Mundial

109 replies [Najnowsza wypowiedź]
User offline. Last seen 1 rok 12 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-25

http://www.ropoiwzk.com/gorac...

Jeszcze nie głosowano

socjolog

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
Piłka nożna!!!

na PN - to dopiero gratka!
Panie Grzegorzu, nie miałem odwagi zredagować blogu na ten temat, bo myslałem, że nikt się tutaj tak "przyziemnymi" rozrywkami jak futbol nie zajmuje. A tu - ciekawy, bo, zyciowy tekst.... Puszczam więc w niepamięć Pańskie popisy oratorskie, które mnie irytowały, bo facetowi wybaczać należy, kibicowi trzeba!

Wspomnienia przemiłe, dotyczą, wypisz wymaluj, moich doświadczeń i przeżyć. Kapsle, wyścigi pokoju, notatki, wycinki, gumowe korkotrampki, podziw i uwielbienie dla biało - czerwonych. Choć wtedy bardziej czerwonych niż białych. Ale to nie miało i do dziś nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Dlaczego i jak długo???

Tak długo jak reprezentacja IV (V i VI a może VII) RP nie pokona co najmniej:
3:2 Argentyny
2:1 Włochów
4:1 Holendrów
2:0 Anglików
1:0 Szwecji
i uwaga....
1:0 Brazylię!

Kiedyś się dało. Dzisiaj nie. Dlaczego? Bo polski sport od 20 lat jest w totalnej zapaści. Przyczyna tkwi w traktowaniu wychowania fizycznego w szkołach i systemie szkolenia w sporcie młodzieżowym.
Wyjatek stanowi piłka siatkowa, dynamicznie i wzorowo rozwijająca się dyscyplina sportowa.

Życzę dużo zdrówka Panie Grzegorzu! Będzie nam potrzebne...

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Ja początkowo sądziłem, że PN, to skrót od piłka nożna...

Jacek Jarecki
i dlatego tu się ujawniłem. Przypomina mi się wywiad z panem Niesiołowskim, który odsiadywał akurat podczas WM 1974 wyrok za zamach na Lenina i jako jedyny źle życzył druzynie Górskiego.
Ale to pikuś. Dwie uwagi do tekstu. Kto to grywał w kolarzy wieczkami od słoików? Zamiast Świata Młodych, lepiej było zbierać drużyny z Panoramy Śląskiej. Nie dość, że duże zdjęcie na lepszym papierze, to na odwrocie strony, było czarno-białe zdjęcie gołej baby!! Dwa w jednym!
Nabieram przekonania, że tym razem dowalimy Niemcom 4-1.

PS Z powodów sentymentalnych, wklejam fragmencik z opowiadania "Okrucieństwo i praca"
Gdzie teraz moje kapselki ulubione?

Zjadłem śniadanie i jestem w drodze przed blok , gdzie chłopaki z pewnością już są. Zatrzymuję się na moment na parterze , cuchnącej lizolem klatki schodowej i czujnie
wyglądam przez otwarte okno półpiętra czy nie kręcą się te stare łobuzy , ale widzę że
moi koledzy już zaczęli się bawić więc musi być spokojnie . Jest niedziela i babcia zmusiła
mnie do ubrania granatowych spodenek na szelkach i białej koszulki . Brzydzę się tych spodenek bo są ciasne i przy grze wpijają się nieprzyjemnie w tyłek . Ale trudno. Jeszcze raz sprawdzam trafność wyboru. Wziąłem ostatecznie trzech naszych i Anglika Taylora . Szczerze mówiąc to mój cichy faworyt ,ale będzie mu trudno bo samych Szurkowskich wystartuje pewnie pięciu , a Szurkowski wiadomo.
Już jestem na dworze i zabieramy się do rysowania trasy wyścigu. Czynność to podstawowa ,podczas której każdy z graczy próbuje wymóc korzystny dla siebie przebieg trasy .Daruś
najchętniej zrobił by cały wyścig w piasku bo ma tak dobrze skaczących zawodników. Robuś , który jest dzieckiem wziętym z domu dziecka , woli ścigać się po chodniku bo ma
najlepsze talerzówy. Hos to w ogóle jest oszukańcem i grubasem , więc jemu jest wszystko
jedno i nic się nie odzywa .Michał , którego ojciec pracuje w NRD w końcu przerywa spory,
częstując wszystkich gumą Donald (ale papierki z kolorowymi historyjkami zabiera z powrotem , bo zbiera) i dzięki tej szczodrobliwości praktycznie w pojedynkę
wyznacza bardzo długą trasę, co mi osobiście nawet odpowiada . Teraz już idzie w ruch biała kreda , podeszwy tenisówek i sandałów a trasa nabiera wyglądu wielkiej pętli , której
start i meta umieszczone są na chodniku a większość wyścigu na żwirowo ? piaszczystym
placu zabaw. Część górska rozegra się tradycyjnie w piaskownicy i równie tradycyjnie jej budowa należy do Hosa , który z zapałem spiętrza kolejne przeszkody i buduje karkołomne podjazdy. Przez chwilę cała impreza jest zagrożona przez starszych od nas terrorystów ,którzy podjechali rowerami pod śmietnik i zaczynają dla zabawy rzucać w nas kamieniami
ale szczęście nam sprzyja bo pojawia się Matka z dziećmi i książką by zasiąść w cieniu opodal piaskownicy . Jeden malec śpi w wózku ale dwulatek ze szpadelkiem jest już w piaskownicy i łopatką burzy dzieło Hosa .Jednak taki Godzilla to nic przy terrorystach
bo zawsze jakoś te góry przejedziemy .Już mamy startować .Już ustaliliśmy ,że każdy gra trzema zawodnikami więc chowam do kieszeni Hanusika , który do końca będzie mnie uwierał w tych ciasnych spodenkach. Już kolarze stoją na linii startu gdy nagle pojawia się
usmarkany jak zwykle średni z braci Malągów ściskając w brudnej łapie swoich niechlujnych kolarzy bez koszulek . Grubym mazolem ma każdy wysmarowany numer 1, 2, 3 i na nic zdają się protesty, że to wbrew przepisom . Trochę go odpychamy ale Matka
podnosi wzrok znad książki.
- Czemu go odpychacie , dajcie koledze pograć ! ?strofuje nas łagodnie i my jako grzeczni chłopcy zgadzamy się z nią , pomrukując z niezadowoleniem. Ta paniusia nie ma wcale pojęcia jak średni Maląg śmierdzi .Ale z drugiej strony średni , mógłby pójść po starszego
i nasz wyścig skończył by się klapą zupełną. Zgodnie z oczekiwaniami startuje 4 Szozdów,
5 Szurkowskich , 1Czech (Morawec), 1Rusek , 3NRD-owców(wiadomo Michał ),1 Anglik
Taylor oraz 1,2 i 3Maląga ,który przed samym startem zarobił w ucho za smarkanie na chodnik i rozcieranie palcem . Chce nas pokonać przez obrzydzanie ? pomyślałem ,a w tym właśnie
momencie, Michał dziarskim pstryknięciem posłał w bój pierwszego ze swoich szkopów.

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
(+) !

Świetne! :-))))

Ja nigdy nie byłem takim antykomunistą jak Niesiołowski, więc cała moją niechęć przelewałem na ruskich, pepików, enerdowców i cały ten obóz, zawsze życząc im porażki. Czy to w piłce (to się często sprawdzało) czy w hokeju (tu było duzo gorzej), czy w czymkolwiek. Nie stać mnie było na niekibicowanie Polakom. Nawet, jeśli to były druzyny wojskowe -Legia,Zawisza, Śląsk, milicyjne - wszystkie gwardie czy robotnicze - Widzew!!!

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
W Koninie w 75(chyba)..

