Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008
Ile? |
Uchylić dekret Bieruta!Jednym z największych problemów, z którym musi zmierzyć się obecny rząd, ale i nowe władze Warszawy po najbliższych wyborach samorządowych, jest problem tzw. ?gruntów warszawskich?, objętych dekretem Bolesława Bieruta z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze miasta stołecznego Warszawy. Jest to wciąż jątrząca rana na ciele stolicy. Haniebny dekret cały czas obowiązuje, a sprawiedliwość, ale także zwykła ludzka przyzwoitość domaga się jego uchylenia i choćby częściowego naprawienia krzywd wyrządzonych przez komunistów mieszkańcom ?niezłomnego miasta?. Dekret o gruntach warszawskich objął obszar Warszawy o powierzchni ok. 14.146 ha. Skutkiem wejścia w życie dekretu było przejście z mocy ówczesnego prawa wszystkich gruntów w granicach miasta na rzecz gminy miasta stołecznego Warszawy, a w 1950 r., po zniesieniu samorządu terytorialnego, na rzecz Skarbu Państwa. Budynki znajdujące się na gruntach objętych dekretem przechodziły na własność gminy wówczas, gdy ich właściciele lub ich prawni następcy nie złożyli w terminie wniosku o oddanie gruntu w użytkowanie w formie wieczystej dzierżawy lub gdy ich wnioski zostały rozpatrzone odmownie, albo wcale nie zostały rozpatrzone, co zdarzało się bardzo często. Okres PRL-u nie sprzyjał odzyskiwaniu własności. Rok 1989 przyniósł byłym właścicielom nadzieję na sprawiedliwość wobec tendencji przekreślenia dziedzictwa komunizmu i naprawienia krzywd popełnionych przez władzę ludową. Począwszy od lat 90-tych dawni właściciele, których żyje coraz mniej, a także ich spadkobiercy podejmują działania przewidziane prawem, ponawiają wnioski załatwione odmownie, a także wskazują na przypadki naruszenia prawa - zarówno w toczących się postępowaniach administracyjnych, jak i przed sądem. Do Prezydenta Miasta St. Warszawy złożono dotychczas ok. 17 tys. wniosków o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego gruntu oraz o zwrot budynków. W Ministerstwie Transportu i Budownictwa toczy się ok. 1700 spraw z dekretu, a przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Warszawie ok. 200. Natomiast przed sądem powszechnym toczy się obecnie ok. 100 spraw odszkodowawczych z dekretu, na łączną kwotę ok. 300 mln. zł., w których stroną pozwaną jest Skarb Państwa. Niektóre sprawy ciągną się już kilka, a nawet kilkanaście lat. Skargi na przewlekłość postępowań sądowych i administracyjnych w sprawach dekretowych trafiły do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który uznał ich zasadność i domaga się od Polski stosownych wyjaśnień oraz szybkiego załatwienia toczących się spraw. Indywidualne decyzje, choć w przysłowiowych bólach, jednak zapadają. Do końca 2005 r. wydano ok. 2250 decyzji administracyjnych dotyczących zwrotu lub odmowy zwrotu nieruchomości. Zwrócono 1879 nieruchomości, w tym ok. 1200 nieruchomości zabudowanych. Wobec pojawiających się nieprawidłowości, a nawet oszust, w ostatnich latach proces ten zwolnił, gdyż każda sprawa jest rozpatrywana bardzo dokładnie. Tymczasem, wobec dużych trudności prawnych i faktycznych, konieczne jest rozwiązanie systemowe. Należy uchwalić prawo, które uchyli dekret Bieruta i wskaże możliwości naprawienia wszystkich krzywd z niego wynikłych, albo w drodze zwrotu nieruchomości, gdy jest to możliwe, albo w drodze słusznej rekompensaty (lub odszkodowania), gdy zwrot nie wchodzi w rachubę z powodu nieodwracalnych skutków prawnych (np. część nieruchomości zbyto w międzyczasie na rzecz osób