Czy UE powinna uznać niepodległość Kosowa?
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 1356

myslal
Qurczak o niedzieli?
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
O Kosowie - dobry artykuł
O sytuacji w Kosowie w tym m.in. o przyczynach i metodach jakie stosowano przy "odserbieniu" tego regionu, jest dobry wywiad z prof. Markiem Waldenbergiem (zajmującym się Bałkanami) w najnowszym numerze Magazynu Obywatel (nr 6/2007).
http://www.obywatel.org.pl/index.php?mod...
Prof. przypomniał m.in. że przez 78 dni bombardowano Serbię, a za głównego inicjatora tej akcji "normalizacji" w Kosowie podaje Madaleine Albright, wspomniał o paleniu gospodarstw Serbom w Kosowie, i że ten sposób perswacji jak się okazuje miał dawniejszą już tradycję.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
UE powinna raz na zawsze
UE powinna raz na zawsze uznać bezwzględną niepodległość państw , które do niej należą,
zanim zacznie wtrącać się w sprawy Serbii, Rosjii czy Czadu.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować

Święte słowa
Tylko że w takiej sytuacji sama by sobie wybiła zęby jadowe i zmniejszyła się do rozmiarów Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu. Znikłyby farmazońska KPP i zasmarkany traktat glajchujący wszystkich i wszystko do poziomu uniotolerastów, a wraz z ich upadkiem skurczyłaby się hegemonia jaśnie oświeconych dziadów biurowych brukselsko-berlińsko-paryskich.
Mnie osobiście o to właśnie chodzi, ale nie uniospaślakom i kanciarzom w rodzaju Barrosa, Mandelsona, Santera i innych wstrętnych marksistowsko-sartrowsko-maoistowskich korupcjonistów.
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
ciekawe opinie
jesli kolega mieni sie prawicowcem, a wypisuje takie bzdury, to cos tu jest nie tak.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować

czy UE powinna uznać niepodległość Gniezna...
jeśli sprowadzą się tam Niemcy i staną się większością? Co tam historia. Serbowie to przecież prawosławni i przyjaciele Rosji - dlaczego by im nie ''dokopać''.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować

Jakie są przesłanki
do przypuszczenia, że Niemcy będą większością w Gnieźnie?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować

heh - to tylko takie założenie teoretyczne
kiedyś Albańczyków w Kosowie tez było mniej niż Serbów - ale bardziej się przyłożyli do prokreacji, no i nikt ich stamtąd nie wypędzał. Oby nigdy Niemcy nie stanowili większości w Gnieźnie ale w Jewropie bez granic - nawet i to mogłoby się przydarzyć. :O
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
Per procura
Chwilowo przyrost naturalny w Niemczech jest ujemny, liczba ludności wzrasta tylko dzięki imigracji. Może więc Niemcom przyjdzie wydelegować tureckich albo polskich gastarbeiterów do zaludnienia Niemcami Gniezna i okolic.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować

Niemcy w Gnieźnie i okolicach
już mieszkali za Wilusia i było ich sporo. Zbudowali najładniejsze budynki w mieście (prócz katedry i kościołów), dwa garnizony, rzeźnię, szpital psychiatryczny, kolej żelazną i trochę przemysłu. W grudniu 1918 trudno ich było wykurzyć.
Odnosząc się do obecnych porządków, bardziej porywczy mieszkańcy tego piastowskiego grodu, wykrzykują, że "Hitler to by tu zrobił porządek".
Obecnie większość w Gnieźnie stanowią gnieźnianie i to jest dla tego miasta niedobre.
--------------
href=http://aribo.pl/jerzykalwak/index.htm>aribo.pl/jerzykalwak
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować



Każdy naród ma prawo do
Każdy naród ma prawo do niepodległej ojczyzny. Takie prawo mają i Palestyńczycy, i Tybetańczycy, i Polacy.
Mam nadzieje że i Polacy kiedyś będą chcieli żyć w niepodległej ojczyźnie. Bo jak na razie Polacy dążą do likwidacji niepodległej Polski (zapewne wielu z nich nie ma pojęcia co robi).
Ale Albańczycy mają swoją niepodległą
ojczyznę, nazywa się Albania. Tylko wydaje im się za mała, chcieli by większą, nawet Wielką.
