Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Czesi nie chca antyrakietowej bazy USA.
Autor: ProCon, wt, 25/07/2006 - 01:31
Czeski dziennik Mlada fronta Dnes przeprowadzil sondaz na temat stosunku Czechow do proponowanego przez US zlokalizowania na terytorium Republiki Czeskiej bazy amerykanskiego systemu antyrakietowego. Pytanie sondazu: Popierasz czy oponujesz budowe bazy antyrakietowej na czeskim terytorium? Wyniki: Popieram - 17% Przywodca Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (ČSSD) Jiri Paroubek |
Ja też nie chcę amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce.
Wysłałem nawet protest do Prezydenta i paru instytucji. Otrzymałem jedynie informację z Senatu, że list zotał przekazany do wiadomości do Komisji Obrony Narodowej. Pozostali adresaci milczą, czyli mówią - pisz na Berdyczów.
A czemu Pan nie chce, jeśli
A czemu Pan nie chce, jeśli to wzmacnia naszą obronność?
Takie bazy wcale nie wzmacniają naszego bezpieczeństwa,
wręcz przeciwnie.
Wzmacniają
Git
WZMACNIAJĄ.
Ilość przesterowanych głowic w nasz kraj. A ja nie chcę umierać za amerykańskich agresorów, i polskich włazidupków.
Można w ten sposób
Można w ten sposób wykręcić ale to głupie, tak jak głupie były lewackie protesty przeciw pershingom i cruisom. A nawet jeszcze głupsze, zważywszy że tarcza to broń defensywna. Zyskujemy bezpieczeństwo podwójne; raz - samą tarczę, dwa - jako kraj stacjonujących wojsk amerykańskich. A jeśli by do doszło do wojny atomowej przed którą by tarcza nie obroniła to i tak wszystko jedno więc czym sie przejmować:-)
Można będzie zapomnieć o "ziomkach"
i białoruskich manewrach pokoju.
Nie chcę amerykańców i ich baz.
Jak ich wpuścimy, to gorzej ich będzie wyrzucić niż rosjan. A czy to głupie, to o tym powinno zadecydować Referendum, jak większość opowie się za pozwoleniem na amerykańskie bazy - zamknę twarz, a tak krzyczę, bo jestem obywatelem i mam obowiązek dbać o bezpieczeństwo mojego kraju.
Bazy amerykańskie i racja stanu
Bazy amerykańskie są nam potrzebne. Mam nadzieję, że nie będzie referendum w tej sprawie, bo miliony kaktusównadłoniach nienawidzących Ameryki i pewnie kochających Rosję i Niemcy bardziej niż Polskę opowiedzą się przeciw naszym amerykańskim przyjaciołom. Postawa antyamerykańska jest równoznaczna z postawą antypolską.
Jesteśmy Izraelem Europy, Panie kaktusnadłoni, bo 30% naszego terytorium to ziemie niemieckie i bez amerykańskich baz i gwarancji nie mamy żadnych na nic gwarancji. Polska racja stanu w dziedzinie polityki zagranicznej polega na proamerykanizmie (podobnie, jak izraelska).
Popieram, ale
Uważałbym z nazywaniem naszego Wielkiego Sojusznika przyjacielem. Nie może istnieć prawdziwa przyjaźń pomiędzy silnym i bogatym a słabym i biednym. Amerykanie prowadzą politykę wyłącznie pod kątem własnego interesu,a teraz gdy jest on zbieżny z naszym, istnieje dobra okazja by ów interes z nimi ubić. Poza tym niewiele mamy do zaoferowania.
Proametykanizm - tak, ale nie tylko i nie za wszelką cenę.
Cena proamerykanizmu
Komentarz do postu z 26/07/2006 - 21:15 (wangreg)
Słowo ?przyjaźń? zostało tu użyte w sensie dyplomatycznym. Oznacza ono, że chcemy być i jesteśmy sojusznikami USA, a nie przeciwnikami ani krajem nastawionym do USA neutralnie. Popieranie Ameryki leży w naszym interesie, bo wtedy Ameryka ma więcej powodów, aby utrzymywać z nami dobre stosunki.
Co to znaczy dokładnie ? ten proamerykanizm nie za wszelką cenę? Jaka cena sojuszu z Ameryką jest dla nas nie do przyjęcia?
Bazy amerykańskie są nam wręcz szkodliwe.
