Sonos chce wyeliminować główną słabość swoich głośników

Sonos chce wyeliminować główną słabość swoich głośników

Kalifornijski producent audio Sonos ogłosił kompleksowy plan działań na rzecz klimatu. Jeden z wielu środków jest szczególnie ważny, ponieważ nie tylko pomaga środowisku, ale także obniża koszty głośników.

Najwyraźniej Sonos poważnie traktuje zrównoważony rozwój. „Zobowiązujemy się do neutralności klimatycznej do 2030 r. i osiągnięcia zerowej emisji netto do 2040 r.” – mówi fragment aktualnego wpisu na blogu firmy. Szereg działań ma na celu zmniejszenie emisji CO2 firmy i jej produktów w nadchodzących latach – np. przejście na opakowania wykonane w 100 proc. z papieru (do 2025 r.) czy optymalizacja łańcucha dostaw.

Sonos obiecuje „ogromne zmniejszenie zużycia energii”

Jako wieloletni użytkownik Sonos osobiście szczególnie cieszy mnie jedna konkretna zapowiedź: niedługo głośniki będą znacznie bardziej energooszczędne .

„Sonos zaoferuje również tryb uśpienia, który wprowadziliśmy dla Roam dla wszystkich nowych produktów od 2023 roku. Dzięki temu odnowionemu celowi zmniejszymy zużycie energii przez nasze produkty o 35% w ciągu następnej dekady (…) ”, tak jest w zapowiedzi.

Po bliższym przyjrzeniu się ten punkt ma wszystko. Nawet jeśli z jakiegoś powodu mieszkasz za księżycem, nie możesz nic zrobić z ochroną środowiska, zużycie energii w ostatecznym rozrachunku jest po prostu czynnikiem kosztowym . I tutaj Sonos rzeczywiście ma jeszcze miejsce na ulepszenia. Z jednej strony klienci oczekują, że głośniki multiroom będą gotowe do działania , z drugiej strony muszą żyć z określonymi wartościami zużycia w trybie czuwania.

Przykłady z aktualnej oferty: Popularny soundbar Sonos Beam (2. generacji) zużywa 6,3 wata, kompaktowy Sonos One (2. generacji) zapewnia sobie moc 3,4 wata. To nie jest mała ilość – ta moc wystarczyłaby również do jasnego oświetlenia salonu (z nowoczesnymi żarówkami LED) przez całą dobę. Sonos wymienia dalsze wartości zużycia w trybie czuwania na osobnej stronie przeglądu. Nawiasem mówiąc, rekordzistą jest Sonos Play: 5 (1. gen.), który stale pobiera z gniazdka 8 watów. Każdy może sam obliczyć, ile to kosztuje rocznie (spoiler: to około 20 euro).

Obecnie najbardziej energooszczędnym głośnikiem w ofercie jest Sonos Roam (patrz także raport z testu GIGA), który oferuje dwa poziomy oszczędności energii, gdy nie jest używany. W pierwszym etapie przenośny głośnik jest nadal „gotowy do odbioru” i czeka na sygnały. Po 30 minutach automatycznie przełącza się w tryb uśpienia, a potem według producenta zużywa tylko 0,1 wata. Dodatkowo urządzenie można również całkowicie wyłączyć ręcznie, wciskając i przytrzymując przycisk on/off przez 5 sekund.

Tech