Wstyd

"Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.? - Mateusz 23:4,7

Rydzykowszczyzna

Styczeń 2007 powinien przejść do historii naszego kraju jako miesiąc cudów. Od zawsze skłócone i nienawidzące się media - Gazeta Wyborcza i Radio Maryja teraz jak zgodni bracia opluwają i potępiają prawicowych publicystów. Nasz Dziennik nazwał Gazetę Polską dziełem szatana a ?wybiórcza? pisała o dzikiej lustracji. Oczywiście stanowisko GW nie jest zaskakujące, bo czego można się spodziewać po poplecznikach Michnika, który już dawno nazwał Kiszczaka człowiekiem honoru, ale Rydzyk?

Tym razem jego armia wiernych została skierowana przeciwko prawicowym środowiskom, które od zawsze broniły stanowiska Kościoła i polskości. Teraz to my staliśmy się antypolakami, masonerią, żydami i liberałami. Może reakcja Ojca dyrektora pokazuje, że sam obawia się otwarcia teczek? A może jak Niesiołowski jest człowiekiem na sprzedaż, który zależnie od koniunktury staje się buldogiem w rękach hierarchów. Nie jest zaskakujące, że nagle w gazecie, w której pisało się o żydowskich korzeniach michnikowszczyzny, ta piąta kolumna staje się partnerem w walce przeciwko ?niegodziwcom? z GP?

Rydzyk potępiając ?dzikich lustratorów? stanął nawet przeciwko komisji kościelnej, która uznała Wielgusa za kolaboranta. Celnie problem ten ujął Rafał Ziemkiewicz:

?Ksiądz Rydzyk, na salonach u którego w dobrym tonie jest nazywać Życińskiego ?Żydzińskim?, a Pieronka ?zdrajcą?, tym razem trzyma z nimi sztamę. Swym przymilnym głosem, którym uwodzi staruszki niczym tolkienowski Saruman, wezwał wiernych wyznawców, by masowo jechali z całej Polski na ingres, okazać zaatakowanemu przez wrogie media biskupowi swoje poparcie?.

Może to jest nauczka dla nas - może nie warto wiązać się z ludźmi o marnej reputacji. Pierwszy raz różne środowiska katolickie mówią jednym głosem. Nie ma już kościoła otwartego i zamkniętego. Teraz mamy podział na świeckich katolików chcących uniknąć publicznego zgorszenia, hierarchów kierujących się korporacjonizmem i plującego jadem Rydzyka, nazywającego NAS ?szwadronem śmierci?. Wilegus był od zawsze obrócą Radia Maryja, więc Ojciec dyrektor zapewne wyżej stawia swoją karierę niż prawdę ( zresztą zawsze tak robił).

Obawiam się (chciałbym się mylić), że Arcybiskup cynicznie czekał do ostatniego momentu na wyrażenie skruchy. Zrobił to dopiero gdy Kościół pokazał mu czarno na białym dowody współpracy. ?Granice skruchy dzisiejszej zostały wyznaczone według zakresu tej wiedzy, którą uzyskaliśmy wbrew woli i staraniom Arcybiskupa?- pisze Paweł Mielcarek na swoim blogu.

Kolejnym obrońcom agentów okazał się martwy politycznie Roman Giertych, sugerujący, że Gazeta Polska ma związki z masonerią. Proponuje by Giertych podał sobie rękę z Piotrem Stasińskim, który nazwał GP szmatą. Tomasz Sakiewicz napisał w ?Dzienniku?:

? Podstawowym kryterium pracy dziennikarza jest prawda. Jeżeli ludzie mediów chcą zdawać sprawę z rzeczywistości takiej jaka ona jest, nie można ich za to potępiać. Gdy dziennikarza- choćby o najlepszym nazwisku i najlepiej opłacany- ukrywa prawdę lub ją fałszuję, wówczas rzeczywiście grzeszy?.

Giertych, szperający w ustawie o prawie prasowym widocznie tego nie pojmuje.

Moralność agenta

Jako teolog i katolicki publicysta walczę piórem z lewakami i antyklerykałami, bo kocham mój Kościół. Jest mi niezwykle trudno Go krytykować, ale wierze w że ?prawda nas wyzwoli? choćby była brutalna. Z wielkim bólem serca przyjmuję decyzją Papieża o pozostawieniu kłamcy na stanowisku Metropolity Warszawskiego. Cały czas jednak wierzę, że Benedykt XVI nie jest podobny do Pawła VI, który jako pierwszy wspierał agentów komunistycznych, i w swojej decyzji wykaże się mądrością, której jeszcze nie dostrzegamy.

To właśnie Ratzinger za pontyfikatu Jana Pawła II trzymał rękę na pulsie, gdy Papież stawał się zbyt ekumeniczny i liberalny. Ufam, że Benedykt nie dał się zmanipulować przez komunistyczne lobby działające w Watykanie. Jeżeli jednak uzna On, że Wielgus może pełnić funkcję Metropolity i tym samym oczyści winę kolaboracji - podporządkuje się i nie będę kwestionował Jego decyzji. Mogę jak najbardziej wybaczyć Abp Wielgusowi jego słabość charakteru, jednak trudno jest mu wybaczyć notoryczne zaprzeczanie faktom współpracy w pierwszych dniach po ujawnieniu akt. Opinia, że każdy kto wyjeżdżał na zachód musiał w jakiś sposób współpracować jest absurdem.

Abp Warmiński Wojciech Ziemba (mój Arcybiskup), który (według badań ks. Isakowicza-Zaleskiego) godnie odmówił pracy dla SB i MÓGŁ wyjechać na studia do Rzymu jest tego zaprzeczeniem. Według szacunków historyków tylko 10% duchowieństwa kolaborowała z bandytami z SB. Niestety wierni nie znając przeszłości swoich pasterzy mogą tracić zaufanie do kleru. Nie wiemy, bowiem czy nie spowiadamy się kapusiowi. Nagrodzenie Wielgusa tak wysokim stanowiskiem jest ciosem w twarz wszystkim, który walczyli z czerwonymi.

Hierarchowie w imię fałszywej solidarności sami zabijają NASZ Kościół. Nadejdzie bowiem dzień, w którym lewica dojdzie do władzy i wszyscy będziemy musieli walczyć o życie nienarodzonych, instytucję rodziny czy toczyć bój z ekspansją Islamu. Czy ludzie z mętną przeszłością będą mogli pozostać autorytetami moralnymi? A jeżeli nie oni to kto?

Zamiatanie pod dywan grzechów donoszenia i zdrady własnego Kościoła umacnia tylko neobolszewików, którzy w przyszłości powiedzą: On ma wam mówić o wstrzemięźliwości? O sumieniu? O prawdzie? Chodźcie lepiej z nami - tam gdzie hipokryci nie tworzą norm moralnych, których sami nie potrafią przestrzegać. Wtedy będzie za późno by się oczyszczać i tłumaczyć.

Wtedy piękna i bohaterska historia Polskiego Kościoła zostanie zastąpiona przez podejrzenia i oskarżenia niewinnych. Przerażające jest to, że w kościele króluje relatywizm moralny, który przejawia się w lekceważeniu zła (współpracował, ale nie szkodził - innymi słowy palił, ale się nie zaciągał). Możliwe jest to, że inni agenci komunistyczni specjalnie utwierdzali Wielgusa w przekonaniu o braku wini, tylko po to by móc się w przyszłości usprawiedliwić. Nie można potępiać dziennikarzy dążących do prawdy. Teczki i tak będą demaskować kolejnych zdrajców! I co wtedy?

