Proszę mnie zlustrować

24 odpowiedzi [Najnowsza wypowiedź]
To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05

Szanowni Państwo
Byłem przewodniczacym "S" w firmie.
Byłem członkiem plenum MKZ w Gdansku.
...............
W firmie mielismy na etacie trenera branżowej drużyny i goscia do spraw "niepotrzebnych".
Trenera udało się usunąć proceduralnie.
Za "gościa" nie braliśmy się.

Ten Gość(d/sn) pracował ze mną w jednym pokoju.

Jedną z ról przewodniczącego było najpierw - sprowadzanie bibuły, potem,
(w czsach MKZ-tu), propagowanie akcji związku.
Staraliśmy się działać legalnie i "z podniesioną przyłbicą".
Jedną z osób najlepiej poinformowanych przeze mnie prócz zarządu, był ów "gościu".

Proszę dobrze zrozumieć:
Ja byłem dumny z działalności, dumny z tego że mogę Mu to powiedziać w twarz.
Działalność związkowa była legalna.
Chcieliśmy, aby taka była.TO był sukces!!!
Żadnej konspiry.(no może za wyjatkiem "maszyn publikujacych" - o tym ani słowa).
Sekretarzowi i dyrektorowi mówiło się w twarz o tym, co się dzieje, także po to, żeby nie wierzył "urbanom" i innym reżimowym źródłom, żeby nie truł, że słyszał jakieś bzdury, żeby miał "ze źródła".

Prezydium ustalało pewne rzeczy za kulisami, ale to wychodziło w formie uchwał i postanowień, - nie wymagało tajności.
Zdarzały się różnice zdań w prezydium , wywoływało to duskusję ogólną sterowaną jedynie dostępem do mikrofonu. Takich dyskusji także nie traktowaliśmy jako poufne.
Odwrotnie. - Uważaliśmy to za dowód, że nie jestesmy manipulowani i że większość decyduje.

SBeków nie lubiliśmy nie dlatego, że się dopytywali.
Baliśmy się takich, o których nie wiedzielismy.
Baliśmy się, ze będą wpływać na nasze decyzje bez naszej o tym wiedzy.
Najbardziej balismy się, ze moga prowokować do działań nad którymi my nie mielibyśmy kontroli i świadomości.

Jeśli SB-ek , jeden, czy drugi, załozył mi teczkę, mógł też nazwać mnie kontaktem operacyjnym.
I włączyć mnie do zestawu "Delegat".

Były to takie czasy, kiedy pewne nie było nic. Konspiracja zburzyłaby jakąkolwiek wiarygodność związku, jako całości, bo nikt, POWTARZAM : NIKT! nie był w stanie nikogo uwiarygodnić.
Od podejrzeń i posądzeń o rozmaite powiązania:
Z bezpieką, z RWE, z "Kulturą", z innymi osrodkami politycznymi, których nawet nie znalismy. Baliśmy się, ze ktoś będzie nami manipulował. Ktokolwiek.

"Zło dobrem zwyciężaj", to był jedyny drogowskaz.
...........................
Nikt mi dziś nie bedzie tłumaczył, jak to wyglada z dzisiejszego punktu widzenia...
Byliśmy skazani na siebie - musieliśmy podejmować decyzje, często - ad hoc.
Przyszłość NIE była jeszcze napisana.

Gdyby tam miały być zarzuty dla ks. Jankowskiego, to NIC NIE ZNACZY.

Ja wówczas uległbym "manipulacji" w następujacej sytuacji:
(na miejscu delegata)
Wracając z pielgrzymki i oddając paszport odbywało się z bezpieką rozmowę.
Gdyby mi przy tej rozmowie zakomunikowano, że podobno "doszło do szarpaniny między członkami delegacji i do jakiegoś skandalu, i że mają o tym informację z kilku źródeł"

To na miarę swojej wiedzy i pamięci opowiedziałbym, jak było naprawdę.
W najlepszej wierze.
A gdyby mi ktoś dziś zarzucił donosicielstwo, to naplułbym mu w twarz.