Ale pytanie jest o
Ale pytanie jest o niepodległość Kosowa a nie o włączenie Kosowa do Albanii.
Bo pytanie o przyłączenie będzie
Bo pytanie o przyłączenie będzie w następnym referendum ...
Potem zaczniemy to samo przerabiać w Macedonii, przepraszam Republice Skopije. Gdybym zobaczył amerykańskich orłów i chamberlain'nistów z EU walczących z takim samym zacięciem o referendum w Czeczenii uwierzyłbym, że chodzi o zasady.
Chyba lepiej pomódz
Chyba lepiej pomódz niektórym niż nie pomódz nikomu?
Pomódz?
Pomódz? Coś chyba dziś nie bardzo, Panie Marcinie.
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Od zawsze to c na końcu
Od zawsze to c na końcu 'pomóc' wydawało mi się podejrzane. Mikke mnie ostatecznie przekonał do używania bardziej intuicyjnej (bo zgodnej z wymową) formy.
Mnie do tego nie, bo inaczej
Mnie do tego nie, bo inaczej nadal pisalibyśmy "niema" zamiast "nie ma", "przeklęstwo" zamiast "przekleństwo" etc. Może JKM chciałby cofnąć pisownię polską do czasów Jakuba Parkoszowica?:-)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Nie ma jakiejś jednej
Nie ma jakiejś jednej pisowni polskiej. Każdy Polak tworzy swój język. Ja wolę formę pomódz i tej używam.
Czyli
świadomie używa pan błędnej pisowni, żeby się popisywać oryginalnością.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
W mojej wrażliwości
W mojej wrażliwości języka polskiego forma pomódz jest prawidłowa.
Panie Marcinie, może Pan
Panie Marcinie, może Pan pisać, jak chce. Obecnie funkcjonujący system uznaje formy typu "pomódz" za niepoprawne, tak jak samodzielne formy typu "nie określony" (z wyjątkiem sytuacji: "nie określony, ale określony"). Pański to będzie problem, jeśli np. jakieś pismo Panu odrzucą z powodu błędu ortograficznego.
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
To najwyraźniej pański
To najwyraźniej pański problem, bo to panu się moje 'pomódz' nie podoba. Najwyraźniej nie potrafię panu pomódz. :)
Proszę tak pisać, jeśli
Proszę tak pisać, jeśli wola. Wyraziłem swoje zdanie na ten temat i tyle:-).
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Chcieć, to módz - Panie Marcinie...
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
ówaga
pozdrawiam
TBM
ps
poważnie mówi Pan "pomodz a nie pomóc? To chyba Wielkopolska?
Tak, na końcu jest takie dz
Tak, na końcu jest takie dz jak w pieniądzu. W odróżnieniu od zwykłego c, które wymawia się jak ts.
I słusznie...
Udzielić Panu pomodzy w tej dyskusji?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Tylko jeśli potrafi ją pan
Tylko jeśli potrafi ją pan zakończyć, bo już dawno przekroczyliśmy w niej próg przerostu formy nad treścią. :)
Pańskie "-dz" na końcu
wywodzi się od "-g" zmienionego pod wpływem miękkej samogłoski, czego pośrednim dowodem jest forma np. "Pieniężno(-y)".
--------------
href=http://aribo.pl/jerzykalwak/index.htm>aribo.pl/jerzykalwak
Oprócz wrażliwości języka polskiego przydałaby się panu
jako użytkownikowi tego języka także odrobina świadomości językowej na poziomie podstawowym. Mianowicie tematem tworzącym tę formę (nadającym jej znaczenie) jest rzeczownik "moc" i to pod jego wpływem ukształtowała się pisownia wielu form pochodnych.
Jednakowoż nie wszystkich, co widać np. w słowie "mogę" i pochodnym od niego "możliwość". Te zawiłości wynikają z upodobnień spółgłosek we wczesnej fazie powstawania języków słowiańskich. Nie znajduję w tej chwili w pamięci przykładów, aby jakiekolwiek formy bliskie znaczeniowo zawierały zmodyfikowaną "cząstkę" pisaną jako "dz" w wygłosie.
Można zatem taki zapis, jak pański "wrażliwościowy", traktować jako całkowicie błędny.
