
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Augusto Pinochet - belka w oczach czerwonych
Autor: Łukasz Adamski, wt, 21/11/2006 - 22:53
Niewielu polityków w XX wieku miało tak złą i kłamliwą legendę jak generał Augusto Pinochet. Lewicowe salony swoją propagandą uczyniły go w oczach opinii publicznej faszystą, diabłem wcielonym i mordercą. Lewicowy ?humaniści? chętnie za to usprawiedliwiają Stalina, Fidela Castro, Che Guevarre czy Mao. Jak pisze dr Roman Konik Czym więc zawinił Pinochet? Jakie są jego grzechy? Dlaczego podstępnie chce go się sądzić za zbrodnie przeciw ludzkości? Odpowiedź jest prosta- był jednym z ogniw w łańcuchu Reagan-Jan Paweł II w wojnie przeciw uwielbianemu przez lewaków komunizmowi. ![]() W latach 60 tych i 70 tych Związek Radziecki przejmował wpływy w Jemenie, Wietnamie, Kambodży, Nikaragui, Grenadzie. Komuniści wspomagali partyzantkę w Argentynie, Urugwaju, Salvadorze i Panamie. Coraz mocniejszy był Fidel Castro, na świecie agenci KGB umieszczani w ruchach pacyfistyczno-lewicowych przygotowywali społeczności zachodnie do przewrotu. W Chile Kongres wybrał na prezydenta komunistę Salvatore Allende, który w 1973 roku za tworzenie państwa robotniczego dostał Międzynarodową Nagrodę Leninowską. W Polsce zaś czerwone pismo ?Polityka? ufundowało nagrodę jego imienia. Allende przyjaźnił się z Breżniewem i innymi przywódcami ?bloku wschodniego?. Sam Che Guevarra był pod wrażeniem jego przywiązania do marksizmu. Allende szybko po wyborze na głowę państwa wprowadził swoje reformy. W 1971 roku parlament ogłosił, że wszystkie naturalne bogactwa kraju stanowią własność państwa. Znacjonalizowano złoża i kopalnie miedzi, które stanowią główny surowiec eksportowy Chile. Reżim odebrał majątki chłopom i zagarnął amerykańskie kopalnie. Przez trzy lata rząd wywłaszczył 1400 majątków o łącznej powierzchni 3,6 miliona hektarów. Znane są przypadki morderstw właścicieli ziem czy sklepów za ?pomoc wyzyskowi kapitalistycznemu?. Allende przejął władzę , kiedy Chile miało poważny wzrost gospodarczy a bezrobocie wynosiło poniżej 5 procent. Samowolne zajmowanie ziemi przez klasę robotniczą doprowadziło jednak do tego, że część gospodarstw rolnych zostało zniszczonych. ?Reforma? rolna spowodowała, że zmniejszyły się dostawy żywności, zagrożeni właściciele gospodarstw wybijali bydło lub przepędzali je do sąsiedniej Argentyny. Zaczęło brakować jedzenia. Zapasy dewizowe za rządów komunistów stopniały z kilkuset milionów dolarów do niespełna kilkudziesięciu. Produkcja miedzi spadła o ? i kraj zadłużył się na ponad 4 miliardy dolarów. Inflacja w 1973 roku osiągnęła 750%. Na półkach sklepowych zabrakło nawet octu. Propaganda zachęcała ludzi by zamiast popularnego w Chile dorsza spożywali skorupiaki, które można było znaleźć na nabrzeżu. Ludzie tracili swoje oszczędności i byli zastraszani przez czerwone bojówki. Jak pisał mieszkający pół wieku w Chile ksiądz Michał Poradowski: Tym terrorystycznym bandom często przewodzili młodzi ludzie pochodzący ze znanych chilijskich rodzin dotkniętych dżumą marksistowską. Na przykład córka rektora Uniwersytetu Katolickiego w Santiago, który sam był komunistą [?] organizowała i uczestniczyła z bronią w ręku w zamachach na ?kapitalistyczne? banki?. Jedną z najsłynniejszych bojówek Allende był Ruch Lewicy Rewolucyjnej (MIR), który w czasie rządów komunistów angażował się w działalność prowokacyjną. Podkładali oni bomby w redakcjach niezależnych i prawicowych gazet, napadali na banki, mordowali przeciwników politycznych. Władza winą obarczała ?faszystów? i wykorzystywała propagandowo te incydenty do pogłębiania swojej władzy. O tym, że dążono do przejęcia pełnej kontroli nad krajem, świadczy ilość przerzuconej broni palnej z Kuby. Armia chilijska liczyła w 1973 roku 26 tysięcy żołnierzy a ilość przemyconej broni palnej wynosiła ponad 30 tysięcy! Broń przewoziły państwowe linie lotnicze LAN, na pokładzie których znajdować miał się ładunek cygar z Kuby. W kwietniu 1973 roku bojówkarze lewicowi otworzyli ogień do strajkujących górników a strajkującym kierowcom ciężarówek zarekwirowano wszystkie pojazdy. Przy zmasowanych protestach studentów, robotników i przedstawicieli niemal wszystkich zawodów Allende wprowadził stan wojenny. Bandyci z MIR w akcjach sabotażowych wysadzali słupy wysokiego napięcia, podkładali bomby i porywali ludzi. Reżim przekonywał, że to sprawki ?prawicowych faszystów?. W tym czasie w liście do Allende Fidel Castro napisał Parlament widząc próbę zawłaszczenia państwa przez komunistów odwołał we wrześniu 1973 roku Allende ze stanowiska. Lewicowa propaganda nigdy nie wspomina, że to Trybunał Konstytucyjny wraz z parlamentem oddał w ręce wojska pełnię władzy. Augusto Pinochet tak wyjaśniał powody puczu wojskowego: 11 września 1973 r. wojsko zajęło większość rozgłośni radiowych i telewizyjnych, zlikwidowało magazyny broni, internowało komunistycznych bojówkarzy. Pinochet poprosił prezydenta by ten bezpiecznie z rodziną opuścił kraj, ten jednak zamknął się w swoim pałacu. Jak pisze Roman Konik: Media pisały bzdurne relacje jakoby żołnierze zastrzelili prezydenta na oczach rodziny i masakrowali jego zwłoki. W rzeczywistości Allende popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę z karabinu podarowanego przez towarzysza Fidela Castro. Ofiary puczu po obu stronach wyniosły około 1600 osób.
