Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Dr Adam Wielomski
Autor: ProCon, nie, 24/06/2007 - 04:33
Uwagi w zwiazku z artykulem Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej uchwalona 2 kwietnia 1997 roku przez Zgromadzenie Narodowe i zatwierdzona w ogólnonarodowym referendum 25 maja 1997 roku deklaruje w Preambule: Konstytucja RP stwierdza dalej, ze: Tak dlugo jak obecna Konstytucja RP pozostawac bedzie w mocy, wladze w Polsce sprawowac bedzie “Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej“ a nie jak Pan szyderczo okresla “motloch” i robic to bedzie przez swoich przedstawicieli, bezposrednio lub w drodze referendum. Tak mowi najwyzsze prawo panstwa - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej - czy sie to Panu podoba czy nie. Referenda moga i powinny byc przeprowadzane w sprawach o szczegolnym znaczeniu dla panstwa. Bylo to juz praktykowane w przeszlosci w przypadku podjecia decyzji o ratyfikacji Konstytucji i przystapieniu do Unii Europejskiej. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli [Art.1] - dobrem wspolnym Narodu Polskiego, dobrem wspolnym wszystkich Polakow. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. ProCon |
Kilka refleksji, które mi się nasunęły:
Zwykle pogarda członków rządzącej elity do rządzonego ludu wyrażająca się określeniami typu "motłoch" pod adresem tego ludu wynika z różnic etnicznych pomiędzy rządzącymi a rządzonymi. Zakładam jednak, że w przypadku pana Wielomskiego nie mamy do czynienia z tym przypadkiem.
Ze swym kultem rozumu Pan Wielomski jest po prostu dzieckiem Oświecenia (ateńskiego). Przykłady z szewcami i piekarzami, odktórych rozpoczyna swój tekst zatytułowany Czy grożą nam rządy motłochu? wyraźnie wskazują na pozostawanie autora pod przemożnym wpływem pism Platona.
Poglądy polityczne Platona były (1) reakcją na gnicie republiki ateńskiej spowodowanego jej wejściem w fazę imperialną, (2) efektem fascynacji Platona ustrojem Sparty, której ustrój był pochodną etnicznej różnicy pomiędzy rządzącymi a rządzonymi, i wreszcie (3) odzwierciedleniem rosnących wpływów bliskowschodniej kultury politycznej wynikających z ekspansji perskiego imperium.
Mamy to pełną analogię z gniciem Republiki w imperialnych USA. Byłżeby Pan Wielomski po prostu neokonserwatystą (tyle, że w wersji sprzed 2500 lat)? Czy tak interpretacja pozwala wyjaśnić intrygujący fakt zostania wicemarszałkiem Senatu z ramienia PiS przez czołowego polskiego znawcę Platona prof. Ryszarda Legutkę?
A może różnica pomiędzy konserwatystą (monarchistą/zwolennikiem arystokracji) a - PiS-owskim? - neokonserwatystą (zwolennikiem tyranii/rządów oligarchi)sprowadza się do tego, że ten pierwszy kocha lud (niczym ojciec kochający swe dzieci POMIMO ich wszystkich wad), a ten drugi się ludu boi i nim pogardza ZA te same wady (niczym strażnik więzienny)?
Jeśli tak, to Pan Wielomski, który wyraźnie chciałby być prawdziwym konserwatystą powinien potrenować miłość do ludu.
Tłumaczę (panu ProConowi) o czym pisze dr Wielomski
Moim skromnym zdaniem, tekst pana ProCona pasuje do blogu dr Wielomskiego mniej niż pięść do nosa.
Nie przekazuje on żadnej innej informacji poza tą, że pan ProCon nie zrozumiał dr Wielomskiego.
To ja tłumaczę.
Pan dr Wielomski ani jednym słowem nie kwestionuje ISTNIENIA zapisów Konstytucji RP. On jedynie wykazuje idiotyzm ich konsekwencji.
TeSteP (Mirza)
Testep
Ja natomiast tlumacze Panu, ze chcialem jedynie ukazac kim wg Konstytucji RP jest panadoktorowy motloch i jakie sa jego uprawnienia.
Znowu zbiory...
Naród (niestety) również z motłochu sie składa - i żałować należy, że ta grupa jest po pierwsze tak liczna a po drugie ma tak duzy wpływ na władzę.
Żądanie, by wszyscy należeli do elity przypomina słynne żądanie Wałęsy, by wszyscy zarabiali powyżej średniej.
pozdrawiam
TBM
Tak liczny motłoch
Czy Pan byłby łaskaw powiedzieć nam, jak liczny jest ten motłoch? I jaki ma wpływ na władzę?
Pytam, bo w końcu chciałbym się dowiedzieć. Czy TBM to policzył? Czy jakiś inny wybitny specjalista od motłochu?
JP
Pan policzy
tych, którzy głosowali na Tymińskiego.
A pan ze swojej strony
A pan ze swojej strony niechaj policzy tych, którzy najpierw głosowali na Tymińskiego, a potem np. na LPR.
Dla sympatyków PiS motłoch
Dla sympatyków PiS motłoch to Ci, co glosowali na SLD, dla sympatyków SLD motłoch to Ci, co glosowali na PiS :)
Mniej/więcej to miałem na
Mniej/więcej to miałem na myśli, kiedy pisałem:
http://prawica.net/node/5312#comment-110130
To taki
stary, bolszewicki sposób widzenia świata... Piłsudczycy mieli tak samo.
