Jak ja nie lubię gazu!

Jak ja nie lubię gazu! Nie cierpię tego mdłego, zgniłego zapaszku ulatniającego się przerdzewiałych ruch wydechowych wraków sprowadzonych z Reich-u za 1000 zł. Polska plaga samochodów napędzanych LPG jest porównywalna tylko z kretynizmem kratki na tylnim siedzeniu. W połączeniu z zagrożeniem wybuchowym skłania mnie do określenia LPG kwintesencją polskiego motoryzacyjnego dziadostwa.

Nic mnie ostatnio tak nie ucieszyło, jak zapowiedź podwyżki akcyzy na gaz. I to jakiej podwyżki:

Wkrótce możemy więc spodziewać się podwyżki cen gazu na stacjach o około 50-80 groszy. To, oraz fakt, że samochód zużywa około 10-20 procent więcej gazu niż benzyny spowoduje, że koszt jego eksploatacji na gazie stanie się bardzo zbliżony do kosztów jazdy autem napędzanym benzyną.


http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=757019

Zyta, trzymaj się! Nie daj się Kaczorom! Dowal akcyzę złomiarzom zagracającym polskie drogi! Będzie luźniej i bezpieczniej!

0

?Zyta, trzymaj się! Nie

?Zyta, trzymaj się! Nie daj się Kaczorom! Dowal akcyzę złomiarzom zagracającym polskie drogi! Będzie luźniej i bezpieczniej!?
(sic!!!!)
Panie Lesławie, Pan to na poważnie ?
Pozdrawiam

-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

To jest: Lesław

Poważnie

Poważnie

A jednak ! Równie

A jednak !
Równie szokujące jak przegrana z Ekwadorem w super stylu.
Poważne komentarze poniżej.
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

To jest: Lesław

Jak się otrząsnę z hańby

Jak się otrząsnę z hańby pomeczowej to Szanownym Dyskutantom odpowiem. Na razie życzę spokojnej nocy - bez koszmarów.

?Na razie życzę

?Na razie życzę spokojnej nocy - bez koszmarów.?
I wzajemnie, choć nie jest aż tak źle; zaczynam sobie ostrzyć ząbki na kolejnego niespełnionego mojego faworyta: jutro angole kontra Paragwaj.
Niemniej, dlaczego nie pozwala mi Pan zakupić za 1000 PLN 15 letniej "japońskiej" Toyoty nieskończenie lepszej od poldka, koziołka itp. wynalazków.
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

Boy - gdy jeszcze nie był całkowicie prawomyślny

zauważył: "A paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy".

To jest: Marek Bekier

A nie prościej by było

A nie prościej by było zlikwidować wszystkie akcyzy i koncesje, nie tylko na paliwa?!

Marek Bekier

To jest: Prawicowiec

Lesław za podniesieniem podatków

Lesław kieruje do prof. Zyty Gilowskiej takie oto wezwanie: ?Zyta, trzymaj się! Nie daj się Kaczorom! Dowal akcyzę złomiarzom zagracającym polskie drogi! Będzie luźniej i bezpieczniej!?. Wezwanie Lesława jest nie tylko zbyt bezpośrednie (obyczajowo progresywne) z punktu widzenia form konserwatywnych. Ono jest także lewicowe z prawicowo-gospodarczego punktu widzenia.

Prawicowość zawiera w sobie liberalizm gospodarczy, toteż zwiększanie jakiegokolwiek składnika daniny na państwo (podatek dochodowy, cło, akcyza itp.) to działanie zasadniczo niezgodne z podejściem prawicowym, a dokładniej mówiąc z liberalizmem gospodarczym. Wzywanie rządu do podwyższania podatków to robota dla lewaków, nie prawicy.
__________
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm

To jest: Andy

Niech Pan łaskwie nie pisze

Niech Pan łaskwie nie pisze o rzekomych niebezpieczeństwach instalacji gazowej. Sam użytkowałem, używają moi znajomi - dobrze założona instalacja jest całkowicie bezpieczna. A gaz jest bardzo dobrym paliwem.

--
Andrzej K. Brandt

--
Andrzej K. Brandt

Unikajmy nielogicznych porównań.

