Zapiski obywatela IV RP

Bardzo lubię się pośmiać i dlatego namiętnie oglądam w TV różnego rodzaju kabarety, demokratycznych polityków nie wyłączając. Jeszcze bardziej cenię sobie farsę, groteskę i satyrę w szerszych literackich formach, jak. np. utwory Jarosława Haška czy Mikołaja Gogola itp. Te moje upodobania sprawiają, że co jakiś czas wracam do ulubionych lektur.

Akurat traf chciał, że zachęcony niedawnym tekstem w Najwyższym Czasie! o Sergiuszu Piaseckim, sięgnąłem po raz któryś po jego znakomite "Zapiski oficera Armii Czerwonej". Karmiąc swą duszę naprzemiennie Piaseckim i informacjami z polskiej sceny politycznej nadawanymi w telewizorni, mimowolnie skonstatowałem, że twierdzenie jakoby wszystko już było ma swój sens. Przynajmniej w literaturze.

Mamy zatem nową-starą koalicję, której losy toczą się analogicznie do dziejów wielkiej przyjaźni dwóch wodzów opisywanych przez lejtnanta bohaterskiej Armii Czerwonej Miszkę Zubowa, który w październiku 1939 roku twierdził: życie jest piękne! Jak ten kochany malarz Hitler i nasz Ojciec Stalin wymalują świat na czerwono, toż to będzie cudnie!
W 66 lat później, po zwycięskich dla Prawa i Sprawiedliwości wyborach parlamentarnych i prezydenckich, świat na czerwono (nawet wbrew werbalnym zapewnieniom, ale przecież Hitler ponoć, według wielu, też nie był socjalistą) mieli obywatelom III RP malować trzej wodzowie; Jarosław Kaczyński, Roman Giertych i Andrzej Lepper.

Powstaje nieformalna koalicja PiS ? LPR ? Samoobrona, a Polakom każe się wierzyć, że Lepper się ucywilizował i nie będzie już wysypywał ziarna na tory, ani okupował sejmowej mównicy, a wręcz przeciwnie, wspólnie z PiS-em i LPR-em budował będzie solidarną Polskę. Czyli że będzie podobnie do tego, w co miał wierzyć lejtnant Zubow: wprowadzamy planowo wszędzie porządek, swobodę, kulturę, dobrobyt i sprawiedliwość. Socjalizujemy co możemy i gdzie możemy.

A potem była już prawie wyłącznie sielanka. No, z małymi zgrzytami, ale jak wiadomo i między przyjacioły nieporozumienia się zdarzają. Uchwalono kilka ważnych ustaw, a przyjaźń między przywódcami partyjnymi kwitła. Bratały się także partyjne doły, które w obliczu mających nastąpić wyborów do samorządów postanowiły, że warto byłoby powielić udany pomysł na szczeblu gmin, powiatów i województw. Oczywiście po to, po co i powstała najpierw nieformalna koalicja, potem pakt stabilizacyjny, a w końcu i wspólna władza - w dobrym interesie Polaków oczywiście, czyli po to, by zerwać ze starym układem i zniszczyć go do cna.

Naród zaś miał widzieć, to co widzieć miał nasz bohater:

zima się skończyła, tak jak skończyły się burżujskie rządy na Białorusi. Przyszła wiosna, tak jak my ? żołnierze Armii Czerwonej ? aby wybawić proletariat od tyranii kapitalistycznej. Wzeszło wyżej słońce, aby zniszczyć chłody ? tak jak nasze rosyjskie Słońce: ojciec Stalin ? i ogrzać chłopów i robotników promieniami wolności i dobrobytu. Rozkwitło wszystko dookoła i zazieleniło się swobodnie ? tak jak w Związku Radzieckim. Przyleciały ptaki i śpiewają sobie głośno i bez przymusu na cześć partii komunistycznej i Centralnego Komitetu, zadowolone, że skończyły się rządy krwawych satrapów imperialistycznych.


Aż wreszcie, jakiś miesiąc temu przyszedł kryzys. Premier Jarosław Kaczyński oświadcza publicznie, że warcholstwa nie możemy tolerować i wyrzuca z rządu Andrzeja Leppera. Ten ostatni nie pozostaje dłużny i oświadcza mediom: chamstwo, chamstwo i jeszcze raz chamstwo oraz: to nie ja zachowałem się jak awanturnik, jak cham, jak niewychowany. Brak kultury politycznej, osobistej, to co premier wyprawia w tym rządzie nie konsultując nic z nikim (...). Ja i tak byłem cierpliwy i wytrzymałem bardzo długo. I tak właśnie, 22 września 2006 skończyła się wspólna praca dla dobra Polski dotychczasowych koalicjantów.

Zdezorientowany naród, niczym Miszka Zubow u Piaseckiego mógł pomyśleć: zrozumiałem ja, że to Anglicy nalot na miasto zrobili. Bo więcej nie ma komu. Pożary zaczęły się. Gdy jednak okazało się, że to nie Anglicy, a jakby swoi między sobą się kłócą, przyszło rozczarowanie. Radio podało: zezwierzęceni hitlerowcy napadli na Związek Radziecki, ale drogo za to zapłacą!

