Radoslaw Sikorski - jak trafil do rzadu RP?
Radoslawowi Sikorskiemu poswieca sie obecnie wiecej uwagi niz kiedy byl ministrem obrony narodowej. Spekulacje na temat jego dymisji nie maja konca. Proponuje cos innego.
Jak doszlo do tego, ze Radoslaw Sikorski zostal wiceminstrem obrony narodowej w 1992?
Ponizej zamieszczam jego oficjalny zyciorys ze strony MON. Prosze o zastanowienie sie co w tym zyciorysie moze stanowic podstawe uzasadnienia, ze to wlasnie on, a nie ktokolwiek inny zaslugiwal na powierzenie mu tej funkcji. Cenne tez beda oparte na faktach informacje jak do tego doszlo.
Uwaga: Komentujac prosze wypowiadac sie wylacznie o faktach z zycia Radoslawa Sikorskiego z okresu 1963 - 1992.
RADOSŁAW SIKORSKI
minister obrony narodowej
Urodził się w 1963 r. w Bydgoszczy. Był przewodniczącym Uczniowskiego Komitetu Strajkowego podczas wydarzeń bydgoskich w marcu 1981 roku.
W latach 1981-89 uchodźca polityczny w Wielkiej Brytanii. Absolwent Uniwersytetu Oksfordzkiego (Bachelor of Arts, Master of Arts) na kierunku filozofia, nauki polityczne
i ekonomia (PPE). W latach 1986-89 - reporter podczas wojen w Afganistanie i Angoli.
Od 1990 r. był doradcą Ruperta Murdocha ds. inwestycji w Polsce. Jako wiceminister obrony narodowej w 1992 roku brał udział w inicjowaniu przystąpienia Polski do NATO. W latach 1998 -2001 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W tym czasie podpisał szereg umów o ruchu bezwizowym, nadzorował relacje z krajami Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej, wprowadził program 'tania wiza' dla sąsiadów ze wschodu, wprowadził egzaminy konkursowe na dyrektorów Instytutów Polskich.
Od 2002 roku do 2005 roku był członkiem rzeczywistym (resident fellow) Amerykańskiego Instytutu Przedsiębiorczości w Waszyngtonie oraz dyrektorem wykonawczym Nowej Inicjatywy Atlantyckiej. Jest redaktorem cyklu publikacji analitycznych pt. European Outlook, a także organizatorem konferencji międzynarodowych, m.in. na temat Białorusi, Ukrainy, reformy ONZ, przyszłości NATO, 25-lecia Solidarności; zeznawał jako ekspert ds. atlantyckich przed Komisją do Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów USA.
Jest autorem książek wydanych w kilku językach: Prochy Świętych - podróż do Heratu w czas wojny oraz The Polish House - an Intimate History of Poland. Pisuje dla Rzeczpospolitej, National Review, The Spectator, The Wall Street Journal, Sunday Telegraph. Jest cenionym komentatorem spraw polskich i transatlantyckich w TVN 24, CNN, Fox News, BBC World, Voice of America, BBC World Service; Autor programu w TVP 'Wywiad Miesiąca', w którym przeprowadził wywiady z: Margaret Thatcher, Lechem Wałęsą, Vaclavem Klausem, Otto von Habsburgiem, Henry Kissingerem, Qian Qichenem i innymi. Jest laureat nagrody World Press Photo za 1988 rok za zdjęcie z Afganistanu.
W 2005 wybrany do Senatu z list Prawa i Sprawiedliwości w okręgu bydgoskim.
Żonaty z dziennikarką i pisarką Anne Applebaum (nagroda Pulitzera za 2004 rok).
Ma dwóch synów, Aleksandra i Tadeusza.
- blog: ProCon
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 6128


no comment
"lucky boy"
by the way- podobną karierę zrobił podobno MURDOCH
W 92 roku wystarczyło miec
W 92 roku wystarczyło miec dobry, ambitny zyciorys, kogoś nie umoczonego nie PRL i będącego po stronie wolności, no i miec jakichś znajomych...A funkcja wiceministra to jeszcze nie pierwsza liga władzy...Nawet i dzis taki zyciorys to nie jest najgorsza rekomendacja, ale dziś w rządzie, jak najbardziej po znajomosci są ludzie jak najbardziej umoczeni w PRL....vide minister skarbu....Czemu nie pyta pan, jak to możliwe?
Bez nerw proszę
Myślałem o Murdochu seniorze
A ja to adresowałem,
A ja to adresowałem, oczywiście retorycznie, bo odpowiedzi i tak nie będzie, do pana ProCona, tylko jakos się podpięło pod pana...Murdochy mało mnie interesują...Nie byłoby tych Murdochów, byłyby inne...
te Murdochy....
Polecam życiorys TEGO Murdocha a potem jeszcze raz przeczytać życiorys NASZEGO Radka i będzie jaśniej
Trochę konserwatywnego
Trochę konserwatywnego szczęścia, by znaleźć się we własciwym czasie, we własciwym miejscu, przydałoby sie każdemu... Zawsze to lepiej cieszyć sie sympatią miliardera, niż przewrócić się w drodze do kościoła...
No i nieco farta w sprawach
No i nieco farta w sprawach z kobitkami żeby się właściwie wżenić... np..
Murdoch to syn wlasciciela gazety z Adelaidy
ktory z gazety odziedziczonej po ojcu wykreowal prawdziwe, swiatowe imperium medialne, co swiadczy o jego nieprzecietnych zdolnosciach. Poglady ma raczej prawicowe, o czym moze swiadczyc "FOX NEWS".
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
the last comment on Murdoch
Rupert's father Sir Keith Murdoch [see below] attained his prominent position in Australian society through a fortuitous marriage to the daughter of a wealthy Jewish family, née Elisabeth Joy Greene.
http://www.fpp.co.uk/online/02/05/Murdoc...
Bardzo ciekawe. Sikorskiego z Rupertem Murdochem łączą nie
tylko żydowskie powiązania rodzinne, lecz również studia na Oxfordzie:
[Rupert Murdoch] was educated first at the fashionable Geelong private school, and went on to the elitist and aristocratic Oxford University in England.
P.S. Ciekawa jest ta ocena działalności Murdocha:
I have always been forced to the judgement that he has been a force for unspeakable evil.
His was the "breakthrough" which made the tabloids genuinely pornographic.
In my opinion at least, his policy with The Times completed its collapse from its position as the most respected newspaper in the world.
And his republicanism makes me sick -- it is not for the purpose of creating a better world, but quite obviously purely destructive. And I could go on.