Jacek Jarecki
jako chłopię byłem na stadionie, gdzie była meta etapu WP w jeździe na czas.25 tysiecy widzów, gadka internacjonalistyczna jakiegoś spikera. Jak nadjeżdżał jakiś kacap czy DDRowiec, nie trzeba było zapowiedzi. Gwizdy i wycie kibiców zbliżało się do stadionu razem z nim, a gdy pojawiał się w bramie, już na niego czekało. Zaraz oczywiście plotki, ze kolarze radzieccy pobili jakiegoś chłopca, zbieracza autografów. Takie klimaty.
W hokeja, było raz a dobrze! 6-4 z ruskami. Pozdrawiam!
Teraz nadchodzi czas piłki. Czy są tu jeszcze jacyś kibice?

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
6-4?

to chyba w Katowicach?? Ale wtedy nic więcej już nie wygraliśmy i zaliczylismy spadek z gr. A. jak zwsze zresztą :-((
Ale zwycięstwo nad ruskimi osłodziło tę gorycz stukrotnie.

User offline. Last seen 24 min 17 sec ago. Offline
Od: 2006-03-12
Zaliczyliśmy spadek po

Zaliczyliśmy spadek po przegranej z tzw. NRF. Niemcy wprowadzili za bramkarza zawodnika w ostatnich minutach. Albo to my zrobiliśmy ? już nie pamiętam. Ale pamiętam, że z wściekłości popłakałem się, pierwszy i ostatni raz z powodu ?naszych?. Żałowałem, że amerykanie nie przetestowali ?Little boy? nad Berlinem.
Pozdrawiam
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
23 sekundy przed końcem, po wznowieniu..

Jacek Jarecki
w naszej strefie obrony. Też beczałem z bezsilnej wsciekłości! A najlepszy mecz w piłkę, dla mnie: Polska Holandia 4-1, w nieudanych nota bene eliminacjach ME. 1975 rok. Cruyff drapał się po głowie, drepcząc po boisku, gdyż spokojnie mogło być z 8 do jaja. Ciszewski się przejęzyczył, jak Gadocha walnął gola...i krzyknął Gobert Radocha!!!
Pozdrawiam

User offline. Last seen 24 min 17 sec ago. Offline
Od: 2006-03-12
?Gobert Radocha!!!? Nie

?Gobert Radocha!!!?
Nie pamiętam, lecz buźka roześmiała mi się!
A ponieważ Winamp ?wyrzucił? mi właśnie Passover Joy Division naszły mnie smutki ? najgorszy mecz w historii:
Polska ? Korea 2002 ? horror; żebysz nasi w Niemczech przynajmniej ?gryźli trawę?. A finał, aby nie był tak dziwny jak Francja ? Brazylia 1998.
Pozdrawiam
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

User offline. Last seen 1 rok 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-12-14
lubi pan Joy Division?

lubi pan Joy Division? Niesamowite, przed rokiem byłem na koncercie New Order w Londynie. Usłyszałem 4 utwory z reprtuaru Joy Division i byłem w siódmym niebie, choć Bernard Sumner o nie to samo co Ian Curtis...Zagrali: She's lost control, Transmission, Atmospehere i oczywiście Love will tear us apart. Wspominam o tym, bo temat mundialowy, ale w sumie też senstymentalny.
pozdrawiam

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Joy Division...owszem ale...

Jacek Jarecki
...tak palce z nerwów obgryzam! Klawiatura krwią schlastana!
Tak naprawdę...jesteśmy wszyscy zbyt podobni! Piłka, rock, wolność!!! Pozdrawiam 3-1 Zaczynam opisywać swoje emocje! Zapraszam!

User offline. Last seen 1 rok 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-12-14
ktoś jeszcze lubi joy

ktoś jeszcze lubi joy divsion?:) Dziś mamy wielki wieczór:) Cholera w środę będzie kulminacja:)

User offline. Last seen 2 lata 36 tyg. ago. Offline
Od: 2006-05-16
Ja

Ja lubie Joy-Division - najlepsze numery "Walked in Line" i "Ice Age"

User offline. Last seen 24 min 17 sec ago. Offline
Od: 2006-03-12
England, England ! i Pink

England, England ! i Pink Floyd w czymś tam na koniec.

-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

User offline. Last seen 1 rok 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-12-14
ja najbardziej lubię "she's

ja najbardziej lubię "she's lost control" i "a means to an end" no i oczywiście "love will tear us apart" Poza tym posiadam piękną wersję "Love will tear us apart" ze składanki ku czci Johna Peela, gdzie utwór ten ma w tle komentarz meczowy dotyczący bramki uzyskanej przez Nigela Kennedy dla Liverpoolu, w jednym z finałów PEMK.

User offline. Last seen 3 tyg. 1 dzień ago. Offline
Od: 2005-11-13
,,Idzie wojna"

Przepraszam, ale zauważyłem kilka osób wychodzących z sentymentalnego garażu, przy którym i ja stoję. Do dziś co jakiś czas przesłuchuję JD. Najczęściej nucę sobie ,,Atmosphere"...

Miłą dla mojego ucha wersję ,,Love will tear us apart" wyspiewuje ,,Swans". Nota bene na ich warszawskim koncercie (prawie 20 lat temu?) pierwsze dźwięki wymiotły pierwsze rzędy - taka dziwna sala z siedzeniami :).

,,... było tylko czterech nas no i jedna siekiera..." (niedokładnie, z pamięci):)

Xporferus

User offline. Last seen 24 min 17 sec ago. Offline
Od: 2006-03-12
Mój post poprzedni to wyraz

Mój post poprzedni to wyraz durnej, platonicznej miłości do prymitywnego, konserwatywnego, tępego i kunktatorskiego futbolu angielskiego.
Godzina 15, wczoraj i skojarzenie z kawałkiem Pink Floyd-ów. Ale zgadzam się z Panem, również oni są wysoko w moim rankingu.
?Pink Floyd live at Pompeii? (kaseta VHS) ? porażające.
A na koniec ?Mademoiselle Nobs? z piesiem w tle ? proste, lecz ?rozdzierające? buźkę w uśmiechu (po zgniatającym serduszko wcześniejszym ?A Saucerful of secrets? i następnych).
Serdecznie Pozdrawiam
Po ekwadorsko-polskim kociokwiku

-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

JBB
User offline. Last seen 4 lata 13 tyg. ago. Offline
Od: 2006-04-02
Gobert Radocha!!!

Jeśli przypadkiem Szanowna Małżonka Jarecka będzie w stanie błogosławionym, proponuję imię dla syna: Robert, dla córki - Gadocha!

JBB

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Zlituj się pan!

Jacek Jarecki
Już mi krzysztof wystarczy, za całą drużynę. Właśnie się obudził i zaraz zawoła...TaaTaa!

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Zlituj się pan!

Jacek Jarecki
Już mi krzysztof wystarczy, za całą drużynę. Właśnie się obudził i zaraz zawoła...TaaTaa!

User offline. Last seen 2 lata 36 tyg. ago. Offline
Od: 2006-05-16

To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 2 lata 5 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
To w Koninie był wtedy

jakiś stadion? Wtedy był Stary Konin, a nowego jeszcze nie było.

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Niestety był od lat 60 tych...

Jacek Jarecki
wiem coś o tym, ponieważ w Koninie się urodziłem i mieszkałem 20 lat. Stadion powstał w 1974 r pomiędzy nowym i starym. Brzydki! Daj Boże zdrowie projektantowi!
Stary stadion, na 3 tysiące miejsc, w starym Koninie przy ul. Buczka ( tak, tego Buczka)Też paskudnawy!Pozdrawiam!

User offline. Last seen 2 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2006-04-28
Klimaty wróciły

Piękny tekst. Ubyło mi ze trzydzieści lat.

Ale wracając do piłki - wprawdzie naszym za Kolumbię gwizdy się należały, ale takie pożegnanie ich było wredne.

