Liga Prawicy Rzeczypospolitej (Liga Polskich Rodzin, Unia Polityki Realnej oraz Prawica Rzeczypospolitej) chce likwidacji podatku dochodowego PIT dla przedsiębiorców.
Szef klubu Ligi Polskich Rodzin Szymon Pawłowski powiedział na niedzielnej konferencji prasowej w Sejmie, że likwidacja PIT dla przedsiębiorców, to "pierwszy krok w kierunku ułatwienia życia przedsiębiorcom". Jak dodał, jest to jedna z propozycji LPR, która zostanie zaprezentowana w kampanii wyborczej.
Prezes UPR Wojciech Popiela poinformował, że Liga Prawicy Rzeczypospolitej przygotuje projekt ustawy, który zniesie konieczność płacenia podatku dochodowego przez wszystkich przedsiębiorców, rozliczających się formularzem PIT.
"Należy dać szansę dwóm milionom polskich przedsiębiorców, którzy zatrudniają największą ilość pracowników w Polsce. Oni muszą mieć równe szanse. Zniesienie podatku PIT sprawi, że szanse przedsiębiorców staną się podobne do szans, jakie mają firmy najlepiej rozwijających się państw Europy" - ocenił Popiela.
Zdaniem wiceprezesa UPR Macieja Bojanowskiego, jeśli państwo ustawi się "przodem do przedsiębiorców", wtedy jest realna szansa na przyciągnięcie tych ludzi, którzy wyjechali z Polski. "Mamy dobrą informację dla wszystkich Polaków i dla wszystkich przedsiębiorców - państwo przodem do przedsiębiorczości" - podkreślił.
http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=20689
Stanisław Michalkiewicz napisał, że zaniepokojenie wzbudza groźba pojawienia się na polskiej scenie politycznej autentycznej prawicy, zarazem narodowej, chrześcijańskiej i wolnorynkowej. Dodajmy, że UPR jest partią prawdziwie antysystemową i antysalonową, a swój program ma niezmienny od 18 lat.
Nie lubię nacjonalizmu, za
Nie lubię nacjonalizmu i ksenofobii LPR, śmieszą mnie niektóre pomysły M. Jurka, także za JKM jakoś nie przepadam... Z drugiej strony program gospodarczy tej nowej formacji jest OK.
Czyli baza tak, nadbudowa - nie. Ot, dylemat.
PS: zrobi ktoś ankietę przedwyborczą na PN?
Nie mamy wyboru -
to już wiadomo.
Ale, co istotne, po latach klęsk i półzwycięstw nie musimy się aż tak zmagać z komuną. Czerwoni zanikają bez Berezy.
Czas na klubowe dyskusje wewnątrz zwycięskiego obozu antykomunistycznego, aby wyeliminować do cna pozostałości sowietyzmu w systemie gospodarczym i społecznym, a szczególnie w mentalności ludzi wybieranych i wybierajacych.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
Jesli pan odpada to ja
Jesli pan odpada to ja wchodze na wyborach na pana miejsce.
Nie wierzę w to, że z dnia
Nie wierzę w to, że z dnia na dzień narodowi socjaliści przeszli autentyczną transformację w wolnorynkowców.
A ja ciągle wierzę, że u
A ja ciągle wierzę, że u Pana ona wystąpi :)
I znowu w duchu "tolerancji"! Bez czosnku nic Panu nie smakuje?
Aż mnie rzuciło, kiedy przeczytałem ten Pański wpis. A co to jest: nacjonalizm LPR? Czy mógłby Pan również rozwinąć nieco swą myśl o tej domniemanej ksenofobii? I cóż Pana tak rozśmieszyło w Marku Jurku? Co zaś tyczy się tej bazy i nadbudowy... Przecież to terminy stworzone na potrzeby ideologii maksizmu-lennizmu. Czy użycie tych pojęć na prawicy.net nie razi Pana? Bo mnie tak, i to bardzo ...
Optymizm...
Wczoraj trochę obawiałem się występu Pana Romana, ale z minuty na minutę coraz bardziej uśmiechałem się. Nabrałem wiele optymizmu jakiego dawno nie czułem przed d.wyborami. Nawet jeśli jedynym skutkiem miały by być próby zaspokojenia upeerowskiego (xpeerowskiego?) elektoratu przez rządzących pisiaków, już zresztą słychać wśród nich znaną retorykę o korycie, na przykład, to będzie lepiej.
Ad Pan tocqu. Jeśli ma Pan na myśli taki nacjonalizm jaki pokazał wczoraj Pan Roman: wolność dla Polaków to chyba Pana za bardzo on nie odstręcza, jak mniemam :).
Wolność, własność, sprawiedliwość still alive.
"Wiem, że się boicie. Boicie się nas. Boicie się zmian."
Zaniepokojenie wzbudza groźba pojawienia się na polskiej scenie politycznej autentycznej prawicy, zarazem narodowej, chrześcijańskiej i wolnorynkowej.
