Szukaj na PNWydarzenia
Zaloguj sięnowedyskutowane 2007Prace PNIle? |
Neobolszewicy
wt, 2006-08-08 19:21 | Łukasz Adamski
Mimo tego, że w Polsce prawo zrównuje komunizm z nazizmem jako dwa totalitaryzmy, ten pierwszy jest bez przeszkód promowany z jednej strony przez wszelakiej maści lewaków z drugiej "biznesmenów", chcących na sentymencie Polaków zarobić pieniądze. NEOBOLSZEWICKA KRUCJATA Konstytucja RP mówi, że Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu.Art. 13. Również Kodeks Prawa Karnego zawiera stwierdzenie Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa [?] podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Art. 265. Mimo tego w Polsce bez problemu działają ( legalnie zarejestrowane!) komunistyczne partię i stowarzyszenia, które nawołują wręcz do rewolucji i walki klasowej. Często można spotkać młodzież paradującą w koszulkach z nadrukiem Che Guevarry i Lenina. W wielu miastach istnieją puby wystrojone plakatami z wizerunkiem zbrodniarzy - Stalina Lenina, i Mao. Kiedy w internecie pojawi się strona pochwalająca nazizm szybko jest likwidowana a jej administratorzy ścigani są przez wymiar sprawiedliwości. Taki proceder nie dotyczy jednak kilkunastu, legalnie działających stron komunistycznych. Tylko komunizm pozwoli Polakom odzyskać godność i podmiotowość, dlatego trzeba przeprowadzić robotniczą rewolucję. Partia bolszewicka, na czele której stali Lenin i Trocki, odniosła kolosalne historyczne zwycięstwo, którego nie zdewaluowały żadne oszczerstwa" - głosi jedna z witryn internetowych.
Takie hasła są bezpośrednim nawoływaniem do obalenia obecnego ustroju a więc przestępstwem. Stwierdzenia te są jakby żywcem wyjęte z manifestu Marksa. Polscy neobolszewicy związani są mocno ze środowiskiem zielonych, homoseksualistami i SLD. Wielu z nich to wnukowie i dzieci komunistów. W 2002 roku próbowali nawet zarejestrować partię o nazwie "PZPR". Pojawiają się spotkaniach antyglobalistów i paradach równości. Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, który jest powiązany z organizacjami komunistycznymi ( ramie w ramie kroczą razem na pochodach) do niedawna dostawał od rządów dofinansowanie w kwocie kilkunastu tysięcy zł rocznie. Była to niezwykle paranoiczna sytuacja, ponieważ działalność grup zakazanych przez konstytucje i prawo karne pośrednio sponsorował rząd!! To tylko pokazuje jak nierówno w Polsce traktowane są dwa totalitaryzmy. Państwo nic nie robi, gdy lewacy krzyczą wymachując czerwonymi flagami z sierpem i młotem: Rewolta, rewolta, rewolta robotnicza. To nasza odpowiedź na plan Balcerowicza!"; Klechy, burżuje, wasz koniec się szykuje!. Za pozdrowienie faszystowskie można być napiętnowanym przez prawo, za groźby czerwonych już nie. Jest to jedna strona medalu. Innym przejawem fascynacji komunizmem jest produkcja gadżetów z hasłami komunistycznymi, są to koszulki, kubki, naszywki, czapki itp. CHE NA KOSZULCE... Najpopularniejszym wzorem na T-shirtach jest wizerunek Che Guevary. Jest to najbardziej chodliwy towar i w miarę tani - w sklepach internetowych jego cena waha się w granicach 30 zł. Na stronie internetowej nastolatek.pl najpopularniejsze obok symbolu marihuany są nadruki Stalina, Lenina i Mao. Zastanawiające jest to, że producenci zestawiają na tej samej koszulce wizerunek zbrodniarza Che z pacyfkami! Zresztą na blogach młodzież miesza ze sobą pojęcie anarchii i pomocy ubogim z działaniami kubańskiej partyzantki. Na aukcjach Allegro popularne stały się sukienki i nawet obuwie dla kobiet z główką Che. Popularne są również zegarki z portretem Stalina na tarczy, popiersia dyktatora i jego portrety. W sklepach z militariami obok flag polskich i amerykańskich bez trudu można kupić radzieckie. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy sprzedawać swastyki, ale sierp i młot to taki niewinny żart. Sporo ludzi kupuje te flagi, głównie anarchizująca młodzież - mówi pani Katarzyna, sprzedawczyni w jednym ze sklepów z militariami. W militarnych sklepach dostać można również czapki zimowe z czerwoną gwiazdą, znaczki z sowieckimi symbolami i noże z twarzą Lenina na rękojeści. Są to droższe przedmioty dla kolekcjonerów do prywatnych zbiorów, ale sklepy nie sprzedają nazistowskich rekwizytów, bo sprzedawcy dobrze wiedzą, że jest to przestępstwo. Inaczej traktują jednak komunizm. Ireneusz Zaręba, który drukuje komunistyczne symbole na odzieży mówi: Tematy komunistyczne na koszulkach sprzedają się bardzo dobrze, kupują je ludzie w wieku 15-25 lat. Kierujemy się tylko rynkiem. Nasi klienci są młodzi i nie wiedzą, dlaczego komunizm był zły. Koszulki z Che są kultowe na na całym świecie. Traktujemy to humorystycznie, nie ideologicznie. Wydaje się, że producenci nie kierują się ideologią, ale zwykłą chęcią zysku i nie mają na celu indoktrynowania młodzieży. Taką postawą zażenowany jest Ks. Prałat Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin Katyńskich i pomordowanych na Wschodzie: "Business is business" to nie jest odpowiedź. To, co robią jest żałosne, szmatławe, antypolskie, antykatolickie i antyludzkie.. Niech Ci, co produkują te koszulki ujawnią swoje nazwisko, bo jako wychowawcy mają na sumieniu polską młodzież. W społeczeństwie jest znieczulica. Wychowawcy, rodzice, Kościół - wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni i nie można mówić "to nie moja sprawa".. To jest dla nas wyzwanie ? czy będziemy pozwalać na deprawację i ogłupianie młodzieży? Komunizm nas "spłaszczył", nie reagujemy na zło wokół nas, ale to nas nie zwalnia z odpowiedzialności. ...I ŚCIANIE Gdyby ktoś zdecydował się otworzyć lokal z ze swastyką na ścianie zostałby z miejsca oskarżony o podżeganie do nienawiści. Z komunistami jest inaczej. Niedawno we Wrocławiu stowarzyszenie młodych konserwatystów złożyło do prokuratury zawiadomienie o popełnienie przestępstwa w związku z funkcjonowaniem pubu z symbolami komunizmu. Przesłaliśmy do prokuratury 3 zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, każdorazowo wszystkie prokuratury odmawiały wszczęcia postępowania w tej sprawie. Argumentowały to