Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Stręczenie wojny domowej
Autor: Lesław, czw, 13/07/2006 - 10:25
Teczki nisko latają, wojna idzie. Macierescu wraca do MSW. Ks. Bartnik słyszy nocami "coraz wyraźniej stłumione jeszcze i anonimowe głosy, że na jesieni i koalicja, i rząd zostaną obalone." Nasz ulubiony felietonista Stanisław Michalkiewicz pisze: "Kaczyński ? to nie łagodny Marcinkiewicz. Już 17 lat temu zauważył to Guy Sorman pisząc w ?Wyjść z socjalizmu?, że ten człowiek ?może być straszny dla swoich wrogów?. Narasta amfosfera grozy. Źli ludzie pytają znajomych ze wsi, kiedy czas już na wykopki, bo mamy tu dwa polskie kartofle do wykopania. Na szczęście tej ponurej atmosferze nie poddaje się polska gospodarka. Malejące bezrobocie (nie tylko z powodu emigracji, także w liczbach bezwględnych zwiększa się liczba miejsc pracy), znakomity wzrost eksportu, rozpędzająca się produkcja. Wszystko to pokazuje, że faktyczny brak rządu w Polsce nie przeszkadza robić normalne interesy, inwestować, planować business as usual. Okazuje się, że nawet supermarkety płacą podatki, a inwestorzy zagraniczni, którzy kupili polskie firmy od Skarbu Państwa "wyłożyły na ich rozwój dwa razy większą kwotę, niż zobowiązały się w umowach." Pan Premier Kaczyński mówi do Igora Janke, że "numer jeden jest reforma finansów publicznych", a ten dodaje od siebie "że Kaczyński teraz najbardziej będzie się skupiał właśnie na gospodarce i kontynuowaniu polityki Zyty Gilowskiej." A przecież wszyscy wiemy, że osławiona "ustawa o finansach publicznych" została napisana przez dr Misiąga, bliskiego współpracownika prof. Balcerowicza. Zadziwiająca stabilność polskiej gospodarki w pełni potwierdza zdanie abp. Głodzia, że doświadczamy "czasu wolności wymodlonego, wycierpianego, wywalczonego". Oddając los naszej umiłowanej Ojczyzny w pewne, stalowe ręce Jarosława Kaczyńskiego oraz Andrzeja Leppera możemy z pełnym spokojem wyjechać na wakacje. |
Re: Stręczenie wojny domowej
A ja sobie dziś w drodze do pracy słuchałem Leppera w "salonie politycznym trójki". Mówił o tym, jak to zgoda pełna panuje, ale powiedział też takie zdanie:
"między PiS i So są różnice w podejściu do historii. Ale i tu dochodzi do zbliżenia stanowisk. Na przykład PiS już nie chce karać wszystkich za wszystkie afery a tylko winnych za konkretne afery".
I nie wiem co o tym myśleć - zwłaszcza w kontekście tej wojny, którą Pan wieszczy. Całkiem serio mówię, że nie wiem.
pozdrawiam
TBM
Witam z radością:)
Michał5
A co pan na to:
http://wiadomosci.onet.pl/1355352,11,item.html
I co i do kogo Pani Profeseur, zechciała powiedzieć?
Każdy wyławia z
Każdy wyławia z wypowiedzi, co chce - portale internetowe nie są tu wyjątkiem.
P. Staniszkis miała też ciepły fragment wypowiedzi o p. Macierewiczu - dokładniej, o jego udziale w komisji śledczej - doceniła jego inteligencję i umiejętność zadawania pytań, co wiodło do celu - wyjawienia prawdy.
Pzdr: Witek
Nie czytałem całości, ale jak mnie uczą wybór jest
Michał5
już interpretacją. Sadzę, że media tę onetową skróconą wersję nagłosnią, bo co im da pozytywna ocena Pani S dla takiego "oszołoma" jak nieoceniony min.M ?
Czyzby Pani Profesor "taktykowała" PO, w trosce podyktowanej ostatnimi niezręcznościami lidera platformy:)?
Re: ...jak mnie uczą wybór jest
już interpretacją.
Panie Michale, za chwilę doprowadzi Pan do "filozoficznej" dyskusji nad definicją "wyboru". :)
Miła Pani, doprawdy jest Pani niepoprawna:)
Michał5
Czyż nasze wybory nie są interpretacją rzeczywistości wszelkiej?:)
Nawet Pani wybór nicka, jest sygnałem, jak Pania odczytywać:)
Ukłony i wiew ciepła w goracy ranek:)
Re: Nie czytałem całości, ale jak mnie uczą wybór jest
Ja słuchałem "w oryginale" - choć pobieżnie - i przyznam, że interlokutor p. Staniszkis mówił jeszcze brzydsze rzeczy o p. Macierewiczu, więc i tak wybór Onetu jest umiarkowany.
P. Macierewiczowi przypisano wyznawanie teorii spiskowej.
Można oczywiście nie uznawać istnienia spisku - ale jak wtedy określić zaplanowane działanie mające na celu korzyść majątkową w oparciu o niezgodne z prawem postępowanie?
Można jak prokurator: "w porozumieniu i łącznie z zamiarem bezpośrednim, doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem".
Pzdr: Witek
OOO!!!
Polityka pro?uropejska.
Ucieczka do przodu.
Hac, ne dogoniat'.... (?)
Dogoniat, dogoniat...
Po to Macierewicz....
Re: Witam z radością:)
Pani Profeseur chciała powiedzieć, przywołując Radka Sikorskiego, że Amerykanie nie popierają rozwiązania WSI - jest to odpowiedź na moje pytane zadane tutaj.
W mordę....
Michał5
Jest Pan pewien?
Nie. To jest czysta spekulacja.
Nie. To jest czysta spekulacja.
Ale po co w takim razie wymieniła nazwisko Radka Sikorskiego? Wszyscy ludzie PiS wspominają teraz o "blokersach" w Kancelarii Premiera, którzy nie chceli rozwiązani WSI. A ja pamiętam spór Radka Sikorskiego ze Zbigniewem Wassermanem o to, kto będzie miał nadzór nad służbami. Wyszło, że wygrał Wasserman. W tej sytuacji niezmiernie cieszą sukcesu naszego "wywiadu wojskowego" jak to pięknie ujął wczoraj minister Radosław Sikorski, za nic na świecie nie chcąc użyć słowa WSI.
