Szukaj na PNWydarzeniaZaloguj sięnowedyskutowane 2007
Prace PNIle? |
Minimalna płaca, maksymalne męki
czw, 2007-09-13 08:36 | Prokapitalistyczna
My, kapłani, często przytaczamy przypowieść o robotnikach w winnicy. Właściciel ziemski potrzebuje pracowników, więc przedstawia im warunki najęcia ich na cały dzień. Morał tej przypowieści jest zarazem intrygujący i fascynujący, traktuje bowiem o własności, umawianiu się, zazdrości i jeszcze innych kwestiach. Jednak to nie morał jest tym, czym się w tym tekście zajmuję. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby istniał urząd kontrolujący wysokość wypłat, dbający o to, by żaden zarobek nie spadł poniżej wyznaczonego minimum. Co wówczas czyni właściciel winnicy? Jeśli owo minimum byłoby bardzo niskie, nie robiłoby to żadnej różnicy. Gdyby zaś było wygórowane, odpowiedź jest oczywista: zatrudniłby mniej osób. Morał całej historii zmieniłby się wówczas diametralnie. Dzisiaj, nie myślimy w ogóle o tym, że rząd wyposażony został w kompetencje, które w przeszłości przynależały do przedsiębiorców i pracowników. Ma to ogromne konsekwencje, dotykające nas w mniejszym lub większym stopniu. Płaca minimalna co prawda wzrasta, lecz w wymiarze realnym - to jest powiększona o inflację - generalnie spada od czasu swojego apogeum w roku 1968, kiedy sięgała 9 dolarów według dzisiejszej waluty. Poziom bezrobocia wynosił wówczas 6 procent i w latach 70-tych wciąż wzrastał i wzrastał. Obecnie, sankcjonowane przez prawo minimalne wynagrodzenie jest, jak na standardy powojenne, bardzo niskie. Przeżyliśmy właśnie najdłuższy okres, w jakim nie było ono podnoszone. I co się dzieje ze stopą bezrobocia? Jest stabilnie niska i oscyluje wokół 4 procent (co niektórzy ekonomiści uznają za w zasadzie pełne zatrudnienie). Czy widzicie związek? Przy niewielu nakazach, więcej ludzi pracuje. To rezultat. Istnienie płacy minimalnej sprawia ni mniej ni więcej tylko to, że zatrudnianie ludzi przez pracodawców za mniejszą niż określona stawkę, staje się nielegalne. Tak więc odbiera to prawo wyboru i eliminuje szereg możliwości, szczególnie tym, którzy mają mniej okazji do zaoferowania swoich wytworów po wysokich cenach. Niezależnie od tego czy jesteście za czy przeciw wysokiemu poziomowi cen odgórnie ustalanych, nie można zaprzeczyć tej podstawowej prawidłowości. Takie ujęcie może być jednak nieco złośliwe. Spójrzmy na ten problem z punktu widzenia rodzica niepełnosprawnego dziecka, które ciężko zmaga się z nauką i ma nieliczne perspektywy na przyszłość. Kiedy taka dziewczynka osiąga 16 lat, pojawia się dla niej okazja zatrudnienia, co dla młodego człowieka jest ogromnym źródłem sił witalnych. Może przysłużyć się społeczeństwu i wiele się podczas tego procesu nauczyć. Czuje, że jest doceniania przez innych. Nie jest sednem to, że efektywność jej pracy, przynajmniej z początku, nie będzie adekwatna do jej zarobków. Znajduje się bowiem pracodawca, który chce temu dziecku pomóc, zatrudniając je. Otrzymuje stawkę 5,85 dolara, co stanowi pewne obciążenie dla firmy, lecz jest jeszcze znośne, do wytrzymania. Co się stanie, gdy płaca minimalna zostanie podniesiona do 6 czy 7 dolarów? Przy takim poziomie wypłacanie pensji stanie się niemożliwe. Miłosierdzie szefa jest elastyczne do pewnego punktu. Dziewczyna prawdopodobnie zostanie zwolniona, bezpośrednio z powodu dążenia Kongresu do czynienia dobra. Zanim zatem powiecie że odpowiedź jest prosta (spróbujcie zmusić pracodawcę do wybulenia większej ilości pieniędzy), pamiętajcie że nic na tym świecie nie jest naprawdę wolne od kosztów potrzebnych zasobów. Jeśli subsydiujemy czymś jeden obszar, musimy to zabrać z drugiego. Tak więc wymóg by zatrudniający płacili więcej, powoduje wydatki u innych. To powoduje wzrost irytacji i stanowi pożywkę dla niezgody. Może się ona pojawić przy sporządzaniu rachunku wydatków i negatywnie odbić się na przedsiębiorczości, co na dłuższą metę nikomu się nie opłaca. Czy nie zanadto koloryzuję tę kwestię? Nie. Jest to kwestia realna, co do której posiadam osobistą wiedzę, ponadto nie jest jedyną. Kiedy tylko płaca minimalna jest podnoszona, pojawiają się tego ofiary i ofiarami tymi są ludzie znajdujący się na marginesie społeczeństwa; osoby nie posiadające