Stręczenie wojny domowej

Teczki nisko latają, wojna idzie. Macierescu wraca do MSW. Ks. Bartnik słyszy nocami "coraz wyraźniej stłumione jeszcze i anonimowe głosy, że na jesieni i koalicja, i rząd zostaną obalone." Nasz ulubiony felietonista Stanisław Michalkiewicz pisze: "Kaczyński ? to nie łagodny Marcinkiewicz. Już 17 lat temu zauważył to Guy Sorman pisząc w ?Wyjść z socjalizmu?, że ten człowiek ?może być straszny dla swoich wrogów?. Narasta amfosfera grozy. Źli ludzie pytają znajomych ze wsi, kiedy czas już na wykopki, bo mamy tu dwa polskie kartofle do wykopania.

Na szczęście tej ponurej atmosferze nie poddaje się polska gospodarka. Malejące bezrobocie (nie tylko z powodu emigracji, także w liczbach bezwględnych zwiększa się liczba miejsc pracy), znakomity wzrost eksportu, rozpędzająca się produkcja. Wszystko to pokazuje, że faktyczny brak rządu w Polsce nie przeszkadza robić normalne interesy, inwestować, planować business as usual. Okazuje się, że nawet supermarkety płacą podatki, a inwestorzy zagraniczni, którzy kupili polskie firmy od Skarbu Państwa "wyłożyły na ich rozwój dwa razy większą kwotę, niż zobowiązały się w umowach." Pan Premier Kaczyński mówi do Igora Janke, że "numer jeden jest reforma finansów publicznych", a ten dodaje od siebie "że Kaczyński teraz najbardziej będzie się skupiał właśnie na gospodarce i kontynuowaniu polityki Zyty Gilowskiej." A przecież wszyscy wiemy, że osławiona "ustawa o finansach publicznych" została napisana przez dr Misiąga, bliskiego współpracownika prof. Balcerowicza. Zadziwiająca stabilność polskiej gospodarki w pełni potwierdza zdanie abp. Głodzia, że doświadczamy "czasu wolności wymodlonego, wycierpianego, wywalczonego". Oddając los naszej umiłowanej Ojczyzny w pewne, stalowe ręce Jarosława Kaczyńskiego oraz Andrzeja Leppera możemy z pełnym spokojem wyjechać na wakacje.

0
Jeszcze nie głosowano
 

Re: Stręczenie wojny domowej

cytuję Lesław:
[...]ten człowiek ?może być straszny dla swoich wrogów?.[...]

A ja sobie dziś w drodze do pracy słuchałem Leppera w "salonie politycznym trójki". Mówił o tym, jak to zgoda pełna panuje, ale powiedział też takie zdanie:

"między PiS i So są różnice w podejściu do historii. Ale i tu dochodzi do zbliżenia stanowisk. Na przykład PiS już nie chce karać wszystkich za wszystkie afery a tylko winnych za konkretne afery".

I nie wiem co o tym myśleć - zwłaszcza w kontekście tej wojny, którą Pan wieszczy. Całkiem serio mówię, że nie wiem.

pozdrawiam
TBM

Witam z radością:)

Michał5

A co pan na to:
http://wiadomosci.onet.pl/135...
I co i do kogo Pani Profeseur, zechciała powiedzieć?

Michał5

Każdy wyławia z

Każdy wyławia z wypowiedzi, co chce - portale internetowe nie są tu wyjątkiem.
P. Staniszkis miała też ciepły fragment wypowiedzi o p. Macierewiczu - dokładniej, o jego udziale w komisji śledczej - doceniła jego inteligencję i umiejętność zadawania pytań, co wiodło do celu - wyjawienia prawdy.

Pzdr: Witek

Nie czytałem całości, ale jak mnie uczą wybór jest

Michał5

już interpretacją. Sadzę, że media tę onetową skróconą wersję nagłosnią, bo co im da pozytywna ocena Pani S dla takiego "oszołoma" jak nieoceniony min.M ?
Czyzby Pani Profesor "taktykowała" PO, w trosce podyktowanej ostatnimi niezręcznościami lidera platformy:)?

Michał5

To jest: niepoprawna

Re: ...jak mnie uczą wybór jest

cytuję Michał5:
Michał5

już interpretacją.

Panie Michale, za chwilę doprowadzi Pan do "filozoficznej" dyskusji nad definicją "wyboru". :)

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Miła Pani, doprawdy jest Pani niepoprawna:)

Michał5

Czyż nasze wybory nie są interpretacją rzeczywistości wszelkiej?:)
Nawet Pani wybór nicka, jest sygnałem, jak Pania odczytywać:)
Ukłony i wiew ciepła w goracy ranek:)

Michał5

Re: Nie czytałem całości, ale jak mnie uczą wybór jest

Ja słuchałem "w oryginale" - choć pobieżnie - i przyznam, że interlokutor p. Staniszkis mówił jeszcze brzydsze rzeczy o p. Macierewiczu, więc i tak wybór Onetu jest umiarkowany.
P. Macierewiczowi przypisano wyznawanie teorii spiskowej.

Można oczywiście nie uznawać istnienia spisku - ale jak wtedy określić zaplanowane działanie mające na celu korzyść majątkową w oparciu o niezgodne z prawem postępowanie?
Można jak prokurator: "w porozumieniu i łącznie z zamiarem bezpośrednim, doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem".

Pzdr: Witek

To jest: BTadeusz

OOO!!!

cytat:
Można oczywiście nie uznawać istnienia spisku - ale jak wtedy określić zaplanowane działanie mające na celu korzyść majątkową w oparciu o niezgodne z prawem postępowanie?

Polityka pro?uropejska.
Ucieczka do przodu.
Hac, ne dogoniat'.... (?)
Dogoniat, dogoniat...
Po to Macierewicz....

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Lesław

Re: Witam z radością:)

cytuję Michał5:
I co i do kogo Pani Profeseur, zechciała powiedzieć?

Pani Profeseur chciała powiedzieć, przywołując Radka Sikorskiego, że Amerykanie nie popierają rozwiązania WSI - jest to odpowiedź na moje pytane zadane tutaj.

W mordę....

Michał5

Jest Pan pewien?

Michał5

To jest: Lesław

Nie. To jest czysta spekulacja.

Nie. To jest czysta spekulacja.

Ale po co w takim razie wymieniła nazwisko Radka Sikorskiego? Wszyscy ludzie PiS wspominają teraz o "blokersach" w Kancelarii Premiera, którzy nie chceli rozwiązani WSI. A ja pamiętam spór Radka Sikorskiego ze Zbigniewem Wassermanem o to, kto będzie miał nadzór nad służbami. Wyszło, że wygrał Wasserman. W tej sytuacji niezmiernie cieszą sukcesu naszego "wywiadu wojskowego" jak to pięknie ujął wczoraj minister Radosław Sikorski, za nic na świecie nie chcąc użyć słowa WSI.

Jest coś na rzeczy, bo o dymisji Sikorskiego

Michał5

sie mówiło. Więc zmiana sojuszy bratnich? GP cos tam ostatnio sygnalizowała, ale pusciłem to mimo...oczu. teraz sobie przypomniałem...
Kaczyński musi sie czuć mocny- skąd, albo waryjot...
Do tej pory niemocy intelektualnej nie okazywał więc skąd przypływ mocy?

Michał5

To jest: Lesław

Re: Jest coś na rzeczy, bo o dymisji Sikorskiego

cytuję Michał5:
Więc zmiana sojuszy bratnich?

Może o to chodzi?

Polska powinna wszechstronnie współpracować z Rosją i Białorusią, i tej drugiej nawet pomagać, a nie czynić się misjonarką dziwnej demokracji zachodniej. Zupełnie niepotrzebna jest radiostacja antybiałoruska. (fragment z artykułu ks. Bartnika)

To jest: ratus

W tym przypadku

to nie Kaczyński rozdaje karty.

A właśnie , że chyba kupił nową talię...

Michał5

Michał5

Re: A właśnie , że chyba kupił nową talię...

Oby jej za chwilę nie musiał wymieniać, bo się okaże, że karty ktoś "znaczy" :-)

Pzdr: Witek

To jest: ratus

Siedzi i myśli

co to za talia,bez asów i jokerów...

To jest: Lesław

Macierewicz to awanturnik polityczny

"Macierewicz to awanturnik polityczny" - powiedział w czwartek dziennikarzom w Sejmie wiceprezes Ligi Wojciech Wierzejski.

http://wiadomosci.onet.pl/135...

Jakoś dziwnie się ostatnio zgadzam z posłem Wierzejskim, i z LPR w ogólności. Ktoś tu Kaczyńskiemu szyje buty i wpycha go w strategię konfrontacji. Ostatnie harce środowiska Naszego Dziennika są bardzo niepokojące. LPR już raz dostało pałką od mediów Ojca Dyrektora i czuje pismo nosem. Mam nadzieję, że Prezes jest przytomny (mianowanie Kluzy świadczy o nim jak najlepiej) i nie da się wrobić.

Re: Macierewicz to awanturnik polityczny

A, za przeproszeniem drugi z koalicjantów, to niby kto?
I to p. Wierzejskiemu nie przeszkadza, bo robi quorum?

Pzdr: Witek

p.s. info dla p. Triariusa: wiem, wiem: MĄŻ STANU !!!

To jest: Lesław

LPR stara się ostatnio

LPR stara się ostatnio uspokajać nastroje. Wesoły Romek odciął się od antysemityzmu i nawet pojechał do Jedwabnego.

Ciekawy komentarz na ten temat napisał Rafał A. Ziemkiewicz:

Więc co panu Pelegowi, z przeproszeniem, odbiło, że ruszył do tej dziwacznej szarży przeciwko Giertychowi? I to akurat wtedy, gdy Giertych zaczął się odcinać od antysemityzmu?

A może - spiskowa to teza, ale nie mogąc pojąć, chwytam się jej w końcu - może izraelskiego ambasadora wkurzyło właśnie to, że w Polsce nawet okrzyczani i demonizowani nacjonaliści odcinają się demonstracyjnie od antysemityzmu? Może wkurzyło go właśnie to, że upatrzona i już wzięta na propagandowy celownik zwierzyna zaczyna schodzić z linii strzału?


http://fakty.interia.pl/felie...

Re: LPR stara się ostatnio

Wierzejski był jeszcze lepszy - informując p. Kolendę-Zalewską, że można o nim mówić, że jest filosemitą.

Jeśli się chce coś

Jeśli się chce coś zmienić naprawdę, to trudno nie działać inaczej, niż wszyscy inni do tej pory. Tyle to nawet ja rozumiem. Dla mnie probierzem sensu przemian politycznych jest gospodarka . Bo na tym obszarze dokonuje sie weryfikacja, czy wszystko inne też ma sens.

PO się wyautowała na własna prosbę, bo mogła po wyborach - udajac, ze juz nie zyje, a więc przy pewnej dozie sprytu - trzymać dziś Kaczyńskich w koalicyjnym szachu, zamiast patrzeć, jak co lepsze jej pomysły, razem z częscią ich szeregów i elektoratu sa dziś bezlitośnie konsumowane przez PIS. Mówienie że Macierewicz skonfliktuje stosunki z PO jest nieaktualne, bo takich stosunków nie ma, a jesli sa to ich waga jest dziś bez znaczenia dla obrazu rzeczywistości. PO moze wrócic do gry najwczesniej po następnych wyborach. Ale przez te dziewięc miesięcy nie zrobiła sama nic, co PIsowi wysoko zawieszałoby poprzeczkę.

Idzie wojna

Kiedy w końcu 2005 i na początku 2006 roku ostro ganione były "moherowe berety" za to, że nie potrafiły zrozumieć jakie to szczęście ich ominęło wskutek braku poparcia dla prezydenta - "człowieka z zasadami". Jak fatalny błąd popełniło to "tatałajstwo" w sejmie nie wybierając na marszałka sejmu najlepszego z kandydatów na to stanowisko - "wąsik ach ten wąsik". Z perspektywy czasu były to niewinne przekomarzania pomiędzy rywalizującymi siłami politycznymi, których główne siły jedne kradły księżyc a drudzy coś tam innego.
Teraz to co co innego. Wojna idzie !!!
Teczki latają, Macierewicz chce dokończyć krwawą rozprawę z TW, znajomi ze wsi dopingują do wykopania obrzydliwych kartofli, antysemici piszą zjadliwe felietony. Jednym slowem dzwony biją na trwogę.
Jednego wyjaśnienia wprawdzie brak. Jeżeli wojna to KOGO z KIM? Jakie wojska stoją po jednej a jakie po drugiej stronie.
Sceptyk

To jest: BTadeusz

Robi się nerwowo. Naprawdę.:

cytuję Onet:
Sprawą lobbowania przez PiS na rzecz SKOK-ów powinno się zająć CBA - uważa PO. Według posła Nitrasa w Sejmie działa "grupa trzymająca władzę", czyli grupa z Jędrzejem Jędrychem na czele, która chce zwolnić SKOK-i ze szelkich obostrzeń.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: niepoprawna

Re: Robi się nerwowo. Naprawdę.:

cytuję BTadeusz:
cytuję Onet:
Sprawą lobbowania przez PiS na rzecz SKOK-ów powinno się zająć CBA - uważa PO. Według posła Nitrasa w Sejmie działa "grupa trzymająca władzę", czyli grupa z Jędrzejem Jędrychem na czele, która chce zwolnić SKOK-i ze szelkich obostrzeń.

Przecież już są "zwolnione" z Nadzoru Bankowego. To od czego miałyby się jeszce "zwalniać"?

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Dlaczego nerwowo? To chyba

Dlaczego nerwowo?
To chyba naturalne, że ochrona SKOKÓW przez PIS i liczne wyrazy wzajemnej sympatii - muszą budzic zaciekawienie? Na takich samych prawach jak inne sprawy, związane z PZU, czy sektorem bankowym?

To jest: BTadeusz

Piszę pod wrażeniem wczorajszych "konfrontacji"

Ale przewrotnie sądzę, że co ich nie zabije, to ich wzmocni.
:"Czyńcie więc swą powinność".(do PO)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Lesław

Panie Boże, chroń nas od

Panie Boże, chroń nas od przyjaciół, z wrogami sami sobie damy radę. Przecenia Pan zdolności Platfusów.

Tu się Panie Lesławie

Tu się Panie Lesławie boćka PiS z PO - a prawdziwe życie, jest - no, nie wstydźmy się tego słowa "ułożone". (patrz: układ, ułożyć, układać)

"Jolanta Kwaśniewska była Pierwszą Damą dosłownie i w przenośni. Stworzyła własny styl bycia prezydentową, a większości Polaków to się spodobało. Teraz szuka dla siebie nowej roli. Pomysłów ma kilka, ale najpierw musi odeprzeć atak prokuratorów."

Cytat z panegiryku na onet.pl:
http://tiny.pl/tn75

Będzie się gościć w hotelu p. Niemczyckiego, Jurata. Ładne miejsce.
Może by tak kto z mojej Apelacji (daleko nie ma) podskoczył w to urocze miejsce i sprawdził niecne pomówienia, że hotel ten ma jakiś związek z niepełnosprawnością, którą wspiera państwo (o pieniądzach piszę).
Czy, do jasnej anielki wszystko musi robić Białystok?

PZdr: Witek

To jest: Lesław

Re: Tu się Panie Lesławie

cytuję Catbert:
Może by tak kto z mojej Apelacji (daleko nie ma) podskoczył w to urocze miejsce i sprawdził niecne pomówienia, że hotel ten ma jakiś związek z niepełnosprawnością, którą wspiera państwo (o pieniądzach piszę).

Ja się wybieram w tamte okolice, może nawiedzę Byłą Pierwszą Damę (i pstryknę parę fotek na tablice PFRON, jak mnie ochrona nie zdejmie).

RE: Re: Tu się Panie Lesławie

To już historia - raczej w dokumenty należałoby zajrzeć, ale pewnie przedawnione - wróble ćwierkają, że "ulżyło" na poczatku - teraz to jest eleganckie miejsce - nikt się tu nie będzie pętał, co mu tramwaj nogę uciął.
W sumie - pikuś, sprawa nie warta zachodu - w Gdańsku są lepsze kwiatki.

PZdr: Witek

To jest: BTadeusz

Ale gdyby to było autorstwa Olejniczka,

wzruszyłbym ramionami....

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Stręczenie wojny domowej

cytuję Lesław:

Na szczęście tej ponurej atmosferze nie poddaje się polska gospodarka. Malejące bezrobocie (nie tylko z powodu emigracji, także w liczbach bezwględnych zwiększa się liczba miejsc pracy), znakomity wzrost eksportu, rozpędzająca się produkcja. Wszystko to pokazuje, że faktyczny brak rządu w Polsce nie przeszkadza robić normalne interesy, inwestować, planować business as usual. Okazuje się, że nawet supermarkety płacą podatki, a inwestorzy zagraniczni, którzy kupili polskie firmy od Skarbu Państwa "wyłożyły na ich rozwój dwa razy większą kwotę, niż zobowiązały się w umowach." Pan Premier Kaczyński mówi do Igora Janke, że "numer jeden jest reforma finansów publicznych", a ten dodaje od siebie "że Kaczyński teraz najbardziej będzie się skupiał właśnie na gospodarce i kontynuowaniu polityki Zyty Gilowskiej." A przecież wszyscy wiemy, że osławiona "ustawa o finansach publicznych" została napisana przez dr Misiąga, bliskiego współpracownika prof. Balcerowicza. Zadziwiająca stabilność polskiej gospodarki w pełni potwierdza zdanie abp. Głodzia, że doświadczamy "czasu wolności wymodlonego, wycierpianego, wywalczonego". Oddając los naszej umiłowanej Ojczyzny w pewne, stalowe ręce Jarosława Kaczyńskiego oraz Andrzeja Leppera możemy z pełnym spokojem wyjechać na wakacje.

Witam serdecznie,

I już na wstępie BARDZO PROSZĘ (bez sarkazmu) o uświadomienie mnie, jaki udział w powyższym ma obecna brygada rządząca? Zadałem sobie nieco trudu analizując wszystkie inicjatywy ustawodawcze obecnej "świetlanej" koalicji i nie znalazłem żadnej (słownie ŻADNEJ) ustawy, która mogłaby się przyczynić ad plus do rozwoju powyższych wskaźników.

Wynika z tego zatem, że obecna ekipa najzwyczajniej w świecie jedzie na osiągnięciach poprzednich. To, że w Polsce gospodarka idzie sobie innym torem niż polityka, to tylko chwała nam, przedsiębiorcom, za to!

Inna sprawa, że właśnie przegoniła nas Łotwa i tym samym staliśmy się najwolniej rozwijającym się krajem UE. A tymczasem czeka nas walka o "solidarną i sprawiedliwą IV RP". Rozumiem, że ten "IV" oznacza czwartorzęd?

Aktywność obecnej ekipy w temacie gospodarki doskonale kwituje liczba osób emigrujących do pracy za granicę. Blamaż, żenada, nieudacznictwo i nahalna wręcz propaganda sukcesu w mediach. Takiego grona nieudaczników ekonomicznych nie mieliśmy jeszcze okazji podziwiać od czasów pierwszego AWSu.

Może zatem daruje sobie Pan opisywanie SKUTKÓW a skupi się na PRZYCZYNACH wymienionych wyżej zjawisk? Czekam _z niecierpliwością_ na uświadomienie mnie, jaki ma w tym udział cyrk pod nazwą PiS.

To jest: Lesław

Szanowny Pan rozpędza się

Szanowny Pan rozpędza się trochę za szybko.

Na plus obecnemu rządowi należy zaliczyć Ustawę o zamówieniach publicznych. Brak ustawodawstwa oznacza też mniejsze pole popisu dla lobbystów i innych zawodowych wyszabrowaczy państwowych pieniędzy.

PS. Aha, nie jest prawdą, że "staliśmy się najwolniej rozwijającym krajem UE". Kraje zachodnie mają niższy przyrost PKB. Można krytykować PiS, ale warto wiedzieć co się mówi.

"szabrowników"

Pozdrawiam

To jest: Lesław

Re: "szabrowników"

cytuję Git:
Pozdrawiam

Oczywiście - Polska trudna jezyk :))

To jest: niepoprawna

Re: Szanowny Pan rozpędza się

cytuję Lesław:
PS. Aha, nie jest prawdą, że "staliśmy się najwolniej rozwijającym krajem UE".

To może chociaż "najwolniejszym wśród nowoprzyjętych? Też nie? Biedny Miś...

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: Lesław

Węgry mają niższy wzrost

Węgry mają niższy wzrost PKB i dużo wyższy deficyt budżetowy. I o dziwo rządzą tam już drugą kadencję "spokojni" socjaldemokracji (taka ichnia pedecja), żadni tam populiści. Tyle w kwestii faktów.

http://gospodarka.gazeta.pl/g...

To jest: niepoprawna

Re: Węgry mają niższy wzrost

cytuję Lesław:
Węgry mają niższy wzrost PKB i dużo wyższy deficyt budżetowy. I o dziwo rządzą tam już drugą kadencję "spokojni" socjaldemokracji (taka ichnia pedecja), żadni tam populiści. Tyle w kwestii faktów.

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3454614.html

Na ichnią "pedecję" to się wykreowali. Ferenc Gyurcsany nowym Blair'em!-wrzeszczały plakaty. A tak w ogóle, to mamy do czynienia z byłym szefem komunistycznej młodzieżówki, nomenklaturowym milionerem i premierem, który wspaniałomyślnie w marcu br. wybaczył Rosji (rąsia-buzia-goździk-klapka z Putinem) krawe stłumienie powstania w 1956. Nota bene całusy i obściskiwanie w/w Panów miało miejsce tuż przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi.
I tak.... były komunista najpierw (w poprzedniej kadencji) rozdawał (dopłaty do kredytów mieszkaniowych, dodatki rodzinne, ... a nawet dofinansowanie kursów na prawo jazdy) a teraz będzie uzdrawiał. Oczywiście w sposób sobie właściwy, czyli komunistyczny: podniesienie podatków pośrednich i bezpośrednich, wzrost ubezpieczeń społecznych, drastyczne podniesienie cen nośników energii (14-30%), itp, itd. Wszystko w ramach sprawiedliwości społecznej.
Jeśli sprawia Panu satysfakcję, że jesteśmy tylko o jedno oczko wyżej przed krajem tak "spokojnie" rządzonym, to dziękować... I gratulować błogiego zadowolenia....

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: Lesław

Mi nie sprawia satysfakcji,

Mi nie sprawia satysfakcji, ale lubię trzymać się faktów.

A fakty są też takie, że kolega Miller w pierwszych dniach urzędowania wrzucił akcyzę na prąd.

Moje stanowisko jest następujące: PiS gospodarczo jeż gorszy od Platformy, ale lepszy niż SLD. Ponieważ szansy na objęcie rządów przez PO nie ma żadnych, rosną natomiast szanse SLD, więc niech już lepiej będzie PiS.

A poza tym PiS może upaść w każdej chwili, więc czymże się tu stresować?

To jest: niepoprawna

re: Mi nie sprawia satysfakcji.

Komu i na co Pan odpowiada??????
Co ma Miller do rządów węgierskiej - jak Pan ją określił - "pedecji". Co to ma wspólnego z zajmowaniem przez Polskę jednego miejsca wyżej niż Węgry w rankingu rozwojowym krajów UE?
Zajmuje się Pan teorią "chaosu" i "efektem motyla"?
A może ja zdurniałam, czy cuś??

"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: Lesław

Czytałem dwa razy, ale nie

Czytałem dwa razy, ale nie rozumiem Pani postu.

To jest: niepoprawna

Re: Czytałem dwa razy, ale nie

cytuję Lesław:
Czytałem dwa razy, ale nie rozumiem Pani postu.

To tak, jak ja nie rozumiem Pańskiego (tego z Millerem).
Bilans wyszedł na "zero". :))

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: Holmes

Re: Mi nie sprawia satysfakcji,

cytuję Lesław:
A fakty są też takie, że kolega Miller w pierwszych dniach urzędowania wrzucił akcyzę na prąd.

A Hans Frank to do dzieci strzelał! Skoro PiS nie strzela, to znaczy, że jest już świetnie?

cytuję Lesław:
Moje stanowisko jest następujące: PiS gospodarczo jeż gorszy od Platformy, ale lepszy niż SLD. Ponieważ szansy na objęcie rządów przez PO nie ma żadnych, rosną natomiast szanse SLD, więc niech już lepiej będzie PiS.

