Kościół potwierdził, że stoi za cierpieniem abp Wielgusa

Na przełomie czerwca i lipca br. Nasz Dziennik opublikował serię artykułów popartych dowodami - potwierdzających niewinność abp Wielgusa. Tym samym okazało się, że temu człowiekowi, ale i też będącemu z nim w jedności Ojcu Świętemu i Kościołowi wyrządzono wielką krzywdę wołającą o pomstę do Nieba.

Atak ten miał na celu niedopuszczenie tego odważnego w swych poglądach kapłana do metropolii w Warszawie, mimo iż taka była wola Ojca Świętego, a tym samym i samego Chrystusa. I na to wszystko wskazuje!

I w tym miejscu należy zadać pytanie, dlaczego były tylko oskarżenia, a nie dopuszczono ks. abp do autolustracji, czyli obrony? A gdy pojawiły się dowody niewinności publikowane przez Nasz Dziennik, to nagle pojawiły się nowe, nieznane dotąd dowody wskazujące na współpracę z SB abp Wielgusa.

Prawdopodobnie tak już zawsze będzie, gdy ktoś wystąpi z argumentami na niewinność abp Stanisława Wielgusa (lub może w przyszłości innego duchownego), to pojawią się zawsze nowe dowody wskazujące na winę. No, ale na tym polega sens cierpienie w chrześcijaństwie... na świadectwach fałszywych dwóch świadków.

Ta podłość demaskuje już samych oszczerców... nowe czyli fałszywe... Jedność z ks. abp Stanisławem potwierdził również Kościół w Polsce słowami ks. bp Dzięgi na pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze w dniu 8 lipca 2007r.:

Ta sprawa wpisze się w historię Polski dlatego, że było i jest tak wielkie cierpienie, prosiliśmy(…), żeby nie mnożyć cierpienia, by nie dodawać cierpienia dla samego cierpienia, bo tak czynić nie wolno, bo to niczemu nie służy(…).

I dalej potwierdził jedność w Chrystusie z abp Wielgusem

Wspieramy Cię księże arcybiskupie naszą nieustanną modlitwą i naszym sercem
co wywołało aplaus akceptacji u pielgrzymów.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości. Te cierpienia tak często niesprawiedliwe są to jednak wskazujące, że jesteśmy Kościołem Jezusa Chrystusa. Powiedział przecież Pan: Mnie prześladowali i was prześladować będą. Choć niesprawiedliwe i zawsze bolesne możemy uznać my wierzący jako symptom zdrowia ewangelicznego w Kościele(…) Potrzebne są Rany Chrystusa aby człowiek mógł wierzyć. Potrzebne są dzisiaj Rany Kościoła aby ludzie dobrej mogli wierzyć.

Jakby nie było nie wszystkim można dogodzić, i tak jest i w tym przypadku, mimo iż głos ks. bp prof. Dzięgi jest głosem Kościoła Katolickiego w Polsce, to Pan Terlikowski powiedział w Wiadomościach TVP1 8.07.07

Porównywanie jakiegokolwiek człowieka do Jezusa Chrystusa jest bluźnierstwem. Tym bardziej bluźnierstwem jest porównywanie człowieka, który był współpracownikiem SB, czyli popełnił ogromny grzech wobec Kościoła.

Ależ ten człowiek ma niesamowity tupet!!! Chciałoby się rzecz: ku czemu prowadzi nienawiść? Zdanie żenujące i niegodne ani katolika, ani chrześcijanina!!! Ktokolwiek zna nie tylko Ewangelie, ale i Nauczanie Kościoła widzi że wypowiedź p. Terlikowskiego nie ma nic wspólnego z katolicką nauką ale, i z chrześcijaństwem. Rozumiem, że pan Terlikowski Przenajświętszą Eucharystię też nazywa bluźnierstwem, gdzie człowiek jednoczy się z Chrystusem!!! Co za ohydna wypowiedź wołająca o pomstę do Nieba!!!

Pan Telikowski zarzuca bluźnierstwo ks. bp Dziędze wypowiedziane w homilii na Pielgrzymce jasnogórskiej, na której On sam i Jego Słowa wypowiadane były z ramienia Konferencji Episkopatu Polski, a biskupi tam zgromadzeni są w jedności z Ojcem Świętym, który jest Namiestnikiem Jezusa Chrystusa. Słowo wypowiedziane w czasie Eucharystii jest Słowem samego Jezusa Chrystusa i od tego nie ma żadnego odwołania. P. Terlikowski zarzuca bluźnierstwo ks. bp prof. Dziędze, czyli zarzuca bluźnierstwo samemu Jezusowi Chrystusowi; zarzucanie bluźnierstwa biskupowi, który wypowiada homilię w czasie Eucharystii jest gorszącym złem!

A czym są słowa pana Terlikowskiego mówiące o bluźnierstwie, że porównywanie człowieka do Jezusa Chrystusa? Czy bluźnierstwem jeżeli człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo samego Boga? A Jezus Chrystus począł się z Ducha Św., ale zrodzony został z człowieka Maryi, i podobny był do nas, ludzi we wszystkim z wyjątkiem... grzechu”. Tak więc słowa pana Terlikowskiego są ewidentnym szataństwem zaprzeczającym nie tylko duchowi Ewangelii, ale i tworzeniem antyteologii mającym zwiększać dystans między człowiekiem a Bogiem. Poza tym ja widzę tu wielką nienawiść do człowieka, który mu żadnej krzywdy nie zrobił.

Innym aspektem tej sprawy jest to że p. Terlikowski kłamie, gdyż bp Dzięga w swej homilii nie porównywał w bezpośrednich słowach człowieka do Chrystusa w kwestii sprawy JE abp Wielgusa. Przyjrzyjmy się również samej postaci pana Tomasza Terlikowskiego. Jakiś czas temu redagował on w TVP1 program katolicki Między ziemią a niebem, ale został z niego wyrzucony za krytykę Kardynała Dziwisza w sprawie lustracji.

Był też zastępcą redaktora naczelnego tygodnika Ozon, ale po jakimś czasie jego nazwisko zniknęło z redakcyjnej stopki, potem współpracował z Rzeczpospolitą, zresztą on sam podpisuje się, że jest publicystą tego dziennika, ale jak jest naprawdę. Przez wiele lat współpracował z Frondą, ale w ostatnich latach trudno jego nazwisko tam znaleźć (przepraszam jeśli mogę być nieprecyzyjny w tych sprawach).

Z tego wynika, że z antykatolickimi ekscesami pana Terlikowskiego mało kto chce już się utożsamiać. I tak dalej! Tacy ludzie jak zostaną zupełnie sami zobaczą zło jakie uczynili. Chociaż ostatnio panu Terlikowskiemu swoje łamy udostępniła Gazeta Polska.

