Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Tu jest Polska
Autor: Adam Andruszkiewicz, nie, 11/11/2007 - 15:50
Listopad 2007 roku. Po ok. 14 dniach, od zakończenia kampanii wyborczej, pojawiają się liczne głosy i spekulacje, dotyczące wyników wyborów, frekwencji etc. Jednak najważniejszym zagadnieniem jest fakt, co sprawiło, iż dziś mamy taki, a nie inny podział mandatów w parlamencie, takie, a nie inne partie u władzy. Na wstępie należy podkreślić, że według wielu politologów o zwycięstwie danej partii w wyborach, decyduje przede wszystkim program. Czy w Polsce aby na pewno tak jest? Ostatnia kampania, pod względem konkretów programowych, niezależnie w jakiej dziedzinie, należała do najmizerniejszych i najsłabszych w ciągu ostatnich lat. Największe partie, tzn. Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska narzuciły społeczeństwu nowy typ kampanii, na styl USA, gdzie dominują tanie zagrywki mające na celu głównie ośmieszenie przeciwnika. Czwarta władza, umyślnie bądź nie, przyklasnęła, a tym samym wsparła nowy "projekt" kampanii. Wyświetlając poza przeznaczonym na to czasem antenowym, śmieszne i prymitywne reklamówki obu partii, które nijak nie miały się do merytorycznej dyskusji, wskazała Polakom wybór. Ostatnie wybory, nie miały charakteru typowych wyborów, gdzie do walki o władzę pretendują dwie partie, z silną potencjalną opozycją na karku. Ostatnie wybory przybrały charakter plebiscytu, w których liczyły się praktycznie dwa obozy: ten bardziej "proeuropejski" i "liberalny" oraz ten "konserwatywny". Obydwa spod znaku "mordo Ty moja", czyli ich głównego "przesłania". W tym całym ferworze Polacy chyba nie mieli albo ochoty, albo możliwości przyjrzenia się innym propozycjom programowym. A szkoda. Jedynym komitetem wyborczym, który w tej kampanii położył mocny nacisk na konkrety, głównie podatkowe i moralne, był Komitet Wyborczy Ligi Polskich Rodzin oznaczony numerem 3. W tym wypadku, sądzę, że zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy, muszą się z tym faktem zgodzić. KW LPR nie bawił się w śmieszne rozgrywki polityczne, bardziej przypominające komedię niż kampanię przed tak ważnymi wyborami. Wspólnie startujące ugrupowania, tj. Liga Polskich Rodzin, Unia Polityki Realnej oraz Prawica Rzeczypospolitej stworzyły bardzo nowoczesny jak na polskie warunki program, łączący w sobie daleko idącą wolność gospodarczą, ulgi podatkowe, z ochroną tradycyjnych wartości i interesu narodowego w Unii Europejskiej. W kwestiach gospodarczych, KW LPR proponowała rozszerzenie ulgi podatkowej na dzieci, zniesienie podatku PIT od przedsiębiorców, likwidację podatku od rent i emerytur czy zniesienie obowiązku płacenia na ubezpieczenie emerytalne OFE. Gdyby udało się wcielić w życie te postulaty, w Polsce oznaczałoby to największą rewolucję podatkową od kilkudziesięciu lat. Komitet Wyborczy LPR mówił jasno i otwarcie, o zagrożeniach wynikających z podpisania tzw. "Traktatu Reformującego UE" (de facto konstytucji europejskiej), który w praktyce odbiera Polsce resztki suwerenności. Polska godząc się bezwarunkowo na ów "traktat", następnie zapewne zgodzi się na wymianę polskiej złotówki, na tą "nową, jakże modną i praktyczną walutę, jaką jest euro". Tak waluta UE (europejska to za mocno powiedziane), jest opisywana w różnego typu unijnych broszurach, które milczą o gwałtownym wzroście cen za artykuły, głównie spożywcze, przy jej wprowadzeniu, co w kraju o średniej płacy takim jak Polska, może wywołać tragiczne skutki. Także w tym wypadku, jedynie politycy Ligi kategorycznie sprzeciwiali się przyjęciu tej waluty przez naszą Ojczyznę. Dość ważnym elementem kampanii połączonych sił prawicowych, były kwestie moralne oraz społeczne. Pełna ochrona życia dzieci nienarodzonych, podwyższenie i umocnienie statusu rodziny w świadomości Polaków, czy wycofanie wojsk polskich okupujących Irak - te, jakby się wydawało elementarne dla narodu sprawy, zostały silnie zaatakowane przez media i pozostałe