Adres w dowodzie

W tekście pt „Samobójstwo III Rzeczpospolitej” napisałem, że od 2005 roku do dzisiaj rządziły PiS i PO – których głównym celem była reforma państwa; mało że jej obie partie nie przeprowadziły to w wyniku ich rządów Państwo Polskie funkcjonuje coraz gorzej. Stąd wniosek, że to politycy PiS i PO skompromitowali się całkowicie i udowodnili, że są niezdolni do rządzenia.

W takiej sytuacji – kiedy władza i opozycja udowadnia, że jest całkowicie nieodpowiedzialna – odpowiedzialność za państwo spada na barki społeczeństwa obywatelskiego, to my musimy definiować główne zagrożenia, to my powinniśmy robić wszystko co w naszej mocy by informować naszych rodaków o prawdziwych problemach, to my powinniśmy demaskować kłamstwa rządu i lenistwo opozycji.

Kiedy pisze „my”, mam rzecz jasna na myśli prasę np. dziennik „Rzeczpospolita” np. „Nasz Dziennik” i portale internetowe np. prawica.net. W tym momencie słyszę głosy: przecież nasz portal nie ma żadnego znaczenia, przecież to kpina porównywać jego wpływ z wpływem wspomnianego dziennika. Otóż w ciągu ostatniego miesiąca przeprowadziłem ankietę wśród znajomych z której wynika, że portal prawica.net jest czytany przez urzędników państwowych.

Sam byłem zdumiony wynikami ankiety, ale jednak jest to fakt godny zastanowienia. Istnieje Internetowe Społeczeństwo Obywatelskie, które – tak jak jest to np. w USA – powinno nie tylko kontrolować rządzących, ale także wysuwać własne propozycje ustaw czy wręcz naprawy państwa; powtarzam kiedy władza i opozycja czyli jak stwierdził Ziemkiewicz mafia (PO) i sekta (PiS) jest całkowicie nieodpowiedzialna, odpowiedzialność za funkcjonowanie państwa powinni w ramach swoich praw i obowiązków przejąć obywatele.

W tej chwili, likwidacji polityki przez obie walczące strony i zastąpienie jej hiper symbolicznymi bojami nie mającymi nic wspólnego z interesem Narodu Polskiego, obywatelska aktywność jest koniecznością. Tylko my możemy próbować rozbić skrajną – niespotykaną w historii – oligarchizacje życia politycznego w Polsce.

Czy jakiekolwiek akcje mogą prowadzone przez Internetowe Społeczeństwo Obywatelskie (artykuły w prasie na portalach itd.) mogą być skuteczne? Odwołam się do przykładu: w lutym tego roku napisałem cztery artykuły na temat wprowadzenia w Polsce dowodów elektronicznych, artykuły te były publikowane w dziennikach „Rzeczpospolita”, „Nasz Dziennik”, „Polska The Times” oraz tygodniku „Computerworld” (kilkakrotnie ten temat poruszałem także na prawicy.net).

W artykułach stwierdziłem, że informacje o projekcie pl.id (dowody elektroniczne) znajdują się na trzecim poziomie zakładek czyli w internetowym podziemiu, ponadto podkreśliłem absolutnie skandaliczny brak współpracy między departamentami odpowiedzialnym za wprowadzenie dowodu elektronicznego który skutkował (jak zawsze w historii informatyzacji III Rzeczpospolitej) całkowitym rozjazdem między sfera techniczna projektu i sferą prawną.

W ciągu kilku ostatnich miesięcy zakładka o projekcie pl.id znalazła się na głównej stronie MSWiA, a dyrektora CPI (Centrum Projektów Informatycznych) odwołano ze stanowiska i 23 lipca br uchwalono w Sejmie ustawę o dowodach osobistych która wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2011 roku. Problem w tym, że dowód elektroniczny nie będzie zawierał adresu zamieszkania, czy fakt ten będzie powodował perturbacje na linii obywatele - administracja publiczna (a także w kontaktach z firmami prywatnymi ?)

Poszczególne Państwa Unii Europejskiej wprowadziły różne rozwiązania systemu dokumentów tożsamości. Cztery państwa tj. Belgia, Włochy, Niemcy oraz Hiszpania mają na swoich dokumentach adres zamieszkania posiadacza. Belgia, przyjęła rozwiązanie które kilka lat temu było forsowane w Polsce- zawarła adres zamieszkania tylko i wyłącznie w części elektronicznej dowodu, umożliwiając tym samym łatwą zmianę adresu w okresie ważności dowodu.

Przyjęte w poszczególnych Państwach rozwiązania wynikają poniekąd z obowiązującego u nich systemu meldunkowego. Państwa które mają liberalne podejście do kwestii meldunkowych, nie umieściły adresu na dowodzie, zaś państwa które przywiązują do niego dużą wagę, po wprowadzeniu nowych dowodów pozostawiły adres w dotychczasowym zakresie.

Dla przykładu można podać Estonię oraz Wielką Brytanię w których przepisy prawa w ogóle nie przewidują obowiązku meldunkowego zarówno dla obywateli jak i cudzoziemców, toteż na swoich dokumentach nie mają tej informacji. Niemcy, Włosi, czy też Belgowie mają obowiązek meldunkowy. W Niemczech obowiązek meldunkowy należy spełnić w terminie 7 dni od wjazdu na teren Niemiec bądź zmiany adresu zamieszkania, w Belgii w terminie 8 dni od przyjazdu lub zmiany adresu zamieszkania, zaś we Włoszech w terminie 2 dni. W Hiszpanii przyjęto model rejestracji miejsca zamieszkania i obejmuje on każdą zmianę trwającą dłużej niż 90 dni.1

W opinii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, adres jest elementem zbędnym i w nowych dowodach nie planuje się go umieszczać. Nie podzielam opinii MSWiA, wg mnie i wielu specjalistów adres jest jedną z kluczowych informacji, niezbędną do pełnej weryfikacji tożsamości ( na przykład poczta polska i problemu z określeniem uprawnień do poboru świadczeń emerytalnych) . Optymizm urzędników MSWiA związany z likwidacją adresu zameldowania z dowodów osobistych trudno podzielić. Prof. Marek Chmaj, zauważa iż koncepcja ta ma wiele braków. Zdaniem Profesora, adres zameldowania ułatwia obywatelom życie, wskazując np. właściwość urzędów obsługujących obywateli np. w procedurze wydawania prawa jazdy. Utrudnione zostanie również ustalenie lokalu wyborczego, w którym dany obywatel może oddać głos w wyborach powszechnych.

Trudno wyobrazić sobie procedurę odbierania listów w placówkach poczty polskiej. W dużych miastach i w przypadku popularnych imion i nazwisk, może pojawić się kilka osób o takim samym imieniu i nazwisku. Prosta analiza wyników jednego z portali społecznościowych, dla zapytania Jan Kowalski zamieszkały w Warszawie, daje wynik 512 osób. Można sobie wyobrazić, iż kilka osób o takim samym imieniu i nazwisku mieszka na jednym osiedlu i podlega pod jeden urząd pocztowy. W przypadku odbierania listów, a tym bardziej przekazów pieniężnych na nazwisko Jan Kowalski, może się zgłosić kilka osób i trudno przewidzieć w jaki sposób nastąpi identyfikacja jednej właściwej osoby, uprawnionej do odebrania konkretnej przesyłki.

Z powyższego wynika, iż lepszym pomysłem było umieszczenie adresu zameldowania bądź też nowego zarejestrowanego miejsca pobytu w elektronicznej części dowodu osobistego. Takie rozwiązanie umożliwiłoby sprawą identyfikację osób, a jednocześnie nie pociągałoby za sobą obowiązku wymiany dowodu w przypadku zmiany miejsca zamieszkania. Co więcej, poczta polska oraz banki zadeklarowały chęć zakupu odpowiednich czytników z własnych środków, co dodatkowo nie obciążałoby budżetu państwa.

Kto ma racje - MSWiA które zlikwidowało adres zamieszkania czy ci którzy uważają, że powinien on być umieszczony w wersji elektronicznej w czipie dowodu osobistego? Ten problem warto przedyskutować, ponieważ MSWiA na liczne zapytania fachowców od dowodów po prostu nie odpowiada.


Piotr Piętak
więcej tekstów autora...

0
Jeszcze nie głosowano
 

Zły adres

Kto ma racje - MSWiA które zlikwidowało adres zamieszkania czy ci którzy uważają, że powinien on być umieszczony w wersji elektronicznej w czipie dowodu osobistego? Ten problem warto przedyskutować, ponieważ MSWiA na liczne zapytania fachowców od dowodów po prostu nie odpowiada

Czy prawica.net, to klub fachowców i miejsce na ustalanie tego, co przeciętnemu śmiertelnikow wisi i powiewa.
A może zechciałby Pan podnieść temat, jak skutecznie zapobiegać i jak skutecznie zwalczać przeztępczość zorganizowaną, wśród polityków i pracowników Administracji Panstwowej?
Myślę, że ten temat bardziej interesowałby czytelników prawica.net, jak również, przecietnego obywatela RP...tego z widocznym, jak i tego, z ukrytym adresem w elektronicznym czipie.

To jest: Piotr Piętak

1. dowód elektroniczny

1. dowód elektroniczny pośiadać będzie Pan ja i wszyscy obywatele
przynajmniej pełnoletnii, więc mimo, ze jest to mniej pasjonujace
niż problem czy tragedia smoleńska była zbrodnia czy wypadkiem
to warto - moim zdaniem - sie nad tym zastanowić.

2. warto też zastanowić sie dlaczego MSWiA zrezygnowało z adresu
zamieszkania - byc może gdyby pan (zamiast narzekać) pomyslał
to doszedłby do wniosku, ze własnie w tym drobnym fakcie kryje
sie to o czym pan pisze (n.pprzestepczość zorganizowana)

3. dyskusje na tematy informatyczne na portalu prawica.net wyróżniają
się b.wysokim poziomem fachowości wyższym niz na profesjonalnych
forach - bardzo łatwo to sprawdzić

To jest: Jerzy Przystawa

Piotr Piętak

Może i warto byłoby o tym rozmawiać, gdyby Pan dał swojemu tekstowi inny tytuł. Albowiem tak jak jest, to mamy prawo odnieść wrażenie, że Panu myli się Mahomet z górą, przez co dyskusja może się najwyżej rozwinąć w takim kierunku, jaki przybrała po Pańskim poprzednim wpisie. Pan, zdaje się, za szybko pisze, może warto trochę przyhamować. Tytuł też warto dobrać, bo posiada on pewne znaczenie informacyjne, a nie wszyscy mamy tyle czasu, żeby czytać wszystko.

To jest: Piotr Piętak

Tytuł był przewrotny Panie

Tytuł był przewrotny Panie Profesorze, ponieważ jako endek z krwi
i kości mam powyżej uszu dyskusji o wielkich sprawach, dlatego
uważam, ze powinnismy zabrać się za politykę pozytywistyczną
czyli sprawami elementarnymi, analizując je - być może - zrozumiemy
lepiej jak funkcjonuje (raczej niefunkcjonuje) państwo polskie.
Oprócz dowodów byłbym zachwycony gdyby min. Szeremietiew
streścił dyskusje na temat BOR-u, którą przeprowadzono z nim
i z gen. Petlickim wczoraj na TVN24 ; wypowiedx min.Szeremietiewa
jest godna upowszechnienia bo pokazuje kto jest u władzy kto
odpowiada za ten burdel i jednocześnie min.Szeremietiew daje prostą
diagnoze i proponuje instytucjonalne rozwiazania. Takie właśnie
sprawy sa w tej chwili podstawowe - stąd tytuł ze zmiana sie nie
zgadzam, ale przyjmuje do wiadomości

To jest: antares

Nie podpieraj się pan p. Szeremietiewem panie Piętak!

Pan Szeremietiew po kuriozalnej wieloletniej nagonce wykazał bezzasadność oskarżeń sprokurowanych przez szubrawców. Panu udowodniono sprzeniewierzenie czarno na białym. Jakie pańskie powiązania i jakie świadczone usługi uchroniły pana przed odpowiedzialnością karną? Pan ma czelność kombinować jakie smycze o drobnym oczku Polakom siulić?

antares

To jest: Verus

Dowody osobiste powinny być papierowe

Nie ma żadnej potrzeby wprowadzania dowodów elektronicznych, numerów pesel i innych sposobów komputerowej identyfikacji ludzi. Taką potrzebę może mieć tylko system zmierzający do totalnej kontroli społeczeństwa.

Na to nie ma zgody.

EQUO NE CREDITE, TEUCRI! - NIE UFAJCIE KONIOWI, TROJANIE!

To jest: antares

Po kiego grzyba obywatelowi dowód osobisty?

Maria Skłodowska wyjechała z imperium carskiego (knut i Sybir) do Francji. Kopernik takoż i to w czasach ciemnoty (??). Miejsce zamieszkanie jest potrzebne urzędnikowi żeby wiedział komu emeryturę wypłacać? Zlikwidować przymus emerytalny i urzędnicze potrzeby identyfikacji upadną. A bank z klientem się porozumie jednoznacznie tak jak porozumiewał się 2 tysiące lat temu. Prawo jazdy? A dlaczego nie wymaga się od obywatela kursu i egzaminu znajomości np. Kodeksu Karnego - lecz w stos. do Kodeksu Drogowego taki wymóg istnieje? Niemcy gdy tylko weszli do Polski zaraz zarządzili kolczykowanie świń i bydła. Jakie inne przesłanki motywowały pana panie Piętak oraz pańskiego protektora i mecenasa, ukochanego Isabelle i pociesznego zarazem polityka - Marcinkiewicza do wdrażania dokładniejszego stopnia rejestrowania polskiej trzody? Stworzyliście socjaliści i demokratyczne nieudaczniki świat na wzór gabinetu krzywych luster i rozwiązujecie problemy które on wam stwarza. Niezadługo stworzymy dla was czerwonych rezerwaty jak dawniej robiono w USA i będzie święty spokój.

antares

To jest: Apfelbaum

Likwidacja...

...systemów ubezpieczeń społecznych polegająca na zaprzestaniu wypłacania świadczeń osobą do nich uprawnionym jest nieprawdopodobnym złodziejstwem.