Gdy pojawiła się słynna afera taśmowa, zwana przez dowcipnych dziennikarzy Begergate, po raz kolejny odwróciły się role, a obywatele mogli przypomnieć sobie niegdysiejsze przestrogi opozycji. Zupełnie tak jak w tej tragicznej chwili lejtant Zubow przypomniał sobie słowa kontrika Koli, który onegdaj mu tłumaczył:


za 20 lat w tej samej książce, lecz w innym wydaniu, będzie napisane... jeśli Armia Czerwona gdzieś od kogoś dostanie w skórę, to tylko dlatego, iż Stalin był kapitalistycznym agentem i zwycięstwu przeszkodził (...). Po tym nosie paskudnym i po wąsach widać, że to dobry numer! Zwąchał lepszy interes za granicą albo się dowiedział, że go chcą zlikwidować prawdziwi ruscy patrioci, więc Hitlerowi za dolary sprzedał się. A o tej przyjaźni Hitlera dla naszego narodu to o­n umyślnie trąbił, żeby czujność proletariacką uśpić!... W ten sposób zrozumiałem ja od razu całą jego reakcyjną robotę. Bo, pierwsza rzecz: jeśli nie był on pewien Hitlera, to po co go zawsze i wszędzie wychwalał i materiałami wojennymi wspomagał? Druga: jeśli go Hitler rzeczywiście wykiwał i durnia z niego zrobił, to cóż o­n wart? I od tej chwili swój pamiętnik dzielny Miszka zadedykował Hitlerowi, bo bardzo to jest mądry i potężny wódz, i ogromnie go szanuję. A do Stalina żadnego zaufania nie posiadam.


I odtąd dopiero rozmija się historia napisana lekkim piórem przez Sergiusza Piaseckiego z historią, którą napisało samo życie w III (czy może po likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych już IV) Rzeczypospolitej. Podczas, gdy Miszka Zubow miotał się między zwaśnionymi Hitlerem a Stalinem szukając najwygodniejszego dla przetrwania miejsca dla siebie, Jarosław Kaczyński chcąc nie chcąc musiał pogodzić się z warchołem Lepperem, a Lepper z chamem Kaczyńskim. Dla dobra takich jak ja oczywiście.


Andrzej Orkowski
więcej tekstów autora... i na starej witrynie...
Autor o sobie: jestem członkiem koła UPR w Kaliszu, publicystą i współautorem miesięcznego biuletynu koła "Liberum veto!"

0
To jest: jacek jarecki

Kalisz górą!

Jacek Jarecki
Dobre! Widać, że UPR nie ma zamiaru zaginąć, skoro tak śmiało sięga do publicystyki i literatury starodawnej. Od siebie dodam, że zimnica to jednak nie jest to samo, co wystygła cieplica!

Pozdrawiam serdecznie, mniemając że Krotoszyn i okjolice, nie stracą jedynej w swoim rodzaju okazji głosowania na mnie w wyborach! Chętnych do pomocy w kampanii zapraszam serdecznie!
jacek.jarecki@gazeta.pl
( PLESZEW, KOŹMIN, KROTOSZYN, ROZDRAŻEW...HEJ! ZRóbmy szoł!!
www.koniński.upr.org.pl

To jest: M.Bienkowski

Wysikal sie Pan za dorozka, ktora wlasnie odjechala

juz znamy powody niepowstania koalicji PO-PIS i parcia Rokity na MSWiA, wysypaly sie one razem z innymi budami z "szafy Lesiaka".
Musi Pan przyznac, ze skoro jest szansa pootwierania jeszcze kilku innych szaf i teczek to dobrze z niej skorzystac. Kazdy dobrze wie, ze rzadzic mozna jedynie wiekszoscia parlamentarna, wiec skoro glosy wierzycieli Leppera sa do tego potrzebne to wole to niz kolejne 14 lat (tyle minelo od "Nocnej Zmiany") zamieniania rodakow Dmowskiego i Pilsudskiego w niewolnikow dla ponadnarodowych korporacji i i sowieckich warazkow. Udawanie, ze konflikt PO i PIS to konflikt programow politycznych jest zagrywka propagandowa. Jest to ciagle konflikt miedzy Polska AKowska i PRLowska.

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: Lesław

Głupi naród

Prawie dwie trzecie Polaków (64 proc.) jest zdania, że prezydent Lech Kaczyński nie wywiązuje się dobrze ze swoich obowiązków - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. Dobrze działania prezydenta ocenia 27 proc. ankietowanych. Aż 69 proc. uważa, że premier Jarosław Kaczyński nie wypełnia należycie swoich obowiązków. Przeciwnego zdania jest 20 proc. Trzy czwarte Polaków (76 proc.) negatywnie ocenia działalność rządu, tylko 17 proc. badanych uważa, że rząd działa dobrze.


http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061019...

A może nie wszystkich rajcują teczki?

Lesław>Może nie wszystkich, ale w demokracji chodzi też o to

by zapewnic prawo do realizacji mniejszości- prawda Panie Lesławie.
No więc ja zawsze będąc w heteroseksualnej, katolickiej większości, w dodatku w przygniatającej narodowości polskiej- raz należąc do mniejszości oświadczam, że mnie teczki rajcują i szafy, i sejfy a nawet super tajne dokumenty, które moga wywołać trzęsienie ziemi, także kościoła.
Chce tego, a ze mną 20 procent. Utnie mi Pan łeb, czy w swojej łaskawości pozwoli rządowi zaspokoić zainteresowanie mniejszości?

