Gimnazjalne beki...
Niedawno całą Polskę obiegła straszliwa historia czternastoletniej Ani z gdańskiego Gimnazjum nr 2. Nie będę przytaczał jej po raz setny, bo pewnie wszyscy już o tym słyszeli, jeśli ktoś o całej sprawie nie wie zapraszam pod ten link:
http://wiadomosci.onet.pl/1424288,11,ite...
Dobrze. Jak już mówiłem, całą Polskę owa wieść smutna obiegła i zszokowała. Zdumieli się niemal wszyscy. Niemal. Jednym z tych pozostałych był Niemądry Autor... Czemuż to? Czy jest aż tak niewrażliwy?
Nie. Po prostu takie coś go nie dziwi. Po prostu to w polskiej szkole codzienność - jedyna nowością jest to, iż niewiasta była słaba psychicznie i po całej sprawie popełniła samobójstwo. I tylko dlatego stało się to sensacją i dotarło do mediów. Ktoś może zarzucić, że Niemądry Autor podstaw nie ma by tak sądzić...
Ale Autor ma ku temu solidne podstawy. Już jak chodził do klasy pierwszej jego trzej rówieśnicy wzięli koleżankę ze swej klasy, zaciągnęli do szatni i tam rozebrali do bielizny. Nikt tego nie zauważył, nie było sensacji. Przetrwało to jedynie w pamięci paru osób: agresorów, koleżanki, ich najbliższych "przyjaciół" i jak zwykle dobrze poinformowanego Autora. Do nauczycieli ta wiadomość nie dotarła nigdy.
Zresztą wychowawczynią tych państwa jest nauczycielka, która w zeszłym roku na zielonej szkole na widok setek paczek po papierosach i puszek po piwie zwołała zebranie klasowe i rzekła tylko: "niech to zostanie między nami". Nie zostało, ale to inna historia.
Problem polega nawet nie na tym, że kobieta na to przyzwoliła, ale na tym, że "Dorośli i dojrzali Gimnazjaliści? potraktowali to jako zachętę - od tej pory wszyscy palą i piją jeszcze więcej...
Jestem pewien, że to nie odosobnione przypadki. Poza tym - czego spodziewać się po ludziach, którzy już w piątej klasie podstawówki wyzywają swego naczyciela od ch**w, mówią że chcą się z nim pie*****ć itp? Nie wspominając już o palących dziesięciolatkach - ostatniej nowości na osiedlu...
Ktoś może powiedzieć, ze zmyślam, bądź przesadzam. Ale to wszystko święta prawda. By to udowodnić, nie trzeba szukać daleko - wystarczy udać się do pobliskiego gimnazjum, spojrzeć na twarzy tych pryszczatych szczyli i zapytać się samego siebie: "Czy ja byłym w stanie im zaufać? Czy oni mogą mówić prawdę? Czy oni mają jakikolwiek szacunek do kogokolwiek??
Ja powiem jedno - program nauczania albo cofnie się o 100 lat, albo moralnie wrócimy do epoki kamienia łupanego. Bo młodzież podobna do wymienionej będzie kiedyś głosować i kształtować państwo Polskie.

Niemądry Autor - Piąta Kolumna polskiej szkoły.
szpieg2e@op.pl
Autor jest uczniem III klasy Gimnazjum. Mieszka we Wrocławiu. Nie chce ujawniać swego imienia i nazwiska, oraz zdjęcia, gdyż boi się o swoje bezpieczeństwo i stosunki z innymi, w razie gdyby ktokolwiek nieodpowiedni tenże artykuł znalazł. Autor jest sfrustrowany kondycją polskiego szkolnictwa.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 6927



A co na to Inicjatywa Uczniowska ?
Mam przed oczami tę dziewczynę z pustką w oczach, która za to miała T-shirta z jędrnym napisem: Giertych do wora a wór do jeziora. Żaden autorytet moralny, których ci u nas od kilkunastu lat dostatek nie uznał za stosowne odezwać się w tej sprawie. Za to zabierali ochoczo głos potępiający naszego ministra. Jak widać ważne są "właściwe" wartości. Taki głos jak Niemądrego Autora tych właściwych nie reprezentuje.
Blues is the best.
Dżem is the best
LR
Dokladnie!
I o dziwo, po smierci R.Riedla a potem P. Begera, dalej trzymaja poziom. Ostatnia plyta - miodzio.
Bo w zyciu piekne sa tylko chwile, dlatego czasem warto zyc.
pozdrawiam,
KPB
No a ten kawałek?
Do bramy, bo pada deszcz
Gdy zaćpiesz przejdzie dreszcz
I wróci, wróci tęcza barw
I pęknie twój wrogi świat
I znów przed życiem, przed życiem pęknie strach
Twój strach, twój strach, twój strach
Który cię zmusza, aby ćpać
;/
Mam znajomego, któremu Rysio R, w Jarocinie w roku bodaj '86, pokazywał, jak sie drzazgi wbija.
I co nadal jest the best?
Bo dla mnie tak!
W kontekście samobójstwa czternastoletniej
Wydaje się, że Prawica RP (partia wirtualna) powinna wystąpić z inicjatywą powrotu do podziału szkół na męskie i żeńskie. Co Wy na to, Koleżanki i Koledzy?
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
W więzieniach już tak
W więzieniach już tak jest, a kobietą może stać się każdy.Aghhh
Problem to lewicowa , laicka indoktrynacja przez ostatnie kilkanaście lat w "wolnej Polsce",ale i wczesniej oczywiście też.
Problem to brak autorytetów, brak szacunku do rodziców a co dopiero do nauczyciela, nieograniczony dostep do pornografii, pseudo auorytety z "Bravo" , czyli Paris Hilton i Doda Elektroda (obie panie mają nieodpartą pokusę pokazywania swoich muszelek).
Jednym słowem cudowna kultura Zachodu.
Nie ma dnia abym nie usłyszał w autobusie rozmów licealistów typu " K**wa, ta j*bana s*ka chciała mi dać pałę,ale powiedziałem jej żeby sie k**wa martwiła lepiej o swój samochód,hehe to się szmata rozpłakała". CODZIENNIE słyszę coś podobnego.
Pełna racja panie Michale D.
To że główną przyczyną takiego zachowania młodych jest szerząca wszędzie się bez żadnych ograniczeń pornografia i erotyka przyznał nawet w niejaki prof. Starowicz (dzisiejszy Dzinnik). Inna sprawa, że jak dotąd firmował swoją facjatą porady w "pismach" dla nastolatków typu: "załóż stringi bo nie wiadomo co się dziś zdarzy" (słynny przykład jednego z posłów PiS)...
Oczywiście jest wiele innych przyczyn katalizujących i wspomagajacych: robaczywe lewactwo panoszące się ze swą nikczemną ideologią przybraną w piórka wolności, tolerancji etc., reforma oświaty (u jakiego matoła powstała myśl utworzenia gimnazjów i zrobienia z liceów areny zawodów w sprincie realizowania programu, do dziś nie wiem).
