Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Radio Maryja nagrodzone medalem
Autor: ProCon, sob, 05/01/2008 - 19:05
Prymas Polski kardynał Józef Glemp i Biuro Ochrony Rządu - to laureaci dorocznej nagrody Benemerenti "za dawanie świadectwa prawdzie i sprawiedliwości". Nagrody wręczono w warszawskiej Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Jak podkreślono w uzasadnieniu kapituły, BOR otrzymał nagrodę, "za ochronę polskiego ambasadora (Edwarda Pietrzyka) w Iraku, za ochronę prezydenta i polskiego rządu oraz za obsługę papieskich pielgrzymek". Nagroda Benemerenti - Dobrze Zasłużonym - Ordynariatu Polowego WP została ustanowiona przez biskupa polowego Sławoja Leszka Głodzia w 1995 roku. Przyznawany jest "dla podkreślenia zasług osób, które dają świadectwo najwyższym wartościom, jakimi w życiu jednostki i społeczeństwa są prawda i sprawiedliwość". Nagrody Benemerenti ("dobrze zasłużonym") są przyznawane przez Ordynariat Polowy Wojska Polskiego od 1995 roku osobom i instytucjom, które dają świadectwo najwyższych wartości, jakimi w życiu jednostki i społeczeństwa jest prawda i sprawiedliwość. Dyplomy Benemerenti są przyznawane w rocznicę przywrócenia przez papieża Jana Pawła II Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego. |
Alleluja i do przodu!
A my nie powinniśmy ulegać propagandowym naciskom antypolskich i antykościelnych "merdiów"!
To mnie najbardziej ubawiło
Przyznawany jest "dla podkreślenia zasług osób, które dają świadectwo najwyższym wartościom, jakimi w życiu jednostki i społeczeństwa są prawda i sprawiedliwość".
A dlaczego?
A dlaczego?
Widzi Pani
Dla niektórych prawdą może być tylko to, co ich interesuje.
A tak w ogóle - to interesujący może być dla nich tylko ubaw i luz!
RM to pralnia mózgów
Gdyby byla jakas nagroda w konkurencji na "pranie mózgu" to RM powinna zajac pierwsze miejsce o otrzymac wyroznienie dodatkowe za szerzenie mitow pod pretekstem ewangelizacji.
Moze jest taka antynagroda, moze ktos powinien zglosic rozglosnie Rydzyka ja jej nie znam.
Pan niech się lepiej nt.
Pan niech się lepiej nt. prania mózgu nie wypowiada - nigdy żadna homopropaganda nie wmówi mi, że to co Pan prezentuje to coś normalnego. Mimo to wciąż próbuje. To jest dopiero pralnia - czy oni mają już ludzi za kompletnych idiotów? W tym świetle nawet Jehowi wespół z sieciami MLM wypadają blado.
Krucjata
Nienormalna jest krucjata przeciwko srodowiskom gejowskim jaka uskutecznia RM i TVTrwam i ND, stek klamstw o szczerstw i pomowien.
Homoseksualistom
Homoseksualistom współczuję, podobną postawę zdaje się prezentują także te media. Wiem, że to puste ale naprawdę na nic więcej nie mogą oni ode mnie liczyć. Spotkałem się z lewakami, którzy śmieją się z was i nie powiem co jeszcze, ale jeśli zapytać ich o postawę polityczną, to "im nie przeszkadza, są tolerancyjni". Zdaje mi się, że to co prezentują media o. Rydzyka jest o niebo uczciwsze.
Ja widze to inaczej
Jesli nawet ktos robi sobie zarty to nie musi oznaczac ze nas potepia, mamy tez swoj humor i robimy sobie tez zarty z maniakow heteroseksualnych lub onanistow.
Inna rzecz to opluwanie i pomawianie to sa sprawy karalne.
Przeciwko homoseksualizmowi
Przeciwko homoseksualizmowi jest natura i to tylko z tego jednego powodu, że homoseksualizm jest przeciw naturze!
