G. Braun: Plusy dodatnie, plusy ujemne

To jest: RAMzwelt

Padło w tym materiale wiele ważnych stwierdzeń.

Jedno z nich nawet poniekąd mnie usatysfakcjionowało. Dlaczego?
Podczas jednej z dyskusji w blogu "Wałęsa pojedzie na Kubę?" --link-- napisałem:

cytat:
Ja zwykłem mawiać:
"Nie pieniądz rządzi światem, rządzą nim ludzie. Pieniądz jest tylko przdmiotem w ich rękach, uniwersalnym środkiem służącym do osiągania własnych celów"
Sądzę, że dla Lecha Wałęsy i dla tych, którzy się nim wysługują ważniejsza jest właśnie władza.

Dzisiaj znalazłem potwierdzenie dla tych słów, potwierdzenie tego że Wałęsa to człowiek, który władzą jest jak to ujął pan Andrzej Gwiazda wręcz "zafascynowany" i to ona ma dla niego największe znaczenie. Bez niej być może czuje się niedowartościowany.

Co jest jednak najciekawsze w tym wszytkim?
Popatrzmy na Wałęsę (człowieka, który sam obalił komunizm) - brak wykszatałcenia, umiejętności wysławienia się, prostacki styl bycia, brak ogłady. To wszytko nie przeszkodziło mu jednak, a wręcz pomogło w zdobyciu władzy o jakiej "marzył w snach". Dlaczego? Ponieważ taką osobę można było bardzo łatwo wykorzystać, wmówić mu, że dzięki współpracy wieścić będzie triumfy oraz dostanie życie.
I stało się. Wybrany na prezydenta przez wiele lat w świadomy sposób chronił komunistychnych łajdaków...
To co dla niego (podobnie jak dla jego następcy) było spełnieniem marzeń dla nas być może stało się przekleństwem na wiele, wiele lat...

To jest: ulcik140

Ma Pan racje

Walesa byl tylko figurantem.Czasami mysle ,ze nie byl i nie jest swiadomy bledow jakie popelnil w okresie sprawowania wladzy.Ciezko, wiec tego czlowieka oskarzac o cokolwiek.Faktyczni winowajcy ukrywaja sie nadal, za p.Bolka plecami.Jedyna nadzieja w Kaczynskich ,ze zdolaja,pomimo klod rzucanych pod nogi, wyjasnic te czarne plamy z okresu prezydentury Walesy.

Oby tak sie stalo.

Oby tak sie stalo.

A to dzięki komu Wałęsa został prezydentem?

Tak tylko że to Kaczyńscy go wypromowali na prezydęta.A jak się nie dało nim sterowac to go Bolkiem ochrzcili.

To jest: andrzej55

Mysle , ze Bolkiem sterowal kto inny.

Aby "zabezpieczyc" Panu jasnosc i rozwiac Pana watpliwosci polecam:
ksiazki LEWY CZERWCOWY i ALFABET BRACI KACZYNSKICH oraz film NOCNA ZMIANA (www.video.google.pl). A jak wystarczy Panu sil , to jeszcze Lysiaka Salon 1 i Salon 2.

andrzej55

Spróbujmy zrozumieć tragedię tego człowieka

Pan "RAMzwelt" tako rzecze

cytat:
Popatrzmy na Wałęsę (człowieka, który sam obalił komunizm) - brak wykszatałcenia, umiejętności wysławienia się, prostacki styl bycia, brak ogłady. To wszytko nie przeszkodziło mu jednak, a wręcz pomogło w zdobyciu władzy o jakiej "marzył w snach". Dlaczego? Ponieważ taką osobę można było bardzo łatwo wykorzystać, wmówić mu, że dzięki współpracy wieścić będzie triumfy oraz dostanie życie.
{http://prawica.net/node/3868#comment-75856}
Oprócz wymienionych cech Wałęsa miał (ciągle ma) jeszcze coś co Amerykanie określają terminem "leadership".
Polega "toto" mniej więcej na niezłomnym przekonaniu o tym, że się zawsze ma rację, na łatwości podejmowania decyzji i na głuchocie na jakiekolwiek argumenty podważające zasadność decyzji raz przez siebie podjętych.

