WydarzeniaPublikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Nie ważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy
Autor: Lesław, wt, 14/11/2006 - 22:37
Państwowa Komisja Wyborcza podaje oficjalne wyniki wyborów do sejmików. Oto jeden z nich:
Popatrzmy przez chwilę na te liczby. PiS dostał 34,44 proc. i 16 mandatów, czyli jeden mandat za 2,1525% głosów. Platforma musiała napracować się bardziej - jeden mandat kosztował 2,367% głosów. Jednak naprawdę pod górkę miała lewica. Na jeden mandat trzeba było aż 4,895 procent głosów! Ktoś powie: ordynacja premiuje duże ugrupowania. A figę! Proszę zobaczyć na wyniki LPR: 6,18 procent głosów i 4 mandaty! Czyli jeden mandat za 1,545% głosów. Czyż ta nowa ordynacja blokowa nie jest wspaniała? Nie promuje dużych ani małych, prawicy ani lewicy. Promuje naszych a wycina nie naszych. Genialny pomysł, eleganckie wykonanie. Zdobywając 44,47% głosów (doliczam jeszcze zblokowaną Samoobronę) można uzyskać przewagę nad opozycją, która zebrała 52,39% głosów (PO + PSL+LiD+KPEiR). Nie ważne kto głosuje. Ważne kto liczy głosy. A jeszcze lepiej, kto układa ordynację. |
Można się denerwować, że
Można się denerwować, że nasi nie wygrali, ale ordynacja jest proporcjonalna. Głosy Samoobrony przeszły na blok PiS-LPR. Oprócz tego być może premiowano duże bloki, pewien nie jestem. Nikt PO nie bronił szerzej się blokować.
Gdyby głosy Samoobrony przepadły czyli zostały jakby równo podzielone na PiS, SLD, PO, to czy wtedy nie byłoby to niesprawiedliwe?
Śmieszniej jest w pomorskim, gdzie lewica za chyba kilkanaście procent głosów zdobyła.. jeden mandat :D
"Jednak naprawdę pod
"Jednak naprawdę pod górkę miała lewica. Na jeden mandat trzeba było aż 4,895 procent głosów!"
To mnie nie martwi!
Może to taka ukryta dekomunizacja?!
Nieważne kto głosuje..
...ważne kto karty drukuje.
Wiem cos o tym - jestem z Milicza :-)))
POzdrawiam dawno "nieczytanych", acz niezwykle (w co nie watpię) sympatycznych dyskutantów ;-))
Ordynacja jest taka sama dla
Ordynacja jest taka sama dla każdego, trzeba sie było blokować.
Żebym nie zaczął mówić o tym jak głupia jest ordynacja jednomandatowa, gdzie ktoś kto dostał 49% głosów dostaje 0 mandatów.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Prawda, że to głupie, że
Prawda, że to głupie, że taki Tusk dostał ponad 40% głosów, a nie jest prezydentem nawet w jednej trzeciej...?
Pan mnie nie zrozumiał, ja
Pan mnie nie zrozumiał, ja nie podważam sensowności JOW tylko stwierdzam, że każda ordynacja ma swoje wady i zalety a każdy kraj ma swój obyczaj. I nie widzę potrzeby żeby tak się oburzać jak czyni to Pan Lesław.
A stanowisko prezydenta jest specyficzne i nieporównywalne z posłami czy radnymi. Np. w USA można chyba teoretycznie zostać prezydentem dostając około 30% głosów w stosunku do 70% kontrkandydata, to jest dopiero 'zaleta' jednomandatowych konstrukcji!!! :D
Ale żeby nie było nieporozumień nie chodzi mi o krytykę tamtejszej ordynacji ale o to, że celem ordynacji w państwie powinno być chyba połączenie co najmniej dwóch spraw, skuteczności rządzenia i możliwie najszerszej reprezentacji społecznej a to można osiągnąć na różne sposoby i nie ma rozwiązań idealnych wszystko należy dostosować do kultury danego kraju. W USA gdzie panuje system dwupartyjny może jest to wskazane ale w Polsce wydaje mi sie to przedwczesne ale paradoskalnie blokowanie list może nas przybliżać do tworzenia dużych partii i być może tak wymażonych przez niektórych JOWów tak czy inaczej musimy dopiero wypracować swój własny system, wszystko się musi dotrzeć.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Wybory prezydenckie...