Pytanie: czy ktoś popełnił tragiczny błąd choć miał dobrą wolę czy raczej mamy do czynienia z zaplanowanym działaniem....
T.Dec
Doskonały pomysł!!!
Doskonały pomysł!!! Powinniśmy zadbać o to by dysedukacja była możliwa. Zwracam uwagę na to, że prawdziwa dysedukacja to również zróżnicowanie programów nauczania tak by je dostosować do potrzeb płci (postulat konserwatywny). Oczywiście, skoro jesteśmy liberałami gospodarczymi, to należy pozwolić na istnienie szkół koedukacyjnych. Będzie wybór. Teraz nie ma, co gwałci naszą wolność.
Pozwolę sobie zauważyć
że czerpie Pan pełną garścią ze skarbnicy wskazowek komunisty (w/g Pana)Janusza Korwin Mikkego. Bardzo dobre źródło. Popieram Pana w tym zamyśle.
Przykro mi, ale nie mogę
Przykro mi, ale nie mogę się z Panem zgodzić. To nie ma znaczenia. Patologia wystąpi i w środowisku męskim, i w żeńskim. Co przeszkodzi dzielnym młodzieńcom zaczaić się na koleżanki wracające ze szkoły żeńskiej?
Innymi słowy - wśród porządnych ludzi nie będzie patologii. Wśród zdegenerowanych wystąpi ona bez względu na rodzaj segregacji.
Już lepszym pomysłem jest tworzenie osobnych szkoł dla "trudnej młodzieży" (choć jestem zwolennikiem bonu oświatowego - szkoły same zróżnicują się na lepsze i gorsze. No i kto decydowałby o przydziale - do normalnej szkoły czy specjalnej? Kolejny urzędnik, prawda?). Oczywiście, w pełni zgadzam się z Wielkimi Autorytetami, że to "trudnej młodzieży" nie naprawi. Tyle tylko, że mnie to specjalnie nie interesuje, ważne jest to, aby ci porządni mieli spokój. Potrzeby ludzi "dobrych" powinny iść PRZED potrzebami "złych" - mam rację?
Koedukacja publiczna
Komentarz do postu z pi, 27/10/2006 - 00:30 (Łukasz Klonowski)
Nie bardzo rozumiem, dlaczego występuje Pan w obronie szkół koedukacyjnych. Jest oczywiste, że w takich szkołach często musi dochodzić do incydentów w rodzaju, o którym mówimy. O takich sprawach robi się jednak głośno dopiero wtedy, gdy ktoś straci życie.
Pyta Pan: ?Co przeszkodzi dzielnym młodzieńcom zaczaić się na koleżanki wracające ze szkoły żeńskiej??
Odpowiadam: teraz takie bydlaki nawet nie muszą się zaczajać, wystarczy, że przyjdą do szkoły. Ich ofiary są tam pod przymusem zapędzane przez państwo, bo szkoły są koedukacyjne. Okazuje się, że idea koedukacji jest pomysłem stręczycielsko-zbrodniczym. To jedna z dziedzin, w których konieczna jest konserwatywna reakcja.
Na marginesie: trzy miesiące w poprawczaku dla tych bandytów to wczasy. Nasze państwo potrafi skutecznie działać na rzecz niszczenia moralności młodych ludzi, ale nie jest w stanie znaleźć sposobu, aby przynajmniej adekwatnie karać przejawy największego zwyrodnienia.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
Racja
Trzy miesiące normalnego więzienia. Z "wyposzczonymi" więźniami.
I nagrywać wszystko komórką i pokazywać kolegom. A może wszystkim męskim wyrostkom , na lekcjach wychowawczych.
To w zasadzie logiczny
To w zasadzie logiczny wniosek, że najlepiej byłoby zastosować prawo talionu.
Zwołać apel, wynająć tęczowego kata, zaprosić TV, całą szkołę, rodziców, dzieci z osiedla. Starczłoby za setkę godzin wychowawczych.
Niestety nie pozwala nam na to nasza łacińskahumanistycznaeuropejska tradycja czy coś takiego.
No fakt...
Dlatego mamy "łacińskahumanistycznaeuropejską tradycję" z "hapy-endem".
cytat:Jest oczywiste, że w
Nie tak dawno był incydent, że chłopak "odbył jako strona aktywna stosunek oralny" z kolegą w ramach spłaty długu wynoszącego 5 zł. Takoż wprowadzenie podziału na szkoły męskie i żeńskie nie uniemożliwi seksualnych wybryków.
Poza tym - w szkole, dajmy na to, męskiej możemy sobie wyobrazić problemy ze znęcaniem się fizycznym itd.. Równie dobrze można wprowadzić oddzielne szkoły dla białych i czarnych w celu zapobieżenia wybrykom na tle rasistowskim.
Mój pogląd jest następujący: zniesienie koedukacji nie rozwiąże problemów w szkole. To kwestia dyscypliny.
=========
Rozpatruje Pan nienormalną sytuację, gdzie nauczycielka opuszcza klasę, w której dochodzi do coraz śmielszych wybryków grupy szczeniaków. W przypadku ogólnym łatwiej jest się obronić przed gwałtem w klasie (jeśli jest obecny nauczyciel) niż w ciemnym zaułku.
=========
Niewłaściwie też Pan zakłada, że dziewczęta nie chcą chodzić do szkół koedukacyjnych:
Otóż ciężko byłoby chyba znaleźć ucznia, który woli chodzić do szkoły "jednopłciowej". Chodzi o to, żeby chodzić do szkoły w której ma się poczucie bezpieczeństwa. Bo oddzielanie płci przed gwałtem nie chroni (wojsko, więzienie).
=========
Szkoła ma także wychowywać, tak? Jeżeli nie wychowa do życia w koedukacyjnym społeczeństwie, to jest to wychowanie niepełne. Nauczyciel, który nie potrafi nauczyć "postępowania z płcią odmienną", np. nie umiejąc zwrócić uwagi uczniowi gwałcącemu koleżankę (lub kolegę, w przypadku szkoły wyłączenie męskiej), nauczycielem być nie powinien.
=========
Z marginesem się oczywiście zgadzam. Odpowiedzialność karna od lat 15 brzmi tu naprawdę ciekawie.
Szkoła polska
Szkoda, że nasze poglądy na polską szkołę różnią się aż tak bardzo i właściwie we wszystkim.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
Szkoda, że Pan nie popiera
Szkoda, że Pan nie popiera wprowadzenia bonów oświatowych, zniesienia gimnazjum i zwiększenia dyscypliny w szkole (skoro już się we wszystkim różnimy).
