Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008
Ile? |
Wspólny błąd byłych szefów dyplomacjiW związku z napastliwym, agresywnym i obraźliwym dla polskiego prezydenta artykułem w niemieckim dzienniku ?Tageszeitung? oraz z odwołaniem swojej wizyty w Niemczech przez Lecha Kaczyńskiego wyraz własnemu zaniepokojeniu postanowili dać publicznie ?nestorzy? polskiej dyplomacji. Otóż owych ośmiu panów szybko porozumiało się pomiędzy sobą i wydało wspólne oświadczenie, w którym odwołanie spotkania na szczycie tzw. Trójkąta Weimarskiego przez prezydenta RP bez podania istotnej przyczyny uznało za przejaw lekceważenia pozostałych uczestników wspomnianego spotkania, którymi mieli być prezydent Francji i kanclerz Niemiec. Oświadczenie to miało zawierać jeszcze mocniejsze słowa typu: ?Takie postępowanie oceniamy jako szkodliwe z punktu widzenia interesów Polski i Polaków", ale w wyniku negocjacji pomiędzy sygnatariuszami zostało złagodzone. Mimo to list poszedł w świat, a zatroszczyło się już o to strasburskie biuro prasowe eurodeputowanego z ramienia SDPl Dariusza Rosatiego, który ? jak pamiętamy ? aż dwukrotnie pełnił funkcję polskiego ministra spraw zagranicznych. To zresztą również i sam Rosati był inicjatorem obecnej akcji, a czego wcale nie krył w rozmowach z dziennikarzami; przeciwnie: szczycił się tym, że udało mu się namówić wszystkich byłych szefów polskiej dyplomacji do podpisania takiego oświadczenia?pomimo tego, że należą oni rzekomo do ?różnych obozów politycznych?. Nie do końca jest to jednak prawdą, gdy zwrócimy uwagę na fakt, że ? począwszy od 1989 r. ? kadra Ministerstwa Spraw Zagranicznych ulegała tylko niewielkim zmianom, a ci sami ludzie za rządów lewicy przebywali na intratnych placówkach dyplomatycznych jedynie po to, by za rządów ?solidarnościowych? znowu powracać na posady w Ministerstwie (i na odwrót). Praktycznie nie było napływu ?świeżej krwi?, a wszystko to działo się za wiedzą i aprobatą kolejnych szefów resortu. Dopiero ostatnie odwołania z placówek dyplomatycznych prominentnych działaczy postkomunistycznych i ogłaszanie konkursów na niektóre stanowiska rokuje nadzieję na poprawę sytuacji w MSZ. Tymczasem jednak przynależność polityczna wszystkich byłych szefów polskiej dyplomacji nie budzi większych wątpliwości: wszyscy oni są związani z obozem europejskiej lewicy (SLD, SDPl, Partia Demokratyczna i PO) i wpisują się w krajobraz walki z dobrym wizerunkiem państwa polskiego na arenie międzynarodowej. W sytuacji, gdy polski rząd i prezydent mają ciągle ?złą prasę? w Niemczech, gdy Parlament Europejski wydaje rezolucję atakującą nasz kraj ?za rasizm, ksenofobię, homofonię czy antysemityzm? i gdy wykorzystuje się 60 rocznicę ?pogromu kieleckiego? oraz promocję kolejnej antypolskiej książki Jana Tomasza Grossa do uzasadniania rzekomej słuszności tejże rezolucji, omawiana akcja byłych ministrów jawi się nam jako wielka szkoda wyrządzona polskim interesom narodowym, jako dowód na to, że Polacy nie potrafią stanąć zgodnie w obronie własnego prezydenta, a co jest też przejawem erupcji autorytetu państwa polskiego. Mówili o tym jednogłośnie na konferencjach prasowych przedstawiciele obozu rządzącego w Polsce. Poseł LPR Wojciech Wierzejski podkreślił też przy tym fakt, że byli ministrowie nie uznali bynajmniej za stosowne skontaktować się uprzednio z otoczeniem chorego prezydenta i z premierem, aby uzgodnić jakieś wspólne stanowisko w sprawie odwołania wyjazdu Lecha Kaczyńskiego do Niemiec. Z kolei premier Marcinkiewicz stwierdził ze smutkiem, że nie widzi powodu, by miał komentować oświadczenie, które jest skierowane przeciwko naszemu prezydentowi. Pojawiły się też głosy, że byli ministrowie poprzez swój list dali świadectwo uległości i lęku wobec wielkich państw Europy, tj. Niemiec i Francji, które skłonne są traktować Polskę jak państwo drugiej kategorii. Symptomatyczne było natomiast stanowisko Klubu Parlamentarnego SLD, który po prostu utożsamił się z kontrowersyjnym oświadczeniem ustami swojego przewodniczącego ? Jerzego Szmajdzińskiego. Ten wieloletni działacz komunistycznego aparatu politycznego wykorzystał przy tym okazję do zaatakowania otoczenia Prezydenta RP, by?samo dokonało we własnych szeregach lustracji i weryfikacji. Wspomnianą wypowiedź uzupełniła była szefowa Kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego, posłanka SLD Jolanta Szymanek-Deresz, która tym razem zabawiła się w lekarkę i rzeczowo orzekła, że w przypadku takich wizyt na najwyższym szczeblu ?są środki farmakologiczne, które umożliwiają zapewnienie pełnej sprawności fizycznej i psychicznej w krótkim czasie." Zapomniała widocznie, jak to sam jej późniejszy pracodawca, lokator Pałacu Namiestnikowskiego, nie znalazł takich leków, aby nie stanąć nad mogiłą polskich oficerów w podcharkowskim lesie w stanie wyraźnie wskazującym na spożycie pewnego trunku. Widocznie takie zachowanie?zdaniem działaczy SLD?uchodzi głowie państwa, gdy tymczasem odwołanie ważnego spotkania z przyczyn zdrowotnych jest niedopuszczalne. Nie od rzeczy byłoby zatem postawienie pytania: jak długo jeszcze zeuropeizowana lewica będzie nam narzucać swoje standardy w dyplomacji i kiedy zostanie zastosowana wobec tego wszystkiego jakaś skuteczna ?odtrutka? ? tak, aby polskie służby dyplomatyczne mogły w krótkim czasie uzyskać pełną fachowość i sprawność w działaniu dla dobra Polski i naszego narodu?
|
"Nie od rzeczy byłoby zatem
"Nie od rzeczy byłoby zatem postawienie pytania: jak długo jeszcze zeuropeizowana lewica będzie nam narzucać swoje standardy w dyplomacji i kiedy zostanie zastosowana wobec tego wszystkiego jakaś skuteczna ?odtrutka? ? tak, aby polskie służby dyplomatyczne mogły w krótkim czasie uzyskać pełną fachowość i sprawność w działaniu dla dobra Polski i naszego narodu?"
A mozna zapytać co przeszkadza PiSowi by wprowadzać do dyplomacji "fachowość i sprawnośc w działaniu"? Jakaś lewacka Europa nomimuje nam korpus dyplomatyczny? Jakaś Europa zrobiła ministrem spraw zagranicznych panią Fotygę?
Słyszał ktoś jej wystapienie w Kielcach - " Po tym jak zabrał głos prezydent RP, minister spraw zagranicznych moze juz tylko się pochylić ... Ale polityczny nerw, ale błyskotliwość i charyzma, ale za to sznureczki we własciwych łapkach.
Do kogo te pretensje, panie Affek? Do garbatego? Przeciez to wszystko dzieje się dziś na nasze własne życzenie ?
a co pan, panie Igła
masz za złe pani minister Fotydze. Czy za to że niemiecką gadzinówkę porównała do hitlerowskiego "Stürmera"?
mgt-22
Ja też odpowiem
Pani Fotydze mam za złe to, że się w swojej pracy zbytnio nie fotyguje...
A może to i lepiej?
Co mam za złe?
Co mam za złe? Chwileczkę...hmm...no to po kolei:
- nie umie mówić, tak by zainteresowac tym, co ma do powiedzenia, czyli nuda,paralizująca nuda
- jej twarz i sylwetka nic nie wyraża, poza serwilizmem, coś bardziej szarego widziałem tylko na obrazie kontrolnym w czarno - białym telewizorze
- nie słyszałem, by miała własne zdanie, w jakiejkolwiek sprawie...
Tyle na razie...choć pytanie najwyraźniej nie było do mnie (Igła?)
Panie Mariuszu!
Szybkość naszej "ex" dyplomacji w "spłodzeniu" czegoś tam przeciw własnemu prezydentowi oraz błyskawiczne podpisanie się pod niedyplomatycznym pomysłem byłego ministra Rosatiego, wyłącznie już jako działacza PZPR i SLD bardzo negatywnie mnie zaskoczyła. Zresztą, nad czym się tu zastanawiać, przecież pozostali panowie złożyli tylko swoje podpisy pod tym, co zainspirował - towarzysz Rosati. Jedynie Adam Rottfeld odciął się od wspólnej deklaracji wyjaśniając, dlaczego i on złożył pod nią swój podpis. Świadczy to wyłącznie o jego odrębności i klasie.
Może również i ja, jestem przesadnie uczulony na takie zachowania, dlatego też mam poważne obiekcje, co do "bezstronności" niemieckiej gazety. W mojej ocenie, atak czerwonego niemieckiego szmatławca na braci Kaczyńskich, był świadomie i celowo zaplanowany. Szybkość działań Rosatiego ostatecznie mnie w tym utwierdziła, a zwłaszcza to, co ostatnio "czerwoni i różowi" wyczyniają w PE jest już zgrozą!
PS; bardzo dobry tekst, w całości się z nim zgadzam!
Pozdrawiam
Dariusz Adamczewski
******************
Na pohybel czerwonym !!!
Ten artykuł to political
Ten artykuł to political fiction. Prawdziwa polityka dzieje się gdzie indziej. Premier chyba juź zrozumiał.
http://wiadomosci.onet.pl/135...
Tu nie ma żadnej polityki.
To nieustający festiwal i permanentna kampania wyborcza. Lęki, frustracje i kompleksy bliźniaków zdominowały bieżące wydarzenia. Ot taka polska specjalność - od obrazy do żenady.
Wyobraża ktos sobie, że
Wyobraża ktos sobie, że Bush odwołuje wizyte w Niemczech, bo w jakimś brukowcu napisali o nim coś nieprzychylnego. Gdyby Bush miał się obrażać na każdy artykuł negatywny to by z łózka nie wychodził.
Re: Wyobraża ktos sobie, że
Co pstryknę to jak nie Pan tocque, to lesław itd.
Zeby to chociaż kiedyś chcieli zaskoczyć czlowieka. Nie dają szans. Nie śpią, do czarta, czy co?
---------
Admin prosi: bez zaczepek osobistych - OSTRZEŻENIE
Re: Wyobraża ktos sobie, że
Co pstryknę to jak nie Pan tocque, to lesław itd.
Zeby to chociaż kiedyś chcieli zaskoczyć czlowieka. Nie dają szans. Nie śpią, do czarta, czy co?
---------
Admin prosi: bez zaczepek osobistych - OSTRZEŻENIE
Oczywiście o bułgarskich mowa była. Przepraszam wielebnego toczka i nie w kij dmuchał lesława.
Przydałaby się dla nich Bereza...
Oto oni sprzedawczyki, nibypolacy, wszystkowiedzący, podstawiają nogę Polsce. Polska to dla nich puste hasło. Kto to widział, bez konsultacji z legalnymi organami władzy, przedstawiać swoje stanowisko na publicznym forum. To zarozumialstwo a przedewszystkim zamiar destabilizowania rządu na międzynarodowym forum.Stracili okazję by siedzieć cicho. Ale to dobrze, nareszcie Polacy mogli ich dobrze poznać i nie dopuszczą by jeszcze mogli nam szkodzić. Mam nadzieję , że socjalistyczna międzynarodówka straci wpływy na polską rację stanu.
witekm
Czytając posty p. Witka
Czytając posty p. Witka czuję się jakbym czytał "Trybunę Ludu".
Bardzo podobny język i styl. Rzec można - identyczny.
alert
alert ogłoszono wśród członków "polskiego" Grand Orientu tuż po przegranych przez Salon wyborach prezydenckich. ( uaktywnili się i zdjeli maski np. Kieres, Safjan, Zoll et concortes ). Zadanie dostali jedno i o najwyższym priorytecie: uwalić "Kaczorów", zanim zdązą zdemontować mebel okrągłostołowy.
Prezydent RP miał poważne powody
Ci panowie nie znają pojęcia polskiej racji stanu, nigdy jej nie reprezentowali, a przez swoje obecne postępowanie tylko to potwierdzają. Należy przyjąć, że swym oświadczeniem wykonują zadania w interesie obcym.
