Neobolszewicy

Mimo tego, że w Polsce prawo zrównuje komunizm z nazizmem jako dwa totalitaryzmy, ten pierwszy jest bez przeszkód promowany z jednej strony przez wszelakiej maści lewaków z drugiej "biznesmenów", chcących na sentymencie Polaków zarobić pieniądze.

NEOBOLSZEWICKA KRUCJATA

Konstytucja RP mówi, że

Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu.Art. 13.

Również Kodeks Prawa Karnego zawiera stwierdzenie

Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa [?] podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Art. 265.

Mimo tego w Polsce bez problemu działają ( legalnie zarejestrowane!) komunistyczne partię i stowarzyszenia, które nawołują wręcz do rewolucji i walki klasowej. Często można spotkać młodzież paradującą w koszulkach z nadrukiem Che Guevarry i Lenina. W wielu miastach istnieją puby wystrojone plakatami z wizerunkiem zbrodniarzy - Stalina Lenina, i Mao.

Kiedy w internecie pojawi się strona pochwalająca nazizm szybko jest likwidowana a jej administratorzy ścigani są przez wymiar sprawiedliwości. Taki proceder nie dotyczy jednak kilkunastu, legalnie działających stron komunistycznych.

Tylko komunizm pozwoli Polakom odzyskać godność i podmiotowość, dlatego trzeba przeprowadzić robotniczą rewolucję. Partia bolszewicka, na czele której stali Lenin i Trocki, odniosła kolosalne historyczne zwycięstwo, którego nie zdewaluowały żadne oszczerstwa" - głosi jedna z witryn internetowych.

Podstawowym celem istnienia Komunistycznej Młodzieży Polski jest walka o zwycięstwo idei komunistycznej. Obecnie najważniejszym zadaniem wyłaniającym się w trakcie jego realizacji jest popularyzowanie i odkłamywanie idei komunistycznej wśród młodzieży. Pragniemy przeciwstawić się próbom fałszowania historii dokonywanym przez burżuazyjną propagandę w środkach masowego przekazu, szkołach i uczelniach - piszą młodzi komuniści.

Takie hasła są bezpośrednim nawoływaniem do obalenia obecnego ustroju a więc przestępstwem. Stwierdzenia te są jakby żywcem wyjęte z manifestu Marksa. Polscy neobolszewicy związani są mocno ze środowiskiem zielonych, homoseksualistami i SLD. Wielu z nich to wnukowie i dzieci komunistów. W 2002 roku próbowali nawet zarejestrować partię o nazwie "PZPR".

Pojawiają się spotkaniach antyglobalistów i paradach równości. Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, który jest powiązany z organizacjami komunistycznymi ( ramie w ramie kroczą razem na pochodach) do niedawna dostawał od rządów dofinansowanie w kwocie kilkunastu tysięcy zł rocznie. Była to niezwykle paranoiczna sytuacja, ponieważ działalność grup zakazanych przez konstytucje i prawo karne pośrednio sponsorował rząd!! To tylko pokazuje jak nierówno w Polsce traktowane są dwa totalitaryzmy.

Państwo nic nie robi, gdy lewacy krzyczą wymachując czerwonymi flagami z sierpem i młotem: Rewolta, rewolta, rewolta robotnicza. To nasza odpowiedź na plan Balcerowicza!"; Klechy, burżuje, wasz koniec się szykuje!. Za pozdrowienie faszystowskie można być napiętnowanym przez prawo, za groźby czerwonych już nie. Jest to jedna strona medalu. Innym przejawem fascynacji komunizmem jest produkcja gadżetów z hasłami komunistycznymi, są to koszulki, kubki, naszywki, czapki itp.

CHE NA KOSZULCE...

Najpopularniejszym wzorem na T-shirtach jest wizerunek Che Guevary. Jest to najbardziej chodliwy towar i w miarę tani - w sklepach internetowych jego cena waha się w granicach 30 zł. Na stronie internetowej nastolatek.pl najpopularniejsze obok symbolu marihuany są nadruki Stalina, Lenina i Mao. Zastanawiające jest to, że producenci zestawiają na tej samej koszulce wizerunek zbrodniarza Che z pacyfkami!

Zresztą na blogach młodzież miesza ze sobą pojęcie anarchii i pomocy ubogim z działaniami kubańskiej partyzantki. Na aukcjach Allegro popularne stały się sukienki i nawet obuwie dla kobiet z główką Che. Popularne są również zegarki z portretem Stalina na tarczy, popiersia dyktatora i jego portrety. W sklepach z militariami obok flag polskich i amerykańskich bez trudu można kupić radzieckie. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy sprzedawać swastyki, ale sierp i młot to taki niewinny żart. Sporo ludzi kupuje te flagi, głównie anarchizująca młodzież - mówi pani Katarzyna, sprzedawczyni w jednym ze sklepów z militariami.

W militarnych sklepach dostać można również czapki zimowe z czerwoną gwiazdą, znaczki z sowieckimi symbolami i noże z twarzą Lenina na rękojeści. Są to droższe przedmioty dla kolekcjonerów do prywatnych zbiorów, ale sklepy nie sprzedają nazistowskich rekwizytów, bo sprzedawcy dobrze wiedzą, że jest to przestępstwo. Inaczej traktują jednak komunizm.

Ireneusz Zaręba, który drukuje komunistyczne symbole na odzieży mówi:

Tematy komunistyczne na koszulkach sprzedają się bardzo dobrze, kupują je ludzie w wieku 15-25 lat. Kierujemy się tylko rynkiem. Nasi klienci są młodzi i nie wiedzą, dlaczego komunizm był zły. Koszulki z Che są kultowe na na całym świecie. Traktujemy to humorystycznie, nie ideologicznie.

Wydaje się, że producenci nie kierują się ideologią, ale zwykłą chęcią zysku i nie mają na celu indoktrynowania młodzieży. Taką postawą zażenowany jest Ks. Prałat Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin Katyńskich i pomordowanych na Wschodzie:

"Business is business" to nie jest odpowiedź. To, co robią jest żałosne, szmatławe, antypolskie, antykatolickie i antyludzkie.. Niech Ci, co produkują te koszulki ujawnią swoje nazwisko, bo jako wychowawcy mają na sumieniu polską młodzież. W społeczeństwie jest znieczulica. Wychowawcy, rodzice, Kościół - wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni i nie można mówić "to nie moja sprawa".. To jest dla nas wyzwanie ? czy będziemy pozwalać na deprawację i ogłupianie młodzieży? Komunizm nas "spłaszczył", nie reagujemy na zło wokół nas, ale to nas nie zwalnia z odpowiedzialności.

...I ŚCIANIE

Gdyby ktoś zdecydował się otworzyć lokal z ze swastyką na ścianie zostałby z miejsca oskarżony o podżeganie do nienawiści. Z komunistami jest inaczej. Niedawno we Wrocławiu stowarzyszenie młodych konserwatystów złożyło do prokuratury zawiadomienie o popełnienie przestępstwa w związku z funkcjonowaniem pubu z symbolami komunizmu.

Przesłaliśmy do prokuratury 3 zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, każdorazowo wszystkie prokuratury odmawiały wszczęcia postępowania w tej sprawie. Argumentowały to tym, że jest to prywatny lokal i właściciel może robić co chce i ludzie wcale nie muszą tam wchodzić . Widziałem u prokuratorów powszechną akceptacje tego zjawiska. A właściciele szczycąc się tym bezczelnie na ścianie wywiesili tabliczkę z artykułem z GW, gdzie opisana jest cała sprawa, mówi prezes wrocławskich Młodych Konserwatystów Łukasz Kasztelowicz.

W Opolu to samo stowarzyszenie mimo pobłażliwości prokuratury wymusiło zmianę wystroju tamtejszego lokalu "Czerwona Oberża". To wszystko co mogliśmy zrobić, właściciel sam zmienił wystrój, ale dla polskiego wymiaru sprawiedliwości prezentowanie komunistycznej symboliki nie jest tożsame z propagowaniem ideologii- mówi Kasztelowicz.

Restauratorzy tłumaczą, że nie mają na celu rozsiewania komunizmu. Najsłynniejszym polskim lokalem używającym symboli komunizmu jest bar "U Wołodzi" w Hajnówce, swego czasu był on lubianym miejscem Włodzimierza Cimoszewicza. Jego właściciel Wojciech Rynarzewski organizuje w nim happeningi i spotkania z młodzieżą. Kiedyś zorganizował akcję palenia świeczek za duszę "Lenina" To przecież historia, nieważne czy dobra czy zła. Młodzież nie pamięta już, kto to był Lenin, w szkole ich nie uczą - mówi Rynarzewski.

Mimo mocno kontrowersyjnych akcji właściciel zaprzecza, aby promował komunizm.

Nie jestem komunistą, ja propaguje tylko sztukę. Staram się być oryginalny, znają mój klub w Europie. Ludzie tu przychodzą, bawią się, ale nie widzę, żeby byli to fanatycy komunizmu, chociaż skąd mam wiedzieć, co naprawdę myślą. Zaprosiłem nawet Łukaszenkę, żeby zobaczył trochę zachód, ale nie przyjechał.( W odwecie postanowiłem kandydować na prezydenta Białorusi.

Mimo popularności klub jednak nie przynosi spodziewanych zysków, nigdy również nie interesowała się nim prokuratura. Nikt nie złożył na mnie donosu, ściga mnie jedynie urząd skarbowy i komornicy wyznaje Rynarzewski. Dr socjologii Jarosław Gowin twierdzi, że,

To jest folklorowe traktowanie komunizmu,, część ludzi jest przywiązanych do tych symboli z powodu sentymentu i dlatego, że przypomina im to ich młodość. Młodzi ludzie natomiast patrzą na komunizm z przymrużeniem oka. Jest to oczywiście, często nieświadoma relatywizacja zła. Pamiętajmy, że za tą złotą gwiazdą na czerwonym tle kryje się morze krwi.

Trudno jednak wymagać od społeczeństwa rozsądnej oceny komunizmu skoro pierwszy moralizator RP Adam Michnik (przy okazji wystawiający świadectwo ?ludzi honoru? funkcjonariuszom totalitarnego państwa) pojawił się na jednym z bali w mundurze chińskiego oficera, obwieszony sowieckimi medalami.


Łukasz Adamski
Współpraca: Anna Mikołajczyk
inne teksty autora...
Artykuł pierwotnie ukazał się w piśmie "Ozon". Wersja nieco zmieniona.

5
Ocena czytelników: 5 (głos: 1)
 
To jest: Marek Bekier

Autor dokonał

Autor dokonał wyczerpującego opisu ważnego tematu. Brawo!
Kiedyś zdarzyło mi się spotkać w szkole (LO) ucznia ubranego w dres z sierpem i młotem. Sytałem go czy ma ochotę włożyć coś ze swastyką. Nie rozumiał problemu.
Przyznaję się, że od dawna nie miałem w ręku podręcznika do historii. Sam skończyłem szkołę w czasach gdy historii trzeba się było uczyć samemu a moje dzieci jeszcze nie zaczęły. Czy ktoś próbował przeczytać podręczniki pod kątem stosunku do faszyzmu i komunizmu? Może tu jest jedna z przyczyn opisanej przez Autora sytuacji?
Drugą przyczyną może być swobodny stosunek Polaków do prawa. Ma on z jednej strony źródła historyczne (rozbiory), z drugiej zaś jest wspierany przez nadmiar prawa. Kolejne Sejmy produkują po kilkaset ustaw, których prawie nikt nie czyta.

Marek Bekier

Problem nie leży w

Problem nie leży w podręcznikach. Te (np. ksiażki Roszkowskiego i Radziwiłł) przedstawiają komunizm wystarczająco negatywnie.
Problem polega na tym, że duża część młodzieży tych podręczników nie czyta. Nauczyciele nie dochodzą do historii komunizmu, bo muszą przerobić tak istotne zagadnienia jak historia starożytnego Egiptu. Notabene oczywiście nie mam nic przeciwko przekazywaniu wiedzy o czasach piramid, ale nie rozumiem dlaczego przeciętny uczeń TRZYKROTNIE (w podstawówce, gimnazjum i liceum) uczy się o dynastii Ramzesów, a ANI RAZU o Solidarności czy stanie wojennym.
Znajomość najnowszej historii przeciętnego absolwenta szkoły średniej nie jest najwyższa.

To jest: PiotrekL

Lewactwo

zawsze się dobrze sprzedawało i nie rodziło odruchu obrzydzenia. Dodam do tego koszulki CCCP, sierpy i młoty pod każdą postacią i ten cholerny Che. Na marginesie -w młodości obiekt specjalnego kultu obecnego wiceministra MON, niejakiego Antoniego M.
Sam miałem problem ze zniechęceniem syna do zakupu koszulki z tą ikoną popkultury. Zakłamanie, w którym rozwijał się komunizm, zaowocowało amibiwalentnymi ocenami tego systemu. Nie wszystkie europejskie kraje stawiają te zbrodnie (faszystowskie i komunistyczne) na równi. Ba - na tym forum potykałem się z dyskutantami, którzy moją ocenę komunizmu, jako systemu dużo bardziej zbrodniczego od nazizmu, uznali za przesadę.

cytuję tocqu:
Znajomość najnowszej historii przeciętnego absolwenta szkoły średniej nie jest najwyższa.

To jest niestety prawdą. I nie winiłbym podręczniów, bo literatura w tym względzie jest już bogata. Chyba musi odejść ze szkoły pokolenie z selekcji negatywnej, starsi wiedzą o czym mówię, żeby do tego przedmiotu wprowadzić nowy powiew prawdy.

To jest: wiki3

przesada?

Ależ oczywiście, że komunizm jest KILKAKROTNIE bardziej zbrodniczym ustrojem od nazizmu. Proszę porównać ilość ofiar i waruki życia.

Potwierdzam - w gimnazjum

Potwierdzam - w gimnazjum ledwo skończyłem II WŚ, a w liceum tylko ją zacząłem (tak do upadku Polski w 1939).

======================

"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"

A... stara dobra prokuratura wrocławska

... w kultowych latach osiemdziesiątych byłem przez nich przesłuchiwany,jak i paru moich znajomych 'było miło'
ps: ciekawe czy pan rokurator należy obecnie do pisu?

To jest: Konrad Banachewicz

Trzy uwagi

1. Znowu świetny tekst, gratulacje panie Łukaszu.
2. Problem ciepłego stosunku do komuny nie jest wyłącznie polską specyfiką - w Amsterdamie (smaczek lokalny :( popularna jest wariacja z elementów: gęba Che, pacyfa, liśc marihuany. Wytłumaczenie (popularności na Zachodzie) widzę proste: nie wyzwoliła ich Armia Czerwona, więc nie wiedzą czym to pachnie. Mało to chrześcijańskie z mojej strony, tak źle życzyć bliźnim - no ale jak nie da się kogoś edukować przez głowę, to trzeba przez siedzenie.

