Handel w niedzielę - socjalizm czy kapitalizm?

Kto popracuje w niedzielę?
Tylko 20 rodzajów prac będzie można wykonywać w niedzielę - wynika z projektu ustawy przygotowanej przez posłów LPR.
Wraz z projektem ustawy LPR wraca zakaz handlu w niedzielę. Posłowie LPR chcą, aby otwarte były tylko sklepy zatrudniające nie więcej niż dziewięciu pracowników. Nowe przepisy mają wejść w życie jeszcze w tym roku - dowiedział się "Dziennik".
Propozycje LPR popiera zarówno Samoobrona, jak i PiS. Jak wynika z projektu ustawy, pracę będzie można wykonywać w niedzielę pod warunkiem, że pracujący otrzymają w zamian dzień wolny w tygodniu albo - w ostateczności - rekompensatę finansową.
Dotyczyć to ma m.in. osób pracujących w systemie ciągłym, takich jak np. hutnicy albo lekarze ratujący ludzkie życie. Wszyscy, którzy nie spełniają kryteriów zapisanych w projekcie ustawy, nie będą mogli w niedzielę pracować.
Oznacza to, że zakaz pracy obejmie m.in. nauczycieli, księgarzy, hydraulików, a nawet weterynarzy. Ci ostatni nie będą mogli pracować, bo nie ratują życia ludzi. W projekcie ustawy nie uwzględniono m.in. usług telekomunikacyjnych, pocztowych, czy pracy w mediach.
Głównym celem zmian jest jednak zakaz handlowania w niedzielę. Według szacunków ekspertów zamknięcie sklepów w niedzielę doprowadzi do spadku obrotów, a tym samym do zmniejszenia zatrudnienia. Z ponad 380 tys. osób pracujących w polskim handlu zwolnionych może zostać aż 60 tys.
Źródło: TUTAJ
--------------------------------------------------------------------
Widzę problem - problem zmowy naszych kochanych etatystów/socjalistów ukrywających się pod szyldami różnymi.
Protestuję przeciwko pozbawieniu mnie przywileju i możliwości pójścia w NIEDZIELĘ do klimatyzowanego sklepu, gdzie mogę zrobić zakupy. NIEDZIELA jest jedynym dniem, w którym jestem w stanie pomyśleć o tym, co brakuje w domu i o zdobyciu tego. Być może NIEDZIELA jest dla mnie jedynym dniem, gdzie mam możliwość WOGÓLE pomyśleć? Stanowczo mam dość wchodzenia z buciorami w moje własne życie!!! Tylko i wyłącznie nieroby są w stanie motać i wymyślać - vide szanowni i kompletnie wyalienowani autorzy 16 lat bezsensu w naszym kraju (fakt, oni nie muszą gonić za pieniędzmi)
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 2894

Trudno, w oświeconych
Trudno, w oświeconych ateistycznych Niemczech też tak jest a nawet gorzej, tam w niedzielę nie kupisz dosłownie niczego, no może kanapkę na dworcu.
Re: Trudno, w oświeconych
To może by Pan tak sobie wyjechał wraz z autorami tych pomysłów do tych oświeconych ateistycznych Niemiec a nie sprowadzał ich zwyczajów do ciemnogrodzkiej katolickiej Polski?
Bo ja mam gdzieś jak gdzie co jest.
Doprawdy mam coraz większe wrażenie, że Pańskie poparcie dla PiS i koalicji przesłania Panu obiektywizm spojrzenia.
pozdrawiam
TBM
ps
jakie, do cholery, "trudno".
"Trudno", bo godzę się z
"Trudno", bo godzę się z różnymi drobnymi głupotkami, w imię ważniejszych spraw, w końcu nic mi się nie stanie jeśli sklepy w niedzielę bedą nieczynne, nie to stanowi o powodzeniu Kraju.
A czemu porównuję? - proste, merdia przedstawiają takie głupotki jako szczyt obskuranckiej ciemnoty, wymysły Ciemnogrodu, tymczasem i ten handel, i becikowe, i odpisy podatkowe za dzieci, i co tam jeszcze z podobnych pomysłów, mają miejsce w wielu postempowych państwach, które te same merdia stawiają nam za wzór.
Jeśli jednak uważa Pan te, jak mówię, głupotki, za powód by przyłączyć się do zindoktrynowanych - jest mi przykro, a Pana szkoda, wyglądał mi na rozsądniejszego.
Pozdrawiam, subtelnej, stonowanej opalenizny życząc
Re: "Trudno", bo godzę się z
Pozdrawiam, subtelnej, stonowanej opalenizny życząc
widzi Pan, to nie są "głupotki". To jest ograniczenie wolności bez uzasadnienia. Tylko ktoś kompletnie bezkrytyczny lub mający za nic swoją własną wolność może mówić, że to "głupotki".
Obraźliwe jest dla mnie sugerowanie, że zdanie, które tu przedstawiam nie jest wynikiem moich pogladów, tylko indoktrynacji. Rozumiem jednak, że bez takich insynuacji nie miałby Pan żadnego, kompletnie żadnego argumentu. A jakoś własne zaparcie się myślenia na rzecz poparcia rządzących musi Pan przecież choćby samemu sobie uzasadnić. Najłatwiej jest założyć, że to ja jestem zindoktrynowany. Najłatwiej, choć to podłe.
TBM
Przepraszam jeśli tak to Pan odebrał
Ale uzasadnienie przedstawiłem, zdroworozsądkowe.