Jeżeli chodzi o odwołanie spotkania ?trójkąta weimarskiego? to trzeba przyjąć, że Prezydent RP miał poważne po temu powody. Późne odwołanie spotkania wskazuje na niemożliwość dojścia do porozumienia co do jego przebiegu i ustaleń, i możliwego usiłowania wywarcia presji na stronę polska. Akcja propagandowa wokół tego wydarzenia, zwłaszcza odniesienie do ?pragnienia rządzenia światem?, i osobiste ataki na Prezydenta i jego rodzinę wskazuje na to, iż czyjeś szyki zostały poważnie pomieszane. Należy pamiętać, że Niemcy i Francja biorą udział w spotkaniach G8 gdzie Polska nie jest reprezentowana. Odwołanie spotkania ?trójkąta weimarskiego? wyklucza interpretowanie stanowiska Niemiec i Francji prezentowanego na G8 jako uzgodnionego z Polską. Wskazuje natomiast na sytuacje wręcz odwrotną, i mogło być konieczne dla wyraźnego zakomunikowania tego faktu.
Wiele komentarzy poniżej jest niestety bardzo niepoważnych.
cytat z: Jacek S.
Czy chodzi o rozwolnienie? Potocznie zwane - sraczką? Tak?
No, to wszystko jasne. Powód ważny.
polska racja stanu
Przejrzałem komentarze do zadziwiającego listu byłych ministrów spraw zagranicznych w sprawie odwołania spotkania "trójkąta weimarskiego". I tym razem SLD nie "skrewiło" i dołączyło się do medialnego listu zawierającego krytykę aktualnego prezydenta.
Tylko w JEDNYM komentarzu p.Jacka znalazłem poruszony temat, który według mnie jest najważniejszy.
Jaki był program tego spotkania i czy to spotkanie miało zakończyć się jakimiś uzgodnieniami lub decyzjami.
Mogę też przyjąć, że prezydent zrobił klasyczny unik wymawiając się tzw. "chorobą dyplomatyczną". Watpię czy dowiemy się o co naprawdę chodziło. Musiało jednak być "to coś" bardzo ważnego sądząc po tym kto był inicjatorem tego listu.
Czyżby znowu coś nie wyszło tak jak było planowane?
Pozdrowienia
Sceptyk
Gdyby znalazł Pan jakieś wskazówki
Gdyby znalazł Pan jakieś wskazówki co do możliwego tematu, który nie dał sie przeprowadzić w ?trójkącie?, byłbym wdzięczny. Moją uwagę zwróciło jak napisałem wyszydzanie ?pragnienia rządzenia światem?, po co a zwłaszcza skąd taka uwaga? Jest ona ni z gruszki ni z pietruszki, bo przecież jest tyle tematów ...fobii idealnych do zaczepek. Chyba, że autor paszkwilu przez swoich mocodawców wiedział więcej niż my. Tak samo jest bardzo dziwne wmieszanie w paszkwil osoby matki Prezydenta, w jakim celu? Cały paszkwil wydaje sie być swoistym ?listem otwartym?. Jeżeli tak go odczytać to może stanowić złowrogą pogróżkę, wskazuje za co i jak daleko mogą sięgać konsekwencje.
Sekwencja wydarzeń zdaje się wskazywać na to, że list jest reakcją na zerwanie przez Prezydenta spotkania ?trójkąta?, a nie odwrotnie. Chyba, iż przyjmiemy, wraz z większością naszych tu współ-dyskutantów, tryb przygotowywania spotkań głów państw na zasadzie będą gadali co im przyjdzie do głowy, lub raczej co im ślina na język przyniesie. Takie przypuszczenie co do sekwencji przyczynowo-skutkowej potwierdza wspomniane wyżej wystąpienie szmacianych laleczek z podwórkowego teatrzyku kukiełek, które jednak przykuwa uwagę gapiów nawet na tym forum.
Przypuszczam, także, iż oświadczenie niemieckiego MSZ co do pełnych harmonii obecnie stosunków polsko-niemieckich, jak również deklaracja poparcia przez Tuska dla działań rządu na arenie międzynarodowej i inne ?poparcia? są dwiema stronami tej samej monety, którą Niemcy rzucają na stół aby załagodzić konflikt. Jest to niestety moneta nieco przynajmniej sfałszowana bo jej przyjęcie wpuszcza Tuska do obiegu, z którego już miał wypaść. Chyba, że Niemcy już go wliczyli po stronie kosztów.
Jedyną alternatywną interpretacją jest założenie utraty kontroli przez pana Jarosława, co sądzę jest mniej prawdopodobne.
Pozdrawiam
Nie jestescie wcale lepsi od nich!
Oburzacie sie na "Tageszeitung" i na oswiadczenie "bandy osmiu."
Nie przeszkadzaja wam natomiast codzienne pomowienia, oskarzenia, wyzwiska i idiotyczne dowcipy pod adresem Prezydenta RP, wypisywane na Prawicy.net.
Re: Nie jestescie wcale lepsi od nich!
Nie przeszkadzaja wam natomiast codzienne pomowienia, oskarzenia, wyzwiska i idiotyczne dowcipy pod adresem Prezydenta RP, wypisywane na Prawicy.net.
Jest zasadnicza różnica. To nasz prezydent i rozmawiamy we własnym gronie. Niemieckiemu brukowcowi wara od Prezydenta Kaczyńskiego. WARA!
pozdrawiam
TBM
Re: Nie jestescie wcale lepsi od nich!
"Jest zasadnicza różnica. To nasz prezydent i rozmawiamy we własnym gronie. Niemieckiemu brukowcowi wara od Prezydenta Kaczyńskiego. "WARA!
Piszac "Nie jestescie wcale lepsi od nich!" myslalem sobie, ze taka wlasnie moze byc reakcja. Przypominala mi sie sprawa dwu amerykanskich murzynow zatrzymanych przez bialego policjanta za jakies drobne wykroczenie. Wyskoczyli do niego z pretensjami:
"czepiasz sie nas 'cause we are niggers"
Policjant zwrocil im uwage na niestosownosc uzywania slowa "nigger." Probowal wyjasnic im, ze nigger jest najbardziej obrazliwym slowem wobec murzyna w amerykanskiej angielszczyznie. Zostal oskarzonych przez nich o rasizm, czego dowodem bylo wielokrotne uzycie przez niego podczas aresztowania tego wlasnie slowa. Sedzia puscil ich wolno. Policjant musial ich przeprosic.
Re: Nie jestescie wcale lepsi od nich!
I słusznie Pan sobie myślał. Reakcje takiego biednego misia jak ja są łatwe do przewidzenia, bo i sposób myślenia mam nieskomplikowany.
Za to Pańska reakcja mnie zdziwiła jako równie mało skomplikowana. Przykład był piekny, ale daje argument właśnie PRZECIW Pańskim tezom, a ten policjant jeszcze w akademii policyjnej powinien nie spać na lekcji o przysłowiu: "Nie wsadzaj nosa do cudzego sosa".
Wie Pan, jakby mnie Pan nazwał na przykład "głupim polaczkiem" to pewnie bym dyskutował, kłócił się i pomrukiwał groźnie. Ale bez przesady, głównie dlatego, że Pan też jest Polakiem i atakowałby Pan cechy wspólne. Ale gdyby był Pan na przykład Niemcem, to pewnie byłby to cassus belli. Bo nie Niemcowi oceniac moją polaczkowatość.
Ani głupotę.
Serio nie widzi Pan różnicy między atakami polskich mediów na "Kaczora" a niemieckich na "polskiego kartofla"?
Serio serio?
pozdrawiam
TBM
A pamiętacie cyrk sado-maso, Urbana?
Jacek Jarecki
Czy ktoś przytomny mógłby to uznać za napaść Polaków na Papieża?
albo, nie przymierzając pan Putin, jako czysty Zgredek?
O! To jest sprawa dla felietonistów! Obśmiać i tyle. Czytałem ten artykuł. Zabawny niczym zupa ziemniaczana!
http://amazoniawweekend.blogs...
Re: A pamiętacie cyrk sado-maso, Urbana?
Szczerze mówiąc, na miejscu Kaczorów to bym to olał.
Wie Pan, ja to mam nadzieję, że ten artykuł zamiast rozwolnienia jako argument to dopiero drugie dno. Skrywające (według najlepszych wzorców kłamstwa) trzecie - ten prawdziwy powód dla którego Prezydent nie pojechał.
I jednocześnie obawiam się, że trzeciego dna nie ma.
pozdrawiam
TBM
Właśnie....
Jacek Jarecki
Nikt nie roztrząsa ewentualnej rozgrywki taktycznej Kaczyńskich, a przecież chodzą za polityczne demony! Nawet zabawne, ale moze chodzi o pokerowe... czekam.
Co też zalicytują żabojady i niemiaszki, pospołu z kacapami?
http://amazoniawweekend.blogs...
Cóż, to prawda
Prawica.net nie jest już tym portalem, którym była jeszcze przed rokiem. Wprawny obserwator sam zauważy ,że kilku niezłych publicystów już tu nie zagląda. To wszystko za sprawą kilku pseudoprawicowców, którzy zdaję sie umyslnie sieja zamęt. To dla administratora, może zmienić nazwę na Hyde Park wydaje się bardziej adekwatna.
Jeśli do mnie? To celnie!
Jacek Jarecki
Urodziłem się na ławce w Hyde Parku. Tak mi niestety zostało. Niech mnie adm. wywali! Zostaną sami Prawi Prawicowcy z PO, PIS, LPR... a może nawet z SAMOOBRONY! Będziecie sobie mogli ganiać tych z garbatymi nosami!
Please..na stronę Stasia Michalkiewicza! Tam walą się mury, gdy w trąby dmą Prawdziwi Prawicowcy.
Pozdrawiam
http://amazoniawweekend.blogs...
wyjaśniam
Partie, które Pan wymienił raczej nie zasługują na miano prawicy. Chyba, że zdefiniujemy je jako specyficzna polska prawica, gdyż prawdziwej prawicy u nas nie ma. Pana Michałkiewicza cenię za to, że stara się ukazać troszkę prawdy. Prawdy, która jest faktem nie prawdy, którą lansują lewackie i laickie tabloidy. Zasugerowałem zmianę nazwy portalu, gdyż wypowiedzi niektórych Panów pod szyldem prawicy to nieporozumienie.
pozdrawiam
Re: Nie jestescie wcale lepsi od nich!
Nie przeszkadzaja wam natomiast codzienne pomowienia, oskarzenia, wyzwiska i idiotyczne dowcipy pod adresem Prezydenta RP, wypisywane na Prawicy.net.
Gdyby tu nie było takich różowych bumelantów to trzeba by zamknąć forum.
A czy tych ośmiu przeciw Tebom, to siedmiu? każdy niech sobie odpowie.
Oburzamy się i protestujemy
Ale walka z "rózowizmem" jest trudniejsza niż z czerwonym, bo na etykietce mają napisane:
" podobieństwo kolorów jest zupełnie przypadkowe".
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Wspolny blad bylych szefow MSZ wynika
z istnienia tradycji zdrady narodowej.Wniosek rowniez jest taki ,ze ex dyplomaci niewiele maja wspolnego z Polska ,ktora powinni godnie reprezentowac na arenie miedzynarodowej.Czuje wstyd ,ze tacy ludzie byli wybierani, na tak odpowiedzialne stanowisko w rzadzie.Przeciez oni nie wspieraja polskiej racji stanu, tylko wysluguja sie obcym potega.Co znaczy honor,godnosc,patriotyzm,uczciwosc ,to sadze ,ze nawet nie znaja znaczenia tych slow.Jak czytam podobne do powyzszego w tresci artykuly, o polskich "mezach stanu" to nie dziwie sie ,ze moja Ojczyzna ciagle tracila niepodleglosc i jest opluwana,ponizana przez moznych tego swiata.Przeciez ci panowie to tylko kompromituja siebie i Polske na arenie miedzynarodowej.Jak takie cos , jak ci targowiczanie(na pewno nie moge ich nazwac polskimi dyplomatami) mozna szanowac.Nikt ich nie szanuje,bo sami siebie opluli tym oswiadczeniem.Kto upowaznil oswiadczynowcow do podpisania ich wypocin w imieniu Polakow.Ja na pewno -nie.
A to w stylu - "późny
A to w stylu - "późny Gomułka" :)
Brzydkie to wszystko!
Jacek Jarecki
Na upał, nie ma co zwalać, bo te ich apartamenty i limuzyny, chyba klimatyzowane?
Artykuł, skrzący się niemieckim poczuciem humoru, typowy dla lewicowego chlewika. Kto takie rzeczy rozdmuchuje, ten głupi sam z siebie, albo za pieniądze.
Odpowiedzi i ględoły urzędników, polityków i dziennikarzy.Patrz wyżęj(kancelaria Prezydenta w czołówce!)
Ale ten list 8, to już przebija wszystko! Jest to jeden z najgłupszych wyskoków ludzi, mieniących się elitą polityczną.
Że też taki pomysł mógł komuś strzelić do głowy!
Gdybym był łysy, mógłbym usiąść w ciemnym kącie piwnicy, trzymając w lewej ręce, zamiast wierszy Eliota, dziennik albo wyborczą a spoconą prawicą masować łeb, niczym Marlon Brando w Czasie Apokalipsy i powtarzać ... horror...horror...horror
http://amazoniawweekend.blogs...
Oczywiście się Pan myli
Oczywiście się Pan myli, panie Jacku. List 8 to nie jest żaden błąd, tylko sygnał do PiS, że dalsze działania w tym stylu nie będą akceptowane przez Zachód. Premier bardzo szybko to zrozumiał, skoro pojechał do Tuska "mówić jednym głosem o polityce zagranicznej".