Ja cholera zawsze się łudzę do ostatniej minuty, że jednak się uda. A jeśli przestaje się łudzić to przerzucam kanały. Trochę powyzywam i tyle.

Ale obrazić się nie zamierzam, nawet jeśli by przegrali z Kostaryką.

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Dziwny, jest dla mnie kibic, który nie wierzy w swoją ...

Jacek Jarecki
drużynę. U nas niestety naplęgło się ludzi, którzy w przewidywaniu przyszłych klęsk, znajdują jakieś dziwaczne zadowolenie. A nie mówiłem?
Taki stadion na wyspach zawsze spiewa i dopinguje do końca. U nas po 10 minutach zaczynają się prześmiewki i wyzwiska.
Pozdrawiam
Tym razem będzie dobrze!

User offline. Last seen 2 lata 36 tyg. ago. Offline
Od: 2006-05-16
lepiej

Ja zawsze mówię "...a nie mówiłem..." po wygranym meczu. Tak jest przyjemniej.

Pozdrawiam

User offline. Last seen 1 rok 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-12-14
ja wierzę w ćwierćfinał.

ja wierzę w ćwierćfinał. Wierzę, że wygramy z Niemacami i pokonamy Szwedów ( jako zwycięzcy grupy:)). Cholera, wszyscy się ze mnie śmieją a ja i tak w to wierze:) Jedyny raz takie wielkie chwile wzruszenia przeżywałem w 1992 w Barcelonie. Takie to piętno na mnie odcisnęło, że do dziś nie moge uwierzyć, że Wójcik to taki burak.

To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 2 lata 5 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Wierzę w to samo,

chyba że Janas wystawi Milę i Rasiaka. Mila to taki napastnik, który na widok piłki zaczyna uciekać w panice w stronę własnej bramki, a piłka za nim. Rasiak świetnie gra głową, ale nie zwraca uwagi na takie drobiazgi, jak kierunek, w którym znajduje się bramka przeciwnika. Gdyby nie ten jeden szczegół, byłby królem strzelców głową. Gdy strzela z nogi, wstrzeliwuje się w światło bramki, jak kiedyś Dejna.

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Panie Jerzy, cos pan

Panie Jerzy, cos pan poplątał: Mila to pomocnik, a Deyna słynął z precyzyjnych podkręcanych "rogali"...

To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 2 lata 5 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Co z Mili za pomocnik?

Niech pan nie przesadza? Tak go ustawiają w reprezentacji. A na jakiej pozycji grał w polskiej lidze? Ja proponuję, żeby Pan wrócił do archiwalnych nagrań z Deyną i przypomniał sobie, jakie strzały wychodziły mu, gdy strzelał sprzed lub z pola karnego na wprost bramki. To był naprawdę wysoki poziom! A może po prostu jako kibic Widzewa nie lubiłem Legii...?

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Wie pan, trudno mowić o

Wie pan, trudno mowić o każdym pojedynczym meczu.
Jedno pewne, że dziś mówimy Deyna, a w domyśle rogal.
Co do Mili będę się upierał, ze nigdy nie był nominalnym napastnikiem w Groclinie, wcześniej - nie wiem...

User offline. Last seen 40 tyg. 5 dni ago. Offline
Od: 2006-02-15
:)

cytat:
A na jakiej pozycji grał w polskiej lidze?

Nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek w I lidze grał w ataku. W Groclinie grał na lewej pomocy o ile mnie pamięć nie myli o ataku nie było mowy - Rasiak, Niedzielan

To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 2 lata 5 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Sorry! Sprawdziłem - nie grał jako

nominalny napastnik. Tak go postrzegałem, bo miał ciąg na bramkę.

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To jest: Wojciech-Maltan
User offline. Last seen 38 min 17 sec ago. Offline
Od: 2005-04-28
A może po prostu jako kibic

A może po prostu jako kibic Widzewa nie lubiłem Legii...?

Nie ma się co martwić, odwzajemniamy to uczucie. ;-))

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Chociaż jestem z Goliny, niczym fan Legii...

Jacek Jarecki
muszę stanowczo zaryczeć!
DEYNA KAZIMIERZ ! NIE RUSZAJ KAZIA, BO ZGINIESZ !

Takie hasło z Łazienkowskiej! Ale tak na boku...to pieprzony Geniusz był! Taki Zidane, to buciki mógłby mu wiązać!
Przy dzisiejszych warunkach, obróbce medialnej...ech
Jako malec widziałem go w meczu Lech-Legia 1-2. chyba 75 rok. Dla mnie po mundialu był kimś w rodzaju Boga, a tu wycie, wyzwiska...31 lat nie lubię przez to Lecha zbyt specjalnie, a Legię zawsze i wszędzie!
I jaką bramę walnął! Z 25 metrów, bez zamachu..od niechcenia w okienko. 45000 tysięcy w płacz, a ja...JEEEst!!!!
Pozdrawiam Widzew!. Wiele niezapomnianych chwil przeżyłem dzięki tej BANDZIE!!!

User offline. Last seen 2 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2006-04-28
Mnie wkurza

Mnie wkurza:
- kiedy po jednym nieudanym meczu, ludzie przepowiadają klęski już do końca świata
- kiedy jestem na meczu , a na 15-20 minut przed końcem ludzie zaczynają wychodzić ze stadionu
- kiedy kibice różnych klubów wyzywają się od najgorszych wzajemnie
- kiedy kibice różnych klubów udają przyjaźnie( na meczach ligowych -to jest dla mnie gorsze niż to co wyżej)
- kiedy plotą, że decydują wyłącznie pieniądze
- kiedy plotą, że nasi tak słabo albo dobrze grają, bo dostali lub nie, kasę za dużą lub za małą
- kiedy żona mi mówi, że tylko mecze "puszczają"w tv, podczas gdy ja oglądam mecz zwykle raz lub dwa razy w tygodniu
- kiedy puszczają mecze o 18(lub wcześniej) i zwykle dzieciakom ustępuje na czas bajki
- kiedy komentuje Szpakowski
- kiedy w studiu jest Szaranowicz
- lub/i odwotnie
- kiedy zapraszają głupich gości do studia
- kiedy zabraknie mi piwa
- kiedy kiepsko grają
- kiedy nasi przegrywają
- a zwłaszcza kiedy trafiamy na Angoli i za każdym razem przegrywamy
- kiedy zawsze odpadamy z eliminacji ME

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Ale Pana poniosło...

-:)))))))))))))

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Poniosło... ale czasem ciężko się powstrzymać!

Jacek Jarecki
Np. pan Szpakowski, który od 30 lat komentuje, głównie piłkę nożną a czasami mam wrazenie, że poza nieźle ustawionym głosem, nie ma żadnych atutów. Dodają mu głupiego pomagiera, by mógł błyszczeć na tle. Te wywody... ile razy można słuchać, jak to nasi nie czują się dobrze, prowadząc atak pozycyjny. Acha, na mundialu są emocje i nie ma czasu na głupoty. Ale jak się komuś chce, niech sobie zrobi listę graczy jakiejś drużyny i w trakcie meczu zaznacza kreskę przy nazwisku, wymienionego przez pana Darka piłkarza. Przysięgał mi kiedyś taki maniak piłki, że Szpakowski nigdy nie wymienia więcej jak osmiu piłkarzy.Trzech gra anonimowo. Sprawdziłem przy okazji. W pierwszej połowie meczu w Juwentusie grało tylko sześciu.

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Ja na pilocie mam taki przycisk

który wyłącza głos.
Uzywam go dość często.
Nie tylko podczas PN.
Pozdrawiam

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

User offline. Last seen 40 tyg. 5 dni ago. Offline
Od: 2006-02-15
Niby tak:)

Ale z drugiej strony dla mnie młodego człowieka jego błędy i pieprzenie o niczym jest kwintesencją futbolu (tego oglądanego w telewizji). Wie pan jak z syfnymi napojami z dzieciństwa niby cola lepsza ale ten klimat;)

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
O panu Szpakowskim ? Zgoda!