"Siła niewyobrażalnego zła". Aż mnie dreszcze przechodzą :-)
A czy zna Pan ten "autorytet"
ktory wydal ta opinie? Zmilowanie do ukrywania tozsamosci to nie tylko nasz polski zwyczaj. U nas mozna to tlumaczyc zniewoleniem carskim, niemieckim i sowieckim.
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
to rodzaj naszej choroby narodowej
osobiscie zyje wystarczajaco dlugo, zeby spotkac Zydow i Polakow z rozmaitych szuflad. Sa wsrod nich porzadni ludzie, przyjaciele, sa i wyjatkowe szuje. Pochodzenie zydowskie czy polskie nie odgrywa zadnego znaczenia. Prosze zwrocic, ze ciagle polowanie na Zyda musi z ich strony wzbudzic jakas konsolidacje. Radze sie skoncentrowac na uczynkach nie na pochodzeniu. Przekona sie Pan jak wielu mielismy wrogow rodakow, niekiedy nawet ze szlachty. Nie interesuje mnie to czy ktos Zyd czy Polak interesuje mnie czy zdrajca, czy patriota. Okolo 20% obywateli Polski od osmiuset lat to Polacy Zydowskiego pochodzenia. Powinni miec prawo czuc sie tutaj jak u siebie w domu, maja do tego prawo.
Wracajac do Murdocha to jego zwiazek z rodzina zydowska nie uczynil z niego komunisty, a podobno powinien (zydo-komuna). Sam Pan widzi, ze takie podzialy sa prymitywne, tym samym zwiazek Radka Sikorskiego z Murochem o niczym nie swiadczy. Sam pracowalem w Studio 2 u Mariusza Waltera, a jak sam Pan widzi jestem anty-komunista.
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
ma Pan b. duzo racji - tyle ze autor sprowokowal troche
Wiem ze sie tak przyjelo- ale po co ta zona w zyciorysie?
Ja rozumiem ze dwie polowy- ale kto dostaje stanowisko za zone?
Ludzie pisza tez - zonaty- dwojka dzieci.
A tu zona, inne nazwisko.....
Ale z wiekszoscia Pana komentarza absolutnie sie zgadzam. Sama mam w rodzinie - wuja- brata taty, z ktorym nie utrzymuje zadnych kontaktow. W kazdej rodzinie, w kazdym narodzie sa czarne owce. Czasem jest ich wiele.
Jedynym problemem sa kulturowe pretensje/przyzwyczajenia niektorych.
W mojej calkowicie prywatnej opinii- (abstrahujac od tematu) jesli zona zachowuje nazwisko a nie chce przyjac nazwiska meza to cos jest na rzeczy. To oczywiscie prywatna sprawa ale podswiadomie na mnie wplywa. Czyz tradycje zachowuje sie tylko nazwiskiem? Czy przynaleznosc do rodziny to tylko geny? Ot takie sobie male pytania. To ´cos´ to taka - predzej czy pozniej zadra- dowod na to ze jest jakis - moze niewinny ale jednak powod zachowania tego nazwiska.
A wracajac do artykulu- uwazam ze wielu z Panstwa tu - w tym autor czesto interpretuje niektore posuniecia w oderwaniu od calej sytuacji polskiej. Wiem o paru zmianach na szczycie i w rzadzie i ja np znam ich przyczyny. Niejednokrotnie nawet od przeszlosci delikwenta niezalezne a zwiazane z sytuacja w ktorej sie znalazl.
Tak jest- nie mam najmniejszych watpliwosci - w przypadku p. Dorna.
Autor nawet nie probuje walczyc ze swoja tendencja do oskarzania rzadu o wszystko co zle. A warto by bylo pomyslec czasem troche racjonalnie...
Radek Sikorski
to zdolny, odważny i pracowity człowiek - tyle wynika z tego zyciorysu.
A problem polega na tym, że w roku 1990 i w latach następnych nie pojawiła się w polskim rządzie cała grupa Radków Sikorskich, jak to się np. stało w Estonii czy nawet Bułgarii, dobrze wyedukowanych młodych konserwatystów ze znajomościami po zagranicznych uczelniach. W zamian mieliśmy i mamy tabuny Siwców albo zawistnych destruktorów Kurskich.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
Otóż to
Dobrze Pan prawi, Panie Jerzy.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Zasmucił mnie Pan, Panie Jerzy..
... ponieważ pół wieczoru zbierałem się się żeby napisać "cuś" niegłupiego a teraz pozostaje mi tylko podpisać się pod tym, co Pan napisał. W Polsce rzeczywiście problem może polegać na tym, że miejsce ludzi, którzy mieli ochotę tu wrócić i coś zrobić, zajeli na spółkę, albo na zmianę, "stypendyści Fulbrighta" i ci, co kawałka świata nie widzieli, więc twórczo próbują wyważyć drzwi dawno gdzie indziej otwarte.
Jerzy Kałwak
Radek Sikorski to zdolny, odważny i pracowity człowiek - tyle wynika z tego zyciorysu.
[Jerzy Kałwak]
Zgoda. Zdolny, odwazny, pracowity. Ja jednak prosilem o " ... zastanowienie sie co w tym zyciorysie moze stanowic podstawe uzasadnienia, ze to wlasnie on, a nie ktokolwiek inny zaslugiwal na powierzenie mu tej funkcji."
Jak dotad ani Pan, ani zaden z autorow dotychczasowych wypowiedzi nie podjal sie proby wyjasnienia tego.
Nie swój
[Jerzy Kałwak]
Zgoda. Zdolny, odwazny, pracowity. Ja jednak prosilem o " ... zastanowienie sie co w tym zyciorysie moze stanowic podstawe uzasadnienia, ze to wlasnie on, a nie ktokolwiek inny zaslugiwal na powierzenie mu tej funkcji."
Jak dotad ani Pan, ani zaden z autorow dotychczasowych wypowiedzi nie podjal sie proby wyjasnienia tego.
Faktycznie nic! Co innego gdyby został taki Olin czy inny z tej samej "firmy".
A taki Sikorski? Ani po studiach moskiewskich, ani żadnej praktyki w Rosji, pewnie nawet żaden TW.
Sekretarzem ani działaczem jedynie słusznej partii też nie był, do tego zdolny, zorientowany w świecie, nic nie zdefraudował - no kompletne zero!
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
W kwestii "pribałtyki" i Bułgarii
Dygresja: przodkowie tych obecnych elit "pribałtyki" byli elitą Łotwy, Estonii, Litwy przed II-gą wojną światową. Bułgaria to kwestia MONARCHII.