--------------
href=http://aribo.pl/jerzykalwak/index.htm>aribo.pl/jerzykalwak
Polacy (podobno) nie gesi, a swoj jezyk znaja. Czy Pan woli
jezyk gesi?
Anna
O co chodziło Rejowi...
To chyba jakaś freudowska pomyłka. :)
cytuję M.Malinowskiego http://www.obcyjezykpolski.interia.pl/?m...
"(...) Wydawać by się mogło, że sentencję A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają znają wszyscy. Jest ona autorstwa "ojca naszej literatury narodowej" Mikołaja Reja, który w wierszu "Do tego, co czytał "(1562 r.) " grzmiał, że najwyższy czas, by Polacy zaczęli wreszcie pisać po polsku, a nie po łacinie, a tym samym deklaruje kulturową i polityczną niezależność Rzeczypospolitej od papieskiego Rzymu.
Oto cały wiersz:
DO TEGO, CO CZYTAŁ
Rozumiem temu jednak, że cię co ruszyło, /
Bo co zeszło na statku, śmiechem się zakryło. /
Odpuść, bracie! Swojać rzecz, coć by się nie zdało,/
Gdyż się i to, i owo społu pomieszało. /
Widzisz takie rozumy, co tak świat zbiegały,/
Że nie wiem, czego by już wszędy nie zmacały. /
Więc też ci nieukowie, co pisma nie mają,/
Gdy nie mogą mędrować, niechajże wżdy bają,/
Bo komu inochody nie stawa, więc grędą, /
A baby, gdy lnu niemasz, niech konopie przędą./
A niechaj narodowie wżdy postronni znają,/
Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają! /
Wszak widamy u sławnych, chociaj nie Polacy, /
Pisali też leda co, chudzi nieboracy. /
A o Polakoch sobie ledwe tam bajali, /
Iż też są jako ludzie, którzy je widali. /
Jeślibyś też z niełaski na lewo szacował, /
Masz papir, napisz lepiej - ja będą dziękował. /
Boby to własna sztuka szyrmirza każdego /
Miała być: okazać co na szkole nowego. /
Gdyż to jest z przyrodzenia cudze sprawy ganić, /
Jako by rzekł: umiałbych ja to lepiej sprawić. /
Dzierżę, iż materyją możesz lepszą sprawić, /
Ale ją ośmią wirszów trudno masz wyprawić. /
Skosztujże, miły bracie, wszak papir niedrogo! /
A jeśliże nie umiesz, nie szacuj nikogo! /
Bo wiesz, iżeć i za to napisana cena, /
Kto gani, nie dowiedzie: talionis poena!
Gdybym spytał, jak trzeba rozumieć sens apelu Reja, z pewnością sporo osób odpowiedziałoby: - Przecież to proste, Rejowi chodziło o to, że Polacy nie są gęśmi. Otóż właśnie takie rozumowanie jest błędne! Pionier literatury polskiej wcale nie porównywał nas do gęsi, lecz jedynie chciał powiedzieć światu, że Polacy mają swój własny język. Wyraz gęsi nie jest w sentencji rzeczownikiem, tylko... przymiotnikiem (tzw. przymiotnikiem dzierżawczym - jaki? gęsi)! A zatem poprawne odczytanie powiedzenia Mikołaja Reja winno być takie, że Polacy mają nie gęsi język, tylko swój, że nie gęgają, tylko mówią po polsku."
Nie widzę nic złego w
Nie widzę nic złego w korektach granic. Jeżeli większość mieszkańców Wileńszczyzny chciała by przyłączenia Wileńszczyzny to Polski to czemu nie. Podobnie dopuszczam korekcje granic na korzyść Litwy.
To błędne rozumowanie
Jak widać całkiem nie rozumie Pan problemu.
Czym innym jest Wileńszczyzna, która przez wieki była częścią Polski (a w pewnym okresie nawet jednym z dwu-trzech głównych jej centrów kulturowych) i jest przez Polaków od wieków zamieszkana, a czym innym Kosowo które było serbskie i przez Serbów zamieszkane, którzy dopiero stosunkowo niedawno zostali stamtąd wyparci.
Rozumując jak Pan, należałoby usankcjonować przyłączenie 3/4 Polski do Niemiec, bo większość ludzi by chciała tam mieszkać (choć z niemieckości to mają tylko niemieckiego owczarka), bo myślą że w Niemczech będzie im lepiej niż w Polsce.