Według memoriału przyjętego w sierpniu przez Episkopat samo podpisania zobowiązania współpracy było złem. A jak to wygląda w praktyce? Sami widzimy. Mamy wierzyć, że niektóre postanowienia hierarchii są nic znaczącą biurokratyczną paplaniną? Tomasz Terlikowski pisze: ?To zło musi wpierw zostać rozliczone, by można było je przebaczyć. Bez takiej postawy skazujemy grzeszników z tamtych czasów na brak pokuty i pojednania. Wspomagamy ich w grzechu i uniemożliwiamy oczyszczenie. To także jest niewybaczalne?.

"Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta." - Mateusz 23:23,27


Łukasz Adamski
http://www.lukaszadamski.pl/
inne teksty autora...

To jest: jacek jarecki

:) Juz nie mogę wymyslic nic orginalnego, więc...

Jacek Jarecki
...czwarty raz powtarzam za Talmudem:
JEŚLI SITO SIĘ ZATKAŁO, UDERZ W NIE!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

To jest: Robert Olbrycht

Racja

"Jeżeli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do Królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie" (Mk 9, 43?48).

Nie ma znaczenia ilu kapłanów było kolaborantami. Ważne, żeby na wizerunku Kościoła w Polsce nie było ani jednej brudnej plamy. Lepiej, żebyśmy, z btaku własnych kapłanów o nieposzlakowanej opinii,musieli sprowadzać do siebie cudzoziemców misjonarzy, niż gdybyśmy musieli żyć w ciągłej niepewności w stosunku do kleru, w stosunku do proboszcza z własnej parafii.

Na przykładzie ostatnich dni wyraźnie wiać, czym jest prawda i czym tej prawdy relatywizowanie.
NIE MOŻNA BAĆ SIĘ PRAWDY. NIE WOLNO BAĆ SIĘ PRAWDY
Robert Olbrycht..Żywiec

To jest: Lesław

Wyczytane na blogu

Bilet Lublin-Warszawa-Lublin: 64 pln.
Spacer Warszawa Centralna - Archikatedra św. Jana: za darmo
Widok braci Kaczyńskich klękających przed Tajnym Współpracownikiem SB:
bezcenny.

To jest: jacek jarecki

Wszystko łykniemy bez popitki?

Jacek Jarecki
Nawet taką pigułkę? Jakie to wszystko jest dziwaczne! Normalnie kościół katolicki, chyba istnieje w NRD? Sam nie wiem... żałosne!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

To jest: wiki3

"Widok braci Kaczyńskich

"Widok braci Kaczyńskich klękających przed Tajnym Współpracownikiem SB:"

Przecież to szok!

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

Lesław - mam złą wiadomość - bez Jaro

Mam złą wiadomość - bez Jaro.
A Łagiewniki w komplecie?

To jest: Junona

Pospieszył się Pan

Kaczyński nie tylko nie ukląkł przed agentem Grey'em,
ale aprobująco bił brawo, gdy ten odczytywał w Archikatedrze swoją "dymisję" (choć de facto wiemy, że zmusił go do tego aktu Benedykt XVI) i po mszy powiedział mediom, że dobrze się stało.
Acha! Gdyby nie BORowiki, Kaczyński zostałby (po Komunii Świetej, prze Ołtarzem Archikatedry) opluty przed dwie Rydzykowe bojowniczki (to kamyczek do ogródka krwiożerczości, którą mi przypisał wczoraj Pan Sławek).

Ech...pani Junono, wczoraj

Ech...pani Junono, wczoraj pani tez pluła na człowieka...może nawet gorzej...odmawiając pohańbionemu prawa do spojrzenia na krzyż...Dziwię się, że w ogóle pani do tego wraca inaczej, niż zwykłym przyznaniem się, że wczoraj, z tej rozpaczy, po prostu pani przesadziła...

To jest: Piotr Tomczyk

Strop wytrzyma

Panie Sławku, świat się pewnie od tego nie zawali, ale widziałem to podobnie jak Pan! Podobnie jak Pan, byłem też zaskoczony słowami pani Junony. W razie czego służę parasolem (deszcz podobno). Poziom emocji na PN rekordowy. Dobrze, że to tylko sieciowe spory.
-----------------------------------
Wstąp do "Prawicy RP (partii wirtualnej)"

To jest: Junona

Proszę się dziwić bez reglamentacji

cytuję Sławek:
Ech...pani Junono, wczoraj pani tez pluła na człowieka...może nawet gorzej...odmawiając pohańbionemu prawa do spojrzenia na krzyż...Dziwię się, że w ogóle pani do tego wraca inaczej, niż zwykłym przyznaniem się, że wczoraj, z tej rozpaczy, po prostu pani przesadziła...

Nie plułam (ponownie proszę o nieprzypisywanie mi własnych słownych "emotikonów"), tylko wyraziłam zdumienie.
I zdania nie zmieniłam. Więcej, makabryczny spektakl w Archikatedrze utwierdził mnie w moich wątpliwościach co do morale antybohatera ostatnich dni. Kosztem omamionych, zmanipulowanych ludzi odegrał rolę...ofiary. Niżsi rangą "zbłądzeni" potrafili wyjść z podobnej sytuacji z większą godnością i pokorą wobec . Dlatego powtarzam - zdania nie zmieniam. Pan swojego na mój temat również nie musi.

To jest: Piotr Tomczyk

Pani Junono

Najlepiej oceniać konkretne czyny i słowa, a nie osoby.
Nie my wrzucamy, ani nie my wyciągamy grzeszników z piekielnego kociołka.

cytuję Junona:
Dlatego powtarzam - zdania nie zmieniam. Pan swojego na mój temat również nie musi.

Zasada ta sama. Ocena Pani słów nie oznacza oceny Pani osoby.
Mimo, że się z Panią nie zgadzam, nie ukrywam, że myślę o Pani z sympatią :-)
-----------------------------------
Wstąp do "Prawicy RP (partii wirtualnej)"

To jest: jacek jarecki

A jest w Warszawie taki biskup ...

Jacek Jarecki

...Piotr Jarecki. Rocznik 55, więc "młody zdolny" Czytałem onegdaj bardzo rozsądny jego tekst na tematy gospodarcze. Pozdrawiam.
Acha... słyszałem takie okrzyki, że "chcemy Polaka" To wśród biskupów mamy jakichś cudzoziemców? Bardzom się zdziwił!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

Coś Pan - wczoraj rodzony?

cytuję jacek jarecki:
słyszałem takie okrzyki, że "chcemy Polaka" To wśród biskupów mamy jakichś cudzoziemców? Bardzom się zdziwił!
Co Pan, zapomniał umiejętności czytania między wierszami? To jak jazda na rowerze - tego się nie zapomina.

Był taki dowcip o lekarzu, do którego przyszedł z objawami żołądkowymi facet w chałacie, z pejsami i w mycce. Lekarz go zbadał i mówi: "No tak, nieżyt". "Pan dochtór to chyba oczu nie ma" oburzył się pacjent.