A jeśli Pan amatorem wylewania dziecka z kąpielą, to jak mam to interpretować? Są sprawy ważne i nieważne, ja o głupotki nie będę zaraz łamał krzeseł.
Pozdrawiam
Re: Przepraszam jeśli tak to Pan odebrał
GDZIE??????????
pozdrawiam
TBM
No w całej w tym wątku pisaninie do Pana
Oczekiwań związanych z rządami PiS-u nie cisnę w kąt dla walki przeciw niemu o sprawy mało istotne, wspierając V kolumnę której w to graj.
Pozdrawiam
Re: No w całej w tym wątku pisaninie do Pana
O ile rozumiem pierwsze zdanie i w pełni doceniam Pańską lojalność (to już teraz nieczęsta cecha) to wtrętu o V kolumnie nie podzielam. Nie czuję się bowiem ani V ani nawet VII kolumną. Naprawde nie da się nie sugerować innym jakichs układowo-podstepnych motywów? NIE DA SIĘ? SERIO?
Pozwolę sobie jeszcze - zupełnie już spokojnie i bez emocji - powiedzieć co mnie najbardziej wnerwia w takich propozycjach (prócz ograniczania wolności oczywiście).
Uważam takie zachowania za kompletne przyznanie się do klęski przez katolików właśnie. Nie umiemy przekonać do swoich racji czy to argumentami, czy własnym przykładem - to zakazać!
Gdyby Pan (czy np. Pan kropka) PRZEKONAŁ mnie, że to zło wcielone, że od czasu jak nie chodzicie w niedziele do sklepu to wy i wasze rodziny są szczęśliwe i pojednane z Bogiem, że zakupy w sobotę prócz robienia na złość żydom dały wam spokój i równowage ducha, że wasze osobowości się rozwinęły to pewnie sam bym pod żadnym pozorem nie pojawił się w CH. Ale nie umiecie tego dokonać. Wasze argumenty nie robią na mnie (starającego się być katolikiem) ani na nikim innym wrażenia. TO SRU! zakazać w mordę, niech nie myślę, że mam wolną wolę. A jak nie - to grzywna.
Wie Pan w sumie bardzo rzadko bywam w hipermarketach w niedziele. Ale na przykład w ostatnią niedzielę sierpnia będziemy całą rodziną i spędzimy tam cały dzień. Po prostu dzieci wracają z wakacji i nie da się inaczej ich "obkupić" przed szkołą. O ile wiem, grzech zakłada świadome i dobrowolne przekroczenie. Jeśli więc to jest niemoralne - to zamierzam zgrzeszyć. Znam nawet datę i miejsce. I wie Pan co? Mam wrażenie, że na Sądzie Ostatecznym się z tego wymigam. Chyba, że Pan i Pan kropka będziecie w składzie sędziowskim. Wtedy piekło na wieczność całą czeka mnie i moją rodzinę. I potomstwo do siódmego pokolenia. Pewnie się Pan ucieszyłby widząc mnie w ogniu piekielnym za niepopierwanie głupot.
pozdrawiam
TBM
Ależ Panie TBM,
przecież ja jestem temu zakazowi zdecydowanie przeciwny, proszę więc nie ustawiać mnie sobie w pozycji do bicia(piątokolumnowości Panu nie insynuowałem, przestrzegając jedynie przed pożytecznym idiotyzmem:)
Jestem więc przeciwny, lecz nie stanowi to dla mnie wartości jakiejś specjalnej, a już napewno nie wyższą nad sprawy których załatwienia oczekuję od tego rządu - są w niektórych kwestiach głupi i ja to przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza(uwikłania z koalicjantami muszę też przyjmować a ten zakaz jakoś z tego wypływa).
Mogę argumentować wariacyjnie na bazie tego co już powiedziałem ale chyba już starczy:)
Proszę się nie obawiać, zaszczytu kooptacji do składu Sądu Ostatecznego na pewno nie dostąpię, w końcu jestem tylko człowiekiem, choć podobno i to brzmi wystarczająco dumnie - w razie gdyby jednak, za jakimś kaprysem Najwyższego - obiecuję Panu protekcję (p. Kropkę jakoś skorumpuję:)
Pozdrawiam
O kurde, Panie Git
Jak się jeszcze okaże, że Pan kropka też sobie tylko ze mnie dworował i jest przeciw a ja sie nie poznałem, to się zapiszę na kurs poczucia humoru ;-)
Dla początkujących.
pozdrawiam
TBM
Re: O kurde, Panie Git
Jak się jeszcze okaże, że Pan kropka też sobie tylko ze mnie dworował i jest przeciw a ja sie nie poznałem, to się zapiszę na kurs poczucia humoru ;-)
Dla początkujących.
pozdrawiam
TBM
KURS -
Jasne, przecież byle głupek jest pozbawiony instynktu samozachowawczego gdy mu zatrutego ciuciu podają.
Ktoś tu czegoś nie rozumie...
Litości!!!
Zdaje się że zwolennikom zakazu handlu w niedzielę nie chodzi o niezbyt chwalebne (skądinąd) przyzwyczajenia konsumentów, tylko o wolność i zatrudnienie na godziwych warunkach tysięcy pracowników francuskich i porugalskich (w Polsce) supermarketów. Nie chodzi o jakąś głupotkę, tj. zabranie możliwości jednemu ojcowi czy drugiej matce spędzenia z rodzinką "miłego" niedzielnego popołudnia w świątyni konsumpcji z całą jej kiczowatością, ale o jak najbardziej nie-głupotkę, jaką jest wyzyskiwanie i ograniczanie praw i wolności pracowników.