Kłamstewko Michalkiewicza
Kłamstewko Michalkiewicza polega na tym, ze utrzymuje on, iż nowa liga to prawica ZARAZEM narodowa, chrześcijańska i wolnorynkowa> A prawda jest taka, że to raczej prawica narodowa w kontrze do prawicy wolnorynkowej, a i jej chrześcijańskość jest z pewnoscią nie wszechogarniająca...
Czyli jednak prawica.
Czyli jednak prawica. Szkoda, widzi to pan jakos bez okularow, niecalkiem wyraznie. To 'Jeden w trzech osobach'! No a z tym, kazdy praktykujacy sie zgodzi.
Nie Pan przeczyta jeszcze raz uważnie:
(...)groźba(...)
oto cytat: warto się
oto cytat:
warto się zainteresować, cóż takiego groźnego nasze komuchy w tym dostrzegły.
Nietrudno się domyślić, że ich zaniepokojenie wzbudza groźba pojawienia się na polskiej scenie politycznej autentycznej prawicy, zarazem narodowej, chrześcijańskiej i wolnorynkowej. SLD uwodzący dotąd swoich czekistów iloczynem Lenina i Rywina na taką konfrontację nie jest chyba przygotowany. Wydawało się przecież, że dzięki porozumieniu gen. Kiszczaka ze swymi agentami przy okrągłym stole takie ryzyko już się nie pojawi, ale życie płata figle.
Oderwał się pan
Oderwał się pan Michalkiewicz od rzeczywistości, no ale inaczej nie bywa, kiedy uroczy felietonista zamienia się w zwykłego agitatora...Wybaczone...
A ktory jest dla pana
A ktory jest dla pana 'niezwykly', warto podpatrzyc tego cudotworce.
I prosze nie odpowiedziec, ze pan tak tylko gadu, gadu, bo to niedziala.
Ja tylko tak gadu, gadu, (a
Ja tylko tak gadu, gadu, (a nie w żadnym agitacyjnym charakterze, jeśli o to panu chodzi), bo to jeszcze noc niedzielna ...I nawet, tak się składa, jestem w stanie to panu udowodnić, bo następnym dniem, kiedy ewentualnie się tu spotkamy będzie najwczesniej dzień powyborczy....
UPR postawił na najgorszego konia
Nie wierzę w nawrócenie Giertycha na liberalizm. Warunkiem koniecznym, żebym kiedyś zagłosował na UPR, jest to, żeby nie wiązało się to z głosowaniem na LPR.
Kiedy czytałem
Kiedy czytałem "Kontrrewolucję młodych" książkę, którą Giertych napisał dobrych kilka lat zastanowiło mnie, że w sumie lansuje tam zasady wolnorynkowe. Giertycha nie trzeba nawracać na gospodarczy liberalizm - trzeba jedynie sprawić, by wrócił do korzeni i przestał udawać (dla celów populistycznych) socjalistę, którym nie jest.
http://www.mwjelenia.republika.pl/kontrrewolucja/m...
Trafne
Przypomnijmy również, że Giertych tak w ogóle to zaczynał od członkostwa w UPR.
Jeśli Giertych ma być ikoną prawicy
to biada prawicy.
To biada tym, ktorzy nie
To biada tym, ktorzy nie zaglosuja na 'Trzech Muszkieterow'. To oni w wydaniu polskim A.D. 2007.
Proszę
Proszę tak nie biadolić.
Nie wykluczone, że LPR to przyszły koalicjant PO, do której nowej formacji nie jest moim zdaniem wcale dalej niż do PiS-u.
Proszę nie straszyć
Pan od amnestii maturalnej, pan wierzący w smoki, pan niegdyś kibol, chłopiec tańczący z gwiazdami, chłopcy zamawiający pięć piw, chłopcy zebrani wokół swastyki — nie chcę ich więcej oglądać.
Jeśli LPR spowoduje, że UPR dostanie się do Sejmu, to spłaci swoje winy i będzie mógł odejść w pokoju.
Niestety
zawiodłem się. Gra Pan poniżej pasa.
I widać, że zna Pan sprawy jedynie z nagonek medialnych kształtujących stereotypy.
Niemniej, chciałbym widzieć Pańską minę gdy po wyborach dojdzie do koalicji PO+LPR.
Giertych prywatnie się
Giertych prywatnie się mieni thacherystą. Szkoda tylko, że cynicznym thacherystą.
Giertycha rozpracowywaly
Giertycha rozpracowywaly wywiady krajowe i oscienne, po czym wyprodukowaly standardowo raport, podajac jaki to on jest.....
Panstwo to wszystko doskonale przefiltrowali. Cos jednak nie zatrzymalo sie na sicie o zaduzych oczkach. Tak dostal sie ponownie do obiegu poza cenzura. Nagle mamy na scenie Trzech Muszkieterow.
Haslo jest proste jeden za wszystkich .... Do dziela!!!
Oddajmy głos na Ligę Prawicy Rzeczypospolitej
Zgodnie z prawdą trzeba stwierdzić, że komitet wyborczy „Liga Prawicy Rzeczypospolitej”, w skład którego wchodzą Liga Polskich Rodzin, Unia Polityki Realnej i Prawica Rzeczypospolitej, nie jest grupą prawicową. Wszystkie partie wchodące w jego skład są centroprawicowe, a do prawicowości brakuje im co najmniej politycznego antykomunizmu*. Komitet ten widziany jako całość ma jednak pozostałe cechy prawicowości, to jest konserwatyzm w dziedzinie moralnej i liberalizm w sferze gospodarki.