Świadek Chrystusa jeśli chodzi o współpracę księży z SB wierzy w sprawiedliwość Boga, a zarazem Jego Miłosierdzie, a nie w przekonywanie do własnych kłamstw którymi człowiek oszukuje sam siebie, ale w tym wypadku ani o sprawiedliwości ani o miłosierdziu nie ma już mowy i tak było w sprawie abp Wielgusa, któremu nie pozwolono nawet się bronić, odmawiając prawo do obrony i autolustracji, a gdy pojawiły się przesłanki a nawet niezbite dowody Jego niewinności to nagle w ostatniej chwili znalazły się „dowody o jego winie” „nowe dowody dotąd nieznane”. Czyli widzimy, że mamy tu do czynienia z wmawianiem winy i wmawianiem kłamstwa.

Zamiast zakończenia wrogom Kościoła i wszystkim tym, którzy chętnie rzucają pierwsi kamieniem daję Słowo z Ewangelii Św. Mateusza pod rozważanie:

Nie sądźcie abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą jaką wy mierzycie, was odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym nie dostrzegasz? (…) Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. (Mt 7, 1-6)


Grzegorz Pustkowiak
więcej tekstów autora...

To jest: Lesław

Nie chcemy takich sądów?

Jako komentarz polecam wypowiedź ojca Rydzyka:

Na abp. Wielgusa znaleźli jakieś świstki. On zresztą powiedział, że podpisał. I mówił to do mnie: Po co ja pojechałem do tych Niemiec. Tak mnie napadł wtedy! I podpisałem. To był kontrwywiad! Ale nikomu nie zrobiłem nic złego.


No więc jak, panie Grzegorzu, podpisał czy nie podpisał?

To jest: Konrad Banachewicz

Panie Lesławie...

Pan odpuści: Pan Grzegorz żyje w swoim świecie, gdzie logika nie ma wstępu, "Prokuratura w Niebie te sprawy już bada i wyrok jest już na pewno gotowy, czeka tylko na odczytanie werdyktu i egzekucję.", a RM "jest to głos samego Boga wykonany przez ludzi natchnionych działaniem Ducha Świętego, czego przykładem była ogromna ilość pielgrzymów."

Cytaty zaczerpnięte stąd: http://prawica.net/node/7648

U wyznawców Ojca Dyrektora to cięgiem jak u OberAutoryteta, albo w "Roku 1984" - można spokojnie glosić rzeczy wzajemnie sprzeczne, a wytykających tę sprzeczność tępić jako liberalów / oszolomów i wszystko jest OK.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Gawrylo

To nie logika wyznacza

To nie logika wyznacza prawdę, a rzeczywistość. Prawda i rzeczywistość ją warunkuje. Logika pozostaje jedynie narzędziem służącym poznawaniu i bezużytecznym lub destrukcyjnym staje się nieumiejętnie wykorzystywana. Nie przez rozum wierzymy, a przez wiarę rozumiemy. Przez wiarę poznajemy, nawet jak rozum nie nadąża.

To nie logika wyznacza

cytuję Gawrylo:
To nie logika wyznacza prawdę, a rzeczywistość. Prawda i rzeczywistość ją warunkuje. Logika pozostaje jedynie narzędziem służącym poznawaniu i bezużytecznym lub destrukcyjnym staje się nieumiejętnie wykorzystywana. Nie przez rozum wierzymy, a przez wiarę rozumiemy. Przez wiarę poznajemy, nawet jak rozum nie nadąża.

Swietny tekst - nie wymaga komentarza, wytraca wrecz wszelkie argumenty.
Nie wszystkim jednak dane jest odczuc, ze nienadazanie rozumu za wiara, zaczyna stawac sie na tym forum regula.

To jest: Gawrylo

Ogromnej większości z nas

Ogromnej większości z nas dane jest to odczuć, tyle że nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Ja najpierw uwierzyłem że np. E=mc2. Uwierzyłem książkom, mediom, autorytetom ect. Potem dopiero zacząłem dociekać... Pan od ręki wyjaśni dlaczego jest to kwadrat prędkości światła, a nie silnia prędkości dźwięku, czy z wiarą w to równanie najpierw poszuka wyjaśnienia?

To jest: Konrad Banachewicz

Boskie

A można wiedzieć co to ma wspólnego z moim komentarzem? Nie dyskutujemy tu o niczyjej wierze, gdyby Pan nie zauwazyl.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Gawrylo

A nie raczył się Pan

A nie raczył się Pan wypowiedzieć o wierze p. Grzegorza w słowa wypowiedziane przez abp. Wielgusa i osoby go broniące?

To jest: Konrad Banachewicz

No, niby tak...

Ale nadal mam problem, jak można równocześnie wierzyć bp Wielgusowi (który parokrotnie zmienial zdanie czy podpisal, czy nie), o. Rydzykowi (patrz cytat z postu p. Leslawa) i tekstom z ND (mówiącym, że nie podpisal). To się po prostu wzajemnie wyklucza.

"Logika pozostaje jedynie narzędziem służącym poznawaniu i bezużytecznym lub destrukcyjnym staje się nieumiejętnie wykorzystywana." - zgoda, ale p. Grzegorz logiki w ogóle nie używa, więc ciężko wyrokować czy mamy tu do czynienia z destrukcją.

I niech Pan nie zbacza z tematu, tylko odniesie się do meritum.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Gawrylo

Odniosłem się do

Odniosłem się do stwierdzenia że p. Grzegorz żyje w świecie bez logiki, a wg. mnie logika p. Grzegorza wynika z zaufania innym mediom, niż np. ITI. Sama sprawa jest podobna do postępowania ks. Kordeckiego w czasie obrony Jasnej Góry. Tam także mamy dokument "godzący się na poddanie zwierzchnictwu" agresora. Co z tej deklaracji wynikło? Logicznie - on także był zdrajcą? Sprawa apb. Wielgusa jest jeszcze otwarta. Od czytanej wtedy odezwy do wiernych - jeżeli dobrze pamiętam - apb. także się odsunął twierdząc że "słowa odezwy nie są moimi słowami". Gdyby nie patrzeć na apb. jak na miotające się dziecko, to obraz dość ponury.

To jest: Konrad Banachewicz

Nie rozumiem...

Czy Pan sugeruje, że wzajemnie się wykluczające wypowiedzi abp. to manipulacja ITI i pochodnych?

"Gdyby nie patrzeć na apb. jak na miotające się dziecko, to obraz dość ponury." - czyli albo patrzymy nań jak na miotające się dziecko (i wtedy nie jest nam ponuro), albo jak na poważnego faceta, który kapowal - i wtedy jest nam bardzo ponuro?

