„Aktywist” CBS wydaje się uważać, że Doomscrolling równa się aktywizm

„Aktywist” CBS wydaje się uważać, że Doomscrolling równa się aktywizm

Przemysł rozrywkowy co roku wydaje miliony na badanie tego, co oglądamy i dlaczego. Ponieważ niszczenie klimatu i globalna pandemia utrudniają odejście od naszych mediów społecznościowych, CBS znalazło nowy sposób na wykorzystanie tych okropności w swoim programie „Aktywista”. Doomscrollery to ich nowa publiczność. Zgodnie z Ostatecznym terminem, pięciotygodniowa seria rzeczywistości CBS „zaprezentuje sześciu inspirujących aktywistów połączonych z trzema znanymi osobami publicznymi, które współpracują ze sobą, aby wprowadzić znaczące zmiany w jednej z trzech ważnych światowych przyczyn: zdrowiu, edukacji i środowisku”. „Program jest w idealnym momencie” Program jest w idealnym momencie: Od kilku lat utknęliśmy w kryzysowej pętli. Gdy Kalifornia staje w ogniu, ulice Nowego Jorku zalewają toksyczną wodą, a policjanci przejeżdżają bez konsekwencji po zamordowaniu najsłabszych przed kamerą, stajemy się widownią katastrofy. W zeszłym tygodniu, gdy woda deszczowa uderzyła w moje okno — bezradna — przewinęłam Twittera. Bezsilny, napisałem. Moje oczy odwróciły się od jakiegokolwiek programu, który mogłem oglądać i zwróciłem się w stronę moich kanałów społecznościowych, wypełnionych beznadziejnymi postami moich przyjaciół i kolegów. To właśnie ta publiczność i te oczy CBS i jej producenci prawdopodobnie zidentyfikowali jako zadatki na nowy rynek rozrywki. Już się przewijamy. Już publikujemy – głównie performatywnie – pokazy slajdów na temat sprawiedliwości społecznej i klimatycznej w naszych relacjach na Instagramie. Dlaczego nie zamienić naszej przerażającej rzeczywistości we własny reality show? Prawdziwi aktywiści szybko wskazali dystopijne założenie serialu. „Jestem zdezorientowany: czy jest to zaawansowana marksistowska krytyka, aby ujawnić, w jaki sposób rywalizacja o pieniądze i uwagę przyciąga aktywistów przeciwko sobie nawzajem [and] podważa głęboką zmianę? Albo po prostu koniec świata”, Naomi Klein, dziennikarka i pisarka, napisał w tweecie Czwartek. „Takie nieprzyzwoite pokazy mają całkowity sens w odłączonym, elitarnym świecie, w którym aktywiści są niczym więcej jak przyszłymi przedsiębiorcami. To odczłowieczające” powiedział Joey Ayoub, pisarz i badacz. „Jest to w najlepszym razie performatywny i w pewnym sensie lekceważy ciężką pracę, jaką wiele oddolnych organizacji wykonuje na co dzień w terenie. Brutto,” napisał Stephanie Yeboah, pisarka i aktywistka. Puste jest nie tylko założenie „The Activist”, ale także rozwiązania, które oferuje program. Program mierzy „sukces” poprzez „zaangażowanie online, wskaźniki społecznościowe i wkład gospodarzy”, a ostatecznie grupy udadzą się do Rzymu, aby wziąć udział w szczycie G20, gdzie spotkają się ze światowymi liderami, aby zapewnić finansowanie swoich celów. W istocie, „Aktywista” wpisuje się w liberalne marzenie, że samo podnoszenie świadomości może wprowadzić radykalną zmianę, co jest o wiele łatwiejszym zadaniem niż zatwierdzanie praw czy bojkot destrukcyjnych firm. A kiedy sama świadomość nie działa, być może zwrócenie się do Justina Trudeau jako inwestora venture capital w celu uzyskania sprawiedliwości może załatwić sprawę. Spektakl przekształca kolaboracyjny charakter aktywizmu w rywalizację i wykorzystuje beznadziejność doświadczaną w wysoce nieproduktywnym systemie dwóch partii w USA. Podczas gdy media społecznościowe mogą być i były wykorzystywane w polityce transformacyjnej, redukcjonistyczna natura internetu stworzyła nowy rodzaj pustego aktywizmu. Ta pustka już rozszerzyła się na osobiste konta w mediach społecznościowych należące do przyjaciół i rodziny. Zaledwie w zeszłym tygodniu widziałem członka Senatu stanu Kentucky, który opublikował TikTok, w którym wymachiwał rękami, rapując „Rick and Morty” Soulja Boy, ostatnio popularny trend, stawiając czoła „Senate Chambers”, dopóki nie podniesiemy płacy minimalnej w Kentucky. ” Samo wskazanie problemu nie wystarczy. Ale wirusowość może z pewnością sprawiać wrażenie robienia czegoś. Kevin Paffrath, który stara się usunąć gubernatora Gavina Newsoma w Kalifornii, przypomina sobie zaangażowanie w grę wyborców w swojej aplikacji. Pięć postów w mediach społecznościowych na rzecz jego kampanii zapewnia punkty, które z kolei mogą dać ci selfie na prywatnym odrzutowcu z Paffrathem. Z pewnością wydaje się, że „Aktywista” będzie przedstawiał organizację i akcję polityczną w podobny sposób, jednocześnie zapewniając przyzwoite pensje już bogatym celebrytom, takim jak Priyanka Chopra, Julianne Hough i facet, który napisał „Tak!”

Android