Jacek Jarecki
Czy ktoś zna dokładnie tą aferę, z której wynika ta przykrość, że kibice często na stadionie witaja tego komentatora taką piosenką
SZPAKOWSKI! GDZIE JEST TA LEGIA? SZPAKOWSKI! GDZIE JEST TA LEGIA? To w Poznaniu był jakiś " KNYF" ale dokładnie nie pomnę.

User offline. Last seen 2 lata 36 tyg. ago. Offline
Od: 2006-05-16
Wrrrrrr...

Ja NIENAWIDZĘ jak oglądamy mecz z kumplami i jest jakaś kobieta, która co 5 min. pyta "co to jest ten spalony?"

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Ja to mam dobrze...

Jacek Jarecki
Żona nie dość, że lubi futbol, to się zna! Bym coś w domu na Janasa powiedział, albo w trakcie meczu. Pamięta go z Legii i jak to mówią...ręka noga mózg na ścianie!
Ogląda w miarę spokojnie ale jest przeczulona na punkcie sędziego i przede wszystkim brutalności naszych rywli. Niech naszego palcem tkną, to już takie słowa można usłyszeć...
Nasz choćby połamał przeciwnikowi nogi, a z otwartego złamania, krew by tryskała na dwa metry, to zawsze usłyszę... to ma być faul? przecież sam się przewrócił! Naciągacz! Jak to kuleje, aktorzyna taki owaki. Był tylko wyjątek dla Tomka Hajty, który, cytuję " za sam wygląd powinien dostać czerwoną kartkę już w szatni"
Ale tak wogóle to spoko!

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Czytałem gdieś, że raz,

Czytałem gdieś, że raz, gdy przeciwnik udawał, ze został sfaulowany, rezyser Kuc, ogladający to z trybun, nie wytrzymał i wrzasnął:
- No co tak leżysz, jakbyś sobie pi..ę złamał..)

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Jeśli się podobało, to jeszcze kawałek o futbolu!

Jacek Jarecki
Sam się wzruszyłem i zaraz idę do piwnicy, napompować piłkę!
Z piłkarskim pozdrowieniem!

.... ale kiedy przed kilkoma minutami wyszedłem przed dom i pod bosymi stopami poczułem zeschniętą kępkę trawy i ten zapach lata zmęczonego dokoła, zupełnie wyraźnie stałem się chłopcem z białą nowiuteńką piłką pod pachą . Piłką fantastyczniejszą niż cokolwiek na świecie, z którą niczym pan młody z ukochaną, otoczony wiernym orszakiem weselników przemierzam świat w poszukiwaniu odpowiednio pięknego kościoła , by po wzruszającej ceremonii pocałować ją a potem wraz z kumplami rzucić się na nią i milion razy zgwałcić jej śliskie , doskonale białe ciało . Idziemy, a ja ją wącham , z oburzeniem odrzucając nachalne błagania by sprawdzić czy dobrze się odbija.
- Na boisku , ale nie na asfaltowym , ani nie w czwórce bo może wylecieć na ulicę i samochód...
- Może na łące , ale tam mogą nam ją zabrać wieśniacy
- Może przy technikum , ale tam mogą nam ją zabrać przyszli technicy albo kto
- Może u nas nad torami na trawie, ale tam wściekłe pociągi i milicja goni
- Szkoda że u nas powyjmowali bramki
- Może do liceum do Morzysławia ale tam daleko
- Ale jest trawiaste boisko i duże bramki
- Do Morzysławia !
Przeto zawracamy i po tych chodnikach nierównych i po asfalcie miękkim i bokiem
nad torami , bo kto by się tam pchał z nową piłką przez piąte osiedle między blokami , gdzie piwnice i klatki schodowe , a piłka za czterysta dwadzieścia złotych całkiem jeszcze dziewicza . Jarek w siatce taszczy dwa syfony szklane , każdy napełniony sodówką za 1,50. Niosę piłkę , badając jej krągłość niemal absolutną . Ten zapach lakierowanej skóry . Upał lipcowego przedpołudnia . Rynsztunek graczy. Pościerane korkotrampki
z lanymi czubami z których można przywalić , że oj . Granatowe spodnie od dresów albo
spodenki piłkarskie , albo sterane dżinsy . W siatce wraz z syfonami jeszcze skórzane , nieco podarte rękawiczki zimowe z pięcioma palcami dla bramkarza . A właśnie ja będę bramkarzem w tym szczególnym dniu . Lecz młodość pragnień miota mnie między obowiązkiem szlifowania bramkarskich umiejętności a prostą chęcią pokopania .
Kiedy tak zamyślony kroczyłem wąską ścieżką wiodącą na nad torami Darek wytrącił mi z rąk
i pognał kozłując o brudną ziemię, gdy wtem w huku i zgrzytaniu zwalniającego pociągu odbiła się o wystający ze ścieżki różowy kamień i między jego rozpostartymi w chaotycznej robinsonadzie dłońmi miękkim lobem pomknęła wprost ku zagładzie a my jak skamieniali w przerażeniu mogliśmy tylko patrzeć jak leci bez końca i odbija się , odbija od niebieskiej ściany wagonu by utkwić wśród chwastów rosnących w rowie .
To cud ale my mkniemy ku niej , spadamy ku niej niczym dzikie ptaki a zbrodniczy Darek podtyka mi ją pod nos i nie wiedząc co powiedzieć mówi te oto słowa.
- Czasem czy nie jest za mocno nabita , trzeba będzie spuścić trochę powietrza .
O ludzka przewrotności ! I chwila przerwy w naszej wędrówce . Siadamy w wysuszonej trawie i jest ten męczący zapach lipca i daję im ją w końcu niech sobie obejrzą . Co mi tam szkodzi .Kładę się w tej niemiłej trawie i gryząc jakieś źdźbło patrzę w bezlitośnie
błękitne niebo.

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
Mój Boże....

cytuję jacek jarecki:
Piłką fantastyczniejszą niż cokolwiek na świecie, z którą niczym pan młody z ukochaną, otoczony wiernym orszakiem weselników przemierzam świat w poszukiwaniu odpowiednio pięknego kościoła , by po wzruszającej ceremonii pocałować ją a potem wraz z kumplami rzucić się na nią i milion razy zgwałcić jej śliskie , doskonale białe ciało . Idziemy, a ja ją wącham , z oburzeniem odrzucając nachalne błagania by sprawdzić czy dobrze się odbija.

,,,jak ona pięknie pachniała. Niewiele w zyciu znam tak pieknych zapachów jak nowa "biedrona", biało- czarna. Dystyngowana, dostojna - biała z dodatkiem powaznej czerni. Nie tam jakieś bohomazy tanga, roteiro, azteca czy inne. Najpiękniejsza - bo pierwsza i wymarzona. Trzeba było składać na nią miesiącami i pilnować, żeby zachowała kolor jak najdłużej. Broń Boże - nie siadać, bo zrobi się jajo (makabra). I wyrzucać z druzyny tych, którzy dyletancko kopali "z czuba". Też mogli naruszyć idealnie klasyczny kształt.

A po meczu, mala kosmetytka. Wycieranie z błota, zielonego nalotu. I wspólna noc. Ech....

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 43 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
Re: Mój Boże....

cytuję PiotrekL:
[...]
A po meczu, mala kosmetytka. Wycieranie z błota, zielonego nalotu. I wspólna noc. Ech....

O kurde, aż się wzruszyłem...

Tak cudne wspomnienia o kuli ze skóry? A kobiety narzekają, że faceci nie są romantyczni! ;-)

pozdrawiam
TBM
ps
był kiedyś taki dowcip o uczuciach do kuli, ale (dla chętnych) to tylko na priv się nadaje.. bo kobiety i dzieci czytaja to fotum... no i nastrój by pękł ;-)

User offline. Last seen 2 lata 36 tyg. ago. Offline
Od: 2006-05-16
ech...

