Pełnosprawni niepełnosprawni w pracy

Politycy wiele nam obiecują. Czasami gadając bzdury, ale gdy chodzi o nich samych o ich bliskich, rodzinę zachowują się całkiem racjonalnie. Tak jak zachowałby się każdy z nas. Mimo to czasem odmawiają nam prawa do podobnego racjonalnego zachowania, wciskając ciemnoty, a czasami nawet ścigając.

Kiedyś Superekspress wytropił, że mąż pewnej pani minister, który prowadzi sklep z którym to pani minister wcześniej go prowadziła, gdy nie była jeszcze panią minister łamie prawo pracy, podpisując umowy z pracownikami na pół etatu, a zatrudniając na cały.

Czyli zachowywał się tak jak zachowuje się – wprawdzie niezgodnie z prawem – wielu pracodawców uważając, że efekt jaki uzyskają wpłacając kasę do ZUS ( w takiej postaci w jakiej dziś jest) jak taki jakby wrzucali ją do pewnego fajansowego mebelka w ustronnym miejscu, potem spuszczając wodę.

Kolejny przykład.

Pan minister Giertych swoją córkę oddał na nauki nie do jednej ze swoich szkół, ale do szkoły społecznej, która nie podlega jego jurysdykcji. Wniosek Całe jego gadanie o tym, że jest i będzie coraz lepiej można miedzy bajki włożyć.

Idźmy dalej.

Tym razem już po lokalnym podwórku. Burmistrz małego miasteczka mówi, że popiera prywatną przedsiębiorczość, a my dowiadujemy się, że jego żona właśnie zamyka prywatną firmę, którą prowadziła i korzystając z tego, że mąż jest szychą idzie pracować do urzędu. Czy można uwierzyć, że faktycznie w takiej w gminie wpierania jest przedsiębiorczość? Itd. itp.

Inny przykład, tym razem teoretyczny, bo nie wiem czy coś takiego miało miejsce. Polityk mówiący, że misja w Afganistanie to walka o waszą i naszą wolność, a potem informacja, że jego syn, który akurat jest w wieku poborowym przy pomocy tatusia broni się przed wyjazdem rękami i nogami.

I dalej.

Trwa walka o ochronę życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Czyli kobieta zgwałcona nie powinna mieć prawa do aborcji, ciekawe jakby zachowała się…

Tego wątku jednak nie będę ciągnął. Nie wolno nikomu życzyć tragedii.

Natomiast myślę, że warto więcej patrzeć na to jak politycy zachowują się, gdy w grę wchodzi ich życie, zdrowie i dobro ich rodziny, a mniej zwracać uwagę na to co mówią.


Marek Tomsia
więcej tekstów autora...
Gazeta Olkuska

0
To jest: MagdaF.

Wszyscy mamy wybór

Pisze Pan, że politycy odmawiają nam prawa do racjonalnego zachowania się. Myślę, że tak nie jest. Przecież wolność polega na prawie wyboru. I te przykłady własnie ten wybór ilustrują. Z drugiej stronu jednak wiemy, że łatwiej jest głosić poglądy na jakiś użytek,niż je wyznawać. Przykład córki p.Giertycha ilustruje, że nie miał odwagi edukować swej córki w państwowej szkole, może później, jak trochę posprząta...

Magda F.

To jest: Krzysztof M

Ale Pan przeginasz....

Giertych oddał dziecko do szkoły prywatnej, to musiał. W szkole państwowej dziecko mogło by być (z uwagi na "specyficzne" postrzeganie Giertycha przez media) zagrożone... Więc ja na jego miejscu zrobiłbym to samo... I każdy odpowiedzialny rodzic też.

To jest: Qrczak

Wniosek

Bezpieczeństwu dzieci w szkołach lepiej służy nie żaden program „zero tolerancji”, tylko prywatyzacja :-)

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

To jest: Krzysztof M

Znowu przegięcie.

Który to już raz? :-((

To jest: Wojciech-Maltan

Panie Krzysztofie

jakżesz to tak mówić o Romanie Giertychu?

