Szukaj na PNWydarzeniaZaloguj sięnowedyskutowane 2007Prace PNIle? |
Geremek dla "La Nación": POLICJANCI PAMIĘCI
nie, 2007-02-11 19:41 | Marek Karpisiak
Szanowany, polski historyk, który wspólnie z Janem Pawłem II uczestniczył w demokratycznej rewolucji w swoim kraju, ubolewa, że niektóre przypadki współpracy księży z SB plamią cały Kościół. PARYŻ: Zaledwie rok temu, krakowski ksiądz, Tadeusz Isakowicz – Talewski (sic! przyp. MK) wywołał poruszenie w kraju i pośród kleru, gdy podczas badania archiwów tajnej policji ujawnił, że do roku 1989, z tajnymi służbami kolaborowało 10% wspólnoty duchownej, czyli ok. 9000 księży. Talewski (sic! przyp. MK) zidentyfikował 39 duchownych – z których czterej to biskupi – w archiwach IPN zarejestrowanych jako tajni współpracownicy. Jednakże dla historyka Bronisława Geremka, dziś eurodeputowanego a w przeszłości jednego z filarów związku zawodowego „Solidarność”, informacje te wydają się być niewiarygodnymi. „Wydaje mi się to absurdem, łącznie z liczbą, którą w zeszłym tygodniu podała polska prasa odnośnie kolaboracji dziesiątki biskupów”, powiedział Geremek w rozmowie z „La Nación” z Brukseli. Geremek, człowiek bliski papieżowi Janowi Pawłowi II, z którym dzielił wysiłki na rzecz rewolucji demokratycznej w Polsce, zapewnia, że nigdy nie rozmawiał z nim o kolaboracjonizmie polskiego kleru. Z wyznania – żyd, Geremek poznał Papieża kiedy ten był jeszcze biskupem krakowskim. „Wiedzieliśmy bardzo mało na ten temat: była to przestrzeń tego co niewiadome i niewypowiedziane. Zawsze rozważałem to jako możliwość, lecz marginalną” twierdzi. W tamtej epoce, wyjaśnia, obowiązywała w polskim Kościele pewna norma, zgodnie z którą, jeśli agent SB zbliżył się do jakiegoś księdza, to ten powinien niezwłocznie powiadomić o tym hierarchię. „Wiedzieliśmy, że to zdarzało się często, ale trzeba było informować przełożonych. W tej sytuacji wszystko ulega zmianie, jeśli się poinformuje przełożonych o takim kontakcie, nie ma już mowy o kolaboracji z reżimem, lecz raczej o obronie rozdziału między Kościołem i władzą komunistyczną.” Urodzony w 1932 r. w Warszawie, Geremek, jako dziecko uciekł z getta stworzonego na początku II Wojny Światowej w czasie niemieckiej okupacji, dzięki pomocy pewnej katolickiej rodziny. Ten specjalista od Średniowiecza, początkowo zajął się studiami historycznymi, co sprawiło, że w 1956 wyjechał na sześć miesięcy do Paryża. Po powrocie do Polski zaczął stopniowo zrywać z marksizmem w latach 60-tych. Wtedy represje w krajach Układu Warszawskiego były już faktem. Kiedy w sierpniu 1980 wybuchł strajk w Gdańsku(północ), Geremek poparł robotników znad Bałtyku swoim listem. Dwa dni później pojechał do Gdańska i został jednym z doradców Lecha Wałęsy, założyciela związku zawodowego „Solidarność”. W grudniu 1981 został aresztowany, generał Wojciech Jaruzelski zakazał działalności związku „S” i Geremek został internowany do lipca 1983. Zaskoczony wydarzeniami z tego tygodnia w Polsce, Geremek opowiada, co przeżył w czasie swej walki z reżimem: “Ja poznałem duchownych niezmiernie wartościowych, biskupów manifestujących się po stronie społeczeństwa, poznałem heroizm kleru w służbie społeczeństwu polskiemu" - wspomina. Dziś poseł do Diety (Polski parlament), w 1989 uczestniczył w negocjacjach o transformację reżimu a między 1997 i 2000 był ministrem spraw zagranicznych. Od lipca 2004 jest deputowanym do Parlamentu Europejskiego. “Dziś dowiadujemy się, że był również inny typ księży”, mówi przygnębiony. „W tamtej epoce – wspomina – istniały organizacje „Księży Patriotów”, znaczy się, takich którzy współpracowali z władzą komunistyczną, ale to były wyjątki, ten odsetek nie może być poważnie