Mimo, że komitet LPR nie jest regularną prawicą, to nie ulega wątpliwości, że jest on formacją stojącą na polskiej scenie politycznej najbardziej na prawo, toteż ludzie o poglądach prawicowych powinni popierać kandydatów z list Ligi Prawicy Rzeczypospolitej. Mój apel wyborczy: prawicowcy, głosujmy na nowy LPR.
Link do notatki na temat komitetu LPR zamieszczonej w Rzeczypospolitej: http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070911....
*Dla wyjaśnienia: antykomunizm polityczny polega na stawianiu postulatu dekomunizacji oraz podejmowaniu prób wprowadzania tego postulatu w życie. Dekomunizacja w wersji podstawowej oznacza zwalnienie komunistów (byłych członków PZPR, ZSL i SD oraz aktualnych i byłych członków współczesnych partii komunistycznych) z posad państwowych oraz nieprzyjmowanie ich na takie posady.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Nie zgadzam się z Pana
Nie zgadzam się z Pana postulatem "antykomunizmu politycznego", ani jako oceny prawicy, ani w ogóle jako zasady politycznej.
Dopuszczam formowanie polityki jedynie przez debatę, perswazję i edukację.
Żadne zakazy nawet wobec partii komunistycznej, nie zastąpią świadomości ludzi, którzy w indywidualnych wyborach nigdy na komunistę nie zagłosują - ani w wyborach politycznych, ani na zebraniu rady nadzorczej itd ...
Zresztą prywatne poglądy ludzi mnie nie obchodzą. Jeśli lekarz jest dobrym specjalistą, nie praktykuje np. aborcji ani eutanazji to nic mi do tego, że kiedyś czytał Marksa, albo należał do PZPR.
Moim zdaniem prawica nigdy nie ustosunkowuje się do ludzi, ani określonych grup społecznych, narodowych czy innych. Prawdziwa prawica nie będzie walczyć ani z PiS, ani z Żydami, ani nawet z SLD - prawdziwa prawica nie będzie walczyć z nikim. (Chyba że za walkę uznawać już np.kupienie Najwyższego Czasu, zamiast Gazety Wyborczej...) W przeciwnym razie dla mnie stanie się tylko lewicą w drugą stronę. Prawica walczy tylko o zasady, o wprowadzenie i udoskonalenie swego programu. Takie widoki nowa LPR stwarza,
Różnica między prawicą, a centroprawicą
Komentarz do postu AW-K (link http://prawica.net/node/8448#comment-186886)
Antykomunizm (a szerzej antytotalitaryzm) jest niezbędnym elementem poglądu prawicowego. Element ten w warunkach polskich konkretyzuje się w postulacie dekomunizacji. Prawica RP ujmuje to w 2 punkcie swej deklaracji ideowej (link http://prawica.net/node/4541http://prawica.net/nod...) i 3 punkcie swej deklaracji politycznej (link http://prawica.net/node/4676):
„2. Określamy się jako konserwatywni liberałowie, uważamy bowiem, że powyższe prawa powinny czynnie przysługiwać wszystkim obywatelom. Konsekwencją tej postawy jest m. in. negatywny stosunek do ideologii i systemów totalitarnych. Doświadczenia epoki PRL każą nam w szczególności opowiedzieć się przeciw komunizmowi i komunistom.
3. Przeprowadzenie ogólnokrajowej dekomunizacji i deagentyzacji. Oznaczałoby to zakaz pełnienia służby publicznej dla byłych członków PZPR, ZSL i SD, aktualnych i byłych członków KPP oraz byłych agentów i pracowników służb specjalnych PRL i ZSRR. Pożądane byłoby również odebranie biernego prawa wyborczego wymienionym grupom obywateli.”
Partie pozbawione antykomunizmu mogą być lewicowe, centrolewicowe lub centroprawicowe, nie mogą natomiast być prawicowe. Grupa LPR (LPR+UPR+PR) jest formacją centroprawicową, ponieważ składa się z partii centroprawicowych.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Bierne prawo wyborcze powinno im przyslugiwac
NIech decyduja wyborcy.
Bierne prawo wyborcze
d_a wypowiada się w sprawie komunistów: „Bierne prawo wyborcze powinno im przyslugiwac”.
To bardzo interesujące. Hitlerowcom też?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
bierne prawo wyborcze powinno przyslugiwac kazdemu
kto nie siedzi w wiezieniu.Niech decyduja wyborcy a nie straznicy swietego ognia ktorzy wiedza jak zwykle co dla ludzi dobre.
Panie d, czytanie pańskich
Panie d, czytanie pańskich wpisów jest dla mnie obecnie niedobre, bo uraża moje poczucie estetyki. Proszę się nauczyć pisać po polsku i zainstalować polskie znaki, to ewentualnie będziemy kontynuować tę dyskusję.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
> Dante_A
To interesujący pogląd, że to wyborcy mają decydować o tym, czy naziści czy komuniści mają być u władzy.