Jest coś na rzeczy, bo o dymisji Sikorskiego
Michał5
sie mówiło. Więc zmiana sojuszy bratnich? GP cos tam ostatnio sygnalizowała, ale pusciłem to mimo...oczu. teraz sobie przypomniałem...
Kaczyński musi sie czuć mocny- skąd, albo waryjot...
Do tej pory niemocy intelektualnej nie okazywał więc skąd przypływ mocy?
Re: Jest coś na rzeczy, bo o dymisji Sikorskiego
Może o to chodzi?
W tym przypadku
to nie Kaczyński rozdaje karty.
A właśnie , że chyba kupił nową talię...
Michał5
Re: A właśnie , że chyba kupił nową talię...
Oby jej za chwilę nie musiał wymieniać, bo się okaże, że karty ktoś "znaczy" :-)
Pzdr: Witek
Siedzi i myśli
co to za talia,bez asów i jokerów...
Macierewicz to awanturnik polityczny
"Macierewicz to awanturnik polityczny" - powiedział w czwartek dziennikarzom w Sejmie wiceprezes Ligi Wojciech Wierzejski.
http://wiadomosci.onet.pl/1355505,11,item.html
Jakoś dziwnie się ostatnio zgadzam z posłem Wierzejskim, i z LPR w ogólności. Ktoś tu Kaczyńskiemu szyje buty i wpycha go w strategię konfrontacji. Ostatnie harce środowiska Naszego Dziennika są bardzo niepokojące. LPR już raz dostało pałką od mediów Ojca Dyrektora i czuje pismo nosem. Mam nadzieję, że Prezes jest przytomny (mianowanie Kluzy świadczy o nim jak najlepiej) i nie da się wrobić.
Re: Macierewicz to awanturnik polityczny
A, za przeproszeniem drugi z koalicjantów, to niby kto?
I to p. Wierzejskiemu nie przeszkadza, bo robi quorum?
Pzdr: Witek
p.s. info dla p. Triariusa: wiem, wiem: MĄŻ STANU !!!
LPR stara się ostatnio
LPR stara się ostatnio uspokajać nastroje. Wesoły Romek odciął się od antysemityzmu i nawet pojechał do Jedwabnego.
Ciekawy komentarz na ten temat napisał Rafał A. Ziemkiewicz:
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/Kto_...
Re: LPR stara się ostatnio
Wierzejski był jeszcze lepszy - informując p. Kolendę-Zalewską, że można o nim mówić, że jest filosemitą.
Jeśli się chce coś
Jeśli się chce coś zmienić naprawdę, to trudno nie działać inaczej, niż wszyscy inni do tej pory. Tyle to nawet ja rozumiem. Dla mnie probierzem sensu przemian politycznych jest gospodarka . Bo na tym obszarze dokonuje sie weryfikacja, czy wszystko inne też ma sens.
PO się wyautowała na własna prosbę, bo mogła po wyborach - udajac, ze juz nie zyje, a więc przy pewnej dozie sprytu - trzymać dziś Kaczyńskich w koalicyjnym szachu, zamiast patrzeć, jak co lepsze jej pomysły, razem z częscią ich szeregów i elektoratu sa dziś bezlitośnie konsumowane przez PIS. Mówienie że Macierewicz skonfliktuje stosunki z PO jest nieaktualne, bo takich stosunków nie ma, a jesli sa to ich waga jest dziś bez znaczenia dla obrazu rzeczywistości. PO moze wrócic do gry najwczesniej po następnych wyborach. Ale przez te dziewięc miesięcy nie zrobiła sama nic, co PIsowi wysoko zawieszałoby poprzeczkę.
Idzie wojna
Kiedy w końcu 2005 i na początku 2006 roku ostro ganione były "moherowe berety" za to, że nie potrafiły zrozumieć jakie to szczęście ich ominęło wskutek braku poparcia dla prezydenta - "człowieka z zasadami". Jak fatalny błąd popełniło to "tatałajstwo" w sejmie nie wybierając na marszałka sejmu najlepszego z kandydatów na to stanowisko - "wąsik ach ten wąsik". Z perspektywy czasu były to niewinne przekomarzania pomiędzy rywalizującymi siłami politycznymi, których główne siły jedne kradły księżyc a drudzy coś tam innego.
Teraz to co co innego. Wojna idzie !!!
Teczki latają, Macierewicz chce dokończyć krwawą rozprawę z TW, znajomi ze wsi dopingują do wykopania obrzydliwych kartofli, antysemici piszą zjadliwe felietony. Jednym slowem dzwony biją na trwogę.
Jednego wyjaśnienia wprawdzie brak. Jeżeli wojna to KOGO z KIM? Jakie wojska stoją po jednej a jakie po drugiej stronie.
Sceptyk
Robi się nerwowo. Naprawdę.:
Re: Robi się nerwowo. Naprawdę.:
Przecież już są "zwolnione" z Nadzoru Bankowego. To od czego miałyby się jeszce "zwalniać"?
Dlaczego nerwowo? To chyba
Dlaczego nerwowo?
To chyba naturalne, że ochrona SKOKÓW przez PIS i liczne wyrazy wzajemnej sympatii - muszą budzic zaciekawienie? Na takich samych prawach jak inne sprawy, związane z PZU, czy sektorem bankowym?
Piszę pod wrażeniem wczorajszych "konfrontacji"
Ale przewrotnie sądzę, że co ich nie zabije, to ich wzmocni.
:"Czyńcie więc swą powinność".(do PO)
Panie Boże, chroń nas od
Panie Boże, chroń nas od przyjaciół, z wrogami sami sobie damy radę. Przecenia Pan zdolności Platfusów.
Tu się Panie Lesławie
Tu się Panie Lesławie boćka PiS z PO - a prawdziwe życie, jest - no, nie wstydźmy się tego słowa "ułożone". (patrz: układ, ułożyć, układać)
"Jolanta Kwaśniewska była Pierwszą Damą dosłownie i w przenośni. Stworzyła własny styl bycia prezydentową, a większości Polaków to się spodobało. Teraz szuka dla siebie nowej roli. Pomysłów ma kilka, ale najpierw musi odeprzeć atak prokuratorów."