Sprawy szkolne, a Prawica RP
Ja popieram co najmniej wszystko to, co jest w punkcie 5 deklaracji społecznej Prawicy RP, do tego dochodzi w moim przypadku postulat dysedukacji. Przytaczam rzeczony punkt 5:
5. W dziedzinie szkolnictwa jesteśmy za podniesieniem autorytetu nauczycieli względem uczniów, za poprawieniem szkolnej dyscypliny i za utrzymaniem wymagań. Uważamy, że nauczanie religii w szkołach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych. Należy chronić szkoły przed propagandą homoseksualną i feministyczną. Szkoły państwowe powinny zostać sprywatyzowane poczynając od szkół ponadpodstawowych. W pierwszym etapie prywatyzacji szkół podstawowych należy wprowadzić bony oświatowe.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
Szkoły prywatne
Szkoły powinny być prywatne, wtedy istniałby [mam nadzieję] wybór i mógłbym posłać syna do męskiej, a córkę do żeńskiej.
NIe jestem ani za, ani przeciw koedukacji -
uwazam, ze Prawica RP powinna po prostu dazyc do wzrostu znaczenia szkolnictwa prywatnego, a w szkolach panstwowych - do dawania jak najszerszej autonomii dyrektorom szkol. I niech oni, prywatni czy tez panstwowi zarzacdy szkol, decyduja o takich sprawach jak koedukacja w podleglych im placowkach.
Bardzo słusznie
Określony budżet + pełna odpowiedzialność.
Za pieniądze diabeł dzieci kołysze, więc dyrektor sobie poradzi.
Oszczędzimy na kuriozalnych "systemach oswiaty", które są znakomitymi synekurami dla nowoczesnych wykształciuchów.
Szkoła według Prawicy RP
Komentarz do postu z sob, 04/11/2006 - 14:01 (Leszek Koltunski)
W naszej deklaracji społecznej (link http://prawica.net/node/4994 ) nic nie ma na temat koedukacji, oto punkt 5:
?5. W dziedzinie szkolnictwa jesteśmy za podniesieniem autorytetu nauczycieli względem uczniów, za poprawieniem szkolnej dyscypliny i za utrzymaniem wymagań. Uważamy, że nauczanie religii w szkołach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych. Należy chronić szkoły przed propagandą homoseksualną i feministyczną. Szkoły państwowe powinny zostać sprywatyzowane poczynając od szkół ponadpodstawowych. W pierwszym etapie prywatyzacji szkół podstawowych należy wprowadzić bony oświatowe.?
Poglądy członków Prawicy RP w kwestii koedukacji nie są jednolite. Ja osobiście opowiadam się przeciw. Jako partia będziemy mogli (a nawet chyba musieli) szczegółowo się tym zająć, gdy przejdziemy do realu.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
100% poparcia Panie Leszku.
100% poparcia Panie Leszku. Prywatyzacja/autonomia i problem z głowy. W dobrym tego słowa znaczeniu.
Pozdrawiam
Szkoda, ze nie
Szkoda, ze nie dziwi...zwłaszcza rówieśników...
Szkoda, że informacja o tym, co nie dziwi...parę dni po, a nie parę dni przed...
Kilka pomysłów na szybko
1. Likwidacja obowiązkowego gimnazjum
2. Likwidacja koedukacji
3. Zakaz wnoszenia do szkoły wszelkich gadżetów elektronicznych
4. Obowiązek noszenia schludnego i kompletnego stroju (musi być sprecyzowany w rozporządzeniu).
5. Traktowanie gróźb i agresji wobec nauczycieli jak znieważenie funkcjonariusza państwowego na służbie. Relegowanie dzieci ze szkoły i sprawa karna wobec rodziców.
6. Ścisły monitoring wideo w salach szkolnych
Ja byłem jeszcze niedawno zwolennikiem oddania szkoły rodzicom. Jak posłuchałem wypowiedzi rodziców tych młodocianych bandytów, wycofuję się tego pomysłu. Jedyne wyjście to powrót do szkoły przedwojennej - jako urzędu państwowego o ściśle schierarhizowanej strukturze.
Oj, szykuje się dyskusja w
Oj, szykuje się dyskusja w łonie Prawicy RP. Rozumiem Pana intencje lecz chyba troszkę za bardzo się Pan spieszył. Poprawiłbym punkt 2 na umożliwienie istnienia zarówno szkół koedukacyjny jak i dysedukacyjnych różniących się programami nauczania (dostosowanie do potrzeb płci).
Nie do końca zgadzam się z punktem 5. Chyba żeby go potraktować jako przejściowy do czasów całkowitej prywatyzacji szkolnictwa. Niepokoi mnie punkt 6; za blisko Wielkiego Brata.
Generalnie zgadzam się z intencjami szanownego kolegi z Prawicy RP.
konieczność
Niestety, to konieczność. Alternatywne pomysły (komandosi pilnujący porządku w każdej klasie) byłyby znacznie trudniejsze do zrealizowania.
Programy nauczania
Programy nauczania dostosowane do płci! Dobre, dobre, dobre! Dziewczęta będą uczone prania i gotowania? O co Panu chodzi?!
W moim liceum ludzie podzielili się sami. W klasach ścisłych większość panów, w humanistycznych większość pań. Sugeruje Pan rodzielić ludzi na wstępie? Niech Pan to rozwinie, bo na razie wygląda to jak żart.
Co do Wielkiego Brata. Załóżmy, że leży to w gestii prywatnych szkół, czy lekcje są monitorowane, czy nie. Rodzice wybierają, do jakiej szkoły poślą dzieci, ich sprawa. Choć zdaje mi się, że monitorowane będą cieszyć się większym wzięciem.
Uważa Pan, że kobiety nie
Uważa Pan, że kobiety nie powinny umieć prać ani gotować? O co Panu chodzi?!
Re: Uważa Pan, że kobiety nie
Pan Łukasz uważa, że kobiety potrafią gotować i nie trzeba ich tego uczyć.
Mężczyźni nie potrafią - więc wymagają nauki.
Czasem uczą się tak długo i zapalczywie - że nic innego nie potrafią - to dlatego większość mistrzów kulinarnych to mężczyźni.
Pzdr: Witek
Uważam, że szkoła nie
Uważam, że szkoła nie służy do nauki prania i gotowania. Jeśli ktoś chce iść na taki kurs, niech idzie prywatnie... Nie widzę miejsca na tego typu zajęcia w szkole. Niech szkoła nauczy czytać. Otwiera się książkę kucharską i leci się w/g przepisu. Arcydzieła się bez praktyki nie przyrządzi, ale jeśli się robi wszystko krok po kroku, powinno to wyjść. Tak samo z praniem, instrukcja jest zapisana na paczce proszku.
Nie o tym jednak piszę, bo nie chciałbym podejrzewać Pana Bekiera o takie zamysły. Ciekaw jestem, co ma na myśli pisząc o różnych programach nauczania dla różnych płci.
