Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Traktat Reformujący UE uzgodniony
Autor: Jacenty, pi, 19/10/2007 - 06:52
Uzgodnione - Jestem skrajnie szczęśliwy, misja wykonana. Mamy historyczne porozumienie. Teraz, mając w ręku to porozumienie, możemy z ufnością patrzeć w przyszłość - powiedział szef Komisji Europejskiej Jose Barroso.
"Bardzo dobrze, że mamy to za sobą - powiedział z kolei polski prezydent Lech Kaczyński. - Polska wywalczyła wszystko co chciała" - zapewnił. Giertych: Niech prezydent niczego nie podpisuje
Komorowski: Walka o Joaninę, to walka o pietruszkę 18 października 2007 |
Ale on, prezydent podpisze
wróci i ogłosi kolejną porażkę jako wielki sukces...
Pan Komorowski coś się zapedził w kozi róg... Raz twierdzi, że poprzeczkę pan Lechu Kaczyński postawił na 1,15 a chwilę póżniej że na 2,15. W tej pierwszej wersji mógłby się nieco tylko schylić aby przejść (nawet w kapeluszu) pod poprzeczką nie zawadzając jej nawet, a w drugej 2,15 to jej nawet tyczką nie zawadzi. To o jakim skoku nam się tutaj mówi?
--------------------------------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
Traktat reformujący
Cytuję z Wikipedii (http://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_reformuj%C4%8...):
„Ogłoszony w czerwcu 2005 r. "okres refleksji" nad traktatem konstytucyjnym pokazał, że przyjęcie TKE w kształcie uzgodnionym w 2004 r. będzie praktycznie niemożliwe. W związku z tym Niemcy, od 1 stycznia 2007 r. sprawujące prezydencję w Unii, zaproponowały przyjęcie nowego traktatu [reformującego], mającego włączyć większość postanowień traktatu konstytucyjnego do dotychczasowych traktatów unijnych: traktatu z Maastricht (http://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_z_Maastricht) i traktatu rzymskiego. (...)
Tekst Karty Praw Podstawowych (http://pl.wikipedia.org/wiki/Karta_Praw_Podstawowy...) nie zostanie włączony do żadnego z traktatów, jednak TUE (http://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_z_Maastricht) będzie zawierał artykuł nadający jej prawnie wiążący charakter. Wyjątek w tej sprawie uczyniono dla Wielkiej Brytanii, która w specjalnym protokole wywalczyła zapis mówiący, że Karta nie może w jakikolwiek sposób zmieniać brytyjskiego prawa.”
Moim zdaniem Polska nie powinna podpisywać traktatu reformującego co najmniej ze względu na Kartę Praw Podstawowych. Należy wskazać przykład Wielkiej Brytanii i zażądać co najmniej takiego samego warunku dla Polski.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Jeżeli Kaczyński podpisze
Jeżeli Kaczyński podpisze 'euro konstytucje' będzie to oznaczać że PIS poparł aborcje i małżeństwa pederastów
Więcej dokładnych informacji:
http://www.piotrskarga.pl/ps,698,8,0,1,I,informacj...
- - - -
Admin: jednak słowa "pederasta, pedalski" zostajeą uznane za obraźliwe. Proszę o zaprzestanie jego używania.
Do p. Bodakowskiego
Tak, tak, proszę Pana. Proszę się mieć na baczności. Jak podaje Wikipedia (link http://pl.wikipedia.org/wiki/Pederastia):
„Używanie słowa "pederastia" jako synonimu homoseksualizmu spotyka się z licznymi kontrowersjami. Uważa się bowiem, że słowo to jest obraźliwe i nie należy do języka parlamentarnego. Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski, stwierdził, że określenie to przynależy do mowy nienawiści używanej w celu dyskryminacji jednostek lub grup społecznych. Jednocześnie dodał, że posługiwanie się nim nie respektuje wymogu poszanowania godności przynależnej każdemu człowiekowi.”
Ja sam wielokrotnie używałem na tym forum zakazanego wyrazu na „p”, ale po ostrzeżeniu admina już więcej się nie odważę. Za gadanie mową nienawiści to pewnie można nawet i posiedzieć, nie tylko dostać o-pe-er, a tego nie życzę żadnemu dyskutantowi. Nie lepiej to zamiast mowy nienawiści stosować język miłości? A w ogóle to chyba najlepiej nic nie mówić o tych panach, co to ten-tego z innymi panami, ani o żadnych innych zboczeńcach. Już lepiej gruchać o kwiatkach i ptaszkach. Zyska na tym ogólna poprawność polityczna.
P. S. Czy można prosić admina o pełny wykaz słów nie będących przekleństwami ani wulgaryzmami, a zakazanych na portalu www.prawica.net?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
No coz panie Jakubie jesli wroce do kraju
to pewno sie zglosze do panskiego podziemia partyjnego.
Najpierw jednak dopytam czy wszystko stracone w tej kwestii.
Ależ my działamy jawnie,
Ależ my działamy jawnie, na portalu www.prawicarp.pl.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
obawiam sie ze teraz przyjdzie czas na walke
o prawa obywateli polskich w EU poza tym co podpisal rzad.
Niemniej poczekam by dowiedziec sie dokladnie co podpisali i czy rzeczywiscie jest wyzszosc prawa EU nad polskim.
W Niemczech majacza cos ze zmiany ostateczne mialy byc bardziej demokratyczne i wolnorynkowe...
Niestety nie mam dojsc do zrodla a naszym mediom troche trudno ufac nawet jesli bardziej niz niemieckim.
