Argumentem jest przepis

Wywiad z p.Januszem Rajcesem, rzecznikiem wrocławskiego MPK:

Dlaczego pasażer Waszego tramwaju nie może przesiąść się
z wagonu do wagonu?

P.Janusz Rajces: Może, tylko musi skasować drugi bilet.

Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.

Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym
wagonie, w którym został skasowany.

Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak
naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?

Przebiec na czerwonym też pani może, tyle że ryzykuje pani
wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją
kontroler.

Ale przechodzenie na czerwonym świetle jest niezgodne z
prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.

Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno
pracować.

Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?

Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na
pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani
ma bilet tylko na ten o 15.30.

Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka; w
tramwajach ich nie ma.

A po co w ogóle się przesiadać?

Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść. Na przykład,
gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.

O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.

Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?

Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego,
a on już wie, co robić.

Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...

No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie,
bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.

To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym
nie ma motorniczego?

Przejść do pierwszego i skasować bilet.

Skasować bilet?!

Oczywiście. Przepis jest wyraźny.

Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?

Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.

Ja mam kasować bilet za motorniczego?!

Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi,
bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi
Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby
mógł wrócić do pierwszego wagonu.

A po co będzie jeszcze przechodził?

Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!

To nie może po prostu przejść, jak człowiek?!

Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania
dodatkowego biletu nie można przechodzić. Poza tym motorniczy to
nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!

Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie
interweniować...

No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić
zamieszanie...

To jest: moniK

Motorniczy dużo może ; )

Moje dzeci nabawiły sie awersji do podrózowania komunikacją miejską (podróżowałam tak z dziećmi tylko raz w życiu), po tym jak motorniczy zatrzymał pojazd i osobiście je usadzał, co mu nie bardzo wyszło, bo dzieci zaczęły się drzeć wniebogłosy ;)))
Jechaliśmy tylko 1 (jeden) przystanek.

A

dlaczego to zrobił?

To jest: moniK

Nie pisałabym, gdyby miał rację

Chodziło tylko o moje ustawienie względem dzieci i wózka (w pustawym wagonie). Pan wymyslił sobie inną pozycję, niekoniecznie lepszą i wygodniejszą, bo musiałabym bardziej pilnować wózka niz dzieci. Przepraszam za szczegółowe informacje, ale sam pan chciał ; )

To jest: BTadeusz

Znowu trochę "off topic"

W konstytucji nie jest zapisane, ze państwo MUSI zabezpieczyć obywatelom miejską komunikację, w dodatku tanią.
Skad wzięły się publiczne sieci komunikacyjne?
Z potrzeby obywatela, za którą płaci.

Odpowiedzią były przedsiębiorstwa komunikacji publicznej, które zarabiały na siebie.
Tworzyły swymi kosztami punkt odniesienia dla transportu alternatywnego. Rower, taksówka własny samochód.

Jeśli dopłacamy z podatków na miejską, czy międzymiastową komunikację, to zniekształczmy wolny rynek blokując n.b. rozwój i zaplecze przemysłu i usług transportu. Pogarszamy ich konkurencyjność.

Horror proponowany przez Indrisa w formie demokratycznego zobowiazanie władz miejskich do zafundopwania mieszkańcom dotowanej z publicznych pieniędzy sieci transportu, to przejaw d***kracji, czyli narzucenia woli jednych drugim bez istotnego powodu. Mam władzę, to rządzę.

Dlaczego nie ma to byc prywatne?

Dlaczego właściciel tramwajów nie ma płacić dzierżawy za torowiska? porównywalnej z pozostałymi komercyjnymi sposobami wykorzystania gruntu?

Dopiero wówczas moglibysmy w miarę obiektywnie ocenić koszt pustawego tramwaju migającego co 10, 15 minut i djacego dochód złotówkę od osoby.

Żaden "tramwająrz" nie wprowadziłby tramwajów, gdyby musiał ponieść koszty gruntu.

Natychmiast kupiłby autobusy, zapłacił podatek drogowy jedynie, a ziemię sprzedał.

I byłoby po kłopocie.

A że to państwowe, to €unia ma "do gadania", doradzania, inspirowania...

Koń trojański.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: BTadeusz

Genialne. Komuna to pikuś. Mały pikuś.

Od dawna głoszę:
ZLIKWIDOWAĆ TRAMWAJE!!!

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: AnnaP

zlikwidować tramawaje

słodkie :), ale wie Pan co, w Warszawie, ostatnio gdyby nie tramwaj, który ma izolowany od reszty pasów ruchu tor, nie dotarłabym na pociąg przez korki, tramwajem na Centralny 10 minut, samochodem 30 :)
a ten tekst potwierdza tylko, że Polska to kraj debilnych biurokratycznych procedur i przepisów oraz ćwierćinteligentów je interpretujących

Anna

Zlikwidować tramwaje chciał Korwin-Mikke

No i w wyborach na prezydenta miasta wypadł jak wypadł. Warto ten jego pomysł przypomnieć, bo nowu gdzieś kandyduje, zdaje się w Gdańsku

To jest: Magdalena Żuraw

Ale :)

Gdyby nie było izolowanych torów,zyskalibyśmy po parę pasów więcej, co rozluźniłoby korki :)

To jest: AnnaP

:)

ale gdyby pasażerowie z tramwaji wsiedli w samochody to po jednym pasie w jedną stronę więcej nic by nie dało :)))
też nie lubię tramwajów, ale to nie ich wina, że są korki :)))
pozdrawiam
Anna

To jest: Magdalena Żuraw

Hm...