Ale co pana obchodzą ci ludzie. Posłać ich na śmierć głodową pod sztandarem walki z inwigilacją. Przecież pańska prywatność jest ważniejsza niż śmierć głodowa milionów staruszków.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: adam_54

O proszę... jeszcze jeden wielbiciel ZUS-ów!

A pańscy staruszkowie dzieci nie mają ? W Chinach, Singapurze itp. tzw. "ubezpieczeń społecznych" nigdy nie było i ludzie żyją.
Skomunizowanie do kwadratu !

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Apfelbaum

Ja nie popieram obecnego systemu...

...ale likwidacja go poprzez zaprzestanie wypłat jest pomysłem chorym.

I oczywiście jest bardzo dużo starszych ludzi, którzy nie mają rodziny, lub nie mają z nią kontaktów, lub rodziny tej nie stać na opiekę nad nimi w stopniu w jakim gwarantują to obecne świadczenia.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: adam_54

Oj tak, tak....

Ja nie popieram obecnego systemu...

ale bez ZUS-ów obejść się nie sposób ? :DDD
Panie .. pragnę poinformować że "Do bankructwa ZUS-u pozostało jeszcze 646 dni.".. i ani dnia więcej!
Wtedy będzie pobudka Apfelbaum-ów, z ręką w nocniku! :D

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Apfelbaum

Skąd tak dokładne dane?

A może zbankrutuje za 717 dni?

A wracając do rzeczywistości. ZUS nie zbankrutuje, gdyż wszystkie jego problemy finansowe spadają automatycznie na budżet państwa, więc jeśli coś zbankrutuje, to raczej państwo.

Nie wiem co pańska ręka robi w nocniku, ale ja zdaję sobie sprawę z problemów finansowych państwa. Te problemy nie zwalniają państwa ze zobowiązań jakie na siebie to państwo nałożyło. Należy możliwie szybko zrównać emerytury, wypłacać je bez pośrednictwa i z budżetu, a nie ze składek.

Nawet pragmatycznie patrząc likwidacja z dnia na dzień świadczeń wywołałaby rewolucję. Każdy ma w rodzinie emeryta, który zostałby zrzucony na jego głowę w efekcie takiej reformy. Nawet najspokojniejsi ludzie wybuchliby gniewem i przyłączyli się do Marszu na Warszawę.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Ireneusz

Odkąd sięgam pamięcią

Adam rocznik 54 przepowiada "dupś" ZUSu. Zaczął w bodajże 2006. Co roku miało być już ostateczne. Definitywne. Nieodwołalne.
Teraz z pewnością ustawił się na dwudziestego któregoś grudnia 2012. Szkoda sobie zawracać głowę, gdyż parokrotnie nawet usiłowałem wynaleźć z jego słów jakikolwiek wątek rozsądku. Dyskusja adekwatna do "Krzysztofów i Verusów" :)
Korwinistami oraz destruktorami szkoda zawracać sobie głowę.

To jest: adam_54

A czy Pan myślisz że spowodować zus-owski dupś...

..to taka prosta sprawa ? - mając za plecami całą armię obrońców ZUS-u i jeszcze większą armię otumanionych, "pożytecznych idiotów" ?
A dla Pana wiadomości... gdyby nie działania zapobiegawcze obrońców ZUS-u , w postaci "ustawy o zmianie ustawy" z 13 kwietnia 2007 usuwający z Kodeksu Cywilnego art 812... ZUS-u by już dziś nie było!!
Jednakże... "co się odwlecze, to nie uciecze" :-)
A ponadto...[quote=Apfelbaum]Skąd tak dokładne dane?[/quote] z...-> Tutaj ... to nie jest wyłącznie moje zdanie w tym temacie :-)

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: antares

Nie trać pan Adamie czasu na nadmuchiwanie

dziurawej kichy! Jeśli nie zna pan jeszcze tego adresu http://www.kapitalizm.org/?ac... polecam zajrzeć i policzyć. Dlatego wskazuję panu by wzmocnic pańskie przekonania. Nie wskazuję np. p. Apfelbaumowi bo podejrzewam (po kłopotach z rozumieniem pisanego i po afektacji) że jest w rzeczywistoci młodą, śliczną lecz egzaltowaną panienką. Do takich rarytasów nie ma sensu zbliżać się z logiką a raczej z prężnym bicepsem i brylantyną w irokezie. A co dopiero z kalkulatorem ZUS.

antares

To jest: adam_54

Mnie to nie dotyczy :-)

polecam zajrzeć i policzyć. Dlatego wskazuję panu by wzmocnic pańskie przekonania.

Moje przekonania są stabilne od kwietnia 1994r - od tego czasu ZUS , ode mnie nie dostał nawet złamanego grosza :-)
Na moim koncie ZUS-owskim figuruje suma 00,00 zł :-)

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: antares

W porządku, ale

dlatego wpisałem to pod pana bo nie chciałem "dmuchać dziurawej kichy" i liczę że któraś z panem polemizująca to przeczyta i sobie obliczy.

antares

To jest: antares

Panie Apfelbaum! Bedę wysoce zobowiązanym

(po pańskim doniesieniu zmieniłem styl na rodem z Gilsona) jeśli zechce pan zadać sobie trud powtórnego przeczytania mojego tekstu i wskazanie w nim miejsca w którym panie Apfelbaum (z których to pan Apfelbaumów?), są słowa zawierające propozycje zaprzestania wypłacania świadczeń emerytalnych, ludziom do nich uprawnionym! Proszę zwrócić szczególną uwagę na te które nawołują do eutanazji milionów głodujących staruszków. Przepraszam za śmieszność tego pogrubionego określenia ale muszę go przecie powtórzyć za panem.

antares

To jest: Apfelbaum

Drogi panie antrasie.

1. Zgłaszanie do usunięcia treści wulgarnych i obraźliwych nie ma najmniejszego związku z donoszeniem.

2. Pański styl nie jest nawet w stopniu minimalnym zbliżony do stylu śp. pana Gilsona, z którego pan szydzi zupełnie nie znając jego dorobku.

3. Moje drzewo genealogiczne nie ma najmniejszego związku z tematem.

4. Nigdy nie napisałem, że jest pan zwolennikiem eutanazji, a tym bardziej, że nawołuje pan do eutanazji milionów ludzi. Trudne byłoby to zadanie, gdyż eutanazja z definicji jest zabiciem kogoś na jego własną prośbę. Można postawić ludzi w sytuacji w której będą zmotywowani do podjęcia takiej decyzji, ale nawoływanie do eutanazji jest typowym przykładem syzyfowej pracy. Możliwe, że miał pan na myśli kryptanazję, ale to już coś zupełnie innego.

5. "...muszę go przecie powtórzyć za panem."

Czy to wyrażenie nie wydaje się panu koślawe. Słowo "przecie" współcześnie występuje wyłącznie w bajce "Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków", której współczesną wersję można obejrzeć na youtube-ie., gdzie już w trzeciej minucie zła macocha wypowiada następujące słowa: "Powiedz zwierciadło, wyjaw mi przecie kto jest najpiękniejszy na świecie!". Nie mówiąc już o kłamliwości występującego w tym wyrażeniu czasownika "muszę".

6. Czytając pańską wypowiedź w kontekście jest oczywiste co pan postuluje. Możliwe, że po prostu neguje pan bez ładu i składu, ale ja zawsze zakładam, że tak nie jest. Jeśli się mylę proszę oświadczyć, że stosuje pan wyłącznie czystą negację dla niej samej i wszelka dyskusja z panem jest pozbawiona sensu.

Artykuł p. Piętaka:

W opinii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, adres jest elementem zbędnym i w nowych dowodach nie planuje się go umieszczać. Nie podzielam opinii MSWiA, wg mnie i wielu specjalistów adres jest jedną z kluczowych informacji, niezbędną do pełnej weryfikacji tożsamości ( na przykład poczta polska i problemu z określeniem uprawnień do poboru świadczeń emerytalnych). Optymizm urzędników MSWiA związany z likwidacją adresu zameldowania z dowodów osobistych trudno podzielić. Prof. Marek Chmaj, zauważa iż koncepcja ta ma wiele braków. Zdaniem Profesora, adres zameldowania ułatwia obywatelom życie, wskazując np. właściwość urzędów obsługujących obywateli np. w procedurze wydawania prawa jazdy. Utrudnione zostanie również ustalenie lokalu wyborczego, w którym dany obywatel może oddać głos w wyborach powszechnych. Trudno wyobrazić sobie procedurę odbierania listów w placówkach poczty polskiej. W dużych miastach i w przypadku popularnych imion i nazwisk, może pojawić się kilka osób o takim samym imieniu i nazwisku. Prosta analiza wyników jednego z portali społecznościowych, dla zapytania Jan Kowalski zamieszkały w Warszawie, daje wynik 512 osób. Można sobie wyobrazić, iż kilka osób o takim samym imieniu i nazwisku mieszka na jednym osiedlu i podlega pod jeden urząd pocztowy. W przypadku odbierania listów, a tym bardziej przekazów pieniężnych na nazwisko Jan Kowalski, może się zgłosić kilka osób i trudno przewidzieć w jaki sposób nastąpi identyfikacja jednej właściwej osoby, uprawnionej do odebrania konkretnej przesyłki. Z powyższego wynika, iż lepszym pomysłem było umieszczenie adresu zameldowania bądź też nowego zarejestrowanego miejsca pobytu w elektronicznej części dowodu osobistego. Takie rozwiązanie umożliwiłoby sprawą identyfikację osób, a jednocześnie nie pociągałoby za sobą obowiązku wymiany dowodu w przypadku zmiany miejsca zamieszkania. Co więcej, poczta polska oraz banki zadeklarowały chęć zakupu odpowiednich czytników z własnych środków, co dodatkowo nie obciążałoby budżetu państwa.

Jak widać dyskusja dotyczy kwestii aktualnych i pragmatycznych, a nie abstrakcyjnych. Jednym z poruszonych problemów i jednocześnie argumentów jest konieczność adresu Poczcie Polskiej do przekazywania świadczeń emerytalnych.

Kontrargumentacja może być poprowadzona w różny sposób.

Pan ją prowadzi w następującym kierunku:

Po kiego grzyba obywatelowi dowód osobisty? (...) Miejsce zamieszkanie jest potrzebne urzędnikowi żeby wiedział komu emeryturę wypłacać? Zlikwidować przymus emerytalny i urzędnicze potrzeby identyfikacji upadną.

Nie wykazuje pan niekonieczności dowodu (adresu w dowodzie) do wypłaty świadczenia, lecz postuluje pan likwidację całego systemu emerytalnego i wypłat. Nie ma potrzeby identyfikacji, gdyż się nie wypłaca emerytur. Czarne na białym. Wszystko jest wyraźnie widoczne.

Pozdrawiam Apfelbaum.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: antares

czy p. Apfelbaumie sądzi, że gdy

dosypie pan trocin to sensu w pańskim pisaniu przybywa? Nabajdurzył pan nabajdurzył i dalej nie wie o co chodzi. Likwidacja przymusowego systemu emerytalnego ZUS to jedno a realizacja zobowiązań które państwo podjęło wobec obywateli to drugie. To dwie zupełnie odrębne kwestie. Postulowałem i postuluję pierwszą! Tworzycie z panem Przyłapanym Piętakiem specyficzny zespół fachurów. Poczta Polska to zdechlina która jest sztucznie podtrzymywana przy życiu dotacjami by kilku palantów przyrządowych miało stanowiska. Pan po specyficznej kulturze wpisów i podpieradeł (Gilson) - podejrzewam pochodzi z urzędniczej rodziny. Nic dziwnego, że Poczta Polska, Stocznie Gdańskie czy ZUS to kanony pańskiej organizacji świata. Póki jeszcze buty nie są jednorazowe - dla urzędników państwowych istnieje szansa załapania się na pucybuta. Potem będzie gorzej.

antares

To jest: Apfelbaum

Odbieranie na Poczcie Polskiej...

...świadczeń nie ma związku z istnieniem składek, ale z istnieniem świadczeń emerytalnych. To czy wypłaca je ZUS czy idą wprost z Ministerstwa Polityki Społecznej jest szczegółem niezwiązanym z argumentem pana Piętaka.

Sam przed chwilą zarzucał mi pan imputowanie poglądów, a jednocześnie sam pan to robi i to nie tylko ograniczając się do poglądów, ale również zawodu.

Dalej obraża pan filozofa, o których w tym temacie mówił wyłącznie pan. Proszę zaprzestać tego chamskiego stylu, gdyż nie mam zamiaru tracić czasu na odpowiadanie na niepoważne wpisy.

Dziękuję.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: antares

czy pan wie panie Apfelbaum

o co tu właściwie chodzi? Zaplątał się pan w precelknifa i sam pan sobie nie poradzi. Do Mamy o pomoc! Pan ma delikatne wyobrażenie o chamskim stylu. Lepszy jednak chamski gdy logiczny niż 'kulturalny" a nafutrowany sianem. Co pan chciał tu wyrazić podpierając się Gilsonem (Dalej obraża pan filozofa, o których w tym temacie mówił wyłącznie pan.)? Zostaw pan chłopa w spokoju bo się wścieknie. Przecie gdyby na płocie w pańskiej okolicy jakiś idiota napisał "pobożność nie zastąpi techniki - powiedział p. Apfelbaum" - z całą pewnością porwał by pan kibel z wodą i szmatę żeby to zetrzeć! Daj pan szansę nieboszczykowi!

antares

To jest: Radosław Kieryłowicz

Podstawowym problemem

każdego urzędnika jest to, że traktuje on obywatela jako pole uprawne swoich pomysłów. Jeden chce karać rodziców za karcenie swoich dzieci, inni numerować i rejestrować obywateli, jeszcze inny przypisywać chłopa do ziemi etc... Znam takich, którzy najchętniej zlikwidowaliby NIK.
Rezygnacja z obowiązku meldunkowego prawdopodobnie wynika z kilku przesłanek:
1. Paraliż sądów. Sąd, aby mógł procedować musi dotrzeć do stron procesu. Kiedy podsądny nie zgłasza się na rozprawę, mimo wezwania istnieje możliwość doprowadzenia go, a w razie nie możności jego znalezienia wydanie listu gończego. W przypadku braku meldunku, trudno o jakimkolwiek procedowaniu. Spowoduje to uwiąd sądów, zwłaszcza w sferze procesów o oszustwa np. nieuczciwych kontrahentów...
2. Możliwość przemieszczania się wyborców. Brak miejsca zamieszkania spowoduje, że np. można oddać głosy W KILKU KOMISJACH JEDNOCZEŚNIE. Nikt bowiem nie zweryfikuje później czy Jan kowalski był wpisany w jednym obwodzie, czy w piętnastu. W przypadku dużych miast, mogą być to wręcz lotne brygady poparcia...
3. możliwość podejmowania pracy przez bezdomnych. Obecnie bezdomny nie mógł być zatrudniony z racji tego, że nie posiadał adresu, a tym samym nie mozna było go podciągnąć pod odpowiednie miejsce ZUS, ani US. Obecnie będzie to możliwe...
To takie rzeczy które mi się nasunęły (jakoś zorganizowanej przestępczości tu nie ma) jeśli nie licząc faktu, że: 1. punkt to są możliwości dla każdej przestępczości, 2. punkt to jest zorganizowana przestępczość polityczna, 3 punkt to jest zorganizowana przestępczość gospodarcze, bo przecież bezdomny ma zostać wyjęty spod prawa do końca życia.
Ale skoro nie będzie obowiązku meldunkowego, to po co w ogóle są dowody osobiste? Aaaaa to jest oczywiście pytanie z pogranicza spiskowej teorii, o której poważni ludzie nie rozmawiają, ale jeśli chip w dowodzie, będzie można zastąpić mikrochipem podskórnym, wtedy ta odpowiedź przyjdzie sama (vide apokalipsa św. Jana).

