Wspominając poprzedników LPR

Co oni mogliby teraz nam doradzić: Roman Dmowski, Jan Ludwik Popławski, Zygmunt Balicki, Władysław Grabski, Jan Mosdorf, Feliks Koneczny, Józef Haller, Tadeusz Rozwadowski, Adam Doboszyński. A jak zareagował by Leon Mirecki, widząc wyczyny Wszechpolaków? Czy w ogóle chciałby z nimi rozmawiać? Wątpię.

Kilka dni temu, owi chłopcy wysmarowali do działaczy Ligi list podpisany m.in. przez panów Orzechowskiego i Dobrosza. (.)Z dumą możemy kontynuować pracę w Lidze Polskich Rodzin, razem z Maciejem Giertychem, Romanem Giertychem, Wojciechem Wierzejskim, Rafałem Wiecheckim, Andrzejem Mańką. No to szczęść Boże Sylwek! Chciałoby się powiedzieć: śmielej chłopaki, dajcie jeszcze za wzór: Arnolda Masina, sekretarza Pardę, skarbnika Ślusarczyka, Tomasza Połetka, nową femi - gwiazdę TVN - Barbarę Giertych(prywatnie, zwolenniczka "tradycyjnych" przydomowych chłopskich szamb), Krzysia Bosaka i jeszcze paru im podobnych (nie wymienię z litości).

No i ten news z ostatnich dni. Uwaga! Sylwester Chruszcz, po burzliwej i bardzo dramatycznej naradzie Zarządu Głównego LPR, przeforsował przeprowadzenie audytu finansów Ligi. Osobą wyznaczoną do tej niezwykle trudnej misji, został.najbliższy współpracownik Romana Giertycha, Paweł Sulowski. Litości! Obłuda tych chłopaków nie ma granic. Śmieszno i straszno, ale bawcie się, bawcie. Też się pośmiejemy...Krzywda, jaką wyrządziliście naszej formacji, brak szacunku dla własnych działaczy i naigrywanie się z własnego elektoratu, to nie tylko nasza sprawa. Ze zrozumieniem koledzy Wszechpolscy, przeczytajcie sobie inwokację z naszego statutu.


"Wstępując w szeregi Ligi Polskich Rodzin, świadom wagi mojego postanowienia, przyrzekam: wierność idei narodowej, wcielanej w życie przez Ligę; lojalność, życzliwość, współpracę jego władzom, koleżeńskie traktowanie ogółu członków; sumienność, karność, bezinteresowność w wypełnianiu obowiązków organizacyjnych; gotowość osobistych ofiar w realizowaniu celów Ligi. Tak mi dopomóż Bóg!"

Osobiście, nie jest mi trudno wyobrazić sobie reakcji naszych wielkich poprzedników. Ich surowość za wiarołomstwo i prywatę, była powszechnie znana. Naszym chłopakom, najwyraźniej pomyliły się przysięgi. Jakby troszkę zapomnieli o tej zaczerpniętej z tradycji ruchu narodowego, powołując się aż nadto często na tę, którą sami ułożyli i wymuszali na nią przysięgę. Na szczęście cała ta groteska się robi już tylko zabawna i coraz mniej szkodliwa dla porządnych działaczy i sympatyków naszego ruchu.

Psy szczekają

karawana jedzie dalej.

Wspominając poprzedników LPR

Szkoda ze organizowanie i prowadzenie Ugrupowania politycznego o nurcie Patriotyczno-Narodowym, przypadlo w udziale ludziom o wyobrazni "LiSa".
Doprowadzilo to do utraty wiarygodnosci tej Organizacji, na nastepnych kilka - a moze nawet kilkanascie lat.

No tak.....

Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. A co robimy z własnymi prorokami? :-))

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.