Aborcyjna maszyna ruszyła

cytat:
„(...) Dzisiaj Trybunał zadecydował, że istota ludzka narodziła się w rezultacie pogwałcenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Według tego rozumowania, istnieje polskie dziecko, obecnie sześcioletnie, którego prawo do życia jest sprzeczne z Konwencją. Nigdy bym nie pomyślał, że Konwencja zajdzie tak daleko, i uważam to za przerażające.”

„(…) Trybunał nie jest ani instytucją charytatywną, ani substytutem narodowego parlamentu (…)”

„(...) W obecnej sprawie, wszystko jest subiektywne.”

„(…) Aborcja jest legalna według polskiego prawa, ale okoliczności tej sprawy nie odpowiadają tym, w których polskie prawo dopuszcza aborcję.”

„[decyzja Trybunału] dyskredytuje polskich specjalistów medycznych.”

„(…) Orzeczenie sądu wybiega za daleko, ponieważ zawiera wskazania dla polskich władz dotyczące “wprowadzenia legislacji wyszczególniającej warunki regulujące dostęp do legalnej aborcji”.

„(…) To prawda, że była w tej sprawie kontrowersja. Z jednej strony, mamy polskie prawo, jednomyślną opinię specjalistów medycznych i potwierdzony brak związku przyczynowego pomiędzy porodem i pogorszeniem się wzroku powódki. Z drugiej strony mamy obawy powódki.”- Hiszpański sędzia Javier Borrego Borrego, jeden z 6 orzekających w sprawie Tysiąc. SERDECZNIE DZIĘKUJEMY !!!!

Amerykańska organizacja proaborcyjna Center for Reproductive Rights (CRR) wyszkoliła w Polsce 15 prawników, którzy będą pomagać w liberalizacji polskiej ustawy. Dobrze opłacani prawnicy już pomogli ośmieszyć ciemną Polskę i przetrzepać kieszenie polskim podatnikom. Udział profesjonalistów litygacyjnych to tylko jeden z powodów, dlaczego polskie władze i nie tylko one przegrały w sprawie p. Tysiąc.

Sprawa ta komentowana była szeroko jako wygrana powódki. Niemożliwością jest jednak, aby bezrobotna młoda matka, samotnie wychowująca troje dzieci z zasiłkiem 560 zł. miesięcznie, która twierdzi, że nie rozumie orzeczeń polskiego sądu, nie może ich przeczytać, a do tego bierze leki antydepresyjne mogła sobie sama poradzić z biurokratyczną machiną. Nawet z uwagi na wysokość uzyskanego odszkodowania nie można uznać, że jest to jej jakaś życiowa wygrana.

Nieszczęsna kobieta posłużyła do osiągnięcia ideologicznego celu aborcji na żądanie, pretendując do polskiej Normy McCorvey, która sama nie dokonując aborcji całkowicie zmieniła prawo aborcyjne w USA. W drodze p. Tysiąc po szpitalach w celu zbierania dowodów obciążających Polskę asystowała "Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny” - Federa (jeśli opisywany w Biuletynie organizacji, jesień 2000, “Przypadek pani T." jest opisem historii p. Tysiąc).

Chwała za wygraną należy się więc jej i wielu organizacjom proaborcyjnym. Na pierwszym miejscu polskim prawniczkom powódki: Monice Gąsiorowskiej i Annie Wilkowskiej-Landowskiej, które wspólnie z pomocą prawną z Londynu (A. Coomber and V. Vandova) z Interights (the International Centre for the Legal Protection of Human Rights) zarobiły na sprawie łącznie 14 tys. euro (rachunki opiewały na prawie 22 tys. euro).

W sprawę zaangażowana była także bezpośrednio amerykańska organizacja Center for Reproductive Rights i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Federa publicznie przyznała, iż pomagała „poszkodowanej”, jednak nigdzie nie mogłam przeczytać o tym dokładniej. Być może przeznaczyła jakieś pieniądze na pomoc dla dzieci, a może zakupiła antykoncepcję dla p. Tysiąc.

Pozostaje tylko żałować, że nie stanęła na wysokości działania i nie załatwiła p. Tysiąc aborcji w prywatnej klinice, preferując wystawienie jej na chodzenie po szpitalach publicznych i zbieranie papierków do procesu. Federa twierdzi w swoich raportach, że większość polskich aborcji ma miejsce w prywatnych klinikach, że zna rozmiar tzw. podziemia aborcyjnego, podaje także ceny za aborcję (2 tys. złotych, albo 400 - 800 dol.).

Uważa także, że ci sami lekarze pracujący w publicznych szpitalach są w stanie wykonać aborcję w prywatnej klinice. Dlaczego więc nie potrafiła jej załatwić dla p. Tysiąc? Bo chciała mieć proces. Z drugiej strony, jeśli Federa rzeczywiście zna dobrze organizację nielegalnego podziemia aborcyjnego, to powinna to zgłosić w polskiej prokuraturze, a nie chwalić się tym w Strasburgu.

Jak działa Federacja?

O działalności Federy można dowiedzieć się najwięcej nie na stronach samej organizacji, ale na stronach wspólników, czyli proaborcyjcyjnych organizacji amerykańskich, którym o „krytycznej sytuacji” polskich kobiet pieczołowicie donosi. Czytanie tych raportów o Polsce w języku ang. jest kopalnią wiedzy o działaniach samej Federy, a także sytuacji prawa RP w zestawieniu z umowami międzynarodowymi. Dowiadujemy się tam, że przez lata działalności Federa wyrosła ze śmiesznej grupy kobiet, które nic nie widziały o procesie legislacyjnymi i rządowej biurokracji do sprytnej organizacji.

Za jej model służy obracający miliardami aborcyjny koncern Planned Parenthood (International Planned Parenthood Federation współpracuje w Polsce z Towarzystwami Rozwoju Rodziny należącymi do Federy), której prezeska zarabia prawie pół miliona dol. rocznie. Federa słusznie przyssała się do amerykańskiego podatnika, który finansuje proaborcyjnych wspólników (w tym ONZ). Przetłumaczyła im odpowiednie ustawy, w międzyczasie dzięki swoim ludziom w parlamencie nauczyła się więcej o polskim prawie i znalazła do pomocy 15 dziennikarzy w radio, TV i prasie.

Tak oto w 2006 i 2007 r. pojawili się w Polsce prawnicy z USA (z Center for Reproductive Rights) oferujący szkolenia (prawdopodobnie darmowe) polskim prawnikom chcącym dobrze zarobić na aborcji.

Polskie prawo czy europejskie prawo?

Fakt, że prawnicy z zagranicy uczą polskich zaskarżać Polskę pokazuje, że sedno tkwi w prawie międzynarodowym. Z orzeczenia Trybunału wynika, iż Polska złamała Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. 5 osobowy Trybunał (z wyjątkiem zacnego i mądrego sędziego Javiera Borrego Borrego, który zupełnie nie zgadzał się z końcowym orzeczeniem) sugeruje nam zmianę polskiej ustawy, mianowicie wprowadzenie legislacji wyszczególniającej warunki regulujące dostęp do legalnej aborcji.

Trybunał wie, że aborcja jest już w Polsce legalna w przypadku potencjalnego zagrożenia zdrowia matki (nie tylko życia). I uważa, że to zagrożenie nie musi się zmaterializować - same jego istnienie jest wystarczające, a właściwie wystarczy rozsądne poczucie kobiety w ciąży potwierdzone przez 2 lekarzy- specjalistów. Nie ma definicji specjalisty, ani co takie ryzyko może stanowić.

Zapewne Trybunałowi wystarczyłoby poczucie zagrożenia zdrowia psychicznego (a może i nawet psychicznego komfortu). Mamy więc sprytnie wprowadzoną aborcję na żądanie. Pytanie pozostaje teraz takie: dlaczego mamy zmieniać polskie prawo, a nie zignorować Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności?

Kto i co nam grozi?

Trybunał, europejskie ciało, chciało dać Polsce prztyczka w nosa i dał. Orzeczenie Trybunału bazujące na pogwałceniu prawa do ochrony życia prywatnego (art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności) p. Tysiąc otworzy furtkę do podobnych procesów, jednak sprawa aborcji będzie atakowana ciągle i to na wszelkie możliwe sposoby: nie tylko od strony prawa do prywatności, ale prawa człowieka, praw pacjenta i praw kobiet.