Cytat z panegiryku na onet.pl:
http://tiny.pl/tn75
Będzie się gościć w hotelu p. Niemczyckiego, Jurata. Ładne miejsce.
Może by tak kto z mojej Apelacji (daleko nie ma) podskoczył w to urocze miejsce i sprawdził niecne pomówienia, że hotel ten ma jakiś związek z niepełnosprawnością, którą wspiera państwo (o pieniądzach piszę).
Czy, do jasnej anielki wszystko musi robić Białystok?
PZdr: Witek
Re: Tu się Panie Lesławie
Ja się wybieram w tamte okolice, może nawiedzę Byłą Pierwszą Damę (i pstryknę parę fotek na tablice PFRON, jak mnie ochrona nie zdejmie).
RE: Re: Tu się Panie Lesławie
To już historia - raczej w dokumenty należałoby zajrzeć, ale pewnie przedawnione - wróble ćwierkają, że "ulżyło" na poczatku - teraz to jest eleganckie miejsce - nikt się tu nie będzie pętał, co mu tramwaj nogę uciął.
W sumie - pikuś, sprawa nie warta zachodu - w Gdańsku są lepsze kwiatki.
PZdr: Witek
Ale gdyby to było autorstwa Olejniczka,
wzruszyłbym ramionami....
Re: Stręczenie wojny domowej
Na szczęście tej ponurej atmosferze nie poddaje się polska gospodarka. Malejące bezrobocie (nie tylko z powodu emigracji, także w liczbach bezwględnych zwiększa się liczba miejsc pracy), znakomity wzrost eksportu, rozpędzająca się produkcja. Wszystko to pokazuje, że faktyczny brak rządu w Polsce nie przeszkadza robić normalne interesy, inwestować, planować business as usual. Okazuje się, że nawet supermarkety płacą podatki, a inwestorzy zagraniczni, którzy kupili polskie firmy od Skarbu Państwa "wyłożyły na ich rozwój dwa razy większą kwotę, niż zobowiązały się w umowach." Pan Premier Kaczyński mówi do Igora Janke, że "numer jeden jest reforma finansów publicznych", a ten dodaje od siebie "że Kaczyński teraz najbardziej będzie się skupiał właśnie na gospodarce i kontynuowaniu polityki Zyty Gilowskiej." A przecież wszyscy wiemy, że osławiona "ustawa o finansach publicznych" została napisana przez dr Misiąga, bliskiego współpracownika prof. Balcerowicza. Zadziwiająca stabilność polskiej gospodarki w pełni potwierdza zdanie abp. Głodzia, że doświadczamy "czasu wolności wymodlonego, wycierpianego, wywalczonego". Oddając los naszej umiłowanej Ojczyzny w pewne, stalowe ręce Jarosława Kaczyńskiego oraz Andrzeja Leppera możemy z pełnym spokojem wyjechać na wakacje.
Witam serdecznie,
I już na wstępie BARDZO PROSZĘ (bez sarkazmu) o uświadomienie mnie, jaki udział w powyższym ma obecna brygada rządząca? Zadałem sobie nieco trudu analizując wszystkie inicjatywy ustawodawcze obecnej "świetlanej" koalicji i nie znalazłem żadnej (słownie ŻADNEJ) ustawy, która mogłaby się przyczynić ad plus do rozwoju powyższych wskaźników.
Wynika z tego zatem, że obecna ekipa najzwyczajniej w świecie jedzie na osiągnięciach poprzednich. To, że w Polsce gospodarka idzie sobie innym torem niż polityka, to tylko chwała nam, przedsiębiorcom, za to!
Inna sprawa, że właśnie przegoniła nas Łotwa i tym samym staliśmy się najwolniej rozwijającym się krajem UE. A tymczasem czeka nas walka o "solidarną i sprawiedliwą IV RP". Rozumiem, że ten "IV" oznacza czwartorzęd?
Aktywność obecnej ekipy w temacie gospodarki doskonale kwituje liczba osób emigrujących do pracy za granicę. Blamaż, żenada, nieudacznictwo i nahalna wręcz propaganda sukcesu w mediach. Takiego grona nieudaczników ekonomicznych nie mieliśmy jeszcze okazji podziwiać od czasów pierwszego AWSu.
Może zatem daruje sobie Pan opisywanie SKUTKÓW a skupi się na PRZYCZYNACH wymienionych wyżej zjawisk? Czekam _z niecierpliwością_ na uświadomienie mnie, jaki ma w tym udział cyrk pod nazwą PiS.
Szanowny Pan rozpędza się
Szanowny Pan rozpędza się trochę za szybko.
Na plus obecnemu rządowi należy zaliczyć Ustawę o zamówieniach publicznych. Brak ustawodawstwa oznacza też mniejsze pole popisu dla lobbystów i innych zawodowych wyszabrowaczy państwowych pieniędzy.
PS. Aha, nie jest prawdą, że "staliśmy się najwolniej rozwijającym krajem UE". Kraje zachodnie mają niższy przyrost PKB. Można krytykować PiS, ale warto wiedzieć co się mówi.
"szabrowników"
Pozdrawiam
Re: "szabrowników"
Oczywiście - Polska trudna jezyk :))
Re: Szanowny Pan rozpędza się
To może chociaż "najwolniejszym wśród nowoprzyjętych? Też nie? Biedny Miś...
Węgry mają niższy wzrost
Węgry mają niższy wzrost PKB i dużo wyższy deficyt budżetowy. I o dziwo rządzą tam już drugą kadencję "spokojni" socjaldemokracji (taka ichnia pedecja), żadni tam populiści. Tyle w kwestii faktów.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,345...
Re: Węgry mają niższy wzrost
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3454614.html
Na ichnią "pedecję" to się wykreowali. Ferenc Gyurcsany nowym Blair'em!-wrzeszczały plakaty. A tak w ogóle, to mamy do czynienia z byłym szefem komunistycznej młodzieżówki, nomenklaturowym milionerem i premierem, który wspaniałomyślnie w marcu br. wybaczył Rosji (rąsia-buzia-goździk-klapka z Putinem) krawe stłumienie powstania w 1956. Nota bene całusy i obściskiwanie w/w Panów miało miejsce tuż przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi.