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Gawrylo

W styczniowym oświadczeniu

W styczniowym oświadczeniu apba Wielgusa:
(...) Nigdy nie podpisałem żadnej deklaracji WSPÓŁPRACY Z SB i nigdy nie uważałem się za współpracownika SB. W rozmowach, które prowadziłem mówiłem wyłącznie o sprawach ogólnych, o sytuacji międzynarodowej, o sytuacji ekonomicznej w kraju itp. Stanowczo protestuję przeciwko fałszywej opinii jakobym funkcjonariusza SB informował o pracownikach KUL, Kurii czy o kapłanach Diecezji Lubelskiej, albo o jakichś rzekomych rozgrywkach personalnych w KUL czy w Kurii. (...) Najgorszy był mój wyjazd do Monachium w r. 1978. Miałem wówczas spotkanie z bardzo brutalnym funkcjonariuszem wywiadu, który wrzaskiem i groźbami, że mnie zniszczy, skłonił mnie do podpisania deklaracji WSPÓŁPRACY Z WYWIADEM. Była to moja chwila słabości. Zawsze żałowałem że nie zrezygnowałem wówczas z mojego wyjazdu".

Jasno (wersaliki) przedstawił co podpisał, a czego nie podpisał.
Zastanawiam się tylko, kto napisał i dał do publikacji słowa odezwy do wiernych (gdzie przeprasza za kłamstwa) od których, w kontekście przytoczonych fragmentów oświadczenia, nie dziwne że sam się odciął. To wszystko układa się w logiczną całość i bynajmniej inny obraz powstaje, niż serwowany przez polskie mainsteam media. Niewątpliwie tą chwilą słabości dał powód do strachu i naruszył zaufanie niektórych osób, ale równie spora grupa trwa w zaufaniu (p. Grzegorz?). I nie chodzi tu o relatywizm bo nikt nie twierdzi że postąpił dobrze - on sam także. Chodzi o to, że jak ktoś chce uderzyć to kij zawsze się znajdzie - np. podobnie możemy podważać dziś zaufanie do ludzi, którzy w przeszłych latach szli do wojska gdzie przysięgali służyć ze wszystkich sił PRLowi. Ile osób, nawet z tego forum, złożyło tę przysięgę lub też poświadczyli nieprawdę migając się od wojska fałszywymi dokumentami? Logicznie rzecz biorąc - krzywoprzysięzcy i oszuści. Tylko to nie logika wyznacza prawdę, a rzeczywistość. Logika tylko narzędziem i jak ktoś chce uderzyć - można i takim.

Credo quia absurdum

cytuję pana "Gawrylo" :
To nie logika wyznacza prawdę, a rzeczywistość. Prawda i rzeczywistość ją warunkuje. Logika pozostaje jedynie narzędziem służącym poznawaniu i bezużytecznym lub destrukcyjnym staje się nieumiejętnie wykorzystywana. Nie przez rozum wierzymy, a przez wiarę rozumiemy. Przez wiarę poznajemy, nawet jak rozum nie nadąża.

{http://prawica.net/node/7732#comment-173118}

Tak, ten świetny komentarz zamyka dyskusję.
Pan "SylwesterP" ma rację
cytuję pana "SylwestraP" :
Swietny tekst - nie wymaga komentarza, wytraca wrecz wszelkie argumenty.

{http://prawica.net/node/7732#comment-173129}

Bo cóż więcej dodać ... ?
Credo quia absurdum i już ...

W sprawie abp. Wielgusa to MUSI wystarczyć.
Cała reszta jest nieporozumieniem.
Trzeba przyjąć, że są ludzie, którzy patrząc na czarne, mocą swojej wiary, NAPRAWDĘ widzą białe.

NAPRAWDĘ.
Ja też właśnie WIERZĘ (chociaż nie rozumiem jak to się może dziać), że oni NAPRAWDĘ widzą nie TO CO JEST, a TO CO CHCIELIBY BY BYŁO.

TeSteP (Mirza)

To jest: Gawrylo

Fides et ratio. Raczej w tej

Fides et ratio. Raczej w tej kolejności i jedno drugiego nie wyklucza. Post wyżej starałem się to wyjaśnić. Pan także z tych, co równanie E=mc2 potrafią wyjaśnić rozumowo, czy też póki co w nie wierzy?

Pan najwyraźniej chce

usłyszeć słowo "podpisał!" w celu zniszczenia przeciwnika (biskupa), a nie w celu zrozumienia sytuacji/człowieka...

To jest: Szumik

A czy starała się Pan zrozumieć sytuację Wałęsy?

No, bo to dosyć podobna sprawka, czyż nie? A nawet u Wałęsy czystsza. Pojawiły się ostatnio nowe fakty:
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070724...

Chyba, że Rzepa też idzie na GaPę.

Starałem się.

I może zrozumiałem. A zrozumiałem, że gdyby Wałęsy nie było, to SB musiało by go wymyśleć... :-)

To jest: Szumik

A może przy okazji wymyśliło jeszcze kogoś?

No, na przykład, co by było gdyby taki Jarosław był śpioszkiem?
Raz, dwa, trzy zlustrowanym będziesz ty i ty!
Czy nie dostrzega Pan, jak ta słuszna idea się pięknie rozpada?

To nie idea,

ale konieczność. Dla bezpieczeństwa państwa należy lustrację przeprowadzić. Służby wszelkie wyczyściły to bidne archiwum z wielu dokumentów. Nic to. Więc należy zrobić tyle, ile to możliwe. A jak się w cudowny sposób dokumenty będą znalezione pojawiały, to lustrację uzupełniać. I w ten sposób każdy, kto autentycznie ma coś na sumieniu zastanowi się, zanim zostanie VIP-em, dziennikarzem, nauczycielem etc. To raz. A dwa - należy to zrobić dyskretnie, a nie robić z tego teatrzyk.

Zresztą przy odpowiednich kryteriach "byli" mieszać nie będą mogli, a ci z nich, których kwalifikacje, wiedza itp są Polsce potrzebne, zostaną właściwie zagospodarowani... Kryteria!

To jest: Prawicowiec

Cierpienia abp Wielgusa

W kontekście cierpień abp Wielgusa warto przypomnieć, że Kościół Katolicki ma wielu męczenników, którzy cierpieli, a nieraz i ginęli za wiarę i poglądy, za sprzeciwianie się komunistycznej tyranii. Jest grubą nieprzyzwoitością ze strony p. Pustkowiaka wpychanie do grona tych podziwu godnych ludzi byłego komunistycznego agenta.