Proszę zwrócić uwagę,
Proszę zwrócić uwagę, że pisałem o kilku rzeczach jednocześnie a nie o samym dostosowywaniu programów naucznia. Zmiany mają sens gdy są sensowne jako pewna całość a nie oddzielnie.
Aby zabrać się za cały system kształcenia, notorycznie psuty od wielu lat, trzeba by rozpocząć nowy wątek. Jak się wyzbieram to może spróbuję.
Teraz tylko dwie uwagi.
1. Gdybyśmy już mieli normalny system oświaty, czyli brak systemu, przy całkowitej prywatyzacji łącznie z brakiem odgórnych programów nauczania, brakiem obowiązku szkolnego i narzuconych zasad organizacji szkół to było by po problemie.
2. Panie i panowie różnią się więc mają różne potrzeby, to prosta i niepodważalna obserwacja z życia. Trzeba więc dać możliwość wyboru rodzaju szkoły i to pod wieloma względami m.in.: szkoły koedukacyjne i dysedukacyjne, znaczące różnice w programach nauczania z dużymi możliwościami wyboru konkretnych treści przez rodziców, znaczące różnice w tempie nauczania z możliwością eksternistycznego zaliczania okresów nauki, znaczące róznice w organizacji szkoły do odejścia od systemu klasowo lekcyjnego włącznie a nawet z dużymi możliwościami nauczania domowego.
Nie wypowiadam się na temat czy gotowanie wybiorą panie a panowie zasady działania silnika czterosuwowego!
No to całe szczęście :)
No to całe szczęście :) Nie chodzi o to, że się czepiam o jeden fragment aby podważyć resztę. Jeśli się o coś czepiam, to właśnie o daną część. Nie widzę potrzeby wzajemnego przytakiwania sobie, wolę podyskutować jeśli chodzi o kwestie sporne.
Jeśli chodzi o prywatne to oczywiście zgoda. Niech są męskie, żeńskie, kościelne, ateistyczne, lewackie, prawicowe, nakazujące nosić ubrania wywrócone na lewą stronę itd. itp.. Wolny rynek.
Tak samo dana szkoła mogłaby wprowadzić kursy z gotowania czy z mechaniki. Po prostu nie byłem pewny, czy miał Pan na myśli ogólnie rozumiane zezwolenie na prowadzenie w ramach szkół takich kursów dodatkowych, czy odgórne przydzielenie pań do garów a panów do silników - z tym bym się zgodzić nie mógł. A z możliwościami realizacji zainteresowań zgadzam się jak najbardziej.
Co do nauczania domowego, jestem o tyle przeciwnikiem takowego, że wolałbym posłać swoje dzieci do szkoły. Nie znaczy to jednak, że zamierzałbym komuś tego zabraniać.
Propozycję dyskusji na ten temat w osobnym wątku oczywiście popieram ;)
Pozdrawiam
Nie miałbym nic przeciw tak ustrukturowanej szkole.
Pewnie posypią się pomysły, ja dodałbym coś w rodzaju odpowiedzialności rodziców za poczynania nieletnich uczniów.
Tak jest, p. Lesławie
Podpisuję się. Nie może być ofiar śmiertelnych w szkołach.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
Chce tylko zauwazyć
Chce tylko zauwazyć złośliwie, ze jeszcze pare dni temu największym problemem było to, że szkoły mają być tylko prywatne...A to - jeśli wolno - znacznie ogranicza mozliwosć postulowania im czegokolwiek...
Szkolnictwo według Prawicy RP
Panie Sławku WKL, cytuję pkt 5 deklaracji społecznej Prawicy RP:
5. W dziedzinie szkolnictwa jesteśmy za podniesieniem autorytetu nauczycieli względem uczniów, za poprawieniem szkolnej dyscypliny i za utrzymaniem wymagań. Uważamy, że nauczanie religii w szkołach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych. Należy chronić szkoły przed propagandą homoseksualną i feministyczną. Szkoły państwowe powinny zostać sprywatyzowane poczynając od szkół ponadpodstawowych.
"Poczynając od szkół ponadpodstawowych", czyli zaczynamy od wyższych, potem średnie, na końcu podstawówki. Możemy ten ostatni etap przedłużyć na tyle, na ile to będzie niezbędne dla wyeliminowania ofiar śmiertelnych.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
To dobrze..To odpowiada
To dobrze..To mi odpowiada...Na temat religii w szkole mam - co prawda - inne spojrzenie, ale bynajmniej nie wymierzone w religię...Mozna sie sprzeczac, co dla niej lepsze...
Z innej strony
2. Likwidacja koedukacji
3. Zakaz wnoszenia do szkoły wszelkich gadżetów elektronicznych
4. Obowiązek noszenia schludnego i kompletnego stroju (musi być sprecyzowany w rozporządzeniu).
5. Traktowanie gróźb i agresji wobec nauczycieli jak znieważenie funkcjonariusza państwowego na służbie. Relegowanie dzieci ze szkoły i sprawa karna wobec rodziców.
6. Ścisły monitoring wideo w salach szkolnych
Ja byłem jeszcze niedawno zwolennikiem oddania szkoły rodzicom. Jak posłuchałem wypowiedzi rodziców tych młodocianych bandytów, wycofuję się tego pomysłu. Jedyne wyjście to powrót do szkoły przedwojennej - jako urzędu państwowego o ściśle schierahizowanej strukturze.
Innym rozwiązaniem jest likwidacja szkolnictwa państwowego w jego obecnej formie.
Rozbicie go na dziesiątki czy setki prywatnie zarządzanych placówek (niech będzie że za państwowe pieniądze) i poddanie prawom rynku .
Ja nie chcę żeby moje dziecko chodziło do szkoły z debilami których miejsce jest w placówkach specjalnych nauczane przez "panie nauczycielki" które uprawiają ten zawód bo akurat na ten kierunek można było bez egzaminów.
Problem nie jest tylko w
Problem nie jest tylko w nauczycielkach. Problem jest przede wszystkim w degeneracji rodziców.
http://goodnews.blox.pl/2006/10/Ania-nie...
Troche pomieszania
1. Szkolnictwo w dużej części, szczególnie gimnazja oraz licea są samorządowe - nie państwowe.
A więc, przy odpowiedni zorganizowanej władzy samorządowej, czyli NIE ZABITEJ INICJATYWIE - powinny być zarządzane lepiej.
Problemem nie jest sprawa własności - lecz nadzoru...
Należy rozbić system nadzoru - i jak to się ładnie mówi - zrobić konkurencję...
A co do postulatów Lesława... to nie trzeba tego zapsywać...
To się powinno samo ułożyć...
I koniec z egalitaryzmem ! konserwatyści.... :-)
--------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
Gucio prawda
Szkoły są samorządowe tylko w teorii. W rzeczywistości rządzi klika ZNP-owska + rozwydrzeni rodzice z małą domieszką MEN-u (też zdominowanego przez lata przez lewackich przodowników postępu).