tym, że jest to prywatny lokal i właściciel może robić co chce i ludzie wcale nie muszą tam wchodzić . Widziałem u prokuratorów powszechną akceptacje tego zjawiska. A właściciele szczycąc się tym bezczelnie na ścianie wywiesili tabliczkę z artykułem z GW, gdzie opisana jest cała sprawa, mówi prezes wrocławskich Młodych Konserwatystów Łukasz Kasztelowicz. W Opolu to samo stowarzyszenie mimo pobłażliwości prokuratury wymusiło zmianę wystroju tamtejszego lokalu "Czerwona Oberża". To wszystko co mogliśmy zrobić, właściciel sam zmienił wystrój, ale dla polskiego wymiaru sprawiedliwości prezentowanie komunistycznej symboliki nie jest tożsame z propagowaniem ideologii- mówi Kasztelowicz. Restauratorzy tłumaczą, że nie mają na celu rozsiewania komunizmu. Najsłynniejszym polskim lokalem używającym symboli komunizmu jest bar "U Wołodzi" w Hajnówce, swego czasu był on lubianym miejscem Włodzimierza Cimoszewicza. Jego właściciel Wojciech Rynarzewski organizuje w nim happeningi i spotkania z młodzieżą. Kiedyś zorganizował akcję palenia świeczek za duszę "Lenina" To przecież historia, nieważne czy dobra czy zła. Młodzież nie pamięta już, kto to był Lenin, w szkole ich nie uczą - mówi Rynarzewski. Mimo mocno kontrowersyjnych akcji właściciel zaprzecza, aby promował komunizm. Nie jestem komunistą, ja propaguje tylko sztukę. Staram się być oryginalny, znają mój klub w Europie. Ludzie tu przychodzą, bawią się, ale nie widzę, żeby byli to fanatycy komunizmu, chociaż skąd mam wiedzieć, co naprawdę myślą. Zaprosiłem nawet Łukaszenkę, żeby zobaczył trochę zachód, ale nie przyjechał.( W odwecie postanowiłem kandydować na prezydenta Białorusi. Mimo popularności klub jednak nie przynosi spodziewanych zysków, nigdy również nie interesowała się nim prokuratura. Nikt nie złożył na mnie donosu, ściga mnie jedynie urząd skarbowy i komornicy wyznaje Rynarzewski. Dr socjologii Jarosław Gowin twierdzi, że, To jest folklorowe traktowanie komunizmu,, część ludzi jest przywiązanych do tych symboli z powodu sentymentu i dlatego, że przypomina im to ich młodość. Młodzi ludzie natomiast patrzą na komunizm z przymrużeniem oka. Jest to oczywiście, często nieświadoma relatywizacja zła. Pamiętajmy, że za tą złotą gwiazdą na czerwonym tle kryje się morze krwi. Trudno jednak wymagać od społeczeństwa rozsądnej oceny komunizmu skoro pierwszy moralizator RP Adam Michnik (przy okazji wystawiający świadectwo ?ludzi honoru? funkcjonariuszom totalitarnego państwa) pojawił się na jednym z bali w mundurze chińskiego oficera, obwieszony sowieckimi medalami.
|
Autor dokonał
Autor dokonał wyczerpującego opisu ważnego tematu. Brawo!
Kiedyś zdarzyło mi się spotkać w szkole (LO) ucznia ubranego w dres z sierpem i młotem. Sytałem go czy ma ochotę włożyć coś ze swastyką. Nie rozumiał problemu.
Przyznaję się, że od dawna nie miałem w ręku podręcznika do historii. Sam skończyłem szkołę w czasach gdy historii trzeba się było uczyć samemu a moje dzieci jeszcze nie zaczęły. Czy ktoś próbował przeczytać podręczniki pod kątem stosunku do faszyzmu i komunizmu? Może tu jest jedna z przyczyn opisanej przez Autora sytuacji?
Drugą przyczyną może być swobodny stosunek Polaków do prawa. Ma on z jednej strony źródła historyczne (rozbiory), z drugiej zaś jest wspierany przez nadmiar prawa. Kolejne Sejmy produkują po kilkaset ustaw, których prawie nikt nie czyta.
Marek Bekier
Problem nie leży w
Problem nie leży w podręcznikach. Te (np. ksiażki Roszkowskiego i Radziwiłł) przedstawiają komunizm wystarczająco negatywnie.
Problem polega na tym, że duża część młodzieży tych podręczników nie czyta. Nauczyciele nie dochodzą do historii komunizmu, bo muszą przerobić tak istotne zagadnienia jak historia starożytnego Egiptu. Notabene oczywiście nie mam nic przeciwko przekazywaniu wiedzy o czasach piramid, ale nie rozumiem dlaczego przeciętny uczeń TRZYKROTNIE (w podstawówce, gimnazjum i liceum) uczy się o dynastii Ramzesów, a ANI RAZU o Solidarności czy stanie wojennym.
Znajomość najnowszej historii przeciętnego absolwenta szkoły średniej nie jest najwyższa.
Lewactwo
zawsze się dobrze sprzedawało i nie rodziło odruchu obrzydzenia. Dodam do tego koszulki CCCP, sierpy i młoty pod każdą postacią i ten cholerny Che. Na marginesie -w młodości obiekt specjalnego kultu obecnego wiceministra MON, niejakiego Antoniego M.
Sam miałem problem ze zniechęceniem syna do zakupu koszulki z tą ikoną popkultury. Zakłamanie, w którym rozwijał się komunizm, zaowocowało amibiwalentnymi ocenami tego systemu. Nie wszystkie europejskie kraje stawiają te zbrodnie (faszystowskie i komunistyczne) na równi. Ba - na tym forum potykałem się z dyskutantami, którzy moją ocenę komunizmu, jako systemu dużo bardziej zbrodniczego od nazizmu, uznali za przesadę.
To jest niestety prawdą. I nie winiłbym podręczniów, bo literatura w tym względzie jest już bogata. Chyba musi odejść ze szkoły pokolenie z selekcji negatywnej, starsi wiedzą o czym mówię, żeby do tego przedmiotu wprowadzić nowy powiew prawdy.
przesada?
Ależ oczywiście, że komunizm jest KILKAKROTNIE bardziej zbrodniczym ustrojem od nazizmu. Proszę porównać ilość ofiar i waruki życia.
Potwierdzam - w gimnazjum
Potwierdzam - w gimnazjum ledwo skończyłem II WŚ, a w liceum tylko ją zacząłem (tak do upadku Polski w 1939).
======================
"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
A... stara dobra prokuratura wrocławska
... w kultowych latach osiemdziesiątych byłem przez nich przesłuchiwany,jak i paru moich znajomych 'było miło'
ps: ciekawe czy pan rokurator należy obecnie do pisu?
Trzy uwagi
1. Znowu świetny tekst, gratulacje panie Łukaszu.
2. Problem ciepłego stosunku do komuny nie jest wyłącznie polską specyfiką - w Amsterdamie (smaczek lokalny :( popularna jest wariacja z elementów: gęba Che, pacyfa, liśc marihuany. Wytłumaczenie (popularności na Zachodzie) widzę proste: nie wyzwoliła ich Armia Czerwona, więc nie wiedzą czym to pachnie. Mało to chrześcijańskie z mojej strony, tak źle życzyć bliźnim - no ale jak nie da się kogoś edukować przez głowę, to trzeba przez siedzenie.
