Radoslaw Sikorski - jak trafil do rzadu RP?

Radoslawowi Sikorskiemu poswieca sie obecnie wiecej uwagi niz kiedy byl ministrem obrony narodowej. Spekulacje na temat jego dymisji nie maja konca. Proponuje cos innego.

Jak doszlo do tego, ze Radoslaw Sikorski zostal wiceminstrem obrony narodowej w 1992?

Ponizej zamieszczam jego oficjalny zyciorys ze strony MON. Prosze o zastanowienie sie co w tym zyciorysie moze stanowic podstawe uzasadnienia, ze to wlasnie on, a nie ktokolwiek inny zaslugiwal na powierzenie mu tej funkcji. Cenne tez beda oparte na faktach informacje jak do tego doszlo.

Uwaga: Komentujac prosze wypowiadac sie wylacznie o faktach z zycia Radoslawa Sikorskiego z okresu 1963 - 1992.

RADOSŁAW SIKORSKI
minister obrony narodowej

Urodził się w 1963 r. w Bydgoszczy. Był przewodniczącym Uczniowskiego Komitetu Strajkowego podczas wydarzeń bydgoskich w marcu 1981 roku.

W latach 1981-89 uchodźca polityczny w Wielkiej Brytanii. Absolwent Uniwersytetu Oksfordzkiego (Bachelor of Arts, Master of Arts) na kierunku filozofia, nauki polityczne
i ekonomia (PPE). W latach 1986-89 - reporter podczas wojen w Afganistanie i Angoli.

Od 1990 r. był doradcą Ruperta Murdocha ds. inwestycji w Polsce. Jako wiceminister obrony narodowej w 1992 roku brał udział w inicjowaniu przystąpienia Polski do NATO. W latach 1998 -2001 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W tym czasie podpisał szereg umów o ruchu bezwizowym, nadzorował relacje z krajami Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej, wprowadził program 'tania wiza' dla sąsiadów ze wschodu, wprowadził egzaminy konkursowe na dyrektorów Instytutów Polskich.

Od 2002 roku do 2005 roku był członkiem rzeczywistym (resident fellow) Amerykańskiego Instytutu Przedsiębiorczości w Waszyngtonie oraz dyrektorem wykonawczym Nowej Inicjatywy Atlantyckiej. Jest redaktorem cyklu publikacji analitycznych pt. European Outlook, a także organizatorem konferencji międzynarodowych, m.in. na temat Białorusi, Ukrainy, reformy ONZ, przyszłości NATO, 25-lecia Solidarności; zeznawał jako ekspert ds. atlantyckich przed Komisją do Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów USA.

Jest autorem książek wydanych w kilku językach: Prochy Świętych - podróż do Heratu w czas wojny oraz The Polish House - an Intimate History of Poland. Pisuje dla Rzeczpospolitej, National Review, The Spectator, The Wall Street Journal, Sunday Telegraph. Jest cenionym komentatorem spraw polskich i transatlantyckich w TVN 24, CNN, Fox News, BBC World, Voice of America, BBC World Service; Autor programu w TVP 'Wywiad Miesiąca', w którym przeprowadził wywiady z: Margaret Thatcher, Lechem Wałęsą, Vaclavem Klausem, Otto von Habsburgiem, Henry Kissingerem, Qian Qichenem i innymi. Jest laureat nagrody World Press Photo za 1988 rok za zdjęcie z Afganistanu.

W 2005 wybrany do Senatu z list Prawa i Sprawiedliwości w okręgu bydgoskim.

Żonaty z dziennikarką i pisarką Anne Applebaum (nagroda Pulitzera za 2004 rok).
Ma dwóch synów, Aleksandra i Tadeusza.

2.15
Ocena czytelników: 2.2 (głosów: 20)
Twoja ocena: None


Tagi:

no comment

"lucky boy"

by the way- podobną karierę zrobił podobno MURDOCH

W 92 roku wystarczyło miec

W 92 roku wystarczyło miec dobry, ambitny zyciorys, kogoś nie umoczonego nie PRL i będącego po stronie wolności, no i miec jakichś znajomych...A funkcja wiceministra to jeszcze nie pierwsza liga władzy...Nawet i dzis taki zyciorys to nie jest najgorsza rekomendacja, ale dziś w rządzie, jak najbardziej po znajomosci są ludzie jak najbardziej umoczeni w PRL....vide minister skarbu....Czemu nie pyta pan, jak to możliwe?

Bez nerw proszę

Myślałem o Murdochu seniorze

A ja to adresowałem,

A ja to adresowałem, oczywiście retorycznie, bo odpowiedzi i tak nie będzie, do pana ProCona, tylko jakos się podpięło pod pana...Murdochy mało mnie interesują...Nie byłoby tych Murdochów, byłyby inne...

te Murdochy....

Polecam życiorys TEGO Murdocha a potem jeszcze raz przeczytać życiorys NASZEGO Radka i będzie jaśniej

Trochę konserwatywnego

Trochę konserwatywnego szczęścia, by znaleźć się we własciwym czasie, we własciwym miejscu, przydałoby sie każdemu... Zawsze to lepiej cieszyć sie sympatią miliardera, niż przewrócić się w drodze do kościoła...

To jest: rosomak

No i nieco farta w sprawach

No i nieco farta w sprawach z kobitkami żeby się właściwie wżenić... np..

>to nie jest podpis<

To jest: MarcinB

Murdoch to syn wlasciciela gazety z Adelaidy

ktory z gazety odziedziczonej po ojcu wykreowal prawdziwe, swiatowe imperium medialne, co swiadczy o jego nieprzecietnych zdolnosciach. Poglady ma raczej prawicowe, o czym moze swiadczyc "FOX NEWS".

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

the last comment on Murdoch

Rupert's father Sir Keith Murdoch [see below] attained his prominent position in Australian society through a fortuitous marriage to the daughter of a wealthy Jewish family, née Elisabeth Joy Greene.

http://www.fpp.co.uk/online/0...

To jest: R1a1

Bardzo ciekawe. Sikorskiego z Rupertem Murdochem łączą nie

tylko żydowskie powiązania rodzinne, lecz również studia na Oxfordzie:
[quote]
[Rupert Murdoch] was educated first at the fashionable Geelong private school, and went on to the elitist and aristocratic Oxford University in England.
[/quote]

P.S. Ciekawa jest ta ocena działalności Murdocha:
[quote]
I have always been forced to the judgement that he has been a force for unspeakable evil.

His was the "breakthrough" which made the tabloids genuinely pornographic.
In my opinion at least, his policy with The Times completed its collapse from its position as the most respected newspaper in the world.
And his republicanism makes me sick -- it is not for the purpose of creating a better world, but quite obviously purely destructive. And I could go on.
[/quote]

"Siła niewyobrażalnego zła". Aż mnie dreszcze przechodzą :-)

To jest: MarcinB

A czy zna Pan ten "autorytet"

ktory wydal ta opinie? Zmilowanie do ukrywania tozsamosci to nie tylko nasz polski zwyczaj. U nas mozna to tlumaczyc zniewoleniem carskim, niemieckim i sowieckim.

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

To jest: MarcinB

to rodzaj naszej choroby narodowej

osobiscie zyje wystarczajaco dlugo, zeby spotkac Zydow i Polakow z rozmaitych szuflad. Sa wsrod nich porzadni ludzie, przyjaciele, sa i wyjatkowe szuje. Pochodzenie zydowskie czy polskie nie odgrywa zadnego znaczenia. Prosze zwrocic, ze ciagle polowanie na Zyda musi z ich strony wzbudzic jakas konsolidacje. Radze sie skoncentrowac na uczynkach nie na pochodzeniu. Przekona sie Pan jak wielu mielismy wrogow rodakow, niekiedy nawet ze szlachty. Nie interesuje mnie to czy ktos Zyd czy Polak interesuje mnie czy zdrajca, czy patriota. Okolo 20% obywateli Polski od osmiuset lat to Polacy Zydowskiego pochodzenia. Powinni miec prawo czuc sie tutaj jak u siebie w domu, maja do tego prawo.
Wracajac do Murdocha to jego zwiazek z rodzina zydowska nie uczynil z niego komunisty, a podobno powinien (zydo-komuna). Sam Pan widzi, ze takie podzialy sa prymitywne, tym samym zwiazek Radka Sikorskiego z Murochem o niczym nie swiadczy. Sam pracowalem w Studio 2 u Mariusza Waltera, a jak sam Pan widzi jestem anty-komunista.

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

ma Pan b. duzo racji - tyle ze autor sprowokowal troche

Wiem ze sie tak przyjelo- ale po co ta zona w zyciorysie?
Ja rozumiem ze dwie polowy- ale kto dostaje stanowisko za zone?
Ludzie pisza tez - zonaty- dwojka dzieci.
A tu zona, inne nazwisko.....

Ale z wiekszoscia Pana komentarza absolutnie sie zgadzam. Sama mam w rodzinie - wuja- brata taty, z ktorym nie utrzymuje zadnych kontaktow. W kazdej rodzinie, w kazdym narodzie sa czarne owce. Czasem jest ich wiele.
Jedynym problemem sa kulturowe pretensje/przyzwyczajenia niektorych.
W mojej calkowicie prywatnej opinii- (abstrahujac od tematu) jesli zona zachowuje nazwisko a nie chce przyjac nazwiska meza to cos jest na rzeczy. To oczywiscie prywatna sprawa ale podswiadomie na mnie wplywa. Czyz tradycje zachowuje sie tylko nazwiskiem? Czy przynaleznosc do rodziny to tylko geny? Ot takie sobie male pytania. To ´cos´ to taka - predzej czy pozniej zadra- dowod na to ze jest jakis - moze niewinny ale jednak powod zachowania tego nazwiska.

A wracajac do artykulu- uwazam ze wielu z Panstwa tu - w tym autor czesto interpretuje niektore posuniecia w oderwaniu od calej sytuacji polskiej. Wiem o paru zmianach na szczycie i w rzadzie i ja np znam ich przyczyny. Niejednokrotnie nawet od przeszlosci delikwenta niezalezne a zwiazane z sytuacja w ktorej sie znalazl.
Tak jest- nie mam najmniejszych watpliwosci - w przypadku p. Dorna.
Autor nawet nie probuje walczyc ze swoja tendencja do oskarzania rzadu o wszystko co zle. A warto by bylo pomyslec czasem troche racjonalnie...

To jest: Jerzy Kałwak

Radek Sikorski

to zdolny, odważny i pracowity człowiek - tyle wynika z tego zyciorysu.

A problem polega na tym, że w roku 1990 i w latach następnych nie pojawiła się w polskim rządzie cała grupa Radków Sikorskich, jak to się np. stało w Estonii czy nawet Bułgarii, dobrze wyedukowanych młodych konserwatystów ze znajomościami po zagranicznych uczelniach. W zamian mieliśmy i mamy tabuny Siwców albo zawistnych destruktorów Kurskich.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: Prawicowiec

Otóż to

Dobrze Pan prawi, Panie Jerzy.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Marek Kowalski

Zasmucił mnie Pan, Panie Jerzy..

... ponieważ pół wieczoru zbierałem się się żeby napisać "cuś" niegłupiego a teraz pozostaje mi tylko podpisać się pod tym, co Pan napisał. W Polsce rzeczywiście problem może polegać na tym, że miejsce ludzi, którzy mieli ochotę tu wrócić i coś zrobić, zajeli na spółkę, albo na zmianę, "stypendyści Fulbrighta" i ci, co kawałka świata nie widzieli, więc twórczo próbują wyważyć drzwi dawno gdzie indziej otwarte.

To jest: ProCon

Jerzy Kałwak

Radek Sikorski to zdolny, odważny i pracowity człowiek - tyle wynika z tego zyciorysu.
[Jerzy Kałwak]

Zgoda. Zdolny, odwazny, pracowity. Ja jednak prosilem o " ... zastanowienie sie co w tym zyciorysie moze stanowic podstawe uzasadnienia, ze to wlasnie on, a nie ktokolwiek inny zaslugiwal na powierzenie mu tej funkcji."

Jak dotad ani Pan, ani zaden z autorow dotychczasowych wypowiedzi nie podjal sie proby wyjasnienia tego.

To jest: wiki3

Nie swój

[quote=ProCon]Radek Sikorski to zdolny, odważny i pracowity człowiek - tyle wynika z tego zyciorysu.
[Jerzy Kałwak]

Zgoda. Zdolny, odwazny, pracowity. Ja jednak prosilem o " ... zastanowienie sie co w tym zyciorysie moze stanowic podstawe uzasadnienia, ze to wlasnie on, a nie ktokolwiek inny zaslugiwal na powierzenie mu tej funkcji."

Jak dotad ani Pan, ani zaden z autorow dotychczasowych wypowiedzi nie podjal sie proby wyjasnienia tego.[/quote]

Faktycznie nic! Co innego gdyby został taki Olin czy inny z tej samej "firmy".
A taki Sikorski? Ani po studiach moskiewskich, ani żadnej praktyki w Rosji, pewnie nawet żaden TW.
Sekretarzem ani działaczem jedynie słusznej partii też nie był, do tego zdolny, zorientowany w świecie, nic nie zdefraudował - no kompletne zero!

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

W kwestii "pribałtyki" i Bułgarii

Dygresja: przodkowie tych obecnych elit "pribałtyki" byli elitą Łotwy, Estonii, Litwy przed II-gą wojną światową. Bułgaria to kwestia MONARCHII.
A u nas po Marszałku zostały dzieci... Onyszkiewicza i hrabianka Tyszkiewiczówna jest na liście Wildsteina.
Ani Siwiec ani Kurski nie są winni temu, że się wybili ponad przecietność. Pustych funkcji społecznych było wiele na skutek wojny, mordów i "polityki personalne" PZPR.

A wracając do Radka, Był we właściwym miejscu w odpowiednim momencie! Czy celowo, czy przypadkowo - tego chciał zapewne dowiedzieć się AMacierewicz? No i podsądny zastosował znany wariant złodzieja złapanego na gorącym uczynku: łapaj ZŁODZIEJA!

To jest: alvis

"to zdolny, odważny i pracowity człowiek"

Nie mamy wplywu na obsade stanowisk ministerialnych, ale jesli mam okazje wyrazic swoja opnie, to niniejszym czynie.
Po poznaniu pewnych danych z zyciorysu Sikorskiego moim zdaniem czlowiek przyjmujacy w 1984 r. obywatelstwo brytyjskie i dalej je posiadajac, nie powinien pelnic funkcji "pierwszego garnituru" rzadu RP. Zona o pochodzeniu zydowskim tez nie jest faktem "za" a raczej "przeciw".
Sa panstwa posiadajace wyrazne regulacje prawne okreslajace swoje zabezpieczenia. Np. amerykanska ustawa "International Traffic in Arms Regulations" wymaga od dostawcow m.in. z Kanady, by pewne osoby nie byly zatrudnione w produkcji czy przygotowaniumaterialow wysylanych do USA. W tym przypadku sprawa dotyczy takze Kanadyjczykow polskiego pochodzenia. W przypadku urodzonych w Polsce, jest stawiane pytanie "czy posiada wazny paszport polski". Drugie pytanie "czy staral sie o polski paszport w ciagu ostatnich kilku lat". Twierdzaca odpowiedz moze byc powodem odmowienia zatrudnienia.
Mimo wielu osobistych pozytywnych (?) cech, moim zdaniem Sikorski nie gwarantowal respektowania polskich interesow panstwowych. Dziwne, ze to o czym teraz wiadomo nie stanowilo przeszkody przy nominacji.

To jest: Wojciech-Maltan

Dodajmy jeszcze,

że przed nami rozmowy w sprawie tarczy. To chyba przesądziło.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: rosomak

I według mojego skromnego

I według mojego skromnego domniemania najprawdopodobniej stan faktyczny nastawienia do tej "tarczy" jest raczej przeciwstawny do tego co głoszono po odejściu Sikorskiego. Jestem skłonny założyć się że negocjacje w tej sprawie okażą się bardzo długotrwałe i powolne. Nawiasem mówiąc jakoś mało mówi się w związku z tą sprawą o takich drobiazgach które krążą w mediach amerykańskich jak to że:

1. Tarcza ta tak właściwie nie działa i raczej nie ma szans żeby w ogóle kiedykolwiek działała.
(Nie wierzysz waść? Po przypominam program SDI Regana...)
2. Demokraci jej najprawdopodobniej i tak w kongresie łeb ukręcą.

>to nie jest podpis<

To jest: Marek Kowalski

Zdaje się coś właśnie "około" pieniężnego jest

na rzeczy z tą tarczą, dawno o tym czytałem i nie pamiętam szczegółów, ale mniej więcej jest tak, iż jeżeli ustalenia nie zostaną dopięte do jakiegoś poziomu do dnia tego i tego, to szmal na ten interes przepada i "po balu panno Lalu".
Może być tak, że po wstępnych dla nas, ale dostatecznych dla Kongresu, ustaleniach, sprawa zacznie się ślimaczyć.

To jest: rosomak

No i oczywiście jeszcze

No i oczywiście jeszcze kwestia tych rakiet obrony przeciwpowietrznej jakie mielibyśmy niby otrzymać. Konkretnie padło hasło o rakietach Patriot. No z tego co ja wiem to już nawet do powszechnej opinii publicznej chyba dotarło, że te Patrioty to jeden wielki bubel pic na wodę i fotomontaż. Dystans bojowy 5000m, Kąt pokrycia 14 stopni łuku... skuteczność ... ej lepiej nie gadać...

>to nie jest podpis<

To jest: Marek Kowalski

My robimy podchody pod niejaki

THAAD, produkt Lockheed Martina, i to na Linux'ie :)
Patriot PAC3 miał/ma marszu coś koło 20 czy 30 kilometrów a strąca tak do 15 kilometrów na wysokość. Więc bazę, jak trafi, to ochroni :)
Poprzednie słabo trafiały nawet w V2 Saddama.
THAAD ma 200 km ale strąca poza atmosferą. To znaczy ma strącać, bo
na razie go nie ma. Ma być w 2013 r. :)
A Patriot ten PAC3 to już właściwie działa bo będzie w 2008 r. :)

To jest: alvis

Czytam z zainteresowaniem dyskusje na temat "tarczy"

zastanawiam sie w swoim dyletanctwie militarnych zagadnien, dla czego teren Polski dostapil tego zaszczytu ulokowania amerykanskich "zabawek", bo mozna chyba umiescic je z rownym powodzeniem kilkaset kilometrow na zachod a moze nawet jeszcze dalej.
Kiedy w czasie napasci na Irak, spoleczenstwo niemieckie zaczelo wybrzydzac na wszystko co amerykanskie przy zyczliwej aprobacie niemieckiej polityki, slyszalo sie o mozliwosci przeniesienia amerykanskich baz z Niemiec do Polski. Jak wiadomo, jest to sam zysk dla udostepniajacych teren dla baz, a ryzyko odwetu niewielkie. Niestety, bazy pozostaly, gdzie byly, Niemcy w Irak nie zaangazowaly sie, a przyslowiowy Polak nawet po szkodzie nie przejawia madrosci aby uzyskac jakies konkretne korzysci.
Z woli papiestwa bylismy przez stulecia "przedmurzem", tracac niepotrzebnie swoje sily i monarche. Teraz zanosi sie, ze bedziemy "tarcza".

To jest: Prawicowiec

Przysłowiowy Polak z tarczą i włócznią

Mierzi mnie gadanie o przysłowiowo głupich Polakach, a nawet polaczkach, odrzuca mnie ciągłe chrzanienie o typowo polskich wadach i tym podobne mędrkowanie ludzi, którzy skądś nabrali przekonania, że są największymi cwaniakami na tym Bożym świecie.

Gdyby tacy ludzie u nas rządzili, to nie bylibyśmy w NATO, nie walczylibyśmy w Iraku i Afganistanie, naszym ministrem obrony w życiu by nie został człowiek taki, jak Sikorski, a amerykańskie instalacje obronne ustawiano by daleko na zachód od naszych granic. Innymi słowy, nie bylibyśmy częścią Zachodu, tylko przedpolem Wschodu.

A ja wolę być Polakiem z amerykańską tarczą i rakietową włócznią, aby były Związek Radziecki nie uważał Polski za bezbronny teren będący na jego łasce i niełasce, wolę być członkiem NATO i sojusznikiem USA, bo pamiętam, dlaczego Niemcy nie lubią Ameryki i dla mnie to jest tym ważniejszy powód, by Amerykę lubić. Rozumiem antyamerykańskie nastawienie Francji, ale go nie podzielam, bo uważam, że antagonizowanie Europy i Ameryki jest strategiczną głupotą w obliczu zagrożenia globalnego ze strony wschodu i południa.

Cieszę się, że Amerykanie są gotowi zaakceptować Polskę jako swego sojusznika i mam gdzieś zdanie Rosji, Niemiec i Francji gadających o koniach trojańskich wtedy, gdy średniej wielkości kraj europejski, jakim jest Polska, próbuje po prostu zabezpieczyć swą fizyczną egzystencję na nadchodzące dziesięciolecia.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krzysztof M

Gdybyśmy nie byli w NATO, nie byli w Iraku itd...

to pewnie bylibyśmy drugą Białorusią... Nie wylewałbym łez z tego powodu... A może odwrotnie? :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Krzysztof M

Podobno w Niemczech jest przepis/ustawa (?),

według której nikt, kto jest z pochodzenia Żydem nie może pełnić ważnych stanowisk państwowych... ;-)

A działalność kościoła scjentologów jest prawnie na terenie Niemiec zakazana... Nadmiar "przenikliwości", czy dbanie o swój kraj?

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

Nic mi o tym nie wiadomo. Wiem jednak ze nie ma obowiazku

wpisywania imienia i nazwiska zony do zyciorysu.

Jak ludzie leniwi w dzisiejszych czasach maja dobrze. Wystarczy ze sa gugle i jest ta wieciepedia. Biedny Michnik nie zdazyl swojej zalozyc.....

Nie bardzo wiem co sie pojawilo Pana zdaniem w tej Bulgarii

moge tylko powiedziec ze moi wujowie- naukowiec (fizyka eksperymentalna) i inzynier - obaj ze stolicy ale swojego czasu zaangazowani w Solidarnosc nie zyja a ich dzieci juz dawno pouciekaly nawet przez koszmarne dla nich obozy tureckie.
Bulgaria zas dzis to kraj sfrustrowanych i niegoscinnych ludzi- podczas gdy nawet za wczesnej komuny byla jeszcze - nadal pozostawala krajem ludzi zyczliwych i cieplych.

To jest: Andrzej Grabowski

Może to dziwne

tak się zastanawiam, że media strasznie płakały za Sikorskim, i mam w związku z tym pytanie takie:

To w końcu WSI opanowały media czy nie?

Ciekawe, gdy już może niebawem Lepera w rządzie nie będzie, to media też będą płakać za nim?

.

----------------------------
www.grabo.strona.pl

"W życiu piękne są wieczne chwile, dlatego - wiecznie warto żyć."

To jest: Marek Karpisiak

W ww. faktach nie ma nic o

W ww. faktach nie ma nic o jego ewentualnych kontaktach z CIA lub MI6(Polak, absolwent Oxfordu nie dostałby telefonu od ich przedstawiciela?); To domniemanie, ale nie chce mi się wierzyć, że takich związków nie było.

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Karol_Przywara

KAŻDY minister który

KAŻDY minister który odejdzie z tego rządu nagle zyska niesamowicie wielu zwolenników.

To jest: Equatore

I przeciwników

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Krzysztof M

Medialnie,

czy realnie?

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Karol_Przywara

medialnie. dzisiaj

medialnie. dzisiaj Szmajdziński coś mówił w TVN24 że Dorn był dobrym ministrem, czy coś w ten deseń.

To jest: Karol_Przywara

medialnie. dzisiaj

medialnie. dzisiaj Szmajdziński coś mówił w TVN24 że Dorn był dobrym ministrem, czy coś w ten deseń.

To jest: Karol_Przywara

medialnie. dzisiaj

medialnie. dzisiaj Szmajdziński coś mówił w TVN24 że Dorn był dobrym ministrem, czy coś w ten deseń.

To jest: indris

Jeszcze jeden fakt

Kiedyś w latach 90-tych rozpętała się burza wokół artykułu Sikorskiego w jakiejś anglojęzycznej gazecie. W Polsce pewien fragment teggo tekstu przetłumaczono tak, jakby Sikorski wyrażał żal, że po I wojnie Polska nie zrezygnowała ze Śląska.
Podniósł się oczywiście wrzask: "Sikorski oddałby Śląsk !". Uparcie nagłaśniała to "Trybuna", ale nie tylko...
Jakiś czas potem Sikorski kandydował do parlamentu z listy ROP, z 1-go miejsca. Dla młodszych: ROP to Ruch Odbudowy Polski pod przywództwem J. Olszewskiego. Ówczesny pełnomocnik wyborczy ROP Antoni Macierewicz pod wpływem tej awantury w OSTATNIEJ chwili skreślił Sikorskiego z listy. Po terminie nic juz nie mozna było zrobić. Olszewski zabrał Macierewiczowi pełnomocnictwa a potem wyrzucił go z ROP.
Myślę, że na stosunki pp S i M nie pozostało to bez wpływu.

Sam Sikorski tłumaczył potem, że jego angielski tekst został źle przetłumaczony. Użył w nim mianowicie tzw trybu warunkowego czasu przeszłego, który w polskim języku nie istnieje. Mnie wtedy przekonał, ale czy wszystkich - nie wiem.
Wszystkie te rzeczy podaję z pamięci, ale nikt ich jakoś dzisiaj nie przypomina.