.............................................................
Po internowaniu "Solidarności" nie było.
Była "Wspólna, Solidarnościowo - SB-ecka organizacja".
Której nikt, nigdy nie rozplącze.
.........
Tadeusz Bieńkowski
Gdańsk

Jeszcze nie głosowano

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Zapraszam szczególnie

Wszystkich, którzy tamte czasy przeżyli.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Komentarze

cytuję Equatore:wt, 08/08/2006 - 08:47:
Ludzie, którzy pamiętają jak było
to teraz żywe, niepotrzebne zabytki. Dookoła pełno jest takich którzy wiedzą lepiej, mimo że nie wiedzą nic.

cytuję wiki3 data: wt, 08/08/2006 - 09:14:
No nigdy bym nie przypuszczał, że doczekam czasów kiedy się dowiem, że wszyscy byli TW!
Co wyprawia ten IPN, oszukuje społeczeństwo twierdząc, iż tylko część populacji oddała się temu zajęciu!
Muszę to przemyśleć, na studiach kolega, po latach okazało się, że był wtedy porucznikiem SB niestety nie przyznał się do tego. Razem ciągnęliśmy gorzałę - i co ja mu wtedy naopowiadałem! Pozdrawiam wszystkich TW
cytuję BTadeusz data: wt, 08/08/2006 - 09:20:
Trochę niezupełnie...:
W niektórych teczkach są pokwitowania o pobranych wynagrodzeniach.
To nieco polaryzuje użyte przez Pana słowo :"wszyscy".

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Licencia poetica

Ksiądz Jankowski pisze do kurii:

cytuję "delegat":
Na czas spotkań "S" ze związkowcami włoskimi delegacja przeniosła się do rzymskiego Hotelu Victoria. Od tego czasu red. Mazowiecki, Bohdan Cywiński, Karol Modzelewski i Andrzej Celiński zaczęli prowadzić swoją destrukcyjną politykę, zmierzającą do oderwania delegacji od wpływów doradców kościelnych i narzucenia jej swoich koncepcji. Łamiąc ustalenia przyjęte przez Rząd i Episkopat dążyli oni do otwarcia delegacji "S" dla zachodnich ośrodków publicystyczno-propagandowych. Mieli oni jakieś własne kontakty w tych środowiskach i chcieli doprowadzić do penetracji grupy "S" przez ośrodki propagandowe.

cytuję moje wspomnienia:
Były to takie czasy, kiedy pewne nie było nic. Konspiracja zburzyłaby jakąkolwiek wiarygodność związku, jako całości, bo nikt, POWTARZAM :NIKT! nie był w stanie nikogo uwiarygodnić - uchronić od podejrzeń i posądzeń o rozmaite powiązania:
Z bezpieką, z RWE, z "Kulturą", z innymi osrodkami politycznymi, których nawet nie znalismy. Baliśmy się, ze ktoś będzie nami manipulował. Ktokolwiek.

Uzasadniona byłaby skarga ksiedza na "KOR"-owców do kurii?
A przypomnę,że "korowców" - "doradców" - pseudoprawicę laicką, to LOS złączył z KK.
I los już w osobie A. Michnika - rozdzielił.

I teraz:
Kuria pisze do SB.

cytat:
Na czas spotkań "S" ze związkowcami włoskimi delegacja przeniosła się do rzymskiego Hotelu Victoria. Od tego czasu red. Mazowiecki, Bohdan Cywiński, Karol Modzelewski i Andrzej Celiński zaczęli prowadzić swoją destrukcyjną politykę, zmierzającą do oderwania delegacji od wpływów doradców kościelnych i narzucenia jej swoich koncepcji. Łamiąc ustalenia przyjęte przez Rząd i Episkopat dążyli oni do otwarcia delegacji "S" dla zachodnich ośrodków publicystyczno-propagandowych. Mieli oni jakieś własne kontakty w tych środowiskach i chcieli doprowadzić do penetracji grupy "S" przez ośrodki propagandowe.

Jaki teraz ma to wydźwięk?

Jakiego znaczenia mogą teraz nabrać bąkania Wałęsy o dwóch, a nawet trzech "Delegatach"?

====================
Czy niemożliwa jest nieświadoma działalność wg zaleceń SB księdza Jankowskiego, o ile inspiracja pochodziłaby z kurii?
Miał sie domyślać, ze "kuria" jest sterowana przez SB?
====================

Ksiądz Jankowski powiedział, że "delegata" nalezy szukać w Warszawie.
Może być tak, że nie chce skarżyć na "swoich", i w miejsce "kuria" nalezy wstawić słowo "...."?
Aż mi się włos jeży......

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: wiki3
User offline. Last seen 3 lata 13 tyg. ago. Offline
Od: 2006-07-30
delegat

Proszę nie brać mojego poprzedniego wpisu we wszystkim na poważnie. Uważam, że można bardzo prosto dojść do tego kto kapował i dlaczego. I bez sensu jest rozmywać problem.

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Podobnie do Pana uważa wielu...

