Jak wygląda propagowanie homoseksualizmu?
Autor: Margot, śr, 14/03/2007 - 08:51
Czytam wypowiedzi premiera, który jest za projektem MEN wprowadzającym karanie za propagowanie homoseksualizmu w szkołach.
Link
Premier głosi: tolerancja-tak, propagowanie-nie.
Ale jak wygląda propagowanie? Na czym polega...?
Wiem, że taki zakaz jest także w Waszych postulatach. Więc zapewne możecie odpowiedzieć wyczerpująco na to pytanie.
Pytam na serio, chcę się dowiedzieć.
|
Na początek nie wpuszczałbym aktywistów
homosiów do szkół.
Wyjaśnienie: szerzenie jakichś poglądów, haseł politycznych itp. mające na celu pozyskanie zwolenników; technika sterowania poglądami i zachowaniami ludzi polegająca na celowym, natarczywym, połączonym z manipulacją oddziaływaniu na zbiorowość.
Uloteczki promocyjne, opowieści dziwnej treści, jak ta, że już jak ktoś się urodził homoseksualistą, to na zawsze taki będzie, twierdzenie, że to norma. I tym podobne.
Dzieci niech zostawią w spokoju. Tego jeszcze brakowało, żeby w szkołach uczono o pingwinkach albo o królewiczu o innej orientacji. To nie Anglia.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Szczegółowe instrukcje seksu analnego pomiędzy chłopcami
z kolorowymi obrazkami rozprowadzał p. Biedroń w gimnazjach Krakowa i W-wy.
No dobrze. Ale jak wygląda
No dobrze. Ale jak wygląda to szerzenie poglądów-homoseksualizmu?
Pan Leonkiewicz pisze, że w ulotkach był opis stosunku homoseksualnego, ale ja uważam, jeśli w Polsce nie można dyskryminować ze względu na orientację seksualną, to ulotki, które przekazują informację na temat bezpiecznego seksu powinny obejmować zarówno homo, jak i hetero.
bezpieczny seks w pigułce
TBM
Odpowiedź jest naprawdę trywialna
i czemu tak często się o tym zapomina. O tym mają decydować RODZICE. Proste. Homosie nie mogą mieć dzieci? Cóż, taka natura. Giertych idzie (może szedł, oby nie skręcił) w kierunku oddania władzy w ręce rodziców, którzy mieliby więcej do dopowiedzenia. Oby.
Widzi Pani, nie muszę zastanawiać się nad urokami aktu płciowego homosiów, subtelnościami ich pożycia, żeby wiedzieć, że nie jest to wskazane dla dzieci. Nie tylko dzieci.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Jeśli jakiś rodzic, nie
Jeśli jakiś rodzic, nie chce, żeby jego dziecko chodziło na lekcje wychowania seksualnego, to myślę, że nie jest to problem, i powinien mieć możliwość nieposyłania na nie dziecka.
Natomiast ja pytałam na czym polega propagowanie homoseksualizmu? Może podrzucę jakieś odpowiedzi: czy jest to np. mówienie, że homoseksualizm jest normalny? że jest w porządku? że jest wrodzony i nie da się go zmienić? że osoba homoseksualna ma powinna sobie ułożyc życie, znaleźć partnera?
W szkole?
Na lekcji? Na przerwach? Przy śniadaniu. Sorry, ale w ogóle mówienie o tym nie jest w porządku. Szczególnie, że to są dzieci, a po drugiej stronie grupa aktywistów. Uważam, że nie powinni przekraczać murów szkoły, tak jak wchodzić do prywatnego domu. I na prawdę nie ma znaczenia, czy mówią o akcie płciowym, czy o bajowym życiu dwóch pingwinów.
Myśli Pani, że odpowiedzi na te pytanie, nie tylko dzieci, ale i osoby starsze, interesują?
Interesuje mnie życie prywatne homosiów, tak jak i innych ludzi.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Ale mówienie o czym???
Ale mówienie o czym??? Podałam jakies możliwe odpowiedzi, a Pan ciągle skupia się na seksie. Czy mam rozumieć, że według Pana propagowanie homoseksualizmu to gadanie o seksie analnym???
Czy może Pan odpowiedzieć na moje pytanie: jak wygląda propagowanie homoseksualizmu? Bo do tej pory to dyskutujemy w ciemno.
Nie wiem w którym miejscu
Nie wiem w którym miejscu Pan Wojciech-Maltan pisze o seksie analnym, więc skoro pani dojrzała w jego poście coś na ten temat proszę mnie naprowadzić. Bo przecież zdanie:
"I na prawdę nie ma znaczenia, czy mówią o akcie płciowym, czy o bajowym życiu dwóch pingwinów."
mówi jasno /konkretnie/ czym jest propagacja homoseksualizmu.
Eee, a po co rozmawiać w szkole o takich sprawach?
Kamasutra ma być przerabiana na zajęciach? Piszę, że aktywiści z kręgu homosiów nie powinni być wpuszczani do szkoły. O wielu sprawach w szkole się nie rozmawia i nie ma potrzeby. Wg mnie nie ma potrzeby w ogóle rozmawiać o seksie analnym w szkole.
Ja Pani napisałem dość jasno: Nie dla aktywistów w szkołach.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
W tradycyjnej szkole należy zachować tradycjne maniery
Nieodzowny w takich przypadkach Monty Python tak to przedstawia:
Toteż jeśli rodzic sobie
Toteż jeśli rodzic sobie nei życzy, to nikt dziecka nie zmusza. Juz o tym mówiliśmy przecież. a co z tym propagowaniem?