W USA skądinąd nie jest lepiej: Andy Garcia zbiera aktualnie baty od krytyków nt. "Lost City", bo pokazał w swoim filmie Che jako bandytę, co się tamtejszemu lewactwu w głowach nie mieści. No, ale o ile pamiętam A.G. jako dziecko uciekł z rodzicami z Kuby, więc wie o czym mówi.
3. Wytłumaczenie ogólne - czemu nazizm jest potępiany, a komuna nie - jest według mnie proste. Przywódcy III Rzeszy skończyli na stryczku, ustrój rozliczono i potępiono - a komunizm nigdy nie miał swojej Norymbergi.

Konrad Banachewicz

Ciepły stosunek i jedna tylko uwaga

ad 3. Moim zdaniem zbyt ogólne i zbyt proste. Komunizm - w przeciwieństwie do nazizmu, który otwarcie odrzucał wszelkie pomysły pięknoduchów - nigdy nie odciął się, od takich szczytnych ideałów jak "wolność, równość i braterstwo", prawa człowieka (których wbrew pozorom sam nie wymyślił), "prawo narodów do samostanowienia" itp. wzniosłości. Wręcz przeciwnie na każdym kroku ostentacyjnie i fasadowo podkreślał swój związek i zaangażowanie w wyżej wymienione projekty. Dlatego też przetrwał kilkakrotnie razy dłużej niż nazizm.

To jest: Konrad Banachewicz

Co racja to racja

W przeciwienstwie do czerwonych, brutatni mówili otwartym tekstem o co im chodzi. Zresztą najlepiej streścił to Szpotański w "Carycy".

Konrad Banachewicz

To jest: wiki3

komunizm

Tekst świetny. Przyczyny widzę następujące:
1. brak bezpośredniego kontaktu z Armią Czerwoną (ja ten
kontakt miałem)!

2. kontakt szokowy z A.Cz. - Niemcy - zachowanie ofiary
1 i 2 są sobie sprzeczne jednak się nie wykluczają.
3. nauczyciele, 90% to komuniści, dzieci są uczone tak,
żeby nic złego nie myśleli o czerwonych
4. lekcje podczs których jest szkalowany marszałek
Piłsudski - sprawozdanie mojego wnuka
5. książki do nauki histori, tak napisane, że komunizm OK
6. policjanci, prokuratorzy, sędziowie to w większości
ludzie byłego systemu, wspominający PRL z nostalgią
7. presja różnych dewiantów, którzy zapomnieli jak im było
poprzednio, no ale szumowina zawsze ma się lepiej
w bagnie
Jeśli idzie o zielonych, nie można wszystkich pchać do jednego wora. Tak się składa, że w Polsce pierwsi zieloni byli-są partią prawicową i dopiero w roku 2004 celem usunięcia ze sceny politycznej takiego tworu, powstała Partia Zieloni 2004. Mocno popierana przez władze, Kwaśniewskiego, bardzo krzykliwa, a tak naprawdę to zbiorowisko lesbijek i pedarastów.

To jest: BTadeusz

Wskazówką dobra i zła

Nie jest moralnosć chrześcijańska, lecz żydowska.
Faszyzm nie jest tolerowany, bo stanowi spektakularny symbol antysemityzmu i nietolerancyjnosci.

Pozostałe totalitaryzmy - NIE.

Ale do czasu...
Apokalipsy???
NIE!!!

Do czasu, kiedy znudzony "judejczyk" założy sklep w centrum Warszawy z symbolami faszyzmu i wymyśli do niego "żarobliwe" uzasadnienie.
Np.: "...że on tych symboli nie traktuje serio.."

A "czarnodowcipność" powyższego nie jest czarnym dowcipem, biorąc pod uwagę proces wytoczony przez żydów ich bogu (o 1,4 bln $), oraz dowcip (żydowski) o żydowskiej księgarni z "antysemickimi" książkami.

Dziwi mnie, że jeszcze takiego slkepu nie ma.

=================
Ciekaw jestem swoją drogą, jak salon zareagowałby na T-shirta z fizjonomią Putina i napisem "ANTYSEMITA!!!"
=================
Dajcie sobie spokój z "obiektywnie słusznymi" teoriami.
Ważna jest ta jedna. Ta której nie ma.-:)
Spiskowa.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: kaktusnadłoni

JA WIDZĘ ODWROTNIE.

Broni Pan pewnej opcji, nalatując na inną. Krzycząc "łapaj złodzieja" chce się odwrucić uwagę od czegoś. Ja widzę Pański artykół jako bardzo subiektywny (wytłuszczenie słowa komunizm), ponieważ wsród wymienionych totalitaryzmów bardziej agresywny u nas jest faszyzm (jego okolice), propagowany przez bliżej lub dalej związanych z sferą władzy "utrwalaczy wszechpolskości". Wiele ma Pan racji podając niesprawiedliwości np. zawieszenie jakiegoś symbolu komunizmu ( gwiazda czy sierp i młot?)na ścianie pubu, myślę że nic by się nie stało gdyby w pubach były symbole w jednym gwiazda, w drugim swastyka (ostatecznie to symbolnie tylko Niemiec Hitlerowskich). Mogły by być i inne symbole, ja pójdę tam gdzie będę chciał. Wolność wyboru mi nie przeszkadza, złości mnie gdy mi coś sie narzuca. Pozdrawiam.

kaktusnadłoni

To jest: Konrad Banachewicz

Bardzo subiektywny?

Panie kaktus, o ile pamietam zadeklarowal Pan kiedys, ze komunizm i katolicyzm to rownowazne swiatopoglady. Ciekawy poglad, ale niech bedzie (wolnosc slowa). Czy w takim razie moze Pan zdefiniowac co rozumie pod pojeciem faszyzm? Jak do tej pory nie zauwazylem u "utrwalaczy wszechpolskości" np. palenia ksiazek nieslusznych, wiec nie wiem skad sie Panu ten zarzut wylagl.

Konrad

ps. i jak chce Pan pouczac bliznich o pogladach, prosze sie wziac za kwiatki w stylu "odwrucic" w swoich postach - dysonans miedzy forma a trescia jest porazajacy.

Konrad Banachewicz

To jest: kaktusnadłoni

Pokornie odpowiadam.

Podtrzymuję swoją wypowiedz o równości komunizmu i katolicyzmu ( w pewnym sensie), do tego doliczam faszyzm i inne ideologizmy (nie wiem dlaczego, ale to mi sie kojarzy ze słowem kretynizmy). Nie było moim celem pouczać kogoś, lecz zwykła polemika z artykułem. Mam prawo się wypowiedzieć, a że popełniłem przestępstwo w postaci błędu ortograficznego, to przepraszam Czytelników, postaram się częściej zaglądać do słownika.

kaktusnadłoni

To jest: Konrad Banachewicz

Podtrzymuje pytanie

Prosze zdefiniowac faszyzm i wykazac obecnosc takowej ideologii w ideologicznym zapleczu Pieknego Romana.

Konrad Banachewicz

To jest: rosomak

W pewnym sensie to 2==0

W pewnym sensie to 2==0 (liczymy dziarsko w ciele Z/2!). W pewnym sensie to prawo termodynamiki też wszystko z wszystkim zrówna. Tworzenie pojęć jako poprawny sposób ich definiowania wymaga jednak nie tylko spójności definicji samej w sobie, lecz również wprowadzenia jednoznacznych rozgraniczeń. Proszę więc spróbować mi ten pewien sens wyjaśnić. Nie dostrzegam bowiem w religii Katolickiej jakichkolwiek ustaleń dotyczących ustroju państwowego (może sobie być i nawet dykatatóra jak i republika). Więc obstaję że nie ma sensu porównywać Katolicyzm do komunizmu, gdyż jest to takie same porównanie jak porównanie między piernikiem a wiatrakiem.

>to nie jest podpis<

Ja bym powiedział że jak

Ja bym powiedział że jak ***** do palca, bo piernik z wiatrakiem to w innym związku frazeologicznym:), ale mniejsza.

Pozdrawiam

W kwestii formalnej

cytuję rosomak:
W pewnym sensie to 2==0 (liczymy dziarsko w ciele Z/2!). W pewnym sensie to prawo termodynamiki też wszystko z wszystkim zrówna. Tworzenie pojęć jako poprawny sposób ich definiowania wymaga jednak nie tylko spójności definicji samej w sobie, lecz również wprowadzenia jednoznacznych rozgraniczeń. Proszę więc spróbować mi ten pewien sens wyjaśnić. Nie dostrzegam bowiem w religii Katolickiej jakichkolwiek ustaleń dotyczących ustroju państwowego (może sobie być i nawet dykatatóra jak i republika). Więc obstaję że nie ma sensu porównywać Katolicyzm do komunizmu, gdyż jest to takie same porównanie jak porównanie między piernikiem a wiatrakiem.
W kwestii formalnej, czy Pan ten tekst na poważnie napisał, czy (zgodnie z Pańską deklaracją) niepoważnie i byle jak.

Pytam, bo nie jestem pewien, czy warto próbować go zrozumieć.

pozdrawiam
TBM

To jest: rosomak

Napisałem poważnie. Dla

Napisałem poważnie. Dla zabawy jedynie posłużyłem się nieco terminologią matematyczną oraz szczyptą fizyki. Tak ot jako przeciwstawienie do natłoku pojęć z zakresu politologii. Teza jednak w skrócie jest bardzo prosta: porównywanie komunizmu z Katolicyzmem jest zwykłym bełkotem, bo co ma piernik do wiatraka?

>to nie jest podpis<

To jest: Konrad Banachewicz

Nawalać na Kościół otwartym tekstem

na tych łamach nie bardzo wypada, więc lepiej uskuteczniać pozę "jaki to ja jestem niezależny, odrzucam wszystkie -izmy" etc. Ciekawe, że przy tej demonstrowanej niezależności p. kaktus wielkim szacunkiem darzy demokrację - co rusz powołuje się na głos większości jako kryterium rozstrzygające wiele kwestii, np. kary głównej.

Konrad Banachewicz

To jest: rosomak

Oczywiście. W

Oczywiście. W rzeczywistości takie ściąganie z określonych zasobów kalk językowych świadczy jedynie o tym, że posługujący się nimi ma jedynie postawę, natomiast nie posiada własnego zdania. Zaskakujące jest jedynie z jaką łatwością niegdyś ściągający z zasobów dzieł zebranych Lenina, czy jakiegoś innego tam, byli w stanie przyswoić sobie obecnie obowiązującą nowo-mowę rodem z Brukseli.

>to nie jest podpis<

To jest: Konrad Banachewicz

Bynajmniej

cytuję rosomak:
Zaskakujące jest jedynie z jaką łatwością niegdyś ściągający z zasobów dzieł zebranych Lenina, czy jakiegoś innego tam, byli w stanie przyswoić sobie obecnie obowiązującą nowo-mowę rodem z Brukseli.

Parę innych rzeczy jest zaskakujących, ale akurat taka wolta - w najmniejszym stopniu :)

Konrad Banachewicz

zabawa fizyczna

cytuję rosomak:
Napisałem poważnie. Dla zabawy jedynie posłużyłem się nieco terminologią matematyczną oraz szczyptą fizyki. Tak ot jako przeciwstawienie do natłoku pojęć z zakresu politologii. Teza jednak w skrócie jest bardzo prosta: porównywanie komunizmu z Katolicyzmem jest zwykłym bełkotem, bo co ma piernik do wiatraka?
To miłe jest bardzo, bo faktycznie natłok pojęć jest straszny:D. Tezę zrozumiałem zresztą też głównie dzięki tej zabawie, bo z wykształcenia jestem fizykiem właśnie, po UW. Pytałem PRZED przeczytaniem ze względu na Pańską deklarację, że do swoich tekstów pisanych na PN podchodzi Pan niepoważnie. Wcześniej nie miałem takich wątpliwości.

pozdrawiam
TBM
ps
Panie rosomaku, przepraszam za te wszystkie złośliwości, ale naprawdę strasznie mnie wnerwił tamten Pański post. Już więcej nie bedę. na zgodę?

To jest: rosomak

Może i nieco chciałem

Może i nieco chciałem wówczas pana podrażnić - przyznaję - ale z pewnością nie zamierzałem pana trwale rozzłościć. Cóż, komunikacja forumowa jest nieco uboga gdy wchodzi się na tego rodzaju grunt ... Nie zawsze widać przymrużenia oka, czy ktoś jest akurat pod innymi zewnętrznymi wływami itp.. Wykręcę się więc tymi technicznymi niedostatkami. Ofertę zgody przyjmuję zatem więc bezwarunkowo oczywiście z odwzajemnieniem.

>to nie jest podpis<

Ja jestem szalenie subiektywny

I twierdzę, że istnieje jedna zasadnicza różnica między Kościołem Katolickim a komunizmem bolszewickiego sznytu. Wszelkie religie i kościoły (tu islam, zwłaszcza nurt współczesnego islamizmu, stanowi do pewnego stopnia wyjątek, ponieważ mami doczesną nadzieją kalifatu, czyli ustroju doskonałej sprawiedliwości) obiecują zbawienie wraz z przyjściem Zbawiciela spoza tego świata. Komunizm i inne świeckie ideologie totalitarne głoszą natomiast, że Mesjasz jest już wśród nas i jest kolektywnym ucieleśnieniem zbawicielskiej klasy społecznej (lub rasy, czy też innej kategorii ludzkiego rodu), a należy tylko zastosować określoną socjotechnikę, aby nastał raj na Ziemi.

Warto byłoby zaznaczyć,

Warto byłoby zaznaczyć, że swastyka nie jest symbolem jednoznaczym. Symbol jest to znacznie starszy niż hitlerowskie Niemcy i na ogół pozytywny. Od czasu II WŚ został zhańbiony. Podobnie jak charakterystyczny wąsik Hitlera; kiedyś nic szczególnego, dziś strach byłoby z takim wyjść na ulicę.

Mój ojciec pracuje w stoczni; opowiadał, że kiedyś zawinął hinduski statek ze swastyką na fladze. Wśród pracowników konsternacja, III wojna czy co ;)

Z kolei sierp i młot jest symbolem całkiem młodym, przez co także jednoznacznym. Powinien się wiązać od razu ze zbrodniami, ale tak nie jest. Komunizm nie był jednak tak tępiony jak faszyzm i nazizm, przez co egzystuje w kulturze masowej.

http://www.sprawiedliwyhandel...

