Kto zaprzepascil Rosje?

W pazdzierniku 1986 - w kulminacyjnym momencie zimnej wojny - bylem z Ronaldem Reaganem w Hofde House w Reykjaviku, kiedy to Reagan gniewnie odrzucil spoznione zadanie Mikhaila Gorbacheva. Przywodca sowiecki powiedzial, ze jako ostateczne ustepstwo w zamian za "deal of the century" - uklad ktory uwolnilby swiat od broni nuklearnych - Reagan musi zrezygnowac z systemu obrony rakietowej US.

Dwadziescia lat po tym zastanawiam sie jak odpowiedzielibysmy, gdyby Gorbachev poprosil o jeszcze jeden dzien konferencji, zeby przedstawic nowa oferte i wlasnie tego nastepnego dnia, Gorbachev powiedzialby do Ronalda Reagana:

"Prezydencie Reagan, moj narod i ja zdajemy sobie sprawe, ze musimy zakonczyc zimna wojne. Proponujemy zatem Stanom Zjednoczonym nastepujaca transakcje:

"Zniszczymy wszystkie nasze sredniego zasiegu rakiety SS-20 w Europie, jesli wy wycofacie i zniszczycie swoje pershingi i rakiety cruise. W nastepstwie tego zezwolimy na zburzenie muru berlinskiego i zjednoczenie Berlina. Zaakceptujemy zjednoczenie Niemiec po rzadami zachodnioniemieckimi. Pozwolimy by jak to wy nazywacie 'satelickie rezymy' w Europie Wschodniej upadly pokojowo i byly zastapione demokracjami. Wycofamy wszystkie oddzialy Armii Czerwonej z Europy Srodkowej i Wschodniej. Pozwolimy by Litwa, Lotwa i Estonia staly sie wolnymi - takimi jakimi byly przed czerwcem 1940. Pozwolimy Ukrainie stac sie niepodlegla. Wycofamy wszystkie sowieckie sily z Kuby i zamkniemy istniejace tam bazy, bo rozumiemy ze to jest wasze podworko. Podzielimy Zwiazek Sowiecki na pietnascie wolnych panstw, zakonczymy monopol wladzy partii komunistycznej, wprowadzimy demokracje i oglosimy koniec zimnej wojny.

"Wszystkim o co prosimy jest zebyscie nie wykorzystywali tego przeciwko nam rozszerzajac NATO na Europe Wschodnia, republiki baltyckie lub inne republiki Zwiazku Sowieckiego, oraz zeby wolno nam bylo miec nasza wlasna Doktryne Monroe - tak samo jak wy macie prawo do waszej."

W grudniu 1991, gdy Gorbachev ustepowal z urzedu, ten cudowny koniec zimnej wojny byl faktem. A co my zrobilismy wtedy? Wykorzystalismy ten nasz "moment jednobiegunowosci" by uzyskac geopolityczna przewage kosztem Rosji. Pogwalcilismy nasze porozumienie z Moskwa, przesunelismy NATO do Europy Wschodniej i republik baltyckich, a w czasie szczytu NATO na Lotwie w 2006, mielismy plany wprowadzenia NATO do Ukrainy i Gruzji.

W czasie Monachijskiej Konferencji Bezpieczenstwa w 2007, prezydent Putin wybuchnal oskarzajac Stany Zjednoczone o ponowne rozpalanie zimnej wojny. "Proces ekspansji NATO nie ma nic wspolnego z modernizacja sojuszu" - grzmial Putin. "Mamy prawo zapytac przeciwko komu ta ekspansja jest wymierzona."

Odpowiedz jest jasna: ekspansja NATO jest wymierzona w Rosje.

Jednym z historycznych fiask ery Busha jest zaprzepaszczenie Rosji - przeksztalcenie tego ogromnego ladu z przyjaznego nam kraju, w panstwo gdzie 58 procent jego ludnosci patrzy na Stany Zjednoczone z wrogoscia. Vladimir Putin nie jest bez winy, ale glowna odpowiedzialnosc za to ciazy na prezydencie Bushu i neokonserwatywnych rusofobach, ktorych przywiodl z soba do wladzy.

Umieszczenie NATO na progu Rosji, zakladanie baz US w bylych republikach sowieckich, wtracanie sie w wybory w Kijowie, Tibilisi i Minsku, bombardowanie Serbii, pokrzykiwanie na Rosje za hamowanie demokracji i lokowanie antyrakiet w Europie Wschodniej, zburzyly amerykansko-rosyjskie porozumienie Ronalda Reagana i George'a H.W. Busha.

Nie ma na ziemi wazniejszych stosunkow niz pomiedzy dwoma najwiekszymi mocarstwami nuklearnymi swiata - i nie ma wazniejszego zadania dla nastepnego prezydenta niz naprawa tych zburzonych stosunkow.

Ameryka powinna wyniesc sie i przestac czepiac sie Rosji.

Skoro Iran nie ma ani miedzykontynentalnych rakiet balistycznych ICBM, ani bronii nuklearnych (nie mowiac o glowicach nuklearnych) , to tym samym nie ma potrzeby systemu rakiet antybalistycznych ABM w Polsce. Stosunkiem 2 do 1, Polacy ktorzy o ten system nie prosili sie, nie chca go wcale.