rozważany, ponieważ, mimo że takie przypadki istniały, były one marginalne. Nie wiem czy Ojciec Święty[ma na myśli Jana Pawła II] wiedział o tym, ani też czy miał informacje nt kolaboracji tej niewielkiej grupy reprezentowanej przez „Księży Patriotów”. Według Geremka należy rozróżnić między tymi, którzy współpracowali z władzą, dla ułatwienia sobie życia i tych, którzy kolaborowali otwarcie zdradzając swoich. „Kler był w czasie komunizmu kategorią dyskryminowaną a Kościół był prześladowany. Wszyscy byli pod niezmierną presją ze strony struktur władzy. Są różne stopnie współpracy. Nie wiem ilu dokładnie kolaborowało z milicją komunistyczną. W tamtej epoce, aby naprawić dach kościoła ksiądz musiał otrzymać zgodę od SB, aby dopełnić tej codziennej funkcji, lub, na przykład, żeby otrzymać paszport, aby studiować zagranicą, poddawano ich próbom, w celu sprawdzenia ich lojalności” wyjaśnia. Geremek sądzi, że JE Wielgus nie chciał ujawnić “tej słabości”. Wielgusowi zarzucono, że obiecał reżimowi swoją współpracę, aby udzielać informacji o Kościele w zamian za paszport, aby kontynuować zagranicą studia filozoficzne. “Jednak opublikowane dokumenty były obietnicami uczynionymi policji. Nie ma żadnego dokumentu, który by wskazywał, jakie informacje Wielgus przekazywał służbom specjalnym” twierdzi Geremek uważając, iż „nadejdzie dzień, w którym będziemy zdolni zobaczyć jaki był rozmiar współpracy”. W przypadku Kościoła niewiele będzie można się dowiedzieć. Wielka część archiwów ministerstwa spraw wewnętrznych, odpowiedzialnego za kontrolę kleru, zniknęła wraz z upadkiem reżimu w 1989 y „nie wyklucza się, że zostały zniszczone wraz ze zmianą władzy” dodaje Geremek. Od 1998, tj. daty swojego powstania IPN jest “strażnikiem” dokumentów dotyczących przestępstw popełnionych w czasie reżimu komunistycznego i wykorzystywania społeczeństwa w machinie informacji tajnych służb. Dokumenty są dostępne dla badaczy, jednak w ostatnich latach Instytut został poddany wszelkim rodzajom presji politycznej, szczególnie zaś, od kiedy obecny rząd – kierowany przez braci bliźniaków Lecha i Jarosława Kaczyńskich(prezydent i premier) – zrobił z lustracji komunistycznych kolaborantów sztandar swej polityki. Geremek boi się o prawdę. „Trzeba się zapytać, w jaki sposób będzie traktowany ten temat w Polsce, po tym roku, w którym rząd podzielił społeczeństwo polityką historyczną powodując sytuacje konfliktowe”. Geremek nie uważa, żeby można było żyć z tajemnicami ukrytymi głęboko w szafie i apeluje aby powiedziano prawdę i ujawniono zawartość archiwów tajnej policji. Jednak zaznacza: „To nie powinno stać się formą wprowadzenia agresywnego klimatu w polskiej polityce rozniecając rywalizację”. Obawa Geremka opiera się o to, że dostęp do archiwów został zmonopolizowany przez grupy, które to wykorzystują dla własnych celów. Niepokoi go też instrumentalizacja polityczna prawdy o przeszłości, prawdy, którą, mimo wszystko, uważa za potrzebną. W odróżnieniu od przypadku niemieckiego, często przytaczanego jako przykład, w którym władza zagwarantowała wolny dostęp do archiwów Stasi oraz postępowanie prawne, tam gdzie wymiar sprawiedliwości ma ostatnie słowo ws. czy ktoś został zarejestrowany i oskarżony sprawiedliwie czy nie - władze polskie odparowują zarzuty wymówką, że jeśli pozwoli się na wolny dostęp do archiwów przez obce państwo, to pojawia się ryzyko, że informacje o dawnych TW zostaną wykorzystane dla destabilizacji kraju. “Ten argument – mówi Geremek – wydaje mi się słaby, ponieważ obecna polityka rządu już destabilizuje życie kraju. Należy przywrócić porządek prawny, ponieważ nie wolno używać archiwów jako instrumentu politycznego. To czego