Głosy w dyskusjach

  • Z tą koszulką trochę przesadziłem (chociaż kto wie?). Ale doświadczeń mojej rodziny i znajomych wynika, że komuna, zwłaszcza z lat 70 i 80 były bardziej przyjazna (lub mniej wroga) drobnej przedsiębiorczości niż obecny, mityczny kapitalizm.
    A co do istoty artykułu, to kto z nas się ostanie? Ja nie miałem szans sie zapisać do PZPR, ale należałem do komunistycznego harcerstwa (ło matko, to ja komunista jednak jestem!). A nieco młodsi ode mnie chodzili do komunistycznych szkół i przedszkoli. Toć dopiero urodzeni po 1989 są chyba czyści jak należy.


    Antek (...)   | w:: Rondo   | 2d 1g

  • Którzy z Hohenzollernów w Prusach byli wyznania kalwińskiego? Pytam poważnie, bo przekonany byłem do dziś, iż wszyscy byli luteranami. Ale dopuszczam możliwość, iż jestem źle poinformowany.


    Krzych Adam   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 1g

  • Odnoszę wrażenie, że całkowicie nieuzasadnione łączenie kultury anglosaskiej z kalwinizmem, który de facto nigdy nie wyszedł w Anglii i USA poza margines, ma tylko kamuflować jej prawdziwe judaistyczne korzenie. Na ten temat pisał min. Julius Evola. Wpływ na tamtejszą tożsamość wywarły także tępione w Europie antypaństwowe sekty judeo-ewangelikalne. Amerykanofile nie zawracają sobie głowy wpływem tego wyznania na ukształtowanie się systemu społeczno-politycznego Szkocji, Holandii, Szwajcarii, Węgier, a nawet Niemiec z Prusami rządzonymi przez Hohenzollernów. Wówczas przedstawiane przez nich tezy stałyby się niemożliwymi do obrony.

    Z tego założenia Kalwin wyciągnął wniosek, że państwo powinno był jak najsłabsze, gdyż w przeciwnym razie stanie się niebezpiecznym narzędziem w rękach zdemoralizowanego człowieka.

    Kalwińska Genewa była krainą wszechobecnych nakazów i zakazów, w której wielu badaczy dopatruje się proto-totalitaryzmu. Całą reformację, pominąwszy anabaptystyczne odpryski, można sprowadzić do wielkiego zwycięstwa państwa nad Kościołem. Przekonanie o doszczętnym zepsuciu i niewolnej woli oraz odnowie Kościoła jako obowiązku władz świeckich leżały u podstaw uczynienia państwa omnipotentnym, co stopniowo wygaszano dopiero pod wpływem po-oświeceniowej laicyzacji. Poreformacyjny Kościół został sprowadzony do roli jednego z organów administracji państwowej, a jego duchowny do funkcji urzędnika państwowego. Ten stan w Europie Zachodniej utrzymywał się nawet do połowy XX wieku!

    Kalwinizm – tak jak w gruncie rzeczy słusznie przedstawił Max Weber – wykształcił swoją własną etykę pracy, która stała się podstawą nowoczesnego kapitalizmu.

    Tezy Webera to nacjonalistyczna agitka, której ze zrozumiałych względów nie wypada powtarzać Polakom. W ujęciu ogólnoniemieckim minimalnie szybciej rozwijały się miasta katolickie, a pruskie odchylenie wynikało z mniejszego uprzemysłowienia ziem zdominowanych przez katolików. Kapitalizm rozwijał się przede wszystkim tam, gdzie brakowało surowców, ale położenie umożliwiało ekspansję (morza, szlaki handlowe).

    Łączy je niechęć do silnej władzy centralnej, która jest charakterystyczna dla systemu niemieckiego i rosyjskiego.

    Nie należy zapominać, że architektami "zamordystycznego" systemu pruskiego byli kalwińscy Hohenzollernowie.


    PKK   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 1g

  • jako całości. Polacy uzyskali wolność poruszania się po Europie, a nawet całym świecie. Mając środki materialne można sobie podróżować. To bardzo ważne. Jednak co do polityki całego państwa, to różnica jest tylko w jakości, tj. dotyczy innych dziedzin. Jest uzależnienie ekonomiczne, którego nie było. Polski rząd w PRLu było stać na przebudowę gospodarki z rolniczej na przemysłową, dzisiaj jest rachunek, na ile rząd z roku na rok się zadłuży.

    Jeszcze chyba zbyt wcześnie na uczciwe posumowanie okresu PRLu, np. taka wartość jak solidna znajomość języka polskiego, polskiej literatury i historii, znajomość kraju i wartości narodowych. Tego nie da się przecenić. Fakt, że dzisiejsza młodzież ciągle poszukuje komunistów, dowodzi pewnego wypaczenia w spojrzeniu na historię Polski jako całości.


    Eowina   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 1g

  • Ameryka była kolonią brytyjską. Cały system prawno-administracyjny, jak i język, zostały przeniesiony z macierzy brytyjskiej na kontynent amerykański. Amerykanie nie tworzyli własnej państwowości od zera, po krótkiej wojnie utworzyli z kolonii republikę, opierając się na tradycji protestanckiej w kolizji do kultury rzymskiej, co nie przeszkadzało im nawet w posiadaniu niewolnictwa.

    Historia Polski jest częścią historii Europy opartej na tradycji rzymskiej. Polska korona była wiązana z tradycją średniowiecznego chrześcijaństwa, które wyrosło w proteście do niewolnictwa starożytności.


    Eowina   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 1g

  • Bo gdy "komuna upadła" (chłe, chłe, upadła, chyba by się tarzać ze śmiechu z naszej naiwności) byłem już czterdziestolatkiem. Zatem perspektywę (z osobistych doświadczeń) mam nieco szerszą.

    Ja zamawiać koszulki z napisem "PRL - wróć" nie będę. Jednakże mogę zadeklarować, że co do oceny tych wszystkich którzy spowodowali, że czasy np. "ciemniaka", zwanego też "gnomem" wyglądają dziś atrakcyjnie dla wielu, szczególnie młodszych ode mnie ludzi, z Panem się zgadzam.

    Co zaś do tematu zasadniczego, poruszonego przez p. Błasiaka, w ślad za p. Sanockim. To zglajszachtowanie wszystkich postaci publicznych tamtego okresu i przedstawianie ich wszystkich jako jednolitej masy składającej się jedynie z ludzi godnych potępienia jest oburzające. I ahistoryczne.


    Krzych Adam   | w:: Rondo   | 2d 1g

  • A co prawiący o wolności prof. Theodor Mallocha i pani Magdalena Ziętek-Wielomska sądzą o areszcie wydobywczym stosowanym w III RP? Czy można trzymać w więzieniu ponad rok człowieka bez postawienia mu zarzutów? O Wolności można pisać długo, jeśli się nie operuje konkretami.

    Do tego rzucę luźną ciekawostkę:

    Rozgrywając w 1992 roku mecz ze Spasskim w Jugosławii Fischer złamał przepisy USA, które nałożyły na ten kraj sankcje gospodarcze z powodu toczącej się wojny w Bośni. Przepisy przewidywały karę do 10 lat więzienia za to przewinienie i dlatego amerykański arcymistrz nie powrócił do USA.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bobby_Fischer

    piję do fragmentu

    Z Anglosasami łączy nas przekonanie, że państwo nie powinno wtykać nosa w sprawy obywateli i powinno gwarantować im jak największą swobodę działania, szczególnie w kwestiach gospodarczych.

    Rozumiałbym gdyby los USA zależał od przebiegu wojny ze złowrogą i potężną Serbią i bezpieczeństwo kraju było zagrożone przez takie kontakty. Tu jednak nic Ameryce nie zagrażało, a ograniczyła wolność obywatela. Ograniczyła wolność, ponieważ jej rząd prowadzi zaplanowaną centralnie globalną politykę.

    Amerykanie opłaceni przez Sorosa wyłażą na ulice by robić burdy przeciw Trumpowi. Być może były protesty przeciw masowej inwigilacji, ale nie słyszałem o nich. Czy w sytuacji gdy inwigilacja jest masowa i dotyka każdego, a w kraju nie ma w związku z tym ostrych protestów, jest sens mówić o jakimś etosie wolności cechującym "anglosasów"?

    Anglicy w prywatnych rozmowach (ale nie zażyłych, np. w pracy) nie mówią o polityce, nie łączą zamachów z polityką multi-kulti. Albo się boją albo są za głupi by to rozumieć. Chyba podobnie można porozmawiać z Chińczykiem z Pekinu.
    Ta sama niewolnicza mentalność i lęk przed własną opinią.
    Chińczyk jednak lepszy, bo nie bredzi o wolności.


    Robercik (...)   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 1g

  • jednak gdyby uważniej go czytał zauważyłby, że Autorka pisze też ciemniej stronie Polski szlacheckiej, w sposób po części zbieżny z uwagami p. Robercika.

    W związku z tym nie doszło do umocnienia się centralnej władzy, jak to miało miejsce w zachodniej Europie. Szlachta rosła w siłę, kosztem mieszczaństwa i władzy centralnej. (...)
    Niestety, ale także i ten system miał swoje ciemne strony: zasady cywilizacji łacińskiej często nie obowiązywały w stosunku do stanu trzeciego. Można wręcz mówić o szowinizmie stanowym, którego przejawem był autentyczny wyzysk niższych warstw społecznych. Nie bez powodu w ślubach lwowskich składanych przez króla Jana Kazimierza padają takie sformułowania jak „jęczenie w presji ubogiego pospólstwa oraczów, przez żołnierstwo uciemiężonego” i zobowiązanie do starania się po uczynionym pokoju „ażeby odtąd utrapione pospólstwo wolne było od wszelkiego okrucieństwa”.

    Odnośnie II RP, warto wspomnieć, że Koneczny był ostrym krytykiem jej etatyzmu i biurokracji.


    Dubitacjusz   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 2g

  • poprawka: było to nieuważne czytanie spowodowane coraz szybszym przeskakiwaniem po irytującym tekście. Nie przyszło mi do głowy, że wykazując naturalne potrzeby wolnościowe Polaków ktoś sobie pozwoli na cofnięcie aż o kilka wieków ignorując ostatnie 100 lat, które mają jednak większą wagę niż czasy dawne. Zwiększa to wagę mojego błędu, którego wstydzę się ale nie zmienia meritum.