Michał5

To jest: Lesław

Ależ proszę bardzo. Nie ma

Ależ proszę bardzo. Nie ma żadnych przeciwskazań, aby zaspokokoić ciekawość. Wczoraj posłowie PiS, PO i Samoobrony w pełnej zgodzie przegłosowali ustawę lustracyjną. Tylko Pan Prezydent ma zgryz:

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński powiedział w środę wieczorem PAP, że Lech Kaczyński "ma wątpliwości" wobec noweli i zanim zdecyduje, czy ją podpisać, chciałby "wysłuchać wszystkich argumentów za i przeciw".


http://wiadomosci.onet.pl/1420382,11,item.html

Przekładając z polskiego na nasze: chciałby zawetować, ale boi się obciachu.

I to jest problem

Właśnie to jest problem: nawet mogę się z Panem zgodzić - szafy, sejfy itp. są ważne, wazne jest wyjaśnienie przeszłości i ustalenie kto jest kto, tylko że to jest za mało na sprawowanie rządów, a już dalece za mało na wprowadzanie kolejnej RP. Tymczasem mam wrażenie (i jak sądzę te kilkadziesiąt procent zapytanych też) że cała działalność PiS jest skoncetrowana na rozliczaniu, grzebaniu w przeszłości itd.

To jest: M.Bienkowski

o procentach warto bedzie porozmawiac przed wyborami

obecnie nalezy dac wyborcom prawde. Niech mi Pan wytlumaczy jak to jest, ze kazdy uwaza wspolprace z okupantem niemieckim za zdrade, natomiast wspolpracownicy sowickiej okupacji ciagle sie ciesza w niektorych kregach szacunkiem? Otoz jako male dziecko kiedy pierwszy raz spotkalem prawdziwego Niemca uderzylem ze strachu w ryk i dobrze, ze mama nie pocieszala mnie "nie placz synku to NRDowiec". Propaganda dziala, a wlascicielem propagandy w Polsce jest ciagle klub porozumienia z KGB (nie na darmo Michnik pojechal do Moskwy, aby po powrocie zawolac "wasz prezydent, nasz premier"). Panskie procenty uswiadamiaja jedynie, ze nie ma uczciwej informacji. "Prasa klamie" nadal obowiazuje.

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: Lesław

Pan uważa, że trzeba dać wyborcom prawdę

Pan uważa, że trzeba dać wyborcom prawdę. Zgadzam się całkowicie. Dlaczego więc szafa Lesiaka jest ujawniana w sposób wybiórczy? Pisze o tym nawet Piotr Semka w Rzeczpospolitej:

Dlatego "Rzeczpospolita" rzuciła hasło: otworzyć szeroko drzwi od szafy Lesiaka. Nie wypuszczać dokumentów cienkim strumykiem, co budzić będzie podejrzenia o ich instrumentalne wykorzystywanie w wymianie ciosów na linii PiS - PO.


http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_061019...

Niech ta szafa przygniata, kogo ma przygnieść. Niech nawet zmiecie całą klasę polityczną. Nie będę płakał po "elitach władzy".

A teraz druga sprawa. Pan pisze "prasa kłamie". A politycy nie kłamią? Wczoraj odbyła się szopka pt. głosowanie ustaw podatkowych (na komisji). I co?

Posłowie koalicyjni zgodnie wycofali się w środę ze swoich sztandarowych obietnic podatkowych. PiS zagłosowało przeciwko stawkom 18 i 32 proc., Samoobrona zrezygnowała z podwyżki kwoty dochodu wolnego od podatku, a LPR - z podatkowego ilorazu rodzinnego.


http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,369...

Mogę powiedzieć, kij im w ucho. Nigdy nie wierzyłem w ich "kalkulatory podatkowe" więc nie czuję się zawiedzony. Ale kto tę propagandę wsączył w umysły Polaków? Kto szczuł Polaka przeciw Polakowi pod hasłem Polska liberalna - solidarna?

Nowa-stara koalicja wpisała do programu 800 zł zasiłku dla każdego bezrobotnego. Nawet sami autorzy nie wierzą w to, co piszą. Zakłamanie?

Na koniec o sondażach. Niewykluczone, że wyniki badań są zmanipulowane i PiS cieszy się 99% poparciem społeczeństwa. Tylko niech mi Pan wytłumaczy dlaczego tak panicznie boi się wyborów? Narodu się boją?

Pan cały czas żyje w klimatach wojenno-peerelowskich. Czas się obudzić. Młodzi ludzie chcą prawdy, ale też chcą normalnego, uczciwego i taniego państwa.

A do kogo ma Pan pretensje,

A do kogo ma Pan pretensje, że Andrzej Lepper jest w rządzie??

To jest: Lesław

A kto go tam zaprosił?

A kto go tam zaprosił?

Re: A kto go tam zaprosił?

Zaproszenie Lepper Andrzej otrzymał już wiele lat temu.

Zaproszenie to wysłał mu red. Król z tygodnika "Wprost".

Dla mniej wyrobionych czytelników: red. Król jest byłym członkiem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Ponieważ Lepper Andrzej w owym czasie był w rozjazdach gromadząc elektorat - to skuteczne doręczenie tego zaproszenia mogło nie być możliwe - dlatego red. Król wydrukował je na pierwszej stronie tygodnika "Wprost".

Lepper Andrzej otrzymał wiele takich zaproszeń - ale przecież nie musi ze wszystkich korzystać.