Pan Lesław nie lubi zapachu LPG, a ja nielogicznych porównań. "Plaga LPG" i kratka na tylnym siedzeniu, mają sie tak jak piernik do wiatraka. Natomiast używanie LPG nie jest wcale kretynizmem, bo zmniejsza o 40% koszty paliwa, i nieprawdą jest ,że gaz jest niebezpieczny. Może Pan Lesław jeździ pachnącym Merolem, naturalne że nie wszystkich na to stać, trudno.
Z czasem doczekamy się, złomiarze oszczędzą i pewno kupią bardziej pachnące samochody.
Pozdrawiam.

witekm

To jest: Andy

Ale to nie ma nic do

Ale to nie ma nic do złomiarzy... Mój kolega założył gaz w nowej Vectrze V6, i był z tego b. zadowolony. Sama instalacja kosztowała ok. 5000 zł.

--
Andrzej K. Brandt

--
Andrzej K. Brandt

To jest: Lesław

Re: Unikajmy nielogicznych porównań.

cytuję Witek:
Pan Lesław nie lubi zapachu LPG, a ja nielogicznych porównań. "Plaga LPG" i kratka na tylnym siedzeniu, mają sie tak jak piernik do wiatraka.

Owszem ma. Oba te zjawiska zostały wygenerowane sztucznie przez polski patologiczny system podatkowy. LPG jest tak samo "ekologiczny" jak porshe z kratką "ciężarówką". Skończą się ulgi podatkowe, skończy się LPG (tzn. kto naprawdę lubi zapach gazu może sobie zainstalować dla przyjemności, jak ten człowiek z Vectrą albo ludzie w USA, ale kto będzie chciał wozić butlę w bagażniku jeżeli nic nie oszczędza?).

PS. A Merolem nie jeżdżę, niestety. W ogóle od niedawna mam samochód, wcześniej nie było mnie stać.

To jest: Marek Bekier

Też jestem za tym by

Też jestem za tym by podatki były proste. Lecz jako konserwatysta i liberał mogę się zgodzić jedynie na obniżkę podatków. Jeśli gaz ma konkurować z benzyną, olejem napędowym, spirytusem i olejem rzepakowym w sposób uczciwy to należy znieść akcyzę i koncesje a nie wyrównywać ją w górę! Jakim cudem podnoszenie akcyzy może się podobać człowiekowi prawicy? Niech Pan powie uczciwie, że jest Pan socjalistą jak Józef Piłsudski i tyle.

Marek Bekier

To jest: Lesław

W sąsiednim wątku pan

W sąsiednim wątku pan BTadeusz udowadniał, że przywileje podatkowe dla twórców oznaczają większe obciążenia pozostałych grup zawodowych. Coś w tym jest. Dlatego idealnie byłoby zrównać akcyzję, a następnie ją obniżyć. Nie widzę jednak żadnego powodu aby "gazownicy" dokładali się do budżetu w mniejszym stopniu niż pozostali.

Pies ogrodnika?

Szanowny "liberał" nie wie po ile jest benzyna w Stanach? I gospodarka ma się nie najgorzej. Może o taką cenę by zawalczył u nas miast się "gazowników" czepiać.

To jest: Lesław

Przywileje podatkowe na

Przywileje podatkowe na pewno nie są liberalne. Podatki powinny być neutralne gospodarczo, czyli nie faworyzować jednej technologii przeciw drugiej.

Prawidłową odpowiedzią liberała na drogą benzynę w Polsce powinno być wzywanie do jej obniżenia a nie "gazyfikacja". Ja też bym chciał mieć cenę amerykańską, LPG i tanie paliwo dla rolników do tego celu nas nie przybliża.

Więc skąd ta płomienna

Więc skąd ta płomienna odezwa do Zyty ?Nie Lzia? Gilowskiej !
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

To jest: Lesław

Żeby zagrzać dyskusję :)

Żeby zagrzać dyskusję :)

O ! takim Pana i

O ! takim Pana i takim:
http://prawica.net/node/3525
szanuję;
wojna ! Z lewactwem, ale jakby zboczył On

-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

re: Lesław

cyt: "Podatki powinny być neutralne.."

