Głównym przegranym "rewolucji (puczu?) kurwików" okazał się Andrzej Lepper ? stracił stanowisko wicepremiera nie zyskując niczego w zamian (stanowisko w tymczasowym rządzie premiera Tuska, wzrost notowań w sondażach). Doły partyjne wściekłe, wyborcy zdegustowani konszachtami z liberałami, groźba zamian w Konstytucji zakazujących kandydowania do Sejmu skazańcom realna? Nic dziwnego, że w tej sytuacji wódz Samoobrony usiłuje wykonać jedyny sensowny ruch jaki mu pozostał: powrót do miejsca, w którym się znajdował zanim postanowił wdać się w awanturę, która kosztowała go utratę owoców kilkunastu lat ciężkiej pracy. Inna sprawa czy ów powrót jest możliwy.
Jako zwolennik rządu oraz wyborca głównej z wspierających go sił politycznych sprawę stawiam jasno:
Żadnych paktów z Lepperem!
Myślę, że pod podobnym żądaniem podpisałaby się zdecydowana większość osób o podobnych do moich sympatiach politycznych. Dla wyborców Prawa i Sprawiedliwości nie do zaakceptowania byłaby sytuacja gdy "warchoł" dostaje od Premiera ponowne zaproszenie na salony ledwie w 2 tygodnie po obietnicy, że "z ludźmi o złej reputacji rozmawiać nie będziemy". Zbyt wiele słów zostało powiedziane i zbyt wiele gestów uczyniono by można było teraz bez uszczerbku dla honoru wrócić do układu, który funkcjonował jeszcze przed miesiącem.
Nie ma najmniejszych powodów by wierzyć, że Andrzej Lepper dzisiejszy różni się czymkolwiek od Andrzeja Leppera sprzed tygodnia. Jeśli za wyrzuceniem go z rządu stały pewne racje to żadna z nich się w ciągu tych dwóch tygodni nie zdezaktualizowała. Powrót Leppera sprawiłby, że z upokorzonego i przegranego stałby się on tym, który wraca tryumfalnie upokarzając swego niedawnego pogromcę. Premier Kaczyński natomiast utraciłby podstawową, konieczną do sprawowania swego urzędu właściwość ? autorytet i przekonanie podwładnych, że za tym co czyni stoi jakaś głębsza, długofalowa, przemyślana strategia. Dodatkowo pozycja Premiera wobec koalicyjnych wicepremierów uległaby zdecydowanej dewaluacji ("co nam zrobisz? zwolnisz nas? i tak wrócimy po dwóch tygodniach"). Dlatego Lepper musi pozostać tam, gdzie niedawno wylądował - na marginesie.
http://www.galba.net.pl/blog/...
http://wiadomosci.onet.pl/141...
Prześlij tę publikację do:
Wzruszająca troska
Wzruszająca troska, Panie Lesławie.
I nie wątpię, że szczera :)
Ja (naprawdę szczerze) polecam lekturę Dariusza Kosa:
"Jeśli więc Kaczyńskiemu uda się przetrwać nadchodzące głosowania w Sejmie i nawet jeśli Lepper wróci do rządu to wkrótce można się spodziewać kolejnego ataku. Teraz to już dla liderów PO jest walka o być albo nie być. Bo jak napisał Olechowski, jeśli Platforma nie sprosta zadaniu to będzie rozbita i inni ?liderzy? przejmą rolę obecnej PO."
http://www.kos.media.pl/?p=78...
Już się nie mogę
Już się nie mogę doczekać tej karzącej ręki Olechowskiego. Doprawdy czasami trudno dziennikarzom czy politologom zrozumieć poczynania polityków, co dopiero zwykłym zjadaczom chleba.Lepper wrócił, nie udało się mu praktycznie nic ugrać, nikt chyba nie wierzy,że będzie potulny jak baranek. Do trzech razy sztuka,kolejny raz dla niego może się źle skończyć.Czy Kaczyński ma asa w rekawie?? Czy da radę w jakiś spoób usunąć Leppera w rządu?? Oczywiście wszystko to w kontekście przyszłych zmian w Platformie. Wyrzucenie "konserw",a może i samego Tuska?? Zmiana lidera?? Co zrobią Rokita,Komorowski?? Oj ciekawie będzie,ciekawie.