Natura nie jest przeciw naturze
W naturze homoseksualizm wystepuje bardzo czesto i to nie tylko wsrod ludzi ale i wsrod zwierzat i to nawet czesciej.Znany jest tez instynkt macierzynski np wsrod homoseksulnych par pingwinow ktore zamiast jajek wysiaduja kamienie.
Podkłada się Pan:
Z dedykacja dla greghalma
Medyczne konsekwencje tego co homoseksualisci robia.
Osoby o wrazliwej naturze powinny powstrzymac sie od czytania tego tekstu.
greghalma
Zadne argumenty i dowody na wystepowanie wsrod zwierzat sexu pomiedzy osobnikami tej samej plci,
nie sa w stanie obalic faktu,
ze tego co robia homoseksualisci nawet zwierzeta nie robia.
Tzw. "homoseksualna milosc" to w istocie ohydne i odrazajace zboczenie.
Polecam brać przykład...
--------------
Zakazać Państwu prowadzenia działalności gospodarczej!!
Proszę Pana, tutaj chodzi o
Proszę Pana, tutaj chodzi o siedzenie, niezbyt spokojne, na kamieniach o kształcie podłużnym. Robią to w zupełnie innym celu a Pan dał się zmanipulować :)
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
Eee tam...
Szwarceneger potrafił urodzić , to Pan greghalma chyba nie będzie gorszy -:))))
--------------
Zakazać Państwu prowadzenia działalności gospodarczej!!
Proszę jednak zwrócić
Proszę jednak zwrócić uwagę, że pan greghalma niespecjalnie prowokuje do szyderstw, ani sam nie szydzi z większościowej odmienności, jaką dla niego pewnie jest heteroseksualizm, więc może warto poprzestać na zwykłym trwaniu przy poglądzie, że w parze z wolnością osobistą i obywatelską nie muszą, a nawet nie powinny iść ryzykowne społeczne ustępstwa i wymuszone nadania...
Zgoda.....
Zawsze traktowałem tematy "płciowe", jako tematy zastępcze, wywoływane dla zamydlenia (odciągnięcia) od innych tematów. "Szyderstwa"..?? .. próba skończenia tematu raz na zawsze.
--------------
Zakazać Państwu prowadzenia działalności gospodarczej!!
"Czyścioch"
Gdyby byla jakas nagroda w konkurencji na "pranie mózgu" to RM powinna zajac pierwsze miejsce o otrzymac wyroznienie dodatkowe za szerzenie mitow pod pretekstem ewangelizacji.
Moze jest taka antynagroda, moze ktos powinien zglosic rozglosnie Rydzyka ja jej nie znam.
Ale może jakieś konkrety, bo równie dobrze, ja także mogę powiedzieć, że Pan robi za naczelną "praczkę" RP i przyznam Panu jakąś nagrodę, za dbanie o "czystość" obyczajową Polaków i szerzenie mitów na temat Radia Maryja. Takie klepanie w klawiaturę, nic więcej....
Tym samym zgłaszam Pana do nagrody, nie wiem jakiej (ja jej nie znam).
Nagroda im. Jerzego Urbana
"Gdyby Urban wlozyl turban, to ze swini bylby Chomeini ..."
Czy ktos to jeszcze pamieta?
Prawdę powiedziawszy, to zgłosiła Pani znakomity pomysł!!!
Może byśmy - jako uczestnicy tego forum - zaczęli nagradzać autorów tekstów czy opinii wyróżniając ich wypowiedzi. Proponuję, aby za mądrość, polskość i prawicowość przyznawać tytuł Prawego Tygodnia, zaś za zajęcie pierwszego miejsca w próbach narzucania politycznej poprawności i prania nam mózgów dumne miano Praczki Tygodnia. Co Wy na to, Szanowni Forumowicze? Panie Adminie, czy dałoby się to zrobić?
Jest ZUPA
http://prawica.net/node/1617
- - - - - - -
Najważniejsze są następne wybory!
Prawica RP (partia polityczna)
Pare przykladow "prawdomownosci" RM
RM czesto powoluje sie na zrodla SB, robila to w przypadku Geremka i sfabrykowanego wywiadu w ktorym mial rzekomo wypowiedziec sie ze nienawidzi Polakow, w przypadku Jezioranskiego ktory mial rabowac mienie zydowskie.