Powinnismy skasowac plany budowy tego systemu i zamknac nie majace zwiazku z wojna afganska bazy US we wszystkich bylych republikach sowieckich. Sa imperialnymi zrodlami zadrazniem, proszacymi sie o atak terrorystyczny. Sa irytujacymi dla Chin i Rosji tak samo jak Chinskie lub Rosyjskie bazy w Meksyku czy na Kubie bylyby irytujacymi dla nas.

Skoro Ameryka ma Doktryne Monroe uwazajaca ustanowienie obcych baz wojskowych na Karaibach lub w Ameryce Srodkowej za wrogi akt, to Rosja ma prawo do swej wlasnej Doktryny Monroe. Oznacza to trzymanie baz US na zewnatrz rosyjskiej "bliskiej zagranicy" i poza obszarem bylych republik ZSRR.

Prowadzi to nas do zagadnienia NATO. Wyzwolenie ujarzmionych panstw Europy Wschodniej i republik baltyckich, bylo tryumfem zachodu i epokowym postepem wolnosci. Jednak przeksztalcenie tych krajow w sojusznikow NATO bylo monumentalnym szalenstwem. Panstwa baltyckie nie wnosza nic do sily US, jednak nasze zobowiazanie prowadzenia wojny o Lotwe, Litwe i Estonie przeciwko nuklearnie zbrojnej Rosji, ktorej armie moglyby byc w Rydze, Wilnie lub Tallinie w przeciagu dwudziestu czterech godzin, bylo aktem post-zimnowojennego nadmiaru ambicji i arogancji. Jak to zobowiazanie wzmacnia Stany Zjednoczone? Nie trzeba byc Bismarckiem by zapytac czy sojusz z Estonia wart jest utraty przyjazni najwiekszego panstwa na swiecie.

Nadszedl czas by spojrzec krytycznie jak doszlo do tego, ze zmarnowalismy dziedzictwo Reagana i ocenic potrzebe istnienia sojuszu wojskowego przeciwko rezymowi i imperium, ktore zniknely dwadziescia lat temu. Dlaczego szescdziesiat lat po zakonczeniu drugiej wojny swiatowej nadal jestesmy odpowiedzialni za obrone Europy?

Zaden inny kraj nie utrzymuje sil zbrojnych na calym swiecie. Zaden inny kraj nie zawarl nigdy tylu traktatow zobowiazujacych go do walki za inne panstwa, jednak sama sugestia przegladu tych zobowiazan i rozmontowania tych sojuszow, jest proszniem sie o bycie atakowanym jako izolacjonista. Podczas zimnej wojny, gdy swiat byl arena konfliktu, istnialy powody dla tych zobowiazan. Jakie jest dzis ich uzasadnienie, inne niz zadza imperium lub nostalgia za czystoscia moralna i potezna rola jaka spelnialismy poprzez cale czterdziesci lat zimnej wojny?

Zamiast zamykac bazy w Stanach Zjednoczonych, powinnismy raczej zamknac bazy w obcych krajach. Musimy sprowadzic amerykanskich zolnierzy do domu i odnowic nasza tradycyjna role wielkiego arsenalu demokracji i strategicznej rezerwy zachodniej cywilizacji. Uzyjmy naszych zasobow by odbudowac, naprawic i wyposazyc nasze sily zbrojne zdewastowane wojnami w Iraku i Afganistanie, by bronily Ameryki i jej zywotnych interesow. Niech Europejczycy z ktorych jedna trzecia mowi, ze jestesmy glownym zagrozeniem dla pokoju, przyjma na siebie glowna odpowiedzialnosc za ich wlasny kontynent.

Od zakonczenia zimnej wojny dwie trzecie wszystkich sil US zostaly wycofane z Europy. Reszta tez powinna wrocic do domu, a Stany Zjednoczone powinny scedowac sojusz na Europe i oswiadczyc, ze artykul 5 NATO - atak na jednego jest atakiem na wszystkich - traci moc wiazaca. W przypadku malo prawdopodobnej mozliwosci wojny w Europie, Stany Zjednoczone w oparciu o swoj konstytucyjny proces, zadecyduja czy beda w nia zaangazowane.

Jesli Stany Zjednoczone zechca zachowac lotnicze i morskie bazy w Europie, to moga negocjowac warunki z odpowiednimi krajami. Europejczycy od dawna domagaja sie przyznania im wiekszej roli w obronie ich kontynentu. Dajmy im ta role. Po wyborze Johna F. Kennedy'ego w 1960, Dwight D. Eisehower nalegal na niego by wycofal sily US z Europy, zeby Europejczycy nie stali sie zbyt uzaleznieni od Ameryki. Kennedy nie zrobil tego. Czterdziesci osiem lat po tym, nastepny prezydent powinien posluchac rady Eisenhowera.

Patrick J. Buchanan
Day of Reckoning

[Who Lost Russia? str.256-260]

To jest: Prawicowiec

Trzy wojny

Izolacjonista Buchanan pisze tak:

„Europejczycy od dawna domagaja sie przyznania im wiekszej roli w obronie ich kontynentu. Dajmy im ta role. Po wyborze Johna F. Kennedy'ego w 1960, Dwight D. Eisehower nalegal na niego by wycofal sily US z Europy, zeby Europejczycy nie stali sie zbyt uzaleznieni od Ameryki. Kennedy nie zrobil tego. Czterdziesci osiem lat po tym, nastepny prezydent powinien posluchac rady Eisenhowera.”