No tak wycofuje koniecznosc przejscia do podziemia.
Oczywiscie nic nie zostalo podpisane a nasze media robia za kalke niemieckich.
Przy wspoludziale takich dzielnych dzialaczy jak pan R1A1.
do Admina - czy nie popadamy
do Admina - czy nie popadamy w paranoje poprawności politycznej? tak jak homoseksualista nazwany "pedałem" może czuć się urażony, tak samo eseldowiec nazwany "komuchem". To słowa powszechnie używane, nie przesadzajmy.
Czy to znak, że już jesteśmy w tej Unii Europejskiej?
jednak słowa "pederasta, pedalski" zostajeą uznane za obraźliwe. Proszę o zaprzestanie jego używania.
Moim skromnym zdaniem Wielce Szanowny Admin częściowo nie ma racji. Słowo "pederasta" jest słowem opisowym, które można znaleźć w słownikach:
pederasta homoseksualista, homoerota; mężczyzna uprawiający pederastię, stosunki płciowe z mężczyznami.
Etym. - gr. paiderastía dosł. 'miłość do chłopców' od paiderastēs 'dosł. kochający chłopców'; zob. -ped-; erastēs 'miłośnik; przyjaciel' z erán 'kochać'.
Omen
Admin swoje wie: Homoseksualista nie jest pederastą! :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
to slowo jest uzywane w koncernach miedzynarodowych
nawet politpoprawnych bez konsekwencji prawnych.
Nie o poprawnosc mowienia tu chodzi i jesli admin tnie to przesadza.
Troszczy sie bardziej o poprawnosc polityczna niz koncerny.
Dalej- istota zniewolenia unijnego nie jest slowne okreslanie homoseksualizmu - bo politpoprawnosc nie jest tylko rodem z Unii.
Ja sie nadal pytam CO zostalo podpisane. Czy ktos ma jakies konkrety procz podsluchanych komentarzy?
Panie Bodakowski, podnieca
Panie Bodakowski, podnieca mnie Pan pisząc tak o pederastach. Znalazł Pan już pracę bo jak nie to może zostaniesz moim utrzymankiem. :D
Pan Bodakowski
ma faktycznie jakas obsejse pisanie o pederastach.
Jakis uraz czy co?
UE lubi zaglądać pod kołdry
Przypuszczam, że bierze się to z obserwacji pana Bodakowskiego postawy UE promojącej obsesyjnie i nachalnie jako przynależnego im prawa, zwykłej chęci części pederastów, których określiłabym również mianem ekshibicjonistów (oba słowa ze słownika Kopalińskiego) do publicznego odkrywania ich kołder, co mierzi znakomitą większość z nas, w tym szczególnie pana Bodakowskiego.
Nie zauważyłam tej obsesyjnej promocji,
można prosić jakieś linki, źródła? Bo zaczynam mieć wrażenie, że tu na forum panuje jakaś obsesja, albo trudności z odróżnieniem socjotechnik lewicowych od prywatnych sfer życia ludzi o innej orientacji seksualnej.
Anna
można prosić jakieś linki
Jeden z przejawów obsesji, co prawda nie u nas
-------------------------
"Czy nie lepiej byłoby zamiast tępić zło szerzyć dobro?"
no dokładnie
bo mi się w głowie nie mieści by coś takiego mogło mieć miejsce, w stanach różne dziwne rzeczy się dzieją, ale generalnie to raczej konserwatywny kraj
Anna
"Nie zauważyłam tej
"Nie zauważyłam tej obsesyjnej promocji, ..." - proszę zajrzeć w google, ale w odpowiednich językach, oddzielnie dla każdego kraju UE oraz w dokumentację UE. Proszę sprawdzić zmiany w ostatnich latach w prawodawstwie w państwach UE.
(Przepraszam ale mam wrażenie, że chyba ma Pani mało informacji z zewnątrz Polski.)
Ja uważam, że w Polsce oraz na tym forum panuje pełna tolerancja dla tych ludzi. Mają takie same prawa jak wszyscy polscy obywatele i nie zauważyłam u nikogo chęci aby ich w tych prawach dyskryminować.
Natomiast póko ci nie ma (i mam nadzieję nigdy nie będzie) społecznej akceptacji dla ich praktyk oraz przyzwolenia władz na ich promocję.
Mnie prywatne życie innych w ogóle nie interesuje i nie widzę powodu bym była ciągle bombardowana tego rodzaju informacjami. Podniesienie tzw. "orientacji seksualnej" do rangi podmiotu we współczesnej polityce uważam za zwycięstwo lewactwa nad umysłami w UE.
społeczna akcpetacja dla ich praktyk
no właśnie, jakich praktyk nie akceptujemy i dlaczego?
przyzwolenie władz na promocję? jaką promocję?
dalej pisze Pani o podniesieniu do rangi podmiotu orientacji seksualnej, raczej ludzi o innej orientacji seksualnej, wg Pani członek rządu innej orientacji seksualnej nie ma praw ?
brońmy się przed lewactwem próbującym zniszczyć wartości konserwatywne, rodzinę chrześcijańską, ale nie odmawiajmy praw ludziom, którzy z racji bycia mniejszością, mają już przechlapane, nie mogą mieć praw jak rodziny heteroseksualne, ale to można zrobić normalnie bez obsesji i przeginania w drugą stronę, jak się stało w niektórych krajach Unii
i ładnie by było gdybym dostała link uzasadniający stwierdzenie o obsesyjnej promocji
Anna
Tolerancyjna Polska
Ponownie odsyłam do samodzielnej pracy w zdobyciu info, musi Pani wybaczyć, tego jest za dużo. Polecam szczególnie "postępowe" kraje UE i zmiany w prawodawstwie.
