Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.netWybory 2005 |
Dlaczego Kaczyński?
Autor: Marcin Adamczyk, czw, 30/06/2005 - 13:27
W wyborach prezydenckich wystartuje kilku kandydatów prawicy na prezydenta.Będą to Lech Kaczyński,Donald Tusk,Zbigniew Religa i Maciej Giertych.Co odróżnia Lecha Kaczyńskiego od innych kandydatów i co sprawia że prawicowy wyborca powinien na niego zagłosować? Po pierwsze Lech Kaczyński,w odróżnieniu od Donalda Tuska zachowuje ciągłość swych poglądów.To co mówił piętnaście lat temu,mówi io dziś.Donald Tusk piętnaście lat temu był wielkim przeciwnikiem lustracji.Dzisiaj nie ma większych lustratorów od pana Tuska i Platformy Obywatelskiej.Od Zbigniewa Religi odróżnia i wyraźnie działa na jego korzyść to że jest doświadczonym politykiem z wyraźnymi sukcdesami politycznymi.Poza tym nie spiskuje z SLD i resztą lewicy,w sprawach obyczajowych,a profesor Religa niestety tak.Jeżeli zaś chodzi o Macieja Giertycha to cóż,Lech Kaczyński nigdy nie był po drugiej stronie barykady.Profesor Giertych niestety współpracował z Wojskową Radą Ocalenia Narodowego.Poza tym jego zaplecze polityczne,czyli Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie szukało haków na Ligę Polskich Rodzin.Niestety LPR zrobił to.Lecha Kaczyńskiego odróżnia także to że chce,może,musi i będzie prezydentem.Donald Tusk wyraźnie mówi iż nie chce,ale musi.Zbigniew Religa bardzo chce,ale najwyraźniej nie wie na czym polega praca prezydenta RP,a Maciej Giertych startuje tylko dlatego,żeby nikt w Lidze Polskich Rodzin nie stał się dzięki tym wyborom liderem ponad jego syna Romana. Lech Kaczyński to poza tym ten polityk,który chce zmian w Polsce.Chce budowy nowego-uczciwego państwa-IV Rzeczypospolitej,która w końcu będzie przyjazna obywatelowi,a nie postkomuinistycznym elitom.Prezydent Kaczyński ma także wielkie sukcesy jako minister sprawiedliwości,a także jako prezydent miasta stołecznego Warszawy.To sprawia że każdy prawicowy wyborca powinien oddać na niego głos.Jeżeli chcemy Polski uczciwej oraz prawej i sprawiedliwej wybierzmy Lecha Kaczyńskiego.To jedyny liczący się polityk prawicy,który chce zmian.Tego nie chcą ani Tusk,ani Religa,a Maciej Giertych może i chce zmian,ale wyborów nie wygra,bo mimo że kandyduje to nie chce zostać prezydentem.W świetle sondaży polska prawica(szeroko rozumiana) powinna się sprężyć i wystawić jednego kandydata na prezydenta.Jako że Lech Kaczyński jest na szczycie sondaży wyborczych to on powinien być wspólnym kandydatem całej prawicy w wyborach prezydenckich... |
Na Boga!
Niech pan pisze bardziej zrozumiale, bo moje kompleksy na temat umiejetnosci pisania znikaja bezpowrotnie.
Dlaczego prawica powinna wystawic jednego kandydata. Aby w zamian za ten sojusz cos zadac? A nie lepiej wygrac to samemu?
Czy nie wystarczy prezydentury w Warszawie?
Jeżeli są chętni do powielania błędów ze stolicy, to już powinni zajmować kolejkę przed lokalami wyborczymi.Oczywiście Pan Marcin robi co może, ale samymi słowami trudno przekonywać, gdy efekty są mizerne.Niewątpliwie Kaczyński zadba o swój elektorat, ale to jest wada a nie zaleta.
A jakiez to błędy?
Kolego Julev ja nie mam wątpliwości dlaczego Pan prezentuje takie stanowisko (wszak trochę się poznaliśmy).
Wszystkie błędy Kaczyńskiego w stolicy są wymysłem GW. Proces inwestycyjny trwa tak długo, ponieważ Kaczyński nie chce łamać prawa, a szuflady po poprzednikach były puste.
Nie ma natomiast wątpliwości, że Lech Kaczyński sprawdził się w roli Ministra Sprawiedliwości, czego wynikiem była niezwykła popularność w społeczeństwie mimo nieprzychylności mediów.