A jak, gdy ktoś odsiedział wyrok za mordowanie patriotów - może już kandydować?
A co, gdy dowody są mocne, a jedynie wyrok nieprawomocny? Może?
Sądzi Pan, że brat A. Michnika powinien poddać się ocenie wyborców?
Dziwią mnie Pańskie inklinacje, agresywne wobec tzw. "kleru" - a ciepłe wobec komunistów.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Pytanie
A kto w takim razie ma decydować?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Nieśmiało podpowiem, że mógłby to zrobic sąd.
Wspóludział w spisku antypaństwowym.
Był legalny rząd polski.
Wymarł w czasie spisku.
Przedawniło się?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Jakim spisku?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Przeciwko rządowi londyńskiemu.
Konstytucja USA.
Poprawka XIV.
...
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Rząd londyński
w 1945 roku stracił całkowicie kontrolę nad terytorium Polski.
Legalnym rządem Polski stał się rząd kierowany przez komunistów. Przykre, złe? Tak. Ale rzeczywiste.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
A zabory były legalne. Jasne.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
De facto to był rozbiór.
De facto to był rozbiór. Zostawiono jedynie coś na kształt Generalnej Guberni. Co do rządzących, to chyba nikt nie ma złudzeń, że byli oni na Kremlu.
Paragrafów, wg których powinno sądzić się tych ludzi jest od groma - paradoksalnie większość z nich sami wytworzyli. Orwell się kłania.
I władzy komunistycznej NIGDY nie traktowałem jako legalnej.
To była władza uzurpatorska.
Tolerowana - ale nigdy nie - legalna.
Jeszcze wprowadzając stan wojenny Jaruzelski twierdził ze ocala nas przed interwencją zbrojną.
Interwencja polityczna trwała całe 45 lat.
Osobliwe pojęcie legalizmu "przez zasiedzenie" prezentuje nam tu pan Equatore.
Rzadko mnie można zaskoczyć.
A jednak.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Znajomość historii plus brzytwa Ockhama
Państwem rządzi ten, kto nim rządzi, a nie ten, kto powinien.
A ten kto rządzi państwem, stanowi prawo tego państwa i reprezentuje jego interesy na zewnątrz.
Ma mnie pan za legalistę, ale legalny<>słuszny.
Z legalności rozlicza nas ziemska władza. Ze słuszności - Bóg.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Przemoc nie moze być legalna.
Legalność w sensie, którego przestrzegania się Pan domaga, to = tamtej legalnosci?
To jak ich powywieszamy kiedy dojdziemy do władzy, to bedzie legalne, bo słuszne?
Tak słuszne, a może bardziej, niż ich legalizm.
W dyskusji o zaniechaniu rewizji przeszłości moją motywacją był pragmatyzm i litość.
Odpuszczenie bez wyznania winy.
Bez zadośćuczynienia.
A Pańską?
Uznania racji?!?!?
Zalegalizowania?
To się rozjechało nam...
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Przemoc może być legalna
Przemoc jest narzędziem, które stosuje każde państwo, żeby wymusić respektowanie prawa przez obywateli.
Moją motywacją jest korzyść Polski. Prawda. Zaniechanie psucia prawa. Zaniechanie wszczynania walki klasowej. Nie stać nas. (kolejność przypadkowa)
Historii nie da się napisać od nowa. Okres 1945-1989, kiedy Polska była rządzona przez łajdaków, którzy piastowali najwyższe godności w państwie, da się wydrzeć z kart podręczników, ale nie z przeszłości. Każde zjawisko należy opisywać tak, jak ono faktycznie przebiegało, a nie tak jakbyśmy chcieli, że przebiegało.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Przemoc jest legalna przy wykonywaniu prawa.
Nigdy - przy stanowieniu.
(w państwie demokratycznym, choćby z nazwy)
Suwerenem władzy okupacjnej był ZSRR.
KC KPZR.
Od okrągłego stołu - oligarchia okrągłostołowa.
To jeszcze trwa.
Jeszcze podstawowa procedura legalizująca polskie prawo przez naród - nie jest procedurą demokratyczną.
Naród ma "udział w sprawowaniu władzy".
Wyborczy - ale nie decydujący o kształcie i ustroju państwa.
Przemoc wykonywana od 1944 - była bezprawna - więc nielegalna.
I przemoc została wykorzystana do ustanowienia prawa PRL - więc to prawo było nielegalne.
Jak i jego skutki.
Cóz z tego, że legalne w świetle tego "prawa"?
Jeśli udałoby się Panu "zalegalizować" PRL, to by znaczyło, ze słowo "legalizm" mozna spuścić z wodą... ono nie będzie się nadawało do określenia czegokolwiek.
Szkoda słowa.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Nie
władza zdobyta siłą nie traci legalności.
Dobrym przykładem może być Francja
V wiek - Merowingowie zdobywają władzę drogą podboju.
VIII wiek - Karolingowie pozbawiają władzy Merowingów.
X wiek - Kapetyngowie pozbawiają władzy Karolingów.