A u nas po Marszałku zostały dzieci... Onyszkiewicza i hrabianka Tyszkiewiczówna jest na liście Wildsteina.
Ani Siwiec ani Kurski nie są winni temu, że się wybili ponad przecietność. Pustych funkcji społecznych było wiele na skutek wojny, mordów i "polityki personalne" PZPR.
A wracając do Radka, Był we właściwym miejscu w odpowiednim momencie! Czy celowo, czy przypadkowo - tego chciał zapewne dowiedzieć się AMacierewicz? No i podsądny zastosował znany wariant złodzieja złapanego na gorącym uczynku: łapaj ZŁODZIEJA!
"to zdolny, odważny i pracowity człowiek"
Nie mamy wplywu na obsade stanowisk ministerialnych, ale jesli mam okazje wyrazic swoja opnie, to niniejszym czynie.
Po poznaniu pewnych danych z zyciorysu Sikorskiego moim zdaniem czlowiek przyjmujacy w 1984 r. obywatelstwo brytyjskie i dalej je posiadajac, nie powinien pelnic funkcji "pierwszego garnituru" rzadu RP. Zona o pochodzeniu zydowskim tez nie jest faktem "za" a raczej "przeciw".
Sa panstwa posiadajace wyrazne regulacje prawne okreslajace swoje zabezpieczenia. Np. amerykanska ustawa "International Traffic in Arms Regulations" wymaga od dostawcow m.in. z Kanady, by pewne osoby nie byly zatrudnione w produkcji czy przygotowaniumaterialow wysylanych do USA. W tym przypadku sprawa dotyczy takze Kanadyjczykow polskiego pochodzenia. W przypadku urodzonych w Polsce, jest stawiane pytanie "czy posiada wazny paszport polski". Drugie pytanie "czy staral sie o polski paszport w ciagu ostatnich kilku lat". Twierdzaca odpowiedz moze byc powodem odmowienia zatrudnienia.
Mimo wielu osobistych pozytywnych (?) cech, moim zdaniem Sikorski nie gwarantowal respektowania polskich interesow panstwowych. Dziwne, ze to o czym teraz wiadomo nie stanowilo przeszkody przy nominacji.
Dodajmy jeszcze,
że przed nami rozmowy w sprawie tarczy. To chyba przesądziło.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
I według mojego skromnego
I według mojego skromnego domniemania najprawdopodobniej stan faktyczny nastawienia do tej "tarczy" jest raczej przeciwstawny do tego co głoszono po odejściu Sikorskiego. Jestem skłonny założyć się że negocjacje w tej sprawie okażą się bardzo długotrwałe i powolne. Nawiasem mówiąc jakoś mało mówi się w związku z tą sprawą o takich drobiazgach które krążą w mediach amerykańskich jak to że:
1. Tarcza ta tak właściwie nie działa i raczej nie ma szans żeby w ogóle kiedykolwiek działała.
(Nie wierzysz waść? Po przypominam program SDI Regana...)
2. Demokraci jej najprawdopodobniej i tak w kongresie łeb ukręcą.
Zdaje się coś właśnie "około" pieniężnego jest
na rzeczy z tą tarczą, dawno o tym czytałem i nie pamiętam szczegółów, ale mniej więcej jest tak, iż jeżeli ustalenia nie zostaną dopięte do jakiegoś poziomu do dnia tego i tego, to szmal na ten interes przepada i "po balu panno Lalu".
Może być tak, że po wstępnych dla nas, ale dostatecznych dla Kongresu, ustaleniach, sprawa zacznie się ślimaczyć.
No i oczywiście jeszcze
No i oczywiście jeszcze kwestia tych rakiet obrony przeciwpowietrznej jakie mielibyśmy niby otrzymać. Konkretnie padło hasło o rakietach Patriot. No z tego co ja wiem to już nawet do powszechnej opinii publicznej chyba dotarło, że te Patrioty to jeden wielki bubel pic na wodę i fotomontaż. Dystans bojowy 5000m, Kąt pokrycia 14 stopni łuku... skuteczność ... ej lepiej nie gadać...
My robimy podchody pod niejaki
THAAD, produkt Lockheed Martina, i to na Linux'ie :)
Patriot PAC3 miał/ma marszu coś koło 20 czy 30 kilometrów a strąca tak do 15 kilometrów na wysokość. Więc bazę, jak trafi, to ochroni :)
Poprzednie słabo trafiały nawet w V2 Saddama.
THAAD ma 200 km ale strąca poza atmosferą. To znaczy ma strącać, bo
na razie go nie ma. Ma być w 2013 r. :)
A Patriot ten PAC3 to już właściwie działa bo będzie w 2008 r. :)
Czytam z zainteresowaniem dyskusje na temat "tarczy"
zastanawiam sie w swoim dyletanctwie militarnych zagadnien, dla czego teren Polski dostapil tego zaszczytu ulokowania amerykanskich "zabawek", bo mozna chyba umiescic je z rownym powodzeniem kilkaset kilometrow na zachod a moze nawet jeszcze dalej.
Kiedy w czasie napasci na Irak, spoleczenstwo niemieckie zaczelo wybrzydzac na wszystko co amerykanskie przy zyczliwej aprobacie niemieckiej polityki, slyszalo sie o mozliwosci przeniesienia amerykanskich baz z Niemiec do Polski. Jak wiadomo, jest to sam zysk dla udostepniajacych teren dla baz, a ryzyko odwetu niewielkie. Niestety, bazy pozostaly, gdzie byly, Niemcy w Irak nie zaangazowaly sie, a przyslowiowy Polak nawet po szkodzie nie przejawia madrosci aby uzyskac jakies konkretne korzysci.
Z woli papiestwa bylismy przez stulecia "przedmurzem", tracac niepotrzebnie swoje sily i monarche. Teraz zanosi sie, ze bedziemy "tarcza".
Przysłowiowy Polak z tarczą i włócznią
Mierzi mnie gadanie o przysłowiowo głupich Polakach, a nawet polaczkach, odrzuca mnie ciągłe chrzanienie o typowo polskich wadach i tym podobne mędrkowanie ludzi, którzy skądś nabrali przekonania, że są największymi cwaniakami na tym Bożym świecie.
Gdyby tacy ludzie u nas rządzili, to nie bylibyśmy w NATO, nie walczylibyśmy w Iraku i Afganistanie, naszym ministrem obrony w życiu by nie został człowiek taki, jak Sikorski, a amerykańskie instalacje obronne ustawiano by daleko na zachód od naszych granic. Innymi słowy, nie bylibyśmy częścią Zachodu, tylko przedpolem Wschodu.