Myślę, że warto dać szansę Kaczyńskim. To ludzie, którzy są wierni swoim poglądom od początku IIIRP. Dzisiaj już nikt nie wątpliwości, że mieli racje na początku lat 90-tych, choć w tamtym czasie zwalczano Ich medialnie i bezpośrednio (inwiligacja prawicy).
Pozdrawiam Panie Julev i mam nadzieję na zrozumienie.
Balzak
W odpowiedzi Balzakowi.
GW nie jest moim ulubionym dziennikiem i w wielu wypadkach stosowała polityczne najazdy na Kaczyńskiego.Niestety w sprawie jakości sprawowania funkcji prezydenta stolicy,zwłaszcza w zakresie doboru kadr i programu inwestycyjnego,zebrało się zbyt wiele jak na jedną osobę.Nie mogąc wykazać zbyt wielu pozytywów na obecnym stanowisku, sympatycy Kaczyńskiego z uporem wracają do czasów Ministerstwa Sprawiedliwości.A przecież to miał być modelowy sposób zarządzania Warszawą, wzorzec do naśladowania.Ambicje przerosły umiejętności? Z pewnościa NIE dla Wołodii, ale Kaczyński to też nie prymus.PiS ma bardzo słabych liderów i w tym jest problem.Zresztą to nie tylko sprawa tej partii.Do sprawowania urzędów niekoniecznie nadają się liderzy partyjni, czego oni nie przyjmują do wiadomości.
Pozdrawiam
To coś zaskakującego.
To coś zaskakującego. Ostatnio widziałem sondaże , publikowane na prawica net. w których PiS w Warszawie na 19 mandatów zdobywa 10. Wiec chyba Pańska ocena Kaczynskiego w Warszwie, nie jest zbyt popularna.
Jurek
Re: Dlaczego Kaczyński?
Bo był przeciwnikiem nieprofesjonalnej i szkodliwie przeprowadzonej lustracji Maciarewicz, a nie lustracji jako takiej.
Lecha Kaczyńskiego odróżnia także to że chce,może,musi i będzie prezydentem.
Niech Pan mnie nie straszy, proszę.
Prezydent Kaczyński ma także wielkie sukcesy jako minister sprawiedliwości,a także jako prezydent miasta stołecznego Warszawy.
Z trudem powstrzymałem się od niekontrolowanego spazmatycznego śmiechu, jako student Wydz. Prawa i mieszkaniec m.st. Warszawy stwierdzam fałszywość powyższego stwierdzenia.
jako minister
jako minister sprawiedliwości jakies sukcesy???
zabawne
Radomir
Zbigniew Religa spiskuje z SLD
to tekst godny retoryce Młodzieży Wszechpolskiej. prosilbym o konkrety - moze jeszcze sie okaże, że jest on popierany przez Dyducha i Oleksego?? yasser
Negatywny stosunek do PRL nie wyznacza prawicowości
W wyborach prezydenckich wystartuje kilku kandydatów prawicy na prezydenta.Będą to Lech Kaczyński,Donald Tusk,Zbigniew Religa i Maciej Giertych.
Prawica to conajmniej: konserwatyzm w dziedzinie moralności i wolny rynek. Jeśli tak to Religa nie jest kandydatem prawicy, prawicowość Kaczyńskiego jest mocno wątpliwa ze względu na socjalizm gospodarczy a prawicowość Tuska jest mocno podejżana ze względu na konsekwentne nie zajmowanie stanowiska w dziedzinie moralności. Kandydat klasycznie prawicowy Janusz Korwin Mikke został pominięty.
Profesor Giertych niestety współpracował z Wojskową Radą Ocalenia Narodowego.
Nacjonalizm nie zawsze jest wyznacznikiem prawicowości. Przykładowo wybitny polityk socjalistyczny Adolf Hitler też był nacjonalistą.
Profesor Giertych spotkał się we współnych działaniach z Jaruzelskim właśnie na gruncie nacjonalizmu choć jeden jest narodowym demokratą a drugi komunistą. Cóż różnym ludziom czasami jest po drodze. Przykładowo Janusz Korwin Mikke przyznał, że też brał pod uwagę współpracę z PRON bo pozwalało to na zwalczanie związków zawodowych tyle tylko, że nikt mu tego nie zaproponował. Oczywiście obydwaj (JKM i profesor) w tym wypadku się mylili: to Jaruzelski rozdawał karty i wykorzystywał kogo chciał i jak chciał.
Ogólnie artykuł jest więc hybiony.
Re: Negatywny stosunek do PRL nie wyznacza prawicowości
"Jakich ustaw, nazwijmy je światopoglądowymi, pan by nie podpisał?