Między Bogiem a prawdą, to PiS jest gospodarczo gorszy od pana Kazimierza co sprzedaje mi świetne warzywa. Rok temu jeździł Żukiem dziś ma już Transita i otwiera sklepik. A w porównywalnym okresie PiS nie zrobił w temacie gospodarka absolutnie nic :)

Nie wiem, czy Pan zauważył ale na Starym Kontynencie liczy się tylko i wyłącznie gospodarka. Można sobie wymordować 10 milionów ludzi, byle 60 lat później być potęgą i rozdaje się karty. _Tylko i wyłącznie_ sprawna gospodarka jest kluczem do sukcesu w tej części świata. Nie jesteśmy całe szczęście Bliskim Wschodem.

Dlatego z przerażeniem stwierdzam, że po tym co pokazał PiS już wolałbym SLD z całym jego obrzydliwym bagażem. Czysta ekonomika. A Pan woli widzę chirurga patałacha ale genetycznego patriotę niż całkiem niezłego chirurga ale z ciągotkami do łapówek.

W skali kraju ekonomia musi wygrywać z etyką. Tak było chciażby z Niemcami po wojnie. Dziś nie narzekają. A u nas widzę, że "prawda, sprawiedliwość, rozliczenie, teczki, lustracje" są ważniejsze niż "praca, godne życie, zwiedzanie świata, własna firma, duży dom". Marna perspektywa.

cytuję Lesław:
A poza tym PiS może upaść w każdej chwili, więc czymże się tu stresować?

Tym, że kolejne miesiące są po prostu stracone. A czas z gumy nie jest :(

To jest: Lesław

Re: Mi nie sprawia satysfakcji,

cytuję Holmes:
Dlatego z przerażeniem stwierdzam, że po tym co pokazał PiS już wolałbym SLD z całym jego obrzydliwym bagażem. Czysta ekonomika.

No to się nie zgadzamy. Przynajmniej wiemy dlaczego.

Bo prawda i sprawiedliwość

Bo prawda i sprawiedliwość są ważniejsze od paru złotych w tę czy w tę, drogi Watsonie. Zresztą, one też decydują o tych paru złotych. A stawianie SLD nad PiS-m, w sprawach ekonomicznych, też pachnie zboczeniem.

To jest: Holmes

Re: Bo prawda i sprawiedliwość

cytuję Git:
Bo prawda i sprawiedliwość są ważniejsze od paru złotych w tę czy w tę, drogi Watsonie. Zresztą, one też decydują o tych paru złotych. A stawianie SLD nad PiS-m, w sprawach ekonomicznych, też pachnie zboczeniem.

Jak już pisałem, nad PiSem (w kwestii znajomości ekonomii) bez problemu można umiejscowić pana Kazimierza ze sklepiku warzywnego. Wykazuje on więcej wiedzy niż cały PiS dotychczas.

"Prawda i sprawiedliwość" ależ piękne frazesy! Bez tych kilku złotych możesz sobie jej szukać jak wiatru w polu. Znasz jakiś biedny kraj, w którym takie frazesy znalazły pokrycie w działaniu? Ja natomiast znam mnóstwo, w których z braku pieniędzy prawda i sprawiedliwość jest równie rzadko widywana, jak Bugatti.

Właśnie szukamy tych paru

Właśnie szukamy tych paru złotych znikających do tej pory w kieszeniach tych, co opłacają nimi później prawo i sprawiedliwość sprawiając, iż staje się coraz bardziej w cudzysłowiu.

Drobny szarak zaś z PO więcej wie z praktyki o milionowych przewałach, niż pan Kazimierz w życiu z gazet wyczytał.

To jest: djans

Kto zacz Marek Zuber - wie

Kto zacz Marek Zuber - wie Pan detektyw?

Na czym zbudowano Amerykę? Na górach złota zrabowanych mekolom, czy na żelaznym prawie egzekwowanym ołowiem?

To jest: Holmes

Re: Kto zacz Marek Zuber - wie

cytuję djans:
Kto zacz Marek Zuber - wie Pan detektyw?
Na czym zbudowano Amerykę? Na górach złota zrabowanych mekolom, czy na żelaznym prawie egzekwowanym ołowiem?

A Pan Szanowny łaskawie zauważył, kto ową Amerykę budował? 99% z tych osadników nie spełniałoby kryterium "genetycznego patriotyzmu" :). Poza tym, PiSoweskiej koncepcji walki o tą sprawiedliwość tak daleko do tamtych standardów, że jest to wręcz śmieszne.

Innymi słowy - co ma piernik do wiatraka.

To jest: djans

Nie o "genetycznym

Nie o "genetycznym patriotyzmie" było, jeno o porządku prawnym wypływającym wg Pana z dobrobytu. USA są przykładem kraju, gdzie było odwrotnie.

"co ma piernik do wiatraka."
Już ktoś kiedyś na tym forum wyjaśniał.

Wiatrak - zapewnienie optymalnych warunków powietrzno-wodnych w glebie pola - uprawa zbóż - mąka - piernik ;)

To jest: BTadeusz

Po co pisać więcej?

Tak było, zanim PiS zdążył cokolwiek pokazać.

cytat:
Dlatego z przerażeniem stwierdzam, że po tym co pokazał PiS już wolałbym SLD z całym jego obrzydliwym bagażem.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Re: Mi nie sprawia satysfakcji,

cytuję Holmes:

W skali kraju ekonomia musi wygrywać z etyką.

Mnie ten cytat szczególnie przypadł do gustu - nie będę się rozwodził, może poza jednym argumentem - biznes, w którym wszyscy respektują zachowania etyczne - jest tańszy i lepiej się go prowadzi - jest też coś takiego, jak etyka biznesu, która szczegółowo rozważa te kwestie z punktu widzenia powyższego.

cytuję Holmes:

Tak było chciażby z Niemcami po wojnie. Dziś nie narzekają. A u nas widzę, że "prawda, sprawiedliwość, rozliczenie, teczki, lustracje" są ważniejsze niż "praca, godne życie, zwiedzanie świata, własna firma, duży dom". Marna perspektywa.

Niemcy po wojnie nie dlatego osiągneli sukces, że nie respektowali etyki - lecz dlatego, że mieli ograniczony socjalizm. Głównie dlatego.
Niemiec potrafi nie bać się dać na kredyt - w Polsce nie polecam amatorowi. Czy to nie jest kwestia etyki? Szacunku dla prawa? Zaufania? Skąd się biorą?

Pzdr: Witek

To jest: Holmes

Re: Mi nie sprawia satysfakcji,

cytuję Catbert:

Niemcy po wojnie nie dlatego osiągneli sukces, że nie respektowali etyki - lecz dlatego, że mieli ograniczony socjalizm. Głównie dlatego.
Niemiec potrafi nie bać się dać na kredyt - w Polsce nie polecam amatorowi. Czy to nie jest kwestia etyki? Szacunku dla prawa? Zaufania? Skąd się biorą?

Niemcy nie dlatego osiągnęli sukces, że mieli socjalizm, kapitalizm, liberalizm, czy jakikolwiek "lizm" tylko dlatego, że dostały morze żywej gotówki, pomoc materialną i parasol ochronny USA. Przy takim zapleczu nawet Etiopia byłaby dzisiaj mocarstwem.

Najwięksi tego świata stwierdzili, że mają gdzieś niemieckie winy pod warunkiem, że:

a) w skali lokalnej Niemcy pomogą im w takich drobiazgach jak program kosmiczny, rozwój technologii, energia jądrowa. Stąd masowe wyeksportowanie specjalistów z Niemiec do USA i całkowita amnestia.
b) w skali globalnej staną się przedmurzem Zachodu i nie ważne ile dolarów to będzie kosztować.

"Etykę" zarezerwowano dla tych, którzy do niczego już nie mogli się przydać i ku uciesze gawiedzi zostali powieszeni.

Szacunek dla prawa, zaufanie, sprawiedliwość mają swoje umocowanie w dostatku. Bieda jest katalizatorem frustracji, gniewu, agresji. Jeżeli ktoś chce szukać w skali kraju szacunku do prawa i sprawiedliwości bez zapewnienia godnego poziomu życia, to pownien się zająć duszpasterstwem.

W 99% przypadków człowiek pragnie zaspokojenia swoich elementarnych potrzeb. Wraz z rozwojem społeczenym stają się one coraz większe. Nie wystarcza już klepisko i kasza. Fajnie byłoby mieć dom, jechać zobaczyć wyspy Bali, czy polatać nad fiordami. Potem można ochoczo walczyć o sprawiedliwość i szacunek dla prawa.

Kiedy jednak przychodzi takie prozaiczne wartości oglądać przez szybkę TV, to nic dziwnego że szacunek do prawa jest żaden a zaufanie to się ma tylko do siebie.

Jeszcze raz podkreślam, że wyznacznikiem pozycji w dzisiejszej Europie jest brutalnie rzecz biorąc kasa. Wszystkie inne kwestie i ideały można sobie mile rozważać przy kominku. Tylko najpierw trzeba postawić za coś dom.

To jest: djans

Re: Mi nie sprawia satysfakcji,

cytuję Holmes:

Niemcy nie dlatego osiągnęli sukces, że mieli socjalizm, kapitalizm, liberalizm, czy jakikolwiek "lizm" tylko dlatego, że dostały morze żywej gotówki, pomoc materialną i parasol ochronny USA. Przy takim zapleczu nawet Etiopia byłaby dzisiaj mocarstwem.

Socjalizm w czystej postaci. Nie wspominając już, że bzdura totalna. Wie Pan ile dojczemarek landy zachodnie wpakowały we wschód po zjednoczeniu? I dało to coś? Jasne, że tak :) wygenerowało jeszcze gorsze socjal-społeczeństwo, niż DDR-ówek.

cytuję Holmes:
Bieda jest katalizatorem frustracji, gniewu, agresji. Jeżeli ktoś chce szukać w skali kraju szacunku do prawa i sprawiedliwości bez zapewnienia godnego poziomu życia, to

Determinizm marksistowski, marksizm deterministyczny ;)

To jest: Holmes

Re: Mi nie sprawia satysfakcji,

cytuję djans:

Socjalizm w czystej postaci. Nie wspominając już, że bzdura totalna. Wie Pan ile dojczemarek landy zachodnie wpakowały we wschód po zjednoczeniu? I dało to coś? Jasne, że tak :) wygenerowało jeszcze gorsze socjal-społeczeństwo, niż DDR-ówek.

Szanowny Panie, czemuż Pan szafuje bzdurami nie sprawdzając faktów. Porównał Pan ile było wpompowane z zewnątrz w rujnowane wojną Niemcy a ile w DDR ze strony owych Niemiec? To są skale absolutnie nieporównywalne.

Nieporównywalne są również okoliczności. W funkcjonującym społeczeństwie, z normalną gospodarką (a nie szkieletami fabryk załatwnionymi przez 500funtowe przesyłki od wujka Sama) wpompowanie morza kasy powoduje to, co w NRD - apatię i postawę "dawać mi, dawać!".

cytuję Holmes:
Bieda jest katalizatorem frustracji, gniewu, agresji. Jeżeli ktoś chce szukać w skali kraju szacunku do prawa i sprawiedliwości bez zapewnienia godnego poziomu życia, to

Determinizm marksistowski, marksizm deterministyczny ;)

Słusznie. To proszę o podanie JEDNEGO przykładu biednego państwa, gdzie nastroje społeczne są pozytywne, korupcja jest minimalna i nie ma rażących problemów z wymiarem sprawiedliwości.

To jest: djans

Nie ważna jest skala,

Nie ważna jest skala, ważny fakt pompowania pieniędzy.
Nie ma różnicy, czy przedsiębiorstwa trzeba budować od 0, bo fizycznie zniszczono hale fabryczne, czy też unowocześniać.

Nie pomyślał Pan, że może dlatego owe kraje są biedne, bo panuje tam korupcja, a wymiar sprawiedliwości nie działa?

Z resztą: dlaczego Estonia, czy Łotwa stają się bogatsze i lepiej zarządzane od nas? Dlatego, że były bogatsze na starcie (to by nas teraz nie musiały przeganiać) i zaczęto lepiej przestrzegać prawa, czy też dlatego, że zaczęto przestrzegać prawa, a kapitał sam się znalazł (choćby w postaci inwestycji zagranicznych)?

Chce Pan uchodzić za liberała, a poglądy ma interwencjonistyczno-socjalistyczne.

To jest: Holmes

Re: Nie ważna jest skala,

cytuję djans:
Z resztą: dlaczego Estonia, czy Łotwa stają się bogatsze i lepiej zarządzane od nas? Dlatego, że były bogatsze na starcie (to by nas teraz nie musiały przeganiać) i zaczęto lepiej przestrzegać prawa, czy też dlatego, że zaczęto przestrzegać prawa, a kapitał sam się znalazł (choćby w postaci inwestycji zagranicznych)?Chce Pan uchodzić za liberała, a poglądy ma interwencjonistyczno-socjalistyczne.

Proszę przeglądnąć listę ustaw uchwalonych w Estonii w ciągu ostatniego roku (są też wersje anglojęzyczne). Następnie porównać chociażby z planami (sic!) obecnej ekipy. Paplanina PiSu jawi się przy malutkiej Estonii jak brednie rozjuszonego nosorożca.

Łotwa w wielu dziedzinach ma gorsze problemy z korupcją niż Polska! A mimo to, potrafiła stworzyć taką przestrzeń dla biznesu, że walka z korupcją stała się naturalną potrzebą. Tymczasem Kaczory chcą ten proces odwrócić, co po raz kolejny powtarzam, jest nierealne.

Poza tym, gdzie ja popieram inerwencjonizm czy wręcz socjalizm?? O ile ten pierwszy dopuszczam w bardzo umiarkowanym zakresie i to na poziomie ochrony interesu narodowego, to socjalizm już jako zło konieczne w ekstremalnych sytuacjach.

To jest: djans

Wyraża Pan pogląd, jakoby

Wyraża Pan pogląd, jakoby zastrzyk gotówki miał być głównym (czy tez jedynym) motorem napędzającym i siłą twórczą gospodarki, niczym się w tej kwestii nie różniąc od socjalistów i wyznawców gospodarki popytowej.

Nie pieniądz tworzy rynek, a odwrotnie.

To jest: Holmes

Re: Wyraża Pan pogląd, jakoby

cytuję djans:
Wyraża Pan pogląd, jakoby zastrzyk gotówki miał być głównym (czy tez jedynym) motorem napędzającym i siłą twórczą gospodarki, niczym się w tej kwestii nie różniąc od socjalistów i wyznawców gospodarki popytowej. Nie pieniądz tworzy rynek, a odwrotnie.

Tylko w kontekście źródeł dzisiejszej potęgi Niemiec wskazałem na olbrzymią rolę pomocy USA. Bez niej i parasola ochronnego nie byłoby tam dzisiaj więcej, niż na zakaukaziu.

I to jedyna moja dygresja do wpływu pieniądza spoza rynku na jego kształtowanie. O zasadach jego funkcjonowania zdaję sobie sprawę i ostatniego, czego oczekuję to podania mi pieniędzy na tacy. Ja tylko chcę, żeby mi z mojej tacy ich mniej odbierano.

To jest: djans

Wyszliśmy od pytania: co

Wyszliśmy od pytania: co było pierwsze - dobrobyt, czy praworządność.
Sugerował Pan, że praworządność jest wynikiem dobrobytu, czyli także przestrzeganie zasad wolnorynkowych.

Zali było inaczej? ;)

To jest: BTadeusz

Widzi Pan, źródła kapitału były

Ale pod pozorem minimalizowania( smiesznego z dzisiejszego punktu widzenia) naszego zadłużeninia, przetransferowano je na nieznane konta. Nie wykluczone, że te pieniądze są pożyczane przez nas z banków zachodnich, że wchodzą do nas jako inwestycje zagraniczne, przynosząc procent bankom, a dywidendę "oszczędnym".
Chińczycy zainwestowaliw fabrykę tekstyliów koło Łodzi. Pan to rozumie?
Jednym z łączników tej inwestycji jest profesor trybologii. Był bardzo czerwony, choć naukowo- niezły.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Lesław

Etyka w biznesie

Etyka w biznesie rzecz podstawowa. Ja robię interesy głównie z firmami z kapitałem zagranicznym - często nawet nie muszę spisywać umowy. Ustalenia ustne, uścisk ręki, tego się trzymamy.

Z polskim kapitałem nie stykam się. W większości to hochsztaplerzy. Dlatego uzdrowienie stosunków prawnych uważam za fundament uzdrowienia polskiej gospodarki. Jeżeli PiS by tylko tę sferę naprawił, reszty się może nie dotykać - samo się wyleczy. Łącznie z 3 milionami mieszkań, które developerzy chętnie wybudują.

To jest: Holmes

Re: Szanowny Pan rozpędza się

cytuję Lesław:
Szanowny Pan rozpędza się trochę za szybko.

Na plus obecnemu rządowi należy zaliczyć Ustawę o zamówieniach publicznych.

Przykro mi ale to bzdura :) Polecam ściągnąć sobie wersję ustawy po "poprawkach" PiSu i porównać z brzmieniem sprzed 10 miesięcu :))

cytuję Lesław:
Brak ustawodawstwa oznacza też mniejsze pole popisu dla lobbystów i innych zawodowych wyszabrowaczy państwowych pieniędzy.

Rozumiem, że to jest żart, prawda? Jeżeli nie, to chyba dalsza dyskusja jest bezcelowa :) Po co zatem tworzyć jakiekolwiek przepisy, skoro tylko stwarzają one pole do popisu dla "wyszabrowywaczy".

Takie ujęcie jest klasyczne dla PiSu. "Ratujmy PAŃSTWOWE pieniądze! Nie dajmy nikomu ich zagrabić! Uwaga na układ!". Troszkę ktoś w tym zacietrzewieniu zapomina kto tak naprawdę te "państwowe" pieniądze generuje. Łatwo jest je rozdawać tworząc takie bzdury jak proponowany (świetny z punktu widzenia PR, lol) fundusz "na ofiary wypadków" przy prezydencie. Jakoś nikt nie mówi jednak, co zrobi dla klasy średniej, aby dzięki jej bogaceniu się przychody były wyższe.

cytuję Lesław:

PS. Aha, nie jest prawdą, że "staliśmy się najwolniej rozwijającym krajem UE". Kraje zachodnie mają niższy przyrost PKB.

Proszę operować również skalą. Niemców, czy Skandynawów niespecjalnie obchodzi, że im PKB spada. W ich sytuacji może nawet być przez 5 lat na poziomie punktu procentowego, a i tak tego zbytnio nie odczują. Tymczasem, dla takich outsiderów jak Polska każdy rok braku wzrostu oznacza coraz większą przepaść.

To jest: Lesław

Re: Szanowny Pan rozpędza się

Ustawa o zamówieniach publicznych została uchwalona. Taki jest fakt. Szanowny Pan uważa, że jest to zła ustawa czy dobra?

Zna Pan powiedzienie Marka Twaina: "No man's life, liberty, or property are safe while the legislature is in session."? Jeżeli ma być taka legislatywa napędzna Dochnalami, to niech lepiej już jadą na wakacje. Proszę, niech Pan wymieni jakieś ustawy powstałe po 2000 roku korzystne dla biznesu.

Mnie uczyli na matematyce, że 5% jest więcej niż 2%, czyli jednak dystans do Niemiec i Francji maleje. A że za wolno, to inna bajka. Pragnę Panu przypomnieć, że Milton Friedmann powiedział: "Okazuje się, że rządy prawa sa ważniejsze od prywatyzacji". PiS nie ma pomysłu na mądrą prywatyzację, wiec dobrze chociaż, że nie robi głupiej. Chce Pan drugiego PZU?

To jest: Holmes

Re: Szanowny Pan rozpędza się

cytuję Lesław:
Ustawa o zamówieniach publicznych została uchwalona. Taki jest fakt. Szanowny Pan uważa, że jest to zła ustawa czy dobra?

Uważam, że mogłaby być znacznie lepsza. PiS nie wniósł do niej istotnych poprawek, które miały być dopiero dyskutowane, gdyż ... zależało mu na czasie [czyt. sukcesie medialnym].

A jak już o tej ustawie i faktach. Przypominam, że 99% jej treści przygotował sejm poprzedniej kadencji. PiS tylko i wyłącznie "przybił pieczątkę". Takiego karkołomnego wyczynu mogłaby równie dobrze dokonać brygada przedszkolaków (gdyby ordynacja dopuszczała ich start w wyborach i udało by im się mieć większość w sejmie).

cytuję Lesław:
Zna Pan powiedzienie Marka Twaina: "No man's life, liberty, or property are safe while the legislature is in session."? Jeżeli ma być taka legislatywa napędzna Dochnalami, to niech lepiej już jadą na wakacje. Proszę, niech Pan wymieni jakieś ustawy powstałe po 2000 roku korzystne dla biznesu.

Nigdy nie lubiałem Twaina. Jego naiwny idealizm tak kolidował z czynami, że aż śmieszne to było czasem. Po raz kolejny piszę. Co mnie obchodzi historia sprzed 6, 15, czy 20 lat? Ja się pytam dlaczego teraz nic nie jest robione, skoro było tyle zapewnień i płomiennych przemówień. Skoro już "nadejszła ta wielkopomna chwila" i PiS trzyma władzę w swoich rękach (nota bene już czterech :)) to niechże wreszcie słowo stanie się ciałem.

cytuję Lesław:
Pragnę Panu przypomnieć, że Milton Friedmann powiedział: "Okazuje się, że rządy prawa sa ważniejsze od prywatyzacji". PiS nie ma pomysłu na mądrą prywatyzację, wiec dobrze chociaż, że nie robi głupiej. Chce Pan drugiego PZU?

Jasne, Friedmann, super autorytet wspierający Pinocheta. Powiedział też, że "rządy nie uczą się niczego. Tylko ludzie się uczą", co możemy organoleptycznie stwierdzić. Powiedział też kilka innych mądrych frazesów jak miliony jemu podobnych. Ale kraju nie buduje się pięknymi hasłami tylko pracą. Problem w tym, że obecnie każda prywatyzacja jest lepsza niż żadna! Nawet oddanie deficytowych molochów za darmo, bo ich egzystencja najnormalniej w świecie psuje rynek i konkurencję.

I tu jest meritum! Skoro o gospodarce nie wiedzą nic to po co pchali się do rządzenia? Trzeba było założyć "stowarzyszenie do walki z tym okropnym układem im. króla Maciusia I" i zostawić rządzenie krajem ludziom, którzy mają pojęcie o ekonomii.

To jest: Lesław

Re: Szanowny Pan rozpędza się

cytuję Holmes:
Problem w tym, że obecnie każda prywatyzacja jest lepsza niż żadna!

Nieprawda. Wystarczy zobaczyć na przykład PZU albo NFI. Nawet najzagorzalsi zwolennicy prywatyzacji (do który ja też się zaliczam) uważają, ze to była katastrofa.

Takimi hasłami tylko Pan szkodzi idei liberalizmu gospodarczego. To nie jest żaden liberalizm, to jest jakaś republika bananowa. Liberalizm w stylu thatcherowskim to upowszechnienie własności oraz dobre prawo. Ciekawe kto podpisał te kretyńskie umowy na budowanie autostrad? Pewnie jakieś duszki albo pisuary.

Sądząc po Pana wypowiedziach, ma Pan pojęcie o ekonomii na poziomie "podręcznika agitatora".

To jest: Holmes

Re: Szanowny Pan rozpędza się

cytuję Lesław:

Nieprawda. Wystarczy zobaczyć na przykład PZU albo NFI. Nawet najzagorzalsi zwolennicy prywatyzacji (do który ja też się zaliczam) uważają, ze to była kastrofa. Takimi hasłami tylko Pan szkodzi idei liberalizmu gospodarczego. To nie jest żaden liberalizm, to jest jakaś republika bananowa. Liberalizm w stylu thatcherowskim to upowszechnienie własności oraz dobre prawo. Ciekawe kto podpisał te kretyńskie umowy na budowanie autostrad? Pewnie jakieś duszki albo pisuary.

Co ma PZU do całkowitej bierności? PiS nic nie robi, bo tak go przeraziła fatalna prywatyzacja PZU. A poza tym, jedyne afery przy prywatyzacji są takie, że ktoś komuś dał olbrzymią łapówkę, albo ktoś gdzieś zwinął sporo publicznych pieniędzy. W senie MAKROekonomicznym nie ma to żadnego znaczenia. Bilans wychodzi na plus, bo każda firma w prywatnych rękach jest lepsza dla rynku niż dowolny moloch zarządzany przez państwo.