    No coż. Widocznie dopiero w I RP można się doszukać oznak "wolności".
    Ale niestety i to jest ahistorycznym uproszczeniem. Pierwsza RP była półanarchicznym tworem w których mieszczanie i chłopi mieli guzik do powiedzenia, a oligarchowie robili co chcieli. Nie ma to żadnego związku z wolnością gospodarczą. Ot, kraj miał ciągły deficyt władzy centralnej, więc nie było centralnego despotyzmu.
    A jednak dla zbuntowanych chłopów był palik.
    Miasta w I RP rozwijały się słabo - widocznie ta "wolność" I RP dławiła ich rozwój. Nie było komu budować dróg i mostów, ale budowano dworki.
    Dziś niemal każdy Polak myśli, że jest potomkiem szlachciców i husarzy mających siedzibę w dworku i stado niewolników pod sobą. No, taką wolność gospodarczą to ja rozumiem! :)))

    Podsumowując. To, że nie było w Polsce Iwana Groźnego spuszczającego do wody kilkadziesiąt tysięcy ludzi w przypływie złego humoru zawdzięczamy wyłącznie przypadkowi. Po prostu tak się złożyło, że nikt wspiął się na szczyt. Nie wynika to z genetycznych predyspozycji Polaków.

    Wolnościowa propaganda jest charakterystyczna dla wielu zniewolonych ludów. Wycierają sobie nią bardzo mocno gęby min. Anglicy. Wielka Karta Swobód z 1215. Oj, oj. Jak ta karta działała w czasie polowania na katolików - lepiej nie gadać. Mogę sobie wyobrazić piękny bełkot o umiłowaniu Anglików do wolności oparty właśnie o ten papier z 1215.


    Robercik (...)   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 2g

  • Na początku lat 90 kiedy ludzie krzyczeli "komuno wróć" myślałem, że są co najmniej psychicznie chorzy.
    Mój dziadek, rzemieślnik (rocznik 1908), mistrz kowalski prowadził swój warsztat od lat 30 prawie do śmierci w 1988. Należał do SD, był jednocześnie zajadłym wrogiem komuny (ta prawie go zniszczyła domiarami, dodatkowymi podatkami). Był przygłuchy więc radio Wolna Europa słuchał na cały regulator, cała ulica słyszała latem przy otwartych oknach. Żałowaliśmy, że nie doczekał upadku komuny, ale krótko, bo potem cieszyliśmy się że nie dożył momentu kiedy zniszczył nas Balcerowicz - wzięliśmy kredyt na rozwój warsztatu a potem podniesiono nam oprocentowanie w ramach walki z "nawisem inflacyjnym".
    Moje skromne kombatanctwo w latach 80 to wizyta u dyrektora liceum na dywaniku za gazetkę o Katyniu - wisiała tylko kilka godzin, skończyło się na upomnieniu, bo w obronę wziął nas historyk, znany z uczenia prawdy na lekcjach.
    Potem wiadomo, upragniona wolność, Wałęsa, Olszewski, Ci dziwni ludzie wołający "komuno wróć", potem trochę Korwina i z roku na rok coraz większe rozczarowanie.
    A dzisiaj? Nie wiem czy nie zamówię sobie biało - czerwonej koszulki z napisem PRL - wróć.


    Antek (...)   | w:: Rondo   | 2d 2g

  • Pan też niech się nie "zacietrzewia" co do osiągnięć gospodarczych "Dobrej Zmiany", bo osiągnięcia są, poniżej wklejam z niewygodne.info.
    Deficyty budżetowe po maju: 2013 - 30,9 mld zł, 2014 - 22,5 mld zł, 2015 - 19,6 mld zł, 2017 - tylko 0,2 mld zł (!). Wystarczy nie kraść
    wpis z dnia 23/06/2017
    Tak niskiego deficytu budżetowego nasze państwo nie notowało jeszcze nigdy w historii! Ministerstwo Finansów właśnie ogłosiło, że w okresie od stycznia do maja deficyt wyniósł zaledwie 0,2 mld zł, tj. 0,3 proc. całorocznego planu. Wszystko dzięki fenomenalnym rezultatom walki służb z mafią wyłudzającą VAT (wpływy z tytułu tego podatku są o 30 proc. wyższe niż rok temu) oraz wysokim przychodom z tytułu podatku CIT (mimo obniżki stawki wpływy wzrosły o 14,3 proc. r/r). I to jest prawdziwie DOBRA ZMIANA!"
    A co do tej okupacji, to przecież podobne do PRL-u mieliśmy już nasze państwo jako Krółestwo Polskie, Kongresówka, Księstwo Warszawskie, nikt nie twierdzi że to było wówczas niepodległe państwo, chociaż miało charakter Państwa Polskiego. I jeszcze jedno, komentatorzy dla udowodnienia swojej tezy używają argumentu, że PRL był bardziej rozwinięty gospodarczo jak obecnie i ludziom żyło się lepiej. To jest przecież inna kwestia, kraje które wyzwoliły się z zależności kolonialnej początkowo najczęściej wpadały w biedę, Klatka jest klatką, chociaż była by złota.
    A to bajka Krasickego
    Czemu płaczesz, staremu mówi czyżyk młody
    Przecież masz teraz w klatce leprze niż w polu wygody
    Tyś w niej zrodzon, rzekł stary, przeto ci wybaczę
    Jam był wolny, teraz w klatce i dlatego płacze
    Polecam też A.Mickiewicza "Pies i Wilk", to dopiero dobre. Podejście do wolności i niepodległości to jest kwestia natury człowieka.


    Czesław   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 2g

  • Wiedzę dadzą nam dane o ilości całkowitych miejsc pracy

    Za 2017 to jeszcze się nie da, ale za 2016 znalazłam coś takiego

    GUS podał też, że w ciągu całego 2016 roku powstało 618,7 tys. nowych miejsc pracy,

    ......

    W ciągu 2016 roku zlikwidowano 284,2 tys. miejsc pracy,

    http://biznes.onet.pl/praca/liczba-wolnych-miejsc-...


    AnnaK   | w:: Sukces PiS w walce z nędzą   | 2d 2g

  • Twierdzi Pan, że p. Magdalena Ziętek-Wielomska popełniła literówkę w swym artykule? Bo jeśli Pan nazywa to co Pan zrobił literówką, to nie rozumie Pan znaczenia tego słowa. Pan nie zrobił literówki. Zwyczajnie napisał Pan bzdurę.


    Krzych Adam   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 2g

  • To była literówka. Jak wielką musi mieć Pan potrzebę pogrążenia adwersarza by się imać takich żałosnych chwytów?


    Robercik (...)   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 3g

  • Mój post odnosił się do głupoty tego stwierdzenia p. Robercika:

    Z resztą na miejscu Rosjan postawiłbym jakąś granicę mentalną i przy przekroczeniu krytycznego punktu koncentracji zachodnich armii u granic Rosji, dokonałbym uderzenia uprzedzającego.

    Nie było w nim niczego popierającego amerykańskie działania na terenie Europy Środkowej i Wschodniej, czy służalcze poddawanie się amerykańskiej linii naciskania na Rosję i prowokowania Rosji przez władze III RP.

    Trudno mi pojąć skąd wzięło się w tym kontekście to:

    kilka osób (znaczy ja rzekomo jestem jedną z tych kilku osób? - pytanie moje KA) zamiast używać rozumu powtarza jedynie nieustannie i bezmyślnie slogany, które bezkrytycznie wpojono im w dzieciństwie?

    Zaiste, nie wiem co uznać za mniej bez sensu - to co napisał p. Robercik, czy to co napisał p. Ireneusz.


    Krzych Adam   | w:: Amerykanie i Brytyjczycy ćwiczą w...   | 2d 3g

  • aby przelot był bezpieczny. Jest to uzgodnione międzynarodowo i zwykle wszystkie okoliczne lotniska są informowane o przelocie samolotu pasażerskiego w danym momencie. Bo ruch w powietrzu jest nie mniej zapchany niż na drogach ziemskich. Stąd samolot wojskowy, niezależnie jakiego pochodzenia na tym terenie, jest przeszkodą niezgodną z przepisami.


    Eowina   | w:: (uzup) To polscy piloci...   | 2d 3g

  • ci, którzy deklarują że aktywnie poszukują pracy. Drogi opuszczenia tej grupy:
    1. znalezienie pracy
    2. zaniechanie poszukiwania.

    tak więc zestawienie tych dwóch liczb nie jest żadnym argumentem. Wiedzę dadzą nam dane o ilości całkowitych miejsc pracy (a nie tylko przedsiębiorstw) - chyba raz do roku wydawane) i liczba ludności aktywnej zawodowo (chyba raz na kwartał)


    Andrzej   | w:: Sukces PiS w walce z nędzą   | 2d 3g

  • A samoloty mają taki specjalny nadajnik, dzięki któremu widac go na radarze nie tylko jako obiekt UFO, ale z nazwą i właścicielem.
    Takich samolotów się nie "przechwytuje".


    Ireneusz   | w:: (uzup) To polscy piloci...   | 2d 4g

  • Chłopaki robią swoje i szacun im się należy.
    Wojsko zawsze tak działało i działać będzie. Jeśli leci jakiś samolot bez anonsowania swojej obecności, to zadaniem wojska jest go rozpoznać i dać znać o swojej obecności. Przypomina mi to opowieść oficera marynarki dawno temu, który opowiadał o czasach Układu Warszawskiego. Gdy NATO koło Bornholmu wykonywało swoje ćwiczenia jednostek bojowych w ramach zgrupowania, polskie kutry wchodziły im w szyk i "ćwiczyły manewry razem z nimi". Tak się działo i dziać będzie. Wojsko nie lubi słabeuszy i pacyfistów.


    Ireneusz   | w:: (uzup) To polscy piloci...   | 2d 4g

  • Że tak rzeknę, czarno na białym napisane jest - "souvenir". Co sobie prezentów już nie wolno robić? :-))


    Ireneusz   | w:: Proroctwo?   | 2d 4g

  • Tzn. dwa raczej zasadnicze, a może jeszcze parę mniejszych. Np. i to chyba należy uznać za problem zasadniczy, nie uważam, że "lichwa doprowadziła do rozwoju nauki i techniki". Cały szereg mych stwierdzeń, które odbieram rzeczywiście jako przedstawianie pewnych oczywistości bierze się między innymi z poglądu św. Tomasza (Autor pisze o tym w swym artykule), że "użytek uczyniony z pieniędzy jest czymś od samych pieniędzy odrębnym, toteż może być sprzedany oddzielnie, wskutek czego pożyczający ma prawo do otrzymania więcej, niż pożyczył". Niestety w naszym kręgu kulturowym nie doszło nigdy do rozgraniczenia między zdzieraniem skóry z wierzyciela przez lichwiarza, a postępowaniem opisanym przez św. Tomasza stąd nieporozumienia.