RM sugerowala autentycznosc "Protokolow medrcow syjonu"
Falszowanie wypowiedzi JPII w sprawie integracji europejskiej
Wypowiedzi na antenie czolowego propagandzisty RM J.R.Nowaka sugerujace ze Niemcy mają w konstytucji pretensje do naszych ziem.
Mysle ze to wystarczy aby obalic mit prawdomownosci katolickiej rozglosni
A zapomniał Pan o macy
Marek Leonkiewicz
Ostatnim kwiatkiem w "Naszym Dzienniku"...
...był czołówkowy artykuł "Agenci w Sejmie" opatrzony wielkim zdjęciem Kazimierza Kutza.
W RM na jesieni ksiądz prowadzący "rozmowy niedokończone" po północy zaprzeczał, że RM prowadziło kampanię przeciw wstąpieniu Polski do UE.
O katolickości mediów o. Rydzyka nienajlepiej świadczy też kampania przeciw Miłoszowi prowadzona wkrótce po śmierci poety. Dopiero Jan Paweł II tę kampanię uciął.
??
A co ma Milosz do katolicyzmu?
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
K Kutz był w młodości szefem ZMP w łódzkiej filmówce
czytałem wspomnienia kogoś z ówczesnych studentów o tym jak " kordupel z nogami na stole op.....ał profesorów"
Czy był tajnym współpracownikiem tego nie wiem, dla mnie wystarczy,że był jawnym.
A słyszał Pan, aby....
--------------
Zakazać Państwu prowadzenia działalności gospodarczej!!
Teraz ja sobie poklepię… : )
RM sugerowala autentycznosc "Protokolow medrcow syjonu"
Falszowanie wypowiedzi JPII w sprawie integracji europejskiej
Wypowiedzi na antenie czolowego propagandzisty RM J.R.Nowaka sugerujace ze Niemcy mają w konstytucji pretensje do naszych ziem.
Mysle ze to wystarczy aby obalic mit prawdomownosci katolickiej rozglosni
Hmmm...
Najpierw śmieje się Pan z "prawdy i sprawiedliwości", potem obwinia o "pranie mózgu" i "szerzenie mitów pod pretekstem ewangelizacji", żeby wreszcie obnażyc się, że tak naprawde chodzi o rzekomą „krucjatę przeciwko środowiskom gejowskim”, co, jak rozumiem, wyraża się w „steku klamstw, oszczerstw i pomowień”. Jaki dowód tej tezy Pan przedstawia? :
Oczywiście „dyskryminację” najbardziej znanych „gejów” w Polsce tj Geremka i Jana Nowaka Jeziorańskiego. Rozumiem, że chodzi Panu o wypowiedzi JR Nowaka (naczelnego „dyskryminatora” w RM) dotyczące tych osób.
A propos UE, to może przytoczę pierwszy lepszy artykuł ze strony RM (dotyczy również p. Indrisa):
Chrześcijaństwo to przyszłość Europy
Mówi Pan, że Niemcy nic do nas nie mają?
Co do „Protokołów mędrców…” to co to jest? Słucham dość często RM, ale nie kojarzę…
Jeżeli chodzi o samych homoseksualistów, czyli, jak to Pan mówi, „gejów”, to weszłam specjalnie dla Pana na forum gejów i co? Wszystkie problemy skupiają się wokół seksu.
Patrzycie na życie od „dupy strony”.
Wg homoseksualistów powodem dumy człowieka jest coś innego niż rozum i wolność… Nie będę się powtarzać, proszę sobie przeczytać choćby tę dyskusję:
http://prawica.net/node/9719#comment-215739
Kierowanie się swoim popędem, czyli czymś, co mamy wspólnego ze zwierzętami (co i Pan raczył Pan zauważyć w dyskusjach) nie powinno być determinantą w działaniu… Człowiek, który nie kieruje się miłością, prawdą i odpowiedzialnością, ale popędem może być groźny dla otoczenia. Dotyczy to nie tylko "gejów".
