Nowy Prezes Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent powołał nowego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, którym został Jerzy Stepień, który będzie pełnił swoją funkcję do czerwca 2008 roku.

Oficjalne informacje na stronie www podają przebieg jego kariery zawodowej.

cytat:
Urodził się 7 września 1946 r. w Staszowie. W 1969 r. ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1969-1971 odbył aplikację sądową. Od 1971 r. do 1973 r. był asesorem, od 1973 r. sędzią Sądu Powiatowego w Kielcach, a od 1975 r. Sądu Rejonowego. W latach 1979-1989 wykonywał zawód radcy prawnego. Od 1989 r. do 1993 r. był senatorem RP, przewodniczącym senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. W latach 1989-1993 był członkiem Komisji Konstytucyjnej Senatu oraz od 1991 r. do 1993 r. Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego. Pełnił w tym czasie także funkcję przewodniczącego rządowych zespołów ds. reformy administracji publicznej. Był współtwórcą reformy samorządu terytorialnego w latach 1989-1999. Od 1990 r. do 1993 r. pełnił funkcję Generalnego Komisarza Wyborczego. W latach 1997-1999 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Jest autorem licznych publikacji z zakresu administracji publicznej, prawa wyborczego, prawa konstytucyjnego i historii najnowszej.

W czerwcu 1999 r. został wybrany przez Sejm RP sędzią Trybunału Konstytucyjnego .

Jednakże nie informują o tym kim jest nowopowołany prezes TK. Jerzy Stępień był aktywnym uczestnikiem opozycji antykomunistycznej, szykanowanym przez władze. W czasie wojny na górze zdecydował się poprzeć Lecha Wałęsę przeciwko Tadeuszowi Mazowieckiemu i pozostał w OKP. Znany jest również z wierności przekonaniom. Zdecydowanie głosił ? jako senator ? konieczność zakazu przerywania ciąży, mimo tego, że nie przynosiło mu to popularności.
Jako sędzia TK głosował czasami przeciwko ustawom wnoszonym przez PiS (medialna czy o dostępie do zawodów prawniczych) i jest uważany za osobę bardzo niezależną oraz wybitnego fachowca.

Kaczor nie miał innego wyjścia

Nowego prezesa prezydent MUSIAŁ powołać jako jednego z dwu przedstawionych mu kandydatów. A drugim z przedstawionej pary był prof. Marek Mazurkiewicz, były poseł SLD. W tej sytuacji wybór był łatwy do przewidzenia.

Jakos tak przypadkowo,

nie majac innego wyjscia, ten "Kaczor" pcha Polske malymi kroczkami we wlasciwym kierunku.

Im więcej ma Kaczor swobody tym gorzej

W kwesti nominacji prezesa TK naprawdę był tylko wybór między 2 kandydatami. Ale juz w sprawie polityki zagranicznej możliwości było i jest więcej a tam Kaczor jakoś zawsze wybiera najgorsze. Wystarczy przypomniec przedłużenie nieszczęsnej "misji" w Iraku i nieskrywany serwilizm wobec Busha.

Do Iraku wpakowali nas

[post]komunisci. Nie jest tak latwo sie z tego wyplatac, bo Polska potrzebuje czyjegos poparcia w polityce zagranicznej. Skoro ma przeciwko sobie Niemcy, Rosje, to chce miec USA po swojej stronie. Niestety USA to dzis zly wybor. Ale innego nie ma, podobnie jak nie mozna inaczej rozwalac postkomuny, jak z Lepperem.
Jutro w USA wybory do Kongresu. Niektorzy republikanscy kongresmeni nie zycza sobie zdjec w kampanii wyborczej z Bushem.
Kontrolowany przez republikanow Kongres ma tuz przed wyborami 16% spolecznego poparcia.
Wojna w Iraku kosztowala do dzis amerykanskiego podatnika 1000 mld US$ !!!
Kaczynscy chyba tez graja na przeczekanie i nie chcac niszczyc sojuszu z USA, czekaja na ich opamietanie sie.
Serwilizmu u Kaczynskiego wobec Busha nie zauwazylem.
Widzialem go natomiast wyraznie u Kwasniewskiego.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.