Zwróćcie uwagę na gest tej pani.

======================

"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"

To jest: BTadeusz

"Swastyka" hinduska jest lewoskrętna

można spróbować -:)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Swastyka w polskich

Swastyka w polskich odznaczeniach wojskowych:
http://pl.wikipedia.org/wiki/... , u dołu strony

Oczyścić swastykę z nazistowskich konotacji:
http://www.reclaimtheswastika...

Flaga prezydenta Finlandii:
http://en.wikipedia.org/wiki/...

==========

Znaczenie kierunku łamania swastyki w hinduizmie:
http://www.reclaimtheswastika...

I nie jestem pewien, co do tego, co teraz piszę (bo czytałem o tym dawno), ale swastyka lewoskrętna ma powiązania z nocą, boginią Kali, a prawoskrętna jest właśnie symbolem słonecznym, ognia i pomyślności. Chociaż w innym kręgu kulturowym znaczenia mogą być inne.

Czyli Niemcy wzięli sobie tę "dobrą" swastykę. Nie pomogła im, na szczęście.

======================

"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"

czyli niemcy wzięli dobrą

w różnych systemach religijnych występują formy swastyki lewo, lub prawo-skrętnej, a czasami obie,[ buddyzm]. Twierdzenie że jedna na przykład lewoskęrtna jest dobra, a prawoskrętna zła, bardziej wiąrze sie z systemem wyznawanej doktryny. dla przykładu: pierwszy budda w systemie bonijskim Szenrab Miwocze, na swoim berle ma zdaje się lewoskrętną swastykę. Swastykę , po naszemu swarzyce [?] od swar, chwar, czyli chwała , blask, miał jako atrybut, bóg wojny, Swarożyc, -bóstwo opiekuńcze Krakowa i wiślan. Symbol ten starożytny, po sanskrycku svasti, zwykle wiązany był ze światłem, energią i słońcem.

To jest: Prawicowiec

Wiązanie

Nie piszemy "bardziej wiąrze sie z systemem wyznawanej doktryny...", tylko "bardziej wiąże się z systemem wyznawanej doktryny..."

o dziekuje, ale jakby

się pan bardziej przyłożył, to zanazłby wiecej byków,

Nie zmienia to faktu ze rasowi socjalisci przejęli i zawłaszczyli ten starodawny symbol, który ma być podobno zakazany przez unię.

-podobnie rzecz ma się z czerwienią, ongiś karmazyn polski to był kolor polaków

Gest tej pani jest

Gest tej pani jest socjalistyczny - zaciśnięta pięść jest symbolem walki robotniczej używanym w okresie międzywojennym m.in. przez członków PPS.

"Sierp i młot" oznaczający sojusz robotniczo-chłopski rzeczywiście jednoznacznie kojarzy się dzisiaj z ZSRR choć był używany także przed 1917 rokiem.

PS: notabene czasem lubię sobie posłuchać propagandowych piosenek z czasów stalinowskich. Czy w ten sposób też propaguję komunizm?

My spacious homeland
Sacred War

Bo, proszę pana...

Komuniści (ani faszyści i naziści) niczego sami nie wymyślili. Skompilowali tylko z różnych wzorów metodę zdobycia władzy i doktrynę jej trwałego utrzymania. Wszystkie elementy i symbole owej (owych) "ideologii" były plagiatami, ale doprowadzonymi nie tyle perfekcji, co do perfidii.

To jest: Konrad Banachewicz

Hm...

To zalezy - a "Horst Wessel Lied" Panu podchodzi? Albo "Deutschland, Deutschland uber alles"?

Konrad Banachewicz

Rasija nasza dzierżawa

Deutschland ma ładną melodię - przecież to wciąż niemiecki hymn
Ale pięknięjsza jest melodia hymnu rosyjskiego - ciekawe bo to też spadek po ZSRR - czy puszczanie tej melodii to też propagowanie dawnego systemu?
Russia

Musi być piękniejsza, czyli toże krasiwo

Czytałem gdzieś, że melodia została zerżnięta z jakiegoś uroczystego utworu, którym się posługiwały szkoły jezuickie w Polsce jeszcze przed rozbiorami.

To jest: ratus

Prokofiew

zerżnał?

Nie wiem, kogo zerżnał Prokofiew i po co mu to było

Ale ??????????????? ???? ?????????? ????????? napisał akademik ????????? ?????????? ???????????.

To jest: ratus

A kto napisał

muzykę?

Muzyka Aleksandrow Słowa

Muzyka Aleksandrow
Słowa Michałkow

To jest: ratus

Niech będzie...

Wprawdzie jednym z "wakacyjnych hitów" jest piosenka, którą wykonuje francuskojęzyczne dziewczę, a która jest żywcem rżnięta z "Prząśniczki" tak bezczelnie, że piewsze pięć taktów idzie bez zadnych zmian. Kto jest autorem - jakiś tam "Żak Żużu", czy Moniuszko?
"Czerwone korale" napisały Brathanki?
Ale niech będzie Aleksandrow. Pomińmy inspirację.

To jest: Konrad Banachewicz

To zalezy

Tez Pan nie traktuje powaznie, jak wlasciciel baru "U Wolodzi"? Osobiscie uwazam, ze czerwone nalezy tepic gdzie sie da, takze w sensie wystroju knajp. Nie ma litosci.

Konrad Banachewicz

Ale może zostawmy czerwony

Ale może zostawmy czerwony w barwach narodowych, bo orzeł będzie słabo widoczny ;) A i flaga będzie niezbyt bojowo wyglądała wśród kibiców.

======================

"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"

To jest: Konrad Banachewicz

Dobra

Niech Pan podstawi w moim poscie "czerwone" -> "czerwonych". Powinno byc OK :)

Konrad Banachewicz

Tak się teraz zastanawiam,

Tak się teraz zastanawiam, czy wśród komunistów są daltoniści. I czy ta choroba odpowiada za zbliżenie ruchów ekologicznych i lewicowych ;)

======================

"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"

To jest: Konrad Banachewicz

Mnie to nigdy nie trapilo

Bedac dzieckiem, bawilem sie farbami wodnymi. Ilekroc widze komuchow ramie w ramie z ekologami, wystarczy mi sobie przypomniec jaki kolor wychodzi ze zmieszania czerwonego z zielonym ...

Konrad Banachewicz

To jest: BTadeusz

-

Ale może byc wzamian "tęczowy".

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Nie byłem nigdy plastykiem,

Nie byłem nigdy plastykiem, ale to chyba jakiś brzydki. Brunatny?

======================

"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"

To jest: Konrad Banachewicz

Ciemnotabaczkowy :))

Ciemnotabaczkowy :))

Konrad Banachewicz

To jest: BTadeusz

-

-

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Niestety, jako typowy ludzki

Niestety, jako typowy ludzki samiec rozróżniam ok. 10 barw, ale przypuszczam, że chodzi o brązowy =P

======================

"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"

...

Czy czasem pierwszy nie wpadł na to Michalkiewicz i nie podał tego skojarzenia do publicznej wiadomości ? :))

To jest: Konrad Banachewicz

Możliwe,nie upieram się

Możliwe,nie upieram się przy prawach autorskich :)

Konrad Banachewicz

To jest: wiki3

zmieszanie czerwonego z zielonym

Czy ekolodzy to to samo co zieloni - wykluci z kameleona?
Zieloni to w rzeczywistości czerwoni i z ekologią to mają mało wspólnego. Owszem wrzaskliwe akcje to tak i nic więcej.
Byłbym wdzięczny za komentarz.

To jest: Konrad Banachewicz

Teoretycznie - co innego, w

Teoretycznie - co innego, w praktyce jest moim zdaniem tak jak Pan mowi. Banda czerwonych zawłasczyła hasła miłe większości z nas.

Konrad Banachewicz

daltonizm, byk i komunistyczne symbole

cytuję Łukasz Klonowski:
Tak się teraz zastanawiam, czy wśród komunistów są daltoniści[...]
A jeden ruski jeszcze za CCCP pojechał do Hiszpani i poszedł na corridę. Po powrocie opowiadał: "a wypuścili takiego byczka i go drażnili.. ale zwierz spokojny był i uciekał. Dopiero jak mu naszą flagę pokazali.. to sie tak wk....., że wszystkich rozpędził"!

pozdrawiam
TBM

"Horst Wessel Lied"

Pod koniec lat siedemdziesiat bylem na koncercie zespolu artystycznego pewnej duzej fabryki, ktory wystepowal w wielu kdl-ach.

Koncert rozpoczynal sie i konczyl piesnia do zludzenia przypominajaca
Die Fahne hoch

Pięści

cytuję tocqu:
... zaciśnięta pięść jest symbolem walki...

Gdyby Pan togue zobaczył w tej chwili moje zaciśnięte pięści...

To jest: Prawicowiec

-> Ali.K

Czemu Pan ostatnio nie komentuje, Panie Ali?
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Jeśli o gestach mowa - to

Jeśli o gestach mowa - to także "pozdrowienie faszystowskie" vel "piwo proszę" nie jest także wynalazkiem Hitlera.

Reasumując, i swastyka, i sierp+młot, i zaciśnięta pięść, i "piwo proszę" są ok, bo to tylko paru(set, tysięcy, milionów - zależnie od interpretacji) złych ludzi zhańbiło te miłe symbole/gesty.

Ale Lenina na koszulce bądź też Che się tak łatwo nie obejdzie, a tych panów widuję nawet częściej niż skrzyżowane narzędzia. Choć może Lenin to także nie jest czysto komunistyczny symbol, wszakże nie był on komunistą od urodzenia ;)

Chodzi tu raczej o dobry smak. Melodia hymnu ZSRR także mi się podoba, mam nawet taki dzwonek na komórce, ale nie jest oczywiście ustawiony. Aby rozlegając się w tramwaju nie dał znać o moim braku poczucia dobrego smaku.

Ciekaw jestem Pana opinii nt. wydawania takich książek jak "Mein Kampf" czy "Biblii Szatana" (czy jak to się oficjalnie nazywa). Zakazać i spalić istniejące egzemplarze czy traktować to w sposób naukowy?

======================

"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"

To jest: jacek jarecki

Czemu komunistyczne symbole nie rażą?

Jacek Jarecki
Głównie dlatego, ze komunizm skończył jako głupstwo i błazeństwo. Szkoła i media owszem, ale głównie tak zwany " przekaz bezpośredni"
Dam taki przykład. Byłem w wojsku w latach 1984/5. 22 miesiące głupich i nużących służb, idiotyczne szykany, indoktrynacja i przede wszystkim ocean nudy. Jednym słowem tragedia dla młodego człowieka. Gdyby ktoś posłuchał moich opowieści " z woja" zarówno tych " bez ograniczeń wieku" jak i tych dozwolonych od lat 18, uznał by niezawodnie, że była to lekkostrawna i wielce zabawna męska przygoda.
Podobnie jest z Polską komunistyczną w szkole, w kolejkach, w pracy... Młodym ludziom wydaje się to zwyczajnie zabawne, że Tata aby kupić chleb na święta musiał jechać 12 kilometrów a to czy tamto, było na kartki.
O! Gdyby komunizm zdechł w 1956 roku, nie zobaczył by nikt młodzieńca wystrojonego w koszulke z nadrukiem CCCP. Jak to mówilismy w dzieciństwie... cep cepa cepem pogania! Czy to nie jest miłe?

Zieloni nie są związani (nawet słabo) z komunistami

Czy autor może podać jakieś fakty potwierdzające tezę, że ?polscy neobolszewicy związani są mocno ze środowiskiem zielonych?? Jako zielony-antykomunista jestem tymi informacjami żywo zainteresowany.

Zielonych 2004 (gdyż jak rozumiem tę formację miał piszący powyższy tekst na myśli) scharakteryzować można najlepiej jako partie wolnościową, z mocno w swych ideowych założeniach postawionym akcentem na respektowanie fundamentalnych praw i swobód jednostki. Jej położenie na scenie politycznej lepiej niż przeciwstawienie prawica-lewica opisuje oś, na której po jednej stronie będziemy mieli różnego rodzaju zamordyzmy (ruchy autorytarne, totalitarne, prawicowe jak i lewicowe) a na przeciwnym biegunie formację wolnościowe (liberalno-demokratyczne). Na tak zarysowanej osi komuniści (ci autentyczni, ideowi np. z KPP) i Zieloni znaleźli by się na dokładnie na przeciwstawnych biegunach. Z partii na polskiej scenie politycznej Zielonym 2004 najbliżej do Demokratów.pl oraz SDPL. W porozumieniu z tą ostatnią formacją startowali w ostatnich wyborach parlamentarnych (KPP startowała w koalicji z PPP i PPS). W wyborach prezydenckich Zieloni udzielili poparcia Markowi Borowskiemu, a nie np. Marii Szyszkowskiej, popieranej między innymi przez KPP. Nic mi nie wiadomo o jakiś MOCNYCH nieformalnych powiązaniach z polskimi komunistami, ale być może autor powyższego tekstu posiada w tym względzie jakąś wiedzę tajemną. Podejrzewam jednakże, że jego wiedza, to jedynie wynik dość prostego, by nie napisać prostackiego wnioskowania: Zieloni walczą o prawa homoseksualistów, ruchy gejowsko-lesbijskie to lewactwo, lewactwo to inaczej komuniści, ergo Zieloni to tak naprawdę Czerwoni spod znaku sierpa i młota.

Sam Pan powiedział do kogo

Sam Pan powiedział do kogo Wam najbliżej to o co te pretensje.

To jest: Konrad Banachewicz

A Marek Borowski i SDPL to

A Marek Borowski i SDPL to niby nie czerwoni? Zieloni ida z lewactwem ramie w ramie i takie sa fakty - jak Pan godzi czlonkostwo w takiej partii z byciem antykomunista to dla mnie jakas zagadka.

Konrad Banachewicz

Nie każdy lewak jest komunistą

Zieloni 2004 to organizacja lewicująca, ale nie komunistyczna.
ja np. dostrzegam wyraźną różnicę między p. Bożkiem a tow. Jaruzelskim.
Można być człowiekiem lewicy i równocześnie antykomunistą.
Np. działacze PPS - Pużak, Ciołkosz, Zaremba.

Również anarchiści-wolnościowcy byli dyskryminowani przez reżim PRL.

To jest: Konrad Banachewicz

Swietnie

i co z tego? Czerwoni to choroba, ktora trzeba leczyc - niezaleznie od tego, jak ostry jest przebieg. Poza tym, wspieraja Borowskiego i "dobrych komuchow" z SDPL: dla Pana to jest nadal tylko "lewicowanie"?