"Toteż jeśli rodzic sobie
"Toteż jeśli rodzic sobie nei życzy, to nikt dziecka nie zmusza."
Ja to wiedzę inaczej: jeśli rodzic sobie życzy, to może swoje dziecko "edukować" w tym kierunku w domu. Nie będzie prościej?
A co do propagowania /chociaż wydaje mi się że Pani uzna za odpowiedź tylko to co Panią satysfakcjonuje/ to uważam, że jest to każda forma przedstawienia homoseksualizmu, jako normalnej /w sensie naturalnej/ tożsamości sfery seksualnej człowieka.
Będzie prosciej? A kto
Będzie prosciej? A kto rodziców nauczy?
Myślę, że jakiś
Myślę, że jakiś aktywista, któremu będzie trzeba dobrze zapłacić. Tak?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Terzeba skalkulowac co
Terzeba skalkulowac co wyjdzie taniej.
Dobrze, ale niech każdy liczy swoje
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Ja się nie uczyłem, i
Ja się nie uczyłem, i żyję. Wiem, że są i tacy ludzie (nie gorsi, nie drugiej kategorii ale inni). Nie wiem, czego Pani ode mnie oczekuje.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Tak jak nie ma potrzeby wprowadzania do szkół seryjnego mordercy
mówiąc :"Patrzcie dzieci, tak wygląda seryjny morderca z... . Jeśli chce się dowiedzieć jak się stać takim "wampirem", możecie teraz zadawać pytania naszemu "gościowi"! :DDD
LR
Ale teksty
Przepraszam , nie wytrzymuję.
Proponuję dorobic sie własnych dzieci, a później wciskać farmazony -przedszkolne farmazony.
Łatwo zauważyć, że albo Margot prowokuje, albo po prostu jest dzieckiem.
PS
doczytałem do końca i widzę, że nie tylko mnie oświeciło ;))
Oczywiście, że prowokuje.
Oczywiście, że prowokuje. Pani Margot chodzi o wywabienie z panów dyskutantów dośc rozpowszechnionego zabobonu, iż homoseksualistą się staje przez uwiedzenie. Np. Giertych i giertychoidzi zakładają, że pedałowanie jest tak atrakcyjne, iż po zapoznaniu się z pedalstwem każdy człowiek odrzuci heteroseksualizm jak kawałek padliny i rzuci się w wir bogoburczego promiskuityzmu antyprokreacyjno-antyrodzinnego. Słowem przestaniemy się rozmnażać i popadniemy w grzeszne dolce far niente. Sam fakt, że po ziemi chadzają jeszcze osobnicy o nie-homoseksualnych skłonnościach staje się tym samym nierozwiazalną zagadką
Jak na razie nikt się tu na forum na to nie zechciał załapać, i stąd autorka wątku jest zmuszona ponawiać pytanie aż do skutku.
Ech... szkoda....
pozdrawiam
TBM
ps
Swoją drogą to znam parę nicków na PN, które mogłyby to na serio...
Niezupełnie Panie Samograf.
Niezupełnie Panie Samograf. Jeśli miara człowieczeństwa jest poziom empatii, to na tym forum jest go bardzo mało.
1. Nieumiejętność wczucia się w położenie drugiego człowieka (to było widać, po komentarzach o nowym szkoleniu słuzb szpitalnych w szkocji). W końcu chodziło o to, ze dzieciom się czegos zabraniło, nawet nie o to, ze służbom szpitalnym się czegos zabraniało. Po ustaleniu sytuacji rodzinnej pielęgniarka zwyczajnie mówi tatuś, mama. Ale na tym forum ów projekt był odebrany jako zamach na wolności...
Taka nieumiejętność bardzo przeszkadza w analizie rzeczywistości.
2. Co do mojego pytania: Pan Leonkiewicz mówi: nie jest dobrze, gdy homo określamy jako normalne. Więc jak podmioty publiczne maja mówić o homo? Łamałyby konstytucję. I to mnie najbardziej interesuje. Jak tutaj chcecie pogodzić swój światopogląd z konstytucją.
3. Nie wiem czemu ludzie interesuje tylko gadanie o seksie analnym (Pan Maltan). Czy to jednostkowy przpadek, czy też zwykła tendencja do skupiania się na sprawach od dupy strony...
No to już nici z kolacji
ale skoro mnie Pani wywołuje.
1. Jasne, możemy powiedzieć, że to była tylko sugestia, propozycja, wskazanie et cetera. To niech mi Pani wytłumaczy, co jest złego w nazywaniu mamy mamą, a taty tatą? Trochę empatii, please?
2. A czy homo chcą, żeby o nich mówić?
3. Te fantastyczne ulotki zapewne w ten sposób obrazowały wspaniałą miłość jednopłciową. :) Chcecie wprowadzić tzw. wychowanie seksualne. Czyżbyście w tej nauce dyskryminowali homosiów i nie wspomnieli o nich? Mówię, Wy, ponieważ zakładam, że i Pani entuzjastycznie podchodzi do tego pomysłu (wychowania seksualnego).
"Od tej strony" często rozwiązywano różne problemy. Choćby w takich Atenach, gdzie cudzołożników karano nafaszerowaniem tegoż organu rzodkiewką bądź rybą o jadowitych kolcach. Także nie można spłycać zagadnienia...
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
1. To, że jeśli jakieś
1. To, że jeśli jakieś dziecko ma inną sytuację rodzinną to mówienie o tacie i mamie jest nie na miejscu. Trzeba najpierw poznać tą sytuację, a potem można mówić. Tak samo jak np. sierota, które wychowują dziadkowie czy rodzina.