I po co były Powstania i II wojną światowa? Po co to te miliony ofiar?
Integracja z UE to dopiero
Integracja z UE to dopiero plucie na groby Polaków walczących o niepodległą Polskę.
Wileńszczyzna była
Wileńszczyzna była częścią Polski tylko przez (niecałe nawet) 20 lat w XX wieku. Przez setki lat była częścią Wielkiego Księstwa, a potem Rzeczpospolitej.
Po to były Powstania i
Po to były Powstania i wszystkie wojny abyśmy jako społeczeństwo mogli podejmować suwerenne decyzje - nawet jeśli prowadzą do ograniczenia suwerenności (jak choćby przystąpienie do UE)
Panie Janie, "sprzedawałem"
Panie Janie, "sprzedawałem" tu już kilka razy pewną moją opinię, ale jakoś się nie przebiła, więc ją ponowię.
Na użytek takich cyrków jak z Kosowem ukułem sobie termin PEłZAJąCY NAJAZD. Chodzi po prostu o to, że normalny najazd, dla społeczności międzynarodowej nie stanowi problemu. Jakoś trawią prawo państw do obrony. Natomiast kosmopolityczna międzynarodówka zupełnie zafałszowuje problem najazdu robionego kropelka po kropelce. Bo tu im pojawiają się jakieś - jak to określił któryś z publicystów - 'prawa człowieków'. To właśnie przypadek Kosowa: obszar rdzennie serbski, taka ichnia Wielkopolska, kolebka i symbol państwowości. Tyle, że nalazło tam, w tak zwanym międzyczasie, Albańczyków, potem trochę ruchawek i już mamy większość przybyszów.
Jestem ciekaw, czy równie ochoczo unia zareaguje, jak kolorowi z przedmieść Paryża "wykroją" sobie np. Islamską Republikę Podparyską, albo jakiś inny Protektorat Marsylski.
Zresztą my w swej historii mieliśmy podobne sytuacje i powinniśmy nieco uważać z popieraniem takich zabaw (nie wspomnę już o tym, że takie poparcie zalatuje mi lewackim internacjonałem, co chyba tu nieco nie przystoi).
Serbowie maja silną
Serbowie maja silną świadomość narodową więc Serbia przetrwa. Problem to ma zachodnia Europa np Francuzi (szokująca jest akceptacja Francuzów dla najazdu imigrantów, zero instynktu samozachowawczego).
Re: :]
poza cznnikiem narodowosciowym o granicach decyduja czynniki historyczne i startegiczno-geograficzne.
po agresji USA na Serbie rzetelnosc demograficzna w Kosowie jest dalece watpliwa (naplyw Albanczykow z Albani) historycznie Kosowo to kolebka Serbii, a obecnosc Albanczykow to okres po I wojnie swiatowej.
Moim zdaniem najbardziej fair bylby podzial Kosowa na czesc albanska
i serbska!
Z Albańczykami
Z Albańczykami niespecjalnie mi po drodze ale nie jest prawdą, że jak Pan pisze "obecność Albanczykow to okres po I wojnie swiatowej"
Migracje zaczęły sie już w XVI wieku, a nasiliły się zwłaszcza po wielkiej ucieczce Serbów z Kosowa pod koniec XVII wieku (po tym jak Serbowie opowiedzieli się po stronie Austrii). Po I wojnie Albańczycy stanowili już większość ludności Kosowa, a za czasów komunistycznej Jugosławii udział Serbów w ludności Kosowa spadł poniżej 10%
Co do podziału to Serbia zatrzymałaby tylko północny skrawek (z częścią Kosowskiej Mitrowicy) a Albańczycy resztę.
Kosowo - czemu tak mało jest tam teraz Serbów?
Ależ nie jest to prawda, skoro tylko w 1999 r. (a więc już sporo po komuniźmie) z Kosowa zamieszkiwanego przez ok. 2 mln ludzi wypędzono ok. 300 tys. Serbów, a więc ok. 15% ludności, a mimo to pozostało w Kosowie jeszcze sporo Serbów (na północy i południu oraz w kilku enklawach wciąż stanowią większość).
Ale to dlatego, że zostali wypędzeni ze swoich domów najpierw "perswazją" samych Albańczyków, później wspartą przez bomardowania NATOwskie, po których Albańczycy mogli hasać już na całego.