Niestety nawet duży odłam duchowieństwa został zarażony komunistyczną propagandą. W Ameryce Łacińskiej szalała wówczas teologia wyzwolenia a Papieżem był uległy wobec komunizmu Paweł VI. Na początku lat 70-tych w Chile pojawił się Ruch Chrześcijan na rzecz socjalizmu. Jego członkowie wierzyli, że można pogodzić ideologie Marksa z nauką Chrystusa. Jezuicki miesięcznik ?Mensaje? głosił, że kiedy postępowy Allende dąży do ukształtowania ?nowego człowieka? chrześcijanin powinien stać u jego boku. Na łamach gazety pojawiały się opisy ?bohatersko? walczących u boku komunistów duszpasterzy. Jak pisał ks. Michał Poradowski: Mimo tego większość duchowieństwa przeciwstawiło się reżimowi. Zdarzały się porwania niepokornych księży, morderstwa, wydalanie z kraju. Po dojściu do władzy Pinocheta Kościół w Chile cały czas był podzielony. Jednak jak pisze Wojciech Klewiec Poza tym po aresztowaniu generała przez lewaków w 1998 roku Jan Paweł II jako jeden z pierwszych apelował o jego uwolnienie. Mimo kłamstw lewicowego salonu o rozstrzeliwaniu na ulicach Santiago podejrzanych, gwałtach, masakrach ludności rzekomo dokonywanych przez juntę okazało się, że nie zginął żaden z najwyższych rangą urzędników rządu ( oprócz prezydenta) ani komunistyczny polityk. Wielu członkom reżimu Allende udało się bez przeszkód wyjechać za granicę. Puszczenie ich wolno było największym błędem Pinocheta. To właśnie oni w Europie i Moskwie rozpuszczali swoje nikczemnie kłamstwa na temat władzy generała i inspirowali świat sztuki swoimi absurdalnymi scenariuszami filmowymi czy powieściami o krwawym dyktatorze Pinochecie. Moskwa sponsorowała płatne ogłoszenia w światowej prasie o masakrach i torturach dokonywanych przez wojsko. We Francji organizowano marsze studenckie przeciwko ?bandytom? w Chile. W Belgii każdego 11 dnia miesiąca manifestowano solidarność z prześladowanymi ludźmi Allende. Edward Gierek z honorami przyjmował wdowę Hortensję Allende, która znalazła się obok Cyrankiewicza, salonowego reżysera Wajdy i Iwaszkiewicza w gronie przedstawicieli budowniczych pokoju. Jak pisze Roman Konik: Przeciw ?terrorowi? Pinocheta wystąpili niektórzy politycy amerykańskiej Partii Demokratycznej. Edward Kennedy zażądał, aby USA nie sprzedawało Chile broni ( na szczęście prezydentami USA w latach 70-tych i 80-tych byli patrioci Richard Nixon i Ronald Reagan, którzy zacięcie walczyli z komunizmem). Oczywiście śmierć Allende opłakiwał socjalista Mitterrand i jego towarzysze z Niemiec i Włoch. Solidarność z komunistami nawiązali również: ?Światowa Organizacja Związków Zawodowych?, ?Międzynarodowa Organizacja Dziennikarzy?, czy będące na usługach Moskwy ?Amnesty International? i ?Światowa Rada Pokoju?. Junta od razu po objęciu władzy rozpoczęła wielką reformę gospodarki. Radykalne posunięcia ekonomiczne Pinochet mógł przeprowadzić tylko w przypadku posiadania pełni władzy. Mechanizmy rynkowe wprowadzono dzięki kredytom Międzynarodowego Funduszu Walutowego i oddania gospodarki w ręce fachowców z tzw. Szkoły Chicagowskiej. ? Wiedziałem, że od wielu lat na Univeridad Catolica de Chile działa silna grupa wykształconych w USA ekonomistów, mądrych, światłych ludzi, którzy nie mieli dotychczas okazji wykazania się. Zwróciłem się do nich. Powstała grupa konsultacyjna, do której zaprosiłem przedstawicieli wszelkich ugrupowań społecznych i politycznych? mówił w jednym z wywiadów Pinochet. Doradcą reformatorów został późniejszy noblista i guru światowej ekonomii Milton Friedman. Za rządów junty przeprowadzono proces reprywatyzacyjny, zwrócono wszystkie majątki ziemskie i przedsiębiorstwa zagrabione przez komunistów. Sprywatyzowano oświatę i służbę zdrowia. Wpuszczono na rynek 21 prywatnych funduszy emerytalnych, zniesiono przymus ubezpieczeń. Obniżono radykalnie podatki i zniesiono cła. Dzięki zniesieniu koncesji, w Chile inwestowały największe koncerny świata ( do tej pory Chilijczycy płacą najmniejsze rachunki telefoniczne na świecie). Rząd zlikwidował nadmiar biurokracji. Pinochet zapowiedział, że Chile stanie się krajem właścicieli, a nie proletariuszy. Żaden inny kraj na świecie nigdy przedtem ani potem nie odważył się na taką czysto kapitalistyczną innowację. Do dziś Chile są jednym z najbogatszych krajów Ameryki Łacińskiej. O tym, że Pinochet i jego junta nie byli dyktatorską i reżimową władzą świadczą referenda przeprowadzane w roku 1976, w którym 3/4 społeczeństwa opowiedziało się za kontynuacją rządów junty. Cztery lata później 67% Chilijczyków chciało by Pinochet pozostał prezydentem kraju przez okres kolejnych 9 lat. Dopiero w roku 1988 społeczeństwo w referendum zdecydowało, że chce oddania władzy w ręce cywili, która zgodnie z umową w 1991 roku Augusto Pinochet oddał. Jaki dyktator dobrowolnie zgadza się na oddanie władzy? Warunkiem odejścia generała była deklaracja nowo wybranych władz, że zaniechają zemsty na zwolennikach jak i przeciwnikach puczu. Oczywiście warunek ten nie został spełniony. W 1998 roku podczas pobytu leczniczego w Wielkiej Brytanii generał został aresztowany przez hiszpańskiego sędziego-socjalistę Baltazarra Garzona. Pinocheta oskarżono o zbrodnie przeciw ludzkości, terroryzm, stosowanie tortur, ludobójstwo i?antysemityzm. W oskarżeniu maczał palce Joan Garces, były bliski współpracownik Allende!. Jan.M.Fijor zwrócił uwagę na to, że wniosek o ekstradycję był zupełnie niezgodny z prawem ponieważ: Pinochet był honorowym senatorem niezawisłej Republiki Chile i przebywał w WB jako gość oficjalny, na paszporcie dyplomatycznym. Miał 82 lata co ustawowo uniemożliwiało uwięzienie ( gdzie byli ?obrońcy praw człowieka??!). Wniosek hiszpańskiego sędziego o aresztowanie był o tyle absurdalny, że generał nie popełnił żadnej zbrodni na terytorium Hiszpanii ani Wielkiej Brytanii. Margaret Thatcher była oburzona i domagała się uwolnienia Pinocheta, zarzucając rządowi brak lojalności w stosunku do chilijskich przyjaciół. To samo sugerował George