Średnio co 2 lata Komitet Praw Człowieka ONZ i Komitet Praw Społecznych, Gospodarczych i Kulturalnych ONZ wypomina Polsce ograniczenia dotyczące praw reprodukcyjnych, m.in. restrykcyjne prawo dotyczące przerywania ciąży, ograniczony dostęp do antykoncepcji oraz brak edukacji seksualnej. W raporcie CCR wytyka się łamanie prawa kobiet pacjentek. Podobne sugestie mają International Center for Research on Woman i EU Network of Independent Experts on Fundamental Rights.

Niepokojące jest dla nich, że personel medyczny nie otrzymuje szkoleń wyczulających na prawa człowieka. Władze nie subsydiują wszystkich rodzajów antykoncepcji i uznają sterylizację za nielegalną. Problemem ma być także karalności aborcji i utrudnianie lub niemożności uzyskania refundacji za aborcji w klinikach prywatnych (lub dokonanych w UE), brak ustawy o równym statusie i stereotypowe płciowo podręczniki szkolne.

Podoba się za to fakt, że Polsce nie ma podobno specyficznego prawa, które zakazywałoby reklamy aborcji. Wszystko to między innymi nie dlatego, że polskie prawo jest złe, ale że podpisaliśmy trefne dokumenty międzynarodowe.

Trefne umowy

Dziś mamy kłopot przez Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Jutro wyniknie on z Konwencji o eliminacji wszystkich form dyskryminacji wobec kobiet (1980) oraz Platformy Działania (dokument końcowy IV Światowej Konferencji w sprawach Kobiet z 1995. Podobnie może być przez podpisanie Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (1977) i Międzynarodowego Pakt Praw Cywilnych, Ekonomicznych i Kulturalnych. Czy naprawdę musimy się przejmować zaleceniami ONZ (Komitetu Praw Człowieka i WHO) i UE?


Nasze władze i organizacje pro-life

Wygląda na to, że polskie władze nie zdecydują się na apelację decyzji Trybunału, o czym świadczy wypowiedz min. Religi. Nie przekonała ich widocznie opinia sędziego Barrego i wskazanie orzeczenia w sprawie D. v. Ireland. Przyjęcie tego wyroku oznacza, że aborcyjnych prawników i odszkodowanie dla p. Tysiąc zapłaci polski podatnik. Warto także wspomnieć, iż rząd polski sugerował p. Tysiąc zaskarżenie poszczególnych lekarzy i obiecywał duże szanse na wygraną w procesie cywilnym lub karnym

(The Government further asserted that the Polish legal system provided for legal avenues which made it possible to establish liability on the part of doctors for any damage caused by medical malpractice, either by way of criminal proceedings or by civil compensation claims. In the applicant's case, a compensation claim would have offered good prospects of success.).


Sam wyrok i zachowanie władz stanowią policzek dla polskiego środowiska lekarskiego. Z drugiej strony można zapytać, czy przegrani nie zasłużyli sobie trochę na taki obrót sprawy. Polskie władze podpisują traktaty bez opamiętania. W protokole ze sprawy trudno szukać szczególnego zaangażowania organizacji pro- life czy środowiska lekarskiego. Czy trochę nie zawiedli się na sobie po ogłoszeniu wyroku Trybunału? W Biuletynie Federy opisującym sprawę pani T. czytamy:

„Uwaga: Pani T. działała w jednej z fundacji ochrony życia poczętego. Na tej podstawie wie, iż pomoc podobnych organizacji ogranicza się do wsparcia w czasie trwania ciąży, natomiast po porodzie kobieta jest pozostawiana samej sobie.”

Czy p. Tysiąc rzeczywiście zawiodła na obrońcach życia? Jedno jest pewne, jej decyzja może zniszczyć życie jej i jej dzieciom. Do kogo wtedy się uda?


Natalia Dueholm
inne publikacje autorki...

0

Haracz dla proaborcyjnych aktywistów

Już wyrok w sprawie p.Tysiąc to przede wszystkim zapłacony z kieszeni polskich podatników haracz dla proaborcyjnych aktywistów prawnych prowadzących tę sprawę (sumy i nazwiska beneficjentów figurują w wyroku), którzy nic by nie dostali gdyby nie było żadnego pretekstu w wyroku na korzyść pani Tysiąc (jasne, że ta pani nic nikomu z własnej kieszeni by nie zapłaciła).
Motywacja wyroku to drwina z elementarnych zasad prawa.
Trybunał nie ma żadnych kompetencji do oceniania systemów prawnych państw. Trybunał w Strasburgu orzeka tylko odnośnie przestrzegania konwencji i umów międzynarodowych. Te swe kompetencje w tym wypadku przekroczył. Polska powinna rozważyć reakcję na takie wykroczenie, z ewentualnym zawieszeniem współpracy z Trybunałem na czele.
Trybunał nie ma też żadnego prawa sądzić polskich lekarzy, ani dawać jakichkolwiek sugestii w tym zakresie.
Wyrok w sprawie p.Tysiąc został przez całą prawicową Europę przyjęty jako zły i nieprawidłowy - lecz czego można sie spodziewać po agencji Unijnej Europki ?...

Córka pani Tysiąc na pewno

Córka pani Tysiąc na pewno będzie zwolenniczką eutanazji.

Gdyby rozpatrywać problem

Gdyby rozpatrywać problem aborcji z czysto pragmatycznego, pozbawionego duchowości punktu widzenia, istnienie prawnie dopuszczalnej aborcji na życzenie dla Katolików, czy ogólnie dla Chrześcijan byłoby nader wskazane.
Dla człowieka wierzącego, aborcja jest zbrodnią najcięższego kalibru, toteż z czystym sumieniem można stwierdzić, że prawdziwi Chrześcijanie mimo dostępności na pewno nie byliby klientami klinik aborcyjnych. Stałyby się więc te kliniki naturalnym mechanizmem ograniczajacym populację moralnych degenratów. Oczywiście na efekty trzeba by trochę poczekać, ale w perspektywie 1-2 pokoleń, przy odpowiednio nasilonej kampanii reklamowej, społeczeństwo istotnie by się oczyściło.
Podobno demokraci w USA już zaczynają przebąkiwać nad ograniczeniem dostępności do aborcji, bo jakoś się tak dziwnie składa, że republikanie znacznie rzadziej mordują swoje dzieci i szybciej ich przybywa.

To jest: Qrczak

Skutki aborcji

cytuję jarek556:
Podobno demokraci w USA już zaczynają przebąkiwać nad ograniczeniem dostępności do aborcji, bo jakoś się tak dziwnie składa, że republikanie znacznie rzadziej mordują swoje dzieci i szybciej ich przybywa.

Gdyby można było rzeczywiście zmierzyć przyrost naturalny środowisk o różnym stosunku do aborcji i pokazać, że aborcja wpływa w zauważalnym stopniu na demografię, to byłby to ciekawy argument za ograniczaniem dostępności aborcji.

Ale obawiam się, że to było pobożne życzenie i figura retoryczna, a nie wniosek z żadnego prawdziwego badania. Mam rację?

Niestety nie wystarczyłoby pokazać, że republikanów jest coraz więcej w stosunku do demokratów (nie wiem nawet, czy to prawda), bo jest zbyt wiele możliwych innych wyjaśnień takiego zjawiska; choćby zmiany przekonań wciąż żyjących ludzi.

Personalizm = socjalizm

To jest: Marek Leonkiewicz

Na demagogię - demagogia

Qrczak "Gdyby można było rzeczywiście zmierzyć przyrost naturalny środowisk o różnym stosunku do aborcji i pokazać, że aborcja wpływa w zauważalnym stopniu na demografię, to byłby to ciekawy argument za ograniczaniem dostępności aborcji."

Gdyby można było rzeczywiście wykazać,że zabójstwa z premedytacją nie mają wpływu na demografię - można by zaniechać ich ścigania.

Marek Leonkiewicz

Skutki zakazu aborcji

Polska ma od r. 1993 jedną z najmniej liberalnych ustaw (w UE)regulujących sprawy aborcji. Podobne są tylko w Irlandii i na Malcie.
Ale przyrost naturalny w Polsce jest mniejszy niż w krajach gdzie ustawodawstwo aborcyjne jest liberalne.

To jest: Prawicowiec

Aborcja, czyli zabijanie ludzi

Indris: „Ale przyrost naturalny w Polsce jest mniejszy niż w krajach gdzie ustawodawstwo aborcyjne jest liberalne.”

Z tego nic nie wynika, bo nie ma żadnych moralnych argumentów za zgodą na zabijanie niewinnych ludzi, które to zabijanie opakowano w elegancki obcy wyraz „aborcja”, dla większości niezrozumiały. Argumenty takie, jak wskaźnik przyrostu ludności, nie mają znaczenia, bo kwestia jest moralna, a nie materialna.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Fałsz wynikający z zestawienia nieporównywalnych statystyk

cytuję Prawicowiec:
Indris: „Ale przyrost naturalny w Polsce jest mniejszy niż w krajach gdzie ustawodawstwo aborcyjne jest liberalne.”