trzecich, których tak pozyskana własność jest chroniona księgą wieczystą, inna część zaś została przeznaczona na cele publiczne). Wobec licznych wniosków i trudności związanych z ich realizacją, na polecenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Urzędzie Miasta St. Warszawy podjęto prace nad projektem właściwej regulacji prawnej. W dniu 1 grudnia 2005 r. został przesłany do Ministerstwa Skarbu Państwa projekt ustawy o reprywatyzacji nieruchomości warszawskich oraz o rekompensatach i odszkodowaniach za niektóre nieruchomości warszawskie przejęte przez państwo. W ministerstwie powołano zespół roboczy z udziałem przedstawicieli miasta, który na kanwie projektu miejskiego przygotował w styczniu 2006 r. projekt ministerialny ustawy o regulacji skutków prawnych dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy. Projekt ustawy ogranicza krąg podmiotów mających prawo do świadczenia wynikającego z ustawy do osób fizycznych i ich spadkobierców oraz do spółek handlowych, właścicieli nieruchomości w dniu przejęcia. Obejmie 1/ wnioski o zwrot nieruchomości złożonych w terminach określonych w odrębnych przepisach, a nie rozpatrzonych do chwili obecnej, 2/ wnioski, które zostały załatwione odmownie z innych przyczyn, niż niezgodność z planem zagospodarowania przestrzennego, a wreszcie 3/ wnioski, które nie zostały do tej chwili złożone lub zostały złożone poza terminami określonymi w dekrecie o gruntach warszawskich lub w odrębnych przepisach regulujących zasady dochodzenia roszczeń w wyniku przejęcia nieruchomości. Byli właściciele zaliczani do trzeciej grupy nie mają obecnie żadnych możliwości prawnych dochodzenia roszczeń o zwrot nieruchomości. W przypadku pierwszej grupy wniosków przewiduje się zwrot nieruchomości poprzez ustanowienie użytkowania wieczystego gruntu i zwrot budynku, o ile grunt w dniu przejęcia był zabudowany. Jeśli nieruchomości nie będzie można zwrócić, wnioskodawcy będzie przysługiwało odszkodowanie. W przypadku drugiej grupy wniosków przysługiwałoby odszkodowanie za szkodę rzeczywistą lub nieruchomość zamienna. Natomiast w przypadku trzeciej grupy wniosków przysługiwałaby rekompensata w wysokości 15 proc. wartości przejętej nieruchomości warszawskiej. Zwrot nieruchomości (ustanowienie użytkowania wieczystego gruntu oraz zwrot budynku) nastąpi w większości przypadków z zasobu nieruchomości gminy Miasta St. Warszawy, ponieważ większość nieruchomości warszawskich została skomunalizowana w 1990 r. Pieniądze przeznaczone na wypłatę odszkodowań oraz rekompensat mają znaleźć się w Funduszu Reprywatyzacyjnym, utworzonym na bazie istniejącego państwowego funduszu celowego pod nazwą Fundusz Reprywatyzacji, który powstał na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji. Środkami ma dysponować Minister Skarbu Państwa, zaś odszkodowania i rekompensaty mają być wypłacane w pięciu równych ratach rocznych oraz podlegałyby waloryzacji. Pierwsza rata odszkodowania i rekompensaty wypłacana byłaby w terminie 6 miesięcy od wydania ostatecznej decyzji o przyznaniu odszkodowania lub rekompensaty, jednak nie wcześniej niż w 2009 r. Późny termin, to fakt. Dla wielu starszych osób dramatycznie późny. Projektodawcy tłumaczą to kilkoma względami. Po pierwsze, należy stworzyć i uaktualnić wykazy nieruchomości przeznaczonych do oddania w użytkowanie wieczyste, nie obciążonych prawnie. Po drugie, musi zostać stworzony wykaz nieruchomości zamiennych. Po trzecie, konieczne jest stworzenie odpowiedniej infrastruktury technicznej, przygotowania rejestrów wypłat i