Nawet w Wikipedii piszą o tym rzetelniej:
"Po zakończeniu działań wojennych w 1999, albańskie siły UÇK rozpoczęły prowadzenie czystek etnicznych na terenie Kosowa. Akcja obejmowała niszczenie serbskich i romskich wiosek, świątyń i pomników. W wyniku przeprowadzonych akcji 300 tysięcy Serbów i Cyganów zostało wypędzonych, reszta pozostała w nielicznych, strzeżonych przez NATO KFOR enklawach. Albańska UÇK doprowadziła do zniszczenia ponad 150 świątyń prawosławnych (z których najstarsze pochodziły z XII wieku, niektóre były zabytkami uznanymi przez UNESCO za światowe dziedzictwo kultury - np. klasztor w Dechani ostrzelany z moździerza).
W 2004 roku miały miejsce tzw. pogromy marcowe. 17-18 marca 2004 roku, pod egidą władz UÇK i ASRH, miały miejsce pogromy Serbów. Zorganizowane bandy albańskie (niektóre liczące ponad 3000 osób), pomimo ochrony KFOR-u wdzierały się na teren enklaw serbskich i dokonywały mordów i zniszczeń. Zgodnie z rozkazem, KFOR w pierwszej kolejności zapewniał bezpieczeństwo własnym żołnierzom, następnie ewakuował zagrożonych Serbów, zostawiając ich majątek, oraz świątynie, na pastwę Albańczyków."
Ta sama Wikipedia rzetelnie, mam nadzieję, podaje:
"We wrześniu 1990 roku zwolnienie 123 tysięcy kosowskich Albańczyków z sektora budżetowego doprowadziło do licznych protestów i strajku generalnego".
123 tysiące to też około 15% całej dorosłej ludności prowincji.
Odbywało się w ramach dekomunizacji. Albańczyk = komunista, Serb natomiast jest taki bardziej prawosławny z natury i z urzędu.
Przepraszam za niedokładne
Przepraszam za niedokładne dane - podałem je z pamięci. Co nie zmienia faktu, że Serbowie byli w Kosowie mniejszością już od dawna a nie od czasów nalotów NATO.
Co do czystek - obie strony maja tu wiele na sumieniu
W naszym położeniu i
W naszym położeniu i sytuacji warto pamiętać o wolności dla narodu Czeczeńskiego.Polska położona jest w bezpośredniej bliskości Rosji, która to prawo do wolności i do posiadania własnej ojczyzny we właściwy dla siebie sposób w Czeczenii realizuje. A my tą prawie wolność już sobie wywalczyliśmy, teraz tylko kwestia czy będziemy umieli ją do końca zrealizować.
Pamięć źródłem wiedzy
Serbia jest jak telefon komórkowy
Z każdym rokiem coraz mniejsza.
to tak
jak z wielkoscia mozgu kurczakow, do tego ptasia grypa szaleje!
Problem Kosowa
Kosowo stanowi bardzo poważny problem, a ogłoszenie niepodległości tego fragmentu Serbii doprowadzi do tego, że Europa zacznie się dzielić na kraiki. Uniokraci, uznając niepodległość Kosowa, sami by sobie ukręcili stryk. Flamandowie, Turcy z Cypru, Baskowie, Katalończycy, Szkoci, Walijczycy i inni ustawią się w kolejce do wrót unijnych po przykneflowanie samostanowienia.
Nacjonalizmy nie wygasły, a raczej zostały zamiecione pod dywan. Zamiast wzmacniać Serbię jako gwaranta spokoju na Bałkanach, uniokraci tylko ich osłabiają. To się może źle skończyć.
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Przecież boicie się łączenia Europy w jedno państwo
A kiedy kraje się dzielą, to też źle? Nie da się dogodzić...
Do pana nie docierają proste prawdy
Śp. Slobodan Miloszević to typowy przedstawiciel bogobojnej i chrześcijańskiej prawicy z tej prawdziwej Europy.
Wdowa po Arkanie to z pokolenia na pokolenie cnotliwa mniszka:
a tak ogólnie to Odose dzamije u picku materinu i SRBIJOOOOOOO ZA TEBE GINEMO!!!
.prawica.net/node/6481
i w ogóle jest kultura na fest, czyli na sto dwa...