Ja swoją pierwszą piłkę dostałem przez okno. Ktoś wybił mi nią szybę.
Prosze sobie wyobrazić jaki byłem szczęśliwy.
Wchodze do pokoju a tam calusia piłka [nic jej się nie stało] i do tego jeszcze zbita szyba [nazbierałem sobie tego szkła z szyby - bo a nuż się przyda].

User offline. Last seen 1 rok 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-12-14
przydało się? :) ja

przydało się? :) ja pamiętem, że zbieraliśmy kit z okien, nie wiem po cholere ale tak czyniliśmy.

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Wygramy z Niemcami 4-1.

Jacek Jarecki
Uważam tak, bo nigdy nie udało nam się wygrać, a wszystko ma swój początek i koniec. Nawet taka seria.
Sprytnie następny tydzień jestem na urlopie!
Kit... no rzecz przyjemna, też fajnie pachnie, i można kulac w palcach kulki! Najdziwniejsze to były "niebka"!

User offline. Last seen 2 lata 36 tyg. ago. Offline
Od: 2006-05-16
Na pewno się przydało...

Na pewno się przydało... tylko nie pamiętam do czego.
A kit proszę pana to była oznaka statusu społecznego - kto miał duuużą kulkę ten sie nie bał wydłubywać (a dozorca ganiał i wyłapywał dłubaczy), a kto się nie bał ten był swój i nawet na bodowę przez płot chodził. A na budowie straszyli pijani dozorcy... my ich nazywaliśmy zmory [albo jakoś podobnie]. Pijani dozorcy z budowy byli postaciami prawie mitycznymi. Większość wiedziała o nich tylko że są i że jak złapią to KONIEC! ale nie słyszałem, żeby kiedykolwiek kogoś złapali :)

To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 2 lata 5 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Kobiety nie zawsze bywają

takie okrągłe i nie można ich kopnąć, bo zaraz wrzeszczą.

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
I miała czerwony napis po angielsku ( nie pomnę treści)

Jacek Jarecki
Co prawda, była też mała pieczątka, że wyprodukowana w Wałbrzychu ( szyta ręcznie... )pewnie jakiś odrzut z eksportu. Ja oczywiście tą pieczatkę... tak starannie wymazałem, że sladu nie było. A jak dobiegał kres takiej piłki, jak zaczynała wychodzić dziurami pomarańczowa BLAZA.Można było iść jeszcze do rymarza.
eeech, w bloku były ze dwie piłki, na tabun chłopaków, a znaleźć miejsce do gry. Latem, wracało się do domu o zmierzchu. Piłka pod pachą, na całym ciele ślady walki. Pot, trawa, piach!
Kolana pozdzierane,łokcie miazga. eeech

To jest: Breyciu
User offline. Last seen 3 lata 24 tyg. ago. Offline
Od: 2006-05-04
Carramba !

cytuję jacek jarecki:
Kto to grywał w kolarzy wieczkami od słoików?

Jasne, że nikt. Przecie wieczka od słoików (te plastikowe) zużywaliśmy na gardy przy szpadach Zorro !

Tekst wyborny, Panie Jacku, gratuluję. Miałem kiedyś cały peleton 103 sztuki z koszulkami imiennymi. Z chwilowego braku towarzystwa rozegrałem jeden etap w ogródku dziadków mimo, że już w trzeciej turze palce mi spuchły niemiłosiernie.

Pytałem kiedyś znajomego Hiszpana - też grał jako dziecko. Nie wiem jak się nazywał jego Szurkowski, sprawdzę przy najbliższej okazji.

Pozdrawiam

To jest: Piotr K.
User offline. Last seen 39 tyg. 6 dni ago. Offline
Od: 2006-03-09
Miami czy Dallas?

Oczywiście, że to co dziś dzieje się w naszym sporcie ma korzenie z połowy lat 70tych. Niszczenie fizyczne narodu zawsze było celem okupantów ? można było zabijać, albo wzorem czasów średniowiecza (i nie tylko) zakazać lub utrudnić rozwój wszelkich dyscyplin mających na celu rozwijanie kultury fizycznej okupowanych.

Spiskowa teoria dziejów? No a jak nazwać pomysł z wybetonowaniem szkolnych boisk? Jak nazwać permanentne utrudnianie inicjatyw mających na celu szerszy kontakt ze sportem (by choćby przypomnieć postać Tomasza Hopfera)? Jak nazwać torpedowanie wszelkich inwestycji sportowych ? w wielu miastach budowano (lub tworzono projekty budów) hale sportowe, baseny itp. i nagle te inwestycje przerywano ?na polecenie z góry? mimo że były chęci i pieniądze. Dało to efekty już w latach osiemdziesiątych, a apogeum mieliśmy w latach dziewięćdziesiątych. Czy było to związane z naszymi sukcesami sportowymi z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych? Nie wiem, ale jakoś tak to się ułożyło że po wielkim Wundertimie, sukcesach piłkarskich, siatkarzach Wagnera, koszykarzach, Fibaku, Krulaku i Szurkowskim, oraz wielu innych, nie było kontynuacji, a przecież oni żyli nadal i nie wszyscy uciekli na zachód.

Bardzo trudno nadrobić stracone 20 ? 30 lat. To całe pokolenie, w którym nie wykształcono świadomości znaczenia fizycznego rozwoju narodu. Dziś powstaje nareszcie infrastruktura sportowa związana ze zmianą stylu życia z przemianami społeczno-politycznymi, ale nadrobienie straconego czasu potrwa znacznie dłużej ? to tak jak z chorobą i rekonwalescencją. Poza tym niema jakiegokolwiek realnego i realizowanego planu mającego nadrobić te zaległości w skali całego społeczeństwa. Znajomy sędzia piłkarski mówił mi kiedyś, że będzie lepiej ? tyle ze dodał ? jeśli wszystko dobrze pójdzie to za jakieś 40 lat.

A poważnie ? nie wiem (bo nie znam się na tym za dobrze) jak będzie z naszą reprezentacją na mistrzostwach. Nie znam mentalności naszych piłkarzy ? na ile są to ludzie odczuwający głód sukcesu, a na ile względnie wystarczających pieniędzy. Wszystko może się zdarzyć.

Piotr K. z Opoczna

PS. Jeśli o sporcie mowa ? jak myślicie, kto wyra ? Miami czy Dallas?

Piotr K. z Opoczna

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Miami! ( oczywiście!)

Jacek Jarecki
Tu naprawdę nie trzeba 40 lat! Chodzi tylko o sprawy podstawowe! Aby każda morda samorządowa, edukacyjna, czy rządowa...zrobiła 5-105% procent więcej dla sportu, w zakresie swego działania. Zblizają się wybory samorządowe! Bynajmniej nie chodzi o wspieranie wielkiego wyczynu, on sobie poradzi!
Narzekanie na młodzież, ze woli siedzieć przy kompie, niż ganiać za piłką, jest nie na miejscu. Baza z lat 70, nikogo nie przyciagnie. I naprawdę nie chodzi o jakieś milionowe inwestycje. Ot, przyzwoitość!
Proste, tanie sprawki...futbol, biegi , tenis , wyścigi rowerowe, letnie ligi( na swieżym powietrzu) gier zespołowych... siatka, kosz, ręczna, mini futbol. To już się dzieje w większych miastach! Prowincję ozywic!!
Pozdrawiam!!

User offline. Last seen 16 godz. 16 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Po co spiskami po oczach chłostać.