Carem, zwierzchnik Kościoła anglikańskiego. Lewacy burknęli z oburzenia. Media stwierdziły, że Thatcher zardzewiała. W czasie 16 miesięcznego (sic!) więzienia generała po świecie jeździł zbrodniarz Fidel Castro, którego mimo wniosków kubańskich imigrantów nikt nie postawił w stan oskarżenia. Augusto Pinochet stwierdził kiedyś, że pojęcie praw człowieka jest wymysłem komunistów i polityków lewicy. Generał przypominał, że postępowanie ?obrońców praw człowieka? w czasie II wojny światowej ograniczało się do piętnowania nazistów z pominięciem zbrodni Stalina. Jednak ani brytyjscy, ani hiszpańscy prawnicy nie byli do tej pory w stanie postawić Pinocheta w stan oskarżenia. W 2000 roku generał wrócił do ojczyzny i został powitany jak bohater. Przez paranoje komunistów i lewaków wymiar sprawiedliwości Wielkiej Brytanii został skompromitowany. We wrześniu 2006 roku chilijscy komuniści będący obecnie przy władzy zastosowali wobec generała areszt domowy w Santiago. Oskarżony jest o 36 uprowadzeń, 23 przypadków tortur i liczne zabójstwa w więzieniu Villa Grimaldi w latach 1974-1977. Prokuratorzy z czerwonego kraju Zappaterro również nie zrezygnowali z vendetty na Pinochecie i zabrali się za szukanie rzekomo skradzionego złota i gromadzenia pieniędzy ze sprzedaży narkotyków przez juntę. Jak nie znaleziono dowodów morderstw, robi się z generała pospolitego gangstera. Salon od ćwierćwiecza łże o liczbie rzekomo zamordowanych przeciwników rządów junty. Oficjalne dane mówią o 3.196 przypadkach śmierci lub zaginięć, rzadko dodaje się, że jest to liczba obejmująca ofiary po oby stronach. Wdowa po Allende szacowała, że ofiar było między 15 a 90 tysięcy. Porównywanie Pinocheta do Hitlera jest nikczemnym zabiegiem salonowych piesków. Chilijski przewrót nie był tak krwawy jak walki z komunistami w Peru czy Kolumbii. Liczba ofiar junty jest nieproporcjonalnie niska w stosunku do zbrodni popełnionych przez komunistyczne reżimy. Obecnie Chile pogrąża się jednak w socjalistycznym amoku, niszcząc wszystkie kapitalistyczne reformy gospodarcze junty. Historia pokazał ,że tylko rządy silnej ręki mogą wprowadzić kraj na drogę dobrobytu i pomyślności. Jak mówił generał ? Demokracja formalna jest zaprzeczeniem naturalnej formuły państwa i stanowi sztuczny twór myśli ludzkiej. Stanem naturalnym jest poszanowanie autorytetu, który nie stanowi przeciwieństwa wolności, lecz tylko anarchii. My, katolicy, wiemy, że istnienie autorytetu jest czymś normalnym gdyż wywodzi się od Boga?.
|
Brązownicy.
Mam jednak większy szacunek do Generała Jaruzelskiego, jak do Pinocheta. Wiem, że niektórym się marzy, ale na mrzonkach niech pozostanie.
A tak ze dwa argumenty
A tak ze dwa argumenty dlaczego? Albo dwa przeciw A.P.?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
INFRA DIGNITATEM
Ogień, Pinochet, może blokersi wieczorową porą?
Piszesz Pan - "Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością", w takim razie można uznać Pinocheta - antyBogiem.
Rozumiem, że przed
Rozumiem, że przed Pinochetem była wolność do rabowania majątków przez komusze bojówki - to było dobrze. A Pinochet wprowadził trochę wolności gospodarczej - to było źle.
Mądry poeta Garnczarek zapytał kiedyś: wolność ale jaka?
Już nie raz się z Panem spierałem...
co do obrony koniecznej, jak widzę cały czas Pan nie uznaje takiego zachowania. Historia zna wiele przypadków, kiedy na lewicowe dyktatury trzeba było odpowiedzieć siłą. Właśnie dla dobra Narodu. Co ciekawe, wszystkie te lewicowe ruchy w czasie swojego panowania prowadziły represje wobec chrześcijan, generalnie były antyreligijne, ale akurat to chrześcijanie były solą w oku tych nawiedzeńców. Mordowanie członków danego Narodu wymaga interwencji, odpowiedniej formy obrony.
Nie mam powodów, żeby użalać się nad Alledne i jego pomocnikami, znacznie bardziej szkoda mi ofiar rządów tych bandytów.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Obrona przed dyktaturą.
Rozumne spory, często prowadzą do porozumienia, natomiast spory na podbudowie emocjonalnej do wojny. Zgadzam się z Panem co do obrony koniecznej - każdy ma do niej prawo. A jak dochodzimy do lewicowych czy prawicowych dyktatur, to możemy się 'pięknie różnić'. Samo określenie - dyktatura, jest dla mnie pojęciem czegoś okropnego. Mnie również szkoda ofiar rządów tych bandytów, tu też się z Panem zgadzam, bandytów nie możemy stawiać na pomniki. Pozdrawiam.
O.K. Ale ja nie chcę nikomu
O.K. Ale ja nie chcę nikomu stawiać pomników. Gloryfikować.
PS Społeczeństwo, które występowało przeciwko bandytom, a nie posiadało przywódcy, raczej marnie kończyło...
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Panie Kaktusnadłoni! Czy Pan rozumie
to co Pan wypisuje?
Myślę, że tak.
Przeczytałem dziś to jeszcze raz uważnie, i nie zauważyłem w tym co napisałem 21.listopada nic, co by było niezgodne z moją wiedzą i sumieniem.
Może inaczej, ja zapytam Pana - o co Panu chodzi?
Pozdrawiam. Józef Brzozowski.
Przeczytal Pan artykul, gdzie podano fakty
i na koniec pisze Pan, ze to morderca. Z tego wynika, ze nie ma co robic powstania na Kubie, bo moga zginac ludzie. To ze Che Guewara i Fidel w czasie rwolucji zamordowali faktycznie tysiace ludzi (tow. Che lubowal sie w osobistym przesluchiwaniu wiezniow, bo najwyraznie byl sadysta z zamilowania) nie ma znaczenia, bo oni jako komunisci nie wierza w Boga. Podobny los byl szykowany dla narodu chilijskiego. Ale znowu nie mialoby to nic wspolnego z Bogiem.
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Oj, Panie Marcinie...
...czyta Pan między wierszami. Jeszcze raz przeczytałem to co napisałem powyżej, i ani razu nie napisałem słowa "morderca". Pisałem o bandytach, ale za takich uważam Pinocheta, Che Gueware i innych którzy czynią gwałt. Dla mnie nie ma znaczenia czy bandyta wierzy, czy nie wierzy w Boga. Adolf Hitler był Katolikiem (ostatnia składka kwiecień 1945), i co, jest jakaś racjonalna podstawa by ten fakt uogólniać?
Józef Brzozowski.