To co ciekawe, to to, że środowiska „gejowskie” zbyt często kojarzą się z lewicą. Być może, albo nawet na pewno, Pan i pańscy znajomi, tworzycie nowy „proletariat” lewicy, której specjalnością jest znajdowanie jakiejś „wyzyskiwanej” (czyt. „dyskryminowanej”) grupy walczącej o swoje prawa… Kilka lat temu bodajże mówiła o tym Pani Senyszyn (przepraszam, w tej chwili nie podam linka, za dużo szukania)
No i jeszcze, znalazłam to na stronie Polskiego Radia (Nie RM!) - może Pan podać do sądu, jeśli czuje się Pan tym obrażony : )
Państwa totalitarne wymagały od swoich obywateli zaangażowania i publicznego manifestowania swojego przywiązania i poparcia dla państwa. Środowiska homoseksualne pod przykrywką walki o tolerancję oczekują dokładnie tego samego dla siebie. Opinia międzynarodowa, zmiękczona gejowskim lobby, pozwala na mówienie o gejach w samych superlatywach albo wcale. Człowiek, który publicznie wypowie się źle o gejach lub zaznaczy choćby swoje obawy przed szerzeniem się tego zjawiska w świecie, zostaje natychmiast ostro zaatakowany przez media i środowiska działaczy gejowskich. W imię tolerancji nazwą go homofobem i postarają się, by nie występował zbyt często publicznie i nie prezentował stanowiska, które jest nie po myśli gejów.
Zgodnie z zaleceniami autorów książki, w audycjach należy pokazywać gejów jako ofiary potrzebujące ochrony. Ma to wywołać odruch litości u oglądających. Media powinny pokazywać tylko młodych ludzi lub atrakcyjne kobiety, a nie atletycznie zbudowanych mężczyzn. Przeciwnicy homoseksualistów muszą być pokazywani jako głupi i tępi homofobi. „Mówiąc bez ogródek – trzeba ich zmieszać z błotem. (…) Chcemy sprawić, by wrogowie gejów wyglądali tak paskudnie, że przeciętny Amerykanin będzie chciał się od nich trzymać z daleka” – głosi książka. Takie zarysowanie sceny wymiany poglądów o gejach daje lobby gejowskiemu duże szanse na sukces. Kolejnymi krokami jest zdobycie funduszy na propagowanie homoseksualizmu, a potem systematyczne zamieszczanie reklam gejostwa na antenach wszystkich stacji telewizyjnych. Tymi metodami geje chcą dążyć do zmiany społeczeństwa. „Naszkicowaliśmy tu podstawy do działania na rzecz transformacji wartości społecznych heteroseksualnej Ameryki. (...) Najwyższy czas, by geje podjęli skuteczne środki, aby dołączyć do głównego nurtu, z dumą i z całą swoją siłą” – konkludują swoje rady Kirk i Pill. Książka pokazuje główne cele gejów i metody prowadzące do osiągnięcia ich. Ich działanie ma sprawić, że społeczeństwo będzie wspierać homoseksualizm, a jego heteroseksualna większość będzie się wstydzić, że nie jest gejami.
(Teraz rozumiem dlaczego chciał Panreferendum za 4 lata...)
Totalitarna tolerancja
Ciekawe:
Kilka miesięcy temu Robert Biedroń ogłosił, że „rodzicielstwo gejów i lesbijek jest faktem. A osoby heteroseksualne nie mają monopolu na dobre rodzicielstwo”. („Gazeta Wyborcza”, 23. 01. 2007). Wywód rzecznika homoseksualizmu był bardzo charakterystyczny. Kto jest zaznajomiony z prasą zagraniczną, rozpoznał niezawodnie linię argumentacyjną, za pomocą której w sposób bezproblemowy przechodzi się od sfery postulatów do porządku faktów. Od aspiracji, dążeń i żądań partykularnej grupy interesu do potwierdzonych badaniami faktów społecznych, których wymowa ma być zobowiązująca sama przez się. Suma tych naukowo dowiedzionych faktów społecznych składa się na prawdę o rzeczywistości... Przynajmniej według autorów tego stylu myślenia.