PiS nie potrafi ani uwłaszczyć, ani stanowić prawa. Zachowują się jakby przyjechali na wojnę, a nie do sejmu. Najważniejsze, strategiczne sprawy leża na półce i się kurzą, a chłopcy ostrzą szabelki i sieką na lewo i prawo.

cytuję Lesław:
Sądząc po Pana wypowiedziach, ma Pan pojęcie o ekonomii na poziomie "podręcznika agitatora".

Tu bym polemizował ale co ja "głupi agitator" mogę tam wiedzieć :) Skromnie tylko zauważam, że totalnie myli Pan ekonomię z polityką i wymiarem sprawiedliwości.

"Prywatyzacja" TPSA nie ma

"Prywatyzacja" TPSA nie ma żadnego długofalowego makroekonomicznego znaczenia? - dobre:-)

To jest: Holmes

Re: "Prywatyzacja" TPSA nie ma

cytuję Git:
"Prywatyzacja" TPSA nie ma żadnego długofalowego makroekonomicznego znaczenia? - dobre:-)

Właśnie o to chodzi, że "prywatyzacja".

To jest: djans

Panie Holmes, niechże Pan

Panie Holmes, niechże Pan łaskawie powie jacy prywatni nabywcy brali udział w prywatyzacji TEPSY ;)

A jak już Pan znajdzie ich nazwiska, względnie nazwy spółek, które podzieliły się rynkiem po rozparcelowanej Telekomunikacji :D i dlaczego ta operacja nie ma makroekonomicznego efektu, długofalowego?

To jest: Holmes

Re: Panie Holmes, niechże Pan

cytuję djans:
Panie Holmes, niechże Pan łaskawie powie jacy prywatni nabywcy brali udział w prywatyzacji TEPSY ;)

A jak już Pan znajdzie ich nazwiska, względnie nazwy spółek, które podzieliły się rynkiem po rozparcelowanej Telekomunikacji :D i dlaczego ta operacja nie ma makroekonomicznego efektu, długofalowego?

Zauważył Pan "" przy "prywatyzacji"? Uściślam - to taka prywatyzacja, jak z Kaczyńskiego kartofel.

To jest: djans

A dlaczego właśnie taka

A dlaczego właśnie taka ""?

Za klasykiem: kadry decydują o wszystkim.

Re: Szanowny Pan rozpędza się

cytuję Holmes:

Skromnie tylko zauważam, że totalnie myli Pan ekonomię z polityką i wymiarem sprawiedliwości.

Przy założeniu, że wyeliminujemy etykę z biznesu - to i ksh można skasować - podobnie jak sądownictwo cywilne w lwiej części - niech się firmy i ludzie okradają - sądy będą się zajmowały biciem po gębie, zabójstwami i pomówieniami - czyli dokładnie model SLD, który tak się Panu podoba.

Pzdr: Witek

To jest: Holmes

Re: Szanowny Pan rozpędza się

cytuję Catbert:

Przy założeniu, że wyeliminujemy etykę z biznesu - to i ksh można skasować - podobnie jak sądownictwo cywilne w lwiej części - niech się firmy i ludzie okradają - sądy będą się zajmowały biciem po gębie, zabójstwami i pomówieniami - czyli dokładnie model SLD, który tak się Panu podoba.

Nie rozumie mnie Pan. Nie mogę się po prostu zgodzić z tym, że PiS przez 10 miesięcy zrobił cokolwiek w temacie gospodarki. Uważam, że wszelkie inicjatywy nie wykroczyły poza politykę i bardzo wąsko pojmowany wymiar sprawiedliwości, często będący "wymiarem zemsty". "Model SLD" czyli "możecie nam nagwizdać" mam w takim samym poważaniu jak "model PiS" czyli "zostawmy wszystko bo najważniejszy jest układ!".

Oba są równie szkodliwe i równie złe.

To jest: BTadeusz

Czekam 17 lat

Na prawo i sprawiedliwość, w którego wyniku pojawi się sukces gospodarczy.
Te 17 lat, to eksperymenty, czy mozna ominąć dwa pierwsze, aby osiągnąć trzecie.
Jak dotąd nie udało się.

Od 10 miesięcy to eksperyment ustawiający prawo, jako priorytet.
Zostało 16lat i 2 miesiace.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Czekam 17 lat

cytuję BTadeusz:

Od 10 miesięcy to eksperyment ustawiający prawo, jako priorytet.
Zostało 16lat i 2 miesiace.

Zaiste jest to eksperyment i to wymagający okularów ochronnych, bo żrące substancje pryskają na lewo i prawo. Od Kurskiego do Netzla. Od Leppera do Giertycha. Od bilbordów do SKOKów. Od "spieprzaj dziadu" do "naród to ciemna masa".

Chyba czas przykleić na tym eksperymencie naklejkę BIOHAZARD i wyekspediować na odludzie. Co ciekawe, po tych miesiącach nie ma żadnych, absolutnie żadnych pozytywnych efektów. A 16 lat to ja na pewno nie mam zamiaru czekać. Przy obecnym kursie gospodarczym i politycznym, to za 3 lata nikt do nas nie będzie się odzywał (bo pierwszy się poobraża na wszystkich), a Polacy będą jeździć do pracy na Łotwę.

To jest: BTadeusz

Nie to samo + coś nowego1

TUTAJ
Poglądy były słuszne, tylko tabliczka mnożenia nawaliła?

Teorię wszyscy głosili "Pańską", a praktyka?
"Przyjdzie czas na prawo"....
I?
Nie ma drugiej Japonii?
Ani Estonii?
Ani prawa?

Ale teraz, kiedy wywalimy kartofle, to juz będzie?
I, twierdzi Pan, że nauka to potwierdza?
Nauka ekonomii?
A gdzie ta nauka nocowała, póki SS nie przejeły kontroli nad panstwem?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Nie to samo + coś nowego1

cytuję BTadeusz:
TUTAJ
Poglądy były słuszne, tylko tabliczka mnożenia nawaliła?

Teorię wszyscy głosili "Pańską", a praktyka?
"Przyjdzie czas na prawo"....
I?
Nie ma drugiej Japonii?
Ani Estonii?
Ani prawa?

Ale teraz, kiedy wywalimy kartofle, to juz będzie?
I, twierdzi Pan, że nauka to potwierdza?
Nauka ekonomii?
A gdzie ta nauka nocowała, póki SS nie przejeły kontroli nad panstwem?

Przykro mi ale nic nie rozumiem z tego ciągu powyżej. Może usystematyzuję swoje zdanie:

a) PiS to nie żaden Chrystus narodu. To taki sam zlepek miernot jakim było SLD. Wskaźniki są tylko nieco przesunięte. SLD panoszyło się w oparciu o TKM i poczucie bezkarności. PiS jest święcie przekonany, że jest oto armią krzyżowców, która w glorii i chwale zmierza na podbój układu. Tylko nie zauważa, że konie im zdychają.

b) Nie ma i nie będzie Japonii, Estonii, a nawet Łotwy dopóki przy władzy będzie para bliźniaków zaślepiona chęcią bliżej nieokreślonej zemsty i pokazania wszystkim, że to ich kamyczek będzie na wierzchu.

c) PiS sobie ubzdurał, że może usunąć jakiś układ przy pomocy powierzchownego starcia kurzu. A tymczasem najważniejsze elementy tej piramidy, czyli chora ordynacja podatkowa, nienormalne obciążenia kosztów pracy, idiotyczny rozrost funduszy wewnętrznych, brak wsparcia przedsiębiorczości uważają specjaliści z PiSu za rzecz czwartoplanową.

d)Dochodzę do wnioski, że wspomniane przez Pana kartofle dokładnie tak samo sprawują swoje urzędy, jak robiłyby to warzywa. Absolutny, porażający brak jakichkolwiek strategicznych planów działania. Całkowity, nienormalny wręcz brak zaplecza specjalistów, co kończy się obsadzaniem ważnych stanowisk przez ignorantów i pieniaczy.

e) Niestety, Szanowny Panie, moje słowa potwierdza nie żadna dziedzina nauki ale najzwyczajniej w świecie czas. 6 miesięcy temu pisałem, że jedynym partnerem dla Kaczorów zostanie Lepper - skwitowane było śmiechem. Po powołaniu paktu "stabilizacyjnego" dałem mu dwa miesiące - tu rzeczywistość była jeszcze okrutniejsza.

f) Nie obchodzi mnie, czy według Pana krajem rządzą izraelskie siły specjalne, brygada męczenników Allaha, czy Marsjania. Wiem natomiast, że metody proponowane przez Kaczorów tak zaszkodzą owemu układowi, jak komar krokodylowi.

g) Chcą sobie likwidować układy? Proszę bardzo! Wystarczy zliberalizować stosunek państwa do gospodarki i uczynić prowadzenie firmy w Polsce znacznie prostszym, tańszym i łatwiejszym. Włączając w to prosty, klarowny podatek liniowy bez żadnych ulg i odliczeń; niższe składki; likwidacja systemu koncecji i pozwoleń. W takim środowisku rzeczony "układ" zdechnie z głodu w trzy lata.

h) W zamian za to Kaczory proponują nam jakiś atak w pijackim widzie na bliżej niesprecyzowanego wroga. Miotają się, obrażają na wszystkich. Mówią bzdury, potem je odwołują i znowu powtarzają.

Brygada pod znakiem kaczki nie potrafi od 10 miesięcy sklecić nawet protezy rządu, a Pan naiwnie wierzy, że są w stanie pokonać jakiś układ, który tutaj istnieje lat 50??? Toż oni mieliby problem z likwidacją nielegalnej dystrybucji papierosów wśród harcerzy!

Nigdy, w przeciągu ostatnich 16 lat, nie mieliśmy przy władzy tak nieudolnych, pozbawionych elementarnej wiedzy i zagubionych małych chłopców, jak teraz. Prędzej mój pies zostanie premierem niż to pospolite ruszenie wygra walkę z jakimkolwiek układem, wyłączając pokarmoy.

To jest: BTadeusz

Dla Pana bliźniacy, to taki warunek

jak dla Gomułki granica na Odrze i Nysie.
A gdzie nauka ekonomii?

cytat:
Wystarczy zliberalizować stosunek państwa do gospodarki

Tak juz było. To też bliźniaki pozmieniały?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Dla Pana bliźniacy, to taki warunek

cytuję BTadeusz:
jak dla Gomułki granica na Odrze i Nysie.

Nie, dla mnie bliźniacy to po prostu reinkarnacja Gomułki. Ta sama propaganda sukcesu, to samo zadufanie w sobie. I obawiam się, że ta sama recepta na finanse - pożyczać, pożyczać, pożyczać. Zgroza.

cytat:
Wystarczy zliberalizować stosunek państwa do gospodarki

Tak juz było. To też bliźniaki pozmieniały?[/quote]

Kiedy tutaj był jakiś liberalizm gospodarczy, ja się pytam??? Chyba do 1994 roku. Wtedy postrzegani byliśmy jako tygrys Europy Wschodniej. Dzisiaj do burego kota nam daleko z supersocjalnym państwem o tak kosztownej administracji, jakbyśmy siedzieli na ropie lub diamentach.

I znowu podkreślam z uporem maniaka! Nie bliźniaki pozmieniały, tylko właśnie pomimo tego, że tak pięknie obiecywali jakich to wspaniałych reform oni nie wprowadzą, że liberalizm, że tanie państwo i w ogóle będziemy pięknie reformować nie zrobili i (co gorsza!) nie planują zrobić absolutnie NIC w tym kierunku. Ważniejsze jest obrażanie się na niemieckie brukowce i ganianie z młotkiem za układem, który bezczelnie się gdzieś chowa.

To jest: Lesław

Re: Nie to samo + coś nowego1

cytuję Holmes:
Wiem natomiast, że metody proponowane przez Kaczorów tak zaszkodzą owemu układowi, jak komar krokodylowi.

Tu się akurat z Panem mogę zgodzić. Niestety alternatywy specjalnie nie widać na widnokręgu. Kiedyś pisał o tym Rafał A. Ziemkiewicz:

Miałem okazję śledzić wypowiedzi prominentów PO na różnych seminariach, półoficjalnych spotkaniach z ekspertami, i to w czasie, gdy wydawało się platformersom, że pełnię władzy mają już jak w banku. W ogólnikach, owszem, było tam zawsze coś o wolnym rynku. Ale gdy dochodziło do konkretów, śpiewka zmieniała się diametralnie. Podatków obniżyć się nie da, bo budżet nie wytrzyma. Przedsiębiorczości nie można uwolnić, bo to zbyt radykalne. Biurokracji nie da się ograniczyć, bo skąd brać na odprawy dla zwalnianych urzędników, a zresztą oni się nie dadzą zwolnić. Transferów socjalnych nie sposób ograniczyć, bo ludzie się nie zgodzą. ZUS jest jaki jest, ale zreformować go nie można, bo coś tam. I tak dalej.


http://tinyurl.com/bc9v2

Moje założenie jest takie. Przyciśnięty do muru Kaczyński może zachować się tak jak upadający Rakowski - po prostu uwolnić wszystko. Może np. wyciągnąć Gwiazdowskiego i zlikwidować ZUS. Kaczyński jest politykiem zdolnym do najbardziej nieszablonowych posunięć i wcale nie jest, jak to się powszechnie sądzi, etatystą. Pamiętam go jeszcze z czasów Tysola, uchodził raczej za gospodarczego liberała (aczkolwiek na gospodarce zna się słabo). Jeżeli przypadkiem dotrą do niego ludzie o zdecydowanych wolnorynkowych poglądach, może ku zdumieniu wszystkich zdecydować się na bardzo radykalne posunięcia.

Ja wiem, że prawdopodobieństwo takiego scenariusza nie jest większe niż 5%, ale prawdopodobieństwo, że Platforma samodzielnie obejmie władzę i zdecyduje się na podobne kroki wcale nie jest większe. A liberalizmu a la SLD to ja już mam dość, szczerze mówiąc.

To jest: Holmes

Re: Nie to samo + coś nowego1

cytuję Lesław:
Miałem okazję śledzić wypowiedzi prominentów PO na różnych seminariach, półoficjalnych spotkaniach z ekspertami, i to w czasie, gdy wydawało się platformersom,

Ja bym był daleki w cytowaniu źródeł, które "obiekty" swoich opisów na starcie ośmieszają. To tak, jakbym podał tutaj cytaty z gazet nazywających Kaczora kartoflem-impotentem i starał się kogoś przekonać, że są to wiarygodne źródła :)

A jak już jesteśmy przy wspomnieniach. Gdyby sobie przypomnieć obietnice i zapowiedzi PiSu to porównanie ich do obecnych działań pozwala przypiąć im wielką plakietkę "Uwaga! Patologiczni kłamcy! Wierzyć na własną odpowiedzialność". I pewnie te plakietki wydrukowałaby jakaś nikomu nie znana firma pobierając 15% prowizji więcej niż przyjęte standardy :)

To jest: BTadeusz

Ta Pańska agitacja przeciw PiSowi

Budzi zażenowanie i współczucie.
Współczucie, bo Panu się wydaje, że Pan nam coś tłumaczy, a my (poza Tocqu) uwazamy, że Pan SIĘ tłumaczy.
Z czego?
A np. z tego, że Pan zdaje się sądzić, że w Polsce nie ma złodziei. A może uważa też Pan że kradzieży czegoś za złotówkę nie warto ścigać. (np. fabryki, lub stoczni)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Ta Pańska agitacja przeciw PiSowi

cytuję BTadeusz:
Budzi zażenowanie i współczucie.
Współczucie, bo Panu się wydaje, że Pan nam coś tłumaczy, a my (poza Tocqu) uwazamy, że Pan SIĘ tłumaczy. Z czego? A np. z tego, że Pan zdaje się sądzić, że w Polsce nie ma złodziei. A może uważa też Pan że kradzieży czegoś za złotówkę nie warto ścigać. (np. fabryki, lub stoczni)

Zażenowanie budzi u mnie twierdzenie, że formacja tak nieudolna jak PiS, nie posiadająca w swoich szeregach żadnych specjalistów, której brakuje ludzi nawet z niezbędnym do tego typu działalności sprytem, twierdzi, że potrafi zwalczyć układ, który sami określają jako monstrualny.

W przeciwieństwie do Pana nigdy w życiu nie pozwoliłbym sobie na rzucenie pracy i poświęcenie reszty dni na szukanie złodzieja, który ukradł mi samochód. A to właśnie proponuje PiS. Zostawmy wszystko - trzeba zwalczać układ!

Zwalczajmy, jestem za i dlatego właśnie oddałem głos na PiS (licząc, że będzie "karzącą ręką sprawiedliwości" która zajmie się układem i wierząc, że gospodarką pokieruje PO). Ale nie można tylko i wyłącznie wojować nie dbając o tyły!

To jest: BTadeusz

Zmarnował Pan swój cenny głos.

PO nie kwapiło się do gospodarki.
I już się nie podniesie.
Dużo krzyku bez odpowiedzialności.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Zmarnował Pan swój cenny głos.

cytuję BTadeusz:
PO nie kwapiło się do gospodarki.
I już się nie podniesie.
Dużo krzyku bez odpowiedzialności.

To, że zmarnowałem głos, to niestety chyba już wiem. Na to, że PO się nie podniesie, to nie postawiłbym nawet 5 zł. Im dłużej będzie u władzu obecna koalicja, tym wyższe będą notowania PO (i niestety SLD).

A jeżli już wypominamy krzykactwo bez odpowiedzialności, to jest taka jedna formacja, co od 10 miesięcy tak właśnie się zachowuje. Tylko, że u nich jest mnóstwo krzyku i zero działania - i za to właśnie są odpowiedzialni.

Przykro mi to pisać ale jestem przekonany, że PiS stacza się po równi pochyłej wprost do tego samego krateru, gdzie już legło AWS i SLD. Obawiam się tylko, że o ile nie popsują zbyt wiele (są wystarczająco nieudolni) to swoim upadkiem mogą wywindować SO, a wtedy linie lotnicze mogą wprowadzić specjalne połączenia z Polski.

To jest: BTadeusz

Radzę dobrego laryngologa odwiedzić

Krzyk, to leci z merdiów, z ust Tuska i Rokity.
Ostatnio, z ?Uropy.
Od paru dni, z Pańskiej klawiatury.
Nie ma Pan chrypki?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Radzę dobrego laryngologa odwiedzić

cytuję BTadeusz:
Krzyk, to leci z merdiów, z ust Tuska i Rokity.
Ostatnio, z ?Uropy.Od paru dni, z Pańskiej klawiatury. Nie ma Pan chrypki?

Przytoczy Pan jakieś argumenty w swojej dyskusji, czy będziemy się odsyłać do różnych specjalistów? W rewanżu mógłbym polecić okulistę chociażby. Arumentami chętnie poszafuję, lekarzami już niezbyt.

Zatem proszę o uświadomienie mnie, zachrypniętego krzykacza, co takiego dokonał PiS przez 1/4 swojej kadencji??? Osobiście stwierdzam z ironią, że absolutnie nic. Jedyny jakiś namacalny "czyn" to likwidacja WSI. Nie wymagało to specjalnego nakładu sił i środków. To na co one poszły przez prawie rok? Najwyraźniej w parę i gwizdy, bo lokomotywa jak stała, tak stoi.

I tu również bardzo proszę o konkrety. Służę szablonem - "Niejaki Holmes nie ma racji zawzięcie krytykując PiS, gdyż ta formacja przez 1/4 swojej kadencji dokonała takich oto konkretnych rzeczy:

a) ...
b) ..."

Liczę na merytoryczną odpowiedź.

To jest: BTadeusz

Przetrwała

Wobec nagonki merdialnej i twardoopozycyjnej, wobec ataków SS.
Jesli przetrwa ustawę o WSI, dopiero mają szansę pojawic się efekty.
Do tego czasu jestem uzbrojony w cierpliwość.
Czekam od "nocnej zmiany".
To co się dziś odbywa, łącznie z Pańską tu obecnością, to próba "reply" tamtego spektaklu.
Nic Pan nie wytłumaczył.
Mam nadzieję, że Pan coś zrozumiał.
Jeśli nie, to Pańska strata.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Przetrwała

cytuję BTadeusz:
Mam nadzieję, że Pan coś zrozumiał.
Jeśli nie, to Pańska strata.

Jeżeli uważa Pan, że sukcesem rządu po blisko roku jest jego przetrwanie, to ostrzegam przed gorzkim rozczarowaniem.

Proszę mi wyjaśnić, bo naprawdę już nie pojmuję, jakim cudem ktoś kto ma całą władzę w kraju, większość w parlamencie, możliwość przegłosowania wszystkiego co tylko sobie zapragnie uważa za swój sukces... przetrwanie? :)))

Biedne PiS nie może działać bo medią mu przeszkadzają? A może PO sabotuje? Długopisy pokradli i nie ma czym projektów ustaw podpisać? I jeszcze ci okropni Niemcy bzdury piszą o kartoflach i trzeba temu poświęcać uwagę. Nie wspominam już o tym okropnym dziadku Tuska i masońskim spisku bilbordowym.

Szanowny Panie, uważam i zdania nie zmienię, że to nie jest rząd tylko zbieranina dzieci z cohones wielkości rodzynka, zagubionych we mgle, które rozpaczliwie potrzebują jakiegokolwiek sukcesu, aby udowodnić, że zasługują na rządzenie w piaskownicy.

Rząd to nie barykada, której zasługą jest przetrwanie. Psim obowiązkiem rządu jest działanie. Po to walczą o władzę aby wprowadzać w życie swoją wizję państwa. A jedyne co wprowadzili, to zamęt.

A jak PiS przetrwa WSI to co będzie następnym wyznacznikiem? Bo o ile pamiętam były już takie: "zaczniemy działać jak tylko podpiszemy pakt stabilizacyjny" (oj, jakoś się nie udało) "jak tylko zawrzemy koalicję ruszamy do przodu" (ojej, znowu nic). Dziś słyszałem, że czeka nas "przyspieszenie". Nie mogłem się pohamować od śmiechu.

Minęło 10 miesięcy, sukcesów zero. Serdecznie zapraszam to oceny ich działań za następny rok. Ciekaw jestem czy zmieni Pan zdanie :)

A w duszy mam nadzieję, że to ja się okropnie mylę i PiS tylko zbiera siły przed uderzeniem które zmieni oblicze IV Rzczypospolitej. I to nie jest sarkazm.

To jest: BTadeusz

Sam Pan sobie...

ostatnim zdaniem odpowiedział.
A zdanie (nienajlepsze, jak pisałem) zmienię na bardzo złe, jeśli gospodarka nie zostanie uwolniona.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: djans

Proszę mi

cytuję Holmes:
Proszę mi wyjaśnić, bo naprawdę już nie pojmuję, jakim cudem ktoś kto ma całą władzę w kraju, większość w parlamencie, możliwość przegłosowania wszystkiego co tylko sobie zapragnie uważa za swój sukces... przetrwanie? :)))

Czego najlepszym przykładem ustawa o becikowym ;)

To jest: djans

Z tą 1/4 kadencji, to jest

Z tą 1/4 kadencji, to jest Pan już doprawdy nudny. Jak się ma 10 miesięcy, do czasu od powstania koalicji?

To jest: Holmes

Re: Z tą 1/4 kadencji, to jest

cytuję djans:
Z tą 1/4 kadencji, to jest Pan już doprawdy nudny. Jak się ma 10 miesięcy, do czasu od powstania koalicji?

To ma być usprawiedliwienie? Że 10 miesięcy nie potrafią zbudować ekipy rządzącej? To ile będą się teraz "rozpędzać" zgodnie z dzisiejszymi zapowiedziami Jarka. Następne 12 miesięcy?

Zmarnowali 1/4 kadencji na przepychanki. Teraz do wyborów samorządowych też będzie tylko i wyłącznie kampania medialna, więc następne tygodnie zmarnowane. A zegar tyka...

To jest: djans

Sami mają (mieli) zbudować

Sami mają (mieli) zbudować koalicję rządzącą? Toż do niej nie trzeba minimum dwojga???

