Bieliki nie wychowują tak wielu piskląt z powodu ptasiej grypy

Bieliki nie wychowują tak wielu piskląt z powodu ptasiej grypy

Bieliki są często reklamowane jako historia ogromnego sukcesu w ochronie ze względu na ich odbicie od bliskiego wyginięcia w latach sześćdziesiątych XX wieku.

Ale teraz wysoce zakaźny wirus może zagrozić temu ciężko wywalczonemu powrotowi.

Opublikowane w Nature’s Scientific Reports nowe badania przeprowadzone przez University of Georgia wykazały, że wysoce zjadliwa ptasia grypa, znana również jako H5N1, zabija bezprecedensową liczbę par godowych bielików amerykańskich.

„Nawet tylko jeden rok spadku produktywności, jaki udokumentowaliśmy w regionie, jest bardzo niepokojący i może mieć skutki na dziesięciolecia, jeśli będzie reprezentatywny dla szerszych regionów” – powiedziała Nicole Nemeth, główna autorka badania i profesor nadzwyczajny w College of Medycyna weterynaryjna. „Były noce, w których nie mogłem spać z powodu tego, co słyszeliśmy i widzieliśmy. Straciliśmy już bezprecedensową liczbę dzikich ptaków z powodu tego wirusa w USA i wydaje się, że tu zostanie”.

W 2022 roku mniej niż połowa gniazd bielika amerykańskiego wypuściła jedno pisklę

Naukowcy odkryli, że w 2022 r. prawie połowa gniazd bielika amerykańskiego wzdłuż wybrzeża Gruzji z powodzeniem wykluła co najmniej jednego orła. To o 30% mniej niż średnia dla regionu.

Badanie wykazało również, że wskaźnik sukcesu gniazd spadł o połowę w jednym hrabstwie na Florydzie, spadając do 41% ze średniej 86,5%. Inne hrabstwo na Florydzie doświadczyło mniej dramatycznego, ale wciąż niepokojącego spadku ze średnio około 78% do 66,7%.

„Otrzymaliśmy raporty od ludzi, którzy rok po roku wiernie obserwują gniazda orłów, wraz z tymi przejmującymi opowieściami o dorosłym orle znalezionym martwym pod gniazdem. W ciągu kilku dni często znajdowano martwego partnera i pisklęta pod gniazdem. To jasne wirus powoduje awarie gniazd” – powiedział Nemeth, który jest częścią Southeastern Cooperative Wildlife Disease Study (SCWDS) z siedzibą w UGA.

Współpraca jest pierwszą usługą diagnostyczno-badawczą utworzoną specjalnie w celu badania chorób dzikich zwierząt.

Liczba zarażonych dzikich ptaków prawdopodobnie jest zaniżona

W kwietniu 2022 r. naukowcy z SCWDS potwierdzili, że wysoce zjadliwa ptasia grypa po raz pierwszy uderzyła w populacje orłów gruzińskich.

Trzy martwe orły znaleziono w marcu w hrabstwach Chatham, Glynn i Liberty.

W tym czasie Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) potwierdził około 660 przypadków wirusa H5N1 u dzikiego ptactwa, z czego tylko 11 pochodziło z Gruzji.

Od tego czasu liczba ta wzrosła do ponad 6200 zgłoszonych przypadków w całym kraju, według Służby Inspekcji Zdrowia Zwierząt i Roślin USDA.

Przypadki te obejmują różne sępy i inne ptaki drapieżne, ptactwo wodne, takie jak gęsi i kaczki, a także inne ptaki wodne, takie jak pelikany i czaple, a nawet niektóre ptaki śpiewające, chociaż są one mniej powszechnymi ofiarami wirusa. (Dziesiątki milionów drobiu hodowanego w celach komercyjnych padło lub zostało zabitych z powodu ryzyka infekcji).

„Myślę, że liczba przypadków dzikiego ptactwa jest drastycznie zaniżona” – powiedział Nemeth. „Ludzie przedstawią na przykład jedną gęś śnieżną, która da pozytywny wynik testu na obecność wirusa. A potem powiedzą ci:„ Cóż, w tym samym miejscu umierają tysiące gęsi ”. Ale spada tylko jako jeden zarażony ptak”.

H5N1 nie stanowi ogromnego zagrożenia dla ludzi, ale może dla innych gatunków

Ptaki najbardziej narażone na zakażenie to te, które żyją na obszarach przybrzeżnych lub innych obszarach wodnych w głębi lądu lub żerują na innych ptakach, które to robią.

Wirus w odpowiednich warunkach może przetrwać w wodzie ponad rok. Chociaż nie stanowi to zagrożenia dla ludzi, ptaki mogą zarazić się wirusem podczas spędzania czasu w wodzie i przenosić go w nowe miejsca poprzez migrację.

Ptaki drapieżne, takie jak orły i sępy, łapią następnie wirusa, gdy zjadają zarażone ptaki.

„W najgorszym przypadku trafimy w przerażające miejsce z niektórymi z tych gatunków ptaków” – powiedział Nemeth. „Możemy zobaczyć znacznie większy spadek liczby orłów, ptaków drapieżnych, ptactwa wodnego i innych ptaków niż to, co już widzieliśmy. To może być katastrofalne”.

Niedźwiedzie, lisy rude i kojoty wśród zwierząt zakażonych wirusem

Ptasia grypa ma również gatunki chmielowe.

H5N1 zainfekował dzikie ssaki, takie jak lisy rude, kojoty, szopy pracze, foki, oposy, a nawet niektóre niedźwiedzie w Ameryce Północnej. Jednak według Centers for Disease Control and Prevention bardzo niewiele osób zostało zarażonych wirusem w USA i wyzdrowiało z minimalnymi objawami.

„Wirus, który może się rozprzestrzeniać i być utrzymywany tak, jak ten wirus, jest teraz wszędzie” – powiedział Nemeth. „Nie możemy powstrzymać wirusa i nie możemy szczepić dzikiego ptactwa. Ale możemy udokumentować straty i spróbować pomóc w ochronie dotkniętych gatunków i populacji najlepiej, jak potrafimy”.

Współautorami badania byli Mark Ruder z University of Georgia, Rebecca Poulson i David Stallknecht. Dodatkowi współautorzy to Robert Sargent z Georgia Department of Natural Resources, Shawnlei Breeding z Audubon’s EagleWatch, Meaghan Evans, Jared Zimmerman, Rebecca Hardman, Mark Cunningham z Florida Fish and Wildlife Conservation Commission oraz Samantha Gibbs z US Fish & Wildlife.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
science