Z tego nic nie wynika, bo nie ma żadnych moralnych argumentów za zgodą na zabijanie niewinnych ludzi, które to zabijanie opakowano w elegancki obcy wyraz „aborcja”, dla większości niezrozumiały. Argumenty takie, jak wskaźnik przyrostu ludności, nie mają znaczenia, bo kwestia jest moralna, a nie materialna.

Ależ Panowie to jest nieporozumienie. Te różnice wynikają wyłącznie z tego, że Polska jest jeszcze krajem "białych".
Francja, Niemcy, Anglia mają większy przyrost dzięki wielkiej liczbie imigrantów. Proszę zobaczyć jak wyglądają teraz Niemcy. odwiedzający po 10 latach przerwy Monachium, ze zdziwieniem widzą, że na ulicach "białego" niemal nie uświadczysz... a ulice są pełne dzieci...

To jest: ratus

Mały przyrost naturalny

jest skutkiem życia w strachu pod rządami lewactwa.
Człowiek nie wie czego moze się spodziewać.

PS
Oglądał pan "Ostatni prom"?
Z jednym dzieciakiem łatwiej się ucieka niz z czwórką.

http://prawica.net/node/6035

Guzik prawda

PRL była niewątpliwie bardziej "lewacka" niż Polska obecna. A przyrost naturalny był znacząco większy. A i większość krajów UE nazywa się na tym forum lewackimi, np Francję i Hiszpanię.

To jest: ratus

W PRL, drogi panie

to była jedyna przyjemność
I nie było antykoncepcji.
I często nie było prądu :-))

http://prawica.net/node/6035

Drogi Panie, niech pan nie bredzi...

cytuję ratus:

>to była jedyna przyjemność

"Przyjemności" to było jakby więcej, np bilety do kina czy teatru były stosunkwo tanie. No, może nie na te najbardziej głośne spektakle (konieczność kupowania od koników)...

> I nie było antykoncepcji.

Była (w odróżnieniu od sytuacji obecnej, kiedy to tryumfy święci "watykańska ruletka"), i to nawet popularyzowana, a w dodatku ktoś, kto chciał używać takiej, np. prezerwatywy, nie musiał czuć się jak morderca.

> I często nie było prądu :-))

Rozumiem, że Pan sam to skomentował, stawiając wiadomy znaczek.

http://prawica.net/node/6035

To jest: Margot

To jest bardzo dziwne. W

To jest bardzo dziwne. W Polsce jest więcej niż 90 procent katolików. A kobiet w wieku reprodukcyjnym ok. 7 mln. Aborcji rocznie ok. 100-200 tyś. Z prostych obliczeń wynika, że już dawno powinny zostać tylko katoliczki.

To jest: Prawicowiec

2 pytania do p. Margot

(1) Czy p. Margot może przytoczyć jakiekolwiek obliczenia, z których coś wynika?

(2) Jakiego wyznania jest p. Margot?
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Margot

Jak to obliczenia... Dane

Jak to obliczenia... Dane są to niech Pan policzy.
Jestem ateistką, to nie wyznanie.

To jest: Wojciech-Maltan

Eh, te wasze

statystyki :)

- "Badania" Kinsey

- Przypadek Jane Roe (Normy Mc Corvey)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

wiara nie wyznanie

cytuję Margot:
Jestem ateistką, to nie wyznanie.
Ateizm jest wyznaniem wiary, że Boga nie ma.

TBM

To jest: Piotr Tomczyk

Co oryginalniejsi ateiści...

cytuję TBM:
Ateizm jest wyznaniem wiary, że Boga nie ma.

Co oryginalniejsi ateiści mówią nawet o pewności nie istnienia Boga.
Prawdziwi fanatycy religijni...
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP (partii wirtualnej)

To jest: Prawicowiec

Wyznanie Margot: ateizm

Komentarz do postu Margot (link http://prawica.net/node/6652#comment-144585)

Margot: „Z prostych obliczeń wynika, że już dawno powinny zostać tylko katoliczki.”

Jeśli te obliczenia są takie proste, to dlaczego nie może ich Pani podać? Ateizm jest wyznaniem, jak się Pani zapewne orientuje.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Margot

Według słownika można

Według słownika można nazwać ateizm wyznaniem, ale raczej nie wiarą: SJP

#
wiara
1. «określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o istnieniu Boga»
2. «przekonanie, że coś jest słuszne, prawdziwe, wartościowe lub że coś się spełni»
3. «przeświadczenie, że istnieją istoty lub zjawiska nadprzyrodzone»
4. pot. «grupa ludzi zżytych ze sobą»
5. daw. «wierność komuś lub czemuś»

wyznanie
1. «wypowiedź, w której ktoś coś wyznaje»

2. wyznawać «uznawać coś za prawdziwe i wierzyć w to»

Według słownika to nawet przekonanie, ze jutro będzie padał śnieg jest wyznaniem. Więc na waszym miejscu ostrożnie używałabym słowa "wyznanie", no chyba, ze chcecie zrównywać waszą religię ze śniegiem.

Ależ mogę: 96/100*7 mln=6720000-katoliczki. 280000-reszta "postępowa". Rocznie ok. 50000. aborcji. potrzeba ok. 5,5 roku, aby wszystkie niekatoliczki wykonały aborcję. (we wcześniejszym poście uśredniłam wyniki-stąd różnica). Z czego wniosek, że skoro aborcja nadal jest to widocznie robią ją już drugi raz, albo i trzeci. Czyli już niedługo powinny wejść w okres menopauzy i przestać ja wykonywać-aborcja powinna zniknąć.

To jest: Marek Leonkiewicz

Jaki wniosek?

Zła religia jakaś ten cały katolicyzm. Może gdyby wszyscy byli ateistami mielibyśmy raj na ziemi?
Tak rozumując jak p.Margot. dojdziemy do wniosku, że nie powinno być kradzieży,ani zdrad małżeńskich itp... no bo przeciez jest Dekalog. A właściwie to po co katolikom prawo karne i cywilne?
Co jest takiego w lewoskrętnym myśleniu,że ucieka gdzieś logika?

Marek Leonkiewicz

"Pozytywne obowiązki" państwa ? Czy to nie socjalizm??

Tu nie chodzi o dyskusje o katolicyzmie lub jakości świadomości katolickiej takiej czy innej części społeczeństwa.
Tu chodzi o jakość prawa stosowanego przez Europejski Trybunał w Strasburgu ! Jakość ta okazuje się fatalna. Jak Polska może poddawać się instytucji o tak niskich standardach ?!
Orzeczenie w sprawie p.Tysiąc coś bredzi o pogwałceniu życia prywatnego tej pani przez państwo polskie. Każdy, kto choć trochę zna sprawę wie doskonale jakie to brednie. Państwo nie śledziło , nie podsłuchiwało pani Tysiąc - to ona sama narobiła sabie problemów , potem sama wyciągnęła swe brudy na światło dzienne chodząc po instytucjach publicznych.

W ogóle jaki jest związek między "pozytywnymi obowiązkami" państwa (to właśnie o czymś takim bredził wyrok w uzasadnieniu) w sprawie ochrony życie prywatnego a aborcją ??? Może jacyś inteligentniejsi ludzie mi to wytłumaczą?

Ciężko będzie...

cytuję AW-K:

> Może jacyś inteligentniejsi ludzie mi to wytłumaczą?

Skoro "aż" tyle zrozumiał(a) Pan(i) z wyroku Trybunału, to chyba i najinteligentniejsi nie dadzą rady...

To jest: Margot

-> Jarek556

Przecież to Pan stwierdził, że aborcja zniknie jak zostaną sami katolicy, nie ja.

Tak z ciekawości: czy pani

Tak z ciekawości: czy pani naprawdę wierzy w te 200tys aborcji? W Polsce jest ok. 1900 gabinetów ginekologicznych. Żeby zrobić te 200 tys aborcji, każdy z nich musiałby robić ich 100 rocznie. Techniczne możliwości przeprowadzenia aborcji, ma mniej niż 10%. To daje 1000 zabójstw rocznie na gabinet. 3 dziennie.
Bzdura o 200tys jest powtarzana co jakiś czas, w celu straszenia skalą. Niestety jest to liczba całkowicie wyssana z palca, nie mająca żadnych podstaw. Jak ktoś w to wierzy to albo jest głupi albo złośliwy.