...są WSZĘDZIE "jednomandatowe" - z definicji. NAtomiast specyfika tych wyborów w USA polega na tym, że są to wybory POŚREDNIE. Tak naprawdę każdy stan wybiera elektorów i to oni dopiero wybierają przezydenta. Zazwyczaj jest to formalność, ale podobno nie zawsze. Ważniejsze jest jednak to, że ten system w pewien sposób "dowartościowuje" mniejsze stany i w ten sposóbgłos z Utah może więcej ważyć niż głos z Kalifornii. Wynika to z federalnego charakteru państwa.
Kazde wybory powinny byc
Kazde wybory powinny być konkursem...Rywalizować ze sobą o imienne zwycięstwo, które jest jedno, muszą ludzie z krwi i kosci, a nie parytety, partyjne klucze, zbiorcze listy..I nie chodzi o to, ze to jest bardziej sprawiedliwe, tylko o to, że wtedy inaczej wygląda funkcjonowanie partii i inny jest kształt całej polityki...
Estetyka rządzenia jakoś
Estetyka rządzenia jakoś mało mnie podnieca, najistotniejsze wydaje mi sie jak najlepsze połączenie dwóch spraw skuteczności i sprawiedliwości i sądzę, że można to osiągnąć na wiele sposobów, raje demokratyczne mnie nie interesują najważniejsze żeby było to dostosowane do danego państwa.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
No nie zaprzeczę, że
No nie zaprzeczę, że obecny system wyłaniania władzy politycznej, jest całkowicie dostosowany u nas do jej jakości...i vice versa...a jesli pan uważa, że dobrze dostosowany jest do naszego państwa...to cóż...szkoda Polski:)
Tego nie powiedziałem, ale
Tego nie powiedziałem, ale należy nad tym pracować żeby tak się stało dlatego co do JOWów mam wątpliwości, bo z całą pewnością sprawdzają się one w państwie federalnym, gdzie najistotniejsza jest reprezentacja okręgu ale czy sprawdzą się w państwie takim jak Polska gdzie posłowie reprezentują i raczej powinni reprezentować bardziej światopogląd i interesy poszczególnych grup społecznych? Mam wątpliwości choć oczywiście nie przesądzam niczego z góry.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
No cóz daleko mi do
No cóz daleko mi do pewności, że JOWy to panaceum na całe zło...ale, panie kropka, naprawdę z bliska przygladając się, jaki gatunek ludzi wciąga w sferę polityki, obecna, niemalże anonimowa selekcja wyborcza...jestem całym sercem za drastycznym obaleniem takiego porządku...
Wybory jako konkurs
Komentarz do postu ze śr, 15/11/2006 - 09:53 (Sławek)
Wybory nie tylko powinny być, ale naprawdę są konkursem. Konkurują ze sobą partie polityczne, których podstawy ideowe i programy, a także dokonania w dalszej i bliższej przeszłości są znane. Znane, rzecz prosta, tym ludziom, którzy mają w sprawach społecznych i publicznych jakieś rozeznanie biorące się zarówno z ciekawości życia, jak ze świadomości, że polityka buduje ramy ich egzystencji.
Jurorami tego konkursu są świadomi obywatele, których interesuje świat ich otaczający, zarówno ten bliższy (gmina, powiat), jak ten dalszy (województwo, państwo). Jurorzy ci niezbyt mocno reagują na krew i kości kandydatów, na ich urodę, krasomówcze talenty i przymilne uśmiechy. Podstawą oceny wyborczego jury jest orientacja polityczna. Ludzie z kartkami wyborczymi w rękach mają swoje polityczne sympatie, wiedzą, czego można się spodziewać po różnych ugrupowaniach (PiS, PO, SLD itd.) i na przedstawicieli swych ulubionych partii (a więc na swe wybrane systemy wartości) oddają swe głosy.