Jest prawdopodobne, że w PO
Jest prawdopodobne, że w PO wjedzie prawdopodobnie tandem Olechowski-Kwaśniewski
Kaczyński moim zdaniem ma trzy scenariusze:
1. Weksle stają się nieważne i SO pozostaje a Lepper out
2. Jeśli PO wyraznie nie wygra wyborów samorządowych to się dzieli i część posłów (w liczbie co najmniej 50) na wiosne wchodzi w koalicję z PiS
3. Koalicja trwa 3 lata
Oczywiście od rozwoju wypadków zależy wybór scenariusza.
Nie zapominajmy o tzw. "wypadkach losowych"
Nie zapominajmy o tzw. "wypadkach losowych".
A na nie, na przysłowiowy łut szczęścia, z nieskrywaną szczerością liczy Wałęsa.
Przed kilkoma chwilami, zapytany przez Semkę "Co miał Pan na myśli mówiąc, że jak będziemy mieć szczęście to los nas uwolni od Kaczyńskich" oświadczył, co następuje:
"Zawał serca na przykład"
Nie zwróciłam uwagi czy Wałęsa miał na myśli dubeltowe szczęście
i czy...miał w klapie wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej...
rozbicie PO się nie uda
Już rok temu Jarosław Kaczyński próbował rozbić PO i mu się to nie udało. Odszedł Sośnierz. PO jest obecnie liderem sondaży, a PiS grzęźnie w koalicji z populistami. Czy wchodzi się do tonącego statku? Prędzej uwierzę w możliwość rozbicia PiS pod koniec kadencji i w to, że rozłamowcy z PiS w 2009 roku po wyborach utworzą koalicję z PO. Ich liderem mógłby być Kazimierz Marcinkiewicz. Jeśli nie uda się rozbicie PiS, będzie rządzić koalicja PO - SLD lub PO - PSL. (zależy od liczby mandatów)
Michał (poznaniak, obecnie w Tampere )
Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nadzieją dla Polski
http://www.jow.pl
Szkoda, że nie dopisał pan czwartej równie prawdopodobnej hipki
Jarosław Kaczyński gubi się w lesie.
Marszałek Jurek zwleka z rozpoczeciem obrad sejmu do czasu odnalezienia wodza.
Szukają przez trzy lata. W końcu znajdują i wygrywają kolejne wybory...
To też bardzo prawdopodobne, bardzo.
Nie ma odpowiedzialności bez wolności.
Chleba nie będzie, będą igrzyska
Z TEJ mąki (come back Leppera do rządu) chleba nie będzie.
Liczę więc choć na igrzyska, które traktuję serio.
Mam na myśli to, że zyskany czas; krótki czas uda się wykorzystać na to, na co po utraceniu przez PiS władzy (a że to nastąpi to tylko kwestia czasu) nie będzie już szans. Nie będzie już nigdy szans.
Wykorzystać na oddajnienie pewnych spraw, na ujawnienie agentury w mediach i odbrązowienie niektórych postumentowych przez zasiedzenie - mentorów. A to ważne, by inni mogli wejść na ich miejsce.
Choćby dlatego ten zyskany czas nie będzie do końca stracony.
Jednak powrót Leppera jest dla mnie, najdelikatniej mówiąc, katastrofą w sensie ambicjonalnym i...moralnym.
Jaki będzie bilans tego kroku ?
Trudno przewidzieć...
Póki co, PiSowi spadnie "na łeb na szyję".
Ale taka też była de facto strategia PO (Tusk ze swoim Poczekamy aż PiS się wykrwawi).
Dlatego teatr z przyspieszonymi wyborami był wielką hipokryzją. Ze strony PO i SLD (bo reszta planktonu była przynajmniej szczera). Była próba obalenia rządu przy okazji taśm Beger. Nie powiodła się. Bo jak słusznie Olechowski zauważył, Tusk jest dość mało efektywną figurą (retoryczną zresztą), jeśli nie figurantem.