W partii, której jestem liderem, nie ma zgody na eutanazję, nie ma zgody na małżeństwa homoseksualne i nie ma zgody na zmianę ustawy antyaborcyjnej. "
wywiad z D. Tusiem - partz : http://www.donaldtusk.org/wywiady,id_6
cytat z: Przemek
W partii, której jestem liderem, nie ma zgody na eutanazję, nie ma zgody na małżeństwa homoseksualne i nie ma zgody na zmianę ustawy antyaborcyjnej.
I bardzo dobrze. Być może nawet Pan Tusk jako prezydent będzie w zgodzie z tymi poglądami zarówno wetował nieodpowiednie ustawy jak też przejawiał inicjatywę ustawodawczą. Wtedy będę Go chwalił.
Mi chodzi o to, że w tego typu sprawach, w przeszłości PO unikała wypowiedzi a wszelkie głosowania odbywały się bez tzw. dyscypliny partyjnej. Jednym z liderów PO był też pan Olechowski, który ma dość swobodne podlądy na tematy moralne. Wypowiedzi pojedynczych polityków PO w sprawach moralnych też bywają różne. W tym sensie PO nie jest klasycznie prawicowa choć w kwestiach gospodarczych jest najbatrdziej na prawo wśród liderów sondaży.
Re: cytat z: Przemek
Można by jeszcze wspomnieć jak Jan Krzysztof Bielecki ówczesny premier zdymisjonował swego czasu Kazimierza Kaperę za nazwanie homoseksualizmu po imieniu czyli: zboczeniem. Niestety choć mam sympatię do PO to uważam, że ich postawa w sprawach 'światopoglądowych' jest niepewna bo oportunistyczna, wg zasady "skoro chcemy poszerzyć elektorat w kraju katolickim to musimy odwoływać się do wartości chrześcijańskich" nie wynika to jednak z przekonań ale z kalkulacji.
.
Panowie,wydaje mi się,że
Panowie,wydaje mi się,że zapominacie o tym jaki ELEKTORAT ma PO.
Pozdr.
Wojciech
do mnie Pan pije? ;)
do mnie Pan pije? ;)
Prawicowosc - ogolnie
Katarzyna Makowska
Generalnie, prawicowosc to ochrona tradycji i tworcze ich kultywowanie. Oczywiscie, istnieje takze prawicowosc skrajna, ktora zadnej tworczosci w kultywowaniu nie przewiduje i recami i nogami, zapiera sie przed jakakolwiek zmiana, ale te pominmy, bo taka wystepuje obecnie w postaciach szczatkowych.
Z jednym wyjatkiem - tradycji zdegenerowanej.
Degeneracja nazywam odwolywanie sie do tradycji relatywnie nowych, niemniej juz zaistnialych: takich np. jak socjalizm, ktory dla potrzeby tego wywodu utozsamiam z lewicowoscia. Ma on juz dzis, przeciez niewatpliwie, swoje tradycje, a takze goracych owych tradycji obroncow, w minimalnym stopniu i glownie pod przymusem, cisnieniem rzeczwistosci, dokonujacych kosmetycznych zmian programowych.
Tym niemniej, lewicowosc/socjalizm, w aspekcie organizacji zycia spolecznego nie powiedzial nic wiecej, nic ponad to, co wczesniej nie zostalo to sformulowane przez... religie. Rozne religie, ktore laczy idea rownosci czlowieka przed Instancja Najwyzsza czyli Bogiem. Socjalizm uznal, ze spokojnie moze sobie poradzic bez tej Instancji, jako ze slabosc ludzka niekiedy Imienia owej Instancji pozwala sobie naduzywac ( bo, niewatpliwie, pozwalala i nadal bywa, ze pozwala).
Przyjmujac do wiadomosci istnienie slabosci ludzkiej, socjalizm w miejsce regulujacej te slabosc Instancji wprowadzil....nic. Zero. I nie ma znaczenia,ze socjalista moze wierzyc w Boga - znaczenie ma, ze odrzucil go jako najwyzszy autorytet i Ostatnie Slowo w zwyklym czlowieczym, pelnym pokus i trudow, codziennym zyciu. Dla socjalisty odwolanie sie do Boga stanowi nieistotny, a nawet jakis taki wstydliwy w skali spolecznosci, irracjonalny gest, ktorego trzeba sie jak najpredzej pozbyc z zycia publicznego. W szczegolnych przypadkach, lewicowiec wyciaga "tego Boga", by niczym koralikami zalsnic Nim etycznie i religijnie uspionym, niedostrzegajacym obludy i wyrachowania takich gestow.