To jest: rosomak

Gdybym był nie był

Gdybym był nie był wiedział że tryb warunkowy czasu przeszłego w języku Polskim nie był istniał to bym był się i może nad tą tezą o błędnym tłumaczeniu zastanawiał.

>to nie jest podpis<

To jest: indris

Autopoprawka

Przez pośpiech nie dopisałem ważnej rzeczy. Chodziło o taki tryb awarukowy, który odnosił się do warunku w przeszłości, który nie był spełniony. Nie znam na tyle gramatyki angielskiej, żeby podac przykład (był on w tekście Sikorskiego), ale wiem, że coś takiego istnieje w języku francuskim.

To jest: julev

Aby do końca nie

Aby do końca nie zagłaskać p. R. Sikorskiego, proponuję zapoznać sie z opiniami na jego temat, jaki wypowiadali ci, których on tak rzekomo kochał.Prpagandowo, trzeba przyznać świetnie się sprzedał, natomiast po stronie osiągnięć brak tematów.
Skok na dublera ze spadochronem, czy też biegi w Łazienkach nie mogą przysłonić braku osiągnięć.
Ocenimy RS po zakończonej misji w Afganistanie.

To jest: indris

Po "misji" w Afganistanie

Oceni się nie tylko RS, ale i rząd i w ogóle PiS. Jeżeli będzie tak katastrofa, to Sikorski wyjdzie na człowieka, który nie chciał przykładać ręki do klęski.

To jest: rosomak

Albo po prostu na gnojka

Albo po prostu na gnojka który nas w to wpakował a następnie dał dyla...

>to nie jest podpis<

To jest: Prawicowiec

Wpakowani

Kto, kogo, w co i kiedy wpakował? I bez gnojków.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Marek Kowalski

Jeżeli chodzi o .......... , który nas w to wpakował,

rozumiem, że pisze Pan o Prezydencie RP. który zawiaduje polityką zagraniczną naszego kraju. Bo nie wierzę, żeby Pan wierzył, że Pan Sikorski "załatwił" Polsce ten wyjazd na własną rękę...

W kwestii Prezydenta...

Ma Pan na myśli prezydenta Kwaśniewskiego, nieprawdaż?

To jest: Marek Kowalski

Jeżeli nadal dyskutujemy o

Radku Sikorskim, o naszej wyprawie do Afganistanu i o dymisji ministra, to ja nie mam na myśli Kwaśniewskiego. Miałbym, gdybyśmy rozmawiali o Iraku.

PAP

Polecam czwarty akapit tekstu.

To jest: Dubitacjusz

Afganistan

Ponoć to jeszcze rząd SLD obiecał Amerykanom zwiększyć udział Polaków w wojnie tj. misji w Afganistanie. I ponoć nie można się było wykręcić. Zobowiązania sojusznicze itd.

Akurat, dał nam przykład Zapatero jak uciekać mamy

To jest: Marek Kowalski

Jeżeli tak było,

a nie można tego wykluczyć, należało wtedy jasno o tym powiedzieć.
"Polska podjeła pewne zobowiązania w przeszłości i obecny rząd będzie je respektował..." i tak dalej, i tak dalej.
Jeżeli, uchowaj Boże, nasi chłopcy będą ginąć, najgłupszym wytłumaczeniem będzie " To nie my, to Kwaśniewski".
P.S. Byłoby mi wstyd gdyby mój kraj brał przykład z Zapatero...

To jest: Jerzy Kałwak

Co potwierdza moje przekonanie, że

Miller, Kwaśniewski i inni zostali przewerbowani przez wywiad USA jako agenci upadłego ZSRR za cenę świętego spokoju.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: moniK

Przytoczę może opinię

Przytoczę może opinię jednego z takich podwładnych (oficera WP) o mowie końcowej ministra zwanego "nienasz": "To był pierwszy minister obrony, który powiedział, że mnie kocha!" Rzeczywiście, wszak jednym z głównych zarzutów była niewłaściwa polityka kadrowa. Ciekawe co za tym sie kryło. Z życiorysu nie wynika, że kochał towarzyszy generałów itp.

To jest: ProCon

Antykomunista Sikorski

Kazdy kto opracowuje swoj zyciorys/cv wie doskonale, ze ostatecznym celem jest pokonanie konkurentow ubiegajacych sie o ta sama pozycje zawodowa, polityczna czy spoleczna. Nalezy wyeksponowac fakty i zalety, ktore pomoga mu "sprzedac sie" lepiej.

Oto fragmenty zyciorysu Sikorskiego obejmujace okres od urodzenia (1963) do momentu nominowania go na stanowisko wiceministra obrony narodowej (1992)

Urodził się w 1963 r. w Bydgoszczy.

Był przewodniczącym Uczniowskiego Komitetu Strajkowego podczas wydarzeń bydgoskich w marcu 1981 roku.

W latach 1981-89 uchodźca polityczny w Wielkiej Brytanii. Absolwent Uniwersytetu Oksfordzkiego (Bachelor of Arts, Master of Arts) na kierunku filozofia, nauki polityczne i ekonomia (PPE).

W latach 1986-89 - reporter podczas wojen w Afganistanie i Angoli. (The Spectator)

Jest laureatem nagrody World Press Photo za 1988 rok za zdjęcie z Afganistanu.

Od 1990 r. był doradcą Ruperta Murdocha ds. inwestycji w Polsce.

Jedyny przyklad dzialanosci opozycyjnej lub niepodleglosciowej to funkcja przewodniczącego Uczniowskiego Komitetu Strajkowego podczas wydarzeń bydgoskich w marcu 1981 roku. To wszystko co "antykomunista Sikorski" byl w stanie zaprezentowac Polakom.

Dzis moze robic to pewne wrazenie na mlodych ludziach, ale nie na tych ktorzy pamietaja tamte czasy. W "okresie bydgoszczy" cala Polska byla albo skoszarowana (wojsko, ZOMO, MO) albo w stanie pogotowia strajkowego. Przewodniczacych komitetow strajkowych byly tysiace. Nie wiem ilu z nich mysli dzis wogole o podaniu tego w zyciorysie.

Jakze blado wyglada on w porownaniu z czlonkami autentycznej opozycji, np. z
Antonim Macierewiczem.
Parafrazujac jezyk pewnej znanej osoby - jak "zero dodatnie"

Wojciech Jasiński (ur. 1

Wojciech Jasiński (ur. 1 kwietnia 1948 w Gostyninie), polski prawnik, polityk, urzędnik państwowy, poseł na Sejm, od 15 lutego 2006 minister skarbu państwa w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a następnie w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

W 1972 ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Po ukończeniu studiów pracował jako radca prawny. W latach 1972-1973 był urzędnikiem w płockim oddziale Narodowego Banku Polskiego. Od 1973 do 1980 był pracownikiem Urzędu Miejskiego w Płocku w tym jako kierownik Wydziału Spraw Wewnętrznych. W latach 1980-1986 pracował w PSS "Zgoda" w Płocku. Od 1984 do 1985 był zatrudniony w Spółdzielni Transportu Wiejskiego w Płocku, a od 1985 do 1986 w Izbie Skarbowej w Płocku.

W drugiej połowie lat osiemdziesiątych przebywał NA EMIGRACJI w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie do kraju w 1990 podjął pracę w Urzędzie Wojewódzkim w Płocku.

Członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w latach 1976-1982. Obecnie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Jeden z najbliższych współpracowników Jarosława i Lecha Kaczyńskich. (WIkipedia)

Konkludując: odpieprz się pan od Radka....

Troche ochlody proponuje

walwo- Widocznie niechec do R.Sikorskiego przyslania troche logike myslenia. Sikorski wyjezdzajac z Polski w roku 1981 mial 18 lat. Ciekawe co wiec oczekuje Pan od ucznia zeby wygryzl Walese ze pozycji "trybuna ludowego".
Troche ochlody w rozgoraczkowanym ataku dobrze zrobi na logike argumentacji.
Tym ktorzy doszukuja sie ze z powodow powiazan Murdocha i Sikorskiego z zydostwem cos moze byc w tym ze moze zydzi nimi steruja, radze zwrocic uwage ze to wlasnie zydzi najglosniej zwalczaja Murdocha oskarzajac go o tzw extrymizm prawicowy.
Radze tez pamietac ze najbardziej nieprzyjazne Polsce sa grupy zydowskie lewicowe powiazane z New York Times. Te ktore tak intensywnie zwalczaja Neokonserwatystow.
Polskojezyczna gazeta w Nowym Yorku popierala oficjalnie kiedys demokrate na Prezydenta gdy wiadomo bylo ze siedzi pod pantoflem zony, ktora nie kryla zoologicznej wrecz nienawisci do Polski i polakow.
Nie wiem jakim ministrem byl Sikorski, ale wiem ze zona Sikorskiego jest bardzo przyzwoita osoba i wydaje sie byc szczerze przyjazna Polsce.
Neokonserwatyzm jest ruchem bardziej zlozonym zeby go tu omawiac ale dziwia mnie glupawe ataki na ruch i ludzi ktorzy nigdy nie nie zrobili Polsce czesci szkody co lewactwo.
Przypisywanie mu korzeni Trokickowskich nazwal bym glupota gdyby nie wyszlo od czlowieka tak zasluzonego dla polskosci.
Pozostajac z calym szacunkiem dla Pana Pogonowskiego musze zalozyc ze niestety nie zerwal wiary z Partia Demokratyczna jak wielu ludzi wlaczajac Prezydenta Regana i niedostrzega ze swiat sie zmienil i niestety P.D. zeszla zupelnie na psy.
Podeszly wiek moze niektorych usprawiedliwiac ale mlodszych niestety nie, ponadto ludzie inteligentni w Polsce powinni patrzyc na interes Polski.
Podrzucanie polakom glupiego antysemityzmu nawet bez zlej wiary a z glupoty jest jest naganne.
Glowne media na swiecie sa niestety prawie calkowicie lewicowe a Polska nie powinna oczekiwac po lewakach za duzo sympatii. Nalezy wiec byc bardzo ostrozny z sympatiami czy sojuszami.
Radzilbym tez nie atakowac-krytykowac tak, tylko madrze- swojego rzadu jak nie mozna zamienic go na lepszy.
Nawet na tym forum widze syndrom Korwina-Mikke, gloszenie modrych politycznie rzeczy i jednoczesnie totalne dyletanctwo polityczne. Tak troche mowienie dla mowienia.

walwo

To jest: Marek Kowalski

Zagadzam się z Pana poglądem,

proponuję jednak Polaków przez większe P niż u Pana.

To jest: Marek Karpisiak

cytuję

[quote=Walwo]Neokonserwatyzm jest ruchem bardziej zlozonym zeby go tu omawiac ale dziwia mnie glupawe ataki na ruch i ludzi ktorzy nigdy nie nie zrobili Polsce czesci szkody co lewactwo.[/quote]

A gdyby się okazało, że neokonserwatyści i lewacy to dwie kieszenie tych samych koszernych spodni? Świat jest złożony... ale my wszystko verstehen ;-)))

Pozdrawiam

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

Wszystko jest mozliwe

walwo-Panie Marku, ale zacieklosc z jaka jest zwalczany ruch neokonserwatywny przez lewicowy nurt zydowski bardzo optymistycznie mnie do neokonserwatystow nastawia.
William Kristol od lat kreowany na "guru" neokonserwatystow na szczescie nim nie jest.
Wplywy jego sa znacznie przeceniane. Chcialbym tez przypomniec chistorie Wata, ktory bedac zydem, po przeobrazeniu na Lubiance stwierdzil ze czuje sie 100% katolikiem i polakiem, i takim sie wydawal. Ludzie sie jednak zmieniaja, i oceniac nalezy po aktualnej dzialalnosci.

walwo

kto kogo zwalcza?

"http://hatikvah.uni.opole.pl/PL-Lobbing.htm"

To jest: Marek Karpisiak

Ja nie mam nic do Żydów z

Ja nie mam nic do Żydów z powodu ich pochodzenia... mam za to dużo do takich Żydów, którzy mają coś do mnie z powodu bycia Polakiem.

Ci neoconsi zrobili ze Stanów kraj narodowo-socjalistyczny... proszę mi powiedzieć co robi mur na granicy z Meksykiem - to skandal! Kraj w którym mieszka najwięcej na świecie homosiów jednocześnie dyskryminuje Meksykanów... coś tu jest nie tak.

Ludzie się zmieniają, ale oceniać ich trzeba po całości a nie tylko po "aktualnej działalności".

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: R1a1

Ma Pan częściowo trochę racji , ale proszę poczytać np.

poniższy tekst znaleziony na stronie AEI, który ukazał się w styczniu 2003 w "Financial Times":
http://www.aei.org/research/n...

Mamy tu wszystko: Sikorskiego, neokonserwatystów, trockistów, wojnę w Iraku, a nawet walkę "dobra ze złem", judeochrześcijaństwo i CIA.

Fragmenty:
[quote]
The concept of an existential struggle between good and evil has been revived, in many cases by people who were near the front line of the anti-communist battle of the cold war.

Radek Sikorski is one of those people. A political refugee from Poland, he became a fervent anti-communist journalist covering the 1980s wars in Afghanistan and Angola. In the 1990s he was appointed deputy minister of defence, then of foreign affairs, in Poland's Solidarity governments. Today, he is head of the New Atlantic Initiative, a conservative think tank that is influential on current policy in Washington. He is an enthusiast for the war on Iraq, seeing it as the necessary prelude to the restoration of democracy in at least parts of the Muslim world. This, he believes, is essential to the long-term victory over al-Qaeda and terrorism.

In a recent interview Sikorski said: "The view is gaining ground here that the world of the radical Muslims, their vision of a way of life, is as much a threat to the west as was soviet communism. Islamo-fascism, or Islamo-communism, is a threat most of all to the people who live under it: we can lift that oppression."

Sitting a floor or two away from Sikorski is William Kristol, editor of the Weekly Standard, a political journal of the right, and one of the loudest hawks in Washington. Within days of the World Trade Center attack, Kristol organised an open letter to President Bush calling for support to Saddam Hussein's opposition, and war against Iraq. Since then he has campaigned ceaselessly, criticising what he sees as UN and European stalling and obfuscation on the issue. Last summer, he told me: "Americans see clearly which are democratic states and which are tyrannies in the world today, as they did when the Soviet Union was the main enemy."

Kristol, too, has an anti-communist history. His father Irving, a former Trotskyist who swung to the right, had been an editor of Encounter, a monthly magazine covertly funded for a time by the CIA in an effort to rally intellectuals and artists against communism. Kristol himself had worked as an aide to Democratic senator Henry "Scoop" Jackson, the politician who defined militant anti-communism for the post-McCarthy generation.

Kristol and Sikorski are influential in Washington but the similarities between past and present campaigns are best personified by a father and son, Richard and Daniel Pipes. Both men fit firmly into the neo-conservative camp, now gaining its best hearing since Ronald Reagan's term of office in the 1980s. In part built by former Marxists of the 1960s such as Irving Kristol, neo-conservatism gains some of its force from Judaeo-Christian morality and stands out for its willingness to pick a fight with all parts of the political spectrum, left and right.
[/quote]

Oczywiście możliwe jest, że to wszystko KGB-owska propaganda, ale jeśli nawet, to trzeba uczciwie przyznać, że dosyć zgrabna bo oparta na najwyraźniej bardzo realnych podstawach.

To jest: Qrczak

Ciekawe

Dlaczego krytyka pod adresem Sikorskiego zaczęła się tutaj pojawiać dopiero w momencie, kiedy przestał być ministrem?

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

To jest: ProCon

Re: Ciekawe

Dlaczego krytyka pod adresem Sikorskiego zaczęła się tutaj pojawiać dopiero w momencie, kiedy przestał być ministrem?
[Qrczak]

Przeoczyl Pan wszystkie uprzednie komentarze nt Radoslawa Podrzutka-Sikorskiego.

Wroce do tego zagadnienia we wlasciwym czasie.

To jest: Prawicowiec

R. Sikorski

Tylko bez wyzwisk. R. Sikorski nie jest żadnym podrzutkiem. Pan się liczy ze słowami.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: rosomak

Fakty to jeszcze nie

Fakty to jeszcze nie wyzwiska.

>to nie jest podpis<

To jest: Krzysztof M

A Rockefeller, to kupił kartofelek. Kupił za dolara.

Upiekł go, sprzedał za dwa dolary. Potem kupił dwa kartofelki. Upiekł je i sprzedał także po dwa dolary. Potem kupił już cztery kartofelki, upiekł je i sprzedał, jak wieść niesie po dwa dolary za sztukę... ;-))) itd... ;-)))

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

trudno powiedzieec dlaczego

pan Sikorski zostal wybrany na wiceministra w rzadzei Olszewskiego...
To znaczy kryteria wyboru wlasnie tej osoby na stanowisko zwiazane z obronnoscia kraju,sa znane pewnie wylacznie panu Olszewskiemu.

Zreszta jakiekolwiek by nie byly te kryteria to raczej juz opinia publiczna ich nie pozna.
Mozemy oczywiscie snuc sobie rozne domysly ,bo to zapewnia nam tzw wolnosc wypowiedzi wlasnych mysli i przekonan,i to jeszcze niezaleznie od tego czy to sie komus podoba czy nie.

Moze czas ten juz nie jest zbyt dlugi ,bo jak prorokuje pan Korwin Mikke,to internet tez bedzie podlegal ocenzurowaniu przez wladze,jesli ta wladza zorientuje sie ,ze ludzie czesciej korzystaja z wiadomosci podawanych na blogach ,portalach ,niz z oficjalnych rzadowych mediow,

no ale dopoki jeszcze nie dziala ,podobno,cenzura w internecie, to sobie pouzywajmy zastanawiajac sie ile dusza zapragnie...

Pan Sikorski jeszcze nie jest swietym na firmamencie polityki,wiec jako osoba publiczna podlega krytyce i obdyskutowaniu przez dowolna internetowa holote.:-))),ktora jak wiadomo nie uznaje zadnych swietosci i potrafi zajrzec nawet i do piatego pokolenia wstecz,

A jak ktos nie chce zeby mu zagladac w genealogie ,to niech sie nie pcha na afisz ,czyli do polityki...

No wiec czemu ten Sikorski dostal takiego kopa w gore do polityki swiatowej????.... zachodim w um....

abundantia

nieco wiecej pytan rzuca

w sprawie tak wyboru ,jak i dymisji pana Sikorskiego ,nowy artykul pana redaktora Michalkiewicza.

rozwazania sa jak najbardziej na czasei tez jesli chodzi o nominacje sprzed lat. Jesli nie jasny i czysty zyciorys, to zapewne sprawy pozazyciorysowe odegraly nieposlednia role...

http://www.michalkiewicz.pl/n...

abundantia

To jest: indris

Michalkiewicz fantazjuje

Nic - niestety - nie wskazuje na zmianę orientacji rządu z amerykańskiej na europejską. Gdyby tak było, rząd nie przedłużałby "misji" w Iraku i to na rok. Co przewerbowanej agentury, to mogła ona zostac też przewerbowana przez służby USA. A biorąc pod uwagę proamerykanizm polskich mediów i "elyt" jest to prawdopodobne.

To jest: MarcinB

Jako panstwo slabe mamy do wyboru

Rosje, ktora ma pretensje terytorialne i historyczne. Tak sie przyzwyczaili przez lata rozbiorow, a pozniej gdy bylismy ich kolonia o nazwie PRL, ze juz dzisiaj Pytin nie umie ukryc niecierpliwosci. Lub USA, ktore nie maja zadnych pretensji terytorialnych w stosunku do Polski. Maja natomiast interes strategiczny. Lubia miec jakis wplyw na polityke Europy. Czuja sie przywodcami cywilizacji zachodniej i maja do tego podstawy.
Wrogosc do USA pozostala jednak w sercach milosnikow Zwiazku Radzieckiego i z bzdurnej propagandowej nienawisci, ktora zaowocowala odrzuceniem "Planu Marshala". a tym samym nedza jaka mielismy i mamy w Polsce, az do dzisiaj gdy nomenklatura coraz bardziej odrywana jest od sowieckiego cycka.

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

To jest: Marek Karpisiak

PRL był kolonią centrali

PRL był kolonią centrali międzynarodowego komunizmu, a nie Rosji.

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: wiki3

Pomyłka

[quote=Marek Karpisiak]PRL był kolonią centrali międzynarodowego komunizmu, a nie Rosji.[/quote]

Tu się Pan srodze myli!

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: Marek Karpisiak

Słucham...

Słucham...

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: wiki3

Re "Słucham"

Czy była to Rosja carska, czy czerwona, jej dążenia zawsze były identyczne. Teraźniejsza wcale się nie zmieniła - Putin w Monachium wyjaśnił to wszystkim całkiem wyraziście.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: Marek Karpisiak

Przypominam słowa Lenina:

Przypominam słowa Lenina: "Pluję na Rosję!"

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: wiki3

Czy to

[quote=Marek Karpisiak]Przypominam słowa Lenina: "Pluję na Rosję!"[/quote]

Czy to coś zmienia? Carowie też mieli różne pochodzenie!

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: Marek Karpisiak

Z tym, że Lenin był z

Z tym, że Lenin był z pochodzenia najprawdziwszym Rosjaninem

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: rosomak

Zapominasz waćpan chyba o

Zapominasz waćpan chyba o tej badzie szkopów co mu się po genach telepała...

>to nie jest podpis<

Z tym ze Lenin byl

walwo- Po matce zydem, a po ojcu kalmukiem. To tak gwoli scislosci jesli Pan tak lubi grzebac sie w detalach. Dziadek Lenina przeszedl na prawoslawie z judaizmu i opijajac ten fakt zaproszyli ogniem Nowosybirsk.
To wprawdzie nie ma zwiazku z meritum sprawy. Niebezpieczne jednak jest to ze mlodzi ludzie w Polsce chca wierzyc ze Rosjanie to polskofile a agresorzy to nie rosjanie a mityczni sowieci.
Dla przypomnienia, Dostojewski mimo polskich genow nienawidzil Polski.

walwo

Jest pan pewien, że w

Jest pan pewien, że w żyłach dziadka Lenina nie płynęła ani odrobina polskiej krwi? Zaprószyć ogniem cały Nowosybirsk... podczas popijawy no, no, zupełnie, jak Kmicic...

Acha, Eminem nienawidzi Polski, a my tu Amerykanom idziemy na ręke...

To jest: Marek Karpisiak

A Rafał Ziemkiewicz

A Rafał Ziemkiewicz "nawidzi" Polskę(Polactwo...)? "Świat nie jest czarno-biały" - jak mawia Pan Adam Wielomski.

[quote=wikipedia]Był synem (uszlachconego) nauczyciela i inspektora szkół ludowych guberni symbirskiej Ilji Uljanowa oraz Marii Aleksandrowny z domu Blank (Ojcem Marii był dr Aleksander Blank, zasymilowany i ochrzczony Żyd, a matka, Anna z domu Grosschopf, miała pochodzenie szwedzko –niemieckie i była luteranką).[/quote]

Zakładając, że żydostwo jest dziedziczone po matce, z tekstu wynika, że Uljanów nie był Żydem...

Mityczni sowieci? No cóż... ja wolę, żeby ktoś nienawidził Polski, niż żeby mordował ludzi za niewłaściwą przynależność klasową.

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: wiki3

Czy tu ktoś kogoś chce

Czy tu ktoś kogoś chce mordować?
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

Dokladny cytat brzmi: " Nikt

Dokladny cytat brzmi: " Nikt tu nikogo nie trzyma pod pistoletem"...:)

To jest: Krzysztof M

A co się dziwić Putinowi?

Jak mu rakiety stawiać chcą na miedzy niemalże, to ma nie protestować?? I ja bym protestował. A banialuki, że to system "obronny", to ja między bajki wkładam... czego i wam życzę... ;-) TAk na marginesie, to poza rolą wasala, to Polska ostatnio jakoś na przyjaciela Rosji nie wyglądała... ;-)) Więc jak ma być? Jak ktoś na ciebie wilkiem patrzy, to go kochasz za to bez granic? NATO w każdym domu, miłość do mitycznych Stanów także, to jak mają Rosjanie reagować? Widzą nas, jako taki quasi stan amerykański...

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Marek Karpisiak

Putin to nie Rosjanin tylko

Putin to nie Rosjanin tylko Rusek

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Krzysztof M

Ale ten "Rusek" dba o interesy własnego kraju.

A przy okazji wizyty w Rosji Kwaśniewskiego powiedział "Nie okrada się własnego kraju. Demokracja, to nie anarchia".

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Equatore

Putin to Rosjanin

Niechęć do nazywania rzeczy po imieniu jest przejawem strachu przed samą rzeczą.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Marek Karpisiak

Dostojewski albo Bukowski to

Dostojewski albo Bukowski to Rosjanie - a Putin to postsowiecki rusek

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Equatore

Może pan zapyta samych Rosjan

czy Putin jest jednym z nich? Słyszałem, że jest on nie tylko Rosjaninem, ale jeszcze na dodatek najpopularniejszym.
Określenia pejoratywne nie powinny być stosowane do opisów. Nie mówią o faktach, a jedynie o nastawieniu emocjonalnym autora określenia. Potem taką informację trzeba dopiero oczyszczać z emocjonalnych naleciałości.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: indris

Świat się zmienia

Nie wszyscy to dostrzegają. Kiedyś najbardziej ekspansjonistycznym państwem Europy była Szwecja, później Francja, jeszcze później Niemcy i Rosja. Przez krótki czas była nim również Rzeczpospolita (bo Kremla nie zajęły krasnoludki).
Nie przypuszczam, żeby Rosja lub Niemcy miały jakieś pretensje terytorialne wobec Polski. Jako państwa, bo folkloru politycznego nie liczę, w Polsce XXI wieku też znajdą się tacy, co mają pretensje do Wilna i Lwowa.
Odrzucenie planu Marshalla nie było wynikiem
żadnej nienawiści, tylko wypełnieniem polecenia ZSRR (nawet władze komunistyczne chciały go przyjąć). Mimo propagandy władz żadnej nie tylko nienawiści ale nawet niechęci do USA w Polsce nie było.
Ale teraz jest nowa sytuacja, na którą warto spojrzeć po nowemu. Polska jest w UE i NATO. Nie ma powodu, żeby popierać amerykańskie dążenia do hegemonii nad światem, ani tak idiotyczne awantury jak iracka.