I to jest znacznie ciekawszy
I to jest znacznie ciekawszy i wnikliwszy komentarz, niz pana Dariusza Kosa. Własnie chciałem zapytać, co w nim jest godnego szczerego polecenia i jako kontrapunkt do tego komentarza chciałem przedstawić m.in. to, o czym pani napisała. Trudno więc, by mi się to nie podobało bardziej:)
Chodziło mi o ad vocem do troski o upadłą reputację PiS
Chodziło mi o ad vocem do troski o upadłą reputację PiS, która przecież nie była i nie jest faworytą Pana Lesława.
Gdy tymczasem Olechowski demaskuje PO i grozi jej liderom jeśli nie abordażem to wręcz zastąpieniem ich i PO partią bardziej efektywną w zniszczeniu Kaczyńskich.
Ale to własnie uwazam za
Ale to własnie uwazam za nieporozumienie.
Bo pisze pan Dariusz o jakmis, byc albo nie byc dla liderów PO.
A przeciez widać, ze dla PO nic się nie wydarzyło takiego, co by zmieniło ich kurs na "wykrwawienie". A mogli siegąc po konstruktywne woum nieufności. I jesli szafy służb w rękach PISu miałyby być realnym smiertelnym zagrożeniem dla PO, a zwłaszcza ich liderów, to ich działania byłyby inne, nie zawahaliby się przed wejściem w POPIS za wszelką cenę, lub na wybory minionej wiosny, choćby po to by zyskac na czasie...
Wyglada na to, ze to raczej Olechowski i jego jakieś "środowisko" trżęsie portkami i stara sie wprowadzić ferment wsród POowców i ich zradykalizować..Kiedy Tusk rozstawał sie z Olechowskim cos tam mętnie napominał o " róznych doswiadzceniach "Olechowskiego.
Tym bardziej jednak dziś Olechowski nie ma zadnej pozycji, by skutecznie zaatakować PO, bo prędzej - jakby co - znajdzie sie coś - skutecznie hamujacego - na niego, niż na Tuska...To wynika z logiki wydarzeń, jak mi sie wydaje...:)
Panu Dariuszowi po prostu czas się zatrzymał
Bo pisze pan Dariusz o jakmis, byc albo nie byc dla liderów PO.
Panu Dariuszowi po prostu czas się zatrzymał. On cały czas myśli, że na czele Platformy stoją Andrzej Olechowski i Paweł Piskorski. I tak nieźle, niektórym się cały czas wydaje, że mamy 68 rok i walkę "komandosów" z "partyzantami".
Następne głosowanie nad
Następne głosowanie nad samorozwiązaniem sejmu może sie odbyć dopiero za 6 miesięcy. Myślę, że PiSowi nie spadnie poniżej 20%.
Katastrofa "ambicjonalna i moralna"? Chyba przesada. Jak się przypomni Piłsudckiego i jego zagrania, to koalicja PiS-SO jest zjawiskiem w 100% zgodnym z duchem ideii demokracji. Poza Panią też Ziemkiewicz popadł w prymat estetyki nad merytoryką.
Katastrofa?
"Katastrofa "ambicjonalna i moralna"? Chyba przesada. Jak się przypomni Piłsudckiego i jego zagrania, to koalicja PiS-SO jest zjawiskiem w 100% zgodnym z duchem ideii demokracji. Poza Panią też Ziemkiewicz popadł w prymat estetyki nad merytoryką."
Oczywiście! Polityka nie jest zabawą w lepienie babek z piasku. Ma być skuteczna - jakim kosztem? To prawie obojętne! Byle w konsekwencji zyskać.
Tutaj nie orientujemy się jakie karty ma J.Kaczyński, poczekamy dowiemy się, lub NIE. Bo nie dla wszystkich jest każda wiedza.
Celem marginalizacja Kaczyńskich
Jeżeli jest tak, jak sama Pani napisała, że Tusk czeka, aż się PiS wykrwawi, to dlaczego obecna sytuacja miałaby świadczyć o jego małej efektywności?
Utworzenie partii liberalnej przez pp. Olechowskiego i Białeckiego byłoby wielkim ciosem w PiS. Po pierwsze, taka partia byłaby naturalnym sojusznikiem Platformy we wszelkich konstelacjach rządowych, po drugie zdjęłaby z PO odium liberałów-aferałów, którym to epitetem jak maczugą posługują się (także na naszym forum) zwolennicy PiS, po trzecie zaś, przesunęłaby obecną Platformę jeszcze bardziej na pozycje konserwatywne.