A Puzaka niech Pan w to nie miesza, bo to w ogole inna liga byla. To jakby PPSowcow przedwojennych stawiac obok Ikonowicza - toz oni sie w grobach przewracaja na taka zniewage (i wcale sie nie dziwie :)

Konrad Banachewicz

Borowski i SDPL to socjaldemokraci

Marek Borowski to socjaldemokrata (oceniam go za to, co robi i mówi dzisiaj, a nie 30-40 lat temu), SDPL to jak sama nazwa wskazuje partia socjaldemokratyczna, a więc lewicowa (lewica demokratyczna), czy jak niektórzy powiedzą centrolewicowa. Określenie ?czerwoni? to już pewien chwyt retoryczny, z pomocą którego próbuje się wrzucić wszystkie lewicowe idee do jednego worka z napisem ?komunizm?. Stwierdziłem, że nie lubię dzielenia sceny politycznej według kryterium lewica ?prawica, gdyż podział ten zdaje się zamazywać najistotniejsze na dzień dzisiejszy rozróżnienie na formacje liberalno-demokratyczne z jednej strony i niedemokratycznej z drugiej. Innymi słowy ta typologia nie daje odpowiedzi na pytanie, czy partia, ruch, formacja (lewicowa, bądź prawicowa) akceptuje liberalną demokracje, z całym katalogiem podstawowych praw i wolności człowieka, czy też demokratyczne procedury traktuje instrumentalnie, szanując je i uznając dopóty, dopóki dają one możliwość zdobycia absolutnej władzy. Partie socjaldemokratyczne w całej Europie zaliczane są do tej pierwszej kategorii, są formacjami lewicowymi w pełni szanującymi porządek demokratyczny, oraz uznającymi wartości, na których od czasów II wojny światowej w świecie zachodnim budowane jest życie zbiorowe.

To jest: BTadeusz

Boże! widzisz i nie grzmisz?

Przyjdzie wziąć Twój bicz w swoje ręce...

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Prawicowiec

Borowski komunista

Komentarz do postu z 11/08/2006 - 18:47 (Kasjan)

Marek Borowski jest komunistą z PZPR, toteż jest on lewicowcem 100%. Partie socjaldemokratyczne nie są lewicowe, tylko centrolewicowe.

Borowski nie jest komunistą

Marek Borowski należał do PZPR ?partii władzy w państwie autorytarnym. Do PZPR-u ludzie wstępowali z najrozmaitszych powodów, w latach 60-tych, 70-tych, 80-tych, rzadko ze względów ideowych najczęściej dla kariery, materialnych korzyści itp. Chluby to z pewnością nie przynosi, przesadą jest jednak nazywanie wszystkich byłych członków PZPR-u komunistami (o ile chcemy by słowo komunista zachowało jakikolwiek, a najlepiej swój złowrogi, sens). Dla mnie istotne jest jakie poglądy głosi w/w obecnie, niezmiennie od 1989 roku. Jeżeli ktoś mi wykaże, że w tym okresie pochwalał, propagował komunizm, uznam, że jako antykomunista, popełniłem błąd głosując na niego w wyborach prezydenckich.

Partie socjaldemokratyczne charakteryzuje się czasem jako lewicowe, faktycznie lepiej te formacje nazywać centrolewicowymi.

To jest: Piotr Tomczyk

Borowski jest antykomunistą

cytuję Kasjan:
Marek Borowski należał do PZPR ?partii władzy w państwie autorytarnym. Do PZPR-u ludzie wstępowali z najrozmaitszych powodów...

Śpieszę z poparciem dla Pana.
Borowski jest antykomunistą.
Po tylu latach w partii komunistycznej lepiej niż bezpartyjni zrozumiał bezsens komunistycznego systemu. Zresztą czy można być PRAWDZIWYM antykomunistą, jeśli nie należało się do komunistycznej partii?
Historia (okrągły stół zmontowany przez Jaruzelskiego i Kiszczaka) uczy, że partia komunistyczna, to najlepsza szkoła antykomunizmu. W czasie gdy lud spokojnie stał sobie w kolejkach po parówkową i wołowinę z kością, członkowie PZPR opracowywali już plan likwidacji znienawidzonego ustroju...
PT

To jest: BTadeusz

To jest jałowa dyskusja

Polegajaca na znalezienia formalnego punktu zaczepienia dla nadania atrybutu legalnosci dla organizacji postkomunistów.
Gdyby byłych członków partii komunistycznych uznać niegodnymi w Polsce niepodległej pełnienia jakichkolwiek funkcji politycznych jako zasłużonych w walce przeciw niepodległosci Polski, to żadna formalizacja ich organizacji nie mogłaby dopuscic ich do władzy. Na jakimkolwiek szczeblu.
To załatwiłoby nalezne im w historii miejsce.
Zgodnie z postulatem antykomunizmu.

Nie są godni władzy nad wolnym narodem polskim.
PERSONALNIE. Bez względu na to, jak bardo załują.
Udział we władzy jest zaszczytnym przywilejem.

Im nie należą się ani zaszczyty, ani przywileje.
Aby nie byc sedzią ostatecznym mozna by im zostawić furtkę dochodzenia oczyszczenia sie z niemoralności w życiorysach w drodze postępowań sądowych na własny koszt.
A koszty winny byc ustalone wysokie.

Mogliby wreszcie zacząć utrzymywać się przy życiu z pracy, którą tak hołubili.
Nikt im żadnego "piastowania" nie obiecywał.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Piotr Tomczyk

Muły i osiołki... tyle, że w Hiszpanii

cytuję BTadeusz:

Nie są godni władzy nad wolnym narodem polskim.
PERSONALNIE. Bez względu na to, jak bardo załują.
Udział we władzy jest zaszczytnym przywilejem.

Rozumiem, że nie przekonała Pana argumentacja, że to dzięki komunistom obalilismy komunizm, a dzięki Związkowi Radzieckiemu uzyskaliśmy niepodległość?
Mnie najbardziej zawsze wzrusza pogląd, że to jednak dzięki Polsce Ludowej i systemowi komunistycznemu zdobyliśmy wykształcenie, wybudowaliśmy szkoły, mieszkania i drogi. Jak wiadomo w takiej dla przykładu Hiszpanii żyją sobie sami bezdomni analfabeci, którzy nie mają autostrad, a nawet gdyby mieli to i tak kopyta mułów i osiołków szybko by je rozryły...
PT

To jest: rosomak

Według mnie to pan Borowski

Według mnie to pan Borowski może być sobie komunistą antykomunistą kosmitą czy antykosmitą - byle spadał i przestał pretendować o władzę w kraju. Im dalej tym lepiej. Czyli inaczej mówiąc jak się zwał tak się zwał byle szybko spier...

>to nie jest podpis<

To jest: Piotr Tomczyk

Borowski? - "Polski film"

cytuję rosomak:
Czyli inaczej mówiąc jak się zwał tak się zwał byle szybko spier...

Tak. Co do treści (o formie nie mówię ;-)) zgoda. Jednak niektórzy forumowicze PN (!) uznają Borowskiego za polityka godnego poparcia. I to jest fenomen! Sama persona szefująca SDPL, rzecz jasna, nieciekawa. Nie byłoby o czym rozmawiać ;-)

To jest: Prawicowiec

Borowski komunista z PZPR

Komentarz do postu z 11/08/2006 - 20:26 (Piotr Tomczyk)

Pańskie poparcie nie wystarczy, aby z komunisty zrobić antykomunistę. Komunizm nie jest bezsensem, czyli jakimś głupstwem. Komunizm jest złem samym w sobie, a poparcie tego zła przez zapisanie się do partii komunistycznej, np. takiej, jak PZPR, ZSL lub SD, czyni z człowieka komunistę pełną gębą i na stałe.

Znienawidzony ustrój nie został zlikwidowany przez MB i jego kolegów komunistów, tylko zawalił się pod własnym ciężarem i z powodu specyficznej koniunktury międzynarodowej. M. Borowski z kolegami-komunistami kombinowali tylko, jak w tym zamieszaniu uratować własne tyłki i napełnić portfele.

To jest: Piotr Tomczyk

Borowski komunistą antykomunistycznym

Czyli poglądy na ten temat mamy zbliżone. Swój przedstawiłem nieco innymi słowami, bo zaintrygowała mnie opinia pana Kasjana. Próbowałem się wczuć w Jego poetykę. Jak widać z dobrym (zbyt dobrym) skutkiem.
PT

To jest: Prawicowiec

Komuniści z PZPR, ZSL i SD

Komentarz do postu z 11/08/2006 - 20:12 (Kasjan)

Komunistami są wszyscy byli członkowie PZPR, ZSL i SD. Słowem ?komunista? określamy tych, którzy czynnie poparli ideę komunistyczną, a to właśnie zrobili ludzie, którzy zapisali się do wymienionych partii komunistycznych.

Komunistą się nie bywa, komunistą się zostaje raz na zawsze, bowiem nie można cofnąć czasu, a z nim swego podpisu na członkowskiej deklaracji.

Komunizm jako choroba

A ja naiwny myślałem, że komunizm to ideologia, a komunista, to ktoś kto w tę ideologie wierzy (np. w konieczność i nieuchronność rewolucji, w to, że uratować nas może tylko dyktatura proletariatu, że wolny rynek nas zniewala, a pełnie wolności dać nam może tylko planowa gospodarka itp. niedorzeczności) a tu się okazuje, że bycie komunistą to jakaś nieuleczalna choroba. Wystarczyło raz się zapisać do partii z młodzieńczej głupoty, dla kasy, kariery, stu innych mniej lub bardzie ważkich powodów i choćby się dziś po stokroć tej decyzji żałowało, uznawało swój błąd, wyznawało już zupełnie inne wartości nic się nie poradzi. Do śmierci zostanie się komunistą.

Najstraszniejsze jest to, że właśnie się dowiedziałem, iż komunistką była również moja sp. Babcia. Dała się namówić i przez kilka lat należała do SD. Mam tylko nadzieje, że nie jest to choroba dziedziczna.

J.K. Mikke też był w SD :)

J.K. Mikke też był w SD :)

Również ja myślę, że komunizm jest uleczalny

Po przejęciu władzy w Niemczech Hitler wydał tajną dyrektywę, w której nakazywał nieutrudnianie byłym komunistom wstępowania do NSDAP. Roehm był pewien, iż ?możemy zmienić jakiegokolwiek komunistę w nazistę w niespełna cztery tygodnie". Berlińska ulica bezbłędnie skwitowała to anegdotą, która przezwała SA ?Beefsteak Sturm" (Befsztyk Szturmowy) - ?brunatny z wierzchu, a w środku czerwony".

To jest: wiki3

Komunizm?

Komunizm - czy on był? To raczej było coś innego i tylko potocznie zwane komunizmem! Bo jeśli przeczytać uczone księgi to "toto" co było, raczej komunizmem raczej nie było.

O który komunizm panu chodzi?

Czy o:

1. marksizm, czyli obserwacje i rozważania pewnego Żyda z Trewiru na temat XIX-wiecznego kapitalizmu, spostrzeżenia o "wilczym głodzie" itp., z których wynikła doktryna gospodarcza, niesłusznie uznana za ideologię?

czy o:

2. leninizm, czyli technologię zdobycia władzy, także zwaną periestriełką, i doktrynę jej stałego utrzymania w rękach monopartii, nazwaną słusznie terrorem, w celu rekonstrukcji terytorialnej Imperium Rosyjskiego z zaliczką na rozszerzenie do momentu "Gdy związek nasz bratni ogarnie ludzki ród"?

czy o:

3. NEP, czyli pieredyszkę?

czy o:

4. marksizm-leninizm, przez niektórych zwany stalinizmem, i stanowiący syntezę obu poprzednich, a w rzeczywistości nieustający prokuratorski czyściec z tendencją do maniackiej ekspansywności? (Tu tu ma pan do wyboru jeszcze maoizm, który tak sprawnie połączył terror z czyśćcem, ale z pominięciem pieredyszki, w wielkim programie rozrywkowym o mylącej nazwie "Rewolucja Kulturalna").

czy też wreszcie o:

5. realny socjalizm, który tak uparcie łączył w sobie stagnacyjny oportunizm z paraliżującą zachowawczością i gerontokracją.

To o tym ostatnim wybitny znawca zjawiska i weteran walki z przodującym ustrojem wyraził się następującymi słowy:

Albowiem każdy, kto żył 20 lat tam, od Janka-Muzykanta do profesora Infelda, ma raz na zawsze wmurowane w świadomości, że:

- to SYSTEM jest zły, zgniły i deprawuje ludzi, którzy w NIM stają się źli, że zaraża złem każdego, kto go dotknie, zaś dobrzy muszą zginąć w jego trybach;
- komunizm to ludzkość oszukana i to, co głosiły o nim pokolenia marzycieli, ideologów i pisarzy, zanim nie przyoblekł się w kształt, jest nadużyciem dobrej wiary publiczności, a mianowicie:
1. że będzie prawdą (przyniósł uświęcenie kłamstwa w niespotykanym dotąd wymiarze);
2. że będzie sprawiedliwością (stał się gigantycznym inkubatorem wielkich i małych krzywd);
3. że przyniesie prawdziwą wolność (przyniósł najlepiej skonstruowaną niewolę każdego przejawu życia i każdej komórki społecznej w stopniu nieznanym najstarszym tyraniom);
4. że uszlachetni wyzwolonego z więzów eksploatacji człowieka (upodlił go i uwikłał we władztwo głupoty, niskich instynktów, płaskości, przyziemności i we wzajemne wyniszczanie o nieznanych przedtem cechach wyrafinowania).
(Leopold Tyrmand, "Fryzury Mieczysława Rakowskiego", Kultura nr 10/240, 1967, Paryż)

To jest: Prawicowiec

Tak, komunizm

Komentarz do postu z 12/08/2006 - 09:53 (wiki3)

Komunizm z uczonych ksiąg, o których Pan pisze, można nazwać komunizmem teoretycznym lub encyklopedycznym. My w Polsce mieliśmy komunizm praktyczny. Polegał on na tym, że krajem rządzili komuniści, gospodarka była państwowa, a obywatele byli pozbawieni praw do wolności i własności. Odebranie człowiekowi tych praw jest podstawowym wymogiem komunizmu.

To jest: wiki3

dziedziczenie

"Najstraszniejsze jest to, że właśnie się dowiedziałem, iż komunistką była również moja sp. Babcia. Dała się namówić i przez kilka lat należała do SD. Mam tylko nadzieje, że nie jest to choroba dziedziczna".