Idąć panskim tokiem
Idąć panskim tokiem myśłenia, powinniśmy bandytami nazwać również aliantów podczas II wojny światowej. Nie ważne przecież w co wierzyli- mordowali ludzi! A hitler- był poganinem do końca życia. Jak Pan śmie pisać, że był katolikiem?!!!! Katolicyzmu nie określa przynależność do Koscioła- ale czynne w nim uczestnictwo.
www.lukaszadamski.pl
I rzeczywiście
Ze strony aliantów II wojna światowa była wojną OBRONNĄ. To III Rzesza ją rozpętała. A zabijania w obronie własnej nie potępia prawie nikt (poza radykalnymi pacyfistami).
Ale nawet w wojnie obronnej niepotrzebne okrucieństwo można przyrównać do bandytyzmu. Takim bandytyzmem było np. zniszczenie Drezna w lutym 1945.
Do Pana Adamskiego.
Panie Łukaszu, wlazł pan na niewłaściwy tok myślenia. Nie wiem jak Pan, ale ja nigdy bandytą nie nazwałbym kogoś, kto się broni. Proszę sobie przypomnieć lekcję historii, kto na kogo napadł, kto się bronił. To po pierwsze. A po drugie, Jak Pan śmie na mnie krzyczeć (cztery wykrzykniki). Napisałem nieprawdę?
A tak nawiasem, Panie redaktorze, ja nazwisko nawet najbardziej znienawidzonej osoby, piszę dużą literą.
Co do nazwiska-przepraszam-
Co do nazwiska-przepraszam- zwykły ortograf. Pinochet też BRONIŁ swój kraj przed inwazją komunizmu.I tak należy rozpatrywać jego reżim- jako walkę obronną, Polecam ten tekst Panu by się Pan zapoznał z działaniami Allende- http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul&id=...
Co do katolicyzmu Hitlera- tak napisał Pan nieprawdę. Hitler nie był żadnym katolikiem. Jego armia mordowała duchowieństwo a sam propagował pogańskie bożki barbarzynców. Podkreślam- formalne należenie do KK nie świadczy o duchowej miłosci do Chrystusa. Najmocniej przepraszam za wykrzykniki- ale tak reaguje na przeinaczanie faktów.
www.lukaszadamski.pl
Blazenada
Typowy lewak. Mamona wytycza kurs wszelaki. Skladka nie czyni nikogo katolikiem. Nie mow Pan takich rzeczy, ze Hitler to katolik bo sie Pan blaznisz.
Panie bruno.schulz.
Po pierwsze, dłuugo Pan czytał zanim doszedł Pan do wniosku że się błaźnię. Być może jest dokładnie odwrotnie, że to Pan się wygłupia, ale nie o tym chciałem pisać.
Co według Pana czyni katolikiem, skoro nie dobrowolna przynależność ( składka jest potwierdzeniem woli przynależenia do organizacji). Proszę nie pisać o chrzcie, bo chrzest w katolicyżmie nie jest aktem (z reguły) świadomym dla chrzczonego.
Chętnie poznałbym zdanie kogoś kto nie jest: a) lewakiem, b) nie błażniącym się.
Pozdrawiam, Panie bruno.schulz.
Między Jaruzelskim a Pinochetem
Gdybym musiał wybierać, to nad Jaruzelskiego wybrałbym Pinocheta, a to dlatego, że Jaruzelski jest komunistą, a Pinochet antykomunistą.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
Piękny wybór.
Gratuluję...
Jakiś amerykański VIP powiedział coś podobnego...
..o jakimś kacyku. W polskim tłumaczeniu to brzmiało: "to wprawdzie sk...syn, ale NASZ sk...yn".
indris o jakimś amerykańskim VIP
Drogi indris, ja wyrażam przez swoją wypowiedź (http://prawica.net/node/5338#comment-111200) nie to, że Pinochet to jest nasz sk., tylko mówię, że on jest lepszy od komunisty Jaruzelskiego, bo jest antykomunistą. Mówię tak dlatego, że komunizm jest złem immanentnym.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
Jaruzelski przelał pewnie
Jaruzelski przelał pewnie mniej krwi. Różnica drobna jest taka, że Jaruzelski przelawal za socjalizm i Sowiety, a Pinochet za swój naród. Moze dlatego dziś Chile to awangarda Ameryki Południowej, a Polska w 89 to zaścianek Europy.
Niemniej Polska stoi chyba
Niemniej Polska stoi chyba wyżej niż Chile, n'est-ce pas?
Teraz? Doprawdy nie wiem.
Teraz? Doprawdy nie wiem. Musiałbym pojechać. Natomiast Pinochet oddał swój kraj w stanie doprawdy nieporównywalnie lepszym niż Jaruzelski. On tam zrobił dobrobyt, a Jaruzelski zrobil z tego kraju wielkie G.
porównanie
Statystyki podobne, ze wskazaniem na Polskę
POLAND
GDP (PPP), Per capita $14,400 (48th)
HDI 0.862 (high) (37th)
CHILE
GDP (PPP) Per capita $11,937 (56th)
HDI 0.859 (high) (38th)
z którego roku?
z którego roku?
GDP z 2006 HDI z 2004
GDP z 2006
HDI z 2004
Pan Tokarz, jak zwykle,
Pan Tokarz, jak zwykle, rznie glupa.
"Zapomnial" napisac, ze w Chile od lat rzadza socjalisci, ci sami, ktorych obalil Pinochet.
Jak widac, MIMO ich rzadow, Chile nadal jest w czolowce.
Krzysztof Kałębasiak
Apeluje do dyskutantow o pomijanie komentarzy osob takich, jak "kaktusnadloni".
Po co dawac pozywke?
Do apelującego.
Pan Kałębasiak pragnie powrotu cenzury. NIEWYGODNYM ZAMKNĄĆ USTA, LUB DAĆ PASZPORT. My tu Towarzysze w jedności siła...
"Brak wolności słowa na tym właśnie polega, że wolno mówić tylko to, co wolno." - Tadeusz Kotarbiński
Jak mawiał Kisiel...
"Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby".
To do pana z kaktusem, o jego postach.
Chile najbardziej gospodarczo
rozwinięte panstwo Ameryki południowej. Rozwój zapewnił gen. Pinochet. Jego doradcą ekonomicznym został Milton Friedman.
Re: "Brazownicy"
No to mnie zaskoczyl "kaktusnadloni". Pomijajac formalne klasyfikacje typu: jeden komunista, drugi antykomunista, chcialbym zwrocic uwage, ze Jaruzelski dzialal w interesie obcego panstwa, wrogiego Narodowi polskiemu. Pinochet dzialal w interesie znacznej, jesli nie bardzo znaczej czesci narodu chilijskiego. To jest roznica fundamentalna. Nalezy pamietac, ze w czasie dyktatury Aliende, do Chile "naplynelo" wielu komunistycznych latynosow, takze z Kuby, mowiacych tym samum jezykiem i nie rozniacych sie zasadniczo fizycznie od Chilijczykow. Smiertelne rozprawianie sie z ta kategoria "przybyszow" bylo walka z desantem obcej dyktatury, probujacej udzielic "bratniej pomocy" rezimowi Aliende.