Wszystko to jest zgodne z programem zarysowanym we wczorajszej Rzeczpospolitej przez senatora Gowina:
http://www.rzeczpospolita.pl/...
Strategia Platformy wydaje mi się dosyć czytelna. Chodzi o zagospodarowanie elektoratu prawicowego, który jest poza zasięgiem mediów o. Dyrektora. Naturalne procesy liberalizacyjne powodują, że czas gra na korzyść liderów PO.
Gdyby ten plan się udał, Prawo i Sprawiedliwość zostało by zmarginalizowane do poziomu betonowego elektoratu, który liczy, według różnych szacunków, maksymalnie kilkanaście procent głosów. Jest to ten sam elektorat o który walczy Roman Giertych (chwali się przecież ciągle faktem, że w eurowyborach w 2004 roku zdobył 16%). Marginalizacja partii braci Kaczyńskich celem samym w sobie i warto dla niego poczekać w opozycji nawet parę lat.
O Białeckim z zeznania Kaczyńskiego
Druga sprawa dotyczy pani o nazwisku D.M. (litery wpisane odręcznie, nazwisko usunięte podczas odtajniania akt) była to pracownica Biura Poselskiego Bielewicza z Porozumienia Centrum. Była także sekretarką w Zarządzie Wojewódzkim PC. O tej pani otrzymałem informację od osoby o nazwisku Deres, usuniętym później zresztą z PC, że jest ona funkcjonariuszką służb specjalnych. Wcześniej podobno miała pracować w Służbie Bezpieczeństwa. Na początku nie dawałem wiary tym stwierdzeniom, ale z czasem zacząłem łączyć tę informację z innymi. Na przykład docierały do mnie głosy z kręgów Ligi Republikańskiej, że ta pani zachowuje się dziwnie. Ponadto chciałem powiedzieć, że w sprawie pani M (litera wpisana odręcznie, nazwisko usunięte podczas odtajniania akt) przychodził do mnie konkubent tej pani - Maciej Białecki, obecnie działacz Akcji Wyborczej Solidarność. Maciej Białecki prosił abym zaprzeczał tym niekorzystnym informacjom o pani M. Pani M. podała nam na przykład, że urodziła się we wsi Zaremby Kościelne. Tak się składa, że mam w tej wsi osobę znajomą i okazało się po sprawdzeniu, że taka osoba nie urodziła się w tej wsi. Potem Maciej Białecki próbował mi przekazać, ze jego konkubina urodziła się gdzie indziej. Wiem, że później ta pani była zatrudniona w Urzędzie Rady Ministrów. Nie wiem, czy dane tej osoby, gdy pracowała w biurze poselskim czy w Fundacji Prasowej Solidarność ktokolwiek sprawdzał jej dane osobowe z dowodem osobistym.
http://www.kos.media.pl/?p=80...
Pani Junono Tusk mi ani brat
Pani Junono
Tusk mi ani brat ani swat ale czytam od kilku miesięcy wypowiedzi dyskutantów na Prawica.net o tym, że PO i władze tej partii sa pod wpływem WSI po czym następuje straszenie powtórką z "Nocnej zmiany" i obroną układu poprzez egzotycza koalicje PO-SLD-SO etc.
Tymczasem mija kilka miesiecy i PO grzecznie głosowało za rozwiązaniem WSI a do konstruktywnego wotum nieufnosci jakoś tez sie niespecjalnie garnie. Co wiecej Tusk stanowczo twierdzi, że Kaczyńskiemu w porzadkach w służbach specjalnych przeszkadzac nie ma najmniejszego zamiaru.
Może mi ktoś to racjonalnie wyjasnić? Czy to wierchuszka Platformy urwała sie spod opieki wiadomych ludzi i działa na ich szkodę czy tez wiadomosci o ich zależnosci od tychże ludzi były mocno przesadzone?
Tuz obok inny dyskutant pisze o rzekomym wejsciu Olechowskiego i Kwasniewskiego do PO. A w jaki sposób? Nie wydaje mi sie aby zwłaszcza ex-prezydent był osoba najmilej widzianą przez członków i wyborców PO. Szanse powrotu Olechowskiego też oceniam na bardzo niskie - niby kto miałby go witać? Nie po to Tusk "uporzadkował" Platformę żeby teraz wpuszczac do partii potencjalnego rywala.
Summa summarum - los PO zalezy moim skromnym zdaniem od wyniku wyborczego w wyborach samorządowych a nie od różnych działań "onych"
Panie Macieju
Proszę mi nie przypisywać spiskowej teorii dziejów,
bo nie jestem jej wyznawczynią.
Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę, że PO jako formacja jest piątą kolumną byłych służb. Jest w PO mnóstwo szlachetnych patriotów i po prostu uczciwych ludzi. Wszak to potężna formacja polityczna z rozbudowaną strukturą. Dlatego ubolewam nad marnotrastwem pozytywnej energii i potencjału ludzkiego, jaki drzemie - przeważnie "na tyłach" - PO.
Ja tylko kolekcjonuję obserwacje.
I ogniskuję je na przywództwie tej partii.
Co do WSI - PO nie mogło nie zagłosować przeciw ich rozwiązaniu.
Nie twierdzę też, że nie uczyniło tego szczerze. Ale na przykład Komorowski zagłosował przeciw. To tylko obrazek, kadr, którego nie zamierzam interpretować.
Co do Wałęsy, to proszę pamiętać, że to do niego skierował pierwsze kroki Tusk po I turze wyborów prezydenckich.
Nie jestem oszołomka, ale też nie przymykam oczu.
Wobec PiS stosuję ten sam, a może jeszcze bardziej wyostrzony wzrok.
Co do Komorowskiego to
Co do Komorowskiego to uważam, że mówił prawdę kiedy twierdził, ze się pomyslił w trakcie głosowania. Po co własciwie miałby zgłaszac swoje votum separatum wobec zgodnego głosowania reszty klubu? Żeby pomachać z sali sejmowej do ludzi z tajnych służb i zademonstrowac swoją wierność? To mi się kupy nie trzyma.
Wałęsa dla większości wyborców jest postacią mimo wszystko pozytywną - symbolem Solidarności. A skoro tak to nie dziwota, że Tusk szukał u niego poparcia (proszę zauwazyć, że wszystko to było przez publikacją teczek z szafki Lesiaka).
Broń Boże nie sugeruję Pani oszołomstwa - nie zawsze się z Panią zgadzam ale doceniam poziom dyskusji
Ocena
"Jest w PO mnóstwo szlachetnych patriotów i po prostu uczciwych ludzi."
Szczerze wątpię.
Z resztą Pani postu się zgadzam.
Witam,Junono, mam nadzieją ,że poczytała Pani najnowszego
Kosa. Naprawde warto.
Michał5
Dobra, dobra i tak wszystko
Dobra, dobra i tak wszystko jest już jasne.
Kaczyński też inwigilował, tak zgodnie uznały dwa czołowe dzienniki Polszmata i WSI a skoro obiektywne media tak orzekły to sprawa jest zakończona i morda w kubeł!
Wniosek jest oczywisty: każdy każdego inwigilował, nikt nie jest bez winy, każdy jest świnią a skoro każdy jest winny to nikt nie jest winny czyli hulaj dusza piekła nie ma! I tak zakończyliśmy gadkę o teczce Lesiaka.
Heil postmodernizm & Jurek Urban!
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
AutopSji (literówka)
Skóra cierpnie i zmysły się mącą.
Ortografia też.
Pan Lesław był łaskaw mnie ocenzurować
Ten wpis był post strictum do innej mojej odpowiedzi w stronę Pana Michała. Została skasowana.
Nie znając przyczyny usunięcia - przyjmuję ten fakt z pokorą i dobrodziejstwem inwentarza.
Skoro o scenariuszach na przyszłość, swoje prognozy (m.in. dot partyjnych roszad) przedstwił dziś politolog dr Marek Migalski:
http://www.polskieradio.pl/tr...
Nic nie cenzurowałem, ani
Nic nie cenzurowałem, ani nic nie usuwałem.