Ich praktyk nie akceptujemy w swojej większości. A dlaczego mamy akceptować coś co nam nie odpowiada? Natomiast je tolerujemy - jesteśmy historycznie krajem o wielowiekowej tradycji tolerancji i dajemy tego dowody również teraz i w tej sprawie.
Mnie członek rządu interesuje jako taki, tzn czy dobrze pracuje na rzecz obywateli, i nie rozumiem Pani skłonności do zajmowania się jego kołdrą. Przecież on posiada wszystkie prawa jak każdy inny obywatel, chyba nawet więcej, a dowodem jego członkostwo w rządzie; więc skąd te zarzuty o odmawianiu praw ?!
Pani mnie namawia do bronienia się przed lewactwem, jednocześnie używając terminu "rodzina heteroseksualna" (sic!)! Pani tu robi zakamuflowaną lewacką propagandę! Chce Pani wprowadzaić do naszego języka jakieś "nowe odmiany rodzin"? Ja mogę dyskutować o rodzinie.
:D
po stwierdzeniu, że robię tu zakamuflowaną lewacką propagandę, nie chce mi sie z Panią dalej dyskutować, proszę dalej spokojnie głosić swoje hasła o obsesyjnej promocji praktyk homoseksualnych, nie będę już przeszkadzać
Anna
Rodzina czy "rodzina heteroseksualna"?
Pani wybaczy, nie moja wina, że nie czerpie Pani wiadomości ze źródeł, bez bezpośredników. Zachęcam.
Proszę się teraz przed innymi wytłumaczyć z tej "rodziny heteroseksualnej"!
Tylko lewacy mogą używać takich sformuowań. Jeśli Pani go użyła odruchowo, to głęboko współczuję bo nawet Pani sobie sprawy nie zdaje, jak głęboko lewactwo się w Pani głowie zagnieździło.
Over.
ja się nie muszę tłumaczyć
tłumaczą się winni, rozmawiamy o problemie zdobywania zbyt wielkich praw przez homoseksualistów, do tego stopnia, że chcą legalizacji ślubów, prawa do adopcji itd,w Holandii te prawa uzyskali nawet, dla mnie rodzina to rodzina, natomiast poruszając się w tej tematyce warto podkreślać, że normalna jest rodzina heteroseksualna, jest to jedyna normalna wersja komórki społecznej , bez emocji i dorabiania propagandy, gdyby państwo nie weszło tak głęboko w życie obywateli, mielibysmy tylko śluby kościelne i nie było by żadnego problemu, żadnego domagania się równych praw, jeśli sakrament małżeństwa jest przywilejem dla wiernych, udzielajmy go rozważnie, a jeśli godzimy się, na pośrednictwo państwa mamy potem takie kłopoty
ja nie muszę szukać danych w necie na ten temat, natomiast jeśli czytam o jakiejś obsesji, cytuję
"Przypuszczam, że bierze się to z obserwacji pana Bodakowskiego postawy UE promojącej obsesyjnie i nachalnie jako przynależnego im prawa, zwykłej chęci części pederastów, których określiłabym również mianem ekshibicjonistów (oba słowa ze słownika Kopalińskiego) do publicznego odkrywania ich kołder, co mierzi znakomitą większość z nas, w tym szczególnie pana Bodakowskiego."
to chcę na nią dowodów, bo wg mnie, nie jest to postawa, jaką należy przypisać całej UE, a głoszenie takich haseł bez poparcia może być wg mnie bardziej szkodliwe, niż pożyteczne
Anna
Pani Anno! jakie jeszcze (prócz heteroseksualnych)
rodziny Pani zna?
Cos przegapiłem?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
oj sporo :)
nie słyszał Pan o rodzinach zakonnych chociażby? rodzina to termin nie zarezerwowany wyłącznie dla małżeństwa chrześcijańskiego, dlatego mówiąc o komórce społecznej i jej uprawnieniach należy podkreślać znaczenie funkcji prokreacji, jaka posiada tylko i wyłacznie rodzina heteroseksualna,
proszę nie czepiać się słówek tylko podejść do tematu całościowo, jeśli chce Pan wziąść udział w dyskusji między mną a Panią polPOT, dla Pana dodam definicje, bo mierzi mnie rzucanie oskarżeń o lewactwo oparte na stereotypach
"W najwęższym znaczeniu termin rodzina odnosi się do podstawowej jednostki pokrewieństwa. W szerszym znaczeniu jest to grupa ludzi o bliskich więziach społecznych i osobistych.
Do najważniejszych funkcji rodziny należą:
f. prokreacyjna: współżycie seksualne rodziców i związana z tym ciągłość życia gatunku
f. społeczna:pielęgnowanie, zaspokajanie potrzeb emocjonalnych, wychowanie, opieka;
f.kulturowa
f. gospodarcza
Funkcje rodziny ulegają przemianie wraz ze zmianiami w kulturze i organizacji społeczeństwa. "
Anna
Nie ma "rodziny" bez przymiotników?
Takiej normalnej?
Paskudnie nam się skomplikował ten język polski.
Nie dziw, że młodzież wybiera "obce" języki...
Fakt, że to off topic...
Ale to z tęsknoty za czymś normalnym, bez cudzysłowu i przymiotnika...
