Szukaj na PNWydarzeniaZaloguj sięnowedyskutowane 2007Prace PNIle? |
Rząd powinien trwać
czw, 2006-11-02 21:21 | Andrzej Kostarczyk
Złośliwi mówią, że robić rewolucję moralną z Andrzejem Lepperem to tak jak robić koniak z denaturatu. Można się tym upić, ale kac pozostaje okrutny. W takim razie ponowne przyjęcie go na łono rządu przypominałoby znaną praktykę zastosowania "klina". Nie leczy to z nałogu, ale zawsze przynosi chwilową ulgę. Ze wstydem przyznaję, że takie posunięcie J. Kaczyńskiego wcale mnie nie zgorszyło. Ma on rzadki dar znieczulania mojej estetycznej wrażliwości. Zdecydowanie wolę Jarosława Kaczyńskiego w roli polityka skutecznego niż moralizującego. I właśnie jego skuteczność jest problemem nad którym, moim zdaniem, warto się zastanowić. Jestem w stanie wiele wybaczyć liderowi PiS-u, ba byłbym gotów jeszcze raz wysłuchać hymnu narodowego w jego interpretacji, gdyby tylko doprowadził do końca zamiar zjednoczenia polskiej prawicy i wchłonął w nią nurty endeckie i populistyczne. Byłby to wielki krok naprzód na drodze porządkowania naszego systemu politycznego. Kilka tygodni temu wydawało się, że prawie mu się udało. Zdecydowanie lepiej szło mu z Ligą Polskich Rodzin. Wielki transparent na wiecu PiS-u "Chrystus Królem Polski" musi się śnić po nocy Romanowi Giertychowi, jako żywy dowód na to gdzie przesunął się jego elektorat. Gorzej jest z Samoobroną. Może w przyszłości, gdy negocjatorzy "Prawa i Sprawiedliwości", sprawniej opanują technikę elektroniczną i prawo wekslowe, sprawy posuną się dalej. W każdym razie Jarosław Kaczyński nie ma wyjścia. Posunął się tak daleko na drodze konstruowania, per fas at nefas, swego wielkiego obozu, zapłacił za to już tak wysoką cenę, że musi ten proces kontynuować. Jeśli mu się powiedzie, mało kto będzie mu wypominał wymuszony bruderszaft z Lepperem i Giertychem czy taśmy Begierowej. Jeśli nie, pogrzebie swoją karierę polityczną pod gruzami IV RP. W tym przypadku wolałbym jednak aby mu się powiodło i moje uczucia estetyczne nie mają tu nic do rzeczy. Odbudowanie i utrzymanie koalicji Pis-u z LPR i Samoobroną uważam za najmniejszą dolegliwość, jaką mogą sobie obecnie wyrządzić Polacy. Czas na zmiany jeszcze nie dojrzał. Wbrew temu co wykrzykują partie opozycyjne uważam, że również one same nie są przygotowane na nowe rozdanie i w rzeczywistości nie mają na to ochoty. To samo dzieje się również w społeczeństwie. Ludzie są zniesmaczeni, ale linie podziału wpływów głównych partii nie ulegają gruntownym zmianom. W tej sytuacji wynik przyspieszonych wyborów może przynieść dramatycznie złe konsekwencje. Wyobraźmy sobie, kilka możliwych scenariuszy. Wybory prawdopodobnie wygrałaby Platforma Obywatelska, nie tak jednak wysoko by rządzić samodzielnie. Trudno wyobrażalna dziś, ale nie zupełnie niemożliwa koalicja z PiS-em, byłaby chyba najlepszym dla Polski rozwiązaniem, ale dla PO stanowiłaby stan permanentnego zagrożenia. PiS w tej konfiguracji kontrolowałby resorty siłowe, składając odpowiedzialność za gospodarkę, finanse, ochronę zdrowia na barki Platformy. Nie oznacza to jednak by zostawiał jej w tych resortach wolną rękę. Blokując w parlamencie i przy pomocy Prezydenta wszelkie niepopularne a konieczne reformy, stopniowo wykrwawiałby Platformę sprowadzając ją do roli chłopca do bicia. Nie wydaje się aby Tusk i Rokita mieli na to ochotę, więc taki hipotetyczny sojusz można uznać za mało realny. Bardziej prawdopodobna wydaje się koalicja PO z lewicą. Również taka koalicja nie dysponowałaby zdecydowaną większością i od samego początku zostałaby wzięta w dwa ognie: opozycyjnego PiS-u - nie skrępowanego odpowiedzialnością za racjonalizowanie budżetu i ścigającego się w "prospołeczności" z Samoobroną oraz Prezydenta, który powiedział już Tuskowi co o takiej alternatywie sądzi. J. Kaczyński zdobyłby nowe argumenty by dyskontować nowo-stary mit o "przerwanej przez układ liberalno " postkomunistyczny misji", a przedłużający się kryzys polityczny zacząłby w końcu poważnie szkodzić gospodarce. Można również rozważać trzeci wariant; po wyborach ponownie zostaje zawiązana koalicja PiS-Samoobrona. Ale w takim razie po co jeść tę żabę. Łatwo zauważyć, że we wszystkich trzech wariantach największe korzyści odnosi PiS. Natomiast żaden z polskich problemów nie zostaje rozwiązany. Nie zostanie nawet przygotowane przedpole, aby za dwa, trzy lata powstała szansa na przełom w polskiej polityce. Moim zdaniem, Kaczyński powinien pracę swojego rządu kontynuować. Za kilka miesięcy Polacy rozliczą go nie z kilometrów rozjechanych agentów, ale z kilometrów wybudowanych, bądź nie autostrad. Teza o dławiącym Polskę układzie przestanie być figurą retoryczną, a stanie się zweryfikowanym, pozytywnie lub negatywnie, faktem. Tak czy inaczej polska demokracja pobierze nową lekcję. Dlatego wszystkiego warto, aby ten rząd jeszcze trwał.
