Oświadczenie Stolicy Apostolskiej

Kilka uwag w tym bolesnym temacie, na kanwie komunikatu papieskiego, który najlepiej ujmuje ten temat.

1. Postawa abp. Wielgusa w minionych latach reżimu komunistycznego w Polsce poważnie wystawiła na szwank jego autorytet, także wśród wiernych.

2. Dlatego, mimo jego pokornej i wzruszającej prośby o przebaczenie, rezygnacja z posługi w Warszawie i jej szybkie przyjęcie przez Ojca Świętego, wydało się stosownym rozwiązaniem, aby stawić czoła dezorientacji, do której doszło w tym kraju.

3. Jest to moment wielkiego cierpienia dla Kościoła, któremu wszyscy wiele zawdzięczamy i który kochamy, który dał nam pasterzy na miarę kardynała Wyszyńskiego i przede wszystkim papieża Jana Pawła II. Kościół powszechny winien poczuwać się do duchowej solidarności z Kościołem w Polsce, towarzysząc mu modlitwą i zachętą, aby zdołał szybko odzyskać równowagę.

4. Przy tej okazji dobrze też jest zauważyć, że sprawa abp. Wielgusa nie jest pierwszym i prawdopodobnie nie będzie ostatnim przypadkiem ataku na ludzi Kościoła, opartego na dokumentach Służby Bezpieczeństwa dawnego reżimu. Chodzi o obszerny materiał. W próbach oceny jego wartości i wyciągania zeń wiarygodnych wniosków nie można zapominać, że stworzyli go funkcjonariusze reżimu ucisku posługującego się szantażem.

5. Wiele lat od upadku reżimu komunistycznego, gdy zabrakło wielkiej i niekwestionowanej postaci Jana Pawła II, obecna fala ataków na Kościół katolicki w Polsce bardziej niż szczerym poszukiwaniem przejrzystości i prawdy pod wieloma aspektami wydaje się być dziwnym przymierzem między ówczesnymi oprawcami i innymi przeciwnikami Kościoła, a także zemstą tych, którzy niegdyś go prześladowali, a zostali zwyciężeni wiarą i pragnieniem wolności narodu polskiego.

6. "Prawda was wyzwoli" - mówi Chrystus. Kościół nie boi się prawdy. Aby być wiernymi swemu Panu, jego członkowie muszą zawsze potrafić uznać własne winy. Życzymy Kościołowi w Polsce, by zdołał przeżyć i przezwyciężyć z odwagą i jasnością ten trudny czas, aby mógł wciąż wnosić swój cenny i wyjątkowy wkład wiary i misyjnego zapału do Kościoła europejskiego i powszechnego.

o. Federico Lombardi

1. Pierwsze stwierdzenie jest klarowną oceną postawy arcybiskupa w czasach komunistycznych. Osoba, która podjęła taką grę nie może być pasterzem wiernych, jeśli mają być zachowane zasady moralne.

2. Decyzja zapadła. Roma locuta.

3. Wierni Kościoła cierpią, gdyż to Matka Nasza jest tutaj atakowana i "ustawiana" wg życzenia tych, którzy nie są przyjaciółmi wiary. Dlatego modlitwa Kościoła na całym świecie, Kościoła Powszechnego przecież, jest tu potrzebna, sami jesteśmy za słabi.

4. Kościół jest obiektem ataku jego wrogów - to normalne, Tym razem jednak i ze strony "przyjaciół", którzy traktują Kościół Polski całkowicie instrumentalnie. Polityków, prawicowych mediów i dziennikarzy. Kościół zaś jest wartością zbyt znaczącą dla Polski, jest fundamentem istnienia naszego narodu, by działać tak nieodpowiedzialnie.

Rozegranie przez media, ponoć przyjazne, ma charakter jak najbardziej manipulacyjny i powtarza najgorsze wzory medialnych ataków (nie tylko na Kościół). Dla nakładu, dla sensacji zapomina się, że są jeszcze inne drogi realizacji wartości bliskich sercu redakcjom i publicystom, nie narażające na szwank wartości znacznie większych. Wypowiedzi prawicowych publicystów, "publicystów katolickich", były zdominowane żądzą sensacji, można było powiedzieć: zaślepione w udowadnianiu sowich racji. Nie pamiętano o tym, że osąd musi być wyważony i biorący argumenty obu stron pod uwagę. Że nie mozna go robić w sensacyjnej atmosferze "mgły medialnej", oskarżeń ipomówień bez dowodów. Że godność człowieka (nawet jeśli współpracował z SB) i dobro kluczowej dla Polski instytucji jest także wielką wartością.

5. Kościół polski cierpi na brak przywództwa i stąd zamieszanie, błędy i opóźnienia w działaniach, które mszczą się ogromnie. W księdzu Prymasie przeważają emocje i żale, kardynał krakowski wydaje się nie mieć wystarczającego zdecydowania swego rzymskiego przyjaciela. Trzeba się modlić i wspierać go.

Ale trzeba też wykorzystywać dostępne świeckim wierzącym środki, by Kościół nie był przedmiotem ataku i ofiarą tego, co w Polsce nazywa się lustracją, przeprowadzanej w sposób skandaliczny. Na takim rozliczaniu się z przeszłością cierpi Polska, politycy zaś zdają się tego nie dostrzegać.