..pasażerowie jeżdżacy tramwajami chyba nagle nie pokupowali by sobie samochodów.. (chociaz kto wie?). Prędzej by się przesiedli w autobusy. Zresztą likwidacja tramawjów dostarczyłaby funduszy na rozbudowę metra :)
A metro - idealne rozwiązanie :)

To jest: AnnaP

metro tak

niech zbudują i likwidują dopiero tramwaje,ale jak likwidacja tramwaji ma dostarczyć funduszy na metro? a do tego obwodnica dla stolicy, autostrady, mam nadzieję, że dożyję, ale dzisiaj likwidacja tramwaji to koszmar godzin szczytu, autobusy to też pojazdy z pasami ruchu wydzielonymi :), dlaczego jeżdzę pociągiem? PKP też jest nieefektywną spółką, dotowaną, też zlikwidować?
a poza tym czy jest na forum specjalista od transportu i komunikacji miejskiej? :))
Anna

To jest: Magdalena Żuraw

O, Panie Tadeuszu!

Całkowita racja :)
Ominęłam tak ciekawy wątek..

To jest: BTadeusz

Wiara we własny rozum i odwaga - tego nam potrzeba!

A nie archaiczne obce wzory.

A nasi "władcy" brak wiedzy maskują "roztropnoscią cudzych doswiadczeń".

Popisują się "nowoczesnością" w obyczajowosci.
Do tego nie trzeba się uczyć.
Nie mogą przeboleć,że nie można "wynaleźć" jakiegoś nowoczesnego sposobu na dzieci.
Że trzeba je rodzić "po staremu".

Pozdrawiam
-:)

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: AdamP

Zaraz zaraz

Ale czy w tych podziemnych nadziemnych tramwajach też nie będzie można się przesiadać?

Bo jeśli jednak nie, to może jednak lepiej metro"))

PS Pani Magdaleno gratuluję poczucia humoru i dobrego tekstu. Gdzieś tu po sąsiedzku Pan Qrczak "podłożył" w dyskusji fragment (nieocenzurowany?) z "Paragraf 22".

Ta sama klasyka, a jednak rodzima, nasza, narodowa.
Polak potrafi.

To jest: Magdalena Żuraw

Likwidować! :)

Najpierw likwidujemy powiedzmy linie tramwajowe na Jerozolimskich i lejemy asfalt, malujemy pasy. Potem na Marszałkowskiej, etc. (Zamieszanie byłoby nie większe niż teraz przy przebudowie torowisk). Puszczamy autobusy (tym samym co do tej pory, wydzielonym pasem). Nie kupujemy nowych tramwajów, nie remontujemy torowisk - i nagle się okazuje,że za te pieniądze możemy kontynuować rozbudowę metra. Likwidacja dostarczy więc funduszy na metro (na zasadzie oszczędności).

PKP jest komunistycznym zgliszczem,absolutnie zbędnym - jak najbardziej zlikwidować! :) A przynajmniej sprywatyzować. Za autokar do Olsztyna z Warszawy (prywatnych linii) płaci Pani 27 zł, jedzie 3 godziny i ma drobny poczęstunek w postaci kawy, herbaty, soku. Pociąg kosztuje Panią 40 zł, jedzie 3,40 i nie ma Pani pewności, czy wywalczy miejsce siedzące. A kawę może Pani wypić za jedyne 4 zł (o ile pan z wózkiem pofatyguje się nim pojeździć) :)

To jest: AnnaP

proszę to samo porównanie

zrobić dla trasy Łódź-Warszawa :) ponadto czekam na efekt remontu i pociąg jadący godzinę, oczywiście, że prywatyzacja i nie ma sensu porównywać nowych prywatnych firm komunikacyjnych ze starymi pokomunistycznymi niewydajnymi molochami PKP czy PKS, ale a propos tych nie remontowanych torów będzie Pani remontować asfalt, też się niszczy :),nie potrzeba rozwiązań skrajnych czyli tylko likwidacji, inwestycje alternatywne w kolej nadziemną i podziemną uwalniające miejsce dla ruchu samochodowego poprzez likwidację koleji naziemnych miejskich, ale i tak nadal jest to polemika nie poparta żadnym rachunkiem ekonomicznym, najłatwiej powiedzieć likwidować :), ale może zabłąka się tu kiedyś jakiś spec który jakieś dokładniejsze analizy zna, póki co możemy zrzucać na HGW :)
Anna

To jest: Magdalena Żuraw

Chwilka cierpliwości :)

Obiecuję załączyć rachunek ekonomiczny.

To jest: BTadeusz

A czy permanentne bankructwo PKP

Nie wystarczy jako rachunek?

Coś tam zmieniają ciągle i biorą pensje.
A wszystko co wykombinują - sprawdzone kiedyś, gdzieś - u nas, tu - nie chce się sprawdzić.
I wisi u cycka budżetowego.

Moim zdaniem wszystko, co "może się sprawdzić" - jako państwowe - powinno zostać zlikwidowane z założenia.
Państwo samo w sobie - jest już luksusem.
Po co te przystawki?

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: AnnaP

jak to po co?

by wybudować peron dla wyborców chociażby :)
za tą Pańską i Pani Magdy krytyką koleji stoi tak naprawdę zmora źle zarządzanego molocha komunistycznego, dowód? przed wojną pociag Łódź-Warszawa jeździł w czasie, jaki uzyskamy w roku 2013 po remoncie torów i zakupu nowego taboru, lata komuny , a ponadto jestem wnuczką kolejarza :)

Anna

To jest: BTadeusz

No to plama.(z naszej strony) Tradycja - rzecz święta.