W USA skądinąd nie jest lepiej: Andy Garcia zbiera aktualnie baty od krytyków nt. "Lost City", bo pokazał w swoim filmie Che jako bandytę, co się tamtejszemu lewactwu w głowach nie mieści. No, ale o ile pamiętam A.G. jako dziecko uciekł z rodzicami z Kuby, więc wie o czym mówi.
3. Wytłumaczenie ogólne - czemu nazizm jest potępiany, a komuna nie - jest według mnie proste. Przywódcy III Rzeszy skończyli na stryczku, ustrój rozliczono i potępiono - a komunizm nigdy nie miał swojej Norymbergi.
Konrad Banachewicz
Ciepły stosunek i jedna tylko uwaga
ad 3. Moim zdaniem zbyt ogólne i zbyt proste. Komunizm - w przeciwieństwie do nazizmu, który otwarcie odrzucał wszelkie pomysły pięknoduchów - nigdy nie odciął się, od takich szczytnych ideałów jak "wolność, równość i braterstwo", prawa człowieka (których wbrew pozorom sam nie wymyślił), "prawo narodów do samostanowienia" itp. wzniosłości. Wręcz przeciwnie na każdym kroku ostentacyjnie i fasadowo podkreślał swój związek i zaangażowanie w wyżej wymienione projekty. Dlatego też przetrwał kilkakrotnie razy dłużej niż nazizm.
Co racja to racja
W przeciwienstwie do czerwonych, brutatni mówili otwartym tekstem o co im chodzi. Zresztą najlepiej streścił to Szpotański w "Carycy".
Konrad Banachewicz
komunizm
Tekst świetny. Przyczyny widzę następujące:
1. brak bezpośredniego kontaktu z Armią Czerwoną (ja ten
kontakt miałem)!
2. kontakt szokowy z A.Cz. - Niemcy - zachowanie ofiary
1 i 2 są sobie sprzeczne jednak się nie wykluczają.
3. nauczyciele, 90% to komuniści, dzieci są uczone tak,
żeby nic złego nie myśleli o czerwonych
4. lekcje podczs których jest szkalowany marszałek
Piłsudski - sprawozdanie mojego wnuka
5. książki do nauki histori, tak napisane, że komunizm OK
6. policjanci, prokuratorzy, sędziowie to w większości
ludzie byłego systemu, wspominający PRL z nostalgią
7. presja różnych dewiantów, którzy zapomnieli jak im było
poprzednio, no ale szumowina zawsze ma się lepiej
w bagnie
Jeśli idzie o zielonych, nie można wszystkich pchać do jednego wora. Tak się składa, że w Polsce pierwsi zieloni byli-są partią prawicową i dopiero w roku 2004 celem usunięcia ze sceny politycznej takiego tworu, powstała Partia Zieloni 2004. Mocno popierana przez władze, Kwaśniewskiego, bardzo krzykliwa, a tak naprawdę to zbiorowisko lesbijek i pedarastów.
Wskazówką dobra i zła
Nie jest moralnosć chrześcijańska, lecz żydowska.
Faszyzm nie jest tolerowany, bo stanowi spektakularny symbol antysemityzmu i nietolerancyjnosci.
Pozostałe totalitaryzmy - NIE.
Ale do czasu...
Apokalipsy???
NIE!!!
Do czasu, kiedy znudzony "judejczyk" założy sklep w centrum Warszawy z symbolami faszyzmu i wymyśli do niego "żarobliwe" uzasadnienie.
Np.: "...że on tych symboli nie traktuje serio.."
A "czarnodowcipność" powyższego nie jest czarnym dowcipem, biorąc pod uwagę proces wytoczony przez żydów ich bogu (o 1,4 bln $), oraz dowcip (żydowski) o żydowskiej księgarni z "antysemickimi" książkami.
Dziwi mnie, że jeszcze takiego slkepu nie ma.
=================
Ciekaw jestem swoją drogą, jak salon zareagowałby na T-shirta z fizjonomią Putina i napisem "ANTYSEMITA!!!"
=================
Dajcie sobie spokój z "obiektywnie słusznymi" teoriami.
Ważna jest ta jedna. Ta której nie ma.-:)
Spiskowa.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
JA WIDZĘ ODWROTNIE.
Broni Pan pewnej opcji, nalatując na inną. Krzycząc "łapaj złodzieja" chce się odwrucić uwagę od czegoś. Ja widzę Pański artykół jako bardzo subiektywny (wytłuszczenie słowa komunizm), ponieważ wsród wymienionych totalitaryzmów bardziej agresywny u nas jest faszyzm (jego okolice), propagowany przez bliżej lub dalej związanych z sferą władzy "utrwalaczy wszechpolskości". Wiele ma Pan racji podając niesprawiedliwości np. zawieszenie jakiegoś symbolu komunizmu ( gwiazda czy sierp i młot?)na ścianie pubu, myślę że nic by się nie stało gdyby w pubach były symbole w jednym gwiazda, w drugim swastyka (ostatecznie to symbolnie tylko Niemiec Hitlerowskich). Mogły by być i inne symbole, ja pójdę tam gdzie będę chciał. Wolność wyboru mi nie przeszkadza, złości mnie gdy mi coś sie narzuca. Pozdrawiam.
kaktusnadłoni
Bardzo subiektywny?
Panie kaktus, o ile pamietam zadeklarowal Pan kiedys, ze komunizm i katolicyzm to rownowazne swiatopoglady. Ciekawy poglad, ale niech bedzie (wolnosc slowa). Czy w takim razie moze Pan zdefiniowac co rozumie pod pojeciem faszyzm? Jak do tej pory nie zauwazylem u "utrwalaczy wszechpolskości" np. palenia ksiazek nieslusznych, wiec nie wiem skad sie Panu ten zarzut wylagl.
Konrad
ps. i jak chce Pan pouczac bliznich o pogladach, prosze sie wziac za kwiatki w stylu "odwrucic" w swoich postach - dysonans miedzy forma a trescia jest porazajacy.
Konrad Banachewicz
Pokornie odpowiadam.
Podtrzymuję swoją wypowiedz o równości komunizmu i katolicyzmu ( w pewnym sensie), do tego doliczam faszyzm i inne ideologizmy (nie wiem dlaczego, ale to mi sie kojarzy ze słowem kretynizmy). Nie było moim celem pouczać kogoś, lecz zwykła polemika z artykułem. Mam prawo się wypowiedzieć, a że popełniłem przestępstwo w postaci błędu ortograficznego, to przepraszam Czytelników, postaram się częściej zaglądać do słownika.
kaktusnadłoni
Podtrzymuje pytanie
Prosze zdefiniowac faszyzm i wykazac obecnosc takowej ideologii w ideologicznym zapleczu Pieknego Romana.
Konrad Banachewicz
W pewnym sensie to 2==0
W pewnym sensie to 2==0 (liczymy dziarsko w ciele Z/2!). W pewnym sensie to prawo termodynamiki też wszystko z wszystkim zrówna. Tworzenie pojęć jako poprawny sposób ich definiowania wymaga jednak nie tylko spójności definicji samej w sobie, lecz również wprowadzenia jednoznacznych rozgraniczeń. Proszę więc spróbować mi ten pewien sens wyjaśnić. Nie dostrzegam bowiem w religii Katolickiej jakichkolwiek ustaleń dotyczących ustroju państwowego (może sobie być i nawet dykatatóra jak i republika). Więc obstaję że nie ma sensu porównywać Katolicyzm do komunizmu, gdyż jest to takie same porównanie jak porównanie między piernikiem a wiatrakiem.
