Otrzymalismy ciekawy e-mail. Autor stwierdził: "z różnych przyczyn nie mogę oficjalnie tego tematu podjąć", ale tekst opublikujemy.
Walka toczy się także w Afryce:
Wiele polskich firm próbuje swoich sił na rynku afrykańskim. Jest to z wielu powodów rynek ciekawy, obiecujący ale i trudny. Okazuje się jednak że trudności z wchodzeniem na ten rynek wynikają nie tylko z lokalnej specyfiki.
Kraje afrykańskie są de facto podzielone pomiędzy kraje europejskie, które za wszelką cenę próbują utrzymać wyłączność na
robienie tam interesów uciekając się do wszelkich dostępnych metod.
W praktyce wygląda to np. tak że przedstawiciele krajów afrykańskich, którzy chcą się wybrać na rozmowy handlowe do Polski, nie dostają wiz tranzytowych, które są wymagane na czas przesiadki na największych lotniskach tranzytowych we Frankfurcie i Amsterdamie.
Ponieważ współpracuję teraz z firmą która prowadzi interesy w Afryce, poznałem to dość dokładnie. Ambasador Polski w Nigerii, proszony o interwencję, powiedział że wyczerpał już wszystkie dostępne środki i doradza interwencje w MSZ, bo jego działania nie przynoszą skutków.
Więcej informacji:
Ambasada RP
16, Ona Crescent, Maitama, Abuja.
tel. +(234-9) 413 82 80-3
Wydział konsularny i ekonomiczno-handlowy
10 Idejo Street, Victoria Island, Lagos
tel. +(234-1) 261 46 84, 261 46 86
fax. 261 46 85
e-mail: poemb@linkserve.com.ng
A poza tym, UE to wolny
A poza tym, UE to wolny rynek.
Nie chce mi sie liczyc tych "poza tym" i szukac za nimi czegos normalnego.
Krzysztof Kałębasiak