Straszy Pan tygodniami, podczas gdy wcześniej zmarnowano 16 lat.
Wybieramy sejm na 4 lata, czy 10 miesięcy??? Może wg Pana przydałaby się nocna zmiana - bis?
Jeśli nawet Pan zaprzeczy, to proszę mieć świadomość, ze przyłączając się do SLD-owsko PO-wskiej totalnej krytyki PiS-u staje się Pan trybikiem w mechanizmie uruchamianej na naszych oczach takiej właśnie przewałki.

Dziwi mnie, ze głosował Pan na Pis, a teraz postępuje, jak postępuje. Zawód, zawodem, ale jakaś konsekwencja by się przydała.
Dla jasności: ja poparłem PO, po ostatecznym krachu rozmów koalicyjnych doszedłem do wniosku, ze tylko przetrwanie pisowskiego rządu daje możliwość zrealizowania choć części obietnic obydwu ugrupowań z kampanii. Pis z LPR i SO ma pewne szanse na osłabienie SS. Po w koalicji z SLD (bo z kim miałaby ją utworzyć?) zliberalizowałaby gospodarkę? Wolne żarty ;)

To jest: Holmes

Re: Sami mają (mieli) zbudować

cytuję djans:
doszedłem do wniosku, ze tylko przetrwanie pisowskiego rządu daje możliwość zrealizowania choć części obietnic obydwu ugrupowań z kampanii. Pis z LPR i SO ma pewne szanse na osłabienie SS.

Zazdroszczę wiary. Proszę przeczytać, bo ja jeszcze się śmieję:
http://tinyurl.com/guuuf

Deja vu przeżywam. DOKŁADNIE to samo było mówione rok temu. Ale wiadomo, wybory za pasem :))

To jest: djans

Chodzi o tę krótką notkę

Chodzi o tę krótką notkę prasową zatytułowaną "The page cannot be found"? ;)

To jest: BTadeusz

Nie mógł Pan namówić PO

żeby wygrała wybory?
Albo PiSu, żeby uniósł się honorem i uznał, że PO powinno rządzic tak, jak chce? I spełnić wszystkie postulaty PO?
-:)
To żart oczywiście...
Nie pytanie wprost!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz

Samochód?

cytat:
nigdy w życiu nie pozwoliłbym sobie na rzucenie pracy i poświęcenie reszty dni na szukanie złodzieja, który ukradł mi samochód.

To chyba przy założeniu, że wszyscy jesteśmy taksówkarzami?
Pana zdanięm zostało jeszcze coś do ukradzenia?

Przed transformacją majątek był w rękach Polaków i trochę - uwłaszczających się komunistów.
A teraz?
To nie dziwne?
Majątek kupiony w Polsce pod inwestycje zagraniczne stanowi jaki procent ich wartości? Pana zdaniem?
Za ile został kupiony?

Czy Pan chętnie rozprawia o źródłach własnego majątku? (tej ekportującej do Łotwy firmie)
Jak Pan zaczynał?
Nie należał Pan do PZPR? Ani żaden szanowny bliski krewny szanownego Pana?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Samochód?

cytuję BTadeusz:

Jak Pan zaczynał? Nie należał Pan do PZPR? Ani żaden szanowny bliski krewny szanownego Pana?

Szanowny Panie Taduszu! Proszę sobie darować inwektywy, bo jest to już niesmaczne! Dla mnie PZPR to prehistoria. Żadem mój bliski nie miał z tym tworem nic wspólnego, poza paroma pałami na plecach.

Zaczynałem od zera, a nawet od mocnego minusu, biorąc kredyt żyrowany przez znajomych i rodzinę. Trudno jest pracować pod presją, że w razie porażki obarczy się jej skutkami również inne osoby. Wiele wysiłku, wyrzeczeń i pracy kosztowało mnie zbudowanie czegoś, co funkcjonuje już samo i jest powodem do dumy. Pozwala mi też patrzeć z perspektywy bezpiecznej niezależności na cyrk, który proponuje mi właśnie ekipa nieudaczników pod sztandarem PiSu. Po cyrku kolesi z SLD, przyjechała nowa trupa - tym razem ich gwoździem programu jest gabinet krzywych zwierciadeł. Wszystko w nim wygląda inaczej niż mówili rok temu.

Tymczasem przez Pana przemawia chyba jakaś frustracja, czy też gniew na bliżej niesprecyzowane osoby. Ależ proszę uprzejmie wziąć kredyt i rozpocząć własną działalność. Z przyjemnością podżyruję, jeżeli przekona mnie Pan, że jest realna szansa sukcesu.

A póki co, proszę się hamować, gdyż ja w stosunku do Pana nie pozwalam sobie na żadne wycieczki osobiste. To tak a propos tego wątku, w którym to tak zaciekle powołuje się Pan na dekalog.

Dla mojego prywatnego interesu, bardzo wąsko rozumianego, nie obchodzi mnie kto, gdzie i co komuś ukradł 15 lat temu. Interesuje mnie, jakie będą podatki za rok lub dwa, jakich procedur mam przestrzegać i na jaką politykę gospodarczą rządu liczyć. Od łapania złodziei są prokuratury, sądy i teraz nawet CBŚ. Rząd, jak sama nazwa wskazuje, powinien być od rządzenia a nie teoretyzowania.

To jest: BTadeusz

Oczywiście przepraszam

Zaaspekt osobsty, ale wybrałem go jako najkrótszy sposób rozjaśnienia sobie Pańskich motywacji.
Przyjmując Panską odpowiedź za prawdę, pozostaję w zakłopotaniu, bo owe motywacje pozostają dla mnie mętne.
Ja rozumiem, że własny interes i dosłownie i w przenosni i niecierpliwość budzą pewne "luzy" moralne, a ponieważ moralność zakomunikował Pan "świecką", moje podejrzenia skonkretyzowały się.
To było bardzo prawdopodobne rozwiązanie rebusa.
Przoszę nie brać mi tego za złe, bo choć może się to wydać Panu zaskakujące, lecz osoba o cechach, o które pytałem dyskutowałaby z nami podobnie, jak Pan.
Nie jestem sfrustrowany.

Jeszcze raz zaznaczam, że nie było moim zamiarem obrażenie, lub insynuacja. To było pytanie wprost.

PS.TUTAJ

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Oczywiście przepraszam

To, że ktoś ma, jak Pan określił "świecką" koncepcję moralności, nie musi przecież oznaczać, że wyssał ją z mlekiem matki-żywicielki od czerwonych książeczek.

I nie chodzi tutaj o luzy moralne, a raczej o pewną hierarchizację. W pełni się z Panem zgadzam, jeśli chodzi o tezy z tekstu "pod linkiem". Jednak ja wychodzę z założenia, że owa walka z układem powinna się toczyć w tle. Jeżeli bowiem wszystkie siły skupić tylko i wyłącznie na niej, to zamienimy się w jeszcze biedniejsze społeczeństwo, niż jesteśmy.

Ja ze swojej strony mogę dodać, że znam wielu podobnych mi wiekiem ludzi, którzy mają tożsame poglądy, a z czerwoną nomenklaturą nie łączy ich absolutnie nic. Młodym ludziom, którzy rozwijają w jakiś sposób swoją karierę, budują życie, rozprawianie się za wszelką cenę z niedoprecyzowanym układem jawi się jako farsa.

Może to dlatego, że wielu z nas prowadząc już jakiś czas własne firmy w pewien sposób przyzwyczaiło się do niektórych patologii - nie mylić z ich popieraniem i akceptacją! I najzwyczajniej w świecie mają dość przepychanek o to, kto komu co ukradł, kiedy na wymierną pomoc w sferze ekonomicznej (podatki, koszty pracy, etc.) nie można liczyć, gdyż na firmanencie jest właśnie kolejna krucjata.

Odnoszę wrażenie, że stajemy się pokoleniem rozczarowania. Każda ekipa przy władzy okazuje się być patologiczna. Od przestępców z SLD, po demagogów i ignorantów ekonomicznych z PiS. Dlatego proszę się nie dziwić, że wielu z nas po prostu godzi się z takim stanem rzeczy i robi wszystko, żeby realizować się zawodowo i osobiście pomimo całego szlamu płynącego za burtą.

A na forum pojawiłem się nie z przekory, tylko ciekawości. Każda opinia jest istotna i mam nadzieję, jak już podkreśliłem, że PiS znajdzie jakieś wyjście z pata, który sam sprokurował. Jeżeli odbije się od dna bierności i zacznie realizować postulaty sprzed wyborów, to będę pierwszym który to poprze. Póki co, pozwalam sobie ponarzekać.

To jest: ratus

A Holmes swoje...

Jak sprinter w betonowych kaloszach: jakoś dobiegłem,o co więc chodzi.I co z tego,że ostatni...

To jest: Holmes

Re: A Holmes swoje...

cytuję ratus:
Jak sprinter w betonowych kaloszach: jakoś dobiegłem,o co więc chodzi.I co z tego,że ostatni...

Zupełnie nie rozumiem do czego Pan zmierza. Czy zatem mam w ogóle nie biec i biernie czekać na rozwój sytuacji? Organicznie nie trawię postawy typu "ależ jest okropnie, nic się nie da zrobić, na pewno mi się nie uda". Dlatego też mimo wszystko i obok wszystkiego będę sobie biegł dalej usuwając tego betonu ile się da.

A tempo w betonowych kaloszach jest bardzo charakterystyczne dla ostatnich 10 miesięcy.

To jest: BTadeusz

Cieszę się, że nie zachował Pan urazy

Atakuje Pan bardzo energicznie, ale dość często wali Pan po objawach. Ja jestem wściekły na te same aspekty polskiej rzeczywistości co i Pan, ale przyczyny nie upatruję w K&K. Na pewno nie jedynie w nich.
Jak w "linku" Pan zauważył, można dla oceny mieć perpektywę dłuższą niż Pan. MY jeszcze żyjemy.
Ba! CHCEMY być aktywni gospodarczo.
A czasu nam mniej zostało, niż Pańskiemu pokoleniu.
A jednak...
Moja refleksja polityczna, wskazuje na ludzi konkretnych, a nie partie, jako winnych/ zasłużonych sytuacji.

Najgorsze w mym mniemaniu jest to, że kiedy już się na...li, to wywieźli nagrabione Bóg wie gdzie.
Bo się boją przyznać do skali grabieży.
A my musimy kapitał pozyczać.
Ogłosić abolicję?
A jak wówczas potraktować drobniejszych złodziejaszków?
Jak głosić równość wobec prawa?
I niestety, wychodzi, że musimy ponieść te koszty.
Nie ma takiej procedury, technologii, inżynierii społecznej, która dopuści dowolne etapy rozwoju.
Ten etap, na którym znaleźliśmy się : Pan po raz pierwszy, a ja po raz drugi, musimy chyba odrobić.
I tak on wyglada, jak otaczająca nas rzeczywistość.
Nic nie pomoze taka, czy inna powierzchowność tego, czy innego polityka, na kogoś ten "splendor" spadnie.
Gdybysmy z niego zrezygnowali, mogłaby się nam przytrafić republika "juntowa".
Pozdrawiam

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: ratus

Zapewniam Pana

Naprawdę bardzo ważny dla pańskiej firmy jest to,co stało się 27,25,17,16 lat temu

To jest: Holmes

Re: Zapewniam Pana

cytuję ratus:
Naprawdę bardzo ważny dla pańskiej firmy jest to,co stało się 27,25,17,16 lat temu

Oczywiście. Równie ważne jak odzyskanie niepodległości w 1918, czy reformy Grabskiego. Ale ile następnych lat mam się nad tym rozwodzić? Czy mam siąść na stołku i stwierdzić, że układ/komuniści/szuje/platforma/masoni/cykliści (niepotrzebne skreślić) zrujnowali mi kraj i w związku z tym nie warto się starać?

Dziękuję. Ja wyznaję zasadę, że pomimo wszelkich trudności trzeba dążyć do celu. I wierzę, że z przeszłością trzeba się rozliczać ale nie kosztem teraźniejszości. Chyba, że ktoś ma mnóstwo czasu i żadnych zadań - to proszę bardzo.

To jest: ratus

A nie zauważył Pan

Ze wolności gospodarczej jest CORAZ MNIEJ?? Chce Pan doczekać do momentu,gdy w pańskiej branży pojawią się nakazy,których Pan nie spełni? Spełni je za to ktoś inny,nawet całkiem surowy,który wykosi pańska firmę z rynku.
Za punkt odniesienia przyjmuję pańska odpowiedz p. Tadeuszowi,ze ani pan,ani nikt bliski nie należał do ukladu.

To jest: Holmes

Re: A nie zauważył Pan

cytuję ratus:
Ze wolności gospodarczej jest CORAZ MNIEJ?? Chce Pan doczekać do momentu,gdy w pańskiej branży pojawią się nakazy,których Pan nie spełni? Spełni je za to ktoś inny,nawet całkiem surowy,który wykosi pańska firmę z rynku. Za punkt odniesienia przyjmuję pańska odpowiedz p. Tadeuszowi,ze ani pan,ani nikt bliski nie należał do ukladu.

Właśnie tego się boję, co już pisałem! Moja decyzja o głosowaniu na PiS oparta była głównie na obietnicy zniesienia pewnych regulacji koncesyjnych charakterystycznych tylko dla naszego kraju. Niestety, teraz PiS raz podjął ten temat stwierdzając, że póki co to nie ma "warunków".

Jasne, że wolności jest relatywnie mniej niż np. w 1996. I dlatego już dwadzieścia razy pytałem, gdzie są realizacje obietnic jej rozszerzenia, które tak łatwo PiS deklarował rok temu. Zamiast tego czytam o jakimś enigmatycznym "przyspieszeniu". Dlatego właśnie uważam PiS za dokładnie takich samych agitatorów przedwyborczych, jak SLD. Nie przekona mnie nic, poza konkretnymi działaniami, których nie ma.

To bardziej o

To bardziej o teraźniejszość idzie, i o przyszłość, niż przeszłość.

Pan powtarza merdialne

Pan powtarza merdialne opinie o PiS-e przeciwstawiając im wyborczy wizerunek PO, to rozmowa o wyobrażeniach, nie o rzeczywistości.

To jest: Holmes

Re: Pan powtarza merdialne

cytuję Git:
Pan powtarza merdialne opinie o PiS-e przeciwstawiając im wyborczy wizerunek PO, to rozmowa o wyobrażeniach, nie o rzeczywistości.

Ależ się cieszę, że ktoś mi wreszcie pokaże prawdziwy obraz PiSu a nie medialne kłamstwa. Zatem bardzo uprzejmie Pana proszę o podanie co takiego dla gospodarki zrobił PiS w ciągu swoich rządów. Z niecierpliwością czekam!

a) ....

A po cóż miałby cokolwiek

A po cóż miałby cokolwiek robić? - 16-letnie rządy pańskich politycznych przyjaciól zrobiły już chyba wszystko co się da, nieprawdaż?

To jest: Holmes

Re: A po cóż miałby cokolwiek

cytuję Git:
A po cóż miałby cokolwiek robić? - 16-letnie rządy pańskich politycznych przyjaciól zrobiły już chyba wszystko co się da, nieprawdaż?

Dlaczego infantylnie odbija Pan piłeczkę? :) Pisałem już, że poprzednie rządy nie są żadnymi moimi przyjaciółmi i również popełniały wiele, czasem kardynalnych błędów. Ale coś przynajmniej robiły. Tymczasem PiS mieli w miejsu już prawie 1/4 swojej kadencji. Stwierdził Pan, że to nieprawda.

Zatem ponawiam pytanie: skoro PiS jest tak dobrym sternikiem, to proszę mi podać _konkretne_ kroki jakie podjął, aby zastaną sytuację gospodarczą poprawić:

a) ...
b) ...

Mogę liczyć na konkrety z Pana strony?

Niczego takiego nie

Niczego takiego nie stwierdzałem - proszę pokazać ->:)

Nie ma się co oszukiwać, Pan nie głosował na PiS, a pańscy polityczni przyjaciele to SLD i PO, być może w innej kolejności, i to jest przyczyną bezsensowności tej dyskusji, dlatego nie silę się na argumenty merytoryczne, są bez znaczenia wobec pańskiej sympatii, jeśli jednak bardzo chce, zawsze może przejrzeć moje posty z czasów gdy próbowałem przekonywać pp. Tocqu i wojciecha.

To jest: Holmes

Proszę mi wierzyć,

Proszę mi wierzyć, głosowałem na PiS. Ale nie na PiS, który oglądam dzisiaj. I jeszcze raz bardzo proszę o podanie chociaż pięciu, no dobrze, niech będzie trzech argumentów (czyt. konkretów), które mnie przekonają, że przez ostatnie 10 miesięcy PiS uczynił cokolwiek, co da się przedstawić w wymiarze materialnym, jako chociażby mały wkład w rozwój tego kraju. Wystarczy lapidarnie, jednym zdaniem: ustawa taka i taka, rozporządzenia takie i takie.

a) ...
b) ...
c) ...

Jest szansa na konkrety z Pana strony? Czy też milcząco Pan potwierdza, że ostatnie 10 miesięcy to igrzyska dla gawiedzi i festiwal nieudacznictwa?

a) Wymiar

a) Wymiar sprawiedliwości
b) Organa ścigania
c) Służby specjalne

Było też parę drobnych posunięć w sferze ekonomiczno-gospodarczej, niwelowanych jednak przez inne drobne cofnięcia, można więc powiedzieć że dla gospodarki PiS nie zrobił niczego (a ja niczego innego nie mówiłem:), poza zmianami w sferze porządku wewnetrznego, co bardzo istotne również dla gospodarki.
Poza tym poprzednicy szkodzili, PiS wypada więc na ich tle lepiej:-)

To jest: Holmes

Re: a) Wymiar

cytuję Git:

a) Wymiar sprawiedliwości

Jedyna zmiana to wprowadzenie niszczarek na wyposażenie ministra. Poza tym nie było żadnej (słownie: żadnej). Ani jednej ustawy, ani jednego rozporządzenia.

cytuję Git:

b) Organa ścigania

Kula w płot i rykoszet. Żadnej ustawy. Ani pół rozporządzenia. Nawet to, o zmianie w systemie przyznawania premii nie może się doczekać podpisu od 10 miesięcy (sic!) Po coś ci policjanci na Wiejską przyjechali.

cytuję Git:

c) Służby specjalne

WSI jakoś nie zabardzo się likwduje tak do końca :)

cytuję Git:

Było też parę drobnych posunięć w sferze ekonomiczno-gospodarczej,

Jedyne jakie było to dodanie (zadałem sobie trud i policzyłem) 17 wyrazów do istniejącego już rok temu projektu ustawy o zamówieniach publicznych. Czyli 17 wyrazów pisanych w 10 miesięcy.

Nie jestem jakimś Pisożercą ale trochę zabawna jest propaganda sukcesu uprawiana tutaj przez niektórych, a oparta na tym, że jest dobrze bo kiedyś było gorzej :)

Mam nadzieję, że za dwa lata będą jakieś efekty, póki co jest ich zero i te pisowskie reklamówki w telewizji to brzmią jak slogany z zakładów pracy, w stylu "500% normy na XX lecie" :):)

Brak ustaw nie oznacza braku

Brak ustaw nie oznacza braku zmian.
Kto, według Pana, uprawia tu pisowską propagandę sukcesu?

To jest: BTadeusz

A to źle, że nic? drogi liberale?

Źle że widać, co zrobili poprzednicy?
Każda zmiana, to koszty społeczne i straty dla przedsiębiorców. Tylko zmiany dobrze przemyślane efektami przewyższają koszty.
10 miesięcy, to sekunda po tych 16 latach.

cytat:
Pisałem już, że poprzednie rządy nie są żadnymi moimi przyjaciółmi

Pisał Pan że "woli Pan ich, niz PiS"

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: A to źle, że nic? drogi liberale?

cytuję BTadeusz:
Źle że widać, co zrobili poprzednicy?
Każda zmiana, to koszty społeczne i straty dla przedsiębiorców. Tylko zmiany dobrze przemyślane efektami przewyższają koszty.
10 miesięcy, to sekunda po tych 16 latach.

1. "Każde zmiany to straty...." - ?????. Jest mnóstwo pozytywnych zmian, które możnabyło wprowadzić, o których głośno krzyczał PiS przed wyborami, a które potem cichutko usunął w kąt. Jako przedsiębiorca nie poniósłbym żadnych strat, gdyby np.:

a) zlikwidowano pewne regulacje koncesyjne (obietnica PiS - kłamstwo nr 1),
b) obniżono koszty obsługi VATu związane z przedpłatami podatku w handlu międzynarodowym (obietnica PiS - kłamstwo nr 2)
c) zmniejszono składki na obow. ubezp. zdrowot. zwłaszcza przy zatrudnieniu absolwentów, etc. (obietnica PiS - kłamstwo nr 3)
d) uproszczono ordynację podatkową (obietnica PiS - kłamstwo nr 4, najbliższy termin rok 2009).

Te zmiany wpłynęłyby pozytywnie na mnie, jako przedsiębiorcę, jak i osoby które zatrudniam lub mógłbym zatrudnić.

2. Jeżeli 10 miesięcy to sekunda, to zostało im jeszcze trzy. Tym razem mogę postawić nawet dom, że w przyszłych wyborach PiS będzie outsiderem.

3. Jeżeli ta ekipa coś przez te 10 miesięcy "przemyślała" to musi to czynić w wielkiej skrytości ducha, gdyż nikt pary z ust nie puścił.

cytat:
Pisałem już, że poprzednie rządy nie są żadnymi moimi przyjaciółmi. Pisał Pan że "woli Pan ich, niz PiS"

Jasne, że wolę. Na tej samej zasadzie jak wolałbym mieć za sąsiada złodzieja samochodów niż maniakalnego mordercę.

To jest: BTadeusz

Nie ujmuję Panu pewnej racji

Sam nie jestem zadowolony z warstwy gospodarczej działalności PiSu.
Ale dałem(PiSowi) kredyt, i jestem konsekwentny. Nawet przewrotnie. Popieram ich socjal, którego jestem wrogiem. A to po to, aby ZUS jak najszybciej poddano procedurze upadłościowej. Aby runął jak najszybciej.
Ale żeby to zrobili ONI, a nie inni.
Bo tylko oni mają szansę na naprawę prawa. A jesli będziemy sypać piasek w tryby, to i tego nie zrobią.
A do wspólnej pracy nad Polską chętnych (bez resortów siłowych) - nie było.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: djans

Owe źródło w wyborach

Owe źródło w wyborach parlamentarnych poparło ośmieszny przez siebie obiekt.

To jest: djans

Tylko jedno

cytuję Holmes:

g) Chcą sobie likwidować układy? Proszę bardzo! Wystarczy zliberalizować stosunek państwa do gospodarki i uczynić prowadzenie firmy w Polsce znacznie prostszym, tańszym i łatwiejszym. Włączając w to prosty, klarowny podatek liniowy bez żadnych ulg i odliczeń; niższe składki; likwidacja systemu koncecji i pozwoleń. W takim środowisku rzeczony "układ" zdechnie z głodu w trzy lata.

Z czego żyje mafia w USA?
Dziś na 1 telewizji Wildsteina leciał taki polski film "Psy", wartałoby obejrzeć jeśli się jest równie kiepskiego zdania o układzie.

To jest: BTadeusz

cóś będzie? (jest 21-sza. Cóś to jest)

jakieś małe:

cytat:
"raczej cóś(jest), niż nic"

Proszę coś obiecać.
Może Łotwę właśnie...
Może jeszcze raz uwierzymy?

21.00. do miłego...

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: niepoprawna

Re: Szanowny Pan rozpędza się

cytuję Lesław:
cytuję Holmes:
Problem w tym, że obecnie każda prywatyzacja jest lepsza niż żadna!

Nieprawda. Wystarczy zobaczyć na przykład PZU albo NFI. Nawet najzagorzalsi zwolennicy prywatyzacji (do który ja też się zaliczam) uważają, ze to była kastrofa.

No... Panie Lesławie. Strasznie się Pan "podłożył".
Prywatyzacja PZU jaka była to nawet koń widzi. I co się dalej robi?
Min. Skarbu miało wnieść w wianie w br. do budżetu miliardy złotych przychodu z prywatyzacji. Min. Jasiński, jako gorący "zwolennik" prywatyzacji, od początku roku zarobił jakieś marne -set milionów. I dalszych pomysłów oraz chęci w tej materii nie ma! Prywatyzacji mówimy stanowcze "Nie"!
A czas, górnicy, lekarze, kolejarze, nauczyciele i krasnoludki naglą. :)
Więc Pan Minister, przy braku ostatecznego rozwiązania sporu z Eureko, pozwala na 50% wypłatę dywidendy PZU za 2005, po to by zgarnąć do budżetu jakieś 700 milionów. A że przy okazji kasę dostanie też Eureko, by mieć szmal chociażby na prawników w sporze z państwem polskim, to już pikuś!!! Najważniejsze, że realizacja stopnia kapitalizacji środków w budżecie ze strony skarbu Państwa wzrośnie o parę punktów. W statystykach będzie pięknie wyglądać. A juści!!!!