Powiem tak.
Budżet gdańskich tramwajów - zamknęła €urodotacją.
Inaczej nie miał żadnej realnej perspektywy.

Nasz wysiłek, aby te dotacje zdobyć - osłabia radykalnie nasze zdolności poprawy warunków trnsportu na pozostałych odcinkach.

Eksploatacja torowisk i trakcji, szkody generowane, wydłużenie korków - niemożliwe do skompensowania tramwajami, to straty, które będą nas gnębic jeszcze wtedy, gdy o dotacjach nasze dzieci zapomną.
Ponieważ nie poprawi się nikomu, poza nielicznymi korzystajacymi z tramwajów, nie dowiemy się nawet, jak "przelotowe" może być miasto.

Czy nie naturalną próbą aktualności byłoby puszczenie tramwajów na rynek?

Łącznie z ziemią zajetą przez torowiska?
Podobnie z koleją.

Niech bilety odzwierciedlają koszty rzeczywiste tej "przyjazności".

Póki co, na styku z państwową opieką pojawiają sie apetyczne synekury, z możliwościami korupcji, dla zwalczania której musimy zatrudniać kolejnych urzedników - wysokopłatnych - aby korupcji nie ulegli.
I Musimy wysłuchwać kretynów takich jak w wywiadzie, który wątek wywołał.

Błędne koło?

Ale jak ubarwia rzeczywistosc?...

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

cytat:Błędne koło? Być

cytat:
Błędne koło?

Być może.
Pomimo, że żyję dzięki wam, samochodziarzom, to:
- smrodzicie
- wprowadzacie agresję (często, wyprostowany środkowy palec - to Wasz znak szczególny)
- degradujecie glebę pod ulicami na głębokość - jakieś parę metrów.
- nie jestem pewien czy pokrywacie koszta gruntu pod ulicami (podobnie jak tramwajarze)
- nie jestem pewien czy rzeczywiście trzypasmowa Armii Krajowej, z której codziennie korzystam daje taką przepustowość jak przyszła linia tramwajowa.
Jednego jestem pewien - czy komunalna, czy państwowa - komunikacja zbiorowa jest workiem bez dna.

-------------------------
Bądź Patriotą. W najbliższych wyborach oddaj nieważny głos, dopisując na karcie do głosowania słowa: MENE, TEKEL, PERES!

To jest: BTadeusz

Pan nie jeździ samochodem? Dlaczego?

Przed siódmą i po 19-tej po trómieście można jeździc. Nie grzęznąc w korkach.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

Nie. Trasę Gdańsk –

Nie.
Trasę Gdańsk – Gdynia (Estakada Kwiatkowskiego) pokonuję SKM-ą.
M.in. dlatego; jest:
-taniej (SKM -dotowana?)
-wygodniej
-na ogół szybciej (40 minut)
-bezpieczniej
-na ogół pewniej.
Mieszkam w trójkącie Zakoniczyn-Ujeścisko-Jasień. Większość samochodów z tego rejonu zmierza na Armii Krajowej. Na dole (Lasy Państwowe) robi się korek. 4 lata temu wystarczyło, iż wyjechałem o 6.45 aby być o 7.00 przed Dworcem. Od paru lat, w lecie muszę wystartować min. o 6.30 a na jesieni i w zimę o 6.15. Wracam tą trasą w godz. 18.00-19.00. Rzeczywiście jest luźniej. Koniec luzu na skrzyżowaniu Łostowickiej, Warszawskiej i AK – korek 10-20 min. Ale to się zmieni na gorsze.
AK zostanie za moment przedłużona do obwodnicy. Ruch ciężarowy z nowo otwartej bazy kontenerowej w Porcie PN. ( na Łódź do momentu „przebicia” się na Cedry Wielkie)oraz z pn-wsch. Polski na Szczecin i Kołbaskowo będzie szedł przez AK do obwodnicy. Zrobi się taka sytuacja, jaka jest dzisiaj na wylocie z BTC w Gdyni – po godz. 15.00 Estakada Kwiatkowskiego oraz Morska aż do Chyloni jest zakorkowana.
Tramwaj na Chełm będzie ciekawą alternatywą dla autobusu i samochodu osobowego. Przypomnę, iż pętla będzie przy „Malborku”; będzie można wstąpić na Gorzkie Żale, Majowe, Czerwcowe, a potem z „kopyta” w czasie 20 minut do „domu” (przyjemne z pożytecznym:)

-------------------------
Bądź Patriotą. W najbliższych wyborach oddaj nieważny głos, dopisując na karcie do głosowania słowa: MENE, TEKEL, PERES!

To jest: Marek_B

Nie znam się na szczęscie

Nie znam się na szczęscie na tramwajach (trochę na trolejbusach, też na szczęście), ale jedno jest pewne - transport szynowy, zaraz po wodnym jest najtańszy. PKP to już inna bajka - podchodząca raczej pod gospodarkę księżycową niż prawidła rynkowe. Osobiście najbardziej podoba mi się takie duże czerwone i piętrowe. Wprawdzie jeździ dosyć wolno, ale nie zajmuje dużo miejsca i zabiera dużo ludzi, no i zawsze można popatrzeć na innych z góry:)

Od likwidacji

mamy Kononowicza z Białegostoku! Może do niego z tym problemem? ... :-))

To jest: AdamP

NO, tu Pan (po raz pierwszy) przesadził, Panie Krzysztofie!