"Polak" - czyt. "nieżyt"

pozdrawiam
TBM

To jest: jacek jarecki

Panie TBm... żart to był! Znam lepszy dowcip

Jacek Jarecki
Jakaś tam komisja...
Imię?
- Izaak!
Nazwisko?
- Rozenkranz!
Zawód wyuczony?
- Rzezak!
Wyznanie?
- Panie Oficerze! Skoro nazywam się Izaak Rozenkranz, a jestem rzezakiem, to co pan myślisz, że jestem jakis ewangelik?
( szczerze mówiąc ten żart stracił w czasach " politycznej poprawności" swój przedwojenny sens!)
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

To jest: BTadeusz

Klękali przed Bogiem. Pan tego nie rozumie?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

To jest: Gawrylo

Mój duch ubogi, ale czy nie

Mój duch ubogi, ale czy nie czujecie się Panowie trochę jak osoby, które przyłapały Św. Piotra na zaparciu się? Wstyd, i rozumiem, że chciałoby się widzieć itd... Abp. Wielgus "coś" jednak zrobił oprócz tego występku i "coś" jeszcze może zrobić - jak będzie miał szansę. "Panie nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja". Nie sądzicie że je usłyszał?

To jest: Łukasz Adamski

To raczej złapanie

To raczej złapanie Judasza.A wiedzieliście Panowie, że Wielgus od 3 lat figuruje na liście Wildsteina?

www.lukaszadamski.pl

To jest: Gawrylo

Judasz oddał srebrniki i

Judasz oddał srebrniki i nie dołączył do apostołów. Abp. Wielgus liczy na...?

To jest: Robert Olbrycht

Tylko co powinniśmy

Tylko co powinniśmy zrobić, jak się zachować? Ludzie o koserwatywnym spojrzeniu na rzeczywistość, mają awersję do buntu i przeciwstawiania sie autorytetom, szczególnie gdy chodzi o papieża, jednak jestem tylko człowiekiem i widzę. Widzę dziesiątki stron, podpisy biskupa, wszystko na własne oczy. I słyszę jako przeciwwagę, żeby zapomnieć, żeby uznać za niebyłe. Oprócz słów skruchy nie słyszę żadnych argumentów "za".

Robert Olbrycht..Żywiec

To jest: wiki3

"Ludzie o koserwatywnym

"Ludzie o koserwatywnym spojrzeniu na rzeczywistość, mają awersję do buntu i przeciwstawiania sie autorytetom,"

Jestem bardzo konserwatywny, ale nie uznaję autorytetów medialnych, ani z tytułu zajmowanego przez nich stanowiska.
Autorytetami stają się dla mnie wtedy, gdy za takie ich uznam.
Uważam, że mózgu należy używać w każdej okoliczności.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: Robert Olbrycht

Mówiłem o sprzeciwianiu

Mówiłem o sprzeciwianiu się woli Ojca Świętego.
Proszę nie mówić, że nie odczuwa Pan pewnego dyskomfortu, gdy słyszy, że Watykan ma pełne zaufanie do biskupa.
Watykan ma a my nie! I co teraz?
Prosta logika podpowiada, że jedna ze stron sie myli. Swoją pomyłkę, po przejrzeniu teczki, trudno nam brać pod uwagę, więc??
Robert Olbrycht..Żywiec

To jest: Gawrylo

Zawierzyć decyzji Ojca

Zawierzyć decyzji Ojca Świętego? Trwajcie mocni w wierze? Panie Robercie - ja też szukam, a ciężko mi przekreślić jakiegokolwiek kapłana, bo sam nigdy nie miałem na tyle odwagi aby próbować nim być.

Powinniście sie panowie

Powinniście sie panowie namówić i podłożyć bombę. Juz tak histeryzujecie, jakby ten arcybiskup to był jakiś szatan wcielony...

Bo jesli chodzi o Kościół - to zamiast tu rozdzierac szaty nad jedną autokratyczną decyzją, to pomyslcie, czy w ogóle mozna cos zrobić, aby powiedzenie Kosciół to My, miało jakikolwiek sens. Kościół to nie fabryka, nie ma własciciela, ale...Dzis Kościół jest kazdego, kto moze w nim podjąc chocby najmniej istotną decyzję, czyli od proboszcza do papieża, ale na pewno nie jest to Kosciół wiernych, bo ci moga co najwyzej podjąc decyzje, czy sa w nim, czy nie...Przyszłość Koscioła zalezy od tego, czy wspólnota - przez nowe instytucjonalne formy - będzie miała wpływ na rozmaite decyzje - gospodarcze, ideowe i porzadkowe. A takie tam załamywanie rąk, jak dzisiaj...kogo to obchodzi..skoro jutro i tak trzeba będzie kogoś ochrzcic, czy pochować..

To jest: Gawrylo

A może to jest tak, że

A może to jest tak, że wierni, jako świeckie osoby, pozostają wiernymi i mogą podjąc decyzję czy ten proboszcz, czy inny. Potem hieriaricha jest nie-świeckia, życie także nie-świeckie, problemy nie-świeckie i "od proboszcza do papieża"?

Jeszcze raz panie Gawryło,

Jeszcze raz panie Gawryło, jesli łaska...prościej proszę do mnie pisać. Ja nie pan Tadeusz Bieńkowski...:)

To jest: Gawrylo

Odniosłem się, z grubsza,

Odniosłem się, z grubsza, do stwierdzenia że "Kościół to my itd." a potem opisałem pewną wizję społeczeństwa katolickiego, w którym warstwa duchownych jest bardziej duchowna niź warstwa świeckich. Wiem, że nadużyciem jest pomijanie specyfiki danej parafii...

Acha...rozumiem, że to

Acha...rozumiem, że to własnie projekcja tego, jakby mogło być...No i własnie...ale pytanie, czy w ogóle mozliwe są takie kroki, by sprawy szły w tym kierunku, żeby nie - kształt wiary, ale jej wizerunek i jej doczesne okoliczności mogły w wiekszym stopniu byc kształtowanę przez wiernych...bo moim zdaniem to jest wazne dla przyszłości...

To jest: Gawrylo

Przez wiernych nie

Przez wiernych nie decydujących się na inne, niż świeckie życie? Nie wiem... Powstałby zapewne nowy KK. Możliwe? Swoją drogą, to o co chodzi z tym "a nie pan Tadeusz Bieńkowski...:)"? Ja jeszcze nie kojarzę wszystkich osób z którymi mam sposobność na forum. Koncentruję się na temacie.

Przyjmujc, że pan TB zawsze

Przyjmujc, że pan TB zawsze rozumie swoje wlasne teksty, to znaczy to, ze umie przebic sie przez głebię nawet najbardziej skrotowo potraktowanych, enigmatycznych wywodów, ja dopiero terminuję:) No dobra, to było zartobliwe...

To jest: Gawrylo

Odszukałem, i wiem że to

Odszukałem, i wiem że to Pan "drgająca struna" i tylko ciekaw jestem, co go w te drgania wprawia :) Tak czy owak - szacunek.

To jest: MarcinB

Wiara to wiara, a Kosciol to Kosciol

Jestem w tej komfortowej sytuacji, ze wierze w to w Boga, ktory probuje nas polepszyc poprzez rozmaite koscioly (wiary). Zdalem sobie sprawe, ze uzaleznianie wiary od poslanca jest ulomnoscia. Mysle, ze kazdy kosciol jest "niepelny", ulomny i mylacy sie jak ludzie, ktorzy go tworzyli.
Tym niemniej widze problem, kiedy na tronie po "Prymasie Tysiaclecia", kardynale Wyszynskim ma zasiasc ktos kto jest zdrajca i klamca. Jest to jednak problem polityczny, nie religijny.

Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au

zazdroszczę panu konfortu

i pozozostań Pan w nim długo .
Jednak.Jednak!! Panskie siwe włosy i oddalenie,prowokują do zadania pytania:"A skąd u Pana ta wiedza o zdrajcy i kłamcy"?
Z gazet?Z wypowiedzi telewizyjnych glów?
Dziwne to u Pana.
Rozmawiał Pan kiedyś z SB-ekiem? Na przykład o pogodzie?
Sygnatura?-nie znam

To jest: jacek jarecki

Pani polo_b! jarecki to troche takie...

Jacek Jarecki
...niepolskie nazwisko. Czy wygladam na żyda? no jestem w 25 % ale to chyba niczego nie tłumaczy! czy rozmawiałem z SB-ekiem? A o czym? o Witkacym? O wolnym rynku? Moim jedynym prawdziwym kontaktem z SB, jest przyjaźń z człowiekiem, który ma właśnie takie inicjały! Sto razy się z tego śmiałem! Raz mnie nawet gonił z kijem ( around the stodoła) Bez nerwów! Pozdrawiam!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

To jest: BTadeusz

Cóz, w drgania wprawia mnie wiara

Potrzeba dawania świadectwa.

Jak Pan widzi (od wczoraj) nie zaparłem się "swego", nie zaparł się też kościół.

Nadziei upatrywałem w "niepoczytalności" osoby.
Wyszło prawie dokładnie tak.

A moja wiara nadal zgadza mi się z rzeczywistością materialną.

Pozdrawiam!

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

To jest: BTadeusz

Co boli?

Rzeczywiście rozumiem to co piszę.
Gdyby ktos miał problemy, chętnie wyjaśnię.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

A wyszło, ze niby

A wyszło, ze niby boli...?
Odwrotnie..Aplauz dla pańskiej skrótowości...
No i cudnie "politechnicznego" spojrzenia na wiele spraw..
W sumie -inspirująca mieszanka wybuchowa...
To miał byc komplement...:)

Różne są miary przebaczenia.

Ale dla arcybiskupa czy istnieje taka? Chyba nie? Dzisiaj widać czym są niektórzy hierarchowie. To zwykli gracze walczący o stanowiska, za nic mający moralność. Duszyczki jawią się im jako motłoch, któremu można wcisnąć wszystko. A komuniści zacierają ręce.... Cóż lepszego potrzeba im, by pokazać czym jest Kościół dziś w Polsce?

Czy Rzymowi nie zależy czasem na osłabieniu Kościoła w Polsce?
Czy wierni wyrażą zgodę na podważenie podstaw wiary? Ja, niee, myślę, że tej prawie ostatniej ostoi moralności będziemy bronić do skutku.

To jest: Lesław

Będzie miał szansę

cytuję Gawrylo:
Mój duch ubogi, ale czy nie czujecie się Panowie trochę jak osoby, które przyłapały Św. Piotra na zaparciu się? Wstyd, i rozumiem, że chciałoby się widzieć itd... Abp. Wielgus "coś" jednak zrobił oprócz tego występku i "coś" jeszcze może zrobić - jak będzie miał szansę. "Panie nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja". Nie sądzicie że je usłyszał?

Będzie miał szansę. Szykują się następne dokumenty. Gazeta Polska wyraźnie napisała, że abp współpracował do 1990 roku i nawet śmierć ks. Jerzego Popiełuszki "nie zrobiła na nim wrażenia". Przypomnę, że akta sprawy "Grey" zmikrofilmowano w 1980 roku.

A dzisiaj w Dzienniku Sakiewicz napisał, że bp Wielgus robił w Płocku rzeczy równie straszne, co w trakcie współpracy z SB. Ciekawe, co miał na myśli?

To jest: Junona

To nie wstyd

Zdrajca Kościóła wstąpi jutro przy dźwiękach Gaude, Mater Polonia w progi Katedry Św Jana.
To HAŃBA !
Nie wiem, jak ten człowiek może patrzeć na...krzyż.

A może jeszcze jakiś

A może jeszcze jakiś wierszyk na tę okazję i jeszcze trochę więcej oburzenia, to... może ktoś sie jutro zamachnie na "jegoeminencję" i przyjdzie ulga i będzie po kłopocie...

To jest: Junona

Proszę mi nie przypisywać własnych krwiożerczych myśli

Ani skojarzeń, co byłoby źródłem ulgi w tej sytuacji.
To niegodne, Panie Sławku.

Przepraszam. Ale brak umiaru

Przepraszam.
Ale brak umiaru w gniewie, to tez niezbyt godna postawa dla katolika..." Jak on może patrzeć na krzyż"...no sama pani powie...
Gorsi nie tylko patrzyli na krzyz pański, ale i dostapili łaski jeszcze tego samego dnia...
Niewiele wiemy o tym, co dzieje sie w duszy arcybiskupa...

Pan Sławek docieka "co dzieje sie w duszy arcybiskupa..."

Ano widać determinację w darciu sie pazurami do "ślachectwa i piniendzy". Chłopską determinację o której śpiewał Kazik Grześkowiak - znawca wsi lubelskiej.

To jest: jacek jarecki

Panie Sławku!

Jacek Jarecki
milusi z pana chłopiec, ale tu pan mocno przesadził! Ja mam te sprawy w nosie, ale pani Junona , być może nie... Nie wypada sugerowac takich rzeczy! Pozdrawiam1
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

"A może jeszcze jakiś wierszyk na tę okazję"

Od wierszykow to jest jedna Pani, zarliwie broniaca czystosci abp.
"Przebiegam" po opiniach dyskutantow "wp" i znajduje jednolita, pozytywna opinie o abp. Moj punkt widzenia jest tego rodzaju, ze jesli weszlo sie w dlugoletni kontakt z taka instytucja, to nie nalezalo pozniej przyjmowac wysokich godnosci, bo sprawa jakiejs tam wspolpracy zawsze moze "wyplynac".
Czy zagraniczne stypendium warte bylo podpisywania czegokolwiek?
Czy nie mozna bylo ksztalcic sie w nauce i cnocie na miejscu, w kraju.
Przykre, bardzo przykre jest to zamieszanie.
"Skrobnalem" kiedys felietonik, ze "zyjemy wsrod zametu" to "pierwszy sekretarz" wirtualnej partii wytknal mi pryncypialnie, ze insynuuje.
A mamy nie tylko zamet ale zawieruche, co jest bardzo szkodliwe w kazdym aspekcie.

A czy kilka pomidorów w celu

wywołało by większe poruszenie wśród konfratrów konfidenta niż dotychczasowe obłudne ochy i achy?

To jest: Gawrylo

M 10.27 BT "Jezus spojrzał

M 10.27 BT "Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe".