żadnego doświadczenia zawodowego, ludzie młodzi, a więc ci, którzy są najbardziej podatni na dyskryminację. Jest prawdą, iż istnieją empiryczne badania, które bagatelizują przyczynę i efekt związku pomiędzy wzrostem minimalnego wynagrodzenia a bezrobociem. Jest również prawdą, że dane nie zawsze wykazują tę zależność, jednak powodem tego jest fakt, iż dane makroekonomiczne nie zawsze są jasne i precyzyjne. Zatem to, czego potrzebujemy, to stosowanie logiki i użycie naszych rozumów do przebrnięcia przez tę kwestię. Jeżeli poziom odgórnie ustalanych cen jest podnoszony, występuje tendencja nadprodukcji dóbr, która w innym przypadku by nie zaistniała. Jeśli natomiast wzrasta płaca minimalna, pojawia się nadwyżka bezrobotnych, którzy w innym przypadku mieliby pracę. Czasami ten efekt może być niewielki, jak to ma miejsce w obecnym czasie, skoro płaca minimalna litościwie długo nie wzrastała. Jednak żeby nie było mowy o nieporozumieniu: na poziomie mikroekonomicznym, skutki są wymierne i tragiczne. Jak to się dzieje, że ktokolwiek popiera taką politykę? Jedną z odpowiedzi może być fakt występowania, w dużej ilości, ekonomicznej ignorancji. Kolejne wyjaśnienie jest nieco brzydsze. Związki zawodowe nie lubią konkurencji, szczególnie ze strony nisko opłacanych, niedoświadczonych pracowników. Wierzą one, że sami obniżają swoje pensje. Dlatego preferują wyższe płace minimalne jako gwarancję zablokowania pewnym grupom ludzi dostępu do rynku pracy. Jeśli w to wątpicie, zważcie, że to właśnie związki zawodowe są głównymi lobbującymi za minimalnymi zarobkami. Żaden związkowiec nie pracuje za kwotę zbliżoną do tej minimalnej. Czy istnieje lepsze wyjaśnienie? Piękno niewymuszonych sposobów negocjacji wynagrodzeń leży w zaufaniu do ludzkiej zgody, współpracy i dobrowolnej akceptacji. To jest humanitarny sposób na podnoszenie płac. Wtargnięcie siły rządu do tej relacji powoduje nieporozumienia i takie nieprzewidziane problemy, jak wykluczenie społeczne najbardziej wartościowych jednostek.
O autorze: Ks. Sirico kształcił się na Katolickim Uniwersytecie Ameryki, Uniwersytecie Południowej Kalifornii oraz na Uniwersytecie Londyńskim. Jest założycielem Amerykańskiego Instytutu Studiów nad Religią i Wolnością im. Lorda Actona. Tekst pochodzi z: ![]() |
Socjalizm jest szkodliwy
Podatki i bariery w dostępie do rynku doprowadziły do ucieczki z Polski milionów młodych i zdolnych ludzi. Ci którzy zostali mają szanse na nisko płatne prace. Rząd robi wszystko by Polacy nie mogli zakładać swoich firm i byli skazani na wyrobnictwo u innych. I zbliżające się wybory nic nie zmienią na lepsze.
Czy w przypadku braku placy
Czy w przypadku braku placy minimalnej jako takiej nie oznacza to do XiX-wiecznych warunkow pracy i placy? Oczywiscie w okresie prosperity nie jest to zaden problem pytanie tylko czy w przypadku kryzysu i nadpodazy rak do pracy na rynku pracodawca nie moze narzucic dowolnych warunkow? Przyklad Wal-Marta ktory placi pensje minimalna, czy gdyby nie istniala pensja minimalna nie spadla by ona jeszcze bardziej? Mowie rzecz jasna o pradcownikach niewykwalifikowanych
Recesja. Sesja. Cięcia
A co zrobi pracodawca jak ma zbyt wielu pracowników?
Poza tym po co się wracać do XIX wieku (mrocznych wieków kapitalizmu), toż komunizm se swoimi normami/rekordami/przodownikami/ et cetera - był równie efektywny jak i dbający o warunki pracy.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
cytat:A co zrobi pracodawca
Zwolni:)
Rozumiem ze systemy gospodarcze dzielimy na komunizm i kapitalizm i do wyboru mam stachanowcow i 13 godzinny dzień pracy? Socjalizm i komunizm nie narodziły się bez powodu:)
Socjalizm to forma przejściowa komunizmu
Nom, zwolni. Więc może obniżyć zapłatę i zatrzymać wszystkich albo część zwolnić. Recesje też dotykają pracodawców, więc najlepsze co państwo może zrobić to...nie doprowadzać do recesji.
To, że ktoś otrzymuje tak niskie wynagrodzenie nie wynika z tego, że pracodawca jest starym skąpcem, ale każde podniesienie pensji kosztuje go znacznie więcej niż korzyść z takiego pracodawcy. Więc ucieka się do jednej wypłaty formalnej i innej pod stołem. Są i inne obejścia.
Jakby państwo nie utrudniało życia ludziom, to nie trzeba byłoby kombinować.