------------
Rozumiem, ze kiedy napiszę, że rodzina jest podstawową komórką społeczną, to mnie Pani nie zrozumie.... nie będzie Pani pewna, czy nie chodzi o "rodzinę RM"?
Czy dobrze rozumiem?
I dlatego wyzbyła się Pani "nieprecyzyjności językowej, i juz zawsze będzie Pani stosować termin "rodzina heteroseksualna", aby komuś się nie "pomyliło"?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
nic Pan nie rozumie
ale nie będę Panu tłumaczyć, nie śmiem
Anna
Tak, często to słyszymy...:
"nie rozumiesz..."
A ja nie rozumiem po co tak psuć język.
Sprawiedliwość?
Też nic nie znaczy, bo nie wiadomo, czy nie chodzi o "społeczną".
Nie ma - po prostu - rodziny, sprawiedliwości...
Ten, który unika przymiotników - po prostu - nie rozumie, ciemniak jeden...
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
ojej
nadal Pan dopisuje mi stanowiska zupełnie bezpodstawnie, jeśli Pan przeczyta moje wypowiedzi może jutro, bez emocji, nie będzie Pan takich wniosków wysnuwał bo za bardzo Pana szanuję by tłumaczyć,nie nazwałam ciemniakiem nikogo w życiu, nawet jeśli faktyczni powolnie rozumował, broniąc się przed nadużywaniem pojęć, brońmy sie bronią przeciwników, wtedy szybciej ich trafi, język ewoluuje i nic na to nie poradzimy, dla mnie rodzina to rodzina, kojarzy sie jednoznacznie,ale gdy zaczynamy mówić o prawach spolecznych, komórkach społecznych itd, precyzujmy wybijając z rąk przeciwnikowi oręż, żyją z tego psycholodzy,prawnicy i cała masa "naganiaczy", nie dajmy się podejść emocjonalnie
Anna
Może racja...-:), jestem na "haju", co by sie nie tłumaczyć...
Przepraszam...
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Dla AnnaP - Włochy
Corriere della Sera: "Neonato omosex" in un manifesto choc
http://www.corriere.it/cronache/07_ottobre_24/neon...
Dziennik: "We Włoszech nawet noworodek może być gejem"
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowA...
dziękuje
nie wiem co jest pod linkiem włoskim, ale pod polskim jest info o metodzie walki o niedyskryminację i tolerancję, może bulwersować, ale nie mija się z prawda i na pewno nie ma tam nic z
cytuje ponownie Panią:
"UE lubi zaglądać pod kołdry.Przypuszczam, że bierze się to z obserwacji pana Bodakowskiego postawy UE promojącej obsesyjnie i nachalnie jako przynależnego im prawa, zwykłej chęci części pederastów, których określiłabym również mianem ekshibicjonistów (oba słowa ze słownika Kopalińskiego) do publicznego odkrywania ich kołder, co mierzi znakomitą większość z nas, w tym szczególnie pana Bodakowskiego."
proszę nie mylić promocji homoseksualizmu z obroną przed dyskryminacją, prosze również nie wierzyć, że można stać się homoseksualista dzięki propagandzie, a związki homoseksualistów praw takich jakie mają związki heteroseksualne w Polsce, nie zdobedą, bo by Polacy wywieźli rząd na taczkach, albo zapakowali do starych helikopterów
natomiast takie komentarze jaki zacytowałam mijają się z prawdą i są deleko niesmaczne (zaglądanie pod kołdrę)
pozdrawiam
Anna
sic!
"proszę nie mylić promocji homoseksualizmu z obroną przed dyskryminacją"
sic!
przykro mi
ale wg mnie ma Pani obsesję, a takie osoby powinny doświadczyć pojawienia się w ich najbliższym otoczeniu osoby homoseksualnej, to wyleczy, ja znałam tylko dziewczynę, która zmieniła płeć na męską, bardzo dobry i nieszczęsliwy człowiek, bez żadnych dewiacji i żądań o niedyskryminację wobec otoczenia, wiedząc że należy do mniejszości podzieliła się tą informacja tylko z najbliższymi, próbowała popełnić samobójstwo, bo dla takich jak ona nie ma normalnego życia, proszę to przemyśleć w ramach miłości do bliźniego
Anna
"w ramach miłości do bliźniego"
"w ramach miłości do bliźniego" napiszę tak:
Pani wyciąga wnioski ogólne na podstawie znajomości jednego przypadku na całym świecie, to nie jest roztropne.
Radzę innych nie mierzyć swoją miarą.
proszę Pani
zboczeńcy są również wśród heteroseksualistów, psychopaci itd, czy Panią spotkało osobiście jakieś zło od homoseksualisty? bo mnie kilkakrotnie obleśnie zaczepiali ale mężczyźni, czyli hetero, nie kobieta, dzisiaj usłyszałam wyrok za porwanie i gwałt na 12 letniej dziewczynce dla pedofila 10 lat, ma żone i dziecko, gdzie tu normalność? co mamy tak naprawdę prawo uogólniać ?
nieszczęscie homoseksualistów faktycznie wykorzystuja różnego rodzaju organizacje, partie lewicowe, ideolodzy i inni magicy, na homofobii też korzysta cała masa , biznes się kręci i z nim wszelkiego rodzaju psychole których podnieca ekshibicjonizm, nie dajmy się zwariować, ekshibicjonizm czy to hetero czy homo czy transseksualny powinien byc karany , ach mam już dość tych tematów, proszę sie tylko zastanowić, czy gdyby była inna świadomość o homoseksualistach, musiałyby się z tym kryć osoby tym dotknięte, a ten cały mechanizm lewicowej propagandy miałby szansę zaistnieć, miałby czym się żywić? wg mnie nie, lewica żyje z ludzkich słabości, nietolerancji, strachu, ułomności,potrzebie bezpieczeństwa itd.