Myślę, że w sposób nader krzywdzący dezawuuje Pan tego słynnego Polaka i patriotę, człowieka czynu o bezgranicznej medialności i międzynarodowej sławie.

Akurat tramwajów ów myśliciel nie miał szansy zlikwidować bo takowe w Białymstoku nie kursują.

Wyraźnie Pan jest do niego uprzedzony, a to mój krajan :))

Tego

"patriotę" jego sąsiad o mało ze schodów niedawno nie zrzucił... Jak się zaczął wtrącać w nieswoje sprawy... :-))

To jest: AdamP

U nas w białostockiem...

ludzie otwarci z sercem jak bochen chleba na dłoni, (co widać na załączonym przykładzie),

a że się czasem pokłócą???

O taaak....

"Otwartym"... Dla SWOICH... Albo dla przyjezdnych... którzy zaraz wyjadą...

To jest: BTadeusz

Ale WIOCHA!!!

cytat:
Akurat tramwajów ów myśliciel nie miał szansy zlikwidować bo takowe w Białymstoku nie kursują.

I JAK Z TAKIMI DO €UROPY???

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

W poniedziałek ruszają tramwaje w Alejach Jerozolimskich...

...w Warszawie, po długim remoncie torowisk. Jeszcze nie wszyscy w tym kraju powariowali, jak JKM.

To jest: Magdalena Żuraw

JKM

Gdyby JKM doszedł do władzy śpiewałby Pan inaczej.
Co, niestety, w tym idiotycznym ustroju nie nastąpi.

Pozdrawiam

JKM ma podobne szanse na dojście do władzy...

..jak Leszek Bubel. No i dobrze, groteskowy horror można sobie obejrzeć w TV albo na płytach.

To jest: Wojciech-Maltan

Jak Pan już pisze, że horror

to w środowisku lewicy musicie się mocno obawiać dobrego wyniku LPR.

Groteska to jest na stronach LiD-owców. Ma Pan się czy martwieć, nie dość, że SO odbierz im trochę głosów, to jeszcze i Partia Kobiet, i PO skubnie kilka procent - chyba że zawalą kampanię. Do czego mają talent, trzeba przyznać.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Ja sie nie obawiam dobrego wyniku LPR...

...bo im lepszy wynik LPR, tym gorszy PiS. Z LiD wcale specjalnie nie sympatyzuję, bo to lewica bardziej kawiorowa.

To jest: BTadeusz

Takie Pan dostał instrukcje?

Jaki socjalista zagłosuje na UPR???
A wkurzeni naiwni i nabrani na POwskie niskie podatki i tanie państwo - mogą mieć nadzieje.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: Wojciech-Maltan

Czyli Ikonowicz?

W sumie byłoby to zgodne z Pańskimi poglądami. No offence. :)

Też im życzę dobrze, najlepiej tak gdzieś LiD 7%, SO 4%, PK 4%, PPP2%.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: BTadeusz

Tak jest - cieniutko by śpiewał, jak bibułka....

A tak może poprężyć kryptokomunistyczne muskuły.
Nikt,komu znane sa zasady zachowania energii, nie może, bez rumieńca zawstydzenia, popierać bimbaja.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

Wrogowie tramwajów to mentalne dinozaury

Na całym świecie przywraca się tramwaje. Do zasady zachowania energii nijak się to nie ma, podobnie jak do reguły Heisenberga, czy praw Keplera.

To jest: BTadeusz

Widać marną podstawówkę Pan kończył.

Ale nie będę udzielał korepetycji kolejnemu nieukowi.

Ale jedno powiem.
Kiedy Pańscy protoplaści kończyli Trasę Łazienkowską,(78') to niedaleko (nomen-omen) Urzędu Patentowego PRL obserwowałem,jak kretyńsko wkomponowali zatoki autobusowe - W zaniżeniach w stosunku do jezdni.

Warto było obejrzeć taki startujący pod "podwójną górkę autobus.
To był CZAD....
Pewnie kończyli te same szkoły,co Pan.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

Właśnie w latach 70 zlikwidowano w Warszawie linię tramwajową

Do Wilanowa. Ale to się już nie powtórzyło i mam nadzieję nie powtórzy. Przynajmniej dopóki będzie jakaś elementarna demokracja. Tramwaj do Wilanowa mozna było zlikwidować też tylko dlatego, ze było to za komuny.
Zatoki autobusowe nie mają z tym nic wspólnego. Więcej juz z "koncepcją" likwidacji tramwajów.

To jest: BTadeusz

Jeszcze demokrację Niech Pan zaangażuje do przeróbki

Tabliczki mnozenia i dodawania.
Wreszcie budżet się zamknie, a dług publiczny zniknie.
I niech Pan demokracją uchwali dodruk pieniedzy.
Gwarantowany sukces!!! wyborczy.
Gratuluję.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: Magdalena Żuraw

Ba!

Więcej: nikt przy odrobinie oleju w głowie nie może, bez rumieńca zawstydzenia, popierać bimbaja :)
Gdybyśmy żyli w normalnym państwie, wzięło by się polikwidowało co trzeba i nagle lud stwierdziłby, że mu lepiej. Ale niestety lud sam wie, co dla niego nalepsze i będzie się upierał, że bez bimbaja życia nie ma, że ubezpieczenia są koniecznością, że ZUS to genialna instytucja. I niech mi ktoś powie, że Polacy to inteligentny naród.. Co za czasy :)

Kłaniam się

To jest: BTadeusz

BA!!-:)

Pozdrawiam wzajemnie!