To jest: Jerzy Kałwak

Insynuacje o agenturalnych powiązaniach

ministra Radosława Sikorskiego są dowodem naiwnej złośliwości autora. Kryterium podstawowym do oceny ministra powinna być jego przydatność dla polskich interesów. Oczywiście, od tak ostentacyjnie praworządnego i patriotycznego przywódcy z wieloletnim doświadczeniem, jak premier Jarosław Kaczyński, naród może oczekiwać umiejętności właściwej oceny przydatności poszczególnych kandydatów na ministrów, zanim nimi zostaną, i niewybierania kandydatów spośród byłych kadr PZPR lub agentów obcych wywiadów, ale to premier ma prawo do obsadzania najwyższych stanowisk. Dlatego wicepremierami i ministrami są dziś w Polsce ludzie z marginesu i pospolici przestępcy.

Naiwnością Autora tego tekstu jest myślenie, że R. Sikorski na początku lat 90., gdy aspirował do udziału w rządzie RP, nie posługiwał się rekomendacjami różnych osób, które mogły skutecznie udzielać takich rekomendacji. Jeżeli byłby to np. szef CIA, to taka rekomendacja mogłaby być wówczas skuteczna, gdyby była. Ale nie oznacza to, że R. Sikorski byłby wówczas, gdyby mógł z takiej rekomendacji skorzystać, agentem CIA. Co najwyżej służby te mogłyby go potraktować jako mimowolnego agenta wpływu w zakresie propagowania w Polsce i w Europie zasad demokracji amerykańskiej.

W co drugim poście na tym Szacownym Forum napotykam na pochwały amerykańskiego dealu, więc... bardzo dobrze czuję się pośród licznej rzeszy amerykańskich, brytyjskich, nowozelandzkich, australijskich, chilijskich, hongkongijskich (czyli chińskich) etc. agentów wpływu.
Niestety, od czasu do czasu odezwie się w tym Szacownym Gronie ktoś, kto pod płaszczykiem krytyki kapitalistycznego porządku uprawia sowiecką praktykę podejrzliwości, szcególnie w stosunku do tych osób z naszego grona, którym udaje się coś porządnie zrobić. Nie pochwalam takich postaw, choć są one zasadniczo nieszkodliwe.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: ProCon

Radoslaw Sikorski - jak trafil do rzadu RP?

Oto fragmenty zyciorysu Sikorskiego obejmujace okres od urodzenia (1963) do momentu nominowania go na stanowisko wiceministra obrony narodowej (1992)

Urodził się w 1963 r. w Bydgoszczy.
Był przewodniczącym Uczniowskiego Komitetu Strajkowego podczas wydarzeń bydgoskich w marcu 1981 roku.
W latach 1981-89 uchodźca polityczny w Wielkiej Brytanii. Absolwent Uniwersytetu Oksfordzkiego (Bachelor of Arts, Master of Arts) na kierunku filozofia, nauki polityczne i ekonomia (PPE).
W latach 1986-89 - reporter podczas wojen w Afganistanie i Angoli. (The Spectator)
Jest laureatem nagrody World Press Photo za 1988 rok za zdjęcie z Afganistanu.
Od 1990 r. był doradcą Ruperta Murdocha ds. inwestycji w Polsce.

W 1992 Sikorski mial znakomite kwalifikacje do objecia funkcji redaktora dzialu zagranicznego jakiejs wielkonakladowej publikacji. Nie bylo jednak w jego zyciorysie nic co mogloby nawet w "naciagany" sposob uzasadniac powierzenie mu stanowiska wiceministra obrony narodowej.

W wieku osiemnastu lat wyjechal do Wielkiej Brytanii i spedzil cale swe dorosle zycie poza granicami Polski budujac podstawy swej przyszlej kariery. Po okraglym stole powrocil "na ojczyzny lono" i zostal doradcą Ruperta Murdocha ds. inwestycji w Polsce.

Jest dla mnie niewytlumaczalnym jak Rupert Murdoch - specjalista od robienia wielkich pieniedzy - mogl zaufac mlodemu czlowiekowi, ktory wprawdzie studiowal miedzy innymi ekonomie, ale nie mial absolutnie zadnego doswiadczenia zawodowego i ktorego najswiezsze praktyczne kontakty z "gospodarka" polska nie siegaly dalej niz rok 1981.

Nie wiem czy i jakie korzysci przynioslo Murdochowi to doradztwo jednak Sikorski mogl teraz oficjalnie wystepowac jako ekspert od inwestycji w Polsce.
Zaczal tez bywac w kregach owczesnych elit Warszawy, szczegolnie w Salonie 101 Malgorzaty Bochenskiej - owczesnej zony Jana Parysa. W jakis czas potem Parys zadzwonil do Sikorskiego proponujac mu funkcje wiceministra. Nie wiem czy to byl wybor dokonany przez Parysa. Nie wiem tez jakie kryteria przyjeto rozwazajac kandydature Sikorskiego.

W oficjalnym zyciorysie Sikorskiego nie ma nic co mogloby uzasadniac, ze to wlasnie jemu, a nie komukolwiek innemu nalezalo zaoferowac to stanowisko. Wiele faktow przemawialo przeciwko temu. W szczegolnosci:

1. Mlody wiek (29 lat)
2. Brak praktyki zawodowej w administracji panstwowej
3. Brak praktyki w kierowaniu jakimkolwiek zespolem ludzi
4. Brak uprzedniego kontaktu z silami zbrojnymi (nie odbywal nawet zasadniczej sluzby wojskowej)
5. Obywatelstwo obcego panstwa i wynikajace z tego zagadnienia podwojnej lojalnosci i dostepu do informacji niejawnych

Wszystko to zostalo zignorowane.

Jeszcze mało panu opinii na

Jeszcze mało panu opinii na ten temat, w trzech wątkach? A mozna spytać z jakich pozycji poddaje pan w wątpliwosc lojalnośc Sikorskiego. Na podstawie jakich faktów, a nie domysłów i spekulacji... A w ogóle to, ile pan sam ma obywatelstw?
Bo jesli tylko polskie, to znaczy, ze siedząc tyle lat w Ameryce niczym pan sie nie przysłuzył tamtej społeczności, czyli używając - krotochwilnie, zaznaczam, a nie obraźliwie - cytatu filmowego: "stara dupa" pan jest i tyle... a jesli dwa, to...uuuu....trzeba zapytac o pańską lojalnośc wobec Ojczyzny...Tak źle i tak niedobrze...Mógłby pan wrzucić tutaj swój biogram, skoro tak obsesyjnie przyczepia się pan do biogramu innej osoby... ot tak dla porównania?

To jest: rosomak

Dla pana to ten Sikorski to

Dla pana to ten Sikorski to chyba tak jakby jakaś maskotka. Proszę przyjąć do wiadomości, że ten oto "wspaniały" zaledwie po ok roku sprawowania urzędu został "się zdymisjonowany". No może świadectwo pracy wypadło przychylnie, ale tak czy inaczej - wyleciał po prostu z roboty. Natomiast "a pan to ile" jest o tyle chybiony, iż można śmiało założyć że jego adresat raczej nie pretenduje do takich zaszczytów jak sprawowanie funkcji ministerialnych.

>to nie jest podpis<

No ja się zgadzam, że "po

No ja się zgadzam, że "po prostu wyleciał z roboty"...To proszę teraz to samo powiedziec panu ProConowi, bo jesli dla mnie - mówi pan - Sikorski to maskotka, to dla niego to, jak widać, wciąż -nawet teraz - lalka voodoo...

To jest: alvis

"Jeszcze mało panu opinii na ten temat,"

Ale Pro-con nie ubiega sie o stanowiska rzadowe, oczywiscie o ile wiem. Sa tacy, ktorzy nie posiadajac obywatelstwa panstwa, na ktorego terenie zyja, rozne dobre rzeczy robili.

Panie alvis, z całym

Panie alvis, z całym szacunkem...nie musi pan wszystkiego brac dosłownie, tak literalnie...Pan PRoCon nie wiedziec dlaczego ( pan wie?) uwziął się tu na pana Sikorskiego, dając do zrozumienia, bez żadnej specyfikacji jego złych uczynków, że ten jest, albo będzie zdrajcą...Tym dziwniejsze jest to, że ten atak nastąpił teraz, kiedy pan Sikorski właśnie zszedł był z politycznej sceny...Ludzie - jak pan pisze - robią rózne dobre rzeczy, bez obywatelstwa i z dwoma obywatelstwami i z jednym też...Sikorski ze swojego brytyjskiego, w końcu zrezygnował...Ale i to mu nie pomogło...więc nie rzecz chyba w obywatelstwie...czego się czepił pan ProCon , jak rzep psiego ogona...Wolno panu ProConowi bez jednego zdania racji, zarzucać Sikorskiemu nielojalnośc "podrzutka", to wolno mi - równie teatralnie i bezpodstawnie - zatroszczyć się o to, czy aby pan ProCon, jako "polski spad" od lat przebywający w Ameryce, ma dobre intencje, kwestionując osobę pana ministra...

Jak na moj gust,to

minister obrony narodowej Polski powinien miec tylko jeden paszport i przysiegac na wiernosc tylko tej ojczyznie ,Polsce.

Podwojne czy potrojne obywatelstwa powinny byc sygnalem do wykluczenia kandydatury na ministra obrony narodowej Polski.Kropka.

Jesli pan Sikorski przysiegal ,takze,na wiernosc koronie brytyjskiej to znaczy,ze nigdy ,przenigdy nie powinien byc wytypowany na kierowanie MON ...

A jesli zostal juz wybrany ,to pytanie "dlaczego", wciaz pozostaje bez odpowiedzi,a byloby niezwykle interesujace poznac prawdziwe motywy wyboru pana Sikorskiego na kierowanie obronnoscia Polski...

Kluczowa sprawa w tym przypadku jest przysiega na wiernosc ojczyznie. Tylko ktorej?????tak naprawde ,przysiegal pan Sikorski..??

Wszyscy ,ktorzy ignoruja kwestie podwojnej przysiegi na wiernosc ojczyznie,politykow z najwyzszej polki,to prosze wybaczyc,nieodpowiedzialni idioci.I tyle.

Nie mlody wiek pana Sikorskiego czy brak doswiadczenia,ale wlasnie przysiegi dochowania wiernosci sprawom najwyzszej wagi sa w istotnym konflikcie.
To zadziwiajace,jak mozna bylo dopuscic pana Sikorskiego do najwyzszych stanowisk....
W jakim innym kraju demokratycznym jest cos takiego mozliwe.??

abundantia

i

...... jeszcze żonie przysięgał

To jest: Krzysztof M

Nie "nieodpowiedzialni idioci" lecz

"pożyteczni idioci" ... ;-)

Pozdrawiam.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

Kiedyś cały rząd

Kiedyś cały rząd, z Sikorskim włącznie, mieliśmy w Londynie. I komu to przeszkadzało? Komunistom. Trudno sie oprzeć wrażeniu , że i dziś pokłosie takiego konmunistycznego spojrzenia na świat jest wiecznie żywe w tej histerii na temat drugiego obywatelstwa Sikorskiego... No i co z tego, że drugie, że brytyjskie, a jakim naszym interesom zagraża Wielka Brytania? Czy to nie ona jest naszym największym zagranicznym pracodawcą, czy to nie z nią łaczy nas serwilizm wobec Ameryki( to ukłon w stronę pana indrisa:)...Jesli juz, to nalezy raczej powiedziec, ze ktos wchodząc do polityki z takim bagażem, doskonale wie, że ten jego bagaz będzie dokładnie przetrzepywany, przy kazdej nadarzajacej się "okazji. I w zwiazku z tym, niczego nie da sie ukryć... I rzeczywiście 20 lat wszystkie polskie słuzby plus wydział specjalny - "Macierewicz" przyglądają się Sikorskiemu i co odkryły oostatecznie? Że jest "bękartem"... Podwójne obywatelstwo...Jaruzelski ma tylko jedno, polskie i jeszcze szlacheckie korzenie, a jak przyszło co do czego, to psu na budę to się nie zdało...
Żona Żydówka...Matko święto...Pupil Miliardera...o Jezusie Nazarejski...I tak bez końca. I tak bez jednego choćby konkretnego faktu, w odniesieniu do konkretnych czynów...Czasem zwykłe obrzydzenie bierze górę , jak sie patrzy na ten nasz peryferyjny magiel...To klasyfikowanie ludzi podług najgorszych "równościowych" uprzedzeń i fobii...przy wszystkich zapewnieniach o tym, że trzeba wykańczać komunistów. Merytoryczna ocena Sikorskiego? Proszę bardzo...Pan Igła gościnnie ją tu był przedstawił i chwała mu za to...Ale atak z pozycji ideologicznych na człowieka, który i słowem i czynem deklarował swój antykomunizm i konserwatyzm? Atak z prawej strony? Doprawdy piramidalne..."A pyramid mind fuck" ( pan ProCon zrozumie...)

moj Boze kochany,

gdzie pan jest panie Slawku?? W okresie II wojny swiatowej??porzy rzadzie londynskim??

II swiatowa juz zakonczylismy w 1945 roku. Teraz mamy 2007....jesli i mnie pamiec nie myli...:-0))))

rozmowa jest o motywach wyboru pana Sikorskiego na ministra MON,i ze nie sa one jasne....

Ja podnosze kwestie podwojnej przysiegi na wiernosc dwom ojczyznom; a moze i trzem,boc Wielka Brytania jest niezwykle blisko politycznie ze Stanami Zjednoczonymi..
Ja dostrzegam tu wielki konflikt interesow w zwiazku z przysiega na sprawy najwyzszej wagi panstwowej w conajmniej dwoch ojczyznach

Pan panie Slawku podnosi za to kwestie swiadczenia pracy przez Polakow w Wielkiej Brytanii,i ze to ma jakoby swiadczyc o tym,ze wszystko jest w jak najlepszym porzadeczku.No problem...
Co ma piernik do wiatraka????

Jak poki co wszyscy sie "liza po fiutach" ( to z "Pulp Fiction"),to i konfliktu nie widac.
Ale myslenie polityczne, to nie myslenie po fiutach,...Trzeba sie zastanawiac co bedzie ,kiedy to lizanie sie skonczy i zacznie byc nieprzyjemnie...moze nawet bardzo nieprzyjemnie...
I co wtedy???

CZasy sie zmienily. RZad londynski to historia,praca w Anglii tez sie moze skonczyc..inne rzeczy tez.
A na stanowisko zwiazane z obronnoscia kraju powinny byc wybierrane osoby ,ktore zloza przysiege na wiernosc tylko Polsce. Kropa.

Pan panie Slawku mysli teraz zeby tylko sie odwinac panu Pro Corn,a nie mysli pan na spokojnie. I to jest blad.Duzy.
Rozmowa o sprawach ojczyzny to nie odwijanie sie na oslep,byle dolozyc tym co daleko od ojczyzny a sie tu" wymadrzaja".

Ale jak to mowia, pozytecznych idiotow nie brakuje nigdzie i nigdy.

Ps ..co do sprawy Jaruzela i jego szlacheckich korzeni to nic o tym nie wiem,ale za to pamietam z historii,ze byli tu u nas sowieccy genralowie na stanowiskach w polskim panstwie,ktorzy mieli jak najbadziej polskie nazwiska i "polskie genealogie" ,co co??? Jajco.

Zona -Zydowka nic do sprawy nie ma ,no chyba zeby sie mieszala do polityki i wplywala na decyzje meza..
Ale co my o tym mozemy wiedziec ,prawda??Nikt nikomu pod lozkiem nie lezy......

Tak samo,.. co my zywkli ludzie i domorosli komentatorzy mozemy wiedizec o tzw "przetrzepywaniu" biografii pana Sikorskiego przez sluzby,prawda? Moze przetrzepywali a moze nie???
Jesli motywy wyboru pana Sikorskiego byly "pozazyciorysowe" na ten przyklad ,to i przetrzepywanie moglo byc niepotrzebne.BO i po co??

O wielu rzeczach nie wiemy ,wielu mozemy sie domyslac...

"Nie kazdy kto wola Panie,Panie...wejdzie do Krolestwa Niebieskiego"

I tak samo, nie kazdy kto deklaruje,wola :antykomunizm, antykomunizm i konserwatyzm, powinien wejsc do polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej. Tyla.

Minister Obrony Narodowej mojej ojczyzny POLSKI powinien przysiegac na wiernosc tylko Polsce. TAkie czasy.

abundantia

Wolę oceniac na podstawie

Wolę oceniac na podstawie czynów, a nie insynuacji, wolę zawierzyc rozsądnym nadziejom, nie fobiom, wolę uczciwy mały krok naprzód od wielkiej przysięgi na wiernośc...Jak ktoś poda "jakis inteligentny argument", czyli fakt, z którego niezbicie będzie wynikało , że Sikorski wrednie szkodził Ojczyźnie, to pierwszy posypię głowę popiołem...
A póki co pan ProCon tylko mąci. Po co? Załóżmy , że to coś osobistego...coś z amerykańskiego gruntu...może Sikorski odmówił mu wywiadu dla jakiegoś radiowęzła..nie wiem...sensownego celu, w obliczu braku obciążających faktów, nie widzę...

To jest: ProCon

... and the star was born ...

Pomimo duzej liczby wypowiedzi w tym watku, nikt nie zdolal przedstawic chociazby jednego inteligentnego argumentu mogacego stanowic podstawe twierdzenia, ze jakis fakt z zyciorysu Sikorskiego obejmujacego lata 1963 - 1992 uzasadnial powierzenie w 1992 funkcji wiceministra obrony narodowej jemu, a nie komukolwiek innemu.

Moze wiec jedynymi kwalifikacjami Sikorskiego bylo - jak to pewien z jego zarliwych obroncow ujal:
"mowi po angielsku, dobrze sie ubiera i ma stosunki w Ameryce."

... and the star was born ...

No i co w tym byłoby

No i co w tym byłoby takiego dziwnego w roku 92? Jak powiedział pan Kałwak, problemem większym jest że takich osób - z nowego rozdania i o odmiennej percepcji ludzi bez politycznych kompleksów i prlowskich uwikłań - było za mało, a nie ze trafił się jeden...
I jak widać az nadto wyraźnie, pan też do nich nie należy...

nikt nie podaje i nteligentnego

argumentu przemawiajacego za wyborem pana Sikorskiego na stanowisko wice w MON,bo nikt nie zna prawdziwych powodow. Moze jedynie pan Olszewski,ale ona nie wykazuje checi rozmowy na te tematy.
Jest zajety i pomaga prezydentowi uwalic ustawe lustracyjna,tak zebysmy juz nie mogli zlustrowac uczciwie nikogo i zeby to juz tak wlasnie pozostalo; na zawsze.

abundantia

To jest: ProCon

... and the star was born ...

Moze wiec jedynymi kwalifikacjami Sikorskiego bylo - jak to pewien z jego zarliwych obroncow ujal:
"mowi po angielsku, dobrze sie ubiera i ma stosunki w Ameryce."
[ProCon]

O angielszczyznie Sikorskiego pisze The Spectator z 29 kwietnia 2006 w artykule
The Pole who is Europe’s man to watch

"Sikorski's English is beautiful; his accent -- RP with a hint of transatlantic twang -- is difficult to place and sounds almost more Middle Eastern than Polish."

[Angielski Sikorskiego jest piekny; jego akcent .... bardziej bliskowschodni niz polski.]

To jest: alvis

"...and sounds almost more Middle Eastern than Polish."

No, to chyba nie jest komplement. Gdyby mowil z akcentem "British", to co innego. A poza tym ma "fajna zone", jak to slyszalem w swoim czasie o ocenie "Prezia".

w kilku żołnierskich słowach...

spróbuję podsumować

Radek S-Neokonserwatysta, były doradca Ruperta Mardocha, dyr.wykonawczy w AEI(opłacany-oświadczenie majątkowe)

Anne Applebaum-żona Radka, żydówka,neokonserwatystka (zaangażowana), stanowisko w AEI, promowana w mediach Ruperta Mardocha absolwentka Yale, należała(y)do szacownej organizacji Scull & Bones

Rupert Mardoch-medialny magnat,żydowskiego pochodzenia,o poglądach neokonserwatywnych,ulubieniec polityki Sharona,ceniony w Izraelu (fundacje)jego media kształtują opinię wieluset milionów ludzi

Neokonserwatyzm- jakie napięcie dialektyczne tkwi w samym tym terminie( jak niewiele polska opinia publiczna o nim wie-dlaczego?)

jak powstał?,kto założył?,kto finansuje?,jakie są związki z kościołami ewangelickimi w stanach i na świecie?,jaki jest stosunek do kościoła katolickiego?,jakie mają plany?

Załóżmy, że za kilka lat Rupert Mardoch będzie miał kilkadziesiąt % rynku medialnego w Polsce (inwestuje w tv puls-otrzyma zezwolenie na transmisję ogólnopolską)czy wtedy Rupert i Radek nie spotkają się znowu?

Czy Polacy mają prawo znać odpowiedzi na wyżej postawione pytania?

To jest: R1a1

Na pytania - what?, who?, when?, where? i why? - próbuje w

tekście "An Introduction to Neoconservatism" odpowiedzieć Gary North: http://www.lewrockwell.com/no... . Gorąco polecam.

[quote=Roch]
Neokonserwatyzm- jakie napięcie dialektyczne tkwi w samym tym terminie( jak niewiele polska opinia publiczna o nim wie-dlaczego?)

jak powstał?,kto założył?,kto finansuje?,jakie są związki z kościołami ewangelickimi w stanach i na świecie?,jaki jest stosunek do kościoła katolickiego?,jakie mają plany?
[/quote]

Nie na wszystkie pytania w tym krótkim tekście pada wyczerpująca odpowiedź, ale Gary North daje badaczom neokonserwatyzmu cenną radę:
[quote]
So, to anyone who is planning to write a book on rise of neoconservatism, I recommend that you follow the advice of Deep Throat to Woodward and Bernstein: "Follow the money."
[/quote]
Na marginesie: autor tekstu jest libertarianinem/paleokonserwatystą oraz protestanckim ewangelickim postmilenarystycznym dominionistą (co oznacza z grubsza wiarę, że Chrystus nie wróci na Ziemię zanim wszystkie narody nie nawrócą się na chrześcijaństwo, a prawo świeckie nie zostanie podporządkowane bożym przykazaniom).

Wydaje się, że w przeciwieństwie do Northa większość ewangelickich protestanów to premilenaryści oczekujący paruzji dopiero po nadejściu Apokalipsy. Z tego względu premilenaryści są w sojuszu z neokonserwatystami, bo w planie tych ostatnich wywołania apokalipsy na Bliskim Wschodzie widzą nadzieję na przybliżenie drugiego przyjścia Jezusa. W tym sensie wydają się być - w mojej amatorskiej opinii - ulubionym narzędziem Antychrysta, który nudzi się już chyba okropnie czekając na swoje 5 minut w świetle jupiterów. Ale chętnie skonfrontuję swoją opinię z kimś o głębszej wiedzy teologicznej.

W krótkich słowach

Napięcie i to bynajmniej nie dialektyczne, tylko psychiatryczne tkwi w ludziach o mentalności policyjnych psów...Co innego słuszna troska, a nawet dozór, by ludzie nas reprezentujący byli po prostu uczciwi, a co innego - węszenie po zyciorysach w celu doszukiwania się na siłę " dialektycznych napięć" i esbeckie w podejściu filtrowanie cudzego światopoglądu i życia osobistego...Okazuje sie jednak, że to się nigdy nie kończy...a prawicowa prawośc jest tylko poboznym zyczeniem pana Prawicowca...można być antykomunistą, konserwatystą i liberałem w jednym, można zaswiadczać swoimi czynami o patriotycznej gotowości służenia ojczyźnie, a mimo to można być wsród swoich czymś w rodzaju "parszywej owcy". Jak łatwo przenika do umysłów ta "totalitarna czujność policji myśli", jak łatwo ulec temu zniewoleniu spiskowym, paranoicznym, a właściwie po prostu zawistnie nieufnym sposobem patrzenia na świat i innych ludzi.. I jak łatwo to wszystko obrócić w trwoźliwą narodowo - katolicką nutę wystukiwaną dzielnie na patriotycznym bębenku...
Cóż, jesli nie co innego - kwestia smaku...

Może niesłusznie i

Może niesłusznie i naiwnie, ale poczytuję to sobie za komplement:)

To jest: R1a1

Taka też była moja intencja

To jest: Marek Karpisiak

Czyli jednak rację ma JKM:

Czyli jednak rację ma JKM: ujawniać - nie osądzać; Taki Lenin też kiedyś tam nie należał(jeszcze) do marksistów i co: mógłby się zapisać do Prawicy RP? Nie wszystko jest(dzięki Bogu!) sformalizowane. Ktoś może być bolszewikiem należącym do Ligi Polskich Rodzin, a inny liberałem z PZPR. Ja wolałbym rozmawiać z ex pzprowcem, który w gruncie rzeczy ma normalny światopogląd - niż z bogojczyźnianym fanatykiem bolszewizmu(taki właśnie groch z kapustą często można znaleźć wśród moheru...)