XVIII wiek - Rewolucja pozbawia władzy Kapetyngów. Napoleon pozbawia władzy Republikę
XIX wiek - Kapetyngowie odzyskują władzę po upadku Napoleona. Na obcych bagnetach.
Kapetyng Ludwik Filip I pozbawia władzy Kapetynga Karola X
Rewolucja obala Ludwika Filipa I
Napoleon II obala Republikę
Republika obala Napoleona II.
XX wiek - IV Republika obala III Republikę (rząd Vichy). Na obcych bagnetach.
V Republika pozbawia władzy IV Republikę. Przewrót.
Pytanie nr 1: Czy prezydent V Republiki Nicolas Sarkozy sprawuje swoją władzę legalnie?
Pytanie nr 2: Czy ktokolwiek w historii Francji sprawował swoją władzę legalnie?
Mam nadzieję, że pan już widzi, że to pańskie ujęcie słowa "legalność" jest pozbawione sensu.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
A co Pan powie na legalność Ustaw Norymberskich
Ustanowione legalnie. Więc dlaczego ich nie stosować?
Oczywiście, że były
{http://prawica.net/node/8448#comment-187402}
Wszystkie trzy rozbiory przeprowadzono lege artis, przy zgodzie uprawnionych przedstawicieli "rozbieranych".
(...)
W 1793 r. odbył się w Grodnie sejm rozbiorowy, który pod presją obu zaborców wyraził milczącą zgodę na kolejny rozbiór kraju,
(...)
Król Stanisław August Poniatowski opuścił Warszawę i w asyście dragonów rosyjskich udał się do Grodna, pod opiekę i nadzór namiestnika rosyjskiego, po czym abdykował 25 listopada na rzecz Rosji. To stało się powodem, iż Rosja, de facto, stała się depozytariuszką korony polskiej, i bez jej zgody Napoleon nie chciał i nie mógł przywrócić później Królestwa Polskiego.
TeSteP (Mirza)
Legalne - w rozumieniu = słuszne? Jak definiuje Eq?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Siła zawsze szła przed prawem. Ciągle to obowiązuje.
Etym. - łac. lex dpn. legis 'prawo';
{Słownik wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego}
Proszę też zwrócić uwagę na to, że zgoda na LEGALIZACJĘ dwu pierwszych rozbiorów została wymuszona SIŁĄ (na ludziach, którzy z nielicznymi wyjątkami, okazali się być niegodnymi miana "Equus Polonus").
(Na trzeci DOBROWOLNIE wyraził zgodę Stanisław August, taki tam ówczesny "Kwach".)
A jednak taką WYMUSZONĄ zgodę uznawano za WYSTARCZAJĄCĄ, WIĄŻĄCĄ, ale też za NIEZBĘDNĄ.
Ciekawym casusem jest tu przysięga wojskowa.
Odbiera się ją od rekrutów uroczyście, słownie i na piśmie.
Za jej złamanie można zastosować surowe sankcje karne (z karą śmierci włącznie).
Tymczasem swojego czasu miliony naszych współrodaków uroczyście ślubowało bronić socjalizmu ramię w ramię z Armią Czerwoną i po 1989 nie ruszyło do lasu tworzyć jakąś partyzantkę, by ze swojej "uroczystej" przysięgi się wywiązać.
Chyba nikomu (poza niżej podpisanym, uczulonym na takie sprawy potomkiem tatarskich wojowników) nie wpadło do głowy, że ludzi tych z takiej przysięgi trzeba zwolnić. Bo po kie licho kazać przysięgać gdy się tę przysięgę traktuje niepoważnie?
(Skądinąd niekiedy sobie myślę, że niektórzy z tu się wypowiadających swoją przysięgę uczciwie wypełniają. Pewno ubolewając, że Armia Czerwona to niestety teraz Armia Federacji Rosyjskiej więc nie do końca wiadomo czego tu się trzymać.)
TeSteP (Mirza)
jestem po stronie pana "B. Tadeusza".
Acha! Ja o szczegółach i w ten sposób "rozmydlam" temat.
Powiem zatem, że jeżeli chodzi o istotę sporu pana "B. Tadeusza" z panem "Equatore" to jestem po stronie pana "B. Tadeusza".
Po pierwsze, pan premier Mikołajczyk nie miał wystarczających uprawnień do tego, by zalegalizować Rząd Tymczasowy, legalność którego jest warunkiem sine qua non legalności późniejszych władz. O ile się nie mylę mógłby to zrobić pan prezydent Raczkiewicz, ale nie zrobił.
Zatem, mimo międzynarodowego uznania, formalna legalność władz PRL (i "krajowych" RP po 1939) jest co najmniej wątpliwa.
Oczywiście nie powoduje to nieważności stanowionego przez nie prawa - problem ten już dawno w taki właśnie sposób rozstrzygnęli Rzymanie.
Po drugie, w innej poruszanej przez Panów sprawie, dotyczącej karalności za przynależność do grupy przestępczej, to sprawa jest poza dyskusją. Decyduje o tym Kodeks Karny.
Konkretnie Art. 258. § 1. ("Kto bierze udział w zorganizowanej grupie albo związku mającym na celu popełnianie przestępstw ... itd")
TeSteP (Mirza)
Rzeczywiście pan rozmydla
Wracając do tematu.