"Smrodliwy" mit Guevary pokutuje wsrod czytelnikow.
Pała od zomowca boli.
A ja, czujący do tej pory pałę zomowca na plecach, jestem przekonany że bardziej to trawię psychicznie, niż miałbym dostać pałą od Ruskiego zomowca. Pozdrawiam.
Re kaktusnadloni
jest p.beznadziejny.I mam watpliwosc czy dostal p.palka od polskiego ZOMOWCA.
Widziałem kiedyś rysunek
Widziałem kiedyś rysunek p. Szymona Kobylińskiego na którąś tam rocznicę stanu wojennego. Przedstawiał Tadeusza Kościuszkę z Bartoszem Głowackim. Kościuszko mówił do Głowackiego: "Bartoszu, nie dajmy się Ruskim i pobijmy się sami". Gratuluję osiągnięcia takiego właśnie poziomu rozumowania. Na wszelki wypadek wyjaśniam, że nie chodzi mi o poziom p. Kobylińskiego tylko o poziom wyśmiany tym rysunkiem oraz, że moja wypowiedź jest ironiczna.
Szacunek do Jaruzelskiego?
A mozna wiedziec za co szanowny pan Kaktus ma ten szacunek?
Za zastrzelonych z zimna krwia niwinnych pracownikow stoczni w 1970 roku? Za stan wojenny? Za klamstwa ze rzekomo uratowal Polske przed sowiecka inwazja?
W mojej emigranckiej glowie to nie miesci sie ale coz, duzo prawdy jest w pociesznym powiedzeniu ze "Polska moze i wyszla z komuny ale komuna nie chce wychodzic z Polakow".
A swoja droga z ciekawoscia odswiezylem moja pamiec o uratowaniu
Chile przed komunistyczna zaraza przez gen. Pinochet, napietnowanym przez lewakow ze zrozumialych wzgledow.
Boguslaw Bob Tejszerski
opis pisu
Czyżby p. Adamski pisał o PiSie?
Do Radia ks. Rydzyka też ładnie pasuje.
Bzdury. Przewrót
Bzdury. Przewrót przewrotem, a zwykłe zbrodnie, represje, amok policji politycznej, tortury, zaginiecia, wygnania - to zupełnie co innego...Na tym tle Jaruzelski ze swoim stanem wojennym powinien dostać pokojową nagrodę Nobla, a przeciez go nie lubimy...Czy tylko dlatego, że siła została użyta z zupełnie innych pozycji...Czy o słusznosci terroru ma rozsądzać idea, w imię której jest on wprowadzany? I sam pan przyznaje, że psu na budę się to wszystko zdało, i to w wymiarze krótszym nawet, niż życie samego dyktatora...Nawet ten krótki okres najnowszej historii cynicznie urąga generałowi, odmawiając mu jedynej politycznej racji, która mogłaby go jakoś w obliczu dziejów usprawiedliwiać - skuteczności działania na skale budowy czegoś co sie ostaje, jako znamienite. Jaka więc belka w oczach czerwonych? Belka w oczach tych wszystkich, których brzydzą mordy polityczne i sięganie po władzę siłą. Pan sie do nich nie zalicza....Lenin tez się nie zaliczał...zapewne poświęci mu pan kiedyś artykuł pełen uznania...tylko tytuł trochę pan dopasuje pod inny kolor oczu.
Skąd ta afektacja? Nie
Skąd ta afektacja? Nie poznaję Pana. :) Jaruzelski, jak się zdaje, nie działał zgodnie z prawem. A A.P. jednak chyba tak. Jedna z różnic. Co by nie mówić dość istotna.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Jaka afektacja? Nie lubię
Jaka afektacja? Nie lubię po prostu takich wybawców własnego narodu, którzy uwazają, że są panami życia jednych i śmierci - drugich...Żadnych krwawych dyktatur z lewa, czy z prawa...nie w mojej epoce...nie życzę sobie..
przesada
Trochę Pan przesadza z tymi "krwawymi dyktaturami" w przypadku Pinocheta. W przeciwieństwie do Polski dyktatura broniła się przed uzbrojonymi po zęby bojówkami komunistycznymi. Polecam książkę Wojciecha Klewca "Proces pokazowy", jest tam trochę danych liczbowych, no i opis wydarzeń.
Allende to też było
Allende to też było dno...Nie rzecz w tym, że dokonał sie przewrót, na styku wpływów amerykańskich i rosyjskich, w którąś stronę musiało się przesilić, tylko, że nie ma sie co tak rozpływac nad wybitnym charakterem tej postaci...zarówno, jeśli chodzio przywództwo wojskowe ( totalne przyzwolenie na polityczne, lokalne i osobiste dintojry) jak i w kwestii gospodarczej..Gdzies pan znajdzie, ze produkt narodowy za Pinocheta dopiero pod koniec dziesiatego roku jego dyktatury zrównał sie z tym sprzed przeewrotu...A dzisiaj , jak pisze sam autor, z jego reform nic nie zostało...To jaki to w końcu rezultat? Jaki ojciec narodu...?
Skoro sami rodacy maja go gdzies i tylko w Polsce wystawia mu się śmieszne laurki...
w taki razie
mamy sprzeczne dane co do wyników gospodarczych Allendego i Pinocheta. Które są prawdziwe? Sami nie rozstrzygniemy, ale jakos wolę wierzyć tym które mówią o wzroście gospdarczym za Pinocheta. Dlaczego? No bo naczytałem się co wyprawiał Allende z gospodarką, naczytałem sie "Marszu pustych garnków" i innych protestach, o pustych półkach, o bojówkach "nacjonalizujacych" wszystko i mordujących "obszarników". jakoś nie chce mi się wierzyć ze wszystko to działo się przesytu dobrobytem. Co do panowania nad "osobiste dintojry" prosze wziąc pod uwagę że to była jednak wojna, a na wojnie, jak to na wojnie nie da się upilnować, co oczywiście nie zwalnia generała od odpowiedzialności i co z zresztą mówi on sam w jednym z wywiadów - ze bierze to wszystko na swoje sumienie.
Co zaś się tyczy tego, że nic nie zostało z jego reform? To raczej przesada. Zmieniło się wiele, ale nie tak bardzo by Chile popadło w ruinę. Jak mówił Wojciech Klewiec w wywiadzie (tu też publikowanym) - wszystkie rządy pop Pinochecie (a wszystkie po nim były lewicowe) utrzymują pinochetowski kurs gospodarczy a zajmują się raczej sprawami obyczajowymi w rodzaju homofobii, feminizmu czy rasizmu. Ja tam szanuję generała i inaczej patrze na jego dyktaturę.