Choć na uproszczenie tego bym nie liczył, jako że prawo pracy ma w rządzie duże poparcie :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Oczywiscie ze czesc zwolni:)
Oczywiscie ze czesc zwolni:) ale w hipotetycznej sytuacji moze rowniez zaproponowac im np 200 zł miesięcznie:) co więcej wcale nie musi się przejmować prawem pracy socjalistycznym jakby nie było wynalazkiem i korzystac np z pracy dzieci ktorych rodzice z przyjemnością poślą do pracy w kopalni na 12 godzin w celu dorzucenia 200 zł do domowego budżetu:) Chciałbym przypomnieć że praca minimalna bynajmniej nie jest komunistycznym wymysłem.
Wszelkie prawidła ekonomii wskazują na to że z wyjątkiem charytatywnych pracodawcó najchętniej płaciliby oni 0 zł. Oznacza to de facto iż pracownicy niewykwalifikowani nie mieliby szans bo w praktyce znalałby się ktoś kto jest gotowy pracować za mniej:) Dość oczywiste jest to że 18 latek jest gotów pracować za mniejsze pieniądze niż ojciec 3-dzieci choćby z tego powodu żę jego potrzeby są mniejsze. Jedyną wówczas szansą pracowników jest ustalenie pewnych wartości poniżej których nie zejdą - i tak zapewne powstały związki zawodowe:)
Pensja minimalna ma jedynie gwarancyjny status. Gwarantuje jedynie szanse przeżycia za miesięczną pensję:) Oczywiście że wygórowana jest niebezpieczna bo winduje koszty. Jednocmześnie moim skromnym zdaniem ogranicza możliwość wyzysku:) Co oczywiście jest komunistycznym pojęciem;)
Na "Złotych Tarasach"
w Warszawie dzień pracy wynosił 11 godzin.
O czym Pan w ogóle pisze ??
To płaca minimalna powoduje, że w przypadku kryzysu część, pracowników niewykwalifikowanych osiąga zawrotną pensję 0 złotych, gdyż nie znajduje zatrudnienia w ogóle.
Rynków nie da się oszukać, ani zmusić do lepszej wydajności. Nie każdy pracodawca to KGHM, Orlen czy Wal-Mart. Są małe firmy, które balansują na krawędzi opłacalności. Zwiększenie płacy minimalnej spowoduje w przypadku tych firm albo pójście w szarą, albo zamknięcie biznesu i zwolnienie pracowników, którzy wylądują na zasiłku.
Stróż nocny to tylko mit...
Niecodzienna wypowiedź szefa Amerykańskiego Banku Rezerwy Federalnej, Bena S. Bernake’a, z dnia 6 lutego 2007 była zaskoczeniem dla środowiska finansowego. Rzadko bowiem zdarza się, by szef banku centralnego angażował się w problematykę nierówności społecznych; to zaś stało się przez oświadczenie, że wytworzone zasoby nie są sprawiedliwie dzielone. Uważa się, że Ben Bernake zapoczątkował krytykę niedoskonałego systemu podziału zasobów krzywdzącego pracowników. 26 lutego 2007 roku ministrowie finansów UE, zrzeszeni w Eurogrupie, poszli w jego ślady. Niemiecki minister finansów Peer Steinbrück oświadczył, że przedsiębiorstwa europejskie muszą dzielić się z pracownikami w większym stopniu swoimi ogromnymi zyskami, jeśli chcą uniknąć kryzysu europejskiego modelu społecznego.
Joaquin Alama, komisarz ds. polityki monetarnej, podkreślił, że sytuacja, w której pracownicy nie są beneficjentami wypracowanych zysków, nie utrzyma się na dłuższą metę.
Ministrowie finansów Francji - Thierry Breton, i Luksemburga- Jean-Claude Juncker, poparli tę opinię. Steinbruck odniósł się z kolei do niemieckich doświadczeń związanych z ograniczeniem wzrostu wynagrodzeń w ciągu ostatnich kilku lat, stwierdzając długotrwały i zgubny wpływ spadku wynagrodzeń i dochodów realnych na popyt krajowy. Eurogrupa wezwała Komisję Europejską do zbadania rozbieżności pomiędzy wynagrodzeniami a zyskami w obszarze Unii na przestrzeni ostatnich lat. Debata na temat podziału zasobów zdobyła bardzo duży rozgłos i poparcie zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych, w których powstała petycja zatytułowana «Nadszedł czas na podwyżkę».
Podpisało się pod nią 562 ekonomistów, w tym czterech noblistów - Clive Granger, Lawrence R. Klein, Paul A. Samuelson i Robert M. Solow.
Domagali się oni podwyższenia wynagrodzenia minimalnego; uważając, że obecna jego wysokość oparta na 33% średniej pensji jest nie do przyjęcia. W Polsce wynagrodzenie minimalne wynosi niewiele więcej niż 1/3 średniej pensji, więc może tutaj także nadszedł czas na podwyżkę wynagrodzeń i podniesienie płacy minimalnej.
Stróż nocny to nie mit..
Tylko co zrobić żeby przestał kraść gdy wszyscy śpią.