2. tzn.?
3. Nie wiem jak Pan, ale ja wolę zapłacić za te kilka godzin wychowania niż potem ponosić koszta epidemii AIDS i innych chorób.
1. Inna sytuacja rodzinna.
1. Inna sytuacja rodzinna. No, niezła mi rodzina, szkoda dziecka. Zalecenie dotyczy w ogóle pacjentów, a nie tylko pewnej grupy. Ckliwa się Pani robi :), ale metoda stara i dobrze znana, zwana metodą drobnych kroków tudzież równi pochyłej.
2. Lewica znalazła teraz homosiów, byli robotnicy, i tak wykorzystuje ten temat.
3. Żeby pewnych rzeczy nie robić, wystarczy zachowywać się porządnie, czego można się dowiedzieć np. od rodziców i nie trzeba za to płacić.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
1. To juz pana sprawa, czy
1. To juz pana sprawa, czy szkoda Panu, czy nie. Meritum jest jedno: dbanie o to, by zwracano się do pacjentów z większa uwaga nie jest niczym złym.
Toteż nie lubię tej metody i wolę nie używać. A ckliwa nie jestem.
2. Zawsze Pan szuka drugiego dna? Teorie spiskowe itp?
3. Ostatnio przeczytałam, że Polska jest jedynym krajem, gdzie zdarza się jeszcze kiła wrodzona. To tyle jesli chodzi o zdrowy rozsadek i wiedzę rodziców.
1. Do tego nie są potrzebne
1. Do tego nie są potrzebne takie dyspozycje, a o wejście lobby homo do szpitali, a personel na razie się przekonuje, żeby tak się zachowywał, jak się nie posłuchają, to można zaostrzyć metody.
2. O, nie. Życie dobitnie pokazało, co potrafi lewica w ramach walki klasowej i doceniania robotników.
3. No, to z pewnością w ramach popularyzacji stałych związków i wstrzemięźliwości, o czym non-stop przypomina lewa strona.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
1. Skoro wystąpił takie
1. Skoro wystąpił takie problem, to jednak coś jest potrzebne. Jakos trzeba to zmienić np. dyspozycją. Dlaczego mieliby nie posłuchać?
Zaostrzyć? Pewnie widzi już pan więzienia... kary pienięzne... prześladowania. Wyobraźnia ludzka nie zna granic.
2. Oj, pokazało też co potrafi prawica... "Pinochet nasz bohater".
3. Myślę jednak, że to w ramach niewiedzy.
1. Tak. Przecież już takie
1. Tak. Przecież już takie kary są, za podejście krytyczne do homosiów.
2. Kiepski argument, Allende nie był wielbicielem homoseksualistów :)
3. Nie potrzebuje wiedzy specjalistycznej, żeby nie robić pewnych rzeczy. Jak już mówiliśmy, prezerwatywy nie są skuteczne w 100%.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
1. Czyli? Jakiś przykład
1. Czyli? Jakiś przykład może?
3. Co nie znaczy, że można o nich zapominieć.
Przykład: Taki i przypadek
Przykład: Taki i przypadek Vanneste ( jak i całej Francji i z ich nowoczesną ustawą, już są krok bliżej do idealnej demokracji), z pewnością wie Pani o co chodzi, a proszę poczytać na portalach homosiów, jak im się takie kary podobają. :-)
Zresztą, jakby Pani nie znała pomysłów wywodzących się z Pani środowiska ;)
3. Nie rozumiem. W jakim sensie pamiętać?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Oj, panie Maltan. Nic
Oj, panie Maltan. Nic dziwnego, że się podobaja im takie kary, bo ludzie zaczna zdawać sobie sprawę, ż enei moga gadac publicznie tego, co im ślina na język przyniesie. Za głupotę-kara. Paskudne, ale głupota może niszczyć, więc trzeba brac odpowiedzialność.
Pamiętać w sensie używać.
Uuu
Głupotę, powiada Pani? A cóż to ta głupota? I czemu za głupotę trzeba karać? Jednak zamordyzm zakorzeniony i u Pani jest, cenzury się zachciewa. Słowo-zbrodnia. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że lewica jest przeciwko wolności.
3. Bo jeszcze pomyślę, że pracuje Pani w dziale marketingu i dlatego tak zachwala te środki :-)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Ta Pani twierdzi, że
Ta Pani twierdzi, że homoseksualiście mają pociąg do małych chłopców. uważa Pan, że to prawda?
E tam, zachwalam. Wy faceci wiecie tak mało o bezpieczeństwie i higienie, że prezerwatywa dla was to jakiś kosmos. Kobiety to co innego.
Nie pytałem się ich
Choć jak Pani wie, są różne teorie, badania. Ale żeby za to karać? Ze ktoś powiedział, że jest ryzyko?
Co do drugiego, z jakimi Pani się facetami (albo "facetami" zadaje?! :-)
Koniec na ten czas. Kolacja.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Ryzyko byłoby, gdyby pani
Ryzyko byłoby, gdyby pani powiedziała: Istnieje ryzyko, że homoseksualista okaże się pedofilem i to jest niebezpieczne. Nikt by się nie przyczepił. Bo istnieje takie ryzyko, tak jak u hetero. Byc może miała coś takiego na myśli, ale bozia poskąpiła zdolności do wyrażania się.
Tylko z takimi co używają gumek, chociaż gadać mogę także z takimi co nie używają, o proszę, np. rozmawiam z Panem.