W życiu codziennym taki człowiek postrzegany jest jako dureń (że posłużę się słowem samego pana Wałęsy), w dodatku dureń uparty jak osioł. Jednak i tak najczęściej mu się ustępuje - dla świętego spokoju.

W polityce tacy ludzie to charyzmatyczni przywódcy. Są niezwykle przekonujący i wiarygodni. Ich spokojna pewność siebie wydaje się gwarantować, że lepiej rozumieją sens problemów i wiedzą jak je rozwiązywać.

Jak wiemy, udział Wałęsy w doprowadzeniu do gdańskiego Sierpnia 1980 był znikomy. Sierpień przygotowali zupełnie inni ludzie. Potrzebny był im jednak ktoś taki jak Wałęsa. Przede wszystkim do roli pewnego siebie mówcy wiecowego, którego nikt "nie przegada" (bo żadne argumenty do niego nie trafią). Po drugie, potrzebny był ktoś kto by się nadał na "sztandar". Musiał to być prosty robotnik.
A więc nikt inny tylko Wałęsa.
Sami potwierdzają, że nikogo innego takiego nie mieli.

Stąd mówienie, że Wałęsę na przywódcę "Solidarności" wypromowało SB to jakieś bałwaństwo.

Nie twierdzę, że NA PEWNO nie był dowieziony do Stoczni w motorówce. SB chyba (?) wiedziało o planach wywołania strajku (co najmniej musiało się tego spodziewać, było to już po strajkach w Lublinie) i być może CHCIAŁO, by na jego czele stanął właśnie Wałęsa. Uwikłanie Wałęsy we wcześniejszą współpracę można traktować jako pewnik, stąd prawdopodobna jest ówczesna wiara Służb, że mogą nim sterować. Być może stosunkowo szybkie zakończenie strajku "stoczniowego" to efekt takiego "sterowania". Przecież późniejszy, ten najważniejszy strajk, strajk "solidarnościowy" został ogłoszony WBREW Wałęsie.
Jednak uznanie Wałęsy za przywódcę to niewątpliwie suwerenna decyzja stoczniowców. Po prostu najlepiej się na to nadawał.

A potem, przez kilkanaście lat doskonale z tej roli się wywiązywał.
Podejrzewam, że chwilami musiało mu być naprawdę trudno.
Pamiętajmy jakie "kwity" miała na niego SB.
Jestem przekonany, że robił to w jak najlepszej wierze.
Swoje przekonanie opieram na tym, że nie wyobrażam sobie, by ktoś taki jak Wałęsa mógł nie pokochać takiej roli. Roli przywódcy narodu, czczonego i podziwianego przez cały świat.

A potem "Komuna upadła".

O wydarzeniach politycznych wiem tylko to czego dowiaduję się z mediów. Stąd nic nie wiem o kulisach wydarzeń z lat 1989 i 1990, wydarzeń z czasów kampanii prezydenckiej, wydarzeń z pierwszych miesięcy sprawowania władzy prezydenckiej.
Wiele z nich wygląda bardzo niezrozumiale.
Jednak co najmniej część z nich daje się wytłumaczyć bardzo prosto, jeżeli dostrzec osobistą tragedię Wałęsy.
A tragedią tą jest to, że oto on, człowiek, który "obalił Komunę", ba!, w swoim własnym mniemaniu zrobił to nieomal w pojedynkę, może być oskarżony o to, że był "Bolkiem", kapusiem donoszącym na kolegów stoczniowców.
Straszne!
Słuchajcie! To naprawdę tragedia!
Na miarę tragedii antycznych.