Działanie takie ma na celu zamazanie różnicy między dobrem, a złem i zrównanie ofiar reżimu komunistycznego z tymi, którzy stanęli po stronie komunistów. Z jakichś powodów niektórzy publicyści konserwatywni (np. pp. Pustkowiak, Wielomski) zajmują się po stronie kościelnej tym, co po stronie antykościelnej robili i robią publicyści demoliberalni (np. pp. Kuroń, Michnik).

Jest dla mnie wielkim dyskomfortem, że na prawicy też musimy mieć swoją michnikowszczyznę podmywającą sens uczciwości, prawości, przyzwoitości i rozwalającą hierarchię wartości moralnych.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Robert Olbrycht

Otóż to!

Powiedziane delikatnie, acz wymowne.

cytuję Prawicowiec:

Jest dla mnie wielkim dyskomfortem, że na prawicy też musimy mieć swoją michnikowszczyznę podmywającą sens uczciwości, prawości, przyzwoitości i rozwalającą hierarchię wartości moralnych.

Robert Olbrycht..Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: JJerzy

Myślę, że tu jednak

Myślę, że tu jednak musimy to trochę porozdzielać. Są bowiem tacy, jak pan Wielomski, którzy robią tu jakąś celową robotę, ale są w tym środowisku ludzie, których nie można określić inaczej, jak FANATYCY. Myślę, że autor należy do tych drugich i wszelka merytoryczna dyskusja staje się niemożliwa. Tak na prawdę to nie jest to żadna prawica, więc Pańska frustracja jest zupełnie nieuprawnione. Proszę to po prostu ignorować, albo potraktować jako taką ciekawostkę przyrodniczą.
Choć przyznać muszę, że i mnie ręce opadają, jak widzę taki bezmiar ... no chyba jednak głupoty.

To jest: Prawicowiec

Konserwatyzm, a prawicowość

Nie można powiedzieć tak, jak Pan mówi, że pp. Pustkowiak i Wielomski „nie jest to żadna prawica”. Obaj są konserwatystami, a konserwatyzm to niezbywalny składnik prawicowości, obaj zatem są raczej po prawej stronie niż po lewej.

Wydaje się tylko, że mając głęboką wiedzę dot. konserwatyzmu, panowie ci cofają się przed przyjęciem wniosków, które płyną z konserwatywnych zasad. Przykładowo, jednym z takich wniosków jest negatywny stosunek do komunizmu. Za tym idzie negatywna ocena komunistycznych agentów, ale ta konkluzja już nie jest przez wspomnianych autorów akceptowana.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

O ile zauważyłem

Autorzy nie mają żadnych problemów z potępianiem komunistycznych agentów, ale uważają, że Abp.Wielgus nie był komunistycznym agentem.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: JJerzy

Widzę, że muszę

Widzę, że muszę uzupełnić mój wpis, bo nadużył Pan nieco mojej argumentacji.
1) Nic nie pisałem o prawicowości, czy konserwatyzmie pana Wielomskiego. Tekst jest o abp Wielgusie, i pisząc, cyt.: "... tacy, jak pan Wielomski, którzy robią tu jakąś celową robotę ...", miałem na myśli morze gimnastyki publicystycznej pana doktora mającej na celu uzasadnienie swojego stanowiska w tej sprawie, przy jednoczesnej próbie zachowania twarzy - właśnie jako konserwatysty stojącego na straży tradycji i wartości. Nic wiecej.
2) Pan Pustkowiak zaprezentował nam tu tekst o tragicznie niskiej wartości merytorycznej. Jedyne "argumenty" które przebijają z tekstu, to właśnie fanatyzm. Jeśli fakty przeczą tezie autora, tym gorzej dla faktów.
Widocznie wiedza - jak był Pan łaskaw stwierdzić - nie wystarczy aby uchronić od błądzenia.
Stwierdziłem, że żaden z niego prawicowiec ... Tak, bo o ile takie zachowanie znieść mogę u tak zwanego prostego człowieka, o tyle u osoby pokroju autora każe mi sie ona zastanowić nad jego chaosem światopoglądowym i wreszcie nad szkodliwością jego działań dla środowiska.

W pełni popieram

Uważam, ze katolik i chrześcijanin powinien odrzucać hasło "cel uświęca środki" w ogóle. A w tym wypadku dodatkowo cel - rozwój kościoła katolickiego, środek - współpraca z aparatem terroru, przeczą sobie i pierwsze nie może usprawiedliwiać drugiego.
Oczywiście Autor zaprzecza współpracy abp Wielgusa, ale cóż poradzić, jeśli facet sam się przyznał?

To jest: Jan Bodakowski

Radio Maryja

Pomimo że Radio bredzi w sprawie Wielgusa, to należy je bronić i wspierać bo jest jedyną alternatywą dla antypolskich mediów. Najwyższy Czas czy prawica.net po prostu nie docierają do milionów ludzi. Radio Maryja przełamało monopol medialny lewicy i uświadomiło wielu Polaków co do historii Polski. To w Radiu a nie gdzie indziej może występować Stanisław Michalkiewicz. Radio należy bronić i jednocześnie krytykować za brednie o Wielgusie.

To jest: Lesław

Monopol medialny lewicy

Monopol medialny lewicy przełamuje także Radio udzielając głosu profesorowi Wolniewiczowi - znanemu zwolennikowi eutanazji. To się nazywa "nowa ewangelizacja"?

To jest: Jan Bodakowski

JP2 spotykał się z masonami

a o Rydzyk z Wolniewiczem. Ekumenizm

To jest: Qrczak

Nie zamierzam bronić RM

RM podburza masy przeciwko szerokiej grupie środowisk (przeciwko liberałom, przeciwko wszystkim mediom z wyjątkiem koncernu Rydzyka — „wiemy, czyje są media”, przeciwko UE, przeciwko Żydom i Niemcom itp.).

Co prawda mamy wolność słowa i nie popierałbym wytaczania aparatu państwowego przeciwko RM, ale z tego nie wynika, że to ma mi się podobać i że mam obowiązek to radio popierać. Jak najbardziej mam prawo występować przeciwko RM w dyskusji, słowo przeciwko słowu.

Niestety dla wielu ludzi RM jest faktycznym monopolem medialnym (nie z przymusu, ale z głupoty tych ludzi, podobnie jak w przypadku sekty), a wszelki monopol medialny jest zły, bo ludzie widzą tylko jedną stronę medalu i dają się sobą manipulować.

Do fanów Rydzyka mam pytanie: jeśli to prawda, że taśmy zostały sfałszowane, to dlaczego Rydzyk w końcu przeprosił zamiast konsekwentnie twierdzić, że on tego nie mówił?