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

"jużci"

Git

Albo rozwój gospodarki

Albo rozwój gospodarki łącznie z emigracją zarobkową przypisuje się obecnej ekipie albo poprzedniej, nie ma że jedno tej a drugie tamtej, drogi Watsonie, bo do Holmesa Ci, jak widać, daleko.

To jest: Lesław

Oczywiście. Dlatego

Oczywiście. Dlatego przyjmijmy, że na gospodarkę rząd ma wpływ, powiedzmy, umiarkowany. I o to właśnie chodzi nam, liberałom.

To jest: Holmes

Re: Oczywiście. Dlatego

cytuję Lesław:
Oczywiście. Dlatego przyjmijmy, że na gospodarkę rząd ma wpływ, powiedzmy, umiarkowany. I o to właśnie chodzi nam, liberałom.

"Nam, liberałom" znaczy komu?

To jest: Lesław

Prawda, każdy mówi za siebie

Prawda, każdy mówi za siebie.

Mi, konserwatywnemu-liberałowi. Brzmi lepiej?

To jest: Holmes

Re: Prawda, każdy mówi za siebie

cytuję Lesław:
Prawda, każdy mówi za siebie.

Mi, konserwatywnemu-liberałowi. Brzmi lepiej?

To skąd skłonność do wspierania socjalistycznej brygady braci K.? Przecież to się nijak ma do tego drugiego członu, bo do konserwy jak najbardziej.

To jest: Lesław

Re: Prawda, każdy mówi za siebie

cytuję Holmes:
To skąd skłonność do wspierania socjalistycznej brygady braci K.? Przecież to się nijak ma do tego drugiego członu, bo do konserwy jak najbardziej.

Zarzucanie mi wspierania braci K. jest cokolwiek śmieszne. Ja staram się w miarę możliwości trzymać blisko prawdy. Mitarbeiter der Wahrheit, że się tak wyrażę. Gospodarczo PiS nie zachwyca, ale nie dajmy się zwariować - nic strasznego się nie dzieje. Kaczyńscy mają mandat demokratyczny do rządzenia - niech więc rządzą!

To jest: Holmes

Re: Oczywiście. Dlatego

cytuję Lesław:
Oczywiście. Dlatego przyjmijmy, że na gospodarkę rząd ma wpływ, powiedzmy, umiarkowany. I o to właśnie chodzi nam, liberałom.

Minimalizm wpływu rządu powinien objawiać się w likwidacji unormowań koncesyjno-pozwoleniowych w DG, ograniczenie do maksimum kosztów pracy, stworzenie banalnie prostego systemu podatkowego (to wcale nie jest trudne) i stworzenie preferencji dla inwestorów. NIC z tego nie jest nawet w najodleglejszych planach PiSu. Najbliższe to "zmiana ordynacji w 2009 roku". Równie dobrze ja mogę obiecać, że skoszę trawnik u mojego sąsiada w 2025 roku, a póki co to niech na mnie głosuje.

Wszystkie powyższe elementy wprowadziła Irlandia, a ostatnio Estonia. Na Zielonej Wyspie jak było 15 lat temu chyba większość z nas pamięta. Potem było już tylko lepiej, a dziś brakuje rąk do pracy. Estonia zaczyna podróż dokładnie tą samą drogą.

A co nad Wisłą? Brygada domorosłych specjalistów na dobrą sprawę to ... nie wie co będzie robić :)) Póki co przez 10 miesięcy (sic!!!) ważniejsze są przepychanki i obrażanie się na wszystkich. Na zmiany LIBERALNE jednak nie ma co liczyć, czyli czeka nas rozbudowa socjału. Problem w tym, że kraju tak obrzydliwie biednego jak Polska zupełnie na to nie stać. Ale o tym już nasi sternicy jakoś nie wspominają.

Przypomina to obecnie bredzenie ślepego o kolorach. A NIEPODWAŻALNYM dowodem jest ostatnie 10 miesięcy buksowania w miejscu i na dzień dzisiejszy brak JAKICHKOLWIEK rozsądnych projektów poza populistycznymi hasłami.

Osobiście uważam, że ten rząd powienien dostać Oskara za efekty specjalne i Złotą Malinę za scenariusz. Tylko nie wiem czy ową Malinę można dostać też za coś, czego nie ma?

To jest: Lesław

Znowu kolejny forumowicz,

Znowu kolejny forumowicz, którzy nadużywa dużych liter. Szanowny Pan jest alter ego tygrysa, czy osobnym bytem?

A merytorycznie, to chciałem zauważyć, że zwiększenia socjalu nie będzie, chociaż kolega Lepper pewnie by chciał. Nie ma po prostu na to pieniędzy.

Ja mam następującą propozycję, niech PiS do końca roku rozwali Układ a potem my wchodzimy z liberalizmem gospodarczym. Może być?

To jest: Holmes

Re: Znowu kolejny forumowicz,

cytuję Lesław:

Ja mam następującą propozycję, niech PiS do końca roku rozwali Układ a potem my wchodzimy z liberalizmem gospodarczym. Może być?

A ja stawiam samochód, dorzucę jeszcze garaż, a nawet rower i glajta, że ów świetny rząd będzie z owym Układem walczył przez cały okres swojego bytu! A kiedy ten byt się skończy stwierdzi, że to ... przez wpływy Układu :)

Przyjmie Pan zakład? Zrewidujemy myślę, że w przeciągu 18 miesięcy.

To jest: niepoprawna

A potem my...

cytuję Lesław:
Ja mam następującą propozycję, niech PiS do końca roku rozwali Układ a potem my wchodzimy z liberalizmem gospodarczym. Może być?

"My". Znaczy się kto?
Znowu zdurniałam? :)

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Re: A potem my...

Burżuazyjna Partyzantka Miejska im. A. Smith'a. :-)

To jest: djans

Wyszło na to, że

Wyszło na to, że niepotrzebnie się z Panem spierałem przed paroma dniami, albo nabrał Pan już pełnej odporności poszczepiennej ;)

Pozdrawiam serdecznie;
djans

To jest: niepoprawna

Re: Oczywiście. Dlatego

cytuję Holmes:
Osobiście uważam, że ten rząd powienien dostać Oskara za efekty specjalne i Złotą Malinę za scenariusz. Tylko nie wiem czy ową Malinę można dostać też za coś, czego nie ma?

Jeżeli Pan Szanowny pozwoli... to dziękuję za znakomite wyrażenie również mojej opinii.
pucio... pucio... :))

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Re: Albo rozwój gospodarki

Poprzednia ekipa miała wpływ - trudno jednak ocenić czy pozytywny - bo należałoby ocenić, jaki byłby rozwój, gdyby nie jej błędy.

To tak jak z dzieckiem - nawet niedożywione będzie rosło - rosło będzie też takie, które gwałci rodzic zboczeniec - rzecz w tym, że rośnie krzywo i mniej, niż mogłoby.

Nie me jakiejś tajemnicy we wpływie na gospodarkę.
W skrócie, jest jak w gospodarstwie domowym - wydamy mniej - zainwestujemy, może kupimy coś później - a potem kupimy dom etc.

W pewnym momencie jednak zjawia się teściowa - i mówi: ten twój stary to sknera i pasożyt, a wogóle to za mało zarabia ..... no i przychodzi żona i mówi: kochanie kupiłam lodówkę na raty ... a tak telewizor też jest nowy .... chciałabym, żebyś mamusi oddał pieniądze.

Pzdr: Witek

p.s. PiS za krótko rządzi, by widzieć jakieś zmiany w wielkiej skali - ale na pewno ma wpływ na preferencje emigrujących - czy np. chcą wrócić, czy jadą "na trochę".

To jest: Holmes

Re: Albo rozwój gospodarki

cytuję Catbert:

p.s. PiS za krótko rządzi, by widzieć jakieś zmiany w wielkiej skali - ale na pewno ma wpływ na preferencje emigrujących - czy np. chcą wrócić, czy jadą "na trochę".

I to też jest problem! Byłoby świetnie, gdyby wyjechali, zarobili pieniądze i wrócili zainwestować je w Polsce. Ale proszę porozmawiać ze środowiskami emigracyjnymi w Londynie czy Dublinie (najlepiej z tymi osobami, którym się powiodło). Tyle żalu, rozgoryczenia, gniewu i rozczarowania trudno szukać w rozmowach z Polakami w kraju. Wielu emigrujących twierdzi, że nie ma po co wracać i czuje się przez państwo najzwyczajniej wykrozystana:

a) projekty dołożenia drugiego podatku w Polsce
b) po kilkunastomiesięcznym pobycie w Londynie, Dublinie, etc. i wracając do Polski aby założyć firmę można przeżyć szok. "Tam" - kredyty "na biznesplan" z oprocentowaniem 11%, wsparcie administracyjne, minimalna stawka socjału przez 4 lata działalności, o wsparciu dla małego biznesu nie wspominając. "Tu" - zero szans na kredyt bankowy na start firmy (z rozmów zakulisowych z zarządem WBK - "a po co ryzykować? Co roku skupujemy tyle obligacji ile jest to możliwe i to wyklucza konieczność ryzyka z takimi kredytami"), koszty pracy kuriozalne, koncesyjno-pozwoleniowe bagno, które PiS proponuje jeszcze rozbudować.

Ale przecież mamy za to tak ważne wydarzenia, jak stworzenie ministerstwa od ryb, fajne gry i zabawy z dziadkami, bilbordami, etc., ogólnonarodowe polowanie z kosami na jakiś tajemniczy "układ" i rotację na stołkach w kluczowych urzędach porównywalną do rotacji kasjerek w "Biedronce".

No tak, ale przecież plusem jest te 3 miliony mieszkań :):)

Re: Re: Albo rozwój gospodarki

Ja się z Panem zgadzam, że rozwój gospodarki powinien być priorytetem - a zamiast trzech milionów mieszkań taniej byłoby wybudować kilkaset cel w ośrodkach odosobnienia o zaostrzonym rygorze - dla prokuratorów.
Mieszkania ludzie wybudowoliby sobie sami.

Co do opinii o prowadzeniu biznesu w Polsce - to akurat sam to robię - gorąco polecam spróbować każdemu etatyście.
Mój prawnik np. nie wyrazi opinni o miejscowym wydziale KRS przez telefon, bo poszedłby siedzieć, gdyby kto nagrał.

Bracia mają jednak ten walor - że być może zdemolują nieco zastany porządek - wątpliwe, że będą trwać wiecznie - potem może da się coś zrobić.

Czasem ruderę z karaluchami i grzybem - a taki jest obraz naszego systemu prawnego warto zburzyć, zamiast remontować.

Pzdr: Witek

To jest: Holmes

Re: Re: Albo rozwój gospodarki

cytuję Catbert:
Co do opinii o prowadzeniu biznesu w Polsce - to akurat sam to robię - gorąco polecam spróbować każdemu etatyście.
Mój prawnik np. nie wyrazi opinni o miejscowym wydziale KRS przez telefon, bo poszedłby siedzieć, gdyby kto nagrał.
Pzdr: Witek

Ja również - produkcja w Polsce i eksport na zewnątrz. Po otwarciu w zeszłym roku filii w Estonii nabrałem właśnie tak starsznie cynicznej postawy do obecnej sytuacji u nas. Przyjeżdżając tutaj i słuchając debat politycznych wydaje mi się, że u steru zasiadła grupa kumpli z podwórka, którzy radzą komu by tu dokopać. A tymczasem już nie tylko Zachód ucieka, ale Wschód nas deptcze.

Będąc na Łotwie zaobserwowałem zjawisko nowego "mostu powietrznego". Tym razem nad Polską. Ilość niemieckich inwestycji w tych małych krajach jest po prostu nieporównywalna z naszym olbrzymim geograficznie krajem. I to właśnie przeraża, że nagle u steru (po uogólniając oszustach z SLD) jest nowy rodzaj oszustów - tym razem oszukują, że cokolwiek robią.

cytuję Catbert:

Bracia mają jednak ten walor - że być może zdemolują nieco zastany porządek - wątpliwe, że będą trwać wiecznie - potem może da się coś zrobić.

Przecież tak nie można! To tak jakby Pan wpuścił gwałciciela psychopatę do sypialni żony, bo się pożycie nie układa. Może coś nabroi, może zepsuje, to potem się naprawi. A może coś w niej odmieni? To podobne rozumowanie.

cytuję Catbert:

Czasem ruderę z karaluchami i grzybem - a taki jest obraz naszego systemu prawnego warto zburzyć, zamiast remontować.
zrobić.

Ale gdzie tu jakieś burzenie?? Chłopcy w spodenkach zabrali się za głośne wybijanie szyb i konkurs na to, kto kogo głośniej umie przezywać. Przecieć to jest farsa.

To jest: Lesław

Re: Re: Albo rozwój gospodarki

cytuję Holmes:
Przecież tak nie można! To tak jakby Pan wpuścił gwałciciela psychopatę do sypialni żony, bo się pożycie nie układa.

Już prędzej impotenta :))

To jest: Holmes

Re: Re: Albo rozwój gospodarki

cytuję Lesław:

Już prędzej impotenta :))

To niech będzie impotent-psychopata. Aż trudno sobie wyobrazić jego modus operandi :)))

Pozdrawiam

To jest: Holmes

Re: Albo rozwój gospodarki

cytuję Catbert:

p.s. PiS za krótko rządzi, by widzieć jakieś zmiany w wielkiej skali - ale na pewno ma wpływ na preferencje emigrujących - czy np. chcą wrócić, czy jadą "na trochę".

I to też jest problem! Byłoby świetnie, gdyby wyjechali, zarobili pieniądze i wrócili zainwestować je w Polsce. Ale proszę porozmawiać ze środowiskami emigracyjnymi w Londynie czy Dublinie (najlepiej z tymi osobami, którym się powiodło). Tyle żalu, rozgoryczenia, gniewu i rozczarowania trudno szukać w rozmowach z Polakami w kraju. Wielu emigrujących twierdzi, że nie ma po co wracać i czuje się przez państwo najzwyczajniej wykrozystana:

a) projekty dołożenia drugiego podatku w Polsce
b) po kilkunastomiesięcznym pobycie w Londynie, Dublinie, etc. i wracając do Polski aby założyć firmę można przeżyć szok. "Tam" - kredyty "na biznesplan" z oprocentowaniem 11%, wsparcie administracyjne, minimalna stawka socjału przez 4 lata działalności, o wsparciu dla małego biznesu nie wspominając. "Tu" - zero szans na kredyt bankowy na start firmy (z rozmów zakulisowych z zarządem WBK - "a po co ryzykować? Co roku skupujemy tyle obligacji ile jest to możliwe i to wyklucza konieczność ryzyka z takimi kredytami"), koszty pracy kuriozalne, koncesyjno-pozwoleniowe bagno, które PiS proponuje jeszcze rozbudować.

Ale przecież mamy za to tak ważne wydarzenia, jak stworzenie ministerstwa od ryb, fajne gry i zabawy z dziadkami, bilbordami, etc., ogólnonarodowe polowanie z kosami na jakiś tajemniczy "układ" i rotację na stołkach w kluczowych urzędach porównywalną do rotacji kasjerek w "Biedronce".

No tak, ale przecież plusem jest te 3 miliony mieszkań :):)

To jest: Lesław

Pan dużo mówi, ale ile z

Pan dużo mówi, ale ile z tych problemów jest sprokurowanych przez PiS? Czy bank WBK dawał kredyty małym firmom wcześniej a teraz przestał? Czy 2 mln ludzi wyjechało po zwycięstwie PiS-u?

Mam jednak nieprzeparte wrażenie, że dużo więcej Polaków utożsamia się z Marcinkiewiczem niż z Belką czy Kwaśniewskim.

To jest: Holmes

Re: Pan dużo mówi, ale ile z

cytuję Lesław:
Pan dużo mówi, ale ile z tych problemów jest sprokurowanych przez PiS? Czy bank WBK dawał kredyty małym firmom wcześniej a teraz przestał? Czy 2 mln ludzi wyjechało po zwycięstwie PiS-u? Mam jednak nieprzeparte wrażenie, że dużo więcej Polaków utożsamia się z Marcinkiewiczem niż z Belką czy Kwaśniewskim.

A czy ja twierdzę, że są sprokurowane? Efekty (a raczej skutki) ich działalności pojawią się za około 2 lata. Problem polega na tym, że nie robią NIC aby zastaną sytuację poprawić, a wprost przeciwnie - pogłębiają patologie zawzięcie machając przy tym sztandarami i szafując hasłami. A to wywołuje już zażenowanie.

Co to znaczy "utożsamia"? Po pierwsze, już nie ma z kim, bo był "tak dobrym premierem, że aż trzeba go było zdegradować" :)) Kuriozum na skalę co najmniej europejską :) Po drugie, w sondażach popularności Hans Kloss wyprzedził Mickiewicza, a takich samych badaniach więcej ludzi wyraziło zaufanie do Jurka Dudka niż Leszka Kołakowskiego.

Czy nie widzi Pan, że Marcinkiewicz zdobył popularność dokładnie w ten sam sposób, co bohaterowie "Big brothera"? Dla owej większości jest po prostu "fajnym premierem". A proszę ich zapytać "jakie decyzje polityczne lub gospodarcze skłoniły Panią/Pana do wyrażenia takiej opinii". Tutaj można się spodziewać uczczenia tego pytania minutą ciszy.

Premier nie ma być POPULARNY ma być SKUTECZNY! To nie miś w ZOO, którego się ogląda i pokazuje dzieciom. M. Thatcher w momencie, kiedy wprowadzała liberalne reformy była wręcz nienawidzona przez górników, stoczniowców, towarzystwo na zasiłkach, etc.. Ale ona się odważyła, czego brygada PiSu nie zrobi z jednej, prostej przyczyny: ELEKTORATU.

Nie wprowadzi niezbędnych zmian gospodarczych, gdyż w krótkiej pespektywie czasowej uderzyłyby one w najwierniejszy elektorat lepperowsko-kaczyńskiego układu. Czyli tych, którym wystarczą hasła "ci okropni bogaci" i "przecież gdzieś tam musi być jakiś układ". Bo wśród przedstawicieli klasy średniej, a zwłaszcza przedsiębiorców PiS nie ma co szukać. Trudno przekonać ludzi ciężko ale inteligentnie pracującyh na swój dobrobyt, że najważniejsze jest dla nich to, kto komu sprzedał bilbordy, historia wojskowości w wydaniu Kurskiego, czy jakieś bzdury o wszechobecnym, superpotężnym układzie.

Dlatego właśnie PiS jawi mi się jako przerażająca efemeryda żerująca na poparciu przede wszystkim nieudaczników i frustratów, a także na grupie, która na prawdę wierzyła, że oni są w stanie coś zmienić. I obawiam się, że to właśnie ta grupa przekształci się z czasem w kolejną armię frustratów.

To jest: Lesław

PiS nie robi nic aby

PiS nie robi nic aby sytuację poprawić, bo gospodarkę miała wziąć Platforma i PiS się do zarządzania gospodarką nie przygotowywał. Trzeba było zagryźć zęby i zgodzić się na Komorowskiego, ale cóż, nikt nie jest nieomylny. Ja bym na miejscu Kaczyńskiego nawet dał premierostwo Rokicie pod warunkiem jedynie, że PiS weźmie sprawiedliwość. Takie ustawienie wraz z własnym prezydentem powinno wystarczyć.

Jest jak jest i PiS musi sobie jakoś radzić. Marcinkiewicz zupełnie dobrze poradził sobie z budżetem (własnym i europejskim), wyszedł z twarzą też z negocjacji z UniCredito.

Nie podejmuje się polemizować z argumentem, że PiS za mało robi dobrego w gospodarce ani że nie wdraża reform liberalnym. To dopiero byłby cud, jakby wdrażał! Oczywiście nie podejmuje też działań przeciwko swojemu biednemu elektoratowi. Ma to jednak jedną pozytywną stronę: utrzymanie się kaczyzmu blokuje rozrost Leppera. Jeżeli upadnie Kaczor możemy pójść drogą Słowacji.

Z wielu zagrożeń jakie istnieją obecnie dla Polski, akurat nie uważam kaczyzmu za największy. Jedyny żal jaki mam do Jarosława, to że trochę nieudolnie rozbija Układ i zupełnie niepotrzbnie daje się prowokować do wojny z Platformą.

To jest: Holmes

Re: PiS nie robi nic aby

cytuję Lesław:
Trzeba było zagryźć zęby i zgodzić się na Komorowskiego, ale cóż, nikt nie jest nieomylny. Ja bym na miejscu Kaczyńskiego nawet dał premierostwo Rokicie pod warunkiem jedynie, że PiS weźmie sprawiedliwość. Takie ustawienie wraz z własnym prezydentem powinno wystarczyć.

I tu się w pełni zgadzam. Uważam wręcz, że gdyby dzisiaj PO regulowała kwestie gospodarcze, a PiS prowadziłby swoją wojnę z układem to w ogóle nie byłoby tematu.

cytuję Lesław:
Ma to jednak jedną pozytywną stronę: utrzymanie się kaczyzmu blokuje rozrost Leppera. Jeżeli upadnie Kaczor możemy pójść drogą Słowacji.

Niestety Kaczor upadnie. Dokładnie tak samo jak upadł Hitler. Kiedy temu gorszemu skończyły się już możliwości obiecywania gruszek na wierzbie wybrał jedyny możliwy kierunek - wojnę. Kaczorowi argumenty do mamienia naiwnych skończą się mniej więcej pół roku po samorządowych. Wtedy jest okropna perspektywa, że na fali tego załamania wypłyną dwa korniki, czuli Lepper i SLD.

cytuję Lesław:
Z wielu zagrożeń jakie istnieją obecnie dla Polski, akurat nie uważam kaczyzmu za największy. Jedyny żal jaki mam do Jarosława, to że trochę nieudolnie rozbija Układ i zupełnie niepotrzbnie daje się prowokować do wojny z Platformą.

Akurat obecnie Polsce zagraża tylko i wyłącznie kaczyzm. To uderza w nas najbardziej w sferze ekonomicznej. Cała reszta do mniej istotny drugi plan. A ja w ten mityczny Układ po prostu nie wierzę, a już na pewno nie w jego rozbicie. Jeżeli jakiś pasożyt żyje sobie kilkadziesiąt lat, to musi zadbać o żywiciela. Z czasem całkiem dobrze się asymiluje i w sumie nie szkodzi.

Ale to "prowokowanie" to chyba też żart, prawda? Vide:

a) dziadek Tuska na ochotnika wbił się w mundur feldgrau! (O nie, jednak go zmusili)
b) PZU oddało bilbordy za bezcen dla PO! (O nie, jednak to my odkupiliśmy większość)
c) I teraz kilka Jarosławków i Lesiów: "PO nie ma pojęcia co dobre dla Polski", miesiąc później "musimy walczyć z układem, a PO może być jego częścią", i znowu: "pomysły Tuska są zagrożeniem dla Polski, musimy z nimi walczyć", albo: "nasza walka z układem będzie ciężka, zwłaszcza, że PO nas sabotuje"

Tak zupełnie na marginesie. Zauważyłem, że Jarosław ma olbrzymie ciągotki do wszelkich form militarnej konfrontacji. Może ten plan zmiany ustawy o powszechnym obowiązku służby wojskowej ma mu umożlwić wbicie się w tak lubiane kamasze?

To jest: Lesław

Kamasze to pomysł Dorna, a

Kamasze to pomysł Dorna, a ciągątki militarne ma brat Jarosława Lech.

W kategorii propaganda PiS to leszcze. Tu się zgadzam.

A w sprawie Układu, co Pan sądzi o sprawie Kluski? A prywatyzacja PZU? NFI? Połączenie Banku Gdańskiego z BIG? Po prostu czysta wolnorykowa gra. Tylko skąd, kurde mol, tylu tam TW?