T.Dec
Czerwone plamy
zaczęły latać mi przed oczami...
I, na Boga, ojcu - nie ojcowi..
Re: Ktoś tu czegoś nie rozumie...
A co z hydraulikiem, bo że weterynarz nie powinien pracować w supermarkecie - to rozumiem.
Czy jak pęknie rura - to etatowy hydraulik zostaje w domu, a wzywamy firmę usługową - pogotowie hydrauliczne i on może?
Co ma zrobić ktoś, kto w tygodniu uczy się - a pracuje w weekendy?
Jeśli spadnie sprzedaż, to wzrosną oszczędności?
Czy się mylę?
Re: Jeśli spadnie sprzedaż, to wzrosną oszczędności?
Ale też nie będzie mozna napisać, że popyt napędza gospodarkę.
Można p. Tadeuszu ograniczyć poprzez zakaz otwierania sklepu - wtedy ten, kto nie ma kiedy kupić sobie chleba - kupi na stacji benzynowej, za podwójną cenę.
W Holandii dziesiątki lat piekarze nie mogli pracować w nocy, w Niemczech też było wiele ograniczeń - ale to chyba oni mają póki co większy problem z rozkładem rodziny, niż my.
Wtedy będzie trzeba sporządzić listę, co może być sprzedawane na stacjach benzynowych i powołać dodatkowe organy kontroli.
"Kombinatorzy" zaczną sprzedawać chleb jako zestawy regeneracyjne w pakiecie z czymśtam. Albo w bufecie.
Inny problem - to sankcja za sprzedaż. Jaka? Grzywna? Areszt?
Inny - to studia wieczorowe i inne kursy, które odbywają sie w weekendy.
Weterynarz zatrudniony na etacie - łatwo zablokować.
A taki, co prowadzi DG - może? Kto to sprawdzi?
Koń - nie człowiek, ale jak ma kolkę koń za 100 000 dolarów, z którego żyje stadnina - to ma zdechnąć, czy nie?
A żreć koniowi i pić dać wolno?
Pamięta Pan historię z osłem, co do studni wpadł?
Emigracja też niszczy więzi rodzinne - zakazać?
Za to wzrośnie ilość pieniądza w bankach
na kontach indywidualnych.
Świat zaliczy nas do oszczędnych.
Ale jeśli za tę cenę koalicja ma przetrwać?
Lepsze to, niż podatek ekologiczny od samochodów.
Właśnie zamierzam zlikwidować samochód bez katalizatora, na taki z "?uro2".
zy zwrócą mi różnicę w podatku? -:)
Przecież "oczyszczę atmosferę.
........
Stawiam warunek.
Jak nie zwrócą, nie skasuję, dalej bedę dymił TDizlem...
-:))))))))))))))))
Jednak hipokryzja budzi we mnie najgorsze emocje... Zwłaszcza u "swoich".
Re: Za to wzrośnie ilość pieniądza w bankach
Sama ilość pieniędzy w bankach - to za mało.
Obecnie banki chętniej pozyczają konsumentom niż firmom - i tu wzrośnie presja lobbyingowa ze strony banków, by obejść trudności.
Zakaz pracy w dni świąteczne - to P. Tadeuszu pójście na łatwiznę, jak z becikowym - proste ustawowo - skutek niepewny i nieobliczalny - ale nośne propagandowo.
To jest sedno sprawy:
to oni nakręcają medialny szum.
Osobiście najwięcej kupuję w niedzielę.
Ale nie bedę protestował.
Ale nawiasem mówiąc, sądzę, że sprzedaż spadnie nieznacznie. Po kilku tygodniach, może miesiącach nawet wzrośnie.
Przetrwaliśmy okupację
Przetrwamy i to. A wyborcy dowiedzą się przy okazji czegoś więcej o swoich psujach. A psuje dowiedzą się przy okazji, co to gniew ludu.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
W mordę, to skandaloza!
W mordę, to skandaloza! Proponuję likwidację świąt, urlopów, 8 godzinnego dnia pracy, związków zawodowych... efekt będzie piorunujący!!! Wzrośnie zatrudnienie, wydajność, zyski, normalnie, viagra jego mać, raj będziemy mieli!!! 'Wolność', 'wolność' uber alles... Arbeit macht frei!
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Pomysł niezły,
ze świętami jednak Pan przesadził.
Re: W mordę, to skandaloza!
Nie potrzebnie Pan się ekscytuje.
Cel jest jasny - by niedziele (lub całe weekendy) były dla ludzi - jako czas odpoczynku, modlitwy itd.
Można go próbować osiągnąć administracyjnie - jest Pan pewien, że osiągnie, co chce?
Przykład Niemiec jest tu na miejscu
Git
Pewnych spraw nie pozostawia
Pewnych spraw nie pozostawia się wolnemu rynkowi, Panie Witku, koniec, kropka.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Ja nie jestem za swobodą w
Ja nie jestem za swobodą w tej materii - lecz sporządzeniem planu, ustaleniem ram czasowych itd. - oraz działaniem w wielu obszarach - tak, by minimalizować skutki uboczne.
Administracyjne i gwałtowne wprowadzanie zmian będzie miało wiele złych skutków, głównie dla tych, których chce się chronić.
Nic ponadto.
Kropka to komunista. Od
Kropka to komunista. Od dzisiaj zwracam sie do niego per Towarzyszu.
Kropka, a kwestia partyjna
Czy kropka jest byłym członkiem PZPR, ZSL lub SD?
