Czy JKM przesadził?
Atak polityczny? Manipulacja? Atak politycznej poprawności? A może o słowo za dużo?
Materiał ''Wydarzeń'' telewizji Polsat
10 października 2007
- - - - - - -
Dziennik (NIE MOGĘ ZNALEŹĆ WERSJI INTERNETOWEJ W DZIENNIKU) donosił:
"Dziennik": Kandydat na posła Janusz Korwin-Mikke podczas prawyborów we Wrześni miał szydzić z niepełnosprawnych dzieci. Jak się wyraził, "w klasach integracyjnych dzieci zdrowe przejmują schorzenia od chorych". Potem powiedział niepełnosprawnej dziewczynce: nie puściłbym swojego dziecka do klasy z dziećmi niepełnosprawnymi. Polityk UPR, na swym blogu, twierdzi, że "nie chce tylko, by pod przymusem "integrowano" dzieci tych rodziców, którzy sobie tego nie życzą".
Słów polityka UPR słuchała działaczka Partii Kobiet, która stała obok niepełnosprawnej córki, poruszającej się na wózku inwalidzkim. Oburzona kobieta powiedziała, by Korwin-Mikke popatrzył jej córce w twarz i powtórzył swe słowa. – I on to zrobił. Podszedł do tej biednej dziewczynki i powiedział jej w twarz, że nie puściłby swego dziecka do jednej klasy z dzieckiem niepełnosprawnym – relacjonuje jeden ze świadków wydarzenia Łukasz Naczas, polityk SLD.
- Powiedziałam mu, że to on jest chory, bo zionie nienawiścią - mówi matka dziewczynki. A on na to: to pani jest chora, bo jest pani zarażona śmiercią – opowiada matka dziewczynki. Po kilku minutach Korwin-Mikke miał zapytać dziewczynkę: A ty ćwiczysz na lekcjach wychowania fizycznego? Przecież ty nie jesteś w stanie ćwiczyć na WF. Ona odpowiedziała, że ćwiczy. Korwin zapytał: Ale jak? Na wózku?
Politycy, wśród nich Manuela Gretkowska, Joanna Kluzik-Rostkowska i Jolanta Szczypińska, są wstrząśnięte. Korwin-Mikke mówi, że nie uważa, by skrzywdził dziewczynkę. – Całkiem miło nam się rozmawiało, dopóki jej matka nie przerwała – powiedział.
W słowa polityka UPR nie wierzy Roman Giertych. – Bardzo dziwna sytuacja. Nie wierzę, aby to powiedział – mówi szef LPR. Giertych przypomniał także, że jako minister edukacji był zwolennikiem klas integracyjnych, ponieważ uwrażliwiają dzieci – czytamy w "Dzienniku".

Potem jeszcze raz:
DZIENNIK dotarł do nowych świadków skandaluKorwin-Mikke idzie w zaparte
Wczorajszy DZIENNIK opisał, jak kandydujący do Sejmu z list LPR Janusz Korwin-Mikke w trakcie prawyborów we Wrześni publicznie dyskryminował niepełnosprawne dzieci. Lider UPR grozi gazecie sądem. DZIENNIK dotarł jednak do kolejnych świadków tego bulwersującego zdarzenia.
W minioną niedzielę podczas prawyborów we Wrześni Janusz Korwin-Mikke najpierw z mównicy ogłosił, że dzieci zdrowe mogą przejąć schorzenia od niepełnosprawnych, a potem powiedział dziewczynce, która porusza się na wózku, że nie puściłby swojego dziecka do klasy z dziećmi niepełnosprawnymi. Do Wrześni dziewczynkę przywiozła matka, która należy do Partii Kobiet.
Historia opisana przez DZIENNIK wzburzyła Joannę Kluzik-Rostkowską, minister pracy, nadzorującą departament ds. kobiet, rodziny i przeciwdziałania dyskryminacji. Poprosiła resortowych prawników o analizę przytoczonych przez nas słów polityka UPR. "Wypowiedzi Korwin-Mikkego w ewidentny sposób łamią zapisy konstytucji i ustawę o systemie oświaty" - oświadczyła minister. Dodała, że resort sprawdza już, w jaki sposób wystąpić z tym na drogę prawną.
Polityk UPR oświadczył wczoraj, że jego słowa zostały przekręcone i zapowiedział, że pozwie DZIENNIK do sądu. Dwukrotnie dziennikarze próbowali wczoraj ustalić, które fragmenty uważa za nierzetelne, ale oświadczył, że adwokat zabronił mu rozmawiać.
Świadkowie niedzielnych wydarzeń nie mają jednak żadnych wątpliwości, że artykuł DZIENNIKA wiernie przedstawia fakty. "Było tak, jak opisaliście. Uważam wręcz, że Korwin-Mikke był jeszcze bardziej arogancki, jego gestykulacja, mimika twarzy spowodowały, że strasznie nas zdenerwował. Na dodatek nazwał nas głupimi" - opowiada kolejny świadek Grażyna Ciesielska, która była przy stoliku Partii Kobiet, gdy zjawił się tam Korwin-Mikke.
Kolejny świadek incydentu, Bogna Stawicka potwierdza, że polityk UPR głosił szokujące opinie przez megafon. "Mówił, że dzieci niepełnosprawne powinny być w osobnych klasach, bo się źle czują w tych normalnych. Potem padło kolejne zdanie i następne: Bo Polska nie jest dla Murzynów - opowiada Stawicka. - Dziewczyny z Partii Kobiet się popłakały".
Kiedy w poniedziałek DZIENNIK pytał Korwin-Mikkego o jego zachowanie we Wrześni, twierdził, że z dziewczynką na wózku rozmawiało mu się "bardzo miło". "Jeżeli pan Korwin-Mikke uważa, że to była sympatyczna rozmowa, to ja mu gratuluję poczucia humoru" - mówi Ciesielska. A Łukasz Naczas z SLD precyzuje: "Pamiętam, jak z szyderczym uśmiechem pytał niepełnosprawną dziewczynkę, czy bierze udział w lekcjach WF. I że jak będzie grać w piłkę na wózku, to będzie opóźniać grę innych dzieci".
- - - - - - - - - - - -
Anna Monkos: W DZIENNIKU opisaliśmy sytuację z prawyborów we Wrześni, gdzie Janusz Korwin-Mikke mówił, że w klasach integracyjnych dzieci zdrowe przejmują schorzenia od dzieci chorych. Polityk twierdzi, że to nieprawda i chce pozwać wydawcę DZIENNIKA.
Monika Kamieńska: Do sądu? Przecież jego słowa słyszało wiele osób. Słyszałyśmy to my, politycy LiD i mieszkańcy Wrześni. Czy Korwin-Mikke uważa, że to jest jakaś zbiorowa zmowa przeciwko niemu? A może nie pamięta, co mówił we wzburzeniu?
A co dokładnie mówił?
Byłam wtedy na Rynku i słyszałam, jak mówił, że w ogóle integracyjne szkoły to jest chory pomysł, dlatego że dzieci chore zarażają tą chorobą inne dzieci. I że przyszłość należy do ludzi silnych, szybkich, mądrych i zdrowych. Na co tam zaczęły się podnosić głosy oburzenia tłumu. Ja wzięłam mikrofon i powiedziałam: Jak pan może tak mówić, na naszym stoisku jest dziewczynka na wózku, która jest bardzo inteligentna, zdolna, jest mistrzynią Polski w pływaniu. Zignorował to.