Re: Allende to też było
Panie Sławku - nie uwzględnia Pan istotnych okoliczności - takich np. że Jaruzelski posiadał "lokatę intelektualną" w postaci stalinizmu i komunizmu sowieckiego - do których się mógł odwołać - miał za sobą "doświadczenie" Grudnia'70 - w stanie wojennym wystarczył czytelny sygnał, że jak będzie trzeba to albo sami, albo razem z towarzyszami wyrżniemy ile trzeba.
Jaruzelski miał "sprzyjające otoczenie" które mogło (co było ocenne) udzielić "bratniej pomocy".
Stąd skala represji ze strony Jaruzelskiego nie była znaczna - bo nie musiała taka być, by zapewnić pożądane skutki.
Nie trzeba torturować ludzi - wystarczy wypłacać sowite emerytury i otaczać szacunkiem tych, którzy to robili kiedyś - i zadbać, by społeczeństwo o tym wiedziało.
Jest jeszcze inna różnica. O ile Pinochet miał świadomość ważności gospodarki i wizję reform - o tyle Jaruzelski ze swoimi kolejnymi etapami reformy - był ekonomicznym imbecylem.
No - i co ważne Polska ma majętnych sąsiadów - u których można popracować, sprzedać i kupić różne rzeczy. Niemcy, Francja, inne.
Korzystać w rozwoju z ich pozycji i zasobności, zaspokajać potrzeby.
A kogo miało Chile?
Potrafi Pan sobie wyobrazić jak wyglądałoby Chile pod rządami Allende i jego następców?
Pzdr: Witek
Proszę Pana, Pinochet
Proszę Pana, Pinochet rządził od 1973r do 1991r czyli 18 lat. W tym czasie po obu stronach zginęło 1600 osób. W większości ofiary były wynikiem otwartej wojny domowej. Jaruzelski doprowadził do zamordowania ponad 100 osób w ciągu niespełna 2 lat trwania stanu wojennego i szczególnych regulacji po stanie wojennym. Większość tych ofiar to wynik szturmów uzbrojonych po zęby oddziałów specjalnych na bezbronnych robotników lub zamachy skrytobójcze dokonanne przez tzw. nieznanych sprawców. Doprawdy, nie widzi pan różnicy? A może widzi ją Pan na korzyść komunistycznego bandziora Jaruzelskiego? Rzeczywiście cel przemocy nie jest ważny? Jeśli tak to wszyscy polscy powstańcy od rozbiorów, poprzez powstania na Śląsku i w Wielkopolsce, AK-owcy i niepodległościowcy walczący z komuną to też bandyci! To ja gratuluję elementarnego poczucia sprawiedliwości!
Dwa tysiące to ofiary
Dwa tysiące to ofiary przewrotu i wyroków sądowych zaraz po nim. Pan sobie troche doliczy w następnych latach i wezmie pod uwagę chocby ok 30 tys tych (oficjalne i zweryfikowane dane na podstawie złożonych swiadectw), którzy byli poddawani torturom...A zreszta, jak chce go pan szanowac, to proszę bardzo...Ja nie szanuję Jaruzelskiego...
Ciekawe jakie są
statystyki stanu wojennego?
No i statystyki zabitych, torturowanych, bitych, uwięzionych w latach 1944 - 1989? No i złamane kariery, zdławienie przedsiębiorczości itp.
Albo ilość emigrujących z Polski ze szczególnym uwzględnieniem lat 1981 -1989?
Pamiętacie to hasło: "Wojtek, historia może ci wybaczy, ale u mnie masz przejebane". (Adminie wybacz tym razem) Historia oczywiście pisana i pamiętana przez lewaków (jak np.pan Kaktus, który notorycznie myli pn z ln), bo w tamtym czasie nadzieji na zmiany in plus nie było.
Statystyki ofiar stanu wojennego są znane
Oczywiście w przybliżeniu, ale i tak nie dorównują ilości ofiar Pinocheta, a zwłasza torturowanych.
Licytowanie się liczbami
Licytowanie się liczbami jest bez sensu. Moim zdaniem istotne są odpowiedzi na 4 pytania:.
1. W jakim celu potencjalny dyktator decyduje się na rządy autorytarne?
2. Czy ten cel leży w interesie narodu (obywateli, społeczeństwa) poddanych dyktaturze?
3. Czy dyktator przewiduje swoje ustąpienie po osiągnięciu celu i czy to robi?
4. Czy dyktator unika działań represyjnych jeśli nie są one konieczne?
Odpowiedzi na pytania 1 i 2 przemawiają zdecydowanie na korzyść Pinocheta (podobnie jest z generałem Franco) i niekorzyść Jaruzelskiego. Pytanie 3 podobnie ale w mniejszym stopniu.
Odpowiedź na pytanie 4 jest trudna bo wymaga szczegółowej analizy całego okresu dyktatury. Prawdopodobnie nie ma dyktatora, którego można by ocenić całkiem pozytywnie w odpowiedzi na to pytanie. Jeśli chodzi o porównywanych dyktatorów (Pinochet i Jaruzelski), jeśli uwzględnić jedynie okres sprawowania przez nich władzy to korzystniej wypada tutaj Jaruzelski. Lecz trzeba jeszcze wziąć pod uwagę warunki w jakich przyszło działać dyktatorom. Pinochet działał w warunkach potężnej rewolty wspieranej bronią, pieniędzmi i ludźmi z zagranicy. Jaruzelski miał przeciw sobie społeczeństwo niezwykle łegodne nastawione na walkę bez przemocy.
To już INNY problem
Yurro pytał tylko o statystyki. Pana pytania są niewątpliwie ciekawsze. Ale Pańskie odpowiedzi nie są tak oczywiste. Ja stan wojenny pamiętam i moim dominującym odczuciem na jego realia było obrzydzenie, dlatego do Jaruzelskiego mam osobistą niechęć. Alw właśnie dlatego staram się oddzielić oceny od emocji.
Co miał NAPRAWDĘ na celu Jaruzelski, to chyba nie wiemy. Zarówno jego własne słowa, jak słowa wścieklizny PiSowskiej są z oczywistych względów niezbyt wiarygodne, jako osób zainteresowanych politycznie i osobiście w takiej lub innej ocenie.
Zaś "potęga rewolty", z którą miał rzekomo do czynienia Pinochet jest co najmniej wątpliwa. Dowodzi tego przebieg wydarzeń po puczu.
W tej dyskusji popieram pana
W tej dyskusji popieram pana Slawka. Pinoczet przelal duzo krwi i nie koniecznie w interesie wlasnego narodu. Porownywanie Polski, w koncu kraju w Europie z Am. Pd. nie ma wielkiego sensu. Tam, cokolwiek ma wartosc nie nalezy do ludzi mieszkajacych w tych krajach a do Am.Pn lub Europy. Kontrasty sa ogromne. Jeszcze pare lat temu policja w Rio strzelala do bezdomnych dzieci jak do wloczacych sie psow. Ludzie nie wiedza, ze moze byc lepiej z pokolenia na pokolenie zyjac w nedzy bez szkol i bez opieki lekarskiej.