I tak.... były komunista najpierw (w poprzedniej kadencji) rozdawał (dopłaty do kredytów mieszkaniowych, dodatki rodzinne, ... a nawet dofinansowanie kursów na prawo jazdy) a teraz będzie uzdrawiał. Oczywiście w sposób sobie właściwy, czyli komunistyczny: podniesienie podatków pośrednich i bezpośrednich, wzrost ubezpieczeń społecznych, drastyczne podniesienie cen nośników energii (14-30%), itp, itd. Wszystko w ramach sprawiedliwości społecznej.
Jeśli sprawia Panu satysfakcję, że jesteśmy tylko o jedno oczko wyżej przed krajem tak "spokojnie" rządzonym, to dziękować... I gratulować błogiego zadowolenia....
Mi nie sprawia satysfakcji,
Mi nie sprawia satysfakcji, ale lubię trzymać się faktów.
A fakty są też takie, że kolega Miller w pierwszych dniach urzędowania wrzucił akcyzę na prąd.
Moje stanowisko jest następujące: PiS gospodarczo jeż gorszy od Platformy, ale lepszy niż SLD. Ponieważ szansy na objęcie rządów przez PO nie ma żadnych, rosną natomiast szanse SLD, więc niech już lepiej będzie PiS.
A poza tym PiS może upaść w każdej chwili, więc czymże się tu stresować?
re: Mi nie sprawia satysfakcji.
Komu i na co Pan odpowiada??????
Co ma Miller do rządów węgierskiej - jak Pan ją określił - "pedecji". Co to ma wspólnego z zajmowaniem przez Polskę jednego miejsca wyżej niż Węgry w rankingu rozwojowym krajów UE?
Zajmuje się Pan teorią "chaosu" i "efektem motyla"?
A może ja zdurniałam, czy cuś??
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Czytałem dwa razy, ale nie
Czytałem dwa razy, ale nie rozumiem Pani postu.
Re: Czytałem dwa razy, ale nie
To tak, jak ja nie rozumiem Pańskiego (tego z Millerem).
Bilans wyszedł na "zero". :))
Re: Mi nie sprawia satysfakcji,
A Hans Frank to do dzieci strzelał! Skoro PiS nie strzela, to znaczy, że jest już świetnie?
Między Bogiem a prawdą, to PiS jest gospodarczo gorszy od pana Kazimierza co sprzedaje mi świetne warzywa. Rok temu jeździł Żukiem dziś ma już Transita i otwiera sklepik. A w porównywalnym okresie PiS nie zrobił w temacie gospodarka absolutnie nic :)
Nie wiem, czy Pan zauważył ale na Starym Kontynencie liczy się tylko i wyłącznie gospodarka. Można sobie wymordować 10 milionów ludzi, byle 60 lat później być potęgą i rozdaje się karty. _Tylko i wyłącznie_ sprawna gospodarka jest kluczem do sukcesu w tej części świata. Nie jesteśmy całe szczęście Bliskim Wschodem.
Dlatego z przerażeniem stwierdzam, że po tym co pokazał PiS już wolałbym SLD z całym jego obrzydliwym bagażem. Czysta ekonomika. A Pan woli widzę chirurga patałacha ale genetycznego patriotę niż całkiem niezłego chirurga ale z ciągotkami do łapówek.
W skali kraju ekonomia musi wygrywać z etyką. Tak było chciażby z Niemcami po wojnie. Dziś nie narzekają. A u nas widzę, że "prawda, sprawiedliwość, rozliczenie, teczki, lustracje" są ważniejsze niż "praca, godne życie, zwiedzanie świata, własna firma, duży dom". Marna perspektywa.
Tym, że kolejne miesiące są po prostu stracone. A czas z gumy nie jest :(
Re: Mi nie sprawia satysfakcji,
No to się nie zgadzamy. Przynajmniej wiemy dlaczego.
Bo prawda i sprawiedliwość
Bo prawda i sprawiedliwość są ważniejsze od paru złotych w tę czy w tę, drogi Watsonie. Zresztą, one też decydują o tych paru złotych. A stawianie SLD nad PiS-m, w sprawach ekonomicznych, też pachnie zboczeniem.
Re: Bo prawda i sprawiedliwość
Jak już pisałem, nad PiSem (w kwestii znajomości ekonomii) bez problemu można umiejscowić pana Kazimierza ze sklepiku warzywnego. Wykazuje on więcej wiedzy niż cały PiS dotychczas.
"Prawda i sprawiedliwość" ależ piękne frazesy! Bez tych kilku złotych możesz sobie jej szukać jak wiatru w polu. Znasz jakiś biedny kraj, w którym takie frazesy znalazły pokrycie w działaniu? Ja natomiast znam mnóstwo, w których z braku pieniędzy prawda i sprawiedliwość jest równie rzadko widywana, jak Bugatti.
Właśnie szukamy tych paru
Właśnie szukamy tych paru złotych znikających do tej pory w kieszeniach tych, co opłacają nimi później prawo i sprawiedliwość sprawiając, iż staje się coraz bardziej w cudzysłowiu.
Drobny szarak zaś z PO więcej wie z praktyki o milionowych przewałach, niż pan Kazimierz w życiu z gazet wyczytał.
Kto zacz Marek Zuber - wie
Kto zacz Marek Zuber - wie Pan detektyw?
Na czym zbudowano Amerykę? Na górach złota zrabowanych mekolom, czy na żelaznym prawie egzekwowanym ołowiem?
Re: Kto zacz Marek Zuber - wie
Na czym zbudowano Amerykę? Na górach złota zrabowanych mekolom, czy na żelaznym prawie egzekwowanym ołowiem?
A Pan Szanowny łaskawie zauważył, kto ową Amerykę budował? 99% z tych osadników nie spełniałoby kryterium "genetycznego patriotyzmu" :). Poza tym, PiSoweskiej koncepcji walki o tą sprawiedliwość tak daleko do tamtych standardów, że jest to wręcz śmieszne.
Innymi słowy - co ma piernik do wiatraka.