Pozostaje pytanie, kto wysłał ten sygnał. Czy Bartoszewski sam z siebie? Nie sądzę. Raczej stawiam na dyplomację amerykańską. Ciekawi mnie jaką pozycję w tym sporze zajmie Radek Sikorski.
delegatura
Jak rozumiem sens Pana wpisu, to poseł Tusk występuje w Polsce jako "delegatura rządu na Zachodzie".
Dawniej by powiedziano agentura, która walczy z demokratycznie wybraną władzą, bo ta władza "nie podoba" się niektórym zachodnim sponsorom określonego "porządku", który powinien panować w Warszawie,
ale że są pewne z tym problemy dla sponsora( sponsorów ), wobec czego
budzi sie róznych "spiochów" do działania ( list "8" ).
A cóż to niby ten "Zachód". Trochę sfiksowanej lewizny na tym coraz mniej znaczącym cyplu Euroazji.
Nie żyjemy na Marsie, panie
Nie żyjemy na Marsie, panie asmidiske. Istniejemy w realnym układzie geopolitycznym, mamy pewne zobowiązania (ale także i korzyści). Uczestnictwo w Unii i NATO wiąże się z obowiązkiem zachowania stabilizacji w kraju. Rozmowy Marcinkiewicza z Tuskiem mają właśnie taki charakter, a nie żadnej zdrady stanu.
Demokratyczny mandat Kaczyńskich nie upoważnia ich do zmiany orientacji polityki polskiej o 180%.
chciałbym
nieśmiało zwrócić uwagę, ze na lewicy w parlamencie UE świat sie nie kończy. Dopóki maja przewagę w głosowaniach bedą naciskali na "zmianę" układu rządzącego w Polsce. Ale po wyborach do UE ta optyka moze sie zmienić. Natomiast mentalne uzaleznienie się obecnych liderów PO od miazmatów lewactwa, co z tego że ze stemplem UE, przeciez to głownie beneficjenci róznych czerwonych orkiestr poinstalowanych przez Moskwę i za jej pieniadze, nie ulegnie zmianie.
Lewactwo to lewactwo, kominternowska solidarność. Tak samo złe polskie, jak niemieckie czy francuskie.
Problem w tym, iz p. Tusk siega po taka "pomoc" walcząc z koalicją, którą wybrali wyborcy polscy.
Rozumiem, ze nie widzi Pan roblemu, a przecież Targowiczanie równiez nie zyli na Marsie.
Re. Na Marsie! Już to gdzieś czytałem!
Jacek Jarecki
... istniejemy w realnym układzie geopolitycznym, mamy pewne zobowiązania9 ale także korzyści)Uczestnictwo w Układzie Warszawskim i RWPG wiąże się z zachowaniem stabilizacji w kraju.
Tak. Tak. To wszystko już było.
Pozdrawiam
http://amazoniawweekend.blogs...
Nie napisałem, że to błąd!
Jacek Jarecki
To bezmyślny wyskok! Jeśli jest tak, jak Pan pisze, to jeszcze gorzej! Czy wszędzie muszą walać się bebechy polityki? Czy nie jest znane pojęcie " kulis" ?
http://amazoniawweekend.blogs...
he he
bo jest horor , PZU!!!, Gilowska!!! a teraz przed wazny spotkaniem prezydenta RP nagłośniony u nas głupi artykulik. Jak na dobrze znają
przeciwnicy .Nie życzę źle "Kaczusiowi" i Rządowi RP ale widzę ze smutkiem że robi sie wszystko by rzad podał sie do dymisji i "prezio"
złożył urząd prezydenta .Będą walić w niego jak w kaczy.......!!! aż do skutku gdzie my jesteśmy? ,co z lustracją dziennikarzy?. Jestem przekonany o tym że chodzi o rozwałkę a jeszcze lepiej o wojnę domową!
kłaniam się :D
Coś w tym jest co Pan
Coś w tym jest co Pan mówi, panie petra.
Sprobujmy zanalizować sytuację na zimno, zgodnie ze starożytną zasadą cui bono. Tageszeitung to jest pismo lewicowe, które oczywiście gra na destabilizację systemu władzy w Polsce. Strategia jest prosta: dźgamy Kaczyńskich w czułe miejsca i patrzymy jak podskakują. Im bardziej się wk...wią, tym bardziej numer się udał. Z tego punktu widzenia, akcja "kartofel" to kolejny znakomity strzał "Układu". Większość prawicowych komentatorów zgadza się, że pomysł procesowania się z durnowatym i lewackim tabloidem to chyba efekt udaru słonecznego. To tylko umacnia "Układ" w przekonaniu, że Kaczyńskich można zabić gazetą.
Koła umiarkowanie przychylne Polsce (np. AJC) prawdopodobnie sygnalizują konieczność zmiany kursu, w naszym własnym dobrze pojętym interesie. W polityce międzynarodowej najważniejsza jest bowiem przewidywalność i stabilizacja. Można być ludojadem jak Amin, ale trzeba wiedzieć, gdzie są granice.
no własnie
trudno mi jest śledzić głupie ataki z zagranicy (nie znając języków obcych ?słabo radziecki ;))
muszę opierać się na przekładach w języku polskim i na polskiej prasie .Proszę zauważyć (już to ktoś i ja też sygnalizował) że właścicielem polskich dzienników - polskojęzycznych portali kanałów TV jest kapitał zagraniczny .Dlatego nawet cytaty nie odzwierciedlają
prawdy jaka jest głoszona za granicą a nagłaśniana bądź marginalizowana tu w Polsce .Dobrze zorganizowane siły w Polsce przeciwne temu rządowi i prezydentowi (wsparte wydatnie przez ów kapitał prowadzący swoją politykę!!!)wykonują swoją pracę .Proszę pana "nie szata zdobi człowieka" nam(panu i mnie) zależy na Polsce sprawiedliwej czy zależy na takiej Polsce państwom ościennym? .Czy zależy na tym Stanom Zjednoczonym? .A jeśli nie to dlaczego? - odpowiedź znamy! ,tak szanowny panie znamy!. Ten rząd RP i prezydent są zdani na łaskę i niełaskę ? nie zlustrowanych dziennikarzy w Polsce ,a co piszę zagranica to jedno wielkie bagno i to nie tylko eden szmatławiec niemiecki.
pozdrawiam!.
ps.ja narazie słucham i przyglądam się czas pokaże czy żyjemy jeszcze w wolnym kraju ;)
jeszcze nie zyjemy w wolnym
własnie próba wybicia się na jaką taką suwerennośc jest bezwzględnie dławiona. Agentury wpływu i swołocz tutejsza, być moze, po raz kolejny zdławią taką próbę.
trudno okreslić
i jak tą wolność nazwać,czwarta medialna władza programuje umysły i serca Polaków.W kraju gdzie autorytet ojca został zniszczony - kto bedzie szanował Prezydenta?.W kraju w którym rodzina ma stanowić "wspólnotę osób" bedziemy mieć dyktaturę dzieci!!!.
Ech szkoda wypluwać płuca :(
ps.Kiedyś "Tygryskowi" zacytowałem wierszyk bajkę o trzech siostrach(cnotach)które obowiazują w polityce Modrość Prawda i Miłość
wykażcie mi Mędrcy czy owe siosty są miłym towarzystwem w "politycznych układach"? ;)
Re: jeszcze nie zyjemy w wolnym
Trzeba mieć nadzieję, asmi.
Na przykład gdyby się Twój scenariusz sprawdził, to nie do końca - chyba że zamknie to forum lesław tocque i inne takie tam różowe co nie raz i dwa zdradzili.
A, to ja wtedy w podziemie.
Głupota
Dla mnie to ewidentna głupota wszystkich sygnatariuszy listu.Zastanawia mnie jednak fakt, iż list podpisał także Bartoszewski.
Inicjatywa Rosatiego jednoznacznie świadczy o tym, że intencje nie były czyste i bardziej chodzi o to by dokopać LKacz niż o troskę o Polskę.
common masonic
jw
Ostatnie akcje takich ludzi
Ostatnie akcje takich ludzi jak Bartoszewski czy Edelman pokazują wyraźnie, że w pewnym wieku mózg już nie pracuje tak sprawnie jak niegdyś co dzieje się w sposób niedostrzegalny dla jego właściciela. Wazne to dla nas wszystkich zebyśmy w ich wieku będąc brali poprawkę na to - i mieli jakichś kochających bliskich, którzy nie pozwolą nam by politowania godne zachowania wieku starczego rzutowały na wcześniejsze dokonania.
--
Andrzej K. Brandt
--
Andrzej K. Brandt
żałośni politycy
Tak zwana opinia publiczna za granicą nie bardzo się orientuje w niuansach naszej polityki krajowej, tak samo jak polska opinia publiczna nie jest w stanie zaklasyfikować premierów/prezydentów poszczególnych krajów do jakiejś opcji politycznej ? oczywiście poza amatorskimi badaczami pisma*. Odbierany jest kraj jako całość, a jego (kraju) polityka zagraniczna jako wypadkowa pewnych poglądów ścierających się wewnątrz. Dlatego też bardzo dziwnym jest, gdy władze nagle zmieniają kierunek prowadzonej polityki. Odbierane jest to jako wewnętrzny przewrót. Z mojego punktu widzenia, alergiczna reakcja polityków na artykuł w podrzędnym piśmie jest przejawem niedojrzałości politycznej, podobnie reakcja byłych ministrów jest przejawem histerii spowodowanej pojawieniem się sił politycznych, które mają aspiracje zmienić porządek (zburzyć układ) okrągłostołowy. Obecne dyskusje i spory polityczne przypominają przekrzykiwania spod budki z lodami. Odepchnięci zabierają swoje łopatki i obrażeni odchodzą na bok, krytykując innych za to co sami zamierzali robić. Niestety, robienie ?na złość? komuś (niezależnie która opcja polityczna to czyni) jest burzeniem a nie budowaniem. Jak na razie politykom wszelkiej maści znakomicie wychodzi budowanie obrazu Polski jako kraju niezrozumiałego oraz w pewnym sensie nieobliczalnego i śmiesznego.
A>
* - badacz pisma to taki, który choć sam nie potrafi napisać, to znacznie lepiej wie od autora co rzeczony miał na myśli.
Demokracja nie jest systemem w którym większość ma rację. Rację ma ten kto ją ma, wiekszość ma jedynie władzę.
Brawo Panie Andrzeju!
Jacek Jarecki
Obecne dyskusje i spory polityczne przypominają przekrzykiwania spod budki z lodami.
Właśnie tak trzeba! Z lodami! Jestem przeczulony na punkcie autorów piszących o " budkach z piwem". Z piwem sa "puby" !
Budki z lodami! Nic się nie traci na ostrości! I śmieszniejsze!
http://amazoniawweekend.blogs...
jest pan pewien
że to uwiąd intelektualny owych panów których pan wymienił?,a może to jest ponadnarodowa koncepcja polityczne wobec RP,wpisana w politykę wewnetrzą Polski ;).Prosze prześledzić działalność polityczną tych panów,szybko pan zmieni zdanie.Politowania godne zachowanie się opłaca skoro wysokość konta w banku wzrasta.Wszak to pieniądz nie smierdzi i bogiem jest dla wielu przyjacielu ;).
Re: Głupota
W przeddzień fachowiec od LOTu zrezygnował z przewodnictwa w radzie nadzorczej.
gdzie byli
a gdzie byli owi medrcy gdy Kwasnieski sie upijal, ciekawe czy to nie budowalo zlego obrazu Polski? Niestety, hipokryci wciaz maja duzo, za duzo do powiedzenia.
Gosiewski: Europejski Nakaz Aresztowania dla autora z "TAZ"
Całość : WP
- Litości...
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Proponuję wysłać GROM
Proponuję wysłać GROM
Albo skrytobójców :)
Panie Lesławie,
można się podpisać ;-)
Stop Paszkwilom
Można łagodniej, powołać specjalną komisję ds. paszkilów w prasie oraz internecie.
Dramat.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Jak tak dalej pójdzie to
Jak tak dalej pójdzie to ludzie zatęsknią za SLD.
Panu też gorzej, panie
Panu też gorzej, panie Tomaszu?
Belka rozruszał gospodarkę
Belka rozruszał gospodarkę to teraz jakoś idzie (choć i tak najwolniej w regionie). Ale co bedzie jak sie skonczy boom. Szczerze mówiąc mam już dosyc PiSu. Czekam, aż się rozpadnie. Może coś sie w tego wyłoni normalnego.
Ja tam wolę jednak PiS od
Ja tam wolę jednak PiS od SLD. Liczą się także pewne sprawy światopoglądowe.
To znaczy jakie? Bo
To znaczy jakie?
Bo światopogląd to ogół poglądów na świat.
Przykładowo sprawy
Przykładowo sprawy związane z edukacją. Nie życzę sobie Biedronia w szkołach.
Sprywatyzowac szkolnictwo.
Pan sobie nie życzy, ale p. Olejniczak nie ma nic przeciwnko.
Nie ma mniejszych praw niż Pan. Rozwiazanie: sprywatyzowac szkolnictwo. Ale PiS tego nie zrobi, ani SLD. Zatem co za różnica?