się obawiam to, że w przestrzeni publicznej zagnieździ się anarchia oraz to, że pojawi się specjalna kategoria w systemie demokratycznym: policjanci pamięci, którzy wykorzystują tajne archiwa na korzyść swoich własnych karier”. Epizod, który zakończył się ustąpieniem Wieglusa, pozostawił polski Kościół – moralny autorytet kraju – podzielony i złamany. Aby wyjaśnić doniesienia duchownych na temat kolaboracyjnej przeszłości niektórych z ich kolegów, hierarchia kościelna stworzyła Kościelną Komisję Historyczną, która wysłała do Watykanu raport określający przyszłość Wielgusa. Bez krytykowania faktu upublicznienia zawartości archiwów, kardynał Józef Glemp, prymas Polski, którego Wielgus miał być następcą, zeszłej niedzieli skrytykował w swojej homilii sposób w jaki rozwinęła się ta sprawa. “Dziś osądzono abpa Wielgusa – powiedział – Co to za sąd? Na podstawie świstków papieru, wielokrotnie kopiowanych z jakichś dokumentów. Został osądzony i skazany bez obrońców i bez świadków. Nie chcemy takiego sądu”. Glemp przypomniał ponadto sposób w jaki działała tajna policja “ogromna organizacja, która spenetrowała wszystkie zakamarki polskiego społeczeństwa a w szczególności kleru, który był grupą najbardziej suwerenną i patriotyczną”. W marcu polski Kościół przyznał i przeprosił za współpracę niektórych księży oraz poprosił tych, którzy to zrobili, aby się ujawniali, choćby samej hierarchii Kościoła. Od tamtego momentu siedem z 41 diecezji stworzyło komisje w tej sprawie. Jaki był zasięg współpracy? Niewielu, oprócz samych zainteresowanych, posiada taką wiedzę. Kto korzysta na tych spektakularnych rewelacjach? Uczucie, jakie bierze górę u Geremka, to smutek. „Ewidentnie, jest to korzystne dla prawdy w przestrzeni publicznej, jednak osłabia moralny autorytet instytucji, która miała wielkie znaczenie w życiu kraju.” Autorytet, jakim nie cieszą instytucje demokratyczne. Czy jest to polowanie na czarownice? „Aby się o tym przekonać, trzeba będzie poczekać na kolejne wypadki”, kończy Geremek. Patricio Arana „La Nación” (Argentyna) Wersja oryginalna artykułu: http://www.lanacion.com.ar/Archivo/nota.asp?nota_i...
Od tłumacza (amatora;-): Sposób w jaki Geremek został tu przedstawiony może trochę szokować. Wszelkie uwagi nt tłumaczenia będą pożądane, gdyż nie miałem możliwości, aby przetłumaczyć to profesjonalnie (bardzo proszę o komentarz szczególnie tych z Państwa, którzy biegle znają j.hiszpański). Tłumaczenie nie było łatwe, ponieważ: Błędy i przeinaczenia autora generalnie zostawiłem niepoprawione (m.in.nazwisko ks. Zaleskiego; nazwa polskiego parlamentu...). |
"Polowanie na czarownice" to ulubione okreslenie ...
...tych obawiajacych sie odkrycia prawdy, skutecznie zakrytej dzieki "okraglemu stolowi".
"Gruba kreska" Mazowieckiego zapewnila dalsze 16 lat ukrywania prawdy o PRL-u i dalszego chronienia komunistycznych dinozaurow, SB-ekow i innych przekretow-oszustow , nagle "kapitalistow" dzieki latwemu dostepowi do taniego majatku zagrabionego uprzednio przez komune.
Poprzez przesadnie kompromisowa postawe (w stosunku do komuny) takich postaci jak Geremek bylismy przez te dlugie lata trwania Polski "Kwasniewskiej", az do powstania Polski "Kaczynskiej", swiadkami niekonczacych sie afer gospodarczych.
Ten okres spowodowal, trudno zrozumiala na Zachodzie, gleboka niechec Polakow do "demokracji" i do "liberalow", jakby to mialo cokolwiek wspolnego z dojrzala demokracja i liberalizmem na Zachodzie (jako przyklad kompletnego pomieszania pojec w Polsce moze sluzyc australijska 'Liberal Party', konserwatywna partia John'a Howard'a, skutecznie rozprawiajaca sie z przesadna polityczna poprawnoscia poprzednich rzadow 'Labour Party').