Panie Jarosławie! Co dla
Panie Jarosławie!
Co dla Pana jest ważniejsze, polityka (mrzonki konserwatywnych libertynów) czy nowoczesne analizy ekonomiczne. Jeśli to drugie to proszę uważnie przeczytać to co wyżej napisałem…
Nowoczesne analizy ekonomiczne
Które? Gdzie są? Pokazać te analizy. Na razie widzę, że zebrało się grono etatystów mózgowców i wymyślają jak pokonać problemy stworzone przez biurokrację unijną. Więcej pożytku byłoby jakby zabrali się za analizę przeregulowania gospodarek w Unii, ale za to Nobla nie dają. Przyjdzie nam jeszcze gonić USA z takimi intelektualistami.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wprawdzie to nie do Pana
Wprawdzie to nie do Pana było skierowane.. ale własnie nobliści i ekonomiści z USA stwierdzili, że zbyt niska płaca minimalna ma zgubny wpłw m.in. na popyt krajowy...
Stwierdzili, stwiedzili :)
dowody, dowody. Jakiś link do analiz, opracowań. Co z tymi, którzy pracy nie znajdą ( i z tymi którzy stracą)? Wydatki socjalne? Rząd będzie ustalał płacę równowagi.
Zdaje się, że w USA jeszcze jakiś czas temu niemal 80% ekonomistów było przeciwko płacy minimalnej narzucnej przez rząd.
Może Ci ekonomiści nie odnoszą się do ustawowej płacy minimalnej. No chyba że odgrzewają krzywą Phillipsa.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
"Ciemny lud wszystko kupi"
.
Ci nobliści..
to są bardziej matematycy niż ekonomiści. Z resztą podpisało się 4 z.....56 ;-)
Panie Cogito !
Manie bardzo interesują "nowoczesne analizy ekonomiczne". Na tej zasadzie na jakiej mnie interesują nowe skecze kabaretu moralnego niepokoju. Lubię się od czasu do czasu pośmiać.;-)
Ja też lubię się pośmiać...
Właśnie teraz zalewam się śmiechem..
Oczywiście że Pana nie będą interesować n o w o c z e s n e analizy ekonomiczne. A gdzieżby tam , je przecież tworzą mózgowcy. Pański „darwinizm ekonomiczny” wobec nowoczesnej ekonomii jest lepszy od kabaretu „Moralnego niepokoju” . To w sumie dobrze, że i w Polsce są tacy zabawni ludzie.. Ważne żeby pozostali tylko w sferze publicystki, nic więcej…
Cieszę się że Pana rozbawiłem.-:)
Pan im wierzy?
Może się Pan do nich modli?
Pardon!!
Moze Pan ich rozumie?
I wytłumaczy?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
To przecież nie do Pana..
To przecież nie do Pana.. Jakoś własnie Pan mnie nie śmieszy - oczywiście z pełnym szacunkiem do Pana..
Nic nie rozumiem - rzadko, ale sie zdarza...
Przepraszam!!!
Ale coś mi się tu poplatało!
Nie wiem jak sie Panom wkręciłem w szprychy..
Już milczę.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Żeby było łatwiej... Pan
Żeby było łatwiej... Pan mnie NIE rozśmieszył..
Już rozumiem. To ja przepraszam za napaść.
Poplątałem coś w linkach.
Otworzyło mi sie co innego, niz chciałem kliknąc.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Nie ma co się obrażać, nowocześni
Profesor Marek Belka to może być nowoczesnym ekonomicznym analitykiem, co nie zmienia faktu, że jest socjalistą czy innym socjalliberałem. Nie wiem czemu nazywano go liberałem. Mniejsza z tym. Ta nowoczesność to nic innego jak odgrzewanie starych kotletów, nie ma w tym nic nowego, twórczego. Po prostu ekonomiści etatyści nie potrafią sobie poradzić ze skutkami ich błędnych rozwiązań i brną dalej w swoje sofizmaty. A politykom w to graj, bo są niezbędni w tych działaniach.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Racja Panie Wojtku
Charakterystycznym jest, ze odezwali sie "wysocy gołodupcy" - ekonomi cudzego majątku.
Ani jeden bankier.
Wszyscy tacy, co to wiedzą lepiej, co inni powinni zrobic ze swymi pieniędzmi.
Nie ponoszą ryzyka, a chcą decydować.
Kto by nie chciał?-:)
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
W kontekście pańskiego komentarza
to nawet zabawne, że w tej chwili "na topie" jest ekonomia ewolucyjna.
A może by Pan jakieś argumenty przedstawił, bo póki co stosuje Pan ulubioną metodę anonimowych trolli internetowych, atak ad personam.
Dodam że..
Solow, Klein i Samuelson to przedfriedmanowska prehistoria, to jurassic park a nie żadna nowoczesność.
A ja zapewniam pana, że działam na innym polu niż publicystyka, z powodzeniem. To nawet ciekawe, że "nowoczesnych ekonomistów" nie rozśmieszają moje poglądy ekonomiczne a rozśmieszają jakiegoś trolla, który sprzeciw wobec regulacji cen nazywa "darwinizmem ekonomicznym".