A Urban jest?
A Urban jest?
Urban 2x
O Urbanie już było 2 razy, sprawa dyskusyjna. Pan mówi, że kropka jest komunistą. Potrzebne są tutaj argumenty rzeczowe.
Żebym ja się nie zaczął
Żebym ja się nie zaczął do Ciebie zwracać odpowiednio.
W Pana ustach (lub palcach)
W Pana ustach (lub palcach) to komplement, dziękuję? :)
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Re: W mordę, to skandaloza!
Cel jest jasny - by niedziele (lub całe weekendy) były dla ludzi - jako czas odpoczynku, modlitwy itd.
A ci ze sklepów do 9 zatrudnionych nie mają prawa do niedzieli, modlitwy, skupienia, itp ?
Przecież to bzdura. Nie chodzi o modlitwę, ale o zachwianie konkurencją. Wtrącanie zaś do tego sacrum jest bluźnierstwem. W innym wypadku zakaz byłby bezwyjątkowy. Wszystkie sklepy - i już.
Bo tu bardziej o podlizanie
Bo tu bardziej o podlizanie się drobnym sklepikarzom idzie - cała tajemnica. A elektorat spory.
Re: Re: W mordę, to skandaloza!
Dokładniej: ja bym tak zdefinował cel.
Sposób w jaki chce go zrealizować inicjator ustawy to obłuda i hipokryzja - ponadto prawny gniot trącący lewizną.
A za udowodnioną w działalności publicznej
hipokryzję - do roku pudła.
: do konstytucji!
A gdzie wolny wybór?!?!?!?! Panie (.)
Chce Pan wprowadzić zakaż wolnego wyboru?
W niedzielę muszę być cnotliwy, bo sklep zamknięty?
To co Pan porabia w sklepie? :))
Jacek Jarecki
Ja tam ograniczam się do kupowania towarów, choć niektóre ekspedientki....
Re: To co Pan porabia w sklepie? :))
Ja tam ograniczam się do kupowania towarów, choć niektóre ekspedientki....
No wlasnie. Te ekspedientki. Gdyby mialy wolna nedziele, to mozna by je zaprosic do kawiarni, na spacer, itp., itd.
A tak to tylko na stojaco, przy kasie, 45.95, prosze, dziekuje.
A nastepny klient czeka.
No właśnie, gdzie wolny
No właśnie, gdzie wolny wybór, chce Pan zmuszać ludzi do pracy w niedzielę pod groźbą jej utraty? Chce Pan im stawiać kurwę przed drzwiami i z ciekawością patrzeć czy polecą na nią?
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Niech w handlu pracują ateiści,
jest ich przecież dosyć.
Przecież w handlu pracują chyba na zmiany?
Jacek Jarecki
Cały prawie przemysł zaiwania w systemie 3 albo 4 zmianowym, a jakoś nikt nie boleje nad jakimiś hutnikami, tylko wszyscy przyczepili się do sklepów.
Czemu akurat w handlu?
Czemu akurat w handlu? Przecież niedziela pracująca powinna być wszędzie, PKB wzrośnie, szybciej dogonimy Zachód.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Co Cie nie zabije, to Cię wzmocni
Zamknąć wszystkich do więzienia?
Na pewno nie ukradną.
W niedziele bez wody też można się obejść.
Prawda?
Bez telefonu, tramwaju,...
Zapomina Pan, kropko, że przykazania skierowane są do osób pojedyńczo...
cytat z: BTadeusz:Zapomina
Jasne, dlatego od dawna postuluję likwidację zakazu zabijania, kto chrześcijanin nie się go trzyma jeśli chce a kto nie... cóż wolny rynek, to obstawiamy kto kogo .... najpierw?
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Miesza Pan
Ale za gorąco.
Wytłumaczę innym razem.
-:)))))
Musi Pan sobie poukładać z obu stron.
Pan dba wyłącznie o "biednych".
Bogaty powinien sprzedać fabrykę i pieniadze rozdać biednym?
Jak długo by im na chleb starczyło?
Jak Pan będzie kontrolował, to z torbami pójdą wszyscy, i bogaci, i biedni.
A może biednego tak gryzie w oczy bogactwo innego, tak, że "nie może wytrzymać"?
Bogatego przepuszczą przez ucho igielne, zapewniam Pana, ale biednemu za zazdrość i pożądanie rzeczy bliźniego może oberwać się jeszcze lepiej. Niech Go Pan nie zachęca, bo i Pan dostanie swoją nagrodę.
Zważą, ile było troski, a ile zawiści.
A zaliczą Panu nie judzenie na innych, tylko czym własnym się Pan podzielił.
A zabrane siłą komuś, to nie Pańska własność.
Biednemu niech Pan poda rękę, rzuci grosz (własny)... a nie wodzi na pokuszenie...
========
A gdyby zdecydowano, że "bogaty" był cnotliwy, to nie Pańską rzeczą jest branie bozego bicza w swoje ręce. Tego Panu NIGDZIE nie dozwolono.
Nie jest Pan sędzią na sądzie ostatecznym.
Niejednemu dany został ciężki los, może i cięższy od "bycia biednym".
Panu przykazano kochać go, jak siebie samego, nie zabierać dla niego innym, jak dla siebie.
Dla wszystkich więcej WOLNOŚCI!
Dla biednych i bogatych, a nawet dla takich, którzy utkneli gdzieś posrodku. Wolności!
Re: Dla wszystkich więcej WOLNOŚCI!