|
Nie ma dobrego wyjścia
Zgadzam się niestety. PO nie ma z kim rządzić, więc nie ma w potencjalnym Sejmie wystarczającego poparcia dla liberalizacji gospodarki.
Rok temu, kiedy wybory wygrywała prawica, łudziłem się, że nareszcie ktoś zacznie obniżać podatki, upraszczać prawo, zmniejszać władzę urzędników, zwiększać prawa obywateli w walce z ZUS-em itp. Okazało się jednak, że obecnie rządzący nie są pod tym względem nic lepsi od SLD. I nie zanosi się na pozytywną zmianę, bo PiS wciąż ma za duże poparcie.
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
Pan Qrczak, Jankiel i cymbały
Oj, panie Qrczaku zbyt wąsko Pan spojrzał, zbyt wąsko.
PiS to, Platforma tamto... Problemy rozwiązane jeśli PIS tyle, a Platforma tyle...?
Niech Pan spojrzy na ostatnich 17 lat.
Niech Pan porówna zatrudnienie w administracji państwowej na początku i na końcu panowania KAŻDEGO z rządów.
Niech Pan znajdzie choć jeden budżet roczny, w którym wydatki nie byłyby zwiększane. Werbalnie Panie Qrczaku w ministerialnych fotelach było liberałów wielu. Żeby przy tej okazji w tony wysokie nie uderzać (o Jankielu prawie nie wspominać!) można ich krótko scharakteryzować: to tylko cymbały grzmiące...
-----------------------------------
Wstąp do "Prawicy RP (partii wirtualnej)"
Pan Qrczak nosi Szkła
Pan Qrczak nosi Szkła Kontaktowe, Pan się przyjrzy na zdjęciu Panie Piotrze.
Pozdrawiam
Czekać trzeba
Swego czasu, gdy Jan Krzysztof Bielecki (premier, aktualnie PKO) Janusza Lewandowskiego ministrem prywatyzacji uczynił, to przez jakąś minutę cieszyłem się.
Że nadszedł koniec socjalizmu :-)
W drugiej minucie pomyślałem: "zarra... przecie Oni zastrzelą biednego Lewandowskiego, gdy będzie chciał wprowadzić w życie to co sobie umyślił i przedstawił razem z Szomburgiem w niskonakładowych ksiażeczkach".
W trzeciej przestałem się o życie JL niepokoić. Już nie miałem wątpliwości, że wciągneli go na to stanowisko właśnie po to, żeby działał odwrotnie do swoich deklaracji.
Miejmy nadzieję, że opinie Pana Qrczaka jeszcze nieugruntowane. Może trzeba z 2 minuty zaczekać...
-----------------------------------
Wstąp do "Prawicy RP (partii wirtualnej)"
Czas na zmiany
To żadne usprawiedliwienie, że inni też psuli!
Co gorsza, w odróżnieniu od SLD, po którym niczego dobrego i tak się nie spodziewałem, z PiS-em miało być inaczej. PiS obiecywał, że teraz będzie IV RP, nowa jakość i tanie państwo. Na moich oczach PiS się skompromitował porzucając nawet własne projekty obniżania podatków.
Do tego zaproszenie do rządów Samoobrony, najbardziej chyba lewicowej spośród liczących się partii, to kompromitacja do kwadratu. Wyrzucenie Leppera, nieudana próba wchłonięcia Samoobrony i zaproszenie Leppera znowu to kompromitacja do sześcianu.
Wiem już, że PiS nie dotrzymuje obietnic, że ich program to państwo socjalne, czyli na pewno nie warto na nich głosować. Nie wiem za to, ile obietnic dotrzymałaby Platforma, bo w tym kształcie ani w takich warunkach jak teraz nie rządziła. Nie można w ciemno zakładać, że na pewno też kłamie. Trzeba dać im szansę.