W kontekście słów p. Buchanana warto sobie uświadomić, że to, iż dotychczas nie było trzeciej wojny światowej należy zawdzięczać obecności militarnej USA w Europie, a zwłaszcza w Niemczech, po drugiej wojnie. Drugiej wojny światowej również by nie było, gdyby Amerykanie okupowali państwo niemieckie po pierwszej wojnie.

Wyjście Amerykanów z Europy oznaczałoby spuszczenie z łańcucha Niemców i Rosjan, co byłoby złe dla kontynentu europejskiego, a zwłaszcza dla Polski. Powinniśmy się raczej usilnie starać o zainstalowanie w Polsce amerykańskiej tarczy antyrakietowej, która zwiększyłaby nasze bezpieczeństwo narodowe.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Krzysztof Laskowski

"Roztropność polityczna"

Patrick Buchanan zaprezentował myślenie w stylu kalekiego Roosevelta - oddać Europę Niemcom i Rosji w pacht. Róbta tak dalej, a w Europie wybuchnie nowa wojna. Przeżyjemy kolejny Drang nach Osten.

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Jerzy Kałwak

Międzymorze biedniejszych

Chciałbym zauważyć, że wciąż żywe jest piłsudczykowskie widzenie roli i pozycji Polski w środkowej Europie, co było przypominane przez KPN, a zostało zarzucone w latach 90. zarówno przez eseldowców, jak i przez tzw. obóz Solidarności skupiony wokół AWS oraz Kościół. Proszę zauważyć, że do koncepcji "Międzymorza biedniejszych" wracał uparcie w tym czasie Wałęsa (NATO-bis), próbując wciągać do gry Pragę i Budapeszt. Gdyby nie rosyjsko-amerykańska próba sił na Bałkanach, ta sprawa
byłaby najważniejszą kwestią do załatwienia w Europie. Oczywiście, Rosja odsuwała kwestie spadku po ZSRR jak najdalej od własnych granic (byle nie na Ukrainie!).

Obecnie myślenie o Polsce jest skażone sektowością. Tzn. partia
jako sekta skierowana przeciwko komuś, a nie przeciwko czemuś i za czymś. Np. PiS mógłby wieszać na ścianach portrety swoich wrogów pokazanych z imienia i nazwiska i kolportowałby najchętniej listy osób, które mu nie pasują, wyrażając w ten sposób swoje polityczne credo. Temu służył ruch ze zmianą ustawy o IPN i zmuszeniu wszystkich do składania oświadczeń ("szukamy kłamców, aby
wykluczyć ich za kłamstwa", "uczciwi ludzie nie boją się autolustracji, kto jest jej przeciwny, ten ma nieczyste sumienie i jest wrzodem na IV RP").

Wciąż najsensowniej o Polsce i polityce pisze się w "Najwyższym
Czasie", ale dla mnie UPR ma szanse tylko bez JKM i Michalkiewicza czy jego dublera Miszalskiego.

FNP - Front Niepodległej Polski to jest jakaś myśl, która przy okazji tego sporu chodzi mi po głowie. W czym rzecz? Rzecz w tym, aby wykorzystać naszą obecność w NATO i UE, respektowaną pod przymusem przez resztę krajów europejskich (nie wiadomo, jak długo?), do utrwalenia niepodległości zdobytej w 1918 i odzyskanej w 1989 roku na tak długo, jak to tylko możliwe.
Musimy być cwani, jak nigdy nie byliśmy, i twardzi, jak byliśmy zawsze. Musimy działać z wyprzedzeniem, budując siłę gospodarczą Polaków i siłę militarną Polski.

--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

To jest: Konrad Banachewicz

Dojechałem dotąd

"A co my zrobilismy wtedy? Wykorzystalismy ten nasz "moment jednobiegunowosci" by uzyskac geopolityczna przewage kosztem Rosji. Pogwalcilismy nasze porozumienie z Moskwa"

I odpadłem. Ten facet jest albo idiotą w rodzaju Chamberlaina, albo na pensji u Rosjan. Nie wiem co gorsze.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: R1a1

Chamberlain zapewne reprezentował te kręgi brytyjskie, które

dążyły do wzmocnienia hitlerowskich Niemiec, by uczynić z nich przeciwwagę dla stalinowskiego ZSRS i doprowadzić do wojny pomiędzy tymi dmowa krajami.

cytuję Konrad.Banachewicz:
idiotą w rodzaju Chamberlaina

Taka polityka wymagała oddania Niemcom Czechosłowacji, co Chamberlain sprawnie przeprowadził. Tak więc nie wiem czy - z brytyjskiego punktu widzenia - był on aż takim idiotą, choć oczywiście ten plan brytyjskich konserwatystów trochę się zachwiał, gdy Niemcy zaatakowały w 1940 roku Holandię, Belgię i Francję. W rezultacie
cytuję WIKIPEDIĘ:

Chamberlain was forced to resign the premiership on 10 May 1940, after Germany invaded the Netherlands, Belgium and France. He was succeeded by Winston Churchill but remained very well regarded in Parliament. He had a key role in the formation of the Special Operations Executive.

cytuję Konrad.Banachewicz:
na pensji u Rosjan.