Tak to widze z daleka.
Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney
Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney
Artykulu nie czytalem
Jesli o mnie chodzi, wolalbym nie ogladac na "prawicy" fotografii takich postaci. Postac wystarczajaco znana i "doceniana".
Zdjęcie to sprawka Admina
Zdjęcie to sprawka Admina ;-)
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Panie Marku
dziekuje i pozdrawiam.
Gieremek i Radio Maryja
razem i wszystko jasne
niezależnie kogo Polacy popierają i tak to jest ktoś ze środowiska
zaczynam się wstydzić że wspierałem Radio Maryja
Ja uwielbiam telefony do
Ja uwielbiam telefony do Radia Maryja... kiedyś zadzwonił człowiek i mówi, że stracił pracę, że ma dzieci na utrzymaniu, że nie wie co robić i szuka wsparcia... na to ksiądz prowadzący bezceremnialnie wyjechał: "Panu już podziękujemy" - i go rozłączył. Ad maiorem Dei gloriam...
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
witam.
A czego po SBckiej jaczejce można sie spodziewać?
Przeciez za darmo ruskie Rydzykowi nadajnika na swym terenie nie udostepniły..Najmocniejszy przekażnik ma na Uralu...
http://galeria-mysli.blog.onet.pl/
http://galeria-mysli.blog.onet.pl/
Nadajnik za Uralem, SBcka jaczejka, aha jeszcze Maybach
"Przecież za darmo ruskie Rydzykowi nadajnika na swym terenie nie udostępniły..."
Cóż poziom, język Onetu.
Waldemar Łysiak ze swoimi epitetami nt Radio Maryja, O. Rydzyka pokazuje jak blisko jest od geniuszu do ...nadmiernych emocji. Jego Dzieła napewno przetrwają, a aktualny u Mistrza nadmiar źle skierowanych emocji sądzę/życzę Mu jest czasowy.
Pan Mariusz O. nie obniżył swoich lotów - on cały czas jest na poziomie Onetu.
Panie Fabianie.
Nie zastanowiła pana prorosyjska działalność RM?
Zapraszanie Szaniawskiego...
Obrona kapusia Wielgusa...
A co ma znaczyć tekst- że jestem na poziomie Onetu?
Czytał Pan mego bloga?Nie ma tam ani słowa proczerwonego...
Walę tam ile Bozia pary dała w czerwonych,różowych i inne gady..
A piszę tego bloga akurat tam- bo pisanie tylko na prawicowych stronch, to przekonywanie przekonanych czyli głupiego robota..
Trzeba z ideami prawicowymi wychodzić tam gdzie ludzie o nich pojęcia nie mają.
A jednym z najszerszych for- jest właśnie Onet czy to się nam podoba czy nie.
"Większa radość z jednego nawróconego..."
http://galeria-mysli.blog.onet.pl/
http://galeria-mysli.blog.onet.pl/
Panie Mariuszu,
Zawsze mnie raziła emocjonalność wypowiedzi u innych. Ze wstydem przyznaję, że przytrafiło się to mi w stosunku do Pana. Przepraszam.
Proszę, chociaż częściowo, mnie usprawiedliwić, ale te nadajniki (przecież nie za darmo),Maybachy, helikoptery i inne pomówiena.
Co do JE abp Stanisława Wielgusa. Dokumenty (kopie dokumentów) mówią, że przy staraniach o paszport podpisał zabowiązanie dla wywiadu PRL. Mówią też, że dostarczył plan własnej pracy habilitacyjnej. Uczynił to na początku swej kariery naukowej. Potem był doskonałym profesorem, wieloletnim rektorem KUL'u, wspaniałym ordynariuszem płockim. Wstrzymałbym się z tym "kapusiem" do czasu wyroku sądowego.
Życzę powodzenia (może to nie będzie robota Syzyfa) w pracy wśród onetowiczów.
Pozdrawiam
Panie Fabianie.
Nie ma sprawy...
Tylko nadajnik- to fakt, a o żadnych helikopterach,maybachu nie pisałem...:)
Jakoś sie wbiłem do pierwszej 10 na Onecie- już ponad 53 000 czytelników... :)
Pozdrawiam.
http://galeria-mysli.blog.onet.pl/
http://galeria-mysli.blog.onet.pl/
Z tego co wiem
to nie ma rzadnego Maybacha. To tylko pomówienie TVN
Krzysztof Tomasz Brudnowski
to skąd zdanie: "a czym mam
to skąd zdanie: "a czym mam jeździć? na krowie?"