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
Poważne POlityki
Kształty się ciągle zmieniają, Panie Qrczaku. W coraz to inne formy nasi politycy wchodzą. KLD-UD-UW-PO... Pomysłowe, miłe dla oka formy! I tylko treść się nie zmienia.
A niech tak w pierś swoją się Pan walnie i szczerze powie na co ( z podręcznego zestawu) byłyby szanse przy rządach PO?
1) "Nicea albo śmierć!"?
2) "3 x 15"?
3) "4 x Tak"?
4) "Nie weźmiemy pieniędzy z budżetu"?
Kiedyś też wydawało mi się, że Lewandowski z Szomburgiem nie żartowali... A to kawalarze byli Panie Qrczaku! Jak weszli do rządu to zarra spoważnieli... Do dzisiaj (chociaż są poza rządem) im tak zostało.
-----------------------------------
Wstąp do "Prawicy RP (partii wirtualnej)"
Kiedy liberałowie mieli rządzić?
Mandaty w Sejmie (za http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_...):
1991: UD 62, KLD 37. Brak stabilnej większości.
1993: UD 74. Rządzi lewica.
1997: UW 60. Przeważa AWS (201).
2001: PO 65. Rządzi lewica.
2005: PO 133. Rządzi PiS z przystawkami.
Nigdy liberałowie nie mogli skutecznie rządzić, zawsze antyliberalne partie były w większości. Tylko w 1997-2001 mogli cokolwiek współrządzić i nie był to czas całkiem stracony, rząd Buzka zahamował tempo zadłużania się państwa (http://www.wprost.pl/ar/?O=85845), ale wtedy się nauczyłem, że z "Solidarnością" nie da się reformować gospodarki. W 1997 miałem 20 lat, więc moja świadomość polityczna była dość świeża; z socjalną "Solidarnością" to był mój pierwszy duży zawód. Potem lewica z powrotem zaczęła przejadać wzrost gospodarczy, a PiS kontynuuje politykę lewicy i kolejny budżet ma jeszcze większe wydatki niż poprzedni; to jest mój drugi duży zawód.
Jeśli PO będzie miała okazję rządzić i mimo to nie będzie wtedy liberalizować gospodarki, to oczywiście przestanę na nich głosować. Głosowałem na nich dopiero raz zresztą, bo wcześniej na UPR; jeszcze nigdy nie rządzili ci, na których głosowałem. Ale najpierw niech mają szansę.
W tej chwili PO ma większe poparcie niż kiedykolwiek dotychczas, choć wciąż prawdopodobnie za małe, żeby rządzić samodzielnie, a wszystkie pozostałe partie mające szansę przekroczyć próg wyborczy są antyliberalne. Tylko niestety akurat nie ma wyborów, choć parę razy mało brakowało i by były. Na szczęście PiS upada szybciej niż można było się spodziewać, więc oby były szybciej niż za 3 lata.
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
Kup Pan sobie nowe Szkła
Od Buzka zaczęła się ostrzejsza jazda w górę, a Pan twierdzi że chamowanie.
O ile zwiększył zadłużenie Polski
rząd Buzka? Konkrety, panie Art, to nie forum Onetu.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Nie wiem
mówię w oparciu o podany przez p. Qrczaka link:
http://www.wprost.pl/ar/?O=85845
Raczej w oparciu o błędny obrazek
a nie o tekst, na którego podstawie wykres został narysowany.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Wykres jest krzywy, przesunięty o pół kadencji
Na środku każdej kadencji jest narysowany deficyt, który w rzeczywistości jest na jej końcu (w przypadku Marcinkiewicza: planowany; artykuł był pisany przed premierem Kaczyńskim).
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
RE: Kup Pan sobie...
Wykres sugeruje, że to Buzek (jest mało pracyzyjny w tym względzie) - ale z tekstu wynika jednoznacznie, że rząd J. Buzka jest jedynym, który zapisał się pozytywnie w historii długu - natomiast wyjątkowo negatywnie zapisali się w jego historii Belka Marek i Miller Leszek.
Pzdr: Witek
Panie Qrczaku, podsumujmy...
Panie Qrczaku, podsumujmy: każdy kolejny rząd zwiększał wydatki budżetowe i zatrudnienie w administracji państwowej.
I to jest dla mnie nabardziej zagadkowe. Jest Pan szczególnie rozczarowany, gdy wydatki zwiększają rządy socjalistyczne, współpracujące ze związkami zawodowymi lub oficjalnie antyliberalne. Rozczarowuje Pana to, że zapowiadają zwiększanie wydaków i rzeczywiście je zwiększają?
Natomiast gdy zwolennicy "XIX wiecznego kapitalizmu" ;-) "liberałowie w nożem w zębach" tacy jak pan premier Bielecki i jego ministrowie (Lewandowski i Balcerowicz), pani Suchocka z przybocznym J.M. Rokitą lub pan premier Belka (i jego krwiozerczo liberalny :-) przyboczny Hausner) zwiększaja wydatki budżetowe to Pan przyjmuje to ze spokojem i wyrozumiałością.