Pzdr: Witek

p.s. na "imprezę" do Braci A.L. wprosił się sam - na zasadzie, że on bywa na wszystkich imprezach (salonowiec) - więc na tej też będzie, bo wyborcy sobie tego życzą.

LESŁAW- W SPRAWIE kwitów

To jest: Lesław

Uwierzę, jak ujawnią

Uwierzę, jak ujawnią sprawę koncesji paliwowych ministra Glapińskiego.

To jest: M.Bienkowski

ciagle omija Pan glowny temat

a jest nim nie konflikt "programow" tylko konflikt
Poslka AKowska przeciwko PRL.
Dopiero kiedy ten konflikt sie skonczy, kiedy polegnie raz na zawsze ktoras idea wtedy programy beda wygrywaly lub przegrywaly wybory. Na razie wmawianie Polakom, ze wszystko jest normalnie jest oszustwem. Nie ma konfliktu interesow miedzy SLD, Demokratami, PSL, PO poniewaz wszystkie te partie bronia do upadlego iluzji propagandowej, z ktora walczy PIS.
Nie jest normalnie bo nie wolno jeszcze zdrajcow nazywac zdrajcami.
Nie jest normalnie bo jak ktos organizuje prowokacje politycne a ma mniej niz 36 lat to nie jest agentem UB tylko zaangazowanym politycznie dziennikarzem.
A glownie dla tego nie jest normalnie, poniewaz na stronie zwanej PRAWICA jeszcze nie zostalo do konca ustalone, ze "uklad", mimo oczywistych wynikow jego dzialalnosci, ze UKLAD jest wrogi polsce.
Dostep do prawdy mialy rzady Suchockiej, Buzka, ze komunistach nie wspomne, ale jakos nie otwierali owych szaf. Wrecz przeciwnie zapelniali je nowymi materiaami. Niech Pan sie wymaga wiecej od przeciwnikow niz od sojusznikow. Rokita mogl sam otworzyc "szafe Lesiaka", mogl to zrobic Miodowicz. Tu na marginesie. Czy nie mierzi Pana, ze dzialaczem PO jest facet od bezpieki, ktorgo ojca wladza radziecka postawila na czele anty-Solidarnosci? Nalezy Pan do tych ludzi ktorzy bez wiarygodnego kwitu z UB nie uwierza?

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: Lesław

A mnie mierzi

A mnie mierzi, że w rządzie Jarosława Kaczyńskiego jest dwóch współpracowników bezpieki: Gilowska i Jasiński. I wiceministrem sprawiedliwości jest człowiek, który wsadzał opozycjonistów do mamra (za komuny, jak najbardziej).

Niech mi Pan tu kitu o Polsce AKowskiej nie wstawia. Każdy widzi, to co chce widzieć.

To jest: M.Bienkowski

to znaczy, ze Rokita jako "dobry POwiec"

slusznie powiekszal zasoby "szafy Lesiaka" zamiast ja publicznie otworzyc?

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: Lesław

Kiedy miał je Rokita otworzyć?

Kiedy miał je Rokita otworzyć? Szafa Lesiaka wyszła na jaw w 1997 roku. Teraz Rokita domaga się, aby cała szafa została ujawniona, a nie tylko to co wygodne dla Kaczyńskiego.

Nie mam nic przeciwko temu, aby Rokita popłynął wraz z Miodowiczem, ale żądam otwarcia całej szafy, także brudów Porozumienia Centrum.

PS. A Pan się chytrze nie ustosunkował do współpracowników bezpieki w "rządzie Polski AKowskiej". W sumie nie dziwię się, też nie wiedziałbym co powiedzieć.

To jest: M.Bienkowski

"SPRAWA WYSZLA" w 1997

bo do tej pory po prostu szla. Moim zdaniem nie powinien dokladac do tej szafy kiedy byl w rzadzie Suchockiej.
Znam jedynie sprawe Gilowskiej, bo byla glosna, tak jak glosna byla rozprawa lustracyjna, ktorej sie domagala Gilowska. W swietle faktow z tej rozprawy sam zaczynam byc w strachu, bo wiem na pewno, ze ojcem mojego kumpla byl UBek i to z tych, ktorzy kladli podwaliny pod PRL. Czesto wspominalem o tym, ze chodzilem do szkoly 211 na zapleczu Nowego Swiatu, w zwiazku z tym chodzilem z dziecmi "buowniczych Polski Ludowej" rozmaitego kalibru. Pan wie ze kiedy jak tak kogos nazywam to jest najgorsza obelga. Nie mam pojecia kto z moich kolegow zdawal sprawozdania na UB, ale nie ma mnie na liscie Wildsteina. Skoro J. Kaczynski chce miec Gilowska w rzadie to znaczy, ze jest mu potrzebna, a fakt, ze kolezanka sie zle ozenil... nie bardzo rozumiem o co Panu chodzi. Najbardziej niejasny jest dla mnie minister obrony, Sikorski.
Dzisiaj aresztowano Jakubowska, to znaczy, ze rzad dziala.

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: Lesław

Rokita nie powinien

Rokita nie powinien dokładać, ale jeszcze nie wiadomo, czy dokładał. Raczej nie przeszkadzał w dokładaniu.

A jeśli chodzi o Gilowską, to w dokumentacji SB jest rozchodowanie pieniędzy. Prowadzący przepijał? Wolne żarty.

A jeśli już uznamy Gilowską za niewinną, to musimy uznać za niewinnych 80% ludzi z listy Macierewicza. Też nie ma teczek.