Ludzie nie mający na to wszystko żadnego poglądu nie chodzą na wybory, nie są wyborcami, nie zamierzają wpływać na skład rady gminnej, sejmiku wojewódzkiego, sejmu, senatu. Nie obchodzi ich, kto będzie prezydentem. Patrzą oni na politykę przez gęstą mgłę swej ignorancji i obojętności, widzą mętnie, są przekonani, że polityka musi być i zawsze jest brudna, a politycy to świnie, które tylko trzymają ryje w korycie, a poza korytem nie dbają o nic. Słowem, polityka nie jest ich zdaniem warta zainteresowania, precz z polityką.
Wybory są i będą konkursem politycznym, rywalizacją między ideami i programami, między szeroko rozumianą prawicą, a szeroko rozumianą lewicą, niezależnie od rozwiązań techniczno-prawnych, to jest ordynacji, parytetów, kluczy i list, o których Pan pisze, Panie Sławku.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
Panie Prawicowcu, jaki to
Panie Prawicowcu, jaki to konkurs, jaki to wyscig, gdy wystawiane sa drużyny idące w setki zawodników, a medale rozdawane sa masowo niemal wyłacznie na podstawie wynikow tych, którzy spisali się najlepiej... W takiej konkurencji większość startujacych to dekownicy, którzy nagle okazują się awangardą...Z tym, że nadal, nawet z tym medalem, będą tylko soba, czyli pionkami...To ma byc rywalizacja..?
Na tym tle JOWy to Konkursy Chopinowskie....
Konkurs zbiorowy i indywidualny
Drużyny są zbiorowe, bo jest zbiorowa ordynacja. Jak będzie ordynacja indywidualna, to te drużyny zostaną podzielone na indywidua i każdy dekownik stanie się lokomotywą wyborczą (bez wagonów) w swoim okręgu. Nadal będą decydować kryteria ideowo-polityczne. Wyniki końcowe nie powinny się zasadniczo różnić od obecnych.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
No i to własnie chodzi, o
No i to własnie chodzi, o ordynację indywidualną. Bo to jasne, że partie sie przez to nie rozpadną, a tylko będą musiały dokładac wszelkich starań, by werbowac i wystawiać rzeczywiscie najlepszych...a nie najwierniejszych, najwygodniejszych, czy wszystko jedno kogo...Bo dzisiejsi dekownicy nigdy nie będą żadnymi lokomotywami, w ogóle ich nie będzie...Niech no tylko zabraknie, tych układanych w pocie czoła, list....
Najlepszy kandydat
To już są szczegóły. W partiach jest więcej ?dobrych? ludzi niż wynosi średnia krajowa, ale tych ?rzeczywiście najlepszych? z definicji wielu nie ma, bo być nie może. Demonizuje Pan chyba, i inni też, te listy partyjne. No, ale Prawica RP jest oczywiście za JOW ? tak zdecydowało wewnątrzpartyjne referendum w sprawie ordynacji.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
Ale czy ludzie dorośli do
Ale czy ludzie dorośli do JOW?
Piszę o tym na forum "Po wyborach", jest to autentyczne.
wstyd mi za tych
wstyd mi za tych wymażonych, sorki :(
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Ordynacja jest SZALBIERCZA
Progi i metoda d'Hondta po prostu deformują, czyli FAŁSZUJĄ wolę wyborców.
Nota bene: Autor bezmyślnie i bezsensownie powtórzył w tytule znane powiedzenie przypisywane Stalinowi. TA reguła w polskich wyborach na szczęście nie miała zastosowania.
Z wyjątkiem tego kandydata
Z wyjątkiem tego kandydata "zapchajdziury" na radnego, który sam na siebie oddał głos...a przy swoim nazwisku, po podliczeniu głosów przez komisję swojego obwodu, zobaczył zero....:)
A co mnie obchodzi czy wola
A co mnie obchodzi czy wola wyborców będzie w 100% realizowana jeśli nie da się rządzić państwem. Owszem osiągniemy ideał, utopię demokratyczną ale państwo szlag trafi...
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Nie mam nic przeciwko temu,
Nie mam nic przeciwko temu, żeby zwycięzca brał wszystko. Jednak sytuacja gdy partia, która ma 6% uzyskuje dwa razy więcej mandatów od partii, która ma 9% jest lekko patologiczna.
A głosy oddane na zblokowaną z PiS Samoobronę doliczyłem do głosów PiS i mimo to wyszło mi, że opozycja w sejmiku małopolskim wygrała. I to znaczną większością głosów.