Ależ oczywiście, że
Ależ oczywiście, że ryzyko jest. Wychowanie dziecka w duchu otwartości na inne orientacje i możliwości zmiany preferencji z pewnością jest większe w wśród tak tolerancyjnej grupy. Nie wspominając o korzyściach dla całego ruchu z tak ukształtowanej pociechy.
Ekhm, nie musiała się Pani tak otwierać :) (chodziło mi o tych facetów nie przestrzegających czystości). Hm..stawia mnie Pani w dwuznacznej sytuacji, bo to zabrzmiało jak komplement, choć sam nie wiem, w każdym razie, warunkowo, dziękuję.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
po co płacić? na wesoło krótka lekcja
Dwóch gejów zabawia się w najlepsze...
- Wacuniu, byłem dziś u lekarza i badałem się na HIF-a ...
- No, co ty dopiero dzisiaj?
- Żartuję, ale lubię jak ci się dupka kurczy....
zwykła tendencja do skupiania się na sprawach od dupy strony...?
Niewykluczone, ale mimo wszystko występuje w dyskusji zniuansowanie poglądów siegające polaryzacji:
http://prawica.net/node/6380#comment-137765
Nie pierwszy raz komuś przepadła kolacja:
http://prawica.net/node/6380#comment-137791
I dalej:
http://prawica.net/node/6380#comment-137829
http://prawica.net/node/6380#comment-137968
To przez Margot
Pan da spokój, to przez Margot. Ona nie może wytrzymać bez gadania o d. Maryni (lub Mariana). Ciekawe, jak ta Margot wygląda.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Jak ze wszystkim!
Pewnie zależy, od której strony się patrzy.
Ładnie Pan wychwycił te różnice
i podobieństwa. :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
wlasnie przed chwila zakonczyl sie w radiowej Trojce
program red Strzyczkowskiego,"Za a nawet przeciw".
Dzis dyskutowano na antenie czy nauczyciele powinni byc karani za promocje homoseksualizmu w szkole.
Wyniki ankiety byly takie ze ok40% sluchaczy bylo za karaniem ,a 60% przeciwko.
Usmiechnelam sie na te wyniki,bo pomyslalam,ze pewnie homoseksualisci jako niezwykle sprawnie zorganizowana spolecznosc skrzykneli sie na ta okolicznosc i przewazyli szale:-))
To jest naprawde bardzo dobrze zorganizowana grupa,ktora potrafi dzialac na swoja korzysc.Wystarczy popatrzec na organizacje parad oraz na obecnosc roznych klubow,pism,kacikow "kochajacych inaczej",organizowanie roznych pikiet,listow popierajacych ..itede.... Bardzo aktywni.
Jestem przeciwko promocji homoseksualizmu w szkolach.I jestem za tym,zeby napominac,upominac ,a jak nie skutkuje to zwalniac
nauczycieli,ktorzy promuja,reklamuja ta dewiacje wsrod dzieci i mlodziezy.
A promocja to specjalne lekcje poswiecoene wylacznie tej dewiacji,specjalne ulotki przekonujace,ze to jest normalne!!! a nie jest,instruktaze ,pokazywanie filmow,ktore maja przeslanie o normalnosci seksu homoseksualnego,jak rowniez normalnosci tej kultury,normalnosci zwiazku dwoch lub wiecej osob tej samej plci.W koncu promocja bedzie zachecanie do brania udzialu w paradach homoseksualistow na zasadzie wspierania ,solidarnosci.
W istocie jest to tez promocja promiskuityzmu.
Cecha charakterystyczna srodowiska homoseksualistow jest promiskuityzm. To wlasnie stad bierze sie wysokie ryzyko aids w tej grupie.
Dlaczego w ogole robimy szum medialny wokol homoseksualizmu?
Jest jeszcze wiele innych dewiacji,czyli odchylen od normy jak
np.biseksualizm,zoofilia,.
NO wlasnie ,dlaczego nie mowimy o zoofilii??:-)
Czy zoofilia nie zasluguje na nasza uwage,promocje???
No dobrze; nie; ale dlatego wylacznie,ze homoseksualizm jako dewiacja jest"lepszy".
Homoseksualisci sa bardzo agresywni i bardzo dobrze
zorganizowani.,znacznie lepiej niz zoofile,ale juz porownywalnie
dobrze zaczynaja byc organizowani pedofile na przyklad..
A zatem?Czy rzeczywiscie nie zaczyna sie robic tak,ze dewiacyjne
zachowanie seksualne zaczynaja rozmywac nasza kulture??
Podstawa cywilizacji lacinskiej opartej mocno na chrzescijanstwie
jest to,ze promuje zwiazek mezczyzny z kobieta,
Promowanie homoseksualizmu i to tak agresywne jak ma to miejsce w
trakcie parad,w trakcie specjalnych audycji,specjalnych lekcji w
szkolach,moze jeszcze bilbordow ,otoz to wszystko powoduje
rozmywanie sie naszej cywilizacji i naszej kultury.
Promocja - to moze byc heteroseksualizmu,ale nigdy takich norm i
zachowan ,ktore sa obce naszej cywilizacji lacinskiej.
Czy wiecie panstwo,ze homoseksualisci sa znani ze swej agresywnosci??
Na przyklad w Berlinie jest specjalna jednostka w policji skladajaca
sie wylacznie z homoseksualistow. Slynie z niezwyklej agresywnosci i
brutalnosci.
A dlaczego przywodca Libii ma za swoj oddzial ochronny wybral lesbijki??
Czy nie ze wzgledu na ta sama ceche ,ktore charakteryzuje niemiecka
homoseksualna jednostke policyjna???Czyli wyjatkowa brutalnosc i agresja????