Tymiński
Wikipedia: „23,1% poparcia (3 797 605 głosów) uzyskał niedoceniany Stanisław Tymiński” (link http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Tymi%C...).
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Zdarza się
że ludzie mądrzeją. Ale to marginalne zjawisko.
motłoch TBMa a motłoch J. Przystawy
Pytam, bo w końcu chciałbym się dowiedzieć. Czy TBM to policzył? Czy jakiś inny wybitny specjalista od motłochu?
JP
Nie byłbym łaskaw, ponieważ motłoch jako antonim elity dla każdego znaczy coś innego - w zależności od tejże elity postrzegania. Być może dla Pana elita jest tak liczna, że wpływ mas można uznać za mały. Ja niestety mam o ludziach gorsze mniemanie. Walczę z tym zdaniem, ale widziana przeze mnie rzeczywistość nie nastraja optymistycznie.
Czy Jerzy Przystawa zaprzecza istnieniu czegoś takiego jak "lud, masy (w odróżnieniu od elity)" (za SJP)?
pozdrawiam
TBM
Motłoch, do TBM
Drogi Panie,
w kazdym słowniku języka polskiego znajdzie Pan wyjaśnienie, ze słowo "motłoch" jest określeniem pogardliwym. Dlatego byłym ciekaw, jak wielka jest ta liczba Polaków, którymi Pan jest łaskaw pogardzać? Ani "lud" ani "masy" nie są wyrazami o znaczeniu pogardliwym. A nawet, powiedziałbym, przeciwnie. Tak przynajmniej było w literaturze polskiej i polskiej tradycji kulturowej.
JP
OK. Niech będzie...
Pozostańmy więc przy "masach".
pozdrawiam
TBM
Nie ja Panu wytłuściłem podsumowujący Pańskie wywody slogan
{http://prawica.net/node/7510#comment-167250}
Z tym "motłochem" istotnie pan Wielomski grubo pobłądził.
Nie wolno ludzi obrażać w ogóle, w szczególności zaś i zwłaszcza nie wolno ich obrażać za coś na co nie mają żadnego wpływu. A określenie "motłoch" jest niewątpliwie obelgą.
Jednak z Pańskiego "zagajenia" wcale nie wynika, że właśnie o to Panu chodzi. Przecież nie ja Panu wytłuściłem podsumowujący Pańskie wywody slogan: Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
TeSteP (Mirza)
Dawno się tak nie uśmiałem.........
i zadaj Pan sobie pytanie - "Kto znajduje się pod wadzą Rzeczypospolitej Polskiej" - odpowie Pan zapewne że : wszyscy obywatele , czyli naród.
I ma pan dylemat: Jak ktoś znajdujący się pod czyjąś władzą , może sam być władzą ????
Potrafi Pan na to odpowiedzieć ???? Nie zauważa Pan sprzeczności ???
Pozdrawiam - polecając przeczytać całość tego zbioru antynomi, zwącego się Konstytucja RP, i nie podniecać się jednym czy drugim zdaniem.
--------------
Zakazać Państwu prowadzenia działalności gospodarczej!!
Ha, ha, ha Konstytucja
Ha, ha, ha
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej uchwalona 2 kwietnia 1997 roku nie jest żadnym argumentem przeciwko p.Wielomskiemu, bo jak przypuszczam według jego rozumowania jest właśnie efektem "dynamiki motłochu". Jest to więc dialog "głuchego ze ślepym".
Wprawdzie też mam zastrzeżenia do przesłanek, analiz i wniosków p.Wielomskiego, ale po budzącym także moje wątpliwości wstępie zanajduję rozsądną konkluzję, więc ja raczej powstrzymam się od łatwego dołowania, choć nie powstrzymuję się od dyskusji.
Chyba nam wszystkim zdarzają się chwile rozczarowania i zdumienia wobec decyzji podjętych przez "nas - Naród Polski - wszystkich obywateli Rzeczypospolitej". Byłem i jestem rozczarowany nie tylko np. wyborem na prezydenta A.Kwaśniewskiego, ale i tą wspomnianą wyżej konstytucją. Rozumiem więc świetnie p.Wielomskiego i uważam, że stoi za jego wywodami pewna logika.
Jednakże...
Jednakże ja stwierdzam, że mamy równie wielu kiepskich szewców, piekarzy i elektromechaników, co polityków. Chodzę wprawdzie do piekarza (ale nie byle jakiego!), lecz zdarza mi się i upiec chleb samemu (w końcu nie święci garnki lepią :-) ). Podobnie bywa z naprawami.
Ja - wbrew temu, co w moim zdaniem zwichniętym skrócie, pisze p.Wielomski- wybieram więc piekarza i czasem nawet odgrywam jego rolę, i analogicznie staram się postępować w polityce.
Czy p.Wielomski krytykując demokrację nie opiera się na trochę fałszywym obrazie rzeczywistości?
Czy może chodzi ślepo do byle kogo, byle "fachowca" - szewca, piekarza ?
A może chodzi posłusznie do piekarza wyznaczonego "przez Boga i historię"?