Nie o "genetycznym
Nie o "genetycznym patriotyzmie" było, jeno o porządku prawnym wypływającym wg Pana z dobrobytu. USA są przykładem kraju, gdzie było odwrotnie.
"co ma piernik do wiatraka."
Już ktoś kiedyś na tym forum wyjaśniał.
Wiatrak - zapewnienie optymalnych warunków powietrzno-wodnych w glebie pola - uprawa zbóż - mąka - piernik ;)
Po co pisać więcej?
Tak było, zanim PiS zdążył cokolwiek pokazać.
Re: Mi nie sprawia satysfakcji,
W skali kraju ekonomia musi wygrywać z etyką.
Mnie ten cytat szczególnie przypadł do gustu - nie będę się rozwodził, może poza jednym argumentem - biznes, w którym wszyscy respektują zachowania etyczne - jest tańszy i lepiej się go prowadzi - jest też coś takiego, jak etyka biznesu, która szczegółowo rozważa te kwestie z punktu widzenia powyższego.
Tak było chciażby z Niemcami po wojnie. Dziś nie narzekają. A u nas widzę, że "prawda, sprawiedliwość, rozliczenie, teczki, lustracje" są ważniejsze niż "praca, godne życie, zwiedzanie świata, własna firma, duży dom". Marna perspektywa.
Niemcy po wojnie nie dlatego osiągneli sukces, że nie respektowali etyki - lecz dlatego, że mieli ograniczony socjalizm. Głównie dlatego.
Niemiec potrafi nie bać się dać na kredyt - w Polsce nie polecam amatorowi. Czy to nie jest kwestia etyki? Szacunku dla prawa? Zaufania? Skąd się biorą?
Pzdr: Witek
Re: Mi nie sprawia satysfakcji,
Niemcy po wojnie nie dlatego osiągneli sukces, że nie respektowali etyki - lecz dlatego, że mieli ograniczony socjalizm. Głównie dlatego.
Niemiec potrafi nie bać się dać na kredyt - w Polsce nie polecam amatorowi. Czy to nie jest kwestia etyki? Szacunku dla prawa? Zaufania? Skąd się biorą?
Niemcy nie dlatego osiągnęli sukces, że mieli socjalizm, kapitalizm, liberalizm, czy jakikolwiek "lizm" tylko dlatego, że dostały morze żywej gotówki, pomoc materialną i parasol ochronny USA. Przy takim zapleczu nawet Etiopia byłaby dzisiaj mocarstwem.
Najwięksi tego świata stwierdzili, że mają gdzieś niemieckie winy pod warunkiem, że:
a) w skali lokalnej Niemcy pomogą im w takich drobiazgach jak program kosmiczny, rozwój technologii, energia jądrowa. Stąd masowe wyeksportowanie specjalistów z Niemiec do USA i całkowita amnestia.
b) w skali globalnej staną się przedmurzem Zachodu i nie ważne ile dolarów to będzie kosztować.
"Etykę" zarezerwowano dla tych, którzy do niczego już nie mogli się przydać i ku uciesze gawiedzi zostali powieszeni.
Szacunek dla prawa, zaufanie, sprawiedliwość mają swoje umocowanie w dostatku. Bieda jest katalizatorem frustracji, gniewu, agresji. Jeżeli ktoś chce szukać w skali kraju szacunku do prawa i sprawiedliwości bez zapewnienia godnego poziomu życia, to pownien się zająć duszpasterstwem.
W 99% przypadków człowiek pragnie zaspokojenia swoich elementarnych potrzeb. Wraz z rozwojem społeczenym stają się one coraz większe. Nie wystarcza już klepisko i kasza. Fajnie byłoby mieć dom, jechać zobaczyć wyspy Bali, czy polatać nad fiordami. Potem można ochoczo walczyć o sprawiedliwość i szacunek dla prawa.
Kiedy jednak przychodzi takie prozaiczne wartości oglądać przez szybkę TV, to nic dziwnego że szacunek do prawa jest żaden a zaufanie to się ma tylko do siebie.
Jeszcze raz podkreślam, że wyznacznikiem pozycji w dzisiejszej Europie jest brutalnie rzecz biorąc kasa. Wszystkie inne kwestie i ideały można sobie mile rozważać przy kominku. Tylko najpierw trzeba postawić za coś dom.
Re: Mi nie sprawia satysfakcji,
Niemcy nie dlatego osiągnęli sukces, że mieli socjalizm, kapitalizm, liberalizm, czy jakikolwiek "lizm" tylko dlatego, że dostały morze żywej gotówki, pomoc materialną i parasol ochronny USA. Przy takim zapleczu nawet Etiopia byłaby dzisiaj mocarstwem.
Socjalizm w czystej postaci. Nie wspominając już, że bzdura totalna. Wie Pan ile dojczemarek landy zachodnie wpakowały we wschód po zjednoczeniu? I dało to coś? Jasne, że tak :) wygenerowało jeszcze gorsze socjal-społeczeństwo, niż DDR-ówek.
Determinizm marksistowski, marksizm deterministyczny ;)
Re: Mi nie sprawia satysfakcji,
Socjalizm w czystej postaci. Nie wspominając już, że bzdura totalna. Wie Pan ile dojczemarek landy zachodnie wpakowały we wschód po zjednoczeniu? I dało to coś? Jasne, że tak :) wygenerowało jeszcze gorsze socjal-społeczeństwo, niż DDR-ówek.
Szanowny Panie, czemuż Pan szafuje bzdurami nie sprawdzając faktów. Porównał Pan ile było wpompowane z zewnątrz w rujnowane wojną Niemcy a ile w DDR ze strony owych Niemiec? To są skale absolutnie nieporównywalne.
Nieporównywalne są również okoliczności. W funkcjonującym społeczeństwie, z normalną gospodarką (a nie szkieletami fabryk załatwnionymi przez 500funtowe przesyłki od wujka Sama) wpompowanie morza kasy powoduje to, co w NRD - apatię i postawę "dawać mi, dawać!".
Determinizm marksistowski, marksizm deterministyczny ;)
Słusznie. To proszę o podanie JEDNEGO przykładu biednego państwa, gdzie nastroje społeczne są pozytywne, korupcja jest minimalna i nie ma rażących problemów z wymiarem sprawiedliwości.