O włos a byłby się, dzięki Maciarewiczowi, ze swojej pułapki wyplątał.
4 czerwca już się przyznał (co by sprawę zakończyło), jednak ostatecznie podjął inną decyzję, przyznanie się wycofał i zaczął brnąć w jeszcze większe bagno.
Proszę zauważyć, że nieomal wszystkie jego działania to było mniej lub bardziej udolne (najczęściej bardzo nieudolne) "ratowanie twarzy", obrona wspaniałego wizerunku.

Jestem za tym byśmy:
1. "pochylili się" nad tragedią tego człowieka; zrozumieli ją;
2. nie pomagali mu w niszczeniu własnego wizerunku.

Dopominam się o to od dawna.

Selam!
Pokój!

To jest: andrzej55

Doskonala analiza "naszego" LECHA !

Racja, tak bylo. W sumie niesczesliwa postac. Przychylam sie do Pana wniosku na koncu !!

andrzej55

PS. Bardzo podobaja mi sie Pana teksty, z wieloma sie zgadzam, nie moge sie jednak znalezc z tymm... SELAM. Musze powiedziec ze juz lepiej zabrzmialoby po sasiedzku MIR lub FRIEDEN. Naprawde sie nie czepiam. Robie to dla sp. O.FALLACI.

moje "Selam" nie ma nic wspólnego z Arabami i Islamem!

cytuję "andrzeja 55" :
Bardzo podobaja mi sie Pana teksty, z wieloma sie zgadzam, nie moge sie jednak znalezc z tymm... SELAM. Musze powiedziec ze juz lepiej zabrzmialoby po sasiedzku MIR lub FRIEDEN. Naprawde sie nie czepiam. Robie to dla sp. O.FALLACI.

{http://prawica.net/node/3868#comment-134702}

1. Dzięki za komplement.
2. To moje "Selam" nie ma nic wspólnego z Arabami i Islamem!
To pozdrowienie jakiego używali moi tatarscy przodkowie.

Skądinąd ich postawa drastycznie kontrastuje z tym co dziś robią Arabowie i inni wyznawcy Islamu. Zawsze byliśmy wierni Rzeczpospolitej, swojej przybranej ojczyźnie. A zaczęliśmy z naprawdę "grubej rury", od znanego udziału w Bitwie pod Grunwaldem.

To jest: Marek Bekier

Victoria

cytuję Testep:

Zawsze byliśmy wierni Rzeczpospolitej, swojej przybranej ojczyźnie. A zaczęliśmy z naprawdę "grubej rury", od znanego udziału w Bitwie pod Grunwaldem.

Piękny to był początek! Wszak wtedy Rzeczpospolita po raz pierwszy pokonała Unię Europejską!!
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

To jest: andrzej55

Miejmy nadzieje , ze zrobi to drugi raz

przy pomocy Braci. Im bardziej media na zachodzie robia przy d....
Kaczynskim, tym bardziej sie boja rozlania z Polski na Europe "zarazy". Europejski rozowo-czerwony salon nie nie czuje sie najlepiej ze 40 mln. odbiega od "ogolnie przyjetych, jedynie slusznych norm ".

andrzej55

To jest: R1a1

Obawiam się, że ulega Pan polskiej propagandzie:

cytuję Marek Bekier:

Piękny to był początek! Wszak wtedy Rzeczpospolita po raz pierwszy pokonała Unię Europejską!!

Też byłem do niedawna pod jej wpływem, ale prawda o tym kto pokonał Unię Europejska pod Grunwaldem okazała się jednak ostatecznie zupełnie inna, co wyszło na jaw z okazji premiery nowego filmu o niejakim Hannibalu Lecterze:
cytuję WIKIPEDIĘ:

Hannibal Lecter was born in Lithuania in 1933 to a wealthy aristocratic family; his father, simply known as Count Lecter, was a descendant of the warlord "Hannibal the Grim" (1365-1428) who defeated the Teutonic Order at the Battle of Grunwald, in 1410, while his mother, Madame Simonetta Sforza, descended from both the Visconti and Sforza families who separately ruled Milan for a total of 250 years. He is the eighth in his blood-line to bear his ancestor's forename.