Heterosekualiscie tez oczywiscie bywaja brutalni,ale czy nie jest to
zastanawiajace,ze stworzono specjalne oddzialy ze wzgledu na
dewiacje homoseksualna,aby wzmocnic okreslona ceche???
Ceche brutalnosci i agresji.
Uwazam,ze naszym obowiazkiem jest bronic tej cywilizacji ,tej
kultury. To jest nasz obowiazek.
Tolerancja tak,ale nie akceptacja.
Nigdy bym nie pozwolila mojemu dziecku,aby bylo uczone w szkole
przez homoseksualiste.A to dlatego,ze dzieci i mlodziez nie potrafia
sie bronic i sa bardzo podatni na indoktrynacje; takze ta
nieswiadoma indoktrynacje homoseksualizmu.
Jak twierdza seksuolodzy, seksualizm jest najwieksza sila motywujaca czlowieka .
Przjawia sie zwlaszcza w zachowaniach podswiadomych.
Nauczyciel homoseksualny moze nieswiadomie przekazywae okreslona
homoseksualna ideologie ,homoseksualne tresci
Nikt z nas nie jest w stanie kontrolowac podswiadomosci.
Dlatego jeszcze raz mowie ,ze tolerancja tak ,ale nie akceptacja.
Ten szum medialny,te specjalne audycje,to ochy i achy jacy oni sa
nieszczesliwi i biedni.
Ani oni biedni ,ani nieszczesliwi. Musza sie nauczyc zyc ze swoja
dewiacja ,musza sie nauczyc,ze nie moga wszystkiego tego co
heteroseksualisci.Nie moga miec dzieci i nie moga sie przyczyniac do
przdluzenia gatunku ludzkiego.
Maja wieksze trudnosci ze znalezieniem partnera
seksualnego.Trudno. Musz sie nauczyc,ze tak to juz jest,a nie
wymagac od nas,zebysmy im organizowali tak zycie i otoczenie,zeby
bylo im latwiej znalezc sobie partnera,
Trudno. My nie propagujemy
homoseksualizmu,a zatem nie ulatwiamy takze takich kontaktow
seksualnych.
I to trzeba mowic wyraznie i bezposrednio.
I dlatego mowie,ze musimy sie bronic przed propagacja
homoseksualizmu.Musimy bronic naszej cywilizacji opartej o inne
wartosci.
I o to jest walka, Co zwyciezy.
I tego trzeba byc swiadomym.
Ps.mieszkam po sasiedzku z para homoseksualistow.Sa ze soba od 10 lat.Spokojni,zadnych ekscesow.Pomagamy sobie po sasiedzku a to w pilnowaniu mieszkania na czas nieobecnosci,a to odbieraniem poczty,zeby sie nie kumulowala i zwracala uwage,ze mieszkanie jest puste,a to dokarmianiem swoich kotkow,,,itd.
Wlasnie kilka dni temu po raz pierwszy przyszli do mnie abym podpisala list zbiorowy w sprawie zawierania malzenstw homoseksualnych.Nigdy przedtem nie rozmawialismy na ten temat; tak jakos wyvhodzilo.
No a tym razem powstala sytuacja, gdy ja powiedzilam :nie.
Nie podpisze wam tego listu,bo jestem przeciwko temu.
Nie wiem czy nadal beda moimi dobrymi sasiadami.Mam nadzieje ,ze tak.
Ale w tej konkretnej sytuacji oni tez musieli odrobic jakas lekcje.
Taka mianowicie,ze tolerowac nie znaczy akceptowac.Tez inna lekcje,ze musza sie wykazac sami tolerancja dla moich heteroseksualnych pogladow.
Taka tez lekcja,ze musza sie wykazac,ze sa dorosli i potrafia zniesc stress braku akceptacji, i ze ich dewiacja seksualna jest ich problemem (i moze ich domowegolekarza.)
Dygresja o Kadafim
"A dlaczego przywodca Libii ma za swoj oddzial ochronny wybral lesbijki??"
Nic o tym nie wiadomo, że są to lesbijki. Wystarczy, że sa to kobiety. Wśród wielu muzułmanów panuje pogląd, że zginąć z ręki kobiety do szczególny dyshonor, a niektórzy wierza nawet, że zamyka to drogę do raju.
Z identycznych powodów w Izraelu wprowadzono już w 1948 obowiązek służby wojskowej dla kobiet (bez względu na lesbijskość).
chyba Libijki;)
chyba Libijki;)
A swoją drogą ciekawe, jaki jest stosunek pani Margot do służby wojskowej kobiet? Jak równo, to równo (np.wiek emerytalny).
Mam nadzieję, że p. Margot nie każe mi iść do wojska (choć pewnie i tak się już nie załapię)...
Jestem za armią zawodową.
Jestem za armią zawodową.
Czy na czas "okresu"
Czy na czas "okresu" zawieszenie broni?
PG
A Procter&Gamble zaliczyć do firm zbrojeniowych o strategicznym dla państwa znaczeniu!
pozdrawiam z okopów
TBM
Proszę się nie śmiać.
Proszę się nie śmiać. Mój znajomy prowadził strzelanie w wojskowej szkole. Pewna pani podhorąży, po oddaniu strzału "uderzyła w bek", a na pytanie o co chodzi powiedziała...że ma okres...
Mam też inne przykłady, ale...może kiedy indziej : )
:)))))))))))
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)
Korpusy
Nie wspomnę o tekstach myślanych o (in corpore) wszystkich paniach z korpusu PODchorążych.