Wie Pan dlaczego Stalin zrobił Wyszyńskiego prokuratorem? Bo był mieńszewikiem i miał na niego haka. To jest właściwa odpowiedź dlaczego Kaczyński chce mieć Gilowską. I dobrze Pan wie, o co mi chodzi.

Modrzejewskiego też aresztowano. Też w świetle jupiterów. Pożyjemy, zobaczymy.

To jest: M.Bienkowski

najbardziej sprawie pomaga Walesa

w zasadzie nie potrzeba nic wiecej. Kiedy pojawila sie wiesc, ze Kuron rozmawial z UB, to Walesa natchmiast to potwierdzil. Traz znowu w rozmowie z Durczokiem potwierdzil, ze inwigilowano "niewygodnych". Po co nam wiecej, nalezy go zaprosic na pol dnia do telewizji i pogadac jak z czlowiekiem. Sam wszystko opowie.

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: Lesław

Akurat w sprawie Wałęsy to

Akurat w sprawie Wałęsy to mam dokładnie takie samo zdanie jak Pan.

To jest: Junona

Quentin Tarantino by się nie powstydził

cytuję Lesław:

Wie Pan dlaczego Stalin zrobił Wyszyńskiego prokuratorem? Bo był mieńszewikiem i miał na niego haka. To jest właściwa odpowiedź dlaczego Kaczyński chce mieć Gilowską.

Kill Bill III.
Apoteoza political fiction i to porównanie do Stalina! i ta sprawność iście samurajska - jednym cięciem dwie głowy.
Ech Panie Lesławie, Panie Lesławie.
Czasami to tylko zapłakać jak się Pana czyta.
Z jaką lekkością feruje Pan ostateczne wyroki i z jakim wdziękiem omija zaklęte rewiry niewygodnych sobie (swojemu porządkowi rzeczy) faktów.

To jest: Lesław

Co tak Panią ubawiło? Moje

Co tak Panią ubawiło? Moje pytania o Gilowską i Jasińskiego?

To jest: Junona

Jestem jak najdalej od stanu ubawienia

Po lekturze Pana wpisu i porównaniu Kaczyńskiego i Gilowskiej do Stalina i Wyszyńskiego - jestem jak najdalej od stanu ubawienia.

To jest: Lesław

Pani jest przecież osobą

Pani jest przecież osobą inteligentną i doskonale wie, że porówanie dotyczyło metody a nie osoby.

Panie Lesławie

ja też uważam, że brat Jarosława jest drewniany medialnie, ale jak się okazuje przez samo to, że to on jest Prezydentem daje stabilizację i gwarancję Jarosławowi, dzięki której może gruntownie, przynajmniej w niektórych resortach "oczyścić" powietrze. Choć nie przeczę tutaj, że w kilku znanych mi przykładach wstawia ludzi niekompetentnych i być może nie do końca uczciwych.
Poza tym należy zwrócić uwagę, że LechKacz ma poparcie Solidarności.

Można się z tym nie zgadzać, można tego niedoceniać, ale na pewno nie jest to powód do obrażania głowy państwa i nie jest to powód do totalnego krytykanctwa.

Próbę oceny 1 roku Prezydenta podjął Zaremba w Newsweeku - wg mnie całkiem niezłą. Ja bym do minusów dodał kompletny brak medialności pary prezydenckiej - kontrast między Kwachem jest bardzo znaczący. Tamtem potrafił przez godzinę nawijać makaron na uszy - mnie to zawsze mdliło. Z kolei Lech jest sztywny i lekko przestraszony, co daje takie a nie inne wyniki w sondażach.

To jest: Lesław

Z tego tekstu Zaremby

Z tego tekstu Zaremby zapamiętałem tylko to, że Pan Prezydent się zupełnie nie odnalazł w swojej roli. Dlatego dedykuję Mu fragment piosenki zespołu Czerwony Tulipan:

Zastraszeni, zadręczeni dniem kolejnym takim samym,
Umęczeni, rozdrażnieni stanem swoich własnych nerwów,
Zamki z lodu stawiamy w stos ofiarny. Przegrywamy.

Nieszczęśliwi, pamiętliwi, ból doznany bunty rodzi,
Uszczypliwi i krzykliwi złością się bronimy własną,
Spać kładziemy się samotni i wstajemy tacy sami.

Zabiegani, uwikłani w setki głupich sprawek,
Zagubieni, uwięzieni w szarych klatkach własnych domów,
Zamieniamy się powoli w pusty sezam. Pustka boli.

Pan ma zdecydowanie zły dzień- Lesławie

Niech sie Pan przejdzie, albo co...:):):)

Michał5

To jest: Lesław

A Pan, panie Michale, niech

A Pan, panie Michale, niech się przejdzie do kiosku, kupi Newsweeka i przeczyta o tym, że Pan Prezydent ma wybuchy złości.

Przejde sie , a pewnie:), ale nie po Newsweeka, bo tam

dyskryminuja Łysiaka, a ja go kurdę lubię:)
A Pan niech sobie przeczyta to:
http://biznes.onet.pl/14,1366724,,3254,ft.html

Michał5

Re: "liniowy" nie jest cool?

Z ostatniej chwili: sejm odrzucił tzw. poprawkę triariusa (zgłoszoną przez SLD) by spadki "rodzinne" powyżej 1 mln. zł opodartkować 3%.