Panie Prawicowcu: czy Stefan Kisielewski mógłby się zapisać?

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Prawicowiec

Rozmowa z ex-PZPR-owcem

Marek Karpisiak: „Ja wolałbym rozmawiać z ex pzprowcem, który w gruncie rzeczy ma normalny światopogląd - niż z bogojczyźnianym fanatykiem bolszewizmu (...)”.

Jasne, proszę sobie porozmawiać z ex-PZPR-owcem. Światopogląd jego jest normalny, a streścić można go tak: „Ja, proszę pana, zapisując się do PZPR poparłem komunizm, bo uważałem, że tak będzie dla mnie lepiej. Guzik mnie obchodziło, wie pan, że ideologia komunistyczna jest zbrodnicza, a PZPR to organizacja przestępcza. Ważne było dla mnie tylko to, proszę pana, że mogłem się rozwijać, dostałem stanowisko kierownicze, mieszkanie i talon na Fiata i mogłem, proszę pana, jeździć na wczasy do Bułgarii. A i kraj się rozwinął za Polski Ludowej: zbudowaliśmy huty, kopalnie, stocznie, bloki, wszystko. Nawet Stare Miasto. Nie można zaprzeczyć, byliśmy dziesiątą potęgą przemysłową świata.”

Jeśli chodzi o nastawienie bogoojczyźniane, to nie ma nic złego ani w wierze w Boga (to po prostu chrześcijaństwo), ani w miłości ojczyzny (to po prostu patriotyzm). Znam starszą panią należącą do grupy, którą jest Pan łaskaw nazywać „moherem”. Po wojnie, jako młoda kobieta, pracowała ona na niskim stanowisku. Że była wykształcona, proponowano jej awans, pod warunkiem wszelako wstąpienia do partii. Odmówiła, wolała raczej nie awansować, niż zdradzić Polskę z komunizmem. Nazywanie takich osób fanatykami bolszewizmu jest jakimś neobolszewickim idiotyzmem rodem z GW i WO.

Rozmowa na temat p. Stefana Kisielewskiego byłaby cokolwiek spóźniona. Nie biorę udziału w żartach tego rodzaju.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Marek Karpisiak

Moja własna babcia należy

Moja własna Babcia należy do tego co nazwałem moherem - proszę tego nie interpretować tak, że ja nienawidzę starszych pań za to, że słuchają RM. Natomiast jeśli Pan widział co się działo podczas Mszy w warszawskiej katedrze, to powinien się Pan zgodzić - że ci, którzy tam krzyczeli i wyzywali - to bolszewia wycierająca sobie ozór Panem Bogiem(albo biedni manipulowani ludzie... co może, choć nie musi być prawdą). Zgadzam się z Panem, że nie ma nic złego w Wierze w Boga(a wręcz odwrotnie - to bardzo dobre), jak również nie ma nic złego w patriotyźmie.

Problem polega na tym, że człowiek, który nie należał do PZPR może być równie dobrze zapyziałym bolszewikiem(czy niejaki Sierakowski był w PZPR?) - i uważam, że Pański "klucz" jest chybiony. Myślę, że różnimy się co do metody, a nie co do meritum sprawy.

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

Pan Sierakowski, cokolwiek

Pan Sierakowski, cokolwiek by on nim powiedzieć, tak długo, jak nie nalezy do partii stricte komunistycznej, tak długo korzysta jedynie z pełni obywatekich praw i jego poglądy nie są w stanie zmienić, ani podwazyć demokratycznego ładu podczas, gdy członkowie partii komunistycznych w PRLu przyłączali się do organizacji, która miała na celu utrzymywanie zniewolenia, m.in. własnie po to by nie mozna było swobodnie wyrażac poglądów. Klucz pana Prawicowca może sie i starzeje, ale na pewno nie jest chybiony co do samej istoty poplecznictwa dla nie demokratycznego, komunistycznego reżimu...

To jest: Marek Karpisiak

Czyli utrzymywanie systemu

Czyli utrzymywanie systemu niewolnictwa, jest fe, natomiast walka o wprowadzenie takiego systemu jest OK?

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

Pan Sierakowski nie walczy o

Pan Sierakowski nie walczy o komunizm, bo byłoby to niezgodne z konstytucją. Może walczyć o prymat lewicy w demokratycznym ładzie I to wystarczy, by go nie lubic, ale nie wystarczy, by go okrzyknąc komunistą...Dopóki nie zawłaszczy władzy po to, by zastąpic komunizmem demokrację...lub nie wyrazi takiego poglądu, że o to właśnie walczy....

To jest: Marek Karpisiak

Pan to stawia w kategoriach

Pan to stawia w kategoriach prawnych, ale Hitler też nie od razu napadł na Polskę... momentami nawet popierał nasz kraj i "ciepło" się o nim wyrażał. Kwestia TAKTYKI i potrzeb ETAPU.

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

Ja to stawiam w

Ja to stawiam w prostolinijnych kategoriach zdroworozsądkowych.Jak pan Sierakowski napadnie na Polske pod hasłem zniszcenia demokracji i stworzenia komunistycznego ładu, to nic go nie uchroni przed mianem komunisty. Póki respektuje demokratyczny porzadek jest tylko i może nawet niestety człowiekiem demokratycznej lewicy...No co ja mogę...

To jest: Marek Karpisiak

A jak Pan Korwin napadnie na

A jak Pan Korwin napadnie na Polskę pod hasłem zniszczenia demokracji i wprowadzenia prawicowej dyktatury konserwatywno liberalnej - też go Pan nazwie komunistą?

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

Nie, jesli Korwin zamachnie

Nie, jesli Korwin zamachnie sie na demokrację, jako konserwatysta i gospodarczy liberał, to będzie wtedy prawicowym dyktatorem i uzurpatorem, ale nie komunistą...

To jest: Marek Karpisiak

I czy to by było złe?

I czy to by było złe?

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

Byłoby niedemokratyczne i w

Byłoby niedemokratyczne i w konstytucyjnym sensie wywrotowe. Ale na pewno lepsze, z mojego punktu widzenia, jeśli relatywizowac, od zamachu komunistycznego. A czy mimo wszystko złe...? Pytanie, po co ( w jakich okolicznościach)? Dla kogo? I za jaką cenę? Osobiście nie jestem za żadnym dyktatem....więc i w tym przypadku, musiałbym się obrazić...no chyba, że kraj stałby przed komunistyczną alternatywą, wtedy, w moich oczach, byłoby to usporawiedliwione, jak w Chile...

To jest: Prawicowiec

Sierakowski

Komentarz do postu z wt, 13/02/2007 - 13:07 (Marek Karpisiak), link http://prawica.net/node/6147#...

Czy p. Sierakowski jest w trakcie organizowania partii komunistycznej? Czy był on członkiem PZPR, ZSL lub SD? Czy był lub jest członkiem KPP? Odpowiedzi na te pytania pozwolą ustalić, czy p. Sierakowski jest komunistą, czy też nim nie jest.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Marek Karpisiak

Bywają komuniści formalnie

Bywają komuniści formalnie nie zrzeszeni i tacy, co unikają (jeszcze) mówienia pewnych rzeczy wprost. Takich wyłowić trudniej a jednak trzeba...

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Prawicowiec

Myślozbrodnia

No cóż, takie podejście sugeruje konieczność powołania Policji Myśli do ścigania myślozbrodni. Nie zalecam tego jako rozwiązania praktycznego.

Klasyczne podejście do tej kwestii jest obiektywne, powtórzmy: komunistami są byli członkowie PZPR, ZSL i SD, a także aktualni i byli członkowie KPP. Wszyscy oni czynnie poparli ideę komunizmu, a więc są zdemoralizowani, toteż trzeba się ich pozbyć z posad państwowych. Taką czystkę nazywamy dekomunizacją.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: wiki3

Mantra

[quote=Prawicowiec]

Klasyczne podejście do tej kwestii jest obiektywne, powtórzmy: komunistami są byli członkowie PZPR, ZSL i SD, a także aktualni i byli członkowie KPP. Wszyscy oni czynnie poparli ideę komunizmu, a więc są zdemoralizowani, toteż trzeba się ich pozbyć z posad państwowych. Taką czystkę nazywamy dekomunizacją.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)[/quote]

Powtarza Pan to jak mantrę, można zacząć myśleć, że pod tymi słowami kryją się jakieś inne myśli i zamierzenia.
Wynika z Pana postów, że pewnie był Pan w którejś z tych partii, bo Pan doskonale wie dlaczego ludzie tam wstępowali.
Do partii można takich ludzi nie przyjmować, partia może sobie zastrzec, że nie przyjmujemy: łysych, rudych, z krótkimi paznokciami i tp.
I nie panu oceniać kto jest zdemoralizowany, a kto nie.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: Marek Karpisiak

Dam przykład... w 1945 roku

Dam przykład... w 1945 roku Amerykanie powinni byli zostawić broń Niemcom aby przeciwstawić się naporowi Sowietów(proponował to George Patton) - tak rozumiem politykę. Pan Kachniarz by tego nie zrobił(i zostawiłby Polskę i inne kraje w sowieckiej orbicie), tylko dlatego, że ci Niemcy należeli do NSDAP. Czasem wyborów trzeba dokonywać na zasadzie: tak źle, ale siak gorzej...

Ja zakładam, że zdarzają się byli pzprowcy, którzy dla idei Polski prawicowej byliby w stanie zrobić więcej niż ojciec Rydzyk(kto zresztą wie kimże on jest...). Co nie zmienia faktu, że ich przeszłość jest przesłanką - aby nie ufać im do samego końca... cień podejrzenia, że knują coś lewego... i na zieloną trawkę!

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Marek Karpisiak

123

123

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: alvis

I tu zgadzam sie z p."Wiki" nie na 100%

ale na wiecej.
Dosc tych "moralnych czytanek". A moze "Prawicowiec", to byly aktywista partyjny?

To jest: ratus

Owa "mantra"

Papy Prawicowca nalezy już do stałych składników PN z którymi styka się nowy czytelnik i dzięki Bogu po jakimś czasie przyjmuje jako jeden z punktów odniesienia prawicowości. Tak pieczołowite nawracanie świeżyzny zasługuje na podziw, a nie na krytykę. A co do meritum: jak proponuje Pan zmierzyć stopień skomuszenia delikwenta? Mierzyć ph w ustach? P. Jakub postawił sluszne kryterium: ktoś chciał sobie ułatwić życie wstępując do partii komunistycznych - jego wybór. A ze czasy się zmieniły, coż, ryzyko...Postawiło się na złego konia i bierze się teraz w dupę. Tak powinno być. Żeby była choć elementarna przyzwoitość na świecie.

To jest: Krzysztof M

Popieram

.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Prawicowiec

Prawicowiec -> ratus

Kolego ratus, dziękuję za wsparcie.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

W kwestii formalnej...

Szef MON zrzekł się brytyjskiego obywatelstwa
2006-12-14, 11:51
Minister obrony narodowej Radosław Sikorski nie jest już poddanym królowej Elżbiety II. Jak donosi "Życie Warszawy", szef MON po ponad dwudziestu latach zrzekł się brytyjskiego obywatelstwa.
Minister Sikorski był jeszcze do niedawna jedynym członkiem rządu, który legitymował się podwójnym obywatelstwem....

Teraz przynajmniej wiadomo, dlaczego mu łzy poleciały na wylocie...:)

To jest: Prawicowiec

Komuniści: kwestia moralna

Opowiadam panom wiki3 (http://prawica.net/node/6147#...) i Markowi Karpisiakowi (http://prawica.net/node/6147#...)

Proszę Panów, komunizm jest złem immanentnym, a czynne poparcie zła jest niemoralne. Czyn niemoralny popełnia człowiek, który jest do tego zdolny, a zdolny do popełnienia czynu niemoralnego jest człowiek zdemoralizowany. Wstąpienie do dowolnej partii komunistycznej było czynnym poparciem zła, jakim jest komunizm, toteż ludzi, którzy to zrobili, należy oceniać jako zdemoralizowanych.

Nie dyskutuję koncepcji Pattona, cieszę się tylko, że jej nie zrealizowano (o ile w ogóle była). Z praktycznego punktu widzenia lepsza była okupacja radziecka niż niemiecka.

Guzik mnie obchodzi, co mogą komuniści zrobić dobrego. Zresztą, niech robią, co chcą. Istotne jest, aby nie byli oni zatrudniani na stanowiskach płatnych z budżetu państwa, ponieważ ze względów moralnych nie nadają się do piastowania funkcji publicznych w wolnym, niekomunistycznym kraju.

Niezależnie od tego praktyka pokazuje, że stanowią oni stały zator i zagrożenie w procesie przemiany Polski z kraju postkomunistycznego socjalizmu w normalne państwo demokratyczne w stylu zachodnioeuropejskim.

Jeśli chodzi o o. Rydzyka, to nie pracuje on na etacie państwowym ani nie był członkiem partii komunistycznej, toteż rozpatrywanie jego osoby w kontekście komunistów jest nieporozumieniem.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Marek Karpisiak

cytuję Prawicowiec:Z

[quote=Prawicowiec]Z praktycznego punktu widzenia lepsza była okupacja radziecka niż niemiecka.[/quote]

Zdanie ludzi, którzy przeżyli tę pierwszą jest radykalnie różne od Pańskiego.

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Marek Karpisiak

cytuję Prawicowiec:Proszę

[quote=Prawicowiec]Proszę Panów, komunizm jest złem immanentnym, a czynne poparcie zła jest niemoralne. Czyn niemoralny popełnia człowiek, który jest do tego zdolny, a zdolny do popełnienia czynu niemoralnego jest człowiek zdemoralizowany.[/quote]

Czy papież Jan XXIII, który przyjmował u siebie córkę i zięcia Chruszczowa nie poparł tym samym Zła w sposób czynny? Ergo: nie był człowiekiem zdemoralizowanym?

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Prawicowiec

Popieranie komunizmu

Nie, proszę Pana. Komunizm czynnie poparli tylko członkowie partii komunistycznych i komunistyczni agenci. Proszę nie szargać.

- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Marek Karpisiak

Pańska opinia - Pańskie

Pańska opinia - Pańskie prawo, widać odległość między nami nie jest taka mała

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: indris

Komunizm nie jedno ma imię

W Polsce komunizm rozumie się na ogół "w sensie węższym", wg terminologii o. J. M. Bocheńskiego, czyli jako "teorię i praktykę KPZR". Ale do takiego komunizmu poza Kubą i Koreą Płn nie przyznaje się już prawie nikt na świecie.
Jednak o. Bocheński wspominał też o komunizmie w sensie szerszym, którym jest każda ideologia postulująca wspólną własność środków produkcji. Taki komunizm nie musi być totalitarny. I wcale nie jest dowiedzione, ze jest złem immanentnym. Co więcej NIE jest ideologia zakazana w Polsce - proszę zobaczyć art. 13 Konstytucji RP.

To jest: R1a1

Raczej musi:

[quote=indris] komunizmie w sensie szerszym, którym jest każda ideologia postulująca wspólną własność środków produkcji. Taki komunizm nie musi być totalitarny.
[/quote]
Postulat wspólnej własności środków produkcji oznacza w praktyce zakaz posiadania prywatnych środków produkcji (gdyby nie oznaczał byłby po prostu tożsamy z prawem do zakładania spółek czyli wolnorynkowym kapitalizmem). Egzekwowanie na panu Wacku zakazu posiadania zakładu szewskiego albo na pani Heli zakazu posiadania zakładu fryzjerskiego nie jest możliwe bez wprowadzenia w kraju ustroju totalitarnego (chyba, że znalazłby Pan społeczeństwo, krórego członkowie nie wykazywaliby skłonności do poprawiana własnego bytu poprzez robienie i sprzedawanie na własny rachunek rzeczy i usług, które potrafią robić lepiej niż inni; ale sądzę, że Pan nie znajdzie takich ludzi - jeśli w historii ludzkości tacy się kiedyś pojawili, to już dawno wymarli).

To jest: indris

Niekoniecznie

W PRL, której ustrój nazywa się potocznie "komunizmem" istniało i prywatne rzemiosło i prywatne rolnictwo i polityczny totalitaryzm (chociaż wyszczerbiony). Można sobie jednak wyobrazić ustrój ekonomiczny PRL bez totalitaryzmu politycznego, rządów monopartii. Takie zresztą były idee "Solidarności" w 1980, bo przecież NIKT kto pamięta tamte czasy nie powie,że 10 mln członków "S" marzyło o kapitaliźmie.

To jest: R1a1

W takim razie ustrój PRL

[quote=indris]W PRL, której ustrój nazywa się potocznie "komunizmem" istniało i prywatne rzemiosło i prywatne rolnictwo [/quote]
niedokładnie pasuje do pana definicji:
[quote=indris]komunizmie w sensie szerszym, którym jest każda ideologia postulująca wspólną własność środków produkcji. Taki komunizm nie musi być totalitarny.[/quote]
Może chodzi Panu o zakaz prywatnej własności środków produkcji powyżej pewnego poziomu wielkości. Np. Pan Wacek może mieć zakład szewski, może nawet zatrudniać jednego czeladnika i jednego ucznia, ale gdyby chciał postawiać fabrykę butów, to już mu nie wolno. Podobie, gdyby jakiś zagranicznych kapitalista postanowił zbudować w Polsce fabrykę butów, to też by nie mógł.

Sądzę, że taki ustrój wymagałby już nieco mniejszego natężenia kontroli nad społeczeństwem (gdyż ambicje i możliwości dużej części ludzi kończą się na etapie zakładu szewskiego, fryzjerskiego czy rodzinnego gospodarstwa rolnego) i w tym sensie mógłby w mniejszym stopniu być określany jako totalitarny.

Zresztą niech Pan zauważy: do 1953-56 roku mieliśmy w Polsce narastanie tendencji totalitarnych, ale gdy władze zrezygnowały z forsowania kolektywizacji rolnictwa, to natychmiast nastąpiło złagodzenie koniecznej do kontrolowania społeczeństwa presji ze strony władz.

Zresztą kolejna liberalizacja PRL w 1989 roku, kiedy do władze jednak zgodziły się żeby Pan Wacek otworzył tę fabrykę butów pod warunkiem, że będzie się z rządem dzielić dużą częścią zysków umożliwiła również dalsze zelżenie kontroli nad społeczeństwem.

A wie Pan jak daleko odejdziemy od totalitaryzmu za kilkakaście let podczas kolejnej liberalizacji - wtedy to już będzie libertarianizacja - kiedy to Pan Wacek i Pani Hela nie będą się musieli nawet dzielić z władzą swoimi pieniędzmi! Hoho! Zobaczy Pan jak wtedy będzie fajnie.

To jest: indris

Ustrój PRL...

...NIGDY sam siebie nie nazywał komunizmem. Autoprezentacja wahała sie między określeniami "droga do socjalizmu", "socjalizm", a czasem "rozwinięte społeczeństwo socjalistyczne". Słowo "komunizm" było używane głównie przez przeciwników ustroju. Obecnie jest używane coraz częściej. Ale chodzi tu głównie nie o rozwiązania własnościowe, ale o dyktaturę polityczną i policyjną. Starałem sie tylko wykazać, że to nie jest immanentna cecha każdego socjalizmu.

To jest: wiki3

Co lepsze

[quote=Prawicowiec]Opowiadam panom wiki3 (http://prawica.net/node/6147#...) i Markowi Karpisiakowi (http://prawica.net/node/6147#...)

Nie dyskutuję koncepcji Pattona, cieszę się tylko, że jej nie zrealizowano (o ile w ogóle była). Z praktycznego punktu widzenia lepsza była okupacja radziecka niż niemiecka.

- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)[/quote]

Zależy dla kogo. W dniu 17.09.1939r mieszkaliśmy w Łomży,
matka znając Rosjan z dwójką dzieci uciekła do strefy
niemieckiej. Tylko dzięki temu, mogę się z Panem dzisiaj spierać.
Postawię przewrotną tezę - żyję dzięki Niemcom!

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: Marek Karpisiak

Żyje Pan dzięki Matce, bo

Żyje Pan dzięki Matce, bo wiedziała co robić

"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Krzysztof M

To znaczy, że ci po stronie sowieckiej

nie przeżyli??

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: wiki3

To znaczy

[quote=Krzysztof M]nie przeżyli??[/quote]

To tylko znaczy, że moja rodzina nie miała by szans na przeżycie. Zanim dotarliśmy do Warszawy mieliśmy spotkanie "pierwszego stopnia" z czerwonoarmistami którzy chcieli rozwalić nas na miejscu. I tu kwiatek do ogródka Pana Prawicowca, wytargował nas znajomy Żyd - komunista.
I to na tyle.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: MarcinB

TO TEMAT NA OSOBNA DYSKUSJE

mianowicie "znajomy Zyd komunista".
Zawsze tepilem i bede to robil tak dlugo, az poskutkuje, tepy antysemityzm. Szczegolnie obecnie, gdy mieszkam w panstwie gdzie pochodzenie kazdego z moich sasiadow jest tak roznorodne, jak to tylko jest mozliwe. Wszyscy na koniec sa Australijczykami. Polska niemal od poczatku panstwowosci jest panstwem Polakow i Zydow.
Jestem rowniez zwolennikiem rozliczenia zbrodni komunistycznych, ale nie ma dla mnie znaczenia jakiego pochodzenia byli oprawcy. Rowniez zdrada stanu, czyli wspolpracy zokupantami powinna byc rozliczona bez wzgledu na kosciol do ktorego chodzi zdrajca.

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

To jest: rosomak

Na szablach by za takie

Na szablach by za takie bzdury roznieśli...

>to nie jest podpis<

To jest: MarcinB

Udokumentowane jest istnienie synagogi

na polskich ziemiach, ktora datuje sie na dwunasty wiek.
Zydzi sa elementem naszego polskiego krajobrazu i negowanie tego swiadczy jedynie o braku wiedzy. Stanowili odrebna klase spoleczna miedzy szlachta i chlopstwem. W zwiazku s kretynskimi "przywilejami" dla szlachty, ktore "zwalnialy", a wlasciwie zakazywaly szlachcie dzialalnosci gospodarczej po za rolnictwem, to wlasnie Zydzi i naplywowi Niemcy tworzyli nasze miasta. Obrazanie polskich Zydow nie prowadzi do niczego dobrego, powoduje natomiast wsrod nich odruch obronny i slusznie. Wypadaloby sie zastanowic w koncu nad tym czy rzeczywiscie kazdy Zyd byl komunista na uslugach Stalina, skoro wsrod zamordowanych polskich oficerow w "Zbrodni Katynskiej" bylo ponad czterystu Polakow zydowskiego pochodzenia, a z drugirj strony "Pogrom Kielecki" zorganizowany byl przez UB, ktore rzadzaone bylo przez komunistow zydowskiego pochodzenia (Stalin mial do nich wieksze zaufanie, szczegolnie od czsu gdy kazal wymordowac kierownictwo KPP).
Nie wiem jak jest w innych panstwach, ale na szczescie w Australii nikt nie wypomina mi polskiego pochodzenia. Nie jestem z tego powodu traktowany ze szczegolna ostroznoscia. Mysle, ze gdyby tak bylo emigracja bylaby dla mnie nie do zniesienia i zapalalbym niechecia do tego panstwa i jego obywateli. W wypadku Polakow zydowskiego pochodzenia mamy doczynienia z ludzmi zasiedlonymi w Polsce od dziesiatkow pokolen. Zadaniem panstwa jest ochrona jego obywateli.
Sciganie komunistycznych przetepcow nie powinno miec rasistowskiego zabarwienia, bo kiedy zaczyna go nabierac traci moralna legitymacje.

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

To jest: Marek Karpisiak

A jednak tylko nikły

A jednak tylko nikły procent Żydów uważał się za Polaków... zwłaszcza ci co przybyli z Rosji.

Wszelki nacjonalizm jest z biologicznego punktu widzenia absurdem(Mackiewicz) - a Żydzi to straszni nacjonaliści

=====
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Krzysztof M

Czy mi się wydaje, czy Żydzi

byli kiedyś zwolnieni ze służby wojskowej. I to w czasach, kiedy wojenek było! oj było! ... Interesu na tym zrobić niepodobna było, więc się wyłgali wykorzystując naszych naiwniaków... Może się nie obrażą za ten mój tekst? ... ;-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: indris

Chyba się Panu wydaje

Żydzi byli zwolnieni z obowiązku wojskowego w przedrozbiorowej Polsce, ale wtedy podlegała jej tylko szlachta (i tym motywowała swoje przywileje). W II RP Żydzi podlegali powszechnemu obowiązkowi wojskowemu tak jak wszyscy inni. Była nawet oddzielna rota przysięgi wojskowej dla poborowych wyznania mojżeszowego (co ciekawsze były też i oddzielne dla muzułmanów, protestantów i bezwyznaniowych).
Ze służby wojskowej są zwolnieni uczniowie pewnych szkół religijnych w Izraelu.

To jest: Krzysztof M

Całe życie człowiek się uczy...

Dziękuję.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Marek Kowalski

kilkuset rocznie na mniej więcej

na około 30 tyś poborowych. Chęć zwolnienia wystarczy zgłosić motywując to względami religijnymi. Mimo to "frekwencja" jest nieomal 100% zdolnych.

Oto album innych poborowych ( służba dwuletnia ) :)
http://israelmilitary.net/sho...

panie Marcinie, zapewne

panie Marcinie, zapewne wrzuci pan ten anonim do kosza, ale nieudolnym krzyżykiem podpisuję sie pod całym pańskim tekstem...