Nie zareagował?
Nie. Mówił dalej. Dopiero kiedy podeszła do niego matka dziewczynki, wtedy przyszedł do naszego stolika. Myślałam, że on przeprosi to dziecko, ale nie. Wręcz przeciwnie. Podszedł do niej i spytał ją, czy ona nie czuje się gorzej w tej szkole i w jaki sposób ona ćwiczy na lekcji WF jako niepełnosprawna. A do matki powiedział, że jej córka zaraża inne dzieci śmiercią. I że ona jako matka dziecka niepełnosprawnego też jest zarażona śmiercią. I że np. dziecko kulejące, które wejdzie do szkoły, to zaraża inne dzieci i one też zaraz mogą kuleć. I dodał, że wszystkie dzieci źle się czują w towarzystwie tego dziecka. I ono z nimi.
Świadkiem tych słów była liczna grupa dziennikarzy i mieszkańców Wrześni, którzy żywo obserwowali sytuację. Ludzie z tłumu zaczęli krzyczeć, że to już Hitler wymyślił, i czy według pana Korwina należy stworzyć getta dla ludzi niepełnosprawnych i chorych. Krzyczeli też, że to wstyd, żeby w dwudziestym pierwszym wieku ktoś wygłaszał takie poglądy. Byłyśmy tak wzburzone, że większość z nas się popłakała z nerwów.
Monika Kamieńska* jest przewodniczącą regionu łódzkiego Partii Kobiet, nauczycielem i pedagogiem z wieloletnim doświadczeniem
Anna Monkos
2007-10-11
Korwin-Mikke pisze o wydarzeniu na swym blogu:
"Teraz o wczorajszym incydencie, o którym mi doniesiono - w programie p.Jana Pospieszalskiego. P.Manueli Gretkowskiej z Partii Ekshibicjonistek chodziło na pewno o to, że we Wrześni moje przemówienia przerywał - a właściwie: zagadywał jednym potokiem słów - jakiś patafian z LiD-u. W pewnym momencie zaczął wrzeszczeć, że chcę wyrzucić ze szkół niepełnosprawne dzieci. Odparłem na to, że to bzdura - nie chcę tylko, by pod przymusem "integrowano" dzieci tych rodziców, którzy sobie tego nie życzą. Zacząłem nawet (...) wyjaśniać: dlaczego. Na co podleciała jakaś narwana Partyjna Kobieta i zaczęła mnie ciągnąc do stoiska Partii Ekshibicjonistek żądając, bym podszedł do ich namiotu i powiedział to w oczy jej córce, siedzącej na wózku inwalidzkim. Poszedłem. Powiedziałem. Była to miła panienka, bardzo inteligentna na oko - gdy jednak zadałem jej pytanie, czy chodzi na WF (odparła twierdząco) i zacząłem pytać, jak może np. grać w piłkę ze zdrowymi dziećmi, matka zaczęła wrzeszczeć, że nie pozwala mi zarażać jej dziecka faszystowskimi ideami i mam sobie iść precz. Mała była najwyraźniej rozczarowana, bo chciała podyskutować - ale, cóż: decyzja matki jest dla nas, konserwatystów, obowiązująca"
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 3010



Jakiś czas temu na PN
prorokowałem, że JKM trzeba odsunąć od udziału w kampanii wyborczej, bo na pewno "walnie" coś takiego, co pogrzebie Ligę Prawicy w tych wyborach. Robił tak za każdym razem, bowiem JKM nie liczy się z niczyim zdaniem i przyzwyczaił się, że UPR jest jego własnością, a on jest dzidzicem w tym folwarku. Na to niektórzy klakierzy mu pozwalali.
Moim zdaniem obecnie Popiela, Giertych i Jurek powinni jak najprędzej publicznie i wspólnie przeprosić zainteresowanych oraz oświadczyć, że wyskok JKM nie ma nic wspólnego z ich poglądami i programem.
I, oczywiście, usunąć Korwina z listy kandydatów LPR. Gdyby JKM był pijany, wyborcy by mu to pewnie wybaczyli, ale niestety nie upija się w miejscach publicznych.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
polityczny idiota
To czlowiek, ktory nie rozumie rzeczywistosci w jakiej dziala, JKM to
polityczny idiota, nie rozumiem jak ktokolwiek moze co do tego watpliwosci!
Mowienie, ze jest sie przeciwnikiem integracji dzieci niepelnosprawnych a zwlaszcza o "zarazaniu" dzieci zdrowych to idiotyzm!
Mysle ze jego slowa zaostaly dobrze zacytowane przez swiadkow, nawet wiem o co mu chodzilo - ale sposob, a nawet temat.... to potwierdzenie, ze to polityczny idota!
jako konserwatyta i liberal powinien mowic o szkolnictwie prywatnym , a bredzic o dzieciach niepelnosrawnych!
to sensat, megaloman, ktory widzi sie siebie jako "proroka" liberalizmu w Polsce - dobrze pownien pozostac guru liberalizmu, zamiast brac sie za polityczna dzialalnosc!
Racja, że powinien ograniczyć sie do roli ideologa...
I nie brudzic rąk udziałem w bieżącej polityce.
Warunkiem sukcesu w polityce jest hipokryzja, która jest mu obca.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Ostatecznie - w uznaniu zasług
gotów jestem przystać na taką interpretację faktów. W 1995 roku jako jeden z wielu próbowałem spowodować przejście JKM na pozycję horowego prezesa UPR, wśród kandydatów na jego miejsce byli m.in. panowie Wnuk, Ziemkiewicz, chyba także p. Kachniarz. Tę próbę JKM pomógł udaremnić p. Michalkiewicz. Skutecznie. Moim zdaniem ze szkodą. Ale JKM zasługi jako ideolog ma niepodważalne, więc niechże mu już to będzie uznane na plus. Ale do "brudzenia sobie rąk" (nie rozumiem, dlaczego polityka musi być od razu brudna?!) nikt go nie zmuszał. Chyba, że - jak uważa wielu - wykonuje misję specjalną?
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
Odsunęli J. Korwina-Mikke
W PR3 usłyszałem, że Giertych-Popiela-Jurek odsunęli JKM od udziału w kampanii wyborczej LPR. Czy tydzień wystarczy na powrót do wcześniejszych notowań? Wątpię.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
Virtual Reality
Nie wiedziałem, że takich czasów dożyję.
Fakty.Jakaś gazeta pisze na pierwszej stronie o tym co się działo i jednocześnie przyznaje, że to rekonstrukcja wypowiedzi (?), bo nikt tego nie zarejestrował.
Następnie różni ludzie to komentują dodając kolejne interpretacje i wyciągają ,,wnioski".
I o co w tym chodzi? Oczywiście o wywołanie wrażenia, w tym wypadku negatywnego
Matrix, a właściwie demix, czyli wirtualna rzeczywistość, a więc rządy ludu z kluczową, propagandową rolą mediów massowych.
Na marginesie. Przypominam, że za prekursora tej metody uznawany jest Pan Geremek, który zresztą sprowadzony do realu stwierdził ongiś, że dla niego ważny był ,,fakt prasowy".
Pan Janusz Korwin-Mikke zrelacjonował
to zdarzenie swoimi słowami w "Najwyższym Czasie". Co do faktów nie ma rozbieżności. Ocena ich znaczenia jest inna. Pan JKM jako polityk powinien wiedzieć, jakie reakcje może wywołać jego wypowiedź i, jak sądzę, dobrze wiedział.