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: Marek Karpisiak

Pani Magdaleno, skąd

Pani Magdaleno,
skąd wytrzasnęła Pani takiego bęcwała jak ten z MPK? To się w głowie nie mieści...

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

Bęcwał jak bęcwał...

Ale ciekawi mnie ilu chłopa patrzyło na to i palcem nie ruszyło?

Panie Indris! To, że Pan nie rozumiesz JKM-a

wcale nie jest dowodem iż to On jest niespełna rozumu. A czy rozumie Pan teorię względności? A czy wie Pan (i również rozumie) że "i" do kwadratu = -1?

Znaczący udział w powstawaniu korków

mają tramwaje. Zabierają co najmniej dwa pasy jezdni samochodom. Należy zlikwidować tramwaje.

albo ze Europka to czysty komunizm

cytuję AnnaP:
słodkie :), ale wie Pan co, w Warszawie, ostatnio gdyby nie tramwaj, który ma izolowany od reszty pasów ruchu tor, nie dotarłabym na pociąg przez korki, tramwajem na Centralny 10 minut, samochodem 30 :)
a ten tekst potwierdza tylko, że Polska to kraj debilnych biurokratycznych procedur i przepisów oraz ćwierćinteligentów je interpretujących

Anna

bo w Niemczech w landzie w ktorym pracuje np wymyslono ze niektore sklepy beda czynne do 22giej ale tramwaje nadal jezdza do 20:45 ;)

To jest: BTadeusz

Tramwaje są tam prywatne, czy samorządowe? moze państwowe?

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: AnnaP

o komunizmie

pisałam w kolejnych postach :)
pozdrawiam
Anna

"ZLIKWIDOWAĆ TRAMWAJE!!!" - ????

Pan nic nie zrozumiałeś z tego wyżej.
To tylko obraz , jak "osoba prawna" (taką jest MPK) traktuje "osoby fizyczne". Gdyby ten cały interes tramwajowy był własnością osoby fizycznej , to w ramach "wspólnoty rasowej" osoba fizyczna podchodziłaby z szacunkiem do innej osoby fizycznej. A tak "osoba prawna" jako inna rasa , ma głęboko w "czterech literach" osobę fizyczną. MPK to inna rasa !!! :-))
--------------
Zakazać Państwu prowadzenia działalności gospodarczej!!

To jest: BTadeusz

Ależ zrozumiałem,Panie Adamie -:)

Ale nie komentuję oczywistosci, a nadarzyła się sposobność, aby podrzucić mojego ulubieńca "bimbaja" - zakałę cywilizacji.

Pani Anna miała szczęście, ale gdyby Ją podrzucił helikopterem jakiś "oligarcha", to popularyzowałaby oligarchów?
I helikoptery?

Przecież największe zło - zdarza się - że komuś uczyni korzyść. Nawet bomba atomowa.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: AnnaP

oligarcha z helikopterem

są tacy do wzięcia? :)
Panie Tadeuszu wszystko ma plusy i minusy, potrzeba w Polsce dużych inwestycji by polepszyć każdą komunikację, ale zanim zaczniemy coś likwidować dajmy tego alternatywę. we wakacje najczęściej podróżuję samochodem, klimatyzacja, nie ma takich korków, czas przejazdu dom Łódź - Warszawa biuro krótszy od pociągu i taksówki o tramwaju nie wspomnę :), ale od września sytuacja się diamtralnie zmienia i szkoda mi życia na korki

Anna

To jest: BTadeusz

Brak odwagi.I trochę pieniędzy.

Kopiują archaiczne rozwiązania, bo zawsze mogą się bronić,że "inni tak robią".
To jakieś kuriozum, spuścizna komuny:
nnie robić lepiej,niż inni, lecz tak,jak oni robili trzy lata temu, albo dawniej.

I argument kluczowy:
"Sprawdziło się".

Gdyby "sprawdzenia się" było argumentem, to by nie ulepszali.
A ulepszają.

PS.
Jestem po wizycie u okulisty.Ledwo widzę.
Przepraszam za błędy i poprawki.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: AnnaP

to proszę dziś wyłączyć komputer

i skorzystać z pięknej pogody choćby
zdrowia życzę
Anna

To jest: BTadeusz

Za bardzo mnie "podjarało" -:)

Dodam jeszcze, że €uropa wspiera tramwaje, bo im się nie "zamortyzowało".
Pozbywają się "chłamu", który do nas wyślą w ramach "dotacji".
Dla Gdańska powstaje specjalna modernizacja tramwaju jeżdżącego pod strome górki. W Polsce się takich nie robi.
Kto zapłaci?
€uropa? HA, ha, ha....
My - biletami i podatkami, bo żeby ludzie chcieli jeździć tramwajami - trzeba je dofinansować.
Byłyby za drogie - taksówka byłaby konkurencją.
Błędne koło?

Ale jakie postępowe i nowoczesne?