Doskonały pomysł z tą
Doskonały pomysł z tą prywatazycją? Już, dzisiaj.
A tymczasem naprawmy to co się da.
Naprawmy to, co się Panu
Naprawmy to, co się Panu nie podoba? :)
Trzeba by sprawdzić
Trzeba by sprawdzić sondażem, ale jestem przekonany, że większość rodziców popiera porządki w szkole. Może samego Giertycha nie, bo ma wizerunek faszysty, ale niektóre jego działania są ok.
Poza tym, od kiedy Pan się zrobił taki pro-SLD-owski? To już Pan nie pamięta numerów Prezia z ułaskawianiem typów rodzaju Vogla, akcji Belki z PZU i miliona innych spraw?
Proszę nie leczyć tytfusu dżumą.
Załóżmy, że 60% popiera,
Załóżmy, że 60% popiera, a 40% nie popiera. Jaki z tego wniosek? Że te 40% nie ma nic do powiedzenia w sprawie szkoły?
I od kiedy Pan taki sondażokrata?
Które działania Giertycha są OK?
Co to znaczy, że są OK? Wg kogo są OK? Wg Pana? :)
Nie jestem za SLD, podobnie jak za zadną inną partią.
"Nie jestem za SLD, podobnie
"Nie jestem za SLD, podobnie jak za zadną inną partią."
Ja chyba śnię, zaparł się członkowstwa PO.
Re: "Nie jestem za SLD, podobnie
Ja chyba śnię, zaparł się członkowstwa PO.
Wyprzedziłeś mnie.
Działania min. R. Giertycha OK
Komentarz do postu z 07/07/2006 - 13:24 (tocqu)
Z tego, co widać bez specjalnego zagłębiania się w działalność ministerstwa, to słusznymi działaniami min. Giertycha są m.in. wyrzucenie ze szkół propagandy homo (sprawa Lambdy) i zwrócenie uwagi na znaczenie właściwego zachowania się uczniów w szkole.
....i przede wszystkim ( to moje osobiste)
Jacek Jarecki
Mój mały synek, uchroniony przed poborem do szkoły w wieku lat czterech, prawdę powiedziawszy. ( ur 29 grudnia)
Giertych nie jest z pewnością lewicową łajzą, jak jego adwersarze z SLD itp. bydlęcych partii czy organizacji.
Ne lubię tego całego LPR, czy PIS, ale alternatywa....
Na palu że z nimi!
Pozdrawiam
http://amazoniawweekend.blogs...
Mam podobne zdanie. Min.
Mam podobne zdanie. Min. Giertych podjął kilka bardzo dobrych decyzji.
1. Odwołął decyzję o przymusowym popborze do szkoły 5-latków podając jako główny argument, miły dla konserwatysty fakt, że rodzina jast wżniejsza od państwa.
2. Radykalnie zaprzestał promocję homoseksualizmu w szkołach poprzez durnowatą literaturę, czym wzbudził panikę różowych i tęczowych.
3. Kazał pozdejmować portrety komunistycznych poprzedników w swoim ministerstwie. Pomijając inne argumenty zrobiło się sympatyczniej bo patrzenie na komusze twarze jest estetycznie obrzydliwe.
4. Zmienił początek roku szkolnego z fikcyjnego piątku 1.IX. (ponad połowa uczniów by pozostała na plażach) na realistyczny poniedziałek 4.IX.
5. Nie jest mi znana żadna głupia decyzja nowego ministra.
Marek Bekier
Aż tak dobrze
to nie jest. Zamiar likwidacji 4 godziny wf-u to idiotyzm. Przesunięcie rozpoczęcia roku z 1 na 4 to też idiotyzm. Gorzej, ze ogłoszony w dniu zakończenia roku i to po południu! Kiedy uczniowie są już po apelach, gdzie podawana jest informacja o godzinie i dniu rozpoczęcia.
Polski obowiązek szkolny to archaizm. Nigdzie dzieci nie rozpoczynają nauki tak późno. Ja proponuję zamienić obowiązek na prawo do nauki od 5 roku zycia. Rodzice niech decydują, a nawet sami uczą, jeśli chcą.
Ale generalnie Giertych jest lepszy niż myślałem...
Re: Aż tak dobrze
Panie Piotrze!
Z tymi czterema godzinami wf to jakoś coś się dodało, coś zabrało - i generalnie jest OK. Żona (nauczycielka) mi to tłumaczyła, ale ja nie jestem biegły w etatystycznych grach, więc nie potrafię powtórzyć - generalnie nie jest tak, że p. Roman chce, by wszyscy byli garbaci i kaszlący.
U mojej żony w szkole 30% pań ma stałe zwolnienie z WF - to jest problem (głównie tzw. leserstwa) - a nie ilość godzin.
Pzdr: Witek
Re: Aż tak dobrze
Z tymi czterema godzinami wf to jakoś coś się dodało, coś zabrało - i generalnie jest OK. Żona (nauczycielka) mi to tłumaczyła, ale ja nie jestem biegły w etatystycznych grach, więc nie potrafię powtórzyć - generalnie nie jest tak, że p. Roman chce, by wszyscy byli garbaci i kaszlący.
U mojej żony w szkole 30% pań ma stałe zwolnienie z WF - to jest problem (głównie tzw. leserstwa) - a nie ilość godzin.
Pzdr: Witek
"Leserka" na WFie w postaci "lewych" zwolnień lekarskich miała miejsce prawdopodobnie zawsze ( "na pewno" mogę się wypowiadać o latach 1970-89) i dalej będzie się rozwijać z powodzeniem. Niestety.
Zaczyna się od "domu". Ile razy tatusiowie zabierali swoje pociechy na rower? A ile razy grali z nimi w piłkę jaka by ona nie była (koszykowa np.)? Ile razy mamusie pływały ze swoimi milusińskimi w miejskim basenie? Poł biedy, jeśli zapisały swoje pociechy chociaż na lekcje tańca.
Potem wchodzi szkoła, w której (z wyjątkiem klas sportowych) WF jest traktowany jak 5 koło u wozu. A jeśli już jakiemuś WFiście coś się chce, to koncentruje się tylko na tych uczniach, którzy mogą "rozsławić" imię jego i szkoły w zawodach takich-siakich-czy-owakich.
Studia? - to już jest WFowe dno dna i metr mułu. Jak wielu z forumowiczów nie studiujących na AWFie podzieliło się z kumplami swoją opinią na temat tych na AWFie studiujących: "mięśniaki", "bezneuronalne białka", "bezmózgi"? Itd, itp.
Dlatego nasze dzieciaki mają platfusa, skoliozy, koordynację ruchową na poziomie ameby i kondycję armii Aleksandra Wielkiego w Indiach. A potem narzekamy, że dzieciaki są chorowite a kolejki do lekarzy długie, że piłkarze nie wygrywają, etc.
Wszystko, jak zawsze zaczyna się... w domu. A Giertych oprócz tego, że chce by na wierzbach urosły gruszki (vide: "nauczyć" patriotyzmu w szkole), to jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że będą to "mini gruszki" na "garbatych wierzbach".
----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Re: Aż tak dobrze
Coś mi się zdaje, ale patriotyzmu EUnijnego nauczono chyba właśnie w szkołach...
Re: Aż tak dobrze
Coś mi się zdaje, ale patriotyzmu EUnijnego nauczono chyba właśnie w szkołach...
Albo ukończył Pan "szkoły" bardzo dawno temu, albo omijał je szerokim łukiem.
Bez urazy.
Pozdrawiam ;)
----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Akurat finisz moich
Akurat finisz moich doświadczeń szkolnych pokrył się był z przedakcesyjną agitacją.
Pamiętam jak to wszystko wyglądało: konkursy wiedzy o UE, referaty na temat strumienia eurosów z pomocowych programów przystosowawczych ? długo wymieniać.
Również pozdrawiam;
djans
Re: Akurat finisz moich
Pamiętam jak to wszystko wyglądało: konkursy wiedzy o UE, referaty na temat strumienia eurosów z pomocowych programów przystosowawczych ? długo wymieniać.
Również pozdrawiam;
djans
Proszę przyjąć przeprosiny. Wychodzi na to, że to ja kończyłam szkoły w czasach kiedy po świecie biegały jeszcze tabuny dinozaurów. Otóż, w tych czasach pranie mózgów w podstawówkach nazywało się "Wychowanie obywatelskie" a w szkołach średnich "Propedeutyka wiedzy o społeczeństwie". Pan pisał referaty "na temat strumienia eurosów z pomocowych programów przystosowawczych" a ja o zamachu wrogich sił imperialistych na ludowego prezydenta Allende. :)
----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Re: Akurat finisz moich
Pamiętam jak to wszystko wyglądało: konkursy wiedzy o UE, referaty na temat strumienia eurosów z pomocowych programów przystosowawczych ? długo wymieniać.
Również pozdrawiam;
djans
Proszę przyjąć przeprosiny. Wychodzi na to, że to ja kończyłam szkoły w czasach kiedy po świecie biegały jeszcze tabuny dinozaurów. Otóż, w tych czasach pranie mózgów w podstawówkach nazywało się "Wychowanie obywatelskie" a w szkołach średnich "Propedeutyka nauki o społeczeństwie". Pan pisał referaty "na temat strumienia eurosów z pomocowych programów przystosowawczych" a ja o zamachu wrogich sił imperialistych na ludowego prezydenta Allende. :)
Jakie czasy - takie tematy. :))
----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Odsetek obrońców Allende i
Odsetek obrońców Allende i bezkrytycznych apologetów ZSRE jest w naszym społeczeństwie znaczny.
Nie możemy podobnymi metodami (sądzę, że z nie gorszym skutkiem) uczyć patriotyzmu, albo PRAWDY o "wrodzonym polski antysemityzmie"?
Ukłony;
djans
Nie da się, bo
1. Próba stworzenia odddzielnego przedmiotu nauczania pt. "Patriotyzm", byłaby równoznaczna z próbą rozwiązania kwadratury koła. Biorąc pod uwagę naszą polską specyfikę (2 Polaków -3 głosy) spory dotyczące definicji, zawartości merytorycznej, metodologii nauczania ciągnęłyby się w nieskończoność.
2. Przykład III Rzeszy czy PRL-u podany przez Pana w zasadzie stanowi idealny argument na "nie". Pierwszy prowadził do skrajnego nacjonalizmu a drugi (całkiem odwrotnie od zamierzeń) do negacji idei państwa, władzy i postawy obywatelskiej.
3. Dydaktyka przedmiotu "Patriotyzm" w warunkach polskiej szkoły sprowadzona zostałaby do nudnych pogadanek, prelecji "ciekawych ludzi" i wycieczek do muzeów. Akurat to ostatnie spotkałoby sie prawdopodobnie z największym zainteresowaniem ze strony uczniów, bo tu najłatwiej się "zerwać".
4. Pisałam wcześniej : ... Powrót do wychowania w "tradycyjnych wartościach" czy wyrabianie uczucia patriotyzmu powinno się dokonywać niejako przy okazji procesu nabywania wiedzy i umiejętności.... Czyli mówiąc wprost na lekcjach historii, języka polskiego, muzyki, plastyki a nawet ... WFu! W myśl zasady "w zdrowym ciele - zdrowy duch". Te treści powinny być umiętnie wplatane w zakres programowy każdego innego przedmiotu, a nie stanowić "przedmiot" nauczania sensu stricto.
5. I w końcu, jak sam Pan napisał "Remarque opisał proces WPAJANIA różnych, w sumie pozytywnych, wartości w szkole powszechnej przed Wielką Wojną." Nie NAUCZANIA!
Dla wielu z nas "wpoić" i "nauczyć" znaczą prawie to samo. Dla nauczyciela i - paradoksalnie - ucznia to "prawie robi wielką różnicę".
Ale to tylko moje, subiektywne zdanie. Aczkolwiek, do podobnego zdania dojrzał też chyba Minister, który wycofując się z tego pomysłu zaproponował 2 przedmioty "historyczne": historię świata i historię Polski.
Strasznie nam się ten poboczny wątek rozwinął. :)
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Ad 1 i 4 Mnie nie chodzi o
Ad 1 i 4 Mnie nie chodzi o wydzielony przedmiot, podobnie jak nie ma i nie było przedmiotu "Zalety UE".
Ad 2 Przykłady skuteczności szkolnego "programowania". Tak padający Berlin był pełen nastoletnich "żołnierzy", jak, nawet skompromitowany, PRL ma mnóstwo obrońców.
Ad 3 Metodykę zapożyczyć od "Jewropejców".
Ad 5 Dla mnie to synonimy (jeśli chodzi o przekazywanie wartości), wierząc Remarque'owi - skutek zgodny z wolą nauczyciela.