Załóżmy, że premierem zostanie wkrótce ktoś ze skrajnych :-) "liberałów". Tusk, Rokita, Bielecki, Lewandowski, Balcerowicz, Belka...
Kiedy znów zwiększą wydatki budżetowe będzie Pan rozczarowany i zaskoczony postawą PO, natomiast ludzi tworzących PO będzie chciał Pan nadal w rządzie pod warunkiem, że wybiorą całkiem nową nazwę dla swojej partii. Taką pod którą nie mieliby jeszcze okazji rządzić.
Unia Demokratycznej i Wolnej Platformy - liberały.pl?
-----------------------------------
Wstąp do "Prawicy RP (partii wirtualnej)"
Nazwy i partie
UD ani UW nie składały się wcale z samych liberałów.
Dlatego powstała PO. Pozostawione lewe skrzydło UW jako PD zawarło potem sojusz z lewicą.
PO to nie tylko nowa nazwa, ale i nowy zbiór ludzi, który tylko częściowo pokrywa się z UW. PO jest spójniejsza niż UW pod względem liberalnych poglądów.
PO jeszcze nie rządziła. Będzie można ją rozliczać, kiedy będzie rządzić w stopniu pozwalającym na wprowadzanie liberalizmu w życie. Czyli co najmniej jedna kadencja, w której zdecydowaną większość mają liberałowie, niekoniecznie ci z PO.
Znam dwie liczące się polskie partie głoszące liberalizm gospodarczy: PO i UPR. Jeśli są inne, to na razie są tak małe, że się nie liczą. Pozostałe partie są antyliberalne albo najwyżej słabo liberalne, dlatego na pozostałe nie głosuję, a te antyliberalne zwalczam, bo szkodzą Polsce.
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
Pan mi przypomina tych sowietologów sprzed paru dekad...
... odmierzających suwmiarką odległości o siebie poszczególnych kremlowskich dostojników na zdjęciach, i zawsze doszukujących się "skrzydła reformatorów" oraz, oczywiście, "skrzydła partyjnego betonu".
"Partyjny beton" a propos lubili oni także określać, jako "konserwatystów", zaś "reformatorów", jako "liberałó". Jakoś to w dziwny sposób przeszło na Pana, ciekawe zjawisko, warto by zbadać...
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
:)
Panie Qrczaku, jaką Pan prasę czyta, można wiedzieć?
Prasę
Taką, która nie wielbi bezkrytycznie Kaczyńskiego.
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
Wbrew temu co głosi Pańska prasa
jeszcze nie zabijamy za czytanie.
Na razie...
Tytuły z głowy wyleciały?
Ja to samo, Panie Tygrysie, co mój druch:)
:)
Michał5
czy to druh Boruch?
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
Oczywiście spółki akcyjne
"zglobalizowane" zalicza Pan do liberalizmu gospodarczego?
A dekomunizacja, to żałosne truchło protezy sprawiedliwosci społecznej?
Ze pierwszy milion, to za mało?
Pora na następne?
Młodosci, ty nad poziomy wylatuj?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Liberałowie i "Liberałowie"
Skoro mowa o kadencji 1997-2001, to ja pozwolę sobie postawić pare pytań. Pan Jerzy Buzek dostał sie dwa lata temu do Europarlamentu z ramienia PO.
1. Czy jest liberałem teraz?
2. Czy był liberałem wtedy, kiedy obejmował urząd premiera?
3. Czy został liberałem tylko na potrzeby wyborów 2004?
Proszę zwrócić uwagę, że w razie pozytywnej odpowiedzi na drugie pytanie, mieliśmy c\już co najmniej cztery lata rządów liberalnych. Nie śmiem wprost przypuszczać, że w kwestii poglądów p.Buzek jest zmienny, jak ten przysłowiowy kurek na kościele.
Moje pytania nie mają na celu zdyskredytowania jakiejkolwiek osoby. Proszę jedynie, aby nie używać pewnych propagandowych szablonów. Dlaczego propagandowych? W różnych okresach ostatniego sidemnastolecia, różne osoby były mianowane liberałami. Na tej liście byli np. pp. Balcerowicz, Hausner, Gilowska.
Dzisiaj utrwala się ludziom w głowach zbitkę PO-liberalizm. A ja uważam, że jest to kolejna bezideowa organizacja, wykorzystująca chwytliwe hasła na drodze do żłobu.
I jeszcze jedno. Pan tak poważnie partię, której jednym z przywódców i kandydatem na prezydenta był p.Jacek Kuroń, nazywa liberalną.