A jaki żal maja chorążowie, że to tylko tak dla picu one są podchorążymi...
z sierściuchowskim pozdrowieniem
TBM
kurczę, myslałam, że
kurczę, myslałam, że zdążę poprawić "podchorąży", przepraszam :)))
A po co? Pani tak okres
A po co? Pani tak okres przeszkadza? Zawsze Pani mierzy ludzi swoją miarką? Wyrazy współczucia.
Ja do wojska się nie
Ja do wojska się nie wybieram. A pani chyba niedoczytała c.d.
Nie wybiera się Pani, ale
Nie wybiera się Pani, ale wie, że okres jej przeszkadzałby. Stąd moje stwierdzenie o miarce. :)
Jej? Taaak...
Jej? Taaak...
MSP -> Margot
Jak Pani tego nie rozumie, to proszę sobie wziąć prysznic albo co tam feministki robią jak je chęć na myślenie najdzie!
To nie zabawa w parady dumy jest. Kurza dupa! To na serio. To wojsko, wojna, krew i "co ty wiesz o zabijaniu" jest a nie zabawa z metroseksualnym Biedroniem. Pojmuje feministka?
TBM
Hmm... a jak Pan sobie
Hmm... a jak Pan sobie wyobraża, że okres przebiega? Rozumiem, że jest tak widoczny, ze potrafi Pan wskazać, która znajoma, sąsiadka, współpracowniczka akurat ma okres?
Feministka nie?
Albo jest pani wszystko jedno czy giną jej koledzy byleby parytet płci był wypełniony a równouprawnienie tryumfowało albo to tak kompletny brak wyobraźni, że stułbia myśli logiczniej. Trzeciej drogi nie widzę a obie wymienione nisko sobie cenię.
TBM
Jasne. Prawie zawsze Pan
Jasne. Prawie zawsze Pan wie. Bujać to my. A ja? Mam teraz okres? Myślę hormonami teraz czy nie?
Podejrzewam, że myli Pan okres, z, bo ja wiem, atakami migreny.
"Albo jest pani wszystko jedno czy giną jej koledzy byleby parytet płci był wypełniony a równouprawnienie tryumfowało albo to tak kompletny brak wyobraźni, że stułbia myśli logiczniej. Trzeciej drogi nie widzę a obie wymienione nisko sobie cenię."
Parytet płci? Zadje się, ze pisałam, że chcę armi zawodowej? O czym pan pisze? Może to z powodu "myslenia hormonami"? Proszę oprzytomnieć.
jeśli pani pozwoli - ostatni raz
"Armia zawodowa" może być albo tylko męska albo męsko-damska albo tylko damska. To są zmienne niezależne (takie pojęcie z matematyki i logiki - proszę sobie sprawdzić w Wikipedii na przykład).
Nie wiem oczywiście, czy pani ma akurat teraz okres - ale oboje wiemy, że kobiety się wtedy zachowują inaczej i to widać. Czy teraz pani myśli hormonami, czy nie - tego nie wiem, ale zauważyłem, że odpowiedziała pani sobie samej pod swoim postem. To jednak daje do myślenia.
pozwolę sobie pożegnać przeuroczą rozmówczynię
TBM
ps
:D:D:D wyszło na to, że i ja jestem o okres podejrzany, bo sam sobie odpowiedziałem. Ten argument wycofuję psiocząc na system :D
ukłony
W armii zawodowej nie ma
"Armia zawodowa" może być albo tylko męska albo męsko-damska albo tylko damska. To są zmienne niezależne (takie pojęcie z matematyki i logiki - proszę sobie sprawdzić w Wikipedii na przykład)."
W armii zawodowej nie ma parytetów.
nic z tego
Niech ktoś inny jej opowie o kobietach. Jak o obcym jej gatunku.
kurde - zadziwiłem się
TBM
To ja nie odpowiem, że
To ja nie odpowiem, że pewnie dlatego, ze parytet jest możliwością do ewnetualnego zastosowania, gdy na podstawie analizy rzeczywistości stwierdza się, ze jakaś grupa jest pomijana, dyskryminowana, przez otoczenie.
I nie zapytam czy nie wystarczy jeden facet, będący słabym ogniwem, by zginęli przez niego koledzy.
Nie powiem też, że z Pana słów praktycznie wynika, ze ludzie giną na wojnie wyłącznie z powodu kobiecych miesiączek.
i słusznie
I wtedy znowu trzebaby wymyślać kolejną myśl twórczą, która niestety znowu ległaby i tak dalej i tak dalej, bo po prostu teza o przydatności kobiet na froncie jest nie do obronienia. Choć z pewnością jest wiele zajęć "przyfrontowych" w których się sprawdzają.
TBM
ps
Swoją drogą... pisywał tu niegdyś p. Jurek Dębniak. Ciekaw jestem jego zdania jako żołnierza bioracego udział w walkach. Może jest na forum ktoś, kto był "w ogniu" i mógłby wyrazić swoje zdanie... by zweryfikować to teoretyzowanie?
Na przykład oddziały antyterrorystyczne podobno mają rozkaz w czasie ataku na oddział samobójczy w pierwszej kolejnosci zabijać kobiety-samobójczynie jako niebezpieczniejsze. Ale nie jestem w stanie stwierdzić na pewno, czy to prawda...