Socjalisty nie obchodzi, ze wartosci, jakimi sie karmi, to wartosci nadane przez Boga, przekazywane przez religie i zobowiazujace czlowieka wierzacego do stalej poprawy kondycji swojej i bliznich, w kazdym - od materialnego, po duchowy- aspekcie. Socjalista uwaza, iz czlowiek spokojnie moze sobie poradzic w zyciu pomijajac Pierwsze przykazanie z Dziesieciorga, choc akurat jest ono pierwsze, a nie ostatnie( co, w religii chrzescijanskiej, dodatkowo potwierdzil i podkreslil Jezus Chrystus). Bez niego, bez uznania nadrzednosci Przykazania Pierwszego, cala pozostala dziewiatka zawiesza sie w prozni ludzkich pomylek i slabosci, otwiera na ryzykowne interpretacje i relatywizm.
Lewicowiec potrafi w religii dostrzec w y l a c z n i e, badz prawie wylacznie slabosci okazyjnego blednego - acz zawsze li tylko czlowieczego! - interpretowania.
Wszystkie pozostale Przykazania, bez Pierwszego traca sens. No bo jakze "nie kradnij" - skoro tylu kradnie i kary unika? Dlaczego "nie morduj", jesli mordercy bywaja nieosadzeni, ba! fetowani! Dlaczego nie cudzolozyc, jesli inny cudzolozy i dzis juz rzadko komu przyjdzie nawet do glowy jednoznacznie potepic go? Dlaczego nie "wystawiac falszywego swiadectwa" jesli tylu udalo sie dzieki temu dojsc do zaszczytow, bogactwa, a nawet dochrapac sie tytulu autorytetu? Dlaczego mam tego wszystkiego nie robic, skoro chce/musze/ nie mam innego wyjscia???
Jak oprzec sie pokusom, skoro praktyka i obserwacja wyraznie wykazuje,ze niekoniecznie trzeba?
Tu wlasnie, moim zdaniem jest cale sedno roznicy pomiedzy prawicowoscia a lewicowoscia. Obie, w sumie wychodza z bardzo podobnych przeslanek ( porownajcie programy partyjne - wszystkie sa cacy, wszystkie maja na celu ochrone najwyzszych dobr: wolnosci, godnosci, szacunku etc. etc). Drobniejsze roznice kazda partia argumentuje taka sama zarliwoscia w dbalosci o blizniego.
Z nader grubsza ujmujac, tzw. prawica nie pozwala sobie na pozbawianie elementarnych wartosci Wymiaru Wyzszego (a chocby i go niekiedy naduzywala!), podczas kiedy lewica programowo ( sic!) go pomija.
Roznica to bynajmniej niemala. Tzw. prawicowiec, swiadom, ze swiat i zycie jest Dzielem Bozym, a jego obowiazkiem dbac o jego kondycje i rozwoj wg jasno wyartykulowanego zestawu zasad, nie bedzie porywal sie na zadawanie mu gwaltu przez rewolucje i bezmyslny, spowodowany doraznymi korzysciami, przymus wobec blizniego, czy natury. Popelni bledy, ale bedzie sie na nich uczyl.
Lewicowiec, z kolei, zaopatrzony w gebokie przekonanie o nieomylnosci wlasnej, nawet jak bledy popelni, juz jakos wmowi w siebie,ze "tak trzeba bylo" albo, ze "mniejsze zlo", albo wreszcie wrecz dojdzie do wnioosku, ze to wcale nie byly bledy! Brak szacunku dla Boga, przeniesie na brak szacunku dla czlowieka, zdolnosc wywyzszania sie nad bliznim, sklonnosc do przymuszania przemoca tego, co on sam uzna za wlasciwe.
Prawicowiec bedzie chcial siebie i swiat do Boga, czyli do doskonalosci ( i duza, i mala litera) z b l i z a c. Lewicowiec, nie zawaha sie probowac zapedzac do raju palkami, kiedy uzna, ze "tak trzeba". A kiedy uzna, podepcze i "nie kradnij", i "nie morduj" i "nie wystawiaj falszywego swiadectwa. Zapomni o obowiazku traktowania blizniego jak siebie samego. Odmowi blizniemu praw, ktorymi obdarzy siebie. Bo niby dlaczego nie? Kto mu zabroni?
Kiedys zbiore to wszystko napisze krocej, jasniej. Poki co - podsylam co podsylam. Do ot, pomyslenia sobie nad tym.
Kaska
Niestety, niektórzy nigdy nie zmienią zdania o Giertychu,
który dla mnie, jest najlepszy z nich wszystkich. Jak wiadomo, tylko krowa nie zmienia zdania. Natomiast, co do jego szans w wyborach, to chętnie widziałbym trójporozumienie prezydenckie PiS-LPR-PO. To daje największą szansę na zwycięstwo prawicy w wyborach na prezia. W innym wypadku głosy są za bardzo rozdrobnione.
