Pamiętamy

5 III - dniem pamięci Ofiar Komunizmu

Dzisiaj mija 67 lat od decyzji Biura Politycznego KC WKP(b) zatwierdzającej wniosek Ławrientija Berii w sprawie rozstrzelania ok. 15 tys. jeńców z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie.


Pod niebem ciężkim jak ołów
Salwy mgłę leśną rozdarły
Stosy ciał strącone do dołów
Z na pół żywymi zmarli

Nikt straconych nie uczcił
Tylko do katyńskich dołów
Deszcz z płaczem się rzucił
Pod niebem ciężkim jak ołów

Stefan Gołębiewski

cześć pamięci polskich żołnierzy

którzy zginęli z rok sowieckich zbrodniarzy. Brat mojej babci Jerzy Orzeł zginął w 1940 roku w Katyniu. Był porucznikiem Wojska Polskiego. Babcię i prababcię sowieci wywieźli z Brześcia na Syberię.
Zróbmy więc wszystko, aby zaraza komunizmu juz nigdy więcej nie mogła się rozplenić.

---------
"PRECZ Z KOMUNĄ. Nie tylko z tą sprzed 25 lat. Także z tą dzisiejszą. Z biurokracją, progresją podatkową, licencjami, koncesjami i Bóg jeden raczy wiedzieć z czym jeszcze." - R. Gwiazdowski

To jest: wiki3

Dlaczego?

cytuję POznaniak:
którzy zginęli z rok sowieckich zbrodniarzy. Brat mojej babci Jerzy Orzeł zginął w 1940 roku w Katyniu. Był porucznikiem Wojska Polskiego. Babcię i prababcię sowieci wywieźli z Brześcia na Syberię.
Zróbmy więc wszystko, aby zaraza komunizmu juz nigdy więcej nie mogła się rozplenić.

---------
"PRECZ Z KOMUNĄ. Nie tylko z tą sprzed 25 lat. Także z tą dzisiejszą. Z biurokracją, progresją podatkową, licencjami, koncesjami i Bóg jeden raczy wiedzieć z czym jeszcze." - R. Gwiazdowski

Dlaczego przekręca się rzeczywistość?
Czy za Rosji carskiej było inaczej?
Czy mordów w Czeczenii dokonują komuniści?
Trzeba mówić prosto i jasno - to Rosjanie wymordowali naszych oficerów, to Rosjanie wywozili na Sybir.
I zaręczam Pana, że komunizm nic do tego nie miał.

----
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: jarecki r-m

Nic dziwnego.

Ogólnoświatowa tendencja. Nie Rosjanie, a komuniści; nie Niemcy, a Hitlerowcy... Łatwiej wtedy się wyprzeć, a długofalowo "zamazać" w historii własną odpowiedzialność.
cytuję: I zaręczam Pana, że komunizm nic do tego nie miał.
Wydaje mi się jednak, że miał, bo gdzie sie pojawił to śmierć. A że to był ustrój wymyślony przez miernoty dla miernot to inna sprawa.
" zaręczam Pana"- kiedy ślub? :-))))
Jarek S.

Sprawcy mordów bywają różni

A co do Katynia, to decyzję podjął Stalin, który NIE był Rosjaninem. Rosjaninem nie był też Beria. ZSRR był bardziej realizacją pewnej formy komunizmu niż imperializmu rosyjskiego. Dla sprawiedliwości trzeba dodać, że czegos analogicznego do Katynia w imperium carskim nie było, wywózki to jednak coś innego.

Byłoby jednak niesłuszne uważać, że masowych mordów dokonują tylko komuniści, ani nawet, że oni je wymyślili. W r. 1799 po oblężeniu Akry w Syrii Napoleon Bonaparte kazał rozstrzelać 5000 jeńców tureckich. Zniszczenia Drezna w lutym 1945 dokonało lotnictwo brytyjskie i amerykańskie.

To jest: wiki3

Re indris

Proszę sobie przypomnieć rzeź Pragi i obecnie Czeczenię.
Oczywiście można znaleźć znacznie więcej.

----
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: wiki3

Komunizm

No i jeszcze tak to dziwnie jest, że nie w każdym kraju komunizm się przyjmuje.