Tym bardziej, biorąc pod uwagę interes Ligi Prawicy, nie powienien wypowiadać się w tej kwestii publicznie, bowiem prezentowany przez niego pogląd jest politycznie niepoprawny. Skutek może być tylko jeden - odrzucenie LPR jako skrajnego przypadku. Jak mi wiadomo, pan JKM jest cybernetykiem, zatem zna doskonale reguły obowiązujące w statystyce, potrafi stosować instrumenty statystyczne w badaniach społecznych, umie w przybliżeniu przewidywać zachowania dużych grup społecznych etc. Zatem postępuje świadomie.
Świadomie nie liczy się więc ze skutkami swoich wypowiedzi i ma w nosie, co to może oznaczać dla wyniku wyborczego LPR. Jest to przykład wzorcowej nielojalności wobec partnerów, zatem j.w.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
A mnie się czasem wydaje,
A mnie się czasem wydaje, że on ma zwyczajnie nierówno [...]. Bo jako nielojalność i działanie na szkodę formacji można zapisać obecne 'występy'. Ale on podobnie zachowywał sie startując na prezydenta. Tam błędy szły głównie na jego konto ...
Jeśli czuje się Pan w prawie
określić , że JKM "ma nierówno..." proponuję by poprosił Pan kogoś rozgarniętego ze swojego otoczenia by wytłumaczył Panu choć kilka tekstów z tysięcy które p. Janusz Korwin Mikke napisał.
"Ale on podobnie zachowywał sie startując na prezydenta. Tam błędy szły głównie na jego konto ..." - koniec cytatu i pozwolę sobie postawić Panu pytanie: czy potrafi Pan wymienić trzy nazwiska z UPR poza JKM-em i poza p. Popielą?
JKM nie przesadził
Poprawność polityczna to nowa świecka religia. Istnieją tematy tabu, o których mogą mówić jedynie wybrani, zaś pozostali mogą to robić, tylko w zarysowanych przez nich ramach. Owe tematy tabu są niepodważalnymi dogmatami. Kto je podważa popełnia grzech ciężki. Karą nie jest piekło, wszak to religia świecka - lecz ostracyzm, ogólne potępienie bez sądu. W ten sposób dążymy do ideału, jaki zakreślił Orwell w "Roku 1984". Wszelka dyskusja staje się niepotrzebna i absurdalna, no bo po co dyskutować, skoro wszyscy się zgadzamy. W tym orwellowskim świecie egzystuje taki JKM, który nie wyznaje świeckiej religii, ale po prostu mówi ludziom prawdę, niezależnie od tego, czy jest ona popularna, wygodna, itp. Naraża się więc np. takiemu p. Kalwakowi, dla którego JKM:
"Świadomie nie liczy się więc ze skutkami swoich wypowiedzi i ma w nosie, co to może oznaczać dla wyniku wyborczego LPR. Jest to przykład wzorcowej nielojalności wobec partnerów".
Interes partyjny ponad wszystko. Lojalność PZPRowska. Jakoś sojusznicy Korwina i koledzy z partii stanęli w jego obronie. Czy Pan tego nie widzi? UPR to partia ludzi, których łączy idea- a tą ideą nie jest zdobycie władzy kosztem podlizywania się wyborcom. JKM jest człowiekiem o wielkiej odwadze, który nie myśli kategoriami interesów.
Proponuję wszystkim krytykom JKM przyjrzeć się dokładnie pierwszej stronie feralnego numeru "Dziennika". Pół strony zajmuje sprawa JKM, natomiast na dole w rogu mamy sprawę nachlanego po raz kolejny prezia Kwaśniewskiego. I to jest najlepszy komentarz w jakim świecie żyjemy.
Krytykant JKM myśli krótkofalowo, kategoriami wyborów, lojalności partyjnej, itp. Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy jakie skutki pociągnie ewentualne zwycięstwo JKM w sądzie z "Dziennikiem". Mali ludzie myślą o małych sprawach, wielcy ludzie o dużych
Owszem, można skazywac
Owszem, można skazywac ludzi na samotność, rugowac ich z otoczenia, bo jacyś są tacy fizycznie, czy mentalnie niedopasowani...tylko po co być wtedy przeciw aborcji, czy eutanazji..?
Nikt nikomu nie broni empatii...
Bronimy przymusu do empatii. Która to staje się nowym szlagierem, tuż po tolerancji.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Wie pan, ja się nauczyłem,
Wie pan, ja się nauczyłem, że za takimi sprawami zawsze stoją indywidualne dramaty... I recepta na empatię też jest jedna; każdy przypadek traktowac indywidualnie...ale zawsze lepiej jest otwierać możliwości ( bez przymusu), niz je zamykać...Zawsze lepiej jest chcieć pomóc, niż uważac, że nic sie nie da zrobić...
A ja się nauczyłem, że przed tymi dramatami
stoją eksta interesy osób bardzo niedramatycznych.
I nadzwyczaj sprawnych!
Znane mi są pewne kulisy PFRON.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Mi też...I nie będzie
Mi też...I nie będzie doskonale. Nigdy...Ale rzecz w tym, że każda niepełnosprawnośc lepiej sobie radzi, kiedy nie towarzyszy jej nędza...To własciwie jedyny problem...Z forsą kazde dziecko znajdzie szkołę, która go przyjmię, lekarzy, które je będą leczyć, a każdy dorosły "kupi" sobie jakiś nowy sens zycia i przyjaciół...Przy tym, niczego, nie trzeba na siłę , czy z łaski dawać, wystarczy wspiąć się na pewien pułap rozwoju, a instytucjonalnie to się samo układa, bo społeczeństwo, zwłaszcza, kiedy ma powody do zadowolenia, nie jest w swej masie okrutne......I oto bym prosił panów polityków...
Ależ mi empatia nie jest obca, Panie Sławku...-:)
ten 1% idzie na hospicjum.
A może i coś jeszcze...(nie pieniądze).
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Witam Pana serdecznie!
Znane mi kulisy PFRON są wyłącznie natury kryminalnej. Czy "pewne" są inne?
Ja kocham dzieci, te pelno i nie pelnosprawne. Brzdza mnie
natomiast starzejacy sie mezczyzni, ktorym niekiedy rozum szwankuje.
Powinni byc izolowani, zamknieci w pokoju i okna zasloniete.
Nie wolno takich pokazywac dzieciom i mlodym ludziom aby
nie mialy strasznych snow.
JKM wkrotce dojdzie do tego stanu.
Anna
No pięknie, pięknie, i co
No pięknie, pięknie, i co jeszcze ma Pani do zaproponowania?
Co by Pan powiedzial o zgromadzeniu wszystkich tych strasznych
staruszkow razem w jednym malym odizolowanym pomieszeniu?
Anna
Czy mam to traktowac jako
Czy mam to traktowac jako kolejną Pani propozycję?
Staram sie cos wymyslec.
Anna
error
error
Boję się, że Pani Anna ma
Boję się, że Pani Anna ma racje w swej emocjonalnej ocenie JKM. Inteligenty, aczkolwiek nie całkiem mądry JKM niszczy własne dziecko: UPR.
OBY MU SIę TO KUR..A NIE UDAłO!
PS.
Właściwie to nie tylko jego dziecko... gwoli Prawdy!
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Zaczynam myslec, ze taka z
Zaczynam myslec, ze taka z "Pani" Anna, jak ze mnie Marianna.