Nie ważna jest skala,
Nie ważna jest skala, ważny fakt pompowania pieniędzy.
Nie ma różnicy, czy przedsiębiorstwa trzeba budować od 0, bo fizycznie zniszczono hale fabryczne, czy też unowocześniać.
Nie pomyślał Pan, że może dlatego owe kraje są biedne, bo panuje tam korupcja, a wymiar sprawiedliwości nie działa?
Z resztą: dlaczego Estonia, czy Łotwa stają się bogatsze i lepiej zarządzane od nas? Dlatego, że były bogatsze na starcie (to by nas teraz nie musiały przeganiać) i zaczęto lepiej przestrzegać prawa, czy też dlatego, że zaczęto przestrzegać prawa, a kapitał sam się znalazł (choćby w postaci inwestycji zagranicznych)?
Chce Pan uchodzić za liberała, a poglądy ma interwencjonistyczno-socjalistyczne.
Re: Nie ważna jest skala,
Proszę przeglądnąć listę ustaw uchwalonych w Estonii w ciągu ostatniego roku (są też wersje anglojęzyczne). Następnie porównać chociażby z planami (sic!) obecnej ekipy. Paplanina PiSu jawi się przy malutkiej Estonii jak brednie rozjuszonego nosorożca.
Łotwa w wielu dziedzinach ma gorsze problemy z korupcją niż Polska! A mimo to, potrafiła stworzyć taką przestrzeń dla biznesu, że walka z korupcją stała się naturalną potrzebą. Tymczasem Kaczory chcą ten proces odwrócić, co po raz kolejny powtarzam, jest nierealne.
Poza tym, gdzie ja popieram inerwencjonizm czy wręcz socjalizm?? O ile ten pierwszy dopuszczam w bardzo umiarkowanym zakresie i to na poziomie ochrony interesu narodowego, to socjalizm już jako zło konieczne w ekstremalnych sytuacjach.
Wyraża Pan pogląd, jakoby
Wyraża Pan pogląd, jakoby zastrzyk gotówki miał być głównym (czy tez jedynym) motorem napędzającym i siłą twórczą gospodarki, niczym się w tej kwestii nie różniąc od socjalistów i wyznawców gospodarki popytowej.
Nie pieniądz tworzy rynek, a odwrotnie.
Re: Wyraża Pan pogląd, jakoby
Tylko w kontekście źródeł dzisiejszej potęgi Niemiec wskazałem na olbrzymią rolę pomocy USA. Bez niej i parasola ochronnego nie byłoby tam dzisiaj więcej, niż na zakaukaziu.
I to jedyna moja dygresja do wpływu pieniądza spoza rynku na jego kształtowanie. O zasadach jego funkcjonowania zdaję sobie sprawę i ostatniego, czego oczekuję to podania mi pieniędzy na tacy. Ja tylko chcę, żeby mi z mojej tacy ich mniej odbierano.
Wyszliśmy od pytania: co
Wyszliśmy od pytania: co było pierwsze - dobrobyt, czy praworządność.
Sugerował Pan, że praworządność jest wynikiem dobrobytu, czyli także przestrzeganie zasad wolnorynkowych.
Zali było inaczej? ;)
Widzi Pan, źródła kapitału były
Ale pod pozorem minimalizowania( smiesznego z dzisiejszego punktu widzenia) naszego zadłużeninia, przetransferowano je na nieznane konta. Nie wykluczone, że te pieniądze są pożyczane przez nas z banków zachodnich, że wchodzą do nas jako inwestycje zagraniczne, przynosząc procent bankom, a dywidendę "oszczędnym".
Chińczycy zainwestowaliw fabrykę tekstyliów koło Łodzi. Pan to rozumie?
Jednym z łączników tej inwestycji jest profesor trybologii. Był bardzo czerwony, choć naukowo- niezły.
Etyka w biznesie
Etyka w biznesie rzecz podstawowa. Ja robię interesy głównie z firmami z kapitałem zagranicznym - często nawet nie muszę spisywać umowy. Ustalenia ustne, uścisk ręki, tego się trzymamy.
Z polskim kapitałem nie stykam się. W większości to hochsztaplerzy. Dlatego uzdrowienie stosunków prawnych uważam za fundament uzdrowienia polskiej gospodarki. Jeżeli PiS by tylko tę sferę naprawił, reszty się może nie dotykać - samo się wyleczy. Łącznie z 3 milionami mieszkań, które developerzy chętnie wybudują.
Re: Szanowny Pan rozpędza się
Na plus obecnemu rządowi należy zaliczyć Ustawę o zamówieniach publicznych.
Przykro mi ale to bzdura :) Polecam ściągnąć sobie wersję ustawy po "poprawkach" PiSu i porównać z brzmieniem sprzed 10 miesięcu :))
Rozumiem, że to jest żart, prawda? Jeżeli nie, to chyba dalsza dyskusja jest bezcelowa :) Po co zatem tworzyć jakiekolwiek przepisy, skoro tylko stwarzają one pole do popisu dla "wyszabrowywaczy".
Takie ujęcie jest klasyczne dla PiSu. "Ratujmy PAŃSTWOWE pieniądze! Nie dajmy nikomu ich zagrabić! Uwaga na układ!". Troszkę ktoś w tym zacietrzewieniu zapomina kto tak naprawdę te "państwowe" pieniądze generuje. Łatwo jest je rozdawać tworząc takie bzdury jak proponowany (świetny z punktu widzenia PR, lol) fundusz "na ofiary wypadków" przy prezydencie. Jakoś nikt nie mówi jednak, co zrobi dla klasy średniej, aby dzięki jej bogaceniu się przychody były wyższe.
PS. Aha, nie jest prawdą, że "staliśmy się najwolniej rozwijającym krajem UE". Kraje zachodnie mają niższy przyrost PKB.
Proszę operować również skalą. Niemców, czy Skandynawów niespecjalnie obchodzi, że im PKB spada. W ich sytuacji może nawet być przez 5 lat na poziomie punktu procentowego, a i tak tego zbytnio nie odczują. Tymczasem, dla takich outsiderów jak Polska każdy rok braku wzrostu oznacza coraz większą przepaść.