Cóż to takiego? pH=0?
Cola powinna kosztować tyle co maślanka bo to też napój?

Re: re: Lesław

pH neutralne to tak w okolicy 7.

Panu Lesławowi chodzi o to, że cola, jako napój imperialistyczny, burżuazyjny i ideowo nieczysty jest obłożony akcyzą, podatkiem VAT pełnowymiarowym i innymi fiki-miki.

Natomiast maślanka nie jest "obłożona" jako napój proletariacki, produkowany przez zdrowy trzon w sojuszu z inteligencją pracującą.

Nie chodzi o tą samą cenę - lecz tą samą stawkę podatku.

Pzdr: Witek

p.s. info dla p. KreciK'a: podane informacje nie są rzeczywistymi danymi w rozumieniu ustawy o podatku od towarów i usług, w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniach społecznych itd. tj. coca-cola nie jest obłożona akcyzą - i nie musi Pan starać się tego wyjaśnić.

To jest: Lesław

Trafił Pan w punkt

Trafił Pan w punkt. Jako imperialista i burżuj uwielbiam colę. Szczególnie w połączeniu z Eurosuper 98.

Powered by ...

W US mozna zobaczyc wiele pojazdow z nalepkami na zderzaku
"Powered by LPG"" lub "Powered by natural gas"
[napedzany przez LPG/gaz naturalny]

Widzialem tez starego "garbusa" z nalepka
"Powered by sauerkraut"
[sauerkraut to kiszona kapusta, a ponadto w amerykanskim slangu Kraut to Niemiec]

Zawiść jest piękna - jest bezinteresowna.

Tu nie chodzi o to żebym JA miał COŚ co ma ktoś inny. Chodzi tylko o to żeby ten ktoś TEGO nie miał.
Oczywiście intencje są różne, nie zawsze sponosorowane przez producentów samochodów, czy też wywołane niechęcią do zapachu merkaptanów używanych do nawaniania LPG. Długotrwała lektura GW też może wywołać pewne skrzywienie.
Zadziwiające jest to, że takie artykuły pojawiają się na forum PN.
Pan Lesław - zakładając oczywiście brak złej woli - powinien zrozumieć, że to że ktoś chce jeździć 10-letnim golfem, zamiast 20-letniego wartburga, jest tylko i wyłącznie jego własną sprawą i jak się komuś to nie podoba, to jego sprawa.
Podobnie z LPG: jak ktoś ma na to ochotę to jest to JEGO własny wybór, a sam zapach któy pan Lesław od czasu do czasu poczuje nie jest wystarczającym naruszeniem jego wolności aby innym zabraniać jego posiadania.
Ja np. nie lubię zapachu pietruszki. Ale nie wołam o zakaz jej uprawy i nie wychodzę z restauracji w których jej używają czego i panu Lesławowi życzę...

To jest: Lesław

Nie tyle zawiść co

Nie tyle zawiść co niechęć do patalogii wywołanych sztucznie przez przepisy prawne. Ja nie lubię LPG (do czego mam prawo) i uważam, że jak nie będzie przywilejów to problem sam zniknie. Ja nie zniknie i np. za 10 lat wszystkie samachody będą miały fabryczną instalację gazową, to pogodzę się z rzeczywistością.

Gdzie ja wołam o zakaz? Pan chyba ma kłopot z czytaniem ze zrozumieniem.

PS. I niech mnie Pan nie atakuje GAZ-em!

No faktyczenie o zakaz wprost pan nie woła.

Chodzi tylko o "dowalenie akcyzy", tak żeby NIE MIELI. Żeby nie było LPG i starych samochodów.

re: Nie tyle zawiść co

cyt: "Ja nie lubię LPG...."

Ja nie lubię okularników (do czego mam prawo) dlatego jak bym mógł to bym im dowalił ze 100% podatków więcej i wtedy problem sam zniknie.

PS. Przepraszam wszystkich okularników poza p. Lesławem.

To jest: Lesław

Mamy wolność i może Pan

Mamy wolność i może Pan okularników, którzy dodatkowo mają na imię Lesław, nie lubić. Ale proszę czytać ze zrozumieniem. Podatki powinny być równe dla wszystkich. Pan chyba nie jest liberałem?