Ciekawe że do różnych osób "puszczają oko"...
-:)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Coś "na rzeczy"?

cytat:
"Delegat" mógł być wysłannikiem prymasa Stefana Wyszyńskiego. Taką tezę wysuwa w rozmowie z gazetą ksiądz infułat Stanisław Bogdanowicz.
Ksiądz jest proboszczem bazyliki Mariackiej w Gdańsku, a także historykiem i autorem książki o Kościele w czasach PRL.

TUTAJ

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: mały polak
User offline. Last seen 4 lata 4 tyg. ago. Offline
Od: 2006-08-11
Lustracja na prawicy.net

Jak mamy lustrować, skoro i tak posty obciążające zostaną usunięte. Już było kilka wypowiedzi, ale jakoś zniknęły szybciutko. Wiec, po co ta ?szopka??

Prawda w oczy kole!

Prawda w oczy kole!

User offline. Last seen 4 lata 4 tyg. ago. Offline
Od: 2006-08-11
Lustracja na prosbe BTadeusz

No wlasnie, to jest pic na wode! Zlustrujcie mnie pod warunkiem, ze nie bedzie dowodow przeciw mojej osobie!

Co to za lustracja, jestem rowniez swiadkiem, ze wszystkie posty obciazajace zostaly usuniete. Dla mnie jest to jednoznaczne kolaboranci prawica.net sa protegowanymi!

Pytanie tylko kogo?

User offline. Last seen 11 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2006-06-13
Fajna zabawa

Panowie polak mały i Krytyk Glupoty nie mogą zapomnieć gościnnych występów pana "Jacka Kurskiego". Coś mi się wydaje, że panowie mu uparcie sobowtórzą.

Od: 2006-08-10
Fajna zabawa

Panie Samograf problem jest w tym, ze wszyscy krytykujacy Pana BTadeusz sa systematycznie usuwani z forum.

Dlaczego?

P.S. A co falszywy Kurski ma do tego?

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Prawica.Net służy

Wymianie pogladów.
A NIE KRYTYCE OSÓB. Drogi Panie.
Wspólczuję Adminowi, który moje poglady, jak Go znam popiera moze w połowie, a może mniej.

Panowie krytycy wykonujecie robotę przeciw sobie.
Nie byłem dotąd osobą publiczną. A Wasza działalność publicystyczna, rozpoczęta przez Władysława Baryło, przekornie nadaje mi wymiar autorytetu moralnego, co wcale mi nie odpowiada.

Co do atrykułu, to wydaje mi się że Panowie nie do końca go zrozumieli, jak i wezwanie w tytule.
Chodziło mi nie o to, żeby dać pretekst do takich wygłupów, jak Wasze, lecz aby unaocznić trudność oceny pewnych zachowań z tamtych lat. Także ocen moralnych.

Nie wiem skąd Panów obsesje na moim tle. staram się nie atakować rozmówców, lecz wygłoszone przez nich tezy, rzadziej ich poglądy. Na atak na moją osobę, (a nie mój poglad), odpowiadam zdecydowanie.
Z pogladem wygłoszonym - z założenia - dyskusyjnym, staram się nie wiązać "na śmierć i życie". Zawsze mogę się wycofać.

Odmawiam sobie prawa panowania nad sobą, kiedy ktoś chce mi wcisnąć "modną prawdę" jako coś, co "wszyscy wiedzą". Uruchamiam kontolowane emocje.

Jeśli macie jakieś kwity na mnie, to fałszywe, bo znam swój życiorys. Ale bardzo chętnie się z nimi zapoznam. Wklejajcie linki do tych dokumentów, a zobaczycie, że nikt ich nie wytnie. Nie wytnie także, do nich - Waszych komentarzy.

Zamieniam sie w wzrok.

PS.
Wklejajcie to na innym wątku, bo ten przeznaczyłem do dyskusji ogólnej. Moja osoba jest tu tylko kontekstem.
Bardzo o to proszę.
Z góry dziekując,
Pozdrawiam

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
A o co chodzi? Niby czemu

A o co chodzi? Niby czemu ktoś miałby pana lustrować?

To jest: Lesław
User offline. Last seen 1 rok 39 tyg. ago. Offline
Od: 2005-11-11
Panie Sławku, niech Pan

Panie Sławku, niech Pan się nie doszukuje sensu. To są (a może jest?) jacyś trolle, które nam tu zatruwają życie. Nieustająca reinkarnacja p. Baryło.

Proszę ignorować.

