Kto rozliczy śledztwo ws. zabójstwa generała Papały?

- To śledztwo przypomina pusty garnek, który tylko od czasu do czasu pobrzękuje. Nikt się już nim z energią nie zajmie. Nikt nie gryzie trawy, by dopaść winnych śmierci komendanta Papały - mówi były funkcjonariusz MSWiA dla programu Konfrontacja TVP2.

Śledztwo w sprawie zabójstwa byłego komendanta Policji nadinsp. Marka Papały trwa już osiem lat. 25 czerwca 1998 roku wieczorem z zimną krwią, jednym strzałem zabito komendanta na parkingu przed jego własnym domem w Warszawie. Wykrycie sprawców uznano za sprawę honoru polskiej Policji. Czas pokazał, że to puste zapewnienia.

Komendant na prochach

Informator z Zarządu Wywiadu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wyjawia, że od września 1997 roku, służby, wiedziały o tym, że ówczesny komendant główny policji Marek Papała nie mógł funkcjonować normalnie bez zażywania środków farmakologicznych.

Silnych środków uspokajających i innych. Z innych informacji wynika, że prawie co weekend komendant ukrywał się przed światem jak to określił rozmówca z ABW w "zapchlonej daczy pod Warszawą". Dlaczego policja i prokuratura nie doszły do dnia dzisiejszego przyczyny takiego fatalnego stanu komendanta policji?

Co było tego podłożem? Te informacje każą inaczej spojrzeć na powszechnie prezentowany fakt, że generał Marek Papała tylko w ostatnim okresie, kiedy już nie był komendantem głównym policji, tuż przed śmiercią, był osoba zdenerwowaną, obawiającą się czegoś lub kogoś. Korzystał wówczas przede wszystkim z budek telefonicznych.

Leszek Miller był do października 1997 szefem MSW. Marek Papała był jego podwładnym. Razem odbywali wówczas podróż do Stanów Zjednoczonych, gdzie odnotowano zły stan psychiczny komendanta. Pytany, czy dotarła do niego notatka, czy sam nie zauważył niepokojącego stanu Marka Papały, twierdzi, że o niczym nie wiedział.

O jego niepokojącym zachowaniu przed śmiercią dowiedział się z prasy. Prokurator Jerzy Mierzewski stwierdził, że ten watek od razu wykluczono na początku śledztwa, pozwoliła na to m.in. sekcja zwłok.

Miller nie czuje się winny, że do dnia dzisiejszego nie ma wyroku dla sprawców mordu na komendancie Papale, na jego jak twierdzi przyjacielu.

Kieruje zarzuty w stronę ówczesnego premiera Jerzego Buzka i ministra MSWiA Janusza Tomaszewskiego. Zauważa, że w takich sprawach liczą się pierwsze miesiące, a te zostały zmarnowane. Chciano wykorzystać sprawę Papały do celów politycznych, pogrążeniu lewicy. Fakt, że kolejne lata należały do niego jako premiera jakoś go nie skłaniają do uderzenia się także i w swoją pierś.

Zbadać wszystkie wątki

Ryszard Bieszyński były dyrektor departamentu ABW ds. karnych nie ma wysokiego mniemania o sposobie prowadzenia czynności śledczych przez prokuraturę. Zwraca uwagę, że prokuratura powinna badać wszystkie wątki, a nie prześlizgiwać się po nich. Także osobiste i rodzinne. W tym miejscu wskazuje, że wielu rozmówców mówiło o konflikcie rodzinnym, ale nie chciało tego, tu cytat: "powiedzieć tego na papier." Między innymi w czasie przesłuchania w UOP wspominał o tym generał Roman Kurnik.

Prokurator Jerzy Mierzewski odpowiada na te zarzuty, że początkowowspółpracował z UOP, ale wtedy śledztwo nie szło właściwym torem. Postanowił zrezygnować ze współpracy i oprzeć się na doświadczonych policjantach. Pytany, czy nie widział zagrożenia, że SA także doświadczeni w układach policyjnych, odparł, że nie ma zaufania do młodych wilczków.