Anna
Przepraszam, ale
Przepraszam, ale większość wypowiedzi jest nie na temat.
Myślę, że czas Pani przypomnieć, że ja neguję propagowanie postaw homoseksualnych - gdziekolwiek by to miało miejsce, w tym w UE. I odnosiłam się wyłącznie do tej sprawy.
Żegnam w tej dyskusji. Over.
Proszę sobie wyobrazić,
Proszę sobie wyobrazić, że p. AnnaP była do niedawna członkinią naszej Prawicy RP.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
a Pan
każdym swoim wpisem potwierdza moją decyzje, zreszta ze względu na Pana wypowiedzi wystapiłam, i nie te na temat stroju
Anna
ja się tez chcialam pozegnać
zaluje ze podjelam dyskusje z Pania, nie udowodnila Pani ani obsesyjnej propagandy homoseksualizmu, ani tego ze UE lubi zaglądać pod koldrę, a gdy zaczęłam mówic o tolerancji homoseksualizmu rozmowa nagle stala sie nie na temat
brak słów
:)
:)
Czy używanie
słowa "murzyn" jest dozwolone? Bo być może nie jestem na bieżąco...
Żarty Żartami ;-)
Ale ciągłe używanie epitetu "pedalska Europa" czy temu podobnych nie jest do przyjęcia na naszej witrynie.
7. Przestrzegamy kultury wypowiedzi, w tym zwłaszcza powstrzymywanie się od ataków "ad personam". Nie zachowujemy się wulgarnie.
W dyskusjach Prawicy.net nie chodzi o to, żeby sobie "ulżyć" i obrzucić innych epitetami, ale o jakość, kulturę i rzetelność dyskusji. Taka formuła, niestety...
Admin
Może!?
Może zamiast tego słowa używać tu na "prawicy.net" słowa "rowerzysta" i ogłosić zbiór słów obraźliwych z ich zamiennikami.
Rowerzysta odpada, bo rower
Rowerzysta odpada, bo rower ma dwa pedały.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
No to:
czy może być "mono cyklista".
Zgodnie z nową Konstytucją Unijną zostają zakazane
i nie można ich używać na terenie Polski, także wirtualnie. Czas się przyzwyczaić. ;-)
Los Polski w rękach eurobiurokratów, a Panowie o homosiach...
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
a co z prawem ktore nie jest akceptowane
przez wiekszosc spoleczenstwa danego kraju?
Ciekawe jak pan sie do tego ustosunkuje.
Jezeli chodzi o poprawnosc slowna to nie jest przestrzegana w EU. To chyba male piwo przy reszcie. Istotniejsze sa prawa dla urzedasow unijnych.
Czyli....
--------------
Zakazać Państwu prowadzenia działalności gospodarczej!!
To ja bym proponował nazwę
To ja bym proponował nazwę "rower" dla określenia "małżeństwa" dwóch mężczyzn. Rower ma dwa pedały.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
Kurczę, spóźniłem się.
Kurczę, spóźniłem się. Gratuluję p. Adamowi refleksu.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
To znaczy partia prawicowa
To znaczy partia prawicowa (Prawica RP) powinna występować przeciwko zawieraniu rowerów zarówno męskich jak damskich? No, i oczywiście przeciwko adopcji dzieci przez rowery oraz zabieraniu dzieci na wycieczki/rajdy rowerowe. Tak wynika z naszej deklaracji społecznej.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Zaczyna być zabawnie.
Zaczyna być zabawnie. Wygląda na to, że rower damski różni się od męskiego nie ramą tylko lesbami zamiast pedałów.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
I do tego właśnie sprowadza się cała €uropa...
Pokręcić ludziom pojęcia językowe a zgłupieją do reszty.
Także Szanowni Państwo dbajmy o Polski Język, bez względu czy to dialekt "salonowy", czy to dialekt "podwórkowy" , ale nasz własny Polski!.
Tak aby pedał był pedałem,homoś homosiem a białe było białym..
A "czerwona kartka" ......"poprawności" od Pana Wojtka , od czasu do czasu nie zaszkodzi.
Pozdrawiam.
--------------
Zakazać Państwu prowadzenia działalności gospodarczej!!
Zwlaszcza jak pan wytarguje
Zwlaszcza jak pan wytarguje ze sto na kazda osobe.
I dlatego
nigdy nie życzyłem nikomu "miłego dnia" (tfu!). Zawsze mówiłem "do widzenia", lub "do zobaczenia". Podobnie nigdy nie powiedziałem "w czym mogę pomóc", natomiast zdarzało się "czym mogę służyć"... Te anglicyzmy były sondą podatności na manipulacje w sferze językowej...
Ja też nigdy jeszcze nie
Ja też nigdy jeszcze nie powiedziałem ani nie powiem "miłego dnia", ani "miłego łikendu", ani "w czym mogę pomóc?". Nie powiem także "jeszcze raz?" zamiast "przepraszam, nie zrozumiałem".
Innym przykładem barbarzyństwa językowego jest ukazujący się w spolszczonej wersji Windows napis „kliknij ten dymek, aby naprawić ten problem”.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Polonizmy
Ani nie myślę się naginać ze względu na językowe pomysły Anglosasów, Franków, Rosjan czy Chińczyków
Nie rozumiem, czemu jeśli coś występuje "u nas" i "u nich" to ZAKŁADAMY, że to u nas jest naśladownictwo?