Nie mieliśmy jeszcze rządów liberalnych
Jeszcze się nie zdarzyło, żeby główną siłę w Parlamencie stanowili liberałowie. Rządy były najwyżej mieszane. To, że jeden czy drugi minister jest liberałem, jeszcze nie oznacza, że rząd jest liberalny, kiedy pozostali ministrowie nie odchudzają potrzeb swoich resortów ani nie ma woli politycznej do obniżania podatków.
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
niech Pan z laski swojej troche poczyta
http://www.opcja.pop.pl/
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Ale przeciez Kuron nigdy nie
Ale przeciez Kuron nigdy nie nalezal do PO! chyba ze jest cos o czym nie wiem...
nie, ale PO należało (i należy) do Kuronia ;-)
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
Jak mawiaja minister
Jak mawiaja minister Gosiewski i posel Kalisz "nie rozumie".
to ma Pan kwalifikacje na polityka... radzę zapukać do SLD ;-)
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
Dziekuje.
Dziekuje.
Moze sie mylę
Jak rozumiem, partie wymienione bezpośrednio po dacie wyborow, to te, ktore przedpiśca uznaje za liberalne. Są tam: _UD_, KLD, _UW_ i PO.
Stąd moje zdziwienie i pytanie.
Nie do końca
Wymieniłem te partie, które post wcześniej wymienił Piotr Tomczyk, żeby pokazać, jak mały miały udział w rządzeniu.
Wśród nich są partie w większym lub mniejszym stopniu liberalne. Jeśli kiedykolwiek rządziliby liberałowie, to na pewno byliby wśród nich. Do uzasadnienia tezy, że liberałowie prawie nie rządzili, wystarczyło wziąć przybliżenie z góry.
Przyznaję, że liberałowie mieli pewien udział w rządzeniu za rządu AWS+UW (i praktycznie tylko wtedy). Nie podejmuję się ocenić, jak mocną mieli pozycję, ale na pewno ten udział nie był tak duży, żeby skreślać liberałów jako "tych, co już rządzili i nie wprowadzali wcale liberalizmu". Zarówno UW, jak i tym bardziej AWS były mniej liberalne niż teraz PO. Poza tym ich rządy nie były wcale katastrofą.
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
WARTO PRZESTAC CZYTAC "G'WYBORCZA"
Jedynie raz mielismy rzady anty-PRLowskie w 1992 (rzad Olszewskiego. Obecnie mamy po raz drugi taki rzad. To ze Pan zwraca uwage na etykietke swiadczy jedynie o latwowiernosci, ale w zwiazku ztym trudno z Panem dyskutowac.
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Obecny rząd jest tak samo anty-PRL-owski jak rząd SLD
Przynajmniej pod względem gospodarczym. Może sobie mieć inne zalety, ale polityka gospodarcza jest taka sama jak rządu SLD, więc jest tak samo szkodliwy.
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
a Pańska obsesja gospodarki i panekonomizm zalatuje...
... Marksem z jego "bazą idącą przed nadbudową".
My też tak potrafimy, tylko lepiej nam to wychodzi. ;-)
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
Nie wie Pan?
A kto się przysięgał że dotacji państwowej za wybory nie weźmie?
To jedyny punkt z obietnic który mieli możność do tej pory zrealizować - zrealizowali?
Polityka nie sprowadza się jedynie do podatków. PiS realizuje inne zadania, i na reformy w tym zakresie nie może sobie pozwolić tym bardziej że nie pozwalały sobie na to poprzednie ekipy, a żadna przecież nie była postawiona przez siły wewnętrznych i europejskich interwentów w takiej sytuacji. To jest wojna.
Panie Qrczak.
Pan tu od niedawna, więc należy się Panu kilka słów wyjaśnienia.
Średnia ważona członków tego prawicowego forum pozwala Braciom na prowadzenie dowolnie lewicowej i etatystycznej polityki oraz posługiwanie się gomułkowską retoryką, bo Im wolno i już - prawicowej aureoli od tego nie stracą. Dopóki "dekomunizują", gonią agentów, wybrzydzają na Brukselę i mówią o karze śmierci, mają w gospodarce licencję na zabijanie i mogą otaczać się Lepperami i byłymi PZPRowcami. A kto uważa inaczej ma do wyboru zostanie "małpim rozumem", platfusem albo komuchem. Sam Pan zobaczy, jeśli już Pan nie widzi.
Pozdrawiam.
Figa z makiem z pasternakiem
TUTAJ
Wystarczy, żeby krytyka nie była werbalna...
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Panie Tadeuszu
Zna mnie Pan nie od dziś, więc powinien Pan zauważyć, że posłużyłem się terminem "średnia ważona". Jako wagę przyjmuję polemiczny zapał i afektację. Jest ona, według moich obserwacji, asymetrycznie rozdzielona i bezkrytyczni zwolennicy PiS są jakoś bardziej emocjonalni od krytycznych obserwatorów. Dla psychologa jest pewnie banał - nie wiem, bom dyletant.
Pozdrawiam statystycznie.
Wyczułem jakiś żal...