A ja wolę być Polakiem z amerykańską tarczą i rakietową włócznią, aby były Związek Radziecki nie uważał Polski za bezbronny teren będący na jego łasce i niełasce, wolę być członkiem NATO i sojusznikiem USA, bo pamiętam, dlaczego Niemcy nie lubią Ameryki i dla mnie to jest tym ważniejszy powód, by Amerykę lubić. Rozumiem antyamerykańskie nastawienie Francji, ale go nie podzielam, bo uważam, że antagonizowanie Europy i Ameryki jest strategiczną głupotą w obliczu zagrożenia globalnego ze strony wschodu i południa.
Cieszę się, że Amerykanie są gotowi zaakceptować Polskę jako swego sojusznika i mam gdzieś zdanie Rosji, Niemiec i Francji gadających o koniach trojańskich wtedy, gdy średniej wielkości kraj europejski, jakim jest Polska, próbuje po prostu zabezpieczyć swą fizyczną egzystencję na nadchodzące dziesięciolecia.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Gdybyśmy nie byli w NATO, nie byli w Iraku itd...
to pewnie bylibyśmy drugą Białorusią... Nie wylewałbym łez z tego powodu... A może odwrotnie? :-)
Podobno w Niemczech jest przepis/ustawa (?),
według której nikt, kto jest z pochodzenia Żydem nie może pełnić ważnych stanowisk państwowych... ;-)
A działalność kościoła scjentologów jest prawnie na terenie Niemiec zakazana... Nadmiar "przenikliwości", czy dbanie o swój kraj?
Nic mi o tym nie wiadomo. Wiem jednak ze nie ma obowiazku
wpisywania imienia i nazwiska zony do zyciorysu.
Jak ludzie leniwi w dzisiejszych czasach maja dobrze. Wystarczy ze sa gugle i jest ta wieciepedia. Biedny Michnik nie zdazyl swojej zalozyc.....
Nie bardzo wiem co sie pojawilo Pana zdaniem w tej Bulgarii
moge tylko powiedziec ze moi wujowie- naukowiec (fizyka eksperymentalna) i inzynier - obaj ze stolicy ale swojego czasu zaangazowani w Solidarnosc nie zyja a ich dzieci juz dawno pouciekaly nawet przez koszmarne dla nich obozy tureckie.
Bulgaria zas dzis to kraj sfrustrowanych i niegoscinnych ludzi- podczas gdy nawet za wczesnej komuny byla jeszcze - nadal pozostawala krajem ludzi zyczliwych i cieplych.
Może to dziwne
tak się zastanawiam, że media strasznie płakały za Sikorskim, i mam w związku z tym pytanie takie:
To w końcu WSI opanowały media czy nie?
Ciekawe, gdy już może niebawem Lepera w rządzie nie będzie, to media też będą płakać za nim?
W ww. faktach nie ma nic o
W ww. faktach nie ma nic o jego ewentualnych kontaktach z CIA lub MI6(Polak, absolwent Oxfordu nie dostałby telefonu od ich przedstawiciela?); To domniemanie, ale nie chce mi się wierzyć, że takich związków nie było.
KAŻDY minister który
KAŻDY minister który odejdzie z tego rządu nagle zyska niesamowicie wielu zwolenników.
I przeciwników
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Medialnie,
czy realnie?
medialnie. dzisiaj
medialnie. dzisiaj Szmajdziński coś mówił w TVN24 że Dorn był dobrym ministrem, czy coś w ten deseń.
medialnie. dzisiaj
medialnie. dzisiaj Szmajdziński coś mówił w TVN24 że Dorn był dobrym ministrem, czy coś w ten deseń.
medialnie. dzisiaj
medialnie. dzisiaj Szmajdziński coś mówił w TVN24 że Dorn był dobrym ministrem, czy coś w ten deseń.
Jeszcze jeden fakt
Kiedyś w latach 90-tych rozpętała się burza wokół artykułu Sikorskiego w jakiejś anglojęzycznej gazecie. W Polsce pewien fragment teggo tekstu przetłumaczono tak, jakby Sikorski wyrażał żal, że po I wojnie Polska nie zrezygnowała ze Śląska.
Podniósł się oczywiście wrzask: "Sikorski oddałby Śląsk !". Uparcie nagłaśniała to "Trybuna", ale nie tylko...
Jakiś czas potem Sikorski kandydował do parlamentu z listy ROP, z 1-go miejsca. Dla młodszych: ROP to Ruch Odbudowy Polski pod przywództwem J. Olszewskiego. Ówczesny pełnomocnik wyborczy ROP Antoni Macierewicz pod wpływem tej awantury w OSTATNIEJ chwili skreślił Sikorskiego z listy. Po terminie nic juz nie mozna było zrobić. Olszewski zabrał Macierewiczowi pełnomocnictwa a potem wyrzucił go z ROP.
Myślę, że na stosunki pp S i M nie pozostało to bez wpływu.
Sam Sikorski tłumaczył potem, że jego angielski tekst został źle przetłumaczony. Użył w nim mianowicie tzw trybu warunkowego czasu przeszłego, który w polskim języku nie istnieje. Mnie wtedy przekonał, ale czy wszystkich - nie wiem.
Wszystkie te rzeczy podaję z pamięci, ale nikt ich jakoś dzisiaj nie przypomina.
Gdybym był nie był
Gdybym był nie był wiedział że tryb warunkowy czasu przeszłego w języku Polskim nie był istniał to bym był się i może nad tą tezą o błędnym tłumaczeniu zastanawiał.
Autopoprawka
Przez pośpiech nie dopisałem ważnej rzeczy. Chodziło o taki tryb awarukowy, który odnosił się do warunku w przeszłości, który nie był spełniony. Nie znam na tyle gramatyki angielskiej, żeby podac przykład (był on w tekście Sikorskiego), ale wiem, że coś takiego istnieje w języku francuskim.
Aby do końca nie
Aby do końca nie zagłaskać p. R. Sikorskiego, proponuję zapoznać sie z opiniami na jego temat, jaki wypowiadali ci, których on tak rzekomo kochał.Prpagandowo, trzeba przyznać świetnie się sprzedał, natomiast po stronie osiągnięć brak tematów.
Skok na dublera ze spadochronem, czy też biegi w Łazienkach nie mogą przysłonić braku osiągnięć.