Rozumiem, że p. Krzysztof nigdy nikomu miłego dnia nie życzył - taki ma styl. Ale to też nie jest powód.
A co do "jeszcze raz".... to chyba zależy od sił witalnych i atrakcyjności.. czyż nie ;-)
pozdrawiam
TBM
ps
Chciałem z naciskiem podkreślić, że
1) gdy na końcu postu piszę słowo "pozdrawiam" to oznacza to, że życzę rozmówcy zdrowia, dobrego samopoczucia i radości życia i nie interesuje mnie czy rosjanie się pozdrawliajut czy to może zostać uznane za swobodne tłumaczenie keep smiling.
2) nie dajmy się zwariować, zwłaszcza w czasach, gdy sześciolatkom trzeba tłumaczyć, że klamki w drzwiach się nie klika tylko naciska.
Ludzie bez kultury
nie mogą się dać zwariować, bo to niemożliwe. Taki człowiek przyjmie wszystko za swoje, cokolwiek by to nie było. Wystarczy, że jest to modne, popularne, trendy, tv-wizyne, etc... :-)) Żeby "zwariowanie" było możliwe, to najpierw trzeba mieć jakieś normy, wyznaczniki, swój własny język (podpowiadam: język polski)... :-)) A jak nie, to jak te gęsi... :-))
gęsina
Kurde, arbiter elegancji językowej się znalazł....
pozdrawiam niekulturalnie
TBM
No, przykro mi...
Mowy ciała też przez internet się nie przekaże... :-)) Żałuje Pan? :-))
nic a nic
Bez tych "smileyów" Pan nie potrafi? Słowami proszę, słowami. Polskimi, bo na Pańskie "emotikonki" wstawiane gdzie popadnie to nawet słownik Word'a reaguje podkreśleniem.
A to już sztuka, aż takie błędy walić raz za razem.
Zmianę językową widać na Pańskim przykładzie jak na dłoni. Prócz "rusycyzmu" czy "makaronizmu" trzeba wprowadzić "komputeryzm" jako zjawisko zaśmiecania języka ojczystego
pozdrawiam migając
TBM
Jakoś emocje trzeba
przekazywać. :-))) Poza tym kombinuje Pan... :-))) A to takie proste... :-))) Wystarczy nie czytać... :-)))
rozum vs emocje
A jak ja się zdziwię, jak przeczytam taki eksperymentalny tekst...
pozdrawiam
TBM
ps
znowu Pan naćkał tych komputeryzmów... Próbowałem iść za Pańską radą i ich nie czytać... ale te literki między smileyami też nie mają sensu. W ogóle nie czytać? Staram się, ale skoro Pan odpowiada na mój post... czytam. Jak inaczej?
Chyba najlepiej
wyjdzie Pan na tym, nie czytając... :-)) Argumenty były. Przyczyny ich niezrozumienia również podałem... :-)) Najlepiej jednak nie czytać... :-))
:-))
:-))
ru :D?
Pan miewa argumenty?
mozna posluchac???
Przykro mi...
Skype-a też nie mam... :-))
Język gęsi to gęsizna,
język polski to polszczyzna.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
To z rozpędu....
Jasne, ma Pan rację.
"Gęsina" jest może i mniej prawidłowa niż "gęsizna", ale za to bardziej smakowita.. a pora powoli obiadowa się zbliża :-)
pozdrawiam
TBM
Zwrot „miłego dnia”, z
Zwrot „miłego dnia”, z którym przez większość życia się nie zetknąłem, zaczął występować w polskiej mowie potocznej dopiero wtedy, gdy na wyświetlaczach telefonów komórkowych pojawiło się „MILEGO DNIA”, czyli w późnych latach dziewięćdzisiątych. Oczywiście, każdy może ten nowy zwrot stosować, jeśli koniecznie musi.
To nie jest takie bardzo dokładne tłumaczenie z angielskiego, bo po angielsku jest „have a nice day”. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie, aby ludzie w Polsce zaczęli do siebie mówić „miej miły dzień”.
„Jeszcze raz?” mówią czasem do mnie ci ludzie, którzy nie dosłyszeli pytania. W takich wypadkach odpowiadam „co jeszcze raz?”, bo uważam pytanio-żądanie „jeszcze raz?” za niegrzeczne.
Jeśli chodzi o zwrot „pozdrawiam”, to jest on z kolei pompatyczny. Pompatyczny w tym sensie, że brzmi, jak pozdrowienie wygłaszane przez jakiegoś wielkiego człowieka do zgromadzonych, wpatrzonych w niego tłumów: „POZDRAAAWIAM WAS!”. Nie wystarczyłoby skromniej, np. „łączę pozdrowienia” lub po prostu „pozdrowienia”? Na koniec pragnę Pana zapewnić, że nie dam się zwariować.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Łącznica polowa ŁP10
Ale byłby mylący, bo przecież z nikim tych pozdrowień nie łączę ;-) Bo niby jak bez ŁP10????
Muszę przyznać, że w życiu mi nie wpadło do głowy, że "pozdrawiam" jest pompatyczne... Może, gdyby było NA POCZĄTKU tekstu... Poza tym nie może być zwrotem "wielkiego" człowieka, tylko co najwyżej "długiego". "Pozdrawiam" uważam za bardziej osobiste niż bezosobowe "pozdrowienia".