I proszę nie zasłaniać się d'Hondtem. Tu fałszuje mechanizm blokowania.
Skoro nie widzi Pan niczego
Skoro nie widzi Pan niczego złego w zdobyciu wszystkich miejsc przez zwycięzcę to czemu czepia się Pan tego, że blok czyli swego rodzaju koalicja wyborcza zdobywa więcej niż kolejne bloki lub poszczególne partie. Patologiczne nie jest gdy jedna partia zgarnia wszystko ale patologiczne jest gdy zwycięski blok otrzymuje premię za zwycięstwo? Ciekawe rozumienie patologii.
Czemu ma służyć to wyliczenie? To nie jest żadna opozycja tylko inne partie. Dopuszcza się Pan ewidentnej manipulacji. Gdyby to faktycznie była opozycja to mogłaby się zblokować i wyciąć PiS ale to właśnie NIE JEST żadna opozycja tylko są to pozostałe partie póki co ze sobą konkurujące dodawanie więc ich do siebie to manipulacja.
Fakty są jasne i czytelne i niech Pan ich nie zaciemnia jakimiś pseudowyliczeniami, blok PiSu otrzymał 44,47% a pozostałe bloki i partie otrzymały mniej a sumowanie ich razem jest manipulacja bo równie dobrze te 52,39% mogłoby otrzymać 11 partii z których żadna nie przekroczyła progu 5% a wtedy nikt oprócz PiSu i LPRu nie zasiadałby w sejmiku niezależnie czy by było blokowanie czy nie. Tymczasem przy tej ordynacji zwycięzcy, którzy potencjalnie mogą tworzyć koalicję powyborczą zgarnęli premię, co więcej głosy oddane na partie, które nie przekroczyły progu przeszły na tych którzy przeszli tym samym się nie zmarnowały jak to często miało miejsce do tej pory.
Czy to idealna ordynacja? Oczywiście, że nie ale na pewno ciekawa przez to, że głosy na ugrupowania nie mogące przekroczyć progu na ich życzenie nie marnują się całkowicie ale przechodzą na tych, z którymi postanowili się zblokować tym samym głosy oddane lepiej odzwierciedlają poparcie społeczne dla partii które potencjalnie chcą ze sobą współpracować i co ważne już zadeklarowały to przed wyborami.
Pomijając już fakt, że w Małopolsce wygrał blok PiSu a gdzie indziej przecież wygrały inne!!! Nie widzę więc żadnego powodu żeby się tak pieklić i zarzucać nieomal oszustwo itp.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
BARDZO DOBRA ANALIZA
Zgadzam się z panem Kropka. Blokowanie w nowej ordynacji miało właśnie na celu to, aby zwiciężca (np.koalicja rządowa) zgarnął wszystko - tak jak tego chce p. Lesław.
Żeby to było tak proste
Polecam komentarz p. Leskiego z Salonu24:
http://krzysztofleski.salon24.pl/1327,index.html
PiS i sanacja mają...
...co najmniej jedna wspólną cechę: lubią majstrować przy ordynacjach wyborczych. Sanacja, już po śmierci Piłsudskiego też wypichciła ordynację-potworka, która zrobiła z Sejmu karykaturę. Ale twórca tej ordynacji płk. Sławek był człowiekiem osobiście uczciwym i na krótko przed samobójczą śmiercią w wywiadzie dla St. Mackiewicza przyznał się do błędu.
panie Lesławie
Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy. KTo sie ośmieli podnieść rękę na władzę, temu władza tę rękę odrąbie, nieprawdaż??
Michał (poznaniak, obecnie w Tampere )
Prawdaż Panie Poznaniak
Ponadroczna już kampania propagandowa spadkobierców przytoczonego hasła to właśnie odzyskiwanie owej, utraconej w niepojęty sposób, władzy.
A pożytecznych idiotów którym wmówić da się wszystko, jak zawsze, nie brakuje...
panie Art
Za dużo Pan słuchasz Radia Maryja i innych mediów rządowych. Co do mediów to pisałem już , że nie ma mediów obiektywnych. Są mniej, bądź bardziej stronnicze. Każdy dziennikarfz ma jakieś poglądy i trudno, aby nie przesiąkły one do tekstu, który aktualnie pisze.