Krzysztof Kalebasiak
A czy dla Szanownej Pani czas się
zatrzymał? Małe pytanie z zakresu literatury: dlaczego we wszystkich bajkach występują czarownice? Np. o wdzięcznym imieniu Latryna w cudownej komedii Mela Brooksa? Jeżeli zaś czarodziej to tylko taki jak Gandalf? Brzydzą Panią starzejący się mężczyźni? Powinna Pani poskromić wyobraźnię!
Oprócz czarownic i czarodziejów
są jeszcze czarodziejki i czarownicy.
O ile pamietam czarodziejkę
to tylko jedną. Tą od Kopciuszka. Ale występowała w różnych wersjach w zależności od wydania bajeczki. Częściej jako stare ropolo, tyle że z niebieską różdżką. Czarownik? Tych najgorszych i najpaskudniejszych jakich znałem tzn Gierka, Millera, Łyżwińskiego - panie uwielbiały bo "fest chłopy". A "Morda Nasza Kochana" czyim jest idolem? Zobaczyłby Pan, co by się stało gdyby założył BLOGA! Na Prawicy.net mogło by się zrobić luźniej.
Łyżwiński to jakiś
Łyżwiński to jakiś leśny dziad a nie czarownik! ;-)
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Dziekuje, o to mi wlasnie chodzilo. Czy zabolalo?
To dobrze. Ciesze sie ze zadlo dotarlo, chociaz szkoda, ze
ukaszenie takie male...
Anna
Troszkę mi Pani zamieszała!
Podziękowała Pani Panu Qrczakowi a równocześnie zapytała Go czy żądło dotarło. Toć On niewinny i rozumiem, że żądło mnie Pani zamierzała wbić. Niestety droga Pani Anno! Wobec tego, że kocham luksusy zafundowałem sobie miękkie serce i utwardziłem sie z tyłu tak, że byle żądło mi nie straszne! Oczywiście gdyby Pani dysponowała tarczą antyrakietową - zastanawiał bym się nawet przy przekazywaniu pozdrowień. Teraz bez obaw to czynię.
Jako czarownica mam chyba przestarzaly sprzet. Ma Pan racje.
Trzeba isc z duchem czasu i poszukac cos nowoczesniejszego.
Nie wiem co Pan ma na mysli mowiac o tarczy, Ja bym raczej myslala o rakiecie z odpowiednia glowica, a poniewaz szanuje
srodowisko, to bym raczej uzyla tej prozniowej babki.
Tez pozdrawiam.
Anna
W zespole tarczy jaka ma być
zbudowana w Polsce jest 10 rakiet
I po co wierzyć manipulacjom?
Nawet w prezentowanym tu klipie zamiast pokazać "zbrodnię" Korwina, Jego słowa zastępują łgarstwa jakichś lewaków. Zawsze dziwiło mnie z jaką łatwością dajecie się oszukiwać i manipulować lewactwu!
Prawdziew szydzenie i obrażanie niepełnosprawnych wyglada tak!
Mogą sobie merdia
Mogą sobie merdia manipulować do usranej śmierci(nieuniknionej), lecz JKM wychlił się przed szereg - mówiąc o sprawach czwartorzędnych. To jest jego główna wina!
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Jak Panu udeje się godzić te dwie frazy?
Słuszne stwierdzenie Mackiewicza:
Mackiewicz przewraca się w grobie - mając takiego popularyzatora - bo kto sięgnie po Jego dzieła jeśli uwierzy, że Jego przesłanie jest tak lewackie jak Pan to sugeruje.
Szanowny Panie - głęboko
Szanowny Panie
- głęboko wierzę, że taki nikczemnik jak ja nie jest w stanie zaszkodzić śp. Józefowi Mackiewiczowi - nawet w wypadku, że ma Pan rację oceniając mnie.
Interesuje mnie to co powiedział JKM, lecz nie zgadzam się z nim - bo sam chodziłem do liceum z niepełnosprawnymi fizycznie.
Myślę też, że niepełnosprawni fizycznie nawet jeśli kosztowało ich uczenie się ze "zdrowymi" - wyszli na tym na ogół dobrze.
Pomijając zagmatwanie wypowiedzi JKM(ponieważ problem przez niego poruszony sprowadzał się PO PROSTU do prywatyzacji szkolnictwa), to jego totalny brak wyczucia: co można powiedzieć i komu - przyprawił mnie o białą gorączkę.
A propos Prawdy - jest faktem, że w życiu ludzkim ważna rolę grają emocje, których JKM zdaje się nie zauważać i nie rozumieć(Pan podobnież).
Pozdrawiam
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Obrona przed przymusem do empatii
za pomocą człowieka, który nie odczuwa empatii (a przynajmniej tak się zachowuje, jakby nie odczuwał), jest skazana na porażkę.
Cos w tym jest...-:)
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Taki P. Kałwak ma takie samo prawo, jak
taki JKM do oceniania, czy coś jest taktycznie słuszne czy nie. To było taktycznie błędne. Z mojego punktu widzenia powodzenie Ligi Prawicy w tych wyborach byłoby dobre.
Strategia prawicy wymaga mądrej taktyki. Dotychczasowa strategia JKM nie doprowadziła UPR do władzy, a tylko zdobycie władzy daje w systemie parlamentarnym realny wpływ na kształtowanie polityki. Czyżby było inaczej? Partia polityczna to nie jest religia, która ma pokazywać ludziom drogę do zbawienia, lecz instrument do kształtowania życia na ziemi. Patrz n.p. Partia Konserwatywna w USA.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
Do p. Jerzego Kałwaka!
Zajadły Pan na Janusza Korwin Mikkego w sposób pasujący na wiejskiej zabawie w stosunku do tancerza z innej wsi! Przecież wiadomo co JKM mówi! Zawsze z sensem i zawsze trafnie. Niejednokrotnie zżymał się np. na państwowe służby telewizyjne organizujące beznogim turnieje tańców towarzyskich. Wyrażał przy tym opinię, że nie należy nieszczęsnym kalekom organizować biegów przełajowych ale wspierać ich organizując dla nich np. turnieje bridża czy krasomówstwa. Jeśli w polskiej szkole dziecko z palcem w gipsie ma zwolnienie lekarskie z zajęć WF-u, to idiotyzmem ze strony szkoły jest wpuszczanie dziecka beznogiego, na salę sportową! Przymuszanie pozostałych dzieci by "grały" w siatkę czy w kosza z kaleką jest draństwem. Zwłaszcza w sytuacji gdy w każdej naszej szkole spotyka się powszechnie wszystkie odmiany skoliozy widoczne na kręgosłupach większości naszego młodego pokolenia. Politycy jakich Pan uważa za "prawidłowych" zamiast po prostu powiedzieć na beznogiego "kaleka" mówią "niepełnosprawny"! Także na dziecko z zespołem Downa. To się może głupiemu pomylić ale nie JKM-owi! Jeśli jakaś nieszczęsna matka pokazuje MU swoją kaleką córkę na wózku - w kontekście sali gimnastycznej - to Korwin słusznie zauważa niestosowność tej sytuacji. Tymczasem cała sfora ujadaczy, z byłym ambasadorem w Urugwaju (tym od Schnepfa i fałszywek na Kobylańskiego) Gugałą na czele, rozwija temat używając całej gamy stosownych fałszywych chwytów. I rzeczywiście pokazał Gugała na ekranie chłopię które wydukało z dużym trudem, że dwa lata temu nic nie mówił a teraz już "O! proszę bardzo". Przez całe dwa lata. trzydzieścioro dzieci w klasie dukało razem z nieszczęśnikiem. I będą dukać dalej. Tymczasem nauczyciele trąbią, że za dużo lektur a dzieci nie są nauczone szybko czytać. Tymczasem to nie za obszerna lista lektur a wspólne dukanie mądrych z "niepełnosprawnymi". Idioci są potrzebni wykształciuchom przy władzy i przy wyborach. I władza ich powszechną obecność wykorzystuje! Szybko się objawiły pani Kluzik Rostkowska i panna (!) Szczypińska aby oznajmić iż są "wstrząśnięte"!! Miały szczęście, że nie zmieszane bo któryś LiD- owiec wzorem Mordy Naszej Kochanej - mógłby je łyknąć. Pewnie by się struł a to by nam na dobre wyszło. Niestety - obie klepały bez sensu, jak betanki policjantkom. Nie zapomnijmy, że te dwie rządowe (i zapewne bezdzietne) osobnice, firmują wyborczy zamiar swojej partii polegający na "wyszukiwaniu i wspieraniu wybitnie uzdolnionych jednostek" w szkołach. To ci system roztropny! Najpierw ogłupić a potem wspierać. Pasują do partii Manueli Gretkowskiej, byle sie broń Panie Boże nie chciały rozbierać.