A miłego dnia życzyłem jeszcze w czasach, gdy "komórka" oznaczała tylko budynek gospodarczy wolno stojący.
pozdrowienia (primo voto pozdrawiam)
TBM
Zgoda.
z "miłegodnia" było tak: w związku z tym, że Polska miała pozostać jak najdłużej państwem niesuwerennym, władzę i pieniądze oddano ludziom, no... powiedzmy... kulturalnych inaczej... :-)) I oni nadawali ton wiele lat. A jak wiadomo, chwasty nieplewione opanowują całe pole... Tak się stało. I dziś mamy z cinkciarza przedsiębiorcę... On i jemu podobni wciąż nadają ton... Taki facet jak już się w Niujorku nasłuchał "have a nice day", to złapał za słownik... I mamy, co mamy.
Pozdrawiam.
PS. Podobnie było ze słowem "oszołom". Słowo pochodzi z subkultury żołnierzy służby zasadniczej lat 70-tych (być może jest starsze). Brzmiało "oszołomek" i oznaczało młodego żołnierza, który jest oszołomiony tym, co go spotkało po drugiej stronie transparentu "Witamy Was"... Ludzie po studiach, w trakcie rocznej służby nasłuchali się tego i przenieśli to do cywila w formie oczywiście zniekształconej...
Jezyk jest zywa tkanka
Wiem ze Pan jako jezykowy purysta sie zapewne nie zgodzi ale to troche jak zawracanie rzeki kijem.
Co jest zlego w zwrocie "milego dnia"?
Jest w tym troche racji ze silenie sie na angielszczyzne wychodzi czasami zalosnie ale niektore zwroty weszly do mowy potocznej min za sprawa ekspansji internetu i kultury komupterowej.
Walcza z tym Francuzi i jak na razie przegrywaja, kiedys jezykiem swiata byla lacina, potem francuski a teraz angielski.
Rozumiem,
że Pan lewackim zwyczajem popiera popularniejsze... :-))
teraz to juz zupelnie nie nadazam
Czemu popieram i czemu to jest lewacki zwyczaj?
Staram sie nie naduzywac anglicyzmow ale bez przesady. Pewne slowa
po prostu z ang pochodza i tyle. Szczegolnie zwroty technologiczne
ktore staja sie popularne w miare rozpowszechniania sie danej technologii.
Mowi Pan e-mail czy list elektroniczny?
JAk zwykle przesada jest niedobra, najlepsza jest rownowaga.
okropieństwa obrzydliwości językowych...
Też jestem za eliminacją pochodzącego z Francji żyrandola i zastąpienie go czysto polskim zwisem!
Nie wspomnę o "operatorze stołokulotocznym" przez internacjonałów językowych zwanym z angielska "myszą komputerową". Hańba!
Ciekawi mnie tylko jak po polsku "joystick" będzie? Bo wszystkie propozycje jakie słyszałem są co najmniej... frywolne mówiąc łagodnie.
pozdrawiam
TBM
a taki krawat na przyklad?
nie lepszy jest swojski zwis meski?:-))))
anatomia klawiatury
A wie Pan jak na mini joystick (występujący np. w niektórych laptopach) mówią informatycy????
Zupełnie jakby każdy informatyk był ginekologiem :-/
A to w końcu czysto polskie w odróżnieniu od minijoya. I też źle ;-)
pozdrawiam z samolotu
TBM
Do widzenia! - powiem po polsku, gdy
będę się z kimś żegnał, rozstawał. Albo "Dzień dobry", gdy kogoś spotkam lub do niego przyjdę. Ludzie potocznie i mniej oficjalnie, gdy się znają, mawiają także "Do miłego...", jako skrót od "Do miłego zobaczenia" (bardzo kolokwialne!).
"Miłego dnia" jest elipsą dwu wyrażeń:
1. "Miło mi było panią/pana poznać" i jego modyfikacji
oraz
2. "Dzień dobry".
Zazdroszczę Bawarczykom, że bez skrępowania wciąż uzywają swojego "Gruss Got!", a my już swojego "Szczęść Boże!" nie używamy.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
Pocieszę Pana, że
Pocieszę Pana, że eurohiszpanie też nie używają już swojego "vaya con Dios"(idź z Bogiem)...
PS.
...a raczej zmartwię :-(
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Na Kociewiu nadal,
Na Kociewiu nadal, spotykając ludzi pracujących na polu, pozdrawia się zwrotem: "Szczęść Boże" lub częściej "Boże pomagaj".
Ale ważne jest chyba to rozróżnienie; ludzka praca a idący po prostu drogą człowiek.
-------------------------
"Czy nie lepiej byłoby zamiast tępić zło szerzyć dobro?"
Postępuję w ten sposób
nadal i nic złego mnie nie spotkało.
Powiedzieć "Szczęść, Boże" pracującym w polu (bo przy podwórzowych obrządkach wystarczy "Dzień dobry"), to nakaz dla przechodzącego. Nie powiedzieć, to grzech.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
Po polsku jest "miłego
Po polsku jest "miłego łykendu". Słowo "łykend" pochodzi od czasownika "łykać". Polacy lubią łykać różne płyny gdy mają wolny czas.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
"Łyk-end"
Czyli koniec łykania... Trza iść po następną flaszkę... :-)) (stare, interpretacja - moja)
Eh
Konserwatyści z PiS. Miało być silne państwo polskie, a zafundowali ograniczenie kompetencje i samostanowienia o sobie.
Dawno nie zgadzałem się z Giertychem, ale ostre słowa są zasadne. Nie pierwszy raz nie dotrzymali słowa. Zasady nie(zobowiązują).