A co do Pata Buchanana to mam mieszane uczucia. Bardzo lubię go czytać i amerykański konserwatyzm, która prezentuje do mnie przemawia.

cytuję WIKIPEDIĘ:

Buchanan calls himself a traditional conservative, in contrast to today's neoconservatives or the old Rockefeller Republicans.

Jest zresztą katolikiem i to tradycjonalistycznym.

Rzeczywiście język, którym pisze o Rosji może drażnić. Ale z punktu widzenia USA sojusz z Rosją może mieć sens: USA z Rosją trzymają wtedy szachu Europę (tak jak podczas II WŚ) i Chiny.
Pytanie oczywiście pozostaje co robimy my w takim układzie. Z pewnością warunkiem udziału Rosji w takim sojuszu byłaby zgoda USA na odbudowanie strefy wpływów Rosji w Europie Wschodniej i Azji Środkowej. To oznaczałoby upadek niepodległej Ukrainy, co jest niezgodne z naszymi interesami. Skoro sojusz USA z Rosją jest dla nas niekorzystny, to w przypadku dojścia go do skutku musielibyśmy trafić do układu europejskiego czyli mielibyśmy wersję sojuszu z Hitlerem w 1939 roku. Ale na razie pozycja paleokonserwatystów w USA jest taka jak pozycja UPR w Polsce, więc sprawa jest na razie raczej teoretyczna.

To jest: Jerzy Kałwak

Na temat Chamberlaina pan Banachewicz mógł

przecież czerpać wiedzę ze źródeł sowieckich, a nie brytyjskich.
--------------
href=http://aribo.pl/jerzykalwak/index.htm>aribo.pl/jerzykalwak

To jest: R1a1

Wracając do Buchanana, to przypomniało mi się coś, co każe

spojrzeć na sprawę trochę jednak tak jak to zasugerował pan Konrad Banachewicz.

Lubię czytać paleokonserwatystów typu Buchananan, ale przypomniało mi się, że przecież główny dawniej organ tego środowiska - "Chronicles" - zakładał nie kto inny lecz Leopold Tyrmand:

cytuję WIKIPEDIĘ:

Chronicles is a U.S. monthly magazine published by the paleoconservative Rockford Institute. (...)
Originally known as Chronicles of Culture, the magazine was originally published by Leopold Tyrmand and John A. Howard.

Związki Buchanana i "Chronicles" były bardzo ścisłe:
cytuję WIKIPEDIĘ:

The magazine influenced the views of Patrick Buchanan and strongly supported his candidacy in the 1992 and 1996 presidential elections.

A Leopold Tyrmand:
cytuję WIKIPEDIĘ:

Leopold Tyrmand urodził się w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Dziadek ze strony ojca, Zelman Tyrmand był członkiem zarządu warszawskiej synagogi Nożyków. Ojciec, Mieczysław Tyrmand posiadał hurtownię skór. Matką Tyrmanda była Maryla Oliwenstein. Jego rodziców podczas wojny wywieziono do Majdanka, tam zginął jego ojciec. Matka przeżyła wojnę, wyjechała do Izraela. Tyrmand nie ukrywał, że pochodzi z rodziny mieszczańskiej, ale nigdy nie wspominał o swoim żydowskim pochodzeniu, np. na kartach Dziennika 1954 rozważał skandynawską etymologię swojego nazwiska.

W 1938 Tyrmand ukończył warszawskie gimnazjum im. A. Kreczmara. Wyjechał wtedy do Paryża, gdzie przez rok studiował na wydziale architektury Académie des Beaux-Arts, czyli Akademii Sztuk Pięknych. Tam zetknął się po raz pierwszy z zachodnioeuropejską kulturą oraz amerykańską muzyką jazzową. Obie te fascynacje pozostawiły trwały ślad w jego twórczości.

II wojna światowa
Po wybuchu wojny Tyrmand przebywał w Warszawie, po kilku tygodniach przedostał się do Wilna, gdzie szybko stał się osobą popularną wśród tamtejszych uchodźców. Poznał wtedy m.in. Franciszka Walickiego, z którym połączyło go zainteresowanie jazzem. W czerwcu 1940 miasto zajęły wojska radzieckie. Tyrmand podjął wówczas pracę w wydawanym po polsku dzienniku Prawda Komsomolska. Publikował tam przez blisko rok codzienne felietony polityczno-propagandowe "Na kanwie dnia", zajmował się też tematyką sportową. Tyrmand dopiero w 1967 przyznał publicznie, że pracował dla komunistycznej gazety.[1] Henryk Dasko tak wyjaśnia ówczesne zajęcie Tyrmanda: miał wtedy dwadzieścia lat, był uciekinierem z okupowanej Warszawy, pozbawionym jakiegokolwiek osobistego lub środowiskowego doświadczenia z systemem komunistycznym. Pochodził z rodziny liberalnej, w której nie istniała antyrosyjska tradycja, istniały natomiast żywe sympatie lewicowe, (...) brat ojca, Jerzy Tyrmand, przyjaciel i współpracownik Oskara Langego, był komunistą i w latach dwudziestych przebywał przez dłuższy czas w Rosji.