Moim zdaniem wyłącznie wyborcy mają prawo decydować, kto będzie zasiadał w Sejmie. Jeśli będą potrzebowali gangstera to wybiorą gangstera. Każdą uznaniową barierę można wykorzystać do wyeliinowania konkurencji i uniemożliwienia wyrażenia woli narodu. Mechanizmem regulującym jest świadomość, że kogo wybierzemy, ten będzie nami rządził. Jeśli ta świadomość nie pomoże wybrać dobrze, to nic nie pomoże.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
... to jest wolny kraj - ma Pan prawo mieć dowolne zdanie
{http://prawica.net/node/8448#comment-187650}
Nawet zdanie tak osobliwe jak sformułowane w cytowanym wyżej pańskim poscie!
Musi Pan wszelakoż zdawać sobie sprawę z tego, że NIGDZIE NA ŚWIECIE nie przeprowadza się wyborów, w których bierne prawo wyborcze ma KAŻDY.
Nie słyszałem o ordynacji, która dawałaby je dzieciom, umysłowo chorym, obcym ...
Są to niewątpliwie "uznaniowe bariery" i każdą z nich daje się oskarżać o to, że można ją "wykorzystać do wyeliminowania konkurencji i uniemożliwienia wyrażenia woli narodu".
Jest zatem JEDYNIE kwestią umowy, w którym miejscu w ustawianiu takich barier się zatrzymamy.
Moim zdaniem eliminowanie z życia politycznego przestępców (w tym wspomnianych przez Pana gangsterów), ZWŁASZCZA takich, którzy potrafią zapewnić sobie poparcie gawiedzi, jest jak najbardziej w porządku.
TeSteP (Mirza)
Tak, to kwestia umowy
ale w tej sprawie warto zachować umiar.
Wykreślanie milionów szeregowych członków PZPR nie jest przejawem umiaru, ale mściwości. Na dodatek źle pomyślanej. W świetle tego, że ani czołowi komuniści, ani zbrodniarze komunistyczni nie ponieśli (z drobnymi wyjątkami) żadnej odpowiedzialności za czyny sprzeczne z prawem (tak, nawet tym z PRL), wszystko to wygląda niedorzecznie.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Żadna mściwość.
Komunistów ze świecznika można jeszcze zrozumieć, wszak korzyści ciągnęli niebagatelne. Szeregowy zaś komuszek popieral system za ochlapy typu wczasy z FWP, skladak Wigry, lub kartki na kilo mięcha. Takim typom trzeba caly czas patrzeć na ręce, a po co, przecież zacnych ludzi nie brak.
Pół miliona komunistów
Komentarz do postu Equatore (link http://www.prawica.net/node/8448#comment-187726)
Jakich milionów, na państwowym pracuje góra pół miliona komunistów.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Z tym się akurat zgadzam
Wykreślanie milionów szeregowych członków PZPR nie jest przejawem umiaru, ale mściwości. Na dodatek źle pomyślanej. W świetle tego, że ani czołowi komuniści, ani zbrodniarze komunistyczni nie ponieśli (z drobnymi wyjątkami) żadnej odpowiedzialności za czyny sprzeczne z prawem (tak, nawet tym z PRL), wszystko to wygląda niedorzecznie.
{http://prawica.net/node/8448#comment-187726}
Dyskutowaliśmy już tu (pewno niejednokrotnie) na ten temat (por. np.: http://prawica.net/node/5529#comment-156147).
TeSteP (Mirza)
Skoro...
rząd komunistów "stał się" - to i może "odstać się".
Ja rozumiem, że chciałby Pan przestrzegania prawa i życia w państwie cywilizowanym - ale retoryka komunistów przypomina złodzieja, który gdy sie już urządził ryczy, że teraz już nie kradniemy, przecież sami mówiliście , że tak jest lepiej.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
E tam - "stał sie" - został wprowadzony bagnetami.
Z okrucieństwem wyjatkowym.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
No i się odstał
A ja teraz chcę przestrzegania prawa w państwie cywilizowanym.
Mimo że nie zdążyłem się "urządzić".
I każdy, kto jest przeciwku temu, jest wrogiem Polski i moim.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Czy był Pan może
Czy był Pan może członkiem PZPR, ZSL lub SD?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Nie
I dodam jeszcze specjalnie dla pańskiego użytku, że nie należę, nie należałem i nie zamierzam należeć do jakiejkolwiek współczesnej partii - ani komunistycznej ani żadnej innej.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Każdy tego chce. Nie ma Pan wrogów.
Ale w KRP
mamy:
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
A Pan sie wzbrania...
ALbo, albo...
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Wrogowie Polski
Mimo że nie zdążyłem się "urządzić".
I każdy, kto jest przeciwku temu, jest wrogiem Polski i moim.
Pan tak chce - a komuniści tak nie chcieli. Skoro ten, to tak nie chce jest wrogiem, to znaczy że jest/był wrogiem Polski.