Pan, Lesławie, to jakiś

Pan, Lesławie, to jakiś niestabilny intelektualnie jest.
Mam świadomośc wykroczenia pozaregulaminowego tą personalną wycieczką ale co tu o meritum gadać jak trzeba o Panu.

Pozdrawiam

To jest: Lesław

Przyjmuję krytykę mojej

Przyjmuję krytykę mojej osoby z pokorą.

Ale co jest niestabilnego w krytykowania przywilejów podatkowych?

Antygazowa retoryka dała mi

Antygazowa retoryka dała mi pożywkę dla takiej konkluzji:)

Pozdrawiam

To jest: Marek_B

Gaz nie ma zapachu -

Gaz nie ma zapachu - śmierdzą markery. A to, że władza nie nałożyła dotąd wysokiego podatku na LPG jest wielkim pozytwywem, a nie patologią. Nie wiem co teraz z Pana wychodzi. Możliwości są dwie: przekora albo nuworysz.
Kratki do gazu mają się nijak. Były one jedynie picem na wodę, a na LPG po prostu się jeździ. Jego ceny są niższe niż ropy, czyli jest to też znacznie bardziej ekonomiczne rozwiązanie. Co prawda "sportowo" pojeździć na tym się nie da, ale chyba nie w tym rzecz.

To jest: Lesław

Zaraz napiszę tekst, że

Zaraz napiszę tekst, że nie lubię gazu i żądam obniżenia akcyzy na benzynę do poziomu LPG. Będzie OK?

To jest: Marek_B

Myśle, że to znacznie

Myśle, że to znacznie lepszy kierunek.

Benzynowy haracz dla państwowej mafii

Popieram gorąco kierunek obniżki akcyzy i innych opłat przymusowych.

Albo iść jeszcze dalej: za każdym razem pisząc o cenach benzny piszmy że: cena benzyny + podatek + akcyza + marża + co tam jeszcze = cena na stacji. Andrzej Sz. da nam skłądniki z pewnością.
Dla przypomnienia niedawno benzyna podrożała w USA do niewyobrażalnego poziomu ok. 2,5 PLN !!! W tej cenie już są podatki!

Ja ciągle nie rozumiem, że ludzie bez szemrania tyle podatków godzą się płacić.

Na przykłądzie:
Składniki ceny benzyny Pb95 w dniu 25 listopada przy cenie detaliczne 3,97 zł / litr. Składniki te pokazują, jak wielką rolę w cenie spełniają podatki. Stanowią one 53% ceny (akcyza, opłata paliwowa i VAT). W czasie tańszych paliw udział podatków dochodzi do 65%.
1,36 - cena producenta (Orlen)
0,50 - marża dystrybucyjna
1,32 - podatek akcyzowy
0,08 - opłata paliwowa
0,72 - VAT
-----------
3,98 Razem

Przykład z: http://www.szczesniak.pl/node/44

Może pan jednak, panie Lesławie zrewindykuje swoje zdanie na ten temat?

To jest: Lesław

Ja jestem za niskimi

Ja jestem za niskimi i równymi podatkami. Jeśli nie mogą być niskie, to niech przynajmniej będą równe. Co mam zrewidować?

To jest: BTadeusz

Równe podatki

To będą wówczas, kiedy będzie pogłówny, lub podymny(pronatalistyczny), i katastralny.
W owczas my będziemy utrzymywać państwo, a obecnie państwo utrzymuje przy życiu większość obywateli.
Nic nie można w państwie zmienić, bo to "godzi" i grozi śmiercią i kalectwem.(dla wielu)

A i tak to my, obywatele utrzymujemy państwo.
Mimo,że wygląda odwrotnie.
Nie możemu od funkcjonariuszy publicznych zbyt wiele wymagać, bo oni NAM przydzielają środki na przetrwanie, nie możemy wymagać, bo się obrażą i sprywatyzują, a wtedy.... KICHA.

Właściwe relacje cenowe wynikające z możliwości technicznych i fizycznych przyrody byłyby wtedy, gdyby obrót gospodarczy nie był obciążony deformującym go arbitralnym podatkiem.