Jednak te choroby się dziedziczy, i dlatego właśnie Pan stoi w rozkroku. Ciekawe jak długo to się Panu uda.

To jest: Prawicowiec

Komunizm nie jest chorobą

Komentarz do postu z Kasjan12/08/2006 - 02:30 (Kasjan)

Komunizm nie jest chorobą, więc siłą rzeczy nie jest chorobą dziedziczną. Jeśli nie członkował Pan w PZPR, ZSL, SD ani KPP, to komunistą Pan nie jest, nawet gdyby wszyscy pozostali członkowie Pańskiej rodziny byli ideowymi komunistami.

Komunizm jest ideologią, filozofią, światopoglądem, systemem społeczno-gospodarczo-politycznym itd. Zapisanie się do partii komunistycznej robi z człowieka komunistę dlatego, że przez przystąpienie do takiej organizacji człowiek ten czynnie popiera komunizm, zwiększa jego siłę i możliwości działania.

Komunista ideowy przykłada rękę do złego podobnie, jak ten, co to zapisał się ?z młodzieńczej głupoty, dla kasy, kariery, stu innych mniej lub bardziej ważkich powodów?. Jednakże ten drugi jest moralnie niższy, bo swym czynem udowodnil, że jest w stanie poprzeć zło z dowolnego błahego powodu. Ludzi takich była w partiach komunistycznych większość; wszyscy oni mieli przetrąceone kregosłupy moralne, albo już się urodzili z kręgosłupami gumowymi.

To jest: wiki3

Komunizm nie jest

Niestety jest chorobą dziedziczną, wynosi się ją z domu jak wiele innych przekonań, zachowań i td.
Ponadto "kto z kim przystaje, takim się staje".

Pan się myli i to grubo

Teresa Torańska: Do partii obecnie należy?
Julia Mincowa: Nie, jest inżynierem i nigdy nie należał.
T. T.: A siostrzeniec, syn Eweliny Sawickiej, też wielkiej działaczki?
J. M: Nie należy i co z tego? Wystarczy, że inni należą, to nie jest ważne.
T. T.: Tak się właśnie składa, że prawie żadne z dzieci starych komunistów nie należy do partii, a większość wyemigrowała na Zachód.
J. M.: I co z tego? Ideologia socjalistyczna nie zabrania wyjeżdżania na Zachód.
(Urywek wywiadu Teresy Torańskiej z Julią Mincową, "Oni", strona 215-216, Wydawnictwo Aneks, Londyn 1985)

modus tollendo tollens

Komuniści to członkowie PZPR, ZSL, SD, KPP.
Urban nigdy nie był członkiem tych partii.
Wniosek: Urban nigdy nie był komunistą.

taki sylogizm zwany modus tollendo tollens

PS: Lenin też nie był członkiem PZPR :)

To jest: Prawicowiec

Kwestia Urbana

Panie tocqu, z Urbanem sprawa nie jest pewna. Gdyby mi dali skopolaminę i zadali pytanie, to powiedziałbym, że w roku 1989 widziałem na ekranie swego telewizora JU pokazującego swą świeżą legitymację PZPR. Według mnie Jerzy Urban najprawdopodobniej jest komunistą.

P.S.: Mówimy tu o obywatelach PRL, do których Lenin nie należał.

Panie Prawicowcu,

Panie Prawicowcu, nauczycielka, która, aby mogła objąć funkcję dyrektorki szkoły podstawowej, zapisała się do partii (taki był wymóg), która zrobiła to na prośbę koleżanek z grona pedagogicznego, (które nie chciały aby centrala przysłała im kogoś obcego) nie miała przekonań komunistycznych. Czy można ją nazwać komunistką?

Takich przypadków (ten jest autentyczny) było wiele w tym okresie.

To jest: Prawicowiec

Dyrektorka podstawówki komunistka

Będąc na jej miejscu ja bym się do partii nie zapisał, bo mam moralny kręgosłup ukuty z dobrej tytanowo-wanadowej stali. Ona się zapisała, bowiem, nieszczęsna kobieta, urodziła się z kręgosłupem moralnym odlanym z gumy.

Ona nie tylko nie miała przekonań komunistycznych, ona nie miała żadnych w ogóle przekonań ideowo-politycznych, ta dyrektorka podstawówki. Stała się komunistką, bo tego wymagały od niej bieżące okoliczności i koleżanki z pracy. Na takiej ludzkiej mierzwie, jak na fundamencie, komunizm twardo i skutecznie się opierał przez 45 lat w Polsce i nadal mocno się opiera m.in. na Kubie i w Korei.

A może zapisała się do

A może zapisała się do partii, aby zapewnić szkole jakąś niezależność? Być może przez swą partyjność zyskała "krycie" do przemycania w swej szkole treści nieco innych niż marksistowskie?
Przecież na jej miejsce mogli przysłać zaangażowanego komunistę-indoktrynatora o ideowym kręgosłupie z tytanowo-wanadowej stali.

Wallenrodyzm tylko gmatwa całą sprawę!

http://www.ipn.gov.pl/biulety...

Z całym szacunkiem dla dobrej tytanowo-wanadowej stali

To jest: Prawicowiec

Ketman w PRL

Komentarz do postu z 13/08/2006 - 00:24 (tocqu)

Ona niczego niczego nikomu nie zapewniła. Stała się, nawet o tym nie wiedząc, ketmanem, czyli zdrajcą podwójnym, który jednocześnie kłania się i podlizuje tak okupantowi, jak i okupowanym. Sytuacja tej kobieciny jest nie do pozazdroszczenia. Ta nieszczęsna istota ludzka była komunistyczną tubą nie dlatego, że tego chciała ani nie dlatego, że tego chciał ktokolwiek, nawet zwierzchnicy w kuratorium i ministerstwie. Tak było, bo w tamtych czasach wszyscy Polacy, od Gierka poczynając, na zwykłym obywatelu kończąc, byli komunistycznymi niewolnikami.

Cała sztuka w tamtej ?epoce hańby? polegała na tym, żeby zdać sobie sprawę ze swego niewolniczego statusu i wyciągnąć z tego wnioski. Podoba mi się komunistyczne niewolnictwo, czy nie ? oto naczelne filozoficzne pytanie tamtych czasów. Jeśli odpowiedzią było ?nie? ? to do widzenia. Żadnej partyjności, żadnej kolaboracji, a więc i żadnej kariery administracyjnej czy menedżerskiej. Stop. Nauczycielka z Pańskiego przykładu powiedziała ?tak?, więc stała się dyrektorką. Mimo wszystko większość mówiła "nie".

Pan tu sobie pisze a pańscy

Pan tu sobie pisze a pańscy koledzy z PiS właśnie stawiają pomnik nowotarskiemu komendantowi UB... Czy komendanci UB (nawet jeśli sprawowali tę funkcję tylko kilka tygodni) byli komunistami czy nie byli?

To jest: Prawicowiec

Komunizm nie jest chorobą

Komentarz do postu z 12/08/2006 - 22:20 (wiki3)

Wiki3 twierdzi, że komunizm ?Niestety jest chorobą dziedziczną, wynosi się ją z domu jak wiele innych przekonań, zachowań itd. Ponadto "kto z kim przestaje, takim się staje".?

Jako prawicowiec (a więc konserwatysta, liberał i antykomunista) muszę tu ostro zaprotestować. Z domu można wynieść (i na ogół się wynosi) zasady zachowania się przy stole, wiedzę o tym, jak się ubrać na proszony bal sylwestrowy, nakazy mówiące, do czego pijemy wino białe, do czego zaś czerwone i w jakiej temperaturze, a kiedy pijemy po prostu wódkę lub piwo, oraz jakimi sztućcami jemy befsztyk, jakimi rybę, a jakimi tort, reguły dotyczące pierwszeństwa w przechodzeniu przez drzwi, przepisy na zachowanie się podczas pierwszego spotkania z ludźmi, z którymi zawieramy znajomość itd. To są wszystko pryncypia tradycji kulturowo-cywilizacyjnej przekazywane potomkom przez kulturalnych przodków i nie mają one nic wspólnego z doktrynami ideowo-politycznymi.

Do kategorii zupełnie innej należą przekonania ideowo-polityczne żywione przez członków rodziny, ponieważ przekonania te nie zaliczają się do cywilizacyjno-kulturowego, kanonu, tylko mogą się kształtować (i kształtują się) dynamicznie pod wpływem bieżących wydarzeń i sytuacji politycznych.

Niech ojciec nawet i będzie komunistą ? nie znaczy to, że komunistą automatycznie stanie się jego syn. Tak czasem bywa, nawet dość często, ale nie na tyle często, aby można to było uznać za obowiązującą regułę. Przekonania i postawa polityczna syna ujawniają się w całej okazałości dopiero wtedy, gdy jest on dorosły i potrafi samodzielnie ocenić sytuację, dokonać wyboru i zająć stanowisko.

Zdarza się wtedy tak, że syn lewicowca, a więc komunisty, jest prawicowcem, a więc antykomunistą, co bywa powodem rodzinnych sprzeczek, a nawet ostrych i zasadniczych dyskusji nad lampką rodzynkowego wina greckiego pitego jako deser po tradycyjnym rodzinnym proszonym obiedzie, gdy wszyscy już poszli do domu, a ojciec i syn zostali we dwóch przy stole zastawionym półmiskami z resztkami obiadowych przysmaków i częściowo opróżnionymi butelkami z winami, wódkami i likierami.

Bywa czasem tak, że ?kto z kim przestaje, takim się staje?, ale nie jest tak zawsze (sprawdza się ta przepowiednia zadziwiająco rzadko), tak więc przysłowie to nie oznajmia deterministycznej pewności, tylko niewielką probabilistyczną szansę.

Albo ja zwariowałem albo

Albo ja zwariowałem albo ten cały ciąg wpisów Samograf - Tocqu - Prawicowiec już kiedyś był.

To jest: Prawicowiec

Git nie zwariował

Kolego Git, Pan nie zwariował. Jest tak, że dyskusje o komunizmie, antykomunizmie itd. powtarzają się częstokliwie na tym forum i to jest głównie moją winą lub zasługą. Ja nie jestem w stanie zrezygnować z żadnej okazji, dzięki której mogę przedstawić swój pogląd na kwestie komunizmu-antykomunizmu, lewicowości-prawicowości itd.

Zawsze podgrzewam wymianę zdań na ten temat dlatego, że w każdej chwili może się znaleźć na PN nowy czytelnik, do którego moja prawicowa, to jest antykomunistyczna, konserwatywna i liberalna argumentacja przemówi. Mówiąc szczerze, pisuję na PN tylko po to, aby popularyzować prawicowe spojrzenie na sprawy naszego państwa i narodu. Mam nadzieję, że działanie takie przybliża nas wszystkich do takiej Polski, która będzie się mogła podobać ludziom o poglądach prawicowych, a tym samym będzie lepsza, znacznie lepsza od Polski dzisiejszej. Pragnę poprawy ? a Pan nie?

Pańskie skreślanie po wsze

Pańskie skreślanie po wsze czasy osób, które choć przez jeden dzień należały do jednej z partii (PZPR, ZSL, SD) jest dla mnie trudne do zaakceptowania. I to jest kwestia, która nas dzieli.
Dla jasności: o ile wiem żaden z członków mojej najbliższej rodziny nigdy nie był członkiem żadnej z tych partii.

To jest: Prawicowiec

Skreślanie?

Co to za skreślanie. To tylko zakaz pracy na państwowym. Jeśli Pan i ja możemy sobie znaleźć pracę poza sferą budżetową, to komuniści nie mogą?

Ja wiem że Pan się

Ja wiem że Pan się powtarza właśnie w tym celu, ale tu i Pańscy interlokutorzy powtórzyli swoje kwestie na wzór jakiejś wymiany zdań z dyskusji która już była - to mnie zaintrygowało.

Pozdrawiam

To jest: Prawicowiec

Dziękuję

Dziękuję za zrozumienie.

To Ogień-Kuraś był wg

To Ogień-Kuraś był wg Pana komunistą czy nie był?

To jest: Prawicowiec

Ogień - Kuraś > tocqu

A czy ten Ogień - Kuraś był członkiem partii komunistycznej?
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: wiki3

Tak czasem bywa

"Niech ojciec nawet i będzie komunistą ? nie znaczy to, że komunistą automatycznie stanie się jego syn"

Żyję trochę lat i spotkałem się tylko z jednym wypadkiem, że syn komunisty nie został komunistą, ale miał i inny wzorzec - matka i dziadkowie byli anty.
A nawet gdyby taki przypadek się trafił to jako jednostkowy potwierdzał by jedynie regułę.
Sprawa dodatkowa - komunista - co to takiego?
Ideowiec, niby czego? Ideowców było jak na lekarstwo, to karierowicze i cwaniaczki z nikąd!

Współczuję panu

Panu nie jest, jak widać, obojętne, czy jądra w imadło panu wkręca ideowiec czy też oportunista. A mnie tak.

To jest: wiki3

Obojętne

Na jakiej podstawie Pan tak myśli?

Idealista to zazwyczaj zwykły szkodnik

Czepił się pan jak pijany płotu tego bolszewickiego idealizmu i chyba tylko sobie próbuje pan wmówić, że ten nieżyciowy pomysł mógłby mieć jakiś sens, gdyby "ludzie do niego dorośli".

Komunizm jak nieuleczalna choroba

Napisałem ?choroba?, gdyż taka analogia nasunęła mi się w związku z uwagą, iż komunistą zostaje się wskutek jednorazowego życiowego wyboru dożywotnio i nieodwołalnie. Otóż wychowany byłem w religijnej tradycji w której mocno ugruntowane było przekonanie, że zawsze jest czas by zmienić swoje życie o 180 stopni, każdy grzech można odpokutować, z każdej drogi można zawrócić. Było tam coś o niejakim Pawle z Tarsu, były inne budujące historię nawracających się zatwardziałych grzeszników. A tutaj w przypadku ?heglowskiego ukoszenia? piętno na całe życie, wina nie dająca się już nigdy zmyć. Trochę to wydało mi się i wydaje dziwne.

A mnie, nie wiem czemu,

A mnie, nie wiem czemu, przypomina się coś z Kaczmarskiego...

"...Byleby, żył, byleby żył, niechby już sobie był w AL..."

To jest: Marek_B

Jak go ukąsiło po co się

Jak go ukąsiło po co się pcha, wykolejeniec drugi raz? Niech przerzuca obornik albo kopie rowy. Odpowiem Panu - on szuka naiwnych, którzy dadzą się nabrać drugi raz. A takich nie brakuje.

To jest: BTadeusz

...tego we dwa kije...