To jest: alvis

Podpisac moznaby sie i krzyzykiem i gwiazdka, ale

jest pewne "ale". Pomimo, ze Zydzi pojawili sie masowo w Polsce ok 1000 lat temu, nigdy nie asymilowali sie z Polska. Miast to napewno nie budowali, co najwyzej karczmy, a pozniej kamienice i fabryki w tych polskich miastach, mowiac "wasze ulice, nasze kamienice". Historycznie rzecz biorac, zawsze bylo im blizej do zaborcow. Chlubnym wyjatkiem byl plk. szaserow Berek Joselewicz polegly w bitwie z Austriakami pod Kockiem.
W czasach II RP bardzo wielu Zydow mialo klopoty z jezykiem polskim, i okresleniem tozsamosci panstwowej, wiec jak to z "ta tysiacletnia czescia" . Czy byli lojalnymi obywatelami I-szej i II-ej RP?
Komunizm w Polsce byl instalowany przy istonym udziale Zydow.
Ministerstwo terroru, propagandy, rabunku gospodarczego tez w rekach Zydow.
Polacy zyjacy w Australii, czy w jakimkolwiek innym kraju emigracji, nie wymagaja specjalnego traktowania i przywilejow. Zydom, byc moze utrudnia integracje ich rasistowskie poczucie przynaleznosci do "narodu wybranego".

Zydzi nigdy nie asymilowali sie z Polska.

walwo- Takie stwierdzenie jest nieprawdziwe i ponadto nie wnosi nic pozytywnego do dyskusji. Aleksander Wat twierdzil ze jest polakiem i katolikiem i ja wierze ze mowil to szczerze. Adam Michnik prawdopodobnie pasuje to twierdzenia Pana alvisa. Pomiedzy tymi dwoma przypadkami jest tysiace innych o ktore prawie kazdy sie otarl i czasami nie zwrocil uwagi.
Moj bliski przyjaciel z Polski, zreszta jeden z najwiekszych antysemitow jakich znalem po przyjezdzie do ameryki musial przyjac do wiadomosci fakt ze jest pochodzenia zydowskiego ktory zreszta nie dotarl do niego calkowicie.
W Nowym Jorku w latach 70 spotkalem staruszka, zyda ortodoksyjnego z pejsami i w chalacie ktory zwrocil moja uwage tak piekna polszcyzna ze musialem zapytac kiedy opuscil Polske. Odpowiedzial ze w roku 1920, zdumiony spytalem jak w takim razie zachowal tak piekny polski jezyk. Staruszek stwierdzil " ja jestem Polakiem, wyznania Mojzeszowego ale Polakiem, moje dzieci mowia po polsku, mam polska biblioteke". To byl prawdziwy Polak. Pan Gross jest polpolakiem ale zachowuje sie jakby byl 200% zydem. Konrad Piasecki dziennikarz w Polsce wychwalajacy klamliwa ksiazke Grossa jest moze polakiem ale napewna takim z jakim nie jest chlubne utozsamianie sie.
Mam czasami wrazenie ze antysemityzm podrzucaja do Polski ludzie ktorzy chcieli by zwekslowac ten temat do bzdurnego prostackiego antysemityzmu.
Ostroznosc przed agresja niektorych kol zydowskich byla by lepiej spozytkowana na zainteresowaniu sie dlaczego tacy jak Konrad Piasecki wychwalaja klamliwe ksiazki takich Grossow..
Czesc zydow zeczywiscie sie nie asymilowala, ale daj im Bog tluste dzieci, jesli nie przeszkadzaja Polsce.
Radze zwrocic uwage na tych co mowiac ze sa polakami bardziej szkodza Polsce niz uogolniany zyd.
Mazowwiecki mysle ze zaszkodzil Polsce ale nie dlatego ze mial jakas skaze pochodzeniowa. Po prostu nie mial ani charakteru ani mozliwosci umyslowych.

walwo

To jest: alvis

"...temat do bzdurnego prostackiego antysemityzmu."

Nie wiem jak nalezy rozumiec "bzdurny, prostacki antysemityzm", bo antypolonizm rozumie sie jednoznacznie i odczuwa sie od dawna.
To, ze sa polscy Zydzi, ktorzy mieli wlasne poczucie polskosci, tego nie musi Pan mi wyjasniac, poniewaz ja takiego spotkalem w Kanadzie. Dzis to pokolenie wymarlo. Nie oni zreszta decydowali o relacjach polsko-zydowskich. Moj znajomy, dobry, szlachetny Warszawianin z zydowskiej dzielnicy, zawsze w swoich wspomnieniach podkreslal, ze w czasie swojej sluzby wojskowej (z rocznika 1914) nigdy nie doswiadczyl dyskryminacji. Przeciwnie, wszechstronnie wysportowany, byl czlonkiem wojskowych druzyn. W czasie zydowskich swiat religijnych dostawal krotki urlop aby np. pomoc ojcu zbudowac rytualny namiot. Malo tego, w czasie garnizonowych uroczystosci pogrzebowych po smierci J.Pilsudskiego, byl dolaczony do honorowej eskorty wojskowej przy symbolicznej trumnie Marszalka w kosciele!
Moj mily znajomy nazywal sie Szloma (Sam) Arbetman.
Takie postacie, niestety, nalezaly do wyjatkow.
Asymilowaly sie jednostki, majace poczucie wiezow z krajem urodzenia.
Czy prostackim antysemityzmem jest przypomnienie wrzaskliwej propagandy zydowskich kol przeciw odzyskaniu niepodleglosci przez Polske w czasie paryskich obrad Konferencji Wersalskiej i pozniej w
czasie obrad Ligi Narodow?
Czy spontaniczne witanie wojsk sowieckich na polskich terenach w 1939 r.i masowe wstepowanie do NKWD i milicji oraz zasilanie sowieckiej administracji na terenach zajetych przez sowietow?
Pewna grupa polskich Zydow znalazla sie wsrod uwalnianych wiezniow sowieckich gulagow. Niektorzy z nich dolaczyli do armii gen Andersa.
W 1943 r. kiedy to wojsko stacjonowalo na terenie Palestyny, polscy Zydzi, zolnierze tego wojska opuszczali potajemnie szeregi.
Byla to oczywista dezercja w czasie wojny, na taka skale, ze sprawa wymagala rozstrzygniecia przez sady polowe. Gen.Anders okazal wielkoduszne zrozumienie sytuacji, zaniechal scigania dezerterow, wyjasniajac, ze oni maja tu swoje korzenie (taki byl sens wyjasnienia). Byli tacy, ktorzy wojska polskiego nie opuscili i byli takze wsrod poleglych w czasie kampanii wloskiej.
Byli i sa tacy i inni, rzecz w proporcjach tych relacji. Nie tacy jak moj znajomy maja wplyw na ksztaltowanie opini poprzez srodki masowej dezinformacji, nie tacy wystepowali w roli namiestnikow sowieckiej wladzy. Wlasnie ta glosna, wplywowa wiekszosc uprawia prostacki antypolonizm.

To jest: MarcinB

Napisal Pan mniej wiecej to o co mi chodzi

okres zaborow i II RP sz szczegolnym okresem w naszych stosunkach (polsko-zydowskich). Z jednej strony polityka carskich pogromow i wysiedlania Zydow na okupowane ziemie polskie oraz pozniejsza ucieczka Zydow przed rewolucja, spowodowaly niezwykly przyrost ludnosci pochodzenia zydowskiego nie majacej zadnych konekcji z polska kultura i jezykiem. Z drugiej strony mielismy dosc liczna emigracje do nas Zydow niemieckich. Jedna i druga emigracja przeczy zydowskiej propagandzie o polskim antysemityzmie. Slawoj Skladkowski nadal obywatelstwo polskie ponad 600set tysiacom Zydow, uciekinierow z sowieckiej Rosji. Jednoczesnie z tak masowym naplywem ludzi niezasymilowanych, nie mowiacych po Polsku spowodowalo reakcje obronna lokalnych spolecznosci. Tym bardziej, ze nasze panstwo bylo biedne po stu latach okupacji.
Podobne zjawisko mozna obecnie zaobserwowac w Wielkiej Brytanii, pomimo ze nie jest to biedne panstwo, ale naplyw milionow emigrantow zarobkowych ze Wschodniej Europy powoduje reakcje obronna lokalnej ludnosci wobec "dzikich" przybyszow z Polski, Ukrainy, Bulgarii etc.
Antypolskie kregi wsrod narodu zydowskiego podobnie jak antyzydowskie kregi wsrod nas nigdy nie doprowadza do zgody i wspolnej odbudowy panstwa po sowieckiej okupacji. Mam jednak taka nadzieje, ze znajda sie po obu stronach tacy ludzie jak ja, ktorzy rozumieja, ze interesem Panstwa Polskiego jest zgoda miedzy jego roznymi etnicznie obywatelami. Jest na czym budowac, bo jak pisalem poprzednio mamy tysiacletnia tradycje zycia w zgodzie.

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

To jest: R1a1

Mam dla Pana dobre - choć niestety anonimowe - wiadomości.

Pana poglądy, to znaczy: anty-antysemityzm:
[quote=MarcinB]
Antypolskie kregi wsrod narodu zydowskiego podobnie jak antyzydowskie kregi wsrod nas nigdy nie doprowadza do zgody i wspolnej odbudowy panstwa po sowieckiej okupacji. Mam jednak taka nadzieje, ze znajda sie po obu stronach tacy ludzie jak ja, ktorzy rozumieja, ze interesem Panstwa Polskiego jest zgoda miedzy jego roznymi etnicznie obywatelami. Jest na czym budowac, bo jak pisalem poprzednio mamy tysiacletnia tradycje zycia w zgodzie.
[/quote]

plus werbalny antykomunizm przy równoczesnym uznawaniu komunizmu za słuszną ideę:

[quote=MarcinB]
Pieknie i teoretycznie sluszne sa zalozenia komunizmu
[/quote]

oraz doświadczenie w pracy w TVN w jego pierwszym jeszcze PRL-owskim wydaniu:

[quote=MarcinB]Sam pracowalem w Studio 2 u Mariusza Waltera, a jak sam Pan widzi jestem anty-komunista.[/quote]

oraz wybór Australii jako miejsca zamieszkania

czynią z Pana idealnego kandydata na szefa zakładanej przez Ruperta Murdocha TV Puls!
[quote]
Do końca roku Telewizja Puls chce zatrudnić 300 osób.
(...)Potrzebujemy fachowców od programu, realizacji, techniki – mówi GP Dariusz Dąbski, przewodniczący Rady Nadzorczej Telewizji Puls.
[/quote]

Panie Marcinie B ! – Dlaboga, panie Marcinie B! Larum grają! Wojna! Nieprzyjaciel w granicach! A ty się nie zrywasz? Szabli nie chwytasz? Na koń nie siadasz? Co się stało z tobą, żołnierzu? zaliś swej dawnej przepomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz?

To jest: alvis

"... interesem Panstwa Polskiego jest zgoda miedzy jego roznymi

etnicznie obywatelami."
O taki przypadek, tzn. obywateli Panstwa Polskiego, to ja bym sie nie martwil. Martwi mnie brak poszanowania obywateli obcych panstw narodowosci zydowskiej i ich instytucji poza panstwowych, dla historycznej polskiej tolerancji, brak poszanowania dla faktow z niezbyt odleglej przeszlosci, dzieki ktorym to faktom Zydzi o polskich - nazwijmy to - korzeniach, rozsiani po lepszej polowie tego swiata, znalezli sposob na dostatnie zycie. W interesie Panstwa Polskiego jest wymagac poszanowania dla tych faktow.
Jesli rzeczywiscie w Australii jest taka harmonia spoleczna, to mozna pozazdroscic tego cudownego zjawiska, choc nie tak dawno byly tam dosc burzliwe zamieszki rasowe, wlasnie w Sydney. Jesli rzeczywiscie pochodzenie nie ma wplywu na rodzaj zatrudnienia, to jeszcze lepiej bo w kraju, w ktorym zyje nie ma wprawdzie rozruchow na tle rasowym, ale dostep do roznych zawodow uwidacznia pewne preferencje narodowosciowe.
Ponadto chce zauwazyc, a propos pogladow p."walwo", ze nie jest moze najwazniejsze czy ktos mowi piekna polszczyzna, ale przede wszystkim co mowi.

To jest: Krzysztof M

Co zrobi Żyd

kiedy będzie musiał wybrać: interes Żydów, czy interes Polski, Polaków (wśród których mieszka)? Za czym się opowie?

(piszę to ze smutkiem)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: ratus

Własny

Wybierze własny interes. Tak jak Polak mieszkający, dajmy na to, w Brazylii ma gdzieś "polski interes". Owszem, patriotyzm, Jeszcze Polska... itd., ale na codzień szczerze go wali, czy taka czy inną ustawę przyjął Sejm. I nie sadze, żeby Żyd inaczej działał.

To jest: Krzysztof M

I tu jest pies pogrzebany...

Polak w Polsce wybierze interes swój, czyli interes Polski. Chyba, że to internacjonał jakiś, europejczyk, czy inny wynalazek... ;-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: ratus

żyd mieszkający w Polsce

też wybierze interes swój, czyli Polski. No, chyba zeby miał narąbane w pacynie, albo chciałby sie bawić w spiski, syjonizm i inne takie...

To jest: Krzysztof M

Jak rabbi coś powie,

to Żyd to ignoruje? Czy odwrotnie?

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: ratus

a cóż takiego

rabbi miałby powiedzieć, żeby był "konflikt interesów"?

To jest: alvis

Wybor wlasnego interesu

rozni sie zasadniczo od narzucania ludziom wlasnego INTERESU wbrew zainteresowaniu wiekszosci tym INTERESEM.

To jest: rosomak

Ja rozumiem, że pan się z

Ja rozumiem, że pan się z chamów wywodzi. Ale może jednak przyjmie pan łaskawie do wiadomości, że państwo Polskie było tworzone właśnie przez szlachtę i tylko tą. Nawet i w dzisiejszych czasach widać to jawnie po np. różnicy w rozumieniu interesu narodowego pomiędzy Kaczyńskim a takim Mazowieckim.

>to nie jest podpis<

To jest: Marek Karpisiak

Ależ Mazowiecki b.

Ależ Mazowiecki b. poprawnie widział interes SWOJEGO narodu.

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: alvis

Otoz, to

i "to" ciagnie sie za "wybranymi".

To jest: Equatore

Niech pan nie powtarza niesprawdzonych plotek

Unikając w ten sposób kompromitacji.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Krzysztof M

Kpisz Pan,

czy o drogę pytasz?

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

Coz za dramatyczna historia panie Wiki

[quote=wiki3][

To tylko znaczy, że moja rodzina nie miała by szans na przeżycie. Zanim dotarliśmy do Warszawy mieliśmy spotkanie "pierwszego stopnia" z czerwonoarmistami którzy chcieli rozwalić nas na miejscu. I tu kwiatek do ogródka Pana Prawicowca, wytargował nas znajomy Żyd - komunista.
I to na tyle.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".[/quote]

I to ma tlumaczyc bezkrytyczna- rasistowska milosc do Niemcow ´genetycznych´ i - teraz juz nie wiem komunizmu ´zydowskiego´?
Czy moze tez te teksty o ´Polakach ktorzy nie pomagali´?

Czy to ma tlumaczyc ten obrazek z diablem w prawym gornym rogu?????

Jest Pan frustratem? W czyim - powtarzam wobec tego imieniu Pan dziala? Z Pana opowiesci wnioskuje ze moralnie, i psychicznie czuje pan sie Pan raczej niemieckim Zydem (choc powinno byc z malej)niz Polakiem. Nie wiem co prawda o co chodzi z tymi mercedesami i bankierami ale to widac juz takie prywatne upodobania....

To ja tez mam dla Pana historie. B. lubie Afryke- jej przyrode- spedzilam w niej niemala czesc swojej mlodosci i dziecinstwa. Widzialam w niej rzeczy okropne. Widzialam upadek ludzi do dna. Widzialam ciala ludzkie rozkladajace sie na ulicy, wiszacych studentow na slupach, dzieci rzucajace do wozka z niemowleciem kamienie. A widzi Pan mimo to - nie potrafie nie bronic mieszkancow tego kontynentu przed krzywdzacymi - irracjonalnymi wnioskami na temat ich rzekomej ´nizszej z racji na rase´ inteligencji.
Nie - nie z racji na political lazyness, ale z racji na to ze cenie sobie logike i uczciwosc.

To jest: indris

Okupacja radziecka...

...w r. 1939 była czyms innym niz okres PRL, który niektórzy upierają się też nazywac okupacją. Sytuacja różnych Polaków była różna. Oficer WP u Niemców trafiał do oflagu, podrugiej stronie - do Katynia. Z drugiej strony inteligencja "cywilna" trafiała u Niemców do Palmir, albo na Pomorzu do innych miejsc rozwałki,a w ZSRR na wywózki, gdzie szanse przeżycia były jednak większe.

To jest: wiki3

Pomyłka

[quote=indris]...w r. 1939 była czyms innym niz okres PRL, który niektórzy upierają się też nazywac okupacją. Sytuacja różnych Polaków była różna. Oficer WP u Niemców trafiał do oflagu, podrugiej stronie - do Katynia. Z drugiej strony inteligencja "cywilna" trafiała u Niemców do Palmir, albo na Pomorzu do innych miejsc rozwałki,a w ZSRR na wywózki, gdzie szanse przeżycia były jednak większe.[/quote]

U Niemców nie cała inteligencja szła do rozwałki . U Rosjan cała na wywózkę, a w pierwszym okresie i do rozwałki na miejscu.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: julev

Czy minister Sikorski nie

Czy minister Sikorski nie ponosi odpowiedzialności za sytuację w AMW po ostatnich aresztowaniach?
Sytuacja w tej agencji od dawna kojarzona jest z nadużyciami.
Powoli ten piękny wizerunek nabiera realnych kształtów i barw.

To jest: Marek Karpisiak

Być może okupacja

Być może okupacja niemiecka po wygranej wojnie również byłaby inna... kto to wie?

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Prawicowiec

Zło komunizmu

Komentarz do postu z wt, 13/02/2007 - 15:46 (indris), link http://prawica.net/node/6147#...

Ten komunizm, który poparli w Polsce członkowie PZPR, ZSL i SD oraz komunistyczni agenci, był ustrojem totalitarmym. Jego zasadami były brak wolności politycznej, wolności gospodarczej, wolności słowa i wolności poruszania się. Odbieranie człowiekowi bez żadnej istotnej przyczyny tak wielu aspektów wolności jest wielkim złem, a nawet złem immanentnym, i tak też określamy system komunistyczny, który działał w Polsce przez 45 lat, w okresie 1944-1989.

Termin „zło immanentne” oznacza zło samo w sobie. Dlaczego wyżej omówiony komunizm polski trzeba nazwać złem samym w sobie? Powinniśmy go tak nazywać między innymi dlatego, że będąc złem pryncypialnym, podstawowym, pierwotnym, generował on wiele rodzajów zła wtórnego. Przykład takiego wtórnego zła: cofnięcie cywilizacyjne narodu polskiego, a tym samym upośledzenie go względem narodów Europy Zachodniej.

P. S. Przepraszam, ale na zakończenie jedna uwaga natury całkiem osobistej. Otóż od kiedy uzyskałem jaką-taką świadomość własnej autonomicznej egzystencji i zdolność oceny świata wobec mnie zewnętrznego, to znaczy mniej więcej od roku 1961, dla określenia otaczających mnie realiów socjalizmu realnego używałem terminu „komunistyczny gnój”.

Dzisiaj nadal jestem skłonny określać w ten niewybredny sposób to wszystko, co z dorobku PRL zostalo i nadal, jak spróchniały do czerwoności ząb, tkwi w naszej dzisiejszej rzeczywistości szpecąc krajobraz i kalecząc duszę.

Przykłady obiektów, które mówiąc to mam na myśli: PKiN, szosa katowicka, Dom Partii, Czterech Śpiących, bloki za Żelazną Bramą, Dworzec Centralny, itd., itd., itd. Szkoda nawet papieru, żeby to wszystko spisywać. Jak napisał kiedyś fraszkopis-komunista Lec: „Szkoda papieru i atramentu, szkoda Peiperu i Putramentu” (Peiper i Putrament to też komuniści, rzecz jasna).

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: indris

To już Pospieszalski jest mniejszym fanatykiem

Pałac Kultury chciałby rozebrać, ale szosa katowicka jednak mu nie przeszkadza, podobnie jak Dom Partii, gdzie obecnie jest giełda.

To jest: Prawicowiec

Pałac Kultury

Na szosie katowickiej są kałuże. Pałacu Kultury wcale nie trzeba rozbierać. Wystarczy oddać właścicielom znajdujące się pod nim działki, a dar narodów Związku Radzieckiego dla bratniego narodu polskiego zniknie bez śladu, jak sen jaki złoty. To samo odnosi się do Domu Partii.

Tak na marginesie: Prawica RP opowiada się za reprywatyzacją, najlepiej w naturze.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: wiki3

Pan Prawicowiec

Zacznę od plusu, słusznym jest, że do partii prawicowej - jeśli się chce żeby była "czysta" - nie przyjmuje się byłych partyjnych. No bo faktycznie jak ich sprawdzić, może na wykrywaczu kłamstw? Tylko czy jest możliwe zbudowanie takiej partii? Chyba nie, to tak jak z "czystą bombą nuklearną.
Zresztą przyjmowanie potomków działaczy byłej PZPR, już ją zanieczyści.

Teraz inna sprawa: państwo jest w rękach okupanta, okupant jest wystarczająco duży żeby nadzieja na rychłe wyzwolenie była całkowicie płonna.
Więc co robić? W państwie potrzebne są takie instytucje jak: wojsko, policja, prokuratura, administracja i wiele innych.
Można zbojkotować, czy okupant się tym przejmie? Nie, ustanowi swoich nadzorców.
Wojskowi po skończeniu wojny zostaną na obczyźnie, nie wrócą nie wstąpią do wojska - będą czyści.
Na ziemiach odzyskanych administrację, prokuraturę będą organizować władze okupacyjne, ludzie znający te dziedziny życia oddadzą to okupantowi, nie będą mogli pomóc ludności,
ale będą czyści.
Kierownicze stanowiska też oddadzą, nie zapiszą się do partii - będą czyści.
Nawet gdyby kiedyś udało się wyrwać okupantowi z łap, to nic z tego.
Nie mamy swoich oficerów, swoich policjantów, swojej administracji, sądownictwa, ludzi znających się na prowadzeniu gospodarki.
Więc przez tą "czystość" staliśmy się narodem "tępych roboli" i niepodległość jest nieosiągalna!
Czy tego Pan Prawicowiec chciał? Pewnie jednak nie.
Człowiek który pracował przed wojną w prokuraturze, podczas okupacji też dostał się do pracy w prokuraturze warszawskiej, był aktywnym członkiem AK - przechowywał broń oddziału w pracy! Po wojnie pomagał w zorganizowaniu prokuratury na ziemiach odzyskanych, dla nowej władzy był mocno podejrzany - więc każdego dnia przed pracą musiał meldować się na UB. Do SD też musiał się zapisać.
Wielu ludzi wspomina go z szacunkiem.
Był kolaborantem? Był amoralny? Był komunistą?
Reasumując, obecna w postach mantra wzbudza poważny znak zapytania.
Z poważaniem
Syn kolaboranta i komunista.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

Tez o tym myślałem i tez

Tez o tym myślałem i tez mnie to niepokoi... Z jednej strony - kazdy kto zapisał sie do partii wspierał system, bo gdyby nie było członków partii, nie byłoby partii, a z drugiej strony - w praktyce i w wymiarze tak indywidualnym, jak i narodowym - trzeba było żyć, trzeba było swym życiem sięgać po zawodowe kwalifikacje i trzeba było podołać życiu materialnie, także dla dobra rodziny. Czy mozna było przeczekac życie...? A wiele dróg bez legitymacji partyjnych było zamknietych... I o ile nie mam watpliwosci, że kariera partyjna oznaczała cos więcej, niż wolę przetrwania, to szeregowe członkostwo w partii, już nie budzi we mnie jednoznacznie negatywnych emocji...Ja bym tam dekomunizował jedynie aparatczyków...Ale jak mam zły humor, to wszystkich, nawet paxowców:)

To jest: ratus

Też o tym myślałem

prawie rok temu miałem zaszczyt odprawić dyskurs z p. Jakubem na ten temat i dla odmiany jestem spokojny...Co by nie pisać i jakie przykłady przytaczać mamy wybór tylko jeden w kwestii członków - nieczłonków. Albo uznajemy członków za osoby zaradne życiowo a nieczłonków za frajerów, albo członków za kolaborantów bez charakteru a nieczłonków za patriotów.
Swoja drogą - ludzie zapisywali się do partii komunistycznych, żeby mieć więcej od innych kilka kilo mięsa, wianuszek srajtaśmy, albo wczasy nad Zegrzem. Z dzisiejszej perspektywy brzmi to tragicznie.
Jak można było tak się upodlić...

Własnie chodzi o to, że z

Własnie chodzi o to, że z dzisiejszej perspektywy to wygląda tragicznie, ale bez tej perspektywy, patrząc na to, jak sobie wyobrażam, od środka i w czasie rzeczywistym, to już nie jestem taki pewien, czy za kazdą legitymacją partyjną stały buta, kariera, interesownośc...czy tylko idąca ze zwykłym duchem czasów decyzja, by nie pluć pod wiatr..

.Pewnie, jedno i drugie chwały dziś nie przynosi...ale, jak pokazuje przykład pana wikiego, motywacje często powodowane były zwykłym instynktem samozachowawczym...żadna kariera, zwykłe utrzymanie się na powierzchni, w rzeczywistości skorej do róznych aktów eliminacji ...