Niestety brzmi to całkiem jednoznacznie i każe hipotezę infiltracji amerykańskiego poleokonserwatyzmu przez razwiedkę traktować poważnie. Piszę to z żalem, bo jak pisałem w panoramie amerykańskiego konsewatyzmu to właśnie paleokonserwatystów trawię najbardziej. Biorąc pod uwagę, że neokonserwaści

To jest: samograf

Przypadki nie istnieją...

W 1962 roku Niels Nørlund został mianowany redaktorem naczelnym prawicowej gazety Berlingske Tidende o konserwatywnym profilu. W tym samym czasie jego brat, Ib Nørlund, sprawował bardzo ważną funkcję głównego ideologa duńskiej kompartii, a do komunistycznej młodzieżówki zdążył wstąpić już w 1935 roku. Ib był z zawodu fizykiem atomowym i jako taki w latach 1940-1941 znalazł zatrudnienie w Instytucie Fizyki Teoretycznej w Kopenhadze, a jednocześnie był wykładowcą w szkole oficerów marynarki wojennej. Bracia byli dość blisko spowinowaceni z Nielsem Bohrem.

Redaktor Niels Nørlund wsławił się zdolnościami analitycznymi i tym, że na komunizmie, komunistach i Związku Sowieckim nie zostawiał suchej nitki. Bardzo krytycznie odnosił się do całej lewej strony politycznego spektrum. Będąc korespondentem swojej gazety w Bonn związał się z Rut (de domo Hansen, a z pierwszego małżeństwa Bergaust) Brandt, z którą przez następne 22 lata, tj. do jej śmierci w 2006 roku, podobno dzielił adres, stół i łoże. Kilka lat przed wszczęciem związku z Nørlundem pani Rut rozwiodła się z byłym kanclerzem RFN Willym Brandtem.

To ja teraz pytam: Kto tu kogo infiltrował? I czy infiltracja może iść tylko jednym kierunku?

Dla ułatwienia dodam, że wieloletni przywódca włoskich komunistów Enrico Berlinguer, i jego chadecki kolega, późniejszy prezydent Włoch Francesco Cossiga, byli kuzynami.

To jest: R1a1

Jak to kto?!!!

cytuję samograf:
To ja teraz pytam: Kto tu kogo infiltrował?

Wszystkich infiltrują Żydzi

cytuję samograf:

Bracia byli dość blisko spowinowaceni z Nielsem Bohrem.

cytuję WIKIPEDIĘ:

Niels Bohr
(...)
Urodził się w Kopenhadze jako syn Christiana Bohra, profesora fizjologii uniwersytetu w Kopenhadze i Ellen Adler, pochodzącej z bogatej żydowskiej rodziny aktywnej w duńskich kołach finansowych i politycznych.

... i masoni:

cytuję samograf:
Dla ułatwienia dodam, że wieloletni przywódca włoskich komunistów Enrico Berlinguer, i jego chadecki kolega, późniejszy prezydent Włoch Francesco Cossiga, byli kuzynami.

cytuję WIKIPEDIĘ:

Enrico Berlinguer
(...)
Enrico's grandfather, Enrico Berlinguer Sr., was the founder of La Nuova Sardegna, an important Sardinian newspaper, and a personal friend of Giuseppe Garibaldi and Giuseppe Mazzini, whom he had helped in his parliamentary work on the sad conditions of the island.

cytuję WIKIPEDIĘ:

Mazzini należał do masonerii. Utrzymywał ścisłe kontakty z Albertem Pike'iem, również masonem, który z kolei dążył do rozłamu Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Razem z Giuseppem Garibaldim stanął na czele ogólnowłoskiego powstania, które wybuchło w ramach Wiosny Ludów. Powstańcy, pod hasłem zjednoczenia ziem włoskich, rozpoczęli walkę o wyzwolenie spod panowania austriackiego.

To chyba jasne, nie?

To jest: samograf

I krąg się zamyka, kiedy

I krąg się zamyka, kiedy do tego wszystkiego dodamy skandynawski wątek w życiorysie Tyrmanda, a w 1947 ukazał się jego pierwszy zbiór opowiadań wojennych, "Hotel Ansgar".

Dla porządku przypomnę, że Kopenhaga ma niebywale dobrze rozwinięty system ścieżek rowerowych, i że z rosyjskich carów, którzy panowali w XIX wieku, tylko Mikołaj II nie należał do masonerii.

To jest: R1a1

I dobrze na tym nie wyszedł.

cytuję samograf:
z rosyjskich carów, którzy panowali w XIX wieku, tylko Mikołaj II nie należał do masonerii.

cytuję WIKIPEDIĘ:

W 1918 zamordowany z rodziną przez bolszewików.

To jest: samograf

Praca cara to ciężki i niewdzięczny kawałek chleba

Rzadko umierali naturalną śmiercią.

To jest: R1a1

Z tym wszystkim kojarzy mi się opinia G.K. Chestertona:

cytuję G.K. Chestertona:

(...) Voltairean influence has not
ended in the rule of mobs, but in the rule of secret societies.