strony biorące udział w walce o miejsca w parlamencie. Jak się okazało, niestety skutecznie. Program Komitetu oznaczonego nr 3 zawierał również inne bardzo ciekawe pomysły, których wcielenie w życie, usprawniłyby działanie naszego państwa. Sprzeciw wobec rozszerzania socjalistycznej biurokracji unijnej, ponowienie dyskusji nad wprowadzeniem większościowej ordynacji wyborczej, czy zniesienie finansowania partii politycznych z budżetu państwa - tak niewygodne kwestie dla innych partii politycznych, zostały poruszone tylko przez Komitet Wyborczy LPR. Wszystkie wyżej wymienione pomysły, znając determinację prawdziwie prawych polityków, mogłyby zostać powołane do życia. Mogłyby, gdyby tylko Polacy niezdecydowani, pesymistycznie nastawieni do polityki, a także Ci, którzy wzięli udział w tym przykrym plebiscycie "PiS czy PO" oddali swój głos na listę nr 3, której przedstawiciele zaprezentowali najkonkretniejszy program minionej kampanii wyborczej. Wówczas, mielibyśmy prawo spodziewać się rzeczywistej rewolucji w naszym Kraju. Wyniki wyborów, pobudzają do refleksji, dlaczego tak konkretny program, oparty na zasadach wolności gospodarczej i wartościach moralnych, nie zdobył poparcia Polaków. Moim zdaniem przyczyny są dwie. Po pierwsze, niestety zdecydowana większość Polaków "niedorosła" jeszcze do tak głębokich zmian gospodarczych. System socjalistyczny, który wywarł spory wpływ na mentalność naszego narodu, doprowadził do strachu wielu Polaków przed prawdziwą wolnością gospodarczą i słabszą opieką państwa, zamiast której należałoby "brać sprawy w swoje ręce". Po drugie, po raz kolejny decydującą rolę odegrały media, które wraz z największymi partiami, "zakodowały" w świadomości Polaków, iż w tej kampanii, wybór jest prosty: Albo Polska liberalna w rozumieniu PO, albo socjalna w rozumieniu PiS. Reszta, praktycznie się nie liczyła. Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż następne pokolenia dojrzeją do tak odważnych zmian w naszym Kraju, które są nieuniknione, a im szybciej zostaną wprowadzone, tym lepiej dla całego narodu.
|
Mieszkańcy kraju nad
Mieszkańcy kraju nad Wisłą to taki postmodernistyczny naród budujący swoją tożsamość z dziwnych kawałków. Często te kawałki są sprzeczne ze sobą ale to mieszkańcom kraju nad Wisłą nie przeszkadza. Ten postmodernizm było widać dziś na ulicach Warszawy. Na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu tłumu ludzi wyległy na paradę patriotyczną zorganizowaną przez grupy rekonstrukcyjne. Taki podświadomy jungowski nacjonalizm i militaryzm. Pod bramą uniwersytety stał transparent pacyfistów (sam transparent oparty o bramę bez ludzi). Z ust młodych małżeństw z dziećmi oglądających paradę potok słów pełnych nienawiści pod adresem Kaczyńskiego (widać bardzo zaangażowani emocjonalnie anty kaczyści). Na placu Piłsudskiego gromkie oklaski zebrał premier Tusk, nikt nie gwizdał (prócz mnie tak dla zasady). Z rogu Marszałkowskiej i Królewskiej wyruszył pochód ONR (z 45 minutowym opóźnieniem). Mnóstwo subkultury. Do pochodu się nie przyłączyłem, z przodu czerwony transparent, czerwone szmaty z wpisanym celtykiem (a mam biologiczną awersje do koloru czerwonego). Za to na końcu hard core. Nazipolacy z Combat 18. Kilkadziesiąt osób z fabrycznymi flagami C18 (biało czerwone z czarną tarczą, na tarczy litera C potem szczerbiec i 8, szczerbiec robił za jedynkę). ONR prawdziwy to się chyba w grobach przewracali. A najsmutniejsze jest to że normalna prawica narodowo konserwatywna nie była wstanie zorganizować swojego pochodu a narodowi socjaliści są tak dobrze zorganizowani że mają własne fabrycznie zrobione flagi. Z boku patrząc na obcy mi (bo socjalistyczny) pochód naszła mnie taka refleksja że ci nazipolacy z C18 to tylko przejaskrawiona (postmodernistyczna w treści) forma polityków z parlamentu którzy naraz świętują dzień niepodległości i likwidują Polskę podpierając euro konstytucje. C18 sławi Hitlera który jako pierwszy integrował Europe i budował UE.