Nie wiem ile kosztuja banany w Polsce, w Kanadzie sa tansze o jablek i kartofli hodowanych na miejscu. Zatem mozna sobie wyobrazic ludzi, ktorzy pracuja na plantacjach i ich zarobki. Anna z Kanady
Co to ma do rzeczy pani Anno
Co to ma do rzeczy pani Anno z Kanady?!!!!! Pinochet przelał bardzo mało krwi- w rewolucji przelanie krwi jest nieuniknione-Krew została przelana jak najbardziej w interesie własnego narodu i za co należy się generałowi pomnik-za powstrzymanie ekspansji komunizmu w Ameryce Południowej. Bardzo możliwe, że dzieki temu w Chile nie strzela się do bednych jak w Brazylii. Pani wypowiedź jest bez sensu. POTĘPIANIE GENERAłA ZA REWOLUCJE JEST TOżSAMA Z POTęPIANIEM ALIANTóW ZA MORDOWANIE NIEMCóW PODCZAS II WOJNY śWIATOWEJ. KOMUNIśCI ALLENDE BYLI AGRESORAMI. A HISTORIA JUż NAS NAUCZYłA, żE DOBRY KOMUNISTA DO MARTWY KOMUNISTA.
"Jest jeden sposób by zniszczyć kapitalizm-podatki,podatki i jeszcze raz podatki"
Karol Marks
To ma cos do rzeczy. Zgadzam
To ma cos do rzeczy. Zgadzam sis z Panem co do Aliende.
Pinochet stworzyl tajna policje DINA, ktora mordowala przeciwnikow politycznych masowo w Chile i w innych krajach w operacji "Condor". Juz w w pierwszym miesiacu wladzy Pinoczeta aresztowano 250 000 ludzi. DINA zamordowanych ludzi wrzucala z helikoptera do Oceanu a takze zwloki byly palone.
W 1980 roku Pinochet przedstawil konstytucje, ktora zapewnila mu wladze do 1989r. a takze wladze wojska i cos w rodzaju stanu wojennego. Po 19 latach wladzy pozwolil na wolne wybory.
Po wyborach w 1989 roku powolano Narodowa Komisje Prawdy i Pojednania, ktora stwierdzila ze: rzad Pimocheta jest winny smierci 3197 w tym 1102 zniknieciu ludzi. W 2004 roku zostalo skazanych 311 oficerow w tym 21 generalow za popelnione zbrodnie.
W tym tez roku przedstawiono raport w ktorym ujawniono, ze Pinochet wywiozl z kraju $50 mil-$100 mil. Tego samego roku G. Bush powolal komisje do sprawdzenia operacji bankowych na tej podstawie oskarzono Pinocheta o przestepstwa finansowe jak, pranie pieniedzy, korupcje itp.To tylko niektore fakty. Anna z Kanady
Droga Pani to są
Droga Pani to są nieudowodnione pomówienia! Gdyby dowody przeciwko generałowi się potwierdziły siedziałby już w areszcie. Liczby, ktore pani przytoczyła są całkowicie bzdurne! NIGDY W CHILE NIE WYRZUCANO LUDZI DO OCEANU- MYLI TO PANI Z DZIąłNAIMI REżIMU W ARGENTYNIE!
"Jest jeden sposób by zniszczyć kapitalizm-podatki,podatki i jeszcze raz podatki"
Karol Marks
Na stronie
Na stronie
www.moreorless.au.com Jednym z warunkow na demokratyczne wybory byl dozywotni immunitet dla Pinocheta. Stad aresztowanie moglo nastapic poza Chile.
W 1976 roku cialo Marty Ugarte i 500 innych osob wyplynely na brzegu Chile.General jest na wolnosci za kaucja gdyz jst chory i ma problemy z astma a rozprawa sie toczy.
Wyglada na to, ze tylko Pan ma monopol na prawde.
Anna
Bananow sie nie uprawia
Rosna niejako same, natomiast uprawa ziemniakow wymaga trudu i wielu umiejetnosci. Podobnie z jablkam. Tak wiec porownywanie ceny bananow z cenami jablek czy ziemniakow to w tym przypadku jest demagogia.
Jeżeli Pani jest w Kanadzie od dłuższego czasu
winna Pani znać lepiej od nas (zapyzialych peerelowców) ilu ludzi zamordowano w Chile podczas rządów agenta GRU Salwadora Aliende. Powinna Pani zdawać sobie sprawę do czego prowadziły rządy tego gangstera z błogosławieństwem Kremla. Aby nie męczyć główki - proponuję pomoc literacką czyli lekturę np. "Pożogi" Kossak Szczuckiej. A wydaje mi się, że tam w Chile - motłoch dzikszy niż na Ukrainie w 1918.
Śmieszna ta Kanada!
Pani Anno! Dlaczego Pani czułe serce nie podpowie biednym plantatorom bananów w Ameryce Płdn. sprzedawanym za grosze aby wzięli się za dochodowe ziemniaki? A jeśli z jakichś tajemnych przyczyn odrzucą Pani poradę, może Pani więcej płacić za banany i poprosić sprzedawcę aby przesłał nadwyżkę do Rio. Czy Rio jest w Chile? Czy w Rio nie mówią zwyczajowo "maniana"? Ameryka Płd. kolonizowana była metodą bratania się. Odmiennie niż Ameryka Płn. Czy różnice w jakości życia ludzi nie są widoczne? Dobre serce często szkodzi zamiast leczyć. Zwłaszcza gdy źle doradza.
Komik Sławek
Panskie komentarze sięgnęły bruku Panie Sławku. Od dawna wiedziałem, że jest Pan jakimś wybrykiem natury na tym forum, ale coraz częściej myślę, że Pan jesteś albo idiota albo agent lewicy.
"Jest jeden sposób by zniszczyć kapitalizm-podatki,podatki i jeszcze raz podatki"
Karol Marks
Bardzo prosze Admina, by nie
Bardzo prosze Admina, by nie traktoweał tej wypowiedzi pana Łukasza, jako ad personam. I jej broń Boże nie usuwał. Nic mi nie sprawia tyle zadowoleniea, jak bezsilne wybuchy wsciekłości absolwentów teologii...
A co doświadczenia z
A co- doświadczenia z żoną?
A dziękować,
A dziękować, dziękować...z zony też jestem zadowolony...
Świetnie. Szkoda że
Świetnie. Szkoda że frustrację przelewa pan tutaj...ale zresztą panie Sławku...jest pan dobry...obiecałem sobie że nie będę z panem więcej polemizował a tu bang!-nie moge się powstrzymać. Jak pisał Kisiel- gdyby dureń wiedział, ze jest durniem przestałby nim być.