A cóż argumenty winne, ze ich posiadacze stanęli po stronie PiSu?
Pozdrawiam dialektcznie
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Dialektycznie...
...wykręcił Pan kota ogonem, Panie Tadeuszu. Ja o emocjach, a Pan o argumentach. Precz z dialektyką, vivat epilektyka (nie wiem czy istnieje, ale według zasad tworzenia antonimów chyba powinna).
niech żyje epileptyka!
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
Może "paralityka"?
?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Paralityka
to ostatnie stadium politycznego pata albo wynik działalności kwazipolitycznej. Nie mylmy rdzeni słowotwórczych :)
Fakt...
Ale Triariusowi Pan popuscił, jak epilektyke przerobił na epileptykę?
Jako kompromis proponuję paralektykę - to samo, co lektyka, ale o napędzie parowym.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Popuściłem :)
W moim senniku egipsko-chaldejskim stoi jak wół: "Tygrysowi rdzeń popuścić - obudzisz się w jednym kawałku."
Niech Pan nie będzie zazdrosny i sprawi sobie równie groźny awatar.
Paralektyka też niezła.
Pozdrawiam chaldejsko.
"rdzeń popuścić" ? ? ?
A cóż to może znaczyć?
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
A żebym to ja wiedział....
Senniki i przepowiednie muszą być tajemnicze - taka ich natura. Nie wiem, czy chodziło o w.w. "rdzeń słowotwórczy", ale wolę dmuchać na zimne.
dobrze że nie kręgowy... a dmuchać faktycznie czasami trzeba
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
triarius
http://bez-owijania.blogspot.com
Tygrys, a sie pyta?
Popuść sobie rdzenia, to zrozumiesz....
Wskazanym byłoby przysłonić firanki w paralektyce.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Epileptyka
Epileptyka jako ostatnie, gnijące stadium dialektyki. Podoba mi się ten koncept :)
Pozdrawiam.
to jest (powinno byc) forum dla myslacych
Wiec panska ocena jest wysoce niesprawiedliwa. Staramy sie tutaj poslugiwac faktami i wyciagac wnioski. Faktem jest ze PO nalezy do umowy miedzy Zwiazkiem Radzieckim, PZPR (czyli UB), oraz tymi dzialaczami Solidarnosci, ktorych lubi Kiszczak. Udowodnili to juz niezbicie i dalsza dyskusja na ten temat staje sie bezcelowa. Tak jak nie dyskutuje sie na temat ktora teraz godzina. Pomyslodawcy tego forum maja idee zalozenia kolejnej partii prawicowej bo jak do tej pory to jedynie UPR spelnia wszelkie warunki uprawniajace do tej nazwy, a pozostali uwazaja, ze nalezy dobic PRL bo jej agenci kradna i demoralizuja spoleczenstwo (dyskusja o szkolach). Radzimy wiec mlodemu czlowiekowi, zeby przeszkolil sie troche na Michalkiewiczu, Lysiaku i Sakiewiczu, zanim zacznie sie osmieszac przez brak wiedzy.
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Panie Marcinie
toż Pan sam się stara zilustrować moją opinię własnym ciałem. Ja o bezkrytycznym uwielbieniu dla PiSu a Pan zaraz: "Platfusy, komuchy i masony !" Zgadzam się natomiast, że na Michalkiewiczu można się wiele nauczyć, bo tam jest demagogia w stanie laboratoryjnie czystym i wychodzi taniej niż Michnik za 1.50 PLN.
[...]demagogia w stanie
[...]demagogia w stanie laboratoryjnie czystym[...]
Kto to powiedział: Jasność w propagandzie i agitacji to podstawowy warunek. Skoro nasi przeciwnicy mówili i przyznawali, że dokonaliśmy cudów, jeśli idzie o rozwój propagandy i agitacji, to nie należy przez to rozumieć, że mieliśmy dużo agitatorów i zużyliśmy wiele papieru; należy przez to rozumieć istotę sprawy, tę mianowicie, że zawarta w naszej agitacji prawda dociera do wszystkich. Od tej prawdy nie można się uchylić.? :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
A ja wiem !
Już się zgłaszam: tow. Lenin na IX Zjeździe WKP(b). Wiosna 1920.
Wygrałem jakiś fant ?
Otrzymuje Pan: Tytuł
Otrzymuje Pan: Tytuł WielkiegoLeninoznawcy oraz [cenzura - Ustawa o wychowaniu w trzeźwościi przeciwdziałaniu alkoholizmowi ] :-)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Paaanie Breeeyciu
Z czaaałym szacunkiem, ale słowo demagogia jest tak wielowarstwowe, ze do stanu laboratoryjnie czystego doprowadzić je nie sposób.
Oskarżenie zabrzmiało nieco hmmm... demagogicznie...
Pozdrawiam wszakze
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Owszem,
hiperbolizowałem deczko (tak na mimośród hmmm... e=1.50 :).