To jest: Margot

Problem w tym drogi Panie,

Problem w tym drogi Panie, że jeśli nawet zmniejszę liczbę do 100 tyś, albo jeszcze mniej-do 50 tyś. to i tak wyjdzie, że ok. 1/4 nie-katoliczek robi aborcję co roku. W ciągu 4 lat robią je wszystkie niekatoliczki. W ciągu 8 lat, każda z nich zrobi tą aborcję 2 razy. Skoro mieliśmy kiedyś aborcję legalną, a teraz podziemie aborcyjne już dawno te wszystkie "degeneracje moralne" powinny wymrzeć.
Natomiast ja nie wierzę w dane organizacji prolife, które twierdzą, ze jest 10 tyś.(?) aborcji. Według nich te firmy co się ogłaszają w gazetach robią jedną aborcje na 2 miesiące.

To jest: ratus

Nie myli pani aborcji

z mammografią???

http://prawica.net/node/6035

To jest: moniK

Dane

cytuję Margot:
jeśli nawet zmniejszę liczbę do 100 tyś, albo jeszcze mniej-do 50 tyś.

A ja sobie zwiększę liczbę wykonywanych aborcji do miliona. żeby komus coś udowodnić.
cytuję Margot:
Natomiast ja nie wierzę w dane organizacji prolife, które twierdzą, ze jest 10 tyś.(?) aborcji. Według nich te firmy co się ogłaszają w gazetach robią jedną aborcje na 2 miesiące.

Ja juz wiem dlaczego pani nie wierzy w te dane...

To jest: Margot

Nie wierzę, bo nie

Nie wierzę, bo nie opłacałoby im się ogłaszanie w gazetach. A dlaczego według Pani?

To jest: moniK

Radzę czytać dokładnie

Radzę czytać dokładnie posty

To jest: Margot

Ależ może Pani zwiększyć

Ależ może Pani zwiększyć do miliona, tylko, że to nie będzie miało oparcia w rzeczywistości. Uważa Pani, że to 100-50 tyś. nie ma?

To jest: moniK

Ale jeśli zmniejszę do 10

Ale jeśli zmniejszę do 10 to będzie miało.

dwie zagadki

cytuję Margot:
jeśli nawet zmniejszę liczbę do 100 tyś, albo jeszcze mniej-do 50 tyś. to i tak wyjdzie, że ok. 1/4 nie-katoliczek robi aborcję co roku. W ciągu 4 lat robią je wszystkie niekatoliczki. W ciągu 8 lat, każda z nich zrobi tą aborcję 2 razy.
cytuję książkę "rozkosze łamania głowy":
Jeśli bumbramsztykle nie bimbambolą, wtedy oczywiście wichajstry nie tentegują.
Natomiast jeśli dingusy tentegują albo transmogryfikują, wówczas z całą pewnością bimbambolą wszystkie bumbramsztykle.
Jeśli giątwy tentegują, wtedy - to jasne-żaden z dingusów nie bimbamboli.
Jeśli natomiast wichajstry nie obcyndalają się, wówczas każdy dingus transmogryfikuje.
Jeśli wreszcie żadna giątwa nie bimbamboli, wówczas z pewnością bimbamboli każdy dingus.
Wszystkie bumbramsztykle, giątwy, wichajstry i dingusy coś robią - albo bimbambolą, albo tentegują, albo transmogryfikują albo - wreszcie - obcyndalają się.
I każde z nich wykonuje tylko jedną z tych czynności.
Jak właściwie wygląda sytuacja?
Uwielbiam takie zagadki! naprawdę! Dziękuję.

Tym ciekawsze, że tych dwóch jeszcze nie rozwiązałem.

TBM

Zagadki

Druga jest banalna: dingusy bimbambolą, giątwy transmogryfikują, wichajstry się obcyndalają a bumbramsztykle tentegują.
Pierwsza - hmmm - nie ma pytania.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

Brawa proszę!

cytuję Equatore:
dingusy bimbambolą, giątwy transmogryfikują, wichajstry się obcyndalają a bumbramsztykle tentegują
Gratuluję! Chyba za bardzo byłem wichajstrowaty, żeby to rozwiązać.

A co do pierwszej.... hmmm Pan najwyraźniej nie zna najnowszych tryndów dyskusyjnych zgodnych z zaleceniami autorytetów poprawności politycznej.

W pierwszej zagadce WŁASNIE chodzi o zadanie pytania. Ten typ zagadek polega na wygłoszeniu kilku twierdzeń. Nie mają one ze sobą nic wspólnego i nijak z siebie nie wynikają. Następnie sugeruje się słuchaczowi, że JAKIŚ związek jest a jeśli słuchacz go nie widzi to jest... hmmmm zacofany. Każdy słuchający ma właśnie sobie zadać odpowiednie pytanie na które drugie twierdzenie powinno być odpowiedzią. Ponieważ większość osób krępuje się spytać żeby albo nie wyjść na idiotę albo nie urazić rozmówcy posądzeniem o idiotyzm - metoda jest dość często skuteczna. Mnie bawi rozwiązywanie takich zagadek, bo właściwa odpowiedź (czy raczej właściwe pytanie) wiele mówi o zadającym zagadkę.

Pani Margot w swoim poście wykorzystała odmianę metody zwaną przeteoretyzowaniem założeń. Przy użyciu wielu liczb (tryndy zalecają liczby jako zwiększające mądrość mówiącego) wyszło jej, że wszystkie niekatoliczki już powinny dawno umrzeć. Zastosowane haczyki (na przykład założenie implicite, że aborcje robi się po kolei w regularnych odstepach i na zmianę) i dużo liczb bez związku pozwoliło ukryć fakt, że te założenia są.... od czapy delikatnie mówiąc. To taka finta w fincie, nie dość, że odpowiedź ma być pytaniem to jeszcze właściwe pytanie nie istnieje.

Ze względu na to mistrzostwo właśnie z dużym zainteresowaniem śledzę zawsze posty p. Margot.

pozdrawiam
TBM
ps
sory za długi wykład na tak podstawowe tematy, ale się we mnie żyłka beferska obudziła i nie mogłem się powstrzymać.

dołączam do braw!

miałam się wczoraj wziąść za rozwiązanie tego, ale uznałam że kiedy indziej i brydż łatwiejszy
a Panią Margot wystarczy poprosić o udowodnienie swych tez i po sprawie, ona sama w nie nie wierzy, jak i w nic innego, to sztuka dla sztuki, zabawa taka, choć mało zabawny temat i użyte słowa
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

Aż się boję, do jakich

Aż się boję, do jakich wniosków doszłaby Sz. P. Margot, gdyby przypisała jakieś liczby casusowi Simona M.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To akurat proste

cytuję Catbert:
Aż się boję, do jakich wniosków doszłaby Sz. P. Margot, gdyby przypisała jakieś liczby casusowi Simona M.
Tu dowód jest akurat prosty:

Ponieważ S.M zaraziłby w ciągu 11 lat 8,2% niekatoliczek w wieku produkcyjnym w Polsce co przy niemożliwości aborcji dałoby wzrost populacji homoseksualistów (z braku tychże kobiet na rynku seksu) o 14,5% średniej liczby homo w krajach zachodu to gdyby odnieść zakażalność do Bukina Farso (czy skąd on tam przybył) w ciągu 46 lat kraj ten przestałby istnieć. Ale Bukina Farso istnieje od 11 lat (choć kto to tam był kiedykolwiek) co oznacza, że:

1) Simon M. nie jest chory na AIDS a testy były sfałszowane i świadczą tylko o rasiźmie Polaków
2) Trzeba w Polsce doprowadzić do ustawienia na ulicach automatów aborcyjnych działajacych na żeton, czynnych 24/365
3) Finansowanie z funduszy unijnych rozdawnictwa żetonów powinno odbywac się we współpracy z organizacjami homonowoczesnymi i feministycznymi
4) Zamknąć Radio Maryja
5) Kaczory to idioci a Kwaśniewski powinien wrócić na stanowisko

Prosze zobaczyć ileż to człowiek może wniosków wysnuć z samego faktu istnienia Bukina Farso. A jest jeszcze tyle innych krajów na świecie... No i wiele Moli.

pozdrawiam studiując globus
TBM

To jest: R1a1

Już miałem napisać, że Pańskie wnioski są bezwartościowe, bo

wywiedzione z nieprawdziwych przesłanek...

cytuję TBM:
Ale Bukina Farso istnieje od 11 lat (choć kto to tam był kiedykolwiek)

...jako, że zawsze myślałem, że istnieje tylko Burkina Faso:
cytuję WIKIPEDIĘ:

Burkina Faso, Demokratyczna Republika Burkina Faso – państwo w Afryce Zachodniej bez dostępu do morza. Dawniej nazywało się Górną Woltą (Republique du Haute-Volta), lecz w 1984 prezydent Thomas Sankara nadał mu nową nazwę, która oznacza "kraj prawych ludzi" w językach mossi i diula, będących głównymi rdzennymi językami kraju.