Już nie mogę
czytać, że podatki to złodziejstwo... Mdli mnie i zaraz zwymiotuję... :-((( Zbyt długo czytałem te idiotyzmy... Jakim prymitywem trzeba być, żeby kupować tak ordynarny kit... I jeszcze tak nachalnie wciskany...
Podatki to złodziejstwo..
a ludzie, którzy z tego żyją to złodzieje i pasożyty.
W przedszkolu
deseru nie dali? A może kolega kisiel zabrał?
Błyskawiczna riposta..
A jak tam kolacja, już cofnęła się ??
Głodny?
:-)))
Hehe
Została utworzona specjalna grupa, która przeprowadzi specjalne badania, na podstawie specjalnych analiz, opartych na specjalnych....tere fere.
A o co chodzi? "Kryzys europejskiego modelu społecznego". Dziękuję, więcej przepisów unijnych, więcej dostosowywania się do "standardów europejskich". Przykro mi, nas nie stać na to. Niemcy i Francja też powoli dochodzą do wniosku, że przedobrzyli z regulacjami. Czy wybiorą właściwą drogę. Wybór Sarko daje jakieś nadzieje.
Trzeba trzymać z Brytyjczykami.
Nie wiem, co Ci Panowie mają wspólnego z wolnym rynkiem. A już zwłaszcza przedstawiciele FED-u.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Strasznie jestem ciekaw, co oni robią ze szmalem...
Nie wypłacają pracownikom...
Konsumują. S....ny.
Co konsumują, ze nie wydaja pieniędzy???
Bo gdyby konsumowali za pieniadze, to komuś by za te konsumpcje płacili... - Ktoś by zarobił...
Jak oni to robią?
Może zjadają te "nadwyżki" wyzysku?
Ale banknoty są niestrawne...
I po cholerę im ten szmal, skoro go nie wydają?
A jakby pozamykać te fabryki "mercedesów", to nie mogliby ich kupować... Może wówczas chetniej podnosiliby wynagrodzenia swoim?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Inwestuja w Chinach produkujac jakosciowo slabe ale bardzo
tanie wyroby.
Europejskie produkty nie wytrzymuja konkurencji,na zakup ktorych Europejczykow nie stac.
Europa i(mysle tez, ze Polska tez) ma ogromny deficyt w handlu z Chinami.
Tak wiec pracujac w Europie zakupy robi sie w Chinach.
To moze spowodowac zapasc gospodarcza jak zaczna byc zamykane zaklady produkcyjne i wzrosnie bezrobocie.
To samo dotyczy tez Am.Pn
Anna
Anna
A może?
A moze, jakby przestać płacić tym ze skarbówek, to dałoby sie podnieść płace "swoim"?
Bo jaki "produkt brutto" powstaje w urzędzie skarbowym?
Albo u urzędnika "odrolniajacego" ziemie orną?
Za co mu płaca?
Kto mu płaci?
skąd bierze?
Może niech ziemia będzia odrolniona cała?
A urzędnik zacznie robic cos, co ktoś inny dobrowolnie kupi?
To by nie było zdrowsze?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Rozumiem, ze Pan ma na mysli urzednikow oplacanych z
budzetow panstwowych.
Oczywiscie, ze biurokracja pochlania duzo podatkow, ale jak
biurokrata przestanie pracowac to zacznie pobierac zasilek, tez budzetowy.
W zasadzie w Am.Pn nie ma ograniczen formalnych w tworzeniu
firm i nowych miejsc pracy, ale standard zycia jest taki,
ze place musza byc wyzsze niz w Chinach.
Anna
Anna
U nas płace "budżetówki" są wyższe niż sektora rynkowego.
Łącznie.
To na kogo "jest wyzyskiwany" ten "fizyczny"?
Na kapitalistę, czy urzędnika?
Rentowność "kapitalisty" wynosi mniej, niż 10%.
Rentowność budżetu - łączne wypłaty budżetówki są większe, niż wypłaty za pracę w sektorze rynkowym.
To kto jest tym darmowym konsumentem?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Polska jest ciagle w okowach postkomunistycznej biurokracji
gdzie rzadzi urzednik, zywcem przeniesiony z utworow Gogola,
to jest tradycja pozostajaca z czasow nawet rosyjskiego zaboru,
bo przeciez komunizm tego nie wymyslil.
Anna
Anna
Więc zwiększyć interwencję?
Zatrudnić wiecej urzędników - ekonomistów - noblistów?
Dać im wiecej kompetencji do "odbudowy" krajowego przemysłu włókienniczego?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Nic podobnego nigdzie nie napisalam. Ale ograniczyc globaliza-
cje to jednak by cos juz dalo.
Tworzyc orginalna krajowa produkcje, zamiast liczyc na
zagranicznych inwestorow i oczywiscie ograniczyc doplyw towarow
z Azji.
Anna
Anna
Rentowność
Rentowność budżetu????????
Panie BTadeuszu, Pan to tak sam wymyślił, czy jak...
To przenośnia.-:)
Na rynku musi powstać PKB ponad dwa razy większy, niż wypłaty + renta kapitalisty.