"Jest jeden sposób by zniszczyć kapitalizm-podatki,podatki i jeszcze raz podatki"
Karol Marks
Panie Łukaszu, ja stwarzam
Panie Łukaszu, ja stwarzam panu okazję, żeby wysilił sie pan jeszcze bardziej ukazując wielkośc swojego bohatera, gdy wszystko jej dziś przeczy, nawet - jesli się pan przyjrzy - pańskie własne konkluzje...a pan, teolog w końcu, jak juz wbrew własnemu przyrzeczeniu odzywa sie do mnie, co mnie wcale nie martwi, bo to głupia obietnica była, to jednak tylko po to, by zupełnie nie zrobić uzytku ze swego wykształcenia i kultury osobistej...No to o kim to świadczy? O mnie i o mojej zonie?
A to co powiedział Kisiel, to wie pan, to takie obosieczne... no naprawdę, aż zbyt łatwe, by obracac to przeciwko panu...Pomyslałby pan czasem...
A ja, szczerze piszac,
A ja, szczerze piszac, wolalbym, zeby komunisci nie mieli mozliwosci pisania na tym forum swoich bzdetow.
Niestety, nie ja o tym decyduje.
Krzysztof Kałębasiak
Chodzi Panu o byłego
Chodzi Panu o byłego członka partii komunistycznej, czyli p. Janusza Mikke?
Sławek i Pinochet
Natomiast ani p. Sławek, ani p. Pinochet nie byli członkami partii komunistycznej. Pinochet jest nawet wielkim antykomunistą, co udowodnił czynem.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
JKM nie był członkiem partii komunistycznej
Jest pan widocznie młodym człowiekiem i nie czuje pan miary tamtych czasów. Studenci Wyzszych Szkół Rolniczych byli w lepszej sytuacji od absolwentów politechnik. Ci pierwsi mogli czynić próby zapisania się do ZSL aby nie byc przymuszanymi do wstępowania do PZPR. Nie wszystkim wysrolowcom się to udawało. Chyba ZSL miało przydzielane limity przyjęć. Zupełnym majstersztykiem było zdobycie legitymacji partii "prywaciarzy" czyli Stronnictwa Demokratycznego. Stronnictwo miało tyle wspólnego z ideologią komunistyczną co kółko rózańcowe.
Studentów nikt nie przymuszał
do wstępowania do jakichkolwiek partyj. Na moim roku do PZPR należała jedna dziewczyna (na ponad 100 osób), a wstąpiła już w liceum. Całkiem przypadkowo została tzw. szefową roku?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Szlachetny i wyrozumiały z Pana
absolwent WUML-u. Czemu Pan nie jedzie na Kubę. W Polsce się "to" chyba "ne vrati"! Ma Pan nadzieję?
:)
Kiedy spostrzegamy, że przeciwnik bierze nad nami górę i sprawa się dla nas dobrze nie kończy, staramy się nadać jej charakter osobisty, zachowując się przy tym prowokacyjnie i grubiańsko. Tak więc na boku zostawiamy przedmiot sporu... i zajmujemy się adwersarzem i jego osobą (...) To sposób wielkim cieszący się wzięciem, gdyż każdy potrafi go zastosować
za: A. Schopenhauer, Erystyka
:)
Zbrodnie, represje, amok policji politycznej...
Wszystko to szczytne i niepodwazalnie sluszne oburzenie. Ale cisnie sie na usta jedno praktyczne pytanie: z jakiej to Praworzadnej Krainy Szczesliwosci pisze Pan do nas, drogi Slawku?
Wiecej realizmu, mniej idealizmu, prosze.
Sławek czyta ze zrozumieniem
autor napisał, że te 3000 ofiar pochodzi z obu stron bez rozróżnienia po której było ich więcej.
Poza tym dobry komunista to nieżywy komunista
Znam tę mentalność...
...z amerykańskiego powiedzenia " I know good Indians there are the dead ones". I boję się tej mentalności bez względu na jej "ideowe" uzasadnienie.
To jest zresztą dowód na to, że pewne postawy są ponad podziałami. W identyczny sposób "uzasadniano" i św Inkwizycję i wiadome praktyki NKWD.
Kościół katolicki taki sposób myślenia po Vaticanum II zrewidował. Komuniści (radzieccy) po XX Zjeździe KPZR również. NIE zrewidował tego Pol-Pot i jak widać niektórzy fundamentaliści prawicowi.
Niech Pan przestanie...
Niech Pan przestanie... Wrzucanie Inkwizycji do jednego worka z NKWD to chwyt wyjątkowo prostacki - chyba, że jest Pan w stanie przytoczyć jakieś konkretne przykłady nt. Św. Oficjum stosującego takie podejście. Tylko bez "wszyscy wiedzą", proszę.
Giordano Bruno, Jan Hus...
...i krucjata przeciw katarom powinny wystarczyć jako przykłady.
Dooobre: KPB > ŁA
1. Gdzie Hus, gdzie sobór w Konstancji, a gdzie Inkwizycja?
2. Katarom się akurat należało, choćby za ich pomysły na tematy społeczne
3. GB nie spłonął za astronomię, tylko za herezje i radykalizm polityczny. Miał szanse przystopować, ale nie chciał.
Łukasz, uzupełnij szczegóły bo piszę z głowy.
Pisałem o mentalności
Husa formalnie nie skazała Inkwizycja, ale powstała ona już w wieku XIII. Skazano go wg inkwizycyjnej mentalności.
Stwierdzenie, że "Katarom się akurat należało" jest tylko potwierdzeniem prawdziwości podanego przeze mnie przykładu. Zaś wyrażona w nim aprobata dla tej akcji potwierdza, że inkwizycyjna mentalność jest trwalsza niz mogłoby się w Polsce XXI wieku wydawać.
Nigdzie nie pisałem, że Giordano Bruno spalono za astronomię, pisałem, że go spalono. A palenie za "herezje i radykalizm" uważam za dokładnie tak samo obrzydliwe, jak palenie za astronomię. A ponieważ NIKT nie neguje, że spalono go na rozkaz Inkwizycji (i to papieskiej), więc i tu przykład dostał dostarczony.
Co więcej w tym przypadku nie mozna się wyłgiwać "władzą świecką", bo w r. 1600 władzę świecka w Rzymie pełnił również papiez.
Święte Oficjum
czyli Inkwizycja nie miała prawa nigdy i nikogo skazywać. Po osądzeniu pod kątem herezji oddawała delikwenta władzom świeckim, które to dopiero skazywały lub nie. Podległość władz świeckich władzom kościelnym możemy dyskutować, ale nie kościelne wyroki...
pozdrawiam
Szczególna hipokryzja
Władza świecka, która NIE spaliłaby heretyka sama ryzykowała oskarżenie o herezję, czyli zwolnienie poddanych z posłuszeństwa.
A co do Giordano Bruno, to w r. 1600 władzą świecką w Rzymie był papież. Tu sie juz w żaden sposób wyłgać nie da.