To jest: Holmes

Re: Kamasze to pomysł Dorna, a

cytuję Lesław:

W kategorii propaganda PiS to leszcze. Tu się zgadzam.A w sprawie Układu, co Pan sądzi o sprawie Kluski? A prywatyzacja PZU? NFI? Połączenie Banku Gdańskiego z BIG? Po prostu czysta wolnorykowa gra. Tylko skąd, kurde mol, tylu tam TW?

Żenujące jest to, że propaganda PiSu jest skierowana do wiadomej grupy odbiorców i niestety skutkuje. Bo kto przyzwoicie inteligentny będzie wierzył w kolejne rewelacje dyżurnej szui Kurskiego?

Co do układu (bo chyba nie ma powodu z wielkiej litery). Istnieje u nas praktycznie od 1945 roku. Ewoluuje, zmienia się, a przede wszystkim doskonale przystosowuje do otoczenia. Tworzą go poplecznicy, owoce, szare eminencje poprzedniego systemu. Była tylko jedna, jedyna szansa na jego eliminację - uderzyć wtedy, kiedy się przegrupowywał i trząsł portkami. Czyli 1989. Niestety, zabrakło (nie wiem nawet czego) i cały ten brud został. Uważam, że obecnie tak już wrósł, że jest nie do ruszenia za pomocą jakiegoś kaczej krucjaty.

Do tego potrzeba pracy organicznej przez dwa pokolenia. Podstawowym orężem musi być gospodarka - czyli klasa średnia i jej rozwój. To ona tak naprawdę kształtuje kraj i przenika jego struktury. Z czasem brud najzwyczajniej w świecie zostanie wyparty albo będzie się musiał przystosować do zasad fair play. Oczywiście pozostaje kwestia rozliczeń i kary ale tak naprawdę to dla nowych pokoleń ma to takie znaczenie, jak karanie zbrodniarzy wojennych. Czyli dobrze by było wszystkich wyłapać ale jak się nie uda, to mnie to nie zaszkodzi.

Pan Kluska, PZU, BIG i wiele innych to są zadania dla prokuratury wspartej _ewentualnie_ pomocą od rządu. Ale, na Boga!, to nie może być główna oś polityki partii rządzącej! Nie można całych sił poświęcić na walkę z patologią, kiedy z kraju codziennie wieje do Anglii około tysiąca osób.

Ile można walczyć z owym układem angażując pełnię środków? Rok, pięć lat, dziesięć? Wątpię aby starczyło. A w tym czasie kraj może być nad ekonomiczną przepaścią. To, że teraz jest całkiem nieźle w skali makro, to efekt przywoitych rządów ostatnich lat. Niepokojące jest to, że PiS nie ma żadnego pomysłu na ich kontunuację (o poprawie już nie wspominając) i kurczowo trzyma się tej swojej krucjaty, jako głównego, jedynego i najważniejszgo powodu sine qua non nie byłoby ich w ogóle u władzy.

A ja powtarzam - od walki z układem niech będzie prokuratura i ewentualnie to nieszczęsne CBŚ. Rząd ma być gospodarzem, a nie policjantem i agentem sił specjalnych w jednym.

To tyle w temacie układu ;)

To jest: niepoprawna

Re: Kamasze to pomysł Dorna, a

cytuję Holmes:
Ile można walczyć z owym układem angażując pełnię środków? Rok, pięć lat, dziesięć? Wątpię aby starczyło. A w tym czasie kraj może być nad ekonomiczną przepaścią.

Można zawsze wykonać krok naprzód.....

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: Holmes

Re: Kamasze to pomysł Dorna, a

cytuję niepoprawna:
Można zawsze wykonać krok naprzód.....

Nawet trzeba! Ale to tak jakby przestać produkować samochody, pralki, chleb i masło, przestawić cały przemysł na wytwarzanie łapek na myszy, bo u pani Heli z Psiej Wólki jest szczur i trzeba go złapać.

Bliźniaki chcą nam fundować totalną demolkę z użyciem ciężkiego sprzętu zamiast budowy. Dziękuję, wysiadam. Nie można "układem" tłumaczyć totalnej ignorancji i głupoty ekonomicznej.

To jest: BTadeusz

Pańską retoryką byliśmy prani 16 lat

wynik to dług, deficyt i bankructwo ZuSu.
I 20% bezrobocia.
Ma pan sporo samozaparcia obciążając za to wszystko ostatnie 10 miesiecy.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Pańską retoryką byliśmy prani 16 lat

cytuję BTadeusz:
wynik to dług, deficyt i bankructwo ZuSu.
I 20% bezrobocia. Ma pan sporo samozaparcia obciążając za to wszystko ostatnie 10 miesiecy.

A Pan dalej swoje :) Ja nie obciążam za to PiSu. Ja im zarzucam, że pomimo wielkich obietnic nie zrobili przez ten czas absolutnie nic aby zastaną sytuację zmienić. Wycofują się z absolutnie _wszystkich_ obietnic przedwyborczych dotyczących ekonomii. O bzdurach w rodzaju 3 miliony mieszkań nie wspominam nawet.

Deficyt już potrawili znacząco zwiększyć, co jest rekordem Polski (zaledwie 10 miesięcy). Dług też rosnąć będzie, bo z czegoś zamierzają pokryć swoje rozdawnicze obietnice ("tanie państwo" - piękny dowcip :)).

To jest: BTadeusz

Na wytworzenie stanu

Najwięksi geniusze naszej strony Karpat pracowali 16 lat i Pan myślał,ze tak sfuszerowali, że półgłowki poradzą sobie ze zniszczeniem tego sukcesu w 10 miesięcy?
Wie Pan tak dobrego mniemania, to nawet ja o nich nie mam.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Na wytworzenie stanu

cytuję BTadeusz:
Najwięksi geniusze naszej strony Karpat pracowali 16 lat i Pan myślał,ze tak sfuszerowali, że półgłowki poradzą sobie ze zniszczeniem tego sukcesu w 10 miesięcy?
Wie Pan tak dobrego mniemania, to nawet ja o nich nie mam.

To jak Pan to widzi? Niech Kaczory przez najbliższe 20 lat walczą z układem angażując wszytskie dostępne środki wycofane z innych "frontów", a w tym czasie wszystkie inne sprawy są nie ważne? Bo przecież takie coś nam teraz proponują. Powodzenia życzę takiej strategii. Wtedy średnia wieku w kraju skoczy do 40 lat, a w Londynie co czwarty mieszkaniec będzie rano mówił "dzień dobry".

To jest: Lesław

Re: Kamasze to pomysł Dorna, a

cytuję Holmes:
Żenujące jest to, że propaganda PiSu jest skierowana do wiadomej grupy odbiorców i niestety skutkuje. Bo kto przyzwoicie inteligentny będzie wierzył w kolejne rewelacje dyżurnej szui Kurskiego?

Chyba Pan nie sądzi, że ja się opieram na wynurzeniach bulteriera? Ja czytam różne rzeczy, Darskiego, Staniszkis, Zybertowicza, czasami coś ciekawego w Newsweeku się pojawi, czasami we Wprost. Nie jest tak prosto, że gospodarka wszystko załatwi sama. Przecież zupełnie przypadkowo żona p. Kulczyka kupiła piękny teren w Poznaniu pod supermarket? Szkoda, że mi nie sprzedali.

Czy Pan się zastanawiał w ogóle jaką rolę odgrywał w polskiej gospodarce dr Jan Kulczyk. Jakie to talenty menedżerskie ujawniał, że wszyscy inwestorzy odpalali mu 5 czy 10 procent? Co takiego robi firma J&S?

Mówi Pan, że "była tylko jedna, jedyna szansa na jego eliminację - uderzyć wtedy, kiedy się przegrupowywał i trząsł portkami. Czyli 1989". A kto taki blokował rozwałkę tego układu? Kransoludki?

Niech Pan przeczyta ten kawałek z tekstu Wildsteina z Wprost:

Bal u prezydenta był wspaniały. Najlepiej bawili się - tańcząc wokół siebie i nie odstępując się na krok - główni bohaterowie: Adam Michnik i Aleksander Kwaśniewski. Alkohol działał na nich odmiennie: gdy ten drugi milczał, ten pierwszy podekscytowany wymyślał nieobecnym przecież na poważnym przyjęciu przeciwnikom i kpił z nich przy aplauzie obecnych. Zaśmiewał się, wspomagany przez otaczającą go w stosownej odległości publiczność, z tego, że zarzucają mu przetrząsanie ubeckiego archiwum. Po czym zniknął wraz z prezydentem.

Pan tylko patrzy na powierzchnię rzeczy. Istnieje jednak rzeczywistość prawdziwa, ukryta przed wzrokiem ciekawskich. Rzeczywitość w której nadredaktor wydaje polecenia Janinie Paradowskiej jakie pytania ma zadawać w swoim wywiadze. Rzeczywistość, w której Orkla unieważnia konkurs na redaktora naczelnego Rzeczpospolitej, bo Michnikowi nie podoba się Paweł Lisicki. Rzeczywistość w której autorytetami są Andrzej Szczypiorski, Marceli Reich-Ranicki oraz ks. Michał Czajkowski.

Rządy PiS gospodarczo są stracone. Ale ferment jaki powstał wokół nich nie jest bez znaczenia dla społeczeństwa. Może wreszcie w świecie idei będzie plurazim. Będzie normalnie.

Nooo właśnie i co na to dr

Nooo właśnie i co na to dr Watson? Ja myślę że tak rozumiany pluralizm w świecie idei bardzo się panu p.o. Holmesa nie podoba.

To jest: Holmes

Re: Nooo właśnie i co na to dr

cytuję Git:
Nooo właśnie i co na to dr Watson? Ja myślę że tak rozumiany pluralizm w świecie idei bardzo się panu p.o. Holmesa nie podoba.

Pluralizm w świecie idei, jak i każdym innym, zawsze mi się podoba. Oby tylko był to faktyczny pluralizm, a nie dwuelementowy zbiór zamknięty składający się na dodatek z bliźniaczo podobnych elementów ;)

To jest: Holmes

Re: Kamasze to pomysł Dorna, a

cytuję Lesław:

Chyba Pan nie sądzi, że ja się opieram na wynurzeniach bulteriera?

Jakże bym śmiał! Chociaż my oba to tylko "ciemna masa" to jednak jakieś tam przebłyski mamy ;)

cytuję Lesław:

Co Pan na: Kulczyk ... J&S ... gruba kreska od kuchni ... koligacje Michników, Kwaśniewskich i innych ...

Proszę mi wierzyć, że mam to w takiej samej pogardzie jak Pan. Daleko mi do jakichkolwiek pochwał, a nawet cienia tolerancji dla tego typu typów i ich zachowań. Ale mnie cały czas chodzi o coś zupełnie innego.

Po raz kolejny podkreślam, że:

a) impotencja ekonomiczna rządów PiS jest jedynym i wystarczającym warunkiem, żeby uzyskał on u mnie notę zero.

b) przejawem braku wyobraźni jest skupienie wszystkich sił i środków na walce z układem, kiedy jest mnóstwo innych, często ważniejszych dla nas wszystkich spraw

cytuję Lesław:

Pan tylko patrzy na powierzchnię rzeczy. Istnieje jednak rzeczywistość prawdziwa, ukryta przed wzrokiem ciekawskich. Rzeczywitość w której nadredaktor wydaje polecenia Janinie Paradowskiej jakie pytania ma zadawać w swoim wywiadze. Rzeczywistość, w której Orkla unieważnia konkurs na redaktora naczelnego Rzeczpospolitej, bo Michnikowi nie podoba się Paweł Lisicki. Rzeczywistość w której autorytetami są Andrzej Szczypiorski, Marceli Reich-Ranicki oraz ks. Michał Czajkowski.

Ależ doskonale sobie zdaję sprawę z tej rzeczywistości! Równie mocno jestem przekonany, że nie ma takiej siły (a już na pewno nie dwa mikrusy - i nie chodzi tu o wzrost!), która może sobie poradzić z tą hydrą w jakimś namacalnym horyzoncie czasowym. Na to trzeba lat pracy. Ale w żaden sposób nie mogę się zgodzić z tym, że walka z tym układem usprawiedliwia całkowity brak aktywności w innych, znacznie ważniejszych obszarach.

Chłopaki naostrzyli już szable, przygotowują piki, czyszczą szkaplerze i zbroje oraz układają pieśni wojenne. Tylko nikt nie zauważa, że konie od dawna egzystują na resztkach i lada moment mogą paść. A co bardziej zdesperowane wsiadają w samoloty i wylatują do Londynu ;)

cytuję Lesław:

Rządy PiS gospodarczo są stracone. Ale ferment jaki powstał wokół nich nie jest bez znaczenia dla społeczeństwa. Może wreszcie w świecie idei będzie plurazim. Będzie normalnie.

Zazdroszczę Panu wiary! Jaki ferment? Pochlebia im Pan. Do robienia fermentu trzeba mieć oprócz gęby frazesów również cohones. A to, co ohlądamy to tylko kupa kurzu, jakby wóz drabiniasty przejechał w sierpniu po wiejskiej drodze. Kto niby ma ten pluralizm do świata idei wprowadzać, jak wszędzie na przedzie i tak jest rzecz przed jakąkolwiek ideą? I jaka to świetlana idea zatrzyma młodych ludzi w kraju - tu nie trzeba idei tylko perspektywy. A tą akurat Bracia Koala mają dość ograniczoną do pola widzenia porównywalnego ze szczeliną strzelniczą czołgu.

To jest: BTadeusz

Pan oszacował straty spowodowane

przez układ?
Nie?
To skąd Pan sądzi, że są rzeczy ważniejsze?
A stracone dla rozwoju 16 lat?, to nie układ?
FOZZ, to pryszcz?
Raz Pan pisze, że układ nie działa, potem, ż ekartofle nie dadzą mu rady.
Jak to jest naprawdę?
Proszę Pana?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz

cytat z: holmes:Proszę mi

cytuję holmes:
Proszę mi wierzyć, że mam to w takiej samej pogardzie jak Pan.

Sama prośba nie wystarczy.
Może Pan wesprze ją argumentami PO?
Walą mocniej, niż upał.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: djans

cytat z: Holmes:Do tego

cytuję Holmes:
Do tego potrzeba pracy organicznej przez dwa pokolenia. Podstawowym orężem musi być gospodarka - czyli klasa średnia i jej rozwój. To ona tak naprawdę kształtuje kraj i przenika jego struktury. Z czasem brud najzwyczajniej w świecie zostanie wyparty albo będzie się musiał przystosować do zasad fair play.

Zupełnie nie bierze Pan pod uwagę faktu, że w układzie następuje wymiana kadr i priorytetów, kiedyś SS zbierały haki na korowców, dzisiaj pewnie na prokuratorów, czy personel MinFin-u.

Gdyby wszystko było takie proste, to w USA nie istniałaby mafia.

To jest: Holmes

Re: cytat z: Holmes:Do tego

cytuję djans:
Zupełnie nie bierze Pan pod uwagę faktu, że w układzie następuje wymiana kadr i priorytetów, kiedyś SS zbierały haki na korowców, dzisiaj pewnie na prokuratorów, czy personel MinFin-u. Gdyby wszystko było takie proste, to w USA nie istniałaby mafia.

Skoro USA też jest taka fe, to czemu tak masowo tam uciekamy? Oczywiście, że SS (intrygująca zbieżność skrótów) musi wymieniać kadry i cele, tak jak każda inna struktura. Ale proszę mi odpowiedzieć na jedno pytanie, które cały czas zadaję. Warto poświęcić wszystko inne na walkę z układem, jeżeli wiadomo, że będzie to trwało bardzo długo? Czy można sobie pozwolić aby kraj postał sobie na ręcznym, kiedy rycerze Niepokalanej będą za smokiem ganiać po lasach?

Wrócą po tej wojence do domu, za dziesięć lat, a tam Niemiec serdecznie ich ugości każąc płacić za piwo, Holender zajmie się odszkodowaniem z polisy, Żyd łaskawie wynajmie mieszkanie, Ukrainiec zaproponuje usługi dla ludności, a lekarz-Białorusin opatrzy rany. I jak już sobie ten nas rycerz siądzie w kuchni na meblach z IKEA, to będzie wreszcie mógł napisać listy do rodziny opowiadając jak to bohatersko walczył z układem i wydając sporo euro na znaczki do Londynu, Dublina, Sztokholmu, Nowego Jorku a może i Wilna, jak tak dalej pójdzie. A potem, za dwadzieścia lat, będzie miał pretensje, że świat jakoś nie chciał poczekać "a my tu przeca z układem tak okrutnie walczyli!".

Zatem szable i owszem ale nie przekuwajmy ich z pługów.

To jest: ratus

Placą Panu

Za zniechęcanie???

To jest: Holmes

Re: Placą Panu

cytuję ratus:
Za zniechęcanie???

Moje stanowisko wynika głównie z tego, że jakby nie patrzył sam sobie płacę. Absolutnie nie chcę nikogo zniechęcać do walki z układem. Byłbym szczęśliwym człowiekiem, gdyb ów twór wreszcie leżał i kwiczał.

Ale kiedy ktoś włazi mi na mównicę i ogłasza, że od teraz zostawiamy na boku wszystko inne oraz wspólnie zabieramy się tylko i wyłącznie do walki z układem, to rozglądam się na około, gdzie by tu jeszcze w Europie można było prowadzić firmę.

Nigdy w historii najnowszej ludzkości wojna totalna nie przynosiła nic dobrego. A Bracia Koala taką formę chcą mi zaporponować. Dziękuję.

To jest: ratus

Sparafrazuję to tak:

Siedzi facet z siekierą w plecach i wyciąga kolce ze stóp.Mowią mu:czlowieku,zrób coś z ta siekierą,bo się wykrwawisz.A facet na to: E,panie,ktoby tam z siekierą teraz wojował,ręce za krótkie - nie sięgnę,na razie kolce wyjmę,zjem coś,prześpię się ,potem pomyślimy...

To jest: djans

SS to kolce, czy może

SS to kolce, czy może raczej siekiera?

To jest: ratus

Pan się droczy?

Nieprawdaż?

To jest: djans

Gdyby w USA istniała mafia

Gdyby w USA istniała mafia tak samo dobrze zorganizowana i posiadająca takie wpływy jak SS, to nie uciekalibyśmy tam masowo.

Trudno prowadzić biznes w miasteczku, w którym trzeba się liczyć z najściami "ochroniarzy" pobierających regularnie haracz, przy czym komendant policji i prokurator siedzą w szafie jakiegoś "Lesiaka", w imieniu którego działają owi "ochroniarze".

Przecież polska to właśnie takie miasteczko, gdzie nie tylko prokurator, ale nawet ministrowie sprawiedliwości siedzą w szafach, albo z właścicielami szaf się przyjaźnią.

Np. absolwenci prawa nie jadą do GB z powodu wysokich podatków...

To jest: Holmes

Re: Gdyby w USA istniała mafia

cytuję djans:
Gdyby w USA istniała mafia tak samo dobrze zorganizowana i posiadająca takie wpływy jak SS, to nie uciekalibyśmy tam masowo.

Trudno prowadzić biznes w miasteczku, w którym trzeba się liczyć z najściami "ochroniarzy" pobierających regularnie haracz, przy czym komendant policji i prokurator siedzą w szafie jakiegoś "Lesiaka", w imieniu którego działają owi "ochroniarze".Przecież polska to właśnie takie miasteczko, gdzie nie tylko prokurator, ale nawet ministrowie sprawiedliwości siedzą w szafach, albo z właścicielami szaf się przyjaźnią. Np. absolwenci prawa nie jadą do GB z powodu wysokich podatków...

To dlaczego posiadając pełnię władzy w kraju, większość w sejmie nie zrobić czegoś u podstaw, czyli legislaturą? Dlaczego nie wprowadzić ustaw, które spóbują ukrócić koligacje? Czemu nie dać wsparcia prywatnemu biznesowi mając do tego kompetencje, legitymizacje i praktyczne możliwości? Ileż można powtarzać mantrę, że układ to układ tamto i nic nie robić żeby temu przeciwstawić?

A absolwenci prawa nie jadą do GB za pracą, bo jakaż jest przydatność ich wiedzy w systemie common law? :) Do czego przyda się absolwent prawa na UJ w Londynie?

To jest: djans

Od kiedy PiS ma większość

Od kiedy PiS ma większość w sejmie? Czy owa większość poparłaby ustawy wspierające biznes?

Za pracą, za pracą, a że w pubach i restauracjach, to inna rzecz.

To jest: Holmes

Re: Od kiedy PiS ma większość

cytuję djans:
Od kiedy PiS ma większość w sejmie? Czy owa większość poparłaby ustawy wspierające biznes? Za pracą, za pracą, a że w pubach i restauracjach, to inna rzecz.

To dlaczego nie potrafią szukać kompromisu z PO, która większość ustaw w kwestii gospodarki by wsparła. Pewnie dlatego, że dla części elektoratu wyglądałoby to "fe!" i wizja PiS jedynego rycerza wzięłaby w łeb. Lepiej się przepychać z Lepperem niż przyznać, że nie posiada się monopolu na wiedzę?

A do Anglii jeżdżą absolwenci chyba każdego kierunku. Żadna to nowina. Od inżynierów po lekarzy.

To jest: djans

No właśnie, dlaczego PO

No właśnie, dlaczego PO nie potrafiło znaleźć kompromisu z PiS, które większośc ustaw w kwestii budowy IV RP (hasło Rokity) by wsparło. Pewnie dlatego, że dla części elektoratu wyglądałoby to "fe" i wizja PO - jedynego rycerza wzięłaby w łeb. Lepiej się skoligacać z SLD, niż przyznać, że się nie posiada monopolu na inteligencję?

Wybrałem młodych prawników, jako grupę która problemów z podjęciem pracy nie ma bynajmniej z powodu wysokich podatków. Problemy tej grupy są wynikiem istnienia układu.

To jest: Holmes

Re: No właśnie, dlaczego PO

cytuję djans:
No właśnie, dlaczego PO nie potrafiło znaleźć kompromisu z PiS, które większośc ustaw w kwestii budowy IV RP (hasło Rokity) by wsparło. Pewnie dlatego, że dla części elektoratu wyglądałoby to "fe" i wizja PO - jedynego rycerza wzięłaby w łeb. Lepiej się skoligacać z SLD, niż przyznać, że się nie posiada monopolu na inteligencję?

Odpowiedź jest banalnie prosta, na ten wyświechtany już slogan. Wystarczy zrobić sobie listę jakie stanowiska PiS proponował PO i już mamy odpowiedź. To tak, jakby w firmie gdzie zarząd ma 5 osób, sprzątaczek jest 5 i 2 facetów od ochrony, oferować komuś, kto ma 50% udziałów, pozycję 3 sprzątaczek i jednego ochroniarza.

Problem polega na tym, że PiS wygrał wybory mamiąc nas wizją koalicji z PO. Ogromna ilość osób głosowała na PiS będąc przekonanym, że kolaicja powstanie zaraz po wyborach. Okazało się, że bracia mieli zupełnie inne plany. Dlatego też jestem przekonany, że najbliższe wybory to będzie pierwsza porażka PiSu = nie ma już czego obiecywać. A jeżeli frekwencja będzie wyższa, to nie będzie już porażka tylko klęska.

Rechotem historii jest to, że ostatecznie PiS został przez własną głupotę zmuszony dać większą pulę stołków Samoobronie niż chciał dać PO. I tak w zasadzie jest z każdą sprawą. PiS się najpierw zacietrzewia, na zasadzie "nie, bo nie!", żeby kilka tygodni później stanąć pod ścianą i podejmować decyzje, które jeszcze jakiś czas temu uważał za nierealne.

Nie chcemu tu żadnych liberałów! A może jednak tylko Gilowską ...
Marcinkiewicz jest świetnym premierem! Chyba jednak nie ...
Dobrze, że Gilowska wyleciała! Ale może już by chciała wrócić ...
Mamy samych specjalistów! No może poza Netzlem i resztą ...

A najzabawniejsze jest, że główny niszczyciel układy wszedł w koalicję z Samoobroną, którą to SO jeszcze rok temu uważał, za dziecko układu. Innymi słowy, PiS u władzy to póki co farsa i komedia pomyłek - "Nieoczekiwana zmiana miejsc" :)

To jest: djans

Proszę nie udawać iż nie

Proszę nie udawać iż nie wie Pan, że koalicja nie rozbiła się o zbyt małą liczbę stołków, a o brak stołków w resortach siłowych (po co liberałom siłówka?).

