Ks. Zaleski: wiarygodność i konsekwencja

To jest: Ludwik Skurzak

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski doczekał się kar kościelnych i zakazu prowadzenia badań naukowych. Trudno powiedzieć, co stało za decyzją kard. Stanisława Dziwisza. Jedno jest pewne. Hierarchia polskiego Kościoła przypomniała sobie, że dysponuje środkami dla dyscyplinowania duchownych.

Zamknięcie ust księdzu Tadeuszowi wydaje się być dyskusyjnymi i kłócącym się z poczuciem sprawiedliwości dla wielu ludzi. Może jednak są jakieś istotne powody, dla których należało to uczynić. Jednakowoż po dzisiejszych wydarzeniach żaden hierarcha polskiego Kościoła nie może już mówić, że wykazuje powściągliwość w stosowaniu kar kościelnych, gdyż nie chce stosować cenzury.

Wiele, wiele razy w mediach takich, jak Gazeta Wyborcza czy Tygodnik Powszechny znajdowały się publikacje duchownych, które były zgorszeniem dla wielu katolików ze względu, na co najmniej poważne wątpliwości, co do ich ortodoksyjności. Nigdy jednak nie spotykały się z publiczną reakcją hierarchii. Mało tego. Nie tak dawno Konferencja Episkopatu wydała szczegółowe przepisy dotyczące występowania duchownych w mediach. Od następnego dnia, gdy ujrzały one światło dzienne, były notorycznie łamane.

Od dziś, kiedy w tak budzącym wątpliwości przypadku, jak odebranie prawa ujawnienia prawdy księdzu Tadeuszowi, polscy katolicy mają prawo oczekiwać, a nawet żądać, żeby w tych wszystkich, jednoznacznych wypadkach, gdy duchowni zachowują się niegodnie, lub mówią rzeczy wątpliwe, co do zgodności z prawdami wiary lub wprost z nimi sprzeczne, reakcja będzie natychmiastowa. Inaczej wniosek, że kary i zakazy, które dotknęły księdza Tadeusza, miały jakieś inne przyczyn, będzie trudny do odparcia. Wiarygodność i konsekwencja muszą iść ze sobą w parze.

Ludwik Skurzak
www.konserwatyzm.pl

- - - - - - - -
Gorący temat: Lustracja w Kościele
http://prawica.net/Lustracja_w_Kosciele

To jest: Marek Bekier

wiarygodność i konsekwencja

cytuję Ludwik Skurzak:

Wiarygodność i konsekwencja muszą iść ze sobą w parze.

Obawiam się, że wiarygodni i konsekwentni będą tylko księża pokrzywdzeni, tacy jak ks. Zalewski. Najbardziej widocznym objawem konsekwencji będzie posłuszeństwo przełożonym a przełożeni będą jedynie konsekwentni w mnożeniu zakazów publikacji lecz nie będą wiarygodni.
Obym się mylił!

To jest: ulcik140

To skandal!

Jak mozna zamykac usta ksiedzu,ktory glosi prawde lub chce ta prawde ujawnic.Wlasnie to mnie zraza do KK.Czesto o sobie mysle,ze jestem na pewno chrzescijaninem ale czy rowiez katolikiem?W tym kontekscie nie mam takiej pewnosci.Jak przeanalizuje postepowanie niektorych dostojnikow koscielnych,to nie chce nalezyc do tego samego wyznania.Najblizsza jest mi Ewangelia,bez subiektywnych interpretacji Slowa Bozego.Obecnie po smierci JP II,nie widze dla siebie tej miary autorytetu w KK w Polsce.Wierzylam ,ze kard,Dziwisz nam Go zastapi,ale to byl blad.Polityka totalitaryzmu zwycieza zamiast otwartosci w stosunku do owieczek.Teraz w KK walcza dwie skrajnosci liberalizm ,ktory mnie odrzuca ,i totalitarizm ktory spowoduje wiecej anatem w stosunku do niepokornych duchownych.Otrzezwienie hierarchow, zapewne nastapi zbyt pozno.I co zostanie?Puste koscioly.Nadzieja nasza bedzie Bog, ale bez posrednictwa kaplanow.

Re: To skandal

Prosze sie nie zrazac do KK. KK to dzielo Chrystusa. Z powodu Jego nieustannej w nim obecnosci KK jest swiety. KK jest tez zarazem grzeszny z powodu obecnosci w nim slabego i ulomnego czlowieka.
Z powodu slabosci, ulomnosci czy ewidentnych bledow niektorych hierarchow nie mozna odchodzic od KK podobnie, jak sie nie odchodzi od nauki z powodu niektorych zlych nauczycieli, czy od medycyny z powodu niektorych kiepskich lekarzy.
KK potepil kiedys ojca Pio oskarzajac go o szarlatanstwo, by po pewnym czasie oglosic go swietym.
Marnych czy nawet niegodnych kaplanow znajdzie Pan we wszystkich wyznaniach. I ten problem nie moze rowniez nie ominac KK. Juz w gronie najblizszych apostolow Chrystusa znalazl sie jeden niegodny.
Ale bez nich i bez ich nastepcow ktoz pamietalby dzis o Chrystusie.
Ktoz by przemienial nam chleb w Jego Swiete Cialo?
Prawdy nie da sie zatrzymac i predzej czy pozniej, ujrzy ona swiatlo dzienne. Decyzja kard. Dziwisza jest dla mnie zadziwiajaca i chcialbym znac jej powody. Moze uwazal, ze to nie od KK nalezy rozpoczac lustracje. Ludze sie nadzieja, ze nie spowodowala jej niska chec ukrycia niektorych przyjaciol przed kompromitacja.
Prosze pamietac, ze przed Bogiem zdamy sprawe z naszych uczynkow wszyscy jednakowo, niezaleznie czy ktos jest prostym robotnikiem, czy kardynalem. A i przed ludzmi, prawda po jakims czasie zawsze na wierzch wyplywa.

To jest: ulcik140

Ma Pan tez racje p.RomanieI

Bo Chrystus powiedzial azebysmy ich nie nasladowali w zlym postepowaniu,ale nakazal nam sluchac tego co mowia . Homilie ,ktora wyglaszaja wczasie mszy swietych,fakt faktem,do zlych uczYnkow nie nawoluja,ale je pietnuja i ucza nas zyc po chrzescijansku.Ale nic na to nie poradze ,ze postepowanie i to duchownych tak wysoko stojacych w koscielnej hierchii zraza mnie wlasnie do nich bezposrednio,a posrednio i do KK.Nigdy natomiast ich postepowanie, nie ma zadnego wplywu, na sile potegi mojej wiary ,opartej na nauce Naszego Nauczyciela.Wypaczenia tej nauki przez ludzi duchownych, nie sa w stanienie , spowodowac zachwiania prawd wiary zawartych w Ewangelii.Tylko cos ostatnio coraz bardziej mi sie wydaje ,ze KK idzie pietami naprzod od Ewagengelii.I to mi sie nie podoba.Zapomnialem napisac,ze wielu kaplanow, co reprezentuja doly koscielne, wykonuja swoja posluge z poswieceniem i gleboka wiara.Oni lacza nas z Bogiem w czasie Eucharystii.Tym bladzacym,musimy przebczyc i prosic Boga ,zeby obdarzyl ich laska wiary,zeby nie bladzili a znalezli swego Pasterza,,i dobrze opiekowali sie Jego owieczkami.Tak jak On im nakazuje.

To jest: Michał Tyrpa

Upraszam się o minimum szacunku

dla nowohuckiego kapelana "Solidarności".

Owo minimum nakazuje na przykad poprawne zapisywanie nazwiska.
Bohater środowej konferencji w krakowskim klubie "Pod Gruszką" nazywa się Tadeusz ISAKOWICZ-ZALESKI (nie zaś, jak był łaskaw napisać p.Ludwik Skurzak "Sakowicz-Zalewski").

Jak to możliwe (do kroćset ogonem na mszę dzwoniących borutów i rokitów!), że żaden z prawicowonetowych czytelników nie zwrócił uwagi na tę wpadkę?!

Hańba!

To jest: Rafał Poniecki

Re: Upraszam się o minimum szacunku

Bo na tym forum - takie mam wrazenie - "nie wypada" zwracac uwagi na bledy w pisowni, w zwiazku z czym roi sie od nich.

Rafal Poniecki

W sprawie formalnej

Nie jest nic wiadome, żeby ks. I-Z został obłożony karami kościelnymi. Wg mediów został on tylko poinformowany jakie kary mogą go dotknąć, gdyby nie zastosował się do nakazu arcybiskupa.

W sprawie formalnej c.d.

A tak wogóle to ciekawe jest to, że "wg mediów". Czy ta Kuria nie ma rzecznika? To niedorzeczne! Czy o wszystkim musi nas informować Pani Olejnik?

Racja

Niewątpliwym wg mnie błędem Kurii było nieopublikowanie treści pisma wręczonego ks. I-Z. To była chyba przesada w konserwatyzmie.

To jest: Rafał Poniecki

Zadna przesada, zgodnie z tradycja.

cytuję indris:
Niewątpliwym wg mnie błędem Kurii było nieopublikowanie treści pisma wręczonego ks. I-Z. To była chyba przesada w konserwatyzmie.

Kosciol ma dluuuuuga tradycje starannego wyboru tego co, kiedy i gdzie opublikuje. A tradycje zamiatania pod dywan ma rownie dluga.
A w koncu list byl do x.I-Z; mieli go jeszcz publikowac w Wyborczej?

Rafal Poniecki

O, przepraszam

Opublikowała w sobotę GW, a na stronie Kurii -> błogostan!!

To jest: Lesław

Re: Ks. Zalewski: wiarygodność i konsekwencja

cytuję Ludwik Skurzak:
Od dziś, kiedy w tak budzącym wątpliwości przypadku, jak odebranie prawa ujawnienia prawdy księdzu Tadeuszowi, polscy katolicy mają prawo oczekiwać, a nawet żądać, żeby w tych wszystkich, jednoznacznych wypadkach, gdy duchowni zachowują się niegodnie, lub mówią rzeczy wątpliwe, co do zgodności z prawdami wiary lub wprost z nimi sprzeczne, reakcja będzie natychmiastowa. Inaczej wniosek, że kary i zakazy, które dotknęły księdza Tadeusza, miały jakieś inne przyczyn, będzie trudny do odparcia. Wiarygodność i konsekwencja muszą iść ze sobą w parze.

Ks. Tadeusz posłuchał się swojego biskupa, a inny mają to w nosie.

Bo biskup widocznie Mu na to pozwala.

Lesław trafił w dziesiątkę. Przecież przełożony ma możliwość, a nawet obowiązek pogonienia nieposłusznego kapłana - gdzie raki zimują. Szczególnie zaś tych, którzy sprzeniewierzaja się swojemu powiołaniu.

To jest: Jerzy Kałwak

Wolny człowiek może wybierać

Jako człowiek świecki mam potencjalnie większą swobodę wyboru. Powziąwszy pewną wiedzę o jakichś niegodziwościach, których ujawnienie mogłoby pomniejszyć lub zahamować nawet skalę niegodziwości jakiegoś rodzaju, mogę bez przeszkód ogłosić to lub przekazać jakimś upoważnionym organom. Prawdę powiedziawszy, powinienem to zrobić.
Ale, jeżeli zachodzi obawa, że mógłbym np. zaszkodzić swoim bliskim, to jestem usprawiedliwiony, jeżeli ogłoszenia tego zaniecham.
Rozumuję w ten sposób, że dla duchownego stan kapłański to odpowiednik rodziny dla świeckiego. Ksiądz Zaleski wiedział, co robi, zarówno wtedy, kiedy domagał się ujawnienia "czarnych owiec", jak i teraz, kiedy zrezygnował ze swojego wystąpienia. Kard. Dziwisz nie nakazał mu milczenia. On wybrał milczenie, cedując tym samym odpowiedzialność za ujawnienie "czarnych owiec" na swojego przełożonego. Będziemy czekać, co zrobi krakowska kuria. Po Dziwiszu wiele osób w Polsce oczekiwało bardzo wiele. Dziwisz to przecież wie.

Poza tym wszystkim, ks. Zaleski niedmiennie występuje jako lokalny duszpasterz i nie wkracza swoją działalnością na pole zarezerwowane dla instytucji stojących w hierarchii ponad nim. Działa pośród ludzi oczekujących naprawienia krzywd, jakich doznawali lub wciąż doznają z powodu cudzych niegodziwości. Ci ludzie dają mu mandat do przedstawiania faktów, jakie poznał. Gdyby więc je ujawnił, nie popełniłby przestępstwa, przed popełnieniem którego przestrzegł go przełożony. Chyba, że przełożony zna inne fakty, które wiedzy księdza Zaleskiego przeczą i dlatego go przestrzegł. Jeżeli tak jest, to ciąg dalszy pracy wykonanej przez ks. Zaleskiego powinien kontynuować abp. Dziwisz. Takie zobowiązanie zawarte jest wprost w jego liście do księdza.

To jest: jacek jarecki

Gra pan w szachy?

Jacek Jarecki
...pat w dwóch ruchach, ewentualnie tzw. wieczny remis.
Szachy, jako ekscytująca miliony gra, cosik podupadły ostatnimi laty? Nie sądzi Pan? Pozdrawiam

To jest: Jerzy Kałwak

W szachy grywam

i czasami wygrywam. Przypadkowo.

To jest: jacek jarecki

ale poza wszystkim, jest to tragedia, moim

Jacek Jarecki
...przynajmniej zdaniem. Ostatnie dwa dni są wielce przykre dla wielu ludzi. To, a propos szachów, moze być taki problem, jak dla mojego znajomego, który w wieku 6 lat połknął wieżę od kompletu szachowego swego stryjka. Podobno do dzisiaj, jej nie w....ł! No chyba, że tego nie zauwazył? Ale co to za pociecha dla stryjka, który od 35 lat musi dawać handicap swoim przeciwnikom?
Hej...głęboka myśl mi wyszła!
Pozdrawiam

To jest: Jerzy Kałwak

Nie zrozumiałem jej!

Wielka szkoda. Gdybym zrozumiał, zabawę mielibyśmy obaj.

To jest: jacek jarecki

wytłumaczenie jest bardziej skomplikowane

Jacek Jarecki
Coś zostało ukryte na wiele lat. Pozornie osłabia to gracza, któremu przychodzi grać bez znaczącej figury. Wchodzi element niepewności, czy wieża zniknęła na zawsze, czy może gdzieś się wala, a moze spłynęła do morza, a dalej?
Stryjek, haniebnie pozbawiony wieży, jako człowiek łżeszlachetny, gra słabszym kompletem figur, dając oczywistą przewagę przeciwnikowi.
Cóż z tego, skoro przeciwnik nigdy nie będzie, dzięki temu połykactwu szkodliwemu, prawdziwie zadowolony z gry.
Jak wygra, to wygrał z handicapem! Jak przegra to hańba!
Nie jest to zbyt klarowne, ale przeciwnikiem stryjka( comies) niech będzie Kościół, a nędznym połykaczem wiadome słuzby. Jeśli znajdzie się wieża, mniemam, że mozna będzie zagrać( po dokładnym wyszorowaniu tej połkniętej przed laty wieży)
Niestety, aby zacząć jej realnie szukać, nalezy zacząć od rozprucia brzucha zdradzieckiego połykacza!
Mniej więcej! Pozdrawiam niejasno!( ale całość jest tak mętna, że i komentarz taki być powinien)Ot, słówko wyleci skowronkiem, ajak się przyjżeć powraca wołem!

To jest: Marek Bekier

Po tym wyjaśnieniu

Po tym wyjaśnieniu powróciło nie wołem choć pewnie też nie skowronkiem. Nie znam się na zoologii na tyle by rozpoznać to zwierzę. A konkretnie to powstał taki problem: kto ma być rozpruwaczem brzucha? Instytucje, którym to zlecano jak dotąd wyglądają jak ten koń zaprojektowany przez komisję (dla nie znających żartu: wielbłąd to koń zaprojektowany przez komisję).

Re: Wolny człowiek może wybierać

cytuję Jerzy Kałwak:
... Chyba, że przełożony zna inne fakty, które wiedzy księdza Zaleskiego przeczą i dlatego go przestrzegł...

Może też być tak, że nie zna innych faktów lecz wnerwił się i zapanował nad szachownicą by Mu jakiś sześciolatek nie połknął figury - o czym już niżej pisał JJ.

To jest: Jerzy Kałwak

Dziwisz czymś się wnerwił?

Czym? Nie rozumiem tej prostej figury retorycznej, połkniętej przez bratanka.

Jest niewykluczone, że są

Jest niewykluczone, że są inne fakty które ks.Zalewskiemu są tak samo znane, jak mi tajemnice tajnych służb Watykanu, czyli nic a nic.
Nie wiem dlaczego zakładać, że Kosciół nie prowadził w komunistycznym państwie swojej własnej gry, że biernie poddawał sie inwigilacji na taką skalę, że dla hierarchów musiało to byc więcej, niż oczywiste.
Przygladali sie temu z założonymi rekoma?
Panie Ramzwelt, potrzebuje pana, pan musi cos wiedziec na ten temat..

Re: Jest niewykluczone, że są

cytuję Sławek:
Jest niewykluczone, że są inne fakty które ks.Zalewskiemu są tak samo znane, jak mi tajemnice tajnych służb Watykanu, czyli nic a nic.
Nie wiem dlaczego zakładać, że Kosciół nie prowadził w komunistycznym państwie swojej własnej gry, że biernie poddawał sie inwigilacji na taką skalę, że dla hierarchów musiało to byc więcej, niż oczywiste.
Przygladali sie temu z założonymi rekoma?
Panie Ramzwelt, potrzebuje pana, pan musi cos wiedziec na ten temat..

Otóż to, a szczególnie to: "że Kosciół nie prowadził w komunistycznym państwie swojej własnej gry".
I paczpan Sławek, dwa tysiące lat... a jesteśmy tu gdzie jesteśmy, i chcemy być, a nie tam gdzie one chcą żebyśmy byli.

I jakbym tak umiał

I jakbym tak umiał machnąć książke w trzy miesiące, to oczami wyobraźni już widzę te tytuły w gazetach: " Polski Dan Brown rozkodował lustrację", Murowany hicior...
Swoją drogą, ci nasi pisarze tępi jacyś, jak nie widzą złotych żył tuż pod powierzchnią gazetowych faktów, spekulacji oraz emocji, jakie dziś targają ludźmi.

Re: I jakbym tak umiał

cytuję Sławek:
I jakbym tak umiał machnąć książke w trzy miesiące, to oczami wyobraźni już widzę te tytuły w gazetach: " Polski Dan Brown rozkodował lustrację", Murowany hicior...
Swoją drogą, ci nasi pisarze tępi jacyś, jak nie widzą złotych żył tuż pod powierzchnią gazetowych faktów, spekulacji oraz emocji, jakie dziś targają ludźmi.

Panie Sławku, Pilch? Huelle?
Czytał Pan "Warunek"?

No tak, ale to wszystko

No tak, ale to wszystko jeszcze za mało podszyte realną tajemnicą, taką tajemnicą, która jest na wyciagnięcie reki, a jednocześnie ociera się o metafizykę i koniecznie chocby o cień bluźnierstwa.
Rylski jest mój ulubiony, od Powrotu. Ale mi nie chodzi o fantastyczny warsztat i jak w Warunku - historyczny sztafaż, tylko o "czytadło" na realich naszej polityki z paroma spiskami, tym jednym swiatowym. Tak sie zdobywa pisarską sławe i pieniądze. Niestety.

Re: No tak, ale to wszystko

cytuję Sławek:
No tak, ale to wszystko jeszcze za mało podszyte realną tajemnicą, taką tajemnicą, która jest na wyciagnięcie reki, a jednocześnie ociera się o metafizykę i koniecznie chocby o cień bluźnierstwa.
Rylski jest mój ulubiony, od Powrotu. Ale mi nie chodzi o fantastyczny warsztat i jak w Warunku - historyczny sztafaż, tylko o "czytadło" na realich naszej polityki z paroma spiskami, tym jednym swiatowym. Tak sie zdobywa pisarską sławe i pieniądze. Niestety.

No to piszpan.

To jest: Jerzy Kałwak

Kościół prowadził własną grę!?

Kościół prowadził własną grę z państwem komunistycznym!? I Kościół do tej pory o tym nie wie? Czy Sławek ma może na myśli taką samą grę, jaką prowadził w komunistycznym państwie rosyjski kościół prawosławny, czy może taką, o jakiej wiemy z działalności Prymasa Wyszyńskiego? Proszę sprecyzować, panie Sławku!

No własnie po to potrzebny

No własnie po to potrzebny mi był pan Ramzwelt, bo on zawsze ma ciekawe linki do rzeczy trudnych do wyobrażenia. Ale niczego bym nie wykluczał, zważywszy, że komuny już nie ma, a Kościół jest jak najbardziej. A w innych krajach postkomunistycznych, ani komuny, ani Kościoła (tak naprawdę).

To jest: Jerzy Kałwak

Ależ proszę sprecyzować,

proszę się nie obawiać własnych myśli, panie Sławku!

A pan by nie napisał takiej

A pan by nie napisał takiej książki o sekretnym, "gralicznym" fenomenie polskiego Koscioła? Wyszyński, Wojtyła, "Legion Pokory", Watykan w tle, Konszachty i jednoczesna Walka z władzą, Frakcje, Morderstwa, Podwójni Agenci, Tygodnik Powszechny, Pieniądze Rydzyka, Szare Eminencje, Tygiel, no mówie panu istny Tygiel Sekretnej Polityki, Ambicji i Namiętności. Pan ma warsztat, tę precyzję, pan by sobie poradził...

To jest: Jerzy Kałwak

Panie Słąwku -

nie odpowiedział Pan na moje pytanie. W każdym razie ta propozycja to odpowiedź nie jest.
Jeżeli ma Pan zapotrzebowanie, to od takich fikcji literackich jest u nas Łysiak. Mnie by to wyszło bardziej satyrycznie.

To jest: Jerzy Kałwak

Bez kropki!

Abp pisze się bez kropki, panie Jerzy!

Re: Bez kropki!

cytuję Jerzy Kałwak:
Abp pisze się bez kropki, panie Jerzy!

Ważniejsze jest, że jest arcybiskupem.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.