Re: Szanowny Pan rozpędza się
Ustawa o zamówieniach publicznych została uchwalona. Taki jest fakt. Szanowny Pan uważa, że jest to zła ustawa czy dobra?
Zna Pan powiedzienie Marka Twaina: "No man's life, liberty, or property are safe while the legislature is in session."? Jeżeli ma być taka legislatywa napędzna Dochnalami, to niech lepiej już jadą na wakacje. Proszę, niech Pan wymieni jakieś ustawy powstałe po 2000 roku korzystne dla biznesu.
Mnie uczyli na matematyce, że 5% jest więcej niż 2%, czyli jednak dystans do Niemiec i Francji maleje. A że za wolno, to inna bajka. Pragnę Panu przypomnieć, że Milton Friedmann powiedział: "Okazuje się, że rządy prawa sa ważniejsze od prywatyzacji". PiS nie ma pomysłu na mądrą prywatyzację, wiec dobrze chociaż, że nie robi głupiej. Chce Pan drugiego PZU?
Re: Szanowny Pan rozpędza się
Uważam, że mogłaby być znacznie lepsza. PiS nie wniósł do niej istotnych poprawek, które miały być dopiero dyskutowane, gdyż ... zależało mu na czasie [czyt. sukcesie medialnym].
A jak już o tej ustawie i faktach. Przypominam, że 99% jej treści przygotował sejm poprzedniej kadencji. PiS tylko i wyłącznie "przybił pieczątkę". Takiego karkołomnego wyczynu mogłaby równie dobrze dokonać brygada przedszkolaków (gdyby ordynacja dopuszczała ich start w wyborach i udało by im się mieć większość w sejmie).
Nigdy nie lubiałem Twaina. Jego naiwny idealizm tak kolidował z czynami, że aż śmieszne to było czasem. Po raz kolejny piszę. Co mnie obchodzi historia sprzed 6, 15, czy 20 lat? Ja się pytam dlaczego teraz nic nie jest robione, skoro było tyle zapewnień i płomiennych przemówień. Skoro już "nadejszła ta wielkopomna chwila" i PiS trzyma władzę w swoich rękach (nota bene już czterech :)) to niechże wreszcie słowo stanie się ciałem.
Jasne, Friedmann, super autorytet wspierający Pinocheta. Powiedział też, że "rządy nie uczą się niczego. Tylko ludzie się uczą", co możemy organoleptycznie stwierdzić. Powiedział też kilka innych mądrych frazesów jak miliony jemu podobnych. Ale kraju nie buduje się pięknymi hasłami tylko pracą. Problem w tym, że obecnie każda prywatyzacja jest lepsza niż żadna! Nawet oddanie deficytowych molochów za darmo, bo ich egzystencja najnormalniej w świecie psuje rynek i konkurencję.
I tu jest meritum! Skoro o gospodarce nie wiedzą nic to po co pchali się do rządzenia? Trzeba było założyć "stowarzyszenie do walki z tym okropnym układem im. króla Maciusia I" i zostawić rządzenie krajem ludziom, którzy mają pojęcie o ekonomii.
Re: Szanowny Pan rozpędza się
Nieprawda. Wystarczy zobaczyć na przykład PZU albo NFI. Nawet najzagorzalsi zwolennicy prywatyzacji (do który ja też się zaliczam) uważają, ze to była katastrofa.
Takimi hasłami tylko Pan szkodzi idei liberalizmu gospodarczego. To nie jest żaden liberalizm, to jest jakaś republika bananowa. Liberalizm w stylu thatcherowskim to upowszechnienie własności oraz dobre prawo. Ciekawe kto podpisał te kretyńskie umowy na budowanie autostrad? Pewnie jakieś duszki albo pisuary.
Sądząc po Pana wypowiedziach, ma Pan pojęcie o ekonomii na poziomie "podręcznika agitatora".
Re: Szanowny Pan rozpędza się
Nieprawda. Wystarczy zobaczyć na przykład PZU albo NFI. Nawet najzagorzalsi zwolennicy prywatyzacji (do który ja też się zaliczam) uważają, ze to była kastrofa. Takimi hasłami tylko Pan szkodzi idei liberalizmu gospodarczego. To nie jest żaden liberalizm, to jest jakaś republika bananowa. Liberalizm w stylu thatcherowskim to upowszechnienie własności oraz dobre prawo. Ciekawe kto podpisał te kretyńskie umowy na budowanie autostrad? Pewnie jakieś duszki albo pisuary.
Co ma PZU do całkowitej bierności? PiS nic nie robi, bo tak go przeraziła fatalna prywatyzacja PZU. A poza tym, jedyne afery przy prywatyzacji są takie, że ktoś komuś dał olbrzymią łapówkę, albo ktoś gdzieś zwinął sporo publicznych pieniędzy. W senie MAKROekonomicznym nie ma to żadnego znaczenia. Bilans wychodzi na plus, bo każda firma w prywatnych rękach jest lepsza dla rynku niż dowolny moloch zarządzany przez państwo.
PiS nie potrafi ani uwłaszczyć, ani stanowić prawa. Zachowują się jakby przyjechali na wojnę, a nie do sejmu. Najważniejsze, strategiczne sprawy leża na półce i się kurzą, a chłopcy ostrzą szabelki i sieką na lewo i prawo.
Tu bym polemizował ale co ja "głupi agitator" mogę tam wiedzieć :) Skromnie tylko zauważam, że totalnie myli Pan ekonomię z polityką i wymiarem sprawiedliwości.
"Prywatyzacja" TPSA nie ma
"Prywatyzacja" TPSA nie ma żadnego długofalowego makroekonomicznego znaczenia? - dobre:-)
Re: "Prywatyzacja" TPSA nie ma
Właśnie o to chodzi, że "prywatyzacja".
Panie Holmes, niechże Pan
Panie Holmes, niechże Pan łaskawie powie jacy prywatni nabywcy brali udział w prywatyzacji TEPSY ;)
A jak już Pan znajdzie ich nazwiska, względnie nazwy spółek, które podzieliły się rynkiem po rozparcelowanej Telekomunikacji :D i dlaczego ta operacja nie ma makroekonomicznego efektu, długofalowego?