Oczywiście, UE powinna
Oczywiście, UE powinna uznać niepodległość Kosowa, Śląska, Irlandii Północnej, Padanii, Kraju Basków, Katalonii, Flandrii, Walonii i każdego regionu, który będzie miał taki kaprys. W przyszłości tak samo powinna postąpić z regionami Macedonii, które Muzułmanie wskażą do separacji. Właściwie to Europa powinna zostać przymusowo podzielona na regiony, jak kiedyś rozdrobnione były Włochy czy Niemcy. W końcu kraje narodowe są niepotrzebne.
____________________
www.nrstargard.prv.pl
Ostatnie zdanie tej
Ostatnie zdanie tej ironicznej wypowiedzi jest bez sensu. Takie poszatkowanie Europy to byłby właśnie podział na kraje narodowe.
A świstak siedzi i zawija w sreberka
Tak...? To Śląsk jest narodem?
Właśnie do tego prowadzi polityka faktów dokonanych. Najpierw wysiedlimy Serbów z Kosowa albo "przekonamy" ich do opuszczenia tego rejonu, a potem stwierdzamy że większość stanowią już Albańczycy.
Dla znających historię Kosowa, sytuacja wygląda podobnie do położenia rodziny, która zatrudniła służącą do pomocy w ich domu. Owa służącą na dobre się tam zadomowiła, pojawiły się dzieci, i zaczęła uzurupować sobie prawa do mieszkania. Właściciele chcieli wyegzekwować swoje prawa własnościowe, ale pojawiła się policja i zmusiła ich do opuszczenia domu, a potem stwierdzono że dom należy się służącej.
Nie widzą Państwo paradoksu, że niemal w tym samym czasie Unia uznaje że państwa nie mają sensu i tworzy jeden wielki organizm, a równocześnie w innym miejscu z innego państwa odcina jego część i tworzy z niej niepodległe państwo?
Ślązaków jest raptem 300
Ślązaków jest raptem 300 tysięcy. Można im wydzielić jakieś autonomiczne powiaty jeśli gdzieś lokalnie stanowią większość. Tak jak wydzielono powiat sejneński Litwinom.
Skąd pan wziął tę liczbę 300 tysięcy Ślązaków?
Proszę spojrzeć na liczbę ludności dwóch województw: śląskiego - 4,6 mln i opolskiego 1,04 mln, a wyjdzie panu ponad 5,5 mln. Przynajmniej połowa to rdzenni mieszkańcy Śląska, a ponad 1/3 to ludność z innych regionów, która mieszka tam przynajmniej od 2-3 pokoleń. Ślązakami czuje się także duża część z tej grupy. Jedynie na zachód od linii Odry w Opolskiem przeważają Polacy przesiedleni z terenów wschodnich Rzeczypospolitej, którzy zachowali swoją odrębność, ale też nie wszyscy, bowiem zawierane są małżeństwa i działają inne czynniki, o których pisać w tej chwili nie będę. Ślązakami etnicznymi nie są także wszyscy mieszkańcy powiatów woj. śląskiego z terenu dawnego woj. częstochowskiego (zawierciańskiego, myszkowskiego, częstochowskiego, części wieluńskiego, części oleskiego), a także mieszkańcy północnej części powiatu kluczborskiego i powiatu namysłowskiego, gdzie osiedlono Polaków z województw wschodnich II RP.
Śląskość nie jest już jednak wyłącznie zjawiskiem o charakterze etnicznym. Jest zjawiskiem kulturowym, które przebiega w poprzek różnic etnicznych.
Pan zapewne ma na myśli liczebność tej grupy mieszkańców Śląska, która opowiada się za traktowaniem ich jako Niemców? Ale to z kolei zbyt przesadzone rachunki. Natomiast ok. 300 tys. mieszkańców Opolszczyzny pracuje stale w Niemczech czy Holandii.
Ruch Autonomii Śląska istnieje, ale trochę mniej go ostatnio słychać. - http://raslaska.aremedia.net/index.php
Inne organizacje: http://zlns.republika.pl/; http://www.rops.pl/; http://www.tskn.vdg.pl/pl/index.php ...
--------------
href=http://aribo.pl/jerzykalwak/index.htm>aribo.pl/jerzykalwak
W spisie 2002r. 173 tys.