Boczne wątki, to najlepsze co bywa na forach ;)
re: Mnie nie chodzi o
re: Ad. 1 i 4: Ale początkowy pomysł Ministra dotyczył właśnie wprowadzenia nowego przedmiotu pt. Wychowanie patriotyczne, czy jakoś tak. Przedmiotu "Zalety UE" nie ma, ale o UE "uczył się" Pan w ramach jakiegoś innego przedmiotu, prawda? Zresztą nie widzę nic zdrożnego w samej idei zapoznawania z funkcjonowaniem UE (zarówno sceptycy i entuzjaści powinni wiedzieć, jak UE działa). Jak zrozumiałam (może błędnie) w szkole, której był Pan uczniem nie zapoznawano uczniów z rzeczywistym tylko epatowano wyidealizowanym wizerunkiem UE. A to się Panu - i słusznie - nie podobało. Biedny Miś! :)) Tyle tylko, że to już kwestia dydaktyki nauczania (cele+treści+metoda+środki+organizacja) a nie samej zasadności "uczenia o...".
re Ad. 2 A czy ja napisałam, że podane przez Pana przykłady byly w 100%!!! zrealizowane bądź nie? To był raczej komentarz do skutków a nie zamiarów.
re: Ad. 3 Raczy Pan żartować?
re: Ad 5. Synonimy? CBDO :). "Skutek zgodny z wolą nauczyciela"? - Tylko wtedy, gdy nauczyciel jest znakomitym dydaktykiem. Przykład: czy zapoznając się z "zaletami UE" stał się Pan euroentuzjastą?
Pozdrawiam. :)
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Re: re: Mnie nie chodzi o
re: Ad. 3 Raczy Pan żartować?
Teści i cele wstawić nasze.
Umiarkowanym "...zjastą" byłem wcześniej i mimo szkolnej agitacji, przy czym na ową agitację uodporniony byłem lekturą pewnych gazet lub czasopism.
Wracając do tematu: nauka patriotyzmu, konserwatyzmu, gospodarczego liberalizmu, homofiliofobii i podobnych jest możliwa - wystarczy zastosować broń naszych (?) ideowych przeciwników.
Jak pokazuje historia i praktyka dziatwie szkolnej można wtłoczyć pod czaszkę dowolną bzdurę ("lasy amazońskie produkują tlen dla reszty świata")jeśli się ją poda w ciekawej formie. Wtłoczenie bywa tak skuteczne, że dorosły delikwent jest impregnowany na prawdę.
W ten sam sposób wtłaczać można rzeczy pożyteczne i dobre.
Wzajemności;
djans
re: re: Re: Mnie nie chodzi o
A mnie właśnie o to chodziło. Niechcący, zgodził się Pan w końcu ze mną. :)
A tak poważnie jedyne zastrzeżenie mam tylko do sugestii "wystarczy zastosować broń naszych (?) ideowych przeciwników". Po co stosować te same metody? Chyba średnio podobały się Panu metody zapoznawania z "Zaletami UE"? Był Pan "...zjastą", ale czy po tych lekcjach stał się Pan "...zjastą" większym? Skutek takich metod będzie mierny. A chyba nie o to nam chodzi?
Nie można "wtłaczać" nie zostawiając miejsca na dyskusję, szczególnie wśród "dziatwy szkolnej". Wtłaczanie = indoktrynacja. A tej młode umysły nie lubią i natychmiast wyłapują wszelkie jej przejawy. Trzeba PRZEKONYWAĆ tak, by jak najwięcej zostało przekonanych.
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Zgoda co do intencji ale
Zgoda co do intencji ale brak zgody co do rozwiązań szczegółówych.
1. 4 godziny wf-u to zwykle fikcja. Większość szkół nie ma warunków nawet na dwie. Ale zgadzam się, że potrzeby są takie by było 4 lub więcej. Zgadzam się te, że przydałoby się jakieś rozwiązanie elastyczne. Np. tam gdie są warunki jest więcej godzin a gdzie brak warunków rodzice mogą się ubiegać o częściową refundację własnych inicjatyw.
2. Co do przesunięcia terminu rozpoczęcia roku szkolnego to zawsze byłem zwolen nikiem by rok szkolny zaplanować tak by składał się wyłącznie z pełnych tygodni w liczbie zapewniającej realizację programów nauczania (obecnie jest to 34 tygodni). Wycieczki i inne tego typu zajęcia nie mogłyby zakłócać porądku lekcji i oczywiście muszą być opłaty za opiekę nad uczestnikami.
3. Jestem za tym by była dowolność w terminie posyłania dzieci do szkoły i czasie trwania nauki.
4. Generalnie to jestem za całkowitą prywatyzacją szkolnictwa (jak i całej gospodarki) i za likwidacją obowiązku szkolnego lecz to już jest inna bajka, poza zasięgiem p. ministra.
Marek Bekier
Minister Giertych
Ciekawe, co złego p. tocqu ma do powiedzenia na temat min. Giertycha.
Co złego? Brak
Co złego? Brak jakiejkolwiek wizji reformy oświaty.
Chyba, że Panowie żywią przekonanie, że do naprawy polskiej edukacji wystarczy wymienić portrety ministrów, wprowadzić dodatkową lekcję historii czy wprowadzić blokady na niektóre strony www.
To działania pozorne, mające sprawić wrażenie aktywności.
Giertych po prostu się nie zna na oswiacie - teczka z nadania politycznego.
a Pan z choinki się ...?
w "demokracji" realizuje politykę, takze edukacyjna ten, kto tworzy rzad i w ramach takiejpolityki rzadowej.
To są, oczywiscie, truizmy, ale muszę je powtórzyć , bo Pan jakieś aberracje tu wyczynia.
Jak ugrupowanie Pana Olejniczaka sprawowało rzady w Polsce to przecież nie stawiał Pan kwestii, ze p. Giertych powinien mieć taki sam wpływ na polityke w dziedzinie edukacji, jak p. Olejniczak, albo ktokolwiek inny z jego opcji.
Fragment postu usunięty
za ataki personalne (p. 4). Admin
do Admina
Otóż chciłbym uzyskać odpowiedź, na jakiej podstawie decyduje Pan, co już jest atakiem personalnym, a co nim jeszcze nie jest.
Mam pewien styl pisania polemik, w którym to stylu używam ( dfo smaku ) duzo soli, a bywa że i pieprzu. Admin z tak przygotowanych replik usuwa sól ( i pieprz ) pozbawiając je tym samym smaku
( sensu ).
Ze względu na to, iz na forum tym w większosci piszą zwolennicy Platformy Obywatelskiej, uwazający się , żeby było śmieszniej , za emanację "prawicy" w Polsce, na czele z Adminem, co jest wyraźnie widoczne, , ja zaś przeciwnie, uważam PO za typową "europejską" socjaldemokrację, więc z moich postów Admin wycina, a z postów moich oponentów nie. Tym samym nie mogę odpowiadać pięknym za nadobne.
Informuję niniejszym, że nie odpowiada mi rola tresowanej foki bądż worka treningowego dla forumowych platformianych hunwejbinów.
Konkludująć, nazwę niniejszego forum proponuję zmienić na bliższą rzeczywistości, np.: PRAWICA.NIET.
cytat:Informuję niniejszym,
Uczestnictwo w PN nie jest przymusowe.
jeszcze by
tego brakowało, żeby było.
Dałem się nabrać, niczym jakiś sztubak, że to forum ma coś wspólnego z "prawicą", toteż pilnie korzystam z okazji, że nie jest przymusowe. I niniejszym żegnam to forum.
Ozięble i dużą domieszką ironii.
Re: jeszcze by
Dałem się nabrać, niczym jakiś sztubak, że to forum ma coś wspólnego z "prawicą", toteż pilnie korzystam z okazji, że nie jest przymusowe. I niniejszym żegnam to forum.
Ozięble i dużą domieszką ironii.
A szkoda Hubble, jeśli dobrze rozszyfrowałem.
Obnoszenie się z urazami i
Obnoszenie się z urazami i poszerzanie sylwetki honorem to rzeczywiście jest modne w obecnym sezonie politycznym. Ale nie ma żadnej domieszki ironii w kapitulacji...
Re: Obnoszenie się z urazami i
Ma rację p. Sławek, i miał wtedy, gdy nie mógł przeboleć kapitulacji Jakubowskiej.
I Hubble, tak skończysz jak ona, z jednym procentem w żyłach.
Jesli chodzi o skojarzenia (
Jesli chodzi o skojarzenia ( jeszcze nie powiem, że insynuacje), to przykro mi to powiedzieć, ale od jakiegoś czasu zafiksował się pan tak zupełnie, że już nie ma szans na to, by mógł mnie pan tym rozbawić...Jeśli pan łaskaw, prosze poszukać nowego sposobu, skoro nadal - tak, jak dotychczas - liczę na pańską atencję...
Re: Jesli chodzi o skojarzenia (
Ciągle w jakieś idiotyczne tarapaty wpadam.
Miało być: "Ma rację p. Sławek, i miał wtedy zapewne, gdy nie mógł zapewne przeboleć kapitulacji Jakubowskiej.
I Hubble, tak skończysz jak ona, z jednym procentem w żyłach."
[tak bywa gdy się jest pozbawionym "historii" przez wielmożną mysię zrujnowanej; aby szybko, aby znaleźć p. Sławka, i na pamięć się nauczyć bo zniknie. Teraz przynajmniej wiemy, że Pan Sławek jest zaciekłym przeciwnkiem komunistów]
Zresztą wszystko to bzdury, niech Pan pisze, co chce. Jeśli zabraknie Panu faktów, można je zastąpić liryką.
Uprzejmie proszę o łaskawe przebaczenie.
Chciałbym, aby Pan zrozumiał, że zwracanie się ze skargą wyłącznie z uwagi na szacunek, którym mnie Pan obdarza wywołuje u mnie podziw i równie szczery szacunek, jaki do Pana żywię.
Re: jeszcze by
Jeżeli chce Pan pokonać lewicę - trzeba nieco więcej cierpliwości.
Re: Ja tam wolę jednak PiS od
Widać że Pan Lesław ewoluuje.
Jak miło czytać.
Po obudzeniu szeroko przez cały dzień otwierać oczy.
Wstrzymał Słońce i ruszył Ziemię...
Puk, puk.
Nic nie zrobił.
Proszę nie bredzić.
Rozruszał, aż zadyszki dostała..
-
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
a co mówią lekarze ?
do PiS-u było normalnie ?
Opinia taka wygląda na wygłoszoną przez ofiarę nadmiernej lektury "GW".
ZAś smakowanie w lekturze "GW" jest z kolei bezpośrednim następstwem paralaksy w percepcji rzeczywistosci u ofiar edukacji szkolnej realizowanej na podstawie programów przygotowanych wg receptur agoralnych.
W III RP nie było takiej
W III RP nie było takiej pogody, jaką mamy w IV RP. ;-)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Ale są i rozsądni ...
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz uważa, że w interesie Polski leży jak najszybsze wyciszenie sprawy artykułu w "Tageszeitung". Gość "Sygnałów Dnia" radiowej Jedynki podkreślił, że choć tekst w niemieckiej gazecie był poniżej wszelkiej krytyki, jednak nie powinien być głównym przedmiotem dyskusji w naszym kraju.
Całość: Wp.pl
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
ale ktoś go nagłośnił!!!!!!!!!!!
Dla jaj?!?!?!?!?!!?
Niezły z niego dowcipas.
Nie?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Re: Ale są i rozsądni ...
W GŁOSIE nr 27-28, Marek Czachor nie ukrywa satysfakcji z powodu uzyskania przez jego ojczyma Marka Kubasiewicza statusu pokrzywdzonego.
Protestował (GŁOS nr 40) przeciwko umieszczaniu w opracowaniu Pana Friszkego informacji, że ojczym był agentem SB, i tylko na tej podstawie, że mówił tak Bogdan Borusewicz.
Edgar na upał
http://serwisy.gazeta.pl/kraj...
Więc jak panie (p)ośle? Była sraczka czy twarda polityka Prezydenta?
Re: Edgar na upał
Co by to nie było - powinneo być ...... rzadkie... :)))
A>
Demokracja nie jest systemem w którym większość ma rację. Rację ma ten kto ją ma, wiekszość ma jedynie władzę.
Trzeba docenić, że
Trzeba docenić, że zdecydowana reakcja PiS na ten paszkwil to element nowego podejścia wobec treści, które kryja się za pojęciem narodowego honoru. Przez wiele dekad wszystkie zgryźliwości na nasz temat przełykaliśmy z gorzkim uśmiechem i niemal przepraszając, że żyjemy, teraz będzie inaczej.
Olanie spotkania na szczycie i europejski list gończy za dziennikarzyną - mają unaocznić opinii europejskiej, że skończyło się traktowanie Polski, jak chłopca do bicia. Niby dlaczego mamy porozumiewawczo łypać jednym okiem, kiedy to drugie akurat ktoś nam podbija? Niby gdzie jest napisane, że Polacy mają obowiazek przyjmować zniewagi bez cienia pretensji? Niby dlaczego nie korzystać z politycznych nacisków i dróg prawnych, by chociaż raz, a jak trzeba to i kolejny, dać do myslenia zachodnioeuropejskim kabotynom, że kto, jak kto, ale my traktujemy się poważnie i tak chcemy byc traktowani.
I nie chodzio to, by kneblowac wolną prasę, tylko by ta wolna prasa sama poszła po rozum do głowy, nim przyjdzie jej ochota skoczyć sobie - na jej zdaniem - pochyłe drzewo.