łupu cupu, łupu cupu...
Niech po polsku żyje!!!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Nieważne co Pan lubi,

Nieważne co Pan lubi, kryterium lewica - prawica jest najistotniejsze, według Pańskiego wszystkie legalne partie byłyby w jednym worku czyli np. UPR z SO, PiS z PO itd. Przecie to głupie, nie widzi Pan?
Nie takie ważne też co partia mówi o sobie oficjalnie, ważniejsze jest pochodzemie i droga życiowa członków gremium kierowniczego, powiązania finansowe i instytucjonalne a w polskim przypadku i agenturalne.

Comprende?

NIe podział dychotomiczny, lecz skala

Pisałem o osi i rozmieszczeniu ideologii, programów politycznych na skali od ?do, a nie o podziale dychotomicznym, z dwoma workami pt. partie liberalno-demokratyczne i autorytarne. Oznacza to, że formacje mogą być mniej lub bardziej liberalne, demokratyczne, wolnościowe. Np. partia , która pod byle pretekstem odmawia ludziom prawa do zgromadzeń, która mnoży zakazy, traktując ludzi jak małe dzieci, niezdolne do decydowania o swoim życiu, która przedkłada prawo wspólnot, zbiorowości (narodowych, religijnych, etnicznych) nad prawa jednostek z całą pewnością będzie na tej skali bliżej zamordyzmu, niż formacja, dla której na pierwszym miejscu jest indywidualna wolność oraz fundamentalne prawa i wolności jednostki (słowa, zgromadzeń itp.).

cytat:
Nie takie ważne też co partia mówi o sobie oficjalnie, ważniejsze jest pochodzemie i droga życiowa członków gremium kierowniczego, powiązania finansowe i instytucjonalne a w polskim przypadku i agenturalne.

Oczywiście, że nie ważne. Wtedy mogłoby się okazać, że mamy w Polsce jakieś spory światopoglądowe. Można by wówczas zainicjować jakieś społeczne debaty, rozmawiać ze sobą spierając się o jakieś ogólne wizje, czy szczegółowe rozwiązania programowe, ucząc się wzajemnie demokracji. To byłoby naprawdę straszne. Przecież nie ma to jak insynuację, spiskowe teorie, tropienie agentów, układów i innych tajemnych i nieformalnych powiązań, które im mniej widoczne tym najwyraźniej mocniej zakonspirowane.

To jest: Prawicowiec

Prawa jednostki

A co z prawami jednostki do życia, własności i uprawiania polityki?

Spory światopoglądowe

Spory światopoglądowe mamy, tyle że kadrom większości partyj nie o światopogląd chodzi, a o ukrywane pod nim interesy osobiste.
Dlatego lewizna tak nawołuje do dyskusji światopogladowych, by schowana za parawanem dla ciemnego ludku, móc blokować ich z tych interesów rugowanie.

To jest: wiki3

Re Git

"Nie takie ważne też co partia mówi o sobie oficjalnie, ważniejsze jest pochodzemie i droga życiowa członków gremium kierowniczego, powiązania finansowe i instytucjonalne a w polskim przypadku i agenturalne"

Ano właśnie!

To jest: Lesław

Co lubi Pan Git

cytuję Git:
Nie takie ważne też co partia mówi o sobie oficjalnie, ważniejsze jest pochodzemie i droga życiowa członków gremium kierowniczego, powiązania finansowe i instytucjonalne a w polskim przypadku i agenturalne.

To jak Pan wytłumaczy koalicję z Samoobroną?

No chyba, że w agenturą jest jak z Żydami u Göringa: kto jest agentem to określamy MY.

---------------------------------
http://stop-histerii.blog.one...

To proste

W Lepperze zwyciężyło dobro, a może nawet i Ziobro.

Przecie już tłumaczyłem nie raz.

Potrzebą uzyskania w sejmie większości dla przeforsowania niezbędnych reform.

Dlaczego zmusza mnie Pan do wałowania w kółko tego samego?

To jest: Lesław

Tylko się droczę

cytuję Git:
Potrzebą uzyskania w sejmie większości dla przeforsowania niezbędnych reform.

Znam Pana poglądy, więc się tylko droczę.

Czy według Pana, PiS już przeforsował niezbędne reformy czy jeszcze coś zostało do przeforsowania?
---------------------------------
http://stop-histerii.blog.one...

Z WSI sprawa nie zamknięta,

Z WSI sprawa nie zamknięta, z lustracją też, dekomunizacji nie będzie ze względu na koalicjanta, reforma wymiaru sprawiedliwości w toku, rozliczenia dopiero się zaczęły, wymiana kadr urzędniczych trwa, komisje do spraw różnych dopiero zacząć mają działać, itp. itd.

To jest: Lesław

Super, tylko po co Samoobrona?

cytuję Git:
Z WSI sprawa nie zamknięta, z lustracją też, dekomunizacji nie będzie ze względu na koalicjanta, reforma wymiaru sprawiedliwości w toku, rozliczenia dopiero się zaczęły, wymiana kadr urzędniczych trwa, komisje do spraw różnych dopiero zacząć mają działać, itp. itd.

Super, a do której z tych spraw PiS potrzebuje Samoobrony? Do lustracji? Do reformy wymiaru sprawiedliwości?

Już wiem. Do likwidacji Służby Cywilnej.

---------------------------------
http://stop-histerii.blog.one...

Do wszystkich, bo PO

Do wszystkich, bo PO podłącza się tylko na zasadzie że jak i tak przegłosują to przyświrujemy że my też, żeby wyglądało że z układem nie trzymamy.
Naturalnie co słabsze, Gazetowe umysły, łykają tę ściemę z dobrą wiarą.

To jest: Lesław

Rzuca Pan takie głupie

Rzuca Pan takie głupie hasła (jak z tymi "gazetowymi umysłami") bo wie Pan, że dopóki trwa koalicja SamoPiS nie można tego sprawdzić.

Gdyby Pana teoria o zakłamaniu PO okazała się fałszywa, to cały misternie wytworzony mechanizm samousprawiedliwienia by runął w gruzy. Więc ja chętnie jedną małą cegiełkę wyjmę: Janusza Kurtykę poparło PO 9 grudnia 2005 roku, kiedy było już w opozycji.
---------------------------------
http://stop-histerii.blog.one...

Jakie z tego wnioski? Sam

Jakie z tego wnioski? Sam czysty fakt niewiele mówi, ja już nie pamiętam czy nie było w tym jakiegoś handlu parlamentarnego, i czy Kurtyka z punktu widzenia PO w ogóle mógł budzić zastrzeżenia.

To jest: Zbigniew Tk

Panie Kasjan!

Czy wyłożone przez Pana "credo polityczne" jest typowe dla Zielonych Ileś Tam, czy są to Pana własne głębokie przemyślenia?

Z głębokim szacunkiem!

Zbigniew Tk

Zbigniew Tk

To jest: Piotr Rydel

A to ciekawe

Demokraci.pl i SDPL to nie są neobolszewicy - ciekaw jestem dowodów na potwierdzenie tej odważnej tezy:-)

Pozdrowienia
Piotr

Pozdrowienia
Piotr

To jest: Konrad Banachewicz

No to akurat jest prawda -

No to akurat jest prawda - jako uwlaszczona nomenklatura nie domagaja sie nacjonalizacji etc., wiec trafniejsze byloby okreslenie postbolszewicy :)

Konrad Banachewicz

To jest: Piotr Rydel

Jak zwał tak zwał

mogą być i post...;-)w każdym razie jednej proweniencji;-)
Pozdrowienia
Piotr

Pozdrowienia
Piotr

To jest: Konrad Banachewicz

Jedna proweniencja jako zywo

I, cytujac klasyka, "pojda pod sciane jako pierwsi, kiedy nadejdzie rewolucja" :D

pozdrawiam,
Konrad

Konrad Banachewicz

Nic nowego

Proweniencja zbliżona wcale nie oznacza braku konfliktu.
Po dojściu od władzy bolszewicy zniszczyli wszystkie inne ruchy lewicowe (m.in. mienszewików, eserowców, narodników).
Potem jedna frakcja bolszewików (staliniści) zniszczyła inne frakcje: trockistów, zinowjewowców, bucharinowców.
A potem jeszcze jedni staliniści niszczyli innych stalinistów.

Choć Trocki mawiał, że staliniści to już nie lewica :)

To jest: Konrad Banachewicz

No to chyba dobrze

jesli lewactwo tepi sie nawzajem? Oszczedza roboty innym... A jedni i drudzy chca przyniesc czerwony sztandar, wiec im mniej ich bedzie, tym lepiej.

Dlatego uwazam, ze (w obecnej sytuacji) wspierac i SLD i SDPL, przy rownoczesnym podsycaniu konfliktu miedzy ich liderami. Przy odrobinie szczescia, wykoncza sie sami :)

ps. przez ciekawosc, a cytat Pan rozpoznal?

Konrad Banachewicz

Piłka jest po pana stronie

Nie, piłka jest po pana stronie. To pan musi wykazać, że obie partia, jedna deklarująca się jako liberalna, druga jako socjaldemokratyczna głoszą de facto ideologie komunistyczną (ciekawe czy w wersji stalinowskiej, czy trockistowskiej). Na razie trudno mi się odnieść do pana wypowiedzi, gdyż może ona być interpretowana na dwa sposoby: Według pierwszej interpretacji uważa pan, że wszyscy liberałowie, socjaldemokraci i inni ?lewacy? to po prostu jedna komusza banda. Według drugiej możliwej egzegezy pańskiej wypowiedzi jest pan przekonany, że deklarowane przez wspomniane formacje idee (tolerancja, demokracja, prawa i wolności człowieka) to jedynie ?pic i fotomontaż? ukrywający ich prawdziwe oblicze.

To jest: Prawicowiec

Demokraci i SdPL

Partie te nie głoszą ideologii komunistycznej, toteż żadna z nich nie jest lewicowa, obie są socjalistyczno-etatystyczno-populistyczne i należą do centrolewicy. Nie wiadomo, czy są neobolszewickie, bo nie jest znana definicja partii neobolszewickiej.

Fakty

sam Pan je przytoczył
Tu nie ma co komentować

To jest: wiki3

Zieloni 2004

Dowiaduję się, że Zieloni 2004, partia popierana przez wszystkich uwłaszczonych czerwonych oraz byłego prezydenta, jest partią wolnościową! I jest całkiem na innym biegunie niż komuniści.
Chyba wolnościową inaczej - znaczy pełna wolność dla homoseksualistów i lesbijek a ograniczoną dla reszty.
Partia której głównym celem są biesiady i ciągnięciem kasy ze skarbu państwa.
W którym roku powstała ta partia, i w jakim celu?
Proszę o odpowiedź na te pytanie.

Zieloni 2004

cytat:
Dowiaduję się, że Zieloni 2004, partia popierana przez wszystkich uwłaszczonych czerwonych oraz byłego prezydenta, jest partią wolnościową! I jest całkiem na innym biegunie niż komuniści.

Eksprezydent Kwaśniewski popiera Zielonych? A to prawdziwa sensacja!

cytat:
Chyba wolnościową inaczej - znaczy pełna wolność dla homoseksualistów i lesbijek a ograniczoną dla reszty.

Po prostu respektowanie praw i wolności jednostki niezależnie od jej płci, wyznania, pochodzenia etnicznego, czy seksualnej orientacji

cytat:
Partia której głównym celem są biesiady i ciągnięciem kasy ze skarbu państwa.
W którym roku powstała ta partia, i w jakim celu?
Proszę o odpowiedź na te pytanie.

Zabrakło pytania, kto za tym wszystkim stoi. Niedopatrzenie? Zieloni 2004 zostali zarejestrowani jak się nie trudno domyśleć w roku 2004. Partia powstała po to, (podobnie jak inne Zielone partie w Europie) aby propagować, wcielać w życie ?zielone? wartości, takie jak wolność, tolerancja, rozwiązywanie konfliktów bez użycia przemocy, rozwój zrównoważony w gospodarce itp.

Wolnościwiec Borowski

Zieloni jako partia wolnościowa poparła najbardziej wolnościwego z kandydatów. M. Borowski, długoletni działacz wolnościowej organizacji o nazwie PZPR, szczególnie mocno walczył o ideały wolnościwe od 1982 kiedy przyjął tekę dyrektorską w ministerstwie rynku wewnętrznego w rządzie znanego wolnościowca Wojciecha Jaruzelskiego.

To jest: wiki3

Zieloni 2004 cd.

Partia powstała po to, (podobnie jak inne Zielone partie w Europie) aby propagować, wcielać w życie ?zielone? wartości, takie jak wolność, tolerancja, rozwiązywanie konfliktów bez użycia przemocy, rozwój zrównoważony w gospodarce itp.

Co to znaczy inne zielone partie w Europie? Są też w Europie partie zielonych które zajmują się ekologią, a nie bleblaniem. Takie wartości jak: wolność, tolerancja, rozwiązywanie konfliktów bez użycia przemocy i td. to tylko chciejstwo i robienie szumu. Jak partie lewackie upadają to powołuje się zielonych ze sztandarem o treściach j/w. może przejmą elektorat.
Jak to można godzić z prawicą?!

To jest: Marek_B

Re: Zieloni nie są związani (nawet słabo) z komunistami

cytuję Kasjan:
Z partii na polskiej scenie politycznej Zielonym 2004 najbliżej do Demokratów.pl oraz SDPL. W porozumieniu z tą ostatnią formacją startowali w ostatnich wyborach parlamentarnych (KPP startowała w koalicji z PPP i PPS). W wyborach prezydenckich Zieloni udzielili poparcia Markowi Borowskiemu

http://pl.wikipedia.org/wiki/...

Szczególnie polecam paragraf: "Wykształcenie i młodość" oraz "Kariera w PRL-u". O demokratach nawet nie chce mi się pisać.

Niektórzy porównują was do arbuza - zieloni tylko z wierzchu.

Nie negowałem, że Borowski

Nie negowałem, że Borowski należał do PZPR-u. Napisałem jedynie, że nie uważam, aby był on w chwili obecnej komunistą. I tyle. Nie wiem w co wierzył w latach 70-tych i 80-tych, jakimi kierował się motywami gdy do partii wstępował, wiem natomiast jakie przekonania prezentuje obecnie, w dodatku konsekwentnie i niezmiennie od roku 1989 (będzie bagatela 17 lat). Są to na pewno poglądy daleko odbiegają od tego, co scharakteryzować można jako totalitarna ideologia komunistyczna ( marksistowsko ?leninowska, w wariancie trockistowskim, stalinowskim, maoistowskim, czy jeszcze jakimś innym).