"Wiemy, czyje są media"

- media takie dziś są, więc w czym problem? Stwierdzenie tego faktu jest jakieś nie takie? Może niepoprawne politycznie? ... :-)

To jest: Robert Olbrycht

Gdzie i kiedy?

cytuję Qrczak:
RM podburza masy przeciwko [...] Żydom

Robert Olbrycht..Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Jan Bodakowski

niestety bezpodstawne oskarżenia

Ciekawe co żydzi zrobią jak ktoś naprawdę będzie judził na nich.

Termin

"judzić" ma swoje pochodzenie... :-))

To jest: Qrczak

Nie wiem konkretnie

Pragnac pana dokladnie

Pragnac pana dokladnie zrozumiec prosze podac pelna definicje slowa "mohery" i podac, ktorych to dziennikarzy uznaja za "smierdziuchow zydowskich".

To jest: Jan Bodakowski

MOHER POWER - RYDZYK RULES

Emeryci są może nerwowi. Może i reporterzy TVN czy kamerzyści tej stacji nie są winni. Ale samo TVN jest stacją szkodliwą i antypolską (jest to typowe dla mediów światowych, media w USA też lewicowe i antyamerykańskie). A na wojnie tak jest że strzela się do żołnierzy (nawet z poboru) a nie do generałów. Radioaktywni emeryci po prostu wcielają w życie ideały społeczeństwa obywatelskiego, angażują się w rzeczywiostość.

Kto i co potwierdził

Seria artykułów w "Naszym Dzienniku" potwierdziła co najwyżej prymitywizm ich autora (Sebastiana Karczewskiego) i ewentualnie jego niskie wyobrażenie o inteligencji czytelników. Pomijam tu prymitywne kłamstwa o działaniach Benedykta XVI.

Słowa bp Dzięgi "Wspieramy Cię księże arcybiskupie naszą nieustanną modlitwą i naszym sercem" potwierdzają odwieczną postawę Kościoła: postawę miłosierdzia i wsparcia wobec każdego, kto znalazł się w trudnej sytuacji. Nie wynika z nich natomiast żadne stanowisko co do odpowiedzi na pytanie, czy abp Wielgus był winny i czego był winny.

P. Pustkowiak wprowadza nowość teologiczną: "Słowo wypowiedziane w czasie Eucharystii jest Słowem samego Jezusa Chrystusa". Jest to oczywista bzdura, zwłaszcza w odniesieniu do homilii.

Tymi artykulami ND

Tymi artykulami ND skutecznie usmierca abp Wielgusa. Moze komus o to chodzi. Zczyszcza bezpowrotnie.

Oto, w całej krasie

prawica.net. Znikoma wiedza o sprawie, która przecież nie jest jeszcze zakończona, a mnóstwo twierdzeń, pewników i oskarżeń.
A jeśli nie znamy jeszcze całej prawdy dotyczącej tej nagonki, o dziwo mocno przypominającej obecny blamaż z prowokacją CBA wobec Andrzeja Leppera.

Paranoidalny świat

W paranoidalnym świecie wyznawców Radia Maryja wszystkie nagrania są zmanipulowane, wszystkie podpisy sfałszowane, wszyscy świadkowie podstawieni, za to Rydzykowi wierzy się zawsze na słowo.

Przy okazji kolejny świetny tekst w Rzepie - tym razem Rafała Ziemkiewicza:
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070725...

"Ojciec Rydzyk nie potrafi nikogo do Kościoła przyciągnąć, żywi się tym, co zostało z żarliwości i zaangażowania czasów obrony przed peerelowską laicyzacją. Nie jest odnowicielem, mogącym tchnąć w polski katolicyzm nowego ducha. Jest wampirem."

"I znalazł posłuch, mierzony społecznym zaangażowaniem oraz strumieniem datków na jego radio. Ta ofiarność - bez której projekty ojca dyrektora nie mogłyby być zrealizowane - wymagała jednak stałego podkręcania emocji. "Kochani, szykuje się straszliwy atak na Radio Maryja, musimy zebrać wszystkie siły" - ta fraza powtarza się na antenie jak refren. Siły szatańskie napierają, wrogowie czają się wszędzie, nawet w Kościele, nawet wśród tych, którym wczoraj ufano. Osoby pozostające w kręgu oddziaływania toruńskiej rozgłośni poddane są nieustającej mobilizacji, a napięcie, od zawsze wysokie, wydaje się stale rosnąć, zmieniając rozmodlonych wyznawców Tego, który kazał miłować nawet nieprzyjaciół, w pozbawiony wszelkich hamulców motłoch, gotowy okładać i opluwać żydowskich, masońskich czy niemieckich pachołków."

"Tych, których ojciec Rydzyk zmobilizował, natchnął do działania i rozpalił do czerwoności, można policzyć. Tych, którzy przez niego zaczynają omijać Kościół szerokim łukiem, łatwo nie zauważać."

To jest: Qrczak

Ziemkiewicz trafił w sedno

Potwierdzeniem niech będzie zachowanie moherów.

To jest: Wojciech-Maltan

Standardowe zachowanie PO i sympatyków partii? :)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Marek_B

Manipuluje Pan i pewnie

Manipuluje Pan i pewnie nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Czemu nie wkleja Pan linków z wypowiedziami niektórych z tysięcy tych którzy wypowiadają się w sposób jak najbardziej rzeczowy, a czesto nawet nie wychodzący poza ramy religijne?

Każda grupa ludzi ma jakieś skrajne jednostki - tym bardziej ludzie starsi. Prezentowanie ich jako grupy repreztatywnej to syf rodem z GW albo innej Komsomolskiej prawdy.

"syf rodem z GW"

cytuję Marek_B:
wypowiedziami niektórych z tysięcy tych którzy wypowiadają się w sposób jak najbardziej rzeczowy, a czesto nawet nie wychodzący poza ramy religijne?

Oglądam religijne programy TV trwam od kilku minut do paru godzin tygodniowo. Ostatnio w niedzielę zapomniałem się, "trwając " przy programie Trwam, i przepuściłem Kubicę.
Quasi polityczne audycje odpuszczam sobie - no chyba, że jest tam niejaki Jerzy Robert Nowak - niezły numerant (jak mówią moi synowie - robi siarę).
I dlatego:
cytat:
Ojciec Rydzyk nie potrafi nikogo do Kościoła przyciągnąć, żywi się tym, co zostało z żarliwości i zaangażowania czasów obrony przed peerelowską laicyzacją. Nie jest odnowicielem, mogącym tchnąć w polski katolicyzm nowego ducha. Jest wampirem

z tym zdaniem Ziemkiewicza do końca się nie zgadzam. Jest ono zresztą zbliżone do tego co głosi Sakiewicz - "ojciec Rydzyk prowadzi misję wśród już przekonanych"
Myślę, słuchając masy telefonów od "moherów", iż jest to jak najbardziej środowisko wymagające potężnej pracy misyjnej. Ten "mój " niedzielny program z "afroamerykaninem ", jako bohaterem audycji, był jak najbardziej skierowany do "plemiennych" katolików.
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Czy pana zdaniem Ziemkiewicz

Czy pana zdaniem Ziemkiewicz jest autorytetem, a jesli to kogo w pelni reprezentuje.