Czyli z grubsza, że "konsekwencją wpływu Woltera nie okazały się rządy tłumu, tylko rządy tajnych stowarzyszeń".

Ten fragment w szerszym kontekście:

cytuję G.K. Chestertona:

Nevertheless, I believe that Voltaire had a heart; I think that Frederick
was most heartless when he was most humane. Anyhow, these two
great sceptics met on the level, on the dead solid plain, as dull
as the Baltic Plain; on the basis that there is no God, or no God
who is concerned with men any more than with mites in cheese.
On this basis they agreed; on this basis they disagreed; their quarrel
was personal and trivial, but it ended by launching two European
forces against each other, both rooted in the same unbelief.
Voltaire said in effect: "I will show you that the sneers of a
sceptic can produce a Revolution and a Republic and everywhere
the overthrowing of thrones." And Frederick answered:
"And I will show you that this same sneering scepticism can be used as easily to resist Reform, let alone Revolution; that scepticism can be the basis of support for the most tyrannical of thrones, for the bare brute domination of a master over his slaves."
So they said farewell, and have since been sundered by two centuries of war; they said farewell, but presumably did not say "adieu."
Of every such evil seed it may be noted that the seed is different
from the flower, and the flower from the fruit. A demon of
distortion always twists it even out of its own unnatural nature.
It may turn into almost anything, except anything really good.
It is, to use the playful term of affection which Professor Freud applies to his baby, "a polymorphous pervert." These things not only do not produce the special good they promise; they do not produce even the special evil they threaten. The Voltairean revolt promised to produce, and even began to produce, the rise of mobs and overthrow of thrones; but it was not the final form of scepticism. The actual effect of what we call democracy has been the disappearance of the mob.
We might say there were mobs at the beginning of the Revolution
and no mobs at the end of it. That Voltairean influence has not
ended in the rule of mobs, but in the rule of secret societies.
It has falsified politics throughout the Latin world, till the recent Italian Counter-Revolution. Voltaire has produced hypocritical and pompous professional politicians, at whom he would have been the first to jeer. But on his side, as I have said, there does linger a certain humane and civilized sentiment which is not unreal.
Only it is right to remember what has really gone wrong on his side of the Continental quarrel when we are recording the much wilder and wickeder wrong on the other side of it.

Całość w: G. K. Chesterton, As I Was Saying

To jest: samograf

Ziarno i plewy

Na ulicy Blegdamsvej w Kopenhadze w bardzo atrakcyjnym miejscu, bo na obrzeżu pokaźnego parku, mieści się pod numerem 17 Instytut Nielsa Bohra. Obok znajduje się siedziba największej loży masońskiej w Danii. Obok loży jest kwatera główna Duńskiego Czerwonego Krzyża. W budynku Czerwonego krzyża mają również swój adres różne fundacje, np. Fundacja Małżeństwa Abramczyków i Fundacja Dziecięca Zakonu Odd Fellow. Tu by wszystko się zgadzało poza tym, że największa w Danii loża masońska nie przyjmuje w swoje szeregi żydów, muzułmanów, buddystów i..., a wyłącznie chrześcijan bez względu na obrządek, ale za to po uprzednim przedstawieniu świadectwa chrztu.

A i tak większość organizacji ze skautingem na czele bardziej mi przypomina towarzystwa wzajemnej adoracji niż wszechświatowe spiski:

"Związek Kitowców to przykład organizacji kompletnie zbędnej i zupełnie bezowocnie zużywanej energii. Przedmiotem zakonspirowanych działań jest zdobywanie jak największej ilości kitu i zachowywanie go w stanie miękkości przez regularne żucie. Zaś celem całego przedsięwzięcia jest posiadanie jak największej ilości kitu i zachowywanie go w stanie miękkości przez regularne żucie". (definicja pożyczona z artykułu Jacka Sucheckiego "Ostatnia śmierć Ernesta Nemeczka", respublica.onet.pl)

PS. Świetnie zdaję sobie sprawę z pochodzenia Ferenca Neumanna, ale nie sądzę, by ono absolutnie musiało wpływać na jego wiarygodność.

To jest: Konrad Banachewicz

Ratunku!

Panie Jerzy! Czemu zaraz sowieckie? Bo nie podoba mi się pomysł zagłaskiwania bandytów - czy to z Berlina, czy z Moskwy?

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Jerzy Kałwak

Sam Pan przecież napisał, że są tylko dwa

rozwiązania zagadki: "Ten facet jest albo idiotą w rodzaju Chamberlaina, albo na pensji u Rosjan. Nie wiem co gorsze".