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
To zdanie...
...było po burzy, która sie rozpętała po emisji w TVP "Imperium ojca Rydzyka". Pogłoski o maybachu były później. Nota bene ich źródłem była jakaś lokalna gazeta pomorska a nie TVN. Słyszałem w RM rozmowę o. Króla z redaktorem tej gazety. Redaktor odmówił zamieszczenia sprostowania.
Jeśli to kłamstwo, to
Jeśli to kłamstwo, to niech gęś kopnie tego redaktora!
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
PANIE MARKU,
dlaczego ta dyskusja zeszla na tak nieciekawy , z tak ciekawego tematu ?
andrzej55
andrzej55
NEMO: ME: IMPUNE: LACESSIT
Ten nieciekawy wątek już
Ten nieciekawy wątek już nie będzie przeze mnie zasilany
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Szaniawski a prorosyjskość ??
CO ma wspólnego zapraszanie Szaniawskiego z prorosyjskością ?
Słuchałem parę razy O. Rydzyka.
To ględzenie "o napaści podłych ludzi na Wielgusa, o klamstwach tych którzy mówia o Maybachu" jest tak faryzeuszowskie w treści i intonacji, że pomyślałem sobie iz razem z abp. Życińskim na kursa uczęszczali!
Zachowanie Rydzyka w sprawie Wielgusa do dzisiaj stanowi
dla mnie zagadke-jedyne wytlumaczenie , to podobienstwo w zyciorysie z... Wielgusem. Zycinskie, Glodzie , Glempy-chory ten EPISKOPAT !!! Oni sobie tak zyli pod opieka na pewno nie do konca poinformowanego JPVI i juz mysleli , ze dawne grzechy pojda w zapomienie.
andrzej55
Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem,automatycznie przestalby byc durniem,. Z tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi przekonanych, ze nie sa durniami. Co nie zmienia faktu , ze jednak nimi sa. KISIEL
andrzej55
NEMO: ME: IMPUNE: LACESSIT
A czytał Pan coś Życińskiego ?
Np. "Teizm a filozofia analityczna", wydane w latach 80 ? Relacja do o. Rydzyka jest mniej więcej taka, jak Rubinsteina do kapeli wiejskiej.
Nie panie INDRIS, nie czytalem, czytalem tylko o nim
Michnika tez mozna nazwac "filizofem". Nie chwytam tej relacji Rydzyka i Rubinstena i kapeli wiejskiej
andrzej55
Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem,automatycznie przestalby byc durniem,. Z tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi przekonanych, ze nie sa durniami. Co nie zmienia faktu , ze jednak nimi sa. KISIEL
andrzej55
NEMO: ME: IMPUNE: LACESSIT
słusznie
biedny jest a wydaje na telefony
Mi dobija jak ksiądz wygłosi mądry wykład a potem dzwonią słuchaczki i: zadają pytania nie związane z wykładem, składają świadectwa o swojej świętości, dzielą się własnymi heretyckimi wymysłami teologicznymi, wiedzą wszystko lepiej od księdza. Słuchacze (mężczyźni) częściej zadają normalne pytania (woda na młyn JKM i jego teorii o kobietach).
No ale równie często się
No ale równie często się zdarza, że w rozmowach niedokończonych ksiądz "reasumując" wypowiedzi rozmówców - opowiada coś zupełnie innego niż tamci mówili.
telefony(od mężczyzn) które zapamiętałem:
-[starszy, na ucho 60latek]"Bo te komputery! To pieniądze ludziom zabierają, pracę, trzeba sprzedać wszystkie komputery a pieniądze ludziom rozdać!!!"
-[młody - 20-30lat]"Podszedł do mnie człowiek i powiedział: 'Cieszę się, że Cię poznałem św. Łukaszu' Co mam tym sądzić?"
Rozgłośnia bez klamek - nie ma co
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Panie Marku,
też słucham Rodio Maryja. Gdybym "monitorował" znalazłbym pewno więcej takich kwiatków. Pewno Pan wie, że dzwonią ludzie o różnych poziomach, czasami dziwaczni - wśród kilku milionów słuchaczy może i to się zdarzyć.
Bardzo łatwo okazać swoją wyższość wobec ludzi prostych, mniej wykształconych ale, proszę, niech Pan tego więcej nie robi.