Prywatyzacja bardzo piękna sprawa, ale co zrobić z młodzieżą z biednych rodzin. Skazać ją na obcowanie z bandziorami?
Ze szkołą jest jak z porządkiem na ulicy: albo rządzi policja albo gangi. Tertium non datur
Myśle,że wszyscy...
muszą wziąć odpowiedzialność autentyczną za szkołę...
I pomysły dyscyplinujące uczniów też mi się podobają... i odpowiedzialności rodziców...
Ale uważam, że droga jest w dywersyfikacji...
Niech każdy ma prawo wyboru - według własnych wymagań, potrzeb... i możliwości.
Jeżeli ktoś urodził dziecko - to powinien zadbać o jego przyszłość, w tym wykształcenie. Jeżeli tego nie robi, nie potrafi, nie chce - NIE JEST TO MOJA sprawa...
Każdy się powinien wyspać tak jak sobie pościele...
Sprawa Ani jest bulwersująca... ale mam pytanie ?
Czy to były dzieci z patologicznych rodzin, czy dobrych, katolickich, takich gdzie wszyscy chodzą w niedzielę do Kościoła ?!
I czy religia w szkole podniosła poziom moralny szkoły, uczniów ?
Może trzeba by wrócić do "lewackich" pomysłów nauki o człowieku, jego seksualności i etyki życia społecznego... bo KK tego NIE POTRAFI
--------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
A czego byś chciał uczyć
A czego byś chciał uczyć na wychowaniu seksualnym? Techniki zakładania prezerwatywy?
PS. Nie wiem czy dzieciaki pochodzili z katolickich rodzin. Wiem, że pornografia była tam na porządku dziennym. Nie wyjeżdżaj więc mi tu z religią. Chodzenie do kościoła w niedzielę tu nic nie znaczy.
Wiesz, pomyślę, że
... jesteś z tamtej wsi...
Seksualność to nie tylko sfera seksu, fizjologii, hormonów, ale równiez emocji, ducha, i przeżyć emocjonalnych. Jest to również zagadnienie społeczne i obyczajowe, od którego NIE MOŻNA UCIEKAĆ w sferę bajek i opowiastek.
A co do Kościoła... to co ? Uważasz, że NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ?!
--------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
no wlasnie
Emocji, ducha i przezyc. czyli tego, czego lewackie kursy nie naucza.
To naturalne, ze KK ponosi odpowiedzialnosc za wszystkie swinstwa popelniane przez wiernych, lub szerzej-osoby ktorych obecnosc zanotowano kiedykolwiek w kosciele. Konsekwentnie zatem nalezy za tego rodzaju karac proboszcza danej parafii. albo papieza - latwiej znalezc.
A jednak nie dziwie sie bardzo, jak ktos ma sentyment do czasow, kiedy "sfera emocji, ducha, i przeżyć emocjonalnych" nie byla przedmiotem publicznie walkowanym przy kazdej mozliwej okazji, a niewyuczeni (z braku uswiadamiajacych kursow) z odraza pomysleli by o zdziczeniu, ktore dzis jest standardem.
Milo oddac sie fantazji, mamy jednak sfere bajek i opowiastek, uwienczona moralem gdzie ktos spuszcza baty dzikusom, a nie przyglada sie bez reakcji krzywdzie kolezanki.
Azrael nie do końca dogłębny
Zadał pytanie :"A co do Kościoła... to co ? Uważasz, że NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ?!". Zapomniał o Koperniku i Curie Skłodowskiej! Typowy znawca ze wsi.
Możesz rozwinąć, azraelu
Możesz rozwinąć, azraelu, co rozumiesz przez "sferę bajek i opowiastek"? Czy chrześcijańską naukę o wychowaniu w czystości i miłości uważasz za bajki?
Czy tu jest problem? Taka pruderyjna była ta córeczka. Jakaś mało otwarta na swoje ciało, nieprawdaż? Za mało wychowania seksualnego. Gdyby w szkle były lepsze zajęcia o seksie, zrobiła by przed całą klasą striptiz, oni by nagrali sobie na komórki i wszyscy byliby zadowoleni. O to chodzi?
Panie Lesławie! Ma Pan "bitą"racje!
Jacek Jarecki
Doszło do takich rzeczy, ze nawet memlasy i telewizyjni idioci od wszystkiego trochę przycichli. Doprowadzono szkołę do sytuacji, ze zostały juz tylko metody brutalne, które nalezy zacząć wreszcie stosować wobec uczestników procesu edukacyjnego, poczynająć od uczniów a kończąc na kuratorach okręgowych, czy wojewódzkich.Niechże każdy pilnuje i gnębi podwładnego, nawet w stylu carskim, byle to było skuteczne.Byle w szkole było bezpiecznie! Nie dopilnuje? Won!
Przecież taka sprawa,prawie nigdy nie bywa incydentem. Tak szkoła musi lata "pracować" by doprowadzić się do takiego zbydlęcenia, do atmosferki w której dochodzi do aktów takiej przemocy. Zresztą było to bardzo widoczne w reakcjach tamtejszych "pedagogów"
Napiszę w skrócie co bym zrobił dzisiaj.
1.Kadrę tej nieszczęsnej szkoły zwolnić w całości.
2.Uczniów rozflancować po szkołach okolicznych.
3.Szkołę zburzyć, gruz wywieźć.
Swoją drogą, cóż to za państwo, które latami nie potrafi poradzić sobie z krnąbrną gównaterią, ani w szkołach, ani na ulicy, ani na stadionach? Do rzyci z takim państwem i jego aparatem przemocy!
Tak, nazywam to bajką...
Jeżeli jest to JEDYNY sposób nauczania o seksualności jaki się młodzieży podaje...
I nie stawiaj sprawy na ostrzu noża - albo, albo...
Odpowiedzialnośc za zaistniała sytuację jest rozłożona na wiele osób...
Ale i tak zapewne zostanie ona z 2. tygodnie zapomniana - lub posłuży do medialnych i spektakularnych występów Giertycha..
--------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
Kto to mówi?
Kto to powiedział? Jakiś oszołom z LPR? Może Wierzejski? A może abp. Głódź?
Nie, kolego. Seksuolog Zbigniew Lew-Starowicz. Nie zarzucisz mu chyba nadmiernej pruderyjności?
Ale co ja się pytam człowieka, który na swoim blogu umieszcza zdjęcia nagiej modelki.
A co ci przszkadza zdjęcie ?!
I co to ma wspólnego z tematem ?
Przytaczasz Starowicza - i nie widzisz, że własnie jego słowa sa potwierdzeniem mojej tezy, że bez nauki o człowieku jako jednostce biologicznej - i psychologicznej - nie będziesz mógł walczyć z wiedzą zdobywaną od kolegów, ze świerszczyków i internetu...
I nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie;
CO Kościół wniósł do szkoły przez swoje nauczanie RELIGII ?