To jest: samograf

Kogokolwiek!

Sam mu mogę od ręki hramotę wystawić i to na poczekaniu.

To jest: Qrczak

Czyż jego analiza nie jest trafna?

Czyż RM nie przekonuje słuchaczy, że wszystkie media poza mediami Rydzyka są antypolskie? Czyż nie wywołuje w nich poczucia zagrożenia przed czyhającymi wokół i knującymi spiski wrogami Polski, do których zalicza żydów, masonów, UE, Niemców, homoseksualistów itp.? Czyż nie tworzy swojej wspólnoty metodą wywoływania wśród wiernych sobie ludzi wrogości wobec większości środowisk poza nielicznymi wybranymi, wzmocnienia ksenofobicznych stereotypów, przekonania ich o programowej dla wspomnianych środowisk złej woli i obłudzie? Czyż pełne nienawiści odruchy wyznawców Rydzyka nie są pochodną głoszonych przez niego tez? Jakie znaczenie ma autorytet, kiedy się głosi prawdę?

Czy twierdzenie

że "wszystkie media są antypolskie" jest tak nieprawdopodobne, że można je z góry odrzucić?

To jest: Marek Leonkiewicz

A które to media uważa Pan za propolskie?

GW,Trybunę,NIE,POlitykę, der Dziennik, czy może TVN lub Polsat?

To jest: Prawicowiec

Deficytowy dziennik

Podobno do dziennika „Dziennik” wydawca dopłaca 100 milionów złotych rocznie.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Qrczak

Uważam

że m.in. TVN z TVN24, Dziennik, TVP, Wprost, Rzeczpospolita, NCz!, GP i TV Puls są wystarczająco przyzwoite, żeby określenie „antypolskie” wobec nich czy też w pewnym kontekście użyte „polskojęzyczne” było nieusprawiedliwioną obelgą, a określenie „żydowskie” czy „masońskie” było absurdalne i świadczyło jak najniżej o określającym.

O Polsacie się nie wypowiem, bo nie oglądam poza kawałkami „Wydarzeń” od czasu do czasu. Wielu ze wspomnianych gazet też regularnie nie czytam, ale te sygnały o nich, które dochodzą przez inne media, oraz brak informacji o ślepych wyznawcach tych mediów stawiają je w nieporównywalnie lepszym świetle niż media Rydzyka.

„Nie” zdecydowanie jest szmatławcem. Polityki ani Trybuny nigdy nie czytam, więc nie wiem, czy mają jakieś grzechy poza sympatyzowaniem z lewicą.

W przypadku TVN/TVN24 chciałbym zaznaczyć, że w większości dyskusji politycznych biorą udział goście z różnych stronnictw, najczęściej dwie osoby z przeciwnych stron danej barykady (albo więcej). Uważam, że dbanie o to przez dziennikarzy jest ważniejsze niż prezentowanie stanowiska „jedynie słusznej” strony.

Niektórzy

nie budzą się nigdy...

Podoba mi sie pana

Podoba mi sie pana zestawienie: zydzi, masoni, UE, Niemcy homoseksualisci. Czy potrafi pan obronic praktyczna milosc tych podmiotow rozwazan, w stosunku do narodu polskiego i przekonac mnie o ich wiekszej milosci, anizeli mocherow i Rydzyka. Czy jest choc drobna roznica pomiedzy tymi podmiotami i RM w podejsciu do osiagniecia szybszej samoswiadomosci i suwerennosci narodu polskiego. Kto pana zdaniem miluje narod polski najbardziej?
Kazdy inaczej, a jak? Prosze to przedstawic.

To jest: Qrczak

Nie muszę udowadniać, że miłują Polskę bardziej od moherów

Do krytyki RM mi wystarczy, że nie widzę podstaw do stwierdzenia, że gremialnie ani nawet statystycznie Polski nienawidzą ani nie są dla Polaków zagrożeniem. Pomijając już to, że polscy homoseksualiści są Polakami, więc trudno, żeby nienawidzili sami siebie.

Rozwiazal pan tylko jedna

Rozwiazal pan tylko jedna niewiadoma z posrod 5-ciu. Aby uzyskac sens z proponowanej logiki charcu czyli bez ukladu odniesiena, zapytam inaczej. Co pana zdaniem Zydzi chca zmienic w narodzie polskim lub czego oczekuja od Polakow. Jaka jest rola masonow w ksztaltowaniu polskiej swiadomosci? Czy jest to element niezbedny, konieczny czy mozemy sie bez niego obejsc. Niemcy kochaja nas wyidealizowana miloscia od wiekow, zawsze kosztuje nas drogo ich zblizenie. UE nie uzgodnila zakresu oferowanej nam suwerennosci. Sam pan definiuje czesto narod polski, jako mochery, homofoby. Polacy odczuwaja niepokoj traktowania ich, jako obywateli drugiej kategorii, w tym tworze UE. Te obawy nie sa takie wyssane z palca. A pan nie musi sie zmuszac do sensownego wysilku by odpowiadac, znacznie wygodniej jest przyklejac tylko etykiety. Wszystkie formy zdefiniowane powyzej sa ukierunkowane na elity, partie czy rzadzacych. Czegos tam szukaja, najpewniej profitow, ktore wypracowuje narod i sa mu ciagle odbierane. Tymczasem RM laczy sie z najprostszymi Polakami o zabarwieniu konserwatywnym, ktorych spaja tradycja katolicka. Ani pana Zydzi, ani pana masoni ani Niemcy, ani wreszcie pana homoseksualisci nie zyja wspomnianym swiatem katolickim. UE wzdryga sie zapisu w konstytucji o chrzescijanskich korzeniach europejskich.
Polacy maja obowiazek realizowac, czy sie to komus podoba, czy nie, ciaglosc narodowa opracowana i zapisana w programach pielgrzymek papieskich najwiekszego Polaka XX wieku. Dodatkowo narod ma pewnosc, Ten nas nigdy nie zdradzil, kochajac ukazal najlepsza droge do przetrwania. RM to podkresla, usuwa biale plamy i ostrzega przed grasujacymi wokol drapieznymi wilkami.
Jak to robi i na jakim poziomie? Tak jak umie najlepiej.