Co więcej Pan Mol pochodzi z Kamerunu.
Ale kiedy pogooglowałem za Pańskim Bukina Faso, to okazało się, że hasło to występuje aż 148000 razy i zacząłem mieć wątpliwości: czy coś co występuje w Sieci aż 148000 razy może nie istnieć w rzeczywistości?

Swoją drogą proszę się nie czepiać tego Faso, bo mieszkają tam "prawi ludzie", co oznacza, że pewnie rządzi tam Prawica.

Kraje Afryki

cytuję R1A:
Swoją drogą proszę się nie czepiać tego Faso, bo mieszkają tam "prawi ludzie", co oznacza, że pewnie rządzi tam Prawica.
Ależ ja nie mam nic do Burkina Faso ani do Kamerunu ani nawet do p. Simona Mola. Przedstawiałem tylko w odpowiedzi p. Catbertowi możliwe i oczywiste wnioski po przypisaniu dowolnych liczb do casusu p. Mola (skąd by nie był).

A że przesłanki nieprawdziwe... no to właśnie jest zgodne z nowoczesną, zgodną z obowiązującą poprawnością i trendami dyskusją, czyż nie?

Ważne, że Kaczory to idioci nam wyszło.

pozdrawiam planując safari
TBM

To jest: Marek Bekier

Nie rządzi tam "Prawica"

Nie rządzi tam "Prawica" tylko "prawiczki" i dzięki temu jakoś to jeszcze się kręci. Niestety, wobec "prawiczkowatości" rządów perspektywy są tylko jednopokoleniowe.

- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

Marek Bekier

To jest: R1a1

Kto rządzi w Burkina Faso?

cytuję WIKIPEDIĘ:

Burkina Faso została skolonizowana w latach 90. XIX w. przez Francję, po pokonaniu miejscowych Mossi. Pierwotnie była administrowana jako część kolonii Wybrzeże Kości Słoniowej, ale już w 1919 r. została oddzielną kolonią, by później utracić ten status. Odzyskała go w 1947 r.
Burkina Faso uzyskała samorządność w 1958 r., a pełną niepodległość w 1960 r. Pierwszy przewrót wojskowy miał miejsce w 1966 r. W 1978 r. nastąpiła restauracja administracji cywilnej, ale już w 1980 r. dokonany został kolejny przewrót, pod wodzą Saye Zambo. Wygaszony został w 1982 r. Zamach stanu w 1983 r. pozwolił kpt. Thomasowi Sankarze przejąć władzę. Sankara został obalony w wyniku kolejnego zamachu stanu w 1987 r., a władzę przejął Blaise Compaoré, który nadal sprawuje władzę i lubi dropsy oraz szmaciane laleczki

Ciekawe ile lat miał Blaise Compaore, gdy przejmował władzę i ile lat ma teraz? Chyba by się zaprzyjaźnił z królem Maciusiem I-ym.
Ale chyba rządy nie idą mu najlepiej:
cytuję WIKIPEDIĘ:
Jeden z najbiedniejszych krajów świata. (...) Kilkaset tysięcy osób co roku migruje do państw sąsiednich w poszukiwaniu pracy

To jest: BTadeusz

Zapomniał Pan skończyć

jednym ruchem tę haniebną awanturę iracką...

I cały pogrzeb na nic...

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Oj, nieładnie, Panie Tadeuszu....

cytuję BTadeusz:
jednym ruchem tę haniebną awanturę iracką...
Obcyndala się Pan jak - nie przymierzając - wichajster i w ogóle nei słucha teorii. Wywołana lokajstwem spółki Miller/Kwaśniewski/Kaczyński/Kaczyński awantura iracka ma być zakończona bezdowodowo! :-)

To aksjomat jest.

pozdrawiam
TBM

To jest: samograf

"Każdy ma swojego gryzia, który go moli"

- tak przynajmniej twierdził nieboszczyk mój tata.

To jest: Margot

Panie TBM widocznie nie

Panie TBM widocznie nie zauważył Pan, ze odpowiadałam na post p. Jarka, który to twierdził, że aborcja jest przeprowadzana, bo w społeczeństwie są osoby "zdegenerowane moralnie"-niekatoliczki, dowodził on, że nie zastępowalność pokoleń spowodowana aborcją samoistnie wyeliminuje takich ludzi, a w konsekwencji aborcję.

Moje obliczenia miały na celu wykazać głupotę takich poglądów. Skoro podziemie aborcyjne nadal istnieje to albo-albo:
a. wykonują ją wciąż te same kobiety-enty raz i ich córki, (jeśli jakieś się uchowały pomiędzy tymi aborcjami)-cóż za płodność!
b. wykonują ją także katoliczki, i nadal będą wykonywać.

Punkt a jest mało prawdopodobny-co chciałam wykazać obliczeniami. Najwyrażniej Pan nie był Pan w stanie zrozumieć mojego postu. Następnym razem proszę sptać, jeśli Pan czegoś nie rozumie, zawsze to lepiej niż wyjść na przygłupa.

Przygłup a MSP

cytuję Margot:
proszę sptać, jeśli Pan czegoś nie rozumie, zawsze to lepiej niż wyjść na przygłupa.
Ponieważ być przygłupem to źle mogę pani obiecać, że jeśli kiedykolwiek nie zrozumiem czegoś z tego co pani pisze - spytam. Nie sądzę jednak, by to nastąpiło szybko - tezy stawiane przez panią nie są trudne, tylko obrzydliwe od strony moralnej (vide: dziecko w łonie matki jako pasożyt).

TBM
ps
no i od razu wyszedłem na kłamcę. Jednak jest coś czego nie rozumiem - od razu spytam, żeby nie zapomnieć

cytuję Margot:
Moje obliczenia miały na celu wykazać
pani CO? Jakie obliczenia?

To jest: BTadeusz

Dziwne rzeczy się tu dzieją

Co i rusz pojawia sie jakaś nowa dziedzina nauki..

Erupcja geniuszu jakas w tym naszym ciemnogrodzie...
A Admin, to raz wreszcie powinien tych przygłupów zbanowac i stałaby się wreszczie światłość.

Pozdrawiam zaczadziały
-:)

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

a wie Pan , że miałam nadzieję

iż podejmie Pan wyzwanie w tym trudnym pedagogicznym przypadku, bo ja się już dawno poddałam :)
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: BTadeusz

Zdarza się ułomność

Polegająca na kurczowej obronie tożsamosci, poprzez nieskończone powtarzanie rozmówcy pytania "dlaczego?".
Po kazdej odpowiedzi.

Nie ma szans.
Tego i owego nauczono mnie, ale psychiatrii - nie.

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Margot

No i znowu to samo: dziecko

No i znowu to samo: dziecko w łonie matki pasożytem. Pan uparcie stosuje ten zwrot, ja go nigdy nie użyłam. Pan wyobraża sobie, że ja tak myślę. A to już nie moja sprawa, nic na to nie mogę poradzić.

Można użyć innego wyrażenia niż "moje obliczenia", mnie to nie przeszkadza. Jeśli uważa Pan, że obliczenia, czy jakieś dane są błędne proszę powiedzieć. :)

prosto z mostu

cytuję Margot:
No i znowu to samo: dziecko w łonie matki pasożytem. Pan uparcie stosuje ten zwrot, ja go nigdy nie użyłam. Pan wyobraża sobie, że ja tak myślę. A to już nie moja sprawa, nic na to nie mogę poradzić.
Zdziwiłbym sie dopiero, gdyby Pani nazywała sprawy po imieniu. Używa pani opisu - to jasne. I ten opis wyraźnie mówi, że uważa pani dziecko nienarodzone za pasożyta. Wystarczy przeczytać definicję słowa "pasożyt" i porównać z pani słowami. Ale to teraz taka moda: zabicie dziecka to dla pani nie morderstwo tylko "adorcja", dobicie staruszka lub chorego to w zadnym wypadku nie zabicie tylko "eutanazja", Murzyn nie moze być murzynem tylko "afroamerykaninem", chrześcijaństwo to "ciemnogród", słowo "mężczyzna" to synonim "szowinisty", zboczenie to "jedna z równorzędnych preferencji seksualnych". Mam wymieniać dalej? Nie użyła pani słowa "pasożyt" ze strachu przed wydźwiękiem a nie z przekonania. Przekonanie wyraziła pani opisowo.

cytuję Margot:
Jeśli uważa Pan, że obliczenia, czy jakieś dane są błędne proszę powiedzieć. :)
To nie były ani obliczenia, ani błędne. To był zbitek liczb - bez związku.