It has been suggested that Lecter was also descended from Giuliano Bevisangue ("Bevisangue" means "Blood-Drinker"), a feared and ruthless figure in 12th-century Tuscany, and from the Machiavelli bloodline. In the book Hannibal, Lecter himself would pursue this subject, to determine from the records of the Capponi Library if there was any true connection to Bevisangue, but he was unable to answer the question. Hannibal also asserted that Lecter was a distant cousin of the artist Balthus.

To jest: andrzej55

Dziekuje za wyjasnienia. Przepraszam za to pytanie.

Jak to sie mowi-"mam zabezpieczona jasnosc"
Pozdrawiam
SELAM
andrzej55

że też Wałęsę prąd nie kopnął, albo kaczka...

Żeby elektryk mówił o plusach dodatnich i ujemnych. To ciekawe, czy masa dla pana Wałęsy jest "plusem zerowym"? :-)

Michał (poznaniak, obecnie w Tampere )

"Gdańszczanin" o Lechu

Do smutnych (niestety, wyglądających prawdopodobnie) wniosków, wynikających z analizy ostatnich i dawniejszych wypowiedzi pana Lecha Wałęsy a także związanych z nimi faktów, dochodzi "Gdańszczanin": http://gdanszczanin.blox.pl/html/

A

A chociażby tak było i ten nieszczęsny LW był agentem takim czy owakim, to czyż nie wzbudza w Was niesmaku ta nikczemna przyjemność jaką przejawiają ci, którzy jeżdżą po nim jak po burej suce?
Jeden pan Testep łzę uronił nad dolą byłego naszego prezydenta, a to pewnie dlatego, że z Tatarów jest on i ludzkie obyczaje nie są mu obce.

Do żadnej łzy się nie przyznaję.

cytuję "Jana F." :
A chociażby tak było i ten nieszczęsny LW był agentem takim czy owakim, to czyż nie wzbudza w Was niesmaku ta nikczemna przyjemność jaką przejawiają ci, którzy jeżdżą po nim jak po burej suce?
Jeden pan Testep łzę uronił nad dolą byłego naszego prezydenta, a to pewnie dlatego, że z Tatarów jest on i ludzkie obyczaje nie są mu obce.
Do żadnych sentymentów się nie przyznaję.
Chodzi o logikę.

Próbuję zrozumieć dlaczego pan Lech Wałęsa wycofał przyznanie się, że swojego czasu (samotny, niedoświadczony, zastraszony) podpisał "trzy albo cztery dokumenty" (potem zaś przez lata prowadził z SB wymuszoną przez ten fakt grę - co powinien dodać).

Gdyby wtedy nie wycofał swojego oświadczenia pewno dawno byśmy o wszystkim zapomnieli.
Czyż pamiętamy Bolesławowi Chrobremu zbrodnie jakich się dopuścił na najbliższej rodzinie?

To jest: andrzej55

Panie Janie.F!!!

ja jeszcze do niedawna dalbym sobie za niego wiele obciac.
Pochodze z Trojmiasta- na moich oczach rozgrywal sie rok 70, lata 80. Powiedz mi pan jednak: Czemu zamiast w czerwcu 92 rozbijac pierwszy i ostatni do jesieni 2005 POLSKI RZAD,odsuwajac reformy w Polsce o 13 lat, nie wyszedl wtedy na mownice, czy przed kamery i nie powiedzial prawdy!! Ludzie by mu wybaczyli i dzisiaj bylby Walesa, tym wielkim. A jest zgorzknialym , zjedzonym przez zolc facetem z poparciem spolecznym w granicach bledu statystycznego. Czemu nie przegonil tego luja kapciowego (luj mial na niego haki?), czemu nie ulaskawil Kuklinskiego ?czemu...? czemu... ?
andrzej55

