Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008
Ile? |
MSWiA - dymisja wiceministra ds. informatyzacji5 marca br. na portalu MSWiA ukazała się informacja następującej treści:
Z notatki czytelnik nie dowiaduje się za co były już wiceminister W. Drożdż był odpowiedzialny, otóż warto – moim zdaniem – obywateli III Rzeczpospolitej poinformować, że nadzorował on w ramach MSWiA informatyzacje oraz rejestry państwowe i dowody tożsamości. Przyczyna dymisji – a przynajmniej główna przyczyna – jest dość jasna: Witold Drożdż nie jest kolegą J. Millera ministra MSWiA dlatego musiał zrezygnować z stanowiska. Pan P. Kołodziejczyk jest kolegą ministra Millera i ministra Boniego i dlatego został wiceministrem. Wiem o czym pisze, ponieważ nie zostałem mianowany wiceministrem dlatego, że np byłem fachowcem lecz dlatego, że byłem kolegą L. Dorna i J. Kaczyńskiego. Jednak w przypadku dymisji W. Drożdża mamy do czynienia z czynnikami dodatkowymi: nie wiem i nigdy się nie dowiem czy miały one choćby minimalny wpływ na dymisje W. Drożdża, ale myślę, że warto je przypomnieć czytelnikom prawicy.net. Wiceminister W. Drożdż był odpowiedzialny za projekt – finansowany z pieniędzy UE – wprowadzenia w Polsce od 2011 r. dowodów elektronicznych. 5 lutego br. „Rzeczpospolita” opublikowała mój artykuł pt „W intranetowym podziemiu” w którym opisałem rażące nieprawidłowości w realizacji tego projektu: m.in. nieinformowanie opinii publicznej o przebiegu jego realizacji co jest naruszeniem norm obowiązujących w UE, niepowołanie tzw. Komitetu Sterującego projektu co jest obowiązkiem w przypadku projektów unijnych, rozstrzygnięcie głównego przetargu przed uchwaleniem ustawy o dowodach co jest po prostu skandalem biorąc pod uwagę, że tak właśnie realizowano projekty w latach 90-tych i za każdym razem raporty NIK-u, stwierdzały, że jest to niedopuszczalne, brak aktualizacji dokumentu MasterPlan – także obowiązującego w projektach unijnych itd. 15 lutego Nasz Dziennik opublikował mój artykuł pt „Nowy dowód życia nie ułatwi” w którym oprócz opisania nieprawidłowości w realizacji projektu pl.id, postulowałem rozpoczęcie dyskusji na temat biometrii. 16 lutego tygodnik ComputerWorld opublikował mój artykuł pt „Dyskusja o e-dowodzie” w którym oprócz opisania nieprawidłowości w realizacji projektu, oraz aspektów czysto technicznych, próbowałem opisać dezintegracje MSWiA pod rządami PO. 28 lutego dziennik „Polska The Times” opublikował mój artykuł pt „E-państwo bez dowodu” w którym jeszcze raz opisałem to co nazywam skandalem związanym z projektem pl.id. Na prawicy.net opublikowałem na ten temat dwa artykuły. Powtarzam, jestem przekonany, że te artykuły nie były w żadnym wypadku powodem dymisji wiceministra W. Drożdża, jednak faktem jest, że został on zdymisjonowany po opublikowaniu tych artykułów a nie przed ich publikacją. Dlatego uważam, że trzeba przypomnieć nowemu wiceministrowi kilka podstawowych faktów i zadać mu kilka pytań:
|
Wygląda na to, że udowodnił
Wygląda na to, że udowodnił Pan możliwość obalania wiceministra bez wchodzenia do rządu. Ciekawe są dwa pytania:
- Czy nowy wiceminister będzie lepszy?
- Czy cała sprawa będzie mieć wpływ na tzw. opinię publiczną?
Marek Bekier
Zapytam przewrotnie acz nie retorycznie
.. próbował pan kiedyś zainteresować swoim "konikiem" PTI?
Nie żebym zachęcał tylko ciekawy jestem pańskiej opinii o tym stowarzyszeniu.
Błędy które popełniamy są łatwiejsze do wybaczenia niż środki, którymi staramy się je ukryć.
Wolałbym sie publicznie nie
Wolałbym sie publicznie nie wypowiadać o PTI
Pan Piotr Kołodziejczyk jak
Pan Piotr Kołodziejczyk jak na urzędnika jest osobą nietuzinkową:
1. Stworzył moim zdaniem najlepszy portal władz samorządowych (Poznań)
2. Rozumie e-administrację z poziomu władz lokalnych i obywatela o czym świadczy list, którego treść zamieściłem w tekście: Kto psuje komputeryzację urzędów gminnych?
Życzę p. Piotrowi powodzenia.
to oczywiste, ze należy mu
to oczywiste, ze należy mu zyczyć powodzenia, jednak
oceny wiceministrów i ministrów nie dokonuje się na
podstawie portali lecz czegoś zupełnie innego, a doswiadczenie samorzadowe moze - niestety być
nie pomocą - ale przszkodą - pociecha w tym, ze pan
wiceminister Kołodziejczyk o tym wie