Z tego by wynikało, że komuniści dbali o rozwój fizyczny, a po odejściu tych dobrotliwców zaczęło się planowe wyniszczanie narodu, które trwa do dzisiaj.
Sport potrzebuje Mecenasa lub Menadżera. Wielkim Mecenasem było państwo - po jego odejściu, nieuniknionej po zmianie ustroju, została próżnia. Próżnia, którą my, Polacy, musimy sami wypełnić, ale zdrowo. I więcej dokonają Menadżerzy niż Mecenasi. Mecenas znika jak sen jaki złoty, kiedy mu się skończą pieniądze do rozdawania, a to się często zdarza. No niestety.
Niemniej, niewiele bogatsi Czesi sobie radzą. Jak to robią? Rosjan i Ukraińców, gdzie napęd sportowi nadają oligarchowie i mafiosi, nie warto naśladować, ale Czechów - owszem.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
O własnie !

Jacek Jarecki
Brak sportowego ducha! Nie sądzę, aby w Czechach szło wiecej pieniedzy na sport, niż u nas.( nie ważne ile się daje, ale jak się wydaje!) Chodzi o małe sprawy, których nie da się zadekretować ustawami. U nas niestety, nawet w sporcie zawodowym tak bywa, ze ... " z gołą dupą, ale na koniu za milion z patykiem w łapsku, bo na szablę brakło funduszy"

User offline. Last seen 9 tyg. 5 dni ago. Offline
Od: 2005-04-24
Colonel Bogey March

Melodia "Mundial 2002" wsrod kibicow brytyjskich w Japonii byl Colonel Bogey March. Skomponowany w Anglii w 1914 roku zyskal swiatowa popularnosc dzieki filmowi The Bridge on the River Kwai [Most nad rzeka Kwai] (1957) o wiezniach japonskiego obozu jenieckiego w Tajlandii, budujacych w nieludzkich warunkach most. Podczas "Mundial 2002" Anglicy gwizdali go Japonczykom na stadionach, w barach, w sklepach, na ulicach.

Nie bede wcale zaskoczony jesli dowcipni brytyjczycy przypomna Niemcom wokalna wersje Colonel Bogey March powstala w Anglii na poczatku drugiej wojny:

Hitler has only got one ball

Hitler, he only had one ball,
Goering, he had two but very small,
Himmler had something simmler,
But poor old Goebbels had no balls at all.
Whistle Chorus:

Frankfurt has only one beer hall,
Stuttgart, die München all on call,
Munich, vee lift our tunich,
To show vee 'Cherman' have no balls at all.
Whistle Chorus:

Hans Otto is very short, not tall,
And blotto, for drinking Singhai and Skol.
A 'Cherman', unlike Bruce Erwin,
Because Hans Otto has no balls at all.
Whistle Chorus:

Hitler has only got one ball,
The other is in the Albert Hall.
His mother, the dirty bugger,
Cut it off when he was small.
Whistle Chorus:

Melodia:
Colonel Bogey March - oryginalna wersja filmowa

User offline. Last seen 9 tyg. 5 dni ago. Offline
Od: 2005-04-24
Re: Colonel Bogey March

Tych ktorym football przeszkadza w koncentrowaniu sie na czymkolwiek innym pragne poinformowac, ze powyzszy angielski text zatytulowany
Hitler has only got one ball
wbrew pozorom nie ma zupelnie nic wspolnego z pilka nozna.
Jest nawiazaniem do anatomicznej budowy mezczyzn.
Mysle, ze teraz wszystko powinno juz byc jasne ...

User offline. Last seen 1 rok 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-12-14
Widzieliście odpowiedź

Widzieliście odpowiedź Polaków na zaczepną koszulkę Niemców? ( Hitler potrzebował 28 dni aby was pokonać, nam wystarczy 90 minut ). My możemy kupić na allegro koszulkę "Bez pomocy Rosjan w 17 minucie, nigdy nas nie pokonacie" a na dole: "Cedynia 972, Grunwald 1410"
Powiem szczerze, jak pokonamy Niemców to pije całą noc.( zresztą jak przegramy, to też pije - ze smutku ) Nie wiem jak panowie, ale ja cholernie emocjonalnie podchodzę do tego meczu...

User offline. Last seen 7 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2005-05-03
Re: Widzieliście odpowiedź

Oglądałem ostatnio niemiecki film o historii tamtejszej piłki nożnej w czasach Hitlera.
Trzon drużyny (bodajże Schalke 04) ówczesnego mistrza Niemiec (lub kandydata do tego tytułu) stanowili Polacy z Prus (nazwiska też były polskie).
Niemiecka piłka bez Polaków byłaby kiepska - sami Niemcy doceniają obecność naszych zawodników w ich lidze.

Pzdr: Witek

User offline. Last seen 2 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2006-04-28
Docenią

Docenią nas wtedy kiedy z nimi przegramy.

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Admin. mógłby na czas mistrzostw...

Jacek Jarecki
zostawić na forum dyskusji, ten mundial, by maniaccy prawicowi kibice mogli się wspólnie radowac i (oby nie) smucić. Zapewne wyniknie wiele interesujacych problemów, wartych dyskusji.

User offline. Last seen 2 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2006-04-28
Nie fair

Było by nie fair wyrzucić nas stąd.

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
jasne

Dzisiaj Mirosław Klose (Opole) i Łukasz Podolski (chyba Gliwice) to podpory reprezentacji Niemiec. Wcześniej legenda polskiej piłki - Ernest Wilimowski oraz Pol (Pohl).
Nigdy z nimi nie wygraliśmy. Chyba z nikim nie mamy tak niekorzystnego stosunku wyników. Czy uda się tym razem? To byłoby cos z pogranicza futbol fiction oraz cudu mniemanego.Żurawski zostałby najpoważniejszym kandydatem w wyborach prezydenckich 2010, a Janas kandydatem do beatyfikacji bez procedury wstępnej. A jakże wzrosłaby nasza pozycja w UE!
Mój przyjaciel, niemiecki nauczyciel mówił mi kilka dni temu - Piotr, przykro mi, Polacy nie będą mistrzami świata. Ja mu na to - pal sześć, byle wygrali z Niemcami!

A może małe zakładziki przed piątkowym meczem?
Kto będzie trzymał bank?
Bank piwny - oczywiście!
;-))

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Pele Powiedział

że nie wyjdziemy z grupy.
Woda mineralna zamiast piwa?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
(-)

Do dupy z takim prorokiem! On myli się regularnie, od kiedy przestał grać. Niech pilnuje syna....
Piwo przeciwko mleku!

To jest: BTadeusz
User is online Online
Od: 2005-05-05
Kurczę,

Co to będzie jak zaczną grac???????
-!!!!:)

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 2 lata 5 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Niemcy to tacy Polacy

(trochę), ale głupio gadają.

P.s. Poznałem kiedyś starego Klose, jak jeszcze grał w Odrze Opole. Historyczny atak OO: Tyc (Tietz), Klose, Kwaśniewski, a w bramce Młynarczyk.

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
Re: Niemcy to tacy Polacy

cytuję Jerzy Kałwak:
(trochę), ale głupio gadają.

P.s. Poznałem kiedyś starego Klose, jak jeszcze grał w Odrze Opole. Historyczny atak OO: Tyc (Tietz), Klose, Kwaśniewski, a w bramce Młynarczyk.


Matka bodajże grała w ręczną. Do tych nazwisk, pracujących na świetność niemieckiej piłki trzeba dorzucić Borowke, Banaczka i Wosza.
Opole - ileż to miasto wydało znakomitych sportowców...
Zresztą szczególnej urody. Miasto, nie sportowcy....

To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 2 lata 5 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Za kilka dni do Opola

jadę.

A'propos wyjazdu: bardzo mnie kiedyś rozbawił pewien pod-Opolanin pracujący w RFN, który oglądał w niemieckiej telewizji przemówienie H. Kohla o podatkach, i w pewnej chwili skomentował: Ja, ja, Helmut, ty się ino trzym, bo jo tam jutro jada!

Dodajmy do tej listy słynnego Willimowskiego, o którym ostatnio gdzieś napisali w gazecie.