NEMO: ME: IMPUNE: LACESSIT

Świete słowa! Trafne pytania!

cytuję "andrzeja 55" :
Pochodze z Trojmiasta- na moich oczach rozgrywal sie rok 70, lata 80. owiedz mi pan jednak: Czemu zamiast w czerwcu 92 rozbijac pierwszy i ostatni do jesieni 2005 POLSKI RZAD,odsuwajac reformy w Polsce o 13 lat, nie wyszedl wtedy na mownice, czy przed kamery i nie powiedzial prawdy!! Ludzie by mu wybaczyli i dzisiaj bylby Walesa, tym wielkim. A jest zgorzknialym , zjedzonym przez zolc facetem z poparciem spolecznym w granicach bledu statystycznego. Czemu nie przegonil tego luja kapciowego (luj mial na niego haki?), czemu nie ulaskawil Kuklinskiego ?czemu...? czemu... ?
andrzej55
{http://prawica.net/node/3868#comment-135152}
Świete słowa! Trafne pytania!
I właśnie próbuję sobie na te pytania odpowiedzieć.

A co do "luja, kapciowego" to pewno był to JEDYNY człowiek, do którego pan Prezydent miał zaufanie.
JEDYNY człowiek do którego MÓGŁ mieć zaufanie.

Przecież wszyscy pozostali to byli inteligenci. Czasami tak dziwacznie mówili, że zrozumieć się nic z tego nie dawało.
A ich podejście do życia! Kto by tam pojął czy kpią czy na serio są tacy naiwni.
Jak takim dowierzać?
Zaś "luj" to był "swojak", też "bez szkół", tak samo myślał, mówił tym samym językiem. Można było mu zaufać w sprawach, których tamci by na pewno nie zrozumieli.

Piszę to trochę kpiąco, ale proszę na to próbować spojrzeć oczyma pana Prezydenta. Czyż to wszystko nie brzmi sensownie?

Isenmisiz
(zamiast "Selam" - to inne nasze pozdrowienie)

To jest: andrzej55

Po tym jak oddawalem bez zmruzenia okiem wazne czesci ciala

za LW,pomimo ze nie byl tego warty, rozpoczalem przyspieszona edukacje zwiazana z Walesa. Pewnie jest to wszystko znane Panu ale przypomne moja droge:
1. Stulecie klamcow Lysiak- to byl poczatek, posianie watpliwosci.
2. 3 ksiazki o Kuklinskim-tutaj to mnie juz ulamki wychodzily. Jak mozna bylo takiego czlowieka nieulaskawic !!!! NIEZREHABILITOWAC!!!
3. Nocna zmiana -Kurskiego
4. Salony Lysiaka
5. Lewy czerwcowy
6. Kim pan jest panie Wachowski - "czerwonej malpy" Rosinskiej
7. Uwazam ze dobry jest rowniez "Alfabet braci Kaczynskich"
8. Plusy dodatnie, plusy ujemne

Ta edukacja byla troche toporna, ale od 87 nie mieszkam w Polsce-sila rzeczy dostep do dobrej, rzeczowej literatury mialem utrudniony.

"Na plus dodatni" nalezy Walesie zapisac, ze mial prawo znienawidziec inteligencje po doradztwie Geremka i Mazowieckiego i oprzec sie na swoim robotniczym i UB-ckim nosie kapciowego.

Pozdrawiam

andrzej55

NEMO: ME: IMPUNE: LACESSIT

To jest: Qrczak

Tylko szkoda

że obecny „drugi polski rząd” co chwila podejmuje decyzje, z którymi się nie zgadzam:
- Rozpuda
- ordynator w kajdankach
- regulacja TPSA od złej strony
w których dziwnym trafem UE stoi po właściwej stronie. Oraz nie podejmuje decyzji, które bym poparł: pakiet ustaw ułatwiających działalność gospodarczą podobno właśnie poszedł do kosza, bo wyszedł za skomplikowany.