Chodzi mi o unaocznienie skali strumieni pieniędzy.
Cóż znaczy uszczknięcie z zysku kapitalisty wobec budzetu?
Jak kapitalista ma ten nadwatlony zysk zainwestować - zgodnie z postulatem pani Anny - w krajową RENTOWNĄ inwestycję?
Przecież na nasz standard pracują Chińczycy właśnie. Jęsli przestaniemy oferować ich tanie produkty zacznie się nędza u nas.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Myśli Pani, że autarkia rozwiąze problemy
nadchodzacego kryzysu?
Jak ci naukowcy stwierdzili, że jest cos źle?
Po drożejących gruntach?
Jak się podniesie płace minimalne, to ci najtańsi pracownicy wykupią zięmię i wszystko wróci do naruszonej normy?
Co jest tą naruszoną normą?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Mysle, ze grunty nie sa decydujacym czynnikiem ekonomicznym.
W obecnej chwili sa towarem spekulacyjnym, problem tez dotyczy
niewielkiej grupy ludzi, ale zanikanie przemyslu np. wlokienniczego, czy obowniczego, wyrobow sprzetu domowego to
juz jest problem.
Anna
Anna
I podniesienie płacy minimalnej
Doprowadzi do rozwoju tych przemysłów?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Tu nie chodzi o place minimalna i jej wysokosc, ale o to aby
zysk wyprodukowany w Europie, pozostal w Europie.
Moga to byc inwestycje, a moga to byc wyzsze place, umozliwiajace
uplynnienie europejskich towarow a tym powodujace przetrwanie
produkcji.
Anna
Anna
Więc cła?
Więc dopłaty z polskich wpłat do €unii dla francuskich rolników, aby Polacy zysków nie przejeli?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Z tego co podaja polskie media, to Polska podobno dostaje
wiecej niz placi.
Ale w Polsce jest jeszcze ogromny potencjal niewykorzystany
w rozwoju dobnego przemyslu i uslog w porownaniu do innych
krajow. Mysle, ze tylko miejscowa biurokracja i system podatkowy jest tu przeszkoda.
Nie znam polskich przepisow podatkowych, ale kiedy czytam
dyskusje na ten temat to wlos sie jezy jakie cudaczne sa tam podatki.
Myslalam, ze kanadyjski socjalizm nas tak drogo kosztuje, ale
polskie podatki sa chyba gorsze.
Anna
Anna
Ale kto inny wpłaca, a kto inny pobiera.
Polski rolnik ma ca 1/3 dopłat rolnika francuskiego. Gdyby mu dopłacić tyle samo - mógłby tak obnizyć cenę, że zdominowałby zachodni rynek - ido tego zmierza.
Czy to polski rolnik bedzie "winien" bankructwa francuskiego?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Trudno mi jest dyskutowac o rozwiazaniach prawnych
WEWNATRZ unii.
Kanada jest federacja prowincji, ktore niegdys byly samodzielne,
najbogatsze jest Ontario i dzieli sie swoimi dochodami z prowincjami
ubozszymi do ktorych naleza prowincje wschodnie, czyli te nad
Atlantykiem.
Jakos ludzie na to nie psiocza.
Nie wiem, czy w tym jakies jest podobienstwo do UE, ale z tej praktyki wynika, ze biedniejsi korzystaja.
Anna
Anna
Rozumiem, że Pani nie wie...
Ale czy wie Pani jaki jest sens propzycji "noblistów"?
Bo to jest temat mojego pierwszego wpisu.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Moja odpowiedz byla na Panskie pytanie co do tych zyskow,
co to kapitalisci gdzies ukrywaja, a nie o nobilstach.
Byc moze noblisci, tez nie chca aby amerykanskie place
zrownaly sie z chinskimi.
Anna
Anna
Od tego nie ma odwrotu.
Inwestycje na ryku krajowym daja znacznie nizsze efekty. A do stanardu wynikajacego z chinskich inwestycji - już się przyzwyczailiśmy.
Zgodzi się Pani na obnizenie standardu?
Żeby odbudować "przemysł włókienniczy" Kanady?
Przecież te koszty Pani poniesie.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Kanada ma inne walory, ktorych Chiny nie maja.
To akurat Kanady nie bardzo dotyczy, ale USA zaczyna to troszeczke tracac. Te ostatnie informacje pojawiajace sie nagle o szkodliwosci
chinskich wyrobow maja z tym cos wspolnego.
Anna
Anna
-:)
Skończy się tym, że amerykanie sami zainwestuja w Chinach, aby obnizyć ich szkodliwość...-:)
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Przeciez Amerykanie wlasnie tam inwestuja, odbywa sie to w rozny
sposob, moga to byc inwestycje gieldowe w chinskich firmach,
ale przewaznie to przenosza zwyczajnie produkcje. Zabieraja
z Am. i lokuja w Meksyku, Indiach(komputery), Polsce (samochody)
Chinach wszystko inne.