I proszę wziąć pod uwagę szanowny Panie Jerzy, że gdyby nie JKM nie było by żadnej Ligi Prawicy Rzeczpospolitej. Nie było by też UPR-u. A wtedy nie musiał by Pan Janusza Korwin Mikkego pouczać. A w Polsce było by bardziej ONUCOWO!
Ja nie kwestionuję poprawności myślenia JKM w sprawie
braku logiki w rozwiązywaniu problemów wychowawczych. Ja kwestionuję jego taktykę wyborczą. Proszę uważnie przeczytać moje wpisy na ten temat.
I przypominam, że podobne "wpadki" zdarzają mu się przy każdych wyborach.
Owe "wpadki" spowodowały moje niegdysiejsze wystąpienie z UPR. Mimo to nadal popieram program i kandydatów tej partii.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
cytuję Antares:I proszę
Gdyby nie JKM nie miałbym też notorycznie gwałconych przez JKM nadziei, że coś można w Polsce poprawić... to jest wręcz zbrodnia! Przynajmniej wobec moich nadziei.
Mam dosyć, że Pan JKM co wybory wyjeżdża z jakimś absurdem(a to pasy, a to kobiety, a to inwalidzi). CZY NIE MAMY DO CHOLERY WAżNIEJSZYCH SPRAW DO ZAłATWIENIA?!!!
Nb. PAN WOJCIECH POPIELA - PREZES UPR WYPADł DZIś B. DOBRZE W SUPERSTACJI ZAJMUJąC 3 MIEJSCE W DEBACIE WSZYSTKICH GłóWNYCH PARTII. DZIESIęć(10) PROCENT PANA POPIELI W DEBACIE ORAZ SłOWA POPARCIA TELEFONUJąCYCH WIDZóW TO DOBRY PROGNOSTYK DLA UPR.
ODSUNąć KORWINA OD MEDIóW MóWIONYCH(BO SIę KUR*A JąKA!). JA MAM TEGO DOść!
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
dopowiem, że: PAN POPIELA
dopowiem, że: PAN POPIELA ZOSTAWIł W TYLE:
POLSKIE STRONNICTWO LUDOWE(w skrócie: Podajmy Sobie Lejce)
SAMOOBRONę RP
oraz... uwaga, uwaga... PISSSSSSSSSSSS
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Czy nie było by wskazane wzięcie jakiś
proszków na otrzeźwienie? Robi Pan tutaj za kibica,a wydaje się Panu, że jest Pan p.Zapendowską w Idolu.
To było do mnie(ang. You
To było do mnie(ang. You talkin' to me? ;-))?!
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Jeszcze jeden zdziwiony........
A jeśli ktoś w tym "Matrix-ie" odważa się być innego zdania, od razu ląduje jako oszołom wywołujący wielkie wzburzenie naiwnego ludu.
--------------
Zakazać Państwu prowadzenia działalności gospodarczej!!
Politycznie poprawny terror
Polityczna poprawność usiłuje słowami zakląć rzeczywistość. Jest to neośredniowieczna ciemnota, ponieważ daje wiarę w skuteczność takich zaklęć. Nie przestanie się jednak być kaleką od zmiany nazwy na niepełnosprawny, a ta nazwa jest wprost idiotyczna - no bo kto jest połnosprawny? Niektórzy ideolodzy PK połapali się w tym i teraz najbardziej aktualnym określeniem jest - sprawny inaczej. Co jeszcze wymyślą?
Moja babcia powiadała, że należy zachowywać się tak, jakbyśmy ułomnośći bliźnich nie widzieli, ale zawsze pamiętać o ich ograniczeniach, dyskretnie je przemilczając.
Moja babcia powiedziałaby więć, że pan JKM popełnił faux pas...
"Polityczna poprawność
"Polityczna poprawność usiłuje słowami zakląć rzeczywistość. Jest to neośredniowieczna ciemnota..."- skoro teraz mamy ciemne neośredniowiecze, to rozumiem, że w średniowieczu też ciemnota była straszna. Kiedy więc według Pana panowały czasy jasności?
Oczywiście, wierzę
Oczywiście, wierzę Korwinowi, ze on powiedział tylko to, co zawsze...Wcale nie chciał dokuczyć dziecku, ani nikomu. On tylko wyraził jeden z tych swoich "nieszablonowych" poglądów nalezących do cyklu pt..."nie jest tak, jak się państwu wydaje, a nawet jest wręcz przeciwnie.. On po prostu odbył swój kolejny nerwowy spacer wsród wyswiechtanych pojęc, w poszukiwaniu paradoksu. Ale tym razem mógł sobie wybrać inny temat do pogadanki.. Korwin od dawna nie jest juz dzieckiem i szczerze wątpię tez, by jego wiedza w jakikolwiek sposób zahaczała o sprawy, o których raczył się wypowiedzieć. No i nie pomaga mu to, że jego wiecowa komunikatywność zaczyna być dyskusyjna...Idąc śladem jego własnej logiki...nie powinno się pozwalac, aby w publicznej debacie brali udział ludzie z jakimiś kłopotami logopedycznymi i u których niekontrolowana motoryka narządu mowy przekłada ciąg wypowiedzi na lekki bełkot...Nie powinno się pozwalać, bo to szkodzi innym, zdrowym, no i zaraża, jesli nie smiechem to przynajmniej zniecierpliwieniem...
"Korwin od dawna nie jest
"Korwin od dawna nie jest juz dzieckiem i szczerze wątpię tez, by jego wiedza w jakikolwiek sposób zahaczała o sprawy, o których raczył się wypowiedzieć" - co Pan gada?