To jest: Qrczak

RM

cytuję Kryspin Haski:
Co pana zdaniem Zydzi chca zmienic w narodzie polskim lub czego oczekuja od Polakow.

Jacy Żydzi? Widuję ich tylko w telewizji, a i to rzadko.

cytuję Kryspin Haski:
Jaka jest rola masonow w ksztaltowaniu polskiej swiadomosci?

Gdzie ci masoni (poza Janem Olszewskim)?

cytuję Kryspin Haski:
Niemcy kochaja nas wyidealizowana miloscia od wiekow, zawsze kosztuje nas drogo ich zblizenie.

Jeszcze drożej kosztowałoby zbliżenie do Rosji albo izolacja.

cytuję Kryspin Haski:
Sam pan definiuje czesto narod polski, jako mochery, homofoby.

Bzdura. Mohery to mniejszość. Może milion albo dwa.

cytuję Kryspin Haski:
Polacy odczuwaja niepokoj traktowania ich, jako obywateli drugiej kategorii, w tym tworze UE.

Nie, sami z siebie nie odczuwają niepokoju, bo nie ma czego się bać. To Rydzyk w nich ten niepokój roznieca.

cytuję Kryspin Haski:
Tymczasem RM laczy sie z najprostszymi Polakami o zabarwieniu konserwatywnym, ktorych spaja tradycja katolicka.

Wznieca w nich nienawiść. To ma niewiele wspólnego z tradycją katolicką.

cytuję Kryspin Haski:
RM to podkresla, usuwa biale plamy i ostrzega przed grasujacymi wokol drapieznymi wilkami.

RM samo te wilki wymyśla i sieje panikę w celu zawładnięcia umysłami ludzi. Ludźmi przestraszonymi łatwiej manipulować.

rada techniczna

Panie Grzegorzu, czy nie myślał Pan nad zmianą tytułu wątku? Ten jest wyjątkowo dwuznaczny i może sugerować, że Kościół przyznał się, że jest SPRAWCĄ cierpień abpa. Wielgusa.

A nawet chyba nie "może sugerować", ale tak brzmi.

pozdrawiam
TBM

szanowny TBM

jak zwykle najtrafniejszy komentarz....

:-)))))

To jest: Robert Olbrycht

Powtarzam, póki co nie ma

Powtarzam, póki co nie ma podstaw PRAWNYCH do atakowania Rydzyka i jego radia. Bez względu na sympatię, czy antypatię, jaką można do niego czuć. Wszystkie te dywagacje, mające określić stopień "be" Ojca Dyrektora, są śmieszne i dziecinne. Dopóki nie będzie DOWODÓW, pozwalających na postawienie prokuratorskich zarzutów, dopóty większość opinii, które tutaj czytam, nie będzie można traktować inaczej, jak wykwitów bezsilnej frustracji i złości.
Co zostanie z UDOKUMENTOWANYCH zarzutów w stosunku do Rydzyka, jeżeli nie brać pod uwagę tego nabardziej głupiego i enigmatycznego..o antysemityzm? Niewiele.
Niech ktoś poda rzeczywiste dowody szkodliwej działalności i powody atakowania RM a pierwszy rzucę kamieniem.
Robert Olbrycht..Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Qrczak

Nigdy nie uważałem, że to sprawa dla prokuratora

Rydzykiem powinni się zająć jego zwierzchnicy, a nie prokurator (ale się nie zajmą, ma w polskim układzie gwarancję bezkarności), a ludzie na poziomie nie powinni się z nim pokazywać (ale Kaczyński i Giertych chcą mieć głosy moherów i nie są ludźmi na poziomie).

Senator Gowin wczoraj w TV Puls zasugerował, że Rydzyk zaproponował Kaczyńskim taki deal: on nie wycofuje poparcia dla nich w jego mediach, a oni zapominają o sprawie taśm. Deal został przyjęty.

Smutne, że pewne masy ludzi nie myślą samodzielnie i popierają zawsze tych polityków, których wskaże Rydzyk.

To jest: Robert Olbrycht

Skoro prokurator nie ma tu nic do rzeczy, to....

cytuję Qrczak:
Rydzykiem powinni się zająć jego zwierzchnicy, a nie prokurator

...oznacza to, ze jest to wewnętrzna sprawa zakonu i nie ma ona szkodliewgo wplywu na całość życia publicznego.W takim przypadku ujadanie tych wszystkich, którzy na przykład mają sobie ochotę poszczekać, jest bez znaczenia. Nie ich małpy, nie ich cyrk.
Robert Olbrycht..Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Qrczak

Ależ nie oznacza

Szkodliwy wpływ nie implikuje złamania prawa. Na tym polega wolność słowa — która nie jest nieograniczona, ale zapewne Rydzyk się w niej mieści.

On „tylko” nastawia swoich wyznawców negatywnie do pewnych grup społecznych. Nie posuwa się do zachęcania okazywania tej niechęci atakami fizycznymi.

To jest: Robert Olbrycht

W takim razie to bardzo płynne kryterium oceny

cytuję Qrczak:
Szkodliwy wpływ nie implikuje złamania prawa.

i nie upoważnia nikogo(moim zdaniem) do postulatów rozszarpania Rydzyka na strzępy.

Równie dobrze można mógłbym powiedzieć, że wypowiedzi niektórych osób na tym forum mają na mnie zły wplyw, bo czytając je, dostaję niestrawności. Wątpie jednak, żeby skloniło to adnina do przedsięwzięcia jakichś kroków w tym kierunku.

A może gotów jest pan wziąć na siebie ciężar stwierdzenia, że Rydzyk szkodzi Polsce?

Robert Olbrycht..Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Qrczak

Kto mówi o rozszarpywaniu na strzępy?

Wystarczy traktować go z takim uznaniem, jakim on średnio traktuje pozostałe media.

cytuję Robert Olbrycht:
A może gotów jest pan wziąć na siebie ciężar stwierdzenia, że Rydzyk szkodzi Polsce?

Jestem gotów. Robi więcej szkody niż pożytku.

Jeszcze raz polecam model amerykański

W dziedzinie wolności słowa oczywiście. Tam nikogo za obrazę prezydenta sądownie się nie ściga, a nawet nie można wydać takiego prawa, które by to umożliwiało. Nie można też ścigać sądownie za antysemityzm. Tym niemniej nie wyobrażam sobie, żeby kapłan antysemita nie spowodował tam reakcji miejscowego Kościoła.
Nieżyjący już prezes KPA, Moskal, miał opinie antysemity. Nikt mu z tego powodu nie próbował wytaczać procesu. Ale w Białym Domu Moskal miał "szlaban" i było nie do pomyslenia, żeby pokazał się z nim szanujący się (i swoje szanse wyborcze) polityk.