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Ernest Wilimowski też, podobnie jak Deyna....

Jacek Jarecki
był geniuszem piłki. Dobrze, że nie gra obecnie...te Podolskie i Klsy, to pimpuś, przy Erneście! Za 12 godzin mecz!!!!

User offline. Last seen 3 lata 50 tyg. ago. Offline
Od: 2006-05-01
PiS na Mundialu

Polski sukces na Mundialu moglby miec ogromny wplyw na powodzenie obecnego rezimu w Polsce. Polska i Polacy potrzebuja pewnosci siebie i poczucia wlasnej wartosci a to b. trudno przychodzi przecietnym nacjom jak Polska. Taka Ameryka zawsze moze dokopoc komus jak jej trzeba podbudowac swoje ego. Izrael, zawsze moze zrzucic kilka bomb w Gazie. Nawet niedaleko trzeba leciec. A Rosja moze przykrecic kurek gazu jak sie jej tak podoba. A my co mozemy?

Gdy Argentyna wygrala Mundial to od razu pomaszerowala na Falklandy bo tak im sie ego rozdelo. Gdy Norwegia rozgromila wszystkich (a szczegolnie Szwecje) i zdobyla najwiecej medali w Liljehammar, od razy wypiela sie na EU i Norwedzy przeglosowali plan Maastrichtu na nie. Gdy Niemcy pokonali Wegrow w 1954 zaczal sie Niemiecki cud gospodarczy. Niemcy uwierzyli w siebie. A olympiada 1936 tez miala swoje skutki. Kto wie moze wtedy zaczela sie II Wojan Swiatowa. Kto wie, moze, sukces Gorskiego byl poczatkiem konca Gierka a nie jak to sie powszchnie uwaza, ze to byla wizyta JPII. Moze Wojtyla byl wlasnie wybrany dzieki Gorskiemu, Lacie, Deynie i Szarmachowi.

Pisze to na powaznie. Nie wolno niedoceniac czynnikow spoza sfery materii, ktore rownie silnie rzadza historia swiata jak pelne czy puste zoladki.

Jesli Polska przerznie ten Mundial jak przerznela w Korei to pewnie bedzie to poczatek konca PiSu.

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
PIS ma kłopot z wizerunkiem...

Jacek Jarecki
... sportowym. Bez obrazy, ale trzeba by trochę włożyc wysiłku, by np.pan Gosiewski mógł się kojarzyć z futbolem. Nie z piłką, jako przedmiotem, ale z grą. Z grą kojarzy się pan J. Kaczyński, ale czy to dobrze?
Pewnie, że sukces na mundialu...ech, skoro ludzie unoszą się i dowartościowują sukcesami w sportach niszowych.

To jest: Lesław
User offline. Last seen 1 rok 39 tyg. ago. Offline
Od: 2005-11-11
Re: PiS na Mundialu

cytuję jurajda:
Jesli Polska przerznie ten Mundial jak przerznela w Korei to pewnie bedzie to poczatek konca PiSu.

Super! To kiedy nowe wybory?

User offline. Last seen 16 godz. 16 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Nie mieszajmy

rzeczy poważnych (piłka nożna) z niepoważnymi (polityka).
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 1 rok 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-12-14
:)

:)

User offline. Last seen 2 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2006-04-28
Gruba przesada

Przypomnę, że w 1978 w Argentynie Polska była 5. i było to traktowane niemal jak klęska.

Z kolei w 1982 byliśmy 3.- i co? Nie chcę złośliwie komentować, więc zamilknę.

To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 2 lata 5 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Dawali nam wtedy fory,

żeby pogrążyć komunistów i ZSRS.

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
Re: PiS na Mundialu

cytuję jurajda:
Pisze to na powaznie. Nie wolno niedoceniac czynnikow spoza sfery materii, ktore rownie silnie rzadza historia swiata jak pelne czy puste zoladki.
Jesli Polska przerznie ten Mundial jak przerznela w Korei to pewnie bedzie to poczatek konca PiSu.

No to ja też, na poważnie. Bardzo żałuję, że rządy prawicy albo raczej łże-prawicy kojarzone są, w zgodzie z prawdą, z działaniami edukacyjnymi, ideologizującymi codzienność. Na pewno będzie patetycznie, narodowo i bogobojnie. Niestety, prawie nigdy do tych celów- budzenia świadomości narodowej, dumy, radości, nie wykorzystuje się siły sportu.

To karygodna krótkowzroczność i głupota. Wystarczy przypomnieć, jakie wydarzenia mają na świecie i w Polsce najwyższą oglądalność. Dla ułatwienia dodam, że nie sa to orędzia L. Kaczyńskiego. Siłę i moc sportu wykorzystywali i nadal to robią przywódcy państw. Tylko, żeby ją wykorzystać (siłę i potęgę) to musi ona zaistnieć. Polska pogrążona jest w dramatycznej zapaści fizycznej. 38 milionowy kraj leją we wszystkim (za wyjątkiem siatkówki) prawie wszyscy. Ostatnio Łotysze, Słowacy, Czesi, Kolumbijczycy, itp. jak sport traktowany jest przez obecną władzę świadczy fakt, że odpowiedni resort przerzucany był w zabawach koalicyjnych jak gorący kartofel i nikt go nie chciał.

Nie ma pomysłu, strategii, żadnych propozycji rozwiązań obecnego kryzysu. Nie odnosimy się do sportu szkolnego, masowego, kwalifikowanego. Jakby nic złego się nie działo. A dzieje się nie tylko źle, ale coraz gorzej. Mówię to także jako prezesujący 10 lat 3-ligowemu klubikowi siatkarskiemu, któremu już nie tylko ręce opadają z bezsilności i ogólnej niemocy.

Od: 2006-06-06
No to powrót

Mam nadzieję, że nikt się nie pogniewa, gdy "przerzucę" ciężar dyskusji na starą, dobrą nogę.

Chciałbym podzielać optymizm wielu ludzi, wiarę w to, że nasza kadra może wiele osiągnąć.

Niestety - narodowe czarnowidztwo bardzo daje mi się we znaki.

Nasza kadra jest naprawdę na wysokim poziomie (sam fakt, że przebrneliśmy ładnie eliminacje już o tym świadczy). Nie jest to oczywiście drużyna, która może zawalczyć o mistrzostwo, ale z pewnością może wyjść z grupy, a i dalej zrobić niespodziankę.

No tak, więc dlaczego nie wierzę w sukces? Bo niestety chłopaki nie wytrzymają psychicznie. Podobnie jak to było w Korei: pierwsze, najważniejsze mecze paskudnie przegrane, a ostatni - o pietruchę - w ładnym stylu wygrany, z wymagającym przeciwnikiem.

Podobnie pewnie będzie tutaj. Ekwador - drużyna ogólnie w naszym zasięgu - okaże się nie do przeskoczenia, gdy nasi piłkarze będą poruszać się na boisku niczym te przysłowiowe muchy w paskudnym mazidle. Szczególnie da nam się we znaki ekwadorska szybkość, świeżość i luz - tercet, którego nie mamy za grosz.

Janas chciał dobrze, odmłodzić kadrę, skończyć z engelszyczyzną (gwiazdorstwem) i skupić się na grze. Ale chyba wytworzył przy tym niesamowitą atmosferę terroru (ach, te tajne treningi z niebotycznymi wynikami), która po prostu musi się odbić na mundialowej mentalności "naszych".

A z biegiem meczu będzie gorzej - brak sukcesów nie dodaje skrzydeł, wręcz przeciwnie. Dodatkowo będzie wracało wspomnienie z Chorzowa, a dokładniej, reakcje kibiców.

Bardzo chcę się mylić. Trzymam kciuki za naszych z całej siły i prawdopodobnie żyły sobie wypruję, jak przegrają w piątek... ale nie robię sobie złudzeń. Chociaż ciche marzenia o tym, żeby choć na chwilę stać się takim czarnym koniem, jak Grecja w czasie Mistrzostw Europy...
_____________________
Socialism is a mind distortion.