Nawet sobie sprawy nie zdajemy, ile Kafki mamy na co dzień, ile Orwella ile Machiavellego.
i TO WSZYSTKO NA WŁASNE ŻYCZENIE.

Poki władza ŚCIĄGA PODATKI, czuje się ponad nami nadrzędna, gdybyśmy my, obywatele, utrzymywali państwo, czułaby się na naszych usługach.

Pora państwo sprywatyzować!!!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Mniej haraczu dla państwa

Panie Lesławie,
jeździmy złomami bo kasy nie ma. Nie stać nas na wymianę samochodu co 3 lata, nie ma siły - piszę o większości. Sama mam już 6-cio letni. Utrzymanie samochodu to już problem nie lada. Taka jest prawda. Pauperyzacja społeczeństwa następuje chyba równolegle z poziomem samozadowolenia klasy politycznej rodem z III RP.
Pan aby wyrównać chce podwyższać. Sama jeżdżę na benzynę ale nie zazdroszczę "gazownikom", że płacą mniej haraczu. Nie chcę żeby oni opłacili więcej ale ja chcę płacić mniej haraczu przy benzynie!

To jest: Lesław

6-letni to jeszcze nie

6-letni to jeszcze nie tragedia, gorzej jakby było 16-letni (a takie idą z Niemiec). Potem mały remoncik "na używanych (czytaj kradzionych) częściach" i fura jak nówka. To jest Polska właśnie.

Jako człowiek leciwy pamiętam ile było samochodów na ulicach w 89 roku. I jakie to były samochody. Proszę więc o pauperyzacji w III RP ostrożnie. Liczby przemawiają przeciw Pani.

Ale powiedzieć Polakowi, że ma się przesiąść do komunikacji miejskiej jak go nie stać na samochód to prawie obraza boska. A nawet matematycznie wychodzi, że (np. w Warszawie) komunikacją miejską jest szybciej.

Polska rzeczpospolitą bananową

Panie Lesławie, chyba nie każe mi Pan porównywać naszej sytuacji do tej z PRL, bo tego porównać się nie da. Porównuję z krajami o ustabilizowanej sytuacji od wielu lat.
Samochód wymienia się co 3 lata. Na wakacje się jeździ 2 razy w roku. Swoje zarobki wydaje się mniej więcej następująco: 1/4 na mieszkanie, 1/4 na jedzenie, 1/4 na inne składniki utrzymania się (ciuchy, rozrywka, itd) i 1/4 się oszczędza. Jaki % Polaków oszczędza? W którym polskim mieście można wynająć mieszkanie za 1/4 średnich zarobków.
Klasa średnia to ci, którzy posiadają minimum jedną nieruchomość adekwatną do wielkości ich rodziny oraz zabezpieczenie finansowe na jedno pokolenie - ilu takich w Polsce Pan zna.
O jakich liczbach Pan pisze? Przecież co jakiś czas słychać że większość społeczeństwa żyje na granicy ubóstwa. A skąd ta masa wyjeżdżających za pracą - co tydzień 10.000 Polaków wyjeżdża w poszukiwaniu chleba - to są oficjalne liczby.
Chce Pan nazywać klasą średnią posiadaczy mieszkań i domów mających kłopoty z utrzymaniem swoich nieruchomości - brak kasy na niezbędne inwestycje i remonty, wystarczy się rozejrzeć gdziekolwiek. Ja twierdzę, że to dopiero aspiranci.
Podobnie samochody, jak Pan myśli dlaczego tak dużo ludzi takimi starociami jeździ? Bo lubi? Nie bo musi!

Od 17 lat co jakiś czas słychać było o partiach co chciały budować klasę średnią - no to mogą ten punkt programowy ciągle trzymać na stronach internetowych. Marnie im to wyszło! Nasza piramida społeczna przypomina do złudzenia południowo-amerykańskie republiki bananowe: mamy małą liczebnie grupkę oligarchów, niewiele liczniejszą klasę średnią i maaaasę biedoty.
Jednocześnie jesteśmy z dziką lubością "rżnięci" podatkowo z każdej strony, bezpośrednio lecz o wiele więcej pośrednio (VAT + inne haracze) o wielkosci niespotykanej w innych krajach do wielkosci zarobków.