odszkodowań. Przede wszystkim jednak ? to po czwarte ? muszą zostać zebrane odpowiednie środki na rachunku Funduszu. Jak wynika z szacunków Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta St. Warszawy, kwota na pokrycie wszystkich odszkodowań i rekompensat za przejęte grunty warszawskie wyniesie ok. 12-13 mld. zł. Jednak może to nie wystarczyć na pokrycie całych brakujących 10 mld. zł, wobec planów finansowania z Funduszu także innych roszczeń reprywatyzacyjnych. W związku z powyższym, w przypadku niedoboru środków przeznaczonych na wypłatę rekompensat i odszkodowań, Minister Skarbu Państwa proponuje, aby Prezydent Miasta St. Warszawy wystąpił o stosowną pożyczkę z budżetu państwa, która następnie może być umorzona przez Radę Ministrów. Przewiduje się, że prace nad projektem ustawy i towarzyszącymi jej rozwiązaniami prawnymi potrwają co najmniej do końca 2006 r. Zatem realny termin, w jakim projekt ustawy o gruntach warszawskich mógłby zostać skierowany przez Radę Ministrów do Sejmu RP to pierwszy kwartał 2007 r. Realizacja ustawy, poza oddaniem sprawiedliwości osobom poszkodowanym, przyczyni się do racjonalnego gospodarowania zasobami mieszkaniowymi stolicy i zwiększy bezpieczeństwo prawnego obrotu nieruchomościami, co przyczyni się do podniesienia atrakcyjności stolicy dla inwestorów krajowych i zagranicznych. To zaś spowoduje przypływ kapitału i umożliwi pozyskanie nowych inwestycji, które spowodują szybszy, dynamiczny rozwój stolicy. I wreszcie będzie w Polsce przestrzegana konstytucyjna zasada ochrony własności oraz respektowana zasad państwa prawnego. |
Przecz z Bierutem z Warszawy!
A. Górski: Jest to [dekret Bieruta] wciąż jątrząca rana na ciele stolicy. Haniebny dekret cały czas obowiązuje, a sprawiedliwość, ale także zwykła ludzka przyzwoitość domaga się jego uchylenia i choćby częściowego naprawienia krzywd wyrządzonych przez komunistów mieszkańcom ?niezłomnego miasta?.
Brawo, Panie Arturze. Mam nadzieję, że po unieważnieniu d. Bieruta właściciele dostaną swe nieruchomości w naturze. Byłoby to bardzo prawicowe.
Jakub Kachniarz - Prawicowiec
cytuję Artur Górski: Wobec
Wobec licznych wniosków i trudności związanych z ich realizacją, na polecenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Urzędzie Miasta St. Warszawy podjęto prace nad projektem właściwej regulacji prawnej. W dniu 1 grudnia 2005 r. został przesłany do Ministerstwa Skarbu Państwa projekt ustawy o reprywatyzacji nieruchomości warszawskich oraz o rekompensatach i odszkodowaniach za niektóre nieruchomości warszawskie przejęte przez państwo.
A co na to "liberał" p. Piskorski i "liberałowie" z PO, którzy tak długo władali Warszawą? Może ten PiS'owski socjalizm i populizm jest trochę przesadzony?
Zaznaczam dla jasności: nigdy nie głosowałem ani na PiS ani na PO.
Marek Bekier
Najwyższy czas!
;-)
W tej chwili
miasto zaczyna realizację projektu budowy na placu defilad Muzeum sztuki współczesnej. Tymczasem do tego terenu zgłaszają pretensje właściciele nieruchości! Teren p. Anda Rottenberg dostała na to muzeum DARMO! Za to mienie, zamiast zwrócić właścicielom skarb państwa bedzie musiał zapłacić kilkadziesiąt, millionów złotych. Przecież za taką decyzję spokojnie można Lecha Kaczyńskiego postawić przed sądem za niegospodarność! Co więcej miasto, na podstawie dekretu bieruta z 1945 nadal wyzuwa właścicieli nieruchomości, którzy nieruchomości swoje zasiedzieli przez 30 lat, wpisując ich na wieczyste użytkowanie, a co za tym idzie podnosząc im opłaty za użytkowanie gruntu! Robił to Kaczyński.