Ocenimy RS po zakończonej misji w Afganistanie.
Po "misji" w Afganistanie
Oceni się nie tylko RS, ale i rząd i w ogóle PiS. Jeżeli będzie tak katastrofa, to Sikorski wyjdzie na człowieka, który nie chciał przykładać ręki do klęski.
Albo po prostu na gnojka
Albo po prostu na gnojka który nas w to wpakował a następnie dał dyla...
Wpakowani
Kto, kogo, w co i kiedy wpakował? I bez gnojków.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Jeżeli chodzi o .......... , który nas w to wpakował,
rozumiem, że pisze Pan o Prezydencie RP. który zawiaduje polityką zagraniczną naszego kraju. Bo nie wierzę, żeby Pan wierzył, że Pan Sikorski "załatwił" Polsce ten wyjazd na własną rękę...
W kwestii Prezydenta...
Ma Pan na myśli prezydenta Kwaśniewskiego, nieprawdaż?
Jeżeli nadal dyskutujemy o
Radku Sikorskim, o naszej wyprawie do Afganistanu i o dymisji ministra, to ja nie mam na myśli Kwaśniewskiego. Miałbym, gdybyśmy rozmawiali o Iraku.
PAP
Polecam czwarty akapit tekstu.
Afganistan
Ponoć to jeszcze rząd SLD obiecał Amerykanom zwiększyć udział Polaków w wojnie tj. misji w Afganistanie. I ponoć nie można się było wykręcić. Zobowiązania sojusznicze itd.
Akurat, dał nam przykład Zapatero jak uciekać mamy
Jeżeli tak było,
a nie można tego wykluczyć, należało wtedy jasno o tym powiedzieć.
"Polska podjeła pewne zobowiązania w przeszłości i obecny rząd będzie je respektował..." i tak dalej, i tak dalej.
Jeżeli, uchowaj Boże, nasi chłopcy będą ginąć, najgłupszym wytłumaczeniem będzie " To nie my, to Kwaśniewski".
P.S. Byłoby mi wstyd gdyby mój kraj brał przykład z Zapatero...
Co potwierdza moje przekonanie, że
Miller, Kwaśniewski i inni zostali przewerbowani przez wywiad USA jako agenci upadłego ZSRR za cenę świętego spokoju.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak
Przytoczę może opinię
Przytoczę może opinię jednego z takich podwładnych (oficera WP) o mowie końcowej ministra zwanego "nienasz": "To był pierwszy minister obrony, który powiedział, że mnie kocha!" Rzeczywiście, wszak jednym z głównych zarzutów była niewłaściwa polityka kadrowa. Ciekawe co za tym sie kryło. Z życiorysu nie wynika, że kochał towarzyszy generałów itp.
Antykomunista Sikorski
Kazdy kto opracowuje swoj zyciorys/cv wie doskonale, ze ostatecznym celem jest pokonanie konkurentow ubiegajacych sie o ta sama pozycje zawodowa, polityczna czy spoleczna. Nalezy wyeksponowac fakty i zalety, ktore pomoga mu "sprzedac sie" lepiej.
Oto fragmenty zyciorysu Sikorskiego obejmujace okres od urodzenia (1963) do momentu nominowania go na stanowisko wiceministra obrony narodowej (1992)
Urodził się w 1963 r. w Bydgoszczy.
Był przewodniczącym Uczniowskiego Komitetu Strajkowego podczas wydarzeń bydgoskich w marcu 1981 roku.
W latach 1981-89 uchodźca polityczny w Wielkiej Brytanii. Absolwent Uniwersytetu Oksfordzkiego (Bachelor of Arts, Master of Arts) na kierunku filozofia, nauki polityczne i ekonomia (PPE).
W latach 1986-89 - reporter podczas wojen w Afganistanie i Angoli. (The Spectator)
Jest laureatem nagrody World Press Photo za 1988 rok za zdjęcie z Afganistanu.
Od 1990 r. był doradcą Ruperta Murdocha ds. inwestycji w Polsce.
Jedyny przyklad dzialanosci opozycyjnej lub niepodleglosciowej to funkcja przewodniczącego Uczniowskiego Komitetu Strajkowego podczas wydarzeń bydgoskich w marcu 1981 roku. To wszystko co "antykomunista Sikorski" byl w stanie zaprezentowac Polakom.
Dzis moze robic to pewne wrazenie na mlodych ludziach, ale nie na tych ktorzy pamietaja tamte czasy. W "okresie bydgoszczy" cala Polska byla albo skoszarowana (wojsko, ZOMO, MO) albo w stanie pogotowia strajkowego. Przewodniczacych komitetow strajkowych byly tysiace. Nie wiem ilu z nich mysli dzis wogole o podaniu tego w zyciorysie.
Jakze blado wyglada on w porownaniu z czlonkami autentycznej opozycji, np. z
Antonim Macierewiczem.
Parafrazujac jezyk pewnej znanej osoby - jak "zero dodatnie"
Wojciech Jasiński (ur. 1
Wojciech Jasiński (ur. 1 kwietnia 1948 w Gostyninie), polski prawnik, polityk, urzędnik państwowy, poseł na Sejm, od 15 lutego 2006 minister skarbu państwa w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a następnie w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
W 1972 ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Po ukończeniu studiów pracował jako radca prawny. W latach 1972-1973 był urzędnikiem w płockim oddziale Narodowego Banku Polskiego. Od 1973 do 1980 był pracownikiem Urzędu Miejskiego w Płocku w tym jako kierownik Wydziału Spraw Wewnętrznych. W latach 1980-1986 pracował w PSS "Zgoda" w Płocku. Od 1984 do 1985 był zatrudniony w Spółdzielni Transportu Wiejskiego w Płocku, a od 1985 do 1986 w Izbie Skarbowej w Płocku.
W drugiej połowie lat osiemdziesiątych przebywał NA EMIGRACJI w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie do kraju w 1990 podjął pracę w Urzędzie Wojewódzkim w Płocku.
Członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w latach 1976-1982. Obecnie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Jeden z najbliższych współpracowników Jarosława i Lecha Kaczyńskich. (WIkipedia)
Konkludując: odpieprz się pan od Radka....
Troche ochlody proponuje
walwo- Widocznie niechec do R.Sikorskiego przyslania troche logike myslenia. Sikorski wyjezdzajac z Polski w roku 1981 mial 18 lat. Ciekawe co wiec oczekuje Pan od ucznia zeby wygryzl Walese ze pozycji "trybuna ludowego".
Troche ochlody w rozgoraczkowanym ataku dobrze zrobi na logike argumentacji.