----
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: ratus

To chyba kwestia

poziomu ucywilizowania.

To jest: samograf

Tak?

W jakim kraju komunizm przyjął się bez bicia?

To jest: Bonapartysta

Nieprawda co do

Nieprawda co do Napoleona!!

======
Et in Arcadia ego

Prawda, prawda...

Odsyłam do bogatej literatury.

To jest: Bonapartysta

I ja odsyłam do bogatej

I ja odsyłam do bogatej literatury.

======
Et in Arcadia ego

Na rozwiązanie Armii

Na rozwiązanie Armii Krajowej

Za dywizję wołyńską, nie kwiaty i wianki -
Szubienica w Lublinie, Ojczyste Majdanki.

Za sygnał na północy, bój pod Nowogródkiem -
Długi urlop w więzieniu. Długi i ze skutkiem.

Za bój o naszą Rossę, Ostrą Bramę, Wilno -
Sucha gałąź lub zsyłka na rozpacz bezsilną.

Za dnie i noce śmierci, za lata udręki -
Taniec w kółko: raz w oczy a drugi raz w szczęki.

Za wsie spalone, bitwy, gdzie chłopska szła czeladź -
List gończy, tropicielski: dopaść i rozstrzelać.

Za mosty wysadzone z ręki robotniczej -
Węszyć gdzie kto się ukrył, psy spuścić ze smyczy.

Za wyroki na katów, za celny strzał Krysta -
Jeden wyrok: do tiurmy. Dla wszystkich. Do czysta.

Za Warszawę, Warszawę, powstańcze zachcianki -
Specjalny oddział śledczy: "przyłożyć do ścianki".

Zwinąć chorągiew z masztu. Krepą jest zasnuta.
Za dywizję Rataja, Okrzei, Traugutta.

Pociąć sztandar w kawałki. Rozdać wśród żołnierzy.
Na drogę niech go wezmą. Na sercu niech leży.

Kazimierz Wierzyński 8 lutego 1945

* * *

Na proces moskiewski

Oskarżajcie nas wszystkich, nie tylko szesnastu,
Sądźcie poległych w grobie, to też winowajcy,
Sądźcie szkielet, co z wojny pozostał się miastu,
Gdy wyście jeszcze z djabłem kumali się, zdrajcy.

Oskarżcie także wolność, nieznane wam słowo,
Ten odwieczny zabobon, co zawsze nas dzieli,
Cały kraj polski weźcie, zamknijcie go w celi
I wprowadźcie pod sztykiem na salę sądową.

I choć wyrok spiszecie w ciemnicach swych na dnie
By w kremlińskiej go potem ujawnić asyście,
Jeszcze ten, kto jest wolny, bez trudu odgadnie,
Że zbrodniarzem w tej sali nie my, ale wyście.

My przyjmiemy wasz werdykt. Nie zdoła was zawieść
Polska pamięć i długie pokoleń wspomnienia,
Bo cokolwiek się stanie, jak świat się pozmienia,
Niezmienna wasza przemoc i gwałt i nienawiść.

Lecz kto wolny, a myśli, że z oczu odpędzi
Upiora waszych jaskiń, bagienny wasz opar,
Błądzi, bo moskiewskiego świat uląkł się sędzi,
Wolnych w walce opuścił, ciemiężcę ich poparł.

I osądził się hańbą i skazał na siebie,
Uciekłszy od rozumu, szaleńczy trybunał,
I z djabłem się na polskich mogiłach pokumał
I potępiony będzie na ziemi i niebie.

Kazimierz Wierzyński

To jest: Jan Bodakowski

nowa forma komunizmu

Komunizm nie znikną, jego ideologia mówi dziś nowym językiem (w którym jednak niepokojąco dźwięczą stare złowrogie tony) duch nienawiści do cywilizacji zachodniej (chrześcijańskiej) pozostał. Dziś w nowej awangardzie są wnuki i krewni komunistycznych oprawców (doskonałym tego przykładem jest Borowski syn Aarona Bermana redaktora Trybuny Ludu, brata szefa bezpieki). By walczyć skutecznie z komunizmem warto znać historie. Pamiętać że z polskimi patriotami komuniści walczyli w inie antyfaszyzmu, demokracji i walki z antysemityzmem. Warto wiedzieć że w II RP Boy Żeleński propagował aborcje, eugenikę, prawa gejów, swobodę seksualna, zwalczał katolicyzm, by w 1939 kolaborować z sowieckim okupantem.