Z tego, co się orientuję,
Z tego, co się orientuję, w Polsce jest zakaz (na szczęście) posyłania kobiet na misje wojenne. Ale musiałabym dokładnie sprawdzić. A teraz następny przykład:
Ta sama szkoła wojskowa. Rano podoficer dyżurny wydziera się: "Pobudkaaaaaa", jakieś 5 min. na przygotowanie do porannej zaprawy. Wszyscy stoją. Nagle otwierają się drzwi i taki "żołnierz" w damskiej piżamce tupiąc bosą nóżką woła: "JESZCZE NIE TERAZ!"...
-> TBM
Ja nie jestem za tym, żeby kobiety walczyły na linii frontu, bo to wprowadza zamęt. Istnieje możliwość, że mężczyźni bardziej skupialiby się na ochronie towarzyszek broni. Dlatego właśnie jestem przeciwna, Natomiast nie wymyślam jakiś bzdur typu: bo miesiączka przeszkodzi. Kobiety dobrze sobie radzą na stanowiskach łącznościowych, artyleryjskich, w marynarce. Poza tym nie należy zapominać, że dzisiejsza wojna nie wygląda jak kiedyś: huzia na wroga, bij zabij. Liczy się sprzęt i logistyka.
Poza tym: co z męskimi cechami, które dyktuje im testosteron? Niepotrzebna brawura, nadmierna agresja, nieumiejętnośc współpracy, przemoc zaogniająca konflikty. Ile wojen wynikło z takich powodów? Ile zostało przegranych?
Panie mogłyby
służyć na łodziach podwodnych, bo zazwyczaj sa mniejsze od facetów. poza tym łagodniej znosza stres, a w czasie długich misji mogłyby umilać sobie czas szydełkowaniem.
http://prawica.net/node/6035
:)
Tak, dla odprężenia machnąć szydełkiem stringi.
Działanie szkół
Działanie szkół publicznych jest uregulowane ustawami. Są to: ustawa o systemie oświaty i karta nauczyciela. Wg tych ustaw szkoła ma realizować zatwierdzone programy nauczania poszczególnych przedmiotów oraz program wychowawczy zatwierdzony przez radę pedagogiczną szkoły. Z kolei program wychowawczy nie może być sprzeczny z ustawami i konstytucją i nie może zawierać treści na które nie godzą się rodzice.
Ja tutaj, na szczęście, nie widzę miejsca na wprowadzenie treści propagujących homoseksualizm. Mówiąc inaczej wprowadzenie takich treści jest przestępstwem lub wykroczeniem w świetle obowiązującego prawa. Tak więc min. Giertych zamierza jedynie egzekwować obowiązujące prawo. Natomiast nieegzekwowanie tego prawa przez poprzednich ministrów, o ile da się udowodnić, powinno podlegać ściganiu.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
Rozumiem. A jak wygląda
Rozumiem. A jak wygląda propagowanie homosekualizmu?
Zmowa milczenia
Komentarz do postu Marka Bekiera (link http://prawica.net/node/6540#comment-141409)
Panie Marku, Pan nic nie odpowiada. Widzi Pan, jak się tak na spokojnie zastanowić, to są dwie możliwości. Albo dyskutantka Margot jest nieletnia i wtedy z oczywistych względów moralnych nic jej nie wyjaśniajmy.
Albo, z drugiej strony, jest pełnoletnia, a wtedy zapuszczając taki wątek ładuje nas w kanał, bo udając, że nic nie wie, chce rozdmuchać sprawę i przy okazji wskazać, że homopropagitka w szkole, czyli lekcje pedałownia, to przecież nic złego, a nawet wręcz przeciwnie.
Już nie pierwszy raz pyta d. Margot o sprawy związane z pederastią. Dziwne zainteresowania. Ja tam myślę, że za dużo o tym gadać, to też niezdrowo.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Owszem pytam nie pierwszy
Owszem pytam nie pierwszy raz, bo Pan nie raczył mi nic wyjaśnić.
A teraz... nie rozumiem... Czy wiedza o tym jak wygląda propagowanie homosekualizmu jest tajna? Ja jestem z innego bieguna światopoglądowego, ale chciałabym się dowiedzieć, co określacie jako propagowanie homosekualizmu. Tylko w ten sposób mogę się ustosunkować do Waszych poglądów, nie chcę czegoś przekręcić.
Ale jak mam to zrobić, skoro Pan odmawia odpowiedzi, i zachęca do milczenia innych?
POMIDOR!
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
:) Już dawno chciałam Pana
:)
Już dawno chciałam Pana spytać jak to jest założyć kostium kobiety kota i rano obudzić się z wysypką?
I DWIE CEBULE...
I DWIE CEBULE...
Więc odpowiem Pani Margot
chociaż kilka postów wcześniej o tym pisałem.Więc propagowanie homoseksualizmu to mówienie o nim jak o normie. To tak jakbym obnosił się np. ze swoim lękiem do latania i wymagał od linii lotniczych,żeby samoloty jeździły po autostradach.No bo przeciez wszyscy sa równi bla..bla...blaa.
Jezeli Pani tego nie wie to niech się Pani dowie,że homoseksualizm jest zboczeniem i chorobą, która można leczyć i się leczy chociaz o tym cicho sza.
Dziękuję.
Dziękuję.
Na czym to polega?
Dyskutantka Margot (link http://prawica.net/node/6540) zapytuje tak:
Ale jak wygląda propagowanie [homoseksu]? Na czym polega...? Pytam na serio, chcę się dowiedzieć.
Jak się zastanowić, to są dwie możliwości. Albo d. Margot jest nieletnia i wtedy z oczywistych względów moralnych nic jej nie wyjaśniajmy. Albo, z drugiej strony, jest pełnoletnia, a wtedy zapuszczając taki wątek ładuje nas w kanał, bo udając, że nic nie wie, chce rozdmuchać sprawę i przy okazji wskazać, że homopropagitka w szkole, czyli lekcje pedałownia, to przecież nic złego, a nawet wręcz przeciwnie.