Andrzej

numeracja akapitów dodana przeze mnie dla klarowności

To jest: BolesławM

muszę przyznać

że coraz mniej się dziwię kard. Glempowi i jego rozgoryczeniu wyrażonemu podczas niedzielnej homilii.
Problem lustracji w Polsce trwa już kilkanaście lat i właściwie nie posunął się o krok naprzód; ciągle się o nim tylko mówi. Mówią zaś wszyscy. Teraz kiedy nawet uchwalono nową ustawę, wydawało się że ruszy z miejsca i odsłoni wszystkich którzy się ześwinili, okazuje się że pan prezydent zdawałoby się czołowy lustrator wziął na wstrzymanie. Okazało się że niektórym ludziom uwikłanym współpracą z reżimem komunistycznym uczyniono by krzywdę i tych niektórych należy oszczędzić.

Ciekawe że nie oszczędza się instytucji, która jakoby jedyna temu brzydkiemu reżimowi się nie poddała, nie dała się zwyciężyć dzięki ludziom , ktorzy nią kierowali, którzy stali na jej czele. O dziwo lustracja ruszyła ale tylko skierowana na hierarchów kościelnych.

Okazuje się że biskup Wielgus, który współpracował z SB poprzez kontaktowanie się z ppłk. Leonardem Mroczkiem popełnił czyn który stawia pod znakiem zapytania cała jego posługę duszpasterską. Dziennikarze śledzczy prześledzili każdy jego krok kariery i doszli do wniosku że był złowrogi dla polskiego Kościoła. Wszystko to być może ale jeśli współpraca z ppłk. Mroczkiem była godna potępienia i kary dla biskupa Wielgusa to jakiej kary domagać się od sprawcy całego zła, ppłk. Leonarda Mroczka?

Czy dziennikarze śledczy zainteresowali się jego ścieżką kariery i pozycją jaką dzisiaj zajmuje w społeczeństwie? Czy w IPN nie ma żadnych materiałów na jego temat? A co z przełożonymi ppłk. Mroczka? Czy może jęczą w łańcuchach na samym dnie kazamatów więzienia w Rawiczu? A może chodzą po śmietnikach i żebrzą o kawałek chleba w jadłodajniach dla ubogich będąc bez środków do życia.

Sam widziałem podczas wczorajszej transmisji jak pan prezydent Kaczyński bił brawo kiedy abp. Wielgus składał rezygnację jakby aprobował właściwą moralnie postawę ale jakby z mniejszą aprobatą wypowiadał się o inicjatywach dekomunizacyjnych.

Teraz się zacznie lustrować biskupów, jakby to oni byli sprawcami wszelkiego zła, które na Polskę spadło od czasów przyjścia komunistów do tego kraju. Wcale się nie dziwię irytacji w szeregach części episkopatu.

Tak na marginesie; wczoraj najwęcej słów potępienia Wielgusa słyszałem z ust Gocłowskiego Pieronka i Życińskiego, czyżby to oni byli największymi zwolennikami lustrowania?

mgt-22

To jest: Wojciech-Maltan

Tak na marginesie; wczoraj

Tak na marginesie; wczoraj najwęcej słów potępienia Wielgusa słyszałem z ust Gocłowskiego Pieronka i Życińskiego, czyżby to oni byli największymi zwolennikami lustrowania?

- Może chcą pokazać, że są godni tego urzędu.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: wiki3

"Okazuje się że biskup

"Okazuje się że biskup Wielgus, który współpracował z SB poprzez kontaktowanie się z ppłk. Leonardem Mroczkiem popełnił czyn który stawia pod znakiem zapytania cała jego posługę duszpasterską. Dziennikarze śledzczy prześledzili każdy jego krok kariery i doszli do wniosku że był złowrogi dla polskiego Kościoła. Wszystko to być może ale jeśli współpraca z ppłk. Mroczkiem była godna potępienia i kary dla biskupa Wielgusa to jakiej kary domagać się od sprawcy całego zła, ppłk. Leonarda Mroczka?

Czy dziennikarze śledczy zainteresowali się jego ścieżką kariery i pozycją jaką dzisiaj zajmuje w społeczeństwie? Czy w IPN nie ma żadnych materiałów na jego temat? A co z przełożonymi ppłk. Mroczka? Czy może jęczą w łańcuchach na samym dnie kazamatów więzienia w Rawiczu? A może chodzą po śmietnikach i żebrzą o kawałek chleba w jadłodajniach dla ubogich będąc bez środków do życia."

Chyba nikt nie twierdzi, że SBcy byli cacy. Ale stawianie funkcjonariusza jawnego, na równi z ukrytym agentem oszukującym przyjaciół i sprzedającym ich SBkom w tajemnicy przed światem, ba nie na równi lecz jako owieczkę, to przesada.
SBcy nie ukrywali swojej działalności przed środowiskiem, każdy wiedział z kim ma "przyjemność". Natomiast zdradziecki TW mógł narobić więcej świństw.
Proszę mojej wypowiedzi nie traktować jako wybielanie SBków,
ale jako mój sprzeciw przed pomniejszaniem zasług TW.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: wiki3

"A co z przełożonymi

"A co z przełożonymi ppłk. Mroczka? Czy może jęczą w łańcuchach na samym dnie kazamatów więzienia w Rawiczu? A może chodzą po śmietnikach i żebrzą o kawałek chleba w jadłodajniach dla ubogich będąc bez środków do życia."