= = = =
>to nie jest podpis<
Ja bym powiedział że jak
Ja bym powiedział że jak ***** do palca, bo piernik z wiatrakiem to w innym związku frazeologicznym:), ale mniejsza.
Pozdrawiam
W kwestii formalnej
Pytam, bo nie jestem pewien, czy warto próbować go zrozumieć.
pozdrawiam
TBM
Napisałem poważnie. Dla
Napisałem poważnie. Dla zabawy jedynie posłużyłem się nieco terminologią matematyczną oraz szczyptą fizyki. Tak ot jako przeciwstawienie do natłoku pojęć z zakresu politologii. Teza jednak w skrócie jest bardzo prosta: porównywanie komunizmu z Katolicyzmem jest zwykłym bełkotem, bo co ma piernik do wiatraka?
= = = =
>to nie jest podpis<
Nawalać na Kościół otwartym tekstem
na tych łamach nie bardzo wypada, więc lepiej uskuteczniać pozę "jaki to ja jestem niezależny, odrzucam wszystkie -izmy" etc. Ciekawe, że przy tej demonstrowanej niezależności p. kaktus wielkim szacunkiem darzy demokrację - co rusz powołuje się na głos większości jako kryterium rozstrzygające wiele kwestii, np. kary głównej.
Konrad Banachewicz
Oczywiście. W
Oczywiście. W rzeczywistości takie ściąganie z określonych zasobów kalk językowych świadczy jedynie o tym, że posługujący się nimi ma jedynie postawę, natomiast nie posiada własnego zdania. Zaskakujące jest jedynie z jaką łatwością niegdyś ściągający z zasobów dzieł zebranych Lenina, czy jakiegoś innego tam, byli w stanie przyswoić sobie obecnie obowiązującą nowo-mowę rodem z Brukseli.
= = = =
>to nie jest podpis<
Bynajmniej
Parę innych rzeczy jest zaskakujących, ale akurat taka wolta - w najmniejszym stopniu :)
Konrad Banachewicz
zabawa fizyczna
pozdrawiam
TBM
ps
Panie rosomaku, przepraszam za te wszystkie złośliwości, ale naprawdę strasznie mnie wnerwił tamten Pański post. Już więcej nie bedę. na zgodę?
Może i nieco chciałem
Może i nieco chciałem wówczas pana podrażnić - przyznaję - ale z pewnością nie zamierzałem pana trwale rozzłościć. Cóż, komunikacja forumowa jest nieco uboga gdy wchodzi się na tego rodzaju grunt ... Nie zawsze widać przymrużenia oka, czy ktoś jest akurat pod innymi zewnętrznymi wływami itp.. Wykręcę się więc tymi technicznymi niedostatkami. Ofertę zgody przyjmuję zatem więc bezwarunkowo oczywiście z odwzajemnieniem.
= = = =
>to nie jest podpis<
Ja jestem szalenie subiektywny
I twierdzę, że istnieje jedna zasadnicza różnica między Kościołem Katolickim a komunizmem bolszewickiego sznytu. Wszelkie religie i kościoły (tu islam, zwłaszcza nurt współczesnego islamizmu, stanowi do pewnego stopnia wyjątek, ponieważ mami doczesną nadzieją kalifatu, czyli ustroju doskonałej sprawiedliwości) obiecują zbawienie wraz z przyjściem Zbawiciela spoza tego świata. Komunizm i inne świeckie ideologie totalitarne głoszą natomiast, że Mesjasz jest już wśród nas i jest kolektywnym ucieleśnieniem zbawicielskiej klasy społecznej (lub rasy, czy też innej kategorii ludzkiego rodu), a należy tylko zastosować określoną socjotechnikę, aby nastał raj na Ziemi.
Warto byłoby zaznaczyć,
Warto byłoby zaznaczyć, że swastyka nie jest symbolem jednoznaczym. Symbol jest to znacznie starszy niż hitlerowskie Niemcy i na ogół pozytywny. Od czasu II WŚ został zhańbiony. Podobnie jak charakterystyczny wąsik Hitlera; kiedyś nic szczególnego, dziś strach byłoby z takim wyjść na ulicę.
Mój ojciec pracuje w stoczni; opowiadał, że kiedyś zawinął hinduski statek ze swastyką na fladze. Wśród pracowników konsternacja, III wojna czy co ;)
Z kolei sierp i młot jest symbolem całkiem młodym, przez co także jednoznacznym. Powinien się wiązać od razu ze zbrodniami, ale tak nie jest. Komunizm nie był jednak tak tępiony jak faszyzm i nazizm, przez co egzystuje w kulturze masowej.
http://www.sprawiedliwyhandel.pl/
Zwróćcie uwagę na gest tej pani.
======================
"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
"Swastyka" hinduska jest lewoskrętna
można spróbować -:)
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Swastyka w polskich
Swastyka w polskich odznaczeniach wojskowych:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka , u dołu strony
Oczyścić swastykę z nazistowskich konotacji:
http://www.reclaimtheswastika.com/
Flaga prezydenta Finlandii:
http://en.wikipedia.org/wiki/President_of_Finland
==========
Znaczenie kierunku łamania swastyki w hinduizmie:
http://www.reclaimtheswastika.com/symbolism/
I nie jestem pewien, co do tego, co teraz piszę (bo czytałem o tym dawno), ale swastyka lewoskrętna ma powiązania z nocą, boginią Kali, a prawoskrętna jest właśnie symbolem słonecznym, ognia i pomyślności. Chociaż w innym kręgu kulturowym znaczenia mogą być inne.
Czyli Niemcy wzięli sobie tę "dobrą" swastykę. Nie pomogła im, na szczęście.
======================
"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
czyli niemcy wzięli dobrą
w różnych systemach religijnych występują formy swastyki lewo, lub prawo-skrętnej, a czasami obie,[ buddyzm]. Twierdzenie że jedna na przykład lewoskęrtna jest dobra, a prawoskrętna zła, bardziej wiąrze sie z systemem wyznawanej doktryny. dla przykładu: pierwszy budda w systemie bonijskim Szenrab Miwocze, na swoim berle ma zdaje się lewoskrętną swastykę. Swastykę , po naszemu swarzyce [?] od swar, chwar, czyli chwała , blask, miał jako atrybut, bóg wojny, Swarożyc, -bóstwo opiekuńcze Krakowa i wiślan. Symbol ten starożytny, po sanskrycku svasti, zwykle wiązany był ze światłem, energią i słońcem.
Wiązanie
Nie piszemy "bardziej wiąrze sie z systemem wyznawanej doktryny...", tylko "bardziej wiąże się z systemem wyznawanej doktryny..."
o dziekuje, ale jakby
się pan bardziej przyłożył, to zanazłby wiecej byków,
Nie zmienia to faktu ze rasowi socjalisci przejęli i zawłaszczyli ten starodawny symbol, który ma być podobno zakazany przez unię.