Korwin ma rację i słusznie
Finek
dokopał obłąkanej, lewackiej poprawności politycznej. Korwin mówił z pozycji ojca, który chce posyłać dziecko do takiej szkoły, która w jego pojęciu jest najlepsza. Dzieci kalekie w jednej klasie z dziećmi zdrowymi to dołowanie poziomu nauczania do dzieci kalekich i ustawianie tego zaniżonego poziomu wobec dzieci zdrowych. Lewacy jakby na zapas zrobili aj! waj!, wyczuwając kawał wyborczej, poprawnie politycznej padliny. Rzeczona integracja powinna się odbywać (bez przymusu) na zajęciach świetlicowych z odpowiednio dobranym programem nauczania tak aby skorzystały obie grupy dzieci. Na koniec lewackie odbieranie świata jest o 180 stopni odwrócone od normalności. Strzelanina w kampusie uniwersyteckim. Koreańczyk spokojnie strzelał sobie do studentów jak do kaczek i trwało to dłuższy czas. Masa śmiertelnych ofiar i co?. Lewactwo żądało w USA zabronić dostępu do broni obywatelom ( w kampusie obowiązywał zakaz posiadania broni). Ludzie normalni potępili fakt, że studenci nie posiadali broni i nie potrafili się obronić. Ja uważam Korwina za normalnego człowieka ale w kampanii wyborczej powinien korzystać z zawodowych szamanów bo inaczej zostanie rozszarpany przez różowo-czerwone hieny w ich merdiach.
Co szesć godzin w Stanach
Co szesć godzin w Stanach Zjednoczonych dzieciak popełnia samobójstwo z broni palnej należącej do tatusia...Większosc samobójstw i duża częśc zabójstw popełnianych tam przez nieletnich nie tłumaczy się niczym innym, jak "momentalną decyzją" w sytuacji kryzysowej i tym, że broń była pod ręką...
Dobre wychowanie
Faux pax (czytaj: fo pa) Korwinowi nie przystoi, ale on jest jeszcze Mikke, więc chyba - na dwoje babka wróżyła!...
On jest
taki Korwin, jak ze mnie Czartoryski
Korwin też nie jest Korwin?
Znaczy się zmyśla?
Z jeszcze innej beczki: {~PZPR} napisał: Korwin-Mucke, a nie Mikke. Niedokładnie. Postawmy kropkę nad ı - a raczej dwie kropki nad u. Moja rodzina przywędrowała ze Szwecji przez Saksonię - do Polski przybyła z królami saskimi. Nazywała się Mücke, z umlautem - co można obejrzeć na cmentarzu ewangelickim w Warszawie (mój pra-pradziad był superintendentem Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego). Dopiero gałąź, która przeszła na katolicyzm, na mocy praw W.X.Litewskiego otrzymała herb Korwin - i spolszczyła nazwisko na Mikke.
Pytanie
tylko kiedy. Musiałby mieć ziemię w W.X. Litewskim, jeśli tak, to gdzie! Statuty litewskie, na mocy których nadawano szlachectwo, obowiązywały do 1840 r., kiedy zastąpiono je prawem moskiewskim. Mógł więc otrzymać szlachectwo po 1840 r., jeśli nie był posesjonatem. Przewertowałem trochę herbarzy ad. hoc i jakoś nie natknąłem się na żadną wariację nazwiska Mikke, Mücke, Mükke, Mucke, Müke, Muke...
Mniejsza z Mikkem, kiedym był w Grójcu w Instytucie Genealogicznym i przedstawiałem papiery mojego pra-pradziada, też się bardzo zdziwili, bo nie mieli w żadnym z istniejących herbarzy ani ksiąg genealogicznych. Była tylko jednak księga, tzw. III księga litewska, w której uszlachcano za wybitne osiągnięcia wobec caratu urzędnicze i wojskowe. Może zatem tam należałoby szukać koincydencji z JKM-em. Mój praszczur uszlachcony został na mocy ukazu carskiego z 1834 r. ale wcześniej miał herb pochodzący z Francyi, przeto to jedynie indygenat był, natomiast Mikke, jak sam pisze musiał przejść na katolicyzm, a więc to było związane ze Statutem Litewskim. Być może to był ten sam okres, czyli między 1832-1840. Uszlachcenie takie (za zasługi wojenne) mogłoby być wytłumaczone np. tym że miał swój udział w Usmierieniu polskogo miatieża na Litwie, a zatem teraz łatwiej zrozumieć szacunek JKM-a do caratu. Być może jest to szacunek właśnie, że tak powiem genealogiczno-heraldyczny.
Teraz rozumiem to:
http://prawica.net/node/8532#comment-190...
Ale w sytuacji, gdy mamy w polityce stalinowców lub dzieci KPP-owców, JKM nawet z przodkami uszlachconymi przez carat wyróżniałbym się pozytywnie.
Osobiście moja wścibskość genealogiczna w odniesieniu do polityków nie przekracza dziadków (bo tych się jeszcze zna i oni mają wpływ).
Pałki w herbie są ważne, ale
drogi Panie Radku w zetknięciu z teraźniejszością tracą na znaczeniu!. Otóż gdy memu (zapewne źle wychowanemu przyjacielowi) przyszły teść tłumaczył, że oddawaną mu z bólem serca Córeńkę powinien nosić na rękach gdyż Ona pochodzi z rodziny mającej dwie czy też trzy pałki w herbie. Lekko nadpity przywiezionym jabolem przyjaciel, wziął zapewne nadętą herbarzem przemowę za żart, bo odrzekł szlachetnemu głuptasowi (rok 1966 i Gomułka na tronie)iż on w herbie ma cepy a pałkę zupełnie gdzie indziej. A Janusz KORWIN Mikke nawet gdyby zmienić Mu nazwisko na Beger czy Kwaśniewski - nadal mówił by prawdę. I to mądrze!
Chodziło o zasady dostojeństwa
Co herbownemu (klejnotowi, domowi w sensie szlacheckim) nie przystoi, to plebsowi (innemu nazwisku) już tak.
Niewątpliwie mądry człowiek Melchior
Wańkowicz - opisywał jak to patriarchalne dziedzice objeżdżając swoje wioski - "psowali wiejskie dziewki" wspaniale poprawiając rasę i urodę ludu wiejskiego. Przeoczył możliwość iż pod nieobecność dziedzica - dziedziczka dawała się psować stajennym parobkom. I popatrz Pan jak się majestat przecewelował, że Małachowski z komuchami w jednej bandzie sejmem rządził a Radziwiłły - komusze porządki w szkołach czy u medyków wspierają.
"Apropopo pańskiego fo pa" - teraz te przecwelone herbowne używają znacznie bardziej demokratycznego języka. Janusz Korwin Mikke - nigdy.
Ten akapit Fo Pa
to był nieudany cytat Jana Kalemby
Pan chyba jesteś Czartoryski!
Pański wąs wiele mówi!
I tu
ma Pan częściowo rację, bo Czartoryski, to nie tylko nazwisko, ale odmiana herbu Pogoń, którą pieczętowali się Czartoryscy. Więc teoretycznie mógłbym sie nią pieczętować, choć tak nie jest :(
Poziom nauczania
Uczeń na wózku na lekcjach matematyki nie dołuje poziomu nauczania matematyki!
Mieliśmy studentów z różnymi ułomnościami i nie wymagali specjalnego trybu nauczania.
Strzelaniny do studentów są pewnie częstsze w USA, gdzie jest powszechny dostęp do broni, niż w krajach, gdzie takiego dostępu nie ma.
Waham się, czy nie zagłosować jednak na PO.
cytuję Finek
"Dzieci kalekie w jednej klasie z dziećmi zdrowymi to dołowanie poziomu nauczania do dzieci kalekich i ustawianie tego zaniżonego poziomu wobec dzieci zdrowych."
ma Pan jakieś dowody na tą tezę? ma Pan na myśli dołowanie poziomu wychowania fizycznego czy przedmiotów ścisłych etc.?