Jak można się łatwo spodziewać, autor zastosował efekt zestawienia dwóch odmiennych typów społeczeństw reprezentujących dwa radykalnie odmienne systemy normatywne - z jednej strony zacofana Polska, z drugiej postępowa Holandia. W Polsce tylko 7 proc. respondentów akceptuje adopcję dzieci przez pary homoseksualne, w Holandii aż 69 proc. Biedroń tłumaczy ten fakt w następujący sposób: „Jak widać, tam, gdzie osoby homoseksualne nie są zmuszane do ukrywania swojej orientacji seksualnej, akceptacja społeczna adopcji przez homoseksualne pary jest dużo większa. Tam, gdzie notuje się sporo przykładów dyskryminacji gejów i lesbijek, takie poparcie jest niskie”.
Kolejnym chwytem retorycznym jest odmalowanie opresyjnej, dusznej i wrogiej atmosfery panującej w naszym kraju, wynikającej przede wszystkim ze sprawowania władzy przez ludzi nie akceptujących homoseksualistów i ich postulatów, z ministrem edukacji na czele. Homoseksualiści - według tej wizji - są w najlepszym wypadku napiętnowani, częściej upokarzani i bici na manifestacjach czy w obronie klubu Le Madame.
Punkt kulminacyjny wywodu rozpoczyna zdanie, któremu w dalszej części autor zaprzeczył: „Po raz kolejny przypominam, że dyskusja nad prawem do adopcji dzieci przez pary homoseksualne wyprzedza w Polsce postulaty tego środowiska”. Po czym bez cienia zażenowania przechodzi do słów, mających uzasadnić potrzebę stworzenia warunków możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne - co de facto się dzieje - ze względu na...dobro dziecka. Idziemy dalej: „Problemem nie jest więc prawo do adopcji dzieci przez pary homoseksualne” - przekonuje Biedroń. „Ale stosunek społeczeństwa do wychowywania dzieci przez takie pary”. Rodzinom heteroseksualnym przypisuje się swoiste prawo „domniemania moralnej niewinności” wychowawczego oddziaływania na dziecko, zaś związkom homoseksualnym odmawia się takiego prawa na mocy nie popartych naukowo żadnymi badaniami (prze)sądami wartościującymi”. Nauka w służbie postępu - skąd my to znamy?
Na samym końcu autor strzela z emocjonalnej armaty: „Osoby heteroseksualne nie mają monopolu na dobre rodzicielstwo. Jest ono niezależne od naszej orientacji seksualnej, w każdej grupie bowiem znajdziemy rodziców lepiej i gorzej sprawdzających się w swojej roli. Tak długo jak będziemy podtrzymywać krzywdzące mity i uprzedzenia wobec rodziców homoseksualnych, tak długo będziemy skazywać dzieci wychowywane przez nich na cierpienie i niebezpieczeństwa związane z ich nieuregulowanym statusem prawnym. Ze względu więc na dobro dzieci powinno nam zależeć na obalaniu niesprawiedliwych stereotypów. W przeciwnym razie pozostanie jedynie odebranie dzieci ich homoseksualnym rodzicom. Czy o to chodzi głosicielom zasady, że gejom i lesbijkom nie wolno powierzać dzieci?”.
Nie trzeba powoływać się na nauczanie Kościoła katolickiego. Również zbędne jest przywoływanie wielkich słów wielkich ludzi w obronie rodziny, którą tworzy uświęcony związek mężczyzny i kobiety. Szkoda nawet czasu na pastwienie się nad ideologicznym (neutralnym w mniemaniu akademików) terminem „alternatywne formy życia rodzinnego”, które co rusz pojawia się w kontekście takich wywodów. Artykuł pana Biedronia w sposób modelowy wręcz pokazał, że homoseksualnemu lobby coraz bardziej panoszącemu się w Polsce nie chodzi o dobro dziecka czy promowanie kultury tolerancji. Chodzi tylko i wyłącznie o jego własne, grupowe, partykularne dobro - czyli homoekspansję w katolandzie.
Niech nas usłyszą!