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: AnnaP

ok

spróbuję uporządkować problem
mamy korki, mamy dotowane państwowe zakłady komunikacji
potrzebujemy szybko i wygodnie się przemieszczać
nie wszystkich stać na samochód, nie wszyscy chcą jeździć samochodami, są na świecie nowoczesne szybkie koleje
rozwiązanie prywatyzować komunikację by była opłacalna i prokliencka, projektować rozwiązania wzajemnie niekolidujące
przemyślany z głową wdrażany projekt zadowoli wszystkich
i będzie opłacalny, ja osobiście mogę krzyczeć likwidować Ikarusy, kopcące, śmierdzące, głośne autobusy, o umiejętności utrzymania równowagi stojąc w autobusie nie wspomnę :)))

Anna

Ten kogo nie stać na samochód

lub nie lubi mieć samochodu (taksówką "lubi" ale nie ma pieniędzy)- najprawdopodobniej nigdy i nigdzie się nie śpieszy. Po co mu tramwaj? Po zlikwidowaniu tramwajów - powstało by wiele dogodnych miejsc parkingowych.

To jest: AnnaP

na to nie wpadłam

faktycznie, niech likwidują więc by mógł Pan wygodnie zaparkować, bo tylko Panu i tym co mają kasę się śpieszy
pozdrawiam
Anna

To jest: BTadeusz

Po co niech nie likwidują.

Ale w bilecie niech bedzie cena gruntu pod torowiska i wszelkie koszty.

Pierwsza Pani zgłosi to badziewie do upadłości.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: AnnaP

w zależności od potrzeb komunikacyjnych

jest miejsce na tym świecie i dla aut i dla autobusów i dla pociagów na i podziemnych i dla samolotów, likwidacja dla samej likwidacji jest bez sensu, jeśli nie dajemy alternatywy
można zlikwidować najmniej rentowne linie, używane torowiska, tak jak likwidują linie pkp, zresztą weszłam w dyskusje, gdzie temat za bardzo mnie nie obchodzi, a do likwidacji tak szybko nie dojdzie za dużo zainwestowali w remonty :)
Anna

Wie Pani...

Nie wszyscy rozumieją rzeczy oczywiste...

To jest: AnnaP

zależy

co dla kogo jest oczywiste
ja też pewnych rzeczy nie rozumiem

Nie rozumiem,

jak można nie rozumieć rzeczy oczywistych: http://www.prawica.net/node/8547#comment-189683

(jeżeli nie zorientowała się Pani, że stoję tu po Pani stronie, to informuję, że tak jest)

To jest: AnnaP

zorientowałam się

Anna

To jest: BTadeusz

Na tym swiecie jest miejsce na wszystko, co opłacalne.

"Niech się opłaca!"

(odp. na TO)

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

Bzdura.

To tylko pańskie pobożne życzenie. I nic poza tym.

Niewiele Pan zrozumiał.

Tak wygląda państwo prawa... Prawo, a nie rozsądek jest wartością najwyższą...

Czy we Wrocławiu są karty ?

Bo jeżeli tak, to dla posiadacza karty problemu nie ma.

To jest: AnnaP

małpy na drzewo!

banany i szyny tramwajowe prostować :)

Anna

Mogą jeszcze

za pantografy na wagonach robić... :-))

Bardzo wszystkich

Bardzo wszystkich przepraszam za wklejenie tego fragmentu, ale powalilo mnie to i leze i nie wiem co zrobic, zeby wstac i byc takim, jak przed przeczytaniem tego wywiadu. Najgorsze jest to. ze skonczylo mi sie pi...cie i bede musial czekac do jutra, zeby odreagowac. Pani Magdaleno, czemu Pani to robi? Czy ja naprawde nie zasluguje na spokojny wieczor po pracy?

cytat:
Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...

No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie,
bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.

To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym
nie ma motorniczego?

Przejść do pierwszego i skasować bilet.

Skasować bilet?!

Oczywiście. Przepis jest wyraźny.

Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?

Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.

Ja mam kasować bilet za motorniczego?!

Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi,
bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi
Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby
mógł wrócić do pierwszego wagonu.

A po co będzie jeszcze przechodził?

Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!

To nie może po prostu przejść, jak człowiek?!

Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania
dodatkowego biletu nie można przechodzić. Poza tym motorniczy to
nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!

Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie
interweniować...

No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić
zamieszanie...

cytat:
Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...

No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie,
bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.

To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym
nie ma motorniczego?

Przejść do pierwszego i skasować bilet.

Skasować bilet?!

Oczywiście. Przepis jest wyraźny.

Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?

Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.

Ja mam kasować bilet za motorniczego?!

Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi,
bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi
Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby
mógł wrócić do pierwszego wagonu.

A po co będzie jeszcze przechodził?

Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!

To nie może po prostu przejść, jak człowiek?!

Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania
dodatkowego biletu nie można przechodzić. Poza tym motorniczy to
nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!

Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie
interweniować...

No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić
zamieszanie...

Bardzo mi to przypomina rozmowy z przeciwsnikami UPR.
Krzysztof Kalebasiak

Ooooo!

Pani Magdo - nie analizowałem stanu prawnego tramwajarstwa, ale przez analogię do innych tego typu instytucji z kapitałem państwowym/gminnym przypuszczam, że są to obiekty publiczne - a więc dalej kontynuując analogię, najprawdopodobniej regulamin z ich korzystania musi być uchwalony przez organ wykonawczy (nie może tego zrobić zarząd "tramwajów" samodzielnie) - czyli przez reprezentantów obywateli - gminę, miasto, czy kto tam za te tramwaje odpowiada.