A o utratę władzy panicznie boi się PiS. Stąd ta chora ordynacja. A wzmocnienie wojewodów to walka z samorządnością i umacnianie władzy PiSu w terenie. Centralizacja zamiast decentralizacji.
A za "pożytecznego idiotę" wcale się nie obrażam.
Michał (poznaniak, obecnie w Tampere )
Nieźle wytresowany
To znamienne, że panu Git-Artowi bolszewickie słownictwo w sposób niezwykle naturalny ślina sama na język kładzie.
Szczekaczka gadzinówek
.
Ale kropka była już po polsku
Nie traćmy nadziei.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Dla pańskiej wiedzy:
w ogóle nie słucham radia, jakiegokolwiek, a tv oglądam rzadko, więc nie baw sie tu Pan w małego psychologa bo intuicji za grosz.
PiS faktycznie boi sie utraty władzy, i nie ma w tym niczego dziwnego, szansa na realizację wolnościowych aspiracji świadomej części społeczeństwa została bowiem już raz zduszona, a od sejmowych wyborów mamy do czynienia z próbami powtórki, pod nieustanną propagandową nawałą.
Ale po co ja to mówię gdy mam przed soba umysł zniewolony, impregnowany na jakiekolwiek argumenty nie pochodzące z jedynie słusznych mediów...
Pan nie jest ciekaw świata, woląc łykać co mu zaordynuje matrix.
Uuu, ciekawy świata się
Uuu, ciekawy świata się odezwał...a nawet telefizji nie ogląda...i radiów nie słucha...Inny kolega, to chociaż ma balkon z widokiem na róźne świństwa, a pan co...? Ciekawość świata, jak zaspakaja?
Głównie przez internet
Nie o żródło mi jednak szło a jego rodzaj, p. Poznaniak z góry odrzuca inne od uznanych przez salon, apriorycznie przyjmując iż reprezentuja całą prawdę calą dobę, a reszta to oszołomstwo warte co najwyżej wzruszenia ramionkami z głupawym uśmieszkiem zaszczepionym mu przez Szkło Kontaktowe i podobne.
Oj, bo sie Pan doigra...
Okazało się że z balkonu więcej widać, niż z telewizora...
Panie Michale z Tempere, w Polszcze taki zwyczaj utrwalony
i dotąd nie kwestionowany, że wybory parlamentarne odbywa się tak jakoś co 4 lata.
Wybranemu pozwala się rządzić tyleż samo, i po upływie tychże -rozlicza.
Kryzysu rządowego ni ma, parlamentarnego też, więc zawodzenia, o utrwalaniu władzy są coniebądź śmiszne, i dowodzą sraczki opozycji, która prowadzi do obstrukcji czynowej.
Jak się kijem polityki zagranicznej nie dało przywalić PIS to go pałą wojewodów , a juści!
Jak chłopaki z PO się dorwią to pogadamy:)
Tylko może tak byc, że nam wtedy wąsy posiwieją i wiele z dzisiaj zatonie w słodkim mroku niepamięci:-)
Ma Pan rację, Panie Michale
Tak jest, I tak ma byc.
A jak władze umocnimy, to pozwolimy Wam trochę poharcować.
Dopuścimy trochę liberalizmu - wprowadzimy płatną edukację zawodową i zrealizujemy jeszcze kilka Waszych postulatów...
Dla ścisłości
Przytoczone zdanie jest zbitką wypowiedzi 2 róznych prominentów PRL ale w odwrotnej kolejności ich wygłoszenia.
"Kto się ośmieli podnieść rękę na władzę ludową, temu władza ludowa tę rękę odrąbie" powiedził premier Cyrankiewicz krótko po wydzrzenaich poznańskich w 1956.
"Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy" powiedział Gomułka na spotkaniu predwyborczym z aktywem partyjnym w zimie 1956/1957. Dodał wtedy coś charakterystycznego, mianowicie, że Partia nie pozwoli się pozbawić władzy przy pomocy kartki wyborczej, które to słowa wywołały szczególnie gorące oklaski a słuchaczom radiowy wyjaśniło jak PZPR traktuje wybory.
Jak liczono głosy
Wierzę, że to jednostkowy przypadek, ale jednak: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,373...