Kto jest wrogiem Polski zasługuje na potępienie, być może karę - więc komuniści na taką zasługują, a przynajmniej sprawa jest otwarta.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Jeśli ktoś popełnił przestępstwo
to należy go osądzić. Indywidualnie. Nie zbiorowo.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Legalnym? k...ć?,
To kaźnie na polskich żołnierzach z armii Andersa też były legalne?
Procesy polityczne też?
Wyroki śmierci?
Zamordowanie księdza Popiełuszki też odbyło się przy uzyciu legalnych struktur państwa?
Było cos nielegalnego w komunie?
Panie Equatore?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Emocje nic nie wnoszą
Władza komunistyczna popełniała dwa rodzaje zbrodni - zgodne z ówcześnie obowiązującym prawem i niezgodne.
Nie zmienia to faktu, że rząd był rządem legalnym. Usiłowania prowadzące do usunięcia tej władzy były usiłowaniami nielegalnymi, ale słusznymi.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Emocje nie wnoszą, ale są uzasadnione. Wiec zaznaczam.
Aż żal...(też emocja)
A na potrzeby tej dyskuscji, to brzytwa Ockhama mogłaby być zastosowana najwyżej do kastracji komunistycznych zbrodniarzy.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Zastosowanie brzytwy
Ani kastracji ani nawet karania komunistyczych zbrodniarzy nie dokonano przez ostatnie 18 lat. I nikt się nawet serio nie przymierzał. Włącznie z obecnie rządzącą "prawicą". Ot, wykonano kilka pozornych ruchów. Zdaje się, że tylko ZOMO-wcy z "Wujka" mieli pecha. Nawet PRL w dziedzinie karania komunistycznych zbrodniarzy miał znacznie większe osiągnięcia niż Polska po 1989 roku.
I ZAMIAST karania komunistycznych zbrodniarzy ma być karanie kilku milionów płotek?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Nie karanie.
Bierne prawo wyborcze, to wyróznienie, to przywiliej dla ludzi moralnych.
Ci, którzy swój byt ongiś poprawiali przynależnościa do struktur władzy okupacyjnej, nie byli moralni.
Wiedzieli, że pogarszają byt innych - z niskich pobudek.
To, że nie wszyscy zyskali - to nieważne - chcieli zyskać kosztem innych - poprzez WŁAŚNIE LEGALIZACJĘ obcej władzy.
To nazywamy zdradą współobywateli moralnych.
To moralne?
I teraz - paradoksalnie Pan przyznaje im te zyski, jako legalne.
To uczciwe?
To moze uczciwość też przedefiniujmy?
Przecież dla nich: więcej sobie - kosztem innych - to działanie moralne - będą to robic nadal.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Nie
Bierne prawo wyborcze jest prawem, a nie przywilejem.
Władze polskie w latach 1945-1989 nie były władzami okupacyjnymi.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
No to kończymy.
Pan nie rozumie, że nadanie prawa = nadanie przywileju?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
To nie jest sobie równe
ponieważ prawo obejmuje wszystkich, a przywilej wyraźnie wskazanych.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Nieletni, niepoczytalni,
Nieletni, niepoczytalni, niektórzy skazani....
Nie potrzeba sądu - wystarczy ustawa.(pierwsza linijka artykułu)
Wystarczy chcieć. Wystarczy uznać za niemoralne.
To JEST obraza moralności publicznej.
Nie tylko zdjęcie spodni - Panie Equatore.
Nie było woli.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
To nie jest kwestia "czy można"
Uchwalić można wszystko. To jest kwestia, czy się powinno. Nie powinno.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Pańska postawa eliminuje pojęcie zdrady.
Jeśli grupa sprzeniewierza się zaufaniu ogółu i czyni to deklaratywnie, to nie ma potrzeby jej sądzić.
Ta grupa likwiduje zasady demokratyczne podczas jej puczu - nie ma żadnych podstaw, aby pozwolić członkom puczu głosować "demokratycznie"we własnej sprawie.
Deklaracja jest przyznaniem sie do zamiaru z pełną swiadomoscia.
Trochę przypomina to sytuację, w której złodziej po przyłapaniu go głosuje nad sposobem traktowania złodziei.
To parnoiczne.
TO rozgrzeszenie a priori wszystkich następnych zamachów na demokrację.
I formalne i moralne.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Mnie ...
...Panie Tadeuszu już chce się kraść :))
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Nie, moja postawa nie eliminuje pojęcia zdrady
Nie ma czegoś takiego jak sądzenie "grupy". Grupa składa się z ludzi. Odrębnych. Proces może być wspólny, ale wyrok każdy dostaje indywidualnie, za SWOJE czyny. Nie za cudze.
Kłopot w tym, że kiedy sądzi się człowieka indywidualnie, za jego czyny - trzeba postawić mu zarzuty. Trzeba wskazać, gdzie jego postępowanie było sprzeczne z prawem. Trzeba udowodnić winę.
A taka postawa utrudnia skazywanie niewinnych. Dlatego o wiele przyjemniej jest i łatwiej stosować masową odpowiedzialność. Kogoś zmiażdżyły tryby historii? Trudno.
Chciałbym jednak zauważyć, że nawet Bierut i spółka nie zdecydowali się na takie rozwiązanie, rozliczając "burżuazyjne elementy".