Tym ktorzy doszukuja sie ze z powodow powiazan Murdocha i Sikorskiego z zydostwem cos moze byc w tym ze moze zydzi nimi steruja, radze zwrocic uwage ze to wlasnie zydzi najglosniej zwalczaja Murdocha oskarzajac go o tzw extrymizm prawicowy.
Radze tez pamietac ze najbardziej nieprzyjazne Polsce sa grupy zydowskie lewicowe powiazane z New York Times. Te ktore tak intensywnie zwalczaja Neokonserwatystow.
Polskojezyczna gazeta w Nowym Yorku popierala oficjalnie kiedys demokrate na Prezydenta gdy wiadomo bylo ze siedzi pod pantoflem zony, ktora nie kryla zoologicznej wrecz nienawisci do Polski i polakow.
Nie wiem jakim ministrem byl Sikorski, ale wiem ze zona Sikorskiego jest bardzo przyzwoita osoba i wydaje sie byc szczerze przyjazna Polsce.
Neokonserwatyzm jest ruchem bardziej zlozonym zeby go tu omawiac ale dziwia mnie glupawe ataki na ruch i ludzi ktorzy nigdy nie nie zrobili Polsce czesci szkody co lewactwo.
Przypisywanie mu korzeni Trokickowskich nazwal bym glupota gdyby nie wyszlo od czlowieka tak zasluzonego dla polskosci.
Pozostajac z calym szacunkiem dla Pana Pogonowskiego musze zalozyc ze niestety nie zerwal wiary z Partia Demokratyczna jak wielu ludzi wlaczajac Prezydenta Regana i niedostrzega ze swiat sie zmienil i niestety P.D. zeszla zupelnie na psy.
Podeszly wiek moze niektorych usprawiedliwiac ale mlodszych niestety nie, ponadto ludzie inteligentni w Polsce powinni patrzyc na interes Polski.
Podrzucanie polakom glupiego antysemityzmu nawet bez zlej wiary a z glupoty jest jest naganne.
Glowne media na swiecie sa niestety prawie calkowicie lewicowe a Polska nie powinna oczekiwac po lewakach za duzo sympatii. Nalezy wiec byc bardzo ostrozny z sympatiami czy sojuszami.
Radzilbym tez nie atakowac-krytykowac tak, tylko madrze- swojego rzadu jak nie mozna zamienic go na lepszy.
Nawet na tym forum widze syndrom Korwina-Mikke, gloszenie modrych politycznie rzeczy i jednoczesnie totalne dyletanctwo polityczne. Tak troche mowienie dla mowienia.
Zagadzam się z Pana poglądem,
proponuję jednak Polaków przez większe P niż u Pana.
cytuję
A gdyby się okazało, że neokonserwatyści i lewacy to dwie kieszenie tych samych koszernych spodni? Świat jest złożony... ale my wszystko verstehen ;-)))
Pozdrawiam
Wszystko jest mozliwe
walwo-Panie Marku, ale zacieklosc z jaka jest zwalczany ruch neokonserwatywny przez lewicowy nurt zydowski bardzo optymistycznie mnie do neokonserwatystow nastawia.
William Kristol od lat kreowany na "guru" neokonserwatystow na szczescie nim nie jest.
Wplywy jego sa znacznie przeceniane. Chcialbym tez przypomniec chistorie Wata, ktory bedac zydem, po przeobrazeniu na Lubiance stwierdzil ze czuje sie 100% katolikiem i polakiem, i takim sie wydawal. Ludzie sie jednak zmieniaja, i oceniac nalezy po aktualnej dzialalnosci.
kto kogo zwalcza?
"http://hatikvah.uni.opole.pl/PL-Lobbing.htm"
Ja nie mam nic do Żydów z
Ja nie mam nic do Żydów z powodu ich pochodzenia... mam za to dużo do takich Żydów, którzy mają coś do mnie z powodu bycia Polakiem.
Ci neoconsi zrobili ze Stanów kraj narodowo-socjalistyczny... proszę mi powiedzieć co robi mur na granicy z Meksykiem - to skandal! Kraj w którym mieszka najwięcej na świecie homosiów jednocześnie dyskryminuje Meksykanów... coś tu jest nie tak.
Ludzie się zmieniają, ale oceniać ich trzeba po całości a nie tylko po "aktualnej działalności".
Ma Pan częściowo trochę racji , ale proszę poczytać np.
poniższy tekst znaleziony na stronie AEI, który ukazał się w styczniu 2003 w "Financial Times":
http://www.aei.org/research/nai/publicat...
Mamy tu wszystko: Sikorskiego, neokonserwatystów, trockistów, wojnę w Iraku, a nawet walkę "dobra ze złem", judeochrześcijaństwo i CIA.
Fragmenty:
The concept of an existential struggle between good and evil has been revived, in many cases by people who were near the front line of the anti-communist battle of the cold war.
Radek Sikorski is one of those people. A political refugee from Poland, he became a fervent anti-communist journalist covering the 1980s wars in Afghanistan and Angola. In the 1990s he was appointed deputy minister of defence, then of foreign affairs, in Poland's Solidarity governments. Today, he is head of the New Atlantic Initiative, a conservative think tank that is influential on current policy in Washington. He is an enthusiast for the war on Iraq, seeing it as the necessary prelude to the restoration of democracy in at least parts of the Muslim world. This, he believes, is essential to the long-term victory over al-Qaeda and terrorism.
In a recent interview Sikorski said: "The view is gaining ground here that the world of the radical Muslims, their vision of a way of life, is as much a threat to the west as was soviet communism. Islamo-fascism, or Islamo-communism, is a threat most of all to the people who live under it: we can lift that oppression."
Sitting a floor or two away from Sikorski is William Kristol, editor of the Weekly Standard, a political journal of the right, and one of the loudest hawks in Washington. Within days of the World Trade Center attack, Kristol organised an open letter to President Bush calling for support to Saddam Hussein's opposition, and war against Iraq. Since then he has campaigned ceaselessly, criticising what he sees as UN and European stalling and obfuscation on the issue. Last summer, he told me: "Americans see clearly which are democratic states and which are tyrannies in the world today, as they did when the Soviet Union was the main enemy."
Kristol, too, has an anti-communist history. His father Irving, a former Trotskyist who swung to the right, had been an editor of Encounter, a monthly magazine covertly funded for a time by the CIA in an effort to rally intellectuals and artists against communism. Kristol himself had worked as an aide to Democratic senator Henry "Scoop" Jackson, the politician who defined militant anti-communism for the post-McCarthy generation.