To jest: Lesław

Pani chyba jest bardzo

Pani chyba jest bardzo młoda, skoro Pani nie porównuje z PRL. Dla ludzi mojego pokolenia to jest stały punkt odniesienia. Samochód wymieniać co 3 lata? To chyba w jakieś Hameryce. Pani chyba nie pamięta talonów na malucha. Albo to o tych mieszkaniach: czy słyszała Pani kiedyś takie hasło "zawinkulowany wkład mieszkaniowy" z terminem realizacji za 25 lat?

Jesteśmy biednym krajem, zrujnowanym przez realny socjalizm, który wykonał kolosalny postęp w ciągu ostatnich 17 lat. Rozumiem, że to oligarchia masowo zaciąga kredyty we frankach szwajcarskich na własne domy, kupuje rocznie kilkaset tysięcy samochodów oraz wiele milionów pralek, zmywarek, lodówek, telewizorów plazmowych 30 calowych, cyfowych aparatow i kamer video. To oligarchia jeździ na urlopy do Chorwacji czy do Tunezji. Nie mówiąc już o tłumach przewalających się przez centra handlowe.

U nas nikt nie chce budować klasy średniej. Ona się sama odradza mimo, że jest tępiona przez wszystkie kolejne rządy fiskalizmem i biurokracją. Ale ona się nie daje. Całkiem obrotna jej część postanowiła przeczekać rządy PiS w cieplejszym klimacie (biznesowo). Za chlebem to się może jeździło w XIX do Ameryki, teraz się jedzie do pracy w komfortowych warunkach i za przywoite pieniądze.

A pretensje do "rżnięcie" proszę kierować do tych co podejmują decyzje o wyrównywaniu podatków w górę a nie w dół, jak obiecywali w kampanii wyborczej.

Ale tytuł!

Ale dał Pan tytuł!
Myślałam, że to o Gazie Wyborczym!

Re: Ale tytuł!

cytuję polPOT:
Ale dał Pan tytuł!
Myślałam, że to o Gazie Wyborczym!

A ja (wstyd przyznać), że o antysemityźmie i holocauście.

pozdrawiam
TBM

To jest: Piotr K.

Pytania do pana Lesława

Pytania ? czy ma Pan jakieś rzeczowe argumenty przeciw instalacjom gazowym w samochodach, czy jest to tylko podyktowane Pana gustem? Jakie przesłanki kierują Panem w twierdzeniu, że ludzie posiadający samochody napędzane gazem to złomiarze?

Będę wdzięczny za rzeczowe odpowiedzi.

Piotr K. z Opoczna

Piotr K. z Opoczna

To jest: Lesław

Widzę, że nikt nie zadał

Widzę, że nikt nie zadał sobie trudu kliknięcia w podane linki. Zacytuję więc frament, żeby chociaż było wiadomo o czym mowa:

Istnieje jednak wątpliwość, czy w przypadku braku preferencji w postaci niższej ceny detalicznej istniałby w ogóle popyt na pojazdy zasilane LPG. Ponadto duża różnica w cenie między autogazem a LPG przeznaczonym do innych celów zwiększa prawdopodobieństwo stosowania tego ostatniego do zasilania już eksploatowanych pojazdów, co ze względu na przelewanie gazu z butli do zbiornika na parkingach, w garażach może negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo ich użytkowania.
(..)
Zakaz przebudowy

Drugim radykalnym działaniem byłoby wprowadzenie administracyjnego zakazu przebudowy pojazdów niskoemisyjnych - podstawowej przyczyny drastycznego pogorszenia ich właściwości ekologicznych. Należy oczekiwać, że zakaz przebudowy, przy zachowaniu niskiego podatku akcyzowego, spowoduje wzrost zapotrzebowania na nowe samochody przystosowane fabrycznie do zasilania LPG. Może to zachęcić przynajmniej niektórych producentów do wytwarzania takich pojazdów. Obecnie producenci, z małym wyjątkami, wykazują na ogół małe zainteresowanie samochodami zasilanymi tym paliwem, uważając je za produkt niszowy, nie mający większych perspektyw rozwojowych. Ponadto często nie mogą oni sprostać pod względem cenowym zakładom instalującym, nie przestrzegającym z reguły wymagań jakościowych.

http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=753565

Autor tego artykułu opisuje ze szczegółami to, co ja wyczuwam intuicyjnie: przebudowywane są przeważnie samochody stare i przebudowa odbywa się w warunkach chałupniczych. Taka typowa polska prowizorka. Jedyną motywacją jest niższa cena. Cały ten biznes jest wykreowany sztucznie przez niższą akcyzę i razem z nią upadnie.