Pozdrawiam jednakowoż prostolinijnie.
A kim jest nominowany dzis
A kim jest nominowany dzis na ministra w rzadzie J.Kaczynskiego A. Aumiller? Sowietem, UBekiem czy pupilem Kiszczaka, bo juz sie pogubilem...
Pozwolę sobie skomentować
Pozwolę sobie skomentować ostani akapit:
"Moim zdaniem, Kaczyński powinien pracę swojego rządu kontynuować. Za kilka miesięcy Polacy rozliczą go nie z kilometrów rozjechanych agentów, ale z kilometrów wybudowanych, bądź nie autostrad. Teza o dławiącym Polskę układzie przestanie być figurą retoryczną, a stanie się zweryfikowanym, pozytywnie lub negatywnie, faktem. Tak czy inaczej polska demokracja pobierze nową lekcję. Dlatego wszystkiego warto, aby ten rząd jeszcze trwał."
Po pierwsze: jak na razie nic nie wskazuje na to żeby PiS w najbliższym czasie szykowało się do wyborów parlamentarnych. Czyli formułowanie podsumowania które zawiera wniosek o kontynuowanie obecnych rządów jest swego rodzaju "uczeniem ojca jak ma dzieci robić".
Po drugie: nikt nikogo w najbliższym czazsie nie będzie rozliczał za kilometry tylko za ilość skutecznie przeprowadzaonych zmian. Zmiany dotyczące infrastruktóry drogowej będą w tej ocenie jednym z elemetów ale nie koniecznie najważniejszym. Dużo ważniejszym elementem oceny będzie uczciwość i otwartość owych zmian jakie będą przeprowadzane i to bez względu na to w sumie jakie będą to zmiany.
W tym sensie nawet to co robi Giertych jest do przyjecia bo zmiany jakie na razie są przez niego proponowane w sumie nie blokują publicznej dyskusji nad czymś nad czym w sumie mało kto wie jak tym czymś zarzadzać (edukacja w warunkach lokalnych czyli czysto polskich) .. i to efektywnie. Do tej pory dyskusja na tematy związane z edukacją czy stosunkami między rodzicami, dziećmi i instytucjami edukacyjnymi czy jeszcze innymi była zastępowana "gadaniem autorytetów" co z definicji pozbawiało wpływ na owe zmiany samych zainteresowanych (przedewszystkim rodziców).
Poprostu spora ilość ludzi ma już dość u władzy ignorantów i ludzi nieuczciwych, a także fałszywych autorytetów których przepisy na życie owszem w trakcie ich wygłaszania wyglądały nawet czasami akceptowalnie ale w praniu wychodziło czesto zupełnie inaczej. Wiele osób przekonało się że efektywne rządy autorytetów nie są możliwe już li tylko dlatego że rzeczywiestość jest dużo bardziej bogata niż może to się może zdawać się wielu autorytetom.
Prosze przy tym zauważyć, ze Kaczyńscy nie próbuję przywdziewać skóry jakiekokolwiek autorytetu, a jeżeli już tak się dziej to dość szybko się orientują że nie tędy droga.
Ergo: jeżeli tylko PiS zakończy swoją kadencję bez afer i poszeszy krąg osób które w jakis sposób w dyskusję nad tymi zmianami zostaną wdrożone to moim zdaniem jest wręcz mocno prawdopodobieństwo że już li tylko za to od wyborców dostaną oni na tyle dużą premię że reszta (że zacytuję L.) "to pikuś".
Moim zdaniem wiele osób próbuje temat ut poruszony niepotrzebnie komplikować. Po przyjęciu powyższego moim zdanim wiele innych rzeczy zaczyna wręcz pasować do siebie niwelując do zera jakąkolwiek dalszą dyskusję .. w tym i tą nad potencjalnymi szansami przejęcia przez PO czy jakąkolwiek inną konfigurację sterów włądzy. Po przyjęciu powyższego np. sytuacja PO jest poprostu niedopozazdroszczenia bo partia ta w zasadzie ma zerowe pole do działań które mogłyby wywierać jakiś skutek na bieżącą rzeczywiestość.
Po trzecie: rzekoma figura retoryczna o dławiącym układzie nie jest bynajmniej tym za co autor tekstu bierze to coś .. chyba że "figura retoryczna" to nowa nazwa serii przekrętów za które wprzecież wyborcy odsumeli lewicę w ostanich wyborach od stołków. Jeżeli tak to zgoda ale nazwywanie w tym wypadku tego czegoś "figurą retoryczną" nazwałbym nie inaczej jak tylko eufemizmem.
Zmierzch PO
Za rządu Kaczyńskiego oddano (jeśli się nie mylę) już teraz więcej autostrad niż za rządów Millera i Belki razem wziętych - czyli, jeśli wyborcy są tacy racjonalni i ściśli, to powinni zagłosować entuzjatycznie na PiS nawet jeśli przez 3 następne lata nie odda się nawet kilometra.