Jeżeli Kaczucha ma 20% a cimoszko 39% to nawet 12% od wyborców Donalda mu nie pomoże (32<39). Szansę daje mu elektorat Giertycha (9%). Z prostej arytmetyki wynika, że 41>39, co w rozłożeniu na 2 osoby w 2 turze dałoby około 53 do 47. I jest ok. Kiszonek
Ja z pewnością zmienię zdanie o Giertychu
Czas płynie, ja się zmieniam, on się zmienia. Zachodzą różne zdarzenia. Tylko czy mój stosunek do p.Giertycha zmieni się na lepsze czy na gorsze? Czas pokaże.
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
cytaty bez komentarza
"Popieranie separatyzmu ukraińskiego to program antyrosyjski, program rozbicia ZSRR. Kto taki program głosi automatycznie ustawia się w szeregu przeciwników Moskwy. (...) Każdy rozsądny polityk polski, każdy Polak świadomy rzeczywistych interesów naszego narodu wie, ze konflikt z ZSRR nie jest w naszym interesie. Pragnąc dobrych stosunków sąsiedzkich z ZSRR nie możemy dążyć do jego rozbicia.
MACIEJ GIERTYCH ?Opoka?, nr 17, listopad 1987.
słowa skierowane do W. Jaruzelskiego:
"Politycznie nie wolno nam rezygnować z oparcia o Rosję. ZSRR nas militarnie ochrania, jest też wypróbowanym partnerem gospodarczym. Potrzebny jest nam u steru ktoś, kto zapewni trwałość sojuszu ze wschodnim sąsiadem. Rolą prezydenta będzie pilnować, by nie przejść z deszczu pod rynnę, byśmy nie stracili tych pozytywów, które daje nam oparcie o Związek Radziecki. Tylko Pan, Panie Przewodniczący, może nam to zagwarantować."
MACIEJ GIERTYCH, Posiedzenie Rady Konsultacyjnej 17 VII 1989
"Jest w interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej".
MACIEJ GIERTYCH, Wywiad dla pisma "La Stampa" 1990
Komu na tym zależy?
Możemy oczywiście dalej podgrzewać antyrosyjskie nastroje.Francja i Niemcy sprawę Ukrainy załatwiają naszymi rękami, a jednocześnie na krok nie odstępują Putina,z którym załatwiają strategiczne interesy.Nie przeszkadza im prezydent Białorusi i znajdują zrozumienie dla spraw terroryzmu w Rosji.Ostatnie dziesięciolecie w wykonaniu Kwaśniewskiego i poprzednich dwóch rządów nie przyniosło żadnych postępów w unormowaniu stosunków z Rosją.Czy dalej zamierzamy jedynie dyktować swoje warunki Putinowi? Jest potrzebny ktoś, kto w imię polskiej racji stanu, znajdzie wspólny język ze wschodnim sąsiadem.W programach niektórych partii trudno doszukać się takiego zamiaru.Kto tak naprawdę nie chce właściwego ułożenia się z Rosją i dlaczego?
Re: Komu na tym zależy?
Prosze napisac na czym maja polegać własciwe stosunki z Rosją, co w tej sprawie zrobił Giertych senior, jaki jest jego plan w tej sprawie.
No i prosze nie porównywac go do tych 2 "zaprzyjaźnionych mężów stanu "
Może warto postawić
Może warto postawić pytania-dlaczego Francja i Niemcy mają poprawne stosunki z Rosją? Dlaczego Polska bliższy sąsiad Rosji przez ostatnie dziesięć lat mimo deklaracji wyborczych, nie tylko nie poprawił, ale i pogorszył relacje? Czy to tylko sprawa jakości mężów stanu?
Ponieważ Rosja CHCE mieć
dobre stosunki z Francją i Niemcami, a z Polską CHCE mieć złe stosunki.
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Oto cały Maciej Giertych...
...oto Liga Polskich Rodzin...
Ja się tak zastanawiam, czy pan wie
co znaczy być "prorosyjski" i "antyniemiecki"? Przecież antyniemieckość nie musi oznaczać prorosyjskości. To tak jakby pisać, że skoro nie lubię ogórków kiszonych, to od razu lubię konserwowe, a to może być nieprawdą. Kiszonek
Kaczyński - prawicowy????
Pomysł regulowania cen podręczników szkolnych zapowiedziany przez PiS to iście prawicowy pomysł!