Proszę mi pozwolić, Panie Jacku, uścisnąć Panu prawicę. Pan jesteś porządny gość!
pozdrawiam
TBM
Zdrowa i dobitna wykładnia
Kawa na ławę po prostu.
Męstwo, Panie kropka
To zdolność do samoograniczenia, nie do luzu.
Nie "na co mogę sobie pozwolić",
lecz:
"czego potrafię sobie odmówić".
Taksówkarz wioząc Pana do krewnych w święta grzeszy, a Pan własnym samochodem nie?
Więc biedak bez samochodu ma mieć za swoje?
NA PIECHOTĘ?!?!?!?!
A taksówkarz do NIEBA? z głodu?
Biedak będzie nienawidził samochodziarzy i cieszył się że im akcyza rośnie na jego socjalną jałmużnę?
Popieram Pana Ireneusza.
Ze swej strony chciałbym dodać, że obecni posłowie za nic mają wolę wyborców (oprócz grupy radiowej Tadeusza R.), ideały partyjniackie są dla nich ważniejsze niż 60 tys. miejsc pracy.
Guzik prawda
te 60tys miejsc pracy.
W moim Carefourze sobota wieczór połowa kas zamknięta. Pakuję wózek, dojeżdżam do kasy. 20 osób stoi do każdej.
Sporo "hurtowników".
Zostawiam wózek, podchodzę do obsługi.
Pytam co jest.
Mówią, że ostatnio tak mają. Stonka winna.
A te puste kasy?
Nie ma chętnych do pracy.
A były próby wyższych wynagrodzeń?
Pracownik nie wie.
Zakupy zrobiłem w niedzielę w sklepach osiedlowych.
Przecież nie kupuję dlatego, że niedziela, tylko dlatego, że MUSZĘ kupić.
KTOŚ MNIE OBSŁUZY!!!!!!
NIKT PRACY NIE STRACi!!!
Hipokryzja LPR
Ciekawe, że nikt z dyskutantów nie odniósł się do tego arcyciekawego zapisu? Jak rozumiem troskę LPR, właściciele małych sklepików mogą bez problemu grzeszyć w niedzielę?
Hipokryzja śmierdząca.
A po co rozważać konkretne
A po co rozważać konkretne zapisy skoro nie możemy się porozumieć co do spraw zasadniczych?
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Bo na tym gruncie się łatwiej zrozumieć
Zamiast filozoficznych dyrdymałów konkretna sprawa. Zysk czy strata?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Jasne, że ZYSK! Według
Jasne, że ZYSK! Według Pana pewnie też, czyż nie?. Co więcej według mnie to ja w tym wypadku wspieram wolność a moi oponenci zdziczałe zniewolenie, jednak, jak mniemam, moi oponenci myślą dokładnie tak samo o mnie? rzecz w tym, co kto rozumie jako zysk a co jako strata, co jako wolność a co jako jej brak. I znowu wracamy do 'filozoficznych dyrdymałów'.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Łatwiej nie znaczy łatwo ;)
Zwłaszcza jeśli zyskiem ma być filozoficzny dyrdymał "wspieranie wolności" (czyjej? w jakim zakresie?)
Ja tracę - mogłem kupić, teraz nie mogę.
A co zyskuję?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Niech się Pan nie martwi!
Niech się Pan nie martwi! :) ? kupi Pan kiedy indziej i nawet Pan nie zauważy różnicy. Ci co są zmuszeni wtedy pracować lub otwierać sklepy na pewno zauważą. Jeśli zamkną Panu sklep na rogu ulicy to pójdzie Pan na sąsiednią, zbije Pan więcej kalorii :DDD
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Re: Niech się Pan nie martwi!
Z łaski swojej.
pozdrawiam
TBM
ps
czy zechciałby Pan mi powiedzieć jakie przesłanki przemawiają przeciw zakazowi handlu we wtorki, czwartki i soboty po 13? Całkiem serio pytam, bo są z pewnością równie bzdurne, obłudne i ograniczające wolność jak te, których Pan broni.
cytat z: TBM:czy
W soboty - bo nie jesteśmy żydami.
W piątki - bo nie jesteśmy muzułmanami.
w resztę bo nie jesteśmy poganami.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Re: cytat z: TBM:czy
W soboty - bo nie jesteśmy żydami.
W piątki - bo nie jesteśmy muzułmanami.
w resztę bo nie jesteśmy poganami.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
pozdrawiam
TBM
Panie TBM, szukasz Pan guza.
Panie TBM, szukasz Pan guza. Napisałem poganami bo nie mam ochoty rozmyślać kim jeszcze nie jesteśmy bo to KOMPLETNIE NIE MA ZNACZENIA! Ważne jest to kim jesteśmy i z czym polska państwowość i kultura jest ściśle zwiazana. Pana, jako ideologia, to kompletnie nie ochodzi... i ja to rozumiem.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Re: Panie TBM, szukasz Pan guza.
Wielkich jarmarków, specjalnie rozsławianych w świecie - niektórych pod egida zakonów czy parafii?
Tak, ma Pan rację. Warto pamietac kim jesteśmy.
pozdrawiam
TBM
ps
juz drugi raz dziś grozi Pan komuś siłą. Raz "w ryja', raz "guza znajdziesz". Naprawdę nie ma Pan argumentów pozasiłowych? To może lepiej zamilknąć, bo te akurat nie robią wrażenia. Chyba, że "kropka" to nie nick, tylko kryptonim.