Nie chciałbym by to się okazało prawdą, satysfakcjia żadna, a szkoda niepowetowana. A tak przy okazji zapytam: panie Prawicowiec, co pan sugerujesz na temat referendum: racja większości nie jest ważna, jak nie jest zgodna z moją wolą? Takia dmowszczyzna jest nie do przyjęcia w demokratycznym kraju. A pański rewizjonizm niemiecki godny jest lauru "Tuba Hupki", czekaj, może twoi przyjaciele z za oceanu cię obronią, czekaj.
Bazy amerykańskie
Komentarz do postu z 26/07/2006 - 22:03 (kaktusnadłoni)
Nie widzę szkód, które mogłyby wyrządzić Polsce amerykańskie bazy wojskowe. Może poda Pan jakiś konkretny przykład chociaż jednej takiej szkody?
Wolę, aby w sprawie baz nie było referendum, bo obawiam się negatywnego wyniku. Podejrzewam, że kilkudziesięcioletnia radziecko-komunistyczna propagandowa nagonka antyamerykańska dokonała spustoszenia w świadomości masowego Polaka, który w związku z tym mógłby głosować ?przeciw?.
Nie jestem rewizjonistą. Rewizjonizm polega na dążeniu do zmian granic, czyli ich ?rewizji?, a ja nie chciałbym zmiany obecnych granic państwa polskiego.
Potencjalne szkody lub
Potencjalne szkody lub niewiadome związane z budową bazy amerykańskich antyrakiet:
1.Budowa eksterytorialnej bazy na terytorium Polski
2.Władze polskie zmuszone do ochrony tej przed demonstracjami ekologów i pacyfistów oraz przed atakami terrorystów.
3.Budowa na terenie Polski radaru naprowadzającego tzw. XBR, w promieniu, którego na odległość 50 km ruch lotniczy praktycznie nie jest możliwy ( co to oznacza dla Polski z jej korytarzami lotniczymi)
3.Instalacja w Polsce broni (wbrew potocznej opinii) ofensywnej.
4.Czemu ma służyć ta broń ? obronie USA i Kanady a może Europy, czy też Polski?
(najczęściej mówi się o tzw. GBI czyli o pociskach, które miałyby chronić pn. Amerykę, ale wtedy pojawia się pytanie, które rakiety miałyby być zestrzeliwane: bo tory lotów najczęściej wymienianych przeciwników USA: ChRL, Korei Pn. lub z Bliskiego Wsch. nie przebiegają w pobliżu Polski.
5.Czy nie uczestniczymy w amerykańskim blefie: na dziesięć przeprowadzonych prób z GBI pięć zakończyło się fiaskiem?
6.Czy nie przyczynimy się (poprzez zgodę na wariant obrony Ameryki Pn.) do podziału europejskiego sytemu bezpieczeństwa?
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Bazy amerykańskie
Komentarz do postu z 29/07/2006 - 20:56 (kociewiak)
Wydaje się, że Polska może się zgodzić na bazy pod pewnymi negocjowalnymi warunkami. Co Pan rozumie przez ?europejski system bezpieczeństwa? i na czym miałby polegać podział tego systemu?
?ESO? - to na razie
?ESO? - to na razie (przyznaję) raczej twór wirtualny; przejaw jego aktywności w latach '90 na płw. bałkańskim to jedna wielka ?kicha?. Ale hipotetycznie: za parę lat USA niemal zupełnie wycofają się z ?lewacko, pedalsko, słabej? Europy po to aby skupić się na rejonie chińsko ? hinduskim; Europa, dzięki polityce takich ludzi jak KK Brothers, Czyrak Francuski et consortes powraca do ?tradycyjnej?, narodowej, sprzed II Wojny polityki bezpieczeństwa. Na Ukrainie dochodzi do 56 ?przesilenia? parlamentarnego w efekcie, którego Rosja wchodzi z bratnią pomocą. Prozachodni Ukraińcy uciekają, bronią się a My zostajemy wciągnięci i zderzamy się z Rosją. Czy amerykanie pomogą nam ( por. 1956 ? kryzys Sueski i jak USA potraktowały najlepszych sojuszników: Wielką Brytanię i Francję)?
Gwoli wyjaśnienia ? odruchową jestem za instalacją amerykańskich baz w Polsce.
Pozdrawiam
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Współpraca wojskowa z USA
Komentarz do postu z 29/07/2006 - 21:37 (kociewiak)
No to zróbmy u nas amerykański przyczółek i przypilnujmy, aby się Amerykanie z Polski za szybko nie wynieśli. Nie wiemy, co zrobią Francja, Niemcy, Rosja, Ukraina. Wiemy jednakże, że polska racja stanu polega na utrzymaniu status quo w tym regionie, a to nie musi być takie trudne po rozmieszczeniu w naszym kraju baz amerykańskich.