Na razie tyle, sorry,że tak późno odpowiadam, ale właśnie oderwałam się od garów, otarłam twarz z sadzy, uśpiłam dzieciaki, przygotowałam mojemu panu i władcy żarcie, założyłam beret i mogę klepać.
___________________________________________________________
Świętość to najzdrowszy tryb życia
człowieka na tej ziemi.
Człowiek jest kimś największym spośród wszystkich stworzeń tej ziemi, gdyż jako jedyny nie jest rzeczą ani zwierzęciem, lecz osobą. Jesteśmy osobami, gdyż każdy z nas został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Każdy też z nas jest nieodwołalnie kochany przez Boga. Człowiek jako ktoś jedyny na naszej planecie potrafi logicznie myśleć, dojrzale kochać i świadomie pracować. Z drugiej strony człowiek jest kimś najbardziej zagrożonym na tej Ziemi, gdyż jako ktoś jedyny pośród widzialnych stworzeń potrafi skrzywdzić nie tylko innych ludzi, ale nawet samego siebie. Tego nie czyni żadne zwierzę. (ks. M. Dziewiecki)
Brawo, Pani Moniko!
Brawo, Pani Moniko!
Ja się wolę dusić w tzw. skatoliczałej Polsce niż oddychać tzw. pełną piersią wśród superpostępowców.
Pozdrowienia.
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
O proszę!
Moze jest taka antynagroda, moze ktos powinien zglosic rozglosnie Rydzyka ja jej nie znam
Skoro popełnia Pan taką wypowiedź to zasadne jest pytanie ile godzin dziennie spędza Pan słuchając RM?
Zakładam, że nie jest Pan kompletnym idiotą i swoją opinię opiera na podstawie własnych obserwacji i samodzielnych przemyśleniach, a nie na podstawie "gotowców" wielu redakcji z podziwu godną uwagą wsłuchujących się w każdy szelest płynący z RM.
- - - - - - -
Najważniejsze są następne wybory!
Prawica RP (partia polityczna)
NATUTA i KRUCJATA
W naturze jest naturalne, że występują odchylenia od normy, które są konsekwencją chorób, fizycznych wad rozwojowych oraz wad genetycznych.
Oczywiście można uchwalić, że zakaz pilotażu pasażerkich Boeingów przez osoby niewidome jest dyskryminacją i tym sposobem umożliwić im wykonywanie tego zawodu...
A czy ma miejsce krucjata, będąca "stekiem kłamstw, oszczerstw i pomówień" - jak twierdzi skądinąd sympatyczny pan GREGHALMA? Tak, taka krucjata przeciwko RM prowadzona jest od wielu lat!
Krucjata, będąca "stekiem kłamstw, oszczerstw i pomówień"...
...była prowadzona w mediach o. Rydzyka więcej niż jeden raz. Była prowadzona przeciw projektowi Konstytucji RP w r. 1997. Była prowadzona przrciw akcesji do Unii Europejskiej (ostatnio w RM w żywe oczy się tego wypierali). Była prowadzona przeciw Miłoszowi po jegośmierci. Była prowadzona przeciw wszystkim przeciwnikom PiS w kampanii wyborczej i obecnie. Wystarczy ło choćby posłuchać prof. J. R. Nowaka w ostatnią sobotę roku 2007.
Wspaniała konstytucja
Opatrzność dała nam i Konstytucję i bliżniaków Kaczyńskich - jeden prezydentem, a drugi premierem - i wszysko wreszcie idealnie do siebie pasowało. No, ale to się indris'owi i jemu podobnej "inteligencji z dużych miast" nie podobało. Teraz "inteligent" jest zszokowany tym, że prezydent i premier mają zupełnie inne poglądy, a ich kompetencje się nakładają...
A indris, "inteligent z dużego miasta", choć tak przenikliwy, to nie dostrzega, jak Unia "w oczach" zmienia się ze wspólnoty gospodarczej niepodległych państw w "europejski związek radziecki".
Każdy natomiast, komu chciało się czytać, wiedział, że Miłosz był wpierw stalinowskim aparatczykiem, a po tym zdarzało mu się pluć na Polaków.