-podobnie rzecz ma się z czerwienią, ongiś karmazyn polski to był kolor polaków
Gest tej pani jest
Gest tej pani jest socjalistyczny - zaciśnięta pięść jest symbolem walki robotniczej używanym w okresie międzywojennym m.in. przez członków PPS.
"Sierp i młot" oznaczający sojusz robotniczo-chłopski rzeczywiście jednoznacznie kojarzy się dzisiaj z ZSRR choć był używany także przed 1917 rokiem.
PS: notabene czasem lubię sobie posłuchać propagandowych piosenek z czasów stalinowskich. Czy w ten sposób też propaguję komunizm?
My spacious homeland
Sacred War
Bo, proszę pana...
Komuniści (ani faszyści i naziści) niczego sami nie wymyślili. Skompilowali tylko z różnych wzorów metodę zdobycia władzy i doktrynę jej trwałego utrzymania. Wszystkie elementy i symbole owej (owych) "ideologii" były plagiatami, ale doprowadzonymi nie tyle perfekcji, co do perfidii.
Hm...
To zalezy - a "Horst Wessel Lied" Panu podchodzi? Albo "Deutschland, Deutschland uber alles"?
Konrad Banachewicz
Rasija nasza dzierżawa
Deutschland ma ładną melodię - przecież to wciąż niemiecki hymn
Ale pięknięjsza jest melodia hymnu rosyjskiego - ciekawe bo to też spadek po ZSRR - czy puszczanie tej melodii to też propagowanie dawnego systemu?
Russia
Musi być piękniejsza, czyli toże krasiwo
Czytałem gdzieś, że melodia została zerżnięta z jakiegoś uroczystego utworu, którym się posługiwały szkoły jezuickie w Polsce jeszcze przed rozbiorami.
Prokofiew
zerżnał?
Nie wiem, kogo zerżnał Prokofiew i po co mu to było
Ale ??????????????? ???? ?????????? ????????? napisał akademik ????????? ?????????? ???????????.
A kto napisał
muzykę?
Muzyka Aleksandrow Słowa
Muzyka Aleksandrow
Słowa Michałkow
Niech będzie...
Wprawdzie jednym z "wakacyjnych hitów" jest piosenka, którą wykonuje francuskojęzyczne dziewczę, a która jest żywcem rżnięta z "Prząśniczki" tak bezczelnie, że piewsze pięć taktów idzie bez zadnych zmian. Kto jest autorem - jakiś tam "Żak Żużu", czy Moniuszko?
"Czerwone korale" napisały Brathanki?
Ale niech będzie Aleksandrow. Pomińmy inspirację.
To zalezy
Tez Pan nie traktuje powaznie, jak wlasciciel baru "U Wolodzi"? Osobiscie uwazam, ze czerwone nalezy tepic gdzie sie da, takze w sensie wystroju knajp. Nie ma litosci.
Konrad Banachewicz
Ale może zostawmy czerwony
Ale może zostawmy czerwony w barwach narodowych, bo orzeł będzie słabo widoczny ;) A i flaga będzie niezbyt bojowo wyglądała wśród kibiców.
======================
"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
Dobra
Niech Pan podstawi w moim poscie "czerwone" -> "czerwonych". Powinno byc OK :)
Konrad Banachewicz
Tak się teraz zastanawiam,
Tak się teraz zastanawiam, czy wśród komunistów są daltoniści. I czy ta choroba odpowiada za zbliżenie ruchów ekologicznych i lewicowych ;)
======================
"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
Mnie to nigdy nie trapilo
Bedac dzieckiem, bawilem sie farbami wodnymi. Ilekroc widze komuchow ramie w ramie z ekologami, wystarczy mi sobie przypomniec jaki kolor wychodzi ze zmieszania czerwonego z zielonym ...
Konrad Banachewicz
-
Ale może byc wzamian "tęczowy".
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Nie byłem nigdy plastykiem,
Nie byłem nigdy plastykiem, ale to chyba jakiś brzydki. Brunatny?
======================
"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
Ciemnotabaczkowy :))
Ciemnotabaczkowy :))
Konrad Banachewicz
-
-
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Niestety, jako typowy ludzki
Niestety, jako typowy ludzki samiec rozróżniam ok. 10 barw, ale przypuszczam, że chodzi o brązowy =P
======================
"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
...
Czy czasem pierwszy nie wpadł na to Michalkiewicz i nie podał tego skojarzenia do publicznej wiadomości ? :))
Możliwe,nie upieram się
Możliwe,nie upieram się przy prawach autorskich :)
Konrad Banachewicz
zmieszanie czerwonego z zielonym
Czy ekolodzy to to samo co zieloni - wykluci z kameleona?
Zieloni to w rzeczywistości czerwoni i z ekologią to mają mało wspólnego. Owszem wrzaskliwe akcje to tak i nic więcej.
Byłbym wdzięczny za komentarz.
Teoretycznie - co innego, w
Teoretycznie - co innego, w praktyce jest moim zdaniem tak jak Pan mowi. Banda czerwonych zawłasczyła hasła miłe większości z nas.
Konrad Banachewicz
daltonizm, byk i komunistyczne symbole
pozdrawiam
TBM
"Horst Wessel Lied"
Pod koniec lat siedemdziesiat bylem na koncercie zespolu artystycznego pewnej duzej fabryki, ktory wystepowal w wielu kdl-ach.
Koncert rozpoczynal sie i konczyl piesnia do zludzenia przypominajaca
Die Fahne hoch
Pięści
Gdyby Pan togue zobaczył w tej chwili moje zaciśnięte pięści...
-> Ali.K
Czemu Pan ostatnio nie komentuje, Panie Ali?
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Jeśli o gestach mowa - to
Jeśli o gestach mowa - to także "pozdrowienie faszystowskie" vel "piwo proszę" nie jest także wynalazkiem Hitlera.
Reasumując, i swastyka, i sierp+młot, i zaciśnięta pięść, i "piwo proszę" są ok, bo to tylko paru(set, tysięcy, milionów - zależnie od interpretacji) złych ludzi zhańbiło te miłe symbole/gesty.
Ale Lenina na koszulce bądź też Che się tak łatwo nie obejdzie, a tych panów widuję nawet częściej niż skrzyżowane narzędzia. Choć może Lenin to także nie jest czysto komunistyczny symbol, wszakże nie był on komunistą od urodzenia ;)
Chodzi tu raczej o dobry smak. Melodia hymnu ZSRR także mi się podoba, mam nawet taki dzwonek na komórce, ale nie jest oczywiście ustawiony. Aby rozlegając się w tramwaju nie dał znać o moim braku poczucia dobrego smaku.
Ciekaw jestem Pana opinii nt. wydawania takich książek jak "Mein Kampf" czy "Biblii Szatana" (czy jak to się oficjalnie nazywa). Zakazać i spalić istniejące egzemplarze czy traktować to w sposób naukowy?
======================
"Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
Czemu komunistyczne symbole nie rażą?