Jakie zastrzeżenia ma Pan do polityki zagranicznej braci Kaczyńskich?
?No to zróbmy u nas
?No to zróbmy u nas amerykański przyczółek? - a i tak, gdzie my a gdzie Wielka Brytania ( i powraca ?piąstka? miedzy oczy dana przez wuja Sama angolom w 1956).
Co ja mam do KK Brothers? Niewiele ? mam wrażenie (i tylko, nie jestem analitykiem a wręcz przeciwnie), iż przez zaledwie pól roku poprzez ?prestiżowe? machanie biało- czerwoną zdążyli zantagonizować sobie parę europejskich krajów.
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Polska polityka zagraniczna
Komentarz do postu z kociewiak w sob, 29/07/2006 - 22:14
Spokojnie, bez kompleksów. Nie rezygnujmy z niczego, jeśli nie musimy. Nie uprzedzajmy się, nie uprzedzajmy faktów, bądźmy normalni, starajmy się uzyskać rzeczy osiągalne. Nie fantazjujmy. Zwłaszcza, że w tej chwili inicjatywa amerykańska idzie we właściwym dla nas kierunku.
Machanie choragiewką białoczerwoną to nasza naturalna czynność polityczna, bo jesteśmy Polakami. Podobnie, jak Niemcy Niemcami, Ruskie Ruskimi itd. Udając, że nie jesteśmy polskimi patriotami nie wprowadzimy nikogo w błąd ani nie spowodujemy zaniku patriotyzmu u Niemców, Ruskich, Francuzów itd.
Polityka zagraniczna jest działaniem na skalę międzynarodową, a jej celem jest obrona interesu narodowego, w naszym przypadku interesu narodowego polskiego. Co w tym niewłaściwego?
?Co w tym
?Co w tym niewłaściwego?? - nic. Całkowicie się z Panem zgadzam o tyle o ile zastosowałby On tryb warunkowy: tak Może być ale nie musi. Na przykład: jeżeli by brać za wytyczną polskiej polityki zagranicznej zdanie - ?Polska nie jest dezerterem? - to czy zawsze będzie ona (polityka zagraniczna) tożsama z polską racją stanu, z naszym interesem narodowym?
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Horyzont czasowy polityki polskiej
Komentarz do postu z 29/07/2006 - 23:32 (kociewiak)
Według mnie materią polityki nie jest to, co będzie zawsze, tylko to, co jest teraz. Dzisiaj Polska nie jest dezerterem i ma w związku z tym spore szanse na twórcze rozwinięcie relacji z USA.
Oczywiście zawsze trzeba prowadzić politykę zgodnie z racją stanu na podstawie aktualnych danych. Warto mieć jakieś priorytety i czerpać doświadczenie z historii, zwłaszcza najnowszej.
Myślę, że dzisiaj naszym podstawowym priorytetem powinno być utrzymanie niepodległości i umocnienie bezpieczeństwa. Dobre stosunki wojskowe z USA nie są z tym sprzeczne, tylko zgodne ? a więc pożądane.
+ ------------------------- "
+
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Żadne referendum
O polskim bezpieczeństwie powinni decydować fachowcy, a nie biali murzyni z PGR-u.
Alternatywa bezpieczeństwa na 30 - 50 lat?
Ma Pan prawo nie chcieć w Polsce amerykańskich baz. Ale nie ma Pan prawa narażać swoich współplemieńców na niebezpieczeństwo.
Proszę pokazać alternatywę zapewnienia Polsce bezpiecznych granic na 30-50 lat bez obecności tych baz. A nie tylko nie, bo nie!
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Całe szczęście że bezpieczeństwo obywateli,
nie zależy odemnie. Myślę, że alternatywą jest rozsądna polityka zagraniczna. Pozdrawiam.
Proszę nie pleść farmazonów!
Nie zależy od Pana, to prawda. Na szczęście. Ale po co pan w takim razie pisze takie sprzeczne ze sobą teksty: "jestem obywatelem i mam obowiązek dbać o bezpieczeństwo mojego kraju"?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Re: Proszę nie pleść farmazonów!
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Dziwne, że Pan JK nie odniósł się do tak fundamentalnego, szeroko w wyborczej komentowanego terminu, jakim jest 'rozsądna polityka zagraniczna'.
Referendum z udziałem Kaktusównadłoni
Panie AliK., proszę sobie wyobrazić referendum nt. amerykańskich baz wojskowych z udziałem osób, które - jak Wielce Szanowny KAKTUSNADŁONI - potrafią w jednej wypowiedzi na ten sam temat zawrzeć tak sprzeczne ze sobą deklaracje!