TBM

To jest: Margot

1. Niech Pan wykaże

1. Niech Pan wykaże dlaczego bez związku.

2. Pana problem polega na tym, że ustalił Pan sobie definicje feministki o taką:

"Wystarczy przeczytać definicję słowa "pasożyt" i porównać z pani słowami. Ale to teraz taka moda: zabicie dziecka to dla pani nie morderstwo tylko "adorcja", dobicie staruszka lub chorego to w zadnym wypadku nie zabicie tylko "eutanazja", Murzyn nie moze być murzynem tylko "afroamerykaninem", chrześcijaństwo to "ciemnogród", słowo "mężczyzna" to synonim "szowinisty", zboczenie to "jedna z równorzędnych preferencji seksualnych"."

i kiedy spotyka Pan feministkę, np. mnie, uważa Pan, że ona tak właśnie myśli. Czyli: najpierw wciska mi Pan jakieś poglądy, które nie są moje i chce Pan, żebym je wyznawała, po to, żeby móc mnie zmieszać z błotem, a potem wzywa mnie Pan, abym odrzuciła te poglądy...

Panie TBM! Odrzucam! Klękam na kolana i odrzucam, jak Boga kocham. Wcale tak nie myślę! (I nigdy nie myślałam, ale mniejsza z tym) Idę teraz rozsypać groch do tego klęczenia.

wykazywanie

cytuję Margot:
1. Niech Pan wykaże dlaczego bez związku.
Nie wiem dlaczego. To pani podała jakieś niepowiązane z niczym liczby. A dlaczego? Chyba żeby podnieść wiarygodność wniosków - ale to tylko hipoteza.

cytuję Margot:
2. Pana problem polega na tym, że ustalił Pan sobie definicje feministki o taką:
Mam wiele problemów, ale ten z pewnoscią nie jest na czele listy, ani nawet w jej środku. Co do definicji feminizmu musi mi wystarczyć TA z Wikipedii. Jest w niej uroczy passus: przy tekście: "Jednakże wszystkie nurty feminizmu oparte są na przekonaniu o dyskryminacji kobiet ze względu na ich płeć, prawie kobiet do emancypacji, sprzeciwie wobec seksizmu i patriarchatu." jest dopisek twórców Wikipedii: "potrzebne źródło" (taki alert wiarygodnosci. Oj, potrzebne potrzebne bo jakoś nikt nie podał...

cytuję Magot:
i kiedy spotyka Pan feministkę, np. mnie, uważa Pan, że ona tak właśnie myśli.
Uważam tak na podstawie zawartości pani postów a nie tego, że nazywa się pani feministką.

cytuję Margot:
Wcale tak nie myślę! (I nigdy nie myślałam, ale mniejsza z tym) Idę teraz rozsypać groch do tego klęczenia.
W takim razie cieszę się, że tezy zawarte w pani dotychczasowych postach nie były odzwierciedleniem pani myśli.

TBM
ps
czy zauważyła pani, że ani słowem nie odniosła się do meritum czyli mojej uwagi o tym, że pani poglądy nt. dziecka przed urodzeniem wypełniają definicję słowa "pasożyt" choć pani tego słowa nie używa? Przeoczenie?

...

cytuję TBM:
czy zauważyła pani, że ani słowem nie odniosła się do meritum czyli mojej uwagi o tym, że pani poglądy nt. dziecka przed urodzeniem wypełniają definicję słowa "pasożyt" choć pani tego słowa nie używa? Przeoczenie?

Do "przygłupa" też nie...

ocenność

cytuję Pawlusiński:
Do "przygłupa" też nie...
Oceny dotyczące mojej osoby przyjmuję bezdowodowo. Nie mam na nie wpływu, więc staram się je tylko brać pod uwagę a nie dyskutować.

pozdrawiam
TBM

To jest: Margot

Jak to niepowiązane z

Jak to niepowiązane z niczym liczby? Które są niepowiązane? Ilość katolików? Liczba kobiet w wieku reprodukcyjnym?

PS. Mam już tego dość. W moich postach dawałam jednoznacznie do zrozumienia, że dla mnie dziecko nienarodzone jest człowiekiem, odrębną istotą. W moich postach o wiele częściej używałam słowa dziecko niż płód, czy embrion. Sama przyznałam, ze ja nie wykonałabym aborcji mojego dziecka. Mimo to Pan upiera się, ze dla mnie dziecko, czy płód to pasożyt.
Skoro mam być potępiana, to niech chociaż wiem dlaczego. Od dzisiaj będę używać tylko słowa pasożyt. A na wypadek ewentualnych głosów sprzeciwu zachowam sobie link do tej dyskusji.

To jest: moniK

DEDYKACJA DLA P. MARGOT

DEDYKACJA DLA P. MARGOT
Co to za różnica 100 czy 50 tyś.??????

To jest: BTadeusz

Jakaś drobna Hiroszima...

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: moniK

drobna

Dzisiaj już argumentów brak. Idę pobawić się z dziećmi...

To jest: Margot

Czyli? czy mogę prosić o

Czyli? czy mogę prosić o dłuższy komentarz, bo nie jestem pewna czy prawidłowo odczytuję naturę tego postu?

To jest: Margot

Skoro Pani nie odpowiada...

Skoro Pani nie odpowiada... Odpowiem ja, tak jak zrozumiałam post:

Proszę czytać ze zrozumieniem. Nigdzie nie pisałam, że nie ma różnicy.
Ba, zastąpiłam liczbę 100 tyś. tym 50 tyś., ponieważ część osób (w tym Pani) uważała, że 100 tyś. jest nierealne. Chyba postąpiłam poprawnie?
Ale nie, teraz spotkam się z zarzutami: dla Margot to żadna różnica 100 czy 50.
Rozumiem, że chce Pani krytykować jak najwięcej moich postów, ale proszę robić to z głową.

To jest: ratus

Skoro może być tak,

albo siak, to może demokratycznie wybierzemy ilość aborcji?

http://prawica.net/node/6035

Nie wziął Pan pod uwagę rzeczy następujących:

1. Aborcje są również dokonywane w normalnych szpitalach "po godzinach" (najlepiej na ostrym dyżurze; dla potrzeb dokumentacji nazywa się toto "poronieniem w toku") i to również przez niejednego spośród lekarzy, którym tzw. sumienie nie pozwala dokonać zabiegu w ramach obowiązków służbowych i za pensję, nawet w przypadku pacjentek, którym ustawa na zabieg zezwala.
Za 2000 - 5000 złotych "sumienie" automatycznie ulega wyłączeniu.

2. Polki poddają się aborcji także za granicą. Są nawet firmy, wyspecjalizowane w "turystyce aborcyjnej", oczywiście - nieoficjalnie, ale naprawdę nie ma większego problemu w dotarciu do takiej firmy, a ceny takich zabiegów są porównywalne z cenami w kraju.

3. Jakiś procent aborcji dokonywanych jest przez akuszerki, albo i gorzej - przez różne "babki", na przysłowiowym kuchennym stole. O tragicznych efektach niekiedy czytamy w prasie. O zabiegach przeprowadzonych bez powikłań (bo i takie się "babkom" często udają) - nie czytamy.

4. Coraz bardziej popularna jest "pigułka po".

Nie wiem na ile dokładna jest owa liczba 200 tysięcy aborcji, ale na pewno jest realna.

Bo gdyby skuteczność ustawy była znacząca, to - przy tragicznym stanie uświadomienia społeczeństwa oraz kiepskiej dostępności skutecznych środków antykoncepcyjnych - zamiast spadku urodzeń, od paru lat przeżywalibyśmy istny baby boom.

Dane policji: kradzieże

Dane policji:

kradzieże samochodów

w związku z tym, że poziom kradzieży samochodów, przynajmniej co do rzędu wielkości odpowiada deklarowanemu przez lewicę poziomowi nielegalnych aborcji pytam, czy:

- należy zalegalizować kradzież samochodów
- należy postulować bezpłatne przejazdy samolotem/koleją/taksówką/statkiem dla wszystkich?

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Może lepiej zrobić inne porównanie

Porównac należałoby ilość rzeczywiście dokonywanych aborcji (na 100 mieszkańców) w Polsce i w kraju gdzie aborcja jest legalna.

Takie porównanie nie jest

Takie porównanie nie jest możliwe, ponieważ ustawodawca nie widzi interesu w tym, by rejestrować fakt zajścia w ciążę - np. w celu pobrania podatku.