Panie Bodakowski
Jako facet cechujący się wielką empatią, rozumiem Pańską frustrację. Ale w ostatniej linijce, przegina Pan. Kłamstwem jak stąd do Meksyku jest ''budowanie UE przez Hitlera''. Podbój to jednak inna sprawa. Unia powstała znaczący okres czasu po wojnie. Poza tym, na dużą skalę, dużo wcześniej byli Rzymianie i Napoleon. A która ideologia jest przez eurokołchoz bardziej opluwana i zwalczana jak nie nazizm? Nie różni się Pan bardzo od dziennikarzy Wyborczej.
I tak i nie. Proszę
I tak i nie.
Proszę rozważyć pewne sprawy spokojnie. Nie sugeruję bynajmniej, że p. Bodakowski robi to spokojnie.
1. UE raczej nie opluwa nazizmu tylko go opisuje i bardzo negatywnie ocenia. Jednak to opisywanie i ocenianie jest oparte na co najmniej dwóch błędnych założeniach: że nazizm jest skrajną prawicą oraz, że "dzieła literackie" nazizmu z "Main Kampf" na czele są zakazane.
2. Nazizm bez wątpienia najbardziej był opluwany przez komunizm co nie przeszkadza by były to ideologie prawie bliźniaczo podobne. Nie sugeruję tutaj podobieństwa nazizmu do UE.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
Termin "skrajna prawica" jest bardzo nadużywany
Komunizm opluwał nazizm, bo musiał. Przeciwna możliwość byłaby absurdalna. Środowiska sprzyjające Unii, lubią przylepiać etykietki "nazista". Wobec tego Pan Bodakowski udaje, że z Księżyca spadł.
Technologia. Zmiana
Technologia.
Zmiana podejscia.
Inna metodologia poznawcza itd, itp.
Ale tu jest dla pana rebus do rozwiaazania:
Co, kto osiaga, czyim kosztem, w bilansie, kto traci.
I nie musi pan zadnej partii sluchac.
Uklad autonomiczny, cybernetyczny nie potrzebuje instrukcji, chyba ze z przedstawienia kukielkowych scen. Weryfikacja jest miara sukcesu. Rozumie pana w jednym wzgledzie. Polska nie jest w pelni suwerennym krajem. Polska rzadzi mafia kukielkowych aktorow okraglego stolu. Dla przecietnego zjadacza chleba, UE jest szansa materialnego sukcesu! Mafia zejdzie do roli administratora, cos jak w zaborze austyjackim. Duzo wiecej swobody. No i mniej ludzi mordowano statystycznie w porownaniu do strefy bolszewickiej.
Na tym forum było już
Na tym forum było już wiele, mniej lub bardziej udanych, prób oceny tego co się stało nad urnami. Nie liczyłem więc na nic nowego, a tu masz ... Młody (tak wynika ze zdjęcia) Autor, a za nim niezastąpiony p. Bodakowski, raczyli uznać społeczeństwo za paskudne i godne, co najmniej, wymiany. Ciekawe, czy świadomie dołączyli do 'autorytetów' w rodzaju p. Geremka, czy też to taka nowa ... świecka tradycja.
Problem w tym, że to
Problem w tym, że to właśnie polskie społeczeństwo w znacznej części składa się z jurgieltników, na wzór prof. Geremka.
www.eczas.net
www.alekmajewski.blox.pl
Myślę, że pozwolił Pan
Myślę, że pozwolił Pan sobie, młody człowieku, na nieuprawnione nadużycie. Nazwałbym je po imieniu, ale oszczędzę innym przykrości czytania tego rodzaju wypowiedzi.