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Krzysztof M

To Pan napisał:

"Bezpieczeństwu dzieci w szkołach lepiej służy nie żaden program „zero tolerancji”, tylko prywatyzacja" - nie zgadzam się z tym. Dziecko Giertycha jak każdego VIP-a to sytuacja szczególna. Tak na marginesie, dzieci PZPR-ii chodziły do szkół publicznych... Więc jednak przegięcie.

To jest: Marek Tomsia

No masz. Wszyscy rzucili

No masz. Wszyscy rzucili się na Pana Premiera, a on mi służył tylko jako przykład.
Tak nawiasme mówiąc bardzo ciekawe jest działanie uboczne reform tego Pana. Podobno coraz więcej rodziców wybiera dla swych pociech szkołę społeczną gdzie jest spokój i fachowość - czyli to co ma być w szkole. A mundurki dzieci noszą z dumą.
Poza tym pewnie jest to coś nieuchwytnego czego sam doświadczyłem wprawdzie w kontakcie z wyższą uczelnią. Jeśli człowiek najpierw zadzwoni do dziekanatu prywatnej uczelni, a potem do państwowej, to po usłyszeniu pierwszego zdania z tamtej strony już wie z jaką uczelnią ma do czynienia.

- - - - - - -
Tomsia Marek

To jest: Krzysztof M

Podstawowym celem

przedsiębiorstwa (a takim jest szkoła prywatna) jest ZYSK. Więc tańsi wykładowcy. Więc jakość "taka sobie"... To nieuchronne... Wiem, że są wyjątki, że jest ich sporo... Ale mechanizm jest taki, jaki jest. Jakość nie przekłada się tu na zysk. A bardzo bym chciał, żeby tak było... W efekcie uczelnia państwowa ma potencjalnie większe szanse na lepszą jakość kształcenia...

Podstawowym celem

cytat:
Podstawowym celem przedsiębiorstwa (a takim jest szkoła prywatna) jest ZYSK. Więc tańsi wykładowcy.

Czy naprawdę musi się Pan wypowiadać na tematy, o których nie ma Pan pojęcia? Staje się to już nużące.

To jest: Krzysztof M

Wobec

tego proszę nie czytać... Przecież nie będę się starał tak pisać, żeby Pana zadowolić... Prawda?

To jakieś nowe prawo kapitalizmu:

Kapitalizm stale obniża jakość wsystkich swych wytworów aż w końcu załamie się ostatecznie pod ciężarem niekupowanych przez nikogo bubli:)

To jest: Krzysztof M

Prosżę spytać

mechaników, co myślą o dzisiejszych Mercedesach... Albo spytać kogoś po 70-tce o smak dzisiejszego masła, czy chleba... itd. (archetyp "przedwojennego profesora" pominę)

Kapitalizm zawsze produkował też i tandetę

A dobre masło i dobry chleb można kupić i dziś, za cenę odpowiednio wyższą od najniższych cen hipermarketowych - wybór istnieje nadal.

powiem więcej

można je samemu zrobić
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

www.jow.pl

- - - - -
Anna

Ale to jakby poza tematem:)

I nie wszystko da się zrobić samemu, pomijając już sens takiej autarkii.

Pozdrawiam

to było do wiecznie narzekającego :)

To jest: Krzysztof M

No tak...

Tylko, że kiedyś proporcja Mercedesów dobrych do złych była jak 10:1, a teraz odwrotnie. Z masłem podobnie.
Kapitalizm robi produkty tak dobre, jak to jest niezbędne. Jeśli nie ma potrzeby robić auta tak trwałego jak "beczka", to po co je robić? "Beczka" była projektowana jako taksówka...

cytat: Kapitalizm robi

cytat:
Kapitalizm robi produkty tak dobre, jak to jest niezbędne.

Straszne. Okropny ten kapitalizm.

Mercedes to nie jedyna marka na świecie

Podobno japończyki są bardzo trwałe.

To jest: Krzysztof M

Jeśli się chce brać

przykład z Japończyków, to proszę bardzo. Ale wtedy większość przykładów pochodzących z kapitalizmu zachodniego będzie nie do zastosowania... Albo, albo.

To jest: Marek Tomsia

Tomsia Marek kochani, a o

Tomsia Marek
kochani, a o smaluszku takim babuni nie pogadamy ?????

- - - - - - -
Tomsia Marek

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.