Jacek Jarecki
Głównie dlatego, ze komunizm skończył jako głupstwo i błazeństwo. Szkoła i media owszem, ale głównie tak zwany " przekaz bezpośredni"
Dam taki przykład. Byłem w wojsku w latach 1984/5. 22 miesiące głupich i nużących służb, idiotyczne szykany, indoktrynacja i przede wszystkim ocean nudy. Jednym słowem tragedia dla młodego człowieka. Gdyby ktoś posłuchał moich opowieści " z woja" zarówno tych " bez ograniczeń wieku" jak i tych dozwolonych od lat 18, uznał by niezawodnie, że była to lekkostrawna i wielce zabawna męska przygoda.
Podobnie jest z Polską komunistyczną w szkole, w kolejkach, w pracy... Młodym ludziom wydaje się to zwyczajnie zabawne, że Tata aby kupić chleb na święta musiał jechać 12 kilometrów a to czy tamto, było na kartki.
O! Gdyby komunizm zdechł w 1956 roku, nie zobaczył by nikt młodzieńca wystrojonego w koszulke z nadrukiem CCCP. Jak to mówilismy w dzieciństwie... cep cepa cepem pogania! Czy to nie jest miłe?
http://amazoniawweekend.blogspot.com
Zieloni nie są związani (nawet słabo) z komunistami
Czy autor może podać jakieś fakty potwierdzające tezę, że ?polscy neobolszewicy związani są mocno ze środowiskiem zielonych?? Jako zielony-antykomunista jestem tymi informacjami żywo zainteresowany.
Zielonych 2004 (gdyż jak rozumiem tę formację miał piszący powyższy tekst na myśli) scharakteryzować można najlepiej jako partie wolnościową, z mocno w swych ideowych założeniach postawionym akcentem na respektowanie fundamentalnych praw i swobód jednostki. Jej położenie na scenie politycznej lepiej niż przeciwstawienie prawica-lewica opisuje oś, na której po jednej stronie będziemy mieli różnego rodzaju zamordyzmy (ruchy autorytarne, totalitarne, prawicowe jak i lewicowe) a na przeciwnym biegunie formację wolnościowe (liberalno-demokratyczne). Na tak zarysowanej osi komuniści (ci autentyczni, ideowi np. z KPP) i Zieloni znaleźli by się na dokładnie na przeciwstawnych biegunach. Z partii na polskiej scenie politycznej Zielonym 2004 najbliżej do Demokratów.pl oraz SDPL. W porozumieniu z tą ostatnią formacją startowali w ostatnich wyborach parlamentarnych (KPP startowała w koalicji z PPP i PPS). W wyborach prezydenckich Zieloni udzielili poparcia Markowi Borowskiemu, a nie np. Marii Szyszkowskiej, popieranej między innymi przez KPP. Nic mi nie wiadomo o jakiś MOCNYCH nieformalnych powiązaniach z polskimi komunistami, ale być może autor powyższego tekstu posiada w tym względzie jakąś wiedzę tajemną. Podejrzewam jednakże, że jego wiedza, to jedynie wynik dość prostego, by nie napisać prostackiego wnioskowania: Zieloni walczą o prawa homoseksualistów, ruchy gejowsko-lesbijskie to lewactwo, lewactwo to inaczej komuniści, ergo Zieloni to tak naprawdę Czerwoni spod znaku sierpa i młota.
Sam Pan powiedział do kogo
Sam Pan powiedział do kogo Wam najbliżej to o co te pretensje.
A Marek Borowski i SDPL to
A Marek Borowski i SDPL to niby nie czerwoni? Zieloni ida z lewactwem ramie w ramie i takie sa fakty - jak Pan godzi czlonkostwo w takiej partii z byciem antykomunista to dla mnie jakas zagadka.
Konrad Banachewicz
Nie każdy lewak jest komunistą
Zieloni 2004 to organizacja lewicująca, ale nie komunistyczna.
ja np. dostrzegam wyraźną różnicę między p. Bożkiem a tow. Jaruzelskim.
Można być człowiekiem lewicy i równocześnie antykomunistą.
Np. działacze PPS - Pużak, Ciołkosz, Zaremba.
Również anarchiści-wolnościowcy byli dyskryminowani przez reżim PRL.
Swietnie
i co z tego? Czerwoni to choroba, ktora trzeba leczyc - niezaleznie od tego, jak ostry jest przebieg. Poza tym, wspieraja Borowskiego i "dobrych komuchow" z SDPL: dla Pana to jest nadal tylko "lewicowanie"?
A Puzaka niech Pan w to nie miesza, bo to w ogole inna liga byla. To jakby PPSowcow przedwojennych stawiac obok Ikonowicza - toz oni sie w grobach przewracaja na taka zniewage (i wcale sie nie dziwie :)
Konrad Banachewicz
Borowski i SDPL to socjaldemokraci
Marek Borowski to socjaldemokrata (oceniam go za to, co robi i mówi dzisiaj, a nie 30-40 lat temu), SDPL to jak sama nazwa wskazuje partia socjaldemokratyczna, a więc lewicowa (lewica demokratyczna), czy jak niektórzy powiedzą centrolewicowa. Określenie ?czerwoni? to już pewien chwyt retoryczny, z pomocą którego próbuje się wrzucić wszystkie lewicowe idee do jednego worka z napisem ?komunizm?. Stwierdziłem, że nie lubię dzielenia sceny politycznej według kryterium lewica ?prawica, gdyż podział ten zdaje się zamazywać najistotniejsze na dzień dzisiejszy rozróżnienie na formacje liberalno-demokratyczne z jednej strony i niedemokratycznej z drugiej. Innymi słowy ta typologia nie daje odpowiedzi na pytanie, czy partia, ruch, formacja (lewicowa, bądź prawicowa) akceptuje liberalną demokracje, z całym katalogiem podstawowych praw i wolności człowieka, czy też demokratyczne procedury traktuje instrumentalnie, szanując je i uznając dopóty, dopóki dają one możliwość zdobycia absolutnej władzy. Partie socjaldemokratyczne w całej Europie zaliczane są do tej pierwszej kategorii, są formacjami lewicowymi w pełni szanującymi porządek demokratyczny, oraz uznającymi wartości, na których od czasów II wojny światowej w świecie zachodnim budowane jest życie zbiorowe.
Boże! widzisz i nie grzmisz?
Przyjdzie wziąć Twój bicz w swoje ręce...
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Borowski komunista
Komentarz do postu z 11/08/2006 - 18:47 (Kasjan)
Marek Borowski jest komunistą z PZPR, toteż jest on lewicowcem 100%. Partie socjaldemokratyczne nie są lewicowe, tylko centrolewicowe.
Borowski nie jest komunistą
Marek Borowski należał do PZPR ?partii władzy w państwie autorytarnym. Do PZPR-u ludzie wstępowali z najrozmaitszych powodów, w latach 60-tych, 70-tych, 80-tych, rzadko ze względów ideowych najczęściej dla kariery, materialnych korzyści itp. Chluby to z pewnością nie przynosi, przesadą jest jednak nazywanie wszystkich byłych członków PZPR-u komunistami (o ile chcemy by słowo komunista zachowało jakikolwiek, a najlepiej swój złowrogi, sens). Dla mnie istotne jest jakie poglądy głosi w/w obecnie, niezmiennie od 1989 roku. Jeżeli ktoś mi wykaże, że w tym okresie pochwalał, propagował komunizm, uznam, że jako antykomunista, popełniłem błąd głosując na niego w wyborach prezydenckich.