Ciekaw jestem jak "politycznie" rozłożyło się głosowanie za tym regulaminem - a piszę to po swoich ostatnich doświadczeniach z instytucją publiczną (obiekt sportowy) - w której prezes ustalił swój regulamin, jak domniemywam bezprawnie. Są dwa regulaminy - jeden z oczywistych względów jest fałszywy (intelektualnie) - i wcale bym się nie zdziwił, gdyby ten tramwajarski też był samowolą.

A jeżeli nie - to wiadomo na kogo nie głosować, skoro uchwala bzdurne regulaminy - wrocławianie mogliby podrążyć temat.

Sądzę, że podobnie jak w przypadku, z którym się zetknąłem złamano co najmniej kilka ustaw.
Komunikacja ma charakter publiczny - i strona tramwajarska nie może ustalić dowolnie regulaminu.

Dla miłośników Unii dodam, że tam też tak jest - nawet w nieunijnej Norwegii też. Zostałem w nieodległej przeszłości ukarany za brak kwitka parkingowego za szybą samochodu - taki dokładnie jest "przepis". Nikt nie twierdzi, że nie zapłaciłem - tylko, że literalnie "za niemanie kwita za szybą".

Czasem ta tendencja sięga absurdu. Tak jest np. z deklaracjami podatkowymi - podatnik bardziej obawia się niezłożenia deklaracji podatkowej w terminie (kwestia umowna, która nie wyrządza jakiejś szczególnej szkody) - niż niezapłacenia podatku. Ten ostatni można zapłacić z opóźnieniem - i świat się nie zawali.
Wystarczy jednakże kilkakrotnie niezapłacić w terminie (płacąc po terminie z odsetkami) by zostać zakwalifikowanym jako "trwale uchylający się od płacenia podatku" - mimo, że ktoś płaci, więc o uchylaniu się nie ma mowy. Ale - tak "mówi przepis" - a jak "on" (przepis) mówi, to tak jest :)

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Marcin Głowacki

Po prostu nie moge

Po prostu nie moge uwierzyć, szkoda, że nie ma tego wywiadu na video.
Marcin Głowacki
A poza tym uważam, że trzeba skończyć z socjalizmem!
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

kabaret?

Pani Magdo, czy to jest autentyczny tekst? To chyba niemożliwe, wrabia nas Pani. Czytałem to dwa razy, nie można przecież być aż tak głupim, żeby tak rozumować.

Chyba.

Proszę napisać prawdę, z jakiego kabaretu to cytat?

pozdrawiam osłupiały
TBM

To jest: AnnaP

też

podejrzewam , że to skecz, albo na koniec zaczęto sobie robić jaja by wybrnąć, ale w istnienie przepisu wierzę

Anna

Dany Rajces Janusz

Dany Rajces Janusz faktycznie żyje i jest rzecznikiem MPK Wrocław!

Facet błyskawicznie wspiął się niemal na szczyt mojego prywatnego rankingu. Znalazłem np. taki artykulik pod znamiennym tytułem "Tramwaje nie stają bez słupków" gdzie dany Rajces Janusz oznajmia na pytanie czemu we Wrocławiu tylko jeden tramwaj otwiera drzwi nawet gdy przystanek jest tak duży, że zmieszczą się dwa na raz:

cytuję Rajcesa:
- Ta sytuacja nie zależy od nas, tylko od ZDiK-u. To im podlegają przystanki. Może się na nich zatrzymywać wyłącznie jeden tramwaj, bo jest tylko jeden słupek przystankowy (wytł moje - TBM). A motorniczy może wypuścić pasażerów wyłącznie wtedy, gdy słupek znajduje się na wysokości pierwszych drzwi.

Michał Gołębiewicz z biura prasowego ZDiK: - Nie widzimy żadnych przeszkód, by dwa tramwaje nie mogły się jednocześnie zatrzymywać na przystankach. Uzależnianie tego od montażu drugiego słupka to chyba wewnętrzny przepis MPK. Nie będziemy tego robić, bo instalacja jednego kosztuje około 1,5 tys. zł. Do tego dochodzą jeszcze koszty jego eksploatacji. Trzeba na nim rozwieszać rozkłady, konserwować. A to kolejne 300 zł rocznie.

Ponadto we Wrocławiu nie mozna przewozić rowerów tramwajami ani autobusami. Rzecznik Rajces w odpowiedzi na skargę rowerzysty, któremu popsuł się rower daleko od domu miał pomysła co z tym zrobić:

cytuję Rajcesa:
Powinien zawsze ze sobą wozić odpowiednie narzędzia - odpowiada Janusz Rajces, rzecznik MPK, prywatnie zapalony rowerzysta. - Zastanawiamy się jednak nad tym, by niewielkim nakładem kosztów przystosować autobusy do przewożenia rowerów. Jednak na razie to tylko pomysł - dodaje.

A zawsze tak lubiłem piosenkę "Mkną po szynach niebieskie tramwaje"...

pozdrawiam zszokowany
TBM

PS
Zaczynam rozumieć, czemu w "Googlach" jak wpisze się wyrażenie "MPK Wrocław" to pierwszy znaleziony link "mpk.wroc.pl" nosi adnotację: "Ta witryna może wyrządzić szkody na Twoim komputerze." Słowo! proszę sprawdzić - ja taką uwagę Googli widziałem pierwszy raz w życiu!

To jest: moniK

cytuję TBM:Ponadto we

cytuję TBM:
Ponadto we Wrocławiu nie mozna przewozić rowerów tramwajami ani autobusami.