Trzeba sobie natomiast odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób SKUTECZNIE można kontrolować urzędników. I to powinien być temat do dyskusji...
Uważam, za najważniejsze działania:
1. Ustawa o materialnej i osobistej odpowiedzialności urzędników za podejmowane decyzje (warunek sine qua non)
2. Każdy nowy urzędnik przyjmowany do pracy powinien składać oświadczenie majątkowe do specjalnie utworzonej komórki NIKu, która miałaby zadanie śledzić jego wszystkie działania w tym zakresie. Bez takiego oświadczenia traciłby on pracę bez możliwości podjęcia w przyszłości pracy w administracji publicznej.
3. Podczas pełnienia urzędu specjalna komórka NIK na bieżąco śledziłaby jego transakcje (w tym również jego rodziny)
4. Po zakończeniu pracy na danym stanowisku składałby on również oświadczenie majątkowe, które byłoby weryfikowane przez specjalną jednostkę NIK.
Pytanie zasadnicze... Kto kontrolowałby NIK? NIK byłby odpowiedzialny przed sejmem, którego posłowie NIE MOGLIBY JEDNOCZEŚNIE pełnić funkcji rządowych!

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

To jest: Mirosław Sierpinski

Dodalbym jeszcze dwa

Dodalbym jeszcze dwa rozwiazania ktore spotyka sie w wielu krajach UE:

1. System kar powinien byc radykalny ale przez to prosty w stosowaniu i budzacy lek nieuchronnosci:
- wobec niewielkich przewinien wystarczy obnizka tzw. mnoznika wynagrodzenia. Bardzo dotkliwa dla urzedasow.
- wobec ciezszych wykorczen kara powinna byc jedna - wydalenie z pracy z administracji na czas okreslony albo dozywotnio.

2. Urzednik wobec ktorego zasadzono by kare wydalenia z adminsitracji, tracilby nieodwolalnie skladki emerytalne za okres swojej pracy w administracji = od dnia zatrudnienia do momentu uprawomocnienia sie kary. Bardzo to by ostudzilo pomysly na kombinowanie i dorobienie ...

A optymalnie byloby wzorem takich krajow jak Holandia czy Belgia przekazac sprawy dyscyplinarne sadom. Byl taki pomysl zeby takie sprawy osadzala nowa izba NSA, ale opor urzedasow zrobil swoje. Szkoda.

Postepowania dyscyplinarne w administracji to parodia - koledzy "sadza" kolegow. Skazani zostaja nie ci co zawinili, ale ci ktorzy w danej chwili komus podpadli. A potem role sie odwracaja.

MJS

To jest: Dubitacjusz

Ze względu na potrzeby kontaktu państwa z obywatelem

państwo powinno posiadać "adres" obywatela.

Czy musi być to meldunek? Czy nie wystarczy, że obywatel wpisze do swego chipa (w urzędzie, aby dana jednocześnie trafiła do "systemu") miejsce w którym odbiera wiadomości i można go zastać w porze spoczynku? W przypadku bezdomnego też by się coś znalazło. Noclegownia czy najbliższy monopolowy.

Oczywiście, można twierdzić, że dawnych, dobrych czasach obywano się bez dowodu tożsamości. Przydałaby się opinia z kraju anglosaskiego...

To jest: Piotr Piętak

cały sens wprowadzenie dowodu

cały sens wprowadzenie dowodu elektronicznego to likwidacja meldunku
jako pozostałości po PRL-u oraz zamieszczenie adresu zamieszkania tylko
w wersji elektronicznej na czipie aby w razie zmiany miejsca zamieszkania
nie zmieniać całego dowodu tylko wspomniany adres, jeżeli chodzi o kraje
anglosaskie to zdaje się że właśnie w tej chwili trwa dyskusja społeczna na ten
temat w Anglii ale musze sprawdzic w dokumentach

To jest: Ireneusz

No właśnie

Ze względu na potrzeby kontaktu państwa z obywatelem.
Czy doczekam się braku takiej potrzeby?

To jest: Dubitacjusz

Panie Ireneuszu,

niech Pan nie przesadza anarchistycznie, czasem za wykroczenia czy przestępstwa państwo słusznie ściga obywatela.

Poza tym czasem, obywatel musi odnaleźć innego obywatela, np. gdybym Pana poszkodował, to chyba na potrzeby procesu cywilnego chciałby Pan móc mnie namierzyć.

To jest: Ireneusz

To nie kwestia anarchizmu

Ale decentralizacji. Nie ma nawet jakiś wyjątkowo zatwardziały anarchista szans, aby być nie notowanym lokalnie w setce różnych rejestrów.
Od namierzania więc jest policja (szczebla państwowego) i to ona powinna mieć system informatyczny spinający swobodne i lokalne informacje.
Oczywiście zabezpieczone przed zapisem (ingerencja władzy państwowej w obywatela), a jedynie do odczytu.
To bardzo prosty system, łatwy i tani w utrzymaniu.

Systemy, które są nam "proponowane" - to systemy drogie, energochłonne i podatne na ingerencje. Przed tym przestrzegam. Przed centralizacją informacji personalnych.
W tym jeśli pan chce widzieć anarchizm - trudno, zgodzę się :(

To jest: BTadeusz

No rewelacja!!!

np. gdybym Pana poszkodował, to chyba na potrzeby procesu cywilnego chciałby Pan móc mnie namierzyć.

"-Szanowny Panie Bandyto! - proszę uprzejmie sie przystawić do czytnika..."

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: antares

Panie Dubitacjuszu!! Niech pan nie przesadza!

Ireneusz najął by sobie Rutkowskiego a ten z całą pewnością znalazł by pana sprawniej niż wszystkie państwowe ministry sprawiedliwości z oberpolicmajstrami do kupy. Taniej i szybciej! Chyba pan nie wątpi.

antares

To jest: Piotr Piętak

@Radosław Kieryłowicz

Zwrócił Pan - moim zdaniem rzecz jasna - uwagę na najważniejszy aspekt
wprowadzenia dowodów bez adresu zamieszkania, cytuje

1. Paraliż sądów. Sąd, aby mógł procedować musi dotrzeć do stron procesu. Kiedy podsądny nie zgłasza się na rozprawę, mimo wezwania istnieje możliwość doprowadzenia go, a w razie nie możności jego znalezienia wydanie listu gończego. W przypadku braku meldunku, trudno o jakimkolwiek procedowaniu. Spowoduje to uwiąd sądów, zwłaszcza w sferze procesów o oszustwa np. nieuczciwych kontrahentów...

Wokół pańskiej uwagi mam nadzieje rozegra sie jakas dyskusja bo sprawa
jest naprawde wazna

To jest: Apfelbaum

Jednak adresy obecnie zmieniają się...

...szybciej niż np. numery telefonu komórkowego.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Radosław Kieryłowicz

A ma Pan

jakieś szersze możliwości nagłośnienia tej sprawy niż tylko owoż forum???

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

To jest: Piotr Piętak

Oczywiście, ale czy w tej

Oczywiście, ale czy w tej chwili mam to ogłaszać lub przedyskutować
z panami - co moglibysmy zrobić z wnioskami wynikajacymi z dyskusji ?

To jest: Radosław Kieryłowicz

Nie...

uważam, że Pan powinien te moją uwagę spożytkować zgodnie z interesem ogółu.

Czy podpisałby się Pan pod apelem, aby pensje sfery budżetowej uzalezniać od deficytu budżetowego, w relacji 100% = 0 1 mld długu = 1% niższa pensja brutto?

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

To jest: Piotr Piętak

Oczywiscie, ale pod

Oczywiscie, ale pod warunkiem, ze najpierw Pan pisze na ten temat
artykuł na prawicy.net dyskutujemy go i natepnie Pan czy admin
zamieszcza apel który, należałoby spróbowac umieśćić na innych
portalach w prasie i.t.d

To jest: Radosław Kieryłowicz

Zgłosiłem

już stosowną treśc, mam nadzieję, że admin pod każdym względem to prześwietli, bo ja mam czasami niewyparzoną gębę i wielokrotnie mnie tu zawieszano! Uczę się od najlepszych (Palikota, Niesiołowskiego, Sikorskiego i Bartoszewskiego) w myśl hasła "Ryba psuje się od głowy"

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

To jest: Mirosław Sierpinski

Moge sie z Panem Pietakiem

Moge sie z Panem Pietakiem nie zgadzac w wielu sprawach ale w przypadku adresu w dowodzie mam takie dokladnie zdanie jak on.

Pomysly MSWiA budzic musza zdumienie kazdego informatyka ktory otarl sie o budowe bazy danych dla urzedu. Czlowiek bez adresu to piorunski klopot w urzedzie a PESEl wcale nie pomaga. Podobno na czele CPI stana czlowiek ktory zajmowal sie informatyzowaniem pomocy spolecznej a to jedyny urzad gdzie nie trzeba podawac adresu zeby dostac pomoc.

Jesli tak szybko propaguja sie pomysly wyrwane z kontekstu, to w zla strone idzie informatyka :(

MJS

To jest: Piotr Piętak

Odwołana pana Machnacza a na

Odwołana pana Machnacza a na jego miejsce mianowano
dr. Olejniczaka twórce t.z.w systemu Syriusz zarządzajacego
nie tyle pomocą społeczna co rejestracja bezrobotnych

To jest: Mirosław Sierpinski

To prawda. Historycznie jest

To prawda. Historycznie jest tak ze w UP wdrozono PULS a w pomocy spolecznej POMOST w ramach projektu ALSO. Wiem cos o tym bo wdrazalem PULS w jednym z dawnych wojewodztw.
Syriusz mial zastapic i PULS i POMOST, ale potem okazalo sie ze nie da sie tego tak prosto zrobic wlasnie przez fundamentalne roznice w identyfikacji beneficjentow. Chyba za to polecial w zeszlym roku dyrektor DI w MPiPS.

MJS

To jest: antares

Czy nie zauważa pan p. Mirosławie

że temat dowodów "panapiętakowych" i adresów zamieszkania (po pańskim wpisie wyjaśniającym), cudownie pasuje do stwierdzenia Kisiela iż socjalizm walczy z problemami nigdzie indziej nie występującymi?

antares

To jest: Apfelbaum

Nawet jeśli...

...długofalowym celem będzie eliminacja dowodów i numerów identyfikacyjnych, należy budować najpierw system lepszy, by reformować całą sieć instytucji, które opierają się na tym systemie.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Mirosław Sierpinski

No coz, jak widac po moim

No coz, jak widac po moim poprzednim wpisie taki problem gdzie indziej nie wystepujacy moze stanowic idealny pretekst do wywalenia "kogo trzeba za co trzeba" :-)))))

MJS

To jest: Ireneusz

Dowody, obowiązek meldunkowy

Zajmujemy sie drobnym i niepotrzebnym kawałkiem procesu uniformizacji obywateli przez totalitarne i wszechwładne państwo. Nieistotnym. Idiotycznym.
Pisze pan o obowiązku meldunkowym i wiąże pan to z obecnością adresu na dowodzie osobistym. Chciałbym zadać pytanie - na jakiej podstawie wydany zostanie dowód osobisty w danej gminie? Chce pan wmówić nam, Polakom, że w dokumentacji "okołodowodowej" nie będzie zapisane zameldowanie? Nie wierzę. Nie wmówi mi pan tego. Za długo błąkam się po tym padole, aby dawać nabierać się na takie sztuczne problemy.
Identyfikacja biednego emeryta w okienku pocztowym to muszę przyznać, pijarowy majstersztyk w pana tekście. Gratulacje.
Co z innymi dokumentami? Prawo jazdy - zawiera odres zamieszkania. Dowód rejestracyjny samochodu - zawiera adres zamieszkania.
Z czym pan do Polaków, panie Piotrze?

To jest: Piotr Piętak

Panie Ireneuszu Zgoda, ze Pan

Panie Ireneuszu
Zgoda, ze Pan sie nie zgadza ale "przymiotnik" idiotyczny jest zbędny
natomiast zamiast mi zadawać pytania może by Pan udzielił odpowiedzi
na pytania które Pan sam zadaje albo spróbował ich udzielić. Napisałem
że nie wiem kto ma racje, natomiast fakt pozostaje faktem, że w ustawie
o dowodach nie ma wzmianki o adresie zamieszkania, co Pan o tym sądzi ?
Jeżeli chodzi o uwage Pana, cytuje :
Identyfikacja biednego emeryta w okienku pocztowym to muszę przyznać, pijarowy majstersztyk w pana tekście. Gratulacje.

To nie ja tylko argument jest przedstawiony w pracy magisterskiej obronionej
ostatnio na Uniwersytecie im. Kardynała wyszyńskiego. Prosiłbym Pana
aby pan tematu nie personalizował, bowiem pamiętam z naszej ostatniej
dyskusji Pana racjonalne argumenty dotyczące własnie adresu zameldowania
czy zamieszkania

To jest: Mirosław Sierpinski

Jak rozumiem Panu Pietakowi

Jak rozumiem Panu Pietakowi chodzi o to ze dowod osobisty ma (a moze juz mial) znamiona dokumentu referencyjnego - tak jak system Pesel x (numer nieznany) jest systemem referencyjnym w zakresie danych osobowych. Z casusem prawa jazdy w USA bym uwazal bo to jest pokazywane jako przyklad nieszczelnosci systemu panstwa.

MJS

To jest: Ireneusz

Prawo jazdy ...

... w Polsce ma:
zdjęcie, zapis o zameldowaniu, dacie i miejscu urodzenia. Pesel też.
Rejestracja samochodu - identycznie - zapis o miejscu zameldowania. Po co? Czy to nie powinna byc informacja wewnętrzna, "okołorejestracyjna"?

To jest: Piotr Piętak

Oczywiście, że ma Pan racje a

Oczywiście, że ma Pan racje a dlaczego w dokumencie prawa jazdy
umieszczono tew wszystkie informacje Panie Ireneuszu ? Przecież
to czyste bezprawie jeżeli ten dokument jest - w polskim prawie
- dokumentem tożsamości. Dlaczego ?

To jest: Ireneusz

Wiem

aby jeszcze i jeszcze więcej ludzi znalazło zatrudnienie.

To jest: adam_54

Prawo jazdy ... dokumentem tożsamości w polskim prawie ???

Pan Piętak zdrowy ???

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Piotr Piętak

Dziekuje oczywiście te dane

Dziekuje oczywiście te dane sa umieszczone dlatego bezprawnie
ponieważ dokument prawa jazdy nie jest dokumentem tożsamości
jeszcze raz dziekuje bo mi "nie" wyskoczyło z poprzedniego wpisu

To jest: adam_54

Czegoś innego się nie spodziewałem...

[quote=]bo mi "nie" wyskoczyło z poprzedniego wpisu[/quote]To już chyba normalka... dobrze że w pisanych artykułach, Panu nic nie wyskakuje :-)))

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Piotr Piętak

Panie Adamie, a nie pamieta

Panie Adamie,
a nie pamieta Pan dyskusji na temat dokumentu prawa jazdy
jkaą przeprowadziliśmy na tym forum ? Troche wyrozumiałości.

To jest: Ireneusz

Ależ ja się zgadzam

Uważam, że problem poruszony przez pana jest problemem idiotycznym. Albowiem nie jest prawdą postawione przez pana - kto ma rację.
Prawdą jest, że ani pan, ani druga opcja nie macie racji :)
Prawdą jest, że to wiatrak, a pan stara się zrobić z nas don Kichotów wydających wiatrakom wojnę.
Niech pan nie personalizuje, bardzo proszę. Bo może to pana batalia. Ale to nie nasza batalia.
Już kiedyś ze zdumieniem zauważył pan, że często wystarczy posiadać awizo w ręce, aby był on uważany za dowód. Wystarczy znajomość ludzi na poczcie. Czasem na poczcie ktoś poprosi o dowód. Po co? Aby zweryfikować rzecz jeszcze nieznaną, rozwiać wątpliwość, albo spełnić obowiązek lub ponapawać się władzą.
Po drugie, emeryt przed wypłatą emerytury czeka na nią w domu. Nie stać go na to, aby na nią nie czekać. Obok stoją dzieci z wyciągniętą ręką, albo wierzyciele z zeszytami i wypełnionymi rubrykami. Emeryt nie czekający na emeryturę to taki, który ma własne konto w banku!
Naprawdę litości. Ani pan, ani ten "magister" z bożą łaską "promotora" pojęcia nie macie, co się dzieje naprawdę w Polsce. Potrzebny wyjazd w Polskę.
PS.
A propos racjonalności argumentów - wtedy poruszaliśmy się po zupełnie innym obszarze, po obszarze potrzeby meldowania się lub jego braku. Dziś pan zwekslował dyskusję na poziom, czy w dowodzie ma być o tym zapis.
Udowadniam więc, że nieracjonalność polega na tym właśnie zwekslowaniu.

To jest: Piotr Piętak

To nie jest problem

To nie jest problem idiotyczny tylko realny panie Ireneuszu :
a) w aktualnym dowodzie jest adres zameldowania
b) w dowodzie elektronicznym go nie będzie nie będzie
żadnego adresu
Jeżeli ta różnica jest dla pana idiotyczna i jeżeli Pan dodatkowo
uważa pan że to ja ten problem wymyśliłem to rzeczywiście
specjalnie Pana nie rozumiem przy czy pana argument , cytuje :

"Już kiedyś ze zdumieniem zauważył pan, że często wystarczy posiadać awizo w ręce, aby był on uważany za dowód. Wystarczy znajomość ludzi na poczcie. Czasem na poczcie ktoś poprosi o dowód. Po co? Aby zweryfikować rzecz jeszcze nieznaną, rozwiać wątpliwość, albo spełnić obowiązek lub ponapawać się władzą."

Jest troche dziwny - procedury administracyjne nie przediduja takiego
czegoś jak : wystarczy znajomośc ludzi na poczcie

To jest: Ireneusz

Jeszcze raz

W punkcie B napisał pan, że w dowodzie adresu nie będzie.
Ja twierdzę, że nie będzie zapisany na dowodzie, ale będzie zapisany w dokumentacji OKOŁODOWODOWEJ.

Jest troche dziwny - procedury administracyjne nie przediduja takiego czegoś jak : wystarczy znajomośc ludzi na poczcie

Ludzie się znają. Jeśli korzystam cały czas z jednej poczty, to wszystkie "panienki z okienka" mnie znają.
A nie, że ja czy emeryt mamy "znajomości" :)))))

To jest: Piotr Piętak

Panie Ireneuszu, Skąd Pan

Panie Ireneuszu,
Skąd Pan wie, że adres będzie zapisany w dokumentacji okołodowodowej ?

To jest: Ireneusz

Domniemywam

Na 99.9 procent.
A nie będzie? W pierwszym poście napisałem - nie wierzę.

To jest: Piotr Piętak

Nie wiem. W Art 2. ustawy

Nie wiem. W Art 2. ustawy jest zapis nastepujący :

5) dokumentacja związana z dowodami osobistymi – ogół dokumentów w postaci papierowej lub elektronicznej sporządzanych w związku z wydawaniem dowodów osobistych zarówno przez wnioskodawców, jak i organy administracji publicznej

To jest: Ireneusz

Coś z tego wynika?

Urząd Gminy wydając dowód osobisty musi mieć udowodnione, że petent jest jej mieszkańcem. W innym wypadku dochodziłoby do oszustw.
Musi więc wykazać się "meldunkiem", jak go zwał i czym by nie był.

To jest: Piotr Piętak

Panie Ireneuszu, Jeden z

Panie Ireneuszu,
Jeden z internautów (na końcu wpisów) przywołuje nowelizacje ustawy
rejestrze Pesel , z której wynika to co Pan podejrzewa, ale moim zdaniem
wnioski sa b.poważne w przeciwienstwie do tego co Pan o tej dobnej
niby sprawie mysli

To jest: Ireneusz

Ja pokazuję właśnie

... te bardzo poważne wnioski.
Nie "podejrzewam", a wiem. Bo znam to państwo i tę władzę antagonizującą społeczeństwo i stojącą do niego w opozycji. W pozycji tchórza.
Identycznie jak dawniej komuniści, ta władza również nie posiada żadnej legalnej legitymacji. Pan należał (i mentalnie należy) do takiej władzy.
Pan cały czas nie zauważa, że odwrócił w sposób absolutny układ obywatel-państwo do góry nogami.

To jest: Piotr Piętak

Dlaczego Pan uważa że to ja

Dlaczego Pan uważa że to ja odwróciłem

w sposób absolutny układ obywatel-państwo do góry nogami.

przyznaje szczerze, ze nie rozumiem, co ma tu moja osoba

To jest: Ireneusz

Konkluzja

Wynika z pana artykułów oraz choćby z pana na ten post odpowiedzi http://prawica.net/opinie/228...

To jest: Apfelbaum

Ja nie widzę potrzeby...

...adresu. Okręgi wyborcze sporządzają listy i nie dopisują ludzi do nich na podstawie adresu z dowodu.

Problemem jest jedynie brak kontaktu z obywatelem. Jednak kontakt za pośrednictwem Poczty Polskiej to kulawa metoda. Znacznie lepiej, gdyby w dowodzie elektronicznym był dowolny kod umożliwiający kontaktu za pomocą jakiegokolwiek ośrodka. E-mail, numer telefonu, telefonu komórkowego, faksu, lub adres korespondencyjny.

Po co umieszczać najbardziej prymitywny i kosztowny "adres"?

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Ireneusz

Popieram

E-mail, numer telefonu, telefonu komórkowego, faksu, lub adres korespondencyjny.

Są wymagane i podlegają ujawnieniu na każdym dokumencie każdego urzędu. Od gminy, przez skarbówkę, przez przychodnie (podające info do/z NFZ), zakłady pracy po ZUSy.

To jest: Apfelbaum

Oj, trochę pan przesadza...

...choć numer telefonu komórkowego trzeba podawać dość często.

Dla osoby często się przemieszczającej wpisanie w elektroniczną część dowodu numeru komórki zamiast meldunku jest rozwiązaniem lepszym.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Piotr Piętak

@Apfelbaum @Ireneusz

Panowie,
W ustawie o dowodach osobistych umieszcza sie następujace dane

Art. 12.

Warstwa graficzna dowodu osobistego zawiera:
1) dane dotyczące osoby:
a) nazwisko,
b) imię (imiona),
c) nazwisko rodowe,
d) imiona rodziców,
e) datę i miejsce urodzenia,
f) płeć,
g) wizerunek twarzy,
h) numer PESEL,
i) obywatelstwo;
2) dane dotyczące dowodu osobistego:
a) serię i numer dowodu osobistego,
b) datę wydania,
c) datę ważności,
d) oznaczenie organu wydającego dowód osobisty.

Art. 13.

1. Warstwa elektroniczna dowodu osobistego zawiera:
1) dane zamieszczone w warstwie graficznej dowodu osobistego zapisane
w formie elektronicznej wraz z danymi je uwierzytelniającymi

Czy w takim razie w.g Panów należałoby w warstwie elektronicznej
dorzućić właśnie daną zwiazana z rozwojem cywilizacji informatycznej , ale
jaką miejsca na tym czipie jest dość

To jest: Apfelbaum

Należałoby...

...dodać adres korespondencyjny, lub inny kod umożliwiający przekazanie informacji obywatelowi zgodnie z jego upodobaniami.

Jeśli pan chciałby podać e-mail, to on znalazłby się w pańskim dowodzie, jeśli numer komórki to ona.

Może nawet wystarczyłby numer komunikatora internetowego, jak np. GaduGadu.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Piotr Piętak

Rozumiem, ze propagowałby Pan

Rozumiem, ze propagowałby Pan opcje liberalną to obywatel wybiera
forme "adresu" pod która urząd moze mu przekazac informacje, bardzo mi
sie ten pomysł podoba bo nareszcie o czymś byśmy decydowali

Dowod osobisty i obowiazek meldunkowy, sa zbedne

Od wielu lat zyje w kraju gdzie nie ma obowiazku meldowania sie, czy posiadania dowodu osobistego i nie widac z tego powodu zadnych problemow, a raczej same korzysci. Wymogi te, to pozostalosc samodzierzawia i samozadowolenia urzednikow.
Pan antares, moze niezbyt elegancko, ale slusznie ocenil pomysly i postawe p.Pietaka, jak i jego promotora Marcinkiewicza.

walwo

To jest: Piotr Piętak

Szanowny Panie, O jakich Pan

Szanowny Panie,
O jakich Pan moich pomysłach mówi i w jakim kraju Pan zyje ?
We Francji czy w USA - przypominam , że w obu krajach
dowodem tożsamości jest dokument prawa jazdy w naszym
dowód osbisty. Ja nie rozumiem dlaczego panowie uważacie, że
wiceminister od rejestrów mógłby zlikwidowac istnienie dowdu
osobistego w Polsce, to po pierwsze po drugie jest problem
podrózowania w granicach UE. Uważam, ze należałoby zlikwidować
dowód osobisty, ale jeżeli ktoś mysli że mozna to zrobic od tak
sobie to sie niestety grubo myli

To jest: Apfelbaum

Dokładnie...

...o to mi chodziło.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Ireneusz

Oj oj oj

Co to znaczy - należałoby?

...dodać adres korespondencyjny, lub inny kod umożliwiający przekazanie informacji obywatelowi zgodnie z jego upodobaniami.

Przed chwilą zarzucił mi pan, że przesadzam z urzędami i wymaganymi przez nie informacjami na temat adresów korespondencyjnych itp.
A przeciez napisałem prawdę - bez przesadzania. Fakt jest faktem.
Skoro każdy urząd z osobna ma informację na temat danej osoby, proszę mi powiedzieć, dlaczego na podstawie numeru referencyjnego - PESEL, do centralnego rejestru PESEL właśnie nie spływają z tych urzędów te informacje? Użytkowane w celu państwowym/karnym/prawnym - a więc dostęp jedynie dla policji i wojska?
Cywilizacja informatyczna nie polega na posiadaniu superhiper dokumentów, a na poprawnym i formalnym zarządzaniu informacją. Mylę się?
Ktoś nie znajdzie fuchy "na urzędowym stolcu"?

To jest: Piotr Piętak

Nie wybaczy Pan to niech Pan

Nie wybaczy Pan to niech Pan mi odpowie, bo ja w końcu
opracowałem (oczywiście nie sam) taki system który
własnie działałby tak jak Pan chce tylko za to jestem oskarżany
o Bóg wie co.

To jest: Ireneusz

Nie

Zaprojektował pan system, w którym kazdy człowiek zostaje zachipowany w plastykowej karcie. Obligatoryjnie każdy płaci wygórowany pieniądz (na cele podtrzymania fabryki plastyku) i ma być z efektu zadowolony. Z czego rodzi się poczucie fałszywego bezpieczeństwa, a jedynym efektem tego jest to, ze policja i tak nie wie, jak mnie odszukać. Za to "binladeny" są zadowolone, jako że dzisiejszy system też im sprzyja, a przyszły jest wręcz doskonale dopracowany.
Mój system, którego bym oczekiwał, to system, w którym jeśli chcę posiadać taki kawałek plastyku, to idę i go sobie kupuję. Nikt mi nie karze go posiadać, dane o mnie są gromadzone i policja w przypadku potrzeby mnie natychmiast znajduje. Bank, rejestry pracy, urzędy podatkowe, urzędy gminne - to jest buchalteria utrzymująca porządek w państwie.
System, w którym podmiotem jest człowiek, obywatel, a nie urzędnik oraz jego przedłużenie w postaci zapisanego chipa.

To jest: Piotr Piętak

Panie Ireneuszu, Ja mam

Panie Ireneuszu,
Ja mam nadzieje, że Pan nie pisze po to by oskarżać tylko by
zrozumieć, bo niestety niektóre Pan wpisy wpisuja się w taki
oskarzycielski ton ; nie myslałem o dowodzie tylko o rejestrze
Pesel, który miałby być - zgodnie z życzeniem Pana z wpisu
poprzedniego - czymś w rodzaju identyfikatora uniwersalnego
czyli jak go nazywaja informatycy referencyjnego, radze jednak
przeczytać wpis internauty ducha bo własnie w ostatniej nowelizacji
Pesela (z którą nie mam nic wspólnego !!! ) zarysowuje sie
coraz wyraźniej plan włądzy a raczej tych, którzy na tym zarobia

To jest: Dubitacjusz

Adres "wirtualny" jako dodatkowy.

Podstawą jest "realny" namiar, na realnego osobnika. Ale liberalizacja moim zdaniem jest słusznym kierunkiem.

Może nie tyle liberalizm, co personalizm. Persona podaje takie miejsce kontaktu jakie mu odpowiada: własne miejsce zamieszkania, kogoś z rodziny lub innej osoby, często odwiedzanej lub zaufanej instytucji (wzmiankowany monopolowy). Kontakt "elektroniczny": komórka, mail, gadu-gadu, jako opcja. Tj. opcjonalny dla obywatela, ale urząd musiałby podjąć próbę kontaktu również na taki "adres" (no z tym komunikatorem to chyba przesada...).
Natomiast odpowiedzialnością obywatela jest odebranie takiej wiadomości. Jeśli poda adres/kontakt i nie odbierze wiadomości (w określonym terminie), to w zależności od sprawy albo będzie rozpatrzona zaocznie albo będzie ścigany.
A przecież normalny obywatel, nie lubi przegrywać spraw bez swojej wiedzy ani być kuty w kajdanki na oczach rodziny, sąsiadów, czy znajomych.

To jest: Apfelbaum

Bardzo podoba mi się pański wpis...

...rzeczywiście to jest personalizacja. Z nakierowania na miejsce w którym obywatel mieszka/powinien mieszkać przechodzimy na nakierowanie na samą osobę.

Jeśli chodzi o odpowiedzialność obywatela za ewentualne nieodebranie, to dodałbym jedynie nakaz trzykrotnej próby skontaktowania się z nim poprzez jak pan napisał realny namiar na realnego osobnika.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: antares

Pańskie niechlujstwo panie Piętak w zapisywaniu myśli

odstręcza od czytania pańskich tekstów. Prosta konstatacja : ktoś, kto formułuje takie zdanie: "Czy w takim razie w.g Panów należałoby w warstwie elektronicznej dorzućić właśnie daną zwiazana z rozwojem cywilizacji informatycznej , ale jaką miejsca na tym czipie jest dość" nie wart jest brania pod uwagę nawet przy zbiorze ziemniaków.
Wracając do prezentowanego sedna - jaką płeć wpisał by pan jako minister MSWiA np. panu Biedroniowi czy p. Niemcowi? A jakiejś panience która zaczynała z ptaszkiem a aktualnie zawiesiła go na płocie? A osobie z ptaszkiem i biustem zusammen do kupy? Zdaję sobie sprawę (poza pp Biedroniem i Niemcem) że wiele z tych nieszczęsnych istot nie chciało by pozwolić by pan minister im w majtkach gmerał. Nachalność w tych sprawach wykazują jeno zboczeńcy - panie Piętak. A sobie co pan by zgłosił do "czipa"?

antares

To jest: Piotr Piętak

Uważam, że większość Pana

Uważam, że większość Pana wpisów kwalifikuje sie do
usunięcia, wszystkie sa ordynarne i ich jedynym celem
jest przeszkadzanie w dyskusji i zgłaszam ten wniosek
do admina : jest sporo portali dlaerotomanów zboczeńców

To jest: antares

Rokuje pan panie Piętak nadzieję na poprawę!

Cieszę się że pod moim wpływem zaczął pan staranniej klepać w klawiaturę i pojawiły się u pana ogonki. Taką mam naturę panie Piętak, że nie cierpię fuszerki. Być może pan tu występuje z zapałem ale popełnia pan tyle gaf że obiekt któremu poświęca pan wiele starań (w dobrej być może wierze) jest nimi całkowicie przysłonięty. Pan się uważa za prawicowca i ja się uważam za prawicowca. Przy wyrażanych poglądach politycznych obaj w tej samej prawicy być nie możemy. Są ludzie którzy Hitlera i jego NSDAP zwą skrajną prawicą. Tak więc nie miej pan pretensji panie Piętak że jak Hitlera tak i pana do MOJEJ PRAWICY zaliczyć nie zamierzam. Nie zawracaj pan głowy Adminowi a staraj się pan dotrzymywać standardów. Nazwał mnie pan erotomanem zboczeńcem! Czy dlatego, że nie żywię do pana i głoszonych przez pana idei sympatii? To ci dopiero!
ps. dla erotomanów - te słowa pisze się rozłącznie.

antares

To jest: Piotr Piętak

Przekracza Pan wszelkie

Przekracza Pan wszelkie granice wystepuje pan pod
pseudonimem i dlatego pan wrzuca mnie i Hitlera do
jednego wora. Ma pan racje nie zawracam głowy
adminowi a pana wpisy sa jednoznacznie oceniane.
Jedno : czy można prośic o merytoryczność wypowiedzi.
Tutaj kilka osób to zrobiło, natomiast pan po prostu
nam przeszkadza, czy robi pan to specjalnie czy ma pan
taka nature. To jest internet, ilość błędów popełniana
przez mnie jest za dużo prosze zwróćić uwagę. Prosiłbym
jeszcze raz o merytoryczność, w dyskusjach zawsze kogoś
ponosi, natomiast jeżeli pan przeczyta całość dyskusji
to zauważy pan, ze jest tu sporo interesujacych uwag
, wartych rozpatrzenia, ponieważ problem dowodu to nie
moj problem tylko prawie wszystkich Polaków. Dlatego
prosiłbym - jeszcze raz - o przynajmnie minimalną
merytoryczność. Jeżeli chodzi o moje błędy to przykro mi
nowe okulary no i wiek w którym wzrok się gwałtownie
zmienia, potrwa to jeszcze z 2 tygodnie, ale za błędy
pana i innych internautów przepraszam, a pana jeszcze raz
prosze aby pana wpisy były troszke mniej krwiste porównanie
mnie czy raczej wrzucanie mnie do jednego wora z Hitlerem
to przesada.

To jest: antares

Nie wrzuciłem pana p. Piętak do jednego

wora z Hitlerem! Proszę sprawdzić. Dla jasności podpowiadam panu, że nie wpuścił bym żadnego z was do mojego wora! Panowie możecie przebywać w oddzielnych. Podobnie jak całe miliony ludzi. Każdy w swoim i nikt drugiemu się nie wciska. Obawiam się jednak, że gdyby taka możliwość zaistniała tzn obaj panowie tzn i pan i Adolf H. znaleźlibyście się w jednym pomieszczeniu - on kazał by pana natychmiast wyrzucić. Był bezpardonowy! Co do anonimowości - admin ma pełne moje dane. Pan klikając w moją ksywkę ma możliwość wysłać do mnie maile'a z prośbą o ich odwrotne ujawnienie. Gdy pan należycie uzasadni - podam panu nazwisko które nic panu nie podpowie. Szary człeczek jakich miliony w Polsce. Przynajmniej na oko. A pan coś wspomniał o wizycie u okulisty....Czy ja prosiłem by pan się tu produkował pod swoim nazwiskiem? Nasuwa się pytanie czy Piotr Piętak to prawdziwe nazwisko czy ksywka podstępnego agenta? Czyjego? Kto go płaci? Aniela czy Włodimir? Przecież jest pan z tych sfer które potrafią i robią mgłę przy słonecznej pogodzie? I czy pan panie Piętak jest tym Piotrem P. któremu niesłusznie zrobiono aferę z laptokiem? Jak panu wierzyć panie Bond? Pierwsze okulary zastosowałem dopiero w wieku 40 lat o 10 za późno. Nie wiedziałem, że pan taki młody! I już były minister! Błyskawiczne te kariery.

antares

zanim zaczniecie Pańtwo dyskutować

przeczytajcie ustawę:
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.n...
druk 2670
ostatni w tabeli

Art. 56.
W Rejestrze Dowodów Osobistych gromadzi się:
1) dane, o których mowa w art. 28 pkt 1–7;

rt. 28.
Wniosek o wydanie dowodu osobistego zawiera:
1) numer PESEL;
2) nazwisko i imię (imiona);
3) nazwisko rodowe;
4) imię ojca;
5) imię i nazwisko rodowe matki;
6) datę i miejsce urodzenia;
7) płeć;
8) obywatelstwo;
9) powód ubiegania się o wydanie dowodu osobistego;
10) adres do korespondencji, opcjonalnie adres poczty elektronicznej lub numer telefonu;

oznacza to ni mniej ni więcej, że dane adresowe nie będą gromadzone i przechowywane
jest to moim zdaniem istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa Państwa i Obywateli
pamiętam z okresu mojej współpracy z p. Piętakiem, ze projekt ustawy zawierał obowiązek określenia siedziby obywatela. znosiło to obowiązek meldunkowy, ale lokalizowało geograficznie gdzie obywatela można znaleźć.
idąc tokiem rozumowania dzisiejszej ustawy znieśmy obowiązek określania siedziby firmy - z pewnością wpłynie to dobrze na budżet państwa

Panie Piotrze pozdawiam

To jest: Ireneusz

Nieprawda

oznacza to ni mniej ni więcej, że dane adresowe nie będą gromadzone i przechowywane

Będą przechowywane. Będą także przetwarzane. Nie będą "podobnoż" jedynie przenoszone na plastyku i chipie dowodu osobistego.

To jest: Piotr Piętak

Panie Ireneuszu, Oczywiście,

Panie Ireneuszu,
Oczywiście, ze ma Pan racje te dane adresowe będa przechowywane, tylko
problem polega na tym, że państwo będzie w formie elektronicznej posiadało
nasz adres a my adresu swojego nie będziemy mieli na czipie - wniosek
dla mnie jest ewidentny : poniewaz Pesel powstał z systemu Magister który
służył UB do inwigilowania ludzi z wyższym wykształceniem i tą funkcje
przejął Pesel (w gruncie rzeczy rejestr dla UB i SB) w stosunku do wszystkich
obywateli PRL-u to w tej chwili będzie gorzej niż za komunistów bo w systemie
Pesel będzie zawarty nasz adres natomiast my w czipiee nie będziemy go
posiadali - nie wiem czy sprawy nie należy oddać do Trybunału Konstytucyjnego bo oto liberalny rząd Tuska przy pozwoleniu idiotów z Sejmu
i Senatu komunizuje nasz system informacyjny !!!

To jest: Ireneusz

Nie jestem w stanie pojąć argumentacji

Po co mi mój własny adres na nośniku innym niż mój własny mózg oraz moje własne słowo?
Podając dowód z numerem Pesel autoryzuję SIEBIE w oparciu o autorytet państwa. Jeśli nie podam prawdziwego adresu, to działam w złej wierze, a więc będę ścigany przez policję na wniosek oszukanego.
Jakiś inny powód posiadania adresu na dostarczonym przez państwo nośniku?

To jest: Apfelbaum

Mój adres...

...zamieszkania w czipie nie jest nikomu potrzebny. Urzędnicy nie chodzą po domach, lecz siedzą w urzędzie. Z tego powodu potrzebny jest jedynie adres korespondencyjny lub jakikolwiek adres go zastępujący - e-mail, numer telefonu komórkowego, czy jeszcze coś innego.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Ireneusz

Nie

Nie jest potrzebny taki adres korespondencyjny przecież na dowodzie. Pan sam go poda, zapytany.

To jest: Apfelbaum

Szczególnie...

...jak ktoś będzie chciał mnie pozwać np. po stłuczce. Podam dowód Policji, a ona przekaże je poszkodowanemu. Jednak sąd po tych danych nigdy mnie nie znajdzie. Gdzie wyśle pozew? Może wykupi bilbord i naklei go na nim mając nadzieję, że będę przechodził w jego okolicy?

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Ireneusz

Niech pan nie kpi

Podoba się panu nieudolność sądów? Prawa?
I chciałby pan to zwalczyć przez wydrukowanie na dowodzie informacji? Czy nie taniej i lepiej jest spowodować, aby nikt nie stał PONAD prawem? Pan jeszcze raz przeczyta http://prawica.net/opinie/228... i resztę mojej argumentacji http://prawica.net/opinie/228...

To jest: Apfelbaum

Po co...

...policja ma szukać, każdego jak można umieścić w dowodzie kontakt z daną osobą?

Przecież takie rozwiązanie jest wielokrotnie tańsze.

PS: Nie ma to najmniejszego związku z nieudolnością sądów, one nie mają za zadanie szukać ludzi, a raczej rozwiązywać konflikty.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Ireneusz

??

Bo tylko policja ma takie prerogatywy, aby bez pana zgody pana szukać.
To chyba proste?
Każdy inny nie musi pana szukać, bo pan sam powie, gdzie pana można zastać. Bądźmy ludźmi. Też w stosunku do siebie nawzajem :)
PS.
Konflikt rozwiązywać powinny pomiędzy stronami obecnymi. Dobrowolnie lub siłą obecnymi.
Sąd nie potrafiący zrozumieć, że jeśli ktoś się nie pojawia, to przyznaje się do winy i nie zależy mu na wyniku, jest sądem nieudolnym.
(Pomijam fakt manipulacji sądami lub dokonywanymi przez sądy - bo od tego też jest policja. Od ścigania sędziów na równi z innym obywatelem. Bowiem mylnie u nas przyjęto, że niezależność sądów polega na umieszczeniu sądów PONAD prawem.)