Partie socjaldemokratyczne charakteryzuje się czasem jako lewicowe, faktycznie lepiej te formacje nazywać centrolewicowymi.
Borowski jest antykomunistą
Śpieszę z poparciem dla Pana.
Borowski jest antykomunistą.
Po tylu latach w partii komunistycznej lepiej niż bezpartyjni zrozumiał bezsens komunistycznego systemu. Zresztą czy można być PRAWDZIWYM antykomunistą, jeśli nie należało się do komunistycznej partii?
Historia (okrągły stół zmontowany przez Jaruzelskiego i Kiszczaka) uczy, że partia komunistyczna, to najlepsza szkoła antykomunizmu. W czasie gdy lud spokojnie stał sobie w kolejkach po parówkową i wołowinę z kością, członkowie PZPR opracowywali już plan likwidacji znienawidzonego ustroju...
PT
To jest jałowa dyskusja
Polegajaca na znalezienia formalnego punktu zaczepienia dla nadania atrybutu legalnosci dla organizacji postkomunistów.
Gdyby byłych członków partii komunistycznych uznać niegodnymi w Polsce niepodległej pełnienia jakichkolwiek funkcji politycznych jako zasłużonych w walce przeciw niepodległosci Polski, to żadna formalizacja ich organizacji nie mogłaby dopuscic ich do władzy. Na jakimkolwiek szczeblu.
To załatwiłoby nalezne im w historii miejsce.
Zgodnie z postulatem antykomunizmu.
Nie są godni władzy nad wolnym narodem polskim.
PERSONALNIE. Bez względu na to, jak bardo załują.
Udział we władzy jest zaszczytnym przywilejem.
Im nie należą się ani zaszczyty, ani przywileje.
Aby nie byc sedzią ostatecznym mozna by im zostawić furtkę dochodzenia oczyszczenia sie z niemoralności w życiorysach w drodze postępowań sądowych na własny koszt.
A koszty winny byc ustalone wysokie.
Mogliby wreszcie zacząć utrzymywać się przy życiu z pracy, którą tak hołubili.
Nikt im żadnego "piastowania" nie obiecywał.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Muły i osiołki... tyle, że w Hiszpanii
Nie są godni władzy nad wolnym narodem polskim.
PERSONALNIE. Bez względu na to, jak bardo załują.
Udział we władzy jest zaszczytnym przywilejem.
Rozumiem, że nie przekonała Pana argumentacja, że to dzięki komunistom obalilismy komunizm, a dzięki Związkowi Radzieckiemu uzyskaliśmy niepodległość?
Mnie najbardziej zawsze wzrusza pogląd, że to jednak dzięki Polsce Ludowej i systemowi komunistycznemu zdobyliśmy wykształcenie, wybudowaliśmy szkoły, mieszkania i drogi. Jak wiadomo w takiej dla przykładu Hiszpanii żyją sobie sami bezdomni analfabeci, którzy nie mają autostrad, a nawet gdyby mieli to i tak kopyta mułów i osiołków szybko by je rozryły...
PT
Według mnie to pan Borowski
Według mnie to pan Borowski może być sobie komunistą antykomunistą kosmitą czy antykosmitą - byle spadał i przestał pretendować o władzę w kraju. Im dalej tym lepiej. Czyli inaczej mówiąc jak się zwał tak się zwał byle szybko spier...
= = = =
>to nie jest podpis<
Borowski? - "Polski film"
Tak. Co do treści (o formie nie mówię ;-)) zgoda. Jednak niektórzy forumowicze PN (!) uznają Borowskiego za polityka godnego poparcia. I to jest fenomen! Sama persona szefująca SDPL, rzecz jasna, nieciekawa. Nie byłoby o czym rozmawiać ;-)
Borowski komunista z PZPR
Komentarz do postu z 11/08/2006 - 20:26 (Piotr Tomczyk)
Pańskie poparcie nie wystarczy, aby z komunisty zrobić antykomunistę. Komunizm nie jest bezsensem, czyli jakimś głupstwem. Komunizm jest złem samym w sobie, a poparcie tego zła przez zapisanie się do partii komunistycznej, np. takiej, jak PZPR, ZSL lub SD, czyni z człowieka komunistę pełną gębą i na stałe.
Znienawidzony ustrój nie został zlikwidowany przez MB i jego kolegów komunistów, tylko zawalił się pod własnym ciężarem i z powodu specyficznej koniunktury międzynarodowej. M. Borowski z kolegami-komunistami kombinowali tylko, jak w tym zamieszaniu uratować własne tyłki i napełnić portfele.
Borowski komunistą antykomunistycznym
Czyli poglądy na ten temat mamy zbliżone. Swój przedstawiłem nieco innymi słowami, bo zaintrygowała mnie opinia pana Kasjana. Próbowałem się wczuć w Jego poetykę. Jak widać z dobrym (zbyt dobrym) skutkiem.
PT
Komuniści z PZPR, ZSL i SD
Komentarz do postu z 11/08/2006 - 20:12 (Kasjan)
Komunistami są wszyscy byli członkowie PZPR, ZSL i SD. Słowem ?komunista? określamy tych, którzy czynnie poparli ideę komunistyczną, a to właśnie zrobili ludzie, którzy zapisali się do wymienionych partii komunistycznych.
Komunistą się nie bywa, komunistą się zostaje raz na zawsze, bowiem nie można cofnąć czasu, a z nim swego podpisu na członkowskiej deklaracji.
Komunizm jako choroba
A ja naiwny myślałem, że komunizm to ideologia, a komunista, to ktoś kto w tę ideologie wierzy (np. w konieczność i nieuchronność rewolucji, w to, że uratować nas może tylko dyktatura proletariatu, że wolny rynek nas zniewala, a pełnie wolności dać nam może tylko planowa gospodarka itp. niedorzeczności) a tu się okazuje, że bycie komunistą to jakaś nieuleczalna choroba. Wystarczyło raz się zapisać do partii z młodzieńczej głupoty, dla kasy, kariery, stu innych mniej lub bardzie ważkich powodów i choćby się dziś po stokroć tej decyzji żałowało, uznawało swój błąd, wyznawało już zupełnie inne wartości nic się nie poradzi. Do śmierci zostanie się komunistą.
Najstraszniejsze jest to, że właśnie się dowiedziałem, iż komunistką była również moja sp. Babcia. Dała się namówić i przez kilka lat należała do SD. Mam tylko nadzieje, że nie jest to choroba dziedziczna.
J.K. Mikke też był w SD :)
J.K. Mikke też był w SD :)
Również ja myślę, że komunizm jest uleczalny
Po przejęciu władzy w Niemczech Hitler wydał tajną dyrektywę, w której nakazywał nieutrudnianie byłym komunistom wstępowania do NSDAP. Roehm był pewien, iż ?możemy zmienić jakiegokolwiek komunistę w nazistę w niespełna cztery tygodnie". Berlińska ulica bezbłędnie skwitowała to anegdotą, która przezwała SA ?Beefsteak Sturm" (Befsztyk Szturmowy) - ?brunatny z wierzchu, a w środku czerwony".