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Przegapił Pan

ten "fałszywy Kurski", to była taka rozróba.
Dla rozróby, zemsty za urażona ambicję, czy diabli wiedzą co. Jakieś colage insynuacje, taki wiersz idioty odbity na powielaczu...
I jeszcze im nie wstyd występować w roli skrzywdzonych...
Żenada

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Chyba mam jakiś filtr na

Chyba mam jakiś filtr na takie rzeczy, bo nic nie przyuważyłem...
Swoją drogą, jakoś tam jednak realizuje się moja obawa, że temat lustracyjny w wielu ludziach wyzwala interesowną chęć, bynajmniej nie do wyrównywania rachunków, a tylko do celowej osobistej, paskudnej gry... Denuncjacja wraca do łask...

Od: 2006-08-11
Panie Tadeuszu

Panie Tadeuszu,

Nie pozwolę sobie na oczerniania mojej osoby. Jestem okazyjnym czytelnikiem PN, ale wymienianie mojej osoby pośród ludzi, których nie podzielam opinii, jest z pańskiej strony skandaliczna. Bowiem zawsze popierałem pańskie inicjatywy, być może nie zawsze się zgadzałem ze wszystkim, co Pan pisał, ale nie było z mojej strony żadnych ataków. A Pan ciągle to robi wobec mnie. Nie rozumiem, dlaczego. Nigdy Pana nie obraziłem ani krytykowałem jako osoby.

Wiec, o co Panu chodzi? Dlaczego ciągle Pan wymienia moje nazwisko, Ja nie mam nic wspólnego z wyżej wymienionymi postami ani innymi, które sa z Panem związane? Ma Pan przeciwników, to jest chyba normalne w polityce, ale proszę mnie nie brać za ?kozła ofiarnego?. Proszę szukać ofiar w swoim kręgu, bo to, co dotychczas było napisane jest bardziej związane z ludźmi, którzy Pana znają bardzo blisko. Ja zaś, rozmawiałem z Panem na Ty tylko dwa razy osobiście, sam Pan zaproponował na mówienie sobie na TY. Ale to przeszłość.

Ja pracuje aktualnie dla pokoju na bliskim wschodzie i od 6 sierpnia znajduje się w Libanie, a Pan ciągle mnie oczernia. Dlaczego? Akurat mam połączenie satelitarne wiec pytam.

Mimo wszystko pozdrawiam serdecznie z Libanu,
Wladyslaw BARYLO.

Od: 2006-08-11
Tadeusz Bienkowski

łączność sie kończy, wiec prószę o mały liścik, i prószę o oficjalne przeprosiny, bo ja naprawdę nie mam nic wspólnego z pańskimi insynuacjami.

Mój adres Wladyslaw.barylo@dehon-france.com

User offline. Last seen 7 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2005-05-03
Re: Tadeusz Bienkowski

Proszę najpierw uporządkować swoje sprawy:

" Strony sa zawieszone z powodu braku aprobacji nowego prowincjała Gérada LACHIVERT"

(www.dehon-france.com)

User offline. Last seen 4 lata 4 tyg. ago. Offline
Od: 2006-08-11
Fałszywe domnimania Pana Catbert

Panie Catbert, nie wiedziałem, że tak fałszem można mówić o innych, bo się źle zrozumiało język obcy !! www.dehon-france.com, Ciekawe, w jakim celu?

User offline. Last seen 7 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2005-05-03
Re: Fałszywe domnimania Pana Catbert

Ja nie mam żadnego celu, poza ustaleniem stanu faktycznego.

Zdążył Pan zmienić treść strony - niestety nie ma Pan wpływu na kopię robioną przez google - każdy może sobie ja obejrzeć i stwierdzić, że cytat, który wkleiłem pochodzi ze strony, która była jeszcze kilkanaście minut temu.

Podstęp, jakiego Pan użył daje mi prawo zasadnie domniemywać, że ma Pan coś do ukrywania - a Pańskie intencje nie są jasne.

Cytat w innych językach:

Le site est suspendu pour une durée indéterminée : faute d'approbation du provincial Gérard LACHIVERT.

The site is suspended for an indeterminate length: due to a lack of approval of the provincial Gérard LACHIVERT.

Die Site wird für eine unbestimmte Länge gehangen: wegen eines Mangels an Zustimmung vom provinziellen Gérard LACHIVERT

Il sito ? sospeso per una durata indeterminata: errore di approvazione del provinciale Gerardo LACHIVERT

El sitio es colgado por un cuerpo indeterminado: debido a una falta de la aprobación del Gérard LACHIVERT

O Site está suspenso para um comprimento indeterminado: devido a uma falta de aprovaç?o do Gérard LACHIVERT.provincial provinciano.