Brak dekomunizacji doprowadził do takiej sytuacji, że SBcy nie żebrzą, mają się świetnie, żebrze często druga strona, ta czysta, nie żadne tam SB czy TW.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: BTadeusz

A Equatore marwi się, aby konstytucji

nie popsuć....
Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

Tak, bo to jest ważniejsze

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Michał Tyrpa

Takie osoby, jak p.BolesławM, czy p.Marek Leonkiewicz

stanęły przed koniecznością przemyślenia fundamentów swej wiary i światopoglądu. Jestem przekonany, że z tego kryzysu mogą wyjść zwycięsko. Nie obejdzie się jednak bez gruntownych przewartościowań.

To jest: Marek Leonkiewicz

Może Pan być spokojny o moją wiarę

wydarzenia polityczne nie mają na nią wpływu.Oparta na modlitwie i zaufaniu do Boga poprzez Matkę Jego Syna jest bezpieczna. Myli Pan publicystykę i poglądy polityczne z podstawami wiary.
Jeżeli tak Pan to widzi .....

To jest: Michał Tyrpa

Całe szczęście.

Dobrze, że wiara pozwala Panu się otrząsnąć. Gorzej z tymi, którzy tak jak Pan jeszcze do niedawna byli głęboko przekonani, że Benedykt XVI nie został perfidnie okłamany przez Stanisława Wielgusa i dziś mają w głowach totalny mętlik. Wielu zwykłych, porządnych ludzi pokładało pełne zaufanie w prymasie i episkopacie. Zdrada i do końca powtarzane łgarstwa abpa Wielgusa - i to nie tylko wobec nas, owieczek, ale i względem Ojca Świętego - to wydarzenia bez precedensu. Oby wszyscy mieli tak silną i głęboką wiarę, jak Pan.

To jest: Marek Leonkiewicz

Odsyłam do mojego postu w forum "Z dedykacja dla tych,którzy....

Marek Leonkiewicz

To jest: BolesławM

szanowny panie Marku Leonkiewicz

bardzo sie cieszę, że ktoś dostrzegł moje rozterki ale chyba wnioski wysnuł za daleko idące.

Chyba nikt nie zaprzeczy, że ojcowie konfidencjałowie starają się swoją działalność prowadzić inteligentnie. Rozumiem to tak, że nie mogą zbyt przejrzyście swojego stanowiska formułować aby nie zostać jednoznacznie zdekonspirowanym.

Z drugiej strony paradoksem jest rzucanie się z zajadłością sępów przez co tu dużo mówić dość marnej pozycji społecznej i intelektualnej pismaków na ludzi którym jednoznacznie grożono w tamtych czasach conajmniej połamaniem rączek i nóżek jesli będą trwać w swojej zatwardziałości co przecież w wielu przypadkach się zdarzało. Wiem coś o tym.

W walce o władzę jaka w Polsce dopiero wkracza w decydującą fazę nic nie jest takie jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Jeśli ktoś myśli że na podstawie informacji płynących z telewizora posiadł wiedzę i prawdę o tajnikach mechanizmów władzy w demokracji ten jest bardzo śmiałym i odważnym człowiekiem.

Dzisiaj słuchałem wypowiedzi Krzysztofa Wyszkowskiego, który jak się zdaje jest wielkim przeciwnikiem tzw. układu, jednak nawet i on uważa, że potrzebna jest przynajmniej jeszcze jedna kadencja obecnie rządzącym aby mogli pokusić się o próbę złamania kręgosłupa hydrze. Może to wystarczy bo przecież wiadomo że główną jej bronią było wiele głów.

mgt-22

To jest: Qrczak

Jeszcze 7 lat?

cytuję BolesławM:
nawet i on uważa, że potrzebna jest przynajmniej jeszcze jedna kadencja obecnie rządzącym aby mogli pokusić się o próbę złamania kręgosłupa hydrze

Tylko nie to! Jeśli obecna kadencja nie wystarczy, to znaczy, że oni nie umieją i nie warto marnować kolejnych lat na kręcenie się w kółko. Niczego poza dekomunizacją się od nich nie spodziewałem, więc jeśli nawet tego nie będzie, to ta koalicja zupełnie traci sens.

To jest: wiki3

"Tylko nie to! Jeśli obecna

"Tylko nie to! Jeśli obecna kadencja nie wystarczy, to znaczy, że oni nie umieją i nie warto marnować kolejnych lat na kręcenie się w kółko."

Młodość chce wszystko od razu, natychmiast, niestety nie wszystko tak da się zrobić. Na wiele spraw trzeba poczekać.
Jak spojrzy Pan wstecz, nie będzie wyglądało, że to tak długo.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.