W większości krajów zachodnich auta 10-letnie i starsze są traktowane jako wraki i państwo zachęca do ich złomowania, dając ulgi przy zakupie nowych. Jest to podyktowane właśnie troską o bezpieczeństwo i ekologię. Ale my, skoro jesteśmy biedni, to możemy jeżdzić byle czym i na byle czym. Więcej nie napiszę, bo i tak nikt nie czyta tego co piszę.

RE: Widzę, że nikt nie zadał

Zadał, zadał.

Stosowanie gazu i przebudowa jest czymś podobnym - wbrew temu co stwierdzano - jak kratka.
Dobra instalacja gazowa to koszt 5-8 tys. zł - natomiast większość egzystujących w Polsce to instalacje "krojone na miarę" za cenę poniżej 2 tys. zł.

Jest więc troche tak, że istnieje cały przemysł dorabiania piątego koła, by płacić mniej - bo ustwodawca z jakiegoś nieznanego nam powodu stworzył niszę podatkową.

To mniej więcej tak, jakby można było nie płacić akcyzy czy VAT od benzyny - pod warunkiem, że zamontuje się w samochodzie jakieś egzotyczne wyposażenie.

Nisza zapełniła się - bo znaczna część użytkowników pojazdów gazowych to ludzie ubodzy - a ustawodawca dał im "szansę".

Ustawodawca nasz - ma niestety w sobie jakiś szatański pierwiastek - i dziś dał - jutro może zabrać.

Jest też inna okoliczność - która sprzyja tej sytuacji - tj. że importujemy mnóstwo samochodów starych - bo mimo znacznego spadku wolumenu sprzedaży tzw. dealerzy, obligowani przez koncerny nie "spuszczają" cen samochodów - wbrew temu, co się potocznie sądzi.
Czasem można dostać jakiś znaczący upust na samochód "starego modelu" - jednakże mówienie o rynku w przypadku cen samochodów w mojej opinii zakrawa na kpinę. Jedyną markę, jaką znam, króra faktycznie obniżyła ceny - to chyba Subaru - ale nie każdego stać na takie auto - więc traktuję to jako ewenement.

Poszukiwanie rozwiązań i obniżanie kosztów - samo w sobie nie jest złe - matomiast rzeczywiście wynika ono ze struktury cen i stopnia obciążenia podatkiem - czyli sama optymalizacja jest efektem zafałszowania ceny - to tak, jakby cały zarząd Orlenu przesiadł się na rowery, bo zwalniłoby to spółkę z płacenia podatków.

Pzdr: Witek

uwazaj na bąbelki

Ale komu ty ublizasz od dziadostwa ?

Czy ty wiesz , ze w USA nowy Ford Focus 2,0 TD kosztuje w przeliczeniu na złotówki ca 30.000 PLN ( pełna opccja ) tj. jakieś 40,0 % jego ceny w polskich salonach Forda?

Przy tamtejszych zarobkach ?

Ty nasz zal do kierowców, ze za wszelka cenę nie chca dać sie okradać "naszym okupantom"?
Z Księzyca spadłeś, dobry czlowieku ?

To jest: Lesław

Re: uwazaj na bąbelki

cytuję asmidiske:
Czy ty wiesz , ze w USA nowy Ford Focus 2,0 TD kosztuje w przeliczeniu na złotówki ca 30.000 PLN ( pełna opccja ) tj. jakieś 40,0 % jego ceny w polskich salonach Forda?

Zawsze można ukraść - będzie jeszcze taniej. Przecież zarobki są takie niskie, a jeździć czymś trzeba. Wielu stosowało tę metodę, dorobiliśmy się niezłej gęby z tego powodu.