MFW i inne są generalnie przeciwne wszelkim uproszczeniom podatków - bo to ta sama grupa wpływu, co różne Artury Anderseny.

Dla nich im bardziej pokręcone - tym lepiej.

Podatek liniowy nie jest lekarstwem i remedium na wszelkie bóle - podobnie, gdyby rowery były za darmo - to nie znaczy, że Polska wygra Tour de Polonge.

Jest jednak pewne - że większą szansę na zwycięstwo ma ten zawodnik, który ciężki plecak zakłada na trening, a nie na zawody.

Rosja nie jest dobrym przykładem - bo jest tam szereg dodatkowych czynników, poza podatkami - ponadto nie jesteśmy w stanie powtórzyć eksperymentu z innymi danymi wejściowymi.

Gadki chłopaków od MFW są warte tyle ile ich pensje - i ani grosza więcej.
Gdyby mieli tyle wiedzy, ile usiłują wmówić, że mają, to siedzieliby cicho i grali np. na giełdzie wlutowej - a nie mądrzyli się.

Pzdr: Witek

re catbert

cytuję Catbert:
Z Gadki chłopaków od MFW są warte tyle ile ich pensje - i ani grosza więcej.

naprawdę aż tak wysoko ceni Pan ich wiedzę - pensje przeca tam spore...

To jest: BTadeusz

Może i dobrze

że możemy uczyć się na cudzych doświadczeniach.
Może wreszczie zaczniemy mysleć własnymi rozumami a nie naszych medialnych przewodników.

Pomału sytuacja dojrzewa do konstatacji, że nie jest istotna "sprawiedliwość", czy "preferencyjność" systemu podatkowego, a jego prostota i łatwość sciągania.
Pod warunkiem, że suma ściągnietego podatku zachowuje poziom zaplanowany.

Gdyby tak nie było, nasza gospodarka (a co dopiero chińska) dawno by upadła.

Przypominam, że najtańszy system sciągania podatków, to pogłówny+podymny+katastralny.

Ailu darmozjadów z urzędów skarbowych mozna puścić na trawę?!?!
Ilu księgowych z firm prywatnych?
UuUuUu......

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Lesław

Międzynarodowy Fundusz Walutowy autorytetem?

Międzynarodowy Fundusz Walutowy autorytetem? Dla Pana, panie Michale? Tego się po Panu nie spodziewałem :)

Eee, Lesławie, ja to przecież Panu podesłałem:)

Ja sie na ekonomii nie znam. Przyznaje sie do tego i uważnie czytam wypowiedzi tych, także na tym forum, którzy mogą mnie czegos w tej materii nauczyć.

Michał5

Słowacja...

...ma odstąpić od podatku liniowego.

Re: Słowacja...

Słwacja ma podobny problem, jak my - ubezpieczenia "społeczne" - to jest klucz do sukcesu.

Jeżeli ktoś ma gruźlicę, to mu picie rosołu niewiele pomoże.

Pzdr: Witek

Bo?

Jak w temacie.

drodzy bracia w prawicowości- trąby JOW zagrzmiały i to gdzie?

Ano w moherowym, kołtuńskim, ciemnogrodzkim RM.
Złotymi usty St Michalkiewicz głosi:
http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=3166

teraz wiemy, gdzie należy szukac prawdziwego poparcia:)
naprawdę zachęcam do odsłuchania:)

Michał5

Niegłupie to było...

..a NAJWAŻNIEJSZY był tam postulat rozdzielenia rządu od parlamentu. Aż głupio to przypominać, ale taki postulat stawiał Monteskiusz w wieku XVIII. Praktycznie jest to realzowane w USA, z niezłym skutkiem, skoro to państwo istnieje i żadnej zmiany konstytucyjno-ustrojowej przez 200 lat nie przeprowadziło. W listopadzie będa tam wybory do Kongresu i bardzo jest możliwe, że republikanie stracą w Kongresie większość. Ale nikt sie nie obawia kryzysu rządowego, bo takie sytuacje zdarzały się tam wielokrotnie (ostatnio za Clintona).
Mit "stabilnej większości rządowej" w Sejmie powtarzany od SLD do LPR jest w istocie reliktem koncepcji władzy z PRL, kiedy to sejm był maszynką do głosowania. A obecnie WSZYSTKIE siły polityczne "od komuny aż do kleru" o takiej roli Sejmu marzą.

Panie Indris, Panu sie podobało to, co Stachu mówił?

Czyzby świat sie kończył?:):):)

Michał5

To jest: BTadeusz

Winno być: "co nasz Stachu mówił"...

poza tym
Pozdrawiam!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Odnosnie Pana pointowania:) Panie Tadeuszu, hołd złozyłem

w innym wątku.
Także niezwylke serdecznie:)

Michał5

Idei JOW to Stachu nadal nie

Idei JOW to Stachu nadal nie rozumie, skoro nie dostrzega, że JOW wprowadzone z odpowiednim wyprzedzeniem, a nie na 3 miesiace przed wyborami - zmusza partie do kompletnej zmiany stylu działania. Kończy się bazowanie na lizusowskim planktonie, a zaczyna sie walka o przyciągniecie do siebie najlepszych....I że choćby dlatego JOW nie prowadzi do żadnego rozdrobnienia...ale cóż widocznie pan Michalkiewicz, w powodzi obowiązków, nie znajduje juz czasu na lektury....