    Podobne do mojego i to wcześniej niż ja poglądy wyrazili panowie Equatore, "utu1" i "wzl". Są to rzeczy istotnie uważane przeze mnie za raczej oczywiste. Jest też w artykule znacznej objętości wywód o islamskiej bankowości. To wszystko w mej opinii jasno pokazuje skąd biorą się me stwierdzenia, że "gdyby egzekwowany był skutecznie zakaz pożyczek pieniędzy w wyniku których dłużnik po pewnym czasie oddaje sumę wyższą od pożyczonej, gospodarka popadłaby w stan stagnacji", a także że "dostępność kapitału pożyczanego na warunkach przynoszących zysk obu stronom stworzyła warunki do takiego rozwoju nauki i techniki jaki był udziałem naszych przodków w poprzednich stuleciach". Nota bene, proszę zwrócić uwagę, że również stwierdziłem, iż to "zniszczenie tradycyjnej bankowości jest odpowiedzialne za to, że "lichwa" jest tak niemoralna jak dziś ona jest, nie samo istnienie owej "lichwy". A także powtórzyłem to stwierdzenie p. "utu1": "Lichwa staje się szczególnie niemoralna gdy pożycza się pieniądze, których się nie ma".

    I tu dotarliśmy do drugiego problemu ze spełnieniem Pana prośby. Po cóż tłumaczyć znów i znów to co już było wcześniej wytłumaczone? Nie jestem baranem, trykającym znów i znów w ścianę.

    I ostatnia uwaga. Mało mam uznania dla osiągnięć kultur islamskich. Poza wysokim uznaniem dla takich osiągnięć jak chałwa i inne rachatłukum, a także np. "shish taouk", czy pilaw z baraniny, jednak jeszcze wysoko cenię ich przemyślenia i wynikające z nich nakazy szariatu na temat bankowości. Pod tym względem zostawili naszą cywilizację daleko w polu. Podobnie zresztą i żydzi. Tu jednak trudno o pozytywne odczucia odnośnie przemyśleń i wynikających z nich nakazów Talmudu. Ze względu właśnie na talmudyczność. Rozgraniczenie "swój" i "obcy". A także, sposób w jaki się pożyczki z opłatą "swoim" przeprowadza. Jakże przypominający podróżowanie w szabas siedząc na butelce z wodą.


    Krzych Adam   | w:: Lichwiarze w świetle religii i...   | 2d 4g

  • Szczególnie, gdy ktoś postanowi dać jasny przekaz, że dokładnie właśnie o to chodzi.
    Gra o tron. Polecam :-)


    Ireneusz   | w:: Amerykanie i Brytyjczycy ćwiczą w...   | 2d 4g

  • USA nie dążą do wojny z Rosją.
    Nawiasem mówiąc, im lepiej Polska i kraje bałtyckie będą przygotowane do odparcia inwazji (już obecnie bardzo mało prawdopodobnej) tym mniej realny staje się scenariusz wojenny.

    Pierwsze zdanie - brak dowodu, jedynie pańskie mysli. Ale skąd inąd traktowane jako pewnik. Jakby jakiś krewny w Białym Domu, czy co?
    Drugie zdanie zawiera slogany. Pierwsza część - kraj przygotowany do inwazji rzeczywiście odstrasza. To aksjomat, tyle że wyrwany z kontekstu. Stwierdzenie w nawiasie dotyczy inwazji, dlaczego więc "obecnie mało prawdopodobne"? Czy chwilę temu było bardziej prawdopodobne? Ja tego nie widzę, brak podparcia faktami, a więc znów slogan nie niosący treści merytorycznej, a wyłącznie emocjonalną. Wdrukowaną przez propagandę. A człowiek inteligentny powinien wyrażać swoje mysli, a nie bezmyslnie potwarzać cudze.
    W następnym poście rozjeżdżana jest p. Paulina za stwierdzenie emocjonalne, choć nie pozbawione wielu mających pokrycie w faktach racji, ale że przeciwne do przemyśleń(?) pańskich, więc ochoczo potraktowane z góry. Merytorycznie kompletnie bezpodstawnie, gdyż treść przekazana przez nią ma identyczną wagę jak pańska, z przewagą jednak szalki na p. Paulinę.
    Moje pytanie postawione jest więc w tym kontekście, skąd tyle wiedzy tajemnej, że zamiast czytać i zamiast mysleć, jedynie uprawiana jest pogadanka znana mi z dawnych czasów i sprzedawana przez nota bene politruków? Jestem bardzo cięty na takie erystyczne politruckie zagrywki, dlatego włączyły mi się wszystkie możliwe czerwone światełka i staram się coś niecoś zrozumieć. Nie musi pan odpowiadać. O ile nie ma pan swoich własnych osobistych przemyśleń i postanowi mnie też "rozjeżdżać".


    Ireneusz   | w:: Amerykanie i Brytyjczycy ćwiczą w...   | 2d 4g

  • Dawno temu śp. pan Jakub, używający nicka Prawicowiec, podobną dziwną zasadę prezentował na temat dekomunizacji, że każdy człowiek który był szeregowym członkiem partii PZPR (i pokrewnych mu satelit - SD i ZSL) powinien być szykanowany ze wszech sił i być zdekomunizowany. Ok. Ale dekomunizujmy wszystkich i uczciwie. Dekomunizujmy każdego. Nawet Janusza Korwina Mikke. Rozumiem, po dyskusjach które stoczyłem wtedy z nim, że nie da się oddzielić kanalii od człowieka, który po prostu wykorzystywał wszystkie możliwości i było dla niego kryterium tylko i wyłącznie lustra (używaneg do golenia się), a nie tego co ludzie gadają. Jak widać, szef FSM podpadł pod taki wlaśnie zamysł lustracyjny demonstrowany onegdaj przez styropianowych działaczy. OK. Mamy wolność.
    Ale dziwi mnie jedno. Jeśli ludzie uważają kogoś za wielkiego człowieka, a nie za ikonę tego czy tamtego, dlaczego ktoś im zabrania robić swoje? Co na to zmysł wolności i co na to ta niby nam panująca demokracja?
    Czy dziś mamy żyć w zamordyźmie styropianu tak samo jak kiedyś żyliśmy w zamordyźmie komunizmu? No i czym różni się ten od tamtego? Ba!
    Jak widać, Autor obrazoburczo pokazał czym oni się różnią. Jeden budował i nie jest za to dziś szanowany. Tylko dlatego, że aby móc być kierownikiem, dyrektorem - po prostu musiał być w Partii. Albo mógł się kopać z koniem. Tak samo jak dziś kierownik, dyrektor, manager MUSI byc kumplem tych, co są w grupie trzymającej. No i czasem jak nie jeść u Sowy, to przynajmniej być z tymi, co nagrywają. A drugi niszczył w imię "wszechpanującego dobra i wolności" i na rozkaz ekonomicznych doradców. Polaków oczywiście z krwi i kości. Którzy pieką swoje pieczenie, a ludzie muszą tolerować albo ich pomyłki, albo przenajświętsze decyzje. Jak choćby wspieranie Inkwizycji Wolności wypalającej ogniem Polskę, Ukrainę i Bliski Wschód. Ech. Co za życie. Koło fortuny.


    Ireneusz   | w:: Rondo   | 2d 4g

  • towarów czy usług - poniżej zera - tołażysze.


    chłop jag   | w:: Proroctwo?   | 2d 5g

  • Najpierw rozprawie się z pierwszą brednią, tą o I RP:
    http://matusiakj.blogspot.fr/2016/11/gospodarka-al...(link zewnętrzny)
    w 1927 r. monopole wpłacały do budżetu aż 31,4 proc. dochodów. Takich proporcji nie było nigdzie w Europie. Dla porównania wysokie znaczenie monopoli w budżecie było jeszcze we Włoszech i w Rumunii, ale tam ich udział nie przekraczał 16 proc.
    Rolnik, by kupić sól dla bydła, musiał dostarczyć świadectwa... moralności.

    Dobra rada. Jak pan gdzieś znalazł brednię w cudzym tekście - warto przeczytać tekst drugi raz, dla pewności.
    Inaczej można napisać że 1927 rok to I, a nie II Rzeczpospolita i zamiast skrytykować, samemu się ośmieszyć.


    Equatore   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 7g

  • Nic o tym po co to zrobiono?


    JJerzy   | w:: Proroctwo?   | 2d 7g

  • ...świetna, to skąd upadek państwa? Król, mieszczaństwo ze słabym refleksem i prawosławni Rusini winni?
    Tak przy okazji, mógłby Pan jakies przykłady podać na ten słaby refleks mieszczaństwa czyli kiedy mogli "zawalczyć" o swoje bo storzyła się szansa? W ramach obowiązującego prawa.
    Nie można przykładać sytuacji w Polsce do sytuacji w Europie Zachodniej czy nawet w Czechach.
    Pan oczywiście patrzy na owe czasy z pozycji ówczesnej i dlatego wypisuje powyższe postulaty.


    Paulina Kaufmann   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 7g

  • Rosja nie jest krajem poważnym, bo całuje po rękach "inwestora zagranicznego" tak samo jak Polska, tzn. zwalnia z podatków, daje tanich pracowników i ani myśli robić mu konkurencję. Ta putinowska poprawa w Rosji, Putin jako car - to bujdy. Carem w Rosji jest dolar, kredyt którego rosyjski bank centralny nie chce udzielać lokalnym przedsiębiorcom. Nawet traktory w Rosji robią Niemcy, a obrabiarki Czesi.
    Stąd właśnie rosnąca agresja NATO wobec Rosji. Słabych nie szanuje się.

    Niemcy gospodarczo są poważne, ale ich polityka demograficzna wskazuje, że jako kraj narodowy nie istnieją i wykonują zadania postawione gdzieś wyżej. Ten wyżej - o ten, jest poważny.


    Robercik (...)   | w:: Jak powstał stereotyp „...   | 2d 7g

  • Nie jestem w ogóle zainteresowany, co na tematy, na które piszę, sądzą głupcy.
    A to oni właśnie są głównymi "targetami" każdej propagandy.
    Moje "piśmiennictwo" nie ma charakteru popularnego, posługuje się dość hermetycznym słownictwem i jest skierowane wyłącznie do ludzi otwartych na wiedzę, których, nawet jeśli się ze mną nie zgadzają, mam nadzieję dokształcić lub zainspirować do bardziej umiejętnej obrony własnych poglądów.