Niestety ludzie patrzą na politykę przez bardzo krzywe medialne okulary, przez które jedne rzeczy są wyolbrzymione a innych w ogóle nie widać... Np ta tzw "Begergate" była wałkowana tak namiętnie przez media, a przecież nic tam na dobrą sprawę nie było. Mimo to chyba jednak negatywnie utkwiła w świadomości pewnej liczby wyborców. Natomiast właśnie ilu ludzi wie, ile km autostrad ostatnio zbudowano...?
Bardzo to wszystko mętne i niepewne. Kilometry dróg są dużo mniej widowiskowe, niż mały skandalik nawet naciągany i sfabrykowany. Pewne jest tylko, że w końcu chyba zaczyna docierać do ogółu, że w przeciwieństwie do tego, co nam wmawiano - PO to wcale nie są ani superfachowcy, ani kryształy moralne, ani przykłady skuteczności, ani nawet -choćby mierna- alternatywa dla PiS... Dlatego ten rząd nawet gdyby nie powinien, musi trwać.
Autostrady
Ten rząd oddał drogi wybudowane przez aferzystów Millera i Belkę. Ciekawe co sam wybuduje? Na razie plan budowy autostrad przechodzi metamorfozy, najpier miało być całkiem państwowo, a jak się okazało, że nie ma na to pieniędzy, bo ZUS, rolnicy, samotne matki, beciki i inni skrzywdzeni chcą "godnego życia", to teraz wraca koncepcja budowania w spółkach prywatno - państwowych, czy jakoś tak. Założę się, że skończy się na niczym. Dlaczego? Bo rząd nie chce stracić kontroli nad budowami, a nie ma pieniędzy na własny wkład. Z kolei prywatni nie chcą się dzielić zyskami i kontrolą, jeżeli wspólnik - państwo nie wniesie odpowiednich pieniędzy. No i mamy pat. Ciekawe co będzie.
Skoro Pan toak ladnie to wylozyl
to ja juz nie musze, bronic PIS samodzielnie. Generalnie uwazam, ze sam sie broni, a moj stary ojciec od wyborow cieszy sie ze dozyl Wolnej Polski.
Mam kilka uwag.
1. - niezbedna jest rforma ZUS. Potrzebny jest natychmiastowy rozwod funduszu emerytalnego i ubezpieczenia na zdrowie. Najwyzszy czas zeby pracownicy sami skladali sobie na emeryture, a panstwo zeby dbalo jedynie o najbiedniejszych.
2. - uproszczenie procedur przy otwieraniu businessu (to nic nie kosztuje) To co jest zastapic nalezy zwykla rejestracja.
Te dwie reformy spowoduja wzrost zatrudnienia i wynagrodzen.
Wracajac do systemu emerytalnego to wymaga on gruntownego przegladu. Pomijajac placenie sowieckim okupantom wysokich emerytur, nalezy zweryfikowac samo podejscie do tematu.
PIS wprowadzajac takie reformy zyskalby spora czesc wyborcow zwanych liberalnymi, poniewaz nic tak nie denerwuje jak biurokracja.
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Jeżeli PiS by to zreobił,
Jeżeli PiS by to zreobił, to ma mój głos. Niestety, PiS musiałby w tym celu podzielać poglądy ludzi zwanych liberałami, a na to się nie zanosi.
PIS ma moj glos z wazniejszych powodow
a z takimi pomyslami jak powyzej moglaby wystapic Platforma, to by sie nazywalo "konstruktywna opozycja", zmias biadolic, nad stracona szansa. Tego typu pomysly "nekajace" rzad staiwlyby rzad w niewygodnej sytuacji w wypadku odmowy poparcia projektow.
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
Marcin Bienkowski
floorplans2004@yahoo.com.au
różne melodyjki
jak ten autor potrafi zmianiać ton - wszechstronność poglądów możnaby rzec;
chociaż w ostatnim artykule nt w/w ktoś wnikliwie zauważył, że 'puszcza oko do premiera ponad naszymi głowami' (mimo wzrostu)
gratulujw wnikliwości :)
alan
alan
Rewolucja moralna
Andrzej Kostarczyk: ?Złośliwi mówią, że robić rewolucję moralną z Andrzejem Lepperem to tak jak robić koniak z denaturatu.?
Zastanawiam się, co ma na myśli p. A. K. używając terminu ?rewolucja moralna?. Czy chce przez to powiedzieć, że jego zdaniem PiS to grupa rewolucjonistów, którzy przy pomocy komunistów z Samoobrony chcą w Polsce wprowadzić moralność jeszcze bardziej rewolucyjną niż ta moralność (a właściwie niemoralność), którą mamy teraz? Osobiście wolałbym uniknąć tego rodzaju rewolucji i zaprowadzić w Polsce normalną moralność konserwatywną.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"