Panie Janie Bodakowski,

Panie Janie Bodakowski,
po pierwsze: rzeczywiście warto znać historię - Borowski nie jest bratankiem Jakuba Bermana;
po drugie: np. Bolesław Piasecki w II RP głosił hasła Polski katolickiej, zwalczał aborcję, swobodę seksualną itd., by w 1945 kolaborować z sowieckim okupantem.

To jest: Jan Bodakowski

warto znać historie

Ojciec Borowskiego Aaron Berman był bratem Jakuba (pisze o tym Jerzy Robert Nowak który może nie zna sie na gospodarce ale historykiem jest wartościowym).
Jest pewna różnica między Bermanami (i ich rodakami) a Piaseckim. Żydokomuna z UB mordowała, torturowała, gwałciła, okradała i demoralizowała Polaków. Piasecki głosił herezje, donosił, ale też dał prace kombatantom z AK i wydawał wartościowe książki (nikogo nie mordował, nie torturował, nie gwałcił ani nie okradał). Warto też pamiętać że syn Piaseckiego padł ofiarą mordu rytualnego dokonanego przez żydokomunistów (polecam książkę Petera Rainy).

Panie Janie Bodakowski -

Panie Janie Bodakowski - proszę nie upowszechniać zmyślonych rzeczy.
Jakub Berman nie był stryjem Marka Borowskiego. Aaron Berman (ojciec M. Borowskiego) nie był bratem Jakuba (ten nie miał brata o tym imieniu).

Piaseckiego podałem w reakji na pana post o Boyu-Żeleńskim. Ten pierwszy chyba w większym stopniu przyczyniał się do utrwalania komunizmu w Polsce.

To jest: samograf

W kwestii profesora Nowaka

Pan tak referuje z pamięci, czy też dysponuje źródłem?

Również chętnie się

Również chętnie się dowiem skąd Pan J. Bodakowski czerpie swoją wiedzę. Jedno jest pewne - jest niezachwianie przekonany, że posiadł monopol na prawdę.

To jest: R1a1

Do kolekcji Bermanów komunistów można dorzucić jeszcze

Mieczysława:

cytat:

Mieczysław Berman, Żyd, zafascynowany ideą komunizmu, po wstrząsie wywołanym wypadkami 1968 r. unikał szerszych kontaktów - stąd jego nieobecność w krajowych salach wystawowych. Nie akceptowany przez jednych, ceniony i wystawiany przez innych, zwłaszcza za granicą, był niewątpliwie uznanym i honorowanym klasykiem europejskiego fotomontażu. Berman-człowiek, przegrał; klęska człowieka okazała się jednak zwycięstwem artysty, w konsekwencji - twórcy dzieł wybitnych, ważnych dla kultury polskiej i światowej. Na zorganizowanej w 15 rocznicę śmierci Bermana wystawie retrospektywnej zgromadzono liczne z tych prac, dokumentujące zwłaszcza ostatnie lata jego życia

albo

cytat:

After his death in 1927, Szczuka's brand of agit-prop photomontage was continued by his close associate Teresa Żarnower, who designed campaign posters for left-wing candidates standing for the 1928 parliamentary elections. Within the next two years, photomontages began to appear regularly in left-wing periodicals such as Miesięcznik Literacki, 1930, Kuźnia, Ze świata and Dwutygodnik Ilustrowany, all of which were to a lesser or greater extent controlled by the communist party. The most prolific artists in this field were Mieczysław Berman along with Władysław Daszewski and Stefan Themerson. Most of their photomontages were stylistically indebted either to the propagandist "factography" of Soviet publications, notably the magazine SSSR na stroykye, in which case they praised the achievements of the Soviet Union, or to the virulently grotesque collages by John Heartfield, as was the case with works of political satire aimed against capitalists and Fascists. Montages critical of the American political and economic system illustrated articles discrediting the great myths of the 1920s - the American economy and rational organisation of labour, Taylorism and Fordism - which had fuelled the utopias of the Constructivist avant-garde.
(...)Consequently, attempts were made to bring photomontage into the realm of painting and to fuse the two techniques. Spearheading this movement were Mieczysław Berman, Stanisław Osostowicz, and the proponents of "factorealism" among the Lvov avant-garde. In 1935 when the Communist Internationale adopted the "popular front" doctrine which gave the universal struggle against Fascism priority over the overthrowing of capitalism, left-wing artists (most notably Berman) directed their attentions accordingly. Photomontage dealing with class struggle all but disappeared from the left-wing press. (...)
Other works touched on specific political issues. Such photomontages were either concerned with the development of Soviet industry, or were anti-American in nature: the latter taking up the ideological and visual stereotypes perpetuated by Berman and others in earlier communist publications.

To jest: R1a1

Nie chcę się wypowiadać za pana Bodakowskiego, ale być

może powodem kojarzenia Marka Borowskiego i Jabuba Bermana jest fakt, że brat Jakuba Bermana Adolf Abraham Berman w czasie wojny posługiwał się pseudonimem Borowski. A przynajmniej tak twierdzi Wikipedia:

cytuję WIKIPEDIĘ:

Adolf Abraham Berman (ur. 17 października 1906 w Warszawie - zm. 3 lutego 1978 w Tel-Awiw Jaffa) – polski psycholog pochodzenia żydowskiego, komunista; sekretarz Żegoty, brat Jakuba Bermana.

W czasie II wojny światowej posługiwał się pseudonimem Borowski. Był współorganizatorem Bloku Antyfaszystowskiego i redaktorem organu Der Ruf. Uczestniczył w żydowskiej organizacji charytatywnej CENTOS, opiekującej się dziećmi w getcie warszawskim. Pomagał Żydom w ucieczkach z getta. Był odpowiedzialny za wyszukiwanie kontaktów z Polakami "po aryjskiej stronie", co mógł robić względnie swobodnie, gdyż nie wyglądał na Żyda.

Po upadku getta kontynuował podziemną działalność – m.in. ocalił ostatnie notatki historyka warszawskiego Getta – Emanuela Ringelbluma.

W styczniu 1944 roku został kierownikiem referatu żydowskiego KRN. W roku 1945 został wiceprzewodniczącym, a potem przewodniczącym Centralnego Komitetu Żydów Polskich. Po zakończeniu wojny założył Berihah – tajną organizację pomagającą Żydom w ucieczce do Izraela. Był posłem na Sejm Ustawodawczy (od 1947 r.) W 1950 roku wyjechał z Polski do Izraela. Zeznawał w procesie Adolfa Eichmanna. Był członkiem Knesetu. Napisał książkę, w której opisał swoje wspomnienia. Od 1954 roku był członkiem Izraelskiej Partii Komunistycznej i wchodził w skład jej władz.

Marek Borowski jest zaś synem Wiktora Borowskiego, który przed zmianą nazwiska nazywał się Aron Berman:

cytuję WIKIPEDIĘ:

Wiktor Borowski (ur. 9 listopada 1905 w Warszawie, zm. 22 listopada 1976 w Warszawie) - polski działacz komunistyczny, dziennikarz pochodzenia żydowskiego ( poprzednie imię i nazwisko: Aron Berman).

W latach 1921-1926 był działaczem Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej. Od 1925 do 1929 należał do Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej "Życie". W latach 1925-1927 był redaktorem naczelnym Głosu Robotniczego. Od 1926 należał do Komunistycznej Partii Polski. W latach 1933-1939 przebywał w więzieniu. W czasie II wojny światowej przebywał w Związku Radzieckim, gdzie w 1943 rozpoczął działalność w Związku Patriotów Polskich. Od 1944 był oficerem politycznym w 1. Armii Wojska Polskiego i redaktorem Biuletynu Praskiego. W latach 1944-1951 pełnił funkcję redaktora naczelnego Życia Warszawy. Od 1951 do 1967 pracował jako zastępca redaktora naczelnego w Trybunie Ludu. W latach 1945-1964 należał do władz Związku Zawodowego Dziennikarzy, a następnie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Jego synem jest Marek Borowski, były marszałek Sejmu i polityk lewicowy.