To jest: Piotr K.

złodziej

Ja zadałem Panu pytania, Pan stwierdził że nikt (a więc i ja) nie czyta tego co Pan napisał ? Pan wie lepiej czy ja czytałem czy nie ? podziwiam. Chciałbym również by Pan nie postępował tak jak ci o których Pan pisze ? prosiłem o RZECZOWE argumenty Pana postawy. Pan zaś opiera się na wiadomościach zawartych na stronie internetowej (co już samo w sobie je zastanawiające), następnie ma Pan pretensje że ludzie korzystają z legalnych środków obniżenia kosztów eksploatacji pojazdów, zakładając legalne, certyfikowane instalacje spełniające obowiązujące normy, w końcu nazywa Pan posiadaczy samochodów z taka instalacją ?złomiarzami?, rozumiem że 10letni samochód bez takiej instalacji złomem nie jest, a z nią oczywiście tak. Pominę żenujący fakt rozpowszechniania opinii o złodziejskiej działalności posiadaczy samochodów na gaz. Proszę mieć pretensję do ustawodawców, jeśli oczywiście ma Pan jakieś (powtarzam) rzeczowe argumenty. Jeśli okażą się one prawdziwe, pierwszy Pana poprę.

Piotr K. z Opoczna

Piotr K. z Opoczna

To jest: Lesław

Cała Polska pędzi biopaliwa

"Rolnicy, transportowcy, właściciele stacji paliw, a nawet cukiernicy i rzeźnicy pędzą w Polsce nielegalnego bio-diesla. Opłaca się, bo na litrze jest taniej o złotówkę."

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,342...

My miastowi mamy trudniej. Fachowcy polecają olej roślinny w pięciolitrowych butlach z dużym lejkiem. Jak to dobrze, że Biedronka jest tak blisko...

To jest: Lesław

Nie będę się cieszył, bo mnie zlinczujecie

Nie będę się cieszył, bo mnie zlinczujecie, ale "nasza Zyta kochana" zamierza ostro sięgnąć do kieszeni kierowców.

W minionym tygodniu rząd przyjął projekt nowego podatku od samochodów, który ma zastąpić podatek akcyzowy. Dotarliśmy do projektu tego podatku. Na pierwszy rzut oka przypomina on podatek ekologiczny od aut ogłoszony przez Ministerstwo Finansów dwa miesiące temu.

Ale kiedy przyjrzeć się mu bliżej, to okazuje się, że w ciągu dwóch miesięcy fiskus postanowił znacznie głębiej sięgnąć do kieszeni kupujących starsze auta. W przypadku wielu aut podatek może być nawet kilka razy wyższy od ceny używanego pojazdu w Niemczech - wynika z wyliczeń firmy Samar, eksperta polskiego rynku samochodowego. Dotyczy to przede wszystkim aut starszych niż dziesięć lat, a szczególnie pojazdów z silnikami o dużej pojemności.

Podatek ekologiczny od opla vectry z silnikiem 1,6 litra z 1993 r. wyniósłby prawie 2,8 tys. zł. Proponowany teraz przez rząd podatek od tego samochodu ma wynieść prawie 6,8 tys. zł! To przeszło dwa razy więcej niż cena takiego auta na wtórnym rynku w Niemczech.

http://gospodarka.gazeta.pl/podatki/1,25044,341043...

Transfer Zyty do PiS to był dla PO interes stulecia!

To jest: djans

Do Polski tylko przez Argentynę

Tuż po przeczytaniu pańskiego wpisu miałem zamiar go skomentować podobnie, jak większość Forumowiczów. Widzę jednak, że popiera Pan zwiększenie akcyzy na gaz z tych samych powodów, co Michalkiewicz likwidację ulg dla twórców.

Może to i sposób.
Za jakiś czas większość aut i tak będzie napędzanych LPG i wobec braku wpływów do budżetu akcyza zostanie wyrównana w górę. Potem kierowcy pewnie przerzucą się na biodiesla czego konsekwencją będzie wprowadzenie akcyzy na olej jadalny, Dla zaoszczędzenia przerzucimy się na hybrydy, to skoczy akcyza na elektryczność i wprowadzą na wodę ;)

Pozdrawiam;
djans

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.