Tylko amerykanskie sklepy Wal-Mart przynosza Amerykanom $30 mld
deficytu rocznie, wszystko jest produkowane w Chinach za amerykanskie pieniadze, mnie wiecej zgodnie z amerykanska specyfikacja. Amerykanie tylko wysylaja tam makulature na pudla do opakowan.
Anna
Anna
Jeszcze słowo...
Nie wiem, czy Pani dostrzega, jak chreścijański gest wykonali kapitaliści inwestując w Chinach.
Jak olbrzymim masom ludzkim zapewnili pracę i cywilizacyjny skok.
Jak dużo taniego towaru zaoferowali w kraju.
Jak podnieśli standard biedoty.
Za co mają niewdzięcznośc.
Pobudowli sobie drogie pałace.
Bo komus drogo zapłacili - znów dali pracę.
Czym się nie podzielili?
Tym, co zjedli, i wypili.
Zgodzi się Pani, że to niewielka zapłata z tyle dobra?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Nie sadze, i Pan w to nie wierzy, ze kapitalisci kierowali sie
chrzscijanskim gestem. Zreszta to byl gest Clintona, ze podpisal
z Chinami umowe na takich warunkach.
Chodzilo o to, zeby Chinczycy sie nie zbuntowali i nie zajeli
Ameryki idac pieszo, ale pozostali tam gdzie sa.
Pomoglo to na jedno, ale zaszkodzilo na co innego.
Ja moge sie zgodzic, ale to i tak nic nie pomoze. Rzad chinski musi
swoja walute kiedys zwaloryzowac do innych walut.
Anna
Anna
Należało pozostawić Chiny samym sobie?
Albo wyniszczyć ich atomem? żeby nie przyszli?
Toż to była decyzja podszyta ryzykiem ekonomicznym poszerzającym rynek w miejsce ryzyka wojny. (idąc Pan rozumowaniem) To nie racjonalne?
Taka zamiana?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Jezeli jest czworo dzieci w ro-
dzinie to 4-te dziecko to Chinczyk.
Zreszta to dotyczy takze Idii. Te kraje sa raczej pokojowe, ale
intensywnie emigruja, wiec mialam na mysli wedrowke ludow w poszukiwaniu lepszego zycia.
Amerykanie maja problemy z naplywem emigracji zarobkowej.
Clinton wierzyl, ze stworzenie przemyslu w Chinach ograniczy emigracje.
Anna
Anna
Jest Pani rasistką?
No trzeba ich albo zabić, albo tolerować u siebie, albo dać im zajecie u nich.
Widzi Pani inne wyjście?
No bo zakładam, że dać się zabić - nie wchodzi w grę.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Zauważyła Pani, że "Nobliści" zaproponowali
Wzrost płacy minimalnej, a nie to, co Pani?
Pani "startuje" do Nobla?
Co ONI knują?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Nie bede sie sprzeczc z noblistami, ale na "chlopski" rozum
kiedy istnieje zasilek socjalny, to place musza byc wyzsze
aby oplacalo sie pracowac.
Anna
Anna
Kto więc "tworzy" brak motywacji do pracy?
Kapitalista?
Czy urzędnik majstrujący "demokracją" - w rozumieniu - dawania "biednym" - jednocześnie uniedostępniając "biednemu" znalezienie pracy?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Urzednik nie dziala samodzielnie, to ten caly demos go tam
wybral i postawil.
To jest samonakrecajaca sie spirala i Pan dobrze o tym wie.
To nie jest ekonomia.
Anna
Anna
Co knują "nobliści"?
Nie chodzi o dodruk pieniędzy?
(świadczenia wypada rewaloryzować - wyższa płaca minimalna - wyższe zasiłki)
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Owszem dodruk pieniedzy tez odchodzi pelna para po to,
aby US $ byl tani i aby pchnoc amerykanski handel zagraniczny.
Przez lata $ kanadyjski byl tanszy od amerykanskiego i
Kanada sprzedawal 60% handlu do US, a teraz sa opory,
bo cena $ US i Kanady sa prawie rowne.
Anna
Anna
Dlaczego to jest problem..
Pani zdaniem ?? Ja nie widzę tutaj problemu.
Nie wiem czego dotyczy panski wpis.
Lepiej jest przedstawic swoje poglady, jezeli sa rozne od
prezentowanych.
Anna
Anna
.....
"W obecnej chwili sa towarem spekulacyjnym, problem tez dotyczy
niewielkiej grupy ludzi, ale zanikanie przemyslu np. wlokienniczego, czy obowniczego, wyrobow sprzetu domowego to
juz jest problem.
Anna"
Dlaczego problem ??
Bo wzrasta bezrobocie, to chyba oczywiste..
Anna
Anna
Mówiąc wprost - ludzie "nie potrzebuja za płacę mniejszą
od minimalnej pracować"?
Mają móc się "wypiąć" na takie "dziadostwo"?
Jak nasz pan Krzystof?
Bo standard zycia jest dany przez Boga - a kapitaliści jego prorokami?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Nie bardzo oczywiste..