W spisie 2002r. 173 tys. osób określiło się Ślązakami. Liczbę przeszacowałem do 300 tys. Mój błąd, aczkolwiek pojawiły się doniesienia, że byli 'rachmistrze spisowi', którzy odmawiali zapisywania narodowości śląskiej (wpisywali niemiecką albo polską).
No, wie pan co? Dane na podstawie pytania Ślązaków czy
są Ślązakami?! A czy pamięta pan chociaż, dlaczego i w jakiej atmosferze pojawiła się ta możliwość?
--------------
href=http://aribo.pl/jerzykalwak/index.htm>aribo.pl/jerzykalwak
Kootz?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Pytanie o narodowość było
Pytanie o narodowość było otwarte, więc nie była to żadna możliwość. Atmosfery nie pamiętam, bo nie jestem ze Śląska. Może ślągwa? :)
PS. Niestety muszę już odejść od komputera.
Myli się Pan, ta ironia do
Myli się Pan, ta ironia do końca ma sens. Bo tak wygląda eskalacja anarchii według dowolnie uznanego widzimisię.
I wbrew kilku opiniom na tym forum, uważam, że to celowa robota, a nie strzał w kolano. Unia (pod niemiecką egidą) osłabia kraje tradycyjnie buntownicze, a do takich należy Serbia. Silna Serbia, to marne wpływy UE na Bałkanach. Zresztą z tego samego powodu tyle funduszy idzie na wspieranie poprawnych politycznie sił w Polsce (nic więc dziwnego, że ogłupianie idzie tak dobrze).
Serbia jest agentem wpływu
Serbia jest agentem wpływu Rosji. Poza tym Kosowa nie zamieszkują Serbowie a Albańczycy i to oni powinni się rządzić. To nie anarchia a samorząd.
Lepsi samodzielni Serbowie z
Lepsi samodzielni Serbowie z Kosowem w rękach i w przyjaźni z Rosją niż Niemcy trzęsący do woli całą Europą. Za ancien regime'u ci drudzy pozostawali podzieleni. Od drugiej połowy XIX wieku, kiedy zaczęli stanowić jednolitą siłę, doprowadzają do katastrof na wielką skalę.
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
To ja już wolę Niemców,
To ja już wolę Niemców, niż śmierdzących octem kacapów. :)
Nie widzę problemu, a
Nie widzę problemu, a jeśli brać to na poważnie, to moi serbscy oraz rosyjscy znajomi są równie sympatyczni, eleganccy i dobrze wychowani jak niemieccy. Kłopot dla mnie stanowi jedynie nadmierna ekspansja niemieckiego organizmu politycznego.
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Szczerze mówiąc, to ja
Szczerze mówiąc, to ja niemieckiej ekspansji w Polsce nie odczuwam. Gospodarczej na pewno nie. Ludnościowej nie (wręcz przeciwnie, to Polacy zasiedlają RFN). Polityczną da się wyczuć, chociaż raczej nieśmiałą i ostrożną.
To raczej rosyjskie władze co i rusz wykonują jakieś dziwne ruchy i niemal otwarcie grożą Polsce wojną (ostatnio w wypowiedzi na temat amerykańskiej tarczy i odpalania rakiet z Polski, które rosyjski 'system' może 'zinterpretować' jako atak na Rosję).
Obie strony knują, tyle że
Obie strony knują, tyle że Niemcy sięgają po subtelniejsze środki, m.in. finansują tubylczych propagandzistów w Polsce, a Rosjanie, trzymający z miecza ciosany poziom putinowskiego bezpieczniaka (ile polonu potrzebowano, by otruć Litwinienkę!), posługują się klasycznym wrzaskiem medialnym.
Niedawno widziałem w telewizorni komunistycznego generała z piersią obwieszoną odznaczeniami niczym ikonostas. Stary dziadyga plótł ozorem o rosyjskiej reakcji zbrojnej na instalację tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach. Można by go zapytać: to kiedy podpisujecie kolejną wersję paktu Ribbentrop-Mołotow?
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Z tym się zgadzam. Tylko
Z tym się zgadzam. Tylko nie wiem co ci Niemcy i Rosjanie mieliby zrobić z Polakami? Skoro nawet swoich ziem nie są w stanie zagospodarować.. Węgiel nam zabiorą? Szynkę?