Według prokuratora Jerzego Mierzewskiego zleceniodawcą jest Edward Mazur. Nasi rozmówcy z ABW i MSWiA jednoznacznie stwierdzają, że
jest to osoba, która w aktach służb specjalnych pojawia się już w latach pięćdziesiątych jako współpracownik. Mylą się jednak ci, którzy uważają, że jest on tylko dobrym znajomy ludzi służb związanych z PZPR i SLD.

Mazur współpracował z każdą nową ekipą, jaka pojawiała się w służbach. To KM zwerbował go do UOP-u i z tej współpracy był bardzo zadowolony. Edward Mazur jednak to nie tylko współpracownik polskich służb, ale też CIA, jak oświadczają rozmówcy z MSWiA i ABW. Czy to nie jest faktyczna przyczyna problemów z jego deportacją z USA do Polski?

Warto przypomnieć, że 27 lutego 2002 Edward Mazur został zatrzymany w Polsce. Podstawą były zeznania Artura Z. pseudonim Iwan, członka gangu płatnych morderców z Gdańska. To jego Edward Mazur miał namawiać do zastrzelenia Papały. Biznesmenowi jednak nie postawiono zarzutu zlecenia zabójstwa generała, bo sprzeciwiły się temu Ministerstwo Sprawiedliwości i warszawska prokuratura apelacyjna nadzorująca śledztwo w sprawie śmierci Marka Papały. Według tych instytucji nie było wystarczających dowodów winy Edwarda Mazura.

Jakie dowody posiada prokuratura przeciwko Mazurowi? Czy jest tylko zeznanie Artura Z.? Wskazanie bezpośrednie Mazura przez Artura Z.?

Z ustaleń wynika, że w zeznaniach nie ma nazwiska Papały, mówi się w nich tylko o "Głównym Psie". Dowody, że Mazur był w Gdańsku są wątłe. Tak było do niedawna. Teraz według jednego z prokuratorów, dzięki współpracy służb, możliwej po zmianie rządu, wątek sprawczy Mazura jest coraz bardziej silniejszy.

Dwa lata temu prokuraturze udało się po walce stoczonej z ABW uzyskać dostęp do tajnych operacyjnych materiałów służb specjalnych, w których przewija się Edward Mazur. Sprzeciwiał się temu m.in. Ryszard Bieszyński - ówczesny dyrektor departamentu ABW ds. karnych. Zgodę na zapoznanie się z pełnymi aktami wydał Artur Barcikowski. Prokurator Jerzy Mierzewski zapoznawał się z nimi w ABW. Z niezrozumiałych powodów zapoznał się tylko z mniejszą częścią, ku zaskoczeniu dwóch moich rozmówców z ABW.

Jak to jest możliwe, że prokurator nie chce poznać dokładnie wszystkiego, co na temat Edwarda Mazura mają polskie służby, przy tym uważa go ciągle za najważniejszego podejrzanego w sprawie? Pytany o to Jerzy Mierzewski zaprzecza, stwierdza, że to jest kłamstwo ludzi z dawnego UOP.

Wszyscy bali się tego ruszać

Prokurator Mierzewski nie zajął się wszystkimi tropami śledztwa. Na przykład wątek paliwowy jest dopiero obecnie realizowany. Dlaczego nie był wcześniej? Jak mówi policjant z Centralnego Biura Śledczego - Wszyscy bali się tego ruszać. Prokurator Mierzewski natomiast stwierdza, że dopiero niedawno ten wątek wyszedł w śledztwie.

Zarzuca się śledczym, że obawiano się także przesłuchiwać niektóre
ustosunkowane osoby, które pojawiły się w śledztwie.

Do dnia dzisiejszego np. nie wyjaśniono co takiego łączyło generała Papałę z ks. Jankowskim? Często razem jeździli na Jasną Górę. Wiadomo, że dwa dni przed śmiercią na prośbę ks. Jankowskiego generał Papała zorganizował spotkanie z Edwardem Mazurem. Odbyło się one w Warszawie, w hotelu Victoria, gdzie zjedli obiad. Ks. Jankowskiemu towarzyszył ochroniarz, który zainteresował śledczych z UOP.

Jednak nie mieli oni podstaw służbowych by prowadzić śledztwo w tym kierunku. Sprawdzić kolejny wątek. Prokurator na to nie pozwalał. Prokurator Mierzewski zaprzecza, że niektóre osoby były specjalnie traktowane, ks. Jankowski był przesłuchiwany dwukrotnie.