Nie trzeba nazywac: korzystanie z darmowej reklamy
na prywatnym forum. Darmowej reklamy nieprawdziwych tresci.
Pozdrawiam panie Jerzy.
Panie Adamie to nie Polacy nie dorosli do suwerennego panstwa
po prostu to bysmy nie byli suwerenni stalo sie interesem zbyt wielu naszych sasiadow i nie tylko- by nie poddac sie pokusie sterowania masami przy pomocy prasy.
Blad lezy jednak tez gdzie indziej. LPR odcielo sie od ludzi prostych. Inaczej nie otrzymaloby przydomka ´Liga Poslow Rozumnych`. Ja glosowalam na p. Popiele ale z Berlina. Dzis wiem ze przy obecnej ordynacji moj glos zginal w tlumie Warszawiakow.
Przy takich atakach wladcow mediow trzeba naprawde umiec docierac do ludzi jasnym, prostym slowem a i w necie pojawily sie akcje - ktorych wczesniej LPR nie prowadzil.
W jednym tez nie ma pan racji. Pan Giertych w te przepychanki sie zaangazowal a trzeba bylo za wszelka cene moim zdaniem ich unikac. Nasi wrogowie graja na wszelkich animozjach na prawicy. Poza tym konkretnie nie znaczy wszystko na raz. Tematu Iraku nie trzeba bylo pchac do wora z rozsadnymi propozycjami podatkowymi. Nie mozemy atakowac wszystkich naszych wrogow na raz i zrobic wszystkiego na raz. W tym lezal blad samych politykow LPR. Problemow jest zbyt wiele by dalo sie je rozwiazac jedna partia. Nalezalo dogadac sie z tymi, z ktorymi dogadac sie bylo mozna.
Nieprawda jest ze rozgrywki PIS - PO przybraly forme amerykanska. W USA nie ma tak zmasowanych atakow na PIS jakie mialy miejsce i dotykaly naprawde sensownych poczynan rzadu. Nie da sie tez przypisac zadnej z tych partii republikanskosci czy demokratyzmu na wzor amerykanski o czym pan swietnie wie. To pomylka.
To wyobrazenie rozgrywki jaka maja panowie w LPR jest zupelnie bledne.
Calosc bowiem skupia sie na odwroceniu dobrych zmian i paralizowaniu ich przy nowym rzadzie. Po tym widac ze to nie rozgrywka ´na wzor amerykanski´ ale cos o wiele bardziej sterowanego przez Rosje.
czyżby??
Zywnośc jest droga już teraz - na długo przed ewentualnym wprowadzeniem euro. Chleb w Zagrodniczej kosztuje 2,50 zł, masło (200g)- 4 zł. Cena masła, które jest podstawowym artykułem jest horrendalnie wysoka, w Finlandii w K-market masło kosztowało pod koniec maja tego roku 2 euro (500g). A zatem pewne artykuły są u nas droższe niż w Finlandii, mimo że tam płace są blisko 4 razy wyższe.
-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW
Autor wymienia 2 powody
Autor wymienia 2 powody klęski LPR, pomijając ten, chyba najbardziej oczywisty, czyli fakt, że ludzie byli zmęczeni Giertychem, niby twarzą polskiej prawicy. Również z tego powodu na LPR nie oddali głosy ludzi o poglądach prawicowych, naturalny przecież elektorat takiej formacji. Może gdyby w TV więcej było rzeczowego Popieli, niż Giertycha...
i>- - - - - - - - - -
My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedyna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna: tą rzeczą jest honor.