Bezrobocie jako takie to agregat. Zmniejszenie zatrudnienia w jednym sektorze może powodować wzrost bezrobocia jedynie przy braku zwiększenia zatrudnienia w innych. Takie założenie jest pozbawione realizmu. Cały proces rozwoju gospodarczego polega na ciągłym "zwalnianiu" części zatrudnionych i przejściu ich do nowych gałęzi gospodarki. Próba zatrzymania tego procesu to próba zatrzymania rozwoju gospodarczego.
Ja tez czytalam kiedy ksiazki. A moze tak jakos bardziej z zycia
Jakies przyklady moze...
Anna
Anna
Proszę zajrzeć do..
rocznika statystycznego.
Prosze Pana dyskusja polega na wymianie pogladow. Nie wiem
o co Panu chodzi i nie wiem jakie sa panskie poglady.
O co chodzi z tym rocznikiem?
Co tam mam zobaczyc?
Ja wiem co robie i co pisze, a Pan?
Anna
Anna
O co mi chodzi napisałem powyżej..
Zamykanie nierentownych firm nie prowadzi do zwiększenia bezrobocia.
W roczniku może Pani sobie zobaczyć jak zmienia się poziom zatrudnienia w poszczególnych gałęziach gospodarki.
Prosze to przedstawic w logicznym rozumowaniu, jak zamykanie
firm nie zwieksza bezrobocia. Czy chce Pan powiedziec,
ze tkaczka z fabryki pojdzie do pracy na budowe?
A moze gornik zacznie hodowac owce?
Skad wedlug Pana bierze sie bezrobocie w Polsce w wysokosi 12%?
Anna
Anna
....
Dlaczego od razu na budowę ? Może sprzątać albo bogatym ludziom dzieci bawić. Górnik może zostać kanalarzem (też pod ziemią) albo śmieci sortować. A jak komuś się nie chce pracować to niech nie je.
Bezrobocie jest przez płacę minimalną, przymusowe ubezpieczenia i zasiłki.
Bardzo dobre rozwiazanie. Nie zdawalam sprawy z tego, w Polsce
jest tak duzo bogatych domow i tak duzo smieci, ze mozna w ten
sposob rozwiazac problem bezrobocia.
Anna
Anna
Proszę nie trywializować
Alternatywnych form zatrudnienia jest tyle ile firm, całe mnóstwo. Wyraźnie napisałem co jest przyczyną bezrobocia - ZASIłKI, PRZYMUSOWE UBEZPIECZENIA ORAZ PłACA MINIMALNA. Zlikwidujmy te trzy elementy to zlikwidujemy bezrobocie.
to odpowiedź do:
Autor: Anna Kanady, czw, 13/09/2007 - 19:04
Dobrze. Powiedzmy, ze nie ma zasilkow, nie ma minimalnych
plac. Rynek zawalony jest tania chinska produkcja.
Nikomu nie oplaca sie nic produkowac.
Wszystkie polskie zaklady sa zamkniete bo sa nierentowne.
Czy jest wtedy bezrobocie czy nie?
Czesc bezrobotnych sortuje smieci BEZPLATNIE, bo nie ma
z czego zaplacic bo nikt nie placi podatkow, zreszta nie maja z czego.
Chiny przebija kazda konkurencje w chwili obecnej, bo nie sa
wlaczone do Miedzynarodowego Systemu Walutowego.
Anna
Anna
Po co tak tragicznie?
Każdy ma ranczo.
Autarkia.
Jest bezrobocie?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Obraz przerysowany aby lepiej wyjasnic. Co do rancho to
w jakiejs polskiej komedii w TV bylo takie zdanie, ze jedyny
we wsi chlop posial pszenice a potem sie powiesil, bo nie mogl
tego spredac.
Wydaje mi sie, ze Lepper zrobil kariere wysypujac zboze na tory
i o gorce miesnej tez slyszalam.
Anna
Anna
Źle Pani słyszała.
Lepper wysypał zboże, bo było skażone. To był jedyny sposób na zatrzymane transportu...
Pani Anno...
to byłoby wspaniałe. Nic nie produkować (nie pracować) i dostawać od Chińczyków wszystko czego dusza zapragnie.
A Chińczyki
już takie som, że darmo dajom... :-))
Brnie Pani donikąd...
Skoro nie należy zamykać nierentownych zakładów, to z dużym prawdopodobieństwem mozna spodziewać się, że w ślad za pierwszą nierentowną firmą pójdą następne...
Czy nie?
Dokad dojdziemy?
Skąd Państwo weźmie na dopłaty, skoro wszyscy będą nierentowni?
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Panie Tadeuszu, mysle, ze istnieje nieporozumienie.
Uscislijmy:
Bezrobocie wynika z braku miejsc pracy w danej strukturze
podazy zawodowe. Jezeli sa ksztalceni historycy to wiadomo,
ze nie moga byc zatrudniani jako stolarze.
Ja nic nie mowilam o utrzymaniu nierentownych firm ani o doplatach.
Byc moze kto inny...
Ja mowie o bilansie w handlu zagranicznym.
Braki rynkowe towarow nie moga byc pokrtwane imporem w przypadku
kiedy moga byc produkowane na miejscu, nawet jezeli bedzie to
drozej kosztowac.
Anna
Anna