Czy kaleką jest dla Pana dziecko z zespołem Downa czy również z porażeniem nerwowym kończyn dolnych, a może z garbem? Co za zezwierzęcenie przez Pana przemawia, to nie czasy jaskiniowe, gdzie zdrowe i sprawne ciało decydowało o przetrwaniu, dziś liczy się intelekt, a ten niejednokrotnie dzieci kalekie mają wyższy od zdrowych, te naprawdę uposledzone umysłowo nie uczęszczają do normalnych szkół bo najnormalniej w świecie nie są w stanie przyswoić programu.
Nie spotkałam się z przymusem integracji, słyszałam natomiast o klasach integracyjnych, do których można dziecko zapisać dobrowolnie.
Anna
Oj ludzie
Cieszę się, pani Aniu, że i głosy normalności tu czasem się przebiją :) Lecz jest przymus integracji i jest to faktem w miastach posiadających zbyt mało szkół, aby pozwolić sobie na fakultatywność. Znam rodziców, którzy nie potrafią od paru lat (SIC!!!!) poradzić sobie z jednym dzieckiem z ADHD.
BTW - tak ogólnie:
Jak wogóle możecie dyskutować nad rozróżnianiem dziecka normalnego od tego nienormalnego? Czyli dziecko na wózku nie jest stworzone przez Boga? To kpiny!
A propos integracji. Nigdy nie wolno zabronić dziecku bawić się z innym dzieckiem, a ile tamte ma dobry charakter, jest doskonale wychowane i przez nieszczęście musi jeździć na wózku. Natomiast jestem absolutnie przeciwny innej, lewackiej integracji. To jest tak zwana integracja na przykład bandytów i pijaków z reguły z młodszymi porządnymi dziećmi, to jest integracja dzieciaków z ADHD i tym podobnież, ale też i dziećmi zapóźnionymi w rozwoju - dla których nauczyciel musi zatrzymać tok nauczania, bo oczywiście ma obowiązek równania do najsłabszego. Otóż tacy muszą być izolowani tak długo, aż nadadzą się do kontaktów z normalnymi ludźmi. Z różnych przyczyn - nadadzą się. Dla takich były za moich czasów szkoły specjalne. A teraz takie szkoły zostały zlikwidowane celem "integracji".
To tylko i wyłącznie"integracje" szkodzą i tym standardowym dzieciom, lecz i tym którym powinno się tak naprawdę pomóc.
A tak zwana integracja w ten właśnie lewacki sposób jest po prostu terroryzowaniem nieprzygotowanych do tego stanu rzeczy dzieci czy nauczycieli.
JKM zaś dowiódł swoim wystąpieniem dokładnie tego samego, co dowodzi od nastu już lat - że inteligencję ma bardzo wysoką, lecz przetwarzanie informacji na poziomie niewybaczalnym.
Korwin-Mikke zwykle chce dobrze, lecz nie potrafi. Od lat nie potrafi i właściwie jego zwolennicy cenią go za coś innego. O ile potrafią to głośno wyznać. Szkoda, że UPR tak cieńko przędzie. Bo nie powinien.
---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl
JKM postawił fałszywą
JKM postawił fałszywą tezę, że dzieci na wózkach muszą rywalizować ze zdrowymi na wf-ie - po czym udowadniał tą fałszywą tezę. To dla mnie nie jest dowód wybitnej inteligencji.
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Nie rozumie Pan pisanego i mówionego?
Wpuszczanie na salę gimnastyczną kalek na wózkach wraz ze sprawnymi dziećmi to wynalazek idiotów a nie JKM-a. Słusznie Pan zwrócił uwagę że nakazanie kalekom rywalizacji ze zdrowymi nie powinno mieć miejsca. W takim razie zdrowe dzieci muszą się dopasować do sprawności kaleki. Po cholerę więc dla wątpliwego dobrego samopoczucia głupiej matki i rządowych idiotek, narażać kalekę na wypadek strzaśnięcia się z piłką lekarską i nazywać kuśtykania całej klasy lekcją wychowania fizycznego?
Korwin w swej
Korwin w swej nieograniczonej wyobraźni stworzył wirtualną sytuację w której na sali gimnastycznej rzuca się inwalidów na pożarcie silnym i zdrowym dzieciom. Sam stworzył ten absurd i... zaczął go obalać.
Widziałem rywalizację inwalidów na wózkach z innymi inwalidami na wózkach - ale walki zdrowych z chorymi nie widziałem.
POWIE MI PAN, DLACZEGO KORWIN WYJECHAł Z TYM "PROBLEMEM"??
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
kurczę
przeszłam z dziećmi przez szkoły w małym mieście, wioskach i obecnie w dużym mieście i z takim problemem się nie spotkałam, to nie może być problem nagminny na skalę kampanii wyborczej, jakieś przypadki, które można jakoś rozwiązać wg mnie, co do reszty zgoda, szkoły nie radzą sobie z trudnymi/wymagającymi wychowawczo dziećmi, brak narzędzi i kadry
pozdrawiam Panie Irku :)
Anna
Owszem
problem jest w populacji dzieci trudnych wychowawczo.
Pani żyje w szczęściu. Moim znajomym przytrafiło się inaczej. Klasa niżej i klasa wyżej - nikt nie potrafi zrozumieć o co chodzi.
Klas równoległych jest w tej szkole bodajże do "jot". Zaczynając od "a" :)
Kilku się udało przeniść dzieci do sąsiedniej klasy.
Kilku wywiozło dzieci do drugiego powiatu. Reszta?
Nauczyciel ma sobie poradzić z nietykalnym dzieckiem z ADHD? W jaki sposób? Jak prowadzić lekcję, jeśli tamtem biega sobie i przewraca krzesła? Krzywda dzieje się blisko trzydziestu dzieciom, bo jeden ma żółte papiery.
To jest model integracji, której jestem przeciwny.
---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl
to nie jest model integracji
to brak wyobraźni i odpowiedzialności nauczycieli, to bierność rodziców
ja żyję w szczęściu? jak bardzo sie Pan pomylił, choć zawsze mogłabym mieć na przykład chore dziecko
po zmianie szkoły z miasta na wieś mój młodszy syn trafił do klasy, gdzie wychowawcą była pani ze stażem pozwalającym iść na emeryturę, to ona uderzyła mojego syna, gdzie Michał nigdy nie był i nie jest agresywny, wręcz przeciwnie, jedynie nie pozwala sobie wejść na głowę i broni się słowem, wystarczył brak argumentów, który pozwolił nauczycielce użyć siły, poszłam do szkoły i tylko na nią spojrzałam, potok przeprosin i tłumaczeń, od tamtego czasu spokój i sielanka, raz jeszcze męża poprosiłam by poszedł porozmawiać z klasą bo jeden prowodyr wzniecał bójki m.in. z moim synem, wiedziałam, że facecie lepiej się dogadają, też pomogło, ale pożar trzeba gasić w zarodku a nie czekać jak dym zacznie palić w oczy i zrobi się nie do zniesienia gorąco, rodzice mają bardzo duże prawa w szkole, ja od tamtego czasu kolejne dwie szkoły wybierałam po długim czasie analizy i rozmów z dyrektorami, na każdą dziwną sytuację reagowałam od razu, na to "szczęście" sama pracuję
Anna
tłumaczenie prowodyrom
To są bowiem "męskie sprawy" a niektórzy prowodyrowie nie rozumieją żadnego innego argumentu. Po prostu nie rozumieją języka argumentów słownych - tak jak nie rozumieją chińskiego czy suahili.
pozdrawiam
TBM
ps
znajomi mają 8-mio letnie dziecko "z ADHD". Gdy użył tego ADHD (co by to nie było) do uderzenia mojej 6-cio letniej córki powiedziałem mu (bardzo spokojnie zresztą), że właśnie udzieliłem moim nastoletnim synom zezwolenia na "oddanie mu" jeśli jeszcze raz to zrobi. I wie Pani co? Gdy moja mała jest w pobliżu objawy choroby cudownie ustępują.