-------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
Azraelu, Pan kiedys wyłożył jaki ma Pan stosunek do religii,
więc, choc nie mojej odpowiedzi Pan oczekuje, to mimo to- jako ten, który na lekcje religii chadzał już do szkoły, i ten, który wyniósł z domu przekonanie o wielkiej wadze nauczania tego przedmiotu- odpowiem.
Religia jako przedmiot uczony tak samo jak matematyka, muzyka, wf, ma uzmysłowic każdemu, uczniowi, ich rodzicom, innym nauczycielom, wszystkim, że jej Podmiot- Jedyny, Wszechmogący Bóg jest obecny we wszystkich , nawet błahych przejawach życia, że my- jego stworzenia mamy miec przekonanie, że cokolwiek czynimy, gdziekolwiek jesteśmy, jesteśmy swiątynią Ducha św.
Nie ma , dla człowieka wierzacego obszary życia pustego od Boga.
No, cóż....
stoimy w tej sprawie po dwóch stronach barykady...
--------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
Azraelu, jaka barykada? Pan po prostu nie posle dzieci na lekcję
religii, nie ochrzci ich, nie posle do pierwszej komunii, , nie bedzie skłaniał do bierzmowania, itd..
Ja to wszystko wypełnię jako rodzic.
Ale nie zamierzam Pan obrzucać butelkami z benzyną, nie pozwolę moim dzieciom obrażać Pańskich dzieci.
Skąd ta barykada, na Boga?
Czy ja dobrze rozumiem, że
Czy ja dobrze rozumiem, że na lekcjach religii ksiądz ma poruszać tematy ze sfery szeroko rozumianej seksualności? Nie mam powodów, żeby zarzucać Panu niechęć do KK. Ale czy Pan wyobraża sobie, jaka byłaby nagonka na księży obcujących z młodzieżą i rozmawiających o seksie. Tabloidy miałyby o czym pisać.
Jaka wg Pana powinna być rola religii w szkole? Bo co niby miałaby wnieść w tym temacie? Albo czemu miałaby zapobiec. Czy za słabe wyniki maturalne też można oskarżyć KK?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Re: A co ci przszkadza zdjęcie ?!
Zdjęcie sugeruje, że to, co piękne, może być sprzedajne.
To Pańskie kobiety na tych zdjęciach?
Jeżeli tak, to gratuluję.
Kościół wnosi do szkoły
Kościół wnosi do szkoły antropologię chrześcijańską. Wniosi PRAWDĘ o człowieku.
Czy ktoś broni uczyć w szkole dzieci nauki o człowieku jako o jednostce biologicznej i psychologicznej? Mam wrażenie, że dzieciaki akurat z biologii sa obkute na piątkę. Z tą psychologiczną już pewnie gorzej, bo każdy podkłada pod to co chce.
Edukacja seksualna taka jak na Zachodzie, bo o to Ci pewnie chodzi, to nauka o bezpiecznym uprawianiu seksu. W całkowitym oderwaniu od sensu uprawiania tegi seksu w wieku lat ..nastu. Na taką deprawację nie ma zgody.
Nie, nie o nie taką ediukację mi chodzi...
... bardziej chodzi o mo o edukację szerzej rozumianą... gdzie model edukacji odchodzi od PRZEDMIOTOWoSCI na rzecz nauki życia w społeczeństwie... nowoczesnym, zmieniającym się.
Jeżeli mamy uczyć religii tak samo jak innego przedmiotu ,a nie jako elementu zycia społecznego.... jak to zapisuje ktoś inny... to nie warto było jej wyprowadzać do szkoły...
Ważne jest , aby dzieci uczone były zrozumienia - i empatii oraz aby ich problemy były zauważalne i rozwiązywane.
Gwałt w szkole zaistniał nie dlatego, że nauczyciele byli, źli, nawet nie dlatego, że ci chłopcy byli źli - tylko dlatego, że szkoła nie jest przygotowana na nowe problemy - właśnie przemoc, właśnie zalew seksu, alienacje...
Polecam przyjrzeć się materiałom i informacjom na temat szkolnictwa fińskiego - najlepszego na Świecie w tej chwili...
--------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
A dlaczego szkoła nie jest
A dlaczego szkoła "nie jest przygotowana na nowe problemy"? A czy możesz wiesz, kto odpowiadał za eudakcję przez ostatnie 17 lat?
Dyskutujemy o tym co było...
... czy co ma być ?!
Bo ja na razie, poza tym ze trzeba dokręcić śrubę - to zadnych innych przemyśleń
I dalej nie ma odpowiedzi na moje pytanie...
A.
Re: Dyskutujemy o tym co było...
No sorry, dear friend - padły też propozycje - by nauka nie koniecznie była obowiązkowa do 18 roku życia - z opcją zamiany na więzienie w określonych przypadkach.
To duża ulga dla żulii, że nie trzebaby chodzić do szkoły i wyładowywać związaną z tym frustrację na nauczycielach czy innych uczniach.
Frajerzy będą uczyć się dalej, potem płacić ZUS - a "ludziom" da się zasiłki po 800 zł, resztę się dokradnie - a głąby będą na to robić. Będzie jazzie, belive me.
Szkoła nie jest zalewana przez seks
Uczniowie tacy ("zalani") do niej przychodzą.
Oni z niej taką czynią.
Szkoła jedynie glosi darwinizm.
Zamiast wartosci.
Więc ma my stan stabilny, zrównoważony.
17 lat trucizny po kropelce.
Tego nie będzie łatwo odkręcic.
A znowu chcemu cudu:
REWOLUCJI W SZKOLNICTWIE.
Nie lepiej byłoby zdecentralizować szkołe?
Pod każdym względem:
Własnościowym, programowym itd.
Państwu pozostawić jedynie funkcje kontrolne, higieniczne. Opiiuniujace. Bez mocy sprawczej.
Doswiadczenia z różnych np. wojewódzw stałyby sie bazą dla innych konkurencja wymusiłabu wyjatkowy "ruch w interesie".
A Panowie debatujecie, co inni powinni...
Da capo, al fine...
Panowie
Panowie i Panie nie debatują.
Piankę biją.
Lody kręcą.
Pieczyste pieką.
A temat cały czas z boku.
Dalej...
...TUTAJ
Dyskutujecie, co powinno być
Polski zły obyczaj.
Amerykanie (proszę zajrzeć) swoją konstytucję budują ze zdań:
" nie może się zdarzyć...."
Moze pora na taki punkt widzenia na sprawy ważne.
Dekoalog też raczej zakazuje, i jego twórca uznał, że tak wystarczy.
Nie ma potrzeby projekcji całości.
Wystarczą granice tolerancji.
Szkoła fińska
Nie wiem, czy rzeczywiście szkolnictwo fińskie jest najlepsze na świecie. Niewykluczone, że świetnie uczy dzieciaków matematyki. W sferze wychowania nie jest jednak chyba najlepiej.
http://gotowce.com.pl/prace/5091.htm
PS. Według danych podawanych przez p. Piotra Kryczkę w książce Czy ?kryzys rodziny?? w Skandynawii aż 43% dzieci rodzi się w związkach pozamałżeńskich.