Siła wyższa
W takim razie musiała to być siła wyższa.
Jeszcze wyższa niż Pana, Lesławie - pozycja na portalu PN :)
ps. widzę, że serwer dość często się dławi, może nie zdążył przełknąć mojego wpisu
Jam skromny pracownik
Jam skromny pracownik winnicy pańskiej :)
Przypominam
że posługujesz się skradzionym przez galbę logiem, którego autorem był pierwotnie Rafał Krawczyk.
Wydaje mi się, że powinieneś je usunąc ze strony
--------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
--------
Azrael - po stronie prawdy
http://azraelk.wordpress.com
Zmiany sa
Zmiany sa nieunikonione,zarówno po jednej jak i po drugiej stronie. Podział PO i istnienie dwóch partii( konserwatywnej i liberalnej)jest według mnie niedorzecznością,taka rzeczywistość tylko w głowach maniaków Rokity.Albo idą do PiS, albo giną!
PiS także czeka zmiana.Kaczyński na pewno nie będzie chciał za wszelką cenę rządzić. Niestety,powstanie dużego prawicowego bloku oddala się. Nawet jeśli Giertych i Lepper przestaną istnieć, zostanie jeszcze problem z PO. Oczywiście ta kadencja sejmu ma na celu krystalizację. Nie ma na razie mowy o IV Rzeczypospolitej, trwa budowa. Myślę, że dopiero w nastepnych wyborach sytuacja stanie się jaśniejsza. Platforma powinna pomoć PiSowi zniszczyć Leppera, ba! powinna zrobić to już dawno.Giertycha załatwi Ojciec Tadeusz, także nie powinno być problemu. Zostanie SLD, PiS i PO,które ma dylemat, co robic dalej.
Kaczyński łatwo mieć nie będzie.PiS wchłonie elektorat SO i LPR,ale co dalej?? Na babciach i górnikach daleko nie zajadą.Trzeba zmienić target,zachęcic młodzież.PO zwykłym gadaniem o podatku liniowym i milionach Polaków może cały czas trwać.1000 razy to mówiłem, ale do cholery! Musi być zmiana! Czym zachęcą wyborców, gdy oczyszczą państwo?? Tusk powie "no fajnie,że Kaczyńscy sie tym zajęli, tak naprawdę im kibicowałem,ale teraz przyszedł nasz czas."
Dobra, odpoczynek...za dużo wersji i mozliwości:)
Wystarczy, by trzy (cztery) osoby zagubiły się w Lesie...
Bracia Kaczyńscy + Tusk + Rakieta, a sytuacja na naszej scenie politycznej odmieniłaby się radykalnie... PiS przestaje istnieć, jego zwłoki skutecznie reanimuje Kazek Marcinkiewicz, PO zamienia się w autentyczną formację konserwatywno-liberalną. Obie partie dogadują się i jedziemy dalej...
Przepraszam. Poniosła mnie fantazja...
Cud już był, w meczu z Portugalią.
Nie ma odpowiedzialności bez wolności.
A Lepper jest wicepremierem i bardzo dobrze
Po pierwsze, trudniej będzie kontynuować ślepy probuszyzm w polityce zagranicznej. A może nawet wreszcie zakończy się obrzydliwa "misja" w Iraku.
Po drugie, Kaczor został moralnie osłabiony. Mówię o JArosławie, bo Lech to figurant.
Po trzecie PiS nie będzie miał samodzielnej (czyli niekontrolowanej) władzy.
No tak! Przeciez trzeba
No tak! Przeciez trzeba zatrzymać szerzący sie faszyzm!
Phi
Narazie jest to kaczyzm
Ale podobieństwo fonetyczne nie jest przypadkowe.
Polskojęzycznie z odrobiną
Polskojęzycznie z odrobiną przyprawy angielskiej : Kaczyzm to Faczyzm raczej, niz Faszyzm...:)
Aspiruje Pan
do roli "wielkiego językoznawcy"?
Adwersarz taki jakiś "harmonijny"...
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Adwersarzem w tym wątku
Adwersarzem w tym wątku jest dla mnie Faszyzm...
Co do Faczyzmu... wystarczy się lekko uśmiechnąć...
Co uczyniłem-:)
-:)
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...