To jest: Robert Olbrycht

Rydzyk jest antysemitą?

Jak to się u niego objawia?

Robert Olbrycht..Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Robert Olbrycht

Co, pytanie tylko z pozoru proste, prawda?

Żeby na nie odpowiedzieć w miarę logicznie, trzeba się nagimnastykować sofistycznie trochę, eh.:))
Robert Olbrycht..Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Jeden objaw z własnego doświadczenia

W jakiejś homilii, a może wystąpieniu po liturgii, odniósł sie krytycznie do telewizji. Powiedział wtedy: to jest właściwie tel-awizja. Jakoś to przypomina rysowanie gwiazd Dawida na plakatach Jacka Kuronia, czy "patriotyczne" napisy w warszawskich tramwajach "PO = Podłość Obrzezana"...
Reakcja na sprawę Jedwabnego też była charakterystyczna. A łączenie przerwania przez Kaczyńskiego ekshumacji z roszczeniami odszkodowawczymi (co jest na słynnych taśmach), było oczywistym szczuciem na Żydów.

Zaraz! Zaraz!

To jak Żydzi chcą prawdy o Jedwabnem, a ta prawda okazuje się niewygodna dla nich, więc się ekshumację wstrzymuje, to jest OK?? Mówienie o tym, to antysemityzm?? Czy ja śnię??

To jest: Marek Leonkiewicz

Brawo dla p.Indrisa

w tropieniu antysemityzmu jest Pan równie nadgorliwy jak w "obronie" KK.
GW potrzebuje takich agentów do swojej misji inkwizycyjnej w demaskowaniu tej największej niepoprawności politycznej 21 wieku.

Rydzyk

nie jest antysemitą, ale filogoistą*. To różnica... :-))

* filogoista - miłośnik goi/gojów.

Bo tam

prezydent jest bez znaczenia... I tak rządzi General Motors. :-)

Dziennik

napisze wszystko, co jest Niemcom na rękę... To gazeta tendencyjna. Taka się urodziła i taka pozostanie. (i ani myślę wybielać tu kogokolwiek)

Rzecz jest w zgorszeniu

Opowiedziałem się tu już byłem po stronie tych, którzy uważają, że ks. abp. Wielgus krzywda się nie stała.
Skoro "podpisał" i skoro "rozmawiał", do czego się sam przyznaje, to TW był.
Zapewne "rozmawiając" kogoś tam skrzywdził. To chyba nieuniknione.
Jednak gdyby nawet tego ostatniego, jak twierdzi, nie zrobił to i tak nie powinien być metropolitą warszawskim.

Rzecz w zgorszeniu.

Jak wiemy są tacy (wielu ich), którzy go szczerze cenią i gorąco popierają. Którzy mu ufają. Jednak dla milionów innych polskich katolików objęcie przez niego stolca po ś.p. ks. kardynale Stefanie Wyszyńskim byłoby jawnym zgorszeniem.
Tego chyba nie trzeba udowadniać.
Dowodem są wypowiedzi uczestników naszej wymiany zdań.

Trochę się boję brutalności tego co teraz napiszę.
Ale napiszę.
Co prawda powiedziano "kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem", jednak Najłagodniejszy, Najbardziej Wyrozumiały Dla Ludzkich Słabości Bóg-Człowiek powiedział też o gorszycielu: "lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza".

TeSteP (Mirza)

To jest: moniK

A ja myslę, że z drugiej

A ja myslę, że z drugiej strony naprawdę gorszące było to co robiły media i dziennikarze. (Mamy teraz nowy przykłąd : tragedia autokaru)
Rozumiem pańskie zgorszenie, ale myślę, że byłoby ono znikome lub znacznie mniejsze, gdyby nie taki a nie inny sposób załatwienia sprawy.

Ma Pan (Pani) rację.

cytuję pana (panią) "moniK" :
Rozumiem pańskie zgorszenie, ale myślę, że byłoby ono znikome lub znacznie mniejsze, gdyby nie taki a nie inny sposób załatwienia sprawy.

{http://prawica.net/node/7732#comment-174360}

To prawda.
Ma Pan (Pani) rację.
Przecież to powinno być załatwione przez sam Episkopat.
Bez mediów, bez rozgłosu.
Kto w ogóle wpadł na ten nieszczęsny pomysł, by akurat ks. abp. Wielgusa na metropolitę warszawskiego promować?
Czyżby w Polskim Kościele tak mało było hierarchów bez żadnej skazy?

TeSteP (Mirza)

To jest: Gawrylo

Zapomnieli sięgnąc po

Zapomnieli sięgnąc po radę do pana?

do Pana

cytuję pana "Gawrylo" :
Zapomnieli sięgnąc po radę do pana?

Do Pana.
Z dużej litery.

Dla jasności (bo jeszcze ktoś mnie źle zrozumie).
Nie chodzi o mnie, a o Pana.

Czy wyście ludzie całkiem pogłupieli?
Po co dalej krzywdzić abp. Wielgusa rozdrapując teraz jego rany?

TeSteP (Mirza)

KUROŃ i Kaczynski byli inwigilowani przez LESIAKA... i co ciekaw

KUROŃ, Kaczyński, LESIAK, Wałęsa, Wielgus... i wielu wielu innych tego typu bohaterow...

KUROŃ i Kaczynski byli inwigilowani przez LESIAKA... i co ciekawe...
KUROŃ dal rekomendacje pozytywne płk. LESIAKOWI, by se chlopak pobuszowal w UOP :))
A Lesiak natychmiast kupil wielkachna szafe.... hahahhahaha

dalej... "Kuroń miał taką pozycję w Solidarności i taką posturę moralną, że mógł z esbekami rozmawiać, mimo że odradzał to innym."
"No więc rozmawiał (...). To ujawniono."

jeszcze dalej... Walesa mogl wspolpracowac z UB, SB i wszelka inna holota, ale...
ale nie podpisujac kwitow jest teraz bohaterem narodowym... zas...
zas Wielgus podpisal, nie szkodzil... wiec ucieli mu glowe dla przykladu.. by odstraszac innych...

Oto macie przyklad prawdziwego glupca... glupca Wielgusa, ktory chetnie podpisywal jakies kwity, ale... zapomnial o czyms NAJWAŻNIEJSZYM...

Otoz, ten naiwniak Wielgus... cos tam podpisal i ZAPOMNIAŁ wyrzadzac innym znaczace KRZYWDY...
co za dupek... Gdzie mu tam do Kuronia, Wałesy czy jeszcze wielu wielu innych tego typu bohaterow...

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.