Kristol and Sikorski are influential in Washington but the similarities between past and present campaigns are best personified by a father and son, Richard and Daniel Pipes. Both men fit firmly into the neo-conservative camp, now gaining its best hearing since Ronald Reagan's term of office in the 1980s. In part built by former Marxists of the 1960s such as Irving Kristol, neo-conservatism gains some of its force from Judaeo-Christian morality and stands out for its willingness to pick a fight with all parts of the political spectrum, left and right.
Oczywiście możliwe jest, że to wszystko KGB-owska propaganda, ale jeśli nawet, to trzeba uczciwie przyznać, że dosyć zgrabna bo oparta na najwyraźniej bardzo realnych podstawach.
Ciekawe
Dlaczego krytyka pod adresem Sikorskiego zaczęła się tutaj pojawiać dopiero w momencie, kiedy przestał być ministrem?
Re: Ciekawe
Dlaczego krytyka pod adresem Sikorskiego zaczęła się tutaj pojawiać dopiero w momencie, kiedy przestał być ministrem?
[Qrczak]
Przeoczyl Pan wszystkie uprzednie komentarze nt Radoslawa Podrzutka-Sikorskiego.
Wroce do tego zagadnienia we wlasciwym czasie.
R. Sikorski
Tylko bez wyzwisk. R. Sikorski nie jest żadnym podrzutkiem. Pan się liczy ze słowami.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Fakty to jeszcze nie
Fakty to jeszcze nie wyzwiska.
A Rockefeller, to kupił kartofelek. Kupił za dolara.
Upiekł go, sprzedał za dwa dolary. Potem kupił dwa kartofelki. Upiekł je i sprzedał także po dwa dolary. Potem kupił już cztery kartofelki, upiekł je i sprzedał, jak wieść niesie po dwa dolary za sztukę... ;-))) itd... ;-)))
trudno powiedzieec dlaczego
pan Sikorski zostal wybrany na wiceministra w rzadzei Olszewskiego...
To znaczy kryteria wyboru wlasnie tej osoby na stanowisko zwiazane z obronnoscia kraju,sa znane pewnie wylacznie panu Olszewskiemu.
Zreszta jakiekolwiek by nie byly te kryteria to raczej juz opinia publiczna ich nie pozna.
Mozemy oczywiscie snuc sobie rozne domysly ,bo to zapewnia nam tzw wolnosc wypowiedzi wlasnych mysli i przekonan,i to jeszcze niezaleznie od tego czy to sie komus podoba czy nie.
Moze czas ten juz nie jest zbyt dlugi ,bo jak prorokuje pan Korwin Mikke,to internet tez bedzie podlegal ocenzurowaniu przez wladze,jesli ta wladza zorientuje sie ,ze ludzie czesciej korzystaja z wiadomosci podawanych na blogach ,portalach ,niz z oficjalnych rzadowych mediow,
no ale dopoki jeszcze nie dziala ,podobno,cenzura w internecie, to sobie pouzywajmy zastanawiajac sie ile dusza zapragnie...
Pan Sikorski jeszcze nie jest swietym na firmamencie polityki,wiec jako osoba publiczna podlega krytyce i obdyskutowaniu przez dowolna internetowa holote.:-))),ktora jak wiadomo nie uznaje zadnych swietosci i potrafi zajrzec nawet i do piatego pokolenia wstecz,
A jak ktos nie chce zeby mu zagladac w genealogie ,to niech sie nie pcha na afisz ,czyli do polityki...
No wiec czemu ten Sikorski dostal takiego kopa w gore do polityki swiatowej????.... zachodim w um....
nieco wiecej pytan rzuca
w sprawie tak wyboru ,jak i dymisji pana Sikorskiego ,nowy artykul pana redaktora Michalkiewicza.
rozwazania sa jak najbardziej na czasei tez jesli chodzi o nominacje sprzed lat. Jesli nie jasny i czysty zyciorys, to zapewne sprawy pozazyciorysowe odegraly nieposlednia role...
http://www.michalkiewicz.pl/ndz_2007-02-...
Michalkiewicz fantazjuje
Nic - niestety - nie wskazuje na zmianę orientacji rządu z amerykańskiej na europejską. Gdyby tak było, rząd nie przedłużałby "misji" w Iraku i to na rok. Co przewerbowanej agentury, to mogła ona zostac też przewerbowana przez służby USA. A biorąc pod uwagę proamerykanizm polskich mediów i "elyt" jest to prawdopodobne.
Jako panstwo slabe mamy do wyboru
Rosje, ktora ma pretensje terytorialne i historyczne. Tak sie przyzwyczaili przez lata rozbiorow, a pozniej gdy bylismy ich kolonia o nazwie PRL, ze juz dzisiaj Pytin nie umie ukryc niecierpliwosci. Lub USA, ktore nie maja zadnych pretensji terytorialnych w stosunku do Polski. Maja natomiast interes strategiczny. Lubia miec jakis wplyw na polityke Europy. Czuja sie przywodcami cywilizacji zachodniej i maja do tego podstawy.
Wrogosc do USA pozostala jednak w sercach milosnikow Zwiazku Radzieckiego i z bzdurnej propagandowej nienawisci, ktora zaowocowala odrzuceniem "Planu Marshala". a tym samym nedza jaka mielismy i mamy w Polsce, az do dzisiaj gdy nomenklatura coraz bardziej odrywana jest od sowieckiego cycka.
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
PRL był kolonią centrali
PRL był kolonią centrali międzynarodowego komunizmu, a nie Rosji.
Pomyłka
Tu się Pan srodze myli!
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Słucham...
Słucham...
Re "Słucham"
Czy była to Rosja carska, czy czerwona, jej dążenia zawsze były identyczne. Teraźniejsza wcale się nie zmieniła - Putin w Monachium wyjaśnił to wszystkim całkiem wyraziście.
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Przypominam słowa Lenina:
Przypominam słowa Lenina: "Pluję na Rosję!"
Czy to
Czy to coś zmienia? Carowie też mieli różne pochodzenie!
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Z tym, że Lenin był z
Z tym, że Lenin był z pochodzenia najprawdziwszym Rosjaninem
Zapominasz waćpan chyba o
Zapominasz waćpan chyba o tej badzie szkopów co mu się po genach telepała...
Z tym ze Lenin byl
walwo- Po matce zydem, a po ojcu kalmukiem. To tak gwoli scislosci jesli Pan tak lubi grzebac sie w detalach. Dziadek Lenina przeszedl na prawoslawie z judaizmu i opijajac ten fakt zaproszyli ogniem Nowosybirsk.