Pan chce cofnąć polską kulturę prawną poniżej ich poziomu.
Już wspomniałem wcześniej, jak to Rzeczpospolita Polska karała komunistycznych zbrodniarzy.
Sytuacja jest porównywalna z następującą.
Jest rok 1963. II wojna światowa się skończyła. Himmler, Goering i spółka nie trafili nawet do więzienia. Nie przeprowadzono denazyfikacji. Niemcy przeżyły odbudowę i weszły w fazę dynamicznego rozwoju. I nagle alianci okupujący Niemcy nagle postanawiają przeprowadzić denazyfikację. Pozbawić biernego prawa wyborczego wszystkich członków faszystowskich partii i organizacji. Wyrzucić ich z budżetówki. Jaki to ma sens?
Jestem pewien, że kanclerz Adenauer nie pozwoliłby na takie osłabienie Niemiec. Pan sam chce to zrobić Polsce.
Niemcy przegrali wojnę. Jaką wojnę przegrała Polska?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Sąd nie jest potrzebny, gdy osoba przyznaje się do czynu.
Ustawa eliminująca prawo złodziei do zatrudniania się w charakterze stróżów nie byłaby wyrokiem, jak Pan to pisze.
Wyrok to nie kara. Panu sie pomyliło.
Wyrok, to orzeczenie o zgodnosci stwierdzanych faktów z prawdą.
Co orzekać, jeśli członkowie grupy podpisali własnym podpisem, że popierają okupanta?
To były wyroki.
Dodatkowo w następstwie zmienili prawo tak, aby SIĘ ZALEGALIZOWAĆ.
- Z fałszywego założenia wyprowadzili prawdziwy wniosek?
Równie legalnym było podpisanie volkslisty.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Pan nie zartuje ...
a nawet ze jakims psim swedem to uznam, t o pan musisz przyznac, ze byly to rzady kolonialne,
a okupacyjne sily sowieckie razem ze zwerbownymi zdrajcami i kolaboranami utrzymywaly Polske w stanie niewoli!
jak sie pan z tym nie zgazasz to radze wyjechac do panskiej ojczyzny na wschod!
> Equatore
A chociażby sąd - albo ustawa, by nie było potrzeby rozpatrywać każdego przypadku indywidualnie.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Jakim prawem?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
W przypadku nazistów
W przypadku nazistów zagadnienie jest względnie dobrze uregulowane - i nie wydaje mi sie, by dotyczyło Polski. W kewstii komunistów - takiego prawa jeszcze nie ma, ale nic nie stoi na przeszkodzie, bym wyrażał pogląd, że być powinno.
Chciałbym Pana uspokoić, że nie chodzi o jakieś wielce restrykcyjne prawo, które miałoby gnębić - raczej coś na kształt dopuszczenia do wykonywania określonego zawodu.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Władza w kraju to nie zawód
Nie potrzeba mieć do niego żadnych kwalifikacji. Poza tym, że posiada się mandat wyborczy. Wie pan, dlaczego?
Dlaczego posłem może być i człowiek bez wykształcenia, złodziej lub prostytutka, jeśli tylko wyborcy tak zdecydują?
Żeby nie powstała kasta ludzi manipulujących tymi "kwalifikacjami". Sterująca ponad głowami wyborców, kogo można wybierać, a kogo nie.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Tak, ale...
Dla przykładu:
SŁUŻBĘ W POLICJI MOŻE PEŁNIĆ:
1. obywatel polski o nieposzlakowanej opinii
Podstawę prawną procedury kwalifikacyjnej stanowi rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 23 stycznia 2006 r. w sprawie postępowania kwalifikacyjnego do służby w Policji (Dz. U. Nr 12, poz. 77).
Jak Pan widzi, jak ustawodawca/wykonawca chce, to może.
Zakres kompetencji władzy jest chyba większy niż policjanta?
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Policjant to nie jest funkcja wybieralna
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
a skąd się biorą
a skąd się biorą ustawy?
wyrzuca je maszyna?
I moja odpowiedź
Tak, właśnie wyborcy mają decydować o tym, kto ma być u władzy. Nikt inny.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Zauważyłem
że komentarze do tego prostego pytania z oczywistą odpowiedzią zaczynaja wchodzić na tematy poboczne.
Sprawa jest prosta, jeżeli panowie chcą zawiesić równość obywateli wobec prawa, to musi istnieć racjonalne uzasadnienie takiej rewolucji, rachunek strat i zysków gdzie zyski przeważają.
Moim zdaniem, nie istnieje takie uzasadnienie. Obywatele Polski są wystarczająco dojrzali, żeby głosować na kogo zechcą.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
A 1991 nie byli?
Bo Pan i komuniści tak uważacie?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
W 1991 roku też byli wystarczająco dojrzali
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Hitlerowcom,Polpotowcom,czcicielom slonca
filatelistom i wszystkim ktorzy chca.Selekcjonujac w slusznej wierze tych ktorzy moga miec bierne prawo wkracza Pan na sciezke decydowania za ludzi co dla nich dobre.
Skłaniam się ku LPR
Zawiedli mnie Kaćzyńscy głównie przez kompromisowo