Osobiście nie potrafię ocenić czy i jakie więzy pokrewieństwa łączyły Adolfa Bermana, brata Jakuba, który posługiwał się pseudonimem Borowski z Aronem Bermanem, ojcem Marka, który zmienił nazwisko na Borowski.

Ale zbieżność nazwisk, pseudonimów i ścieżek kariery politycznej niewątpliwie skłania do wiązania ze soba tych osób.

To jest: Jan Bodakowski

źródło

"Czerwone dynastie" Jerzy Robert Nowak
Marek Borowski syn Wiktora Borowskiego poprzednio Arona Berman (terrorysty z KPP, pracownika Kominternu, redaktora "Życia Warszawy", "Trybuny Ludu",). Krewnym Bermana Borowskiego Jakub Berman KC PPR i CK PZPR, miał realną władze nad bezpieką i kulturą. Marek Borowski kolega ze szkoły Lityńskiego i Michnika, wyrzucony z PZPR w 1968. Dalej w ZMS. Prowadził sklep tylko dla członków władz PZPR. W 1981 poparł stan wojenny, pracował w ministerstwie rynku wewnętrznego.

To jest: R1a1

Gdyby jakiś historyk z łatwym dostępem do dobrej

uniwersyteckiej biblioteki interesował się tymi kwestiami, to mógłby poczytać sobie - i na przykład przybliżyć innym - prackę pani Marci Shore opublikowaną w Jewish Social Studies - Volume 10, Number 3, Spring/Summer 2004 (New Series) zatytułowaną:
"Children of the Revolution: Communism, Zionism, and the Berman Brothers". Ja tematem nie interesuję się aż na tyle by chciało mi się wklepywać wszystkie dane łącznie z numerem karty kredytowej potrzebne do skorzystania z "free triala" umożliwiającego dostęp do biblioteki internetowej posiadającej tę pracę.

Sądząc po streszczeniach i dostępnych fragmentach na pewno byłaby ciekawa:

cytat:

The paper tells the story of Jakub and Adolf Berman, two brothers born in fin-de-siècle Warsaw into an assimilating Polish-Jewish family. During the interwar years they made different choices of ideology and identity, choices that brought them together as activists on the left and members of the avant-garde intelligentsia, and choices that later rendered them on opposite sides at a moment when the world was being remade.

albo
cytat:

In the late 1940s, Jakub Berman, one of a triumvirate of Stalinist leaders in postwar Poland, found himself in Russia dancing with Stalin's foreign minister, Vyacheslav Molotov. They were dancing to Georgian music, because Stalin especially liked Georgian music, although he tended not to dance very much himself. "Surely," asked Jakub's interviewer, "you mean with Mrs. Molotov?" But no, Jakub explained, Mrs. Molotov was not there, she had already been purged and sent to the gulag. It was Mr. Molotov with whom Jakub was dancing, as he recalls most likely a waltz, in any case something very simple because Jakub knew not the slightest thing about dancing. He just moved his feet a bit, making an attempt to do so in rhythm while Molotov led, apparently not at all badly.^1 Stalin wound the gramophone, and Jakub supposed that Stalin considered this a kind of civic duty. Just at the moment when Jakub was dancing with Molotov at Stalin's party, his younger brother Adolf, a Marxist-Zionist leader, was in Warsaw moving only vaguely more gracefully between the communists and the Zionist Left in a sad, desperate bid to preserve their wartime closeness.^2 For both Adolf and Jakub Berman, the immediate postwar years were a time of manic energy, unprecedented activity, and euphoric hopes. It was the brief moment following World War II when the Zionist Left and the Jewish communists found a point of unity. The (left-wing) Zionists shared with the communists a common language and a common aesthetic, including an aesthetic dominant among the Zionist Left [End Page 23] that could aptly be called Zionist socialist realism. This was a shared sensibility, one that was not born of...