To jest: Holmes

Re: Proszę nie udawać iż nie

cytuję djans:
Proszę nie udawać iż nie wie Pan, że koalicja nie rozbiła się o zbyt małą liczbę stołków, a o brak stołków w resortach siłowych (po co liberałom siłówka?).

W tym temacie czekam tylko na następną wpadkę. Samoobronę w resorcie siłowym. Wówczas jakikolwiek komentarz będzie już zbędny :)

To jest: djans

Wówczas na dictum ze strony

Wówczas na dictum ze strony PO można było się nie zgodzić, bo: skutek taki sam jak z dopuszczeniem SO, tyle tylko, że istniały jeszcze inne warianty, perspektywy.

Dzisiejsze nadmierne ustępstwa PiS-u, nawet nieproporcjonalne do PO-wskich żądań, są wynikiem braku alternatywy.

To jest: BTadeusz

Słusznie!

Tak właśnie ...

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Holmes

Re: Wówczas na dictum ze strony

cytuję djans:
Wówczas na dictum ze strony PO można było się nie zgodzić, bo: skutek taki sam jak z dopuszczeniem SO, tyle tylko, że istniały jeszcze inne warianty, perspektywy.

Jakie były te inne warianty?

Bo dzisiejsze ustępstwa wobec SO, to oczywiście wynik desperacji. Po prostu inną perspektywą są już tylko wybory.

To jest: djans

Pakt stabilizacyjny,

Pakt stabilizacyjny, koalicja z LPR i PSL...

Zgadzam się, wybory.
Jaką koalicję wyłoniłyby wybory, gdyby się miały odbyć w ten łikend?

To jest: Holmes

Re: Pakt stabilizacyjny,

cytuję djans:
Zgadzam się, wybory.
Jaką koalicję wyłoniłyby wybory, gdyby się miały odbyć w ten łikend?

Tylko na czym oprzeć nasze gdybania :) Znowu na sondażach? Może się skończyć porażką.

Najśmieszniejsze (tragiczne) jest to, że w przypadku nowych wyborów widziałbym wśród wygranych zamiennie PO/PiS, nieco dalej So i podnoszącą głowę SLD. Reszta to plankton. Może po roku przepychanki udałoby się coś sklecić na linii Tuski - Kaczki? Ale realnie jawią się obozy PiS + SO (jak ogień i woda) i PO + SLD (czyli koniec PO).

Miał być mat w pięciu ruchach a zrobił się nam pat ...

To jest: djans

Dlaczego więc - wobec

Dlaczego więc - wobec takich przewidywań - współgra Pan z orędownikami przyspieszonych wyborów?

To jest: Holmes

Re: Dlaczego więc - wobec

cytuję djans:
Dlaczego więc - wobec takich przewidywań - współgra Pan z orędownikami przyspieszonych wyborów?

Ja staram się współgrać tylko i wyłącznie z rozsądkiem i chłodną kalkulacją. A ta bezlitośnie pozwala mi stwierdzić, że PiS (póki co) zawodzi na całej linii, gdyż nie robi po prostu nic. Wymienia pionki na szachownicy, mija 10 miesięcy, a rucu żadnego.

Opierając to jeszcze na politycznym życiorysie Kaczyńskich, można mieć złe przeczucia. Ci panowie nigdy nie doprowadzili żadnego ze swoich projektów do końca. Przeważnie rozbijały się one o jakąś wrodzoną miłość do sporów. Dlatego nie wierzę, że nagle zdolni będą do kompromisu (co z resztą doskonale widać). A bez kompromisu to można sobie rządzić ale kurnikiem.

Jestem też pewien, że im dłużej taka sytuacja będzie się utrzymywać, tym gorzej dla PiS. Polacy to wcale nie jest "ciemna masa" jakby sobie życzył podręczny agitator PiSu. Z natury nie cierpią, kiedy ktoś wmawia im, że "jest dobrze, bo partia się stara". A oglądjąc reklamówkę PiS, aż się prosi, żeby rozpoczynała się ona od słów "nadejszła wielkopomna chwila".

To jest: Lesław

Mój post stary, ale jary

cytuję Lesław:
Ciekawostka znaleziona w Onecie:
cytat:

Przykład BRE Bank S.A. (ten, który dofinansowuje fundację CASE żony Balcerowicza) jest znamienny. Na Liście zasobów archiwalnych IPN figurują m.in. nazwiska:
1. Krzysztofa Szwarca (takie samo jak pierwszego prezesa BRE);
2. Wojciecha Kostrzewy (takie samo jak kolejnego prezesa BRE, który na rynku kapitałowym słynął z tego, że był protegowanym L.Balcerowicza - który po powrocie Kostrzewy z "gościnnych występów w RFN" w 1990 r. powierzył mu funkcję prezesa nowoutworzonego państwowego Polskiego Banku Rozwoju S.A., mimo, że Kostrzewa NIGDY wcześniej w banku nie pracował - oraz pogardy dla prawa i etyki w biznesie oraz układów politycznych i biznesowych, m.in. z J.Kulczykiem, o mały włos nie doprowadził do upadłości tego banku.) Smaczku sprawie dodaje pewnie przypadkowy ;-)) fakt, iż dyr. biura zarządu PBR S.A. był późniejszy szef ABW - Andrzej Barcikowski. Kostrzewa był jedynym prezesem banku przesłuchiwanym przez komisję śledczą ds. PKN ORLEN. Dziś, po ucieczce z BRE, W.Kostrzewa jest prezesem koncernu MEDIALNEGO ITI, należącego m.in. do Jana Wejcherta (to nazwisko też jest na Liście IPN).
3. Sławomira Lachowskiego (takie samo jak obecnego prezesa BRE, który podobnie jak inni kumple ostro się szkolił za granicą w latach '80-tych).
4. Jana Kulczyka (takie samo jak byłego członka RN BRE, czołowego kapitalisty politycznego w Polsce, tam gdzie Kostrzewa, tam Kulczyk i na odwrót).
5. Mieczysława Groszka (takie samo jak byłego wiceprezesa PBR i BRE, obecnego prezesa BRE Leasing).
6. Bogusława Grabowskiego (takie samo jak byłego prezes PTE Skarbiec-Emerytura S.A., obecnie prezesa Skarbiec Asset Management Holding, byłego prezesa Petrobank S.A. (1993-97,)należącego m.in. do CPN, byłego członka RPP, który w 2000 r. w zaskakujących okolicznościach nagle zrezygnował z ubiegania się o posadę premiera).
7. Barbary Błaszczyk (takie samo jak członkini Rady Nadzorczej PTE Skarbiec-Emerytura, pracownika fundacji CASE).
Jeśli dodać, iż za rządów Kostrzewy członkami Rady Nadzorczej BRE Bank byli także: Sławomir Wiatr (przyznał się do współpracy z SB) czy Gromosław Czempiński (jest czł. RN do dziś), to rysuje się nam całkiem ciekawy obraz wzorcowego "banku" III RP.

Pozdrawiam,

Lesław

----------------
Każdy socjalizm ma tendencję do przejścia w narodowy socjalizm. Lord Acton


http://prawica.net/node/2938#...

To jest: ratus

Ciepło,ciepło...

Proszę podać maila to podam kilka ciekawostek...

To jest: Marek_B

cytat:Nie wprowadzi

cytat:
Nie wprowadzi niezbędnych zmian gospodarczych, gdyż w krótkiej pespektywie czasowej uderzyłyby one w najwierniejszy elektorat lepperowsko-kaczyńskiego układu. Czyli tych, którym wystarczą hasła "ci okropni bogaci" i "przecież gdzieś tam musi być jakiś układ". Bo wśród przedstawicieli klasy średniej, a zwłaszcza przedsiębiorców PiS nie ma co szukać. Trudno przekonać ludzi ciężko ale inteligentnie pracującyh na swój dobrobyt, że najważniejsze jest dla nich to, kto komu sprzedał bilbordy, historia wojskowości w wydaniu Kurskiego, czy jakieś bzdury o wszechobecnym, superpotężnym układzie.

Proszę wybaczyć ale polskie społeczeństwo to tylko w ok. 10% ludzie wykształceni. Z kolei z tych 10% wielu wyksztaconych jest bardzo miernie. Do ludzi trzeba przemawiać językiem Marcinkiewicza. Jeżeli ktoś zacznie używać jakichś górnolotnych zwrotów porażkę ma jak w banku. Oooo jaki mądry się znalazł... Ważne jest to co jest na zapleczu. A tam często są ludzie typu (klasy) Sikorski.
Argumentem "żaden przedsiębiorca nie głosował na PiS" też bym nie szafował. Skąd to wiadomo? Z sondaży? hehe ale to już inna bajka... BTW sondaże wykazały również bezapelacyjne zwycięstwo Tuska w zakładach karnych i wśród bezrobotnych. Mnie to dało do myślenia.

To jest: Holmes

Re: cytat:Nie wprowadzi

cytuję Marek_B:

Proszę wybaczyć ale polskie społeczeństwo to tylko w ok. 10% ludzie wykształceni. Z kolei z tych 10% wielu wyksztaconych jest bardzo miernie. Do ludzi trzeba przemawiać językiem Marcinkiewicza. Jeżeli ktoś zacznie używać jakichś górnolotnych zwrotów porażkę ma jak w banku. Oooo jaki mądry się znalazł... Ważne jest to co jest na zapleczu. A tam często są ludzie typu (klasy) Sikorski.
Argumentem "żaden przedsiębiorca nie głosował na PiS" też bym nie szafował. Skąd to wiadomo? Z sondaży? hehe ale to już inna bajka... BTW sondaże wykazały również bezapelacyjne zwycięstwo Tuska w zakładach karnych i wśród bezrobotnych. Mnie to dało do myślenia.

Nie napisałem każdy przedsiębiorca lecz "ciężko ale inteligentnie pracujących" a to już nie synonimy :) Zatem obnaża się oblicze domokracji, którą tak często krytykowałem za obłudę. Kluczem do sukcesu jest dotarcie z przekazem do "ciemnej masy". Dlatego ciągle uważam, że to nic innego jak tylko i wyłącznie marketing.

O zakładach karnych to raczej żadna ciekawostka. Wiadomo, z czym kojarzy się działalność Kaczyńskiego i trudno, żeby przestępca głosował na kogoś, kto obiecuje, że mu pogorszy egzystencję. Równie dobrze, można powiedzieć, że na Kaczyńskich głosowali właściciele wszystkich lewych rent, bo Tusk zapowiedział ostrą walkę z ich wyłudzaniem.

Z resztą, jakakolwiek ocena, że ci głosowali na tego, a tamci na tamtego mija sie z celem. Powód jest prosty - obietnice przedwyborcze PiSu okazały się bajkopisarstwem. Ludzie głosowali na wykreowaną wizję, czyli zwykły marketing. Czy PO również okłamywało nas we wszystkich obietnicach sprzed roku? Nie wiemy, to nie oni wygrali.

To jest: Holmes

Re: Albo rozwój gospodarki

cytuję Git:
Albo rozwój gospodarki łącznie z emigracją zarobkową przypisuje się obecnej ekipie albo poprzedniej, nie ma że jedno tej a drugie tamtej, drogi Watsonie, bo do Holmesa Ci, jak widać, daleko.

1. Widzisz, problem polega na tym, że PiS nie zrobił od czasu przejęcia włądzy NIC w kwestii gospodarki. "Wyjeżdżanie" tutaj z Ustawą o zamówieniach... to _co najmniej_ dobr żart :) PiS zaproponował zmiany w: terminie wprowadzenia, dokumentacji i drobiazgi w rodzaju "oraz" na "i". Projekt w 99% nie różni się NICZYM od orygniały. Można zatem podtrzymywać, że nie zrobili NIC.

2. Sprawdź drogi przedmówco średnią wieku osób emigrujących i ich wykształcenie. A teraz rzuć okiem na: Węgry, Estonię i ostatnio Łotwę, żeby porównać wiek/wykształcenie osób, które najczęściej zakładają tam własne firmy. A dlaczego zostają na tych Węgrzech itd. zamiast jak młodzi Polacy wiać do Anglii? vide punkt 3

3. Otóż dlatego, że rząd owych średniaków i maluchów nie marnował czasu na bezproduktywne przepychanki i rozdawnictwo publicznej kasy (zobaczmy jak nam ślicznie deficyt puchnie) tylko obciął dodatki do zasiłków (już widzę jak PiS zmniejsza socjał :):) ) a w zamnian za to wprowadzili preferencyjne pożyczki na otwarcie pierwszego biznesu.

4. PiS proponuje nam za to państwo solidarne (o matko!) i do tego socjalne (a za czyje pieniądze, bo w kasie pusto). Uważa, że najważniejsze jest przepychać się przez 10 miesięcy nie robiąc absolutnie NIC poza likwidacją WSI (co powinno być szybkim ruchem na 2gim lub 3cim planie, a nie pierwszoplanowym pochodem ze sztandarami). O kłamliwych obietnicach sprzed wyborów chyba nie warto wspominać, prawda? Ale zatem z czego podratujemy budżet, żeby nie odpłynął nam elektorat spod znaku "proszę mi dać, bo mnie się robić nie chce"?

5. Ależ nic prostszego. Tu akcyzę się podniesie, tutaj dołoży ze dwie opłaty. A jak już naprawdę będzie kiepsko, to przecież wystarczy dodrukować obligacji, które każdy bank wykupi w dowolnej ilości i na pniu (dzięki temu nie będzie musiał sobie zawracać głowy jakimiś ryzykownymi kredytami dal młodych osób, które chciałyby założyć własną firmę).

PiSowskiej wizji liberalizmu jest tak daleko do prawdy jak wyrokowi na podstawie którego palono czarownice w Salem. W zasadzie, to właśnie chyba tym najchętniej zajęłaby się obecna, tak "prorynkowa" ekipa - budową publicznych pręgierzy i toruturowaniem przedstawicieli jakiś wyimaginowanych układów, ku uciesze głupiej gawiedzi.

Natomiast, jeżeli odzywają się głosy, że to nie tędy droga i za lat kilka już wspomnianych firm nie będzie miał kto zakładać (chyba że za Kanałem), można usłyszeć riposty sprowadzające się merytorycznie do "spieprzaj dziadu!".

Naszego obecnego

Naszego obecnego zadłużenia nie nakręcił PiS a rządy "liberałów" z PO między innymi, nikt przytomny na PN nie łączy PiS-u z liberalizmem.
I PO też nie.

To jest: Holmes

Re: Naszego obecnego

cytuję Git:
Naszego obecnego zadłużenia nie nakręcił PiS a rządy "liberałów" z PO między innymi, nikt przytomny na PN nie łączy PiS-u z liberalizmem.
I PO też nie.

O ile PO się o niego ociera, to PiS w podskokach biegnie w drugą stronę.

To jest: djans

cytat z: Holmes:tym

cytuję Holmes:
tym najchętniej zajęłaby się obecna, tak "prorynkowa" ekipa - budową publicznych pręgierzy i toruturowaniem przedstawicieli jakiś wyimaginowanych układów

Andrzej Czyżewski oskarżał o czary?

cytuję Holmes:
Natomiast, jeżeli odzywają się głosy, że to nie tędy droga i za lat kilka już wspomnianych firm nie będzie miał kto zakładać (chyba że za Kanałem)

Sukces gospodarczy Irlandii zbudowali niepodróżujący, zasiedziali tubylcy, czy reemigracja z USA?

Najpierw trzeba sprowadzić sytuację w Polsce do tej jaka była jeszcze niedawno w Irlandii. Nie gospodarczą (bo taka już jest porównywalna), ale kadrową. Wyplewić chwasty, wytępić wilki, dopiero później siać i hodować.

Ludzie, uważajcie na cytaty! Admin

To jest: Holmes

Re: cytat z: Holmes:tym

cytuję djans:
Najpierw trzeba sprowadzić sytuację w Polsce do tej jaka była jeszcze niedawno w Irlandii. Nie gospodarczą (bo taka już jest porównywalna), ale kadrową. Wyplewić chwasty, wytępić wilki, dopiero później siać i hodować.

Zgadzamy się w pełni. Mnie natomiast chodzi o to, że nie można tylko i wyłącznie gromadzić ton pestycydów i stawiać setek sideł. Trzeba też jednocześnie się zastanawiać skąd wziąć te nasiona ;) A póki co, to przypomina mi to wyścig zbrojeń.

To jest: djans

Herbicydów konkretnie

Herbicydów konkretnie ;)

Nie widzę specjalnego problemu w tym, że zajmując się zwalczaniem szkodników zaniedbuję się uprawę. Do tej pory robiono odwrotnie.
Nasion nie trzeba szukać - wrócą jak po 1989, albo jak do wspomnianej Irlandii.

To jest: Holmes

Funigcydów chyba też, bo

Funigcydów chyba też, bo gdzieniegdzie już pleśń widać :)

Na te same nasiona liczę, nawet z już odchowanymi sadzonkami :) Oby się okazało, że mój syn nie będą miały pojęcia co to ten układ, a w szkole usłyszy, że fantastyczny wzrost gospodarczy za jego pokolenia uzyskano dzięki odważnym posunięciom liberalizującym rynek i masowej reemigracji rodaków, chcących powrócić do ojczyzny.

Olbrzymi potencjał roku 1989 (co widać po obrotności Polaków wszędzie za granicami) został zmarnowany. Może ta druga fala okaże się właściwym przypływem. Tylko do tego trzeba działań, a nie tuptania w miejscu.

To jest: Marek_B

Jeśli chodzi o emigrację,

Jeśli chodzi o emigrację, to odpowiedź jest banalna. Od 1 maja 2004 Polacy mogą swobodnie wyjeżdżać i pracowac w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Ze względu na duże podobieństwa kulturowe, łatwość nauki języka i marginalne bezrobocie występujące w tych krajach, przeżywają one istny najazd Polaków.
Przyczyna tego stanu rzeczy leży w naszej gospodarce, nie w oczekiwaniach i gładkich sloganach naszych polityków. Absolwent wyższej uczelni zarabia "na starcie" grosze, dobrze jak w ogóle uda mu się znaleźć coś odpowiedniego. Pracodawcy przebierają w ludziach jak w ulęgałkach. Nie podoba się - to do widzenia, mam 50 innych na twoje miejce.
Polacy EMIGRUJĄ ZA CHLEBEM. Co ma do tego obecny rząd? O ile wiem miejsca pracy tworzą się głównie w sektorze prywatnym. Czy wg Pana ok. 18% bezrobocia (faktycznie jest duuużo niższe) da się zlikwidować w 8 miesięcy? Wg mnie - NIE. To jest zadanie na lata, podobnie jak przez lata doprowadzano do tego stanu i nikt się tym nie przejmował. Dzisiaj lament, bo rząd wygania ludzi na emigrację. Czysta hipokryzja.

Ps. W Polsce jest bezrobocie strukturalne, a tę przypadłość likwiduje się przede wszystkim poprzez odpowiednie kształcenie. Tworzy - oczywiście poprzez analogię. Ot, taki szczegół...

To jest: Holmes

Re: Jeśli chodzi o emigrację

cytuję Marek_B:
Jeśli chodzi o emigrację zarobkową odpowiedź jest banalna. Od 1 maja 2004 Polacy mogą swobodnie wyjeżdżać i pracowac w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Ze względu na duże podobieństwa kulturowe, łatwość nauki języka i marginalne bezrobocie występujące w tych krajach przeżywają one istny najazd Polaków.
Przyczyna tego stanu rzeczy leży w naszej gospodarce, nie w oczekiwaniach i gładkich sloganach naszych polityków. Absolwent wyższej uczelni zarabia "na starcie" grosze, dobrze jak w ogóle uda mu się znaleźć coś odpowiedniego. Pracodawcy przebierają w ludziach jak w ulęgałkach. Nie podoba się - to do widzenia, mam 50 innych na twoje miejce.
Polacy EMIGRUJĄ ZA CHLEBEM. Co ma do tego obecny rząd? O ile wiem miejsca pracy tworzą się głównie w sektorze prywatnym. Czy wg Pana ok. 18% bezrobocia (faktycznie jest duuużo niższe) da się zlikwidować w 8 miesięcy? Wg mnie - NIE. To jest zadanie na lata, podobnie jak przez lata doprowadzano do tego stanu i nikt się tym nie przejmował. Dzisiaj lament, bo rząd wygania ludzi na emigrację. Czysta hipokryzja.

Ps. W sumie to najważniejsze - w Polsce jest bezrobocie strukturalne, a tę przypadłość likwiduje się przede wszystkim poprzez odpowiednie kształcenie. Tworzy - oczywiście poprzez analogię. Ot, taki szczegół...

Absolutnie się z Panem zgadzam. Chodzi jednak o to, że nasza obecna ekipa, przez 1/4 kadencji, nie zrobiła w tej kwestii (jak i żadnej innej) absolutnie nic. To co, mam ich chwalić w imię "jakośtobędzizmu?".

Czy gdyby w swojej firmy zatrudniłby Pan menedżera na 4 letni kontrakt, a on przez rok nie zrobiłby absolutnie nic, to dażyłby go Pan jakimkolwiek zaufaniem?

Słusznie Pan stwierdził, że miejsca pracy daje tylko i wyłącznie sektor prywatny. To dlaczego PiS, pomimo swoich obietnic, nie zrobił i nie planuje zrobić dla niego absolutnie nic?

Póki co, więcej dla stworzenia miejsc pracy Polakom zrobił przez ostatnie 10 miesięcy rząd w Londynie niż w Warszawie. Ileż można czekać na jakiekolwiek decyzje ekonomiczne? Kolejne dziesięć miesięcy, czy może dwadzieścia?

To jest: Marek_B

Nie można oczekiwac na

Nie można oczekiwac na jakieś programy/plany - bo to już mieliśmy i się nie sprawdziło. Jest to zresztą domeną socjalistów. Trzeba chuchać na gospodarkę, nie przeszkadzać jej rozwojowi i prowadzić odpowiednią politykę edukacyjną. Skąd Pan wie, że się tego nie robi? Gilowska jako pierwsza od 89 roku zająknęła się o stopniowej likwidacji tzw. klina podatkowego (narzuty na wynagrodzenia) - nikt wcześniej o tym nawet nie pomyślał. Kluza - nowy min. finansów jest chyba najodpowiedniejszą osobą na tym stanowisku w historii (przynajmniej sądząc po kwalifikacjach). To już, jak na polskie warunki dużo.
Moim zdaniem trzeba dać im co najmniej 4 lata i wtedy dopiero oceniać - po paru miesiącach można co najwyżej snuć subiektywne przewidywania jak to będzie dalej.

Absolutnie nic w

Absolutnie nic w jakiejkolwiek kwestii? - to jakieś przedszlolne przekrzykiwanki?:)

Do obecnego stanu doprowadziły pańskie ekipy - nieprawdaż? - jest to stan, jeśli o wolność gospodarczą idzie, gorszy od tego z 89' - prawda? więc jeśli PiS nie zrobi niczego dla jego poprawy, i tak będzie to na plus dla niego, że niczego nie popsuł wiecej.

To jest: Holmes

Re: Absolutnie nic w

cytuję Git:
Absolutnie nic w jakiejkolwiek kwestii? - to jakieś przedszlolne przekrzykiwanki?:) Do obecnego stanu doprowadziły pańskie ekipy - nieprawdaż? - jest to stan, jeśli o wolność gospodarczą idzie, gorszy od tego z 89' - prawda? więc jeśli PiS nie zrobi niczego dla jego poprawy, i tak będzie to na plus dla niego, że niczego nie popsuł wiecej.

1. Nie przekrzykiwanki, tylko fakty. Czy jest Pan w stanie podać trzy przykłady, o które prosiłem. Przypominam: ustawa taka i taka, rozporządzenie takie i takie. Daje średnio jedną na trzy miesiące, chyba realne dla takiej świetnej partii fachowców jak PiS?

2. Co to znaczy "pańskie ekipy"? Ja ich nie wybrałem, nie głosowałem i nie popierałem. SLD nie cierpię za TKM, PiSu za zadufanie w sobie, nieudacznictwo i demagogię.

3. Ależ Pan ma fantastycznie usprawiedliwiającą retorykę. "Nic nie zrobili czyli jest dobrze". Przenieśmy to na grunt przyziemny: idzie Pan do lekarza z przeziębieniem. I słyszy Pan: "ależ panie! Kto pana leczył! Przecież dostawał pan do tej pory złe leki. Ja panu nic nie przepiszę, to będzie i tak lepiej." Taki jest Pana tok rozumowania.