Tak na margnięcie, gwoli wyjaśnienia ani Marek Borowski nie należy do Zielonych, ani Zieloni nie są przybudówką SDPL. Decyzja o wyborczym porozumienia z ?post-komuną? (jak chcą niektórzy) była wymuszona faktem, że partia nie miała żadnych szans na start samodzielny, i podjęta została nie bez (niejednokrotnie ostrych) wewnętrznych oporów i sprzeciwów. Mam nadzieje, że w niedalekiej przyszłości Zieloni będą mogli startować samodzielnie i wystawić własnego kandydata w wyborach prezydenckich. Na pewno nie będzie to nikt z przeszłością w PZPR-ze, SD, ZSL, gdyż takich osób w partii nie ma :).

Zamieściłem swój komentarz nie dlatego, by agitować za Zielonymi na prawicowym portalu, gdyż zdaje sobie sprawę, że nie jest to najlepsze ku temu miejsce, ale jedynie po to, aby sprostować jedną konkretną nieprawdziwą informacje. Powtarzam zatem jeszcze raz : Zieloni nie są związani MOCNO z neobolszewikami. Oczywiście jeżeli dla kogoś formacją neo-bolszewicką jest SDPL to Zieloni takich związków (nawet jeśli, to czy mocnych?) się nie wyprą. Z kontekstu jednak jednoznacznie wynika, że autor miał na myśli formacje otwarci i jawnie propagujące ideologie komunistyczną ( a nie jedynie mające jakieś tajemnicze, trudne do ustalenia ?a więc gdzie łatwo o insynuacje -personalne, organizacyjne, czy finansowe powiązania z byłą PZPR) w rodzaju np. Pracowniczej Demokracji, czy KPP.

To jest: Przemek Grabowski

Marks atakuje!

Dzisiaj z osłupieniem zobaczyłem witrynę nowopowstałego sklepu z używaną odzieżą w Warszawie przy ulicy Puławskiej (numer około 30 dokładnie nie pamiętam). Sklep nazywa się "Marks" i zachęca szyldem z wymalowaną "trójcą przeklętą" Maks/Engels/Lenin. Brakuje tylko wersji rozszerzonej o Stalina.
Co by było, gdyby sklep nazwać "Hitlers" i wymalować Hitlera, Goeringa i Himmlera? Więzienie murowane. Dlaczego wciąż, mimo naszej wiedzy o ogromie komunistycznych zbrodni nie stać nas (społeczeństwa, prawa) na postawienie znaku równości między tymi dwiema trójkami.

http://przemekgrabowski.blog....

To jest: BTadeusz

Już pisałem

Dlatego, że komunizm nie był antysemicki, a faszyzm tak.

Rosenbergowie, to w ogóle podobno żydami byli. Słyszał Pan?

Czego tu można nie rozumieć?
Można udawać, bedąc poprawnym politycznie.
To prostsze, niż tabliczka mnożenia.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Przemek Grabowski

Czy w roku 1968 komunizm

Czy w roku 1968 komunizm również nie był antysemicki?
http://przemekgrabowski.blog....

To jest: BTadeusz

To było POLSKIE antysemickie odchylenie

Znowu nadstawilismy polskiego garbu pod antysemickosc.
Zydzi opowiadają, ze wypędzili ich POLACY - nie że komunisci.
Pan rozumieć polski jezyk?
Czy napisac w Jidisz?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Główny cytariusz służy cytatem

Pani premier Gołda Meir wzięła w obronę na posiedzeniu Międzynarodówki Socjalistycznej Władysława Gomułkę potępianego powszechnie za antysemityzm państwowy, zwracając uwagę na okoliczność, iż w odróżnieniu od innych krajów bloku moskiewskiego wypuszcza Żydów do Izraela (Żydzi rosyjscy musieli stoczyć wielką walkę o prawo do wyjazdu do tzw. historycznej ojczyzny, uciekając się m.in. do próby porwania samolotu, udaremnionej przez KGB).

http://mazowsze.kraj.com.pl/1...

To jest: BTadeusz

To jest dokument mało znany

Dwa miesiace temu (może dalej) leciał prograw w TV o naukowcu żydowskim polskiego pochodzenia wyeksportowanym wówczas do Izraela. Był udokumentowny wieloma krótkimi wywiadami. Z wszystkich wynikało, że Polska się ich pozbyła.
Tylko w jednym bohater wspomniał, że to "polscy komuniści".
W swiadomości społecznej (żydowskiej) istnieje wersja o wygnaniu z Polski, a nie z obozu komunistycznego.
Pozdrawiam

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Mam pytanie do wszystkich:

Mam pytanie do wszystkich: czy ktoś kojarzy czasowo początek mody na polisch jokes?, bo mnie się wydaje że to żydowska "kara" za 68'.

Połowa lat 60.

Pamiętam, że Karol Małcużyński w Monitorze oskarżał środowiska niemieckie o rozpowszechnianie Polish jokes. Nawet pokazał książeczkę z ilustrowanymi dowcipasami, a wydawcą był niejaki pan Müller. Zresztą przez Amerykę przewalają się kolejne fale kawałów o poszczególnych narodowościach, ale tylko ambasada PRL złożyła oficjalną notę protestacyjną w tej sprawie.

Jesienią 1980 roku w Bostonie w irlandzkim pubie, będąc w stanie slightly intoxicated, wypowiedziałem an Irish joke, który świeżo przywiozłem z Londynu. Brzmiał on następująco: "There lived an Irish lady i Dublin who bought herself a vibrator and two weeks later she had no teeth in her mouth". Irlandczyk, który stał za barem uznał to za dowcip dnia i do zamknięcia baru piłem za darmo.

Po naszych wymianach zdań nie dziwi mnie pańskie zdziwienie

Jestem przekonany, panie Tadeuszu, że jeszcze nie jeden raz pana zaskoczę.

To jest: Lesław

Stalin był antysemitą

Stalin był antysemitą. W 38 wyrżnął całą wierchuszkę Kominternu, a w po 46 roku ostro walczył z Żydami z Komitetu Antyfaszystowskiego. Kulminacją była akcja z lekarzami kremlowskimi. Podobno były plany, żeby wszystkich Żydów wysiedlić na Syberię. Niektórzy nawet twierdzą, że przez to Stalin "zszedł z tego świata" (nie piszę specjalnie czy umarł czy został zabity).

----------------
Stop histerii!

To jest: BTadeusz

A plany bomby atomowej dostarczyli mu

bułgarzy, jak Pan zapewne pamieta?

W ogóle to oni walczyli o swoje i w swoje inwestowali.
Że nie wygrali?
Pożywiom, uwidim...

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Lesław

Zdecydowanie bardziej

Zdecydowanie bardziej komuniści niż bułgarzy. Bułgarzy byli luż wtedy myślami w Ziemii Obiecanej.

----------------
http://stop-histerii.blog.one...

To jest: BTadeusz

To wśród żydów byli komunisci?

W zyciu bym na to nie wpadł.
Pan dowodzi moich tez?
To z kim mam się kłócic?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Lesław

Jak w każdym narodzie.

Jak w każdym narodzie. Wśród Polaków też byli komuniści.
---------------------------------
http://stop-histerii.blog.one...

To jest: BTadeusz

ciekawym byłoby poznać

udział Polaków i udział żydów wśród "polskich komunistów".

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Lesław

Według raportu Krzysztofa

Według raportu Krzysztofa Szwagrzyka z IPN, w UB było mniej więcej po równo Polaków, Żydów i Rosjan.

W latach 40-tych w Sowietach praktycznie cała wierchuszka była nieżydowska (poza Kaganowiczem). Stalin, Mołotow, Szczerbakow, Żdanow, Chruszczow, Malenkow, Bułganin.

---------------------------------
http://stop-histerii.blog.one...

To jest: BTadeusz

No coments...

Ale są inne statystyki stawiajace Polaków w daleko gorszym świetle.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

co chciał to wyczytał

cytuję Lesław:
Według raportu Krzysztofa Szwagrzyka z IPN, w UB było mniej więcej po równo Polaków, Żydów i Rosjan.

W latach 40-tych w Sowietach praktycznie cała wierchuszka była nieżydowska (poza Kaganowiczem). Stalin, Mołotow, Szczerbakow, Żdanow, Chruszczow, Malenkow, Bułganin.

---------------------------------
http://stop-histerii.blog.onet.pl/

I tak się toczy tocque, Lesław i im podobni.

Stanowili nadreprezentację

A również ciekawym byłoby poznać udział Żydów w polskich organizacjach narodowo-radykalnych i narodowo-totalistycznych.

To jest: Lesław

Żydzi mieli swój

Żydzi mieli swój nacjonalizm. Nazywał się syjonizm i był bardzo silny.

Nie wszyscy pokładali nadzieje w komuniźmie.

---------------------------------
http://stop-histerii.blog.one...

To jest: BTadeusz

Syjonizm umarł a poski nacjonalizm żyje?

Czego jestem dowodem?
Przecież ja przytaczam fakty.
Ani jednego słowa krytyki.
Teraz będzie komplement:
Żydzi są inteligentniejsi od Polaków.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Re: Żydzi mieli swój

Summa summarum: znakomita większość Żydów miała w odbytnicy wszelką politykę, którą zajmowali się wyobcowani ze swojego środowiska, zdeklasowani i niedouczeni inteligenci.

To jest: BTadeusz

A na jakiej podstawie Pan tak twierdzi?

Kontrprzykład:
Poza jednym, wszyscy nasi ministrowie SZ.
Kto, oprócz Pana tak twierdzi?
Ma Pan jakieś pisane źródła tych danych?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Kontrprzykład?

Ilu tych ministrów było w stosunku do pozostałej masy ludzkiej, która nie tylko się nie udzielała politycznie, ale się od polityki uchylała i wręcz ją olewała?

To jest: BTadeusz

Znakomita większość każdego narodu

Ma poltykę w odbytnicy, jak to Pan napisał.
A sciślej, to polityka ma tam, gdzie Pan napisał, tę znakomitą , a jakże, większość.
Bo tyle jest miejsc w MSZ, (np).
Napisał więc Pan truizm. Oczywistośc.
============
Ciekawimnie ciagle, jak Pan rozpoznał kmiota na liscie Wildsteina.
Moze Pan rozjasnic?
Bo wyjdzie, że Pan łze, lub kogos oczernia.
Kogo?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Oczywiście, że oczywistość!

I warto o niej na codzień pamiętać. Kmiota, natomiast, poznałem po imieniu i nazwisku, a był pierwszym, którego sprawdziłem po otrzymaniu listy. Zresztą kapował również na emigracji dla miejscowej policji, ale ma już pod osiemdziesiątkę, więc niech mu ziemia lekką będzie.

To jest: BTadeusz

Kmiot, kapuś, i żyd jednocześnie...

Pan jest naprawdę pechowcem.
Lepiej Pana unikac...

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz

Może są książki o tym?

Ale na ten temat trzeba by otworzyć nowy wątek.
Proszę spróbowac, moze ktos wejdzie...-:)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Czy wszyscy "bułgarzy" mają rozum?

Pan to takie najzwyklejsze w świecie żydowskie dziecko. Po prostu geniusz!

To jest: BTadeusz

Bóg zapłać

goju.
----
Ale pozwolę sobie zwrócic Panską uwage, że nie napisał Pan ani słowa na temat, a tylko Pan mnie opisuje. Ja nie jestem tematem watku.
Pierwsze ostrzeżenie!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz

Powiem Panu więcej

Gdybym był zydem, napisałbym to samo.
Żydzi naprawdę są inteligentni.
Proszę mi wierzyć...

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Proszę mi wierzyć...

że nie wszyscy. Znam jednego takiego, który figuruje na liście Wildsteina i jest skończonym kmiotem.

To jest: BTadeusz

Pan jest pechowcem

Ma Pan do mnie pecha.
W ogóle goje to pechowcy.

Po czym Pan rozpoznaje kmiota?

Kim Pan jest z zawodu?
Psychologiem?

Koniec świata, Panie Smografie.
Sie porobiło!!!!
Pan robi za goja, ja za żyda...
A by to wszystkie wciurnosci...

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

W kwestii zawodu muszę panu zrobić zawód

Wcale nie trzeba być psychologiem, by zauważyć, że dany osobnik ma parobczańskie maniery.

To jest: BTadeusz

To widać na liscie Wildsteina????

Niezły z Pana grafolog...
Gratuluję

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Stalin nie był antysemitą.

Stalin nie był antysemitą. W latach 1937-1938 wybijał wszystkich, których się obawiał, którzy mieli inną wizję rozwoju komunizmu niż on. Pochodzenie etniczne nie miało znaczenia. Pozbył się Kirowa, Tuchaczewskiego, Piatakowa, Rykowa (Rosjan) czy Ordżonikidze (Gruzina).

To jest: Lesław

To czemu zabił Solomona

To czemu zabił Solomona Mikholesa? Też mu zagrażał? A po co akcja z lekarzami kremlowskimi?

Najdokładniej obozy dla deportowanych opisał Zinowij Szejnis w książce, wydanej w 1992 roku w Moskwie. Dziennikarz ten odtwarza "spowiedź generalną" funkcjonariusza KC N. Polakowa:

"W końcu czterdziestych albo na początku lat pięćdziesiątych podjęto uchwałę o całkowitej deportacji Żydów. Przeprowadzenie tej akcji powierzono nowo powołanej komisji, podlegającej bezpośrednio Stalinowi. M. Susłowa mianowano przewodniczącym tej komisji, ja zostałem jej sekretarzem. Na przyjęcie deportowanych przygotowano w przyśpieszonym tempie, m.in. w Birobidżanie, kompleksy baraków - swego rodzaju obozy koncentracyjne. Jednocześnie w całym kraju sporządzano listy (...) wszystkich osób pochodzenia żydowskiego (...). Deportację podzielono na dwa etapy. Najpierw przesiedlano by Żydów czystej krwi, potem pół-Żydów. Akcję planowano na drugą połowę lutego. Doszło do opóźnień (...). Listy nie były gotowe na czas. Ale Stalin wyznaczył żelazne terminy. W dniach 5-7 marca miał się odbyć proces lekarzy, a 11 i 12 marca - egzekucja".


http://czytelnia.onet.pl/0,12...

---------------------------------
http://stop-histerii.blog.one...

A po co zabił tysiące

A po co zabił tysiące Iwanów Iwanowych?
Dlaczego zabijano planowo filatelistów i esperantystów?

W czasie czystek najwięcej ginęło zwykłych Rosjan, Ukraińców, Uzbeków, Białorusinów.