Socialism is a mind distortion.

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Panie Tadeuszu! Nie bedzie źle!

Jacek Jarecki
Już zaczyna mnie wciągać wir emocji. Wygramy z Ekwadorem 3-1, z Niemcami 4-1, z Kostaryką pograją rezerwowi i bedzie 2-2. skąd to wiem? Nie powiem!
Ciężko jest myśleć o całości imprezy, gdyż w fazie pucharowej wszystko może się wydarzyć. Napięcie będzie niezwykłe! W zasadzie trzeba wówczas rozważać, jedynie walkę o finał, gdyż trudno zagładać odpadnięcie w ćwierćfinale. To było by trochę głupie.Moim zdaniem będzie to turniej Europy ( trzy w półfinale)
Brazylia, zbyt szybko "wita się z gąską" Raczej Argentyna!
Janas wie co robi, o tym jestem przekonany. Spróbował bym mysleć inaczej...patrz wpis kilka pieter wyżej! Pozdrawiam!
Ps. sporo kibiców , na PN!
Niemcy, mimo że zakładam ich pokonanie, pewnie się dowleką do półfinału. Anglia, za dużo gadania, raczej Francja czy Chorwacja! No i Czesi, tym razem cichutko, cichutko....

To jest: Marek_B
User offline. Last seen 20 godz. 7 min ago. Offline
Od: 2005-11-12
Polska-Ekwador

Polska-Ekwador 2:1
Niemcy-Polska 1:1
Polska-Kostaryka 3:0

Polska-Anglia/Szwecja 0:3

Pudło:

1. Brazylia
2. Anglia
3. Szwecja

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Ta Polska ... z czymś mi się kojarzy!

Jacek Jarecki

Polska- Ekwador 3-1 ( 1-0 )
Polska-Niemcy 4-1 ( 1-1 )
Polaka- Kostaryka 2-2 ( 1-0 )

1/8 Polska - Anglia 1-0 ( po dogrywcw )

a dalej...zobaczymy!
brasil odpadnie szybciutko!...śmigiem migiem... a szkoda!

User offline. Last seen 1 rok 7 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
Polska - góra

Polska - góra ćwierćfinał... co należałoby uznać za duży sukces bo przejście 1/8 chyba będzie dość trudne.

-Ekwador 1:0
-Niemcy 0:1 (ewent. 0:0)
-Kostaryka 2:0

Co do reszty obstawiam następująco:

1 Niemcy
2 Anglia

potem choć to mało prawdopodobne
3 Brazylia

mniejsze ale jednak:

4 Holandia
5 Włochy
6 Portugalia
7 Francja
8 Argentyna
9 Hiszpania

reszta się kompletnie nie liczy

...i to tyle na temat mundialu.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Nie opuszczać nas! .............please!!!!!!

Jacek Jarecki
Pozdrawiam !

User offline. Last seen 2 lata 36 tyg. ago. Offline
Od: 2006-05-16
A Ukraina??? Ja uważam, że

A Ukraina???
Ja uważam, że Ukraina zaskoczy i swoje pogra.

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Adm.wywalił mundial z forum, ale...

Jacek Jarecki
nie poddaje się kibic prawy, tlko przechodzi na MUNDIAL W GOLINIE!!!... TAKIE MIASTECZKO!

User offline. Last seen 24 min 18 sec ago. Offline
Od: 2006-03-12
Jasnowidz jaki, czy co

Jasnowidz jaki, czy co ?
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

To jest: jacek jarecki
User offline. Last seen 1 rok 6 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-18
Skoro na bloku...

Jacek Jarecki
... w którym mieszkał Kazimierz Górski, administrator osiedla wywiesił tablicę ZAKAZ GRY W PIŁKĘ NOŻNĄ, to co tu jeszcze trzeba dodawać. Nie ma najprostrzej infrastruktury sportowej. Tak to wygląda np.u nas w Golinie.Wklejam stary, marcowy tekst z Liberum Veto!
Ps. Że też tak długo utrzymał się Pan na prezesowskim fotelu! ( hi hi hi)

NUDNIEJ! DROŻEJ! DZIWNIEJ! ( po olimpiadzie, ale niestety aktualne)

Oto , kosztem małych dzieci oczekujących na dobranockę udało się pokazać ludowi szereg zadziwiających wyczynów sportowych , nazywanych zupełnie nie wiadomo dlaczego? Olimpiadą.
Na dodatek okazało się na koniec, że odnieśliśmy sukces.
Złośliwcy twierdzą , iż pomogła konferencja prasowa PO , na której liderzy tej formacji jasno ukazywali błędy PIS-u w trenowaniu sportowców .
Faktem jest , że sam widok PIS- owców, nie zachęca do uprawiania jakiegokolwiek sportu ( chyba , że chodzi o ich starą specjalność czyli ? chodzenie po schodach z tajemniczą miną ? )
W tej konkurencji są bezkonkurencyjni, a gdyby dokonali transferu B.Geremka, to już zupełne? Mistrzostwo Świata.
( ? Drżyjcie Lwy Albionu! Orły wchodzą bez pardonu!)
Jednak, gdy podczas kolejnej Olimpiady okaże się , że ?wchodzenie po schodach (lodowatych albo letnich ) z tajemnicza miną ? stanie się naszą Narodową Nadzieją na medal , niezawodnie wyprzedzą nas, bardziej łase na takie zaszczyty nacje . ( w Chinach być może powstały już specjalne ośrodki przygotowań, gdzie sportsmeni wchodzić potrafią z takimi minami , że ani J. Kaczyński ani p. Rokita, nie mieli by żadnych szans )

Podczas olimpiady Pan Małysz nie odniósł żadnego sukcesu ale komentatorzy zapewnili kibiców, że wkrótce zaroją się od młodzieży nowiuteńkie skocznie i skoczeńki.
? Szukamy drugiego Małysza!? ? pieje, reżimowa TV.
-A na ch? mi drugi Małysz ? Mieszkam w Golinie ( 5 tys. Miasteczku koło Konina ? Wielkopolska ) gdzie nie ma porządnego boiska by pograć w piłkę !
Najbliższy kort tenisowy oddalony o 12 kilometrów! Boiska na świeżym powietrzu do kosza czy siatki ? ech?
Ale już ścigający nasze portfele , ustami naszych najlepszych przedstawicieli, obiecują tory saneczkowe , nowe skocznie narciarskie , kryte tory do jazdy szybkiej na lodzie ?i diabli wiedzą co jeszcze !
Jakby mało było inwestycji w rodzaju ? toru do kajakarstwa górskiego w Krakowie, na budowę którego poszło ok. 50 mln złotych, a roczne koszty utrzymanie tego trupa to 1,5- 2,1 mln.
Policz podatniku , ile boisk dla młodzieży do piłki nożnej, ile najprostszych kortów tenisowych ( wyasfaltowany plac na dwa boiska ze stałą plastykową siatką ) można by wybudować . Do kosza ( placyk + konstrukcje koszy) Ech?
Takie boisko do mini futbolu ze sztuczną nawierzchnią (rozpusta ) to około 200 000 zł. Taki tor to 250 tak rozpustnych boisk i 10 nowych rocznie.
A taka wydumana skocznie w odległej Wiśle Malince ( a 30 mln )
P.Paweł Zygmunt ( panczenista ? 18 m-ce w IO ) na pytanie czy jazda szybka na lodzie może być równie popularna jak piłka nożna , odpowiedział , że zasadniczo tak ale piłkę nożną częściej pokazuje telewizja !
Pytany czy wydając 30 milionów na przygotowania olimpijskie nie można oczekiwać jakichś sukcesów odparł, że nawet 300 milionów to nie było by wiele .
To już powinno wystarczyć za pointę.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.