Inne przypadki pokazują, że ludzie przechodzili przez te partyjne drzwi uwazając, że to jest oczywiste, że na kierowniczym, dyrektorskim, wysokim stanowisku trzeba być w partii...Ot, taka praktyka i tyle...Uśmieje sie pan, ale dziś też tak jest....Mój znajomy, sympatyczny i naprawde niegłupi ekonomista, otrzymał, z polecenia, jak najbardziej po znajomosci, znaczące stanowisko w jednej ze spółek skarbu państwa i sugestię, by wesprzeć szeregi jednej z partii swoim członkowstwem. I wcale go to nie powaliło...Partia co prawda niekomunistyczna, ale mechanizm wiecznie żywy...Zresztą ile innych publicznych przykładów pokazuje, że członkostwo we własciwej partii otwiera wrota do stanowisk, rad nadzorczych, itd zupełnie niezaleznie od kwalifikacji...Czy nie jest więc aby tak, ze znów popadamy w hipokryzję...Hmmm...

To jest: ratus

No właśnie.

Zeby za tą legitymacją stała fatycznie jakaś kariera, miód, mercedes, money money, to jeszcze można byłoby zrozumieć, czemu ktoś się kurwi...Ale lizać dupę za składak Wigry3? Nie. Tacy ludzie nie są godni pobierać pensji z polskich podatków. Kiedyś nadstawiali zadu, żeby "nie pluć pod wiatr", to mogą i teraz. A osoba opisywana przez pana Wikiego (szacunek) nie musiała być prokuratorem (o ile dobrze pamiętam)

pozdrawiam

To jest: wiki3

Odpowiem

Odpowiem tym "czystym" fraszką:
"Nie dam rzekła, choć byś żebrał, choć byś dała też bym nie brał!"
Czy to przypadkiem nie zawiść, że nikt nie proponował, bo ktoś nie był wart zachodu? Nie ze względu na opór, lecz ze względu na małą wartość.
No i mamy jasny obraz moralności - gdyby tak jakiś mercedes, money money, no właśnie kasa usprawiedliwia wszystko.
I tak to mamy obecnie łapowników, złodziei, lekarzy hieny.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: ratus

A o jaką wartośc tu chodzi?

Bez jaj - komunistom nie chodziło o fachowość, a o chwackie robociarskie klaskanie na plenach.

No bo lekarze ktorym pacjenci schodza przy wyrostku

Nota bene pacjenci z bylego Warsaw Business Journal sa tylko w drogich klinikach w UK i tylko po znajomosci..
No coz- wlasnie ostatnio z dzieckiem pisalam wypracowanie o p. Twardowskim.
Gratuluje ze zrozumial Pan co mial na mysli autor wiersza nakreslajac te postac ktora ma Pan w gornym rogu..

Mercedes - czy to nie samochod rozwozicieli

garnkow i taksowkarzy?

Dowcip holenderski o Niemcach.
Przychodzi zona do meza z trzema winami musujacymi.
´Co sie stalo kochanie?´ pyta maz...
´Wyobraz sobie ze spotkalam zlota rybke´......

Robactwo ma rozne imiona- czasem nazywa sie michnikowszczyzna..
pewno jeszcze dlugo bedzie pokutowac....

????

[quote=Sławek]..Partia co prawda niekomunistyczna, ale mechanizm wiecznie żywy...Zresztą ile innych publicznych przykładów pokazuje, że członkostwo we własciwej partii otwiera wrota do stanowisk, rad nadzorczych, itd zupełnie niezaleznie od kwalifikacji...Czy nie jest więc aby tak, ze znów popadamy w hipokryzję...Hmmm... [/quote]

A jak sie czasy zmienia, to zostanie wyklety jako czlonek (pewnie juz byly) niewlasciwej partii.

A na dodatek, gdy bedzie rzadzil premier z Krakowa, to bycie Poznaniakiem bedzie co najmniej podejrzane. >;-)

Rafal Poniecki

To jest: Prawicowiec

Prawicowiec -> wiki3

Komentarz do postu ze śr, 14/02/2007 - 16:19 (wiki3), link http://prawica.net/node/6147#...

Porusza Pan ciekawe sprawy. Na wstępie chciałbym dwa słowa nt. potomstwa działaczy komunistycznych. Uważam, że dla oceny ideowej człowieka nie jest istotne, co robili i jakie poglądy mieli jego rodzice, rodzeństwo, dalsi krewni. Nie twierdzę, że nie istnieje oddziaływanie między członkami rodziny, że rodzice niczego nie przekazują dzieciom. Przeciwnie, sądzę, że z domu wiele wynosimy, zwłaszcza gdy mowa o obyczajach, nawykach cywilizacyjnych itp.

Jednocześnie jestem zdania, że to „przejmowanie wartości” od rodziców i krewnych w najmniejszym stopniu dotyczy kwestii ideowych, tymi bowiem zaczynamy się interesować dość późno, dopiero jako ludzie kilkunastoletni, którzy są już w stanie dokonywać samodzielnych ocen i wyborów.

Dlatego uważam, że ograniczanie zainteresowania do konkretnego człowieka bez dociekania, jaka była ideowa i polityczna orientacja jego przodków, jest wystarczające. Ostatecznie, rozmawiamy z osobą dorosłą, świadomą swych słów i w pełni odpowiedzialną. Osoba ta może oczywiście kłamać, ale kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda ujawnia się niekoniecznie przez słowa – dość łatwo ją poznać, gdy przychodzi do czynów.

Chciałbym teraz przedstawić swój pogląd na sprawę kolaboracji. Co robić, gdy kraj znajdzie się pod okupacją, jak każdy z nas ma się wówczas zachować? No cóż, każdy robi wtedy, co chce. Dosłownie. Jeśli chodzi o „okupację radziecką” w latach 1944-1989, to margines wolności osobistej był wówczas na tyle szeroki, że można było posiąść prawie dowolnie wielką wiedzę oraz zajmować stosunkowo wysokie stanowiska w administracji, a nawet w wojsku, bez zapisywania się do partii komunistycznych. Wyjątek stanowiły milicja, SB, prokuratura i sądy, gdzie chyba wszyscy musieli być partyjni, ale tego oczywiście nie wiem.

Kto nie chciał, nie stawał się komunistą, po prostu lokował się w takiej branży i na takim poziomie, na jakim nie wymagano partyjności. Trochę oczywiście wtedy dołował, ale wyżyć się jakoś dało. Zresztą zawsze można było dorobić na lewo (taki na przykład Romaszewski przez kilkanaście lat żył z korepetycji).

Nikt z nas nie stawał przed dylematem typu „jeśli ja nie wstąpię do partii, to nikt nie wstąpi, a wtedy to stanowisko obejmie Rosjanin”. Nie, bo zawsze znajdowała się dostateczna liczba Polaków gotowych i chętnych do współpracy. Tak było, jest i będzie zawsze i wszędzie, bo ludzie są różni.

Jeśli chodzi o ludzi wykształconych i kompetentnych, to było ich pełno poza partią, w każdej branży i w każdym wieku mieszkających tu w Polsce, ale sporo ich było i na emigracji z czasów wojny. Obraz Polski jako państwa, które nie jest w stanie funkcjonować po okupacji z braku wykształconych i doświadczonych kadr jest obrazem nieprawdopodobnym.

Po prostu po okupacji otwierają się drogi kariery dla wszystkich tych, co nie pękli. Może w dzisiejszej Polsce nie do końca tak jest, ale według mnie tak właśnie powinno być.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: wiki3

Pan Prawicowiec, Pan ratus

"Nikt z nas nie stawał przed dylematem typu „jeśli ja nie wstąpię do partii, to nikt nie wstąpi, a wtedy to stanowisko obejmie Rosjanin”. Nie, bo zawsze znajdowała się dostateczna liczba Polaków gotowych i chętnych do współpracy. Tak było, jest i będzie zawsze i wszędzie, bo ludzie są różni."

A to ciekawe! Więc jednak im zawdzięczamy możliwość wyjścia z okupacji? Potem będziemy pluć na nich!

"Po prostu po okupacji otwierają się drogi kariery dla wszystkich tych, co nie pękli. Może w dzisiejszej Polsce nie do końca tak jest, ale według mnie tak właśnie powinno być."

Ja Panu powiem jak oni nie pękli: większość naszego społeczeństwa nie chce się mieszać do niczego, niech to robią inni, oni poczekają i przyjdą na gotowe. Po jakiego czorta się narażać, a jeszcze trzeba płacić składki!
Jak wprowadzono stan wojenny to właśnie ci "bohaterowie niezłomni" nie byli ani w partii, ani w Solidarności, ale
coś tam czasem chlapnęli ozorem, przychodzili do różnych działaczy PZPR, klękali, całowali po rękach i błagali żeby im nic nie robić - to są fakty! A o nich nikt nawet nie myślał! To oni Panie ratus lizali dupę, nie wiem ile ma Pan lat i jakie doświadczenie życiowe, ale warto myśleć jak się coś pisze.
PO tej okupacji drogi do kariery to się otworzyły jedynie dla nomenklatury i ich spadkobierców.
I jeśli to pana ratusa interesuje, prokuratorem nie był.
Był w wojewódzkiej prokuraturze naczelnikiem wydziału IV,
to coś takiego jak administracja, gospodarka, księgowość.
Dekomunizacja tak, deubekizacja tak, ale nasz spór o to czy członkowie partii byli komunistami? W 75% nie.
Więc czy warto tej masie pewnie około 1 500 000 ubliżać i odsuwać od pracy dla społeczeństwa, Polski?
Kto w tej chwili chce się angażować w prace społeczne?
Każdy myśli jedynie o sobie i pieniądzach, inni? Do diabła z nimi. Jak będzie mnie coś potrzeba to znajdę frajera który to załatwi. Nie będę się narażać, coś się zmieni i będą mieć do mnie pretensję.
My ciągnąc spór, odejdziemy nie osiągając absolutnie niczego.
Społeczeństwo nasze już nie wie co to patriotyzm, co to opieka nad słabszymi (fala, "koty w szkołach), jest jedynie konsumpcyjne, młodzież z pokrzywionymi kręgosłupami i z obwisłymi kałdunami, złodziejstwo , bandytyzm, upadek obyczajów. Już widzę gdyby teraz wprowadzić liberalizm!
Komuna była zła, ale miała swoje dobre strony. Kluby dla młodzieży, modelarnie, dostępne żeglarstwo, sport elitarny
( motocyklowy, samochodowy), teraz wprowadzamy liberalizm!
Nie z tym społeczeństwem.
Może zamiast sporu warto pomyśleć jak wprowadzić dyscyplinę w szkołach, lekcje patriotyzmu, jak udostępnić młodzieży jakieś zajęcia pozalekcyjne.
Jak zatrzymać pochód poprawności politycznej, opacznie zrozumianego słowa tolerancja, propagowania pedalstwa,
zalewu pisemek ogłupiających młodzież.
Ale nawet tutaj nie są to tematy lubiane, można się narazić?
Jeszcze jeden temat wart dyskusji: Pan BTadeusz mówi o zlikwidowaniu podatku dla działalności jednoosobowej - to bardzo słuszne, dało by możliwość rozwoju i wprowadziło konkurencję.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: ratus

Drogi Panie Wiki

Mam to szczęście, ze oszczędzone mi bylo obcowanie z opisanymi przez pana "bohaterami niezłomnymi", za to wychowywali mnie ludzie, którzy komuną, komunistami i kolaborantami serdecznie gardzili i gardzą. I dostawali za to regularne bęcki. O żadnym lizanku, oczywiście, nie było mowy.
Kiedyś zastanawiałem się, czy mam prawo oceniać ludzi, ktorzy wstąpili do partii komunistycznej, skoro nie znam nikogo takiego. Doszedłem do wniosku, ze mam. Dlatego, ze miałem dzieciństwo bardziej przesrane od dzieci partyjnych i dlatego, że znam z autopsji, że można było przeżyć godnie zycie nie wstępując do partii.
Co do pańskiej oceny społeczeństwa - pelna zgoda, dlatego też uparcie twierdzę, ze jeszcze nie pora na JOW.

pozdrawiam

To jest: Krzysztof M

Poza tym ostatnim

na wszystko zgoda!

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

Po pierwsze to forum prawica panie Wiki

a szkoly maja tylko jeden psi obowiazek- nie szkodzic rodzicom w ich dzialaniu.
Po drugie - pisemka oglupiajace, gry itd to zwykly wolny rynek. Myslac rodzic musi sobie z tym radzic. Inaczej nie produkowano by nowych procesorow.
Po trzecie komuna nie miala zadnych dobrych stron- to bylo oszustwo. Zgadzam sie tylko z jednym- ja znalam ludzi ktorzy przez jakis czas mieli legitymacje partyjna. I wiem ze zdarzali sie wsrod nich ludzie - ktorzy gdyby tego nie zrobili nie unikneli by przesladowan. To prawda nie wszyscy bylismy bohaterami. Ale czlowieka ocenia sie za wszystko. Dlatego wlasnie musimy zrobic choc drobny gest dla naszych bohaterow.
Po czwarte- nie moge jakos wciaz przelknac tych tekstow w perspektywie pouczania rodakow strategia szkolenia sie na bankierow, prawnikow - itd itp....rzekomo stosowana przez blizej nieokreslonych Zydow (obywateli Izraela???? wszyscy sa bankierami???) na ktorych sie Pan powoluje, jakby malo bylo w Polsce obywateli pochodzenia zydowskiego ktorzy bankierami nie sa a mimo to czuja sie Polakami. W dodatku wisi to pietno niecheci do rodakow- ktorzy rzekomo z panskich doswiadczen ´nigdy nie pomagali´. To na grzyb Pan tu pisze???? Ja - gdyby mnie takie nieszczescia spotkaly moze i mieszkalabym w Polsce ale dusza bylabym Bulgarka... Dziwie sie Pana problemom moralnym.
Co to znaczy ´odsuwac od pracy´?
Za duzo czytuje pan gazet. Traci cosik GazWybem z tym ´spoleczenstwo nasze´ a z ktora jego czescia sie Pan identyfikuje jesli mozna zapytac??????

To jest: Krzysztof M

Cóż za skrajny liberalizm! ... Aż miło popatrzeć!

Kiedy ci, których nie popieram zmierzają ku przepaści zawsze mam dylemat, pozwolić im zwalić się na łeb, czy ratować? ... ;-)) Do dziś nie wiem co wybrać... ;-))

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

tuskowszczyzna - tendencja do opowiadania o swoich

dylematach.....
A istotniejsze jest to - co ktos robi i dlaczego.
Moze ktos te problemy tez kiedys uporzadkuje - jak p. Ziemkiewicz pewnego moralityka....(w odroznieniu od moralizatora).
I pisze to z podziwem dla p. Ziemkiewicza za wykonana dobra robote - choc jego obaw w stosunku do Kaczorow zupelnie nie podzielam - podobnie jak wychwalania wielkosci niejakiego prof. Balcerowicza.
Ostatecznie - gdybym byla mezem i to profesorem - wstydzilabym sie zamieszczania w necie ´dziel´ zony w ktorych pod paroma ´naukowymi´zdaniami funkcjonuje sobie razem z gronem, bagatela, dwudziestu paru wspolautorow :)))))))

To jest: wiki3

Czy to prowokacja?

[quote=Biedronka]a szkoly maja tylko jeden psi obowiazek- nie szkodzic rodzicom w ich dzialaniu.
Po drugie - pisemka oglupiajace, gry itd to zwykly wolny rynek. Myslac rodzic musi sobie z tym radzic. Inaczej nie produkowano by nowych procesorow.
Po trzecie komuna nie miala zadnych dobrych stron- to bylo oszustwo. Zgadzam sie tylko z jednym- ja znalam ludzi ktorzy przez jakis czas mieli legitymacje partyjna. I wiem ze zdarzali sie wsrod nich ludzie - ktorzy gdyby tego nie zrobili nie unikneli by przesladowan. To prawda nie wszyscy bylismy bohaterami. Ale czlowieka ocenia sie za wszystko. Dlatego wlasnie musimy zrobic choc drobny gest dla naszych bohaterow.
Po czwarte- nie moge jakos wciaz przelknac tych tekstow w perspektywie pouczania rodakow strategia szkolenia sie na bankierow, prawnikow - itd itp....rzekomo stosowana przez blizej nieokreslonych Zydow (obywateli Izraela???? wszyscy sa bankierami???) na ktorych sie Pan powoluje, jakby malo bylo w Polsce obywateli pochodzenia zydowskiego ktorzy bankierami nie sa a mimo to czuja sie Polakami. W dodatku wisi to pietno niecheci do rodakow- ktorzy rzekomo z panskich doswiadczen ´nigdy nie pomagali´. To na grzyb Pan tu pisze???? Ja - gdyby mnie takie nieszczescia spotkaly moze i mieszkalabym w Polsce ale dusza bylabym Bulgarka... Dziwie sie Pana problemom moralnym.
Co to znaczy ´odsuwac od pracy´?
Za duzo czytuje pan gazet. Traci cosik GazWybem z tym ´spoleczenstwo nasze´ a z ktora jego czescia sie Pan identyfikuje jesli mozna zapytac??????

[/quote]

Myślę jednak, że niezrozumienie słowa pisanego.
Szkoły mają różne obowiązki. Rodzicom w ich działaniu, czy wszyscy rodzice dorośli do jakiegokolwiek działania?
Ci rodzice nie mieli żadnych wzorców, łykną wszystko.
Więc wolny rynek będzie decydować? Jeśli wolny rynek będzie chłonny na propagowanie faszyzmu, to co? Też Pani tak napisze? To ten rynek jest równy i równiejszy?
Teraz jest lepiej, bo są blokersi, nie mają co robić, nie stać ich na godziwą rozrywkę, bo ta jest dostępna jedynie bogatym, a tych niestety jest mniejszość.
Dziatwa z wiosek też musi się zadowolić piwem.
Buduje Pani antysemityzm z moich wypowiedzi pochlebnych,
uznających zdolności? No to faktycznie widać komu on jest potrzebny. Ja problemów moralnych nie mam, ale nie będę pisać bzdur nie mających nic wspólnego z rzeczywistością.
GW niech sobie Pani odpuści, jest pewne, że nie identyfikuję się z tą częścią z którą się identyfikuje Pani.
I po ostatnie, właśnie jest to forum prawica, a prawica między innymi cechuje się konserwatyzmem.
Proszę sprawdzić jak Pani do tego przystaje.
Skoro Admin mnie toleruje, więc mam prawo tu pisać.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

A nos moutons panie Wiki:

[quote=wiki3]
Buduje Pani antysemityzm z moich wypowiedzi pochlebnych,
uznających zdolności?
[/quote]
O ile sie nie myle wypowiedzi byly niepochlebne o Polakach tak przy okazji Rosjan. Byly niepochlebne na temat genow i dziedziczenia a dziedziczenie narodowosci to sprawa tylko przyslowiowa. Kultury nie dziedziczy sie w genach. Inaczej Izrael nie nadawalby obywatelstwa wyznawcom judaizmu o innym kolorze skory.
Niepochlebne na temat innych zawodow niz bankier - prawnik - i co tam jeszcze?????? :))) A inzynier to juz zle? A dobry rzemieslnik? On nie musi miec zdolnosci?

[quote=wiki3]
No to faktycznie widać komu on jest potrzebny. Ja problemów moralnych nie mam, ale nie będę pisać bzdur nie mających nic wspólnego z rzeczywistością.
[/quote]
Doprawdy... to co ten diabel robi u Pana? :)
[quote=wiki3]
GW niech sobie Pani odpuści, jest pewne, że nie identyfikuję się z tą częścią z którą się identyfikuje Pani.
I po ostatnie, właśnie jest to forum prawica, a prawica między innymi cechuje się konserwatyzmem.
Proszę sprawdzić jak Pani do tego przystaje.
Skoro Admin mnie toleruje, więc mam prawo tu pisać.
[/quote]
Wstydzi sie Pan napisac z ktora to czescia sie Pan identyfikuje?????
Mozna byc konserwatywnym i zapartym w sobie komunista, ktory ma duzo czasu pisac glupoty o tarczy zamiast konkretnych spraw - jesli chce sie zademonstrowac jej zalety.
Panu zalezy na demonstracji - istniejacej niestety wylacznie w Pana przekonaniu nizszosci inteligencji mojego narodu. A to sie Panu akurat nie udalo :). Tak to jest - jak sie jest ratowanym przez komunistow- zwlaszcza we wlasnym wyobrazeniu :))))))).
Prosze sie nie unosic. Nie kwestionuje zupelnie panskiego prawa do pisania. Na szczescie nie tylko Pan ma takie prawo.
Acha- do panskich definicji prawicy - sprowadzonych do ´konserwatyzmu´ cokolwiek dla Pana to pojecie oznacza - nie musze sie sprowadzac. Stac mnie na wlasne definicje. Tak naprawde - to Pan chcial obrazac- jesli o ten ´konserwatyzm´ Panu chodzi.
Ja w kazdym razie nie naleze do tych ktorzy Panu pomocy nie udzielili i niestety- a raczej dla mnie na szczescie - ale przede wszystkim ze swiadomego wyboru nie bylam nigdy komunistka.

I jeszcze cos - w jaki sposob Pana zdaniem mozna w szkolach nauczyc kogos rasizmu???? a mozna bycia czlowiekiem? :)))))

Szkoly sa tylko koniecznoscia - jak juz sa (te panstwowe) powinny trzymac sie jakichs zasad podstawowych. Jak mowie - dla mnie jako matki najistotniejsze jest by zarowno nie biegaly po nich firmy wciskajac nastolatkom tampony w ramach zajec panstwowych jak i to by nie zabijaly w moich dzieciach motywacji, ktora ja staram sie im pomagac odnajdywac.
Wracajac do problemow anty- semityzmu - prosze darowac - mowilam o segregacji i rasizmie. Sprawa semityzmu czy jego braku w moich tradycjach rodzinnych - o ile pamietam nie byla nigdy ani problemem ani obowiazkiem. Nigdy tez mnie nie zaprzatala - nawet w minimalnym stopniu. O ile wiem zaprzata ona o wiele bardziej naszych znajomych czy przyjaciol- jakos tam dotknietych problemem. Zawsze sie znajdzie jakis znajomy wcisniety do synagogi przy okazji wizyty w USA z powodu nosa i jest z tego pozniej tylko troche smiechu.
Bardzo mi przykro ale jesli o mnie chodzi - identyfikuje sie z tradycja chrzescijanska a o kulturze zydowskiej w Polsce nie wiem zbyt wiele. To tu to tam opowiadal mi to ukochany nauczyciel, czasem ktos cos napomknie o wspomnieniach ze Lwowa.
Nie identyfikuje sie tez z pogladami uczestniczek debaty - ktora ogladalam w Niemczech zarzucajacym mezczyznom problem okreslony jako ´agresja miedzy religiami´. Szczegolnie agresywnie do religii katolickiej odniosla sie tam pewna pani - postepowa rabinka, a kobieta nauczajaca Islamu opowiadala o jego tolerancji.
Uwazam ze kobietom wystarczy zupelnie pozytywny kontakt ze swiatem mezczyzn by wplywac dobrze na prawicowa czesc ludzkosci i nie musza do tego wchodzic w ich spodnie.
A ze wsrod Panow jest wielu weekendowych i internetowych despotow- to juz inna sprawa.
A to swoja droga - niezle wyprowadzil mnie Pan w pole. Sadzilam ze nieniawidzi Pan Putina za lgarski - spelniony w swym imperializmi komunizm a nie za jego Bogu ducha winne geny.

To jest: wiki3

Przeinaczanie

Pani daruje, ale przeinaczanie sensu moich wypowiedzi weszło widzę Pani w krew. Nie będę się dalej męczyć wyjaśnianiem spraw oczywistych. Irytuje Panią diabeł?
Jak załapie Pani co ja piszę, to przyrzekam, zmienię diabła na
na jakąś inna grafikę.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

Alez nie daruje :)))) bo to Pan przeinacza

szkopul w tym ze w fundamentalnych kwestiach sie zgadzamy.
Co mnie irytuje napisalam. Obawiam sie mentalnosci a nie genow rosyjskich, tej samej mentalnosci ktora w wiekszosci pozwala im akceptowac do lat przerozne systemy bazujace na sprowadzaniu jednostki do roli mniej waznej niz bakterii. To Pan degraduje sile moich argumentow przedstawiajac je w ten sposob :).
Druga sprawa to kwestia Niemcow. Niedalej jak wczoraj w telewizji Sat 1 w programie ponoc satyrycznym (Hausmeister Krauze) beznadziejnym z reszta ale interesujacym z punktu widzenia obserwacji ewolucji postepowej mysli europejskiej w ktorym Niemcy z luboscia oddaja sie osmieszaniu swojej Bawarii zaistniala sprzataczka wypowiadajace kwestie cyt. ´Jezus Maria´ i ´wszystko bedzie dobrze´ po polsku.
Takze jest za co lubic kulturalnych sasiadow ktorzy jak ta kwoka z wiersza Brzechwy o dobrym wychowaniu....
Ja tez mam przyjaciol w Niemczech. Ale ogolem mentalnosc niemiecka w owej masie tez niesie dla nas zagrozenia. Dlatego prosze nie powolywac sie na te mercedesy - bo wtedy bywam nieprzyjemna. To wszystko. Prosze sie nie obruszac - owszem diabel tkwi w szczegolach a krytykuje tylko tych ktorych krytykowac sie da. Z tajemniczym panem r cos tam - wypowiadajacym sie na temat informatyzacji pewno dyskutowac na temat jego moralne nie bede. Jesli to podam fakty - innym na jego watkach :))))).
Pozdrawiam.