Niemcy finansują w Polsce więcej -
m.in. naukę niemieckiego w polskich szkołach jako języka ojczystego polskich dzieci. To "zawdzięczamy" Mazowieckiemu (Tadeuszowi, nie ks. Konradowi).
Odnośnie: "Niemcy sięgają po subtelniejsze środki, m.in. finansują tubylczych propagandzistów w Polsce".
--------------
href=http://aribo.pl/jerzykalwak/index.htm>aribo.pl/jerzykalwak
Ech, PAX-owy postępowiec,
Ech, PAX-owy postępowiec, premier Mazowiecki, a na dokładkę Rosjanie i Niemcy. Ciężkostrawne danie.
Odechciewa mi się towarzystwa tych dwóch nacji. Może dałoby się je wysłać na Marsa, by tam się bratały w nowych paktach i budowały nowe gazrury? Mielibyśmy wtedy granicę z Chińczykami na Uralu i z Francuzami na Renie:-).
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Se Pan poczyta:
Tadeusz Marczak, Oś Paryż - Berlin - Moskwa z perspektywy polsko-ukraińskiej
szczerze mowiac
to odczucia indywidualne nic tu nie maja do rzeczy i nie sa argumentem w zadnym stopniu.
Dopiero analiza ogolna moze naswietlic kwestie wplywow niemieckich w naszym ktaju, choc nie wszyscy sa do takiej analizy zdolni, ale to chyba oczywiste!
W okresie, że tak go
Cyt. (P.Marcin): "To ja już wolę Niemców, niż śmierdzących octem kacapów. :)"
W okresie, że tak go nazwę, "wczesnowojennym" Żydzi zwykli mawiać, że wolą u Niemca pod stołem niż u Ruskiego za stołem. Potem spod tego stołu wywędrowali prosto przez komin.
Tak zwana kultura bywa iluzoryczna.
W takim razie wyjaśniam,
W takim razie wyjaśniam, że to porównanie - to był tylko żart. :) Nie wiem jak sformułowanie "śmierdzące octem kacapy" można wziąć na serio. Chociaż w moich okolicach określanie kacapy czasem słychać.
"To ja już wolę Niemców"
To zupełnie tak samo jak Chorwaci i Słoweńcy, którzy na początku lat 90-tych nabrali w żagle "germańskiego" wiatru. Jest pewien nieduży europejski kraj, który już ogłosił swoje stanowcze "nie" dla niepodległości Kosowa wyprodukowanej na podstawie referendum po uprzednim etnicznym uporządkowaniu sytuacji. Jest to Cypr. Ciekawe czemu ? :)
Cypr oznacza też zwykle Grecję, więc mamy już dwa takie kraje. Będzie ciężko przeprowadzić ten projekt przez UE.
I kto dymał w te żagle po "germańsku"? Służę gotowcem!
W 1928 roku prawosławny poseł z Czarnogóry zastrzelił w Skupsztinie trzech katolickich przywódców Chorwackiej Partii Chłopskiej. W następstwie powyższego wprowadzono stan wyjątkowy i "zreformowano" administrację państwową. Wynikiem tego było w roku następnym wprowadzenie nowych okręgów, tzw. banowin, kosztem historycznych podziałów na etniczne krainy. Skorzystano z okazji i wprowadzono w istocie imperium Serbów, którzy dominowali nad Chorwatami, Słoweńcami, Bośniakami, Macedończykami i Albańczykami. Można spokojnie przyjąć za pewnik, że taki porządek rzeczy absolutnie nie odpowiadał aspiracjom nie-serbskich narodów Jugosławii. Titowska federacja zmieniła sytuację tylko formalnie. Serbowie dążyli do zniesienia nawet tych formalnych uprawnień i gwarancji dla poszczególnych grup etnicznych. I przegrali.
dokladnie
to samo - Niemcy to kulturalny narod! twierdzil moj stryjeczny pradziadek, ktory byl proboszczem w Sniatyniu!
Tylko jakos przetrwal sowietow a w 1941 zaltwil go ten wlasnie "kulturalny" narod.
Cały naród go załatwił?
Cały naród go załatwił? :-o
recami
swoich przedstawicieli, eilty narodu z SD!
A pan zawsze taki dowcipny czy moze za duzo zywca w zywcu?
Nie lubię piwa.
Nie lubię piwa.