O!!! Znaczy się
O!!! Znaczy się supermarkety są otwarte "z okazji niedzieli i świąt" i zwoływane są przez lokalne parafie i zakony, no proszę! To coś nowego!
A jak na razie to Pan nie masz nic do powiedzenia a jedynym pańskim argumentem jest próba sprowadzenia wszystkiego co piszę do paru uwag na marginesie co jest wyjątkowo żałosną praktyką, szczególnie, że moje uwagi są robione w formie żartu, niektórzy jak widać pod tym tematem to rozumieją choć się ze mną nie zgadzają dla Pana jednak są one okazją do próby dowalenia mi co świadczy raczej o słabość pańskich argumentów a nie moich.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Re: O!!! Znaczy się
HANDEL W NIEDZIELE I ŚWIĘTA KOŚCIELNE NIE BYŁ ZAKAZYWANY W DAWNYCH CZASACH, A CZĘSTO ODBYWAŁ SIĘ Z INSPIRACJI KOŚCIOŁA.
Jak Pan zapewne wie, osła można ze studni w niedziele wyciągnąć (to też aluzja, proszę o uwagę). Nikt Panu nie dał prawa do oceny, czy moje zakupy w niedziele są czy nie są konieczne. Jeśli Pan nie musi - to prosze nie robić. I nie wtrącać się w moje sprawy. To niewielkie wymaganie. A zwłaszcza nie wtrącać się w moje sumienie.
Zarzuca mi Pan, że wszystko sprowadzam do ograniczenia wolności. Tak, bo to jest właśnie najważniejsze. Chciałby Pan, żebym powiedział "proszę się wtrącać bo w końcu co mi szkodzi". NIE.
Szkodzi mi, że Pan się wtraca w moje zycie. Że Pan chce mnie pouczac co jest a co nie jest zgodne z moralnością czy zasadami mojej religii. Szkodzi mi, że Pan ustanawia sie strażnikiem moich myśli i zachowań.
Szkodzi. I nie mam zamiaru panu na to pozwolić. To naprawdę najważniejsze.
pozdrawiam
TBM
cytat z: TBM:HANDEL W
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Re: cytat z: TBM:HANDEL W
Ja dobrowolnie kupuję, oni dobrowolnie sprzedają, a Pan dobrowolnie ma w d... co my robimy. To właśnie tak powinno według mnie być.
pozdrawiam
TBM
Nie, ci co tam pracują nie
Nie, ci co tam pracują nie robią tego dobrowolnie ale są do tego zmuszani (nie mam oczywiście na myśli przymusu fizycznego) tak samo zresztą jak ci, którzy żeby nie przegrać w konkurencji z innymi są zmuszani do otwierania sklepów w niedzielę.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Re: Nie, ci co tam pracują nie
Ci ludzie nie są zmuszani. Oni dobrowolnie i świadomie wybrali dobro. Tyle, że ich dobro a nie Pańskie. A Pan nie może tego strawić, że sami wiedzą co jest dla nich dobre i nikt Pana o zdanie i zgodę nie pyta.
Pan wie co to dobro lepiej ode mnie? Wolne żarty albo pycha nieopanowana.
pozdrawiam
TBM
cytat z: TBM:Ci ludzie nie
Niezbyt śmieszne szyderstwo bo to właśnie Pan stara się im ograniczyć wybór dobra, ograniczyć ich wolność, swoja ideologią zdziczałego kapitalizmu. To właśnie ja chcę im dać wolność a Pan ich zniewolić, "albo pracujecie w niedzielę albo gnijcie wraz ze wsoimi rodzinami".
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Re: cytat z: TBM:Ci ludzie nie
Kosztem mojej wolności. Niech Pan lepiej da im wolność kosztem własnej wolności od mojej się odtentegowując. Z cudzego łatwo dawać.
pozdrawiam
TBM
Oj Panie Kropka
Panu już nieźle odbiło, wszystko plącze - zakazanie, umożliwianie, zachcianki, prawo do święta, zmuszanie - do jasnej cholery, nikt nikomu nie każe robić tam gdzie się robi w święta, to Pan chce zakazać ludziom którzy chcą.
Pozdrawiam
Mi nie odbiło to wam ta
Mi nie odbiło to wam ta ideologia pseudowolnościowa mózgi wyżarła tak dogłębnie, że choć przecież jesteście ludźmi inteligentnymi to już kompletnie przestaliście myśleć.
Gdy Rocco Buttiglione miał zostać komisarzem to mu powiedziano, że z takimi poglądami to on może sobie... Pan mówi dokładnie to samo.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
W pieprzonej
W pieprzonej antychrześcijańskiej Unii właśnie przecież zakaz obowiązuje w duecie Francja-Niemcy i w kilku innych państwach, widzi więc Pan że to nie o to chodzi.
Ale Pan miesza, rany. Co
Ale Pan miesza, rany.
Co innego prawo, co innego mentalność, tak?
Okey, w Konstytucji RP jest zapisana równość, nie ma dyskryminacji ze względu na płeć, ale postępowcy, coby uraczyć rzekomo dyskryminowane, postanawiają nadać im po parę przywilejów, by de facto była równość. Rozumiem, że w imię wyżej wymienionych zasad, jest Pan za?