Jest kwestią wspólnej godności, by nie tylko wsród polityków, ale i w coraz liczniejszych srodowiskach zapanowało przekonanie, że nie ma nic zabawnego w malowaniu nas i naszych przywódców jako złodziei, dziwaków, odmieńców i przygłupów. I kiedy takie treści sprzedaje się obcej opinii publicznej, to trzeba uważac, że jest to potwarz. I jako taka musi się spotkać z daleko idacym protestem.
To jest długa droga, ale tylko ukazując bez fałszywego skrępowania naszą niezgodę na takie obyczaje, możemy je zmienić. Jesli nie zabraknie nam konsekwencji we własnych szeregach.
No to jak? Panie Sławku?
A gdyby zacytowali Pańską śmieszną przenośnię o krasnalach?
Byłoby git?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Ma rację!
Panie Tadeuszu, Pan Sławek ma ze 138% racji! Bo do jasnej cholery jak się będziemy chyłkiem obcierać po każdym splunięciu to z nas sobie spluwaczkę zrobią. Powinien jeden z drugim po mordzie dostać, to się trzeci zastanowi.
We wszystkich krajach jest przysłowie o tym, że jak się sam nie szanujesz, to cię nikt nie uszanuje.
pozdrawiam
TBM
ps
nos p. Sławka za jego krasnali jest ucierany na PN - choć tylko przez zwolenników jednej opcji politycznej. I dobrze, to sprawa PNowska. Ale tamten kinol trzeba utrzeć zgodnym głosem - bez podziału na pisuary, platformersów i resztę.
Ja rozumiem
ale sam mam poczucie odpowiedzialnosci za to co piszę.
"znaczy, Pan nie wiedział, a powiedział?"
==============
A na ucieranie nosa, to za późno.
Moim zdaniem "poszły konie po betonie".
A jesli pan Sławek na pisał tamto, a teraz to, to dla mnie to zgrzyta i staram się zrozumieć.
Z pewnym trudem (podobnym) przyszło mi zrozumiec poparcie PO dla ustawy o rozwiązaniu WSI.
Ale, skoro sprawę załatwił ktos inny w pozytywny dla mnie sposób, co co mi szkodzi po fakcie głosić sprzeciw wobec własnego interesu?
Skoro wzbudzę tym powszechną sympatię?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Re: Ja rozumiem
chyba przez ten skwar nic nie zrozumiałem. Jest Pan za czy przeciw? Chyba nawet nie wiem za lub przeciw czemu ;-/
pozdrawiam
TBM
Teraz, kiedy
PO OŚWIADCZENIU OŚMIU, wiadomo już, że służby wygrały, to Pan Sławek może napisać wszystko.
Nawet coś takiego, co postawi Go w roli obrońcy narodu polskiego. I odbuduje nadszarpnięty autorytet na PN.
Bedzie mógł dzięki temu dalej nas "edukować".
Rozumie Pan?, Panie Tadeuszu?
A racja?
Co po racji, skoro mleko się rozlało?
Jak PO ze słuzbami wróci, to będzie tak walczyło o autorytet polskiego prezydenta, ze nie dopuści...
Będzie walczyło, jak się okaże, skutecznie, ale dopiero wtedy, kiedy układ będzie ciagnał za sznurki.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Re: Teraz, kiedy
Co po racji, skoro mleko się rozlało?[...]
Teraz zrozumiałem, choc pewnie źle ;-)
Wychodzi mi bowiem, że nawet Pan uważa, że PiS się tak nadaje do polityki jak ja do chóru cerkiewnego. Bo jeśli ten artykuł to nie zasłona dymna, tylko faktycznie służby wygrały, bo się Kaczyński dał nabrać na tak marną prowokację to "kury im szczać prowadzać" jak mówił nie będący moim idolem Dziadek. I miał rację.
pozdrawiam
TBM
Ciepło!
Proszę o wybaczenie, za otwarty tekst.
Ale ten upał.....
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Niech pan zrozumie, to że
Niech pan zrozumie, to że ja uwazałem i uważam, że prezydentura Tuska to była jedyna - po zwycięskich dla PiSu wybiorach parlamentarnych - droga do powstania radykalnej koalcji dwóch jako tako wygranych partii, która majac świergolące poparcie mediów działałaby w klimacie znacznie przyspieszającym realne zmiany - to, to jest moje zdanie. Ja się mogę nawet mylić, ale w kontekście tego, co uważam, uznaję prezydenturę Kaczyńskiego za mało pozyteczną dla Polski i jeszcze mniej - póki co - fortunną. Tylko, że to nie ma nic wspólnego z tym, by pozwalać sąsiadom jechac sobie po nas równo i niewybrednie...
Nie wiem o czym pan mówi, że wygrały słuzby. Ja widzę tu tylko element walki politycznej przeciw "wszechkaczyzmowi"...przy zdefiniowaniu naszych interesów, jako tożsamych z europejskimi....
W PiSie nie ma takiej klarowności w podejściu do Europy. Na tym tle oświadczenie ósemki wpisuje się w czytelną opozycyjność. No i co z tego. Jest jeszcze w demokratycznej Polsce opozycja, czy juz jej nie ma? Może forsować swoje pojęcie interesu narodowego, czy nie ma do tego prawa?
Mozna oczekiwać od rządzących jasnej polityki zagranicznej, czy bedzie to zależało od róznych form dyspepsji?
Ależ ...
Widzę Pana Na wylot... jak rzekł pewien Rosjanin do swojej zony... Było tam coś jeszcze, ale zapomniałem.
Panie Sławku
Jak Panu wiadomo państwa europejskie są bogate głównie bogactwem swych obywateli.
U nas tak nie jest.
I, o ile scenariusz ?uropejski zostanie zrealizowany, nigdy tak nie będzie, Bo zanim sie wzbogacimy zapanuje socjalizm (Szwedki)- ale na poziomie 1/5 szwedzkiego PKB.
A ja Polakom życzę dobrze.
Lepiej niż Niemcom, czy Francuzom.
A Pan?
No więc jestem WROGIEM ?uropejskiej równości.
Widzi Pan tego orzełka w prawym górym rogu?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
To tylko proszę mi podać
To tylko proszę mi podać jeszcze ten alternatywny nieeuropejski scenariusz gwarantujący nam szybkie przegonienie poziomu zycia i infrastruktury Niemców i Francuzów - a w następnych wyborach będę głosował na pana.
Unia celna walutowa i jednokrotne opodatkowanie
koniec.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Nikt z nami nie pójdzie na
Nikt z nami nie pójdzie na unię celną. Boją się zalewu tanich produktów. Rynek zbytu to duża wartość.
Jeśli tak
To na czym polega nasza korzyść z udziału?
Kapitału nie mamy.
Pracując u nich płacimy podatki dla nich.
Transferując zyski, dodatkowo korzystając z uprzywilwjowania, znikomo zasilają budżet.
Ich Kapitały w "naszych" bankach bardzo drogo finansują nasz budżet.
W ich "inwestycjach" zarabiamy nader skromnie, pomijajac łapówki brane przez "władzę".
Podatki od kasjerek z Carrefoura też znikome.
Zdłużenia rośnie.
Kiedy nasi obywatele będą zarabiać tyle, co ich obywatele?
Jeśli nie będą, to po co cała szopka?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Panie Tadeuszu, ja juz
Panie Tadeuszu, ja juz pisałem, że mając takie oczekiwania, że coś nagle, szybko i w ogóle...to potrzebne by było całkiem nowe rozdanie, jakis pomysł idący wbrew europejskiemu scenariuszowi, bo ten - zrobi nam oczywiscie dobrze, ale przy okazji utrwali strukturalną hegemonię tych państw, które dobrze już mają...Szkopuł w tym, że nikt mi takego scenariusza nie przedstawił, a mój własny - idący własnie w tę stronę - Unia Dwojga Narodów Wybranych - nie chce się jakoś zakorzenić:)
trick
rzecz jasna, ze cały trick z wstapieniem "nowych pańtw członkowskich" w struktury UE był potrzebny głównie Niemcom, gdyż szukali sposobu zreasekurowania monstrualnie wysokich kosztów zjednoczenia ( wchłoniecia b. NRD ).
Przerzucenie "sojego bezrobocia" na nowe państwa to jeden zelementów
tej strategii. Utrzymywanie wysokiego bezrobocia np. w Polscepowodyuje , ze koszty z segmentu kosztów pracy są niskie w porównaniu z ich odpowiednikami w krajach tzw. "starej Unii".
Tym samym kapitał zagraniczny kontrolujacy kierunki inwestowania na terenie administracyjnym Polski "moderuje" ( modne słowo ) spadek bezrobocia, a jego tempo dostosowuje do pewnj globalnej strategii w ramach finansów UE. Proszę zauwazyć, ze wspólczesne nakłady inwestycyjne nie maja wpływu na poziom bezrobocia.
Powstaja zakłady , w których procesy technologiczne sa zautomatyzowane i zrobotyzowane, tam nie potrzeba pracowników do "kręcenia wajch a", ani do popychania głową taczek.
Od rządu nic tu nie zalezy, jaki wpływ ma w Polsce rząd na to, jaki kapitał w co tu zainwestuje?
Taka strategia skazuje nasz kraj na strukturalna rolę peryferyjną w relacji do bogatych krajów-metropolii.
Tyle, ze nie mamy i nie mielismy wyboru.
Zależy
Od rządu nic tu nie zalezy, jaki wpływ ma w Polsce rząd na to, jaki kapitał w co tu zainwestuje?
Kto decyduje, że bardziej opłaca się lokować forsę w obligacjach skarbu państwa, niż bawić się w prowadzenie działalności gospodarczej?
zugzwang
to szachowe określenie oznacza wykonywanie ruchów wymuszonych.
Ze wzgledu na strukturę zadłuzenia zewnetrznego rzad polski ( jakiej opcji by nie był ) znajduje iue w sytuacji zugzwangu. Zamiast wypłacać kwoty dywidendy wraz z odsetkami , "wiaze" yte kwoty poprzez emitowanie kolejnych obligacji, zas włąściciele obligacji maja z tego pewny zarobek w postaci odsetek. Wycofanie przez nich kwot z obligacji, nawet za cene utraty odsetek spowodowałoby natychmiastowa niewypłacalność Skarbu Państwa. Wszyscy uczestnicy tej "gry" o tym wiedzą, i dysponenci obligacji będą "wypijali krew odsetkową dopóty, dopóki beda postrzegać, ze Polska jest w stanie wypłacać takie odsetki. W przeciwenym wyppadku powoduja "wariant argentyński". Przed takim straszakiem ugnie sie kazdy rzad ( bez wzgledu na opcję ).
Totez działania dowolnego ukladu rzadowego polegajacego na rozluźnieniu tej pętli finansowej na szyi Polski bedą przez dysponentów kapitału spekulacyjnego , lokowanego własnie w obligacjach bezwzględnie zwalczane na korzyśc takiego układu , który
jest skłonny kontynuować stan całkowitej zaleznosci.
A kontynuowanie takiego właśnie "układu" gwarantuje np. PO.
Re: zugzwang
Oczywiście po raz kolejny Pan się myli. Proszę przeczytać klasyczną pozycję w tej materii: Lichwiarze przeszli na wegetarianizm?
A szczególnie bez takich dupereli
Polska przoduje w statystykach postępowań za brak poszanowania dla unijnego prawa z zakresu telekomunikacji. W sumie KE wszczęła przeciwko Warszawie siedem procedur za niewdrożenie
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
A ja dobrze życzę ludziom
A ja dobrze życzę ludziom szlachetnym, dobrym mężom i ojcom, uczciwym pracodawcom i pracownikom
A ich pochdozenie narodowe jest dla mnie drugorzedne
I wole szlachetnego Francuza od Polaka-złodzieja, i tyle w tym temacie.
Ze nie wie Pan co to Polak,
to pisał Pan wiele razy.
Ale, że Pan nie rozumie, ze oni transferują zyski do własnych krajów, to Pan nie wie?
Nie rozumie Pan, ze oni nie ustawiają Panu warunków tak, jak sobie.
Nie są tacy "sprawiedliwi", tylko takich udają?
Nie zrozumiał Pan uwagi TBM-a o "egoiźmie"?
Ile Pan ma lat, Panie Tomku?/ Tomaszu?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
TL
Ale, że Pan nie rozumie, ze oni transferują zyski do własnych krajów, to Pan nie wie?
Po prostu straszne. Ale nie zaskoczył mnie Pan, już wcześniej o tym czytałem w "Trybunie Ludu".
No to gdzie ta Pańka równość
traktowania?
W ich wykonaniu?
ze polski hydraulik ma we Francji nosić okulary ochronne wg ich licencji? mimo, że nasze tańsze?
Że musi odpoczywać tyle co Francuz, a nie zarabiać pieniądze?
Tak, to nawet u nich ich nie dogonimy.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Panie Tomaszu
Bardzo celny bon mot, zabawny, lekki i dowcipny - ale tak do meritum, takie pytanie: czy supermarkety wykazują w Polsce zysk? Bo mam dziwne wrażenie, że niekoniecznie - a w działalność charytatywną ciężko mi uwierzyć. Nie znam dokładnych liczb, ale zetknąłem się z tematem (i pochodnymi, w specjalnych strefach ekonomicznych zwłaszcza) w paru mediach; ciężko mi uwierzyć, aby wszystkie z nich były opanowane przez fanów "TL".