Styl utrzymywania się przy władzy ma taki:
- w 2005 brak wyborów w Warszawie (żeby obsadzić swojego komisarza)
- w 2007 konieczne wybory w Warszawie (żeby usunąć HGW)

Już mi się od niego niedobrze robi. O ile w 2005 mogłem go zaakceptować jako współkoalicjanta, o tyle w 2006 myślałem, że może jako przystawka PO by się przydał (dla poparcia rządu przez wyborców) nie szkodząc przy tym za bardzo. Teraz jednak już życzę mu jak najwięcej porażek, żeby jak najszybciej się skończył.

To jest: andrzej55

Ojej panie Qrczak, dlaczego Pan tak zle zyczy temu umeczonemu

krajowi?.
Salonowi, rozowo-czerwoni PO-grobowcy komuny to byloby to samo co bylo od 89 do 2005, a nawet jescze gorzej. Ja Panu jedno radze: przestan Pan ogladac UB-ckie TVN i POL-sat a przestana Panu wychodzic ulamki.To co tam wyprawiaja to Goebels przy nich byl ze swoja wiedza o propagandzie na poziomie podstawowki.
andrzej55

NEMO: ME: IMPUNE: LACESSIT

Pan "Qurczak" w formie. Trudno za nim nadążyć.

Na zupełnie inny temat (pewno na zasadzie "ceterum censeo ...") wyrwał się pan "Qurczak".
Trudno za nim nadążyć.
Ja nie nadążam

cytuję pana "Qrczaka" :
... obecny „drugi polski rząd” co chwila podejmuje decyzje, z którymi się nie zgadzam:
- Rozpuda
- ordynator w kajdankach
- regulacja TPSA od złej strony
{http://prawica.net/node/3868#comment-135202}
1. Decyzję o "Rozpudzie" „drugi polski rząd” oddziedziczył po poprzednikach.
Mógł co najwyżej ją odwołać, nad czym się bodajże zastanawia, a czego mieszkańcom Augustowa nie życzę.
2. "Ordynatora" nie zakuł w kajdanki rząd tylko CBA.
3. Jedynym wysuniętym tu przez pana "Qurczaka" zarzutem, z którym się mógłbym, BYĆ MOŻE zgodzić, jest ten o regulacji TPSA "od złej strony", bo nie rozumiem co by to niby miało znaczyć (zatem może pan "Qurczak" ma rację?).

cytuję pana "Qrczaka" :
Styl utrzymywania się przy władzy ma taki:
- w 2005 brak wyborów w Warszawie (żeby obsadzić swojego komisarza)
- w 2007 konieczne wybory w Warszawie (żeby usunąć HGW)

{http://prawica.net/node/3868#comment-135202}

To pierwsze - prawda.
To drugie - nie.
Z tego co w mediach, w sposób ewidentny w PiS nikt nie liczy na usunięcie HGW, a PiS-owcy, po początkowym krótkotrwałym (i krótkowzrocznym) triumfie, robią wrazenie zakłopotanych sytuacją.

Skoro już o tym mowa, to ciekaw jestem dlaczego się przestało mówić o owych 70 (bodajże) samorządowcach z PiS, których pani HGW oskarżyła o "przestępstwo" nie złożenia w porę deklaracji majatkowych?
Czy dlatego, że to była "kula w płot"?
(Raz, nie było to przestępstwo. Dwa, za niedopełnienie tego obowiązku nie było wtedy jeszcze żadnych sankcji. Zostały one wprowadzone, głosami SLD i PO, właśnie po to, by do składania deklaracji zmusić.)

Isenmisiz!

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.