    Equatore   | w:: Jak powstał stereotyp „...   | 2d 7g

  • ... ale szczególnie u Pani rażą argumenty ahistoryczne. To właśnie to ... jeżdżenie zdradza ogląd historii z perspektywy obecnej wiedzy, z jednoczesnym oczekiwaniem posiadania cech i zachowań, które również dzisiaj, pomimo znacznie większej wiedzy i doświadczenia, nie występują lub są rzadkie.
    Żadna emencypacja grup społecznych nigdy nie pojawiła się w przypadku braku aktywności i zainteresowania ze strony samych zainteresowanych. To po pierwsze. Po drugie nie wystąpiła nigdy w przypadku braków warunków wpływających na kształtowanie stosownych stosunków społecznych.
    W Polsce mieszczanie mieli ... jak by to nazwać zgrabnie ... słaby refleks. To już objawiło się w początkach tworzenia się tej warstwy. To ich słaba aktywność polityczna ukształtowała późniejszą ich sytuację. I było to naturalne. A chłopi ... Nic dziwnego. Nigdzie nie było inaczej.
    Przy tej okazji warto ustosunkować się do poruszonego przez Panią, gdzieś wyżej, problemu ukraińskiego. To zapewne znów zabrzmi kontrowersyjnie, ale tej niefortunnej sytuacji byli, moim zdaniem, oczywiście dynaści ale także sami ... tamtejsi. Problem ukraiński na swe korzenie w niskiej początkowej aktywności politycznej Rusinów jako Rusinów w tworzonej Rzeczpospolitej i późniejsza "lachizacja" elit ruskich. W ten sposób powstała dziwaczna sytuacja, w której ogromna populacja prawosławnych utraciła trwale swą elitę polityczną i kulturową, a jednocześnie, będąc w większości lokalnymi twórcami stosunków społecznych, ze względu na ową "lachizację", z konfliktu wewnątrzspołecznego, stworzyli konflikt pseudo narodowościowy.


    JJerzy   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 7g

  • Był niepotrzebnie agresywny. Zastanawiałem się nad przyczynami tej zajadłości i rozważałem nawet coś takiego jak polecenie służbowe. To by się zgadzało.


    Robercik (...)   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 7g

  • Oczywiście w tym cały problem, jak ten system naprawić, czy naprawiać, żeby zbliżać go do idealnego. Ale kto to ma zrobić jak nie my, za nas nikt nie zrobi a do tego przeszkadzają nam w tym, unowocześniając Norwida, "agenci jawni, tajni i dwupłciowi".


    Czesław   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 7g

  • Cytuję losowy fragment:

    Zacznijmy od podobieństw. Z Anglosasami łączy nas przekonanie, że państwo nie powinno wtykać nosa w sprawy obywateli i powinno gwarantować im jak największą swobodę działania, szczególnie w kwestiach gospodarczych. Taki model panował w I RP,

    Najpierw rozprawie się z pierwszą brednią, tą o I RP:
    http://matusiakj.blogspot.fr/2016/11/gospodarka-al...

    w 1927 r. monopole wpłacały do budżetu aż 31,4 proc. dochodów. Takich proporcji nie było nigdzie w Europie. Dla porównania wysokie znaczenie monopoli w budżecie było jeszcze we Włoszech i w Rumunii, ale tam ich udział nie przekraczał 16 proc.

    Rolnik, by kupić sól dla bydła, musiał dostarczyć świadectwa... moralności.

    Wystarczy?

    Co zaś się tyczy Anglosasów, to właśnie oni są fundamentem lansowania terroru politycznej poprawności, u nich rząd określa co mają obywatele myśleć np. o homoseksualizmie.
    Ten jankeski "wolnościowy" rząd wprowadził modę na podsłuchiwanie każdego obywatela, i to tam można ludzi porywać z ulicy i trzymać dowolnie długo w areszcie na podstawie Patriot Act. "wolnościowa" III RP ma u siebie areszt wydobywczy i jakoś Polacy nie protestują.
    Ten jankeski "wolnościowy" rząd jest mocno zintegrowany z Unią Europejską i jak co do czego przychodzi, to ją wspiera politycznie. (UE jako worek do wyłapania państw narodowych).
    Ten jankeski "wolnościowy" rząd utrzymuje reżim Arabii Saudyjskiej, obozy koncentracyjne w Palestynie oraz kijowską bandę pod rządami której ludzie masowo znikają w aresztach. Gdyby ten facio przyjechał na Ukrainę, to pewnie kadziłby o umiłowaniu wolności przez Kozaków albo coś w tym rodzaju. Te kadzenie jest ŻENUJĄCE.
    Pamiętajmy: Im więcej ktoś gada frazesów o wolności albo pokoju, tym bardziej podejrzany. Czyny mówią a nie słowa.

    Polacy czują związek z USA nie z powodu wspólnoty poczucia wolności, ale z powodu 1) prymitywnego szacunku dla siły i bogactwa. 2) faktu, że Polska z USA nie graniczy, więc odchodzą potencjalne urazy psychiczne. Kiedyś sympatyzowano z Francją na tej samej zasadzie. Bo wicie rozumicie. Szkopy, Ruskie, Austriaki wredne są - a Francja to wolność. Potem na Francję się Polacy obrazili, i teraz wzdychają do USA.


    Robercik (...)   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 7g

  • ... wdzięczny za doprecyzowanie procesu wnioskowania prowadzącego do stwierdzenia, że lichwa doprowadziła do rozwoju nauki i techniki, bo mam pewną trudność w uświadomieniu tej, jak wnoszę, oczywistości.


    JJerzy   | w:: Lichwiarze w świetle religii i...   | 2d 8g

  • ... jak przyzwyczajenie.

    [...] jak nie wiedzą co wybierają znaczy się, są ograniczeni a na to nie ma rady, to są uroki demokracji

    To ja pozwolę sobie zapytać: czy demokracja, w obecnej postaci, jest sztuką dla sztuki i dlatego ograniczeni rodacy są sami sobie winni, czy też system polityczny winien stawiać sobie za cel dobro tych ... ograniczonych i może zadziałać tak, aby ci ... ograniczeni jakoś w nim byli w stanie funkcjonować? A może to nie ograniczeni są ograniczeni, a jedynie system zawiera w sobie wady, które muszą prowadzić do obserwowanych patologii.


    JJerzy   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 8g

  • propagandowych odnośnie polityki amerykańskiej i rosyjskiej.


    Dubitacjusz   | w:: Jak powstał stereotyp „...   | 2d 8g

  • Bardzo dobry i logiczny artykuł Pana posła Sanockiego. Przecież to, co się teraz wyprawia w imię tzw. "antykomunizmu", to nic innego jak m.in. wyrzekanie się Ziem Zachodnich. Mam nadzieję, że to szaleństwo, jak każde szaleństwo ideologiczne szybko przeminie i doczekamy się władzy, która uzna to, co w Polsce Ludowej było dobre za dobre. Mam nadzieję, że doczekamy się władzy, która uzna Polskę Ludową za formę polskiej państwowości, a nie "okupację" jak to teraz czyni IPN.


    observer (...)   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 8g

  • Nie jest jednak do końca zrozumiały bez kontekstu.
    Wojna, a w szczególności wojna totalna wymaga również przygotowania mentalnego walczących.
    Jednym z jej elementów jest dehumanizacja przeciwnika, celem przezwyciężenia naturalnego wstrętu do zabijania bliźnich.
    Propaganda okresu I wojny światowej była jak na nasze współczesne gusta toporna i obrzydliwa, ale jej estetyka była wspólna wszystkim walczącym stronom - w tym niemieckiej.
    Bez tej wiedzy obraz nie jest kompletny.
    I już dawno stwierdzono, że utrwalane w ten sposób stereotypy mają długie życie, trwając nawet wtedy kiedy nie są już użyteczne, a nawet szkodliwe dla późniejszych potrzeb.
    To tylko w "Roku 1984" dało się bez największego problemu wybielać w dzień "odwiecznego" wroga i oczerniać w tym samym czasie "odwiecznego" sojusznika.
    Rzeczywiste stereotypy ludzkie są o wiele bardziej inercyjne.

    Osobiście, sam nie przepadam za stereotypami. Niby mają przyspieszać myślenie, ale częściej w nim przeszkadzają.


    Equatore   | w:: Jak powstał stereotyp „...   | 2d 8g

  • Artykuł jest o dekomunizacji a w komentarzach zeszliśmy na demokratyzację. To trzeba to kontynuować. Proszę tylko nie mieszać zasad demokratycznych z krytyką rzeczywistości, nie ma rozwiązań idealnych. Ja nadal twierdzę że jesteśmy w pełni krajem demokratycznym, nawet zahaczającym aż o anarchię. Mnie też się bardzo wiele spraw u nas nie podoba, ale tak rodacy wybierają i akceptują np. te dotacje dla dużych partii politycznych, gdyby tego nie akceptowali to by ich nie wybierali, a jak nie wiedzą co wybierają znaczy się, są ograniczeni a na to nie ma rady, to są uroki demokracji. To że różne obce państwa i ich agenci jawni i niejawni działają to jest oczywiste. Jak bylibyśmy mądrzy to by ten wpływ był ograniczony. W 2014 r. napisałem dość obszerny artykuł na ten temat "Kto włada naszą władzą" www.prawica.net/arch/39313
    A to fragment "Jak powszechnie wiadomo w każdym kraju są agenci wpływu (niejawni), jak też agenci jawni tzw. lobbyści obcych państw i różnych organizacji międzynarodowych, działający przeważnie na szkodę państwa na terenie którego działają. Należymy do UE i NATO, co jest a raczej powinno być w naszym interesie i w większości tak jest, ale nie zawsze. W niektórych przypadkach nasze interesy są konkurencyjne a nawet sprzeczne z celami organizacji do których należymy i z poszczególnymi krajami, co chyba jest oczywiste. Realizacja naszych interesów w tych organizacjach tj. UE i NATO zależy od naszej pozycji przede wszystkim gospodarczej i politycznej. Największy wpływ na naszą rzeczywistość mają, według mnie Niemcy i Stany Zjednoczone, tak formalnie jak i nieoficjalnie". Z wolnością i niepodległością zawsze były, są i będą problemy o czym pisał nasz rodak

    Cyprian Kamil Norwid, Pieśń od ziemi naszej

    Ogromne wojska, bitne generały,
    Policje tajne, widne, i dwu-płciowe –
    Przeciwko komuż tak się pojednały? –
    Przeciwko kilku myślom…
    Co nienowe.