Konrad Banachewicz
Tu Pana mam, panie Konradzie!
Dziś pytanie, dziś odpowiedź:
Dalej równie ciekawie:
http://tinyurl.com/nr57r
OK
Czyli opinie, z którymi się stykałem były przeterminowane - i sprawa wyjaśniona.
Przynajmniej nie tłukł mnie Pan po głowie "Trybuną"...
Ale Pańska szybkość reakcji mi imponuje :) Tak Pan czekał, aż mnie na czymś złapie? Czuję sie dowartościowany.
pozdrawiam,
KPB
Konrad Banachewicz
Skojarzyłem
Skojarzyłem, bo niedawno czytałem w GAZ-e :)
trele morele
co znaczy płacą podatki?
jakieś tam płacą, ale nie sieci tylko ich klienci poprzez zakup towarów. To zresztą bez znaczenia.
Radośc z tego, ze w ogóle cos płacą jest co najmniej przedwczesna.
I nie ma na to sposobu.
To są sieci światowe, a co najmniej europejskie. Sterują rozliczaniem kosztów i marżami zysku.W efekcie planują, gdzie i ile zysku dadza do opodatrkowania.
Bez dosc szczegółowych i zaawansowanych symulacji nic tu sie nie da sensownego powiedzieć.
Moze musieli zostawić w danym roku więcej zysku w polskim segmencie sieci, bo gdzie indziej byłby wyżej opodatkowany?
Nic nie wiadomo.
Ale obrót rosnie
ilość placówek tez, a podatki maleją?
Szybko się uczą.
Ciekawe też jaki mają udział w rynku konsumenckim?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Kiedyś wykładowca nam
Kiedyś wykładowca nam opowiadał, że hipermarkety we Francji jadą nawet na ujemnej marży. Zarabiają powiem na dodatnich przepływach finansowych (mają pieniądze od klientów szybciej niż płacą). Tak więc rentowność w granicach 2% to standard.
Taki biznes.
PS. A poza tym podatek Tesco wzrósł!
No tak
Ale co Ma z tego Polska?
A wielkość sieci i obrotu tesco?
Też? Czy większe podatki na starych instrumentach?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
A opinie pod artykułem Pan
A opinie pod artykułem Pan czytał? - to proszę przeczytać, sporo ciekawych i zmieniają obraz.
I jeszcze jedno - wykazują co wykazują, a ile ukrywają i transferują? Bo przecież zapewnień ich przestawocieli o niemożliwości takiego procederu nie bierze Pan chyba serio? W ogóle jak Pan myśli, ile dać trzeba pracownikowi fiskusa by przewalić państwo na sto milionów np.
Ja oczywiście nie jestem przeciw hipermarketom bo jak by nie było to dla nas i tak zysk, nie wierzę jednak w obraz zaserwowany przez Wyborczą, choć za przewałki obciążam funkcjonariuszy naszego państwa a nie hipermarkety.
Re: A opinie pod artykułem Pan
A może mi Pan coś zacytować, abym nie musiał się przebijać przez wzajemne obrzucanie się błotem dyskutantów?
No wie Pan co
Tam akurat mało błota, a COŚ nie starczy.
Premier Kazimierz
Ciekawe, że na prawie wszystkie komentarze na onecie czy gazecie są przeciw. Oczywiście jedni są przeciw PO, drudzy przeciw PiS. Taki nasz polski lafj, prędzej się zeżremy niż będziemy współpracować.
No pisałem przed godziną że tak będzie..
Czekamy na wielką koalicję!!!
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Czemu się Pan dziwi?
Pożarli się chłopcy (publicznie), my = publika daliśmy się nabrać i często zaczęliśmy się żreć między sobą - a wiadomo, że najbardziej krwawe są wojny domowe. Bo oprócz kilku z wierchuszki, nie wierzy Pan chyba w autentyczną wzajemną niechęć rządu i opozycji? Toż Niesiołowski z Millerem był na "ty" ...
Konrad Banachewicz
ziomale
obaj z Łodzi
re:ziomale
Nieprawda! Miller wywodzi się z ?czerwonego? od cegły również - Żyrardowa. Był jego mieszkańcem do momentu, kiedy nie wylądował w KC PZPR przy Rakowskim, Kwasniewskim i Huszczy, Siemiątkowskim, itd. Wtedy już dokumentnie wypiął się na swoje miasto. Łódź zawsze traktował jako "łódź desantową" przy każdych wyborach. Żyrardów nazywano kiedyś " małą Łodzią" w związku z przemysłem włókienniczym obu miast.
Dariusz Adamczewski
******************
Na pohybel czerwonym !!!
ziomale cd.
obaj dopiero, jako politycy z Łodzi zostali szerzej poznani.
Wiem przecież ( a nie ja jeden ), ze L. Miller był za młodu żulikiem w Zyrardowie.
Na Amerykanach i ich
Na Amerykanach i ich Prezydencie lewicowa prasa europejska nie zostawia suchej nitki. Gdyby mieli się zachowywać jak PiS musieliby zerwać wszelkie kontakty zagraniczne. Ale oni wolą rozwijać gospodarkę i budować silne państwo, zamiast zajmować się drobnostkami.
Re: Na Amerykanach i ich
Amerykanie zachowują się po amerykańsku, Polacy po polsku, PiS po pisowsku - tylko socjalisci zachowują się jak świnie.
Czemu ma mnie obchodzić, jak sie zachowują amerykanie, gdy ktoś coś gdzieś? Mnie obchodzi jak się zachowują Polacy, jak gdzieś ktoś kogoś.
pozdrawiam
TBM
"Powinien jeden z drugim po mordzie dostać"
A ktoś w mordę dostał? Ktoś za granicą się w ogóle przejął naszym obrażonym Prezydentem? Wytoczymy proces gazecie? Wystawimy europejski nakaz aresztowania? Wolne żarty. Jak na razie robimy znakomitą reklamę lewackiej gazecie i to w środku sezonu ogórkowego. Po takej akcji można liczyć na kolejne.
Re: "Powinien jeden z drugim po mordzie dostać"
Mnie po prostu denerwują głosy Polaków mówiące, że jak jakiś zagranicznik obrazi polskiego Prezydenta, to mamy udawać że się nic nie stało i w ogóle to oni mają prawo. Może mają swoje prawo, ale naszego nie powinni dostawać.
pozdrawiam
TBM
ps
A za najgorsze uważam to, że opinie na temat obrażania Polaków przez obcokrajowców są uzależnione od tego czy obrażany jest ktoś bliski nam politycznie, czy przeciwnie. Od tego to są łamy polskie. Obcym wara!
A Pan się nigdy nie
A Pan się nigdy nie wyśmiewał z Putina czy Chiraca?
Nie pamiętam, aby forma
kpin TBM-a z kogokolwiek na witrynie była w smaku szczyla spod budki z piwem...
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Re: A Pan się nigdy nie
Często, znam nawet parę dowcipów na ten i pokrewne tematy.
Tylko czemu Pan oczekuje, ze ja się będe empatycznie wczuwał w uczucia i reakcje Francuza, Niemca, Bułgara czy Chińczyka? Niech się Chińczyk za Chińczykiem ujmuje - jego prawo. Ja uważam, żeby się za Polakiem ujmować - to już wystarczy na małe możliwości uważania biednego misia ;-)
pozdrawiam
TBM
Czyli sobie przyznaje Pan
Czyli sobie przyznaje Pan Prawo do obśmiewania zagranicznych przywódców, ale pismom z innym państw odmawia podobnego prawa w odnisieniu do polskich władz?
Re: Czyli sobie przyznaje Pan
TAK. Sobie przyznaję, a innym nie Oni też sobie przyznają a mnie nie :D:D:D Taki ten świat obrzydliwy jest :D:D:D
Chce Pan, żeby było tak, że to oni przyznają prawa sobie i mnie?
pozdrawiam
TBM
A temu się równość marzy
wolność i braterstwo pewnie też? Panie Tomaszu, Francuzi czy Niemcy mają prawo się śmiać z kogo chcą, ale żałosne jest, jak podpierają się tym faktem krajowi przeciwnicy Kaczorów - że to niby słuszne, bo to "Europa" :D Proszę się przejść na onet czy inne wp, to zobaczy Pan to na własne oczy.
A mentalność Kalego w polityce była jest i będzie - i nie oszukujmy się, cała sztuka, żeby się na jej stosowaniu nie dać złapać.
Konrad Banachewicz
Wszyscy jak tu jestesmy mamy
Wszyscy jak tu jestesmy mamy obywatelski mandat, by dawać upust róznym emocjom, jakie budzi w nas obrót spraw w naszym kraju oraz konkretne decyzje, wydarzenia i konkretni politycy.
I nie mam nic przeciw temu, by moje słowa były cytowane w jakimś rzetelnym zagranicznym artykule, który ma pokazać, że formułowne są wobec władzy rózne oczekiwania i różne oceny. I nic ponad to.
Gdybym Pana nie znał
To bym napisał: "glizdowate poglądy".
Ale ponieważ Pana znam, zacytuję:" ma Pan 138% racji".
Serdecznie pozdrawiam
(nie po raz pierwszy)
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Tak, tak, wiem, nieco
Tak, tak, wiem, nieco zrozumienia dla każdej ze stron powoduje, że poglądy stają się glizdowate...Może zna pan jakiegoś Żyda, albo - od biedy - Niemca, nieprzesadnie wszakże silnego, bym mógł go dziś skopać na dowód wyrazistości i nieprzejednania.
Jazda
Wjeżdżam ci ja na prawice.net po jakimś czasie i ... nie wierzę, no nie wierzę! Uszczypnąłem się w policzek, ukłułem się w udo, wrzasnąłem - na psa urok, ale nic nie pomogło, więc zadzwoniłem po karektkę pogotowia, by mnie zamknęli w domu wariatów, bo z tymi normalnymi inaczej, którzy zaludnili tę okolicę, nie chcę i nie mogę mieć nic wspólnego. Sio, jazda stąd. Zgiń, przepadnij maro przeklęta. No i już dobrze!
Re: Jazda
To nie wariaci, to Demon południa:
Nie
Nie odwołam karetki pogotowia tylko dlatego, że zacytował Pan mojego ulubionego pisarza. Ale zaraz - z jakiego powodu Pan go zacytował, czy aby nie dlatego, że był ŻYDEM! Podstęp Pana przejrzałem - wolę dom wariatów.
Sierpień
W innym fragmencie Schulz pisze:
Facet miał talent.
Dzięki
Bóg Panu zapłać.
miał, i to wielki
wybrańcy bogów umierają młodo.
On stanowczo zbyt młodo.
"Straciliście okazję aby siedzieć cicho"
Ta szczera wypowiedź prezydenta Chiraca najlepiej opisuje dotychczasowe ministrowanie "szkodniczej ósemki". Kiedy polska polityka zagraniczna pod naciskiem USA pierwszy raz niepotaknęła Niemcom i Francji została złajana jak niegrzeczny przedszkolak.
Jest powiedzenie, że pokorne ciele dwie matki ssie. Tutaj dookoła są jednak same byki. Więc taka postawa odpowiada szczególnie socliberalnym ciotom jak autor inicjatywy listu.
sny koalicyjne
Ktoś w komentarach wspominałe o koalicji (nowej) w kontekście spotkania Tusk_Marcinkiewicz.
Właśnie słuchałem wiadomości i zapowiada się zmiana na stanowisku premiera. Desygnowany ma byc pierwszy po pierwszym (czyli pan Bis).
:))
A>
Życie w ciekawych czasach jest może i zabawne ale coraz bardziej kosztowniejsze.
Demokracja nie jest systemem w którym większość ma rację. Rację ma ten kto ją ma, wiekszość ma jedynie władzę.
i ciąg
dalszy wojny medialnej,terrorem psychicznym :(.To ci co to nas na plecach do Europy wnosili :( a my za nimi na kolanach.
pozdrawiam
Re: sny koalicyjne
EUR i USD podrożały w ciągu 1 1/2 h o 5 groszy. Ciekawe, czy nastąpi korekta.
Pzdr: Witek
Elity III RP trzeba nie tyle wymienić, co zdegradować
Wyobrażcie sobie państwo, szanujący się kraj i naród na świecie, który na forum międzynarodowym, mówi głosem rozdwojenia jażni. Dla przykładu, przeciętny Anglik, gdyby spotkał się z takim wydarzeniem u siebie w kraju, niechybnie myślałby, że widocznie nadchodzi koniec świata, jeśli elity jego kraju, wzajemnie się zwalczają na rzecz interesu nie angielskiego. Tam jest wręcz w ramach instynktu narodowego, nie do pomyślenia taka sytuacja. Tam można się spierać o polowanie na lisy ale na zewnątrz Anglii idzie sygnał jednomyślności Królowej, Premiera i 95 % społeczeństwa wraz z opozycją polityczną, że najlepszy jest lis angielski. Inaczej myślący, w ogóle nie mają dostępu do czynnej polityki zawodowej lub zaliczania się w poczet tzw. elitarnych autorytetów krajowych.