Przy okazji: Radio rozwija się, zapoczątkowało szereg dzieł (dziennik ogólnopolski, telewizja, wyższa uczelnia). Jeśli to Panu nie odpowiada radzę nie etykietować, wyśmiewać tylko zbudować coś konkurencyjnego.
Życząc panu sukcesów i bardziej pozytywnego nastawienia
Pozdrawiam
jak całe nasze środowisko prawicowe
pewnie dlatego w prawice nie angażują się kobiety
to frustrujące że kobiety lubią przystojnych i pracowitych mężczyzn
a nas działaczy prawicowych (z nadwagą, nerwicą i bez pracy) nie doceniają
Panie Janie !!!
Czy wycofa Pan ten post gdy napiszę , że ja Pana doceniam? :)
przecież to megabzdura, szkoda by się inteligentny mężczyzna tak kompromitował, jakiś zły dzień czy co?
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)
- - - - -
Anna
Czy innych rozgłośni...
Pan nie słucha? Tam przykłady podobnego poziomu znaleźć można tonami, cymes to wywiady z wieloma znanymi choćby politykami.
Panie Marku tego typu media są potrzebne wielu ludziom , nikt nie każe Panu ich słuchać.
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)
- - - - -
Anna
Ależ ja uwielbiam ich
Ależ ja uwielbiam ich słuchać! I wcale nie chcę by je zamykać... co innego duchowny w maybachu - ja w przeciwieństwie do JKM takiej postawy nie szanuję(u duchownych)
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Ok
Dlaczego więc uwielbia Pan jej słuchać?
Co do duchownych na szczęście większości postawa jest godna szacunku.
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)
- - - - -
Anna
Uwielbiam, bo bywają
Uwielbiam, bo bywają prześmieszni
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Jan Bodakowski i Joanna Szenyszyn
razem nie lubią Radio Maryja i wszystko jasne.
Jest to oczywiścia takie samo "razem" jak Geremek i Radio Maryja. Proszę Pana o właściwe rozeznanie przeciwnika i życzę wszystkiego najlepszego.
udało sie panu
ale proszę mnie zrozumieć od wielu lat wspieram Radio, współdziałam z radiosłuchaczami, i bez pewnej dozy sarkazmu i dystansu to bym się załamał
a w sprawie abp Wielgusa o Tadeusz bardzo mnie rozczarował
Panie Marku, dla mnie Geremek to postac,
ktora Polsce przyniosla wiecej zlego niz dobrego. Przagladajac sie mu przed paroma latami w Aachen, (po Polsku nie wiem czemu to jest Akwizgran), jak mu kumple rozowo-salonowe wreczaly Nagrode Karola, czytajac jego zyciorys, wychodzily mi ulamki. On rozumie doskonale Wielgusa i Glempa :tez za komuny wyjezdzal sobie na zachod kiedy chcial i to chyba sluzbowo. !! Ja nic nie sugeruje , ale...
Moze i dla Polski i Solidarnosci w pewnym czasie cos zrobil, ale moze tylko dlatego aby po 89 roku moc Polske z kuplami z salonu tak rozgrywac, jak rozgrywal !!!
Ktos kiedys opisze i podsumuje , ile ten kraj wg. rezyseri MIchnika i Kiszczaka stracil przez te 17 lat.
andrzej55
andrzej55
NEMO: ME: IMPUNE: LACESSIT
Pofatygowałem się z
Pofatygowałem się z tłumaczeniem po to, aby te różowe świnie wyjeżdżając z Polski nie myślały, że nikt tego nie przeczyta. Przecież samo zdanie, jakoby Żeremek miał być człowiekiem bliskim papieżowi - i w ogóle przedstawienie "drogiego Bronisława" niemalże jako kardynała - wołają o pomstę do Nieba.
Mam nadzieję, że rozwiniemy tu monitoring wypowiedzi "naszych" polityków zagranicą.
===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
To nie byl zarzut do Pana,
tylko jestem zdania, ze czas poswiecony rozowym swinia jest czasem straconym. Michnik probowal na poczatku 2000 r. Lysiaka "zmowa milczenia" wykonczyc. W przypadku Lysiak, bylo to niemozliwe, ale na takiego Zeremka to starczy. Ten numer Zeremka z Wojtyla, to naprawde niesmaczny.
andrzej55
andrzej55
NEMO: ME: IMPUNE: LACESSIT