    Czesław   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 9g

  • PRL

    Polska Rzeczpospolita Ludowa stanowiła kontynuację poprzednich państw polskich o innej nazwie, przy wzięciu - jako poprawkę - ogromnych zmian będących wynikiem II wojny światowej, nowych granic, nowego ustroju i zmienionej sytuacji światowej.
    Na takiej samej zasadzie, jak dzisiejsza Rzeczpospolita Polska jest kontynuacją PRL (nieco zmienioną).
    Można oczywiście, jak ludzie z IPN i pewna ilość entuzjastów, udawać że tak nie jest.
    Niemniej, nie jest to prawdą i nic mądrego, oprócz zamętu, z tego nie wyniknie. To - moim zdaniem - nic więcej jak sposobność popisania się jakichś mało istotnych ludzi swoją nadzwyczajną bezkompromisowością.
    Nawet ci entuzjaści głoszą takie pomysły tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy z wszystkich konsekwencji.
    Społeczeństwa potrzebują ciągłości, żeby funkcjonować. Jeśli nie ma ciągłości, wszystko staje się dyskusyjne - włącznie z prawem, własnością, instytucjami, dorobkiem materialnym i niematerialnym.


    Equatore   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 9g

  • Skąd u niektórych bywalców, jak Equator lub Krzych.Adam takie święte przekonanie, że białe jest białe, a czarne jest czarne - skoro nawet nie patrzą na omawiany obiekt?

    Mogę liczyć na uczciwą wersję tego pytania, zanim przejdę dalej?
    Nie wiem, o jaki obiekt "na który nie patrzę" chodzi konkretne w pańskiej metaforze, ale ja nie mam zwyczaju wypowiadać się o kolorach, których nie widziałem.


    Equatore   | w:: Amerykanie i Brytyjczycy ćwiczą w...   | 2d 9g

  • na rzeczony temat ale tylko po to aby ukryć prawdziwą przyczynę stanu obecnego - tołażysze.
    Wniosek?
    Niektóre nacje są z premedytacją niszczone w taki sposób - że tylko można owo niszczenie po owocach zaobserwować - tołażysze.
    Na koniec - z jakichś powodów pupile szatana obawiają się czy to Polaków czy to Rosjan - więc narody te są niszczone od dawna na tysiące sposobów. - tolażysze. Wiek XXI nie stanowi problemu dla pupili w dalszym wyniszczaniu tych nacji - ponieważ w wieku XX podmieniono im głowy - tołażysze.


    chłop jag   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 9g

  • Skąd u niektórych bywalców, jak Equator lub Krzych.Adam takie święte przekonanie, że białe jest białe, a czarne jest czarne - skoro nawet nie patrzą na omawiany obiekt?
    A pytanie narodziło mi się w kontekście porannej dzisiaj informacji radiowej, że Amerykanie właśnie zwiększają swoją obecność w Donbasie oraz przygotowują nowe dostawy broni w tej rejon. Nazwali oczywiście broń jak najbardziej defensywą - ku sprawiedliwości przekazu. Kto eskaluje więc cały czas wszelkie drobne potyczki i nie pozwala na ich wygaśnięcie? Tak samo bowiem Donbas był zawsze Ukraiński, jak Lwów, czy też Krym. Skoro my nie chcemy nawet patrzeć dzisiaj na Lwów (z powodów zdroworozsądkowych i z powodu zwykłego strachu - kto by potrafił smacznie spać w sąsiedztwie Ukraińców? - załatwili nas na cacy), skoro mieszkańcy Donbasu nie chcą mieć nic wspólnego z zachodnimi Ukraińcami dzisiaj panującymi w Kijowie i wolą wręcz Rosję niż "wolność", to dlaczego kilka osób zamiast używać rozumu powtarza jedynie nieustannie i bezmyślnie slogany, które bezkrytycznie wpojono im w dzieciństwie?
    Proszę odpowiedzieć, bardzo proszę. Może coś w końcu zrozumię?


    Ireneusz   | w:: Amerykanie i Brytyjczycy ćwiczą w...   | 2d 9g

  • nie będą zamieniać się w g**no - chociaż dla niepoznaki mogą sprawiać takie wrażenie.
    Wniosek?
    Unurzanie człowieka w fekaliach to tak naprawdę walka Szatana z Bogiem - tołażysze.


    chłop jag   | w:: Turcja zakazuje parady gejów   | 2d 9g

  • Pytanie dotyczyło tego, JAK TO ZROBIĆ?

    Człowiek z Szatanem i jego pupilami nie ma szans.
    Wniosek?
    To Szatan programuje człowieka na Ziemi z widocznym skutkiem i dopóki Bóg nie zaprogramuje owego człowieka tak - aby Szatanowi ograniczyć dostęp do jego programowania tegoż człowieka - dopóty w najlepszym wypadku grozi nam powrót do jaskini i oczywiście szlaban na Niebo.
    Na koniec - programowanie człowieka przez Jezusa Chrystusa - póki co - nie zaszkodziło w istotny sposób Szatanowi na Ziemi - tołażysze.


    chłop jag   | w:: Amber Gold i zepsuta karuzela   | 2d 9g

  • No to niech pan porozmawia z ludźmi z Południowej Ameryki to panu powiedzą jak dobrze jest żyć pod butem amerykańskim.


    Dom (...)   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 9g

  • Jeśli pan uważa PRL za kraj okupowany to proszę mi odpowiedzieć na kilka pytań.
    1. Dlaczego okupant zdecydował się na odbudowę Warszawy jako stolicy kraju.
    2. Dlaczego okupant nie zmienił flagi narodowej?
    3. W jakim celu władze okupacyjne zbudowały różnorodne gałęzie przemysłu.
    4 Dlaczego władze okupacyjne zlikwidowały analfabetyzm ucząc zarówno dorosłych jak i młodzież języka polskiego.
    5.Dlaczego okupant dbał o czystość języka polskiego stawiając 2 za używanie obcych wyrazów (imadło, mesel, hebel itp) ?
    6.Jeśli ktoś służył Ojczyźnie takiej jaka była, takiej jaka być mogla to co w tym złego?


    Dom (...)   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 10g

  • Dziękuję za ten głos! Wszystkim Państwu również za głosy rozsądku. Wpadamy w jakąś paranoję i gonimy za widmem, a życie z Polski ucieka. rok 2016 zakończył się wzrostem zadłużenia skarbu państwa o kolejne 94 mld zł! A miało być tak dobrze.


    Janusz Sanocki   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 11g

  • Nie wysnuła Pani, ale uczestniczyła Pani z Panem "Gierwazy" w dyskusji, zatem moja uwaga nie była "krytyczna" wobec pani wpisu, ale jakby zachęcająca do "ostrożności" w przypadku obserwowania wizerunku "piękności", który bywa wyreżyserowany dla potrzeb marketingu... Właśnie, kolor oczu mógł być zmieniony na fotoszopie. Podobnie mogło być z soczewkami, nawet i od dzieciństwa, czemu nie? Moja siostrzenica nosi takie od bodaj 12 roku życia, bo nie chce okularów.


    gość (...)   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 11g

  • które - moim zdaniem - wskazuje na niedostatki systemu historiozoficznego Konecznego. Nauka o cywilizacjach to model, który wyjaśnia wiele rzeczy, ale jednocześnie nie tłumaczy innych.

    Część nauk opisująca cywilizację łacińską jest o tyle szczególna, że Koneczny tą cywilizację przedstawia jako wzorcową. Stąd wynika ewidentne pominięcie jej ciemnych stron tak w Polsce, jak i w Anglii.

    Nie wysłuchałem całości nagrań doc. Kosseckiego z NOC, jednak o ile dobrze zrozumiałem, to jego celem było usystematyzowanie teorii Konecznego na wzór nauk ścisłych, tj. wprowadzenie porządku opartego na definicjach. W mojej ocenie Koneczny działał inaczej - szukał rzeczywistych (a nie teoretycznych) wzorców cywilizacyjnych, a potem dopasowywał do nich istniejące cywilizacje. Z braku dokładnego dopasowania wynikały tezy o "mieszankach": Rosja miała być mieszanką turańsko-bizantyjską, Niemcy bizantyjsko-łacińską.


    Dubitacjusz   | w:: O polskim i amerykańskim...   | 2d 11g

  • Dziękuję za przytoczenie danych, ale jak widzę, że pisze Pan "wszyscy pracujący" to sądzę, że Pan komentarza Dubitacjusza nie odrobił

    http://prawica.net/comment/99503#comment-99503


    Andrzej   | w:: Sukces PiS w walce z nędzą   | 2d 14g


  • Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 17g

  • Czy ma Pani jakiś osobisty emocjonalny stosunek do tego co sobą i swą działalnością reprezentuje Leszek Żebrowski, a także to co Pani sądzi o teczkach SB to kwestie uboczne, w które wchodzić nie widzę powodu.

    Czyżby czytała Pani po łebkach i nie starając się zrozumieć?


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 17g

  • wybory mają bardzo minimalny wpływ na zmianę polityki państwa. Prezydent, poseł, są dobrymi politykami wtedy, kiedy nie "chwieją łodzią", czyli nie robią rewolucji. Proszę zauważyć, że w Polsce legalnie wybrane władze mają wiele nacisków na to aby nie naruszały przyjętej i utwierdzonej linii politycznej. A Orban miał nawet z tego powodu sankcje, bo nie dostosował się do oczekiwanej przez "starszych braci" dyscypliny politycznej. I to wszystko dzieje się w warunkach wolnych wyborów i złudzenia, że jest wolność.

    Kiedy więc napomnienia nie pomagają, to zaczynają się sankcje. Polsce też sankcje zagrażają, w podobny sposób jak np...Iranowi. To co piszę to jest nacisk widoczny i oficjalny. Zapewne jest dużo nacisków bardziej dyskretnych, o których nam nie komunikują.

    W czasie PRL Polska jak i inne demoludy, ze zrozumiałych względów, miały prawie permanentnie jakieś sankcje ze strony państw zachodnich.


    Eowina   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 17g

  • Szanowny Panie TBM

    Zrobił Pan brzydką rzecz. Zadał mi Pan pytania, które tylko udawały pytania, a naprawdę były próbą obrażenia mnie. Starałem się zareagować na te "pytania" maksymalnie uprzejmie, stąd tytuł: "Chcę wierzyć w Pana dobrą wolę, choć jest to trudne".

    Nie rozumiem sensu Pana wywodów, że

    "W naszej cywilizacji przyznanie się do winy nie może być jedynym dowodem i wydaje mi się, że to jest słuszne"

    W naszej cywilizacji przyznanie się do winy nie jest żadnym dowodem. Jest, co najwyżej, poszlaką. Ale ja dałem w artykule link do filmu, z którego wynika, że dowodami były np. pozostawione odciski palców:

    dowody-1.jpg

    oraz nagrania z monitoringu:

    dowody-2.jpg

    Ponadto Warmbiera zatrzymano na lotnisku, gdy szykował się do odlotu z KRLD. Jeśli realizował zadanie CIA, to ukradziony baner powinien mieć w bagażu i to zapewne był kluczowy dowód.