To jest: Robert Olbrycht

Panie Gawryło zgadza się,

Panie Gawryło zgadza się, ale skąd ja mam wiedzieć, że tak chce Bóg?
A jeśli papież został wprowadzony w błąd? Mamy być przez to poddani jakiejś próbie? Próbie czego, zawierzenia Ojcu Świętemu?
Żeby tak przynajmniej z Watykanu przyszedł jasny sygnał:"Wiemy o AGENTURALNEJ przeszłości arcybiskupa, lecz mimo to...
Wtedy stulę pysk, daję słowo.
Ale my nie wiemy, czy papież wie.
Robert Olbrycht..Żywiec

To jest: Gawrylo

Nie wiemy, ale zakładamy

Nie wiemy, ale zakładamy że... Panie Robercie, ja też nie wiem. Wiem za to, że Słowo Boże jest bronią obosieczną i cytat "Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą" można odnieść także do autora artykułu, jak i do nas. 9 lat rektorem KULu? Judasz lub fraryzeusz to obłudnik, a czy obłudnik może pojąć przekaz ST+NT?

To jest: Robert Olbrycht

Zdaję sobie z tego

Zdaję sobie z tego wszystkiego sprawę, co wcale nie przybliża mnie bardziej ku zrozumieniu tego wszystkiego. Pewnie się trzeba więcej modlić, to zawsze pomaga.
Robert Olbrycht..Żywiec

Zdrajca Kosciola

cytuję Junona:
Zdrajca Kościóła wstąpi jutro przy dźwiękach Gaude, Mater Polonia w progi Katedry Św Jana.
To HAŃBA !
Nie wiem, jak ten człowiek może patrzeć na...krzyż.

A jak to Pani rozumie(?), bo mi jest ciezko pojac Pani wywody.
"Zdrajca Kosciola"
Czyzby abp.Wielgus zdradzil Kosciol?
Ciezko sie zgodzic z takim twierdzeniem, szczegolnie kiedy wychodzi ono z ust KATOLIKA(chyba ze sie myle i nie jest Pani KATOLICZKA).
Mila Pani, naprawde za darmo.
Czytanie na Piatek 5 stycznia 2007

(1 J 3,11-21)
Najmilsi: Taka jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali Nie tak, jak Kain, który pochodził od Złego i zabił swego brata. A dlaczego go zabił? Ponieważ czyny jego były złe, brata zaś sprawiedliwe. Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci. Jeśliby ktoś posiadał majętność tego świata i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga? Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga.

Bardzo dawno temu

Bardzo dawno temu członkowie gmin chrześcijańskich wybierali swojego biskupa spośród własnej społeczności. Gminy nie były zbyt liczne, wszyscy byli sobie znani to i wybór nie nastręczał trudności. Czasy zmieniły się, liczebnoś? chrześcijan także, więc wyboru musiała dokonywa? wyższa instancja., nie zawsze mając pełne rozeznanie co do kwalifikacji biskupiego kandydata.
Dużo mniej lat temu, tak zwany stan kapłański cieszył się ogromnym szacunkiem i bezdyskusujnym autorytetem, na który zasłużył sobie stając po stronie zniewolonego narodu i pochylając się nad jego cierpieniem. Od pewnego czasu daje się zaobserwowa? sytuację pochylania się częściej nad zastawionym stołem i planami własnych karier, niż duchowym wspomaganiem swoich ?owieczek?.
Jeżeli osoba ?duchowna? mająca tytuł ?ojca? urządza sobie wystawne bankiety z powodu jubileuszu swojego powołania kapłańskiego, a inny ?ojciec? urządza huczny bankiet z okazji 44-tych urodzin, to zastanawiam się o jaki rodzaj powołania tutaj chodzi. Na bankiety zapraszani są redaktorzy gazet przedstawiający czytelnikowi rozmach i dobrą zabawę czcigodnej imprezy.
Jakoś zupełnie nie pasuje mi tytuł ?ojca? do świężo wyświęconych gołowąsów. No ale jeśli tak ustalono, to trudno. Dla mnie jest to osoba, którą mogę nazywa? poprostu księdzem.
Jeżeli przez długie lata stan kapłański ze wszystkimi swoimi szczeblami władzy był obdarzany przez naród swoim wielkim zaufaniem, to jest rzeczą nadwyraz normalną przyjrze? się, czy to zaufanie nie zostało nadużyte przez ?pasterzy?. Zwłaszcza, że doś? często zaczyna się dostrzega? ?pasterskie potknięcia?.

Werbunek katow

Wyglada na to, ze Pan Lukasz Adamski prowadzi rekrutacje chetnych do wykonania wyroku....Czyni to nawet skutecznie, gdyz liczba chetnych rosnie z godziny na godzine.
Nie jestem pewien, ale wydaje mi sie ze wiekszosc z "katow"okreslala sie w przeszlosci KATOLIKAMI....Tym bardziej moze dziwic, ze tak zaciekle dazycie Panowie do ukamienowania abp.Wielgusa.
Problem jest w tym, ze Pan Adamski uwazajacy sie za KATOLIKA i wystepujacy tu za autorytet moralny, albo patrzy przez pryzmat krzywego zwierciadla, albo slucha odbiciem echa, glosu z "tuby propagandowej" pod batuta Judasza Michnika.
Mysle ze troche sie Pan tu zagalopowal- Panie Lukaszu,porownywanie Radia Maryja i GW, to herezje na jakie moze zdobyc sie nie byle jakiej klasy"faryzeusz", Pana nigdy bym o takie czyny nie podejrzewal.
Stara sie Pan podpierac wersetami z Pisma Swietego, ale czemu ma to sluzyc, czy aby dobru Kosciola Katolickiego, czy raczej przeciwnie.
Mysle ze obudzily sie w Panskich dziennikarskich ambicjach, chec zemsty i odwetu za krytyczne slowo pod adresem tego srodowiska.
Jednak to nie Ks. Rydzyk pluje jadem nienawisci, to z panskiego tekstu, jad ten tryska strumieniem fontanny.
Drogi Panie Lukaszu, szkoda ze ustawia sie Pan w szeregu "Misjonarza Urbana", on ma do spelnienia specialna misje, ale Pan nie musi mu akurat w tym pomagac.

Nic Pan nie zrozumiał

Nic Pan nie zrozumiał z tekstu p. Adamskiego. Bardzo emocjonalnego, bardzo mocnego - ale szczerego tekstu, wyrażającego prawdziwe oburzenie postępowaniem hierarchów i niektórych mediów i troskę o wizerunek kościoła.

Agent SB będzie metropolitą warszawskim. A Pan bełkocze o "faryzeuszach" i odmawia przeciwnikom zdrajców na tronach arcybiskupich prawa do katolicyzmu?

To jest: Łukasz Adamski

Rydzyk broni kolaborantów

Rydzyk broni kolaborantów komuny. Michnik robi to samo od wielu lat. Benedykt XVI przyjął rezygnację Wielgusa. Akurat argument z Urbanem w tle jest absurdalny. Wie Pan jakie madia bronią Wielgusa? Nie? To wymienie: Radio Maryja, Gazeta Wyborcza, Fakty i Mity i Urban! Drogi Panie wiem, że wierzy Pan swojemu pasterzowi Rydzykowi bezgranicznie- proponuje jednak skierować swą energię w stronę Watykanu. Oczyszczenie kościoła z agnetury komunistycznej służy mu jak najbardziej! Widzi Pan, jesteście jak RM silni bo poparł was ( tylko z politycznych względów) PIS- jednak proszę pamiętać o czym mówił niegdyś prezydent Kaczynski- Przeszłość Rydzyka jest podejrzana- to Rydzyk jako JEDEYNY nadawał program swojego radia z terytorium byłych republik radzieckich. Moze coś w tym jest, może kiedyś się dowiemy? Proszę zauważyć, że napluliście na najuczciwsze media prawicowe w tym kraju! Felietonista RM Stanisław Michalkiewicz również opowiada się za lustracją i krytykował decyzję obrony Wielgusa!
Krytykowanie RM nie jest zadną herezją- proszę sięnie wywyższać.