To jest: ProCon

Re: Zło komunizmu

P. S. Przepraszam, ale na zakończenie jedna uwaga natury całkiem osobistej. Otóż od kiedy uzyskałem jaką-taką świadomość własnej autonomicznej egzystencji i zdolność oceny świata wobec mnie zewnętrznego, to znaczy mniej więcej od roku 1961, dla określenia otaczających mnie realiów socjalizmu realnego używałem terminu „komunistyczny gnój”.

Dzisiaj nadal jestem skłonny określać w ten niewybredny sposób to wszystko, co z dorobku PRL zostalo i nadal, jak spróchniały do czerwoności ząb, tkwi w naszej dzisiejszej rzeczywistości szpecąc krajobraz i kalecząc duszę.
[Prawicowiec]

To jest naprawde mocne ...
Ja nie mam takiego talentu wyrazania mysli.

Moj styl wyglada inaczej. Przykladem moze byc komentarz
Koniec komunizmu???
ktory tak bardzo ideologicznie czujny Prawicowiec przegapil.

Koniec komunizmu???

Panna Joanna Szczepkowska ogłosiła w dzienniku telewizyjnym, że komunizm w Polsce skończył się 4 czerwca 1989 roku i miała rację.
[Prawicowiec]

W dzienniku telewizyjnym mozna oglosic wszystko co sie chce. 4 czerwca 1989 mialo miejsce nie zakonczenie komunizmu w Polsce, ale wynalezienie go. Istniejacy w PRL system polityczny nie pasowal do zadnej encyklopedycznej definicji. Zreszta przecietnego Polaka nie interesowalo zbytnio czy to byl socjalizm czy komunizm. Panowala ogolna zgoda, ze to byl parszywy, obcy ustroj i z wyjatkiem sluchaczy WUML-u oraz ofiar obowiazkowych zajec akademickich z podstaw filozofii marksistowskiej i ekonomii politycznej socjalizmu nikt nie probowal tego zrozumiec.

Slowa komunizm i komunista nie wystepowaly prawie wcale w mowie potocznej. Znalezc je mozna bylo zazwyczaj w podrecznikach i komunikatach prasowych - najczesciej w odniesieniu do czlonkow partii komunistycznych na zachodzie.

W zwiazku z tym, ze komunizmu w PRL formalnie i faktycznie nie bylo, nie bylo tez antykomunistow. Nie spotkalem nikogo kto nie tylko publicznie, ale nawet przy wodce powiedzial o sobie "jestem antykomunista". O antykomunistach w PRL nie pisala Trybuna Ludu. Nie mowila o nich Wolna Europa. To byl nie istniacy gatunek. Nie znam zadnego przypadku oskarzenia i skazania kogos za antykomunizm po 1956 roku.

Po 4 czerwca 1989 tj. po dniu rzekomego skonczenia sie komunizmu w Polsce, caly kraj zaroil sie nagle od antykomunistow. Zaczeli przescigiwac sie w deklarowaniu, ze sa bardziej anty niz ktokolwiek inny. Ciekawe gdzie ci krzykacze byli przed 1989 rokiem.

W PRL podzialy spoleczne byly proste i zrozumiale dla kazdego. Kraj dzielil sie w zasadzie na partyjnych i bezpartyjnych, oraz czlonkow ZSL i SD na ktorych nikt zbytnio nie zwracal uwagi. Nie bylo komunistow czy socjalistow. Wszystko sprowadzalo sie do prostych okreslen "my" i "oni", wladza i Narod. Nie bylo tez prawicy czy lewicy. Te pojecia odnosily sie wylacznie do partii politycznych na zachodzie. W PRL istnialy tylko frakcje i sitwy partyjne. Zadne ideologiczne bzdety i definicje nie byly potrzebne zeby ludzie mogli rozumiec sie znakomicie nawzajem.

Po 1989 uznano, ze potrzebne jest wynalezienie komunizmu w PRL - bez tego przeciez nie mozna byc antykomunista. To bardzo wazne. Bo antykomunista to cos wiecej niz Polak i patriota. W koncu kazdy moze powiedziec o sobie jestem Polakiem i patriota -nawet Kwasniewski i Miller. Takich ludzi trzeba bylo czyms "przebic."

Komunizm i antykomunizm, komunista i antykomunista - te slowa robia zawrotna kariere. Ja nie dam sie nabrac - jestem na to za stary, a PRL widzialem i odczulem na wlasnej skorze.

To jest: indris

"Chory z nienawiści"

To określenie uważałem zawsze za chwyt retoryczny. Egzemplifikacji nie spotkałem. Dopiero teraz...
"spróchniały do czerwoności ząb, tkwi w naszej dzisiejszej rzeczywistości szpecąc krajobraz i kalecząc duszę.

Przykłady obiektów, które mówiąc to mam na myśli: PKiN, szosa katowicka, Dom Partii, Czterech Śpiących, bloki za Żelazną Bramą, Dworzec Centralny, itd., itd., itd"

Szczególnie interesujące jest tu owe "itd". A zwłaszcza niematerialny dorobek PRL, który p.Prawicowiec pominął. A należą do niego nie tylko Kloss i Szarik, ale też "Mazowsze", "Śląsk", Sława Przybylska, Ewa Demarczyk, Irena Santor, Kabaret Starszych Panów, Skaldowie, filmy Wajdy , Munka, Kawalerowicza, książki Gołubiewa, Jasienicy, Lema...
Czy to też "spróchniały do czerwoności ząb" ?

To jest: Prawicowiec

Dorobek PRL

Nie będę się sprzeczał na temat dorobku PRL. Według mnie częścią główną tego dorobku jest nędzny, w porównaniu z normalnymi krajami europejskimi, poziom życia i cywilizacji. Powrót Polski do głównego nurtu wymaga długiego czasu, którego ja nie potrafię określić.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Ludziom, którzy stają w

Ludziom, którzy stają w obronie dorobku PRL wydaje się chyba, ze gdyby nie władza ludowa, to by nie odbudowano państwa z gruzów, nie byłoby fabryk i produkcji rolniczej, a dzieci nie byłyby kształcone...No pewnie, nie byłoby szarika i klosa, czy komedii barei...mielibyśmy w to miejsce jakieś inne seriale i mielibyśmy jakichś naszych fellinich, bergmanów, czy kenów loachów...
Nasz dorobek materialny z pewnością byłby większy, a udział w kulturze swiatowej bardziej uniwersalny. I to nie żadna fantasmagoria, tylko zwykły rzut oka na to, co stało się po wojnie udziałem zwycieskich, a nawet przegranych, zachodnich państw...

Zachwyt nad tym, że dwa pokolenia coś tu w Polsce w ogóle zbudowały, na ile sie dało...jest zabawny. A co mieli siedziec z załozonymi rękoma...(może i lepiej, bo krócej by było:)
Mówienie, ze nie wszystko było złe...oznacza tylko tyle, że można się ze złości w dupę ugryźć, iż nie dane nam było korzystać z lepszych wzorów...

To jest: indris

Obrona dorobku PRL...

...NIE oznacza poglądu, że w innych warunkach ustrojowych nie byłoby lepiej. Oznacza tylko i aż uznanie, że w tym ustroju też dokonało się coś dobrego. Klasycznym przykładem postawy "choroby z nienawiści" jest uznawanie "gierkówki" (a pewnie i CMK) za "spróchniały do czerwoności ząb".
Takie uznawanie poprzedniego ustroju za zło absolutne przypomina jakobińskich fanatyków z czasów Rewolucji Francuskiej, którzy z nienawiści do Ancien Régime'u demolowali kościoły. Dobrze, że tacy jak p. Prawicowiec nie mogą (narazie ?) niczego w Polsce zdemolować.

w szkole w ktorej uczyl kiedys p. Ratajczyk

mielismy - wsrod dobrych pedagogow - rowniez nawiedzona i wyszkolona pania od rosyjskiego.

Twierdze ze rzekomo michnikowskie powiedzenie ´jestescie chorzy z nienawisci´ nie pochodzi wylacznie od niego. Ta pani serwowala nam je w czasach gdy interesowalo nas sadzenie roz - gdy uczylismy sie patriotyzmu. Moglabym nawet wymienic jej imie i nazwisko.
Chcielismy miec innego wychowawce. Mielismy dwoch. Pana Ratajczyka i ja- przymusowo z dodatkiem oskarzen o nienawisc...

Jestesmy w domciu p. Indris. Wielu Panow przenioslo sie z Forum gazety wyborczej na ten serwer???????

To jest: ratus

Jakby tak pogdybać

to może w innym ustroju zamiast gierkówki mielibyśmy porządna autostradę bez ograniczeń do siedemdziesiątki i policji po krzalunach. A moze się mylę...

Jezeli coś się dokonało,

Jezeli coś się dokonało, to nie "w tym ustroju", tylko "mimo tego ustroju" I nie jest to żadna zasługa ustroju...a tylko konstatacja na co poszło za dużo sił, czasu i pieniedzy, by powstało zaledwie to coś...

To jest: indris

"w tym" vs "mimo"..

...to hipokryzja albo manipulacja. "Gierkówka", CMK, KGHM, czy MDM zostały zrobione NIE mimo. Jeżeli włądze były odpowiedzialne za inwazję na Czechosłowację, czy za brutalne represje, to były też odpowiedzialne za wspomniane inwestycje. A także za nieprzeszkadzanie w (ograniczonym) rozwoju kultury.
Może niektórych zdziwię, ale lobbystą odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie był Józef Kępa, skądinąd słusznie uważany za beton.

Chyba "mimo"

[quote=indris]...to hipokryzja albo manipulacja. "Gierkówka", CMK, KGHM, czy MDM zostały zrobione NIE mimo. Jeżeli włądze były odpowiedzialne za inwazję na Czechosłowację, czy za brutalne represje, to były też odpowiedzialne za wspomniane inwestycje. A także za nieprzeszkadzanie w (ograniczonym) rozwoju kultury.
Może niektórych zdziwię, ale lobbystą odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie był Józef Kępa, skądinąd słusznie uważany za beton.[/quote]

Gdyby nie komuchy, to moglibysmy skorzystac z planu Marshala. Co wowczas by sie zbudowalo i odbudowalo, to sa szczegoly, ale ci ktorzy z tego planu skorzystali, na pewno nie zaluja, ze w zamian nie otrzymali "bratniej pomocy" od "Ziutka-Sloneczka".

Rafal Poniecki

p.s. Dawno temu, gdy bylem mlody i ...., do porownywania mialem osiagniecia kolejnej pieciolatki z niedostatkami Polski przedwojennej (w wersji serwowanej przez "sily postepu"). Ale zrozumialem, ze porownywac nalezalo z osiagnieciami tych, ktorzy postep robili, zamiast o nim gadac.

To jest: Krzysztof M

Gdyby nie sowieci.

A nie "gdyby nie komuchy". To różnica... Niejeden polski komuch zębami zgrzytał, ale Moskwa kazała, więc tak musiało być... Byliśmy na postronku...

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

Ani hipokryzja, ani

Ani hipokryzja, ani manipulacja, tylko próba otworzenia oczu na to, ze nie można uważac, ze w komunie też zrobiono coś dobrego...Równie dobrze może pan pochwalić topielca, że i tak długo utrzymywał się na powierchni...
Bo co pan chce powiedzieć? Że to jest godne szacunku iż wybudowano gierkówkę, kiedy w tym samym czasie zautostradowano całą zachodnią Europę. Przeciez własnie w tym kontekście to ta nasza gierkowka urasta wręcz do symbolu naszego zacofania, a nie przykładu, że tez zrobiono cos dobrego.... Że sukcesem było zauwazenie rudy miedzi_ No może tak, zwazywszy, że schowała się pod ziemią...Że powstał MDM, ach i może trasa W-Z...no niech pan nie popada w śmiesznośc...

Wie pan, tu nawet nie trzeba przymykać oczu, żeby wyobrazic sobie jakiś swiat równoległy...Wystarczy tylko zachowac w pamięci, jak małemu chłopcu, kiedyś na Targach Poznańskich te oczy się świeciły...
I może jeszcze to, co znaczyła paczka z zagranicy...

To jest: Krzysztof M

Człowiecze, nie rozumiesz co piszesz...

W Polsce nie mogło być lepiej niż w innych krajach pod wpływami sowieckimi... Nie mogło i koniec. Wyjątkiem było NRD... bo to miała być pokazówka... Jak ktoś z demoludów za dobrze sobie poczynał, to zaraz po łapach obrywał... Stąd najpierw Łada, a potem autka w innych krajach obozu... Poniał?

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

W innym wątku podpisał sie

W innym wątku podpisał sie pan pod moimi słowami. Teraz się zastanawiam, czy mogę być z tego dumny, skoro najwyraźniej nie pojmuje pan w czym rzecz i o czym mowa...

To jest: Krzysztof M

Wniosek z tego taki

że raz się ma rację, a innym razem nie.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: BTadeusz

Co Pan wypisuje?!

Najpierw Polski Fiat, potem Łada.

W ogóle to siejecie zamęt.
Produkcja środków produkcji była na niezłym poziomie.
Produkowaliśmy wiele na licencjach - jako elementy zbrojeniówki.
Obrabiarki z temtych lat pracują (wydajnie) do dzisiaj.
Miały ówczesne standardy światowe.
Sporo z produkcji kooperacyjnej reeksportowaliśmy aby zdobyć dolary.
Wiedza i nauka nie były tłamszone, lecz kierowane po partyjnemu. Ku chwale...
W teorii blżsi byliśmy poziomu zachodniego, niż dziś.
Dziś robimy za murzyna.
Wykonujemy niemieckieruchy na niemieckich liniach produkcyjnych polska ręką. Polska głowa jest niewskazana, centra badawczo rozwojowe nie rosną, jak grzyby podeszczu. Montownie - owszem.

Wyniki globalne były nedzne, bo wszyscy pracowaliśmy na zbrojenia.
Siermiężność była planowana.
To szczypta prawdy.
Konsumpcja była z założenia podła i mało.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Dzieki panie Tadeuszu- jednak front Kaczorowy

[quote=BTadeusz]
Wyniki globalne były nedzne, bo wszyscy pracowaliśmy na zbrojenia.
Siermiężność była planowana.
To szczypta prawdy.
Konsumpcja była z założenia podła i mało.
[/quote]
gora. Troche pragmatyzmu dla zdeklarowanych pragmatykow - utopistow.
Z jednym wyjatkiem. Balagan i nieudolnosc nie byly planowane. To byl blad rozumowy. Z reszta nie moglo byc inaczej z perfekcjonizmem niemieckim w ideologii marksizmu uzupelnionym wykonaniem kulturowo rosyjskim :).

Ludzie istnieja tak dlugo jak dlugo trwa ich pamiec. Przeciez nie mozna bylo zniszczyc wszytkiego od razu.
To sie Rosjanom udalo gdzie indziej. W Bulgarii np. Bulgaria nie miala tradycji inzynierskich takich jak my, mit wyzwolencow z Rosji z jarzma Turkow pozwalal na jego konto wyczyniac rozne rzeczy z tradycja ludzi i z ich pamiecia.
To samo mialo byc z nami z wyzwoleniem spod nazizmu. Przeciez dlatego komunisci rosyjscy tak znecali sie nad zolnierzami AK. To bylo planowe. Upadek gospodarki - raczej nie - to juz smieszne.

To jest: BTadeusz

Mimo maxa genów R1A

kulturowość mamy wasali.
Obwiniamy komunistów o własną nieudolność, czy nieudacznictwo.

Jedyna kadra, jakiej nam brakowało, to ekonomisci rynkowi.
Po 10-letniej zapaści gospodarczej, nauczeni "licencyjnej" logiki, akceptowaliśmy model: "POLAKOWI NIE WOLNO" w wersji zakamuflowanej: "co ty tam umiesz...?".
Ponieważ niektórym "wychodziło" - niekoniecznie tym "słusznym", obrzydzono im to instrumentami finansowymi.
Straciliśmy szansę, której Rosjanie, mimo konsumpcyjnej presji, chyba nie stracą.
Niezależnosci.
Ogłoszono, że niepodległość wystarczy.
Zmarnowano moce twórcze, rozproszono je.
Kontrolowanymi przez "słusznych" kanałami finansowymi wprowadzono nam kompleksowo "nowe technologie".
Większość nie należy do nas.
Pieniądz wygrał z inteligencją.
Tak mi się bzdurzy....
-:(
Po lekturze Rothbarda widzę wyraźnie, ze rozpracowano nas w szczegółach.
Ustandaryzowano na prowincję i się z tego nie wybronimy, mimo politycznych obronnych odruchów.
Jeszcze nie otrzeźwieliśmy.
Nadal będąc podawaczem piłek uważamy sie za partnera w grze.
Sami sobie dorabiamy ideologię, ze to "naturalna" kolej rzeczy.
Żyjemy w wirtualu.

A Rosjanie biedniejsi na razie jednostkowo będą włascicielami swego majatku.
Będą nowym centrum - nie prowicja, jakimś przedmurzem, miedzymorzem...
Cholera!!!

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: R1a1

Cieszę się, że kupuje Pan koncepcję Polaków jako "rasy panów";-)

[quote=BTadeusz]Mimo maxa genów R1A
kulturowość mamy wasali.[/quote]

Ale nie ma się co za bardzo obwiniać. To nie nasza wina tylko prostych chłopaków ze WSI, od których trudno wymagać zbyt wiele wyobraźni.

[quote=BTadeusz]
A Rosjanie biedniejsi na razie jednostkowo będą włascicielami swego majatku.
Będą nowym centrum - nie prowicja, jakimś przedmurzem, miedzymorzem...
Cholera!!!
[/quote]
Po pierwsze oni też swoje przeszli najpierw z tajemniczych powodów rozdając swój majątek za Jelcyna różnym Berezowskim, a potem bankrutując w 1998 roku, gdy ropa była po 10$. Po drugie im z ich surowcami - które teraz sa drogie - i bronią jądrową jest jednak łatwiej zachować niezależność niż nam nie posiadającym ani jednego ani drugiego.

To jest: BTadeusz

Raczej rasy "wodzów"...

uskrzydających reszte plemienia...

Co do Rosjan.
Jednak konsumpcję odkładają.
Putin ma wysokie poparcie...

A my?

Gdyby nie te forma restrukturyzacji, moglibylibyśmy być w innym punkcie szachownicy.
Chłodnym okiem technologa widzę sprawę bez "wrogoideologicznych" i "hurrakapitalistycznych" podkolorowań.
A echo z gremium skłania mnie do refleksji, że większość nie dostrzega utraconej szansy...

Ciągle mamy w mentalności, że łatwiej i szybciej się coś "załatwi", niż wypracuje.

I stoimy w yej kolejce czekajac kiedy nam ktoś coś załatwi.
A załatwiają nas, nie nam.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Krzysztof M

Jaka cholera??

Toż to jest dopiero punkt wyjścia do wnioskowania!!

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: BTadeusz

No to : DO DZIEŁA!!!

-:)
Wnioski były w zeszłym roku, ale Pana nie było...

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Krzysztof M

Nie wiem, co było w zeszłym roku.

Ja swoje wnioski już wyciągnąłem.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: BTadeusz

Ogólnie to "to se ne vrati"

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Krzysztof M

A co było pierwsze?

Nasz Wars, czy Łada Samara?

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: BTadeusz

Fiat był

coś około 1968.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Moze pokusze sie o male podsumowanie

bo Panowie sie tu antagonizuja. A to zli Rosjanie, a to zli Niemcy, a to dobrzy, kochani Amerykanie a to znowu jacys ´Zydowscy´ Zydzi.

Po pierwsze sa w Polsce zarowno rodacy ciezko doswiadczeni przez Rosjan (np Lwowiacy i rodzina mojego meza) jak i sa byli mieszkancy tzw Generalnej Guberni.
Wszyscy maja swoje racje. Racja najistotniejsza jest nasz kraj.
Po drugie - nie sadze by przyczyna- jak niektorzy zdaja sie sugerowac byl antysemityzm p. Macierewicza lub jego gleboko drzemiaca milosc do Rosjan. Nawracam Panow na myslenie racjonalne, odrzucenie zwyczajowych argumentow ideologow michnikowszczyzny i przyznanie ze istotny jest tylko JEDEN interes bo, jak na razie, jestesmy jeszcze w jednym Panstwie.

Po trzecie istnieje w Polsce- co panow zasiadajace przy necie moze wiadomym niebyc tzw niezlomna trojca zwana HP- Siemens - i Bull, ktora ma swoje interesy na szczeblach srednich, a niekiedy moglaby miec duzo do opowiedzienia roznym urzedom, ktorym od pewnego czasu udalo sie dzialac.
Bull zdaje sie troszczy sie tez o rynek pracy naszych braci zz Odry i dobroczyncow p. Wikiego wiec nic dziwnego ze interes ma wspolny- moze wcale nie zgodny z interesami obywateli naszego kraju i np umilowaniem wolnego rynku.
Tyle moich swobodnych uwag- byc moze podsumowujacych, acz zupelnie nie prowokacyjnych i do sprawdzenia przez zainteresowanych.

Moze to wystarczy za argument ze nie sadze by w przypadku p. Sikorskiego chodzilo o tarcze.

To jest: ratus

Gdyby zechciała pani przybliżyć

mechanizm niezłomnej trójcy i interesy na szczeblach średnich, byłbym zobowiązany...

pozdrawiam

to nie mechanizm tylko zjawisko pojawiania sie tej trojcy

w roznych przetargach we wlasciwym czasie :).
Ale ja nic nie sugeruje :)))))-
Co zas sie tyczy sredniego szczebla- to mialam pewne podejrzenia dotyczace roznych decyzji w Orlenie- tyle a propos roznych stacji.
Reszta jest dla ludzi dociekliwych i inteligentnych :)))))

To jest: ratus

No dobra...

"Wiem, ale nie powiem"...

To jest: Marek Karpisiak

W ostatniej Gazecie Polskiej

W ostatniej Gazecie Polskiej Łysiak pisze ciekawe rzeczy o Radeczku Sikorskim... nieły "żyd" z niego... Polecam ostatnie dwa akapity felietonu p.Waldemara!

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Krzysztof M

Mógłby Pan wklepać choć parę słów...

Gazet nie kupuję... Więc skąd mam się dowiedzieć, co tam Łysiak napisał? Na ich stronie jest numer z siódmego...

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Marek Karpisiak

Opowiadał Jan Rulewski,

Opowiadał Jan Rulewski, działacz "S", że w 1991 Sikorski zaprosił do kupionego przez się dworku szlach. pod Bydzią(kuj-pom) "superelitę" ówczesnej władzy. Na dzień dobry gościom sprezentowano po egzemplarzu ksiazki Sikorskiego o Afganistanie a kiedy odjeżdżali... kazano im za nie zapłacić.
Potem w 1992 Sikorski zaprosił Rulewskiego do b.drogiej restauracji w nadziei, że ten pomoże mu urobić Michina, aby poparł z "GW" kandydaturę Sikorskiego na ministra. Rulewski zamówił jakieś skromne danie, natomiast Sikorski wchłonął suty obiad - poczym podzielił rachunek na pół i kazał zaproszonemu gościowi zapłacić 50%.
Tak więc, śli to prawda... człowiek niewielkiego kalibru

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: wiki3

Panie Marku!

Lenistwo jest niedopuszczalne!
Wpiszę brakujący tekst: "do piekielnie drogiej restauracji.
Rulewski, przeglądając tam menu i widząc mordercze ceny dań,
wymawia się brakiem apetytu i bierze tylko skromną zakąskę, której koszt nie przekracza poziomu jego miesięcznej pensji."

"Po czym dzieli astronomiczną sumę rachunku na pół"

A jak ktoś nie czyta jedynej gazety, która stara się pisać prawdę - to jego strata.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: Krzysztof M

Przypomina mi się puenta pewnego dowcipu jako komentarz...

Pani w szkole kazała uczniom napisać wypracowanie, w którym będzie dwa razy użyte słowo "pięknie". I Jaś napisał: "Wczoraj ojciec jak zwykle siedział w kuchni, pił piwo i czytał gazetę. Mama przyszła i powiedziała, że ukradli jej torebkę w wypłatą. Ja powiedziałem, że dostałem dwóję (dla współczesnych: jedynkę), a Kazik z trzeciej "b" wybił mi trzy zęby na WF-ie. A siostra to powiedziała, że jest w ciąży i do szkoły już chodzić nie będzie. Ojciec powiedział "pięknie, k...a, pięknie" ... ;-))

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Marek Karpisiak

Lenistwo to bardzo niedobra

Lenistwo to bardzo niedobra rzecz...

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: wiki3

E tam

[quote=Marek Karpisiak]Lenistwo to bardzo niedobra rzecz...

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz[/quote]

Proszę nie brać tego na poważnie!

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

Ale jaka przyjemna...

[quote=Marek Karpisiak]Lenistwo to bardzo niedobra rzecz...

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz[/quote]

Jakos tak dziwnie w piatek po poludniu ludzie w pracy sa bardziej zadowoleni niz w poniedzialek rano.

Jesli potrzeba jest matka wynalazkow, to lenistwo ojcem. Moze ktos miec i potrzebe, ale bez odpowiedniej dozy lenistwa bedzie zapi...., zamiast pomyslec, co by tu zrobic, zeby sie nie narobic.

Ufff. To juz piatek.

Rafal Poniecki

To jest: Krzysztof M

No to ja mam

inaczej...