    Nie będę już ustosunkowywać się do innych kwestii z Pana komentarza, choć w ich przypadku też uważam, że tkwi Pan w błędzie. O sprawie Otto Warmbiera napiszę po prostu jeszcze raz, gdyż w tej dyskusji jest już zbyt dużo sieczki.

    Pozdrawiam serdecznie


    Piotr Badura   | w:: Sieczką pijani, czyli nie chcę,...   | 2d 17g

  • Demokracja ma to do siebie że decyduje większość.

    No właśnie! Co to jest demokracja? Wracam teraz do lektury sprzed 20 lat tj. do autobiografii Nelsona Mandeli i czytam:

    Democracy meant all men were to be heard, and a decision was taken together as a people. Majority rule was a foreign notion. A minority was not to be crushed by majority.

    Demokracja oznacza, że wszystkich należy wysłuchać a decyzje podejmuje się kolektywnie (przepraszam, ale o tej porze żadne inne słowo nie przychodzi mi na myśl). Rządy większości to obce pojęcie. Mniejszość nie może być zdominowana przez większość.

    To tak jak bym czytał Dubitacjusza.

    I dalej Mandela pisze tak:

    I always remember the regent's axiom: a leader, he said, is like a shepherd. He stays behind the flock, letting the most nimble go out ahead, whereupon the others follow, not realizing that all along they are being directed from behind.

    Zawsze pamiętam zasadę regenta: przywódca, mówił, jest jak owczarz. Jest z tyłu stada, pozwalając tym najbardziej zaradnym być na czele, podczas gdy inni, podążający za nimi, nie zdają sobie sprawy z tego, że przez cały czas kieruje nimi ktoś z tylnego siedzenia.

    A swoją drogą, to ciekawie wygląda ta moja książka. Na początku upstrzona tłumaczeniami niezrozumiałych słów, bo Mandela opisywał swoje dzieciństwo i przejście do wieku męskiego. Pojawiało się tam wiele słów, które z pewnością nie należą do pierwszych sześciuset słów używanych powszechnie w tak zwanych MSM (main stream media). No bo, gdy opisuje rytuał obrzezania, to samo to słowo nie należy do tych często używanych, nie mówiąc już o napletku.

    Ale teraz to czytanie tego to czysta przyjemność. Już nie muszę sięgać do słownika.


    wzl   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 17g

  • ???

    Z tych dokumentów wynika, że świadomie i dobrowolnie. Czy wiedział, że został zarejestrowany? Z dokumentów wynika, że nie wiedział. Wynika dodatkowo, że właśnie tego się obawiał, że będzie musiał coś podpisywać.
    Istnieje teczka? No istnieje, ja nie rozumiem w czym problem?
    I, zgoda, wiki, to nie jest źródło wszechwiedzy...
    To nie jest jakiś szczególny przypadek. Ludzie spotykali się z oficerami SB, głównie ze strachu. Coś mówili, nic nie podpisywali, nie brali za to pieniędzy a po latach się okazuje, że byli zarejestrowanymi, tajnymi współpracownikami. Ja z tym nie mam problemu, Pan ma?


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 17g

  • Czy ma Pani jakiś osobisty emocjonalny stosunek do tego co sobą i swą działalnością reprezentuje Leszek Żebrowski

    To Pana pytanie, na które odpowiedziałam.


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 18g

  • Zadał mi Pan pytanie o mój stosunek do Żebrowskiego więc odpowiedziałam. O co Pan ma pretensje, że odpowiadam na pytania?

    Nigdy Pani o to nie pytałem. Wręcz przeciwnie stwierdziłem, że jest to jeden z elementów w wymianie postów, które uważam za niepotrzebne.


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 18g

  • Że był zarejestrowany jako TW? Nie sądzę aby wiedział, że był zarejestrowany. Z tych materiałów wynika jednoznacznie, że nie został poinformowany.

    Uprzednio Pani napisała:

    istnieje jego teczka współpracownika Służby Bezpieczeństwa ujawniona przez IPN.

    Jak pogodzić te dwie rzeczy z sobą a także z definicją (prawda wikipediową)?

    Tajny współpracownik (TW) – w terminologii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL osoba świadomie i dobrowolnie współpracująca ze Służbą Bezpieczeństwa.


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 18g

  • Miał Pan kiedykolwiek materiały archiwalne z zasobów IPN w ręku?
    P.s.
    Zapytam z ciekawości bo uzupełnił Pan swój wcześniejszy wpis...
    Zaprzeczał czemu? Że coś podpisywał? Nie ma wątpliwości, że nie podpisywał. Że był zarejestrowany jako TW? Nie sądzę aby wiedział, że był zarejestrowany. Z tych materiałów wynika jednoznacznie, że nie został poinformowany. Czemuś jeszcze zaprzeczał?
    P.s.2
    Oprócz tego po co te deklaracje:
    "Pisałam wcześniej: Żebrowski jest mi doskonale obojętny."
    Zadał mi Pan pytanie o mój stosunek do Żebrowskiego więc odpowiedziałam. O co Pan ma pretensje, że odpowiadam na pytania?


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 18g

  • Szanowny Panie Dubitacjuszu

    Z linkowanego już przeze mnie materiału GUS mógł Pan wyczytać, że w okresie pierwszy kwartał 2016 - pierwszy kwartał 2017:
    - przybyło w Polsce 269 tys. pracujących
    - z rejestru bezrobotnych ubyło 276 tys. bezrobotnych

    Wątpię, by polskie urzędy pracy rejestrowały bezrobotnych Ukraińców. Jeśli więc ubyło mniej więcej tyle samo naszych bezrobotnych, co przybyło pracujących, to brak jest podstaw do twierdzenia, że Ukraińcy odbierają Polakom pracę.

    Zatrudniający się w Polsce Ukraińcy raczej łatają dziurę demograficzną, a jeśli tak, to chwała im za to. Na emerytury odchodzą teraz roczniki powojennego wyżu demograficznego. Więcej emerytów wymaga więcej pracujących a tymczasem na rynek pracy wkraczają coraz mniej liczne roczniki urodzone już w III RP.

    Pozdrawiam serdecznie


    Piotr Badura   | w:: Sukces PiS w walce z nędzą   | 2d 18g

  • Na pytania niedotyczące zagadnienia nie będę odpowiadał.


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 19g

  • ...zasada.


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 19g

  • W którym miejscu? Wymieniłam uwagi o ewentualnym pochodzeniu koloru oczu...
    Jeśli ta szwedzko-irańska piękność nosi niebieskie szkłą kontaktowe, to musi je nosić od dziecka.
    Równie dobrze zdjęcia mogą być poprawione w Photoshopie.


    Paulina Kaufmann   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 19g

  • ...SB.


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 19g

  • Szanowny Panie Andrzeju

    Chyba zaszło jakieś nieporozumienie. W swym tekście nie postulowałem ani zmniejszenia, ani zwiększenia rozpiętości dochodów. Wyjaśniałem tylko, że wielkość ubóstwa relatywnego zależy nie tyle od poziomu dochodów, co od ich rozpiętości.

    Jeśli już jednak mowa o "dochodowym dnie Europy", to pozwolę sobie zwrócić uwagę na pewien aspekt. PiS stoi wobec konieczności sforsowania potężnej bariery. Przez wiele minionych lat sprzyjano w Polsce poszerzaniu zakresu tzw. umów śmieciowych (ja nazywam je balcerowiczowskimi), a to jest katastrofa. Teraz PiS ma likwidować tę katastrofę. Tymczasem pracodawcom łatwo przechodzi się od normalnych umów do umów śmieciowych, bo to zysk, a znacznie trudniej wraca się ze śmieciowych do normalnych.

    Pracownik na umowie śmieciowej (umowa zlecenie) dostawał 1500 zł miesięcznie na rękę. Teraz pracodawca też daje mu 1500 zł miesięcznie na rękę, ale już na normalnej umowie. Mogłoby się wydawać, że pracownik nie dostał podwyżki, ale z punktu widzenia pracodawcy, podwyżka była ogromna, bo to i ZUS (pracownika i pracodawcy), i urlopy, i fundusz socjalny, i chorobowe płacone przez pracodawcę etc.

    Sforsowanie bariery od umowy śmieciowej do normalnej umowy to wielkie wyzwanie, ale ta bariera jest chyba forsowana. Gdy już zostanie pokonana, to kolejne podwyżki płac, choć dobrze widoczne dla pracownika, nie będą już tak dotkliwe dla pracodawcy.

    Żeby były konkrety, to jeszcze na koniec kilka liczb z linkowanego już wcześniej materiału:

    W okresie I kwartał 2016 - I kwartał 2017:

    - liczba wszystkich pracujących wzrosła o 269 tys. (w przemyśle wzrosła o 154 tys., w usługach wzrosła o 136 tys., w rolnictwie zmalała o 26 tys.)

    - liczba pracowników najemnych wzrosła o 241 tys., pracodawców i pracujących na własny rachunek wzrosła o 34 tys. a pomagających rodzinie w pracy zmalała o 5 tys.

    - liczba pracowników najemnych na umowach stałych wzrosła o 351 tys. a na umowach okresowych zmalała o 111 tys.

    To są same pozytywne zmiany. Nie dość, że szybko przybywa pracujących, to jeszcze najbardziej w przemyśle, a przy tym normalnych stałych umów o pracę przybywa jeszcze szybciej niż pracujących.

    Pozdrawiam serdecznie


    Piotr Badura   | w:: Sukces PiS w walce z nędzą   | 2d 19g

  • Mówimy o SB. Czy można było być w stosunkach z SB "honorable correspondant" ? Oni chyba potrzebowali jedynie "kapusiów", n'est-ce pas?


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 19g

  • Nie wiem na pewno, ale i tak wątpliwości nie mam.

    Oprócz tego po co te deklaracje:

    Pisałam wcześniej: Żebrowski jest mi doskonale obojętny.

    Wszak jest to bez znaczenia. Pozwoli Pani na kilka słów wyjaśnienia. Mnie Leszek Żebrowski obojętny nie jest. Bardzo cenię jego działania konsekwentnie usuwające brud, którym polskojęzyczna wspólnota rozbójnicza pokryła w dziesięcioleciach po ostatniej wojnie w polskiej pamięci historycznej pamięć o najbardziej patriotycznej i najtrzeźwiej oceniającej sytuację i perspektywy Polski i Polaków w latach tej wojny zbrojnej sile politycznej.

    Z tego co wiem Leszek Żebrowski zaprzeczał zawsze rozpowszechnianym pogłoskom. Cokolwiek się okaże, gdy dokumenty zostaną ujawnione w bardziej wiarygodny sposób, to przyjmę. Ale nie wcześniej. Dotyczy to zresztą nie tylko jego. Podobnie podejdę do takich doniesień dotyczących każdej innej osoby.