Komunizm?
Komunizm - czy on był? To raczej było coś innego i tylko potocznie zwane komunizmem! Bo jeśli przeczytać uczone księgi to "toto" co było, raczej komunizmem raczej nie było.
O który komunizm panu chodzi?
Czy o:
1. marksizm, czyli obserwacje i rozważania pewnego Żyda z Trewiru na temat XIX-wiecznego kapitalizmu, spostrzeżenia o "wilczym głodzie" itp., z których wynikła doktryna gospodarcza, niesłusznie uznana za ideologię?
czy o:
2. leninizm, czyli technologię zdobycia władzy, także zwaną periestriełką, i doktrynę jej stałego utrzymania w rękach monopartii, nazwaną słusznie terrorem, w celu rekonstrukcji terytorialnej Imperium Rosyjskiego z zaliczką na rozszerzenie do momentu "Gdy związek nasz bratni ogarnie ludzki ród"?
czy o:
3. NEP, czyli pieredyszkę?
czy o:
4. marksizm-leninizm, przez niektórych zwany stalinizmem, i stanowiący syntezę obu poprzednich, a w rzeczywistości nieustający prokuratorski czyściec z tendencją do maniackiej ekspansywności? (Tu tu ma pan do wyboru jeszcze maoizm, który tak sprawnie połączył terror z czyśćcem, ale z pominięciem pieredyszki, w wielkim programie rozrywkowym o mylącej nazwie "Rewolucja Kulturalna").
czy też wreszcie o:
5. realny socjalizm, który tak uparcie łączył w sobie stagnacyjny oportunizm z paraliżującą zachowawczością i gerontokracją.
To o tym ostatnim wybitny znawca zjawiska i weteran walki z przodującym ustrojem wyraził się następującymi słowy:
Albowiem każdy, kto żył 20 lat tam, od Janka-Muzykanta do profesora Infelda, ma raz na zawsze wmurowane w świadomości, że:
- to SYSTEM jest zły, zgniły i deprawuje ludzi, którzy w NIM stają się źli, że zaraża złem każdego, kto go dotknie, zaś dobrzy muszą zginąć w jego trybach;
- komunizm to ludzkość oszukana i to, co głosiły o nim pokolenia marzycieli, ideologów i pisarzy, zanim nie przyoblekł się w kształt, jest nadużyciem dobrej wiary publiczności, a mianowicie:
1. że będzie prawdą (przyniósł uświęcenie kłamstwa w niespotykanym dotąd wymiarze);
2. że będzie sprawiedliwością (stał się gigantycznym inkubatorem wielkich i małych krzywd);
3. że przyniesie prawdziwą wolność (przyniósł najlepiej skonstruowaną niewolę każdego przejawu życia i każdej komórki społecznej w stopniu nieznanym najstarszym tyraniom);
4. że uszlachetni wyzwolonego z więzów eksploatacji człowieka (upodlił go i uwikłał we władztwo głupoty, niskich instynktów, płaskości, przyziemności i we wzajemne wyniszczanie o nieznanych przedtem cechach wyrafinowania).
(Leopold Tyrmand, "Fryzury Mieczysława Rakowskiego", Kultura nr 10/240, 1967, Paryż)
Tak, komunizm
Komentarz do postu z 12/08/2006 - 09:53 (wiki3)
Komunizm z uczonych ksiąg, o których Pan pisze, można nazwać komunizmem teoretycznym lub encyklopedycznym. My w Polsce mieliśmy komunizm praktyczny. Polegał on na tym, że krajem rządzili komuniści, gospodarka była państwowa, a obywatele byli pozbawieni praw do wolności i własności. Odebranie człowiekowi tych praw jest podstawowym wymogiem komunizmu.
dziedziczenie
"Najstraszniejsze jest to, że właśnie się dowiedziałem, iż komunistką była również moja sp. Babcia. Dała się namówić i przez kilka lat należała do SD. Mam tylko nadzieje, że nie jest to choroba dziedziczna".
Jednak te choroby się dziedziczy, i dlatego właśnie Pan stoi w rozkroku. Ciekawe jak długo to się Panu uda.
Komunizm nie jest chorobą
Komentarz do postu z Kasjan12/08/2006 - 02:30 (Kasjan)
Komunizm nie jest chorobą, więc siłą rzeczy nie jest chorobą dziedziczną. Jeśli nie członkował Pan w PZPR, ZSL, SD ani KPP, to komunistą Pan nie jest, nawet gdyby wszyscy pozostali członkowie Pańskiej rodziny byli ideowymi komunistami.
Komunizm jest ideologią, filozofią, światopoglądem, systemem społeczno-gospodarczo-politycznym itd. Zapisanie się do partii komunistycznej robi z człowieka komunistę dlatego, że przez przystąpienie do takiej organizacji człowiek ten czynnie popiera komunizm, zwiększa jego siłę i możliwości działania.
Komunista ideowy przykłada rękę do złego podobnie, jak ten, co to zapisał się ?z młodzieńczej głupoty, dla kasy, kariery, stu innych mniej lub bardziej ważkich powodów?. Jednakże ten drugi jest moralnie niższy, bo swym czynem udowodnil, że jest w stanie poprzeć zło z dowolnego błahego powodu. Ludzi takich była w partiach komunistycznych większość; wszyscy oni mieli przetrąceone kregosłupy moralne, albo już się urodzili z kręgosłupami gumowymi.
Komunizm nie jest
Niestety jest chorobą dziedziczną, wynosi się ją z domu jak wiele innych przekonań, zachowań i td.
Ponadto "kto z kim przystaje, takim się staje".
Pan się myli i to grubo
Teresa Torańska: Do partii obecnie należy?
Julia Mincowa: Nie, jest inżynierem i nigdy nie należał.
T. T.: A siostrzeniec, syn Eweliny Sawickiej, też wielkiej działaczki?
J. M: Nie należy i co z tego? Wystarczy, że inni należą, to nie jest ważne.
T. T.: Tak się właśnie składa, że prawie żadne z dzieci starych komunistów nie należy do partii, a większość wyemigrowała na Zachód.
J. M.: I co z tego? Ideologia socjalistyczna nie zabrania wyjeżdżania na Zachód.
(Urywek wywiadu Teresy Torańskiej z Julią Mincową, "Oni", strona 215-216, Wydawnictwo Aneks, Londyn 1985)
modus tollendo tollens
Komuniści to członkowie PZPR, ZSL, SD, KPP.
Urban nigdy nie był członkiem tych partii.
Wniosek: Urban nigdy nie był komunistą.
taki sylogizm zwany modus tollendo tollens
PS: Lenin też nie był członkiem PZPR :)
Kwestia Urbana
Panie tocqu, z Urbanem sprawa nie jest pewna. Gdyby mi dali skopolaminę i zadali pytanie, to powiedziałbym, że w roku 1989 widziałem na ekranie swego telewizora JU pokazującego swą świeżą legitymację PZPR. Według mnie Jerzy Urban najprawdopodobniej jest komunistą.
P.S.: Mówimy tu o obywatelach PRL, do których Lenin nie należał.