Panie TBM, swiadomie czy nie
Panie TBM, swiadomie czy nie zastosował pan odpowiednią terapię, wobec "nadpobudliwca". Kazdy niezidiociały fachowiec od ADHD wie, że wobec dzieciaków tak zdiagnozowanych, żeby się przebić z komunikatem, nalezy wykazywać sie znacznie większym trudem zdecydowanej postawy i dyscyplinowania, niemalże na kazdym kroku (dlatego to takie upierdliwe ) niz wobec reszty...
nie zna mnie Pan
więc uzupełnię, jestem przeciw nadawaniu uprawnień do stosowania kar cielesnych nauczycielom, ale sama nie miałabym za złe, gdyby ktoś trzepnął mojego syna, gdy sobie naprawdę na to zasłużył, gdy niesłusznie dochodziłabym sprawiedliwości, z mężem rozmawiałam o tej sytuacji, proszę mi wierzyć on samym swoim widokiem sprawia, że nie jest potrzebne użycie siły :), jakiś głupi by się rzucał, jako dziewczynka broniłam koleżanki przed głupimi wygłupami łobuzówi proszę mi wierzyć bali się mnie,gdy już nie miałam szans na przewagę fizyczną miałam poparcie w największym łobuzie, który stał murem za mną :D, w obronie uznaję stosowanie siły fizycznej jak najbardziej, ale jestem przeciw nadawania jakiś specjalnych praw i wprowadzania chorych zakazów, normalność i natura, przyroda sama się reguluje :D, człowiekowi pomaga jeszcze Bóg
Anna
mowa ciała
pozdrawiam z siłowni
TBM
tylko wie Pan co
ten problem by nie zaistniał, gdyby zainteresował się sprawą tato prowodyra, a to jakiś lokalny biznesmen i dyrekcja mu za przeproszeniam d lizała, dzieci są różne, ale zawsze mają rodziców, którzy na pewnym etapie mają jeszcze wpływ na ich zachowanie, wystarczy się zainteresować w czym tkwi problem i nie będzie potrzebna siła, nawet poprzez mowę ciała, bo to jest tylko obrona i lokalne rozwiązanie a nie przyczyny problemu
Anna
Mężczyźni z Wenus i kobiety z Marsa? ;-)
Tu chyba tkwi problem z pełnym porozumieniem. Nie chciałbym znowu wyjść na MSP, ale i prowodyr, i jego tata i Pani mąż i ten biznesmen i Pani syn (i ja) to mężczyźni. Wszyscy ("my") wiemy dokładnie co Pani mąż powiedział, komu i jak. Wiemy też co mówił biznesmen dyrektorowi a co prowodyr chciał powiedzieć Pani synowi. Słowa mogą, (choć nie muszą) odgrywać w tej dyskusji pewną rolę ;-) Rola ta może być znikoma, co nie osłabia wymowy przekazów.
Pani jako kobieta ciut inaczej niektóre sprawy rozumie i dostrzega. Tak już jest :-)
pozdrawiam z Marsa
TBM
żal mi Was więc
skoro na koniec dnia musi przemówić zamiast rozsądku argument siły :)
pozdrawiam mądrze z Wenus
Anna
W zeszlym roku w Toronto zdarzyl sie wypadek w szkole
tez dotyczacy zlego zachowania 10letniego chlopca.
Opisala to prasa.
Chlopiec zaczepial dzieci, popychal, nie siedzial spokojnie.
Uwagi nauczycielki nic nie pomogly. Wrecz przeciwnie zaczal szalec.
Kiedy dziwecznki zaczely plakac, nauczycielka zlapala chlopc i chciala przytrzymac i uspokoic. To chlopak zaczal ja kopac i gryzc. Przyszla dyrektorka i nic nie pomoglo, chlopiec szalal.
Skakal po lawkach, plul itp...
Wowczas nauczycielka wezwala policje...
Przyjechalo dwoch poteznych uzbrojonych policjantow, zakuli chlopca
w kajdanki i zawiezli do domu.
Nie slyszalm o nim nic wiecej, ale pewnie juz nie szaleje...
nie wiadomo
to zależy co zrobili z tym faktem rodzice, bardzo dobrze, że wezwano policję, ciekawe czy na koniec dnia zwyciężył rozsądek bo ktoś znalazł przyczynę, dlaczego takie małe dziecko tak się zachowuje, czy siłą stłumił jego szaleństwo i nie wiadomo kiedy pojawi się znowu, mam mieszane uczucia co do resocjalizacji dorosłych przestępców, ale co do małych dzieci przyczyny ich zachowania, zwłaszcza agresji tkwią w sytuacji domowej, szkoła to miejsce na odreagowanie. Można walczyć o dzieciaki albo siłą pozbyć się problemu i postawić krzyżyk, czasami faktycznie jest tak, że niekonsekwentni wychowawczo rodzice rozbisurmanią dzieciaka na maksa, że przestaje się orientować co jest dobre co złe, ale to dziecka wina?
Anna
Wezwanie policji nastapilo po tym jak nauczyciele nie mogli
sciagnac rodzicow i podjeli decyzje bo nie widzieli wyjscia.
Nie znam historii dalszej, spolecznosc byla zbulwersowana.
Sluchala (jadac samochodem) dyskusji radjowej sluchaczy .
Generalnie zle sie dzieje z mlodzieza, gubi sie; rozwody rodzicow,
stresy, brak wzorcow i liderow...
Anna
dokładnie
stąd mój nacisk na poznanie, zrozumienie i usunięcie źródeł problemów, a nie stosowanie siły ,jako narzędzia wychowawczego, do obrony niestety czesto trzeba
Anna
Doskonale powiedziane, p. Ireneuszu!
Jak wogóle możecie dyskutować nad rozróżnianiem dziecka normalnego od tego nienormalnego?
Jest oczywiste, że ludzie są po prostu różni. Głupotą byłoby kazać dziecku niewidomemu studiować technikę akwareli tak jak idiocie zarządzać bankiem. Dzieci mające takie cechy jak brak wzroku czy konieczność poruszania się na wózku muszą być traktowane tylko tyle inaczej niż inne ile to konieczne.
Wprowadzanie pojęć "niepełnosprawność", "klasa integracyjna" etc. samo w sobie zawiera element wyobcowania tych dzieci (dorosłych zresztą też).
Co to jest "Klasa integracyjna"?????? Może na przykład klasa do której prócz "normalnych" chodzą grubi? Albo taka w której integrują się chudzi? Albo matołki nie potrafiące liczyć? Albo leworęczni?
Z drugiej jednak strony należy uważać by nie przegiąć w drugą stronę przyjmując dziecko głuche do szkoły muzycznej czy beznogiego do klasy pływackiej czy nakazywać przyję