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Jerzy Kałwak

Paszport i wierność

Kilka osób w tej dyskusji podejmowało taki wątek, że posiadanie paszportu (obywatelstwa) jakiegoś państwa jest równoznaczne ze składaniem temu państwu przysięgi na wierność itp. Ja mam polski paszport i gdy go w końcu dostałem (po upadku PRL) nikt ode mnie żadnej przysięgi na wierność itp. nie oczekiwał.
Dla mnie Sikorski czy każdy inny może mieć i 10 paszportów. Dla mnie minister sportu czy finansów ...RP może być nawet Hindusem, byle był najlepszy z możliwych. Gdyby Portorykańczyk został ministrem obrony ...RP, to i tak za działanie na naszą szkodę należałoby go zastrzelić.
Jakie mamy gwarancje, że Polak z polskim paszportem będzie dobrym ministrem spraw zagranicznych, a z trzema paszportami złym?
Dla przykładu - przypadek prez. Fujimori.

Czy jest tu pod ręką jakiś biegły monarchista, żeby rzecz wyłożył na podstawie faktów z historii?
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: ProCon

Re: Paszport i wierność

Panu zapewne nie robi roznicy, jesli panska zona bedzie slubowac wiernosc tuzinowi innych facetow.
Grunt ze dobrze gotuje ....

To jest: ratus

Nieadekwatne

i bez smaku...

To jest: Jerzy Kałwak

Ślubować wierność-->absurd-->ProCon

Niewierna kobieta nie byłaby moją żoną, po prostu.
Naiwnością jest spodziewać się, że zawodowy morderca nie zabije mnie, bo mi to poprzysiągł.
Realność kary za zdradę interesów państwa jest jedynym (niepewnym) zabezpieczeniem - p. Litwinienko, czy jak mu tam.
Poza tym minister to nie przywódca, lecz urzędnik, rządca, administrator, który może żadnego narodu, kraju nie kochać i wciąż może być dla nas użyteczny.

Żeby pana jeszcze bardziej zdziwić - kiedy próbowano tworzyć w latach 90. polską konstytucję, byłem zdania, że jej napisanie należy powierzyć angielskim prawnikom, bo Anglia konstytucji nie ma, z zastrzeżeniem, żeby nie zaglądali do wcześniejszych polskich konstytucji i nie przyjeżdżali w czasie pisania do Polski.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: ProCon

Re: Ślubować wierność-->absurd-->ProCon

Pisze Pan idiotyzmy ...
Moze sie Pan obrazac za to sformulowanie, ale innaczej tego okreslic nie mozna.

To jest: Jerzy Kałwak

Panie ProCon, na pewno

nie piszę tego dla ludzi o tak słabych nerwach, wąskiej wyobraźni i niewielkim rozumku, jak Pan. Więc proszę się nie przejmować, że to jakoś tam, pośrednio, dotyczy również Pana.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: ProCon

Jerzy Kałwak

Nie ma znaczenia dla kogo Pan pisze.
Jedno co sie tu liczy to,
ze pisze Pan glupio.

To jest: Jerzy Kałwak

ProCon ---> błąd

Popełnia pan błąd, że tak bardzo pan wierzy samemu sobie.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: Krzysztof M

A może argumentować inaczej?

Kiedy taki podwójny min.MON narozrabia, to zawsze będzie się mógł schronić w tej drugiej ambasadzie, a tam powiedzą mu: my cię ochronimy, bo ty jesteś nasz obywatel... ;-)) A umowa o ekstradycję swojego obywatela chyba inaczej wygląda jak umowa o ekstradycję obywatela cudzego... ;-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: ratus

Odnoszę wrażenie,

że dyskutujecie panowie o ministrze, który nie jest mianowany przez premiera na podstawie jakichś kryteriów fachowości i zaufania, a wręcz brany z łapanki...

To jest: ProCon

Ratus

Odnoszę wrażenie, że dyskutujecie panowie o ministrze, który nie jest mianowany przez premiera na podstawie jakichś kryteriów fachowości i zaufania, a wręcz brany z łapanki...
[ratus]

Dyskusja toczy sie w watku zarytulowanym :

Radoslaw Sikorski - jak trafil do rzadu RP?

dotyczacym zagadnienia:

Jak doszlo do tego, ze Radoslaw Sikorski zostal wiceminstrem obrony narodowej w 1992?

Zakwestionowalem jego kwalifikacje:

Antykomunista Sikorski
Radoslaw Sikorski - jak trafil do rzadu RP?

Uplynelo piec dni od ukazania sie tego tekstu i jak dotad zaden z obroncow Sikorskiego nie tylko nie przedstawil jednego inteligentnego argumentu podwazajacego slusznosc mojej tezy, ale w swych wywodach nie potrafil skupic sie nawet na tematyce zagadnienia.

To jest: ratus

Nie miałem na myśli

Sikorskiego, lecz ministra ON jako urzędu. Rozważania nt. wierności - niewierności podsuwają mi myśl, jakoby kandydat na ministra miałby byś łapany gdzieś w knieji, dostarczany premierowi, wytrząsany z wora, a wtedy następowałaby konsternacja: rany, dwupaństwowiec...lipa...co wy złapaliście...

Dostał pan tę odpowiedź

Dostał pan tę odpowiedź tysiąc razy, że było to możliwe w roku 1992 z uwagi na poszukiwanie przez Parysa dla MONU i rządu pana Olszewskiego zupełnie świezych kadr, nie obciązonych zadnymi komunistycznymi wpływami i nie uwiklanymi w PRL...I ze ludzi na stanowiska ( wiceminister to jeszcze nie sam szczyt kompetencji) wybierało się i nadal się zresztą wybiera także z uwagi na kontakty na gruncie towarzyskim...Dostał pan tę odpowiedź, tylko ona panu nie pasuje...bo nikogo nie kompromituje.

To jest: Jerzy Kałwak

Podwójny MON narozrabia?

Ocena, czy np. Sikorski narozrabiał czy nie, zależy od naszej oceny i naszego zaufania do jego szefa. Musimy być pewni, że koncepcja szefa jest dobra. Musimy też wiedzieć, że MON poleciał, bo miał złą. Czy my to wiemy? Nie.
Mimo to otrzymujemy od ProCona do rozwiązania jakąś łamigłówkę, do której kluczem jest sowiecko-esbecka podejrzliwość wobec Radka Sikorskiego, wywiedziona z jego oficjalnego życiorysu.
Ta podejrzliwość, brak zaufania i krwiożerczość jest typowa dla środowisk polskiej prawicy. To ona uniemożliwia wręcz odbudowę Polski po latach faszystowskiej i komunistycznej okupacji.
Teraz piszę poważnie.
Tej podejrzliwości etc. pewni ślepi ludzie (ślepcy po prostu, jak u Ernesto Sabato) nie stosują np. wobec Samoobory, która jawnie trzyma się pazurami Rosji i myśli kołchozem. Dzielenie Polaków tym samym idzie dalej i pogłębia się.
Parę razy pisałem już na PN, że w PRL jedni ludzie byli wyzwoleni, a inni zniewoleni, a ten podział nie idzie po linii prawica/lewica, lecz zygzakami w poprzek obu stron barykady. Zatem nie ma barykady, lecz są interesy. I niektórym przeszkadzają kontakty z USA, bo "lepsze polskie gówno w polu, niż fiołki w Neapolu" itd.
Szkoda gadać!
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: ProCon

Panie Kalwak

Nie pij Pan juz dzis wiecej.

To jest: Jerzy Kałwak

Pan ProCon

jeździ na prochach? To jest karalne! I szkodliwe na mózg.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

panie Kawlak- kontakty z USA mial tez Cimoszewicz i Kwasniewski

tez. W Europie mafia komunistyczna od dawna rozjezdzala sie po co bogatszych osrodkach nawiedzanych rowniez przez ludzi ktorzy w Europie czy USA osiagali cos normalna droga. Niestety podejrzliwosc jak ja Pan raczyl nazwac jest pragmatyzmem polskiej prawicy i cale szczescie iz owa prawica ja posiada. Pragmatyzm ten jest oparty na wieloletnich doswiadczeniach kretactwa poskomuny w tworzeniu jej ´miedzynarodowych specjalistow´.

To jest: ProCon

Trust, but verify

Do tego co Pani napisala wypada dodac jeszcze:

"Trust, but verify."
[Ronald Reagan]

do ProCona

Pana pytanie, komentowane tu od tygodnia z pewnością jest ważne... i powróci-chyle czoło za odwagę podejmowania takich tematów a "politycznymi dyżurnymi" nie należy się przejmować

Trust but verify

walwo-Dla scislosci trzeba dodac ze Regan powiedzial te slowa do Gorbaczowa po rosyjsku. Powtarzal to kilkakrotnie az Gorbaczow ze zloscia wybuchnal, dlaczego ciagle mi to powtarzasz, Regan z szerokim usmiechem powiedzial "Because I like it". Pamietam to bo za pierwszym razem myslalem ze sie przeslyszalem ze Regan mowi to po rosyjsku. Wypowiadal te slowa bardzo poprawnie. Widocznie ktos mu wytlumaczyl historie tego porzekadla. Polska rzeczywiscie dobrze wyjdzie jesli powyzsza maksyme zacznie stosowac. A Radek Sikorski wydaje sie, ze przysluzyl sie Polsce i nie wydaje sie ze ataki na niego maja poparcie merytoryczne.

walwo

To jest: Jerzy Kałwak

Pani Biedronko

w tymże blogu, ale trochę wcześniej napisałem był:
http://prawica.net/node/6147#...

Jeżeli oprócz komunistycznej mafii po co bogatszych ośrodkach bywali bardzo i to bardzo nieliczni antykomuniści, np. Radek Sikorski, który nadstawiał głowy w Afganistanie i w ten sposób zdobył uznanie już jako młody człowiek, to czy sama obecność naszych ludzi w podobnych miejscach, co komuniści, ma ich od razu obciążać?
Podejrzliwość zamiast kredytu zaufania - taka postawa izoluje Kaczyńskich i PiS od licznych kręgów społecznych, które milczą na temat swojego patriotyzmu, bo tak zostały wychowane.

Afery z Sikorskim, Dornem, Wałęsą itp. może i wzmacniają kaczyńskim ich partię, ale ja uważam, że PiS powinien dążyć do ostatecznego rozbicia SLD i innych ugrupowań o rodowodzie komunistycznym, a nie rozbijać PO, potencjalnego sojusznika. Taka taktyka, na osłabianie liberalnej prawicy, jaką jest PO, a wzmacnianie komunistycznej Samoobory, oburza mnie, gdyż jest samobójcza.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

O...mądry się

O...mądry się odezwał...

Pan Jerzy, panie Prokoński, pozwoli pan, że sobie pana spolszczę, przedtawił swóje spojrzenie na to, co jest dla niego ważne, kiedy myśli o skuteczym i dobrym dla ogółu sprawowaniu władzy. Pan się może z nim nie zgodzic, albo bardzo nie zgodzić, bo pozytywnych treści u innych i tak pan nigdy nie dostrzeże, chyba, że ktoś razem z panem smieje się z Busha, lub flekuje Żyda, albo odwrotnie... Nie zgodzić się na to, czy owo, to nie wymaga większego wysiłku, ale jesli chce pan, tak jak zwykle pan chce, sprawiać innym przykrość, to prosze się przyłożyć...Bo jedynym usprawiedliwieniem, dla pańskiego prostactwa, może być jedynie to, że mamy dziś szabat, więc nie wolno się panu wysilac...
Ale chyba nie w tym rzecz, wiec usprawiedliwienia nie ma pan żadnego...

To jest: Jerzy Kałwak

Panie Sławku, aż tak, aż tak

solennie mnie Pan broni, a sztorcuje Pana Prokońskiego, że nie wiem, co powiedzieć. Ten szabas tak miło się zaczął, że aż coś. Za chwilę będzie kotlet schabowy (oczywiście z dorsza!) na obiad i smaczna, koszerna sałatka... Mjut! Oczywiście, możemy łacno potwierdzić, że zrozumieliśmy, iż Pan Prokoński stawia zarzut Panu Sikorskiemu (wróć: czy przypadkiem nie pisze się "stawia zarzut Pana Szikorskiego?"), że jego kandydaturę na polskiego ministra i dyplomatę postawił któryś z nowojorskich sanhedrynów, ale przecież takiej plotki w żadnym wypadku nie będziemy dementować.
Wystarczyłoby ją zdementować, a następnie włączyć RADIO i przez następne 2 tygodnie mielibyśmy na PN lawinę komentarzy z odnośnikami, że to była prawdziwa przyczyna odejścia ministra.
Wyszłoby zaraz na jaw, że panowie Olszewski i Parys dali się 15 lat temu uwieść jakimś pejsatym wpływom i Pan Macierewicz byłby w niezłej kropce...
Szalom! Gites apetites!
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: ProCon

Jerzy Kałwak

Powiedzialem juz wczesniej, ze
pisze Pan idiotyzmy
Przedstawianie dalszych dowodow nie jest konieczne.

To jest: ProCon

Slawek

Od paru miesiecy obserwuje panskie niedorosle zaczepki wobec mnie i innych uzytkownikow PN.
Nie zareagowalem dotad w zaden sposob. Powstrzymywalem sie zupelnie nie tylko od komentowania ich, ale nawet od jakiejkolwiek formy dyskusji z Panem. Nie oznacza to wcale, ze bedzie tak bez konca.

Dostrzeglem wystepowanie u Pana "syndromu Szpilmana" i chociaz brzydze sie liberalami, postanowilem Panu pomoc. Nie wiem jeszcze kiedy i w jaki sposob zrobie to. Musze wybrac wlasciwy moment i metode rokujaca najlepsze wyniki. Prosze uzbroic sie w cierpliwosc - pomoc jest w drodze.

A czemuz to kochany pan,

A czemuz to kochany pan, czekał az tak długo? Z tą deklaracją, że "brzydzi się liberałami"?

Pański tekst mi sie nie podoba. Jest zwykłą pogrózką. W sprawie zaczepiania innych, niech się wypowiedzą ci inni, sam się nie obrażam i nie brzydzę się także panem...

Ponieważ jednak wiem coś o tym, do jakich czynów popycha pozornie normalnych i opanowanych ludzi - uczucie obrzydzenia dla innych, to pozwolę sobie zarchiwizować opana ofertę znalezienia własciwej metody i czasu, aby mi pomóc, i pozwole też sobie przekazac ją małej, ale oddanej grupce moich - jak to sie mówi - wypróbowanych przyjaciół.

Informację o tym, że nie mam zadnych zabezpieczeń na swoim komputerze przekazuje panu juz teraz. Ale to juz może pan wie..Coś mi mówi, że lubi sie pan bawić w ten sposób...

To jest: ProCon

Slawek

Over and out.

It's not over, till it's

It's not over, till it's over.

Nie wchodze tu, by przysparzac sobie nieprzyjaciół i budzić złe emocje. Wymieniam poglądy i wdaje sie w dyskusję. Po swojemu...Jeśli w tej zwykłej potyczce na słowa wybiera pan ostentacyjne milczenie, a potem, ni z gruszki, ni z pietruszki, wylewa na mnie swoją skumulowaną, podszytą silnymi emocjami, wielomiesięczną - jak słyszę - frustrację, to nie jest to w porzadku...Widząc to, cięzko nie zadać sobie pytania, jaki to ma w ogóle sens...
Rzeczywiście, czuję się zniechęcony pańską reakcją...Żeby musiał sie pan uciekac az do zapowiedzi jakiegoś indywidualnego "odwetu"...To jest dla mnie i bolesne i niezrozumiałe...I zupełnie nie ma znaczenia, co pan ma ma mysli, tylko ten zasmucający, zwłaszcza w kontekście miejsca, w którym rozmawiamy, ton...
Dziwie sie panu, ale budząc w panu tak mocno negatywne odczucia i sam nie chcąc im ulegać ... nie zamierzam tego kontynuować...Prosze uprzejmie przyjąc słowa: good luck and good bye, już więcej nie będe pana nagabywał. Bo i po co... It's over to me...

To jest: Marek Karpisiak

szabat czy

szabat czy szabas?

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Jerzy Kałwak

W polskich tekstach

literackich i tłumaczeniach najczęściej występuje "szabas" -
http://www.slownik-online.pl/...
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: rosomak

Na podstawie takiej

Na podstawie takiej argumentacji można by zupełnie zrezygnować z istnienia obywatelstwa polskiego jako takiego. To absurd. Historia rozbiorów nakazuje sądzić, że jednak lepiej mieć najgorsze własne państwo niż jakiekolwiek doskonale zarządzane przez obcych alternatywy.

>to nie jest podpis<

To jest: Jerzy Kałwak

Rosomaku, czy Pan nie widzi, że

ProCon próbuje Panu wmawiać, że Radek Sikorski nie jest polskim politykiem, patriotą etc., a ja nabijam się po prostu z "ustaleń" niejakiego ProCona? Doprowadzając go do irytacji, wściekłości i napastliwości, bo pokazuję, jak się pozaplątywał, mam przy tym świetną zabawę. Proszę tego nie brać poważnie, to tylko dywagacje w kontekście innych dywagacji.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: Krzysztof M

Z tą karierą Sikorskiego

to taka sama prawda, jak z milionami Rockefellera... ;-)) Kupił kartofelek, upiekł i sprzedał drożej, niż kupił, potem kupił dwa, upiekł... ;-))

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: R1a1

"Tak bardzo ściśle tajne, jak tylko można sobie wyobrazić"

[quote=Jarosława Kaczyńskiego]
Radosława Sikorskiego poznałem w 1990 roku. Przyszedł do mnie, gdy byłem naczelnym "Tygodnika Solidarność". Zatem znam go od kilkunastu lat i wedle tej zasady powinien być nadal ministrem. A nie jest i przecież państwo nie wiecie tak naprawdę, dlaczego on odszedł.

Nie wiemy.

No i się nie dowiecie. Są po prostu sprawy, o których nie wolno mówić. Ja wiem o różnych rzeczach, o których państwo nie wiecie, i odwrotnie. Nikt nie wie wszystkiego.

To "wiem, ale nie powiem" to dość często używana przez pana metoda objaśniania rzeczywistości.

W tym wypadku jest to tak bardzo ściśle tajne, jak tylko można sobie wyobrazić.

[/quote]

Znalezione tu: gdanszczanin.blox.pl

To jest: R1a1

"Sikorski musiał odejść, bo chciał awansu Dukaczewskiego"

[quote]Prawdziwym powodem odejścia Radka Sikorskiego z MON był jego konflikt z Lechem Kaczyńskim - dowiedział się tygodnik "Wprost". Prezydent nie chciał się zgodzić na planowany przez Sikorskiego awans dla gen. Marka Dukaczewskiego.

Jak ustalił tygodnik, kilkanaście dni przed ogłoszeniem dymisji Sikorskiego Lech Kaczyński poinformował premiera, że jako zwierzchnik sił zbrojnych nie wyobraża sobie dalszej współpracy z szefem resortu obrony. Spór między politykami narastał od dawna, ale czarę goryczy przelały propozycje awansów dla związanego z lewicą gen. Marka Dukaczewskiego. (...)
Sikorski nie zaprzecza, że miał plany personalne wobec Dukaczewskiego. - Uważam, że państwo polskie nie powinno tracić z pola zainteresowania osób, które sprawowały ważne funkcje państwowe i które posiadły duży zakres wiedzy poufnej - tłumaczy "Wprost" powody swoich propozycji.
[/quote]
Więcej TU

To jest: R1a1

"Radosław Sikorski pierwszy raz od dymisji przerywa milczenie"

[quote]
Według rozmówcy dziennika, główną przyczyną odejścia był konflikt z szefem kontrwywiadu wojskowego Antonim Macierewiczem". - Byłem zaniepokojony informacjami przedstawianymi przez szefostwo tej służby w sprawach Afganistanu. Jeżeli prezentowane są informacje, że armia afgańska jest pod kontrolą Rosji, a sojusz północny to jej agentura, to choć nie mam reputacji przesadnego rusofila, uważam, że to mieści się bliżej obsesji niż profesjonalnego osądu - mówi Sikorski. Były szef MON dodaje, iż bezskutecznie próbował przekonać premiera do odwołania Macierewicza.
[/quote]

Więcej tu: Sikorski zdradza powody odejścia z MON

P.S. Nie mam czasu rozpracowywać Sojuszu Północnego, ale googlując za hasłem "Northern Alliance and Russia" natrafiłem na tekst z Asia Times Online z grudnia 2001 zatytułowany "US turns to drug baron to rally support" autorstwa piszącego z Karachi autora nazwiskiem Syed Saleem Shahzad.

Tekst jest o datujących się od czasu okupacj sowieckej związkach CIA z afgańskimi producentami i handlarzami narkotyków:
[quote]
Afridi was a key player in the Afghan war of resistance against the Soviet Union's occupying troops in the decade up to 1989. It is a matter of record that top US Central Intelligence Agency (CIA) officials believed in the early 1980s that they would never be able to justify a multibillion-dollar budget from the government to provide support to the mujahideen in the fight against the Red Army. As a result, they decided to generate funds through the poppy-rich Afghan soil and heroin production and smuggling to finance the Afghan war. Afridi was the kingpin of this plan. All of the major Afghan warlords, except for the Northern Alliance's Ahmed Shah Masoud, who had his own opium fiefdom in northern Afghanistan, were a part of Afridi's coalition of drug traders in the CIA-sponsored holy war against the Soviets. [/quote]
(Swoją drogą wolałbym, żeby nasze służby trzymały się od handlu narkotykami z daleka. Dobrze by było, gdyby ktoś naszym dzielnym wywiadowcom operującym w Afganistanie patrzył dobrze na ręce).

Ale przy okazji padają też w tym tekście opinie na temat związków Sojuszu Północnego i Rosji:
[quote]
Whatever the outcome of the United Nations-sponsored Bonn talks on the establishment of a Post-Taliban administration in Afghanistan, sensing too much Russian influence being exerted on the Northern Alliance, the US and its allied intelligence networks have decided to cultivate support from within the majority Pashtun belt in the eastern and southern Afghan provinces.

Although the minority groups under the umbrella of the Northern Alliance, which has a firm foothold in Kabul, are also fragmented on the question of a power-sharing formula, most of its central leaders, including President Burhanuddin Rabbani and General Mohamad Fahim, are leaning towards Russia.
(...)
Conversely, since northern Afghanistan has been restored to its indigenous strength in the north and in Kabul, the Hazara, Uzbek and Tajik populations that had emigrated to Iran and Pakistan will start returning to these areas, making the pro-Russian Northern Alliance case that they are not a minority more powerful. [/quote]

Z tego wynika, że Radosław Sikorski w cytowanym fragmencie wywiadu raczej rżnie głupa udając, że nie wie o związkach Sojuszu Północnego z Rosją.

Wie o tym bowiem nawet Wikipedia
[quote=WIKIPEDIĘ]
The United Islamic Front for the Salvation of Afghanistan (UIF, Jabha-yi Muttahid-i Islami-yi Milli bara-yi Nijat-i Afghanistan), also known as the Northern Alliance (term used by the Western media), was a military-political umbrella organization created by the Islamic State of Afghanistan in 1996.

Before the 9/11 attacks Russia, India and Iran were giving aid to UIF. However Pakistan, Saudi Arabia and UAE were supporting the Taliban.

Three ethnic groups dominated the UIF, the Tajiks, who make up 27% of Afghanistan's population and are the second largest ethnic group, and the Hazara, who make up 9-25% (depending on the source) and the Uzbeks, who make up about 9% of the population. From the Taliban conquest 1996 until November 2001 the UIF controlled roughly 30% of Afghanistan's population. UIF controlled provinces like Badakshan, Kapisa, Takhar and parts of Parwan, Kunar, Nuristan, Laghmaan, Samangan, Qunduz, Ghor and Bamian, all in the north of the country (hence the name 'Northern Alliance').[/quote]

I kto by pomyślał, że Radosław Sikorski tylko z tego względu, że USA muszą opierać swą kontrolę Afganistanu na niepasztuńskich mniejszościach, będzie bagatelizował związki tych grup z Rosją.

"A taki był ładny, amerykański. Szkoda!"

P.S. Ale w tym wywiadzie dla Rzeczpospolitej Sikorski mówił też z sensem:
[quote=Radosława Sikorskiego]
RS:Polska nie może sobie pozwolić na powtórkę z 1939 roku, na papierowe gwarancje bezpieczeństwa.
Rz: NATO to tylko papierowe gwarancje?
RS:Traktat waszyngtoński mówi, że państwa członkowskie zareagują w adekwatny sposób według własnego uznania. Tam nie jest powiedziane, że zareagują pomocą zbrojną. To jest tylko domniemanie.
[/quote]

[/quote]

Życiorys Radka Sikorskiego

W podanym życiorysie nie ma informacji kto zapłacił studia w Oksford.
Opłata /czesne/, oraz mieszkanie i utrzymanie w jednym z najdroższych ośrodków akademickich w Europie, na początku lat osiemdziesiątych w czasie trzyletnich studiów, kosztowały podobną kwotę jak przeciętny dom w Londynie.
Była to kwota niemożliwa do zarobienia w tak krótkim czasie. Studia w Oksford są płatne.
Radosław Sikorski, jeżeli jest człowiekiem honoru, ma ogromny dług do spłacenia.
Zastanawiam się, jak daje się to pogodzić ze stanowiskiem Ministra Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej, gdzie prawie wszystko jest ściśle tajne, przynajmniej na początku negocjacji.
W moim odczuciu może tutaj występować podwójna lojalność

Po za tym Radek Sikorski wyjątkowo prędko uzyskał obywatelstwo brytyjskie- trzy lata. Uchodźcy polityczni, stanu wojennego 1981, mieli prawo ubiegać się o obywatelstwo brytyjskie po pięciu latach.