Socjalizm ma potrzebę regulacji: gospodarki, poczęć, urodzeń - a jak widać i zgonów.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: moniK

Z powieści SF

Z powieści SF pani wzięła te dane...

Zakłada Pani, że katoliczki

to osoby święte... To bardzo dziwne założenie...

To jest: Jan Bodakowski

Uprzedzałem

Uprzedzałem że po integracji z UE z czasem Polsce zostanie narzucone ustawodawstwo aborcyjne. UE ma lewicową tożsamość a nie jakąś inną. UE nie ma korzeni chrześcijańskich tylko korzenie anty chrześcijańskie. Ale co poniektórzy księża i centro prawicowcy wiedzieli lepiej.
Obecny system gospodarczy różnymi metodami monopolizuje dostęp do dochodów dla garstki bogaczy (jakoś trzeba ich nazwać), bogacze ci zarabiają na braku wolnego rynku i interwencjonizmie państwa. Dodatkowo bogacze pieniądze swoje przeznaczają na niszczenie społeczeństwa: aborcje, propagandę homoseksualizmu, laicyzacje, działalność lewicy. Robili tak wcześniej finansując nazistów i komunistów.

Gwoli ścisłości...

Trybunał nie jest organem Unii. Możliwość odwołania do niego regulują osobne umowy.
Pozdrawiam

To jest: Jan Bodakowski

Pytanie

Czy możemy ignorować jego uchwały, albo zerwać umowę, bez konsekwencji np na forum UE?

Walka o suwerenność, to walka o cywilizację

Trybunał w Strasburgu nie jest w ścisłym znaczeniu organem UE, ale należy do tego samego systemu instytucji europejskich (opiera się na traktacie rzymskim, ma te same symbole, odwołuje się do tych samych źródeł itp itd)
Wobec tego systemu, jak widać na tym przykładzie, Polska powinna trzymać największy możliwy dystans (z rozważeniem zawieszenia członkowstwa lub wystąpieniem włącznie).
Ludzie w Polsce dali się omamić propagandą na rzecz UE, ale nie wystarczy teraz powiedzieć : "a nie mówiłem...". Postawa suwerenistyczna niestety potrzebuje nadal jeszcze więcej i jeszcze lepszej argumetacji, aby otworzyć oczy nieświadomym i(lub) niezainteresowanym. Walka o suwerenność, to walka o cywilizację - o prawdziwą cywilizację europejską.

Tylko dlaczego walka ma byc glosna?

bo tak chca ci co nas laskawie ´wprowadzili´ z przestepczymi partiami na czele?
Dlaczego krzycza o wyrokach jacys Skubiszewscy i feministki?
Bo chca walki nieskutecznej a prawdziwego uniezaleznienia sie od takich jak oni. Chca huku- najlepiej ze strony tych ktorzy swoja obecnoscia w polityce otwieraja droge lustracji.
Dlaczego huku? Bo gnomy maja prawo juz dawno obstawione. Stara taktyka zabezpieczen ktora brzmi ´pokazemy wam ze umowy rozwiazac sie nie da, pomimo ze w miedzyczasie zmienilismy jej warunki....´ Teraz graja na bezczelnego.

No bo gnomy wtyczke w Europie miec musza a przy obecnej koniunkturze moga sie im w istotnym ludnosciowo punkcie kontakty porozrywac....
Coz to bylby za dramat. Wiec niech toczy sie walka....
Tako rzecza sprawiedliwi i.... feministki.

A dlaczego Trybunal? Ano bo nierozwiazana jest przeciez sprawa Katynia. A atak uprzedza sie atakiem...
Myslec panowie- myslec......
Pora na atak konkretny. Tylko z tej strony powinien byc ten atak poparty najnowszymi rewelacjami w kwestii niektorych wciaz istniejacych w Polsce partii politycznych i ich czlonkow, oraz bylych prezydentow.

Kobieta też człowiek...

...a przynajmniej tak się uważa w Unii.

cytuję Jan Bodakowski:
Uprzedzałem że po integracji z UE z czasem Polsce zostanie narzucone ustawodawstwo aborcyjne.

Mam taką nadzieję.
Chyba, że zmądrzejemy i sami złagodzimy tę restrykcyjną ustawę, zanim Unia dojdzie do wniosku, że musi interweniować w sprawie łamania praw człowieka u nas oraz w dwóch jeszcze krajach (spośród wszystkich krajów Europy, nie tylko członków Unii, oprócz nas tylko Irlandia i Malta "nie mordują dzieci").

To jest: BTadeusz

Oj tak...

Prawem człowieka, a zwłaszcza kobiety, jest nie tylko rodzic, ale i zabijac...

W ogóle: "człowiek, to brzmi dumnie..."

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

sadze ze koncowka tego artykulu to juz efekt

inspiracji i przeinaczen owej zainteresowanej organizacji i miedzynarodowki pasozytow zwanej inaczej biurokratami.
Tez uwazam ze ten wyrok jest grubymi nicmi pisany i kazdy lepszy prawnik jest w stanie udowodnic iz Trybunal dziala w tym przypadku wbrew temu do czego zostal powolany.
Prawo ma sluzyc czlowiekowi a nie odwrotnie.
Problem jednak jest inny. Uwazam ze nasilenie dzialan roznych feministycznych i aborcjonistycznych organizacji zbiega sie z ostra walka w ostatnich bastionach razwiedki.
I ta zbieznosc bardzo mnie niepokoi.
Jezeli wyplata dla owej ´mlodej zawiedzionej´ ma byc z pieniedzy podatnika- to zwyczajnie podatnicy powinni odwolac sie - kazdy z osobna to owego szanownego Trybunalu Praw Chomika. Trybunal musialby kazda sprawe rozpatrzyc osobno.

Dlaczego muszę płacić proaborcyjnym adwokatom ?!

"wyplata dla owej ´mlodej zawiedzionej´ " to tylko pierwsza część skandalu. Ta biedna osoba i tak wisi na pieniądzach podatników, więc pies drapał, jaką drogą te pieniądze do niej idą.
Większy skandal to forsa, jaką przy tej okazji na grzbietach polskich podatników zbili adwokaci proaborcyjni.

czy biedna - to jej wlasne dzieci najlepiej rozstrzygna

za 3cim razem trudno udawac ze ciaza bierze sie ´z brudu´ oraz ze akt poczecia nie jest zwiazany choc z podniesieniem cisnienia krwi. Mnie jak zawsze interesuje miejsce i czas, poniewaz studiuje pilnie gnomatyke stosowana - ktora inni zwa nauka o krasno-lutkach.
Krasno-lutki poznac mozna zas najlepiej studiujac zachowania pasozytow i niektorego rodzaju prymitywnych drapieznikow- takich jak szarancza.

Libertarianie o aborcji

Wendy McElroy “Aborcja”

Kiedy miałam 18 lat, zdecydowałam się na zabieg aborcyjny. W związku z tym pytanie, które tutaj stawiam jest niczym innym, jak tylko pytaniem o to, czy popełniłam morderstwo? Jeśli płód jest istotą ludzką z prawami osobistymi, to jestem spośród milionów kobiet, które popełniły z premedytacją morderstwo pierwszego stopnia i powinnam poddać karze, która jest przewidziana za taką zbrodnię. Fakt, że nie wiedziałam o tym, że zabijam człowieka jest nieistotny, tak jak stan wiedzy rasisty, który zabija czarnych, uznając ich za zwierzęta, jest nieistotny dla faktu, że popełnił morderstwo. Jeśli zwątpisz w te oskarżenia, to zwątpisz w antyaborcyjne stanowisko.

Przed obraniem postaw pro-choice – które wyznaję – konieczne jest rozróżnienie pomiędzy moralnością i prawem, pomiędzy moralnym i legalnym.

http://liberalia.wordpress.com/2007/03/21/wendy-mc...
=============================================

Doris Gordon “Jak stałam się pro-life: o aborcji, zobowiązaniach rodziców i poborze”

W 1959 roku przeczytałam książkę, która zmieniła moje życie i sposób myślenia. Jej tytuł to „Atlas Zbuntowany” autorstwa Ayn Rand. Były w niej zawarte idee jej samej i Nathaniela Brandena, znanego psychologa, który był jej bardzo bliski.

To sprawiło, że przyjęłam całkowicie postawę „pro-life”. Cóż za ironia! Przecież oboje mocno popierali prawo do aborcji.