Straszna awersja do wolności. Może jeszcze powrót do Kongregacji Indeksu, może mamy zastanawiać się nad zasadnością wolności wyznań, wolności słowa, czy powrót do państwa wyznaniowego. Trochę się Pan zapędza w tej anty-wolnościowej krucjacie.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Przepraszam ale kompletnie
Przepraszam ale kompletnie nie rozumiem do czego Pan się odnosi. Jedno wiem nic to nie ma wspólnego z tym co mówię a wprost przeciwnie. Z tego co tutaj pisze wynika coś dokładnie odwrotnego. To z Waszego liberalnego rozumienia wolności wynika właśnie konieczność uznania aspiracji lobby pedalskiego. A nie czynicie tak tylko dlatego, że postanowiliście w niektórych sprawach być niekonsekwentnymi i przyprawić swój liberalizm konserwatyzmem... no, przynajmniej niektórzy.
A antywolnościowy to jest liberalizm, choć wciąż plecie o wolności. Już pisałem pod innym tematem, że dopóki będzie Pan autonomizował wolność dopóty Pan nie zrozumie czym ona naprawdę jest.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Dlaczego utrudnianie mi życia
wzbudza w panu takie zadowolenie?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Re: Dlaczego utrudnianie mi życia
Zakaz handlu w niedzielę jest ukłonem w stronę naszej tradycji, który warto zrobić. Jest także ukłonem w stronę pewnego ładu społecznego (tak jak się wszyscy zgadzamy, że w niedziele nie pracują urzędy ani szkoły). Handel niedzielny dla niektórych jest przyjemnością, dla innych ciężką pracą. Moim zdaniem zupełnie wystarczy jak w soboty sklepy będą czynne do 24.
No, w mordę, sojusznika z
No, w mordę, sojusznika z tej strony to się nie spodziewałem :o ... ;))
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Re: No, w mordę, sojusznika z
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
A co ja mam powiedzieć?
Handel - handlem - to da
Handel - handlem - to da się zrobić.
Mnie zmartwiła próba ustawowego uregulowania problemu "szeroko".
Znając talenta legislacyjne naszego ustawodawcy obawiam się, że literalne wydzielenie zawodów dopuszczonych może pociągnąć za sobą nieprzewidziane skutki.
Np. takie, że w rozumieniu jakiejś tam ustawy ksiądz wykonuje swój zawód - więc w oparciu o orzeczenie TK, który pewnie nie omieszka się wypowiedzieć - może się okazać, że prawo zabrania odprawiania Mszy św. w niedziele.
Taki absurd wbrew pozorom jest do pomyślenia - i nie da się wykluczyć, że np. prawnik z mentalnością p. Kalisza coś takiego sprokuruje.
Re: Handel - handlem - to da
Ksiądz może jakoś się prześliźgnie, ale organiście na pewno zabronią grać :)
Nie o grzech tu chodzi
Chodzi o wielką kasę. Nieroby to egoiści. Jeśli hipermarkety zaczną łożyć olbrzymią kasę, tak jak w momencie zawitania do naszego kraju, to nie będzie żadnych skrupułów.
Naiwni niech wierzą :)
W co chcą. Tak jak Mr "dot'cik" :)
cytat z: Ireneusz:Naiwni
W co chcą. Tak jak Mr "dot'cik" :)
Tak, naiwnych to tu na pęczki ale ja się akurat do nich nie zaliczam. :))
A szczytem naiwności jest takie właśnie myślenie ideologiczno-ekonomistyczne...
Podsumowując, jeśli ktoś głoszący takie poglądy jeszcze raz powie, że jest liberałem gospodarczym a konserwatystą jeśli chodzi o sprawy kulturowe to dostanie wirtualnie w ryja. :DDD
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
:D
Oj, bo odpowiem po francusku: ouiiiii
:D
Re: cytat z: Ireneusz:Naiwni
pozdrawiam
TBM
Panu za to się pewnie
Panu za to się pewnie poczucie humoru skończyło.
Ta żartobliwa uwaga miała na celu jedno, zwrócenie uwagi na fakt, że NIE DA SIĘ ODDZIELIĆ liberalizmu gospodarczego od kulturowego i czas przestać bredzić, że to dwie różne rzeczy, czego Państwa zachowanie jest najlepszym dowodem.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Da się
Oddzielić. W stu procentach.
W tym samym momencie, w którym przestaniemy sami mieszać pojęcie liberalizmu z wykładnią kapitalizmu nomenklaturowego SLD.
Wracając do morale. Powiedziane jest: "dzień święty święcić".
Wie pan, z jakim oburzeniem zostałem potraktowany przez sąsiadów, gdy po tygodniu w pracy w niedziele chwytałem łopatę, grabki. Robiłem porządki w ogródku. Siadałem, grillowałem, w samych gaciach, w wąskim i przez tydzień okrągły zapominamym gronie najbliższej rodziny. Syn mógł pogawędzić o dziewczynach. Córka o chłopakach. Nie minęły dwa lata, jak prawie wszyscy sąsiedzi poszli w moje ślady. A nie są to konserwatyści :)
To było tak samo, jak wtedy, coś koło 15 lat temu, gdy bez żalu przekopałem grządki z warzywkami i posiałem trawę. Wtedy wieszali na mnie psy za "marnowanie ziemi". Kilka lat później sąsiedzi mieli trawniki.
Czuję się trochę jak "prorok" :DD
Moralność, kulturowość - to nie tylko garnitur i Kościół. Sam siebie uważam - uwaga - za konserwatystę :)) Tak mnie też oceniają najbliżsi.
Jak to się ma do pańskiej teorii, panie kropko?
Za kopanie działki w
Za kopanie działki w niedzielę dostałby Pan ode mnie motyką w poniedziałek. :DDD
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
???
Już raz zagadałem po francusku, i co?