Józef Becki>
Zmęczenie
Skoro ludzie byli "zmęczeni Giertychem"... To może odpowiedzmy sobie czym ich tak Giertych "męczył"; obniżką podatków? zaprowadzaniem porządku i dyscypliny w polskich szkołach? wprowadzeniem mundurków? zaciekłym sprzeciwem wobec "konstytucji europejskiej"? takim samym sprzeciwem wobec pomysłu zamiany polskiego złotego na euro? Męczył ich domagając się powrotu polskich żołnierzy z brudnej wojny w Iraku? A może zamęczał ludzi tym, że przywrócił lekturę Sienkiewicza w polskiej szkole? A może zmęczyli się ludziska tym, że Giertych zapowiedział likwidację opodatkowania emerytur? Zaiste... "zamęczył" biednych Polaków i ci dla dobra Polski wybrali PO i PiS, a więc partie, które programowo - popierają Unię Europejską, wspólnie chcą zlikwidować złotówkę, wspólnie wysyłali polskich żołnierzy do Iraku i wspólnie chcą skapitulować na rzecz Brukseli, a co za tym idzie stworzyć superpaństwo europejskie, czyli ni mniej ni więcej zrezygnować z polskiej państwowości...
Najważniejszy powód:
-Obyczajówka. Obywatele tego nie chcą. Jeśli LPR chce marzyć o powrocie, niech odczepi się od obyczajowości.
Mniej ważne:
-mundurki - Są upokarzające. Młodzi ludzie zaraz po osiemnastce, zemscili się :D Jak nie za siebie, to za młodsze rodzeństwo. Albo ogólnie za dzieci.
-Miliony wyjechały. Miliony utrzymywane są przez tych, którzy wyjechali. A tym, którzy zostali, bardzo łatwo znaleźć pracę. Oto przyczyna, dla której krytyka Unii nie zwiększa popularności.
Ogólnie był zbyt głośny. Pan Maciej Giertych ma lepszą prezencję i nie kojarzy się tak bardzo obyczajówką.
Bardzo proszę mi nie rozprawiać, że w rzeczywistości tracimy w Unii i takie tam. Pan Kapitan prosił, by wyjaśnić ''czym męczył''. Odpowiedziałem.
Ja o nic nie prosiłem.
"Bardzo proszę mi nie rozprawiać, że w rzeczywistości tracimy w Unii i takie tam. Pan Kapitan prosił, by wyjaśnić ''czym męczył''. Odpowiedziałem."
Po pierwsze o nic nie prosiłem Pana Cynika, a po drugie nie Pan Cynik będzie decydował o czym ja zechcę rozprawiać....:)))
A, zapomniałem o zakazie komórek
To jak obciąć rękę. O ile jakotako (jakotako!) docierają do mnie argumenty o mundurkach, w tym wypadku pan minister wykopał grób dla własnej partii.
Dwa zajęcze zdania komentarza.
"Po pierwsze, niestety zdecydowana większość Polaków "niedorosła" jeszcze do tak głębokich zmian gospodarczych."
Zdecydowana większość wyborców, nie obrażając nazwę dla ułatwienia -masy wyborcze- nigdy nie będą posiadały mądrości zbiorowej samoistnie.Nigdy "nie dorosną " samodzielnie, gdyż zawsze ulegną zbiorowej hipnozie serwowanej przez media.
Stąd media wyrosły nie na IV lecz zdecydowanie na I władzę.
Taki przykład. Zerknąłem wczoraj u misia leśnego w zagajnikiu na zacne parady niepodległości w dużym gronie ichniej rodziny i znajomych - lisy, bobry, dziczki i wiewiórki rude.
Ludek futrzasty cieszy się ,że 89 lat niepodległości.
Gdy rzekłem ,że 89 lat i 32 dni niepodległości i chwatit - nikt ale to nikt nie zrozumiał. Nie wie, że podpisanie 13 grudnia zdajesię jakiejści karty cycuś tam, czy kończy ową zacną niepodległość.
Nikt nie wiedział co to jest z definicji państwo, niepodległość , granica, prawo. No rozumiem w zagajniku o tym nie rozmawiają.
A czy ktoś zdecydowanie i wyraźnie o tym mówi?
To jak ma "lud sapiensi" dorosnąć?
"Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż następne pokolenia dojrzeją do tak odważnych zmian w naszym Kraju, które są nieuniknione, a im szybciej zostaną wprowadzone, tym lepiej dla całego narodu"
Nadzieja tylko w tym ,że systema komunistyczne rozpadają się zawsze niezależnie od mądrości ludów.
Zając leśnik.