Aleksander Weissberg - Cybulski próbował oddać sposób myślenia Stalina, rozważającego jakie grupy powinny zostać objęte masową akcją represyjną:

?1. Wszyscy dawni opozycjoniści, bucharinowcy, trockiści, zinowiewowcy (...)
2. Wszyscy starzy bolszewicy.
3. Wszyscy czerwoni partyzanci.
4. Wszyscy (...) zwolennicy przedrewolucyjnych partii lewicowych.
Ludzie ci walczyli o wolność, reżimowi despotycznemu są niepotrzebni.
5. Ludzie znający zagranicę i czasy przedwojenne, mający krewnych i przyjaciół za granicą i z nimi korespondujący. Filateliści i esperantyści.
6. Reemigranci i ludzie, którzy kiedykolwiek byli odkomenderowani za granicę.
7. Cudzoziemscy komuniści.
8. Członkowie wywiadu wojskowego za granicą i zagraniczni agenci GPU.
Ludzie ci znają fakty i nie wierzą fałszerstwom. Czytali prasę liberalną i dzieła Trockiego, są niebezpieczni.
9. Członkowie mniejszości narodowych.
10. sekty religijne.
Ludzie ci są ściśle powiązani. Ich środowiska są niedostępne dla agentów GPU. Uchylają się od naszej kontroli.
11. Wszyscy kiedykolwiek wykluczeni z partii.
12. Wszyscy, których władza sowiecka kiedykolwiek skrzywdziła.
13. Członkowie rodzin wybitnych opozycjonistów.
Ludzie ci noszą w sercu nienawiść, są niebezpieczni.
14. Wszyscy ci, którzy niezależnie od władzy Stalina uzyskali wpływ na masy ludowe (Tuchaczewski, Jakir i dowódcy Armii Czerwonej) Mogliby stać się trzonem powstania ludowego, a co najmniej buntu w armii.
15. Członkowie najwyższych organów partyjnych, których przerażają okrucieństwa procesów moskiewskich i którzy próbują powstrzymać dyktatora (...) Kto powątpiewa w prawdziwość zeznań, jest ?wrogiem ludu?.
16 Czekiści, którzy organizowali procesy moskiewskie i Wielką Czystkę. Wiedzą zbyt wiele. Ponadto jest wskazane trzymać ich w pogotowiu jako kozły ofiarne za bezprawia czystki.

To jest: Lesław

Przed wojną tak. Po wojnie

Przed wojną tak. Po wojnie państwo sowieckie nabrało odcienia antysemickiego. Wiązało się z to z powstaniem państwa Izrael skierowanego na sojusz USA:

W akcie oskarżenia czytamy: "Rząd Ben Guriona przekształcił Izrael w posiadłość amerykańską (...) i wspierał bez zastrzeżeń zbrodnicze plany amerykańskich podżegaczy wojennych, którzy przekształcają Izrael w bazę wojenną przeciwko ZSRR"

Przed wojną Stalin pożerał wszystkich jak leci. Z tym się zgadzam. Zgadzam się też z tezą, że wykorzystywał Żydów do ujarzmiania narodów Europy Wschodniej. Jego demoniczna natura doskonale wiedziała, jak wykorzystać nienawiść narodowościową.

---------------------------------
http://stop-histerii.blog.one...

Izrael

cytuję Lesław:
Przed wojną tak. Po wojnie państwo sowieckie nabrało odcienia antysemickiego. Wiązało się z to z powstaniem państwa Izrael skierowanego na sojusz USA:

Panie Lesławie. Przecież ZSRR popierało powstanie państwa Izrael i nawet finansowało izraelską armię w czasie wojny z Arabami w 1948 roku. Zwrot antyizraelski nastąpił na początku lat 50. i kulminację osiągnął w 1953 roku. Wtedy paranoja Stalina miała apogeum. Niebawem zresztą zmiarł.

re: Już pisałem

No właśnie.

Pozdrawiam

To jest: Przemek Grabowski

Czy Szanowni Panowie mają

Czy Szanowni Panowie mają jakieś obsesje związane z Żydami? Jakoś nigdy nie pasjonowały mnie badania etnicznego pochodzenia komunistów polskich, wszyscy bez wyjątku byli jednakimi łotrami.

http://przemekgrabowski.blog....

To jest: BTadeusz

Zadał Pan pytanie

TUTAJ
Dostał Pan odpowiedź.
TUTAJ
Zapomniał Pan o co Pan pytał?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Po prostu tematy zakazane

Po prostu tematy zakazane są pociągające, sam zaś zakaz wynika z obawy zakazujących, motywowanej ich interesem - wystarczający to powód zainteresowania.
Przypuszczam że nie tyle Pana nie pociągały co Pan "wie" że etniczne pochodzenie nie ma w tym przypadku nic do rzeczy.

"wszyscy bez wyjątku byli jednakimi łotrami."

Naprawdę? toczka w toczkę?

Marks i Engels nie byli

Marks i Engels nie byli zbrodniarzami. I dopowiem, że Nitzche i Wagner - też nie...

To jest: Marek_B

Proste - proszę oszacować

Proste - proszę oszacować pobieżnie liczbę byłych komunistów i porównać ją z liczbą (nawet aktywnych) zwolenników narodowego socjalizmu. Tych pierwszych liczy się w mln, tych drugich w setkach, może tysiącach. Poza tym każdy wie, że nazizm jest "be" ale komunizm już niekoniecznie. Byli komuniści zasiadają w parlamencie, w samorządach, siedzą na państwowych posadkach - wniosek nasuwa się sam. Przeciętny człowiek myśli sobie: "komunizm to ideologia jak każda inna".

"Oswajanie" komunizmu

Ciekawe, że ani autor tekstu, ani nikt z komentujących nie zastanowił się tym, jak wielką rolę w ?oswajaniu? komunizmu, pozbawianiu tego terminu złowrogiego wydźwięku, odegrali co niektórzy nadgorliwi antykomuniści nazywający wszystkie idee na lewo od centrum komunistycznymi, a wszystkich należących niegdyś do PZPR-u komunistami. Skoro bowiem np. domaganie się legalizacji aborcji, czy rozdziału kościoła od państwa, uznawane zostało za kontynuowanie prób wcielania w życie komunistycznej ideologii, niejeden mógł pomyśleć, że komunizm to, to samo, co istniejąca od dziesiątek lat na zachodzie socjaldemokracja, czy formacje liberalne. Jeżeli komuchami są wszyscy, którzy kiedykolwiek należeli do PZPR -prezydent Kwaśniewski, premier Cimoszewicz, marszałek Borowski, wujek Mietek i ciotka Ziutka, to z tego wynika, że komunista to już nie jest głosiciel totalitarnej, ludobójczej ideologii, nie jakiś oszołom, szaleniec ?z nożem w zębach?, ale ktoś taki jak my, mający często podobne do naszych poglądy na życie, zbliżone spojrzenie na sprawy społeczne, czy polityczne. W ten sposób chcąc dołożyć politycznych przeciwnikom, zdyskredytować, obrzydzić ludziom ich poglądy rozmyto zupełnie termin ?komunizm?, ?wyrwano mu zęby? i taki ?bezzębny? przestał budzić grozę, nie był w już stanie wypełnić już swojej roli straszaka. Ludzie przestali bać się komunizmu m.in. dlatego, że słowo to sprowadzono do obelgi, rzucanej na prawo i lewo aby przyłożyć ideowym przeciwnikom. Póki nie grozi nam powrót komuny (przynajmniej tej w wersji marksistowskiej) możemy spać spokojnie. Gorzej, gdy pojawi się realne niebezpieczeństwo, a my nie będziemy już mieli słowa, z pomocą którego moglibyśmy bić na alarm.

To jest: Prawicowiec

Kto jest komunistą

Komunistą jest ten, kto aktywnie poparł ideę komunizmu przez przystąpienie do partii komunistycznej (PZPR, ZSL, SD lub KPP).

Komunizm został oswojony

Komunizm został oswojony przez samych komunistów - na etapie "cywilizowanym" - wystarczyło samo wspomnienie.

To dużo bardziej ekonomiczne rozwiązanie.

Wystarczyło raz na jakiś czas "popełnić błąd" - zabić jakiegoś studenta czy księdza - by niekomunistyczne zaplute karły reakcji wiedziały, gdzie ich miejsce.

W czasach prehistorycznych zdobycie pozycji w społeczności wymagało walenia pałą w łeb. Obecnie już nie. Współczesny komunista nie musi wyrywać paznokci, trzymać kogoś po pas w wodzie - czy strzelać w potylicę - bo ktoś ukończył studia nie w tym kraju, co trzeba.

Komunista współczesny ma telefon - i z niego korzysta.

Mimo, że jest ubrany w garnitur, eleganckie buty - jest tak samo odrażający, jak jego koleś z naganem.

Może się Pan o tym przekonać uczestnicząc w lewicowych parteitagach - na których oddaje się hołd i cześć oprawcom i zbrodniarzom. Miałem gdzieś ładny link do filmu, na którym inteligent-komunista rozwodzi się nad tym, jakie to lata 40/50 były cool, jakie efekty miała laicka lewica w walce z klerykalną zarazą - i fizyczny niemal ból, że się to odkręca.

Pisząc o tłumieniu swobody wypowiedzi czy manifestacji (w domyśle PiS) ujawnia Pan jeden, jakże znamienny fakt - że nie ma Pan bladego pojęcia o historii swego kraju.

Gloryfikacja człowieka, który przyłączył się do partii bandytów - bo "się pomylił" - a teraz chce dialogu, by była zgoda w "naszym wspólnym domu" - to nietakt.

Nie wiem, co pije pan Marek B. - jeżeli Coca-colę - to proszę mu za każdym razem przypominać, że jego starsi partyjni koledzy uważali, że za sam fakt chęci spożycia tego napoju należało się więzienie.

To jest: Pergolesi

Problem widzą nieliczni (niestety).

A istnieje od dawna. I w zdecydowany sposób, w każdej formie powinniśmy podejmować działania uświadamiające ludziom(głównie młodym)niestosowność-delikatnie mówiąc, obnoszenia się z symbolami ideologii komunistycznej w równym stopniu, jak z symbolami nazistowskimi i faszystowskimi. Najstraszniejsze jest to, że problemu nie widać a owe znaki i symbole zbrodniczego systemu są przyjmowane przez postronnych z uśmiechem i niepokojącym zdystansowaniem.

To jest: Tomasz44

Jest różnica.

Przypomnę trochę historii. Komuna Paryska / egalite fraternite, braternite / rewolucje w Rosji i powstanie ZSRR tzw Kraju Rad. Potem pojawiło się coś takiego jak Main Kampf. fascynacja porządkiem czystością rasy i nadzwyczajną gospodarnością nawet za cenę życia.
Teoria, która stawiała jeden naród ponad innymi. I tak zaczęto planowe
uśmiercanie Żydów Polaków, Rosjan czyli Słowian, Cyganów ludzi ułomnych umysłowo przebywających w zakładach zamkniętych, dzieci z wadami wrodzonymi i ludzi którzy nie akceptowali polityki narodowych socjalistów. Niemcom się to bardzo spodobało bo z każdej grabieży mieli dobytek i kostowności. Państwo rosło w siłę. Wywożono ludzi do pracy dzieła sztuki i nie gardzono nawet tłuszczem ludzkim.
Gospodarność porażająca. I powstał totalitarny bezwzględny system który przyłączyłsię do zmiażdzenia a właściwie zadeptania faszyzmu. Czyli na bazie teorii komunizmu powstał totalitaryzm nie liczący się z życiem ludzkim. Te dwa totalitaryzmy przemaszerowały przez Polskę po 2 razy grabiąc paląc i mordując.
To prawda gułagi to koszmar ale w ówczesnej sytuacji wojny z faszyzmem po pierwsze utrzymywały dyscyplinę po drugie były źródłem taniej siły roboczej. Koszmarna prawda.
Zwracam jednak uwagę że ostatni totalitaryzm na tej Ziemi upadł w zasadzie razem ze śmiercią Stalina. Potem to już tylko był problem jak to zrobić żeby zginęło jak naj mniej ludzi. Taka jest różnica.
Oświęcim wyzwolili biedni Rosjanie za którymi szło NKWD i strzelało do dezerterów. A dzisiaj jakoś mamy w miarę wolny kraj tylko rządzić się dobrze nie potrafimy.

Taka jest różnica.

To jest: Tomasz44

To prawda

Rasa Słowian przetrwała dzięki Stalinizmowi. Dzięki Totalitarnej machinie wojennej w której człowiek był nikim. Nie było by po nas śladu. Warszawa byłaby zrównana z Ziemią, powstałyby filie Auschwitz
W najlepszym wypadku chodzilibyśmy z plakietkami "P" w swoim uporządkowanym i czystym kraju i mówilibyśmy nienaganną niemiecczyzną.
t.j.

Kokaina

cytuję Tomasz44:

To prawda gułagi to koszmar ale w ówczesnej sytuacji wojny z faszyzmem po pierwsze utrzymywały dyscyplinę po drugie były źródłem taniej siły roboczej. Koszmarna prawda.
Zwracam jednak uwagę że ostatni totalitaryzm na tej Ziemi upadł w zasadzie razem ze śmiercią Stalina. Potem to już tylko był problem jak to zrobić żeby zginęło jak naj mniej ludzi. Taka jest różnica.

Wątek o kokainie jest gdzie indziej.

Hint: Kambodża, Pol-Pot

To jest: Wojciech-Maltan

Robi różnicę

To prawda gułagi to koszmar ale w ówczesnej sytuacji wojny z faszyzmem po pierwsze utrzymywały dyscyplinę po drugie były źródłem taniej siły roboczej. Koszmarna prawda.

- Nieśmiało rzucę, że już od początku objęcia władzy Lenin nieprawomyślnych zamykał w obozach. Co twórczo rozwinął towarzysz Stalin przed 1930 rokiem.

Zwracam jednak uwagę że ostatni totalitaryzm na tej Ziemi upadł w zasadzie razem ze śmiercią Stalina. Potem to już tylko był problem jak to zrobić żeby zginęło jak naj mniej ludzi.

- Really? Chiny, Korea Północna, Kuba, towarzysz Pol Pot - tytułem przykładu. Jeszcze sporo tajemnic do okrycia przed Panem. Nie raz się zdumienie pojawi się na twarzy.

BTW: Kolejność uśmiercania kolejnych grup przez Hitlera była nieco inna, ale to już szczegół. Uśmiercanie chorych po objęciu władzy, by wprowadzić plan eutanazji na najbardziej bezbronnych w Polsce, te "doświadczenia" wykorzystywano w innych krajach. W tym czasie działały już Einsatzkommanda. No, ale długo by opowiadać...

Pozdrawiam

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.