Ale ujął mnie osobiście pan Michalkiewicz odważnym, choc i tak późnym, przyznaniem mi racji, że tylko bojkot kolejnych wyborów, poki nie zmieni się ordynacja, jest dziś postawą prawdziwie patriotyczną:).

To jest: BTadeusz

Gdybym zamierzał stanać do wyborów

nie dałbym się nikomu "przyciągnąć".
Moze Pan dowieść, ze pozostałych 459 posłów zachowałoby się odwrotnie?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Jeśli pan stanie do

Jeśli pan stanie do wyborów, jako nieprzyciagniąty, wtedy pan zrozumie czemu pana szanse są jednak mniejsze, a nie wieksze...w otoczeniu "równie dobrych" kandydatów promowanych nie tylko przez własne komitety, ale i już identyfikowanych z polityką partii rzadzącej lub opozycji...Już nawet dzisiejsza polaryzacja powinna dać do myslenia... Tylko mowię, z nową ordynacją - nie na miesiąc lub trzy przed wyborami...

Zastanów się pan

W USA po 200 latach mogą sobie pozwolić na coś co nazywają "koabitacją". Pan zawsze per analogiam, a przecież fakt, że je zdradzam żonę, zaś żona zdradza pana, nie daje nam podobnej satysfakcji

To jest: Prawicowiec

Niewolnicy w Polsce

Komentarz do postu z czw, 19/10/2006 - 08:26 (M.Bienkowski)

Fragment prozy Marcina Bieńkowskiego: ?Każdy dobrze wie, że rządzić można jedynie większością parlamentarną, więc skoro głosy wierzycieli Leppera są do tego potrzebne to wolę to niż kolejne 14 lat (tyle minęło od "Nocnej Zmiany") zamieniania rodaków Dmowskiego i Piłsudskiego w niewolników dla ponadnarodowych korporacji i sowieckich warazkow.?

Chciałbym tu abstrahować od opinii p. Bieńkowskiego nt. polityki polskiej. Byłbym mu jednak, jako emigrantowi, wdzięczny, gdyby zechciał nie obrażać Polaków pracujących w Polsce w dużych firmach ponadnarodowych przez nazywanie ich niewolnikami. Odnośnie ?sowieckich warazkow? nie zajmuję stanowiska, bo nie wiem, jakie znaczenie pan emigrant MB podkłada pod ten zagadkowy termin.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"

Dobrze by było, żeby Kaczyński umarł

Wałęsa: dobrze by było żeby Kaczyński umarł

Fragment postu usunięty. Niedopuszczalne słownictwo
regulamin dyskusji

PS. Wyobraźcie sobie, drodzy Państwo, że jakiś działacz PiS szczebla powiatowego (o tych z centrali nawet nie wspominam) wypowiada na zamkniętym spotkaniu słowa: "jak będziemy mieli szczęście to Wałęsę w końcu diabli wezmą"... Numer jeden wśród newsów na portlau Gazeta.pl (tytuł: "Działacz PiS modli się o śmierć Wałęsy"), materiał w głównym wydaniu Faktów TVN i pełen oburzenia felietonik Tomasza Lisa mielibyśmy jak w banku. Ale w odwrotnym przypadku? Kaczyńskich wolno nienawidzić, nawet trzeba. Myślę, że gdyby Prezydenta lub Premiera spotkało jakieś nieszczęscie zadane ręką szaleńca nakręconego kampanią nienawiści to na czołówce pewnej dużej gazety zobaczylibyśmy tytuł: "Nareszcie! Czemu kazałeś nam tak długo czekać?".
źródło: http://www.galba.net.pl/blog/_archives/2006/10/17/...

To jest: M.Bienkowski

to jest teraz taka norma

"elita" kiedy sie wypowiada ma inne prawa niz "mohery".
Kiedy "elita" mowi "bedziemy mieli gruszki na wierzbie", to media nie posylaja reporterow w poszukiwaniu owego fenomenu. Kiedy Kaczynski mowi "bedziemy mieli lepsze, uczciwsze panstwo" nastepnego dnia po calym kraju biegaja dziennikarze i zbieraja dowody, ze jeszcze nie dzisiaj. Zasada obecnie jest taka, ze dziennikarz musi byc mlody, zeby nie dalo sie go podciagnac pod dzialalnosc UB, dopiero potem wylazi na jaw, ze jego szefowie to "budowniczowie Polski Ludowej".

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: POznaniak

kto kogo nienawidzi?

cytuję polPOT:
Myślę, że gdyby Prezydenta lub Premiera spotkało jakieś nieszczęscie zadane ręką szaleńca nakręconego kampanią nienawiści to na czołówce pewnej dużej gazety zobaczylibyśmy tytuł: "Nareszcie! Czemu kazałeś nam tak długo czekać?".

Myślę, że Pan przesadza i to mocno. Nikt normalny nie namawia do zabijania prezydenta i premiera Polski. Nie wiem na jakiej podstawie wyciąga Pan takie wnioski. To co?! W IV RP nie wolno już nawet krytykować władzy?! bo każdy, kto się nie zgadza z Kaczyńskimi 'rozpętuje kampanię nienawiści'?! A może sugeruje Pan, że powinno być tak jak na Białorusi, lub w Korei Północnej, gdzie cały naród uwielbia swojego wodza?
O nie dziękuję, ja jednak wolę 'kampanię nienawiści'. A jeśli już o tym mówimy, to przypomnę, że to JK rozpetał nagonkę na Rokitę tuż przed wyborami samorządowymi, bo nie udało się wciągnąć Rokity do PiSu i osłabić PO.
Czekam na obelgi. Nazwijcie mnie 'obrońcą układu', 'wykształciuchem'(którym de facto nie jest, bo jeszcze studiuję), 'łże-elitą','ZOMO'. Czy to nie jest język nienawiści?
Więcej umiaru w ocenianiu ludzi o innych poglądach życzę.

Michał (poznaniak, obecnie w Tampere )

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nadzieją dla Polski
http://www.jow.pl

PrawyProsty - Galba.net.pl

To jakieś nieporozumienie.
Tekst jest całkowitym cytatem z blogu PrawyProsty. Nie zobaczył Pan, że cytowałam źródło tej wypowiedzi?
Proszę zajrzeć!
źródło: http://www.galba.net.pl/blog/_archives/2006/10/17/...

Jako mój komentarz mogę jedynie dodać, że słyszałam już bardzo wiele ohydnych wypowiedzi prezydentów Wałęsy i Kwaśniewskiego i nie przypuszczałam, że mogą mnie jeszcze czyms niemile zaskoczyć. A jednak ... Wałęsie teraz udało się.
Wiem skąd jest cytat. Nie zmienia to faktu, że język użyty przez Galbę w tej wypowiedzi jest nie do przyjęcia. Admin

Wałęsa w Tv4: dobrze by było, żeby Kaczyński umarł

Jeśli się komuś epitety Galby nie spodobały, to miał rację; aczkolwiek przyznam że mnie nie zszokował język Galby. Rozumiem, że pisał te słowa pod wpływem emocji, tuż po usłyszeniu wypowiedzi wałęsy w Tv4. Natomiast nie rozumiem, dlaczego z cytowanego przeze mnie W CAŁOŚCI blogu Galby wycięto meritum, czyli wypowiedź Wałęsy o Kaczyńskim!

Cytuję więc Galbę powtórnie:

Wałęsa: dobrze by było żeby Kaczyński umarł
autor: Galba , Tue 17 Oct 2006 09:44 PM CEST Link
TV4, program "IV władza", kilka minut temu. Piotr Semka przepytuje ..... o nazwisku Wałęsa. Dziennikarz zadaje pytanie: "co miał Pan na myśli mówiąc, że jak będziemy mieć szczęście to los nas uwolni od Kaczyńskich". Odpowiedź Wałęsy: "zawał serca na przykład"?

źródło: http://www.galba.net.pl/blog/_archives/2006/10/17/...

To jest: Lesław

Galba manipuluje

W sumie żadna nowina, ale dla porządku przytaczam cały stenogram (za Rzepą). Niech każdy sobie wyrobi zdanie.

Piotr Semka: Panie prezydencie: "Będą się Kaczyńscy trzymać władzy, chyba że w jakiś sposób los nam pomoże". O czym pan mówił?

Lech Wałęsa: Zawał serca.
Życzy pan im śmierci?

Nie, nikomu nie życzę, tylko w takim klimacie, z takim charakterem... ja mam kiepski charakter, ale oni mają jeszcze gorszy. Oni są, wie pan, zakompleksieni, nie znoszą uwag różnego typu. No, tacy ludzie. Ja ich znam, bo ja z nimi pracowałem tyle lat. Był (Lech Kaczyński - red.) moim zastępcą w związku. Przecież ja go ustawiłem tam, oddałem mu związek, jak pan pamięta. W związku z takim charakterem... Ja wiem, jak ja straciłem zdrowie. Więc nie wytrzymają długo, nie mogą wytrzymać, a mają rzeczywiście za to, jak pracują, mają tyle przeciwności, że to chyba niemożliwe, żeby organizm wytrzymał więcej niż półtora roku.


http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_...

Coś to zmienia?? Komuś sie

Coś to zmienia?? Komuś sie odwidziało?? Bo mnie na pewno nie. W 100% zgadzam się z Galbą. Skandalem jest, że tego cytatu nie ma jeszcze na paczce płatków śniadaniowych.

To jest: M.Bienkowski

SCYZORYKI OTWIERAJA SIE W KIESZENIACH

Musi Pan przyznac Panie Leslawie, ze wodz opozycji posunal sie zbyt daleko. Na miejscu jest wiec zapytac: "gdzie sie podzialo powszechne oburzenie?". Czy po prostu PRLczycy sa przyzwyczajeni do takich wezwan, a jak wielokrotnie wspominalem Polacy nie bardzo maja media do wyrazenia swojej opinii. Jak juz poprzednio zauwazylem, Walesa potwierdza wszelkie najgorsze podejrzenia swoimi nieprzemyslanymi wypowiedziami. Potwierdzil Kuronia z UB rozmowy, ostatnio potwierdzil Rokity dzialalnosc w obronie "stolu bez kantow". Moze jest to wezwanie do dzialania? Obawiam sie, ze skoro "ukladowi" usowa sie grunt, moze beda probowac bardziej drastycznych metod? Jak Pan wie zawsze dzielilem obywateli "prywislanskiego kraju" na PRLczykow i Polakow. Nigdy nie spodziewalem sie, ze PRLczycy posypia glowe popiolem, przeprosza i zaczna naprawiac winy, ale teraz spodziewam sie wszystkiego.

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.