A tak w ogóle, to "inteligencja z dużych miast" uważa, że odmienne poglądy są "stekiem kłastw, oszczerstw i pomówień".
Zachowania homoseksualne u zwierząt
Ten komentarz i dyskusja zostały przeniesione TUTAJ.
„Radio Maryja” jest dziełem Bożym
Po czym można poznać czy jakieś działania są wytworem tylko ludzkim, czy noszą również cechy opieki opatrzności? Jest kilka takich wyróżników: intencje twórcy, cele działania, sposób zdobywania środków, poparcie autorytetu Kościoła, trwałość tych dzieł oraz ich owoce.
Czystość intencji
„Radio Maryja” powstało z inicjatywy zakonu Redemptorystów jako odpowiedź na wezwanie Jana Pawła II z jego Encykliki „ Redemptoris misjo” („...nie wystarczy zatem używać ich do szerzenia orędzia chrześcijańskiego i Magisterium Kościoła, ale trzeba włączyć samo orędzie w tę nową kulturę stworzoną przez nowoczesne środki przekazu” – rozdz.IVp.37)
Sam zakon Redemptorystów powstał w roku 1732 i to nie przypadek, że jego działalność przypadła na czasy Oświecenia i pokłosie Rewolucji Francuskiej oraz rozkwit loż masońskich. Nie przypadkiem jest również to, że reguły tego zakonu zatwierdził papież .... Benedykt XIV. Tak jak w minionych wiekach chwiejącą się „Łódź Piotrową” z zawirowań i mielizn ratowały zakony Benedyktynów, Cystersów czy Franciszkanów, tak być może dzisiaj rolę tą mogą spełnić Redemptoryści.
RM od początku poważnie potraktowało wezwanie Ojca Świętego Jana Pawła II o potrzebie nowej ewangelizacji, która w XXI wieku polega na powtórzeniu tej pierwszej tylko w warunkach postawionych przez współczesny świat zdominowany przez środki masowego przekazu. Bo nowa ewangelizacja to zadanie analogiczne do tego powierzonego przez Chrystusa swoim Apostołom z zachowaniem tej samej olbrzymiej dysproporcji środków co 2000 lat temu.
Owce między wilki
Podobnie jak kiedyś garstka niewykształconych rybaków ruszyła w ówczesny świat z Dobrą Nowiną, gdzie w zetknięciu z potęgami tamtych Aeropagów wydawała się skazana na „pożarcie” jak te owce posłane pomiędzy wilki – tak dzisiaj Radio Maryja podejmuje analogiczna misję z jeszcze bardziej rażącą dysproporcją sił. Oto niewielka rozgłośnia , gdzieś na peryferiach współczesnego „imperium” odważa się mówić do ludzi tak jakby nie było oświeceniowej filozofii „śmierci Boga”. Porusza problemy, o których zapomniano w mediach światowych, lub które celowo się przemilcza. Po prostu w tym radiu mówi się ludziom o Bogu i pozwala się ludziom mówić do Boga. A wszystko to po cichu, bez sensacji, reklamy, zgiełku, propagandy i wielkiego kapitału. Otóż ta prostota i surowość środków przy jednoczesnym zachowaniu dużej skuteczności oddziaływania to jeden z podstawowych argumentów na potwierdzenie tezy postawionej w tytule! Tak RM jest dziełem Bożym!
Głoszenie Słowa Bożego
Następny argument to oczywisty fakt głoszenie w tym radio Słowa Bożego i to ustami biskupów i kapłanów. To kilka godzin dziennie wspólnej żywej modlitwy w kontakcie pośrednim i bezpośrednim ze słuchaczami. To wreszcie rzeczywiste głoszenie katechezy oraz nauki Jana Pawła II przez komentowanie jego Encyklik, odtwarzanie w całości jego homilii i wystąpień, a nie jak w innych mediach tylko podpieranie się wygodnymi cytatami.