Już nie pierwszy raz pyta d. Margot o sprawy związane z pederastią. Dziwne zainteresowania. Ja tam myślę, że za dużo o tym gadać, to też niezdrowo.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Oczywiście, że chodzi o zadyme na PN.
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
-> Wojciech Maltan
Aha, czyli chodziło o to, że dziecko może stać się homoseksualistą? Jest Pan pewien?
"Lynette Burrows, obrończyni praw dziecka, autorka pro-rodzinna i postać radiowa, na antenie programu na żywo na temat nowej ustawy legalizującej związki homoseksualne wyraziła pogląd, że zezwolenie parze mężczyzn na adopcję chłopca byłoby tak samo ryzykowne jak powierzenie dwóm heteroseksualnym mężczyznom wychowania dziewczynki."
Ten cytat na to nie wskazuje...
:) No cóż, nie był to komplement, no chyba, że niefrasobliwość uważa Pan za cnotę.
O co chodziło p. Burorows
O co chodziło p. Burorows chyba sama wystarczająca wyjaśniła. Ja powiedziałem co sam o tym myślę.
A ja myślałem, że mówi Pani o zaszczyceniu mnie dyskusją, a tu, proszę, Pani tylko o jednym. :-)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
To zgadza się Pan z nią
To zgadza się Pan z nią czy nie?
No przeciez dyskutujemy, o jednym czy też nie, wszak to ciągle dyskusja.
Moje zdanie się od tamtego
Moje zdanie się od tamtego czasu nie zmieniło.
Dobrze, nie musi się Pani tłumaczyć. :-)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Czyli chce Pan, tak jak ta
Czyli chce Pan, tak jak ta pani, aby łączyć homoseksualizm z pedofilią? No to proszę się nie dziwić, że za to można człowieka podać do sądu.
Phi. Na razie to Pan się tłumaczy.
Oj dziwię się, dziwię.
Oj dziwię się, dziwię. Więc niech ją podają, tam o tym nie ma mowy, państwo ustaliło priorytet. Lewica nie lubi niewygodnych dla siebie poglądów, jest zaprzeczeniem wolności. A jakby tak karać socjalistów za ich poglądy na prawo własności?
Jasne :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Łączenie homoseksualizmu z
Łączenie homoseksualizmu z pedofilią nie jest poglądem.
SJP: pogląd «sąd o czymś oparty na przeświadczeniu o prawdziwości lub fałszywości czegoś»
Chyba zna Pan definicje homosekualizmu i pedofili?
Łączenie homoseksualizmu z pedofilią jest niedouczeniem, bądź też świadomym wprowadzaniem w błąd.
Jeśli na skutek głoszenia nieprawdy pewne osoby, czy grupa ludzi jest oczerniana, to państwo może wystąpić w ich obronie.
Wszystko pięknie, tylko nie
Wszystko pięknie, tylko nie widzi Pani tam, słowa ryzyko, a takie jest, czy Pani to akceptuje, czy nie. To nie jest zrównywanie, a wskazywanie na konkretne zagrożenia w konkretnym kontekście. Więc, jak chce Pani prawdziwość takiego założenia, jakiego dokonała p. Burrows. Wszak sama Pani przyznała, że zagrożenie jest.
Czy niedouczenie (zakładają, że racja stoi po Pani stronie) jest karane?
To ciekawe, w takim razie, kiedy państwo zajmie się zawodowymi homosiami i głoszonymi przez nich poglądami, uderzającymi w tradycyjne wartości i dobro rodziny? Z takimi postulatami lepiej uważać. :-)
P.S. A co państwo ma zrobić z grupą ludzi, która uważa, że mordowanie dzieci jest ok?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Ale ryzyko jest zawsze. Nie
Ale ryzyko jest zawsze. Nie tylko przy homoseksualistach. Nie można więc mówić, że adopcja dzieci przez homo jest niemożliwa do zrealizowania, bo może się okazać, że któryś opiekun jest pedofilem. Argument, który można zastosować do wszystkich orientacji seksualnych nie może być podstawą do zanegowania praw tylko jednej z nich.
Sąd wyjaśnia czy to niedouczenie, czy świadome przeinczenie.
Jakie poglądy, które godzą w tradycyjne wartości i dobro rodziny głoszą "zwodowi homosie"? Jakieś świadome kłamstwa? Przeinaczenia faktósw? Jakieś przykłady może?
Pozwolenie na "mordowanie dzieci" jest poglądem opartym na konkretnych podstawach prawnych. A nie przeinaczaniem faktów.
Ale może być większa albo
Ale może być większa albo mniejsze :)
Sąd ma decydować, które poglądy (tak poglądy) są słuszne? To już lewica nie chce rozmawiać o tym?
Promocja homoseksualizmu, ot co. A jak tych podstaw prawnych nie będzie? A propozycje zwiększenia przypadków, kiedy można, to co? Nie naruszanie dobra (życia) dziecka? Nie przeinaczanie faktów? Tak, nie wiadomo kiedy zaczyna się życie, więc arbitralnie zadecydujemy o tym. Fakty i mity.
Różnica miedzy nami jest taka, że ja Pani nie zamykałbym za głoszone poglądy, a Pani mnie pewnie tak. :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Odp.
Tak, ale najpierw trzeba to wykazać w badaniach. Że procent pedofilów wśród homo jest większy, niż wśród hetero.