ZEBY BYLO JASNE. SZANUJE SłUCHACZY RM ZA PATRIOTYZM I WALKE Z LEWACTWEM I LAICYZMEM. CHODZI O TO, ZE INACZEJ SIE ZACHOWUJECIE W ZWIAZKU ZE WSPOLPRACA WIELGUSA NIZ REAGOWALISCIE NA WSPóLPRACE CZAJKOWSKIEGO. OBAJ ZBłADZILI I NALEZY IM WYBACZYC. JEDNAK RODZINA RM OBURZA SIE GDY OSKARZENIA DOTYKAJA ICH ZWOLENNIKOW, PRAWDA JEST JEDNA!!!!!!!CIEKAWE JAK ZAREAGUJA LUDZIE RADIA MARYJA, GDY AGENTEM OKAZE SIE "LIBERALNY" BISKUP. TEZ BEDZIECIE PLUC NA PRAWDE. PROBLEMEM JEST ZE RYDZYK POTEPIL PRAWICOWYCH PUBLICYSTOW! NIE MOZEMY POZWOLIC NA TO BY NA TRONIE WYSZYNSKIEGO SIEDZIAL TEN, KTORY ZLAMAL WEWNETRZNE PRAWO KOSCIELNE ZA KOMUNY. TERAZ MUSIMY LIZAC RANY I LECZYC KACA MORALNEGO. WSZYSCY MUSIMY ZNALEZC POROZUMIENIE.

www.lukaszadamski.pl

próba

?rydzykowszczyzna? w stosunku do rm to zdecydowana nadinterpretacja ? ci od prawdziwej ?szczyzny? to kłamcy i krętacze z wyboru i wyrachowania; ojcu rydzykowi natomiast zdarza się zacietrzewić bez względu na rzeczywistość dopiero po raz drugi i pół: pół to paniczna obawa przed wejściem do ue ( samo wspomnienie jak i kto nas wprowadzał do dziś przyprawia o dreszcze), pierwszy raz to obrona abpa paetza

w pierwszych wiekach chrześcijaństwa (erudyci niech mi pomogą z nazwiskami) było swego czasu dwóch papieży jednocześnie ? ten wybrany i uzurpator; niezłych parę lat obelg, starć i przemocy, po długim czasie doszło do przeproszenia, przebaczenia i pojednania, by po latach obaj zostali kanonizowani!

kiedy to czytałem jeszcze za życia jpII dziękowałem bogu za cieplarnianą wręcz sytuację bycia katolikiem w takim czasie, nie potrafiłem sobie wyobrazić jak można było wierzyć pozostając w kościele wtedy ( a to jeszcze nie najgorzej, bo był i czas z trzema papieżami jednocześnie)

święte oburzenie prawych ludzi, a takim jawi mi się autor i kilku tutejszych komentatorów (niech wolno będzie i mnie włączyć się w tę liczbę), jest jak najbardziej na miejscu w sprawach tego świata, bo tam gdzie zaczynamy wchodzić w boskie, to chyba trzeba pokory, pokory i jeszcze raz pokory

po ponadpokoleniowych wakacjach z jp II, które miały dać nam moc i ugruntować wiarę może to być próba z prawdziwego chrześcijaństwa

To jest: Robert Olbrycht

O tym nie wiedziałem...

Arcybiskup Wielgus dla "LA RADIO VATICANA":
"nel materiale trovato all'Istituto della Memoria Nazionale si trovano molte false informazioni".

"W materiale znalezionym w Instytucie Pamięci Narodowej jest wiele fałszywych informacji"

Które są fałszywe? Chcę wiedzieć.
Robert Olbrycht..Żywiec

To jest: Rafał Poniecki

Nie zdazyl odwolac

cytuję Robert Olbrycht:
Arcybiskup Wielgus dla "LA RADIO VATICANA":
"nel materiale trovato all'Istituto della Memoria Nazionale si trovano molte false informazioni".

"W materiale znalezionym w Instytucie Pamięci Narodowej jest wiele fałszywych informacji"

Które są fałszywe? Chcę wiedzieć.
Robert Olbrycht..Żywiec

Przeciez to samo nam wciskal, po to tylko, zeby jeszcze tego samego dnia przyznac sie.

To jest: Marek Leonkiewicz

Przyznał się ale nie do wszystkiego

czy do tej reszty da pan wiarę arcybiskupowi czy pułkownikowi UB, którego nikt nie widział na oczy.

To jest: Qrczak

Któremu arcybiskupowi?

Temu sprzed tygodnia, temu z piątku rano czy temu z piątku wieczór?

Trudno dawać wiarę komuś, kto przeczy sam sobie.

To jest: Lesław

I który okłamał nas

I który okłamał nas wszystkich, mówiąc że wyznał wszystko Papieżowi, co się okazało kolejnym matactwem.

Uwaga wojskowa!

Jeśli w drużynie wojska z poboru, czyli w środowisku gdzie więcej "prostych" ludzi niż "uczonych" ujawniał się złodziej, donosiciel czy inny szubrawiec - z miejsca następowało radykalne czyszczenie. A tu jedynie abp Gocłowski zaprotestował informując iz "nie pojedzie na ingres (konfidenta) bo ma ważne rzeczy do roboty!". Zaraz jednak złagodził - obiecując modły w intencji. Kiedyś sprawdzano (od spodu) sadzając kandydata na Papieża na wysokim stolcu z dziurą czy nie jest przypadkiem kobietą. Może było by dobrze sprawdzać i dzisiaj; ale już od kandydatów na biskupów czy nie są np. wnętrami. Jeśli nie gorzej!

Kiedys...

Kiedys w wypadkach watpliwych zarzadzano "Sad Bozy". Jak delikwent (-tka) utonal, to byl dowod winy, jesli nie utonal, znaczy niewinny.
Dzis nie ma to zastosowania. Za duzo dobrych plywakow.

Można wsadzić do portek

parę kamieni!

To jest: ozi

Jezeli Kosciol Polski pragnie naprawde sluzyc swoim "owieczkom"

...to musi sam oczyscic sie (zlustrowac) w sposob wiarygodny, otwarty i uczciwy. Kazdy rozsadny Polak wie dobrze ze sprawy kolaboracji z SB w Kosciele istnialy i ze to wymaga pilnego zalatwienia, poniewaz jakiekolwiek proby odwlekania sa wykorzystywane przez wrogow rzadu braci Kaczynskich.

Przy tym naszym slusznym oburzeniu zwiazanym z ostatecznym przyznaniem sie Wielgusa do podpisania w roku 1978 wspolpracy z SB trzeba pamietac ze najbardziej ciesza sie z tego komuchy/postkomuchy i zwolennicy okraglego stolu, poniewaz nie ma dla nich lepszej zaslony dymnej niz koncentracja uwagi mediow na grzechach Kosciola.
Inni, duzo powazniejsi zdrajcy sprawy polskiej moga dzieki temu odetchnac z ulga. Chociaz mysle ze to tylko jest kwestia czasu i postepow w lustracji/dekomunizacji polskiego wymiaru sprawiedliwosci i mediow.

Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney

To jest: Łukasz Adamski

DZIEKI BOGU INGRES

DZIEKI BOGU INGRES ODWOłANY. MOZE JEST TO DLA NAS- PRAWICOWYCH PATRIOTóW ZNAK BY PRZEKONAć SIę KIM JEST TAKI RYDZYK I GłóDź. DZIEKI TEJ SYTUACJI MOżEMY Z CZYSTYM SUMIENIEM SOBIE POWIEDZIEć, żE MAMY WSPANIAłEGO I MąDREGO PAPIEżA.MOżE TO ROZBIJE KORPORACJONIZM EPISKOPATU, MOżE SKOńCZY Z KARIEROWICZEM I SEKCIARZEM- MICHNIKIEM KOśCIOłA- rYDZYKIEM....MOżE....

POZDRAWIAM WSZYSTKICH

www.lukaszadamski.pl

Wlasnie przeczytalem

o odwolaniu uroczystosci. Dla mnie jest to gest pokuty ze strony abp. i chwala mu za to. Tak powinien, moim zdaniem, postapic wczesniej. Ale jest to czyn odwaznej, publicznej skruchy. Uczciwosc zwyciezyla!
Napisalem co napisalem, wiec zostawiam, ale czytajac naplywajace doniesienia spuszczam z tonu. Moze nie mowic tu o odwadze lecz o madrosci BXVI.

Po glebokim zastanowieniu

Jak czytam takie ekspiacje abp (mam nadzieje bylego), to tylko smiech pusty...
"Gleboko" to powinien zastanowic sie dwukrotnie, raz czy podejmowac wspolprace, a drugi raz czy "pchac sie" na tron.
I to oszukiwanie BXVI.
Przypuszczalne silne zdenerwowanie Papieza moze miec jeszcze inny podloze: "Grey" szpiegowal w Monachium (Bawaria) kraj BXVI.

Dzieki Bogu

cytuję Łukasz Adamski:
DZIEKI BOGU INGRES ODWOłANY. MOZE JEST TO DLA NAS- PRAWICOWYCH PATRIOTóW ZNAK BY PRZEKONAć SIę KIM JEST TAKI RYDZYK I GłóDź. DZIEKI TEJ SYTUACJI MOżEMY Z CZYSTYM SUMIENIEM SOBIE POWIEDZIEć, żE MAMY WSPANIAłEGO I MąDREGO PAPIEżA.MOżE TO ROZBIJE KORPORACJONIZM EPISKOPATU, MOżE SKOńCZY Z KARIEROWICZEM I SEKCIARZEM- MICHNIKIEM KOśCIOłA- rYDZYKIEM....MOżE....

POZDRAWIAM WSZYSTKICH

www.lukaszadamski.pl

Dzieki Bogu ze nie wielu mamy takich mlodych i o tak impertytnenckim sposobie bycia"pismakow".
Daj Bog, aby swiatlo Ducha ich nie opuszczalo, a emocje nasycone nienawiscia zamienily sie w rozsadek i zdrowa wyobraznie.
Kat jest i bedzie katem, kat nie ma serca, kat zyje wyrachowniem jego mocodawcow.
Panie Lukaszu, niech Pan nie ubliza PATRIOTOM, niech Pan otworzy szerzej oczy, a dojrzy Pan to, czego w swoich ciemnych okularach nie jest Pan w stanie zobaczyc.
Panska buta przycmila Panu swiatlo zdrowej wyobrazni, a panskie emocje i uleglosc manipulacjom, stawia Pana w szeregu z "Misjonarzem" Urbanem.

Zycze Panu duzo zdrowia,gdyz tego akurat Panu najbardziej potrzeba,a na przyszlosc wiecej wyobrazni i zdrowych pozbawionych slepych emocji komentarzy.

p.s.
Na przyszlosc niech Pan nie krzyczy, gdyz nie jest to oznaka madrosci.

Szansa na wybaczenie czy skandal

Artykuł Pana Adama moim zdaniem jest bardzo dobry, choć oczywiście można znaleźć w nim zdania dyskusyjne. Np. zdanie o spowiadaniu się "kapusiowi" mogłoby sugerować, że ks.Wielgus zdradzał tajemnice spowiedzi, a to chyba nie jest prawdą?
Większość dyskutantów skupia się całkowicie na krytyce SB-eckiej kolaboracji księdza Wielgusa, a dla mnie najbardziej kłopotliwe są wymijające manewry i zaprzeczenia, które nastąpiły po publikacji GP. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, wielkimi lub małymi (i wcale nie wiadomo czy lepiej jest być wielkim, czy małym?), lecz religia uczy nas żalu, przebaczenia i poprawy. Żal, przebaczenie i poprawa wydają mi się jednak koniecznie związane - tak jak spowiedź - ze stanięciem wobec prawdy (chociażby po to, aby precyzyjnie określić za co żałujemy), ze szczerym wyznaniem grzechów. Do "rozgrzeszenia" politycznego i społecznego potrzebne są te same warunki, co do rozgrzeszenia sakramentalnego. Nie do nas należy decyzja o rozgrzeszeniu sakramentalnym, ale do nas należy decyzja o "rozgrzeszeniu" społecznym, bo funkcja biskupa jest niewątpliwie społeczna - jest przecież funkcją wobec społeczności wiernych. Niestety nie dostrzegam ze strony abpa Wielgusa nawet dania nam szansy wybaczenia mu, bo o szczerym wyznaniu winy chyba trudno tu mówić ...
Przypomina mi się afera Bill'a Clinton'a, wobec którego domagano się (moim zdaniem słusznie) ustąpienia, ale nie za (mocno nawet gorszące) grzeszki, tylko za kłamstwo i krzywoprzysięstwo - lecz ostatecznie amerykańskie media i kasta polityczna postanowiły przejść nad tym do porządku dziennego. Czy nasz kościół ma zejść do poziomu moralnych aspiracji administracji Bill'a Clinton'a ??

To jest: Łukasz Adamski

Pana Łukasza:) Ależ ja nie

Pana Łukasza:) Ależ ja nie sugeruje, że Wielgus mógłby zdradzić tajemnice spowiedzi!!! Może źle się wyraziłem w tekście- przepraszam. Chodziło mi o to, że trudno jest mieć za pośrednika w wyznaniu grzechów Bogu- człowieka, który zdradził dla kariery własny kosciół. Przeprosiny Wielgusa są b.b.ważne ale przyszły za późno. Człowiek honoru, chcący odkupić swoje winy, po prostu odrzuciłby nominację Watykanu przed ujawnieniem teczek. Ciekawi mnie ilu z tej kasty biskupów mysli, że ich teczki spłonęły? Wielgus był na tyle ważnym agentem, że jego teczka została bardzo szybko zniszczona.

www.lukaszadamski.pl

To jest: Łukasz Adamski

Armia Rydzyka wciąż

Armia Rydzyka wciąż protestuje- ciekawe czy sprzeciwi się decyzji Benedykta.

www.lukaszadamski.pl

(Już) Nie wiem co o tym myśleć

Bo tak. To przecież nie żadne gazety ani inne media będą nam wybierać biskupów, tylko papież pod wpływem Ducha Św.
Jeżeli Benedykt XVI nie ma żadnych zastrzeżeń co do abp. Wielgusa, to chyba wszystko jest w porządku, czyż nie?
Każdy z nas jest pełen błędów mniej lub bardziej. Ale zawsze należy doszukiwać się tych lepszych stron. Może akurat tutaj zostało postawione bardziej na zalety? Abp. Wielgus był przez dwie kadencje rektorem KUL i przyczynił się bardzo do jego rozwoju.