Może trzeba by wrócić do
Może trzeba by wrócić do "lewackich" pomysłów nauki o człowieku, jego seksualności i etyki życia społecznego... bo KK tego NIE POTRAFI
- A co to za cudo?
- To rodzicie nie mają prawa już o tym decydować? Szkoła ma uczyć czy/i wychowywać?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Ależ mają...
... jak najbardziej...
i dlatego trzeba im zostawić prawo wyboru...
A.
--------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
Prawo wyboru
W jednej szkole będą mundurki, porządek i dyscyplina, w drugie fala, narkotyki, oglądanie pornoli i przemoc wobec słabszych. Tak ma wyglądać prawo wyboru? To ja już wolę "faszystów" Kaczyńskich.
Pozdarawiam, Panie Lesławie- sądzę, że ma Pan córkę?
I będąc ojcem nie kupi Pan żadnego śmierdzącego lewactwem pomysłu.
Z przyjemnością stwierdzam, że nie znalazłem żadnego powodu do sporu z Panem w tym wstrząsającym temacie- jakem kaczysta.
Przed chwilą wysłuchałem Michalkiewicza w tej sprawie w PR.
Można tylko cieszyć się , że tacy wrócili do mediów.
Można tylko zaciskać szczęki , że byli ludzie, którzy opcji na prawo bronili dostępu do mediów, do sumień.
Cholera!
Dzisiaj jest dzień żałoby
Dzisiaj jest dzień żałoby i zgody. Poza najtwardszymi lewakami, jak Leszczyński czy Szczuka, wszyscy zgadzają się, że szkoła jest przegniła i zdemoralizowana. Media publiczne wreszcie zaczęły mówić pełnym głosem. Jakże żałośnie w tym konteście wypadł kretyński raport Platformy o mediach.
Rozmawiałem z moja młodszą siostrzenicą, która niebożę,
opóściła osiedlową, malutką podstawówkę i pojechała w miasto, gdzie jest 5 klas pierwszych.
O wydarzeniach w Gdańsku rozmawiali na wychowawczej, właściwie rozmawiała Pani, bo dzieci nie podjęły tematu, siedziały z kamiennymi twarzami. Po lekcji też nikt nie komentował. Nic, jakby to co się wydarzyło było faktem zupełnie niedotyczącym ich samych.
Czy my zwariowaliśmy, czy zwariowały dzieci, czy świat idzie ku końcowi?
Nasza Marysia nie mogła zrozumieć jednego- dlaczego nikt nie pobiegł po pomoc?
Powiedział coś takiego: nie mogłabym patrzeć na to ani sekundy, choćbym miał stracić zęby, zostac pobita.
Jakbym patrzyła, to bym się znienawidziła...
Mania nigdy nie ogladał żadnego reality, ot zwykłe dziecko, spędzające czas na czytaniu i jeżdzeniu rowerem z koleżankami i rodzicami...
Cześ Panie Lesławie- smutno będzie ...
Jest lepiej...
Nie. Ulegamy złudzeniu, że nasz świat jest lepszy, ludzie porządniejsi i uczciwsi. A zapewne wcale tak nie jest. Ilość przestępstw w Polsce zapewne jest podobna jak we Francji czy w Niemczech - no, może są innego typu.
Ale zdaje się, że i tak jest lepiej. Statystycznie ilość morderstw, na przykład, spadła chyba dziesięciokrotnie od XV wieku...
Re: Troche pomieszania
Nie ma dobrego nadzoru - gdy właścicielem jest państwo.
W państwowej szkole - podobnie jak w państwowej firmie nadzór zawsze będzie niepełny i wadliwy - ponieważ najwyższa instancja władcza - państwo - jest bytem abstrakcyjnym (prawnym) - więc nie może zabrać głosu.
Czyni to w jego imieniu urzędnik - którego interes nie jest interesem państwa - jeżeli jest uczciwy może się co najwyżej do niego zbliżyć.
Tylko prywatny właściciel - byt fizyczny (osobowy) stanowi jedność sam ze sobą i stanowi prawidłową instancję nadzoru.
Pzdr: Witek
Doświadczenie przeczy Pana
Doświadczenie przeczy Pana słowom, panie Witku. Mam na myśli doświadczenie szkoły II Rzeczpospolitej.
RE: Doświadczenie przeczy Pana
Do tamtych czasów nie da się wrócić, podobnie, jak nie da się skasować kilkudziesięciu lat komunistycznego doświadczenia.
Brat mojego dziadka poszedł z klasą na wagary (II RP).
Dyrektor wręczył połowie szkoły wilcze bilety - nie mieli wstępu do większości szkół.
Inne było otoczenie, inna pozycja nauczyciela (chociażby pozim wynagrodzeń) inny status osoby wykształconej.
Można było odwołać się do patriotyzmu, do poczucia przyzwoitości, obowiązku.
Nie mówię, że teraz jest to niemożliwe - jednakże o wiele trudniejsze, niż za II RP.
Pzdr: Witek
p.s. doświadczenie uczy, że szkoły są dofinansowywane przez "granty" od majętnych rodziców - kto decyduje - imponderabilia czy pan prezes/poseł?
Nie twierdzę, że nie ma być szkół państwowych - tylko, że nadzór w państwowej jest trudniejszy niż w prywatnej.
Otóż to
W państwowej szkole - podobnie jak w państwowej firmie nadzór zawsze będzie niepełny i wadliwy - ponieważ najwyższa instancja władcza - państwo - jest bytem abstrakcyjnym (prawnym) - więc nie może zabrać głosu.
Czyni to w jego imieniu urzędnik - którego interes nie jest interesem państwa - jeżeli jest uczciwy może się co najwyżej do niego zbliżyć.
Tylko prywatny właściciel - byt fizyczny (osobowy) stanowi jedność sam ze sobą i stanowi prawidłową instancję nadzoru.
Pzdr: Witek
Niech nawet będzie za państwowe (czyli nasze) pieniądze ale niech każda szkoła będzie zarządzana przez prywatną, wynajętą do tego firmę, która zatrudnia pracowników, dba o uczniów, realizuje program nauczania i konkuruje na wolnym rynku z innymi firmami poziomem kształcenia i osiąganymi wynikami.
Giertych nieśmiało
Giertych nieśmiało wspomina o bonach...
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Miła wiadomość, choć ten
Miła wiadomość, choć ten polityk zużył już u mnie kredyt zaufania. Na razie z huczenia o dyscyplinie nie wynikło nic, stąd mój sceptycyzm, skoro o bonach nawet nie huczy, tylko nieśmiało wspomina.
Czy ma Pan może jakiś link do źródła? Ucieszyłbym się.