Czytam i uczę się.
--------------
href=http://aribo.pl/jerzykalwak/index.htm>aribo.pl/jerzykalwak

To jest: Konrad Banachewicz

Wiem, co napisalem - ale

Wiem, co napisalem - ale dalej nie wiem, jak to sie przeklada na sugerowane przez Pana czerpanie wiedzy o Chamberlainie ze zrodel sowieckich... Ale moze po prostu niz mnie dopada.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Jerzy Kałwak

Aby w pełni pojąć moją złośliwą uwagę,

musiałby Pan zestawić ją z uwagami R1a1, do których także się odniosłem. Bardziej odpowiadało mi analityczne podejście R1a1, aniżeli pański automatyzm: albo głupi albo agent.
Persyflaż po prostu.
--------------
href=http://aribo.pl/jerzykalwak/index.htm>aribo.pl/jerzykalwak

To jest: Konrad Banachewicz

OK

To juz rozumiem - choc dalej uwazam, ze oddawanie Rosji Europy smierdzi na kilometr powtorka z Monachium '38, a jesli ktos uwaza, ze Rosjanie dotrzymuja umow, to nic nie zrozumial z historii ostatniego polwiecza.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krzysztof Laskowski

Buchanan pojechał w tym

Buchanan pojechał w tym tekście jak pierwszej wody frajer. Rozsądny polityk winien wiedzieć, że Rosjanie koncentrują się jedynie na własnym interesie i chcą wszystkich innych wykiwać. Za zgodę na zrzeczenie się czegokolwiek żądają słonej zapłaty, którą uiścili im np. Austriacy po II wojnie światowej.

Kreml dopiero wtedy się poddaje, gdy całkowicie brakuje mu atutów, a ich resztki w latach 80. wpompował w gwiezdne wojny i w potwornie krwawą awanturę afgańską.

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Patrick J. Buchanan

Patrick J. Buchanan byl doradca trzech prezydentow: Nixona, Forda i Reagana. Dwukrotnie ubiegal sie o nominacje na prezydenckiego kandyta partii republikanskiej. Byl kandytem na prezydenta z ramienia Reform Party. Jego dzialanosc polityczna i publicznie wyrazane opinie sprawily, ze nazywany byl antysemita, homofobem, rasista, sexista, natywista, izolacjonista, protekcjonista, socjalnym faszysta.
Nigdy jednak nie podwazano jego patriotyzmu.

"Kto zaprzepascil Rosje?" to mysli niekwestionowanego amerykanskiego patrioty, wyrazane z punktu widzenia troski o dobro nie Polski, nie Europy ale jego wlasnego kraju - Ameryki.

Krytyka powinna skupiac sie nie na osobie autora, ale na tezach jego wypowiedzi.
W szczegolnosci powinna uwzgledniac i uzasadniac:

1. czy podane informacje sa prawdziwe;
2. czy wnioski jakie autor wyciaga sa trafne z punktu widzenia interesu Ameryki.

Buchanan nie jest jedynym Amerykaninem wyrazajacym tego rodzaju opinie - jest ich wielu. Bankructwo obecnej administracji sprawilo, ze w Ameryce predzej czy pozniej dojdzie do wielkiego politycznego rozrachunku - znacznie wiekszego niz po klesce wietnamskiej. Sprawy o ktorych pisze Buchanan znajda sie na pierwszym planie.

To jest: Konrad Banachewicz

Wszystko prawda, Panie ProCon

Natomiast, jak Pan slusznie zauwazyl, Buchanan jest patriota amerykanskim - a nie polskim. Wniosek z tego, ze jego sugestie moga byc bardzo dobre dla Ameryki, a zle dla Polski - z czego logiczny wniosek nastepny (w duchu Realpolitik innego Amerykanina - Kissingera), ze duzo korzystniejsze moze byc dla nas, aby w USA rzadzil ktos pokroju Kerry'ego czy Gullianiego. USA wyjda na tym zle, ale my skorzystamy. Nie az tak, jak Izrael - ale cos sie moze z tego uda wyrwac.

Inna sprawa, ze Polska jest krajem zbyt slabym, aby wplywac na wynik wyborow w USA, mozemy miec co najwyzej nadzieje i tyle.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Patric Buchanan

walwo -jest sympatycznym czlowiekiem. Bardzo duzo jest madrych przemyslen w jego wypowiedziach, tak mniej wiecej jest z nim w USA jak z JKM w Polsce. Podobnie wyglada tez sprawa ilosci amerykanow zgadzajacych sie z ocena polityki przez Buchanana jak i ilosci polakow popierajacych Korwina-Mikkego.
Najdokladniej to widac oceniajac wyniki wyborcze.
Poza tym obaj sa sympatyczni i prawdziwymi patriotami.

Jak dlugo Amerykanie pozostawac beda w Europie?

Jak dlugo Amerykanie pozostawac beda w Europie? Piec? Dziesiec? Pietnascie lat?
Czy ktos z Was ma chocby mgliste pojecie? Czy ktos sie nad tym zastanawial? Chcielibyscie by Ameryka byla w Europie na zawsze ... na wieki ...
Zapewniam Was, ze tak nie bedzie. Ameryka wroci do domu.

Wy oczywiscie nie dopuszczacie takiej mysli, ale to tylko kwestia czasu.
Obudzicie sie wowczas ze swiadomoscia, ze Polska nadal znajduje sie w tym samym co dzis miejscu - posrod tych samych sasiadow i bez liczacych sie przyjaciol,
bo Unie Europejska i kazdy znaczacy narod Europy traktujecie z wrogoscia lub pogarda.

To jest: Konrad Banachewicz

O czym Pan mówi?

"Czy ktos sie nad tym zastanawial?" - ja owszem i sądzę, że nie ja jeden. Wnioski nie napełniają optymizmem, co nie implikuje, że mam się zacząć zachwycać Buchananem.