Z Radio Maryja współpracuje bezpośrednio lub wspiera duchowo siedemdziesięciu biskupów z Polski i wielu z poza granic kraju. Sam Ojciec Święty Jan Paweł II wielokrotnie dawał wyrazy swojego wsparcia temu dziełu oraz publicznie oznajmił o swojej codziennej modlitwie za „Radio Maryja”. Z pewnością obietnicy tej dotrzymuje i dzisiaj.
Nie mamonie a Bogu.
Radio Maryja nie jest stacją komercyjną nastawioną na zysk. Nie zamieszcza reklam, nie szuka wielkich sponsorów , nie wisi na pasku bogatych protektorów. Utrzymuje się ze składek i darowizn słuchaczy i przyjaciół. W ten sposób doskonale spełnia kryterium wyznaczone przez Chrystusa: „Nie można służyć Bogu i mamonie” . RM służy Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, a to, że po tylu latach ciągłych ataków i rzucania kłód przez możnych tego świata – jeszcze nie upadło, nie zbankrutowało lub po prostu go nie zamknięto – to jeszcze jeden dowód na działanie Opatrzności Bożej.
Znak sprzeciwu.
Wreszcie RM stanowi klasyczny przykład „znaku sprzeciwu” we współczesnym świecie. Taki zawsze był Kościół. Ilekroć tylko próbował układać się z władcami tego świata, tylekroć tracił moc tego znaku. Dzisiaj teoretycy tzw. ”kościoła otwartego” próbują zniwelować tę różnicę potencjałów pomiędzy przesłaniem chrześcijaństwa a światem. Z chwilą całkowitego zredukowania tego napięcia „sól wywietrzeje i na nic się nie przyda”.
RM jest tym znakiem sprzeciwu. Widać to od początku jego działania jak jest ostro atakowane przez środowiska zawsze niechętne lub nawet wrogie Kościołowi.
Silne ośrodki promujące konsumpcyjne styl życia związane z tzw. „cywilizacją śmierci” jak trafnie je określił JPII, nie mogą pogodzić się z myślą, że prawda o Chrystusie i jego przesłanie, zwłaszcza stwierdzenie: „Kamień odrzucony przez budowniczych stał się kamieniem węgielnym” - może docierać w nieskrępowany sposób, na tak szeroką skalę, do tylu odbiorców. Tego nie było nigdy w całej historii Kościoła. I to jest główny powód tych wściekłych ataków na Radio Maryja, natomiast oskarżenie o antysemityzm jest tylko pretekstem.
Poznać po owocach.
Owoce działania Radia Maryja to koronny argument przekonujący do postawionej tezy.
Wystarczy przyjrzeć się ludziom związanym z tą rozgłośnią i dziełami ojca Rydzyka. Otóż są to ludzie głębokiej wiary o różnorakim statusie społecznym i profilu intelektualno- zawodowym. A więc są oczywiście renciści i emeryci, oraz młodzież, są ludzie ciężko chorzy, są wybitni intelektualiści i ludzie prości, mieszkańcy wielkich metropolii jak i wsi oraz małych miasteczek. Radia tego słuchają Polacy rozsiani po całym świecie. Wspólną cechą wszystkich tych odbiorców jest jedno: otóż ci ludzie naprawdę się modlą, naprawdę słuchają głosu Kościoła, nauki papieża, katechez biskupów, przez co radio to jest im autentycznie potrzebne do ich osobistego rozwoju duchowego. Oni z niego czerpią ducha rozwoju.
W publikacjach i wydawnictwach związanych z RM przytoczone są również liczne świadectwa wielu nawróceń ludzi pod wpływem tego radia.
Ta olbrzymia rzesza słuchaczy potrafi się zorganizować, uczestniczy w wielotysięcznych pielgrzymkach a także gdy potrzeba potrafi z dnia na dzień zorganizować masową manifestację – wszystko to nie wyłączając składek i ofiar materialnych wymaga dużego wysiłku, na który nie mogą liczyć żadne inne rozgłośnie od swoich słuchaczy nawet przy zachęcie wysokimi nagrodami. Ten fenomen ofiarności i dyscypliny słuchaczy dotyczy tylko Radia Maryja. I to jest wyraźny ślad działania Ducha poprzez tą rozgłośnię.
Marek Leonkiewicz