Czy policja może być sędzią w swojej sprawie?

Czy policja może być sędzią w swojej sprawie? Czy przynajmniej w 2001 roku prokurator nie powinien podjąć decyzji o odsunięciu policji od śledztwa. Natrafiliśmy na zeznania Anny Marszałek, dziennikarki śledczej Rzeczpospolitej, zeznała ona o informatorze, który wskazał jej nowe tropy w sprawie morderstwa Papały, wskazał by zainteresować się ludźmi policji, wymienił między innym generała Romana Kurnika.

Policja i prokurator zlekceważyli jego informacje, podobnie jak dziennikarka, która uznała, że jej informator jest niepoważny, dlatego o tym nie napisała. Sprawą zainteresował się jednak UOP, który uznał, że należy sprawdzić wątek o zaangażowaniu wysokich funkcjonariuszy MSW w zabójstwo generała. Jednak nie doprowadzono tego do końca. Dlaczego?

Być może wyjaśnieniem będzie to, że po ostrym przesłuchaniu generała Romana Kurnika przez UOP, ten poskarżył się i zaczął interweniować u zwierzchników. Jeśli UOP miał takie naciski, to o jakich naciskach można mówić na policjantów prowadzących śledztwo, skoro byli podwładnymi generała Kurnika i jego otoczenia?

Leszek Misiak, dziennikarz tygodnika OZON w styczniu 2003 roku otrzymał anonim od warszawskich policjantów, w którym pisali: "Jak wygląda sprawa Marka Papały to mu dobrze wiemy. Nie chodzi tu o narkotyki (celowo błędnie przyjęty ślad), a o handel bronią i sprzętem specjalnym POLICJI.

Wykończyli go najbliżsi współpracownicy. Niektórzy zajmują wysokie stanowiska państwowe... M. Papała wiedział o grożącym mu niebezpieczeństwie i ubezpieczył się na astronomiczną jak dla policjanta sumę tj. 250.000 złotych. My dużo wiemy, ale boimy się mówić, gdyż "Ci" ludzie mogą decydować o naszym losie."

Z pozyskanych informacji wynika, że była to polisa wystawiona na jego nieletnią wówczas córkę. Opiewała w przypadku śmierci gwałtownej Marka Papały na 300.000. W otrzymaniu tych pieniędzy przez córkę pomógł skutecznie później generał Roman Kurnik.

O zaangażowaniu w sprawę zabójstwa Papały funkcjonariuszy MSW mówił też świadek koronny Piotr. O jego zeznaniach cztery lata temu pisali Maciej Wiśniowski i Dorota Paradecka w tygodniku NIE. Zwrócił się do nich, bo twierdził, że prokuratura i policja nie chce go słuchać w kwestii korupcji w MSW i powiązań przestępców ze światem politycznym.

O tym, że z policji musiały być przecieki świadczy fakt, że dwa dni później kiedy ówczesny szef MSWiA Marek Biernacki otrzymał informacje o tym, że śledztwo natrafiło na ślad udziału w morderstwie Niemczyka, ten kilka dni później uciekł.

Dlaczego do dzisiaj wątek udziału w zabójstwie generała Marka Papały wysokich funkcjonariuszy MSW nie został do końca zbadany przez prokuraturę, policję i ABW? Takich pytań jest wiele, kiedy się poznaje kulisy śledztwa, o którym się mówi, że jest najważniejsze, że to sprawa honoru policji, wymiaru sprawiedliwości i państwa polskiego.

Powołać nową ekipę śledczą

- Dżungla - tak miał w 2000 roku prokurator Jerzy Mierzewski określić, jak wygląda śledztwo w sprawie zabójstwa komendanta Papały. Czy przez kolejne lata coś się zmieniło? Im głębiej wchodzi się w ten świat, tym bardziej właściwym wydaje się być określenie - to dżungla, w której nawet nie wiadomo czy można wykarczować ścieżkę prowadzącą do jakiejkolwiek drogi, rzeki. A co mówić do tej właściwej.