To wprawdzie nie ma zwiazku z meritum sprawy. Niebezpieczne jednak jest to ze mlodzi ludzie w Polsce chca wierzyc ze Rosjanie to polskofile a agresorzy to nie rosjanie a mityczni sowieci.
Dla przypomnienia, Dostojewski mimo polskich genow nienawidzil Polski.
Jest pan pewien, że w
Jest pan pewien, że w żyłach dziadka Lenina nie płynęła ani odrobina polskiej krwi? Zaprószyć ogniem cały Nowosybirsk... podczas popijawy no, no, zupełnie, jak Kmicic...
Acha, Eminem nienawidzi Polski, a my tu Amerykanom idziemy na ręke...
A Rafał Ziemkiewicz
A Rafał Ziemkiewicz "nawidzi" Polskę(Polactwo...)? "Świat nie jest czarno-biały" - jak mawia Pan Adam Wielomski.
Zakładając, że żydostwo jest dziedziczone po matce, z tekstu wynika, że Uljanów nie był Żydem...
Mityczni sowieci? No cóż... ja wolę, żeby ktoś nienawidził Polski, niż żeby mordował ludzi za niewłaściwą przynależność klasową.
Czy tu ktoś kogoś chce
Czy tu ktoś kogoś chce mordować?
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Dokladny cytat brzmi: " Nikt
Dokladny cytat brzmi: " Nikt tu nikogo nie trzyma pod pistoletem"...:)
A co się dziwić Putinowi?
Jak mu rakiety stawiać chcą na miedzy niemalże, to ma nie protestować?? I ja bym protestował. A banialuki, że to system "obronny", to ja między bajki wkładam... czego i wam życzę... ;-) TAk na marginesie, to poza rolą wasala, to Polska ostatnio jakoś na przyjaciela Rosji nie wyglądała... ;-)) Więc jak ma być? Jak ktoś na ciebie wilkiem patrzy, to go kochasz za to bez granic? NATO w każdym domu, miłość do mitycznych Stanów także, to jak mają Rosjanie reagować? Widzą nas, jako taki quasi stan amerykański...
Putin to nie Rosjanin tylko
Putin to nie Rosjanin tylko Rusek
Ale ten "Rusek" dba o interesy własnego kraju.
A przy okazji wizyty w Rosji Kwaśniewskiego powiedział "Nie okrada się własnego kraju. Demokracja, to nie anarchia".
Putin to Rosjanin
Niechęć do nazywania rzeczy po imieniu jest przejawem strachu przed samą rzeczą.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Dostojewski albo Bukowski to
Dostojewski albo Bukowski to Rosjanie - a Putin to postsowiecki rusek
Może pan zapyta samych Rosjan
czy Putin jest jednym z nich? Słyszałem, że jest on nie tylko Rosjaninem, ale jeszcze na dodatek najpopularniejszym.
Określenia pejoratywne nie powinny być stosowane do opisów. Nie mówią o faktach, a jedynie o nastawieniu emocjonalnym autora określenia. Potem taką informację trzeba dopiero oczyszczać z emocjonalnych naleciałości.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Świat się zmienia
Nie wszyscy to dostrzegają. Kiedyś najbardziej ekspansjonistycznym państwem Europy była Szwecja, później Francja, jeszcze później Niemcy i Rosja. Przez krótki czas była nim również Rzeczpospolita (bo Kremla nie zajęły krasnoludki).
Nie przypuszczam, żeby Rosja lub Niemcy miały jakieś pretensje terytorialne wobec Polski. Jako państwa, bo folkloru politycznego nie liczę, w Polsce XXI wieku też znajdą się tacy, co mają pretensje do Wilna i Lwowa.
Odrzucenie planu Marshalla nie było wynikiem
żadnej nienawiści, tylko wypełnieniem polecenia ZSRR (nawet władze komunistyczne chciały go przyjąć). Mimo propagandy władz żadnej nie tylko nienawiści ale nawet niechęci do USA w Polsce nie było.
Ale teraz jest nowa sytuacja, na którą warto spojrzeć po nowemu. Polska jest w UE i NATO. Nie ma powodu, żeby popierać amerykańskie dążenia do hegemonii nad światem, ani tak idiotyczne awantury jak iracka.
Insynuacje o agenturalnych powiązaniach
ministra Radosława Sikorskiego są dowodem naiwnej złośliwości autora. Kryterium podstawowym do oceny ministra powinna być jego przydatność dla polskich interesów. Oczywiście, od tak ostentacyjnie praworządnego i patriotycznego przywódcy z wieloletnim doświadczeniem, jak premier Jarosław Kaczyński, naród może oczekiwać umiejętności właściwej oceny przydatności poszczególnych kandydatów na ministrów, zanim nimi zostaną, i niewybierania kandydatów spośród byłych kadr PZPR lub agentów obcych wywiadów, ale to premier ma prawo do obsadzania najwyższych stanowisk. Dlatego wicepremierami i ministrami są dziś w Polsce ludzie z marginesu i pospolici przestępcy.
Naiwnością Autora tego tekstu jest myślenie, że R. Sikorski na początku lat 90., gdy aspirował do udziału w rządzie RP, nie posługiwał się rekomendacjami różnych osób, które mogły skutecznie udzielać takich rekomendacji. Jeżeli byłby to np. szef CIA, to taka rekomendacja mogłaby być wówczas skuteczna, gdyby była. Ale nie oznacza to, że R. Sikorski byłby wówczas, gdyby mógł z takiej rekomendacji skorzystać, agentem CIA. Co najwyżej służby te mogłyby go potraktować jako mimowolnego agenta wpływu w zakresie propagowania w Polsce i w Europie zasad demokracji amerykańskiej.
W co drugim poście na tym Szacownym Forum napotykam na pochwały amerykańskiego dealu, więc... bardzo dobrze czuję się pośród licznej rzeszy amerykańskich, brytyjskich, nowozelandzkich, australijskich, chilijskich, hongkongijskich (czyli chińskich) etc. agentów wpływu.
Niestety, od czasu do czasu odezwie się w tym Szacownym Gronie ktoś, kto pod płaszczykiem krytyki kapitalistycznego porządku uprawia sowiecką praktykę podejrzliwości, szcególnie w stosunku do tych osób z naszego grona, którym udaje się coś porządnie zrobić. Nie pochwalam takich postaw, choć są one zasadniczo nieszkodliwe.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak