Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Dość chowania głowy w piasek!!!
Autor: Łukasz Adamski, sob, 03/06/2006 - 19:08
Jestem wielce zawiedziony decyzją Kardynała Dziwisza w sprawie lustracji w kościele. W liście do księdza Isakowicza-Zaleskiego napisał, on że nie obawia się prawdy - nawet bolesnej - ale za jej odkrywanie i ogłoszenie jest odpowiedzialny sam. Z zachowania Kardynała wyczytać można jednak coś innego. Oczywiście prawo kościelne kieruje się zupełnie innymi zasadami od świeckiego. Duchowny musi bezwzględnie podporządkować się swojemu Ordynariuszowi. Jednak widząc roztrzęsionego na konferencji prasowej kapelana nowohuckiej solidarności, który w moim przekonaniu swoimi działaniami chciał uchronić Kościół Katolicki, czułem-jako katolik i do tego teolog-wielki wstyd i zażenowanie działaniami krakowskiej Kurii. Kardynał Dziwisz zrobił rzecz najgorszą z możliwych. W ostatnich chwili posłużył się Prawem Kanonicznym ( co wskazuje na kompletną histerię) by zakneblować usta ks. Zaleskiemu. Posłużył się on trzema kanonami:
Założona przez hierarchów komisja ?Pamięć i Troska? okazała się komisją?teologiczną. Według relacji ks. Zaleskiego nie chciano nawet zapoznać się z aktami. Kościół jak struś chowa głowę w piasek. Dopiero teraz widać kompletny brak przywództwa i praktykę ciągłego zamykania upiorów w szafie. Ewangelia głosi: ?A prawda was wyzwoli" (J 8,32). Gdzie jest dążenie do prawdy? Jeden z hierarchów powiedział ostatnio, że wszystkie teczki powinny być spalone. Taki jest pomysł na lustrację? Wrzucić wszystkich do jednego kotła? Widocznie niektórzy hierarchowie w imię ?prawdy? chcieliby zrównać kapusia konfabulującego za srebrniki z człowiekiem, który złamał się czy nawet wprowadzał celowo reżim w błąd, uzyskując przy okazji pieniądze na budowę np. kościoła. Biskup Tadeusz Pieronek powiedział, że nie wolno nikogo potępiać , bo św. Paweł również się nawrócił i z prześladowcy chrześcijan stał się głosicielem wiary. Zgoda, tyle, że św. Paweł po zwróceniu swego życia Chrystusowi nie zdradził swoich ideałów, nie donosił na braci w wierze. Nie wypierał się też nigdy swojej przeszłości. Benedykt XVI jeszcze jako Kardynał pisał, że ?duchowny musi być człowiekiem, który głęboko poznał Chrystusa, spotkał Go i nauczył się kochać. Musi być człowiekiem modlitwy i nie dążyć do własnego wywyższenia? Nie zapominajmy, że wielu duchownych donosiło z chęci właśnie wywyższenia i zwykłej chęci polepszenia swojej sytuacji materialnej. Nawet antylustracyjny ?Tygodnik Powszechny? zawiesił współprace z ks. Malińskim. Sam redaktor naczelny ks. Boniecki przyznał, że podejrzenia o agenturalność ks. Malińskiego są duże. Kilka miesięcy temu, gdy po raz pierwszy wyszła sprawa współpracy krakowskiego duchownego, media podniosły lament o dzikiej lustracji. Monika Olejnik rozmawiając z księdzem podczas swojego show telewizyjnego niemal się popłakała manifestując swoje poparcie dla ?niesłusznie oskarżonego? I co? Przeszłość i tak dopadła księdza i dopadnie każdego kapusia. Bardzo słusznie zauważył publicysta ?TP? Marek Zając ?Mogę sobie wyobrazić, że niektóre osoby, które rozważały ujawnienie nazwisk osób donoszących na nie, dziś podejmą z determinacją taką decyzję? Ks. Zaleski bardzo długo i skrupulatnie badał teczki. Z pewnością sposób ujawnienia przez niego nazwisk agentów byłby roztropny i cywilizowany. Nie każdy jednak ma w sobie tyle pokory i miłości do Kościoła co ks. Zaleski. Może się okazać, że teraz będziemy mieli wysyp oskarżeń sfrustrowanych ludzi, które mogą być nieprawdziwe i krzywdzące. Co ma, bowiem myśleć zwykły obywatel? W oczach wiernych każdy duchowny może być teraz podejrzany o zdradę. Wielki orator moralności i pierwszy sprawiedliwy kościoła ks. Czajkowski, również według materiałów IPN donosił na kolegów. W co oczywiście nie wierzy Gazeta Wyborcza, ale czego spodziewać się po piśmie, które obwieszcza na pierwszej stronie oczyszczenie Judasza. Kardynał Dziwisz wziął na swoje barki ogromny ciężar. Musi teraz wykazać się chęcią wyjaśnienia tej bolesnej prawdy o Kościele. Będzie to trudne, ponieważ nazwiska, których nie pozwolono opublikować ks. Zaleskiemu, może ujawnić, np. jakiś historyk IPN. Będzie to wtedy dla Kościoła tragedia. Tym razem nie uda się zamieść brudów pod dywan. Sytuacja zabrnęła za daleko i każda próba lawiracji Kościoła i ucieczki od prawdy może się skończyć katastrofą. Nie uda się już po cichu załatwić tej sprawy w sposób w jaki ?poradzono? sobie z biskupem Paetzem czy ojcem Hejmo. Czy komisję powołane prze Kościół zaczną rzetelną pracę? Czy zobaczymy jej efekty w postaci rozliczenia zdrajców? Czy leziemy w końcu mieli możliwość oddzielenia bohaterów od tchórzy? To wszystko leży teraz w rękach Biskupów. Jestem przekonany, że ujawnienie teczek wbrew temu ,co mówią niektóre środowiska umocniłyby pozycję Kościoła. Okazałoby się jak niewielu duchownych dało się złamać bandyckiemu systemowi. Zdjęłoby to cień z całego duchowieństwa. Należy to w końcu zrobić nawet za cenę poświęcenia dotychczasowych autorytetów. PS Okazało się, że publicysta ?Newsweeka? Tomasz Terlikowski został czasowo odsunięty od prowadzenia programu "Między Ziemią a Niebem" w TVP. Powodem tego są jego poglądy na lustrację w Kościele, które wygłaszał w innych mediach. I tu już zaczyna się sytuacja niepokojąca. Kościół stara się zamknąć usta świeckiemu publicyście. Oby było to chwilowy kryzys hierarchów, inaczej przyszłość Kościoła nie maluje się w różowych barwach.
Gorący temat: Lustracja w Kościele http://prawica.net/Lustracja_w_Kosciele |
Ma pan racje
Zgadzam sie z panem! Ujawnienie teczek umocniloby pozycje Kosciola. Ale watpie w to, ze koscielne komisje zrobia rzetelna prace. Tu jestem pesymista. uwazam, ze jest to poczatek konca lustracji w Kosciele. Byblym ogromnie zaskoczony, gdyby K. Dziwisz okazal sie sila pro-lustracyjna. He really gives me bad vibes!
ŚWIETNA! ŚWIETNA WYPOWIEDŹ!
Gratulacje!
SPROSTOWANIE
Chodziło mi oczywiście o Pana Łukasza Adamskiego, przepraszam
Jedynym rozwiązaniem jest zmiana zasad lustracji
Jedynym rozwiązaniem jest zmiana zasad lustracji. Chodzi o sprawiedliwe potraktowanie duchownych tak jak innych grup zawodowych - osób zaufania publicznego. Niestety żadna koalicja tego nie zrobi ze strachu. Mogli by to zrobić przeciwnicy kościoła - postkomuchy ale z kolei lustracja godzi w nich samych.
Co do Dziwisza - przyspieszone atomowe awanse spowodowały jeszcze większe jego oderwanie od rzeczywistości.
Z powodu słabej orientacji w polityce krajowej jest cennym narzędziem dla hierarchów salonu: mieczem i tarczą. Był już wydzielony lepszy kościół "łagiewnicki" a teraz jest walka z lustracją. Salon triumfuje.
A publika jest buzowana tekstami "czy będzie charyzmatycznym przywódcą duchowym polskiego kościoła". Żenujące.
To,ze ks.Kard. Dziwisz jest
To,ze ks.Kard. Dziwisz jest zadufany w sobie to widac.A co z ta PRAWDA KTORA CIE WYZWOLI ? Czy to nie dotyczy naszych hiererchow?
sami doprowadzaja do zwatpienia.
decyzja Kardynała
Ciekawe jest zestawienie decyzji Kardynała Dziwisza z wypowiedzią Abp Michalika na temat lustracji.
"Lustracja duchownych nie jest też zadaniem Kościoła. Ewentualne upokorzenia będą oczyszczające dla Kościoła i potwierdzą zasady, które głosimy."
Można domniemywać, że część hierarchów - nie tych zwykłych kapłanów - poważnie obawia się ujawnienia sekretnych informacji. Próby "zamiecenia pod dywan", poprzez tworzenie kościelnych oddziałów IPNu pod różnymi "troskliwymi" nazwami, chyba najlepiej o tym świadczą. Jak do tej pory nabardziej sprzeciwiający się lustracji okazywali się "umoczonymi" w SBcji. Przykładem jest ks. Czajkowski. Odnoszę wrażenie, że "puszka pandory" już została przedziurawiona i chyba trudno będzie zatkać tą dziurę.
Sceptyk
Tak to prawda puszka zostala
Tak to prawda puszka zostala otwarta.
Jedynie Abp.Michalic zdobyl sie na odwage i uczciwe postawil sprawe lustracji ksiezy.
Jak do tej pory tylko ON zabral glos i to z godnoscia.
GRATULUJE Arcybiskupowi i sie modle za niego by go "Salonowcy" nie zniszczyli.
Nie znam się na prawie
Nie znam się na prawie kanonicznym. Mam więc prośbę do Autora o dokładniejsze wyjaśnienie skąd wie, że akórat o te trzy kanony chodzi? Proszę też o ustosunkowanie się do mojej interpretacji odniesienia tych trzech kanonów do ks. Zaleskiego.
1. Nikomu nie wolno bezprawnie naruszać dobrego imienia... To by oznaczało, że ks. Zaleski jest oskarżany o działania bezprawne.
2. Kto składa przełożonemu kościelnemu inne oszczercze doniesienie... To z kolei jest oskarżniem o oszczerstwo.
3. Tego, kto znajduje się w bardzo bliskiej okazji popełnienia przestępstwa lub na kogo w wyniku przeprowadzonego dochodzenia pada poważne podejrzenie popełnienia przestępstwa... To z kolei jest zarzutem popełnienia przestępstwa.
Ja się takich działań u ks. Zaleskiego nie dopatruję. Wręcz przeciwnie: uważam, że te działania były ostrożnme i cechujące się dążeniem do poznania prawdy a nie do zemsty czy szkalowania kogokolwiek. Czyżbyśmy mieli do czynienia z aż tak wielkim pęknięciem w KK?
W oświadczeniu Kard
W oświadczeniu Kard Dziwisza posłużył się on tymi kanonami. No własnie problem w tym drogi Panie, że nijak się one odnoszą do sytuacji Zaleskiego.
Światło odbite
Do tej pory J.E. kardynał Dziwisz świecił światłem odbitym. Obecnie podjął pierwszą próbę zabłyśnięcia własnym, ze skutkiem gorzej niż fatalnym. Swoją decyzją sprawia wrażenie, iż usiłuje zamieść śmieci mpod dywan metodą Michnika-Życińskiego.
Swego czasu marszałek Piłsudski scharakteryzował Edwarda Rydza - Śmigłego w następujący sposób: "najlepszy dowódca dywizji piechoty w Polsce, w żadnym przypadku nie nadaje się na wodza naczelnego". Mam nadzieję, że o J.E. nie trzeba będzie mówić: w żadnym wypadku nie nadaje się na ordynariusza poważnej diecezji.
Koledze Adamskiemu gratuluję kolejnego świetnego tekstu. A jego zaangażowanie emocjonalne zupełnie mnie nie razi. Jako stary belfer wiem, że zbyt wielu jego rówieśników ma wszystko gdzieś.
To nie chowanie głowy.
Myślę, że to, na temat "lustracji" Kardynał Dziwisz ma rację. Nie znamy tego co nam dane. Panie Łukaszu, Kargynał powinien być pańskim autorytetem, skoro jest pan Katolikiem, bo gdy nie, to tak jak dowódca w wojsku, który ma zawsze rację, ale skoro ja nie jestem w wojsku to mi jego racja wisi, i nie reaguję na krzyk "baczność". Choć nie jestem katolikiem, to myślę że temat lustracji powinien być przekazany historykom, a my powinniśmy patrzeć na Człowieka, co chce zrobić, a nie jaki był.
Co znaczy "nie znamy tego co
Co znaczy "nie znamy tego co nam dane"?
Kolejny ateista zabrał się za pouczanie katolików o ich powinnościach wewnątrzorganizacyjnych, jakże to symptomatyczne dla formacji Koncernu:) I to Wyborcze ględzenie o człowieku.
Ile razy trzeba Wam powtarzać że celem lustracji jest usunięcie instrumentu szantażu i obnażenie fałszywych autorytetów przede wszystkim, nie zaś psychiczne dręczenie złamanych? Wyjątkowa tępota. Jak to u janczarów.
Ateistą to ja byłem jak
Ateistą to ja byłem jak miałem 18lat, teraz nie jestem. To po pierwsze. Po drugie, to te wasze powinności wewnątrzorganizacyjne przelewają się na całe społeczeństwo rozlewając jad. Po trzecie, lustracją powinni zajmować się historycy, nie nawiedzeni. Więcej krzywdy czynicie ludziom, jak pożytku społeczeństwu. Po czwarte, w tych przemielonych "dokumentach" nie ma obiektywnej prawdy, tylko BÓG ją zna, no chyba że niektórzy czują się bardziej kompetentni od Boga. I po piąte, "janczar" to określenie obszerne, pod którym i Ty się możesz zmieścić, tak samo jak ta Twoja "tępota". Pozdrawiam.
Pan może nazywa się Adaś
Pan może nazywa się Adaś Michnik?
I co ja mam Tobie
I co ja mam Tobie powiedzieć na takie dictum?
No muszę to co zawsze w takich przypadkach: Wyborczą jedzie na kilometr - w niej zamyka się cały Twój świat, samodzielnej myśli brak.
I jeszcze jedno - katolikiem nigdy nie byłem. Innowiercą też nie.
Pozdrawiam również
Wyborcza nie ma monopolu na logiczne rozumowanie
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Wyborcza działa emocjami,
Wyborcza działa emocjami, nie logiką, a monopol miała do tej pory (bo są symptomy że traci) dzięki szmalowi Solidarności (założycielskiemu-skradzionemu-zwielokrotnionemu) i tejże Solidarności mitowi.
Wyborczej nie czytam.
Niestety pudło. Głupio się przyznać, ale gazet prawie nie czytam, cielewizji nie oglądam, będąc na emeryturze mam czas, to trochę posiedzę przy internecie, a poglądy mam jakie mam.
W takim razie
W takim razie przepraszam.
Pozdrowienia
Dopuki byli kaci żyją
Dopuki byli kaci żyją bezkarnie nie jest to kwestia wyłącznie historyczna.
Re: To nie chowanie głowy.
O! I tu się zgadzam ? Kardynał Dziwisz jak najbardziej POWINIEN być dla nas autorytetem. I POWINIEN Pan to napisać właśnie do niego (i od niego żądać postawy godniej tego określenia).
Co do lustracji ? oczywiście że historycy powinni się zająć lustracją ? np. agentów Franciszka Józefa, współpracowników Aleksandra Macedońskiego. Natomiast organizacja zbrodnicza, którą była cała pezetpeer wraz z jej wyspecjalizowanymi agenturami, pracownikami i współpracownikami, powinna być objęta śledztwem prokuratorskim, ponieważ działa nadal, nielegalnie i na szkodę Państwa Polskiego.
Piotr K. z Opoczna
Konia kują, i to nie byle
Konia kują, i to nie byle jakiego, a pan Adamski i takie inne mądrale, jak Terlikowski podstwiają nogę kowalowi i jeszcze mówią, że to po to, aby mu pomóc, aby szybciej i aby lepiej się sprawił z robotą. Jakby chodziło nie o to, żeby konia rzetelnie podkuć, a tylko o to by pokaleczyć go jak najdotkliwiej.
Jakos nie słyszałem o listach otwartych do wszystkich świętych, by w ten sam sposób, jak ks. Zalewski zamiarowywał, wywołać poruszenie w środowisku dziennikarskim, czy nauczycielskim.
Czym one ustępują wagą, KOsciołowi, jesli chodzi o rząd dusz?
Może by pan Adamski, cos na ten temat wysmażył...
Proszę napisać taki list
Proszę napisać taki list otwarty a z pewnością podpiszą prawie wszyscy, po prostu sprawa kościelna zaistniała jako pierwsza i tyle.
To, że zaistniała, jako
To, że zaistniała, jako pierwsza, raczej zachęca do myślenia i chocby odrobiny nieufnej ostrożności, a nie -jak w przypadku - niektórych gorliwców, rzucania wszystkiego na jedną szalę.
Zauważyłem, że dośc dużą karierę robi ostatnio, takze i tu - na nowo odkryte okreslenie: użyteczni idioci. Ciekawe tylko, że zawsze rezerwuje się je dla innych.
A Panu zdarzyło się je
A Panu zdarzyło się je odnieść kiedykolwiek do siebie? Tak tylko pytam, bez żadnych sugestii tym razem.
Pan z kolei sugeruje działanie tajemnych sił, co i nie wykluczone, przyznaję - rzucić kler na pożarcie by zachować dziennikarskie hieny, a później może się coś wymyśli, jak przez 17 lat do tej pory, cxałkiem możliwe. To co, pisze Pan list - zgłaszam się jako pierwszy sygnatariusz.
Z samej pragmatyki
Z samej pragmatyki zwierzchnictwa wynika, że o nic innego nie może chodzic róznym ośrodkom władzy i autorytetu, jak o to, by sprowadzić mnie, a może i pana, do roli UI. I pewnie nie raz, nawet o tym nie wiedząc, dobrze się z tej roli wywiązywałem.
W sprawie listu w sprawie list... najlepiej proszę zainteresowac tych, którzy mają w tym już niejaką wprawę, takich właśnie jak Terlikowski, a może i Wildstein. Lubię, jak ludzie wykazują się konsekwencją...
po ludzku możliwa i usprawiedliwiona niepewność.
Wielu jest zawiedzionych tą decyzją. JE ks. kard. Dziwisz jest jednak ostatecznie odpowiedzialny za postępowanie ks. Isakowicza-Zaleskiego w tak poważnej sprawie i użył swojego autorytetu. Jednym z powodów decyzji JE może być chęć uniknięcia publicznego załatwiania konfliktów wewnątrz kościelnych. Oczywiście cala sprawa ma wiele aspektów i ich systematyczne rozważenie bardzo by sie przydało. Ja zwrócę tu uwagę na jeden z aspektów zasadniczych: jeżeli przyjdzie znowu czas, że przed konfrontacją z ?silami porządku? Polak katolik będzie przystępował do Spowiedzi Świętej to będzie chciał mieć po ludzku możliwą pewność, że spowiednikiem jest ks. Isakowicz-Zaleski a nie ks. prof. Czajkowski. I odpowiedzialność za tę pewność wziął na siebie JE ks. kard. Dziwisz. Mam nadzieję, że to dostrzega. W tej chwili Polak katolik ma pod tym względem po ludzku możliwą i usprawiedliwioną niepewność.
Nie ksiądz odpuszcza
Nie ksiądz odpuszcza grzechy, a Bóg. Grzechy spowiednika nie mają nic do tego. Z psychologicznego puntu widzenia, to nawet lepiej miec pewnosc, że ten, który nas spowiada, tez cos ma za uszami. Wspólnota w grzechu może nie cieszy, ale ośmiela do zwierzeń.
tu nie chodzi o grzechy spowiednika
tu nie chodzi o grzechy spowiednika ale o bezpieczenstwo spowiadajacego sie.
Re: tu nie chodzi o grzechy spowiednika
...i jego całej licznej rodziny, tzn. babki, dziadka, stryjka, i kijka wreszcie. Nie ma żartów, wezmą do tiurmy ani się nie obejrzy człowiek. A gdyby spowiednik miał jakiś sekretny przycisk pod stopą, to i z kościoła mogą w obrączki.
Nie ma żartów. Tak.
Niech pedofile spowiadaja pedofilow
Apogeum apologetyki p. Slawka!
Pan Slawek proponuje aby spowiednikami homoseksualistow byli kszieza homoseksualisci, spowiednikami pedofilow ksieza pedofile, zdrajcy zdrajcow,...
W tej checi nieruszania tej sprawy panu sie calkiem kregoslup moralny wykrzywil i plecie pan bzdury.
Pana komentarze na temat K. Dziwisza i lustracji w KK sa coraz to bardziej zalosne w swej nieskonczonej apologetyce.
Kiedy ja to wszystko
Kiedy ja to wszystko zaproponowałem? Czyzby moją jakże oczywistą uwagę odnoszącą sie do faktu, że wobec Boga, księża, jesli grzesza( a przeciez grzeszą), to tacy sami grzesznicy, jak my - odczytał pan aż tak dramatycznie. Mój Boże, nie, nigdy w życiu, oczywiście, że lepiej jakby spowiednikani homoseksualistów, byli księża hetroseksualni, najlepiej z dużą praktyką....Uspokoiłem pana?
Komentarze na różnych topikach
Komentarze w sprawie lustracji są na różnych topicach, więc pozwolę zachęcić sobie Państwa do przeczytania mojego, wprawdzie trochę nieuczesanego, ale odmiennego od p.Łukasza.
http://prawica.net/node/3822