Oj nie tylko we Wrocławiu. W Warszawie, kiedy pękła mi dętka , kierowca wyrzucił mnie z autobosu z rowerem, mimo, że nie było ludzi.

Szowinista jeden!

cytuję moniK:
W Warszawie, kiedy pękła mi dętka , kierowca wyrzucił mnie z autobusu z rowerem, mimo, że nie było ludzi.
Widać to był jakiś szowinista alboco ;-)

W Warszawie już od dłuższego czasu nie dość, że można rowery przewozić, to jeszcze do tego bezpłatnie. W metrze, tramwajach i autobusach.

pozdrawiam
TBM

To jest: moniK

Może wolał kobiety w

Może wolał kobiety w spódnicach ; )
Dziękuję za informację, bo rzeczywiście było to kilka lat temu . Jeżeli chodzi o komunikację warszawską, to nie jestem na bieżąco. Na razie testuję, lub próbuję nie MPK we Wrocławiu. Ale teraz juz wiem, że spokojnie mogę się wybrać do Warszawy na rowerze.

Pozdrawiam również (ćwicząc kondycję): )

To jest: Prawicowiec

Konserwatyzm i konwencjonalizm

Stojąc na gruncie konserwatyzmu i konwencjonalizmu nie dziwiłbym się, gdyby kobiety w ubiorach damskich cieszyły się u mężczyzn większym poważaniem niż kobiety w przebraniach męskich.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

cyklistki amazońskie

cytuję Prawicowiec:
nie dziwiłbym się, gdyby kobiety w ubiorach damskich cieszyły się u mężczyzn większym poważaniem niż kobiety w przebraniach męskich.
Ależ, Panie Jakubie, są wprawdzie specjalne siodła dla amazonek pozwalające im jeździć konno w spódnicach bez budzenia sensacji i pęcherzy, ale roweru z pedałami po jednej stronie jeszcze nikt nie wymyślił ;-)

Chyba.

pozdrawiam nowocześnie
TBM

To jest: Prawicowiec

OK, Panie Bartku. Pozwoli

OK, Panie Bartku. Pozwoli Pan, że stojąc na gruncie konserwatyzmu i konwencjonalizmu nie zmienię zdania w przedmiotowej sprawie. Nie chodzi mi oczywiście o to, że wożenie niesprawnego roweru tramwajem jest czymś dziwnym, bo moim zdaniem nie ma w tym nic sprzecznego z naturą. Wiem tylko skądinąd, że istnieją rowery typu „damka” wymyślone specjalnie i bardzo dawno dla normalnych kobiet. Rowery takie nadal są w obrocie handlowym.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: moniK

: ))

To znów moja wina. Trochę sprowokowałam tę dyskusję umieszczając uwagę :

cytat:
Może wolał kobiety w spódnicach ; )

Szczerze mówiąc lubię spódnice, ale na rower wychodzę w spodniach. Jeszcze wiele brakuje mi do "ideału" (tzn bycia "normalną" kobietą) ;)))
Oczami wyobraźni juz widzę siebie w powiewającej na wietrze spódniczce jadącą trasą np. Warszawa - Garwolin : D
Ale radochę mieliby kierowcy TIRów (Nawet jadąc poboczem trzeba uważać, bo strasznie wieje koło takich TIRów)

To jest: AnnaP

i jeszcze bierze Pani na siebie winę?

i określa się, że jest daleka od ideału, proszę wybaczyć, ale to nie Pani powinna poczuwać się do winy, to tylko forum, ale od kogos wiecznie pouczającego innych choćby w pisaniu zgodnie z ortografią, ja osobiście oczekuje podstawowej kultury

Anna

To jest: moniK

Traktuję ten "problem" z

Traktuję ten "problem" z przymrużeniem oka i w tym tonie przyznawałam się do "winy". Ale ma pani rację, określenie p. Prawicowca było, delikatnie mówiąc, niestosowne.

To jest: Prawicowiec

Jestem przeciwnego zdania.

Jestem przeciwnego zdania. Istnieje coś takiego, jak konserwatyzm formy i związane z nim konwencjonalny wygląd oraz zachowanie. Trzeba nam wiedzieć, że walka z formą i konwencją tradycyjną prowadzona jest w Polsce od co najmniej 100 lat (rok 1907 to rok premiery „Moralności pani Dulskiej” w Warszawie).

Kampania ta, uporczywa i nasilająca się zwłaszcza od lat sześćdziesiątych, doprowadziła do takiej sytuacji, że dziwowiskiem są dzisiaj raczej kobiety i mężczyźni o wyglądzie normalnym, to jest tradycyjnym, konwencjonalnym. Postmodernistycznym standardem są mężczyźni i kobiety w przebraniach chłopięcych, a nie w strojach męskich i damskich.

Standard ten, który nazwać można neonormą lub postnormą (ale na pewno nie „normą”) budzi niesmak jako zjawisko nie tylko kontrkonserwatywne, ale po prostu nieestetyczne, dodające brzydoty do naszego życia. To nie jest jakaś swoista „kultura”, czy oryginalna estetyka, to zwykła kontrkultura (antykultura) w pełnym tego wyrazu znaczeniu.

Nie uważam, żeby niestosowną była moja uwaga dotycząca tej kwestii. Można oczywiście twierdzić, że jest ona (ta moja uwaga) „niepoprawna politycznie”. Jako konserwatysta nie aspiruję jednak do politycznej poprawności, która z założenia odrzuca formę i konwencję tradycyjną.