Oficjalnego stanowiska, z
Oficjalnego stanowiska, z tego co wiem, nie ma. W wywiadzie dla "N Cz!" wspomina o tym, ale też mówi, że to wymaga czasu. Trudno powiedzieć, czy to tylko kokieteria wobec ko-liberałów, czy też ma w perspektywie najbliższych lat takie plany.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
riposta
Uważa Pan, że to lepiej, aby część dzieci poprzestała na wykształceniu podstawowym? Może lepiej odseparować tych trudnych gimnazjalistów od'normalnych'. Zresztą aby wprowadzić Pański postulat w życie należałoby zmienić konstytucję
Lepiej jednak zostawić wybór. Koedukacja ma sens, bo uczy współżycia społecznego. Jestem przerażony schamieniem w szkole, ono występowało również gdy ja byłem uczniem, ale nie w takim stopniu. U nas było tak, że kobiety łagodziły obyczaje. Chłopacy między sobąklęli, czy docinali sobie, wobec dziewczyn zawsze byli kurtuazyjni. Szkoły męskie i żeńskie - to ma tylko sens w elitarnych szkołach. A tak w ogóle jestem sceptyczny wobec tego pomysłu. Koleżanka chodziła do Liceum Urszulanek (oczywiście żeńskie) i mówiła, że dziewczyny były 'zboczone', opowiadały sprośne dowcipy, bo brakowało im kontaktów z chłopcami.
Co ma Pan konkretnie na myśli? Telefony komórkowe , laptopy? Ten pomysł jest idiotyczny. Szkoła nie zbuduje tym sposobem autorytetu. Wręcz przeciwnie, młodzi ludzie będą ją odbierać jako miejsce kultywujące zacofanie, w którym nie wolno używać telefonów komórkowych. Oczywiście należy zabronić korzystania z komórek w czasie lekcji, ale nie posiadania komórek w szkole.
Widzę, że proponuje Pan powrót do szkoły przedwojennej. Problem w tym, że czzsy się zmieniły. Nauczyciele przed wojną byli dobrze opłacaną grupą, szanowaną w społeczeństwie. Niestety komuna doprowadziła do upadku prestiżu tego zawodu. Tego prestiżu nie przywróci się jedną ustawą. Nauczyciele musza się zmienić, a wielui z nich po pierwsze jest niedouczonych, a po drugie nie umieją uczyć. Wymaganie, aby uczeń szanował nauczyciela tylko dlatego, że jest nauczycielem to gruba przesada. nauczyciel powinien coś sobą reprezentować i umieć nawiązać kontakt z uczniem, a jednocześnie być stanowczy i nie dać sobie wejść na głowę. Jeżeli sprawi Pan, że do zawodu nauczyciela będą trafiać bardziej kompetentni ludzie, możemy wrócić do tego pomysłu. Ale kompetentni to znaczy zdolni absolwenci wyższych uczelni wcale się nie palą do tego zawodu. Niskie zarobki, stres, użeranie się z bandą rozwydrzonych gówniarzy, niemóżnośc realizowania autorskich programów nauczania. To są problemy które odstraszają skutecznie osoby mające powołanie nauczycielskie. Są też oczywiście 'siłaczki', ale takich jest niewiele.
Michał (poznaniak, obecnie w Tampere )
zawsze twierdzilem, ze po odzyskaniu niepodleglosci
nalezy przywrocic Polske z 1939 i ja modernizowac.
Nie kazdy sie nadaje do gimnazjum, ale kazdy musi zdobyc jakis zawod. Szkola zawodowa, ale nieco inna niz w PRLu jest rozwiazaniem. Dwa dni nauki w szkole, trzy dni praktyki u fachowca. Czy to bedzie murarz, malarz, stolarz... zalezy od umowy. Mlody czlowiek bedzie musial dogadac sie z odpowiednim rzemieslnikiem, ktory potrzebuje taniego pomocnika. Dwa dni w szkole, zeby nie zapomnial czytac i liczyc. Ktos musi budowac domy, klasc asfalt, wywozic smieci. To sie samo nie zrobi. Automatycznie podniesie sie poziom w szkolach i przybedzie fachowcow. Kiedys tak bylo, dzialalo, komu to przeszkadzalo. Chyba ze rzeczywiscie chodzi o to zeby wszyscy Polacy byli tania sila robocza starej Europy.
Marcin Bienkowski
floorplans@yahoo.com.au
Uważam, że nie możemy poprzestać na gadaniu
"Lesław" proponuje:
2. Likwidacja koedukacji
3. Zakaz wnoszenia do szkoły wszelkich gadżetów elektronicznych
4. Obowiązek noszenia schludnego i kompletnego stroju (musi być sprecyzowany w rozporządzeniu).
5. Traktowanie gróźb i agresji wobec nauczycieli jak znieważenie funkcjonariusza państwowego na służbie. Relegowanie dzieci ze szkoły i sprawa karna wobec rodziców.
6. Ścisły monitoring wideo w salach szkolnych
1. Podpisuję się pod tym wszystkim (nawet mimo tego, iż nie wszystko mi się jednakowo podoba, nie czas na spory).
2. Uważam, że sprawa jest i niezwykle ważna i bardzo pilna, stąd nie możemy poprzestać na gadaniu.
Ja jestem tu nowy i "nieobyty", zatem "bywalców" proszę o znalezienie sposobu, by pomysły "Lesława" trafiły do decydentów, z naszym szerokim poparciem
Selam!
Jeśli,,, to podział na szkoły państwowe
i prywatne.
Wcześniej zastanwić sie jaki podział.
Co państwowe, z jakim programem.
Określić wypadaloby minima programowe i normy koegzystencji. Sankcje - nie budzące wątpliwości, co do skuteczności. Powinny byc dokuczliwe także dla rodziców, aby zaczeli uczestniczyć w wychowaniu.
I jakie warunki dla prywatnych. Co i jak sprawdzać.
podpisuje sie pod tym (choc
podpisuje sie pod tym (choc niektóre punkty bym troche zmodyfikował - choćmoze lepiej ostro a dopiero pojakiś czsie troche je złagodzić). Wszelkich oponentów zapraszam do odwiedzenia jakiegokolwiek gimnazjum na przerwie międzylekcyjnej. A aktywność rodziców? na zebraniach klasowych dyskutuje max 5 rodziców, a jak chodzi o podjęcie jakiejkolwiek decyzji to wszystko odwlekane jest na później. Oczywiście są to moje doświadczeniaz z uczestnictwa w dorosłym "życiu" szkolnym.
i na koniec mialem 2 świetnych nauczycieli i katechete (religia była w kościele) gadali po naszemu - równi goście, ale jak trzeba było to potrafili wstać i "natrzaskać po naszemu".
________________________________________________
zło jest zawsze złem, nawet jeśli jest to mniejsze zło
prawda do końca, nawet jeśli boli
Pod jednym warunkiem