Czy ten człowiek nie będzie pokutował? Ja uważam, że będzie. Nie jest to jeden z tych ogarniętych perfidią duchownych, którzy lubują się w występowaniu w mediach i sądzeniu innych.

Przypomnijmy sobie, co się działo po zmartwychwstaniu Chrystusa. Wcześniej zdradził Go Judasz, Piotr wyrzekł się Go, a wszyscy apostołowie uciekli.
Jezus przestąpił przez ściany wieczernika i przybył do apostołów. Czy rozpoczął od ich lustracji? Czy powiedział do Piotra: Wyrzekłeś się mnie trzy razy! Jak mogłeś! I ty masz być podstawą Kościoła? Precz z moich oczu! To Jan będzie skałą, na której zbuduję Kościół!
Nie. Jezus mówi: Pokój wam. Wybacza Piotrowi, a ten przyrzeka Mu: "Panie, wiesz, że Cię kocham"
Nominację biskupa powinniśmy rozpatrywać pod kątem przed wszystkim religijnym, a nie politycznym czy medialnym.

Chociaż z drugiej strony... Jeśli abp. Wielgus współpracował z SB, że tak powiem, nie z własnej woli, to czemu nie poprosił o pomoc jakiegoś swojego zwierzchnika (nie wiem, bo się nie znam na zasadach awansu) albo kogoś zaufanego. "Słuchaj, chcą mnie zwerbować. Co mam robić?"
Współpraca z bezpieką w Kościele była zabroniona. Wielgus świadomie złamał ten zakaz. To również o czymś świadczy. Rozumiem, że nie każdy ma taki charyzmat jak ks. Popiełuszko, ale ta czy inaczej - współpraca to współpraca.
No i ostatnia sprawa, może bardziej pikantna... Co teraz, jeśli Duchowi Świętemu i papieżowi przy wyborze "pomógł" np. abp. Józef Kowalczyk?...

Jestem początkujący, więc jeśli gdzieś nie mam racji, albo pomyliłem się w faktach - proszę mnie poprawić. :)

Pozdrawiam

To jest: Marek Leonkiewicz

Oczywiście wszystkiemu winny Rydzyk

Takie komentarze i takie artykuły to ja mam w TVN i w GW. Myślałem ,że na tym forum stać będzie prawicowców na głębsze refleksje niż emocje wylewane na Kościół.
Cytat z dzisiejszych czytań : ..."przekonuję się,że Bóg nie ma względu na osobę, ale podoba mu się każdy kto się go boi.." (cyt.z pamięci)

To jest: Lesław

Ja bym nie winił za

Ja bym nie winił za wszystko Rydzyka. Wina się rozkłada na więcej osób. Najbardziej chyba zaszkodził abp Kowalczyk, jeżeli rzeczywiście nie przekazał do Watykanu pełnej informacji.

Ale w sumie to nie jest istotne. Mój Kościół nie jest na Miodowej ani w Toruniu. Mój Kościół jest w Rzymie. Cokolwiek zrobi Ojciec Święty, przyjmę z posłuszeństwem. A dzisiejszą decyzję dodatkowo jeszcze z radością.

To jest: Marek Leonkiewicz

Racja

Marek Leonkiewicz

Panie Łukaszu, stokrotnie

Panie Łukaszu, stokrotnie przepraszam za skandaliczną gafę z pomyłką z Pana imieniem. W polityce to grzech niemal niewybaczalny!! :)
Oczywiście nie znalazłem u Pana twierdzenia o zdradzeniu tajemnicy spowiedzi, a tylko jako skromny dyskutant chciałem doprowadzić do wiekszej jasności w tym istotnym dla mnie punkcie.
A odnośnie naszego tematu zasadniczego, abp.Wielgus jednak w końcu zachował się honorowo, a władze kościelne rozsądnie...
Chyba linczu, ani harakiri, nie będziemy już wymagali.
Oby wszystkie inne polskie środowiska potrafiły zachować się teraz tak, jak kościół w tym wypadku.

To jest: Artur K.ewski

Gruba przesada a nie wstyd!

Przyklad biskupa dowodzi jedynie, jak bardzo nasze spoleczentwo jest przezarte przez agenture.
Dlaczego jednak koncentrowac sie tylko na klerze?
Jakie to inne znaczace sa w rzeczywistosci - agentami.
Ilu z nich nie ma teczek tylko ich fotokopie na Kremlu?
Ilu podejmuje decyzje i wplywa na opinie publiczna?
Nie nalezy zapomonac o pracownikach bespieczenstwa i sluzb specjalnych PRL-u; o jakze licznych apratczykach, ktorzy nie tylko maja sie pod wzgledem materialnym nieprzecietnie dobrze, ale pobieraja rownierz swiadczenie od czyli nasz wszystkich - co jest szczytem cynizmu i bezczelnosci.
Skoro jednak owce przyzyczajly sie do strzyzenia.....
Dlatego drogi Panie, mowienie o wstydzie z powodu JEDNEGO biskupa to naprawde gruba przesada!!!!

To jest: Artur K.ewski

rydzykowszczyzna?

A coz to znowu za nowomowa?
RM z Rydzykiem moga miec swoje zdanie - po co ta nie na miejscu rakcja emocjonalna w przebraniu racjonalnosci?

To jest: Wojciech-Maltan

Ciekawostka

Ojciec Rydzyk: Z tych ludzi, którzy mają być dziennikarzami, porobiły się jakieś szwadrony śmierci; ci ludzie najpierw oskarżają kogoś, kogo chcą biorą na odstrzał, czy to będzie ksiądz, czy biskup, czy dobry katolik. Biorą takiego i najpierw oskarżają, potem ci sami osądzają i wreszcie wydają wyrok. Wyrok śmierci moralnej. Ilu już biskupów tak już ocenili, "załatwili", ilu księży, ilu porządnych ludzi?

Rafał Zakrzewski (GW): Ta publikacja jest najcięższym oskarżeniem, jakie można sformułować. To wyrok śmierci cywilnej wydany na metropolitę warszawskiego na podstawie ubeckich papierów. Powtórzmy raz jeszcze: nikomu nie wolno pomiatać ludzką godnością. Jest czymś przerażającym, że pewna kategoria dziennikarzy przekształca się w szwadrony śmierci cywilnej.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Marek Leonkiewicz

Manipuluje Pan Panie Wojciechu

Inne motywy przyświecają "obrońcom" ks,Wielgusa z GW a inne są argumenty i motywy RM. Postawa tych ostatnich to postawa solidarności wobec kapłana, który zbłądził, wyraził żal i któremu wybaczono (tak po katolicku,po prostu).
Reakcja GW wynika raczej z instynktu samozachowawczego
Dziwię się Panu i innym kolegom z Prawicy Net, że daja sobie narzucic sposób reagowania oczekiwany przez wrogów Kościoła.