"Zapewniam Was, ze tak nie bedzie. Ameryka wroci do domu." - jak się ludziska dobrze zdenerwują o Irak etc. to niewątpliwie... Ale ropy trzeba pilnować, więc zacznie się likwidowanie baz tam, gdzie strategiczne interesy są mniej istotne. Panie ProCon, Pan naprawdę nie jest jedyną osobą na PN wychodzącą poza problematykę wewnętrznych polskich sporów.

"Obudzicie sie wowczas ze swiadomoscia"- rozumiem, że Pan się do tego motłochu nieuświadomionego nie zalicza? I stąd forma "Wy"? No bo o pro-czerwone sympatie i lingwistyczne powinowactwo z tymi, którzy mówili "wy towarzyszu" raczej Pana nie posądzam. Skąd ta wyższość?

"kazdy znaczacy narod Europy traktujecie z wrogoscia lub pogarda." - a to już doprawdy ręce mi opadły. Skąd Pan czerpie takie przekonanie? Bo Polacy nie wierzą - w przeciwieństwie do dziarskiego Pata B. - w trwałość jakichkolwiek umów z Rosją? Bo nie wszystkim podoba się popadanie ze skrajności awanturniczej (Kaczyński) w lokajską (Tusk)?

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: R1a1

To łatwo wyliczyć.

cytuję ProCon:
Jak dlugo Amerykanie pozostawac beda w Europie? Piec? Dziesiec? Pietnascie lat?
Czy ktos z Was ma chocby mgliste pojecie?

Liczy się to tak: wejście do Afganistanu będące sygnałem wejścia mocarstwa w fazę imperialnego szaleństwa(1979) + 10 lat do wyjścia wymuszonego zbyt wysokimi kosztami wojny i będącego dla wszystkich sygnałem słabości imperium oraz zachętą do uwolnienia się z jego uścisku (1989) + 2 do 4 lat (1991-1993) na wycofanie wojsk. Czyli liczymy: 2001+10+(2 do 4)=2013-2015.

P.S. Niech Pan nie używa formy "Was", bo to sugeruje, że jest Pan jedynym myślącym wśród grona ciemniaków. Nawet jeśli to prawda, to niegrzecznie dawać to innym aż tak wyraźnie do zrozumienia.

Czy tak latwo wyliczyc

walwo-nie wydaje sie jednak takie latwe.
Generalnie nie opieral bym polityki zagranicznej Polski na ideach i opiniach Buchanana. Personalnie darze go sympatia i wsrod jego wypowiedzi sa nawet bardzo sensowne stwierdzenia ale jako polityk niestety jest malutkiego kalibru, jesli mozna nazwac go politykiem, jest bowiem raczej publicysta.
Ponadto dziwaczne jest podszeptywanie do ochladzania stosunkow Polski z USA w czasie kiedy dwa glowne europejskie panstwa stara sie je naprawic. Jest to na pewno nieprzemyslane jesli nie ma innego podtekstu. Stosunki z USA zmrozili, byly kanclerz Niemiec i byly prezydent Francji i wydaje sie ze obaj mieli w tym prywatny interes i co wazniejsze obaj nie darzyli zbytnia sympatia Polski.
Jesli sie wiec decyduje dawac rady w sprawie polityki, nawet ciemniakom, co moga nie rozumiec "wielkiej polityki" to proponuje emocje przykarbowac i chlodno starac sie ocenic co sie w bierzacej polityce dzieje i wtedy wyrazac opinie.
Antagonizmy pomiedzy Europa i USA sa samobojstwem dla obojga i jesli swiat ma prosperowac to musza sie wyciszyc i w takiej sytuacji nie zaszkodzi Polsce miec dobre stosuni z silnym.
Naturalnie Polska musi sama dbac o swoj interes i wydaje sie ze mimo medialnych przekazow polityka PiSu byla bardziej propanstwowa niz polityka Tuska, ktorej wprawdzie nie bardzo widac ale zaczynac bardzo niedojrzale sie zapowiadac mimo medialnego parasola ochronnego bedzie pewnie coraz gorzej.

To jest: Wojciech-Maltan

Generalnie to nie jestem zachwycony

pomysłem tarczy. Eksterytorialność bazy jeszcze bardziej mnie zniechęca do tego pomysłu.

Na pewno jest to w interesie USA. Czy w naszym. Myślę, że wątpię.

Polityka zagraniczna Polski to skomplikowana sprawa. O ile takowa istnieje. Na pewno słusznie zwraca się uwagę, że powinniśmy mieć dobre stosunki przede wszystkim z państwami Europy, ale jednocześnie nie zniechęcać do siebie USA.

Żyjemy w Europie i nie zanosi się na to, że będziemy gdzie indziej. II wś pokazała, że możemy liczyć tylko na siebie. Czy USA będzie wiarygodniejszym partnerem niż Anglia czy Francja? Myślę, że wątpię.

Czasami wydaje mi się, że polityka zagraniczna polegała na tym, żeby wejść do struktur międzynarodowych, później do Wspólnot, wreszcie Unii. I to wszystko. Żaden bilans korzyści. Co będzie dalej. Wejście do Iraku też nie wydaje się przemyślane.

Cóż, z mojego postu wyłania się ogólna beznadziejność. Ale jak taką mamy politykę. To cóż innego ma być.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.