Site ????????????? ?????: ??-?? ?????????? ????????? ????????? Gérard LACHIVERT.

Strony sa zawieszone z powodu braku aprobacji nowego prowincjała Gérada LACHIVERT"

Nie sądzi Pan chyba, że znam te wszystkie języki?

Pan jest podany jako Administrator strony, więc może sobie zmienić dowolnie jej treść.

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Nie mam przeciwników, bo nie jestem politykiem

Pan zainicjował panoszenie sie na PN z jakimiś prawami do wolnego słowa, za co Pan Admin usunął.
Wraca Pan jako jakiś ojciec Wadek, czy inny ksiądz i głosi nam tu jakaś sekciarską ewangelię.
Nie chcemy tego słuchać. I już.!
Jesli będzie Pan dyskutował merytorycznie, to nie mam nic przeciwko Panu i Pańskiego nicka, czy nazwisko traktował z poważną atencją.
Ale jesli Pan jeszze raz o Kaczynskich wyrazi się "kaczki", to proszę nie liczyć na dobre traktowanie.
Nie jesteśmy byłymi znajomymi z MKZ-tu.
Nie lączą nas żadne poufałe stosunki.
Prosze mnie traktowac oficjalnie, a spotka Pana z mojej strony nalezny szacunek.
pozdrawiam.

Za NIEZASŁUZONE pomówienia Przepraszam.

cytat:
Proszę szukać ofiar w swoim kręgu, bo to, co dotychczas było napisane jest bardziej związane z ludźmi, którzy Pana znają bardzo blisko.

Nie ma takich osób na PN.
Tylko Pan się za taką podawał.

A walka z moim wirtualnym obliczem, to chyba głupota. To walka z cieniem. Takimi "walkami" mozna zepsuć stronę.
Nalezy czytać tekst tyle razy, aż się dojrzy meritum wypowiedzi i do niego się odnosić (forma, jak najbardziej, może być osobowa, choć nie musi)
Na tym polega dyskusja.

TO JEST RACJA, zamiast : JA (czy ktoś) MA RACJĘ.
Albo: "pan jest taki, a taki..."

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

User offline. Last seen 4 lata 4 tyg. ago. Offline
Od: 2006-08-11
Lustracja BTadeusz

OK. Przeprosiny przyjmuje. Ale chciałbym wiedzieć, dlaczego mnie Pan posądzał o taka nikczemność. Ojciec Wladek nic nie mówił przeciwko Panu, wiec, o co chodzi? Ja sam, będąc na parafii Saint-Yves we Francji jako diakon tez nie miałem żadnych obiekcji wobec Pana osoby. Inne posty nie maja nic wspólnego ze mną, to sa ludzie których nie znam.

Z MKZ, nie wiem, o co Panu chodzi. Ja byłem na Śląsku w Piekarach Śląskich, wiec nie mam nic wspólnego z MKZ Gdańsk. Po za tym, ze zamieniliśmy kilka slow, na Ty , co było normalnością w tamtej epoce lat 80/81, nie uważam, ze Pan powinien się dziś unosić za ?poufałość?. Chyba, ze Pan stal się wielkim Panem i wstydzi tamtych czasów.

Z innej strony, jestem zaangażowany w kongregacje katolicka, które popierał Jan Paweł II jak i Benedykt XVI, dziś jestem w Libanie w sprawie pokoju, a Pan oczernia mnie bez możliwości dania odpowiedzi. Moje nazwisko jest nie mile widziane na PN. Dlaczego? Dlatego, ze mam inne opinie. Sa one tak samo prawicowe jak pańskie. Znów pytanie: Wiec, o co chodzi?

Proszę jedynie zrozumieć, ze odmienne opinie nie powinny być tematem dysputy, lecz powinny wzbogacić nasze cele, jakim jest ojczyzna.

Wladyslaw BARYLO

P.S. Będę respektować zalecenia, ale również respektujcie inne opinie. W z związku, z czym proszę o ponowne przywrócenie mojego nazwiska na PN.

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Nie wie Pan, czemu "ojciec Władek"

zwracał się do mnie per "Tadku"?
Czy Pan zna ojca Władka?
Czy On zna Pana?
Czy należy Pan do zakonu ojców Sercanów?
Czy oni Pana znaja?
Czy jeżeli udowodnię, ze "ojciec Władek" i Władysław Baryło, to jedna osoba, to zniknie Pan na zawsze z PN? I przestanie się nam pojawiać IP Pańskiego komputera?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
A próbowaliscie Panowie

Polemizować z tezami i pogladami pana BTadeusza, a nie z jego osobą?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.