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 19g

  • Podam przykład jak wygląda u nas demokracja. W roku 2011 Nowej Prawicy Janusza Korwin - Mikke Państwowa Komisja Wyborcza odmówia zarejestrowania list we wszystkich okręgach. Nie przyjęto też protestu partii. Potem PKW przyznała, że jednak się pomyliła, ale było już za późno. W rezultacie Nowa Prawica startowała tylko w części kraju.
    Ale to drobiazg. W Polsce demokracja NIE ISTNIEJE od momentu wprowadzenia 5% progu wyborczego i dotacji dla partii zasiadających w Sejmie i Senacie. To skutecznie zagrodziło drogę do parlamentu wszystkim spoza układu.


    Antek (...)   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 20g

  • Po chłopach czy mieszczanach?;)
    Brać szlachecka rządziła, jakby nie patrzeć. Mimo wszystko, to nie król ograniczał rozwój mieszczaństwa...
    Trudno orzec czy nienabyci władcy byliby lepsi, nie mamy porównania. Ostatni z Piastów nam się udał choć nie do końca... Nie wieszałabym aż takich psów na Jagiellonach zwłaszcza od czasów Kazimierza bo porównując ich do elekcyjnych (może z wyjątkiem Batorego), to nie wypadają tak źle. Jak pisałam, bezpotomna śmierć Zygmunta Augusta byłą gwoździem do trumny bo już wtedy Jagiellonowie byli bardziej "nasi"i,przynajmniej teoretycznie, aż tak źle nie powinno się skończyć


    Paulina Kaufmann   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 20g

  • Wysnuwanie wniosków "genetycznych" na podstawie koloru oczu - i to jeszcze piękności - jest naprawdę przezabawne, a nie przyszło Państwu do głowy, że owe piękności mogą używać soczewek kontaktowych o niebieskim kolorze?


    gość (...)   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 20g

  • ...stanowisko. On jest zdecydowanie negatywnie nastawiony do górali*.

    ___________________________________
    *mowa o góralach spod Góry Synaj


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 20g

  • ... Pani ... uogólnień nie kwestionuję. Jestem jedynie wrogiem tego ... socjalistycznego jeżdżenia po braci szlacheckiej, bo to zwyczajna propaganda. W dodatku wspierana i inspirowana przez wrogów zewnętrznych i to od lat.
    Powtórzę jeszcze raz Rzeczpospolita Obojga Narodów to był genialny projekt polityczny, niosący ze sobą nieprawdopodobną ilość problemów do rozwiązania, nie mających nigdy wcześniej, a może nawet nigdy później precedensu. Aby się to powiodło potrzeba było, przede wszystkim ludzi, którzy do tego dorośli, a tych spotykamy na kartach historii, na ogół bez korony na głowie. Polska do tego interesu na ogół dokładała, niewiele, prócz spokoju od Litwy i nadziei na przyszłość, mając. To nasi ... "nabyci" dynaści, w dodatku wbrew swym poddanym, wyhodowali nam wszystkie problemy, które później skumulowane zniszczyły państwo. To Jagiellonowie, do spółki z Wazami, wyhodowali nam Państwo Pruskie, to Wazowie sprowokowali Szwedów, państwo, które było naszym naturalnym sojusznikiem, sp********* sprawy moskiewskie, popsuli stosunki z Osmanami, nie wykorzystali możliwości zakończenia problemów z Ordą, wyhodowali problem kozacki. Zrobili to, że sobie tak zażartuję, własnymi rękami.
    To Jagiellonowie wpędzali nas nieustannie w swoje zatargi dynastyczne na południu (że wspomnę o aferze warneńskiej), które nas - Koronę - jedynie kosztowały.
    To Wazowie nieustannie bredzili o swoim "byciu" królami dziedzicznymi Szwecji, co prowokowało wojny i ... gigantyczne koszty. Jedne z największych w naszych dziejach. W dodatku nie chcieli być polskimi królami. To taki kompleks niższości połączony z kilku innymi obsesjami. Władzio to nawet na piśmie dostarczył nam wiedzy, jak bardzo nas nie lubił.
    To oni, otrzymując więcej prerogatyw, mieli nas ... uszczęśliwić?
    To oni, według Pani, mieli dostać więcej władzy? Czy aby, w takich okolicznościach rozmawialibyśmy jeszcze po polsku?
    A pieniądze na to legendarne wojsko, co to ich nie było ... Wystarczyło nie rozdawać królewszczyzn i żywej gotówki na prawo i lewo. Wystarczyło nie sadzić się na świtę, jak ... Sułtan. Nasi dynaści potrafili często przyprowadzić, czekającym na odsiecz, ze sobą więcej dworaków niż żołnierzy.


    JJerzy   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 20g

  • Chciałem dodać, że nie zawsze "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem".
    To odnośnie miłośników "górali"...
    *ze wzgórz Golan"


    Kmieć (...)   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • Żebrowski jest mi doskonale obojętny. Szczerze mówiąc, zetknęłam się z jego nazwiskiem niedawno, z resztą, tutaj na PN.
    Sygnatura i adnotacje wskazują jednoznacznie na materiały odtajniane niedawno w ramach szeregu dość głupkowatych decyzji IPN-u (i MON-u, i MSW, też). Po prostu, nie mam wątpliwości co do pochodzenia tego materiału.


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • Wyprowadzają mnie z równowagi opinie, że obecnie nie jesteśmy wolni i niepodlegli. Od 1989 r. wybieramy wszelkie władze zgodnie z naszą wolą, każdy może startować, że wybieramy głupio, jak sądzą niektórzy, to inna sprawa. Zawsze narzekaliśmy na: Żydów, Rosjan i Niemców a teraz rządzimy się sami, to nadal ktoś tam winien ale nie My. Brak odpowiedzialności za swoją działalność i swoje decyzje wyborcze. Panie i Panowie jeżeli politycy Was oszukują po wyborach, to przyznajcie się, że jesteście naiwni albo po prostu głupi. Teraz znowu winni Amerykanie, to wybierzcie w wyborach inne władze albo sami startujcie. Demokracja ma to do siebie że decyduje większość. Po prostu aż nie mogę pisać, czytając te bzdurne narzekania, to co do cholery chcecie, demokracja nie, dyktatura nie, to jest jakiś obłęd.


    Czesław   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 21g

  • Jakże Pani może powątpiewać w moje intencje.
    Na prawica.net ja wszystkie Panine słowa traktuję nad wyraz poważnie.
    Ja wręcz karmię się Pani myślami, którymi raczy się Pani dzielić z czytelnikami.
    Poważnie!
    Czasem Pani bredzi jak potłuczona - rzadko, bo rzadko, ale się zdarza - jednak poza chwilami intelektualnej słabości jest Pani wręcz fascynująca i pouczająca, w pozytywnym sensie tego słowa.
    Ja Panią uwielbiam, ale czasem mam ochotę Panią wychłostać na gołą...


    Kmieć (...)   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • ...wpisu na poważnie?
    P.s.
    Nie latam już, licencja na miotłę, nieważna


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • Ale Pani stwierdzenie: "IPN ujawnił taką teczkę" w oparciu o sygnaturę, którą Pani ujrzała, dla mnie świadczy, iż pochopnie przyłączyła się Pani do ubijaczy piany. Czy ma Pani jakiś osobisty emocjonalny stosunek do tego co sobą i swą działalnością reprezentuje Leszek Żebrowski, a także to co Pani sądzi o teczkach SB to kwestie uboczne, w które wchodzić nie widzę powodu.


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • wszystkie kozy skaczą. Władimir Putin ująłby to porzekadło nieco inaczej - słabych każdy bije. Dlaczego Zachód atakuje w swojej propagandzie Rosję, a nie np. Chiny? Odpowiedź jest jedna - Zachód uważa Rosję za kraj bardzo słaby. Niedawno rosyjski komentator Ewgienij Satanowski zauważył, że skoro rosyjską odpowiedzią na amerykańskie sankcje jest zwiększony zakup przez rosyjski Bank Centralny amerykańskich rządowych obligacji, które oprocentowane są na 0% to nie można się niczego więcej spodziewać, jak tylko dalszych sankcji i wycierania sobie Rosjanami gęby.


    J.Kaczyński (...)   | w:: Ameryka inwestuje więcej pieniędzy...   | 2d 21g

  • ...emocjonalnie. Mówię o Polsce...


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • Tylko jedna uwaga. Amerykanie węgierskiego roku 1956 czy czechosłowackiego roku 1968 jeszcze nikomu nie urządzili, czyli to na razie hipoteza.

    Taki pewny to bym nie był. W 1956 roku ZSRR ruszył na Węgry po "przypadkowym" napomknieniu przez ambasadora USA, że Amerykanie uznają Węgry za radziecką strefę wpływów.
    A taki np. kraj jak Serbia nie zrozumiał dobrych rad i zaserwowano Serbom 90 dni bombardowań oraz odebranie Kosowa.
    Prezydent Ukrainy Janukowycz - wybrany większością głosów - też nie pojął amerykańskich sugestii i jak to się skończyło oglądamy w TV.
    Prezydent Gruzji dla odmiany wysłuchał rad i wszczął konflikt z Rosją. Też mało ich szlag nie trafił.
    A Polska - wg ówczesnego premiera Leszka Millera, Amerykanie kazali rozpocząć propagandowy kult płk. Kuklińskiego, którego nawet po 1989 roku uznawano za zdrajcę, jako warunek przystąpienia do NATO. I Miller nie miał wyboru.
    A poza tym, jesteśmy niepodlegli.


    sir Galahad   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 21g

  • Zareagowałam na niefortunny wpis p.Natalii. Pan przejrzał te materiały? Ja przejrzałam. Najpierw. Nie wypowiadam się ani o Żebrowskim ani o zawartości.
    Ktoś, kto mieszka w Warszawie może po prostu podejść do IPN i sprawdzić ten klaser, sygnatura jest. Nie odezwałabym się słowem gdyby nie sygnatura. Gdyby chodziło tylko o zrobienie "dymu" to nie byłoby mozliwości tak łatwej weryfikacji.
    Dla mnie wszystkie te "teczki", to chucpa. Zemsta albo próby wejścia do polityki "na kwitach", drobne gierki małych ludzi i, oczywiście, kasa. Żygać się chce.
    Na szczęście, i piszę to z całą odpowiedzialnością, spora część najbardziej "gorących" (bo obyczajowych) materiałów została, dzięki przytomności umysłu kilku "esbeków", spalona czyli jak to się kiedyś mówiło: "zeżarła je ptica".


