Rosja powinna zapłacić za Katyń
Autor: wisehania, sob, 23/06/2007 - 08:49
Od lat mamy napięte stosunki z Rosją. Pogorszyły się one jeszcze w ostatnich latach. Jakim językiem i argumentami powinna przemawiać Polska do władz Rosji, by uznały nasze racje?
- Nie jestem waszym prezydentem, ale gdybym był, zachowywałbym się bardziej stanowczo wobec Rosji. Domagałbym się odszkodowań od władz tego kraju za zbrodnię w Katyniu, za inwazję na Polskę w 1939 roku. Rosja uznaje się za prawną sukcesorkę Związku Sowieckiego. Wciąż trzymają w więzieniach ludzi za ujawnienie tajemnic ZSRS. Więc obecna Rosja bierze odpowiedzialność za to, czego dokonał Związek Sowiecki. W takim razie niech płacą. Niemcy płaciły przez 50 lat za zniszczenia dokonane przez nich w Europie. Dlaczego Rosja nie może? Więc na miejscu waszego prezydenta pozwałbym Rosję do międzynarodowych trybunałów za zniszczenia dokonane w waszym kraju przez Związek Sowiecki. Takich krajów byłoby zapewne dużo więcej - Węgry, Afganistan itd., i pewnie wszystkie dochody ze sprzedaży ropy i gazu nie pokryłyby tych roszczeń.
Całosć wywiadu z Władimirem Bukowskim w "Naszym Dzienniku":
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20...
|
Inwazja z 17 września...
..ostatecznie okazała się dziejową szansą dla Polski. Zapomina się, że w II Rzeczypospolitej 30 do 40% mieszkańców nie uważało się za Polaków. Po II wojnie światowej Polska odrodziła sie jako kraj wprawdzie uzależniony od ZSRR, ale jednolity etnicznie i mający najlepsze granice od 1000 lat. Uzależnienie minęło, minął i ZSRR, ale granice i jednolitość pozostały.
Gdyby nie wydarzenia II wojny światowej, to Polska mogłaby może mieć 60 milionów ludności, ale byłaby to 60 milionowa Jugosławia. ILU z tych 60 milionów czułoby się Polakami ?
Ma Pan na myśli
ktorąś konkretną część narodu? A i z tymi granicami to wszystko tak ok?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Miałem na myśli to...
...że społeczeństwo przedwojennej Polski było narodowo podzielone, żeby nie powiedziec rozbite. Jak bardzo, to pokazały przerażające wydarzenia na Wołyniu. Gdyby ta bomba zegarowa przeniosła się w czasy powojenne, to moglibyśmy mieć właśnie drugą Jugosławię. Z granicami jest prawie wszystko OK, może z wyjątkiem Lwowa, który rząd londyński mółby chyba wytargować, skoro PKWN mógł wytargować Białystok. No ale wtedy musiałby zrezygnować z granicy ryskiej Ale i tak wystarczy porównać na mapie kształty Polski przedwojennej i powojennej.
Poruszył Pan
rzecz ważną...
Inwazja z 17 września...
No , no, - ma facet tupet...
miarka
pozdrawiam zaintrygowany
TBM
Jakość granic
pozdrawiam zaintrygowany
TBM
Sprawdza się w "Notatniku prelegenta".
podstawy
Ale to daje tylko odpowiedź na pytanie "skąd się bierze jakość granic?" a nie jak się to mierzy. No i jednostka mnie interesuje jeszcze (ale to już zboczenie zawodowe metrologa jest, więc już nie nękałem p. indrisa)
pozdrawiam w SI
TBM
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Niektórzy współcześni naukowcy - co prawda pracujący dla sektora komercyjnego (a więc fachowcy znający się na rzeczy!) - uważają, że granice Polski można jeszcze bardziej udoskonalić. Proszę spojrzeć:
P.S. Naprawdę przykro mi z powodu Pańskiej ulubienicy czyli Francji.
Panika już się szerzy
IAR, JP /2004-12-27 11:37:00
"Odszkodowania za Katyń wykończą Rosję"
Gubernator obwodu kemerowskiego uważa, że polskie pretensje dotyczące Katynia grożą zapaścią ekonomiczną Rosji. Artykuł Amana Tulejewa ukazał się dziś w gazecie "Izwiestia".
Pisze on, że jeśli jakaś instytucja międzynarodowa zgodzi się, iż Katyń jest zbrodnią przeciwko ludzkości, Rosja będzie płacić odszkodowania, które wykończą jej gospodarkę.
Według Tulejewa Polacy żądają skruchy za Katyń, chociaż sami nie chcą odpowiadać za wymordowanie radzieckich jeńców z wojny z 1920 roku. Autor chce powołania rosyjskiego odpowiednika Instytutu Pamięci Narodowej, który miałby wytoczyć Polsce proces o wymordowanie 80 tysięcy radzieckich jeńców.
Wielu rosyjskich polityków i publicystów twierdzi, że taka jest liczba radzieckich żołnierzy, którzy zmarli w polskich obozach internowania w latach 20. Polscy historycy przyznają, że zmarło kilkanaście tysięcy żołnierzy jednak wyłącznie z powodu chorób.