Rand i Branden nauczyli mnie, że agresja jest zła i że stosunki międzyludzkie powinny opierać się na dobrowolności zamiast na przymusie. Że moralność i praktyka to jedno i to samo w dłuższej perspektywie czasu, że po pierwsze mamy nie krzywdzić i że każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje czyny, nigdy za czyny innych ludzi.

http://liberalia.wordpress.com/2007/02/26/doris-go...
=====================================

Harry Browne “Libertariańskie podejście do aborcji”

Wyrażenia “kobiece prawo do wyboru” i “ochrona życia poczętego” powinny być wyeliminowane ze słownictwa każdego Libertarianina. Dają one błędne wrażenie, w co wierzą Libertarianie.

Kiedy powiesz, że jesteś za “kobiecym prawem do wyboru” prawdopodobne jest, iż połowa populacji założy, że jesteś Liberałem, który lubi akcję afirmatywną, duży rząd i cały zakres innych liberalnych stanowisk.

Kiedy powiesz, że popierasz “ochronę życia poczętego” prawdopodobne jest, iż druga połowa populacji założy, że jesteś Konserwatystą, który lubi ustanawiać moralność prawem, chce ustanowić modlitwę w państwowych szkołach i który ma całe mnóstwo innych znakomitych pomysłów jak zarządzać ich życiem.

http://liberalia.wordpress.com/2007/03/16/harry-br...
=======================================

Zapraszamy do lektury

To jest: moniK

W dzisiejszym Naszym Dzienniku

cytat:
FILM NA DVD "Pozwól narodzić się dziecku. Dr Bernard Nathanson w Polsce"
Jeden z najbardziej znanych lekarzy zabił kilkadziesiąt tysięcy dzieci poczętych. Nauka ukazała mu jednak, że to zbrodnia. Dziś jest gorliwym obrońcą życia, który daje świadectwo. Ten film trzeba zobaczyć! Szczególnie teraz, gdy kwestionuje się prawo człowieka do życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Może to będzie niezauważone,ale

kolejny raz ewakuuję się z tej tak zwanej prawicy.Mimo,że nie jestem szczenięciem,to wciąż pytam i szukam.Przypadkowo znalazłem się u Pani ,choć dużo wcześniej/byłem u Pani/a także słyszałem o tym Bernardzie N.Tulę człowieka,ułomnego na umyśle także,choć ta wypowiedź moja nie dobrze o mnie świadczy.Tam ,gdzieś u góry tej strony ktoś kogos pyta o wyznanie.ten ktoś zapytany odpowiada,że jest ateistą.I zrobiło się fajnie.Ciepełko upierdliwe.
Niezależnie od nobliwego wyglądu niektórych,ja chromolę takie towarzystwo.Boli mnie to bo nie wiem dokąd się udać.Komunopochodnych nie trawię.Szkoda.Po jakie licho to pisanie,skoro nic z tego nie wynika,jeno nobliwi jegomoście głoszą słowa sprawiedliwe.nie zdziwię się,gdy komuchy znowu wygrają Załuje rozstania z Panią a także z Junoną. Ale :coś za coś.

To jest: Prawicowiec

Bruno: ewakuacja

Pan da spokój, Panie Bruno. Jak się tak wszyscy będą ewakuować, to w końcu nikt nie zostanie. Byłoby szkoda.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Piotr Tomczyk

Dokąd to?

Przyłączam się do apelu p. Prawicowca. Nie ma sensu emigrować, chyba, że w miejsce znacznie ciekawsze. Jeżeli znalazł Pan takie, to proszę o podanie adresu. Pozdrawiam. PT
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP (partii wirtualnej)

To jest: moniK

Panie BrunoNIE!

Gdzie pański dystans? Jeśli czymś uraziłam, bardzo przepraszam. No wie pan: "spontan".
Mnie boli dusza, gdy patrzę na moje piękne dzieci i myślę o innych...
Tego co czuję nie wypowiem, może w inny sposób (pan zapewne domysla się jaki).

Czasem też tracę nadzieję, np.teraz kiedy pan ucieka. Z moją "nadwrażliwością" pozostaje mi tylko szukanie stałego oparcia, ale nie na wierze w człowieka. Czego i panu gorąco życzę, oby pan znalazł...

P.S. Chyba sie domyślam, bo znów pod moim postem pan pisze o kimś. A może tym razem spróbować, jak ów bajkopisarz, albo, jak w życiu, pewnych ludzi omijać z bardzo daleka. Nie warto rezygnować, z błahych powodów, choć może awersja nie jest sprawą błahą. Pan jest bardzo subtelny i nie został właściwie zrozumiany.
Czasem nadmiar powagi staje się groteską ; )

Proszę pozwolić na

schronienie się w Pani przestrzeni i tu podziękować za uwagę, jaką poświęciliście Państwo mojej ewakuacji.Nie spodziewałem się,że ktoś ten młodzieńczy gest zauważy.Przepraszam.
Pierwszy raz ,od dawna,nie wypiłem porannej kawy z prawica .net w tle.Wyszedłem i pomaszerowałem brzegiem ,przed siebie.Było ślicznie:słoneczko,szum morza i gromadki spacerujące.Zrobiło sie jeszcze piękniej,gdy dostrzegłem ,dwie śliczne /50 metrów/,bardzo urodziwe /20 m//młode kobiety.Gdy mijały mnie ,usłyszałem"I ona wtedy ta k.... wyszła...".
Na wysokości Sopotu zawróciłem z drogi i w pierwszej napotkanej knajpce wypiłem 2 setki wódki czystej ,bez popitki.
Popijając pomyslałem o wczorajszym rozwodzie.Poczułem żal,gdyż przypomniałem sobie radość z odnalezienia tego forum.Prawicowego forum,to znaczy takiego,gdzie nie spotkam się agresją słowną/w dowolnym natężeniu/,,gdzie kultura osobista -oczywistość,gdzie znajdę oparcie /argumenty/ broniąc się przed agresją medialną.Cóż z tego,ze nie oglądam TVN24,nie czytam GW,kiedy tu w tym"przytułku"odnajduję wypowiedzi ,przed którymi sie bronię.
Prosze zauważyć,ze To Nasze Forum nie jest omawiane,komentowane,ganione ,przez tę drugą stronę .Dlaczego?"bo oni sami we własnym sosie się..."-tak pewnie myślą.
Jasne,ze powinienem coś konstruktywnego zaproponować.Jednak,ja tu po nauki przyszedłem.Mimo siwych włosów.
Moge jednak prosić o jedno/gdyż czytać będę /nałóg trzeci/,o wyciszenie emocji.Wiem,ze trudne-sam grzeszę.O podjęcie tematów najważniejszych w tym bajorku politycznym.Tematów z dziedziny Etyki,Kultury a także-Sztuki/bo i z nią kiepsko/
Szanowny Panie Prawicowcu,a może wtedy zostanie Kwiat Prawicy.
Panie Piotrze,nie znalazłem ciekawszego miejsca a w tych gdzie byłem to grozą wieje.
Panie Kryspinie,nie straszne mi:rachunek rózniczkowy i całkowy oraz statystyka matematyczna.Tak się w moim życiu pokiełbasiło,ze przed imieniem z dumą:)stawiam 2 razy mgr i raz dr.Dziwne,ale prawdziwe.Nawet pieczątke sobie taka zrobię!:)
I teraz do Pani.Tak,figle jakieś sprawiają,że pod Pani postem jakoś sie znajduję-przepraszam.Zazdroszcze Pani tej cudownej możliwości wypowiedzenia "w innej formie".Nie potrafię,zawsze w takich chwilach knocę i wywalam.Domyśla sie Pani ,ze serdecznie życzę dobrej formy-formy wypowiedzi takze.
Prosze wybaczyć,ze rozpisałem się nieprzyzwoicie.Z tego wszystkiego pewnie nie napisałem,że ja tu nie dostrzegłem wrogów,raczej ludzi o skomplikowanym i specyficznym rozumieniu pojecia kultura.
dziekuje i pozdrawiam-Brunon /non/

Panie Bruno, to dopiero

Panie Bruno, to dopiero poczatki. Po pewnym czasie algorytmy, rownania rozniczkowe i statystyka podswiadomosci doprowadzi pana do innej percepcji, polubi pan nawet tych pozornych wrogow.
Mnie np. brakuje inaczej myslacego pana Azrael, ktory zostal zlinczowany na PN. To taka dziwna, wielobarwna symbioza. Czasami sa straszne wojny, zas nastepujacy rowniez straszny pokoj jest czesto, tez nie do wytrzymania.

To jest: moniK

Wrogowie

cytuję Kryspin Haski:
polubi pan nawet tych pozornych wrogow.

Obawiam się , że ci "pozorni wrogowie" należą do "linczujących".
I dlatego ten
cytuję Kryspin Haski:
straszny pokoj jest czesto, tez nie do wytrzymania.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.