Symbolikę też mamy, podpisanie 13 grudnia. To gdzie Pan stoi, Panie Prezydencie, Panie Premierze?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
czy to wnioskuje Pan na podstawie onetu i wprostu
czy tez sa jakies inne zrodla dostepne?
Znaczy co?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
nie otwieram mediow video
z wielu powodow.
Nie wiem do czego pan nawiazuje.
Z komentarza autora wynika to:
http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,67429,4259298.htm...
a to nieco nieciekawe zrodlo. Zwlaszcza ci ´francuscy dyplomaci´.
Dlatego zapytuje o ten komentarz panski pietro wyzej.
Właśnie to mnie zastanawia:
Symbolikę też mamy, podpisanie 13 grudnia.
[13 grudnia] 2002 - Na szczycie w Kopenhadze zakończyły się negocjacje między Unią Europejską a dziesięcioma państwami kandydującymi: Cyprem, Czechami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Polską, Słowenią, Słowacją i Węgrami.
[13 grudnia] 2003 - Fiaskiem zakończyły się negocjacje na szczycie w Brukseli, dotyczące pierwszego projektu europejskiej konstytucji.
[13 grudnia] 2003 - Były dyktator Iraku Saddam Husajn został schwytany przez wojska amerykańskie.
Ten 13 grudnia to chyba musi być jakaś ważna masońska rocznica.
Czy ktoś bardziej zorientowany w sprawach hermetycznych mógłby mnie z łaski swojej oświecić?
Wyglada na liczbe wygrana na
Wyglada na liczbe wygrana na 'zaczarowanym flecie' Mocarta
Wykończą mnie ci masoni. Życia nie starczy by ich rozpracować!
Opera opowiadająca o wielkich wartościach w sposób przystępny i zarazem baśniowy; zawiera jednocześnie liczne odniesienia do symboliki masońskiej (tajemnicza liczba trzy – trzech chłopców, trzy damy, trzech kapłanów, trzykrotna prezentacja tematu w uwerturze, trzykrotny odgłos trąb, trzy próby Tamina i Paminy).
Historia utworu
Opera powstała w 1791 roku z inspiracji Emanuela Schikanedera. Ten zaproponował Mozartowi napisanie opery; prace nad muzyką przerwało komponowanie Łaskawości Tytusa. Obaj twórcy opery ściśle współpracowali ze sobą, co powodowało częste zmiany libretta. Prapremiera odbyła się 30 września 1791 roku w Theater auf dem Wien (teatrze Schikanedera) w Wiedniu. Polska premiera miała miejsce w Warszawie, w 1793 roku.
Czarodziejski Flet z czysto fantastycznej baśni przerodził się w opowieść kryjącą w sobie głębokie humanistyczne wartości i symbolikę wolnomularską (Mozart wraz z Schikanederem byli masonami i zasiadali w jednej loży). Mozart zastosował różnorodne środki muzyczne: ludową piosenkę, wirtuozerię wokalną, arie, wzniosłe chóry itp... Mozart wprowadził tez partie dialogowe.
Czarodziejski Flet jest operą typowo niemiecką, przykładem singspielu. Wielu muzykologów, w tym znany powszechnie mozartolog, Alfred Einstein, jest zdania, że właśnie Czarodziejski Flet daje początek niemieckiej pieśni i operze romatycznej.
Treść libretta
Akt I
Uciekając przed ogromnym wężem, książę Tamino błądzi, wzywa pomocy i wyczerpany pada zemdlony na ziemię. Trzy tajemnicze kobiety ratują go i zabijają węża. Ptasznik Papageno chwali się budzącemu się z omdlenia Tamino, że to on zabił potwora. Ale trzy kobiety wracają i karzą gadułę, zamykając mu usta na kłódkę. Dają się poznać jako damy ze świty Królowej Nocy, bo to właśnie do jej krainy trafił książę. Królowa ma kłopoty, jej córka Pamina została uprowadzona. Dają księciu portret Paminy i młodzieniec zakochuje się w niej. Królowa Nocy pojawia się we własnej osobie i obiecuje księciu rękę Paminy, jeśli uwolni porwaną z rąk złego Sarastra. Tamino jest gotów to zrobić. Papageno ma mu towarzyszyć. Książę otrzymuje czarodziejski flet, a Papageno dzwoneczki, które mają im pomóc w kłopotach. Zdjęta zostaje kłódka z ust Papagena, trzej chłopcy wskazują im drogę do królestwa Sarastra. W pałacu Sarastra, pod nieobecność władcy, nadzorca niewolników Monostatos chce zmusić Paminę do miłości. Papageno stracił po drodze kontakt z Taminem, przypadkiem odnajduje teraz drogę do Paminy i ratuje ją (raczej z konieczności) przed Monostatosem. Pamina bardzo się cieszy z wiadomości, że zbliża się Tamino, aby ją uwolnić. W tym czasie książę dociera do świątyni mądrości i dowiaduje się, że rządzący tu Sarastro nie jest hultajem. Wzywa za pomocą czarodziejskiego fletu Paminę. Fletnia Pana należąca do Papagena wskazuje mu drogę do ukochanej. Pamina i Papageno próbują uciec, ale przeszkadza im w tym Monostatos ze swoimi niewolnikami. Papageno używa czarodziejskich dzwoneczków: ich dźwięk zmusza wartowników do nieustannego tańca. Już wydaje się, że ucieczka się powiodła, kiedy z polowania wraca Sarastro. Wybacza Paminie, karze Murzyna i rozkazuje zaprowadzić Tamina i Pap