Wielu rozmówców wskazują, że po ośmiu latach trzeba podjąć "męską decyzję" i zmienić ekipę śledczą. Sukcesy są ich wątpliwe. Wątek bezpośrednich wykonawców morderstwa Marka Papały nie był sukcesem prokuratury i policji, jak się uważa powszechnie, ale przyszedł z agentury więziennej. Po tylu latach "uczepili się swojej tezy i są już nieprzesiąkalni na inne tropy". A w takiej sprawie trzeba sprawdzić wszystko. Teraz trzeba dać szansę innym.

Kto rozliczy śledztwo w sprawie zabójstwa generała Marka Papały? Dokona bilansu? Przejrzy je pod kątem popełnianych błędów? Czy w wymiarze sprawiedliwości znajdzie się ktoś odważny by podjąć zdecydowane działania w sprawie śledztwa, które tylko od czasu do czasu odżywa w mediach?


Sylwester Latkowski
Więcej publikacji autora...
Tekst pochodzi ze strony: www.latkowski.com

Już dzisiaj, w programie TVP2, godzina 22:45, ukaże się program "Konfrontacja", odcinek poświęcony sprawie generała Marka Papały.

Więcej: Program Konfrontacja

Re: Wykrycie sprawców uznano za sprawę honoru polskiej Policji

Widocznie braklo honoru.

Policja ma swój honor

Piotr B
Policja ma swój honor ! Moze poprostu zabrakło ...winnego którego mozna by postawić przed sądem ?
sa takie przypadki , prawda ?

Raczej wsród winnnych nie

Raczej wsród winnnych nie można ustalić tego, który - nie uruchamiajac lawiny - byłby najlepszym kozłem ofiarnym.

Ile wart jest honor?

Ponoć w niektórych przypadkach honor stał się już dawno bezwartościowym dodatkiem, pustym słowem, szczególnie wtedy, gdy w grę wchodzą pokaźne sumy niekoniecznie polskiej waluty....

Dariusz Adamczewski
******************
Na pohybel czerwonym !!!

To jest: Marek Olżyński

Gdzie te czasy

Witam Darku,
z okresem, który dotyczy sprawy zabójstwa, a też z elytami jakie w tym czasie rezydowały w III RP nie ma co dyskutować tylku tamte ujemne skutki eliminować z zastosowaniem Kodeksu karnego.
Bandziorkom z SLD honor kojarzy się jedynie w wydymaniem kogoś i wypicem większej ilości stakanów.

Och gdzie te czasy kiedy honor był w cenie Polski kodeks honorowy

pozdrawiam

nie wszystko jest takie oczywiste, ale SLD czas zdelegalizować i sztandar spalić a bandziorków rozliczyć z majątku

Polski Kodeks Honorowy na PN?!

Witaj Marku!

Podsunąłeś mi bardzo ciekawy pomysł, a za sprawą Twojej strony - PK. Właśnie u Ciebie na honorowym miejscu znaleźć można Kodeks Honorowy ? Władysława Boziewicza. Może więc warto zapytać Pana Andrzeja, by wprowadzić jego zapis również na PN. Zwłaszcza, że dla całej prawicy honor ma szczególne i wyjątkowe znaczenie w przeciwieństwie do tego, co reprezentuje sobą bardzo często lewica, czyli ? moralne dno!

Pozdrawiam

Dariusz Adamczewski
******************
Na pohybel czerwonym !!!

To jest: Prawicowiec

Cenny honor

Punkt 1 Deklaracji Ideowej Platformy Obywatelskiej:

1. POLITYKA W SŁUŻBIE CZŁOWIEKA
Polityka łączy się z moralnością tylko tam, gdzie pielęgnowane są cnoty obywatelskie. Gdzie patriotyzm stawiany jest ponad walkę o partyjne interesy. Gdzie autorytet państwa wymusza bezwzględne przestrzeganie prawa, także przez rządzących. Gdzie roztropność nakazuje powściągać grupowe spory. Zaś honor ceniony jest bardziej niż spryt.

To jest: ulcik140

Sadze ,ze WSI

maja wiadomosci w tym temacie.Gdy wladza zechce, to mysle ,ze potrafi zmusic te sluzby do wyjasnienia kulisow, tego zabojstwa.Z kazda wieksza smrodliwa afera w Polsce,ten wywiad byl powiazany.Stad wniosek,ze maczali paluchy i w tej sprawie.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.