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • proponuję się jednak douczyć. Góry to forma morfologiczna i ma swój wiek.

    A gdzie ja napisałem, że góry nie mają swojego wieku?


    wzl   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 21g

  • Zasadniczo chyba nic. Jednakże dużo zależy od tego czy odbieramy to emocjonalnie jako "kapuś" czy jako "honorable correspondant".


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • Przeciw tzw. „dekomunizacji”

    To niby jak - tołażtysze? Żydokomuna nie tylko w atrapie Polski - ma się sama dekomunizować - tołażysze?
    Wniosek?
    Termin dekomunizacji wymyślono także i po to aby odwrócić uwagę tubylców od komuny "brukselskiej" w którą nas wrzuciła komuna moskiewska - tołażysze.


    chłop jag   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 21g

  • Pomimo stwierdzonych niespójności w postulatach uważam, że to był jedyny (i, ostatni) moment, w którym można było próbować "ucieć do przodu".
    Król miał szereg możliwości ale i sporo ograniczeń, te pierwsze tam gdzie bardziej mógł zepsuć a te drugie tam gdzie mógł i chciał coś zmienić ale miał ręce związane przez szlachtę. Choćby wojsko.
    Magnateria, to też szlachta, podobnie jak "gołota";) Wiem, wiem często mieli rozbieżne interesy ale często i zbieżne...
    NIe demonizuję tego wymuszania, obserwuję jego skutki.
    Jeestem daleka od krytykowania tego co się wówczas działo bo mam tę przewagę, że wiem jakie były skutki. Mnie cały czas chodzi o to aby nie szukać winy u wszystkich na około tylko próbowac zrozumieć mechanizmy społeczne i psychologiczne, które prowadzą do klęski i wyciągać z tego wnioski na dziś, jutro i pojutrze.
    Przykład?

    nie mogła to być władza głupia, szalona, rojąca sobie takie głupoty jak Wazowie, czy nawet Jagiellonowie. Takich trzeba było ograniczać, a nie dawać im więcej. Gdyby dostali więcej ... więcej by rozdali.

    Czy zachowując proporcje nie można tego przyłożyć do Polski a.d. 2017?
    Marzył Zygmunt III o byciu carem? Macierewicz królem nie jest ale jego działania mogą sugerować, że chciałby przynajmniej polską załogę na Kremlu osadzić...
    Zwalanie wszystkiego na "komunę", Żydów, masonów i "tajne służby" jest znakomitym sposobem na nicnierobienie bo przecież "oni"...itd., itp..
    Po wyborach czerwcowych 1989 roku był taki moment dłuższy, w którym widac było społeczne zaangażowanie, zdecydowanie oddolne i choć dość krytyczne wobec polityków, to jednak podejmujące próby zrobienia czegoś konkretnego nie dla siebie tylko dla państwa.
    Katastrofalny był dla tej aktywności schyłek rządu Olszewskiego a kwestia upadku rządu Suchockiej przelała czarę. Wiele osób, po prostu się zraziło.


    Paulina Kaufmann   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 21g

  • Nie mam co przemyśliwać.
    Bandyci przeklęci, wdrukowana bezczelnie przez me(n)dia rusofobia, i wierzenia rodem z pustyni nadjordańskiej, to nie jest moja "bajka", jeśli wolno mi się tak wyrazić.

    Prędzej z Borutą ramię w ramię pójdę - wszak on nasz jest, tutejszy obłaskawiony diabołek - niż z pustynnymi korniszonymi demonami i ich poplecznikami.

    A tu Boruta, nasz taki, swojski, i jakże mądry, jak przystało na słowiańskiego diabołka:

    P.S. Jaga. Tak troszkę sobie Panią, Pani Paulino wyobrażam. Taką jak ta owa piękna nasza polska Jaga Baba.


    Kmieć (...)   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • Przyznaje Pani, że w oparciu o jakieś anonimowe doniesienia, gdzieś na amerykańskim serwerze pochopnie stwierdziła, że IPN ujawnił taką teczkę. Co może być prawdą, znaczy, że IPN to zrobił, ale nie musi wcale prawdą być, skoro źródła wiarygodniejszego niż anonim nie ma.

    Konsekwencją tego jest, że żadnej pewności, iż doniesienia są prawdziwe mieć nie możemy. Przynajmniej w chwili obecnej. Czy nie lepiej nie przyłączać się do amatorów bicia piany zatem?


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 21g

  • Proszę uważnie przeczytać co napisałem. Pisałem o formalnej sytuacji w odpowiedzi na przytoczenie przez Pana definicji okupacji. Napisałem też, że choć formalnie nie była to okupacja to realnie byliśmy podlegli ZSRR.
    A co do obecności wojsk USA w Polsce to myślę, że należałoby zapytać Naród czy tego chce. Taka decyzja moim zdaniem nie wynika z mandatu zdobytego w wyborach.
    A tak w ogóle to nie łudźmy się, NATO nas nie obroni w razie napaści, będzie powtórka z 1939 i 1945 kiedy zostaliśmy zostawieni na pastwę losu. Anglosasi tacy są. A nasi kochani przywódcy uciekną na współczesne Zaleszczyki swoimi Gulfstreamami pierwsi. Już słyszę pytanie, to co mamy iść pod dobrodziejskie skrzydła Putina? Nie, trzeba działać zgodnie z zasadą : umiesz liczyć, licz na siebie.


    Antek (...)   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 22g

  • ... Bez tego też porozmawiam. :)
    Pani Paulino, z tym ich "niebronieniem" to nie było inaczej niż dzisiaj. Czy Pani bardzo zadowolona z demokratycznych wyborów? Zresztą przestrzegałbym przed wrzucaniem do jednego wora magnatów i szlachty.
    To ... wymuszanie ... proszę tego nie demonizować. Polscy władcy mieli na prawdę więcej uprawnień niż się zazwyczaj mówi. Często więcej niż ich ... "zachodni koledzy". A poza tym ... Nie za bardzo trzeba było wymuszać, bowiem panowie dynaści sami rozdawali na prawo i lewo psując stosunki i ograniczając możliwości władzy centralnej (wydawało im się, że tak budują dynastie).
    Pisze Pani:

    Wymuszanie przywilejów, to zdaniem Pana reformy pro-rozwojowe?

    Ruch egzekucyjny ... Nie ma co go krytykować, bowiem więcej w nim dobrego niż złego. Albo wielokrotnie wznawiane próby ustalenia rozsądnych zasad elekcji? A to tylko wierzchołek ... A walka z kontrreformacją i jej skutkami. Całe wieki rozchodzenia się inicjatyw z wolą władzy.
    I dalej:

    Tylko silna władza królewska mogła być źródłem reform pochodzących od tronu bądź wsparcia dla reform oddolnych.

    Racja, tyle, że nie mogła to być władza głupia, szalona, rojąca sobie takie głupoty jak Wazowie, czy nawet Jagiellonowie. Takich trzeba było ograniczać, a nie dawać im więcej. Gdyby dostali więcej ... więcej by rozdali. A gdyby dać im więcej władzy, pewnie pociągnęliby nas na jakąś kolejną wojenkę dynastyczną.
    A wracając do tych problemów dynastycznych ... Wiele problemów Rzeczpospolitej wynikało z ... kwadratury koła. Najlepszym kandydatem byłby zapewne ów legendarny wręcz Piast. Tyle, że nie za bardzo dałoby się to zrobić nie rozwalając unii z Litwą. Wobec tego próbowano wybierać "Piastów zastępczych" (czymś takim był Batory - jedyny chyba udany wybór, ale też Zygmunt III). Zresztą ... Każdy z wybranych mógł takim się stać, gdyby chciał. W "dynastyczności" to nie przeszkadzało, bo jak dowiodła historia, panowie bracia mieli skłonność do kontynuacji i nie mieli nic przeciwko wybieraniu synów zmarłych władców (nawet tak nieudanych jak Zygmuś Nr III, który chciał sprezentować polską koronę Habsburgom).


    JJerzy   | w:: Zakochani w polskim cierpieniu   | 2d 22g

  • Calkiem podobnie jest teraz


    Janusz Sanocki   | w:: Przeciw tzw. „dekomunizacji”   | 2d 22g

  • ...strona internetowa, która służy do przeglądania zasobów archiwalnych nie obejmuje wszystkich materiałów bo jak widać są przerwy w numeracji sygnatur.
    P.s.
    Taki komunikat znalazłam na stronie IPN:
    "Kolejne publikacje będą dokonywane cyklicznie, nie rzadziej jednak niż raz na pół roku. Poza nowymi danymi mogą zawierać ewentualne sprostowania i korekty błędów odkrytych w opisach jednostek archiwalnych opublikowanych wcześniej."
    Po za tym, na tej stronie nie można obejrzeć zawartości teczki.


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 22g

  • Co jest nagannego w określeniu "tajny współpracownik"?

    W przypadku Żebrowskiego określenie "tajny współpracownik" podpada pod definicję zniesławienia.

    Zgodnie z definicją art. 212 § 1 Kodeksu karnego zniesławienie polega na pomawianiu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.

    http://www.infor.pl/prawo/kodeks-karny/odpowiedzia...

    Żebrowski jest antykomunistą, tropicielem ubeków, popularyzatorem Żołnierzy Wyklętych. Jeśli ktoś go oskarża o współpracę z SB, to naraża go na utratę zaufania potrzebnego do kontynuowania takiej działalności. Określenie "tajny współpracownik" podważa jego autorytet. Poza tym, naraża go na wstyd, upokorzenie, ostracyzm itd.


    Natalia Julia Nowak   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 22g

  • Nie polubię.
    Ogólnie nie lubię oszołomów z pustynnymi inklinacjami. Bardzo nie lubię. Szczególnie gdy próbują mi z Polski zrobić Nową Judeę...


    Kmieć (...)   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 23g

  • O czym Pani mówi?


    Paulina Kaufmann   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 23g

  • Pani stwierdziła, że IPN ujawnił taką teczkę. Ja ciągle widzę, że jakiś anonim o tym zamieścił informację na amerykańskim serwerze a także zawartość teczki, niejasne czy prawdziwą czy nie. Skoro IPN tę teczkę ujawnił, to gdzie to można zobaczyć na ich serwerze?


    Krzych Adam   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 23g

  • Czym innym jest krytyka poglądów/działalności, a czym innym - stawianie komuś poważnych zarzutów. Istnieje subtelna różnica między sedewakantystą, który informuje o niezgodności nauczania Franciszka z Magisterium KrK, a internetowym plotkarzem, który oskarża Bergoglio o korzystanie z usług męskich prostytutek.


    Natalia Julia Nowak   | w:: Teczka tajnego współpracownika...   | 2d 23g

Pages