Wielki wstyd panie i panowie szlachta polska III RP. Wielki wstyd elitom i autorytetom, w tym byłym dyplomatom ministerialnym, za osiągnięcie orgazmu głupoty i dna moralnego, po którym już tylko degradacja i niebyt polityczny, winny Was dopaść ze strony narodu. Ostrzeżenie ministrów w formie komunikatu do świata skierowanego, przeciw własnej władzy z woli narodu wybranej demokratycznie, to sabotaż kuriozalnie parszywy, jak całe te zepsute i nieudane elity III RP. To nie naród jest chory, to polskie elity są chore i czas je wymienić na lepsze, choćby nie wiem jak ostro, walczyły o swoje zanikające przywileje, zdobyte w sposób żałosny przy okrągłym stoliku postkomunistycznego nierządu.
Reforma oświaty
Komentarz do postu z 08/07/2006 - 09:59 (tocqu)
Czy oświata nasza gwałtownie potrzebuje jakiejś wielkiej reformy? A może wystarczą tylko niewielkie zmiany naprawcze? To, co zrobił p. Giertych, to kroki w stylu konserwatywnym, w dobrym kierunku. Położenie nacisku na zachowanie w szkole jest słuszne i w obecnej sytuacji jest wielką ?reformą?, bo przecież rozwydrzenie wielu uczniów zięga dziś zenitu. Gdyby RG potrafił skutecznie i do końca zrobić tylko jedno: uświadomić uczniom, ze szkoła jest niczym innym, tylko miejscem, w którym najważniejsze jest nauczanie i jego wyniki, to byloby bardzo dużo. Ja bym to nazwał konserwatywną kontrrewolucją w oświacie.
Po wściekłej reakcji komunistycznych nauczycieli i ulicznych awanturach z udzialem szkolnej łobuzerii przez nauczycieli tych podpuszczanej widać, że te niewielkie posunięcia idące w kierunku pozbycia się niektórych szkolnych patologii dotykają rzeczy istotnych i są potrzebne. Możnaby jeszcze zrobić porządek z takimi idiotyzmami, jak ?dysgrafia? i ?dysleksja?, za którymi ukrywają się szkolne głąby i żulia, ale to chyba zbyt daleko idące marzenia.
Usunięcie portretów komunistów z ministerstwa jest zabiegiem o chrakterze symbolicznym i wskazuje na to, że odrzucamy komunistyczną tradycję i dorobek permisywistów i że będziemy to zastępować normalnością. Normalna szkoła to taka, w której nauczyciel jest dla ucznia autorytetem i w której nauczyciele oceniają uczniów, a nie odwrotnie. Szkoła, do której nie ma dostępu demoralizująca propaganda homo, ani sprzedawcy narkotyków. I tak dalej...
Re: Reforma oświaty
Czy oświata nasza gwałtownie potrzebuje jakiejś wielkiej reformy?
Polska oświata potrzebuje reformy.
Ściąganie potretów ze ścian ministerstwa?
Co Pan rozumie pod pojęciem "konserwatywny kierunek"? Które zmiany były konserwatywne?
Dobry lekarz usuwa objawy czy przyczyny choroby?
Na razie podejmuje w kroki w innym kierunku: stara się przekształcić szkołę przede wszystkim w instytucję wychowawczą (przekaz wartości), a nie kształceniową (przekaz informacji i umiejętności).
A za 4 lata będzie antykonserwatywna kontrrewolucja.
Reakcja była na konkretną osobę.
Załóżmy, że Panu naprawdę zależy na zmianie w szkole. Co Pan robi:
a) robi ministrem osobę-laika, związaną silnie z pewnym ruchem młodzieżowym, który ma bardzo negatywny wizerunek wśród uczuniów i nauczycieli. Zdajac sobie sprawę, że działania tej osoby wywołają negatywne reakcje i będą bojkotowane.
B) robi Pan ministrem osobę-specjalistę, neutralną, która ma szansę zdobyć zaufanie uczuniów i nauczycieli, która może być autorytetem
Dla mnie odpowiedź jest prosta.
Normalna czyli taka jaką Pan lubi? Zgodna z Pana poglądami? Taka jaką Pan chciałby narzucić innym?
punkt B)
no to po prostu, KTO ?
Kto? To już PiS ma tak
Kto? To już PiS ma tak beznadziejnie słabe kadry, że takiej osoby nie mogła znaleźć?
Czy była to bezmyślna babska paplanina?
A może ma Pan jednak propozycję personalną.
Czyli Pan się uważa, że
Czyli Pan uważa, że PiS obsadził Giertycha, bo nie miał nikogo bardziej odpowiedniego na to stanowisko?
Uważam, że Pańska analiza była nieprzemyślana.
Opiera się obsadzeniu stanowiska ministra oświaty, reformatorskim autorytetem pedagogicznym. Nie potrafi Pan zaś podać żadnej osoby godnej tego miana. Nie musi być z PISu. Religa też nie należy do PIS.
Wynika z tego, że jest to czcza gadanina.
Panie, w gre wchodzi wiele
Panie, w gre wchodzi wiele nazwisk.
Mógł to być chociażby K. Marcinkiewcz, żeby daleko nie szukać.
Pierwotnie premier osobiście desygnował
na stanowisko ministra oświaty człowieka, który przez kilka miesięcy targował się o ceny książek. I nic nie wytargował. Ot i cała reforma.
Może Romek nie jest taki fatalny.
Normalna szkoła
Komentarz do postu z 08/07/2006 - 10:53 (tocqu)
Min. Giertych ma wykształcenie ogólne (historyczne) i pedagogiczne, więc jest kompetentny. Normalna szkoła to taka, w której uczniowie pobierają nauki i w której nauczyciele nie są ?partnerami? uczniów, tylko ich mistrzami, kimś stojącym wyżej.
To nie ja chcę coś narzucać, to po prostu normalność polega na tym, że w pewnym momencie dziecko dorasta na tyle, że idzie do szkoły i jest stopniowo wdrażane do szkolnego życia. Normalna szkoła narzuca bardzo wiele: program, zakres, poziom, oceny, wymagania, reguły, system nagród i kar. Taka szkoła mi się podoba.
Zaufanie uczniów zdobędzie ten nauczyciel, który udowodni, że potrafi ukarać zło i nagrodzić dobro, który jest obiektywny, nie uprzedza się i dotrzymuje slowa. W skrócie: człowiek z zasadami. Nie trzeba dla pozyskania zaufania uczniów skracać dystansu, bratać się z nimi, zarzucać wymagań, zapominać o najważniejszym, czyli o nauczaniu.
Re: Normalna szkoła
Normalna szkoła to taka, w której uczniowie pobierają nauki i w której nauczyciele nie są ?partnerami? uczniów, tylko ich mistrzami, kimś stojącym wyżej.
Widzi Pan - ja mam podobną wizję dobrej szkoły. Ale czy kierunek działania p. Giertycha prowadzi do takiej szkoły?
Proszę mi podać działania p. Giertycha, które pozwolą ją zbudować.
Piszę "zbudować" ponieważ uważam, że w Polsce brakuje takich szkół.
Notabene także, że takiej szkoły nie da się uzyskać z dnia na dzień przez wydanie kilku rozporządzeń - nie można zdekretować, że od 8 lipca nauczyciele staną się mistrzami uczniów. Na bycie "mistrzem" trzeba sobie zapracować. Nie wystarczy legitymować się stopniem "mistrza" (czyli magistra).
To nie jest tak, że dziecko dorasta i idzie do szkoły, bo uświadamia sobie konieczność tego kroku. Idzie do szkoły ponieważ ktoś mu każe (przymus edukacyjny).
Niech Pan pisze "moja wizja szkoły" a nie "normalna" szkoła. Dewey czy Neill (Summerhill) mieli nieco inną wizję normalnej szkoły.
Zaufanie zdobędzie przede wszystkim nauczyciel z powołania, a nie ten, który idzie do szkoły, bo nie ma wyjścia, albo ten, kto liczy przede wszystkim na stała posadę i długie wakacje. Bo dobry nauczyciel nie ma wakacji.
R. Giertych jest wzorem takiego nauczyciela?
Widzi Pan - tu się w 100% zgadzam.
Przymus edukacyjny
Tak. Powinienem był napisać "jest posyłane", a nie "idzie" do szkoły. Chociaż muszę Panu powiedzieć, że większość sześcioletnich pędraków wprost nie może się doczekać swego pierwszego dnia w szkole. Jakoś sobie te dzieci uświadamiają, że to kolejny krok do dorosłości. Małe dziecko chce być kimś dużym, dorosłym, traktuje to poważnie. Później bardzo wielu ludziom to przechodzi i udają dzieci będąc starymi prykami ? ale to już nie dotyczy spraw oświaty i min. Giertycha.
Zastanawiał się Pan
Zastanawiał się Pan dlaczego im to przechodzi?
Myślę, że tu lezy klucz.
Stare pryki
Zastanawiałem się, ale niezbyt długo i bez większych sukcesów. Widzę, że stare pryki, o których mowa, odrzucają konwencje i konserwatywne zasady. Nie wiem jednak, czemu to robią. Jako konserwatysta nie należę do tej grupy i nie bardzo potrafię się wczuć w ich, egzotyczny dla mnie, sposób myślenia.
Wracając do tematu naszej rozmowy, czyli do osoby min.Giertycha, to uważam, że jest on jednym z jaśniejszych punktów rządu.
Re: Przymus edukacyjny
Ma Pan rację, pisząc "że większość sześcioletnich pędraków wprost nie może się doczekać swego pierwszego dnia w szkole." Problem w tym, że już po kilku miesiącach pobytu w większości "szkół" zaczynają marzyć by się z nich jak najszybciej wyrwać. I tu "leży Giertych pogrzebany".
Powrót do wychowania w "tradycyjnych wartościach" czy wyrabianie uczucia patriotyzmu powinno się dokonywać niejako przy okazji procesu nabywania wiedzy i umiejętności. Tego nie da się NAUCZYĆ. Niestety...
Reforma polskiej szkole publicznej jest potrzebna. Tylko, że musi być to reforma programowa i metodologii kształcenia. A tu p. Minister pomysłu nie ma. Ma za to doskonałe wzorce całkiem niedaleko ... w Finlandii na ten przykład. Ale tu, na przeszkodzie stoi jeszcze skostniała i głeboko czerwona struktura ZNP. Ta "organizacja" już dawno temu powinna być zdelegalizowana. Tylko kto się na to odważy?
P.S. A jaka polska polityka zagraniczna jest, każdy widzi. W pewnej baśni małe dziecko krzyknęło: "Król jest nagi!". Uczmy się od dzieci.
I to by było na tyle. :)
----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Re: Przymus edukacyjny
Powrót do wychowania w "tradycyjnych wartościach" czy wyrabianie uczucia patriotyzmu powinno się dokonywać niejako przy okazji procesu nabywania wiedzy i umiejętności. Tego nie da się NAUCZYĆ. Niestety...
W takim razie czym się zajmowało Hitlerjugent i inne ZSMP?
Re: Przymus edukacyjny
Powrót do wychowania w "tradycyjnych wartościach" czy wyrabianie uczucia patriotyzmu powinno się dokonywać niejako przy okazji procesu nabywania wiedzy i umiejętności. Tego nie da się NAUCZYĆ. Niestety...
A Hitlerjugend i ZSMP to nazwy przedmiotów w ramach programu nauczania w szkołach były?
Pania Djans, nie ten rzep i nie ten ogon!
... za dużo martini? :)
----------
"No one appreciates the very special genius of your conversation as a dog does" - Christopher Morley
Twierdzi Pani, że pewnych
Twierdzi Pani, że pewnych wartości nie da się przekazać poprzez nauczanie szkolne.
III Rzesza, czy PRL to przykłady krajów, gdzie obok działania specjalnie do tego celu powołanych instytucji owym nauczanie, czy też indoktrynacją (jak kto woli) zajmowano się w szkołach powszechnych. Z niekiepskim przecież skutkiem.
Remarque opisał proces wpajania różnych, w sumie pozytywnych, wartości w szkole powszechnej przed Wielką Wojną.
Dlaczego nam miałoby się nie udać?
Uważam ocenę występku tej
Uważam ocenę występku tej bandy za nazbyt łagodną. Już mieliśmy w historii podobne oświadczenia dotyczące polityki zagranicznej bredzące o "współpracy" na poziomie rzekomych elit. To było dawno dawno temu a odbyło się w Targowicy.
>to nie jest podpis<
Rady warto brać pod uwagę
zwłaszcza od mądrych ludzi. Można je wykorzystać, można zignorować, można odłożyć do późniejszego zrozumienia.
Krytyka jest zwykle więcej warta niż pochwała - mobilizuje zamiast demobilizować.
Polityk odporny na krytykę to głupi polityk.
Dlatego doceńcie dar, który złożyli prezydentowi emerytowani spece od dyplomacji, bo od żadnego lizusa z kancelarii czegoś takiego nie dostanie.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
No ja sądzę, że nie był
No ja sądzę, że nie był to podarunek tylko dla adresatów. W końcu to "wiekie dobro" uczyniono tak aby cały świat mógł się o nim dowiedzieć.
>to nie jest podpis<
Zgadza się
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"