Dylemat Donalda
Autor: gościnnie, czw, 27/09/2007 - 11:13

»
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- Thumbnail
- czytano: 840
|
|
Nadchodzące wydarzenia
Dzisiaj czytaneTadeusz JarskiZaloguj się |
Dylemat Donalda
Autor: gościnnie, czw, 27/09/2007 - 11:13
![]() »
|
To the Lead-poisoned brain
You'd better put the LiD on the stinking PiS.
A LiD fan finally speaks
A LiD fan finally speaks with the lid off.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Don't look up! The disaster is in your own hand
and run for cover when PiS hits the fan.
Jak byś się nie kręcił,
Jak byś się nie kręcił, d..a zawsze będzie z tyłu.
Marcin Głowacki
A poza tym uważam, że trzeba skończyć z socjalizmem!
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
No cover and no fun for a
No cover and no fun for a LiD fan when the LiD shit goes off the LiD lid and hits the LiD fan.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Ale kino!
Fan Fan Tulipan
Jakie "To Lid or not to Lead"?
Co za matoł, to stworzył? Hamlet z czaszką mówi co innego: Alas, poor Yorick!
Co w wolnym tłumaczeniu znaczy: Biedny Jaruś ;)
Dodam jeszcze, że: Jaruś (Yorick) był błaznem...
Nie ma odpowiedzialności bez wolności.
Herod or Stańczyk - is it the question?
Co w wolnym tłumaczeniu znaczy: Biedny Jaruś ;)
Dodam jeszcze, że: Jaruś (Yorick) był błaznem...
Nie ma odpowiedzialności bez wolności.
Ciekawe ...
"Kaczoroluby" twierdzą, że PRYWATNIE taki jest, jednak "Kaczorofoby" przedstawiają go raczej jako Heroda.
(Skądinąd ten "matoł", o którym pisze pan "Szumik" niekoniecznie się pomylił. W POWSZECHNYM przekonaniu "Alas, poor Yorick" to zaledwie początek słynnego monologu. Bardziej znany jest ten jego fragment, do którego "matoł" nawiązał. W rzeczywistości swoje "to be or not to be, that is the question" Hamlet wypowiada kiedy indziej i bez czaszki, ale "wiedza potoczna" to "olewa". A "matał" właśnie do niej się odwołał. Bo niby do czego miał się odwoływać? Do jakiejś tam starej książki? Do od dawna nie żyjącego nieboszczyka?)
TeSteP (Mirza)
Czyli wg dochtora Wielomskiego...
Matoł ów jest wykształciuchem, który Szekspira zna jedynie powierzchownie...
A zatem, wykształciuch chcący w swój "matołkowaty" sposób dokopać Tuskowi, udowodnił, że rozkład statystyczny "wykształciuchów" wspierających scenę polityczną, nie jest wcale jednostronny.
Ile to informacj możne wydusić z jednej marnej karykatury... Da się powiedzieć także parę słów na temat ostatniej kolacji autora. Sądzę, że była wysoko tłuszczowa.
Nie ma odpowiedzialności bez wolności.