To znaczy, że PiS jest też lepszy od zarządu Generalnej Gubernii, bo przecież nikogo nie rozstrzelał. Co więcej, jest też lepszy od zaborców, bo nikogo nie zesłał na Sybir. Nawet od PZPR jest lepszy, bo nie widać czołgów na ulicach. Jednym słowem - rząd marzenie!

Wykreował Pan nową jakość w polityce. Sukcesem jest zrobienie... niczego! Może zatem na premiera powołamy Piłsudzkiego? Co z tego, że nie żyje. Ma dobrą prasę a skoro sukcesem jest nierobienie niczego, to nieżyjący Piłsudzki też da sobie z tym radę. :))

Przykłady podałem

Przykłady podałem wyżej.
Niezrobienie niczego pożytecznego w jakiejś dziedzinie jest lepsze niż tej dziedziny popsucie - nie uważa Pan?

To jest: Holmes

Re: Przykłady podałem

cytuję Git:
Przykłady podałem wyżej.
Niezrobienie niczego pożytecznego w jakiejś dziedzinie jest lepsze niż tej dziedziny popsucie - nie uważa Pan?

Ale do takiego czegoś wystarczy, jak już wspomniałem, premier który jest trupem i rząd składający się z drewnianych pajaców. Poza tym to nie prawda. Dzisiaj każda stagnacja to regres i teoretyczne dywagacje można sobie zostawić na boku. Nie robienie niczego to przyznanie się, że wszystkie obietnice przedwyborcze były kłamstwami, a w obliczu wyzwań rzeczywistości wiedza i umiejętności okazałe się maciupkie. I zamiast walczyć trzeba myśleć, jak by tu przetrwać do końca kadencji.

Faktycznie, walka o

Faktycznie, walka o przetrwanie i utrzymanie się przy władzy najbardziej zajmują PiS, ale to nie jego wybór, a przeciwnika którego istnienie raz Pan neguje, innym razem wyśmiewając nieskuteczność PiS-u w walce z nim, świadczącej o potędze przeciwnika, potwierdza.

To jest: Holmes

Re: Faktycznie, walka o

cytuję Git:
Faktycznie, walka o przetrwanie i utrzymanie się przy władzy najbardziej zajmują PiS, ale to nie jego wybór, a przeciwnika którego istnienie raz Pan neguje, innym razem wyśmiewając nieskuteczność PiS-u w walce z nim, świadczącej o potędze przeciwnika, potwierdza.

Jaka walka o przetrwanie? Z kim? Chyba z wyborcami. PiS raz po raz zapędza się w kozi róg, zaprzecza sam sobie i wprowadza realtywną moralność.

a) "Samoobrona to bandyci polityczni, nigdy z nimi nie będziemy rządzić" - ok, nie są aż tacy źli! A Gestapo to ludzi torturowało...
b) "Pomysły Giertycha na Polskę są tak dalekie naszej wizji prawa, że nie ma o czym dyskutować" - ok, Romek chyba jednak jest fajny, bo ma kilka głosów w podorędziu...
c) "K.Marcinkiewicz jest doskonałym premierem" - ok, jest tak świetny i skuteczny, że najwyższa pora go zmienić ...
d) "Nigdy nie będę premierem, jeżeli mój brat zostanie prezydentem" - ok, ale mnie chodziło przecież o to, że nie będę premierem Mozambiku...

U bukmacherów powinny pojawić się możliwości obstawiania, po jakim czasie oświadczenia liderów PiSu okażą się kłamstwami. Dotychczasowa średnia plasuje się między 6 a 12 miesięcy.

A co w czasie tych przepychanek (okraszonych jeszcze zagrywkami na poziomie przedszkola [dziadek Tuska, etc.] i bramkami samobójczymi [bilbordy] zrobił PiS dla tej zapowiadanej walki z układem? 10 miesięcy przymierza się do likwidacji WSI, bez pomysłu co dalej. Powołuje CBŚ ze zlepkiem kompetencji posiadanych już przez policję i policję skarbową.

A podawane powody buksowania w miejscu to "wrogość mediów" (ręce opadają), "sabotaż platformy" (nie tylko ręce). Ależ proszę robić swoje i nie oglądać się na przysłowiowe psy szczekające obok. PiS poświęca całą uwagę na zagłuszanie owego szczekania, a w Polsce nihili novi. A 1/4 kadencji minęła na klepaniu się na zmianę po tyłkach i plecach.

Tymczasem, moim zdaniem, podstawowe powody to:

a) Absolutny brak szczegółowej koncepcji własnej polityki. Ogólne hasła fajnie brzmią ale nie stoi za nimi nic.
b) Olbrzymi głód kadr. PiS po prostu nie ma zaplecza do realizacji swych dalekosiężnych celów
c) Brak umiejętności prowadzenia wyważonej polityki przez liderów formacji, co popycha PiS do wyborów ekstremalnych. A te mają to do siebie, że produkują równą liczbę wrogów i zwolenników. Z tym, że z każdym takim podziałem tych pierwszych jest więcej.

To jest: niepoprawna

Wojna domowa trwa od października roku ubiegłego, co najmniej.

A teraz po kolei:
- Po co kolejny człowiek do służb? Bo "człowiek z wanną" sobie nie radzi? Bo ktoś chce jeszcze bardziej dowalić Sikorskiemu? Bo, jak mówi Cymański, Antoni to człowiek ideowy? Może, ale czy skuteczny? Przecież zamiast gadać o liście mógł z nią coś zrobić? Może wtedy nie byłoby nocnej zmiany warty? Zadaję sobie pytania i nie znajduję odpowiedzi.
- "widzenie" ks. Bartnika.... Bez komentarza. Nie dostąpiłam zaszczytu ni "głosów" ni "widzeń". Nie dorastam tuzom od teorii spiskowych do pięt i cierpię na Catbertowy syndrom pilota TV.
- Salut p. Michalkiewiczowi! Za to, że przyznał się do 17-letniego opóźnienia w wyrażaniu swoich opinii.
- Cieszy wzrost eksportu na równi z tym, że panu Janke się wydaje. Tylko.
Być może jeszcze bardziej będę się cieszyć, jeśli nowa ustawa o finansach publicznych będzie dobra. Czy autor jest bardziej na "M" czy bardziej na "G"? Coż komu po temu? W tym przypadku nie liczy się autor. Liczy się efekt gospodarczy. W końcu to przecież wilczkowo-rakowska ustawa o wolności gospodarczej była tą najlepszą. Póki co....

"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: djans

Ha ha ha ha ha

cytuję niepoprawna:
Antoni to człowiek ideowy? Może, ale czy skuteczny? Przecież zamiast gadać o liście mógł z nią coś zrobić? Może wtedy nie byłoby nocnej zmiany warty?

Ha, ha...

Primo - zrobił to, do czego zobowiązał go sejm: upublicznił listę wśród posłów.
Drugie primo - od tego się właśnie zaczęła wywrotka.

Bez ustawy Wilczka nie byłoby uwłaszczenia komunistów i SS nie miałyby środków na działania operacyjne, tudzież doskonałych przykrywek.

To jest: niepoprawna

Re: Ha ha ha ha ha

cytuję djans:
cytuję niepoprawna:
Antoni to człowiek ideowy? Może, ale czy skuteczny? Przecież zamiast gadać o liście mógł z nią coś zrobić? Może wtedy nie byłoby nocnej zmiany warty?

Ha, ha...

Primo - zrobił to, do czego zobowiązał go sejm: upublicznił listę wśród posłów.
Drugie primo - od tego się właśnie zaczęła wywrotka.

Bez ustawy Wilczka nie byłoby uwłaszczenia komunistów i SS nie miałyby środków na działania operacyjne, tudzież doskonałych przykrywek.

Primo - zanim ją upublicznił paplał o niej jak przekupa na jarmarku. A potem wyszło jak wyszło. Historycznie rzecz biorąc, taka paplaniana - połączona z nic nie robieniem - to chyba podstawowa cecha polskiej prawicy.

Secundo - to nie przez ustawę o wolności gospodarczej autorstwa Wilczek - Rakowski uwłaszczyła się nomenklatura. Zaczęło się to wcześniej. A przyczyną nie była rzeczona ustawa a brak zabezpieczeń przed nadużyciami w innych aktach prawnych, przy czym uczestniczyła też ekipa Mazowieckiego. Wolność gospodarcza skończyła po rozpoczęciu grzebania przy tej ustawie przez ekipę Cimoszewicza w latach 1993-1997 i wprowadzania kolejnych "zmian" porządkujących rynek na tych "co mają" i tych "co im się coś da". Finałem była słynna ustawa "uwłaszczeniowa" z 1995.
Ale o tym, nic Pan nie wie. Najlepiej powtarzać jak katarynką to, co zostało uznane za prawdę jedynie słuszną. To Pan Holmes, jako przedsiębiorca od 15 lat, może wypowiedzieć się czy patrząc z pespektywy czasu i móc rozpocząć wszystko od nowa, wolałby zaczynać 15 lat temu (Wilczek-Rakowski) czy teraz.

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Zarzuty wobec Antonia -

Zarzuty wobec Antonia - chore - "paplanina bez nic nie robienia".

A to "teraz", to kto zrobił - PiS?
Jedyny wobec PiS-u zasadny zarzut to że w gospodarce nie jest lepszy od poprzedników. Lepszy jest za to w czym innym.

To jest: niepoprawna

Re: Zarzuty wobec Antonia -

cytuję Git:
Zarzuty wobec Antonia - chore - "paplanina bez nic nie robienia".

A to "teraz", to kto zrobił - PiS?
Jedyny wobec PiS-u zasadny zarzut to że w gospodarce nie jest lepszy od poprzedników. Lepszy jest za to w czym innym.

Nic Pan nie rozumie. :( Czy ja napisałam chociaż jedno słowo o PISie w tym poście?

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Spadaj chłopie,

dość mam udawania że jesteś kobietą.

To jest: niepoprawna

Re: Spadaj chłopie,

cytuję Git:
dość mam udawania że jesteś kobietą.

ręce opadają... :(

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Gicie, słuszne spostrzeżenie!

Oczywiście, że z "niepoprawnej" to żadna baba tylko kawał chłopa. Znasz go, bo pisał często i gęsto, ale musiał się pożegnać z PN. Czy już kojarzysz, kogo mam na myśli? Więcej szczegółów?

LR

Nie mam pojęcia kim jest,

Nie mam pojęcia kim jest, być może kimś nowym, wykluczyłbym kandydaturę widzianą w innym wątku.

Pozdrawiam

Re: Gicie, słuszne spostrzeżenie!

Pani Lidio - dokonując analizy językowej można wykluczyć taką opcję z dużym prawdopodobieństwem (to taka procedura jaką przeprowadza FBI czy CIA).
Pani Niepoprawna jest osobą o odmiennych od Pani zapatrywaniach - nic ponadto.

Pragnę zwrócić Pani uwagę - że zawodowi funkcjonariusze służb (lub amatorzy, czyniący ze swych poglądów bezinteresowne hobby) potafią pozyskać Pani zaufanie - Pani Niepoprawna do nich nie należy - jej komunikaty, mimo, że nie są zgodne z Pani poglądami są wyrażane wprost.
To otwarta polemika.

Pzdr: Witek

Do Catberta!

Być może jestem w błędzie, co do konkretnej osoby, która bywała na PN, ale jestem przekonana, że "niepoprawna" nosi kalesony! W grę wchodzą tylko dwie osoby, podobnie pyskate i agresywne. Jestem bliska rozwiązania tej zagadki.Poczekam aż niejaka "niepoprawna/niepoprawny" bardziej się odkryje. Tak, komunikaty są bardzo klarowne - "uczepiła" się jak rzep ( igła lub szpila) psiego ogona i ujada!

"Kapitan Sowa na tropie"
LR

To jest: Holmes

Pani, Lidio. Czy aż tak

Pani, Lidio. Czy aż tak bardzo Pani wierzy w niepowtarzalność ludzkich opinii? Czy wyrażanie własnych poglądów musi być ujadaniem, jeżeli nie są zgodne z własnymi? Czy sposób myślenia kobiet i mężczyzn, tudzież sposób wyrażania się, są tak odmienne, że można z całą pewnością określić płeć współdysuktanta tylko na podstawie tego, co napisał?

Czy wreszcie pyskatość i agresywność musi zawsze dotyczyć "onych" a nigdy "mnie"? Analizując bowiem, kto kogo wyzywa od czworonogów, można odnieść odmienne wrażenie.

Panie Holmes, właśnie odwrotnie! Nie wierzę, a z tą

"niepoprawną" matrycą już się tu spotkałam. "Niepoprawna" to jest taka "pani" z małym gryzącym pieskiem, którym szczuje forumowiczów PN. Żegnam!

LR

P.s. Do Admina. Czy na PN nie obowiązuje używanie kagańca w stosunku do groźnych ras? :)))

To jest: niepoprawna

Lidio moja kochana!

cytuję LidiaR.:
Być może jestem w błędzie, co do konkretnej osoby, która bywała na PN, ale jestem przekonana, że "niepoprawna" nosi kalesony! W grę wchodzą tylko dwie osoby, podobnie pyskate i agresywne. Jestem bliska rozwiązania tej zagadki.Poczekam aż niejaka "niepoprawna/niepoprawny" bardziej się odkryje. Tak, komunikaty są bardzo klarowne - "uczepiła" się jak rzep ( igła lub szpila) psiego ogona i ujada!

"Kapitan Sowa na tropie"
LR


To Pani ukochany nosi kalesony? W XXI wieku? No to zupełnie nie jest trendy ani tym bardziej jazzy! Pyskatość i agresywność ma niewiele wspólnego z bielizną zimową! A przecież mamy lato! To Pani myśli, że Pan Git będzie się z panią solidaryzował w letnim noszeniu kalesonów? Cóż za zaufanie! Pogratulować!
Kapitan Kloss.
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

ineksprymable

cytuję niepoprawna:
... To Pani ukochany nosi kalesony?

... zapytał Pan niepoprawny, który przez lata całe nosi ineksprymable.

To jest: niepoprawna

re: ineksprymable

cytuję Ali.K.:
cytuję niepoprawna:
... To Pani ukochany nosi kalesony?

... zapytał Pan niepoprawny, który przez lata całe nosi ineksprymable.

Chodzi Panu o narzeczonego Lidii R.? Przykro mi, nie mogę jednoznacznie wypowiadać się w jej imieniu a tym bardziej w imieniu jej narzeczonego. A jeżeli Pan szanowny nosi to... tylko pogratulować... klejnotom rodowym.
Radzę czytać ze zrozumieniem Panie Ali K.

"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

chętnie

cytuję niepoprawna:
cytuję Ali.K.:
cytuję niepoprawna:
... To Pani ukochany nosi kalesony?

... zapytał Pan niepoprawny, który przez lata całe nosi ineksprymable.

Chodzi Panu o narzeczonego Lidii R.? Przykro mi, nie mogę jednoznacznie wypowiadać się w jej imieniu a tym bardziej w imieniu jej narzeczonego. A jeżeli Pan szanowny nosi to... tylko pogratulować... klejnotom rodowym.
Radzę czytać ze zrozumieniem Panie Ali K.

"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Hmm. Ależ to się nam rozbrykał kalesoniarz, prawie jak tow. szmaciak.

[parę dni człowieka nie było, a Temusię wydaje, że karty rozdaje. Jeśli rzecz rozważać z punktu widzenia rozwoju naturalnego, to nie tylko Gogola, ale nawet szczekania psa nie wolno wykluczać z owego nurtu, albowiem wszystko w przyrodzie łączysie w całość poprzez wzajemne oddziaływanie]

To jest: niepoprawna

Kalesony vs Gogol

cytuję Ali.K.:
cytuję niepoprawna:
cytuję Ali.K.:
cytuję niepoprawna:
... To Pani ukochany nosi kalesony?

... zapytał Pan niepoprawny, który przez lata całe nosi ineksprymable.

Chodzi Panu o narzeczonego Lidii R.? Przykro mi, nie mogę jednoznacznie wypowiadać się w jej imieniu a tym bardziej w imieniu jej narzeczonego. A jeżeli Pan szanowny nosi to... tylko pogratulować... klejnotom rodowym.
Radzę czytać ze zrozumieniem Panie Ali K.

"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Hmm. Ależ to się nam rozbrykał kalesoniarz, prawie jak tow. szmaciak.

[parę dni człowieka nie było, a Temusię wydaje, że karty rozdaje. Jeśli rzecz rozważać z punktu widzenia rozwoju naturalnego, to nie tylko Gogola, ale nawet szczekania psa nie wolno wykluczać z owego nurtu, albowiem wszystko w przyrodzie łączysie w całość poprzez wzajemne oddziaływanie]


Misiu, Panie Ali, w Pana przypadku nawet szczekanie psa o kalesonach będzie muzyką milszą niż Pana o Gogolu.
A czy Pan szanowny aby na temat w wątku głównym? A może to też za trudne?

"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: niepoprawna

Re: Gicie i Lidio superagentko!

cytuję LidiaR.:
Oczywiście, że z "niepoprawnej" to żadna baba tylko kawał chłopa. Znasz go, bo pisał często i gęsto, ale musiał się pożegnać z PN. Czy już kojarzysz, kogo mam na myśli? Więcej szczegółów?

LR


Lidio, dziecię moje pojdź, ja Cię uczyć każę...

"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: niepoprawna

re: Gicie i Lidio!

cytuję LidiaR.:
Oczywiście, że z "niepoprawnej" to żadna baba tylko kawał chłopa. Znasz go, bo pisał często i gęsto, ale musiał się pożegnać z PN. Czy już kojarzysz, kogo mam na myśli? Więcej szczegółów?

LR


Cudze chwalicie, swego nie znacie!

"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: djans

Co takiego paplał i co z

Co takiego paplał i co z owej paplaniny wynika złego? Wyszło, jak wyszło, dopiero gdy zainteresowani zobaczyli się na tej liście.

Owszem przez tę ustawę. Po to właśnie została napisana i przyjęta.
Fakt, że równocześnie zaktywizowała ona rzesze ludzi i pozwoliła zakładać własne biznesy niczego nie zmienia. Potem można ją juz było ograniczyć, wprowadzając zezwolenia i koncesje, bo firmy "naszych" posiadały kapitał i kontakty potrzebne do załatwiania owych.

To jest: niepoprawna

Re: Co takiego paplał i co z

cytuję djans:
Co takiego paplał i co z owej paplaniny wynika złego? Wyszło, jak wyszło, dopiero gdy zainteresowani zobaczyli się na tej liście.

Owszem przez tę ustawę. Po to właśnie została napisana i przyjęta.
Fakt, że równocześnie zaktywizowała ona rzesze ludzi i pozwoliła zakładać własne biznesy niczego nie zmienia. Potem można ją juz było ograniczyć, wprowadzając zezwolenia i koncesje, bo firmy "naszych" posiadały kapitał i kontakty potrzebne do załatwiania owych.


To Pan myśli, że przed 89' to "ONI" klepali taką samą biedę jak reszta społeczeństwa? To przecież ONI byli PAŃSTWEM, wszystko było państwowe, więc wszystko było ICH. Po 89' chodziło tylko i wyłącznie o legitymizację stanu posiadania w innych warunkach ustrojowych. Naiwnością jest niezauważanie tego "drobiazgu".
No cóż, z przykrością stwierdzam, że Pana pogląd w tej sprawie ("Fakt, że równocześnie zaktywizowała ona rzesze ludzi i pozwoliła zakładać własne biznesy niczego nie zmienia.") można sprowadzić do dwóch zdań: "Nie ważne, że jestem głodny. Najważniejszym jest, by inni nie stali się syci".

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: djans

Pani chyba żartuje. X

Pani chyba żartuje. X mógł sobie być dyrektorem "państwowego" przedsiębiorstwa, ale żeby X mógł być nim po wsze czasy, to przedsiębiorstwo należało albo sprywatyzować, albo wydrenować z niego gotówkę, tudzież sprzęt i założyć przedsiębiorstwo prywatne - konkurencyjne oczywiście.

Wejście w życie tej ustawy nie było niczym dobrym, tak samo jak władza nazistów w Niemczech, choć przecie zlikwidowali bezrobocie i pobudowali autostrady ;)

Wolny rynek powinna budować np. ekipa Olszewskiego.

To jest: niepoprawna

Re: A Pan czyta pobieżnie

Przecież Pana zdanie:

cytuję djans:
X mógł sobie być dyrektorem "państwowego" przedsiębiorstwa, ale żeby X mógł być nim po wsze czasy, to przedsiębiorstwo należało albo sprywatyzować, albo wydrenować z niego gotówkę, tudzież sprzęt i założyć przedsiębiorstwo prywatne - konkurencyjne oczywiście.

To przecież to samo, co moje "Po 89' chodziło tylko i wyłącznie o legitymizację stanu posiadania w innych warunkach ustrojowych."

Problem polega na tym, że myli Pan ze sobą 2 ustawy, o wolności gospodarczej i prywatyzacji pp.
Dla ułatwienia dodam, że rzeczona ustawa powstała w 1990 (o ile pamiętam dobrze) w rządzie Mazowieckiego, a jej głównym twórcą byl niejaki Waldemar Kuczyński, pierwszy Minister "przekształceń własnościowych", który tak "dobrze" życzy Polsce (patrz wątek o Kuczyńskim). I od tego zaczął się prywatyzacyjny syf w polskim wydaniu.

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: djans

"albo wydrenować z niego

"albo wydrenować z niego gotówkę, tudzież sprzęt i założyć przedsiębiorstwo prywatne - konkurencyjne oczywiście."

Tu nie ma nic o prywatyzacji, jest tylko o "wolności gospodarczej" właśnie.

To jest: niepoprawna

Re: "albo wydrenować z niego

cytuję djans:
"albo wydrenować z niego gotówkę, tudzież sprzęt i założyć przedsiębiorstwo prywatne - konkurencyjne oczywiście."

Tu nie ma nic o prywatyzacji, jest tylko o "wolności gospodarczej" właśnie.

Nieeeeeee.... tu się w ogóle nie mówi o prywatyzacji. Tu się mówi o równouprawnieniu ślepych w postrzeganiu świata przez widzących.
Żałość. :(

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

To jest: djans

Tu jest mowa o tym, jak to w

Tu jest mowa o tym, jak to w kraju bez przedsiębiorczości prywatnej nagle, często z dnia na dzień powstały firmy z ogromnym kapitałem i kontaktami ze służby. Kapitałem, podpier... nam wszystkim. Pani się może cieszy, bo przy okazji paru uczciwych założyło sobie kioski z warzywami.

Ja uważam, że te warzywne kioski równie dobrze można było pozakładać kilka lat później. Tyle w temacie.

To jest: Holmes

Re: Ha ha ha ha ha

cytuję niepoprawna:
To Pan Holmes, jako przedsiębiorca od 15 lat, może wypowiedzieć się czy patrząc z pespektywy czasu i móc rozpocząć wszystko od nowa, wolałby zaczynać 15 lat temu (Wilczek-Rakowski) czy teraz.

Tak dla ścisłości - przedsiębiorca od lat sześciu. Ale gdybym miał wybierać: zacząć 15 lat temu, czy dzisiaj, to wolałbym zdecydowanie te 15 lat wcześniej.

Ale na to nakładają się przede wszystkim realia gospodarcze, czyli permanentny brak wszystkiego. 15 lat temu ogłoszenia typu: "rowery, gitary, kosiarki, siatki ogrodzeniowe, frytki mrożone - hurt&detal" były czymś zupełnie normalnym.

Innymi słowy - te 15 lat temu, to w zasadzie wystarczyło otworzyć cokolwiek, mieć trochę oleju w głowie i łut szczęścia. Dodając do tego podatek zryczałtowany, to łza się w oku kręci. Przynależność do SS nie była bynajmniej warunkiem koniecznym.

To jest: niepoprawna

re: Ha ha ha ha ha

I ma Pan słuszną rację. Ja też piętnaście lat temu miałam za mało. Po piętnastu latach dalej mam za mało. Co nie zmienia faktu, że potrafię pochylić czoła nad zapisami sprzed 15 laty. Cały problem w tym, że zaczęto je zmieniać wraz ze zmianą władzy. I w ten sposób, ci którzy nie mogli nic osiągnąć bo wtedy nic nie mieli, dalej nic nie znaczyli (i nie znaczą) bo zmieniano reguły w trakcie gry.
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.