Cytaty: "jestem obywatelem i mam obowiązek dbać o bezpieczeństwo mojego kraju" i "całe szczęście, że bezpieczeństwo obywateli nie zależy ode mnie".
"Rozsądnej" polityki zagranicznej, na szczęście, nie ustala się w drodze referendum, więc nie ma o czy mówić.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
No dobra, ale co mnie p.
No dobra, ale co mnie p. Kaktus obchodzi?
Pana triariusa na pewno, ponieważ dochodzi istoty lewactwa.
Kałwak do AliK.
To o co zasadniczo Panu chodzi?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Re: Kałwak do AliK.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Zgodziłem się z Pańską opinią ("no dobra") jednocześnie dystansując się od ...("ale co mnie... obchodzi").
Można z dużym
Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że państwo na którego terenie znajdują się amerykańskie bazy jest nie do ruszenia. To jest poważny argument zważywszy na, oględnie mówiąc, mało przyjaznych sąsiadów.
Re: WZMACNIAJĄ.
Ilość przesterowanych głowic w nasz kraj. A ja nie chcę umierać za amerykańskich agresorów, i polskich włazidupków.
[kaktusnadłoni]
Poswiecimy Warszawe chroniac Jew York.
lepiej się podwójnie zabezpieczyć
Polscy przywódcy dobitnie pokazują ostatnio, że są silni w gębie.Bracia Kaczyńscy, Lepper, Tusk, Rokita i inni nie są gwarantem, że Polska będzie bezpieczna.Dlatego taki system jest wart rozmowy i zainstalowania w Polsce.Lepiej mieć wielokrotne zabezpieczenie na wypadek wojny.W czasie wojny przywódcy się gdzieś zabunkrują i będą chronieni, ale ludność cywilna zostanie bezbronna.W Europie Zachodniej różni wariaci mogą dojść do władzy, w ramach demokracji i musimy być przygotowani na takie rozwiązania.
Bazy GMD w Polsce
It is the policy of the United States to deploy as soon as is technologically possible an effective National Missile Defense system capable of defending the territory of the United States against limited ballistic missile attack (whether accidental, unauthorized, or deliberate) with funding subject to the annual authorization of appropriations and the annual appropriation of funds for National Missile Defense.
--National Missile Defense Act of 1999 (Public Law 106-38)
Zadaniem systemu Ground-Based Midcourse Defense (GMD) jest jak to okreslono w cytowanym wyzej akcie prawnym, obrona terytorium Stanow Zjednoczonych przed atakiem rakietami balistycznymi.
Dokonane to moze byc najskuteczniej w srodkowej, trwajacej okolo 20 minut fazie lotu, kiedy glowica po odlaczeniu sie od rakiety przestaje juz przyspieszac i dalszy jej kurs jest latwiejszym do przewidzenia.
Graficzny schemat operacji systemu obrony przeciwko rakietom balistycznym mozna znalezc na stronie Ballistic Missile Defense System Overview (pdf)
(str.7)
System Ground-Based Midcourse Defense (GMD) nie zapewni Polsce zadnej ochrony przed atakiem rakietami balistycznymi dokonanym przez kogokolwiek. System GMD rozmieszczony na terytorium Polski nie jest w stanie tego dokonac. Skuteczna (?) obrone moglaby zapewnic instalacja tego typu zlokalizowana w polowie drogi pomiedzy punktem odpalenia rakiety, a np. Warszawa.
W przypadku konfliktu pomiedzy US i ktoryms z panstw Bliskiego Wschodu - nawet jesli mamy z nim w miare normalne stosunki - Polska znalazlaby sie automatycznie na linii ognia, gdyz skuteczny atak na US wymagalby uprzedniego "zneutralizowania" bazy GMD na jej terytorium.
Atak na bazę GMD
jest atakiem na Stany, więc wrogowie USA mogą liczyć na równie zdecydowaną odpowiedź USA i mogą się tego obawiać? Tak czy nie?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Re: Atak na bazę GMD
jest atakiem na Stany, więc wrogowie USA mogą liczyć na równie zdecydowaną odpowiedź USA i mogą się tego obawiać? Tak czy nie?
[Jerzy Kałwak]
Tak, tylko co my z tego bedziemy miec?
Najlepszym wyjsciem dla Polski byloby gdyby sie to obylo bez naszego udzialu.
Re:Re: Atak na bazę GMD
Tak, tylko co my z tego bedziemy miec?
Odp.: Nas też będą się bać.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak