MSWiA - dymisja wiceministra ds. informatyzacji

5 marca br. na portalu MSWiA ukazała się informacja następującej treści:

„5 marca premier Donald Tusk przyjął rezygnację Witolda Drożdża, podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Równocześnie powołał na to stanowisko Piotra Kołodziejczyka.”

Z notatki czytelnik nie dowiaduje się za co były już wiceminister W. Drożdż był odpowiedzialny, otóż warto – moim zdaniem – obywateli III Rzeczpospolitej poinformować, że nadzorował on w ramach MSWiA informatyzacje oraz rejestry państwowe i dowody tożsamości. Przyczyna dymisji – a przynajmniej główna przyczyna – jest dość jasna: Witold Drożdż nie jest kolegą J. Millera ministra MSWiA dlatego musiał zrezygnować z stanowiska.

Pan P. Kołodziejczyk jest kolegą ministra Millera i ministra Boniego i dlatego został wiceministrem. Wiem o czym pisze, ponieważ nie zostałem mianowany wiceministrem dlatego, że np byłem fachowcem lecz dlatego, że byłem kolegą L. Dorna i J. Kaczyńskiego. Jednak w przypadku dymisji W. Drożdża mamy do czynienia z czynnikami dodatkowymi: nie wiem i nigdy się nie dowiem czy miały one choćby minimalny wpływ na dymisje W. Drożdża, ale myślę, że warto je przypomnieć czytelnikom prawicy.net.

Wiceminister W. Drożdż był odpowiedzialny za projekt – finansowany z pieniędzy UE – wprowadzenia w Polsce od 2011 r. dowodów elektronicznych. 5 lutego br. „Rzeczpospolita” opublikowała mój artykuł pt „W intranetowym podziemiu” w którym opisałem rażące nieprawidłowości w realizacji tego projektu: m.in. nieinformowanie opinii publicznej o przebiegu jego realizacji co jest naruszeniem norm obowiązujących w UE, niepowołanie tzw. Komitetu Sterującego projektu co jest obowiązkiem w przypadku projektów unijnych, rozstrzygnięcie głównego przetargu przed uchwaleniem ustawy o dowodach co jest po prostu skandalem biorąc pod uwagę, że tak właśnie realizowano projekty w latach 90-tych i za każdym razem raporty NIK-u, stwierdzały, że jest to niedopuszczalne, brak aktualizacji dokumentu MasterPlan – także obowiązującego w projektach unijnych itd.

15 lutego Nasz Dziennik opublikował mój artykuł pt „Nowy dowód życia nie ułatwi” w którym oprócz opisania nieprawidłowości w realizacji projektu pl.id, postulowałem rozpoczęcie dyskusji na temat biometrii. 16 lutego tygodnik ComputerWorld opublikował mój artykuł pt „Dyskusja o e-dowodzie” w którym oprócz opisania nieprawidłowości w realizacji projektu, oraz aspektów czysto technicznych, próbowałem opisać dezintegracje MSWiA pod rządami PO.

28 lutego dziennik „Polska The Times” opublikował mój artykuł pt „E-państwo bez dowodu” w którym jeszcze raz opisałem to co nazywam skandalem związanym z projektem pl.id. Na prawicy.net opublikowałem na ten temat dwa artykuły. Powtarzam, jestem przekonany, że te artykuły nie były w żadnym wypadku powodem dymisji wiceministra W. Drożdża, jednak faktem jest, że został on zdymisjonowany po opublikowaniu tych artykułów a nie przed ich publikacją. Dlatego uważam, że trzeba przypomnieć nowemu wiceministrowi kilka podstawowych faktów i zadać mu kilka pytań:

  1. Każdy projekt unijny powinien posiadać swój portal internetowy na którym opinii publicznej wyjaśnia się cele projektu jego przebieg informuje się o przetargach: innymi słowy każdy projekt ma być transparentny. Otóż projekt pl.id jest realizowany w ukryciu jak to określiłem „w internetowym podziemiu”, a jeżeli coś się robi w ukryciu to znaczy, że ma się coś do ukrycia.
  2. Czy powołano Komitet Sterujący projektu? Jest to pytanie najważniejsze, ponieważ jeżeli tego nie zrobiono, to Polska się ośmiesza w oczach UE i naraża na utratę pieniędzy przeznaczonych na ten projekt.
  3. Jakie dane biometryczne znajdą się na dowodzie? Czy polskie społeczeństwo nie ma prawa o sprawach tak zasadniczych się wypowiedzieć?
  4. Czy rzeczywiście likwiduje się nie tylko meldunek ale także adres zamieszkania nawet w wersji elektronicznej?


Piotr Piętak
więcej tekstów autora...

0
Jeszcze nie głosowano
 
To jest: Marek Bekier

Wygląda na to, że udowodnił

Wygląda na to, że udowodnił Pan możliwość obalania wiceministra bez wchodzenia do rządu. Ciekawe są dwa pytania:
- Czy nowy wiceminister będzie lepszy?
- Czy cała sprawa będzie mieć wpływ na tzw. opinię publiczną?

Marek Bekier

Zapytam przewrotnie acz nie retorycznie

.. próbował pan kiedyś zainteresować swoim "konikiem" PTI?
Nie żebym zachęcał tylko ciekawy jestem pańskiej opinii o tym stowarzyszeniu.

Błędy które popełniamy są łatwiejsze do wybaczenia niż środki, którymi staramy się je ukryć.

To jest: Piotr Piętak

Wolałbym sie publicznie nie

Wolałbym sie publicznie nie wypowiadać o PTI

Pan Piotr Kołodziejczyk jak

Pan Piotr Kołodziejczyk jak na urzędnika jest osobą nietuzinkową:

1. Stworzył moim zdaniem najlepszy portal władz samorządowych (Poznań)
2. Rozumie e-administrację z poziomu władz lokalnych i obywatela o czym świadczy list, którego treść zamieściłem w tekście: Kto psuje komputeryzację urzędów gminnych?

Życzę p. Piotrowi powodzenia.

To jest: Piotr Piętak

to oczywiste, ze należy mu

to oczywiste, ze należy mu zyczyć powodzenia, jednak
oceny wiceministrów i ministrów nie dokonuje się na
podstawie portali lecz czegoś zupełnie innego, a doswiadczenie samorzadowe moze - niestety być
nie pomocą - ale przszkodą - pociecha w tym, ze pan
wiceminister Kołodziejczyk o tym wie

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.