To jest: samograf

Zamiast sprostowania

Czyli wychodzi na to, że źródło nazywa Jakuba i Arona krewnymi. A czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Myślę, iż możemy spokojnie założyć, że pan Bodakowski wszystkich ludzi słusznie uznaje za braci, a Żydów jeszcze bardziej niż pozostałych. A nam może to uzmysłowić następujący wierszyk:

Jakub und Aron

Jakub und Aron wonen myt cuzamen
Jakub auf parter Aron w suterenie
Jakub spokojny nie wadzi nikomu,
Aron aj waj! Istny myszygeniec!
To był sportowiec!
Między stoły, stołki
latał gulałchen, wywracał koziołki
Znosi to Jakub, nareszcie nie może
Wchodzi na auben i prosi w pokorze:
Kochany Aron, poluj ciszej nieco,
bo mi na górze szyby z okien lecą.
a na to Aron lachen szic po kryjomu:
Co komu do jemu a jemu do komu?
mieszkam u siebie w domu!
Nazajutrz Aron jeszcze smacznie chrapie,
a tu mu coś ad kopf do sufitu kapie
Zerwał się z łóżka i pędzi ku górze
Stuk puk! zamknięto! Da oko przy dziurze
Gewałtu! Co tam! Cały cymer w wodzie
a Jakub z Wędką siedzą na komodzie!
Was macht du Jakub? Fiszy sobie łowie...
Czyś ty myszygeniec?!
Mnie kapie po głowie
A na to Jakub lachen szic po kryjomu:
Co komu do jemu a jemu do komu?
mieszkam u siebie w domu!
Z tej opowiastki szic morał się wywleka
iż nie rób na odwrót drugiego człowieka
Albo i inny morał w tym sposobie:
Jak sobie do Ciebie, tak ciebie do tobie!

To jest: R1a1

Czy to fragment pracy o "The Berman Brothers", o której

wspomniałem powyżej?

To jest: samograf

Raczej nie

A to kremlowskie tango-przytulango znam z książki Teresy Torańskiej "Oni".

Oto fragment "Czerwonych

Oto fragment "Czerwonych Dynastii" J. R. Nowaka.
Nic tu nie ma o tym, że Borowski jest bratankiem Jakuba Bermana.
Celowo Pan chce wprowadzić forumowiczów w błąd?
http://www.informacje.int.pl/marek_borowski

To jest: Bonapartysta

Śmierć czerwonym! Na

Śmierć czerwonym! Na pohybel zdrajcom!

======
Et in Arcadia ego

Dopelnieniem niech bedzie

i otchlan, i ciemnosci rozpoczete 3.03.1953 przez smierc ich szefa Jozefa Stalina - mordercy ludzkosci i polakow.

To jest: jarecki r-m

Nie wiem...

Nie wiem czy śmierć nie byłaby raczej aktem miłosierdzia. Niech się MODLĄ o śmierć.
Jarek S.

To jest: Pawlusiński

...

Pamiętamy...

cytuję tocqu:
Dzisiaj mija 67 lat od decyzji Biura Politycznego KC WKP(b) zatwierdzającej wniosek Ławrientija Berii w sprawie rozstrzelania ok. 15 tys. jeńców z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie.

Też go rozstrzelano zapewne w ten sam sposób, a i o litość ponoć błagał ( jak Jeżow który ponoć w celi rzucał się po ścianach jak weszli kaci )...cóż. A inny podpisany pod dokumentem zmarł sobie w 1986 roku. Niezłą musiał się odznaczać hipokryzją i obłudą, że się tak długo uchował.

To jest: ozi

Komunizm nadal wydaje sie byc atrakcyjnym ...

...nie tylko dla licznej biedoty na swiecie ale takze dla "pozytecznych idiotow" na Zachodzie obnoszacych sie z wizerunkami Che Guevara i kupujacych koszmarne "pamiatki" Mao w Chinach ignorujac glupawo jego rekordy swiatowe w masowym usmiercaniu niewinnych ludzi w imie szalenczych idei.

Dlaczego ci komunistyczni masowi mordercy, specjalisci od "ethnic cleansing" nie doczekali sie jakiejkolwiek kary za zbrodnie ludobojstwa?.
To powinno byc wielkim wstydem calej naszej ludzkosci.
Chyba tylko Milosevic byl najblizszy takiej kary ale w koncu umarl smiercia naturalna.