15% za mienie, pozostawione, za które sie nikt dotąd nie upomniał... A co to za praktyka nowa? Ludzie Ci, którzy się dotąd nie upomnieli, albo nie wiedzą że maja te grunty... Tak jak moja mama np. bo wtedy kiedy jej zabrali nikt się o to nie upominał, dziadek siedział w więzieniu! A potem nawet nie miał się prawa o to upominać, bo stracił meldunek warszawski. Kiedy umarł w 1976 r. nikt nawet nie wiedział jak to zrobić. Wie, że gdzieś ma 2 place na Woli i to koniec.
Albo uciekli przed komunistami i wróciwszy z emigracji chcieli odzyskać swoje nieruchomości spotykali się z odmowami!
Moje propozycje
1. nieruchomości dotąd niewykorzystane, nieodsprzedane trzeba zwrócić w całości!
2. budynki, które przetrwały na placach i zostały po wojnie wyburzone, spłacić w 50% ich obecnej wartości!
3. budynki odbudowane po wojnie na terenach prywatnych po oddaniu gruntu właściciel powinien móc spłacać przez 30 lat!
4. jeśli nastapiły nieodwracalne skutki prawne, należy oddać właścicielom mienie tożsamej wartości!
5. PRZEDE WSZYSTKIM W WARSZAWIE NIE WOLNO PODEJMOWAć żADNYCH INWESTYCJI NA GRUNTACH ROSZCZENIOWYCH!
Podobnie postępować we wszystkich innych przypadkach!
Jak ma być i Prawo i Sprawiedliwość! to niech będzie, a nie jakieś komunistyczne namiastki!
Radek
----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów
Opus meum: KRAJ.info.pl Czasopismo o Polsce i Polakach
Jak można obronić roszczenia
właściciela, który nie wie czy i czego jest właścicielem?
Tutaj żadna cudowna ustawa nie zastąpi STARAŃ właściciela - jeśli nie o restytucję, to przynajmniej o poznanie stanu faktycznego. Ile jeszcze trzeba czekać? 10 lat? 50? 100?
Ale ta część sprawy to tylko z pańskiej gorliwości.
Pozostaje istotny problem ludzi, którzy wiedzą co mają, utracili własność niezgodnie z prawem, a mimo to nie mogą doczekać się restytucji. Mniejsza z tym co do tej robili Kaczyńscy a czego nie robili. Jeśli obecna władza ROZWIĄŻE tą sprawę, a nie tylko będzie o tym mówić, ma u mnie plus. I nie zapominajcie o nieuregulowanej sprawie własności na Ziemiach Odzyskanych - czas skończyć z tą komunistyczną fikcją o wieczystych dzierżawach.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Wieczyste dzierżawy
w Warszawie. na tych gruntach stoją domy, np. ten, w którym ja mieszkam. Teoretycznie mając mieszkanie własnościowe powinienem je stracić na rzecz dawnego własciciela. Ale teraz przez wieczystą dzierżawę na rzecz osób trzecich, trzeba będzie dawnym właścicielom oddać mienie zamienne. Ale zważyć proszę, że wieczystymi dzierżawcami największymi są spółdzielnie mieszakniowe.... Chomiczówka, Jelonki, Ursynów i inne takie. W których w zarządach najcżęściej są KOMUCHY. uwłaszczenie w Warszawie na wieczystej dzierżawie doprowadzi do niczego innego jak do tzw Uwłaszczenia Nomanklatury i zabezpieczenia SLD majątku. Co innego na Ziemiach Odzyskanych, tam trzeba zastosować tę ustawę!
ERGO
Warszawę trzeba wyłączyć, ze względu na to, że DEKRET WARSZAWSKI BYŁ SKIEROWANY TYLKO NA WARSZAWĘ trzeba uchwalić odrębna ustawę, która porządkowałaby sprawę nieruchomości tylko Warszawie!
Radek
----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów
Opus meum: KRAJ.info.pl Czasopismo o Polsce i Polakach
O! Zbliżają się wybory!
do samorządu tym razem...
Crusader
Crusader