Re: Panie Holmes, niechże Pan
A jak już Pan znajdzie ich nazwiska, względnie nazwy spółek, które podzieliły się rynkiem po rozparcelowanej Telekomunikacji :D i dlaczego ta operacja nie ma makroekonomicznego efektu, długofalowego?
Zauważył Pan "" przy "prywatyzacji"? Uściślam - to taka prywatyzacja, jak z Kaczyńskiego kartofel.
A dlaczego właśnie taka
A dlaczego właśnie taka ""?
Za klasykiem: kadry decydują o wszystkim.
Re: Szanowny Pan rozpędza się
Skromnie tylko zauważam, że totalnie myli Pan ekonomię z polityką i wymiarem sprawiedliwości.
Przy założeniu, że wyeliminujemy etykę z biznesu - to i ksh można skasować - podobnie jak sądownictwo cywilne w lwiej części - niech się firmy i ludzie okradają - sądy będą się zajmowały biciem po gębie, zabójstwami i pomówieniami - czyli dokładnie model SLD, który tak się Panu podoba.
Pzdr: Witek
Re: Szanowny Pan rozpędza się
Przy założeniu, że wyeliminujemy etykę z biznesu - to i ksh można skasować - podobnie jak sądownictwo cywilne w lwiej części - niech się firmy i ludzie okradają - sądy będą się zajmowały biciem po gębie, zabójstwami i pomówieniami - czyli dokładnie model SLD, który tak się Panu podoba.
Nie rozumie mnie Pan. Nie mogę się po prostu zgodzić z tym, że PiS przez 10 miesięcy zrobił cokolwiek w temacie gospodarki. Uważam, że wszelkie inicjatywy nie wykroczyły poza politykę i bardzo wąsko pojmowany wymiar sprawiedliwości, często będący "wymiarem zemsty". "Model SLD" czyli "możecie nam nagwizdać" mam w takim samym poważaniu jak "model PiS" czyli "zostawmy wszystko bo najważniejszy jest układ!".
Oba są równie szkodliwe i równie złe.
Czekam 17 lat
Na prawo i sprawiedliwość, w którego wyniku pojawi się sukces gospodarczy.
Te 17 lat, to eksperymenty, czy mozna ominąć dwa pierwsze, aby osiągnąć trzecie.
Jak dotąd nie udało się.
Od 10 miesięcy to eksperyment ustawiający prawo, jako priorytet.
Zostało 16lat i 2 miesiace.
Re: Czekam 17 lat
Od 10 miesięcy to eksperyment ustawiający prawo, jako priorytet.
Zostało 16lat i 2 miesiace.
Zaiste jest to eksperyment i to wymagający okularów ochronnych, bo żrące substancje pryskają na lewo i prawo. Od Kurskiego do Netzla. Od Leppera do Giertycha. Od bilbordów do SKOKów. Od "spieprzaj dziadu" do "naród to ciemna masa".
Chyba czas przykleić na tym eksperymencie naklejkę BIOHAZARD i wyekspediować na odludzie. Co ciekawe, po tych miesiącach nie ma żadnych, absolutnie żadnych pozytywnych efektów. A 16 lat to ja na pewno nie mam zamiaru czekać. Przy obecnym kursie gospodarczym i politycznym, to za 3 lata nikt do nas nie będzie się odzywał (bo pierwszy się poobraża na wszystkich), a Polacy będą jeździć do pracy na Łotwę.
Nie to samo + coś nowego1
TUTAJ
Poglądy były słuszne, tylko tabliczka mnożenia nawaliła?
Teorię wszyscy głosili "Pańską", a praktyka?
"Przyjdzie czas na prawo"....
I?
Nie ma drugiej Japonii?
Ani Estonii?
Ani prawa?
Ale teraz, kiedy wywalimy kartofle, to juz będzie?
I, twierdzi Pan, że nauka to potwierdza?
Nauka ekonomii?
A gdzie ta nauka nocowała, póki SS nie przejeły kontroli nad panstwem?
Re: Nie to samo + coś nowego1
Poglądy były słuszne, tylko tabliczka mnożenia nawaliła?
Teorię wszyscy głosili "Pańską", a praktyka?
"Przyjdzie czas na prawo"....
I?
Nie ma drugiej Japonii?
Ani Estonii?
Ani prawa?
Ale teraz, kiedy wywalimy kartofle, to juz będzie?
I, twierdzi Pan, że nauka to potwierdza?
Nauka ekonomii?
A gdzie ta nauka nocowała, póki SS nie przejeły kontroli nad panstwem?
Przykro mi ale nic nie rozumiem z tego ciągu powyżej. Może usystematyzuję swoje zdanie:
a) PiS to nie żaden Chrystus narodu. To taki sam zlepek miernot jakim było SLD. Wskaźniki są tylko nieco przesunięte. SLD panoszyło się w oparciu o TKM i poczucie bezkarności. PiS jest święcie przekonany, że jest oto armią krzyżowców, która w glorii i chwale zmierza na podbój układu. Tylko nie zauważa, że konie im zdychają.
b) Nie ma i nie będzie Japonii, Estonii, a nawet Łotwy dopóki przy władzy będzie para bliźniaków zaślepiona chęcią bliżej nieokreślonej zemsty i pokazania wszystkim, że to ich kamyczek będzie na wierzchu.
c) PiS sobie ubzdurał, że może usunąć jakiś układ przy pomocy powierzchownego starcia kurzu. A tymczasem najważniejsze elementy tej piramidy, czyli chora ordynacja podatkowa, nienormalne obciążenia kosztów pracy, idiotyczny rozrost funduszy wewnętrznych, brak wsparcia przedsiębiorczości uważają specjaliści z PiSu za rzecz czwartoplanową.
d)Dochodzę do wnioski, że wspomniane przez Pana kartofle dokładnie tak samo sprawują swoje urzędy, jak robiłyby to warzywa. Absolutny, porażający brak jakichkolwiek strategicznych planów działania. Całkowity, nienormalny wręcz brak zaplecza specjalistów, co kończy się obsadzaniem ważnych stanowisk przez ignorantów i pieniaczy.
e) Niestety, Szanowny Pa