To jest: Apfelbaum

Ale to przecież...

...strata czasu skoro w dowodzie może być kontakt do mnie i nie będzie trzeba dokonywać żadnych poszukiwań.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: Ireneusz

Gdzie sedno?

Pomija pan sedno.
Udowadniane jest tu, że nie będzie obowiązku meldunku i zapisu o tym w dowodzie. Ja piszę, że obowiązku może nie będzie, ale i tak trzeba będzie podawać te dane do dokumentacji przygotowanej w celu wydania dowodu z powodów proceduralnych używanych w Polsce.
Drugi punkt - brak adresu a dowodzie nie jest żadną wartością dodaną oprócz tej, że nie trzeba wymieniać dowodu co przeprowadzkę. A udowadniane nam jest, że adres taki musi być przynajmniej na chipie. Po co, jest moje pytanie. Nie musi, bo urząd sprawdza pana adres w komputerze, a jeśli pan chce komuś podać adres, to pan poda. Jeśli pan nie chce, to pan nie poda.
Ja udowadniam, że dyskusja o nowym dowodzie, a już w szczególności o tym, czy adres ma tam być, czy nie ma być - jest bezsensowna i jest dyskusją o d...pie Maryny. Pan podnieca się tym, że w dowodzie powinien być adres nie zamieszkania, a mailowy itp. Dla mnie to wszystko to jałowe podniety :)

To jest: BTadeusz

DOKŁADNIE!!!-:))) :

dyskusja o nowym dowodzie, a już w szczególności o tym, czy adres ma tam być, czy nie ma być - jest bezsensowna i jest dyskusją o d...pie Maryny.

A szanowny Autor przewyższył tym tekstem "duperelność" "Nowej Waśni" - autorstwa Atrura Górskiego.Nowa Waśn

Skłócić plebs - na DOWOLNIE MIAŁKI TEMAT.
A samemu przyjąć w tej "debacie" rolę "moderatora".
Moderatora pyskówki.
Paradne!

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: adam_54

:-))

Skłócić plebs - na DOWOLNIE MIAŁKI TEMAT.
A samemu przyjąć w tej "debacie" rolę "moderatora".
Moderatora pyskówki.
Paradne!

A czego Pan oczekiwał - że tak powiem używając grypsery - do spalusa stojącego na obcince ?
Taka już jego rola , aby odwrócić uwagę od działań osób dokonujących włamu :-))

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: BTadeusz

Kto ma kogo słuchać? Kto ma komu służyć?

Państwo obywatela (obywatelowi), czy obywatel - państwa (państwu)?
Państwo (jego administracja) - o ile naród jest suwerenem - jest GRUPĄ NAJEMNIKÓW.

WYKONUJĄCYCH (za wynagrodzenie) WOLĘ SUWERENA.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

Jest pan usatysfakcjonowany

Jest pan usatysfakcjonowany napisaniem tego banału o
którym wszyscy wiedza i którego nikt nie może i nie chce
negować, wokól takich sloganów mozna sobie urzadzac dyskusje
tylko problem współczesnosci polega na pytaniu dotyczacym
spsobu funcjonowania tegoz państwa i o tym tutaj dyskutujemy
a górnolotne banały na poziomie tyak abstrakcyjnym sa po prostu
śmieszne

To jest: BTadeusz

Nie wygląda na to, by się Pan kierował

w swych wynurzeniach - WNIOSKAMI Z TEGO BANAŁU.
Banał jest słuszny (co sam Pan przyznaje), a Pańskie wnioski - nielogiczne w stosunku do niego.
Pański śmiech ukrywa Pańską bezradność wobec problemu.

Jesli nie umie Pan problemu rozwiązać - należy pozostawić go innym.
============
Są państwa, w których ilość rozmów państwa z obywatelem jest tysiąckrotnie mniejsza. A państwa gwarantują bezpieczeństwo obywatelom.
U nas tak nie może być?

Moim zdaniem dowód tożsamości jest potrzebny obywatelowi - a nie państwu. Potrzebny, by w dowolnym momencie prezentować swoją wiarygodność.
Jeśli z jakigoś powodu ktoś kupuje coś od dokmokrążcy, to, mając do dyspozycji dostawców uwiarygodnionych - obywatel ponosi ryzyko, którego nie oipłacił podatkami. I administracja państwowa - nie musi ścigać z urzędu domokrążcy za wady ukryte w towarze.

Obywatel chciał zaoszczędzić 10 PLN - a nam zafundował wydatki na dziesiątki tysiecy PLN.
To rozsądne?

Tacy ryzykanci winni zawiązać towarzystwo gwarancji wzajemnych - ZA WŁASNE PIENIĄDZE - SMOSIĘFINANSUJĄCE.
===============
Zadośćuczynienie za szkodę winno obciążać przestępcę. Także w zakresie kosztów "podatkowych".
I bez względu na to jak na to zareagowałaby światowa "postępowa" opinia społeczna, to przestepcy winni budować za darmo więzienia tak długo, aż nastąpiłaby "równowaga rynkowa" w tym zakresie. Warunki więzienia winny być także wynikiem możliwości "rynkowych" więzionych przestepców.
Żadne tam "standardy światowe"...
Kogo na swiecie to by bolało (jakieś tam fundacje fińskie, czy helsinskie) - mogłyby ze swych funduszy - fundować lody więzionym, czy telewizory.

Przy konskwentnej takiej polityce - nie byłoby tylu przestępców, a problem identyfikacji obywatela stałby się marginesem.
===========
Oczywiście pierwszymi budowniczymi więzień winni być ci, którzy wydali decyzję(a nie powinni) na budowę domostw na terenach zalewowych.
albo - NIE POWINNI W OGÓLE MIEĆ NIC DO DECYDOWANIA - GDZIE KTO BUDUJE.
Ale z czego by żyli?
Skoro wszystko, co potrafią - to - decydować za innych?
Jak i inni pracownicy Min administracji(itd...)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: antares

Nie zrozumie!

Neurony i synapsy wyłożone teflonem są odporne na jakiekolwiek argumenty. Pracuje jedynie pień nerwowy w zakresie odruchów. Jak u krokodyla.

antares

To jest: An z Kan

Jest PESEL, dowód tozsamości i jeszcze zameldowanie.

PESEL powinien spełniać wszystkie role tych dokumentów. Jeżeli
obywatel rozlicza podatek rok w rok, tam jest jego adres, informacje o pracy itp. To przecież jest wystarczające dla wiekszości urzedow. A do podróży po świecie powinien być paszport.
Policja na drodze zatrzymuje to ma do wglądu prawo jazdy, akt własności i ubezpieczenie. Lekarz ma książeczkę zdrowia. Komu jest
potrzebny dowód tożsamości?

A.

To jest: BTadeusz

Ale co ma mieć urząd do obywatela?!?!?!

To obywatel może mieć do urzędu zapytanie, czy (o ile ma wątpliwości) - to jakimś swoim działaniem - nie naruszy prawa.
EWENTUALNIE.
Urząd służy rejestracji faktów i rozpowszechnianiu nielicznych(w normalnym państwie zmian prawa).
Na nic urząd nie wydaje zgody.
Bo co jest zakazane - jest zapisane w konstytucji i nielicznych ustawach.

Urząd niczego obywatelowi nie daje i nie zapewnia (poza "coltem" szeryfa).
Gmina prowadzi ewidencję gruntów i podatku katastralnego. Prowadzi jedną, lub więcej szkół "publicznych" - kto się zgłosi - tego uczą.
Wypłaca zasiłek biologiczny dobrowolnie zarejestrowanym "menelom".
Z podatku drogowego(+akcyza z paliwa) buduje drogi i mosty.
Z katastratu - infrastrukturę wodno - ściekową.
I koniec wydatków.
Sprzedaje Dowody Osobiste obywatelom, którzy zapłacą.
Potwierdza (w zgodzie z prawdą) w tych dowodach to, czego sobie obywatel życzy.
Na cele szczególne mocą głosowania wiekszościowego mieszkańcy dobrowolnie się opodatkowują - pogłównie.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: antares

Do colta dołożył bym jeszcze

szeryfowi szubienicę i pamietający duńską starą tradycję - toporek do obcinania lepkiej rączki. Misyjna TVP 1; 2 i 3 (dopóki się jej nie zlikwiduje) winna szeroko rozpowszechniać prostymi słowy przeznaczenie i warunki użycia tych urządzeń. Oczywiście pełna septyka (aseptyka?) musiała by być gwarantowana. Byle nie przez Kopaczową.

antares

To jest: Ireneusz

Właśnie, pani Anno K.

Lokalne bazy danych powinny być zharmonizowane. To jest zadanie porządkowe państwa. I wyłącznie to.
A nie wystawianie nam kolejnego niepotrzebnego, aczkolwiek bardzo drogiego, dokumentu. Chaos i napawanie się władzą. A my się mamy cieszyć i klaskać przednimi płetwami.

To jest: Piotr Piętak

Przeczytałem uważnie i jedna

Przeczytałem uważnie i jedna prośba czy nie mógłby Pan
napisać czegoś na temat i przestać mieć pretensje do mnie
że nie umiem rozwiązywać problemów ! Od rozwiązywania
problemów ma pan J.K i Donalda, oni to robia błyskawicznie
jednym pociągnięciem pióra n.p jedno okienko. Próbuje
stawiać problemy czyli pytania, nie mylmy ról rozwiązuje się
problemy zespołowo po wyczerpujacej dyskusji i to jej
jakość jest ważna a nie arbitralne rozwiązanie problemu

To jest: BTadeusz

Dyskusja z Panem jest o tyle utrudniona,

że nie jest Pan w stanie widzieć rzeczy inaczej, niż przez pryzmat, na którego ściankach są PiS i PO - a CAŁA PRZESTRZEŃ POLITYCZNA - POMIEDZY NIMI.
A artukuł wyprowadzony jakby skądinąd...
Sądziłem, że chodzi o relacje "państwo - obywatel" i ten punkt zaczepienia wyeksponowałem - ale Pana jedynie rozsmieszyłem...

Pański schizofreniczny artykuł (rozdwojenie jaźni jest wyraźnie widoczne w dwucześciowości bez związku) nie wiadomo jaki własciwie problem stawia.
CO JEST TEMATEM TEGO TEKSTU.

JAKI PROBLEM CHCE PAN POSTAWIC Z GŁOWY NA NOGI?

Chętnie napiszę na jakiś (OKREŚLONY) TEMAT.
Prosze zwrócić uwagę, ze Pański "artykuł" - z racji tego, co Pan w nim zawarł - jest "nie na temat".
Pozdrawiam...

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

Problem jest jasny : w

Problem jest jasny :
w dotychczasowym dowodzie jest adres zameldowania
w dowodzie elektronicznym nie ma żadnego adresu ani
zameldowania ani zamieszkania ani adresu (w różnej
formie) do korespondencji - czy bedzie czy nie to miało
konsekwencje dla obywatela. To nie jest moje pytanie
to nie jest mój problem, więc prosze sobie darowac te
wszystkie przytyki osobiste i slogany których powtarzam
prawdziwości nie neguje, albo że widze wszystko przez
jakis pryzmat... Konkretnie, a jeżeli pan uważa, ze problemu
nie ma to niech pan to napisze

To jest: BTadeusz

Jeśli zmiana nie ma być - radykalnie cos upraszczajaca...

powtórzę - UPRASZCZAJĄCA!!!, to jej wprowadzenie jest niecelowe.
Koszty przewyższą korzysci.
Szkodza czasu państwa i naszego na takie "reformy".
Potrzebne na są zmiany, niekonicznie radykalne, ale kierujące procedury podejmowania decyzji prawnych - na tory demokratyczne. W kierunku większosciowego stanowienia prostego prawa.
Inne działania, to partykularyzmy.
Z anatury rzeczy - dla wiekszosci - szkodliwe.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Niebezpieczna elektronika!

W Wielkiej Brytani, na dokumencie prawa jazdy, który może służyć za domkument tożsamości, adres zamieszkania jest wydrukowany. Przy zmianie adresu zamieszkania, wysyła się do tamtejszego urzędu papier czy e-mail z nowym adresem. I przysyłają nowy dokument.

Wątpię, że koszt wydania drugiego dokumentu plastikowego jest faktycznie dużo wyższy, niż koszt czytników i tego komputerowego systemu baz danych, oraz wszystkich kosztów z tym związanych, np. ewentualnych usuwania awarii, wirusów, czy zwykłego zaniku prądu.

2.
Nie podoba mnie się sytuacja, kiedy na moim dowodzie osobistym umieszczony jest czip, którego JA SAM nie mogę odczytać i nie mam 100% pewności, co tam jest zamieszczone.
A skąd ja mam mieć pewność, jakie jeszcze informacje jakiś urzędol zacznie tam upychać. P.Piętak pisze, że tam tych bajtów jest dość.
I tu leży problem.
Zaczną od miejsca zamieszkania, jutro grupa krwi, pojutrze zdrowe organy, historia choroby, przypadki raka w rodzinie itd.

Jeżeli adres zamieszkania ma już czegoś dowodzić, to dużo lepszym, bepieczniejszym i wygodniejszym rozwiązaniem jest wydrukowanie go na dowodzie, którego można co 10 lat wymienić. Nie przeprowadzamy się przecież co roku. Zdjęcie też trzeba uaktualnić.

3.
Ja jestem zwolennikiem, że dowód osobisty powinien być DOWODEM OSOBISTYM!
A nasze miejsce zamieszkania to nie jest sprawa osobista! To miejsce, gdzie przebywać mogą moje dzieci, moja matka itp.
Osobiste informacje to np.: data urodzenia, miejsce urodzenia, imiona rodziców. One się nigdy nie zmieniają.

Przecież jak ten Kowalski przychodzi na pocztę, to ma w dowodzie datę i miejsce urodzenia, a pani w okienku też ma na swoim papiórku: "wydać Kowalskiemu, urodzonemu 1 Marca 1933 tu i tu, 500zł".
I gdzie tu mają pojawiać się nieporozumienia?

Na chwilkę: zapomnij o Polsce.
Przez chwilkę: pomyśl o Polakach.

To jest: Piotr Piętak

to jest punkt najwazniejszy i

to jest punkt najwazniejszy i bardzo dziekuje , że go Pan podniósł,
cytuje :

Nie podoba mnie się sytuacja, kiedy na moim dowodzie osobistym umieszczony jest czip, którego JA SAM nie mogę odczytać i nie mam 100% pewności, co tam jest zamieszczone.

To jest: Dubitacjusz

co zrobić

przecież każdy nie bedzie miał czytnika chipów, a informacja musi być elektronicznie, by od razu zmiana była wprowadzana do bazy danych.

Najprościej, upoważniony urząd ma obowiązek odczytać i wydrukować obywatelowi zawartość chipa, za koszt kartki (kartek) papieru + zużycie tonera.

To jest: BTadeusz

-:))))

..."upoważniaony URZĄD z siedzibą w Warszawie, któremu sieć komputerową i oprawę naukowo organizacyną (DO ODCZYTYWANIA I ZAPISYWANIA CZIPÓW) - zafundowali "miłujacy nowoczesność" - obywatele????...
-:)))) PARADNE....

Jak narkobyznes...
Hakerzy w roli mafiii...
Pan to widzi?
Awarie sprzętu, czy systemów zapisu i odczytu?

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

@ Dubitacjusz No własnie urzędy powinny

No własnie urzędy powinny mieć czytniki, otóż nie beda miały
(zreszta ten artykuł pisze własnie dlatego, ze społeczeństwo
nie jest wogle informowane o tej nazwijmy ja reformie) i drugie
pytanie dlaczego obywatele nie mogliby mieć czytnika w Belgii
wybrano taka opcje własnie dlatego, że obywatele mają prawo
wiedzieć co znajduje sie na ich dowodzie tożsamości. Przyznaje
- bez bicia - że to samo planowałem w 2007 roku. Dlaczego MSWiA
zrezygnowało z zakupu czytników dla urzędów i jak ma zamiar
identyfikować miejsce zamieszkania ? Odpowiedx jest dla mnie ewidentna

To jest: BTadeusz

Dla mnie też...

Zabrakło szmalu....
ALe jakby "mędrcy" dokręcili srubę... to może by wystarczyło?
W końcu co to kogo obchodzi, czego chce większość?
Prawda?
Większoiść i tak - NIC NIE ROZUMIE - I TAK MA POZOSTAĆ...
BO Z CZEGO BYSMY ŻYLI?

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Apfelbaum

Jaki będzie koszt tych czytników?

Będą one dostosowane do czytania czipów umieszczonymi w breloku, czy pod skórą? Czy w koszt wlicza się koszty czytników dla Poczty Polskiej, Szpitali, Przychodni, Szkół (jeśli i one będą ich potrzebować?), innych prywatnych firm ich potrzebujących - np. firm kurierskich?

Prowadzono jakieś szacunki tych kosztów?

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: BTadeusz

Moher!!!!

nowoczesność chce przeliczać na pieniądze...
Nowoczesność - to imperatyw rozumu - nie do przecenienia...

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

Koszt czytników jest naprawde

Koszt czytników jest naprawde nieduzy dodatkowo ZBB stwierdził
że może to finansowac Poczta Polska też - biorąc pod uwagę, że
na wprowadzenie dowodów elektronicznych dostaliśmy od UE 440
zł to praktycznie kwestia ich zakupu nie istnieje a obywatel kontrolowałby
dane o sobie ; przy aktualnej ustawie wpada w niewole od biurokracji
(komunistycznej)

To jest: BTadeusz

Doprawdy?!?!

U€ - specjalnie dla nas WYDRUKOWAŁO TE 440 zł????

Prosimy o więcej!!!
Chyba drukarka się nie popsuła?
Naprawimy - Polak potrafi...

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: antares

ja panu panie Piętak dam 500 złotych

tylko pan przestań tymi czipami wywijać! Pan traci pomyślunek przy pieniądzach? Jeśli tak to dorzucę panu jeszcze drugie pięć stówek!

antares

To jest: BTadeusz

Poczta winna służyć transportowi LISTÓW prywatnych.

Co to za "listy", na pisanie których ma czas (i wynagrodzenie) pracownik administracji państwowej?
Co w nim miałoby być?
O czym "Wysoki Urząd" miałby obywatela "na okrągło" informować?
Obywatel ma dostawać pieniądze od państwa nieprowadzącego (w interesie większości) - działalnosci gospodarczej?

A na zmiany prawa?
Nie wystarczy cienki słup ogłoszeniowy obok urzędu gminy?

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Dubitacjusz

proszę nie kpić,

z wtorku na środę nie zrobi Pan kontrrewolucji, ale na razie lepeij mieć rozwiązanie lepsze niż gorsze...

To jest: BTadeusz

Nie jesteśmy wyspecjalizowaną komórką rządu...

Nie nasza to rola - rozwiązywać problemy, za rozwiązanie których PŁACIMY rządowi.
TU - dyskusja może dotyczyć - kierunków zmian i stanów docelowych.
Stanów granicznych.
TO są sprawy zrozumiałe dla większości.

O butach - niech rozmawiają i dyskutują szewcy - uznani na rynku.
Za to im płacimy.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

Panie Tadeuszu, to kim Pan

Panie Tadeuszu,
to kim Pan jest obywatelem czy niewolnikiem ? Przed chwila obejrzałem
wywiad z prof. ekonomii na TVN24, który stwierdził, ze podwyższenie
VAT-u bez dyskusji społecznej jest prawdziwym skandalem, że w Anglii
gdy podnoszono podatki odbyła sie wielomiesieczna dyskusja w mediach
prasie internecie - oni czyli anglicy uważaja to za norme Pan dyskusje
uważa za coś anormalnego, otóż jeżeli pan tak uważa to niech pan nie
bierze w niej udziału. I ostatnia sprawa obserwowałem z bliska jak powstaja
ustawy i dlatego poruszyłem ten temat i prosze nie odvbierac tym kilku
osobom na prawicy prawa do przedyskutowania czegoś na czym sie znają.
Odsyłam do dyskusji

To jest: BTadeusz

No skoro mnie nikt nie pyta o moje zdanie

w sprawach - które MNIE DOTYCZĄ, TO chyba jasne, ze niewolnikiem.
Czy się mylę?

Kiedy będę traktowany, jak sygnatariusz "Magnum Carta", to proszę mnie zapytać ponownie...-:)

Pana pytają o zdanie w Pańskich sprawach?
O co Pana zapytano?
Konkretnie.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

Pan sie zgadza na bycie

Pan sie zgadza na bycie niewolnikem inni nie, wolałbym nie cytowć
A. de Tocquevilla bo znów sie pan zdenerwuje

To jest: BTadeusz

A Pan sie nie zgadza....

i Pana pytają?

O CO PANA (TAK STRASZNIE NIEZGODNEGO) - ZAPYTANO?

KONKRETNIE PROSZĘ!

Kogo to obchodzi, ze Pan tak głosno szczeka?

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

Dlaczego głośno widze, ze Pan

Dlaczego głośno widze, ze Pan jeszcze na poziomie heglowskim
pana - niewolnika : pan pyta niewolnik milczy, pan nie jest w stanie
zrozumieć, ze prawa obywatela polegaja na czyms zupełnie innym .
Nikt mnie nie pytał i wlasnie na tym polega postawa obywatelska.
A pana konkretnie prosz i.t.d jest lekko żenujące. PRL już minął
przypominam.

To jest: BTadeusz

Yes! Yes! Yes!

(KM)
Taaak... wolność, to właściwie zrozumiana konieczność...

Takich niewolników Pan szuka?
Gratuluję pomysłu.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

Niech pan troche jednak

Niech pan troche jednak poczyta krótki kurs nie wystarczy

To jest: BTadeusz

Sygnatariusze

"Magnum Carta" - niewiele czytali...
ALe dobrze dbali o własne interesy.
(też Anglicy)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Apfelbaum

Przecież pisali...

...ją członkowie arystokracji, grupy społecznej która była najlepiej wykształcona zaraz po duchowieństwu.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: BTadeusz

Byli lepiej oczytani

od nas - współczesnych?
Bez doktoratów, noblistów prawa?...
To czego dokonalismy przez te 800 lat?
To może załóżmy jakiś "Uniwersytet Zdrowego Rozsądku"?

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Apfelbaum

Od wielu z nas?

Owszem.

Ale nie ma szczególnego sensu oceniać np. wykształcenia Hypatii z Aleksandrii z wykształceniem np. Ronalda Dworkina. To zbyt ahistoryczne podejście.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: BTadeusz

Gdzie Pan ucieka?

Zasda "bycia sądzonym przez równych sobie" jest niezrozumiała dla tych, którzy Pańskich lektur nie czytali?
Którzy o nich (jak ja) - NAWET NIE SŁYSZELI?

Wypraszam sobie!-:))))

Życie jest znacznie prostsze, niż wizje filozofów...
(a byłoby jeszcze prostsze, nie tracąc na barwności, gdyby filozofię traktować jak muzykę - jako sztukę dla "chcących")

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Apfelbaum

Nie na świecie...

....dwóch równych sobie ludzi.

"Pobożność nie zastąpi techniki."

Etienne Gilson

To jest: BTadeusz

Gdyby ta angielska arystokracja posługiwała się

Pańskim "aparatem poznawczo definiujacym" - to zamiast zasady "bycia sadzonym przez równych sobie" (Pan taki oczytany i nie wie, ze to cytat?) - powstałoby zapewne coś w rodzaju "Konstytucji Rzeczyposplitej".

(dla mądrych i erudytów - po stokroć praktyczniejszej)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: antares

po duchowieństw IE p. Apfelbaum!

Tako rzecze Gilson - ten filozof który panu daje MOC! No! raczej MOCKĘ! I nie udawaj pan że pan nie widzi wytyku w sprawie pańskiego rozbratu z polszczyzną. Od arystokracji lepiej wykształceni byli ci którzy arystokratów uczyli. Co do mędrców starożytnych którymi zaczynasz się pan podpierać gdy Gilson nie wystarcza - też są mało skuteczni w porównaniu z bohaterami dnia dzisiejszego. Aż czterech słów musiał użyć Diogenes (nie zasłaniaj mi słońca) podczas gdy dla osiągniecia tego samego celu podsunięty mi przez p. Krzycha 123 Wujek Staszek Cięta Riposta użył tylko jednego słowa. Nie argumentuj pan p. Apfelbaum rozwlekle.

antares

To jest: BTadeusz

Pan ocenił mój poziom - ja ocenię Pański.(demokracja...- Nie?)

Poziom krętacza z przedszkola.
(jeszcze nie zna słowa "hipokryzja", a tym bardziej - "niebotyczna hipokryzja")

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

No i załatwione. Dziękuje za

No i załatwione. Dziękuje za ksywke

To jest: BTadeusz

Więc:

w Anglii
gdy podnoszono podatki odbyła sie wielomiesieczna dyskusja w mediach
prasie internecie

WŁASCICIELE NIEWOLNIKÓW SOBIE PODYSKUTOWALI.
nawet dopuścili do poszczekania - internautów?..
Ho!... Ho!...

A u nas taniej - bez straty czasu i pieniędzy...

===========================
Demoikracja nie polega na tym, by kazdy mógł sobie nawet poblicznie - pomarudzić...
POLEGA NA TYM, ABY MÓGŁ (MUSIAŁ) WIĄŻĄCO - ZAGŁOSOWAĆ!!!

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Ireneusz

Co za realizm

Chylę czoła.
Wiążąco zagłosować - świetnie brzmi, acz niewykonalne zupełnie.
Gdzie przyłożyć kciuk, aby doczekać się, aż to wszystko jeszcze szybciej pęknie?

To jest: antares

Wśród profesorów ekonomistów także są idioci panie Piętak!

Do pańskiego tekstu http://prawica.net/opinie/228...
Mógłby sobie chłopina poczytać Misesa czy Rothbarda a nie agitować za zebraniami produkcyjnymi! Zna pan Senyszynową? To też profesorka ekonomistka. Nie tylko w chińskich straganach można natknąć się na badziewie.

antares

To jest: Piotr Piętak

Wnioski - dwa dowody

5

Jako autor artykułu pozwole sobie wyćiągnąć wnioski z dotychczasowej
dyskusji, podkreślając , ze sa to moje wnioski i ktos inny mógłby sformułowac
konkluzje odmienne.

1. inernauta Ireneusz pisząc :

"Pisze pan o obowiązku meldunkowym i wiąże pan to z obecnością adresu na dowodzie osobistym. Chciałbym zadać pytanie - na jakiej podstawie wydany zostanie dowód osobisty w danej gminie? Chce pan wmówić nam, Polakom, że w dokumentacji "okołodowodowej" nie będzie zapisane zameldowanie? Nie wierzę. Nie wmówi mi pan tego. Za długo błąkam się po tym padole, aby dawać nabierać się na takie sztuczne problemy."

Ma racje ponieważ obowiązek meldunkowy (teraz będzie sie to nazywało zamieszkania ) reguluje ustawa o rejestrze Pesel. Obywatel nadal będzie
sie musiał "meldować" - nadal za niedopełnienie tego obowiązku bedą groźić
mu kary i co wazniejsze odpowiedni urzad będzie wydawał mu dokument
o tym, ze sie zameldował. Wynika z tego, ze zamiast jednego dowodu
obywatel III Rzeczpospolitej będzie od 1 stycznia 2011 roku posiadał
dwa dowody - dowód tożsamości elektroniczny i karte meldunkową papierowa , która nieuchronnie ku radości jakiegoś przedsiębiorstwa zmieni
sie w ciagu 2-3 lat w karte plastikową. Mamy do czynienia z prawdziwą
kompromitacja rządu, który - nie wiem czy świadomie - dezorganizuje relacje na styku obywatel-administracja. Ta "reforma" będzie miała
konsekwencje dla wszystkich ponieważ co jest niezwykle istotne właścicielem naszych adresów w sensie informacyjnym będzie od tej chwili
państwo poniewaz z dowodu ta informacja po prostu znika. Jest to nawrót
do komunistycznych zasad, ze to panstwo gromadzi zasoby informacyjne o obywatelach tylko w jakich celach. Ta procedura jest całkowicznie sprzeczna
z zasadami demokratycznego państwa prawa.

2. Problemów z nowymi dowodami jest bez liku ale biorąc pod uwage powyzszy wniosek, który poddaje pod dyskusje, należałoby rozpocząc
akcje zbierania podpisów z apelem do prezydenta-elekta aby odesłał
ustawe o dowodach i nowelizacje ustawy o rejestrze Pesel do ponownego
rozpatrzenia przez Sejm

To jest: BTadeusz

Po co sie usprawiedliwiać?

Nic Polska nie zyskała na Pańskim ministrowaniu.
To ewidentne dla kazdego.
Miał Pan spory, jesli nie największy udział w rozkręceniu tej ustawy.

Procedura ustawodawcza nie kieruje sie logiką, ani emocjami.
Kieruje się inercją.
Jak się ją zacznie - to ona sama "się przeprowadzi" do - mniej, lub bardziej zgodnego z intencją pomysłodawcy - końca.

I teraz apel o podpisy przeciw własnemu pomnikowi?

Karykatura demokracji.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

Merytorycznie i bez zaczepek,

Merytorycznie i bez zaczepek, pan ma tylko do powiedzenia, ze
demokracja jest cacy, że obywatele maja słuchac rządu bo ich
opłacaja, co Panu ten wpis dał jest merytoryczny jest na temat ?
Nie - i jak pan kogos o cos oskarża to może jakies dowody, czy
pan dzieckiem czy osoba dorosłą ?

To jest: BTadeusz

Pan wszedł do rządu,

by pisać (tworzyć) ustawy? (rzadzić)(stanowić prawo- głosami koalicji)

Czy - sprawnie je wprowadzać w życie?

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

W 2009 roku wezwano mnie do

W 2009 roku wezwano mnie do prokuratury i pani prokurator
zadała mi pytanie - chciałabym sie dowiedziec jakie decyzje podjął
pan w związku z projektem takim to a takim w marcu 2008 r.
powiedziałem jej ,że od listopada 2007 r. nie jestem juz wiceministrem
: pana uwagi sa na poziomie pani prokurator, wiec bardzo bym prosił
żeby sie pan opamietał. "neka" mnie nasz aparat sprawiedliwości, ale
tutaj wymagałabym minimum powtarzam minimum uczciwości. Ustawa
o dowodach została uchwalona przez Sejm 26 lipca 2010 r. a nie w
listopadzie 2007.

To jest: BTadeusz

Dobrze.

Wycofuję zarzuty i pytania.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Piotr Piętak

Panie Tadeuszu, Dziekuje ,

Panie Tadeuszu,
Dziekuje , mam nadzieje ,ze pytania będzie Pan zadawał, w sytuacji kiedy
naprawde nasz kraj sie stacza w jakies bagno, nie pisałem w artykule o
aspektach czysto informatycznych, które sa naprawde kompromtujące
wszystkie nasze pomysły Pan o PP moje i innych propagowane na portalu
sa wiecej niz aktualne

To jest: BTadeusz

Dwa słowa "usprawiedliwienia"

Pański tekst jest naprawdę niespójny.
Proporcje między "wprowadzeniem" i "ilustracją" są mylące.
Nie wiadomo, na co kładzie Pan większy nacisk.
Dyskusja rozwinęła się wokół "ilustracji". Pan jakby to zaakceptował i poparł.
Moja krytyka własnie na tym sie koncentrowała.
Jeśli dyskusja o "społeczeństwie obywatelskim", to najpierw model tego "państwa - społeczeństwa" - a dopiero z dyskusji wokół tego meritum - moigłyby sie pojawić wnioski w sprawie "adresu" - JAKO WYNIK DYSKUSJI, A NIE TEZA!!!

Nie będę rozwijał, ale proszę sobie tę uwagę wziąć do serca.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Nie moge uwierzyc

Ze ciagle te bzdury tu wisza.
Pan BTadeusz powiedzial co wiedzial, pan P. Pietak nic nie dodal. Panowie- czy to ladnie tak wymazywac dyskusje , ktora wnosila wiele swiezosci do Polskiego zycia intelektualnego? Wierze jednak, ze nasza rozmowa dala sie komus we znaki, gdyz usunal on/a wszystkie wpisy. To taka Komunistyczno - Hitlerowska metoda. A o to w koncu chodzilo, zeby kims wstrzasnac. Zakladanie kaganca- nie ma sensu, gdyz historia panstawa i tak pojdzie swoja droga. Niewazne czy panu BT podobaja sie prawa ludzkie, czy wolalby, zeby sie nie odnosily do niego samego i jego rodziny. Mam tylko nadzieje, ze Europa otrzasnie sie z kretynskiego myslenia, ze rzad musi wiedziec gdzie kto mieszka i dlatego trzeba zmusic wszystkich do meldowania sie w taki czy inny sposob. Amerykanie nigdy tego nie potrzebowali i wygrali wojne( nie my, i nie Europejczycy- To Amerykanska gospodarka dokonala tego- to oni zaszlachtowali Hitlera i cala zrzeszona z nim bande wbrew wysilkom BTadeuszow) To dzieki istnieniu Ameryki mamy dzisiaj szczescie byc wolnymi a nie stac w kolejce do krematorium. Pan BT woli jednak rozdawac Dowody Osobiste ktore wymuszane sa na obywatelach tego lokalnego padolka placzu. GULAG. Nie musze dodawac informacji, ze zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek- to przestepstwo- czyli ze rzad nie ma prawa popelniac przestepstwa. Byly takie rzady, ale upadly- to byly dyktatury, ktore tak podobaja sie BT. Nie jestem zwolennikiem przestepczych rzadow. Uwazam ze Hitlerowcy i Stalinisci popelniali przestepstwa, i dlatego powinni zostac straceni. Te ich dowody i meldunki powinny zostac im wcisniete w gardla. Przyjechalem do Polski po 19 latach w Kanadzie. Moja zona i 3 dzieci juz stad uciekli, gdyz znalezli ten kraj jako niemozliwy dla imigrantow i niemozliwy dla lokalnych Polakow. My Polacy nie powinnismy udawac, ze wiemy lepiej. Polska nie wyroznila sie niczym szczegolnym, poza spowodowaniem poteznego pekniecia w bloku Komunistycznym, co i tak nie dokonalo by sie bez wyboru SP -Ojca Swietego- Karola Wojtylly na Papieza. Ale nie bedziemy dyskutowac nad pobudkami Kardynalow. I tak- ON byl najlepszy kandydatem w tamtym czasie- a czy ktokolwiek dzis pamieta, ze ON byl pierwszym - nie Wloskim papiezem od jakichs 500 lat? Oczywiscie, ze nie- polityka nie miala z tym nic wspolnego. Chcialbym dowiedziec sie tylko- kim jest ten intelektualista schowany za inicjalami BTadeusz. Bzdury jakie on wypisuje, daja sie tylko porownac do idiotyzmoiw wypisywanych przez typow pokroju Nitshe, K M Marks itp. Nie mam zadnego szacunku dla tego dzentelmena (fajny nowotwor jezykowy), ktory puszcza puste i tzw -glodne kawalki, zamiast rozsadnie rozmawiac. Panie BT. Czy ktokolwiek powiedzial panu w zyciu, zeby nic pan nie mowil? Szkoda wysilku, gdyz nie wnosi pan nic sensownego. Nie mam zamiaru pana obrazac. Chce tylko pamu uswiadomic, ze stracil pan rozum po uzyskaniu dyplomow ( a moze przed- moze tak na 2 dni)- jakiekolwiek one by nie byly. Sili sie pan na glodna filozofie, ale nie zdaje pan sobie sprawy z tego, ile szkody- pan i panu podobni- wyrzadzaja temu krajowi. Musze panu powiedziec- ze z ulga odeslalem zone i dzieci za ocean, ze nie beda musialy zyc tu w tym totalitarnym systemie. Szkoda oddechu na tlumaczenie o czym mowie- i tak pan nie pojmie- proponuje wyjazd za ocean na jakies 5 lat i jak pan sie tam urzadzi- zobaczymy co pan powie. Zgaduje- powie pan, ze tam sa potrzebne dowody osobiste i meldunek. Chcialbym sie dowiedziec, czy procz tych rzeczy nie potrzeba czasem w USA i Kanadzie- Stalina, Hitlera, Gestapo, Stasi, itp? Kogo pan reprezentuje? Kogo pan reprezentuje?
Co nowego?- Szalenstwo polskich Bankow dowodzacych, ze wreczenie mi plastikowej karty przy otworzeniu konta jest niebezpieczne-Trzeba to wyslac poczta i PINy osobnym listem.
Jakis tam Wydzial Transportu tu w Poznaniu (czy jak to sie nazywa)- nie wysyla stosownych papierow poczta- trzeba po to chodzic i stac w kolejkach- Po rocznym oczekiwaniu na stosowne papiery- okazalo sie, ze wyslac je poczta to niemozliwosc- domyslam sie, ze nie maja tam nikogo zeby polizac znaczek. Jak dotad- w Kanadzie dostawalem wszystkie papiery poczta- prawo jazdy i dowody rejestracyjne, akty urodzenia( o te skladalem aplikacje on line- tak tez placilem credit card)- w zeszlym tygodniu dowiedzialem sie, ze sa kraje ktore wiedza lepiej- nie wolno wysylac poczta- trzeba wziac dzien wolnego i pojechac tam. Od obroncow tego systemu nasluchalem sie kretynizmow takich, ze plakac sie chce. W sumie- oni nie mowili- oni porykiwali, chrzakali i puszczali baki. Zawsze jednak padalo skramentalne- Dla panskiego dobra. A wiec- dla mojego dobra- wkladam do banku 20 tys $ i nie wolno mi przy wyjsciu z tegoz banku, wybrac z maszyny 100 zl na drobne wydatki. Musze poczekac na list z karta, musze poczekac na list z PINami. musze poczekac for telephone call od jakiegos urzednika i zidentifikowac sie, wybrac jakis PIN i wklepac go w klawiature telefonu......................... Rozpacz- zostawiam w banku kase- a te osobistosci tam wmawiaja mi ze nie wolno mi tknac mojej kasy az dostane listy i jakies telefony od nieznajomych? Nie udalo mi sie zaplacic za batoniki w sklepie i paliwo na stcji.
Panowie- oni- ZWARIOWALI
Wygnalem ten bank na zbity pysk. Obelg jakich sie te typy w tym tzw Banku nasluchali ode mnie- nie bede przytaczac. To ja im daje kase, a oni mowia mi ze nie wolno mi jej tknac? 2 tyg zeszlo zanim dostalem swoje pieniadze.
To tak jak pan BT- twierdzi ze kazdy Polak ma prawo mieszkac gdzie chce( a w nawiasie stoi- tak dlugo, jak MY zezwolimy mu na to)
Wolnosc istnieje, ale w zakresie i z ograniczeniami paczki kumpli pana BT.
Panie BT- az zal, ze urodzil sie pan w nie swoim czasie- szkoda ze pan nie dzialal w latach 1939- 1959- tak z grubsza- bylby pan jednym z liderow (so called- leaders) "wladzy".
Jeszcze raz- zycze panu, zeby wszystkie te ograniczenia, ktorych pan pragnie- znalazly zastosowanie w stosunku do pana i pana najblizszych. ja - odeslelm swoja rodzine za ocean, zeby osoby panskiego pokroju, nie mialy wplywu na ich zycie. Moje dzieci na pewno nigdy nie zechca tu mieszkac tak samo zreszta- jak inni Amerykanie i Kanadyjczycy- moze dla Cyganow i Rumunow Polska bedzie jawic sie rajem, za to przybysze zza oceanu- beda sie trzymac stad z dala. Nawet Brytyjczycy marza o wyemigrowaniu za ocean, a nie do Polski. Poznalem wielu Brytyjczykow w Kanadzie- zaden nie mowil o powrocie, lub o wyjezdzie do Polski.
Co ciekawe- jest faktem, ze wszyscy istniejacy i potencjalni dyktatorzy, sa slepi- nie widza, ze w prawdziwym zyciu oni sami i ich rodziny- koncza zle. To tak, jakby dazyli do samobojstwa.
Ostatnim akapitem bedzie- nie wierze, ze wypuscicie ten moj artykulik do publicznej wiadomosci- jako, ze juz raz usuneliscie wszystko co napisalem, nie mysle, ze pojawi sie to na ekranie. To dowodzi jednego-, ze nie macie argumentow, i nie macie nic do powiedzenia.
Pozdrawiam i nie chcialbym wdawac sie w dyskusje- wobec tego- darujcie sobie. Nie bede odpowiadac.
Wnosze poprawke po doczytaniu wypowiedzi pana Pietaka- Panie byly wice - ministrze- chcialbym , zeby pan i osoby myslace podobnie zauwazyly kretynizm sformulowania-" Internauta". Nie ma i nigdy nie bylo :internautow", tak samo jak nie bylo telefononautow, telewizjonautow i tramwajonautow. To ze ktos jest uzytkownikiem telefonu- nie czyni go -nauta. Telefononauta. Ludzi ktorzy probuja byc politykonautami- na zielona trawke. Hmmm...- a moze wyslac ich do sejmu?
Sam nie wiem- zaczna robic lapanki na ulicach i zdejmowac odciski palcow z porzadnych obywateli , zamiast z bandziorow?
Wtedy- kim oni beda?- sejmonauci? Panie Pietak- napisal Pan ladny artykul- a nigdy w sumie nic pan nie odpisal na wiele moich wypowiedzi- a wiec jak bedzie- mam wracac do Kanady w nieswiadomosci? Czy Pan nadaza za mna?. Prosilbym wylaczyc pewne osoby z naszej rozmowy. To nie ma sensu- nie lubie rozmawiac z filozofami ktorzy zongluja slowami :) nie majac nic do powiedzenia.
Richard 1960

To jest: Krzysztof M

Jeśli pan tyle się napisał,

Jeśli pan tyle się napisał, to znaczy, że to jest bardzo skomplikowane. To ja się obawiam, że nie zrozumiem. :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

Dziękujemy naszym Prenumeratorom:-)

-)