I nic.
Obiecanki, mocium panie. Marzyciel i gaduła jeno.
Je ne parle pas français :(
Je ne parle pas français :( ... ;)))
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
TBMa poczucie humoru
Nie tylko ja, ale chyba i Pan nie rozumie Pańskiej tezy o tożsamości liberalizmu gospodarczego i kulturowego. DA SIĘ. Ja na przykład oddzielam.
qed
Podpowiem jeszcze, że można być zwolennikiem swobody gospodarczej sprzeciwiając się na przykład propagowaniu homoseksualizmu. W przeróżnych słownikach jest hasło "zmienne niezależne". Polecam.
pozdrawiam
TBM
Re: Panu za to się pewnie
Ta żartobliwa uwaga miała na celu jedno, zwrócenie uwagi na fakt, że NIE DA SIĘ ODDZIELIĆ liberalizmu gospodarczego od kulturowego i czas przestać bredzić, że to dwie różne rzeczy, czego Państwa zachowanie jest najlepszym dowodem.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Właśnie tak, podobnie jak nie da się połączyć liberalizmu z konserwatyzmem. Dlatego niektórzy nieustanie tkwią w szpagacie i trudno im się dziwić, że nie mogą ruszyć z miejsca.
A swoją drogą, to dziwne, że tylu tu " konserwatywnych liberałów", a jak dyskusja o wartościach, to są przeciw. Najgorsze chyba dla nich jest to, że są zmuszani nieustannie wybierać, albo liberalizm, albo konerwatyzm.
Połączenie kon + lib + antyk
Proszę nie tragizować. Konserwatyzm da się połączyć z liberalizmem gospodarczym, zwłaszcza, że ten drugi wyrasta z tego pierwszego. Niech Pan do tego dorzuci antykomunizm, a dostanie Pan doktrynę prawicową 100%.
Jest jeden mały szkopuł.
Jest jeden mały szkopuł. Liberalizmu gospodarczego nie da się oddzielić od kulturowego.
Dwa liberalizmy nierozłączne
Można poprosić o przedstawienie tej nierozłączności na jakimś przykładzie?
Przykładem jest ten temat.
Przykładem jest ten temat. A poza tym, to na prawdę nie trzeba wielkiego wysiłku umysłowego, że by zdać sobie sprawę z faktu, że gospodarka nie jest autonomiczną sferą życia, że wpływa na kulturę a kultura na nią, tych spraw po prostu nie da się oddzielić. Skrajnym doktrynerstwem jest twierdzenie, że gospodarka powinna mieć prymat nad innymi sferami życia a tak właśnie wynika z wypowiedzi wielu tutejszych dyskutantów dla których kultura może sczeznąć byle PKB rosło.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Piękna deklaracja!
Piękna deklaracja!
A poza tym, to na prawdę nie trzeba wielkiego wysiłku umysłowego, że by zdać sobie sprawę z faktu, że gospodarka nie jest autonomiczną sferą życia, że wpływa na kulturę a kultura na nią, tych spraw po prostu nie da się oddzielić.
- I przecież tego nie oddzielamy. Wolność, tak? Zniewala Pana ktoś, namawia do pracy? Może Pan odmówić? Może, ma Pan wybór. Czy w innych systemach miałby Pan. Ot, państwo by powiedziało, i bez dyskusji. Teraz nie ma obowiązki pracy czy zakazu pracy w niedzielę ? nie wdając się w szczegóły, czy 9 pracujących osób już nie grzeszy...
- Dziwię się, w jaki sposób można oddzielać właśnie wolność osobistą od rynku. Niech Pan sam sobie odpowie, jakie znaczenie ma wolność gospodarcza.
Pozdrawiam :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Oddzielacie, oddzielacie. U
Oddzielacie, oddzielacie. U was rynek jest Bogiem, kultura niczym. Jeżeli rynek zadecyduje żeby ją zniszczyć to tak będzie. Gdybyście dbali o kulturę, o integralną wolność człowieka a nie jedynie gospodarczą to byście bez wahania zakazali handlu w dzień, który w katolicyzmie będącym religią większości Polaków jest dniem świętym, nie zmuszalibyście ich do pracy i otwierania firm nie kusilibyście ich spędzaniem bezsensownie czasu wolnego w siedlisku konsumpcji wpajającym im debilne materialistyczne podejście do życia. Ale wy nie jesteście konserwatystami. :(
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Aleś Pan kolektywista. I u
Aleś Pan kolektywista. I u Was, i u Was, czyli u kogo, gdzie? Jak Panu wygodniej może Pan mówić do mnie Wy. :-)
Rynek, rynek - rynek sam z siebie nic, rynek to ludzie, jak na razie to państwa były największymi destruktorami kultury, a najwięksi artyści, zdarzało się, że byli odkrywani po latach, nie mówiąc już o prywatnych mecenatach sztuki.
Też sobie pozwolę na drobny przytyk osobisty, jakbym czytał Stanisława Krajskiego - ?Granice Kultury". Ale ad rem, rozumiem, że zakaz spożywania alkoholu, palenia papierosów, objadania się, et cetera, również znajdzie swoje miejsce w zapisach legislacyjnych? Bo czy można pozwolić na takie grzechy? Ja nie mam nic przeciwko, żeby Pan to głosił, na tym właśnie polega wolność, że może Pan o tym mówić, pomimo iż uważam, że są szkodliwe, ale co innego zniewalać ludzi i odbierać im wolność ? bo według Pana jest to błąd/grzech.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
cytat z:
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."