To jest raczej bardzo smutne ze ludzkosc nie wyciaga wnioskow z ponurej historii masowych mordow w imie szalenczej idei komunizmu.
Mozna to jeszcze zrozumiec w odniesieniu do nedzy w wielu zakatkach swiata ale jak mozna usprawiedliwic mlodych wyksztalconych ludzi na Zachodzie? Tylko nieznajomoscia historii?

Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney

Katyń Tej nocy

Katyń

Tej nocy zgładzono Wolność
W katyńskim lesie...
Zdradzieckim strzałem w czaszkę
Pokwitowano Wrzesień.

Związano do tyłu ręce,
By w obecności kata
Nie mogła ich wznieść błagalnie
Do Boga i do świata.

Zakneblowano usta,
By w tej katyńskiej nocy
Nie mogła błagać o litość,
Ni wezwać znikąd pomocy.

W podartym jenieckim płaszczu
Martwą do rowu zepchnięto
I zasypano ziemią
Krwią na wskroś przesiąkniętą.

By zmartwychwstać nie mogła,
Ni dać znaku o sobie
I na zawsze została
W leśnym katyńskim grobie.

Pod śmiertelnym całunem
Zwiędłych katyńskich liści,
By nikt się nie doszukał,
By nikt się nie domyślił

Tej samotnej mogiły,
Tych prochów i tych kości –
Świadectwa największej hańby
I największej podłości.

- - -

Tej nocy zgładzono Prawdę
W katyńskim lesie,
Bo nawet wiatr, choć był świadkiem,
Po świecie jej nie rozniesie...

Bo tylko księżyc niemowa,
Płynąc nad smutną mogiłą,
Mógłby zaświadczyć poświatą
Jak to naprawdę było...

Bo tylko świt, który wstawał
Na kształt różowej pochodni
Mógłby wyjawić światu
Sekret ponurej zbrodni...

Bo tylko drzewa nad grobem
Stojące niby gromnice
Mogłyby liści szelestem
Wyszumieć tę tajemnicę...

Bo tylko ziemia milcząca,
Kryjąca jenieckie ciała,
Wyznać okrutną prawdę
Mogłaby – gdyby umiała.

- - -

Tej nocy sprawiedliwość
Zgładzono w katyńskim lesie...
Bo która to już wiosna?
Która zima i jesień

Minęły od tego czasu,
Od owych chwil straszliwych?
A sprawiedliwość milczy,
Nie ma jej widać wśród żywych.

Widać we wspólnym grobie
Legła przeszyta kulami –
Jak inni – z kneblem na ustach,
Z zawiązanymi oczami.

Bo jeśli jej nie zabrała,
Nie skryła katyńska gleba,
Gdy żywa – czemu nie woła,
Nie krzyczy o pomstę do nieba?

Czemu – jeśli istnieje –
Nie wstrząśnie sumieniem świata?
Czemu nie tropi, nie ściga,
Nie sądzi , nie karze kata?

- - -

Zgładzono sprawiedliwość,
Prawdę i wolność zgładzono
Zdradziecko w smoleńskim lesie
Pod obcej nocy osłoną...

Dziś jeno ptaki smutku
W lesie zawodzą żałośnie,
Jak gdyby pamiętały
O tej katyńskiej wiośnie.

Jakby wypatrywały
Wśród leśnego poszycia
Śladów jenieckiej śmierci,
Oznak byłego życia.

Czy spod dębowych liści
Albo sosnowych igiełek
Nie błyśnie szlif oficerski
Lub zardzewiały orzełek,

Strzęp zielonego munduru,
Kartka z notesu wydarta
Albo baretka spłowiała,
Pleśnią katyńską przeżarta.

I tylko p a m i ę ć została
Po tej katyńskiej nocy...
Pamięć n i e d a ł a się zgładzić,
Nie chciała ulec przemocy

I woła o s p r a w i e d l i w o ś ć
I p r a w d ę po świecie niesie –
Prawdę o jeńców tysiącach
Zgładzonych w katyńskim lesie.

Marian Hemar

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.